Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt I A Ca 213/19

I ACz 304/19

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 czerwca 2021 roku

Sąd Apelacyjny w Poznaniu, I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej
w składzie:

Przewodniczący Małgorzata Kaźmierczak
Sędziowie Ryszard Marchwicki
Ewa Staniszewska ( spr.)

po rozpoznaniu w dniu 30 kwietnia 2021 roku na rozprawie

sprawy z powództwa M. G. (1)

przeciwko Powiatowi (...)

o zapłatę

na skutek apelacji powódki

od wyroku Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 4 grudnia 2018r., sygn. akt
I C 329/17
i zażalenia pozwanego od postanowienia z pkt.2 wyroku Sądu Okręgowego z dnia 4 grudnia 2018r., sygn. akt I C 329/17

I. zmienia zaskarżony wyrok :
1) w pkt.1 częściowo w ten sposób, że zasądza od pozwanego na rzecz powódki 100.000 zł ( sto tysięcy złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 26.10.2017 r. do dnia zapłaty;

2) w pkt.2 w ten sposób, że koszty procesu rozdziela stosunkowo obciążając nimi strony po połowie i na tej podstawie:
a) zasądza od pozwanego na rzecz powódki 503.07 zł.;
b) zasądza od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Zielonej Górze 5.415 zł tytułem zwrotu zaliczkowych wydatków na opłatę od pozwu i opinię biegłego;
c) odstępuje od obciążenia powódki kosztami sądowymi z zasądzonego roszczenia;
II. oddala apelację w pozostałej części;
III. koszty postępowania apelacyjnego i zażaleniowego rozdziela stosunkowo obciążając nimi strony po połowie i na tej podstawie :
a) znosi wzajemnie koszty zastępstwa procesowego stron;
b) zasądza od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Apelacyjnego w Poznaniu 6.476,72 zł tytułem zwrotu zaliczkowych wydatków na opłatę od apelacji i opinię biegłego;
c) odstępuje od obciążania powódki kosztami sądowymi z zasądzonego roszczenia;

Ryszard Marchwicki Małgorzata Kaźmierczak Ewa Staniszewska

Sygn. akt I ACa 213/19

UZASADNIENIE

Powódka M. G. (1) wystąpiła z pozwem przeciwko pozwanemu Powiatowi (...) z siedzibą w Ż., w którym domagała się zasądzenia na swoją rzecz kwoty 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych w postaci niemożności nawiązania z dzieckiem A. G. (wcześniej A.) typowej więzi rodzinnej na skutek zaniedbania ze strony lekarza przyjmującego poród w dniu 9 sierpnia 2006 r., wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty.

Pismem procesowym z dnia 25 lipca 2018 r. (k. 147-147v) powódka rozszerzyła powództwo w kwoty 100.000 zł do kwoty 200.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od rozszerzonego powództwa od dnia doręczenia pozwanemu pisma procesowego zmianę tę zawierającego oraz zasądzenia od pozwanego kosztów procesu i kosztów zastępstwa procesowego od kwoty rozszerzonego powództwa. W pozostałym zakresie podtrzymała swoje żądania.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa.

Wyrokiem z dnia 4 grudnia 2018 r. Sąd Okręgowy w Zielonej Górze oddalił powództwo i nie obciążył powódki kosztami procesu.

W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji powołał się na następujące fakty i wnioski prawne.

M. G. (1) (poprzednio A.) w dniu 9 sierpnia 2006 r. tuż po północy przyjechała do SPZOZ w Ż., gdyż zaczęły się u niej bóle porodowe. Była w dziewiątym miesiącu swojej pierwszej ciąży. Ciąża powódki przebiegała prawidłowo, dopiero w dziewiątym miesiącu pojawiły się niepokojące sygnały. Na oddziale ginekologicznym szpitala w Ż. dyżur pełnił lekarz ginekolog-położnik M. K. (2). Podczas badania stwierdził on u powódki rozwarcie pochwy na 4 cm. Rodzącą M. G. (1) podłączono do urządzenia monitorującego tętno dziecka. Nie wykonano u niej badania ultrasonograficznego macicy. Po około 30 minutach od przyjęcia na oddział u rodzącej, podczas każdego ze skurczów macicy, zaczęły występować zaburzenia pracy serca dziecka. Poród był wówczas na tyle zaawansowany, że nie można było wykonać tzw. ,,cesarskiego cięcia”. Pomimo, iż na wyposażeniu oddziału szpitalnego był sprawny ssak próżniowy pozwalający na przyspieszenie porodu, lekarz nie zastosował tego urządzenia, lecz czekał, aż poród zakończy się siłami natury.

