Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt I ACa 898/16

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 czerwca 2017 r.

Sąd Apelacyjny w L., I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący - Sędzia

SA Elżbieta Patrykiejew

Sędzia:

Sędzia:

SA Jerzy Nawrocki

SA Ewa Mierzejewska (spr.)

Protokolant

sekr. sądowy Agnieszka Pawlikowska

po rozpoznaniu w dniu 22 czerwca 2017 r. w L. na rozprawie

sprawy z powództwa Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego w W.

przeciwko M. R.

o zapłatę

na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w L. z dnia
25 marca 2016 r., sygnatura akt I C 688/14

I.  z apelacji pozwanego zmienia częściowo zaskarżony wyrok w pkt I, III, IV
w ten sposób, że:

a)  obniża kwotę zasądzoną w pkt I do kwoty 120.000 (sto dwadzieścia tysięcy) złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 119.346,56 (sto dziewiętnaście tysięcy trzysta czterdzieści sześć 56/100) złotych od dnia 21 marca 2011 r. do dnia zapłaty i od kwoty 653,44 (sześćset pięćdziesiąt trzy 44/100) złote od dnia 9 września 2011 r. do dnia zapłaty,
a w pozostałej części powództwo oddala;

b)  obniża kwotę zasądzoną w pkt III do kwoty 11.540,20 (jedenaście tysięcy pięćset czterdzieści 20/100) złotych;

c)  podwyższa kwotę nakazaną do ściągnięcia w pkt IVa do kwoty 662,40 (sześćset czterdzieści dwa 40/100) złotych, a obniża kwotę nakazaną do ściągnięcia w pkt IVb do kwoty 993,60 (dziewięćset dziewięćdziesiąt trzy 60/100) złotych;

II.  oddala w pozostałej części apelację pozwanego i w całości apelację powoda;

III.  znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt I ACa 898/16

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 25 marca 2016 roku Sąd Okręgowy w L. zasądził od M. R. na rzecz Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego w W. kwotę 128.448,26 złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie: od kwoty 119.346,56 złotych od dnia 21 marca 2011 roku do dnia zapłaty, od kwoty 2.224,80 złotych od dnia 9 września 2011 roku do dnia zapłaty, od kwoty 5.562 złotych od dnia 31 grudnia 2012 roku do dnia zapłaty i od kwoty 1.314,90 złotych od dnia 12 lutego 2015 roku do dnia zapłaty; oddalił powództwo w pozostałej części; zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 12.550,68 złotych tytułem częściowego zwrotu kosztów procesu; nakazał ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w L. tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych: od powoda kwotę 596,16 złotych, a od pozwanego kwotę 1.059,84 złotych.

Podstawę powyższego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne:

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny w W. żądał zasądzenia na jego rzecz od M. R. kwoty 200.000 złotych wraz z odsetkami: od kwoty 198.910,93 zł od dnia 21 marca 2011 roku do dnia zapłaty i od kwoty 1.089,07 zł od dnia 9 września 2011 roku do dnia zapłaty oraz kosztów postępowania, które to należności wypłacił B. F., poszkodowanej w wypadku komunikacyjnym spowodowanym w dniu 15 października 1999 roku przez pozwanego, będącego w stanie nietrzeźwości i nie posiadającego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Część należności, tj. 56.000 złotych tytułem zadośćuczynienia, 1.389,99 złotych tytułem zwrotu kosztów leczenia i przejazdów, 70 złotych tytułem odszkodowania za zniszczoną odzież, 6.489 złotych tytułem renty i 350 złotych tytułem zwrotu opłat za naukę powód wypłacił poszkodowanej bezpośrednio w postępowaniu likwidacyjnym, zaś dalsze kwoty: 6.118,20 złotych tytułem wyrównania renty, 65.191,83 złotych tytułem zadośćuczynienia i odsetek, 7.425,35 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu oraz 3.588,36 złotych tytułem renty i odsetek wypłacił w wyniku wykonania wyroku sądu zasądzającego te kwoty. Fundusz wypłacając dochodzone przez poszkodowaną należności przyjął pierwotnie jej 30% przyczynienie do powstania szkody i dokonał stosownego pomniejszenia przyznanych kwot. Jednakże Sąd Okręgowy w L. w wyrokiem z dnia 31 marca 2005 roku w sprawie (...) wszczętej przez B. F. nie uwzględnił zarzutu przyczynienia. Apelacja od tego wyroku wniesiona przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny została oddalona wyrokiem Sądu Apelacyjnego w L. z dnia 29 września 2005 roku. Powód poniósł koszt opłaty od apelacji w kwocie 170,40 złotych. Pozwany nie brał udziału w tamtym procesie i nie został o nim zawiadomiony. Powód co kwartał wypłaca poszkodowanej rentę w kwocie 1.854 złotych. Łącznie wypłacił poszkodowanej kwotę 222.080,43 złotych (78.574,79 zł + 47.406,70 zł+ 17.785,13zł + 6.118,20 zł + 3.588,26 zł + 61.182 zł + 7.425,35 zł) oraz poniósł powyższe koszty postępowania apelacyjnego w kwocie 170,40 złotych. M. R. na skutek wezwań powoda zwrócił Funduszowi do dnia 10 listopada 2010 roku łącznie kwotę 4.800 złotych. Fundusz pismami z dnia 10 lutego 2011 roku, 2 sierpnia 2011 roku i 31 października 2012 roku wzywał pozwanego do zapłaty kwot odpowiednio: 198.910,93 złotych, 202.618,93 złotych i 211.888,93 złotych, jednakże pozwany ich nie zwrócił. Dlatego powód wystąpił z pozwem w niniejszej sprawie, z tym, że uwzględniając stan rodzinny i majątkowy pozwanego zdecydował się ograniczyć swoje żądanie do kwoty 200.000 złotych.

