Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt II K 129/19

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 listopada 2019 r.

Sąd Rejonowy w Brzezinach II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Sylwia Wierzbowska-Zimoń

Protokolant: sekr. sąd. Paulina Strzyżewska, st. sekr. sąd. Katarzyna Dębowska

po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 17 września 2019 r., 13 listopada 2019 r.

sprawy:

M. W.

s. M., H. z domu S.

ur. (...) w m. G.

oskarżonego o to, że:

w dniu 04 stycznia 2018 roku za pośrednictwem sieci teleinformatycznej, co ujawniono w m. G., woj. (...), w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wprowadzając w błąd co do cech przedmiotu zawartej umowy, doprowadził M. P. do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem w postaci kwoty pieniędzy w wysokości 344 zł za pomocą ogłoszenia o nr (...) z ofertą sprzedaży felg stalowych (...) H. (...) zamieszczonego w serwisie ogłoszeniowym (...).pl, która to kwota przekazana kurierowi przy odbiorze przesyłki pobraniowej w dniu 08.01.2018 r. stanowiła zapłatę za zakupione felgi, których faktyczny rozmiar tj. (...) nie zgadzał się z opisem w ogłoszeniu, co stanowiło o ich bezużyteczności dla kupującego, działając w ten sposób na szkodę M. P.

tj. o czyn z art. 286 § 1 kk

1.  M. W. uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu wyczerpującego dyspozycję art. 286§1 kk i za to na podstawie art. 286§1 kk w zw. art. 37akk i art. 34§1 i 1 a pkt. 1 kk w zw. z art. 35§1 kk wymierza mu karę 8 (ośmiu) miesięcy ograniczenia wolności, polegającego na wykonywaniu nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 (trzydziestu) godzin w stosunku miesięcznym,

2.  na podstawie art. 46§1 kk zasądza od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonego M. P. kwotę 344 (trzysta czterdzieści cztery) złote tytułem naprawienia szkody w całości,

3.  zasądza od Skarbu Państwa na rzecz kancelarii adwokackiej adw. Krzysztofa Ostrowskiego kwotę 504 (pięćset cztery) złote tytułem nieopłaconych kosztów obrony udzielonej oskarżonemu M. W. z urzędu oraz kwotę 115,92 (sto piętnaście, 92/100) złotych tytułem podatku od towarów i usług VAT,

4.  zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem opłaty oraz kwotę 1.106,05 (jeden tysiąc sto sześć, 05/100) złotych tytułem pozostałych kosztów sądowych.

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy ustalił, następujący stan faktyczny:

W dniu 4 stycznia 2018 r. na portalu społecznościowym (...) M. P. znalazł ogłoszenie nr ID: (...) oferty sprzedaży oryginalnych stalowych felg do samochodu marki H. o wymiarach (...). Sprzedający, tj. oskarżony posiadał login „(...)”. M. P. skontaktował się za pośrednictwem tego portalu z M. W., który zapewnił go, że felgi są oryginalne, sprawne i sprawdzone na wyważarce. Pokrzywdzony zamówił je za pobraniem, tj. kwota 300 złotych miała stanowić zapłatę za rzeczy, a kwota 44 złotych - koszt przesyłki.

W dniu 8 stycznia 2018 r. M. P. zapłacił kwotę 344 złotych i otrzymał dostarczoną przez kuriera (...) przesyłkę, jednak po zapoznaniu się z jej zawartością, stwierdził, że nie odpowiada ona ogłoszeniu i zamówieniu, bowiem 3 felgi były innego producenta niż H., a nadto wszystkie miały inny jeden z wymiarów, tj. miały wymiar (...), a winny także w myśl oferty mieć wymiar (...) i wobec tego dla zamawiającego były kompletnie bezużyteczne.

