Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt I C 714/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 września 2019 r.

Sąd Okręgowy w Łomży I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodnicząca:

Wiesława Kozikowska

Protokolant:

Ewa Miciura

po rozpoznaniu w dniu 17 września 2019 r. w Łomży

na rozprawie

sprawy z powództwa H. B.

przeciwko Towarzystwu (...) S.A. z siedzibą w W.

o zapłatę

I.  zasądza od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki H. B. kwotę 60.000 złotych /sześćdziesiąt tysięcy/ z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 czerwca 2016 r. do dnia zapłaty wraz z kwotą 4.582,01 złotych /cztery tysiące pięćset osiemdziesiąt dwa złote i jeden grosz/ tytułem kosztów procesu;

II.  w pozostałej części powództwo oddala;

III.  nakazuje pobrać od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Łomży kwotę 3.554,36 złotych tytułem nieuiszczonych wydatków;

IV.  odstępuje od obciążania powódki H. B. nieuiszczonymi kosztami sądowymi od oddalonej części powództwa.

Sygn. akt I C 714/17

UZASADNIENIE

Powódka H. B. wniosła o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego Towarzystwa (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. kwoty 80000 zł tytułem zadośćuczynienia, zgodnie z art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 13 czerwca 2016 roku do dnia zapłaty oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania sądowego według złożonego spisu kosztów.

W uzasadnieniu pozwu powódka wyjaśniła, że w dniu 2 listopada 2016 roku w miejscowości P. doszło do wypadku komunikacyjnego polegającego na zderzeniu samochodu osobowego marki M. (...) o nr rej. (...) z samochodem ciężarowym marki M. (...) o nr rej. (...). Na skutek wypadku, małoletni wówczas pasażer pojazdu (...) K. B. (1) doznał rozległych i poważnych obrażeń ciała, które stanowiły chorobę realnie zagrażającą życiu.

Postanowieniem z dnia 26 lutego 2007 roku Prokurator Rejonowy w Jędrzejowie umorzył śledztwo dotyczące popełnienia przestępstwa z art. 177 § 2 kk w sprawie przedmiotowego wypadku drogowego wobec śmierci sprawcy zdarzenia, to jest Ł. S..

Posiadacz pojazdu, którym kierował sprawca zdarzenia, w dacie wypadku korzystał z ochrony ubezpieczeniowej z tytułu OC zapewnionej przez pozwanego.

W konsekwencji wypadku z 2 listopada 2006 roku K. B. (1) doznał rozległych i poważnych obrażeń ciała. O wypadku przeszedł długotrwały i skomplikowany proces leczenia i rehabilitacji, pomimo tego nadal nie chodzi (cierpi na tetraplegię). Od czerwca 2007 roku porusza się wyłącznie przy pomocy wózka inwalidzkiego.

Stwierdzone u K. B. (1) schorzenia powodują u niego niezdolność do samodzielnej egzystencji. Opiekę nad synem sprawuje powódka H. B..

Wypadek syna diametrialnie wpłynął na wcześniej poukładane życie powódki. H. B. musiała zrezygnować z pracy jako pielęgniarka i zająć się niepełnosprawnym synem. Cały ciężar obowiązków spadł na powódkę. Czuje się ona bardzo zmęczona. Codzienne obowiązki bardzo ją przytłaczają i wpływają źle na jej samopoczucie psychiczne i fizyczne. Powódka od wielu już lat znajduje się w bardzo trudnej sytuacji życiowej.

Od dnia wypadku powódka każdego dnia obawia się o zdrowie i życie swojego syna. Jego kalectwo wywołuje u niej ogromny ból i cierpienie, tym bardziej, że wypadek dotknął zdrową i pełną życia osobę.

Tragiczne zdarzenie z 2 listopada 2006 roku zburzyło więc poukładane i szczęśliwe życie K. B. (1) i jego mamy.

Dochodzone pozwem zadośćuczynienie ma powódce kompensować nie tyle doznany przez nią ból związany z chorobą syna, co przedwczesne zerwanie więzi rodzinnej między nimi. Dobrem osobistym, którego naruszenie wymaga rekompensaty jest bowiem prawo do życia w rodzinie z uwzględnieniem trwałości naruszenia tego dobra oraz radykalności zmiany życia powódki. Więź między rodzicami a dziećmi jest bowiem wartością niematerialną, która stanowi dobro osobiste podlegające ochronie (art. 24 par. 1 k.c.).

