Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt V ACa 304/16

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 lutego 2017 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku – V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Artur Lesiak (spr.)

Sędziowie:

SA Maryla Domel-Jasińska

SO del. Teresa Karczyńska - Szumilas

Protokolant:

starszy sekretarz sądowy Joanna Makarewicz

po rozpoznaniu w dniu 9 lutego 2017 r. w Gdańsku na rozprawie

sprawy z powództwa K. K. (1)

przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej w W.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w (...)

z dnia 18 lutego 2016 r., sygn. akt I C 341/15

I.  oddala apelację;

II.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3.600 (trzy tysiące sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Na oryginale właściwe podpisy.

Sygn. akt V ACa 304/16

UZASADNIENIE

Powód, K. K. (1), wniósł o zasądzenie od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. kwoty 80.000 wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 7 marca 2015 roku do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z powodu śmierci brata A. K., do której doszło na skutek obrażeń doznanych w wypadku komunikacyjnym z dnia (...) roku. Ponadto powód wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wg norm przepisanych.

W obszernym uzasadnieniu, wskazywał na silne więzi łączące go ze zmarłym bratem, negatywne odczucia, jakie do dnia dzisiejszego towarzyszą mu po śmierci brata, trudności w przystosowaniu się do nowej rzeczywistości.

Pozwany, Towarzystwo (...) S. A. w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg. norm przepisanych (k.67 i nast.).

Na uzasadnienie podał, że roszczenie z art. 446§4 kc przysługuje jedynie najbliższym członkom rodziny zmarłego. Powód nie udowodnił zaś, by więź łącząca go ze zmarłym uzasadniała zasądzenie na jego rzecz żądanej kwoty zadośćuczynienia. Założył bowiem własną rodzinę i nie mieszkał z bratem. Nadto przebywał za granicą, co w sposób naturalny rozluźnić musiało więź między rodzeństwem.

Niezależnie od powyższego pozwany zakwestionował żądanie co do wysokości, podnosząc, że wysokość zadośćuczynień, którego domaga się powód, jest rażąco wygórowana, dowolna i nie znajduje podstaw w zgromadzonym materiale dowodowym.

Strona pozwana zakwestionowała także żądanie odsetkowe, podnosząc, że odsetki ustawowe w razie sporu co do zasadności i wysokości zadośćuczynienia należą się od daty wyrokowania.

Wyrokiem z dnia 18 lutego 2016 r. o sygn. Akt akt I C 341/15 Sąd Okręgowy w (...) zasądził od pozwanego Towarzystwa (...) ‘WARTA” S.A. w W. na rzecz powoda K. K. (1) kwotę 30.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 07.03.2015 roku do dnia 31.12.2015 roku, a od dnia 01.01.2016 roku z ustawowymi odsetkami za opóźnienie do dnia zapłaty (pkt 1), oddalił powództwo w pozostałej części (pkt 2), jak również zasądził od pozwanego Towarzystwa (...) ‘WARTA” S.A. w W. na rzecz powoda K. K. (1) kwotę 595,80 zł tytułem zwrotu części kosztów procesu (pkt 3).

Sąd Okręgowy wskazał, że powyższy wyrok oparł na następujących ustaleniach i rozważaniach:

W dniu (...) roku A. K.-brat powoda poniósł śmierć na skutek obrażeń doznanych w wypadku samochodowym, którego sprawca w dacie zdarzenia miał zawartą ze stroną pozwaną umowę odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych.

W toku postępowania likwidacyjnego pozwane Towarzystwo (...) decyzją z dnia (...) roku przyjęło swoją odpowiedzialność za skutki powyższego zdarzenia. Odmówiło jednakże przyznania powodowi żądanego przez niego zadośćuczynienia w kwoce 100.000 zł, uznając, że nie jest on najbliższym członkiem rodziny zmarłego w rozumieniu art. 446 § 4 kc.

A. K. był jedynym rodzeństwem powoda. W dacie śmierci miał 42 lata (urodził się (...)). Był on żonaty i miał jedną pełnoletnią już córkę. Mieszkał wraz żoną w P.. Przeszło rok przed śmiercią przeszedł na emeryturę. Wcześniej pracował jako funkcjonariusz (...).

Powód K. K. (1) był młodszy o niecały rok od zmarłego brata. Z racji małej różnicy wieku bracia wychowywali się razem, mieli wspólnych kolegów, zainteresowania, uczęszczali do tych samych szkół. Oboje, mniej więcej w tym samym czasie, tj. w połowie lat 90 – tych, opuścili dom rodzinny. Byli świadkami na swoich ślubach, ojcami chrzestnymi swoich dzieci. Z racji wykonywanych

obowiązków zawodowych, specyfiki ich pracy, kontaktowali się głównie telefonicznie, a w okresach przebywania powoda za granicą, co miało miejsce w latach 2006-2009 i 2014, także poprzez skypa. Spędzili wspólnie kilka dni wakacji w 2008 roku. W okresach, kiedy powód pracował w Polsce bracia spotykali się w weekendy w domu rodzinnym, znajdującym się P.. Tam też spędzali część świąt. Natomiast urodziny i imieniny obchodzili w gronie założonych przez siebie rodzin, składali jednak sobie życzenia telefonicznie. Bracia wspierali się wzajemnie, zwierzali się sobie ze swoich problemów, dzielili swoimi pasjami. Każdy z nich wiedział o tym co dzieje się w życiu drugiego.

