Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt III Ca 1797/19

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 27 maja 2019 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi w sprawie o sygn. akt XVIII C 4866/17 z powództwa J. M. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą Ł., o zapłatę:

1.  zasądził od (...) spółki akcyjnej z siedzibą w Ł. na rzecz J. M. kwotę 9.121,33 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 17 marca 2017 r. do dnia zapłaty;

2.  zasądził od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w Ł. na rzecz J. M. kwotę 2.117 zł tytułem kosztów procesu, w tym kwotę 1.817 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego.

Apelację od powyższego wyroku wniosła pozwana spółka zaskarżając wydane rozstrzygnięcie w całości. Skarżąca przedmiotowemu orzeczeniu zarzuciła:

1.  naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy tj.:

a.  art. 233 § 1 k.p.c. - poprzez dowolną, a nie swobodną, nadto wybiórczą, a nie wszechstronną, a także sprzeczną z logicznym rozumowaniem i doświadczeniem życiowym ocenę dowodów tj. zeznań świadka K. G., świadka A. W., powoda, świadka M. W., a także oświadczenia zarządu pozwanej wraz z dokumentami finansowymi wykazujących koszty poniesione przez pozwaną w związku z organizacją wycieczki powoda, załączonych przez powoda fotografii, co doprowadziło do błędnego uznania, że roszczenie powoda było uzasadnione nawet przy przyjęciu, że brak właściwej terminowej reakcji na reklamację nie wywołał prekluzji, co do możliwości jej nie przyjęcia, w sytuacji gdy pozwana udowodniła, że hotel w którym był zakwaterowany powód i jego partnerka nie zmienił standardów, zakresu usług i świadczeń po zmianie właściciela, nadto pozwana wykonała wszystkie gwarantowane świadczenia w sposób zgodny z zawarta umową;

b.  art. 322 k.p.c. – poprzez błędne zastosowanie, w sytuacji gdy powód nawet nie podjął inicjatywy dowodowej w kierunku wykazania wysokości szkody, a jedynie w przypadku, gdy ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, Sąd może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy,

2.  naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

a.  art. 16 b. ust. 3 i 5 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych ft.i. Dz. U. z 2004 r. Nr 223, poz. 2268 z późn. zm.) – poprzez błędną wykładnię i uznanie, że uchybienie ustosunkowania się do reklamacji w ustawowym terminie 30 - stu dni skutkuje uznaniem roszczeń powoda za zasadne, w sytuacji gdy prawidłowe rozumienie tego przepisu oznacza, że uchybienie terminowi odpowiedzi na reklamację skutkuje przerzuceniem ciężaru dowodowego na pozwaną wykazania, że powodowi nie przysługuje roszczenia bądź przysługuje w niższej wysokości;

b.  art. 11 a ust. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych – poprzez błędną wykładnię i uznanie, że powodowi należy się odszkodowanie w wysokości całości uiszczonej ceny za imprezę turystyczną obejmująca 2 osoby, w sytuacji gdy pozwana w sposób należyty wywiązała się z umowy i spełniła wszystkie świadczenia gwarantowane umową, nadto zasądzona kwota jest rażąco wygórowana;

c.  art. 12 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych – poprzez błędną wykładnię i wadliwe ustalenie, że pozwana nie spełniła swojego obowiązku informacyjnego co do charakteru plaży, w sytuacji gdy pozwana poinformowała w opisie katalogowym, który jest częścią umowy jaką powód zawarł z pozwaną, że plaża zlokalizowana w okolicach hotelu jest plażą miejską, a nie hotelową, nadto błędne niedostrzeżenie, że wskazana regulacja nie obejmuje obowiązku informowania o charakterze plaży,

d.  art. 11 a ust. 1 pkt. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – poprzez błędne niezastosowanie, w sytuacji gdy pozwana nie odpowiada za stan, uporządkowanie plaży publicznej, która leży poza obrębem hotelu, jej zagospodarowanie, infrastrukturę, organizowane tam sporty wodne oraz związane z tym hałasy,