W ocenie Sądu Okręgowego powództwo zasługiwało na częściowe uwzględnienie. Powód był zobowiązany do wypłaty odszkodowania poszkodowanej z uwagi na fakt, że M. R., będący sprawcą szkody nie był w dacie zdarzenia objęty ochroną ubezpieczeniową od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Powód spełnił świadczenia odszkodowawcze na rzecz poszkodowanej za pozwanego i z tego tytułu zasadnie domaga się od pozwanego zwrotu wypłaconych świadczeń z odsetkami i poniesionymi kosztami, ograniczając swoje żądanie do kwoty 200.000 złotych. Zasada odpowiedzialności pozwanego za szkodę powstałą w związku z wypadkiem nie była między stronami sporna. Jej podstawę stanowią przepisy art. 518§1 pkt 1 i 4kc oraz art. 55 ust. 3 ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Przedmiotem sporu były natomiast podniesione przez pozwanego zarzuty dotyczące: braku udokumentowania przez powoda wypłaconych świadczeń, zarzut przedawnienia roszczeń powoda w stosunku do pozwanego, a także zarzut przyczynienia się poszkodowanej B. F. do powstania szkody. Odnosząc się do zarzutu przedawnienia Sąd Okręgowy wskazał, że przeciwko jego uwzględnieniu przemawiają: fakt dorozumianego uznania przez pozwanego co do zasady dochodzonego przez powoda roszczenia, który należy wywieść z zachowania pozwanego w postaci dokonywania przez niego dobrowolnych wpłat na rzecz powoda, a także to, że nie upłynął jeszcze termin przedawnienia roszczenia powoda wynikający z obowiązujących przepisów. Roszczenie powoda, tak jak i wcześniejsze roszczenie poszkodowanej wynikają z art. 444 i 445 kc i przedawniają się w terminie wskazanym w art. 442 1 kc, tj. z upływem dwudziestu lat od dnia popełnienia przestępstwa. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego zaprezentowanym w uchwale z dnia 12 czerwca 1996 roku w sprawie III CZF 58/96, roszczenie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego do sprawcy szkody - posiadacza pojazdu mechanicznego, który nie dopełnił obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem tego pojazdu - o zwrot odszkodowania wypłaconego poszkodowanemu na podstawie art. 51 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej (jedn. tekst: Dz. U. z 1996r. Nr 11, poz. 62) przedawnia się w tym samym czasie, co roszczenie poszkodowanego do sprawcy szkody. W dacie wypadku tj. 15 października 1999 roku obowiązywał jeszcze art. 442 kc, który termin przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wynikłej ze zbrodni lub występku określał na dziesięć lat. Jednakże w świetle art.2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 roku o zmianie ustawy - Kodeks Cywilny (Dz. U. z 2007 r. Nr 80 poz. 538) do roszczeń z tego tytułu powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, a według przepisów dotychczasowych jeszcze nie przedawnionych, stosuje się przepis art. 442 1 k.c. Uwzględniając powyższe, roszczenie powoda nie uległo jeszcze przedawnieniu. Wypadek spowodowany przez pozwanego miał miejsce w dniu 15 października 1999 roku, zatem od tej daty nie upłynął jeszcze okres dwudziestu lat.

W odniesieniu do zarzutu przyczynienia się B. F. do zaistnienia zdarzenia szkodowego i powstania szkody Sąd Okręgowy stwierdził, że jest on zasadny. Nie może budzić wątpliwości, że pozwany, który nie został powiadomiony o toczącym się procesie pomiędzy B. F. i (...) może taki zarzut podnieść w niniejszym procesie regresowym. Oceniając zaoferowane przez strony dowody Sąd I instancji uznał, że poszkodowana przyczyniła się do szkody w 40% i dlatego należne Funduszowi od M. R. świadczenia należy zmniejszyć o taki procent przyczynienia.