Jeszcze tego samego dnia pokrzywdzony napisał do oskarżonego przez portal (...) o stwierdzonych nieprawidłowościach. M. K. wskazał w swojej odpowiedzi, że sprawdzi to następnego dnia rano i będzie w kontakcie. Do dnia 10 stycznia 2018 r. oskarżony nie nawiązał obiecywanego kontaktu, więc tego samego dnia, za pośrednictwem (...) M. P. podnosząc, iż M. K. unika z nim kontaktu, oznajmił mu, że złoży zawiadomienie na policji. Nadto od dnia poinformowania pisemnie sprzedającego o niewłaściwym towarze, pokrzywdzony także telefonicznie próbował skontaktować się z oskarżonym, dzwoniąc do niego ze swojego numeru telefonu (...) na jego numer (...), którego nie odbierał. Natomiast, gdy kupujący w okresie od 10 do 12 stycznia 2018 r. kilkukrotnie zadzwonił z numeru znajomego lub swojej żony, to oskarżony połączenia to odbierał, zapewniając, że prześle felgi, o których mowa w ogłoszeniu, przystając jednocześnie na to, że dopiero wówczas odesłane zostaną te nieprawidłowe.

/zeznania świadków: M.P. – k. 259 - 260 w z. w z k. 3 - 4, M. G. – k. 260 – 261, dokumentacja – k. 5 – 12, k. 32, k. 74 - 78, k. 116 – 121, email – k. 18/

Pokrzywdzony próbował odesłać felgi, nie posiadał jednak adresu oskarżonego, a próba przesłania ich na adres firmy (...), za pośrednictwem której sprzedający dostarczył towar nie powiodła się, o czym Z. W. powiadomił oskarżonego. Z. W. przekazał pokrzywdzonemu posiadany numer telefonu oskarżonego.

/zeznania świadków: świadków: M.P. – k. 259 - 260 w z. w z k. 3 – 4, Z. W. – k. 250 v. – 251 w zw. z k. 127/

Ostatni telefoniczny kontakt z M. K. miał miejsce w dniu 16 stycznia 2018 r., kiedy to policjant S. R. skontaktował się z nim, korzystając z numeru stacjonarnego, czyniąc to w ramach swoich czynności zawodowych. Podczas tej rozmowy oskarżony zapewniał funkcjonariusza, że następnego dnia sprawa zostanie załatwiona, wnosząc, aby około godziny 9.00 kupujący zadzwoni do niego, gdy tak się stało, oskarżony znowu nie odbierał telefonu, odrzucając połączenia i sam też nie oddzwonił. Wobec zapewnień oskarżonego, pokrzywdzony wówczas odstąpił od złożenia zawiadomienia.

/zeznania świadków: M. P. – k. 259 - 260 w zw. k. 3v. – 4, S. R. – k. 250 w zw. z k. 133 v., notatka – k. 2/

W dniu 17 stycznia 2018 r. pokrzywdzony złożył protokolarne zawiadomienie o popełnieniu na jego szkodę przestępstwa.

/protokół przyjęcia zawiadomienia – k. 3 – 4/

Oskarżony M. W. urodził się w dniu (...), jest rozwiedziony i posiada na utrzymaniu czworo dzieci. Oskarżony posiada wykształcenie zawodowe i zawód kelnera – bufetowego, a ostatnio pracował, jako trener fitness z wynagrodzenie około 1.000 złotych miesięcznie. M. W. utrzymuje się z oszczędności i korzysta z pomocy rodziców, pozostając bezrobotnym i posiadając zobowiązania wobec Skarbu Państwa sięgające kwoty 100.000 złotych. Oskarżony nie posiada żadnego majątku i jest dobrego stanu zdrowia: nie leczył się nigdy: psychiatrycznie, neurologicznie, odwykowo i nie był badany psychologicznie.

M. K. był wielokrotnie karany, w tym za przestępstwa przeciwko mieniu.

/dane osobowo-poznawcze – k. 248 v., dane o karalności – k. 187 – 184, k.239 - 242, wyroki – k. 197, k. 211 – 213, k. 228/

Oskarżony M. W. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu, podkreślając, że nie było to oszustwo, tylko zwykła pomyłka. Oskarżony podał, że miał dwa komplety tych felg, one zostały jak gdyby pomieszane i z tych, które powinny być dostarczone pokrzywdzonemu dotarła tylko jedna, a trzy były z wyższym ET o 5 mm. M. W. wskazał, że te nie odpowiednie były zabrane z drugiego kompletu i ten drugi - niepełny komplet do dzisiaj jest u niego.