Powódka wyjaśniła, powołując się na art. 817 § 1 k.c., że żądanie zasądzenia od pozwanego odsetek od dnia 13 czerwca 2016 roku uzasadnione jest faktem, iż pismo zawierające zgłoszenie roszczenia w wyznaczonym 30. dniowym terminie płatności pozwany otrzymał w dniu 11 maja 2016 roku.

Pozwane Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. wniósł o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.

W pierwszej kolejności pozwany podniósł zarzut braku dobra osobistego mogącego być przedmiotem ochrony, a z ostrożności procesowej - brak zerwania więzi, mającej stanowić istotę tego dobra.

W odpowiedzi na pozew wskazał, że powódka z synem na skutek przedmiotowego wypadku nie przestali stanowić rodziny, a więc grupy osób, które darzą siebie ponadprzeciętnymi emocjami , rodzącymi określone relacje. Wręcz przeciwnie , w takim właśnie momencie widać najwyraźniej, jak te relacje są silne , tak jak w przedmiotowej sprawie (opieka nad niepełnosprawnym synem), a więc brak jest podstaw do oceny, by zostały one zerwane. Owszem, relacje te uległy zmianie, być może w sposób nieodwracalny, niemniej nie oznacza to, że uległy one zerwaniu. Syn powódki żyje, a więc brak jest podstaw do uznania, że doszło do zerwania więzi rodzinnych.

Zdaniem pozwanego, o ile katalog dóbr osobistych wymieniony w art. 23 k.c. ma charakter otwarty i każde naruszenie jakiegokolwiek z tych dóbr może wiązać się z roszczeniem o zadośćuczynienie na podstawie art. 448 k.c. , o tyle brak jest podstaw do przyjęcia, że z umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych należy się zadośćuczynienie za naruszenie jakiegokolwiek dobra osobistego.

Poza tym, nawet w przypadku uznania, że doszło do naruszenia dobra osobistego powódki (przy czym pozwany podkreślił, że stanowczo temu zaprzecza), nie można mówić o wykazaniu adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy wypadkiem a krzywdą powódki. Pozwany wskazał, że przy przyjęciu, że zdarzeniem pierwotnym jest wypadek drogowy, zdarzeniem wtórnym uszkodzenie ciała syna powódki, a szkodą niemajątkową cierpienia powódki i niemożność nawiązania prawidłowej więzi i relacji z poszkodowanym, relacja kauzalna zachodzi pomiędzy wypadkiem drogowym a uszkodzeniem ciała bezpośrednio poszkodowanego oraz pomiędzy uszkodzeniem ciała bezpośrednio poszkodowanego a cierpieniami powódki i niemożnością nawiązania prawidłowej więzi i relacji, natomiast adekwatny związek przyczynowy nie zachodzi pomiędzy zdarzeniem pierwotnym ( wypadkiem drogowym) a szkodą powódki. W niniejszej sprawie nie można przyjąć że ewentualna wina kierującego pojazdem obejmowała naruszenie dobra osobistego powódki. Powódka nie doznała także relewantnego uszczerbku w odniesieniu do zdrowia psychicznego.

Z najdalej idącej ostrożności procesowej, pozwany zakwestionował także wysokość żądanej kwoty tytułem zadośćuczynienia, która zdaniem pozwanego, znacznie odbiega od kwot należnych tytułem zadośćuczynienia nawet za śmierć najbliższego członka rodziny.

W ocenie pozwanego chybione jest także zasądzenie odsetek od dnia wcześniejszego niż od dnia prawomocności orzeczenia w sprawie.

W toku postępowania pozwany wniósł o zbadanie kwestii przyczynienia się K. B. (1) do powstania u niego obrażeń ciała w związku z wypadkiem.

Sąd Okręgowy poczynił następujące ustalenia faktyczne:

W dniu 2 listopada 2006 roku w miejscowości P. doszło do zderzenia samochodu osobowego marki M. (...) o nr rej. (...) z samochodem ciężarowym marki M. o nr rej. (...), na skutek którego ciężkich obrażeń ciała doznał 14-letni wówczas syn powódki - K. B. (1). W wypadku tym śmierć poniosła córka powódki K. B. (2) i jej narzeczony Ł. S..

Przed tym wypadkiem powódka była matką zdrowego, 14-letniego syna K. B. (1) oraz trzech córek. K. B. (1) grał w piłkę, chciał iść na (...), był zdolny, chciał zostać bramkarzem, albo trenerem. Był wesoły, dowcipny, lubiany, bystry.