Sąd Okręgowy uznał, że powód może skutecznie się domagać od pozwanego zapłaty kwoty 222.080,43 złotych stanowiącej sumę wypłaconych przez powoda poszkodowanej kwot pomniejszonej o ustalony stopień przyczynienia się poszkodowanej do zaistnienia szkody, a więc o 40%. Jest to kwota 133.248,26 złotych (222.080,43 zł - 40% = 133.248,26 zł), którą należało pomniejszyć o dobrowolnie wpłaconą powodowi przez pozwanego kwotę 4.800 złotych. Roszczenie powoda jest zatem zasadne do kwoty 128.448,26 zł (133.248,26 zł - 4.800 zł - 128.448,26 zł). Suma ta nie obejmuje kwoty 170,40 złotych dochodzonej przez powoda tytułem zwrotu poniesionych przez niego kosztów procesu. Zdaniem Sądu Okręgowego powód nie może skutecznie domagać się zwrotu od pozwanego poniesionej przez siebie opłaty od apelacji w sprawie o sygn. akt (...), gdyż niewątpliwie została ona wniesiona pochopnie, skoro została uznana przez rozpoznający ją sąd drugiej instancji za całkowicie niezasadną. Z tych względów zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 128.448,26 złotych, a w pozostałej części żądanie powoda, który dochodził łącznie 200.000 złotych, jako niezasadne podlegało oddaleniu. O odsetkach orzekł zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c. i art. 455 k.c. uwzględniając daty, w jakich pozwany został skutecznie wezwany przez powoda do zapłaty poszczególnych kwot. O kosztach procesu orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. i § 2 ust 1 i 2 oraz § 6 pkt. 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 roku, poz. 461) oraz § 2 ust 1 i 2 oraz § 6 pkt. 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz. U. 2013 poz. 490). Orzeczenie to uwzględnia wynik sprawy, w której powód Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wygrał proces w około 64%. Łączne koszty procesu wyniosły 25.262 złotych, z czego powód poniósł kwotę 21.645 złotych obejmującą: opłatę od pozwu w kwocie 10.000 złotych oraz koszt zastępstwa procesowego wraz z opłata skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 4.445 złotych, a także zaliczkę na wynagrodzenie kuratora w kwocie 7.200 złotych. Pozwany poniósł koszty procesu w postaci kosztów zastępstwa procesowego wraz z opłatą skarbową w łącznej kwocie 3.617 złotych. Powód powinien ponieść koszty w kwocie 9.094,32 zł (36% z 25.262 zł = 9.094,32 zł), a poniósł je w kwocie 21.645 złotych. Dlatego należało zasądzić na jego rzecz od pozwanego kwotę 12.550,68 zł (21.645 zł - 9.094,32 zł — 12.550,68 zł). W toku procesu powód uiścił jedynie część kwoty stanowiącej wynagrodzenie kuratora, pozostała kwota przyznanego kuratorowi wynagrodzenia tj. kwota 1.656 zł, została pokryta tymczasowo ze środków budżetowych Skarbu Państwa. Dlatego, uwzględniając w jakim stopniu powód wygrał proces, Sąd nakazał z tego tytułu ściągnięcie na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w L.: z roszczenia zasądzonego na rzecz powoda kwoty 596,16 zł oraz od pozwanego kwoty 1.059,84 złotych. Rozstrzygnięcie to znajduje oparcie w art. 113 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku - o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. z 2014 roku, poz. 1025 z późn. zm.), przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu.

Apelację od powyższego wyroku wniosły obie strony.

Powód zaskarżył wyrok w części oddalającej powództwo ponad kwotę 128.448,26 złotych, zrzucając:

naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 365 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie zakresu prawomocności orzeczenia Sądu Okręgowego w L. z dnia 31.03.2005 roku w sprawie o sygn. akt (...) wydanego w sprawie z powództwa B. F. (poszkodowanej) przeciwko Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu i nieuwzględnienie oceny prawnej i faktycznej dokonanej przez Sąd w powołanym orzeczeniu w odniesieniu do kwestii przyczynienia się poszkodowanej do powstania szkody, mimo iż jako orzeczenie prawomocne wiąże przede wszystkim strony i Sąd, a nadto nie jest dopuszczalne odmienne ustalenie zaistnienia, przebiegu i oceny istotnych dla danego stosunku prawnego zdarzeń faktycznych w kolejnych procesach sądowych między tymi samymi stronami, chociażby przedmiot tych spraw się różnił;

naruszenie przepisu art. 55 ust. 3 ustawy o działalności ubezpieczeniowej z dnia 28.07.1990 roku poprzez uznanie za nieuzasadnione roszczenia o zapłatę kwoty 170,40 zł tytułem opłaty od apelacji w sprawie o sygn. akt. (...).