Oskarżony przyznał, że M. P. kontaktował się z nim - rozmawiali na ten temat, ale ustaleń jako takich nie było, z tym, że miał poprosić pokrzywdzonego najpierw telefonicznie przy rozmowie, a później w wiadomości sms bądź przez portal (...), że prosi o odesłane nieodpowiednich felg, a on prześle właściwe.

M. W. wyjaśnił, że od momentu kiedy napisałem tę wiadomość, kontakt się urwał, czekał na jakąkolwiek przesyłkę, która nie dotarła do niego. Oskarżony podkreślił, że M. P. dzwonił do niego kilkukrotnie i do W. Z., obrażał go cały czas, więc później nie odbierał telefonów, tylko napisał wiadomość. M. W. wskazał, że pokrzywdzony się do niego nie odzywał.

Oskarżony podał, że na początku odbierał telefony, a potem już nie z dwóch względów: M. P., dzwonił i go obrażał, tak samo jak jego cała rodzina, a nadto pokrzywdzony chciał, żeby sprzedawca naprawił swoją pomyłkę, a z drugiej strony nie chciał słyszeć o odesłaniu tych felg, przy czym M. W. przyznał, że odesłanie powinno być na jego koszt, choć nie pamiętał, czy proponował, żeby odesłanie było na jego koszt, ale skoro zawinił, to tak powinno być. „On chciał, żebym mu wysłał felgi, on zobaczy czy są dobre i już nie pamiętam dokładnie co dalej”. Oskarżony wskazał, że nie sądził, że wyniknie z tego taka sprawa, że wygląda to tak, jakby działał w celach przestępczych, a to naprawdę była zwykła pomyłka.

M. W. wyjaśnił, że kupił na portalu (...).pl aparat telefoniczny wraz z kartą sim, która była działająca, posługiwał się tym numerem, którego teraz nie pamięta i z tego numeru kontaktował się z pokrzywdzonym i ten numer był podany w ogłoszeniu. Po czasie okazało się, że karta była niby na kogoś w abonamencie i to był ten okres kiedy miał konflikt z pokrzywdzonym i ten numer został wyłączony. Aparata nie działał i nawet nie miał możliwości odebrania telefonu, jeśli M. P. jeszcze dzwonił.

Następnie oskarżony wskazał, że miał porobione screeny, ale 2 miesiące przed wezwaniem na policję je skasował, bo to już minął rok czasu, wskazując, że to co jest w aktach, to nie jest pełna wymiana korespondencji, brak w niej wiadomości z jego strony. Nadto M. W. podał, że nie odbierał telefonów, bo był obrażany i napisał tylko, że prosi o zwrot felg nieodpowiednich, że dośle odpowiednie i od tej pory kontakt się urwał. Oskarżony nie wiedział, czy pokrzywdzony w jakiś sposób się do niego odzywał, wskazując, że nic nie dostał i nie miał możliwości odzyskania tych wiadomości oraz wie, że przez portal (...) jest bardzo trudno o takie rzeczy, bo nie rejestrują tego.

M. W. podkreślił, że jest przekonany w 90%, że to były sms-y i że cały czas od początku mówił, że chce to naprawić oraz, że felgi leżą cały czas u niego.