e.  art. 16b. Ust 1. ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. w zw. z art. 362 k.c. - poprzez błędne niezastosowanie w sytuacji gdy powód przyczynił się do zwiększenia rozmiarów szkody, albowiem zgłosił rezydentce zastrzeżenia co do wykonywania umowy w zakresie zakwaterowania dopiero 23 listopada 2016 r. tj. na 2 dni przed wyjazdem, mimo, że wycieczka trwała od 10 listopada 2016 r., a powód miał obowiązek uczynić powyższe niezwłocznie, co uniemożliwiło pozwanej zweryfikowanie zarzutów oraz ewentualne podjęcie działań naprawczych.

W związku z tak postawionymi zarzutami pozwana wniosła o zmianę wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej spółki kosztów postępowania przed Sądem I instancji oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów procesu apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Powód, w odpowiedzi na wniesioną apelację, wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od strony pozwanej na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje.

Apelacja nie jest zasadna.

Wbrew zarzutom skarżącego podniesionym w apelacji, Sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń stanu faktycznego, znajdujących pełne oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym, ocenionym bez przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów wyznaczonej dyspozycją art. 233 k.p.c. Przy ocenie materiału dowodowego sądowi przysługuje swoboda zastrzeżona treścią powołanego wyżej przepisu. W razie tylko pogwałcenia reguł logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego, może mieć miejsce skuteczne kwestionowanie tej swobody oceny dowodów. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona.

Tego rodzaju uchybień, co wynika z przedstawionych wyżej rozważań, nie sposób się dopatrzyć w stanowisku Sądu Rejonowego, zaś argumenty apelującego nie wykazały, że ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego została dokonana z naruszeniem art. 233 § 1 k.p.c.

W toku postępowania Sąd I instancji prawidłowo ocenił zeznania powoda, świadka M. W. jak również świadków A. P. i H. P.. Wbrew twierdzeniem skarżącego, Sąd I instancji nie pominął w swoich ustaleniach dowodów z dokumentów w postaci umowy łączącej strony, opisu katalogowego hotelu oraz prawidłowo ustalił w oparciu o zeznania powoda M. W., A. P. i H. P., że oferta która została przedstawiona powodowi dotyczyła pobytu w Hotelu (...) o kategorii lokalnej****.

Powód zamawiając ofertę turystyczną i wybierając hotel sugerował się faktem, że obiekt należy do sieci R.. Przesłuchiwani w charakterze świadków H. P. i A. P. również zeznali, że wybierając przedmiotową imprezę sugerowali się przynależnością hotelu do sieci R..

Jak wynika z materiału dowodowego, informację o zmianie nazwy hotelu strona pozwana dostała w sierpniu 2016r. Hotel przestał być częścią sieci R.. Strona pozwana zawierając z powodem umowę wiedziała o tej zmianie i nie poinformowała o tym powoda.

Okoliczność, że hotel nie spełniał standardów sieci R. wynika nie tylko z zeznań powoda, świadka M. W. oraz świadków P. ale również z dokumentacji zdjęciowej załączonej do akt sprawy.

Zgodzić należy się z Sądem I instancji, iż zeznania świadka K. G. nie zasługują na wiarę w części dotyczącej standardu hotelu oraz relacji z klientami, gdyż w tym zakresie są one sprzeczne z pozostałym wiarygodnym materiałem dowodowym zebranym w sprawie .

Analizując podniesione zarzuty o charakterze materialnym – naruszenie art. 16 b ust. 5 w zw. z art 11 a ust1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych w zw. z art. 61 § 1 k.c., wskazać należy, iż apelacja w tym zakresie sprowadzała się do ustalenia, czy pozwany uchybił 30-dniowemu terminowi na udzielenie powodowi odpowiedzi na złożoną przez niego reklamację, a jeżeli tak to czy pociąga to za sobą skutek uznania roszczenia powoda, jako uzasadnionego, co do zasady, jak i co do wysokości.