Wskazując na powyższe zarzuty wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda całość dochodzonej pozwem kwoty tj. 200 000 zł wraz z odsetkami zasądzonymi od tej kwoty (wskazanymi w powództwie) ewentualnie - o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji z uwagi na nierozpoznanie istoty sprawy; zasądzenie od pozwanego na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje, według zestawienia kosztów.

Pozwany zaskarżył wyrok w części, tj. w pkt. I, III i IV.

Wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. treści art. 233 §1 k.p.c. polegające na uchybieniu zasadom logicznego rozumowania i zasadom doświadczenia życiowego poprzez przyjęcie, iż poszkodowana B. F. przyczyniła się do powstania szkody w 40% w sytuacji, w której z materiału dowodowego wynika, iż poszkodowana miała pełną świadomość, iż pozwany spożywał alkohol zanim zdecydowała się skorzystać z podwiezienia przez niego oraz wsiadła do pojazdu, wspólnie z pozwanym oraz innymi osobami spożywała alkohol, co świadczy o tym, iż poszkodowana przyczyniła się w 100% do powstania szkody;

naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało niewątpliwe wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. treści art. 321 §1 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i wydanie rozstrzygnięcia co do przedmiotu nie objętego żądaniem w sprawie, ponieważ Sąd obliczał kwotę, którą zasądził od pozwanego uwzględniając przyczynienie się 40% od kwoty, której powód mógł dochodzić, nie zaś, której faktycznie pozwem dochodził;

naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. treści art. 442 k.c. poprzez jego niezastosowanie i błędne przyjęcie, iż żądanie powoda nie uległo przedawnienia w sytuacji, w której w dacie szkody obowiązywał 10-letni termin przedawnienia roszczeń, a przecież przepisy prawa nie działają wstecz.

Wskazując na powyższe zarzuty wniósł o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania według norm prawem przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje:

Jedynie apelacja pozwanego skutkowała częściową zmianą zaskarżonego rozstrzygnięcia, zaś zarzuty apelacji powoda, choć w części uzasadnione, nie powodowały zmiany wyroku, wobec ograniczenia żądań dochodzonych pozwem do łącznej kwoty 200.000 złotych.

Najdalej idącym zarzutem apelacji powoda jest zarzut naruszenia przepisu art. 365§ 1 kpc poprzez nieuwzględnienie zakresu prawomocności orzeczenia Sądu Okręgowego w L. z dnia 31 marca 2015 roku w sprawie akt (...) z powództwa B. F. przeciwko Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu oraz nieuwzględnienie oceny prawnej i faktycznej dokonanej przez Sąd w tamtej sprawie w odniesieniu do kwestii przyczynienia się poszkodowanej do powstania szkody. Rozstrzygnięcie tego zarzutu wiąże się z koniecznością oceny zakresu związania sądu prawomocnym orzeczeniem wydanym w innej sprawie. Kwestia ta była przedmiotem licznych orzeczeń Sądu Najwyższego, w oparciu o które należy uznać za ugruntowane stanowisko, że mocą wiążącą w kolejnych postępowaniach objęte jest tylko to, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia, co oznacza, że moc wiążącą uzyskuje rozstrzygnięcie o żądaniu w powiązaniu z jego podstawą faktyczną. W kolejnym postępowaniu sąd ma obowiązek przyjąć, że istotna z punktu widzenia zasadności żądania kwestia kształtuje się tak, jak zostało to ustalone w prawomocnym wyroku. Konsekwencją mocy wiążącej jest tym samym niedopuszczalność ponownej oceny prawnej i prowadzenia postępowania dowodowego co do okoliczności objętych wcześniejszym prawomocnym rozstrzygnięciem. Moc wiążącą ma tylko treść sentencji, z tym że treść uzasadnienia może służyć sprecyzowaniu rozstrzygnięcia zawartego w sentencji (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2009 r., III CZP 97/09, OSNC 2010, nr 6, poz. 88, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 października 1999 r., I CKN 169/98, OSNC 2000, nr 5, poz. 86, wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2002 r., V CKN 1110/00, z dnia 7 stycznia 2004 r., III CK 192/02, z dnia 23 marca 2006 r., IV CSK 89/05, OSNC 2007, nr1, poz. 15, z dnia 15 lutego 2007 r., II CSK 452/06, z dnia 22 listopada 2007 roku, III CSK 141/07, z dnia 4 marca 2008 r., IV CSK 441/07, z dnia 23 czerwca 2009 r., II PK 302/08, OSNP 2011, nr 3-4, poz. 34, z dnia 11 lutego 2011 r., I CSK 249/10 i z dnia 20 września 2011 roku, III SK 5/11).