Kiedy przez drogi rodne wyszła główka dziecka, zauważono, że szyja dziecka jest dwukrotnie owinięta pępowiną. A. G. urodził się o godz. 3.30. Po urodzeniu jego ciało było wiotkie, nie oddychał, nie reagował na bodźce bólowe, nie stwierdzono u niego odruchów. Samodzielne oddychanie rozpoczął po ok. 40 min od porodu. Napięcie mięśni pojawiło się u niego dopiero kilka godzin po porodzie. Jednocześnie pojawiły się u niego drżenia kończyn i odruch ssania.

Z uwagi na ciężki stan dziecko zostało niezwłocznie przewiezione na Oddział Noworodkowy Szpitala Wojewódzkiego SP ZOZ w Z. z rozpoznaniem: encefalopatia niedotlenieniowa, dodatkowe szczątkowe palce u dłoni. Obserwację prowadzono w kierunku wady rozwojowej układu nerwowego lub zmian niedotlenieniowych. A. leczono następnie w szpitalu w N. S. z rozpoznaniem: encefalopatia niedotlenieniowa – niedokrwienna, padaczka, podejrzenie zespołu genetycznie uwarunkowanego. Kierownik Oddziału Neurologicznego szpitala w N. S. lekarz J. B. stwierdził, że całość obrazu chorobowego daje podstawę do podejrzewania, że przyczyną dolegliwości A. jest jego nieprawidłowy rozwój w czasie życia płodowego (obserwowane wady wrodzone nie są skutkiem niedotlenienia okołoporodowego), duże zmiany stwierdzone w tomografii komputerowej głowy dziecka mogą być następstwem nieprawidłowego rozwoju ciążowego, jak i niedotlenienia okołoporodowego lub też obu patologii jednocześnie.

W późniejszym okresie dziecko przechodziło wielokrotnie specjalistyczne badania, w wyniku których rozpoznawano u niego encefalopatię niedotleniowo-niedokrwienną, opóźnienie rozwoju psychomotorycznego, padaczkę, porażenie mózgowe dziecięce, zanik narządu wzrokowego.

Wyrokiem Sądu Rejonowego w Żaganiu II Wydział Karny z dnia 27 grudnia 2012 r. w sprawie (...) lekarza M. K. (2) uznano za winnego tego, że w dniu 9 sierpnia 2006 r. w Ż., w sytuacji, gdy ciążył na nim związany z wykonywanym zawodem lekarza ginekologa-położnika obowiązek opieki nad A. A. (2), poprzez zaniechanie działań mających na celu jak najszybsze ukończenie porodu A. A. (2) możliwą do zastosowania metodą w postaci użycia kleszczy położniczych bądź wyciągu próżniowego położniczego w sytuacji stwierdzenia wystąpienia zaburzenia akcji serca płodu wskazującego na jego wewnątrzmaciczne niedotlenienie, naraził nieumyślnie A. A. (2) na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo uszczerbku na zdrowiu, działając na szkodę małoletniego A. A. (2), tj. czynu z art. 160 § 3 k.k. w zw. z art. 160 § 2 k.k. Za przestępstwo to M. K. (2) skazany został na karę grzywny w wysokości 80 stawek, przy określeniu jednej stawki na kwotę 60 zł.

W sprawie tej przeprowadzono m.in. dowód z opinii biegłych Akademii Medycznej we W. Katedra i Zakład Medycyny Sądowej. Według biegłych zaniechanie interwencji instrumentalnej i przyjęcie postawy wyczekującej przez lekarza M. K. (2) było postępowaniem nieprawidłowym, niezgodnym z zasadami postępowania położniczego. Przedłużanie się wewnątrzmacicznego niedotlenienia płodu spowodowane powyższym zaniechaniem naraziło rodzące się dziecko na bezpośrednie zagrożenie utratą życia albo ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu.