Należy wskazać, że termin 30 – dniowy jest terminem materialno-prawnym, a zatem pozwany powinien wysłać swoją odpowiedź na reklamację z odpowiednim wyprzedzeniem, aby w tym terminie konsument miał również możliwość zapoznania się z jego treścią.

Zgodnie z treścią art. 16b pkt 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (t.j. Dz. U. z 2004 r., nr 233, poz. 2268 z póź. zm. ), jeżeli organizator turystyki nie ustosunkuje się na piśmie do reklamacji, złożonej zgodnie z ust. 3 (w/w przepisu), w terminie 30 dni od dnia jej złożenia, a w razie reklamacji złożonej w trakcie trwania imprezy turystycznej w terminie 30 dni od dnia zakończenia imprezy turystycznej, uważa się, że uznał reklamację za uzasadnioną. Cytowany przepis jasno określa termin do ustosunkowania się przez organizatora turystyki na piśmie do reklamacji klienta. Wobec braku odmiennych, szczególnych regulacji prawnych, do dochowania tego terminu należy stosować ogólne przepisy Tytułu IV Działu I Kodeksu cywilnego, a zwłaszcza art. 61 k.c. Zgodnie z brzmieniem art. 61 § 1 k.c., oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Odwołanie takiego oświadczenia jest skuteczne, jeżeli doszło jednocześnie z tym oświadczeniem lub wcześniej. W związku z powyższym, organizator turystyki winien ustosunkować się do reklamacji klienta w taki sposób, aby w terminie 30 dni klient miał możliwość zapoznania się z treścią otrzymanej odpowiedzi na reklamację.

Na gruncie przedmiotowej sprawy bezspornym jest, że skarżący nie ustosunkował się w terminie do złożonej przez powoda reklamacji, tym samym powód nie miał żadnej możliwości zapoznania się z treścią tej odpowiedzi w ustawowym terminie. Istotę sporu stanowi natomiast konsekwencja owego opóźnienia, skarżąca wywodzi, bowiem, iż treść art. 16b ust. 5 ustawy o usługach turystycznych, a zwłaszcza zwrot „uważa się że uznał reklamację za uzasadnioną” nie jest równoznaczny z uznaniem roszczenia, tak co do zasady, jak i co do wysokości.

W przypadku nierozpoznania reklamacji/żądania w terminie przyjmuje się, że przedsiębiorca/sprzedawca uznał reklamacje za uzasadnioną czy też rozpatrzył ją zgodnie z wolą klienta. Na gruncie omawianych przepisów powstały wątpliwości w doktrynie i orzecznictwie, co do skutków prawnych braku odpowiedzi na reklamację. W szczególności niejasnym było, czy brak odpowiedzi na reklamację przesądza o zasadności roszczenia konsumenta i wyklucza możliwość obrony sprzedawcy/przedsiębiorcy w ewentualnym procesie przeciwko niemu, czy też pociąga za sobą wyłącznie skutek w postaci przypisania sprzedawcy oświadczenia woli o uznaniu roszczenia. Większość komentatorów uznawała, że celem komentowanego przepisu jest zdyscyplinowanie sprzedawcy/przedsiębiorcy do wyrażenia jednoznacznego stanowiska odnośnie do zgłoszonych przez konsumenta żądań. Z milczeniem sprzedawcy związana jest reguła interpretacyjna, zgodnie z którą brak reakcji oznacza uznanie zgłoszonych żądań za uzasadnione. Tym samym uznać należy, że sprzedawca uznaje za zasadne zgłoszenie wady przez kupującego, jak również uznaje żądania zgłoszone przez konsumenta i wyraża zgodę na zaproponowany przez niego sposób zadośćuczynienia obowiązkom rękojmianym (T. Gotowski, Kodeks Cywilny Tom. II komentarz., M. Pecyna, Ustawa o sprzedaży konsumenckiej, s. 154). Skutkiem prawnym braku odpowiedzi na reklamację w ustawowym terminie jest złożenie przez kontrahenta konsumenta oświadczenia woli o uznaniu roszczenia, a tym samym przerwanie biegu przedawnienia, . E. C. , w: G. , Komentarz, t. II, art. 561 5, Nb 1, oraz J. J. , w: G. , M. , Komentarz, 2016, art. 561 5 KC, Nb 2). Wywiera ono też np. skutki w zakresie ciężaru dowodu [ J. J. , w: G. , M. , Komentarz, 2016, art. 561 5 KC, Nb 2, powołując się na A. K. , w: Ustawa (red. J. Jezioro), art. 8, Nb 43]. Ponadto, powoduje ono powstanie pomiędzy stronami stosunku obligacyjnego.