Powódka do pół roku przed wypadkiem opiekowała się chorym na raka mężem, ale miała czas na pracę i życie towarzyskie – kiedy mogła zostawiała męża pod opieką opiekunki lub córek i wychodziła do koleżanek „na kawę”.

Kiedy powódka dowiedziała się o wypadku jak najszybciej pojechała od szpitala w P.. Tam opiekowała się synem przez miesiąc. K. B. (1) kontynuował leczenie w szpitalu w B., gdzie przebywał około miesiąca. Następnie przebywał na Oddziale Rehabilitacyjnym w Ł.. Podczas pobytów w szpitalach w P. i B. powódka sprawowała opiekę nad synem (przebywała wówczas na zwolnieniu lekarskim ). Opieka powódki nad synem czy w szpitalu, czy w domu była opieką całodobową - powódka wykonywała przy nim toaletę przyłóżkową, podawała leki, cewnikowała, myła, masowała, ubierała, pomagała mu usiąść na wózek inwalidzki, gotowała i karmiła syna.

Powódka zarówno w szpitalu w P., jak i w B. była pod opieką lekarza psychiatry i psychologa . Stwierdzono u niej wówczas depresję. W 2007 roku powódka zgłosiła się do lekarza psychiatry w Ł..

Postanowieniem z 26 lutego 2007 roku umorzono śledztwo w sprawie wypadku drogowego z 2 listopada 2006 roku w P. wobec śmierci osoby podejrzanej o jego spowodowanie - Ł. S..

W dniu wypadku samochód sprawcy zdarzenia był objęty ochroną ubezpieczeniową z tytułu odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych zapewnioną przez pozwanego.

Od daty wypadku K. B. (1) przeszedł długotrwały i skomplikowany proces leczenia i rehabilitacji. Od czerwca 2007 roku porusza się wyłącznie przy pomocy wózka inwalidzkiego.

K. B. (1) na obozie rehabilitacyjnym nauczył się jak brać łyżkę, długopis, szklankę. Zabiegi rehabilitacyjne sprawiły, że K. B. (1) odzyskał częściową sprawność kończyn górnych, w szczególności dłoni i palców, dzięki czemu może chwytać przedmioty i obsługiwać komputer. Opieka matki sprawiła że K. B. (1) skończył gimnazjum, szkołę średnią, a także studia informatyczne. Początkowo miał nauczanie indywidualne. Następnie powódka woziła go do szkoły i odbierała z zajęć . Po terenie szkoły poruszał się sam lub przy pomocy kolegów. Przez cały ten czas powódka wykonywała przy synu toaletę przyłóżkową, podawała mu leki, cewnikowała, myła, masowała, ubierała, pomagała mu usiąść na wózek inwalidzki, gotowała i karmiła syna. Początkowo pomagały jej córki, ale obecnie jedna z nich przebywa zagranicą, a druga założyła własną rodzinę.

K. B. (1) orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności z 7 kwietnia 2011 roku został zaliczony do osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności na stałe.

W 2016 roku u syna powódki została zdiagnozowana padaczka pourazowa.

K. B. (1) nie usiądzie sam na fotel, ale potrafi samodzielnie poruszać się po mieszkaniu. Dzięki matce, dopóki nie została u niego zdiagnozowana padaczka, jeździł do O. na zajęcia z rugby. K. B. (1) ma kilku kolegów. Czasami wychodzi z nimi z domu. Choruje na depresję, próbował popełnić samobójstwo.

Cały czas, z niewielką przerwą, powódka przyjmuje lek przeciwdepresyjny o nazwie A.. Aktualnie lek ten wypisuje jej lekarz rodzinny. Jest też coraz starszą osobą, a co za tym idzie ma coraz mniejsze możliwości adaptacji do trudnych warunków życiowych.

Powódka czuje, że nie ma czasu dla siebie, jest już zmęczona, stroni od towarzystwa, ponieważ nie ma czasu.

Po wypadku z 2 listopada 2006 roku powódka musiała zrezygnować ze swoich marzeń, m. in. z wyższych studiów pielęgniarskich, na których mogła studiować w Ł.. Zrezygnowała z pracy, przeszła na rentę z ZUS z ogólnego stanu zdrowia.

Od kiedy u syna powódki została zdiagnozowana padaczka pourazowa, powódka ponownie zaczęła bardziej bać się o syna i go chronić. Stara się być przy nim, by móc w miarę szybko zareagować na kolejny napad padaczkowy.