Równocześnie Sąd Najwyższy wyjaśniając kwestię zakresu mocy wiążącej orzeczenia wskazał na konieczność jej oceny nie tylko od strony przedmiotowej, czego wyrazem są przytoczone wyżej wnioski, ale również od strony podmiotowej. Wyjaśnił, że gdy chodzi o granice podmiotowe, to prawomocność materialna dotyczy podmiotów wskazanych w art. 365§1 kpc. Co do zasady odnosi się zatem do stron, z tym że w wypadkach przewidzianych w ustawie orzeczenie może wiązać także inne osoby. Związanie innych osób, określane jako stan rozszerzonej prawomocności, zachodzi wówczas, gdy moc wiążąca orzeczenia wynika z wyraźnego przepisu ustawy. Ponadto skuteczność wyroku co do osób trzecich może wynikać również z istoty występującego między stronami stosunku prawnego. Przykładowo, moc wiążąca prawomocnego orzeczenia rozciąga się na wszystkich współuczestników jednolitych, także tych, którzy nie uczestniczyli w sprawie i nie zostali wymienieni w wyroku (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2008 r., III CZP 80/08, OSNC 2009, nr 9, poz. 118, wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2007 r., IV CSK 110/07, z dnia 22 czerwca 2010 r., IV CSK 249/09, OSNC 2011, nr 2, poz. 16, z dnia 13 października 2010 r., II UK 105/10, postanowienie z dnia 27 kwietnia 1999 r., III CKN 48/99).

Pomiędzy pozwanym w niniejszej sprawie sprawcą szkody M. R. a powodowym Funduszem nie mógł wystąpić w poprzedniej sprawie wytoczonej przez B. F. przeciwko Funduszowi stosunek współuczestnictwa materialnego jednolitego. Podstawę odpowiedzialności Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego w dacie zdarzenia wywołującego szkodę stanowił bowiem przepis art. 51 ust.2 ustawy z dnia 28 lipca 1990 roku o działalności ubezpieczeniowej (Dz.U. Nr 59 poz. 344 ze zm.), który nie przewidywał tego rodzaju współuczestnictwa. Równocześnie istota stosunku prawnego pomiędzy tymi podmiotami, która w orzecznictwie wyjaśniana jest, jako obowiązek naprawienia szkody poprzez spłatę długu przez Fundusz, który w istocie jest długiem osoby odpowiedzialnej za wyrządzenie szkody, ale równocześnie wykonaniem własnego zobowiązania wynikającego z ustawy (por. uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 1995-10-19, III CZP 98/95, Legalis), nie daje podstaw do przyjęcia tego rodzaju współuczestnictwa. Konstrukcja prawna odpowiedzialności Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego wobec bezpośrednio poszkodowanego pozwala na potraktowanie Funduszu w stosunku zachodzącym pomiędzy osobą wyrządzającą szkodę (dłużnik) a poszkodowanym (wierzyciel) jako osoby trzeciej w rozumieniu art. 518 § 1 pkt 1 kc (por. Uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 1995-10-19, III CZP 98/95, Legalis).

Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 sierpnia 2012 roku w sprawie II CSK 740/11 (Legalis) stwierdził, że o ile objęcie skutkami prawomocnego orzeczenia stron, które są dysponentami procesu, dzięki czemu mają możliwość wpływania na jego przebieg i na treść rozstrzygnięcia, znajduje aksjologiczne uzasadnienie, o tyle brakuje takiego uzasadnienia w odniesieniu do osób trzecich, które nie będąc stronami procesu nie mają możliwości obrony swych praw i nie powinny być obciążane konsekwencjami podjętego w nim rozstrzygnięcia. Szerokie obejmowanie osób trzecich skutkami orzeczeń wydanych w postępowaniach prowadzonych bez ich udziału godziłoby w wynikające z art. 45 ust. 1 Konstytucji i art. 6 ust.1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności sporządzonej w R. dnia 4 listopada 1950 r. (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.) prawo do rzetelnego procesu. Wyjaśnił też, że związanie rozstrzygnięciem określonej kwestii w innej sprawie, różniącej się przedmiotem, występuje tylko w granicach podmiotowych prawomocności, czyli w sprawie, w której występują te same strony lub osoby objęte prawomocnością rozszerzoną na podstawie przepisu szczególnego. W braku tożsamości podmiotowej rozstrzygnięcie określonego zagadnienia przy orzekaniu w jednej sprawie nie wyłącza dopuszczalności jego badania i oceny w innej sprawie.

Również w motywach wyroku z dnia 22 czerwca 2010 roku, sygn. akt IV CSK 359/09, Sąd Najwyższy stwierdził, że osoby, które nie były stronami i których nie obejmuje z mocy przepisu szczególnego rozszerzona prawomocność materialna wcześniejszego wyroku, nie są pozbawione możliwości realizowania swego prawa we własnej sprawie, także wtedy, gdy łączy się to z kwestionowaniem oceny wyrażonej w innej sprawie w zakresie przesłanek orzekania (OSNC 2011, nr 2, poz. 16).