W dacie tragicznego zdarzenia powód przybywał we Francji, gdzie od (...) roku pełnił (...) w (...). O śmierci powoda poinformowały go telefonicznie matka i żona. Powód płakał. Wystąpił o udzielenie mu urlopu okolicznościowego i już następnego dnia przyjechał do Polski. Po drodze musiał zatrzymać się w Niemczech, albowiem nie mógł spokojnie prowadzić samochodu. K. K. (1) po śmierci brata stracił radość życia, posmutniał, stał się wyciszony, gorzej sypiał. Stres odreagowywał biegając, jeżdżąc na rowerze. Wspomagał się też ziołowymi preparatami na uspokojenie. Najtrudniejsze dla powoda były pierwsze święta po śmierci brata. Spędził je wraz z żoną, synem i rodzicami u teściów. Nie cieszyły one powoda, chciał by minęły jak najszybciej. K. K. (1) nie może pogodzić się ze śmiercią brata. Praktycznie codziennie myśli o nim, wspomina go, ogląda zdjęcia. Nosi przy sobie spinki od mankietów jakie sprezentował mu brat z okazji wyjazdu na służbę do Francji. Spinki te stanowią dla powoda bardzo ważną pamiątkę. Na biurku powód ma zdjęcie brata. Emocjonalnie przeżywa sceny filmowe, w których ukazane są relacje między braćmi. Życie towarzyskie ograniczył do spotkań jedynie z najbliższymi przyjaciółmi. Powód od śmierci brata stara unikać się jazdy samochodem, odczuwa lęk o bezpieczeństwo żony i dzieci. Przez pewien czas od śmierci brata nie mógł przekroczyć progu jego domu, udało mu się to dopiero niedawno. Dotknęło go wówczas poczucie pustki.

Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy oparł na niekwestionowanych co do

autentyczności dokumentach złożonych przez obie strony. Nadto Sąd I Instancji również dał wiarę zeznaniom powoda i zeznaniom słuchanych w sprawie świadków: K. K. (2) i T. K.. Sąd Okręgowy uznał, że brak jest bowiem podstaw do uznania, że ich twierdzenia są gołosłowne, tendencyjne. Przesłuchanie ich było spontaniczne, logiczne i konsekwentne. Znalazło oparcie w zasadach doświadczenia życiowego. Zeznania te były szczegółowe, odnosiły się do konkretnych sytuacji życia powoda i jego brata, cechowały się obiektywizmem. Świadkowie nie wyolbrzymiali cierpień powoda. Odnosi się to także do zeznań powoda. Zdaniem Sądu I Instancji brak jest podstaw do kwestionowania zeznań powoda i zeznań świadków, albowiem bezsprzecznie wynikało z ich spójnych twierdzeń, że śmierć A. K. była dla powoda szczególnie bolesnym przeżyciem, w wyniku, którego doznał cierpienia i bólu. Stracił bowiem bliską osobę, z którą był emocjonalnie związany i która była w jego życiu ważna.

Sąd I Instancji stwierdził, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie co do zasady i częściowo co do wysokości.

Podstawę materialnoprawną, na której oparte jest żądanie zadośćuczynienia stanowi art. 446§4 w myśl którego, Sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Sąd Okręgowy wyjaśnił, że w niniejszej sprawie pozwany nie kwestionował swojej odpowiedzialności za skutki zdarzenia z dnia (...) roku. Wnosząc o oddalenie powództwa strona pozwana, nie negując, że powód pozostawał z bratem w dobrych stosunkach, utrzymywała, że nie może on jednak zostać zaliczony do grona najbliższych członków jego rodziny. Powód założył bowiem własną rodzinę, nie mieszkał z bratem i bezpośrednio przed jego śmiercią przebywał za granicą, co w sposób naturalny musiało rozluźnić istniejące między nimi więzi. Niezależnie od powyższego podnosiła, że dochodzona przez powoda kwota zadośćuczynienia jest nadmierna.

Sąd I Instancji podkreślił zatem, że spór między stronami miał więc charakter prawny i dotyczył po pierwsze wykładni występującego w art. 446 § 4 kc pojęcia „najbliższy członek rodziny”. A po drugie wysokości dochodzonego roszczenia.

W ocenie Sądu Okręgowego, powoda, jako brata zmarłego A. K., a więc krewnego drugiego stopnia w linii bocznej, należy ponad wszelką wątpliwość uznać za najbliższego członka rodziny, uprawnionego do dochodzenia zadośćuczynienia. Pojęcia „rodziny” użytego w wyżej wskazanym przepisie nie można bowiem rozumieć w oderwaniu od jego normatywnego znaczenia, opartego na związku małżeńskim oraz więzach pokrewieństwa i powinowactwa. Strona pozwana niezasadnie zdaje się zrównywać pojęcie „najbliższego członka rodziny” z okolicznościami, które mają znaczenie dla oceny krzywdy wywołanej śmiercią osoby najbliższej. Kwestie, które istotne są z punktu widzenia oceny więzi łączących powoda i zmarłego brata, a tym samym skutków, jakie w sferze psychicznej powoda wywarło ich zerwanie na skutek czynu niedozwolonego, nie mają żadnego związku z pojęciem „najbliższego członka rodziny”, zwłaszcza w sytuacji gdy z roszczeniem występuje osoba związana ze zmarłym węzłem pokrewieństwa. Zdaniem Sądu I Instancji nie sposób więc podzielić poglądu pozwanego, by o przynależeniu do kręgu najbliższych członków rodziny decydowały takie kwestie jak pozostawanie we wspólnym gospodarstwie domowym, pewna zależność od zmarłego, czy to, że braci łączyły szczególne relacje w tym znaczeniu, że wykraczały one poza typowe przywiązanie jakie istnieje między rodzeństwem w prawidłowo funkcjonujących rodzinach.