W 2007 r. w Centrum (...) w W. rozpoznano u dziecka mózgowe porażenie dziecięce, postać mieszaną. Przeprowadzone badania genetyczne w Centrum Genetyki Klinicznej w P. nie dały podstaw do przyjęcia, by stan zdrowia dziecka był konkretną jednostką chorobową uwarunkowaną genetycznie, bądź przez znane czynniki teratogenne.

W trakcie porodu M. G. (1) doszło do powikłania w postaci tzw. konfliktu pępowinowego tj. okręcenia nią szyi dziecka . Wystąpienia powyższego powikłania porodu nie można przewidzieć, nie ma również możliwości zapobiegnięcia temu powikłaniu. Im dłużej trwa niedotlenienie wewnątrzmaciczne, tym jest większe prawdopodobieństwo dokonania się nieodwracalnych zmian w centralnym układzie nerwowym, z późniejszymi trwałymi zmianami neurologicznymi m.in. w formie mózgowego porażenia dziecięcego. W tym przypadku do wewnątrzmacicznego niedotlenienia doszło w wyniku nie dającego się przewidzieć powikłania porodu, jednak czas jego trwania winien być skrócony przez interwencję lekarską, przyspieszającą poród. Ze względu na brak korelacji pomiędzy czasem trwania wewnątrzmacicznego niedotlenienia płodu, a skutkami neurologicznymi, nie da się ustalić, w jakim stopniu zaniechania działania przez lekarza podczas porodu nasiliły skutki niedotlenienia, które przyjąć należy jako przyczynę stanu zdrowia dziecka. Nie ma bowiem obecnie możliwości wskazania innej, aniżeli niedotlenienie wewnątrzmaciczne, przyczyny stanu zdrowia dziecka.

Sąd Okręgowy powołał się również na opinię biegłego sądowego z dziedziny ortopedii i chirurgii urazowej P. J., według której obecnie dominującą przyczyną pojawienia się porażenia mózgowego dziecięcego jest patologia płodowa, a nie problem okołoporodowy.

M. G. (1) przed narodzinami syna A. pracowała jako kelnerka. Wyszła za mąż w 2006 r. za P. A.. Z tego związku pochodzi dwoje dzieci: A. i N..

Małżonkowie mieszkali w mieszkaniu komunalnym. N. urodziła się w (...) r. Mąż powódki pracował za granicą. Nie wspierał żony w opiece nad chorym dzieckiem. Relacje między małżonkami z czasem uległy pogorszeniu. Dochodziło między nimi do kłótni. Brakowało pieniędzy a stan A. wymagał znacznych nakładów finansowych. Powódka rozwiodła się z mężem w 2015 r.

Niepełnosprawny syn wymagał stałej opieki. Był dzieckiem leżącym. Funkcjonował jak dziecko niedowidzące i niedosłyszące. Wykazywał ubogą komunikację pozawerbalną. Jego funkcjonowanie było ograniczone ze względu na wyraźny niedowład spastyczny czterokończynowy (z przewagą strony prawej) oraz przykurcze mięśniowe w stawach kończyn. Nie był w stanie samodzielnie siedzieć i nie obracał się samodzielnie. Rozpoznano u niego klinicznie: mózgowe porażenie dziecięce (encefalopatia niedotlenieniowo- niedokrwienna) – postać mieszana z niedowładem spastycznym czterokończynowym i obustronnym porażeniem pozapiramdowym, z padaczką objawową lekooporną, ze znacznym opóźnieniem rozwoju psychoruchowego, z głębokim upośledzeniem umysłowym. Następstwem (...), do którego doszło u A. była niezdolność do jakiejkolwiek samodzielnej egzystencji: samodzielnego chodzenia, samoobsługiwania się, komunikacji, a także padaczka lekooporna.

Chłopiec potrzebował codziennej i systematycznej rehabilitacji, z wykorzystaniem różnych form leczenia usprawniającego oraz stymulującego rozwój psychiczny, która trwała przez całe jego życie.

Kiedy A. miał 8 lat powódka związała się ze swoim obecnym mężem M. G. (2). Wyszła za niego za mąż w 2017 r . Mają wspólne dziecko – córkę A. urodzoną w lipcu 2017 r.