Oskarżony wyjaśnił, że to jego błąd, że to skasował i nie miał danych pokrzywdzonego i dlatego nie odesłał mu tych felg. M. W. wskazał, że miał dwa komplety do H. (...): jedna w rozmiarze 50 a druga 55, były przy sobie, dlatego je pomieszał, bo pierwsza, którą wziął do ręki była właściwa, a z automatu wziął resztę, która była najbliżej i to był jego błąd, bo nie sprawdził oznaczeń. Nadto oskarżony deklarował, że jest w stanie na dzień dzisiejszy to załatwić jak się stawi M. P., że będzie chciał to naprawie - tę szkodę. M. W. nie pamiętał, czy rozmawiał o tym, że odstąpi od złożenia zawiadomienia, natomiast przyznał, że prowadził z nim rozmowę funkcjonariusz policji, który telefonował z komisariatu, że pokrzywdzony jest na miejscu i, że ma tę sprawę załatwić oraz, że napisał tego sms-a, żeby zwrócił felgi, chyba, że odesłał na punkt kurierski, ale on nic o tym nie wiedział. Pokrzywdzony mocno napierał i wyzywał.

Oskarżony miał mówić właścicielowi punktu, żeby podał jego dane i z tego co wiedział, to tak uczynił, a wobec tego policja i pokrzywdzony wiedzieli, gdzie go szukać.

Nadto M. W. wskazał, że policjant informował go, że M. P. odstąpił od zamiaru złożenia zawiadomienia i na tej podstawie oskarżony sądził, że pokrzywdzony odeśle mu te felgi, a on wyśle odpowiednie. Zdaniem M. W. M. P. mógł odesłać te felgi za zaliczeniem i odzyskałby swoje pieniądze, gdyby tak chciał, a tego nie zrobił.

Oskarżony przywoływał również, że rozmawiał z prowadzącym tę sprawę prokuratorem z B., pokrzywdzony wówczas siedział obok niego, co wynikało z przebiegu rozmowy. Prokurator powiedział do niego, że popełnił oszustwo, że ma oddać pieniądze, to tej sprawy nie będzie i wyglądało to tak jakby pokrzywdzony był dobrym znajomym prokuratora. M. K. wskazywał, że nikogo nie chciał oszukać, podkreślając, że to jest pomyłka. Oskarżony wskazał, że powiedział prokuratorowi, że jak mają tak rozmawiać, to spotkają się w sądzie.

M. W. nadal deklarował chęć naprawienia szkody, podkreślając, że jego dane adresowe były znane osobie z punktu kurierskiego, o czym pokrzywdzony został poinformowany.

Oskarżony oświadczył, że nie przypomina sobie, żeby w tej rozmowie z policjantem powiedział, że sprzedaż prowadził jego znajomy.

Nadto M. W. wskazał, że pewnych szczegółów reklamacji nie znał, jak rozmawiałem z policjantem, ponieważ z tego co się później dowiedział, czyli kilka tygodni po rozmowie z policjantem, to M. P. dzwonił do punktu pośredniczącego wysyłce, był bardzo nieprzyjemny i zastraszał właściciela i z tego co wie, to odesłał te felgi na adres (...) za pobraniem, a właściciel punktu odmówił przyjęcia tych felg, o czym po jakimś czasie, oskarżony dopiero się dowiedziałem.

/wyjaśnienia oskarżonego – k. 248 – 250 w zw. z k. 163/

Sąd Rejonowy zważył, co następuje:

Okoliczności popełnienia zarzucanego oskarżonemu czynu nie budzą żadnych wątpliwości, zostały ustalone w oparciu o dowody z zeznań świadków – M. P., S. R., M. G. (2) i Z. W. i złożonej przez pokrzywdzonego dokumentacji potwierdzającej podejmowanie próby polubownego załatwienia sprawy, a także o dokumenty, które wskazywały dane oskarżonego.