Na stan psychiczny powódki wpłynęło wiele czynników - choroba i śmierć męża, wypadek i śmierć córki w ciąży, przyszłego zięcia, dwa lata później śmierć matki, rezygnacja z pracy i przejście na rentę ZUS. Powódka przejęła całość opieki na synem. Jest osobą bardzo opiekuńczą. Bierze na siebie nadmierną odpowiedzialność.

Syn powódki K. B. (1) jest młodym człowiekiem, ma swoje plany, marzenia. Chciałby być samodzielny, a nie jest. Matka jest osobą dyrektywną. Całe swoje życie po 2006 roku poświęciła synowi. Powinna skorzystać z psychoterapii.

W domu powódki panuje nerwowa, drażliwa atmosfera. Syn powódki zamyka się w swoim pokoju, dużo czasu spędza "w internecie". Ma wrażenie, że matka opiekuje się nim, bo taki jest jej obowiązek. Powódka natomiast czuje żal, że syn jest niewdzięczny.

Powódka cały czas pomaga synowi w codziennych podstawowych czynnościach - gotuje sprząta, pierze, pomaga w czynnościach fizjologicznych.

Powódka aktualnie utrzymuje się z emerytury w kwocie 1600 zł miesięcznie. Jest zaliczona do osób z lekkim stopniem niepełnosprawności. Powódkę obciąża kredyt na mieszkanie, który jednak był zaciągnięty jeszcze przed wypadkiem. W tym mieszkaniu mieszka córka powódki.

K. B. (1) otrzymuje należności w kwocie około 2000-2300 zł miesięcznie, którymi dysponuje samodzielnie.

Pismem z 5 maja 2016 roku powódka H. B. zgłosiła do pozwanego roszczenie w kwocie 150000 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (w postaci naruszenia dóbr, jakim jest prawo do cieszenia się niezakłóconym życiem rodzinnym), pozostającą w związku ze zdarzeniem z 2 listopada 2006 roku. Jako podstawę prawną żądania wskazano art. 23 i art. 24 k.c. w związku z art. 448 k.c..

W odpowiedzi pozwany pismem z 19 maja 2016 roku odmówił uznania roszczenia powódki.

(Powyższy stan faktyczny ustalono na podstawie: dokumentów i kopii dokumentów k. 9-79, k. 90-93, 116-212, k. 223-275v, opinii biegłych z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego oraz medycyny sądowej głównej i uzupełniającej k. 302-306, k. 388-390, opinii główniej i uzupełniającej biegłej sądowej z zakresu psychologii k. 327-339, k. 370-372, zeznań świadków K. B. (1) k. 278-279, W. P. k. 279, wyjaśnień i zeznań powódki k. 276v-277v, k. 360-361, k. 380, k. 408-408v oraz akt Sądu Okręgowego w Łomży I Wydziału Cywilnego o sygnaturze I C 271/09, w tym orzeczeń sądu I i II instancji wraz z uzasadnieniem).

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Powództwo zasługiwało na częściowe uwzględnienie.

Przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony, przy czym uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela (art. 822 § 1 i 4 kc). Ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu (art. 35 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych – Dz. U. z 2013 r., poz. 392 t.j.).

Nie budziła wątpliwości okoliczność, że pojazd kierowany przez sprawcę wypadku korzystał z ochrony ubezpieczeniowej z tytułu OC zapewnionej przez pozwanego.

Zakład ubezpieczeń ponosi odpowiedzialność również na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 822 k.c. na zasadzie ryzyka.

Stosownie do art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Przepis art. 445 § 3 stosuje się.

Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka pozostają pod ochroną prawa cywilnego; ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone lub naruszone cudzym działaniem, na zasadach przewidzianych w kodeksie cywilnym może żądać zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub zapłaty odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny (art. 24 § 1 k.c. i art. 448 k.c.).

Oceniając, jaka suma jest odpowiednia tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę spowodowaną naruszeniem dóbr osobistych, należy mieć na uwadze rodzaj dobra, które zostało naruszone oraz charakter, stopień nasilenia i czas trwania doznawania przez osobę, której dobro zostało naruszone. Okoliczności wpływające na wysokość świadczenia z art. 448 k.c. to między innymi dramatyzm doznań, poczucie osamotnienia, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem naruszenia dobra osobistego (np. nerwicy, depresji), stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości i zdolności jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, wiek pokrzywdzonego, ujemne przeżycia psychiczne spowodowane naruszeniem.