Wobec wykazania, że powód należy do kręgu najbliższych członków rodziny zmarłego A. K., Sąd I Instancji w dalszej kolejności oceniał rozmiar doznanej przez niego w wyniku śmierci brata krzywdy.

Jak wyjaśnił Sąd Okręgowy powód dochodzi w niniejszej sprawie zadośćuczynienia za szkodę niematerialną, którego nie da się w prosty sposób przeliczyć na pieniądz i którego wielkość ma siłą rzeczy charakter oceny. Nie sposób jest bowiem znaleźć żadnych uniwersalnych mierników za pomocą których możliwe byłoby zbadanie rozpaczy, cierpienia, rozmiaru uczuć wynikających z zerwania więzi łączących rodzinę. W każdym przypadku i w stosunku do każdej osoby

uprawnionej do zadośćuczynienia należy podchodzić indywidualnie, stosując do oceny krzywdy kryteria obiektywne. Sąd I Instancji podkreślił także, iż roszczenie w tym zakresie nie ma celu wyrównania straty w postaci śmierci osoby najbliższej leczy tylko złagodzenie cierpienia wywołanego ową stratą. Okolicznościami wpływającymi na wysokość tego świadczenia wypracowanymi przez judykaturę są m.in. cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, dramatyzm doznań osób bliskich zmarłego, poczucie osamotnienia i pustki po jego śmierci, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rolę w rodzinie pełnioną przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci osoby bliskiej, stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości i zdolność do jej zaakceptowania, wiek pokrzywdzonego.

W ocenie Sądu I Instancji z przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego, w tym w szczególności z zeznań powoda oraz z zeznań świadków K. K. (2) i T. K., wynika w sposób nie budzący wątpliwości, że w wyniku śmierci osoby bliskiej - brata, powód doznał znacznych cierpień moralnych i psychicznych. Zmarły A. K. był bowiem jego jedynym bratem. Bez wątpienia też powoda ze zmarłym bratem łączyła silna i pozytywna więź, prawidłowo ukształtowana w okresie ich dzieciństwa i wczesnej młodości, a w dalszym życiu oparta na trosce, wsparciu i zaufaniu. Pomimo tego że każdy z braci założył swoje rodziny, to pielęgnowali oni łączące ich więzi rodzinne poprzez częste kontakty telefoniczne, spotkania w domu rodzinnym, wiedzieli o tym co dzieje się w ich życiu, byli dla siebie ważni, o czym świadczy chociażby podarunek jaki powód otrzymał od brata z okazji wyjazdu na służbę poza granicami państwa, charakterystyczne powiedzenia, tylko przez nich rozumiane. Do chwili obecnej powód kultywuje pamięć po zmarłym A. K., co potwierdzają odwiedziny jego grobu, oglądanie zdjęć, wspominanie go w rozmowach z członkami rodziny, trzymanie jego zdjęcia na biurku. Sąd Okręgowy podkreślił także, że w okolicznościach tej konkretnej sprawy, oddzielne prowadzenie gospodarstw domowych przez braci nie może być uznane automatycznie za dowód na osłabienie relacji między nimi. Mając na uwadze, że oboje bracia byli już dojrzałymi czterdziestoletnimi mężczyznami, fakt że każdy z nich założył własną rodzinę,

należy uznać za sytuację typową. Podobnie fakt przebywania przez powoda poza granicami kraju na kilka miesięcy przed śmiercią brata powoda, wynikający z obowiązków zawodowych nie przesądza automatycznie o osłabieniu więzi między powodem a zmarłym bratem. Natężenie więc uczucia smutku, przygnębienia jakie towarzyszyło powodowi, było niewątpliwie znaczne właśnie ze względu na silną więź, jaka łączyła go ze zmarłym bratem.

Jak wyjaśnił Sąd Okręgowy na zwiększenie poczucia krzywdy i straty u powoda miały bezsprzecznie wpływ także i okoliczności, w jakich doszło do utraty życia przez brata powoda. Była to śmierć nagła – w skutek wypadku drogowego, przy czym A. K. był jedyną ofiarą śmiertelną z kilku poszkodowanych. Powód na stratę tę nie był w żaden sposób przygotowany. Nie miał możliwości pożegnania się z bratem, „oswojenia się” z jego odejściem, jak to ma miejsce w sytuacjach, gdy śmierć wywołana jest chorobą. W tym przypadku miała ona charakter nagły, tragiczny i w pełni uzasadnione jest przekonanie, że gdyby nie doszło do owego wypadku, A. K. mógłby jeszcze żyć przez wiele lat i cieszyć swoją obecnością powoda. Pomimo upływu przeszło roku czasu od zdarzenia ból i poczucie krzywdy nadal powoda dotykają czemu dał on wyraz w swych zeznaniach.