A. G. zmarł we wrześniu 2017 r., w wieku 11 lat.

Syn A. cierpiał, powódka w tym współuczestniczyła. Przez cały okres życia dziecka odczuwała ból związany z tym, że nie potrafiła mu we wszystkim pomóc. Czuła się opuszczona i samotna. Jej stan psychiczny w związku z urodzeniem niepełnosprawnego dziecka bardzo się zmienił. Po trzech latach od narodzin dziecka pojawiły się stany depresyjne. Powódka myślała o odebraniu sobie życia.

Uchwałą Rady Powiatu (...) nr (...) z dnia 29 grudnia 2009 r. postanowiono zlikwidować SP ZOZ w Ż.. Termin zakończenia działalności statutowej wyznaczono na dzień 31 marca 2010 r., a zakończenie czynności likwidacyjnych – do 30 września 2010 r. Uchwałą Rady Powiatu (...) nr (...) z dnia 30 marca 2010r.

termin zakończenia działalności statutowej SP ZOZ w Ż. zmieniono na dzień 30 kwietnia 2010 r., zaś zakończenie czynności likwidacyjnych wyznaczono na czas do 31 października 2010 r.

W tak ustalonych okolicznościach faktycznych Sąd w pierwszej kolejności rozważył zarzut, że po stronie pozwanego Powiatu (...) zachodzi brak legitymacji procesowej biernej.

Zgodnie z treścią art. 60 ust.6 obowiązującej w dacie rozpoczęcia likwidacji SPZOZ w Ż. ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (tj. Dz.U. z 2007 r. nr 14 poz. 89 ze zm.) zobowiązania i należności samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej po jego likwidacji stają się zobowiązaniami i należnościami Skarbu Państwa lub właściwej jednostki samorządu terytorialnego, lub odpowiednio publicznej uczelni medycznej albo publicznej uczelni prowadzącej działalność dydaktyczną i badawczą w dziedzinie nauk medycznych, lub Centrum Medycznego (...). W oparciu o ww. przepis pozwany Powiat (...) (jako właściwa jednostka organizacyjna samorządu terytorialnego) ponosi odpowiedzialność za zobowiązania SP ZOZ w Ż.. Przepis ten należy wykładać w związku z art. 60 ust. 4b tej ustawy, według którego obligatoryjnym elementem uchwały o likwidacji samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej jest data zakończenia czynności likwidacyjnych. Chodzi więc o datę ustaloną formalnie w uchwale o likwidacji, a nie datę ostatniej czynności likwidacyjnej (tak też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2011 r., III CSK 181/10, L.).W przedmiotowej sprawie datą taką jest data 31 października 2010 r. wskazana w uchwale Rady Powiatu (...) nr (...) z dnia 30 marca 2010 r. jako termin zakończenia czynności likwidacyjnych . Dodać należy, że także w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2005 r. (III CZP 34/05, OSNIC rok 2006 nr 6 poz. 97) wskazano, iż zobowiązania i należności postawionego w stan likwidacji samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej stają się zobowiązaniami i należnościami jego organu założycielskiego z dniem zakończenia czynności likwidacyjnych, określonych w uchwale o likwidacji. Likwidacja szpitala nie stoi na przeszkodzie dochodzeniu roszczeń powódki. Oparte są one na przepisach art. 448 k.c. i art. 24. k.c. Żadnych ograniczeń w zakresie odpowiedzialności organów założycielskich za zobowiązania likwidowanych jednostek opieki zdrowotnej nie można wyprowadzić z wymienionej ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. Sąd nie podzielił zatem stanowiska pozwanego, że Powiat (...) nie może odpowiadać za zobowiązania nie objęte bilansem. W przypadku zobowiązań i należności SPZOZ w Ż. ich przejęcie nastąpiło przez Powiat (...), czego wyrazem była treść § 3 uchwały nr (...)Rady Powiatu (...) z dnia 29 grudnia 2009 r. Powiat (...) przejął zatem wszelkie zobowiązania SPZOZ w Ż., w tym zobowiązania dochodzone w przedmiotowej sprawie, a będące następstwem zdarzenia z dnia 9 sierpnia 2006r.

Przedmiotem badania Sądu w dalszej kolejności było, czy doszło do naruszenia dobra osobistego powódki i czy działanie pozwanego było bezprawne zaznaczając przy tym, że z art. 24 § 1 zd. 1 k.c. wynika domniemanie bezprawności naruszenia dobra osobistego, które przenosi ciężar udowodnienia braku bezprawności na stronę pozwaną.