Kierując się przytoczonymi wyżej poglądami judykatury należało stwierdzić, że pozwany M. R., który nie był stroną w postępowaniu z powództwa B. F. przeciwko Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu w sprawie (...) przed Sądem Okręgowym w L. i nie był o tym postępowaniu zawiadomiony, nie może być pozbawiony możliwości obrony swych praw w niniejszym procesie poprzez uniemożliwienie mu podnoszenia zarzutów istotnych dla ustalenia zakresu jego odpowiedzialności za szkodę. Z tych względów zarzut apelacji powoda wskazujący na naruszenie art. 365§1 kpc okazał się chybiony.

Zarówno apelacja powoda, jak i apelacja pozwanego w zakresie dotyczącym ustalonego przez Sąd Okręgowy stopnia przyczynienia się B. F. do zaistnienia szkody, nie zawierają argumentów pozwalających na zmianę dokonanej przez Sąd I instancji oceny prawnej tej kwestii. Prawidłowo Sąd Okręgowy wskazał na wspólne spożywanie alkoholu przez kierującego pojazdem M. R. oraz pasażerów, z których jednym była B. F. i wynikającą stąd świadomość pokrzywdzonej co do faktu prowadzenia pojazdu przez pozwanego w stanie nietrzeźwości. Sytuacja taka powszechnie przyjmowana jest w orzecznictwie sądów jako podstawa ustalenia przyczynienia się poszkodowanego do zaistnienia szkody, a jego rozmiar ustalony przez Sąd Okręgowy na poziomie 40% należy uznać za adekwatny, w tym także przy uwzględnieniu wieku wszystkich osób uczestniczących w wypadku z dnia 15 października 1999 roku, Zarówno bowiem M. R., jak i B. F. oraz drugi pasażer K. S., który poniósł śmierć na miejscu zdarzenia, mieli w chwili wypadku po 19 lat. Ocenę tę bezzasadnie kwestionuje apelacja pozwanego, wskazując na potrzebę ustalenia przyczynienia się B. F. do wypadku na poziomie 100%. Skarżący pomija w swoich wywodach bezsporną okoliczność, że to on był sprawcą wypadku komunikacyjnego, za który to czyn został prawomocnie skazany wyrokiem w sprawie karnej, zaś poszkodowana B. F. była jedynie pasażerem kierowanego przez M. R. samochodu. Naganność jej zachowania polegała na „godzeniu się” na jazdę z nietrzeźwym kierowcą, nie zaś za kierowaniu tym pojazdem. Dlatego zakres jej przyczynienie się do zaistnienia szkody nie może być oceniony na większym poziomie aniżeli przyczynienia się kierowcy samochodu.

W powyższym zakresie apelacje obu stron podlegały zatem oddaleniu, o czym Sąd Apelacyjny orzekł zgodnie z art. 385 kpc.

Za zasadny należy uznać zarzut apelacji powoda wskazujący na naruszenie przepisu art. 55 ust. 3 ustawy o działalności ubezpieczeniowej z dnia 28 lipca 1990 roku polegające na uznaniu za nieuzasadnione roszczenia o zapłatę kwoty 170,40 złotych tytułem opłaty od apelacji uiszczonej przez Fundusz w sprawie (...). Słusznie wskazał Sąd Okręgowy, przytaczając poglądy Sądu Najwyższego, że podstawą roszczenia Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego przeciwko posiadaczowi pojazdu nie mającemu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej o zwrot wypłaconego poszkodowanemu odszkodowania jest art. 518 § 1 pkt 1kc, a stosownie do wyrażonej w tym przepisie zasady, osoba trzecia, która spłaca wierzyciela, nabywa spłaconą wierzytelność do wysokości dokonanej zapłaty. W sytuacji, gdy powodowy Fundusz naprawił szkodę w oparciu o wyrok zasądzający od niego na rzecz osoby pokrzywdzonej zadośćuczynienie, przysługujące mu następnie wobec sprawcy szkody roszczenie regresowe obejmuje również poniesione w tamtej sprawie koszty. Choć naprawienie szkody, które zostaje wymuszone na drodze sądowej, jest kosztowniejsze, aniżeli dobrowolne spełnienie świadczenia, to jednak nie można przyjąć, jak uczynił to Sąd I instancji, że dopuszczając do procesowania się z poszkodowanym o odszkodowanie Fundusz działa na własne ryzyko, w tym rozumieniu, że przysługujące mu następnie wobec sprawcy szkody roszczenie regresowe nie obejmuje poniesionych w tamtej sprawie kosztów. Jak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 listopada 2001 roku , V CKN 477/00 (Legalis), takie podejście równałoby się pozbawieniu Funduszu prawa do obrony, co jest niedopuszczalne. Jest wręcz odwrotnie. Spłacając materialnie cudzy dług za dłużnika i mając w perspektywie obowiązek dochodzenia od niego roszczenia zwrotnego, Fundusz musi w postępowaniu likwidacyjnym skrupulatnie badać zarówno samą zasadę odpowiedzialności sprawcy szkody, jak i wysokość poniesionej straty, aby nie narazić się potem na zarzut wypłaty nienależnego świadczenia. Tylko w sytuacji zupełnie wyjątkowej można byłoby ewentualnie dowodzić, że dopuszczenie przez Fundusz do procesu z poszkodowanym było zbędne, jako oczywiście niecelowe. Sytuacja taka wymaga jednak skutecznego podważenia celowości prowadzenia przez Fundusz procesu w sprawie z powództwa osoby pokrzywdzonej, a w niniejszej sprawie sytuacja taka nie zachodzi. Nie sposób bowiem dopatrzeć się w działaniu Funduszu w sprawie (...) Sądu Okręgowego w L. czynności uznanych przez Sąd I instancji za „pochopne” z tego tylko względu, że apelacja kwestionująca wysokość zasądzonej na rzecz poszkodowanej renty została oddalona przez Sąd II instancji. Należy zauważyć, że Fundusz, będąc pozwanym w tamtej sprawie, działał zarówno w swoim interesie jako podmiotu zobowiązanego do gwarancyjnego powetowania szkody, jak i w interesie M. R., w stosunku do którego, po spłaceniu należności na rzecz B. F., nabył roszczenie regresowe. Oczywistym jest, że czynności Funduszu zmierzające do ustalenia należnego pokrzywdzonej świadczenia, a polegające na podniesieniu zarzutu jej przyczynienia do powstania szkody, którego nie uwzględnił Sąd I instancji, a następnie żądaniu obniżenia renty o wysokość obowiązkowych składek na ubezpieczenie, którego nie podzielił Sąd II instancji, należało uznać za zmierzając do ochrony interesów obu tych podmiotów.