Z drugiej jednak strony, uznał Sąd I Instancji, iż żądana w pozwie przez powoda kwota z tego tytułu jest zdecydowanie zawyżona. Śmierć brata wywołała u powoda zaburzenia emocjonalne, poczucie żalu, krzywdy, niewykraczające jednakże poza typowe odczucia po stracie osoby bliskiej. Z doświadczenia życiowego wynika też, iż w przypadku gdy rodzeństwo przez długi okres czasu prowadzi własne, oddalone od siebie gospodarstwo domowe i posiada własne rodziny, to nawet przy utrzymywaniu stałego telefonicznego kontaktu, nagła śmierć jednego z nich i związane z tym poczucie pustki stanowi dla drugiego mniejsze doznanie psychiczne niż w sytuacji gdyby mieszkali w pobliżu i mieli praktycznie codzienny bezpośredni kontakt. Nadto z racji pracy poza granicami kraju, krzywda powoda nie była potęgowana poprzez bezpośrednią obserwację żałoby żony i dzieci zmarłego a także rodziców powoda. Pomimo niewątpliwie przeżytej traumie i szoku, długotrwałego nagromadzenia negatywnych emocji funkcjonowanie powoda w życiu zawodowym, rodzinnym, społecznym nie uległo istotnemu zaburzeniu. Powód nadal służy poza

granicami kraju, ma również wsparcie ze strony swojej żony i dzieci. Śmierć brata, nie wpłynęła też na rozluźnienie więzi z pozostałymi członkami. Przeciwnie, jak sam stwierdził powód, zbliżyła jej członków, w tym tych bliskich, z którymi od lat powód i jego rodzice nie widzieli się (k.111).

Biorąc pod uwagę powyższe rozważenia, w ocenie Sądu Okręgowego, odpowiednią kwotą tytułem zadośćuczynienia na rzecz powoda będzie kwota 30.000 zł.

O odsetkach ustawowych Sąd I Instancji rozstrzygnął w oparciu o art. 14 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w zw. z art. 481 § 1 kc Sąd I Instancji zasądził odsetki ustawowe zgodnie z żądaniem pozwu – od dnia 7 marca 2015 roku, mając na względzie, iż wymagalność roszczeń odsetkowych nastąpiła z datą wcześniejszą niż żądaną przez powoda.

Pozwany ubezpieczyciel po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego, wskutek zgłoszenia powoda z dnia 27 stycznia 2015 roku, opiewającego na kwotę zadośćuczynienia w wysokości 100.000 zł, zaprezentował stanowisko odmowne w sprawie przyznania dochodzonego przez niego roszczenia. W ocenie Sądu I Instancji bez wątpienia zatem na moment podjęcia decyzji (7 marzec 2015 roku), pozwanemu znany był rozmiar krzywdy powoda. Ciężar dowodu, że spełnienie świadczenia w tym terminie nie było możliwe, obciąża - w świetle ww. art. 14 ust. 2 , pozwanego. Jak wyjaśnił Sąd Okręgowy- w niniejszej sprawie strona pozwana takiego dowodu nie przeprowadziła.

W pozostałym zakresie Sąd I Instancji oddalił żądanie powoda, jako wygórowane (pkt 2 wyroku).

O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 kpc, w zw. z art. 98 §1 i § 3 kpc, art. 99 kpc przy zastosowaniu§6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U.2013.490 j.t.),

stosunkowo je rozdzielając, mając na uwadze, że w przypadku powoda, wygrał on spór w 37,5 %, zaś pozwany w 62,5 %.

Na koszty powoda złożyły się: wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 3.600 zł., opłata skarbowa za udzielenie pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, a także opłata od pozwu: 4.000 zł. Na koszty pozwanego złożyło się: wynagrodzenie fachowego pełnomocnika w wysokości 3.600 zł. oraz opłata 17 zł od udzielonego pełnomocnictwa. Stosunkowo rozdzielając powyższe koszty procesu, Sąd Okręgowy orzekł o nich, jak w punkcie 3 sentencji wyroku.

Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany, który zaskarżył go w części co do kwoty ponad 20 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 07 marca 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r., a od 01 stycznia 2016 r. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wyrokowania tj. 18 lutego 2016 r. , w części odnoszącej się do odsetek od niezaskarżonej kwoty należności głównej od dnia 07 marca 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r., a od 01 stycznia 2016 r. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wyrokowania jak również w zakresie punktu 3 wyroku. Skarżący zarzucił:

1.  rażące naruszenie art. 446 §4 kc przez uznanie, iż zasądzona na rzecz powoda kwota zadośćuczynienia jest niewygórowana i odpowiednia

2.  rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, a to art. 233 §1 kpc poprzez naruszenie granic swobodnej oceny dowodów oraz dowolne, a nie wszechstronne rozważanie materiału dowodowego, a w konsekwencji uznanie, że śmierć dorosłego brata, panujące stosunki rodzinne, częstotliwość kontaktów uzasadniają przyznanie zadośćuczynienia w zasądzonej wysokości

3.  naruszenie art. 363 §2 kc w związku z art. 481 §1 kc przez uznanie, iż pozwany popadł w zwłokę w spełnieniu świadczenia w dacie innej niż data wyrokowania.

W oparciu o tak skonstruowane zarzuty skarżący wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie żądań pozwu w zaskarżonym zakresie z uwzględnieniem kosztów postępowania za obie instancje, względnie o uchylenie

wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania z uwzględnieniem kosztów postępowania za obie instancje.

W uzasadnieniu apelacji pozwany wyjaśnił, że zasądzone przez Sąd I Instancji zadośćuczynienie za jest rażąco wygórowane w stosunku do rozmiaru krzywdy powoda oraz aktualnego poziomu życia polskiego społeczeństwa. Apelujący zwrócił przy tym uwagę na szereg okoliczności, które w jego ocenie przemawiają za koniecznością obniżenia zasądzonego na rzecz powoda zadośćuczynienia. Skarżący zakwestionował również termin wymagalności roszczenia. Przywołując orzecznictwo apelujący wskazał, że w razie ustalania wysokości zadośćuczynienia według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy uzasadnione jest przyznanie odsetek dopiero od chwili wyrokowania.