Dokonując oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, należy wskazać, że działania ze strony kupującego zostały kompletnie zignorowane przez M. W., który jedynie grał na zwłokę i w efekcie nie dał żadnego świadectwa swoim twierdzeniom o rzekomej omyłce i rzeczywistej chęci załatwienia sprawy. Tym samym wyjaśnieniom oskarżonego nie sposób dać wiary, pozostają one gołosłowną próbą wykazania, że nie towarzyszył mu zamiar oszukańczy, na co szczególnie miała wskazywać jeszcze jakaś inna korespondencja, która do tej pory nie została zachowana. M. W., co sam deklaruje także składając wyjaśnienia przed Sądem uznawał, że winien ponieść koszty kuriera i odebrać towar. Oskarżony jednak przekonywująco nie wyjaśnił, dlaczego tego nie zrobił, skoro dostrzegał swój błąd, felgi ewidentnie nie były tymi, które zamówił M. P., a także od Z. W. wiedział o problemie, o reklamacji o chęci zwrotu towaru i odzyskania pieniędzy. M. W. wielokrotnie, także w rozmowie z policjantem nie reagował na ponaglenia kupującego, bądź unikając kontaktu, bądź odwlekając w czasie załatwienie sprawy, składając kolejne nie dotrzymane obietnice. Oskarżony nie przekazał M.P. także swoich danych adresowych, tak by ten mógł dokonać zwrotu, co uczynił tylko na adres (...), które nie było do tego upoważnione, także przez M. W..

Ustalone zachowanie sprawcy, jego postawa wobec M. P. wskazuje w sposób ewidentny na zamiar oszukańczy i kontynuowanie go na dalszym etapie, czyli w ramach działań podjętych przez kupującego. M. W. wielokrotnie deklarował, także wobec rozmawiającego z nim policjanta chęć polubownego załatwienia sprawy, by już następnego dnia ponownie nie odbierać połączeń od pokrzywdzonego, bo tylko z jego numeru nie były one, także wcześniej odbierane. Podobnie naiwną pozostaje wersja oskarżonego, który przekonywał, że utrata numeru telefonu pozbawiała go możliwości dalszego kontaktu z kupującym, ale także unicestwiła możliwość udowodnienia istnienia innej jeszcze korespondencji.

Sąd dał zatem wiarę zeznaniom świadków, które korespondują ze sobą i z istniejącą dokumentacją, zaś wersja zaprezentowana przez M. W. w wyjaśnieniach nie przekonuje. Oczywistym jest bowiem, że sprzedający, który przyznaje swój błąd winien zaproponować sposób zrealizowania zwrotu, przy czym jak najbardziej na miejscu jest propozycja pokrycia kosztów zwrotu, ale żeby to ustalić trzeba po pierwsze podjąć rzeczową rozmowę/korespondencje, której przedmiotem powinny być ustalenia kwestii zwrotu kwoty stanowiącej cenę zakupu i kosztu transportu, wskazania adresu, na który ma być towar przesłany, a wszystko to winno być zaakceptowane przez kupującego, a zatem być wynikiem konsensusu. Chaotyczny lub brak kontaktu z oskarżonym sprawił, że pokrzywdzony po pierwsze nie wiedział gdzie ma zwrócić towar, po drugie nie wiedział kto za to zapłaci i kiedy otrzyma właściwe felgi.

Sąd ustalając kwestie uprzedniej karalności oskarżonego oparł się na danych o karalności i wyrokach, z których wynika jego wielokrotna karalność, w tym za przestępstwa przeciwko mieniu.

Sąd oparł się również na pozostałych dowodach, które nie budziły wątpliwości, co swojej wiarygodności.

Oskarżony był w chwili czynu dorosły, zdrowy, w pełni poczytalny, a w toku postępowania nie zostały ujawnione żadne okoliczności wyłączające lub ograniczające zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania swoim postępowaniem.

M. W. z pełną świadomością i rozeznaniem w dniu w dniu 4 stycznia 2018 roku za pośrednictwem sieci teleinformatycznej, co ujawniono w m. G., woj. (...), w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wprowadzając w błąd co do cech przedmiotu zawartej umowy, doprowadził M. P. do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem w postaci kwoty pieniędzy w wysokości 344 zł za pomocą ogłoszenia o nr (...) z ofertą sprzedaży felg stalowych (...) H. (...) zamieszczonego w serwisie ogłoszeniowym (...).pl, która to kwota przekazana kurierowi przy odbiorze przesyłki pobraniowej w dniu 08.01.2018 r. stanowiła zapłatę za zakupione felgi, których faktyczny rozmiar tj. (...) nie zgadzał się z opisem w ogłoszeniu, co stanowiło o ich bezużyteczności dla kupującego, działając w ten sposób na szkodę M. P., czym wyczerpał dyspozycję art. 286 § 1 kk.