Zadośćuczynienie z art. 448 k.c. ma przede wszystkim charakter kompensacyjny i tym samym jego wysokość musi przedstawiać pewną ekonomicznie odczuwalną wartość – wysokość ta nie może być jednak nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa, a więc powinna być utrzymana w rozsądnych granicach (np. wyrok SN z 26 lutego 1962 r., 4 CR 902/61, LexPolonica nr 316013, OSNCP 1963, Nr 5, poz. 107 i wyrok SN z 22 marca 1978 r., IV CR 79/78, LexPolonica nr 321721). Jednocześnie jednak powołanie się na potrzebę utrzymania wysokości zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia (por. wyrok SA we Wrocławiu z 22 lutego 2012 r., I ACa 65/12, LEX nr 1162847; wyrok SA w Warszawie z 21 października 2014 roku, sygn. akt I ACa 1957/13, LEX nr 1624062); kryterium „przeciętnej stopy życiowej społeczeństwa” ma charakter pomocniczy w aspekcie realizacji zasady sprawiedliwości społecznej (tak wyrok SN z 14 stycznia 2011 r., I PK 145/10, OSNP 2012/5-6/66).

Zgodnie z uchwałą składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 27 marca 2018 r., III CZP 36/17, sąd może przyznać zadośćuczynienie za krzywdę osobom najbliższym poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu (podobnie uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 27 marca 2018 r., sygn. akt III CZP 69/17).

Sąd Okręgowy ustalił, że niewątpliwie wystąpiło i nadal występuje u powódki cierpienie wywołanie przedmiotowym wypadkiem z 2 listopada 2006 roku, albowiem konsekwencją tego zdarzenia jest między innymi znaczna niepełnosprawność jej syna K. B. (1), co pociągnęło za sobą diametralną zmianę życia powódki. Dobrem osobistym, którego naruszenie wymaga rekompensaty w niniejszej sprawie jest prawo do życia w rodzinie z uwzględnieniem trwałości naruszenia tego dobra oraz radykalności zmiany życia powódki. Zgodzić się bowiem należało ze stroną powodową, że więź między rodzicami a dziećmi jest wartością niematerialną, która stanowi dobro osobiste podlegające ochronie.

Sąd Okręgowy nie podzielił również zapatrywania strony pozwanej, że w okolicznościach sprawy niniejszej brak jest adekwatnego związku przyczynowo – skutkowego pomiędzy wypadkiem z 2 listopada 2006 roku, a przeżyciami powódki, w myśl art. 361 k.c.. Gdyby bowiem nie doszło do tego zdarzenia, syn powódki K. B. (1) byłby młodym, zdrowym, samodzielnym człowiekiem, zaś powódka nie musiałaby sprawować nad nim codziennej opieki, mogłaby żyć własnym życiem, udzielać się towarzysko, mieć nadzieję, że w przyszłości syn założy rodzinę i powódka doczeka się wnuków. Tego wszystkiego, na skutek wypadku z 2 listopada 2006 roku powódka została pozbawiona.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy uznał, że powódka miała prawo wystąpić z przedmiotowym roszczeniem. Jest ono słuszne co do zasady, ale nie co do wysokości.

Sąd wziął pod uwagę życie powódki przed wypadkiem i po wypadku syna K. B. (1). Miał na uwadze, że powódka w głównej mierze poświęciła się dziecku. Niewątpliwe stan zdrowotny, w jakim znajduje się powódka – korzysta z pomocy psychiatry, ma depresję, bierze leki antydepresyjne, był zapoczątkowany już po śmierci męża, jednakże wypadek komunikacyjny, w którym zginęła jej córka, przyszły zięć, jak też poważnych uszkodzeń ciała doznał małoletni wówczas syn powódki K. B. (1), przesądził o aktualnej relacji pomiędzy powódką a jej niepełnosprawnym synem. W konsekwencji tego zdarzenia powódka nie ma życia towarzyskiego, nie zajmuje się sprawami osobistymi, a wyłącznie synem. Jej zaangażowanie w opiekę nad synem dało wspaniały efekt w tej postaci, że K. B. (1) ukończył nie tylko gimnazjum i szkołę średnią, ale również studia. Kolejnym ciosem dla powódki stało się jednak to, że u K. B. (1) w 2016 roku ujawniła się padaczka. To wpłynęło na okoliczność, że aktualnie powódka na powrót musi szczególnie zajmować się synem i baczy, czy nie ma on kolejnego ataku padaczki i nie trzeba mu udzielić pomocy. Sprawozdanie powódki dotyczące obrazu jej dnia codziennego, złożone zarówno w wyjaśnieniach informacyjnych, jak i zeznaniach w charakterze strony, wskazuje, że to ona ponosi ciężar opieki nad synem, który jest dorosłym mężczyzną, a zatem opieka nad nim wymaga dużego wysiłku fizycznego. Jest to także ze strony powódki wysiłek emocjonalny i psychiczny w sytuacji , gdy powódka nie ma nikogo do pomocy, a w szczególności jej córki mają swoje rodziny, jedna z nich przebywa poza granicami kraju. Powódka nie ma nikogo, na kogo mogłaby liczyć w trudnych chwilach związanych z opieką nad synem K. B. (1).