W odpowiedzi na apelacje powód wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje:

Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie.

Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i czyni je podstawą również własnego rozstrzygnięcia. Podziela także dokonaną przez ten Sąd ocenę przeprowadzonych w sprawie dowodów jako nienaruszającą zasady oceny dowodów, która wynika z art. 233 § 1 k.p.c. Podziela również stanowisko tego Sądu w zakresie podstawy prawnej rozstrzygnięcia i się do niej odwołuje bez potrzeby jej powtarzania.

W apelacji postawione zostały zarówno zarzuty naruszenia prawa materialnego, jak i procesowego. Zauważyć trzeba, że prawidłowość zastosowania lub wykładni prawa materialnego może być właściwie oceniona jedynie na kanwie niewadliwie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Skuteczne zatem zgłoszenie zarzutu dotyczącego naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony przez sąd pierwszej instancji stan faktyczny, będący podstawą zaskarżonego wyroku, nie budzi zastrzeżeń (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 1997 r., II CKN 60/97).

Z powyższych względów ocenę zasadności apelacji należy rozpocząć od zarzutu naruszenia prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. Skuteczność zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wskazania jaki konkretnie dowód przeprowadzony przez Sąd został przez niego oceniony wadliwie, w czym wadliwość tej oceny się wyraża i jaki wywarła ona wpływ na wynik sprawy. W tym miejscu zauważyć trzeba, że gdy chodzi o zarzut naruszenia przepisu art. 233 k.p.c., zakreślającego Sądowi granice oceny zebranego materiału dowodowego, to mógłby być on skutecznie podniesiony tylko wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów. Powyższą regułę, należy rozwinąć i rozumieć w ten sposób, że nawet, jeżeli na podstawie zebranego materiału dowodowego, można wywnioskować inną wersję wydarzeń, zbliżoną do twierdzeń skarżącego, ale jednocześnie, wersji przyjętej przez Sąd pierwszej instancji nie można zarzucić rażącego naruszenia szeroko pojętych reguł inferencyjnych, to stanowisko skarżącego stanowić będzie tylko i wyłącznie polemikę ze słusznymi i prawidłowymi ustaleniami Sądu. Tych wymogów apelacja pozwanego nie spełnia, bowiem apelujący jedynie ogólnikowo sformułował zarzut przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów przez Sąd I instancji, wskazując, że okoliczności omawianej sprawy przeczą zasadności przyznania zadośćuczynienia w wysokości 30 000 zł. Apelujący nie wskazał jednak w sposób konkretny jakie dokładnie środki dowodowe zostały błędnie ocenione przez Sąd I Instancji oraz na czym przypisywane Sądowy Okręgowemu naruszenia miałoby polegać.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego znajdują oparcie w dowodach przeprowadzonych w sprawie, których ocena dokonana przez ten Sąd nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów. Nie ulega wątpliwości, że śmierć bliskiego członka rodziny zawsze wywołuje smutek, żal i poczucie nieodwołalnej straty. Sąd I instancji zasadnie uznał, że powód wykazał, iż ze zmarłym łączyła go prawidłowa, silna i trwała więź emocjonalna, której zerwanie spowodowało ból, cierpienie i poczucie krzywdy. Sąd I Instancji wskazał, że dokonał

tych ustaleń nie tylko w oparciu o zeznania powoda, ale również na podstawie zeznań świadków. Wniesiona apelacja nie zawiera przekonywującej argumentacji, która mogłaby wskazywać na to, że Sąd Okręgowy naruszył podstawowe zasady logicznego rozumowania i inferencji, a zatem stanowi ona jedynie polemikę z dokonanymi przez Sąd I Instancji ustaleniami. W ocenie Sądu Apelacyjnego niezasadny jest zatem zarzut naruszenia zasad swobodnej oceny dowodów przez Sąd Okręgowy.

Treść apelacji wskazuje, że skarżący na obecnym etapie postępowania nie kwestionuje samej podstawy swojej odpowiedzialności jak również zasadności zakwalifikowania powoda do kręgu „ najbliższych członków rodziny” zmarłego brata A. K., zarzuca jedynie, że zasądzona na rzecz powoda kwota jest zawyżona, gdyż w jego ocenie odpowiednią sumą w okolicznościach niniejszej sprawy jest kwota 20 000 zł.

Odnosząc się zatem do zarzutu naruszenia art. 446 § 4 k.c., przywołać należy utrwalone w orzecznictwie zapatrywanie, że korygowanie przez sąd odwoławczy wysokości zasądzonej kwoty zadośćuczynienia możliwe jest wówczas, gdy stwierdza się oczywiste i rażące naruszenia ogólnych kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia (por. przykładowo wyroki Sądu Najwyższego z dnia z dnia 5 grudnia 2006 r., II PK 102/06, z dnia 18 listopada 2004 r., I CK 219/04 z dnia 30 października 2003 r., IV CK 151/02, z dnia 7 listopada 2003 r., V CK 110/03, z dnia 9 lipca 1970 r., III PRN 39/70). W ramach kontroli instancyjnej nie jest natomiast możliwe wkraczanie w sferę swobodnego uznania sędziowskiego. O oczywistym i rażącym naruszeniu zasad ustalania „odpowiedniego” zadośćuczynienia mogłoby świadczyć przyznanie zadośćuczynienia wręcz symbolicznego zamiast stanowiącego rekompensatę doznanej krzywdy, bądź też kwoty wygórowanej, prowadzącej do niestosownego wzbogacenia się tą drogą. Sąd Apelacyjny podziela pogląd wyrażony w orzecznictwie, że na rozmiar krzywdy wywołanej śmiercią bliskiej osoby mają przede wszystkim wpływ: dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia (np. nerwicy, depresji), roli w

rodzinie pełnionej przez osobę zmarłą, stopień w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości i zdolności jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, wiek pokrzywdzonego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 16 października 2012r., I ACa 435/12).