Z powyższych względów kwotę wydatkowaną przez Fundusz tytułem opłaty od apelacji w wysokości 170,40 złotych należało wliczyć do sumy świadczeń należnych powodowi tytułem należności zwrotnej od pozwanego. Zważywszy jednak na fakt, że suma roszczeń dochodzonych przez powoda, obejmująca także rzeczoną opłatę od apelacji, została dobrowolnie przez Fundusz zredukowana do kwoty 200.000 złotych, nie zachodziły podstawy do podwyższenia kwoty zasądzonej w wyroku o tę należność. Przeciwnie, jako kwotę „wyjściową” dla dalszego obliczenia kwoty ostatecznie należnej powodowi należało przyjąć dochodzoną pozwem kwotę 200.000 złotych.

Chybiony jest również zarzut apelacji pozwanego kwestionujący ocenę prawną Sądu I instancji w zakresie przedawnienia roszczenia. Kwestię tę Sąd Okręgowy rozstrzygnął prawidłowo, uznając, że w przypadku roszczenia o naprawienie szkody wynikającej z tytułu występku, mający zastosowanie przepis art. 442 1 kc nie daje podstaw do uznania tegoż roszczenia za przedawnione. Wywody wskazujące na podstawę prawną roszczeń Funduszu oraz poszkodowanej B. F. i związaną z tym konieczność zastosowania terminów przedawnienia tychże roszczeń przewidzianych w powołanym przepisie, Sąd Apelacyjny w pełni podziela. Znajdują one potwierdzenie w stanowisku Sądu Najwyższego, wyrażonym w uchwale z dnia 12 czerwca 1996 roku w sprawie III CZP 58/96 (Legalis). Wbrew twierdzeniu pozwanego, zgodnie z treścią przepisów intertemporalnych, tj. art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 roku o zmianie ustawy - Kodeks Cywilny (Dz. U. z 2007 roku, Nr 80 poz. 538) do roszczeń o naprawienie szkody wynikłej z występku, powstałych przed dniem wejścia w życie tej ustawy, a według przepisów dotychczasowych jeszcze nie przedawnionych, stosuje się przepis art. 442 1 kc, dodany tą ustawą. Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem pozwanego powstało w związku z wypadkiem komunikacyjnym zaistniałym w dniu 15 października 1999 roku, stanowiącym występek. Obowiązujący wówczas przepis art. 442kc przewidywał 10 letni termin przedawnienia tegoż roszczenia. Licząc jego bieg od 15 października 1999 roku, oczywistym jest, że nie doszło do jego upływu w dacie wejścia w życie nowelizacji kodeksu cywilnego z dnia 16 lutego 2007 roku, tj. w dniu 10 sierpnia 2007 roku. W związku z tym, zgodnie ze wskazaną wyżej regułą 10 letni termin przedawnienia przewidziany w art. 442 kc, został „zastąpiony” nowym terminem przedawnienia wprowadzonym przez art. 442 1kc, tj, terminem 20 letnim, który nie upłynął w dacie wytoczenia powództwa w niniejszej sprawie, co miało miejsce w dniu 13 grudnia 2013 roku (k.94). Dlatego roszczenie powoda, jak nieprzedawnione, prawidłowo zostało merytorycznie rozpoznane przez Sąd I instancji.