Powyższe potwierdzają zeznania świadków K. B. (1) i W. P..

Świadek K. B. (1) wskazał, że nie może sobie sam przygotować jedzenia, musi o to prosić mamę. Nic nie może przy sobie zrobić, jest uzależniony od mamy. Coraz pojawiają się u świadka stany depresyjne. Powódka praktycznie nie wychodzi z domu. Przed wypadkiem często spotykała się z koleżankami, interesowała się kosmetykami. Powódka obecnie jest bardziej nerwowa, świadek i powódka bardziej się kłócą. Powódka nie wychodzi, ponieważ boi się, że K. B. (1) będzie miał kolejny atak padaczki i może mu się coś stać. Atmosfera w domu jest napięta. Powódka wykonuje prace domowe, a K. B. (1) zamyka się w pokoju i włącza komputer. K. B. (1) z tego powodu, że nie może czegoś zrobić też jest nerwowy. Powódkę też łatwo wyprowadzić z równowagi. K. B. (1) próbował popełnić samobójstwo.

Świadek W. P. podała, że przed wypadkiem, K. B. (1) nie sprawiał powódce problemów wychowawczych. Powódka pracowała jako pielęgniarka. Jak chorował jej mąż, to wychodziła z nim na spacer. Obecnie powódka głównie zajmuje się synem. Musi to robić, ponieważ K. B. (1) nic przy sobie nie zrobi. Jest coraz cięższy, a sprawny nie jest. Teraz nie można go zostawić bez opieki. Powódka nie ma życia osobistego. Wyjścia i kontakty z ludźmi powódki ograniczają się do placówek medycznych i sklepu. Przed wypadkiem powódka była bardziej towarzyska. Teraz nie ma takich kontaktów. Zdaniem świadka, powódka nadal nie jest pogodzona z tym wypadkiem.

Z kolei, z opinii biegłej psycholog wynika, że wypadek z 2 listopada 2006r. nie wpłynął na zmianę osobowości powódki. Trwała zmiana osobowości (wg (...) - F62) może nastąpić po przeżyciach związanych z katastrofą. Stres powinien być tak skrajny, że nie ma potrzeby rozważania stopnia osobniczej wrażliwości dla zrozumienia jego głębokiego wpływu na osobowość. Przykładem takich przeżyć może być pobyt w obozie koncentracyjnym, tortury, klęski żywiołowe, zagrożenia życia.

Natomiast konieczność opieki nad synem K. sprawiła, że powódka musiała zmienić swój dotychczasowy sposób funkcjonowania. Jej wyborem było to, że poświęciła się całkowicie dla syna zostawiając swoje marzenia, ambicje, towarzystwo.

Wypadek z dnia 02.11.2006 roku nie wpłynął na zmianę tożsamości powódki. Powódka nadal wie, kim jest, jaka jest jej rodzina, jakie wyznaje wartości moralne, kim jest dla innych osób etc. Wypadek z 2006r. sprawił, że powódka wpisała w swoją tożsamość konieczność sprawowania opieki nad synem.

Po zdarzeniach z 2006r. (śmierć męża, śmierć córki, zięcia, kalectwo syna) początkowo u powódki wystąpiły zaburzenia adaptacyjne - reakcja depresyjna przedłużona (F43,21).

Powódka nie zaprzecza istnieniu problemów, trudności i ograniczeń pojawiających się w związku z koniecznością opieki nad synem. Jest ich świadoma i je werbalizuje. Stara się też, w miarę możliwości, rozwiązywać te problemy, np. woziła syna do szkoły, na uczelnię, zapewniła komputer, dostęp do internetu, jest zadowolona gdy syn wychodzi poza dom ze swoimi kolegami (choć stara się dobierać synowi „odpowiednie" towarzystwo). Powódka nie tyle buduje swoje szczęście na zaprzeczaniu istniejących problemów, trudności i ograniczeń, co jest zmęczona koniecznością ciągłej opieki.