Sąd I Instancji prawidłowo ustalił, że powoda oraz zmarłego brata łączyła silna i pozytywna więź, prawidłowo ukształtowana w okresie dzieciństwa oraz młodości, a w dalszym życiu oparta na trosce, wsparciu i zaufaniu. Pomimo tego, że każdy z braci założył swoją własna rodzinę, to pielęgnowali oni łączące ich więzi rodzinne poprzez częste kontakty telefoniczne, wizyty w domu rodzinnym, a w okresie w którym powód przebywał za granica także poprzez rozmowy za pomocą skype czy wizyty składane sobie w okresie wakacji. Bracia wspierali się wzajemnie, zwierzali się sobie ze swoich problemów, dzielili swoimi pasjami. Każdy z nich wiedział co się dzieje w życiu drugiego.

Nie sposób zatem przyjąć, jak to sugerował powód, że kontakty obu braci miały charakter sporadyczny. Trudno także przyznać rację twierdzeniom, jakoby fakt przebywania przez powoda poza granicami kraju w związku z wypełnianiem obowiązków zawodowych oraz okoliczność założenia rodzin przez każdego z braci przekładało się w sposób automatyczny na osłabienie panujących pomiędzy nimi relacji. Mając na uwadze dojrzały wiek powoda oraz jego zmarłego brata jest rzeczą zrozumiałą, ze każdy z nich posiadał oraz zamieszkiwał z własną rodziną. Z kolei jak prawidłowo ustalił Sąd I Instancji na podstawie zeznań powoda oraz powołanych w sprawie świadków, pomimo pobytu K. K. (1) za granicą, łącząca braci więź nie osłabła, bracia w dalszym ciągu pozostawali sobie bliscy. Jest rzeczą zrozumiałą, że w przypadku rodzeństwa, które przez dłuższy okres czasu zamieszkuje osobno oraz przebywa w oddalonych od siebie miejscowościach poczucie straty po śmierci jednego z rodzeństwa jest słabsze niż w przypadku rodzeństwa przebywającego stale razem. Nie mniej jednak powyższa okoliczność została w sposób prawidłowy zauważona oraz wzięta pod uwagę przez Sąd Okręgowy oraz wpłynęła finalnie na obniżenie kwoty zadośćuczynienia, którego dochodził w niniejszym postępowaniu powód. Ustalając wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia Sąd I Instancji uwzględnił ponadto stopień pogodzenia

się ze stratą oraz powrót powoda do funkcjonowania w społeczeństwie. A zatem wydając orzeczenie w sprawie Sąd Okręgowy uwzględnił całokształt okoliczności odnoszących się do sytuacji powoda, w jakiej znalazł się po stracie brata.

Niewątpliwie opisywana powyżej silna więź oraz panujące pomiędzy braćmi relacje sprawiły, ze śmierć brata spowodowała dezorganizację życia rodzinnego powoda i w bolesny sposób zakończyła pewien etap życia. Bez wątpienia w związku ze śmiercią brata powód doznał znacznych cierpień moralnych oraz psychicznych.

Zdaniem Sądu Okręgowego o zasadności przyznania na rzecz powoda zadośćuczynienia w kwocie 20 000 zł nie przemawia również okoliczność, że powód po śmierci brata nie leczył się psychiatrycznie. Nie korzystał również z pomocy psychologa. Sugerowana przez pozwanego kwota byłaby rażąco zaniżona jeśli zważy się na rodzaj dobro prawne go jaki został naruszony. Ponadto, wbrew argumentacji apelującego wykazanie istnienia oraz rozmiaru krzywdy nie jest uzależnione ani od podjęcia ani udokumentowania przebiegu leczenia psychiatrycznego czy psychologicznego. Z cierpieniem oraz poczuciem straty ostatecznie każdy musi poradzić sobie sam. Fakt, iż K. K. (1) nigdy nie udał się do psychologa czy psychiatry nie świadczy o tym, że śmierć brata nie dotknęła go w sposób bolesny. Powód odreagowywał bowiem stres związany z zaistniała sytuacją biegając oraz jeżdżąc na rowerze. Zażywał również ziołowe preparaty na uspokojenie. Śmierć bata niewątpliwie wpłynęła na osłabienie aktywności życiowej powoda oraz motywacji. K. K. (1) codziennie myśli o zmarłym bracie, wspomina go, przegląda wspólne zdjęcia, a życie towarzyskie ograniczył jedynie do spotkań z najbliższymi przyjaciółmi. Odczuwa również silny lęk oraz niepokój o bezpieczeństwo swojej rodziny. Nie jest zatem tak, jak na to wskazywał skarżący, by powód w pełni przystosował się do poradzenia sobie ze śmiercią brata.