W ocenie Sądu Okręgowego, z przytoczonych poglądów można wywnioskować, że brak odpowiedzi na reklamację w ustawowym terminie pociąga za sobą skutek w postaci złożenia przez przedsiębiorcę milczącego oświadczenia woli o uznaniu reklamacji za uzasadnioną, a nie skutek w postaci zasadności samego roszczenia. Zwłaszcza, że każdy z przepisów, również z przepisów znajdujących się w innych ustawach, dotyczących nierozpoznania wniesionej reklamacji w przepisanym terminie, jak ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego, nieobowiązującego już przepisu art. 8.3 ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, czy tez art. 7a Ustawy o prawach konsumenta z dnia 30 maja 2014 r. (Dz.U. z 2014 r. poz. 827), w których przepis dotyczący nierozpatrzenia reklamacji w terminie jest sformułowany zawsze w analogiczny sposób: ustawodawca każdorazowo używa sformułowania „przyjmuje się, że sprzedawca/przedsiębiorca uznał reklamację/żądanie za uzasadnione”. Nigdy, na przestrzeni kilkunastu lat, wprowadzając w życie kolejne, podobnie brzmiące przepisy, ustawodawca nie posłużył się w nich sformułowaniem „roszczenie/ żądanie uznaje się za zasadne”. Konsekwencja ustawodawcy przy tworzeniu i formułowaniu kolejno wprowadzanych w życie przepisów nie może być uznana za przypadkową i powinna być interpretowana zgodnie z zasadą racjonalności ustawodawcy. Pierwszą regułą wykładni pozwalającą na zrealizowanie tej zasady jest wykładnia literalna, a dopiero, gdy ta nie daje jednoznacznych wyników, stosowanie kolejnych reguł interpretacji przepisu. Literalna wykładnia każdego z powołanych przepisów nie daje w przekonaniu sądu, podstaw do uznania, że zamiarem ustawodawcy było pozbawienie sprzedawcy/przedsiębiorcy możliwości obrony przeciwko zgłaszanemu wobec niego roszczeniu, a wyłącznie przypisanie mu złożenia określonej treści oświadczenia woli o uznaniu roszczenia. Ustawodawca nie zmienił brzmienia żadnego z tego rodzaju przepisów i nie przesądził, że brak odpowiedzi na reklamacje oznacza, że będące jej przedmiotem roszczenie jest zasadne. Z tych względów, mając na uwadze wyniki wykładni literalnej w połączeniu z wykładnią historyczną, Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku, że brak odpowiedzi na reklamację w terminie trzydziestodniowym powoduje wyłącznie ten skutek, że przerzuca ciężar dowodu nieistnienia roszczenia na przedsiębiorcę lub istnienia w innej wysokości. Mając na uwadze wynik postępowania dowodowego należy stwierdzić, że strona pozwana nie podołała ciężarowi wykazania, że roszczenie powoda nie istnieje.