Ustalone okoliczności faktyczne związane z kwestią niemożności zwrotu wadliwego towaru, a wynikającą z postępowania M. W. wskazują, że po je go stronie, od samego początku istniał zamiar oszukańczy, który sprowadzał się do wysłania pokrzywdzonego towaru niezgodnego z zamówieniem, czyli takiego jaki miał, a nie tego z oferty, a następnie kontynuowanie tego procederu poprzez nie wywiązanie się z umowy do chwili obecnej. Gołosłownymi bowiem należy uznać twierdzenia, że oskarżony dysponował odpowiednimi, a więc zgodnymi z ofertą felgami, skoro przez okres ponad półtora roku ich nie wysłał zamawiającemu, mimo, iż ten uiścił cenę i koszty transportu.

Oskarżony działał umyślnie, z zamiarem bezpośrednim, miał zatem zamiar oszukać pokrzywdzonego, na co szczególnie wskazują w/w okoliczności, doprowadził go tym samym do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w ustalonej kwocie, bowiem wydatkował on własne środki pieniężne na rzecz, która jest dla niego bezużyteczna. M. K. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, którą zresztą uzyskał, wprowadził w błąd M. P., że ma towar zgodny z ofertą, nigdy nie wykazując, szczególnie brakiem chęci ich przesłania, ale też w żadne inny sposób, że felgi o określonych parametrach posiadał.

Stopień społecznej szkodliwości czynu M. W. jest znaczny, a szkoda, którą swym działaniem wyrządził, jak dotąd nie została naprawiona, co dziwi tym bardzie, że jest niewysoka. Oskarżony, także na etapie postępowania sądowego stwarzał tylko pozory chęci naprawienia szkody, nie czyniąc w tym kierunku żadnych kroków, szczególnie, że pokrzywdzony dawał mu ku temu i czas i możliwości. Wydaje się zatem, że M. W. uzależnia tę potrzebę od uznania go winnym i tylko wówczas, jeśli niezadośćuczynienie temu obowiązkowi pociągnąć może dla niego jakieś negatywne konsekwencje.

Sąd wziął również pod uwagę, jako okoliczność obciążającą uprzednią wielokrotną karalność sprawcy, fakt nie naprawienia szkody - jak dotąd – mimo znacznego upływu czasu i stosunkowo niewielkiej jej wysokości, w każdym razie nie przekraczającej realnych możliwości zarobkowych M. W.. Sąd nie znalazł żadnych okoliczności łagodzących, tym bardziej, że zachowanie sprawcy wskazuje na brak chęci „zadośćuczynienia” szkodzie i na brak zrozumienia swojej odpowiedzialności.

Wymierzona zatem kara o charakterze wolnościowym została dostosowana do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu oskarżonego i zdaniem Sądu jest w stanie spełnić swe cele w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, oddziaływania prewencyjnego i wychowawczego na sprawcę, któremu być może uzmysłowi nieopłacalność tego typu przestępnych zachowań i nieuchronność poniesienia konsekwencji prawnych. Przede wszystkim zaś kara to będzie miała charakter adekwatnej represji karnej wobec sprawcy niepoprawnego, naruszającego wielokrotnie porządek prawny, w tym popełniającego wielokrotnie przestępstwa przeciwko mieniu.

Na podstawie art. 46 § 1 kk Sąd zasądził od oskarżonego, na rzecz pokrzywdzonego – obowiązek naprawienia szkody w całości, tj. w kwocie 344 złotych.

Mając na uwadze, że M. W. nie wskazał na żadne względy, które uzasadniałyby niemożność zarobkowania, na podstawie art. 626 § 1 kpk w zw. z art. 627 kpk , Sąd zasądził od niego koszty sądowe, na które złożyły się koszty wynagrodzenia obrońcy, opłata od kary, koszty doręczeń i kosztów podróży świadka oraz kart karnych.