Należy nadto podkreślić, że pierwsze święta po śmierci A. K. powód spędził wraz z żoną, rodzicami oraz rodzicami żony w Polsce. Zatem miał możliwość obserwować w sposób bezpośredni reakcję rodziców, ich żałobę po śmierci syna.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego przedstawione rozważania Sądu I Instancji prowadzić muszą do wniosku, że Sąd ten ustalając wysokość zadośćuczynienia

należnego powodowi, wziął pod uwagę wszystkie okoliczności mające wpływ na wysokość zadośćuczynienia. Zatem w ocenie Sądu Apelacyjnego nie jest uzasadniony wniosek pozwanego, że zasądzone na rzecz powoda zadośćuczynienie w kwocie 30 000 zł jest zawyżone.

Wbrew twierdzeniom skarżącego nie można na tej podstawie, że powód posiada własną rodzinę oraz, że przez pewien okres czasu świadczył pracę za granicą przyjmować, że w takiej sytuacji będzie stanowiła kwota 20 000 zł. Podnoszona przez skarżącego okoliczność, iż powód prowadzi własne życie i nie ma większych problemów z akceptacją istniejącej sytuacji życiowej nie umniejsza zakresu jego cierpień. Powód został w sposób nagły i przedwczesny pozbawiony na zawsze możliwości wsparcia w życiu codziennym ze strony brata. Zawsze ze śmiercią człowieka łączy się ból i cierpnie osób bliskich. Trzeba mieć na względzie, że gdy śmierć ma charakter nagły, wywołany przyczyną zewnętrzną, a nie chorobą samoistną, u osób bliskich w pełni uzasadnione jest przekonanie, że gdyby nie doszło do tego zdarzenia, osoba ta mogłaby żyć przez jeszcze wiele lat, w ciągu których rodzina spędziłaby ze sobą jeszcze wiele szczęśliwych chwil. W przypadku takiego nagłego odejścia nie ma możliwości pożegnania się z osobą bliską i pogodzenia się z jej odejściem. Oczywistym jest, że żadna kwota nie będzie właściwa i nie wyrazi cierpienia wywołanego utratą bliskiej osoby. Dla osoby uprawnionej każda kwota będzie zbyt mała, zaś dla osoby zobowiązanej każda kwota może wydawać się nadmiernie wygórowana. Nie mniej jednak praktyka orzecznicza wypracowała zasady określania wysokości zadośćuczynienia przez odniesienie jego wysokości w rozsądnych, uwzględniających polskie realia granicach, do rozmiaru przeżywanej krzywdy. Zmierzenie rozmiaru doznanej krzywdy nie jest możliwe, gdyż krzywda stanowi subiektywne przeżycie danej osoby. Niezbędne jest wszakże odniesienie wysokości żądanej kwoty do konkretnych, obiektywnych okoliczności faktycznych w danej sprawie. Sąd Okręgowy uzasadniając zasądzoną kwotę, przedstawił wszystkie okoliczności faktyczne, które miały wpływ na jej wysokość. Zdaniem Sądu Apelacyjnego ocena ta spełnia te kryteria, a stanowisko pozwanego sprowadza się do polemiki z tą oceną.

Jak słusznie zauważył apelujący rozmiar zadośćuczynienia może być odnoszony do stopy życiowej społeczeństwa, która pośrednio może rzutować na umiarkowany jego wymiar. Nie sposób jednak przyjąć, by zasądzenie na rzecz powoda zadośćuczynienia w wysokości 30 000 zł przyczyniło się do znacznego przysporzenia powoda oraz by zasądzona przez Sąd I Instancji suma była kwotą rażąco wygórowaną. Należy nad wszystko mieć na uwadze, że przesłanka przeciętnej stopy życiowej nie może pozbawiać omawianego roszczenia jego zasadniczej funkcji- tj. funkcji kompensacyjnej.

Kwestionując termin, od którego należą się powodowi odsetki za opóźnienie w spełnieniu świadczenia, skarżący zarzucił naruszenie 363§ 2 kc w zw. Z art. 481 §1 kc. R. legis art. 14 u.u.o., podobnie, opiera się na uprawnieniu do wstrzymania wypłaty odszkodowania w sytuacjach wyjątkowych, gdy istnieją niejasności odnoszące się do samej odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości szkody. Ustanawiając krótki termin spełnienia świadczenia ustawodawca wskazał na konieczność szybkiej i efektywnej likwidacji szkody ubezpieczeniowe (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2011 r., sygn. akt V CSK 38/11, LEX nr 1129170, wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 26 marca 2015r., sygn. akt I ACa 954/14, LEX nr 1771490). W piśmiennictwie i judykaturze wskazuje się, że spełnienie świadczenia w terminie późniejszym może być usprawiedliwione jedynie wówczas, gdy ubezpieczyciel wykaże istnienie przeszkód w postaci niemożliwości wyjaśnienia okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności albo wysokości świadczenia, mimo działań podejmowanych z wymaganą od niego starannością profesjonalisty. Istnienie okoliczności usprawiedliwiających przekroczenie terminu podlega indywidualnej ocenie w realiach konkretnej sprawy. Niewykazanie ich świadczy o popadnięciu ubezpieczyciela w opóźnienie ze spełnieniem świadczenia. Skutki opóźnienia określone są m.in. w art. 481 § 1 k.c. i obligują dłużnika do zapłaty odsetek (zob. E. Gniewek, P. Machnikowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Rok 2016, Wydawnictwo C.H.Beck, w Legalis). Pozwany nie zdołał wykazać istnienia przeszkód w postaci niemożliwości wyjaśnienia okoliczności koniecznych do ustalenia wysokości świadczenia, poprzestając jedynie na wskazaniu, że zgłoszenie roszczenia nie uzasadniało wypłaty na rzecz powoda dochodzonej przez niego kwoty. W tym

stanie rzeczy należy uznać, że pozwany popadł w opóźnienie w spełnieniu świadczenia.