Zgodzić należy się w pełni z Sądem I instancji, że mowa o świadczenie imprezy turystycznej należy do tej kategorii umów, w przypadku których szczególnie trudno jest zarówno określić, kiedy występuje szkoda, jak i ustalić jej wysokość. Szkodę w tym przypadku konkretyzuje się przez uznanie, iż jest nią nieotrzymanie zagwarantowanych w umowie świadczeń albo otrzymanie świadczeń o niższym standardzie (niższej jakości). Odnosi się to również do oczekiwań wykreowanych przez organizatora poprzez ofertę i sposób jej prezentacji, a może polegać m.in. na zaniżonym standardzie obiektu hotelowego, nieprawidłowym opisie miejsca będącego celem podróży, w tym jego charakteru. Niewątpliwie w sprawach o odszkodowanie wynikające z nienależytego wykonania zobowiązania w postaci imprezy turystycznej Sąd może być zmuszony do zastosowania art. 322 k.p.c., według którego jeżeli w sprawie o naprawienie szkody sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy.

Rację ma Sąd I instancji, że w niniejszej sprawie pozwany wprowadził w błąd powoda co do tego, że zostanie on zakwaterowany w hotelu należącym do sieci R.. Pomimo bagatelizowania tego faktu przez pozwanego prawdą jest, że wybór wskazanej marki, miał dla powoda decydujące znaczenie przy wyborze oferty. Biorąc pod uwagę międzynarodową renomę wybranej marki, co do której jeszcze przed zawarciem umowy, strona pozwana powinna mieć świadomość o wycofaniu się jej z przedmiotowego obiektu, powód mógł oczekiwać zdecydowanie wyższego standardu od zastanego na miejscu. Skoro z ustaleń w sprawie wynika, że sieć R. nie firmowała przedmiotowego hotelu już na chwilę zawarcia przez powoda umowy z pozwanym, to należy uznać, że pozwany, który jako profesjonalista powinien na bieżąco odnotowywać tego rodzaju fakty we własnej ofercie, niejako wykorzystał znaną renomowaną markę hotelową w celu pozyskania klientów (również inni klienci przy wyborze oferty kierowali się tą marką). Zatem już przy zawarciu umowy powód jako konsument został wprowadzony w błąd przy wyborze oferty, wybór hotelu, który wbrew zapewnieniom pozwanego nie był częścią renomowanej sieci, wywołał u niego powstanie wysokich oczekiwań, które były uzasadnione w tym układzie okoliczności faktycznych. Co więcej na żadnym etapie wykonywania umowy ani przed rozpoczęciem imprezy ani w jej trakcie pozwany wbrew dobrym obyczajom nie wyprowadzał powoda z błędu co do marki hotelu do której go zakwaterował, a okoliczność ta wyszła na jaw wyłącznie w wyniku dociekliwości powoda.

Tym samym zasadnie powód podnosił wszelkie niedogodności zastane w hotelu, co do których mógł oczekiwać, że gdyby został zakwaterowany w hotelu, którego jakość gwarantuje znana sieć hotelarska, nie miałyby miejsca. Słusznie więc powód miał pretensje, iż hotel był w złym stanie technicznym, pokoje nie były regularnie sprzątane, armatura była zakamieniona, a w łazience występowała pleśń. W tym stanie rzeczy bez znaczenia jest okoliczność na którą powoływał się pozwany, iż hotel był reklamowany jako ekonomiczny. Nawet takie zakwalifikowanie obiektu (co może budzić wątpliwości przy standardzie czterech gwiazdek) przy jednoczesnym zapewnianiu firmowania go marką R., nie usprawiedliwiało stanu zastanego przez powoda.