Apelacja pozwanego kwestionująca tę ocenę, jako niezasadna podlegała w tym zakresie oddaleniu, stosownie do art. 385 kpc.

Za zasadny należało natomiast uznać zarzut naruszenia art. 321 §1 kpc. Słusznie zarzuca skarżący, że zasądzając od pozwanego na rzecz powoda kwotę 128.448,26 złotych, Sąd Okręgowy naruszył wynikający z powołanego przepisu zakaz wyrokowania co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem pozwu. Powód żądając zasądzenia na swoją rzecz kwoty 200.000 złotych sprecyzował, że obejmuje ona kwoty wypłacone przez Fundusz B. F. w łącznej wysokości 222.080,43 złotych, pomniejszone o kwotę 22.080,43 złotych ze względu na sytuację rodzinną i majątkową pozwanego oraz o dokonaną przez M. R. wpłatę na rzecz Funduszu w kwocie 4.800 złotych (k.4-6). Równocześnie Fundusz kalkulując wysokość dochodzonych świadczeń wskazał na ich wypłacenie pokrzywdzonej tytułem pełnego naprawienia szkody, tj. bez pomniejszenia świadczeń o stopień przyczynienia się B. F. do jej zaistnienia. Sąd Okręgowy rozstrzygając zarzut przyczynienia, podniesiony przez pozwanego, uznał, że należne powodowi świadczenie należy pomniejszyć o 40%. Dokonując tegoż pomniejszenia przyjął jednakże jako wyjściową kwotę 222.080,43 złotych, której pozew w całości nie obejmował. Powód zrezygnował bowiem z dochodzenia kwoty 22.080,43 złotych. Słusznie zatem zarzuca skarżący, że uwzględnienie zarzutu przyczynienia winno skutkować pomniejszeniem o 40 % kwoty 200.000 złotych, nie zaś kwoty 222.080,43 złotych. Oznacza to że kwota podlegająca zasądzeniu winna wynieść 120.000 złotych (200.000-40%+120.000), nie zaś 128.448,26 złotych. Wadliwie przy tym Sąd Okręgowy ponownie pomniejszył dochodzoną przez powoda należność o kwotę zapłaconą przez pozwanego na wezwanie powoda przed wytoczeniem powództwa, tj. 4.800 złotych. Powód wytaczając powództwo o 200.000 złotych uwzględnił bowiem już tę wpłatę.

Mając powyższe na uwadze, w wyniku częściowego uwzględnienia zarzutów apelacji pozwanego, należało obniżyć kwotę zasądzoną w zaskarżonym wyroku do sumy 120.000 złotych, o czym Sąd Apelacyjny orzekł zgodnie z art. 386 §1 kpc.

Konsekwencją obniżenia kwoty należności głównej jest konieczność zmiany rozstrzygnięcia o kosztach postępowania. Zważywszy, że ostateczny wynik postępowania oznaczał wygraną powoda w 60%, w takim też zakresie należało obciążyć pozwanego kosztami. Łączne koszty postępowania przed Sądem I instancji wyniosły 25.262 złote, zatem pozwany powinien uiścić je w wysokości 15.157,20 złotych, zaś powód w wysokości 10.104,80 złotych. Tymczasem pozwany poniósł je w wysokości 3.617 złotych, a powód w wysokości 21.645 złotych. Dlatego należało zasądzić od pozwanego na rzecz powoda kwotę 11.540,20 złotych, obniżając w tym zakresie kwotę zasądzoną w punkcie III wyroku. Równocześnie uwzględniając powyższy wynik postępowania należało także zmienić kwoty nakazane do ściągnięcia w punkcie IV. Kwota skredytowana przez Skarb Państwa w wysokości 1.656 złotych winna zostać zwrócona w 60 %, tj. w wysokości 993,60 złotych przez pozwanego, a w 40%, tj. w wysokości 662,40 złotych przez powoda.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z art. 100 kpc w związku z art. 391§1 kpc. Sąd Apelacyjny miał na uwadze wynik postępowania odwoławczego polegający na tym, że apelacja pozwanego została uwzględniona w 6.6%, zaś apelacja powoda podlegała w całości oddaleniu. Zważywszy, że obie strony poniosły porównywalne koszty tegoż postępowania: powód w kwocie 6.899 złotych (k. 322), zaś pozwany w kwocie 7.400 złotych, obejmującej 2.000 złotych z tytułu opłaty od apelacji (k. 356) i 5.400 złotych tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, należało stwierdzić zaistnienie przesłanek do zastosowania wskazanego wyżej przepisu i znieść wzajemnie pomiędzy stronami koszty postępowania apelacyjnego

. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji.

SSA Ewa Mierzejewska SSA Elżbieta Patrykiejew SSA Jerzy Nawrocki