Odnosząc się do zarzutu apelacji dotyczącego niewłaściwego określenia daty wymagalności roszczenia o zadośćuczynienie, trzeba wskazać na dominujący obecnie pogląd, który Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym apelację podziela, że wymagalność roszczenia o zadośćuczynienie za krzywdę, a tym samym i początkowy termin naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie w jego zapłacie zależy od okoliczności każdego indywidualnie rozpatrywanego przypadku; co oznacza, że datą początkową biegu odsetek ustawowych może być zarówno dzień wyrokowania, jak i dzień poprzedzający datę wydania przez sąd orzeczenia zasądzającego stosowne zadośćuczynienie (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, i z dnia 4 listopada 2008 r., II PK 100/08 oraz z dnia 18 lutego 2011 r., I CSK 243/10). Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 lipca 2014r. (sygn. II CSK 595/13, LEX nr 150487) o terminie, od którego należy naliczać odsetki ustawowe decyduje także kryterium oczywistości żądania zadośćuczynienia. Jeżeli zatem w danym przypadku występowanie krzywdy oraz jej rozmiar są ewidentne i nie budzą większych wątpliwości, uzasadnione jest przyjęcie, że odsetki ustawowe powinny być naliczane od dnia wezwania dłużnika do zapłaty takiego zadośćuczynienia, jakie było wówczas uzasadnione okolicznościami konkretnego przypadku. Nie ma decydującego znaczenia, że ostateczne określenie wysokości zadośćuczynienia leży w kompetencji sądu. Skoro bowiem możliwość przyznania pokrzywdzonemu odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za krzywdę nie zakłada dowolności ocen sądu, lecz stanowi konsekwencję charakteru okoliczności decydujących o doznaniu krzywdy i jej zakresie, to uznać należy, że sama wysokość pieniężnego zadośćuczynienia - ze względu na występujące typowe okoliczności - nie może budzić u podmiotu zobowiązanego większych wątpliwości w świetle ukształtowanej praktyki orzeczniczej w podobnych sprawach. Tym bardziej zaś, gdy jest to - jak w sprawie niniejszej - podmiot zajmujący się zawodowo ochroną ubezpieczeniową. Poglądu tego nie podważa także to, że do zadośćuczynienia ma zastosowanie art. 363 § 2 k.c., stosownie do którego jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z

daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili. Zasada wyrażona w art. 363 § 2 k.c., nawiązującym do art. 316 § 1 k.p.c., oznacza, że rozmiar szkody, zarówno majątkowej, jak i niemajątkowej, ustala się, uwzględniając moment wyrokowania. Ma ona na celu możliwie pełną kompensatę szkody ze względu na jej dynamiczny charakter. Nie może więc usprawiedliwiać ograniczenia praw poszkodowanego.

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy wskazać należy, że Sąd Okręgowy prawidłowo zasądził ustawowe odsetki od dnia 7 marca 2015 r. do 31 grudnia 2015 r. Niewątpliwie w dniu 07 marca 2015 r. powód otrzymał odpowiedź na sporządzone w dniu 27 stycznia 2015 r. oraz skierowane do pozwanego wezwanie do zapłaty dochodzonej pozwem sumy pieniężnej – w którym powód odmówił realizacji zgłoszonego roszczenia. W momencie podjęcia decyzji przez pozwanego ( tj. w dniu 07 marca 2015 r.) pozwany zakończył już postępowanie likwidacyjne zainicjowane zgłoszeniem powoda oraz zaznajomił się z jego wynikiem – zatem pozwany składając odpowiedź na pismo powoda dysponował wiedzą o rozmiarze krzywdy doznanej przez powoda.

Od tej zatem chwili biegnie termin do uiszczenia odsetek za opóźnienie (art. 481 § 1 k.c.), a zatem samo kwestionowanie zasadności dochodzonego roszczenia lub samej tylko jego wysokości przez zobowiązanego, nie może rodzić niekorzystnych skutków dla uprawnionego. W konsekwencji należy przyjąć, że Sąd pierwszej instancji prawidłowo roszczenie o odsetki oparł o daty, wskazane zgodnie z żądaniem pozwu.

Mając na uwadze fakt, że z dniem 01 stycznia 2016 r. zmianie uległa treść regulacji zawartej w art. 481 §2 kc – wprowadzająca obowiązek zapłaty odsetek za opóźnienie w przypadku zwłoki w spłacie należności głównej, Sąd I Instancji zasadnie zasądził odsetki za opóźnienie od wskazanej powyżej daty.

W tym stanie rzeczy nie podzielając wskazanych wyżej zarzutów apelacji ani argumentacji zgłoszonej na ich poparcie, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. w punkcie I wyroku oddalił apelację.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 5) w zw. z § 10 ust 1 pkt 2

rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie ( t.j. Dz. U. 2015 poz. 1800 ze zm.). Wartość przedmiotu zaskarżenia w niniejszej sprawie wynosiła 11 499 zł. Zatem w oparciu o przywołane przepisy należało zasądzić od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, o czym Sąd Apelacyjny orzekł w punkcie II wyroku.