Sytuacja w której powódka znalazła się po 2006r. zmusza ją do zaktywizowania dodatkowych zasobów psychicznych i fizycznych. Powódka zaadoptowała się do aktualnej sytuacji życiowej. Jest osobą silną psychicznie, choć w codziennym funkcjonowaniu wspiera się lekiem p/depresyjnym A.. U powódki można zauważyć mylne przekonania - że powinna się ona całkowicie poświęcić opiece nad synem i nikt tego lepiej nie zrobi niż ona, rezygnując z własnych marzeń, hobby, towarzystwa - w tym zakresie powinna skorzystać z psychoterapii.

W wyniku wypadku z dnia 02.11.2006 roku doszło do zacieśnienia więzi rodzinnych w rodzinie H. B..

Powódka leczy się psychiatrycznie. Na jej stan zdrowia psychicznego wpływ miało kilka zdarzeń - choroba i śmierć męża, śmierć córki i zięcia, kalectwo najmłodszego syna. Powódka jest bardzo związana ze swoim synem i swoje życie poświęciła opiece nad nim. Emocje żywione do syna są emocjami matczynymi.

Relacja pomiędzy powódką a jej synem jest relacją typową dla relacji matka - syn. Z racji niepełnosprawności syna ma ona inny charakter - matka zapewnia synowi podstawowe potrzeby bytowe (co nie byłoby konieczne gdyby syn był osobą w pełni sprawną fizycznie).

Powyższe wnioski z opinii głównej biegła podtrzymała w opinii uzupełniającej. Dodatkowo podała, że u powódki występują aktualnie zaburzenia depresyjne nawracające F 33.

Uwzględniając wyżej przytoczone kryteria przy poszanowaniu kompensacyjnego charakteru roszczenia opartego o art. 448 k.c. i dyrektywy utrzymania zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, Sąd w sprawie niniejszej ocenił, że adekwatną kwotą zadośćuczynienia dla powódki jest kwota 60000 zł.

Na marginesie jedynie wskazać należy, że podobna kwota była zasądzona w 2009 roku na rzecz powódki z tytułu śmierci córki wyrokiem Sądu Okręgowego w Łomży I Wydziału Cywilnego z dnia 7 października 2010 roku, sygn. akt I C 271/09, zmienionym następnie wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 8 lutego 2011 roku, sygn. akt I ACa 661/10. W ocenie Sądu Okręgowego, aktualna sytuacja życiowa powódki uzasadnia przyznanie zadośćuczynienia w sprawie niniejszej w analogicznej kwocie.

W toku postępowania pozwany wniósł o zbadanie kwestii przyczynienia się K. B. (1) do powstania u niego obrażeń ciała w związku z wypadkiem.

Zgodnie bowiem z art. 362 k.c., jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

Jak stwierdzili biegli z zakresu medycyny sądowej i rekonstrukcji wypadków drogowych, należy z wysokim prawdopodobieństwem przyjąć, że zapięcie pasów bezpieczeństwa przez K. B. (1) zapobiegłoby przemieszczaniu się jego ciała we wnętrzu pojazdu i tym samym zmniejszyłoby zakres uszkodzeń doznanych przez niego. Należy jednak zaznaczyć, że znaczna dysproporcja mas obu pojazdów, względnie wysoka prędkość kolizyjna i następowa, znaczna energia kinetyczna pochłonięta przez pojazd osobowy, najpewniej skutkowała znaczną deformacją konstrukcji samochodu, którym podróżował K. B. (1). Nie można zatem jednoznacznie wykluczyć, że nawet w przypadku prawidłowego zapięcia pasów bezpieczeństwa K. B. (1) mógł doznać ciężkich uszkodzeń ciała. Niekompletny materiał dowodowy nie pozwolił biegłym na bardziej precyzyjne opiniowanie w tym zakresie.

Natomiast w opinii uzupełniającej biegli z zakresu medycyny sądowej i rekonstrukcji wypadków drogowych wyjaśnili, że dostarczony biegłym do opiniowania materiał dowodowy jest niekompletny, gdyż zawiera jedynie ogólne informacje o okolicznościach wypadku. Nie zawiera on żadnych informacji na temat śladów na jezdni, czy też w pojazdach. Nie ma też żadnych informacji na temat uszkodzeń pojazdów. W związku z tym, biegli nie byli i nie są w stanie dokonać szczegółowej analizy wypadku.