Zasadnie także Sąd I instancji podniósł, że pozwany w żadnym zakresie nie poinformował powoda o tym jaki charakter będzie miała plaża, obok której znajduje się hotel. Oczywistym jest, że atuty takich miejsc jak B. polegają m.in. na możliwości skorzystania z plaży i kąpieli morskiej. W tym stanie rzeczy wskazanie w ofercie w sposób skrótowy, że plaża jest publiczna, nie może być poczytywane za należyte wypełnienie obowiązku informacyjnego przez pozwanego. Zgodzić należy się z Sądem I instancji, że jak wynika z wiarygodnych zeznań świadków i powoda, a także z materiału fotograficznego, przedmiotowa plaża oprócz faktu, że była brudna, przede wszystkim zamiast funkcji typowo rekreacyjnej, pełniła funkcję przystani dla łodzi motorowych. Wywoływało to ciągły zgiełk i faktycznie uniemożliwiało relaks, który był celem powoda na tle umowy o organizację imprezy turystycznej. Tego typu informacja (co do okoliczności związanych z rzeczywistą funkcją plaży) powinna znaleźć się w ofercie, zwłaszcza, jeśli miejsce jest reklamowane jako ciche. Pozwany wskazywał bowiem, że przedmiotowy hotel położony jest w spokojnym i harmonijnym otoczeniu, co okazało się nie być prawdą. Dodatkowo w ofercie imprezy pozwany wskazywał, że czas będą wypełniać m.in. kąpiele morskie i słoneczne, co biorąc pod uwagę powyższe również było znacznie utrudnione, a na przedmiotowej plaży wręcz niemożliwe. Reasumując zgodzić się można z pozwanym, że hotelarz i organizator nie odpowiadają za uporządkowanie plaży która leży poza obrębem hotelu, jednakże, organizator odpowiada za to, że nie poinformował w sposób rzetelny jaki jest charakter tej plaży, a to zwłaszcza w kontekście oferowania imprezy w miejscu określonym jako ciche i harmonijne.

Sąd Okręgowy w pełni podziela stanowisko Sądu I instancji, że w niniejszej sprawie nie było też przeciwskazań do tego, aby ustalając wysokość szkody, Sąd posiłkował się zapisami tzw. tabeli frankfurckiej czyli orzeczenia 24. Izby Cywilnej Sądu Krajowego w Niemczech, którą Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zaleca jako sposób posiłkowania się przy zakreślaniu roszczeń wobec biur podróży. W myśl tejże tabeli, same uszkodzenia pokoju, w tym wilgoć uzasadniają żądanie odszkodowania w wysokości 50% ceny imprezy (pkt I 5 j), hałas w dzień- do 25% (pkt I 8 a), zabrudzony basen- do 20% (pkt III 1), brak możliwości kąpieli w morzu- do 20% (III 9), zanieczyszczona plaża- do 20% (pkt III 10), złe sprzątanie- do 20% (pkt I 7 b), niewystarczająca zmiana pościeli i ręczników (pkt I 7 c). Łącznie daje to możliwość żądania odszkodowania nawet do 155% ceny imprezy. Co również czyni zasadnym żądanie powoda w wysokości całości poniesionego przez niego kosztu na poczet imprezy turystycznej, przy zastosowaniu dla celów ustalenia wysokości odszkodowania art. 322 k.p.c.

Całkowicie nietrafny był zarzut przyczynienia się powoda do szkody, które miało polegać na nie zgłoszeniu zastrzeżeń przed 23 listopada 2016 r. Po pierwsze pozwany w żaden sposób nie wykazał, by tak zakreślone zachowanie w istocie wypełniało dyspozycję 362 k.c. Co jednak istotniejsze, postępowanie dowodowe dało podstawy do uznania, że powód wielokrotnie zgłaszał przedmiotowe problemy rezydentowi ze strony pozwanego, a tym samym nie można uznać, że w jakikolwiek sposób przyczynił się do powstania szkody.

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy uznał, że argumentacja pozwanej nie zasługiwała na uwzględnienie i na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację, jako całkowicie bezzasadną.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy rozstrzygnął w oparciu o art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 4) oraz § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. 2015 r. poz. 1800 ze zm.) zasądzając od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 900 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.