Pełny tekst orzeczenia

69



POSTANOWIENIE


z dnia 23 września 1998 r.


Sygn. Ts 90/98




Trybunał Konstytucyjny w składzie:

Wiesław Johann – przewodniczący
Krzysztof Kolasiński – sprawozdawca
Marek Safjan


po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym zażalenia z 24 sierpnia 1998 r. na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z 17 sierpnia 1998 r. o odmowie nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej Romana B.,


p o s t a n a w i a:


nie uwzględnić zażalenia.




Uzasadnienie:


W skardze konstytucyjnej nadanej w Urzędzie Pocztowym 15 czerwca 1998 r. zarzucono niezgodność przepisów “obowiązującego prawa o pomocy społecznej” z konstytucją. Pełnomocnik skarżącego wniósł o stwierdzenie przez Trybunał “podstawy do wznowienia postępowania, zmiany lub uchylenia decyzji” Miejskiego Komitetu Pomocy Społecznej w O. i Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K., odmawiającego przyznania świadczenia pieniężnego w postaci zasiłku celowego bezrobotnemu skarżącemu.
Trybunał Konstytucyjny postanowieniem z 17 sierpnia 1997 r. odmówił nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej wskazując, iż nie został przez skarżącego wyczerpany tok instancji, co na gruncie art. 46 ust. 1 ustawy z 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym stanowi warunek merytorycznego rozpoznania skargi. W szczególności skarżący nie złożył do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargi na decyzje administracyjne naruszające, jego zdaniem, przysługujące mu prawa konstytucyjne.
Na postanowienie to skarżący wniósł zażalenie z 24 sierpnia 1998 r. zarzucając w nim, iż Trybunał Konstytucyjny dokonał błędnej interpretacji art. 79 ust. 1 konstytucji w wyniku której uznał, iż niezbędnym warunkiem wyczerpania toku instancji było w sprawie skarżącego złożenie skargi do NSA. Zdaniem skarżącego przepis ten wskazuje, iż o konstytucyjnych prawach lub wolnościach ostatecznie rozstrzygnąć może sąd lub organ administracji publicznej. Wynika stąd, iż nie w każdej sprawie administracyjnej niezbędne jest wcześniejsze uzyskanie wyroku sądowego dla wyczerpania toku instancji. Skarżący stwierdził, iż w szczególności przypadek taki nie zachodzi wówczas, gdy kwestionowana jest przez niego nie sama treść rozstrzygnięć organów administracyjnych, lecz podstawa prawna ich wydania. Składanie wówczas skargi do Naczelnego Sądu Administracyjnego nie miałoby podstaw, skoro sąd ten bada jedynie zgodność decyzji administracyjnych z obowiązującym prawem. Zgodność ta nie jest natomiast przez skarżącego kwestionowana, uważa on natomiast, iż samo prawo, w oparciu o które decyzje zostały wydane, narusza regulacje konstytucyjne.

Trybunał Konstytucyjny zważył co następuje:

Zgodnie z art. 79 ust. 1 Konstytucji RP warunkiem merytorycznego rozpoznania skargi konstytucyjnej jest wydanie przez sąd lub organ administracji publicznej ostatecznego orzeczenia o prawach lub wolnościach konstytucyjnych skarżącego. Niezależnym od tego warunkiem jest wynikający z art. 46 ust. 1 ustawy z 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym wymóg wyczerpania toku instancji, przez co należy rozumieć skorzystanie przez skarżącego z przysługujących mu środków ochrony jego praw lub wolności. Zawarte w art. 79 ust. 1 Konstytucji RP alternatywne określenie organów rozstrzygających o prawach lub wolnościach konstytucyjnych skarżącego nie oznacza, iż w przypadku postępowania administracyjnego wystarczające jest uzyskanie decyzji organu drugiej instancji lub organu działającego jak organ drugiej instancji. Regulacja ta bowiem stwierdza jedynie, iż rozstrzygnięcie o prawach lub wolnościach konstytucyjnych skarżącego ma mieć ostateczny charakter. Owej ostateczności nie można utożsamiać z pojęciem “ostatecznej decyzji” w rozumieniu kodeksu postępowania administracyjnego. W rozumieniu art. 79 ust. 1 Konstytucji RP sąd lub organ administracyjny ostatecznie orzekł o prawach lub wolnościach konstytucyjnych wówczas, gdy skarżącemu nie przysługuje już żaden środek umożliwiający wszczęcie postępowania, w ramach którego może dojść do zmiany lub uchylenia tego orzeczenia, ani też postępowanie takie się nie toczy. Ostateczny charakter decyzja organu administracyjnego może więc otrzymać zarówno wówczas, gdy skarżący nie złożył w wymaganym do tego terminie zażalenia do organu drugiej instancji, jak i dopiero wówczas, gdy w sprawie zapadło orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego i skarżącemu nie przysługuje już żaden inny środek zaskarżenia.
Niezależnie od warunku wydania ostatecznego rozstrzygnięcia o prawach lub wolnościach konstytucyjnych skarżącego, niezbędne jest wyczerpanie przez niego toku instancji. Trybunał Konstytucyjny w pełni podtrzymuje pogląd wyrażony w uzasadnieniu postanowienia z 17 sierpnia 1998 r. wraz z przedstawioną tam argumentacją, iż warunkiem wyczerpania toku instancji w przypadku sprawy administracyjnej jest skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego, jeżeli przysługuje ona stronie tego postępowania. Nie ma racji skarżący twierdząc, iż w takim wypadku użyte w art. 79 ust. 1 konstytucji alternatywne wskazanie na sąd lub organ administracji publicznej nie miałoby uzasadnienia. Z jednej bowiem strony w całej kategorii spraw administracyjnych wyłączona jest kognicja NSA, z drugiej strony w sprawie administracyjnej w istocie rozstrzygnięcie o konstytucyjnych prawach skarżącego zawarte jest w merytorycznej decyzji organu administracyjnego, która jedynie walor ostatecznego orzeczenia nabiera po zakończeniu postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, o ile postępowanie takie zostało wszczęte.
Twierdzenie skarżącego, iż zbędne jest zwracanie się do NSA o kontrolę decyzji administracyjnej w przypadku, gdy kwestionuje się nie jej treść, lecz podstawę prawną jej wydania również nie wydaje się zasadne. Jak bowiem podkreślono w skardze konstytucyjnej przepisy ustawy o pomocy społecznej są “nieprecyzyjne”, a ponadto “dowolnie na niekorzyść skarżących interpretowane”. W takiej sytuacji prawnej tym bardziej uzasadnione jest złożenie skargi do NSA zawierającej wskazanie jak, zdaniem skarżącego, należy prawidłowo oraz z uwzględnieniem jego słusznych interesów interpretować przepisy tej ustawy. Naczelny Sąd Administracyjny dokonując bowiem wykładni ustawy w zgodzie z konstytucją i podlegając wyłącznie konstytucji oraz ustawom (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP) mógłby bowiem odmiennie ocenić sprawę skarżącego, niż uczyniły to organy administracji państwowej. Rezygnując jednak ze zwykłego środka ochrony swoich praw skarżący, z uwagi na brzmienie art. 46 ust. 1 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym pozbawił się równocześnie możliwości zainicjowania postępowania przed tym Trybunałem.
Także pozostałe przedstawione w zażaleniu argumenty, przemawiające zdaniem skarżącego przeciwko stanowisku zajętemu przez Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu z 17 sierpnia 1998 r. nie mogą zostać uwzględnione. W szczególności skarżący nie ma racji twierdząc, iż zaliczenie postępowania przed NSA do toku instancji otwiera możliwość przyjęcia, iż także wniosek o rewizję nadzwyczajną orzeczenia tego sądu również należałoby traktować jako konieczny warunek poprzedzający wystąpienie ze skargą konstytucyjną. Skarżący zdaje się pomijać, iż o ile ze skargą do NSA wystąpić może samodzielnie ten, do którego odnosi się decyzja administracyjna, o tyle wniosek o rewizję nadzwyczajna nie jest już środkiem, który przysługuje samem skarżącemu, lecz złożyć go mogą wyłącznie enumeratywnie wyliczone podmioty. Dlatego też wniosek taki nie może być zaliczony do środków obrony przysługujących mu praw lub wolności konstytucyjnych.
Niezależnie od niespełnienia warunków określonych w art. 46 ust. 1 ustawy z 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym odmowa nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej uzasadniona była także tym, iż skarżący, wbrew twierdzeniom zawartym w zażaleniu, nie dochował siedmiodniowego terminu do uzupełnienia braków formalnych wskazanych w zarządzeniu sędziego Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 1998 r. Pismo Okręgowej Rady Adwokackiej w K. zostało przesłane do Trybunału Konstytucyjnego 29 lipca 1998 r. (data stempla pocztowego), tymczasem siedmiodniowy termin do uzupełnienia braków formalnych skargi upłynął 27 lipca 1998 r. Zarządzenie sędziego Trybunału Konstytucyjnego zostało bowiem pełnomocnikowi skarżącego doręczone 20 lipca 1998 roku.
W tym stanie rzeczy zażalenie na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z 17 sierpnia 1998 r. o odmowie nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej nie mogło zostać uwzględnione.