Do wydania pełnej i kompleksowej opinii niezbędne są materiały zawierające: szczegółowe dane na temat okoliczności wypadku, wyniki czynności procesowych podjętych na miejscu zdarzenia z rozkładem śladów ustalonych przez interweniujących funkcjonariuszy policji. Jednak akta śledztwa prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Jędrzejowie, Ds. 1716/06/5 dotyczące wypadku drogowego z 2 listopada 2006 roku w P., zostały zniszczone i nie mogły zostać wykorzystane przy opiniowaniu.

Biegli w opinii uzupełniającej podtrzymali opinię główną. Jeszcze raz wskazali, że K. B. (1) podczas przedmiotowego zdarzenia nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Jednak siła uderzenia obu pojazdów była duża, najpewniej skutkowała znaczną deformacją konstrukcji samochodu osobowego. Z tego powodu prawdopodobieństwo doznania ciężkich uszkodzeń ciała przez K. B. (1), w hipotetycznej sytuacji zapięcia pasów bezpieczeństwa, określili jako duże.

Stąd też, Sąd Okręgowy nie widział dostatecznych podstaw do pomniejszenia należnego powódce zadośćuczynienia o stopień ewentualnego przyczynienia się jej syna K. B. (1) do powstania szkody.

Sąd podzielił zeznania przesłuchanych w sprawie świadków, którzy szczerze podawali okoliczności im znane. Stąd też mogą być one podstawą ustaleń poczynionych w sprawie.

Sąd podzielił także przeprowadzone w sprawie opinie biegłych. Wydane one zostały przez osoby posiadające wiedzę specjalistyczną w swojej dziedzinie, kwalifikacje i doświadczenie. Są w ocenie sądu rzetelne i obiektywne. Ustalenia w nich zawarte Sąd Okręgowy przyjął za własne.

O odsetkach ustawowych za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 481 § 1 k.c., zasądzając je od dnia 13 czerwca 2016 roku – zgodnie z żądaniem pozwu. Sąd Okręgowy uznał, że w okolicznościach niniejszej sprawy, wówczas pozwany dysponował już wszystkimi danymi niezbędnymi do określenia prawidłowej wysokości zadośćuczynienia i w tym terminie winien był wypłacić powódce zadośćuczynienie w pełnej, należnej jej wysokości.

Roszczenie powódki powyżej zasądzonej kwoty, Sąd Okręgowy uznał za wygórowane i z tego powodu bezzasadne, dlatego też w pozostałej części zostało ono oddalone, jak w pkt II. sentencji wyroku.

O kosztach sądowych należnych powódce Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., zasądzając od pozwanego na rzecz powódki kwotę 4582,01 zł, jak w pkt I. wyroku. Z uwagi na wynik sprawy, powódce należał się zwrot kwoty 500 zł tytułem uiszczonej przez nią opłaty od pozwu, kwoty 5400 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, 51 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictw, 1364,01 zł tytułem kosztów przejazdu, czyli łącznie 7315,01 zł. Natomiast pozwanemu należy się zwrot kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 3600 zł oraz kwoty 17 zł tytułem kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, czyli łącznie 3617 zł. Suma kwot 7315,01 zł + 3617 zł równa się 10932,01 zł. Powódka wygrała w 75%, zaś pozwany w 25%. A zatem 25% z kwoty 10932,01 zł równa się 2733 zł. Ostatecznie od kwoty 7315,01 zł należało odjąć kwotę 2733 zł należną pozwanemu od powódki, co dało kwotę 4582,01 zł.

Sąd Okręgowy nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łomży kwotę 3554,36 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity Dz. U. z 2019 roku poz. 785 ze zm.), jak w pkt III. sentencji wyroku. Koszty przeprowadzonych w sprawie opinii wyniosły 5479,36 zł (4924,20 zł zostało opłacone tymczasowo ze Skarbu Państwa oraz 555,16 zł zostało opłacone przez pozwanego). Powódka wygrała w 75%, zaś pozwany w 25%. A zatem pozwany powinien koszty opinii ponieść w 75%, czyli w kwocie 4109,52 zł. Z tym, że pozwany uiścił już kwotę 555,16 zł, a zatem do Skarbu Państwa pozwany winien uiścić kwotę 3554,36 zł (4109,52 zł - 555,16 zł).

Z uwagi na sytuację majątkową, zdrowotną i osobistą powódki Sąd Okręgowy odstąpił od obciążania jej pozostałymi kosztami w sprawie na podstawie art. 102 k.p.c., jak w pkt IV. sentencji wyroku.