Sąd rozpoznający przedmiotową sprawę podzielił stanowisko prezentowane w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2016 r., II CSK 719/15 (OSNC 2017/5/60), iż doprowadzenie czynem niedozwolonym do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dziecka, którego efektem jest niemożność nawiązania z nim typowej więzi rodzinnej, stanowi naruszenie dóbr osobistych matki (rodziców). Rodzicom dziecka, które na skutek czynu niedozwolonego jest niezdolne do samodzielnej egzystencji, wykonywania podstawowych czynności życiowych oraz nawiązania normalnych więzi rodzinnych, niewątpliwie przysługuje roszczenie o zadośćuczynienie na podstawie art. 448 w związku z art. 24 § 1 k.c.

Stan zdrowia małoletniego A. był tego rodzaju, że wykluczał nawiązanie z nim typowej więzi rodzinnej.

Szkoda powstała na skutek działania lub zaniechania lekarza albo personelu medycznego, zakład opieki zdrowotnej odpowiada za nią na zasadzie ryzyka na podstawie art. 430 k.c. Konieczną przesłanką odpowiedzialności jest przy tym wina lekarza lub personelu medycznego oraz wyrządzenie szkody przy wykonywaniu powierzonych im czynności. Jak wskazał Sąd Okręgowy ciężar dowodu wykazania przesłanek winy podwładnego, szkody i związku przyczynowego, spoczywał zgodnie z art. 6 k.c. na stronie powodowej.

Mimo samodzielności lekarzy, dokonujących czynności diagnostycznych i terapeutycznych, powszechnie przyjmuje się na podstawie art. 430 k.c. odpowiedzialność jednostek organizacyjnych, na rachunek których lekarze wykonują te czynności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 1965 r., II CR 2/65, OSP 1967, z. 9, poz. 220). Tym samym, zapisy umowy o świadczenie zdrowotne w systemie dyżurowym, którą SPZOZ w Ż. zawarł w dniu 9 maja 2005 r. z lekarzem M. K. (2), nie wyłączają odpowiedzialności szpitala w oparciu o art. 430 k.c.

W rozpoznawanej sprawie wina lekarza potwierdzona została prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Żaganiu II Wydział Karny z dnia 27 grudnia 2012 r. w sprawie (...), którym M. K. (2) uznano za winnego tego, że w dniu 9 sierpnia 2006 r. w Ż., w wypadku, gdy ciążył na nim związany z wykonywanym zawodem lekarza ginekologa-położnika obowiązek opieki nad A. A. (2), poprzez zaniechanie działań mających na celu jak najszybsze ukończenie porodu A. A. (2) możliwą do zastosowania metodą w postaci użycia kleszczy położniczych bądź wyciągu próżniowego położniczego w sytuacji stwierdzenia wystąpienia zburzenia akcji serca płodu wskazującego na jego wewnątrzmaciczne niedotlenienie, naraził nieumyślnie A. A. (2) na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo uszczerbku na zdrowiu , działając na szkodę małoletniego A. A. (2) , tj. czynu z art. 160 § 3 k.k.

Nadto Sąd podzielił stanowisko orzecznictwa, że w przypadku szkód leczniczych związanych z pogorszeniem stanu zdrowia, wystarczające jest ustalenie istnienia związku przyczynowego z dużą dozą prawdopodobieństwa i że istnienie związku przyczynowego w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. nie musi mieć charakteru bezpośredniego. W przypadku braku możliwości rozdzielenia kilku możliwych współprzyczyn szkody wystarczające jest ustalenie z dużym stopniem prawdopodobieństwa istnienia wpływu każdej z nich na powstanie szkody (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 października 2002 r. II CKN 1185/00, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 2009 r., LEX 610213).W przypadku zaniechań za normalne następstwa niepodjęcia określonych działań należy uznać te z nich, których podjęcie każdorazowo wyłącza prawdopodobieństwo danego skutku. Z przyczynowością zaniechania będziemy mieli do czynienia dopiero wówczas, gdy spełnione zostaną trzy podstawowe warunki: a) osoba której zarzuca się zaniechanie musi mieć ustawowy obowiązek działania, b) osoba ta miała sposobność takiego działania, c) wypełnienie tego obowiązku przez tę osobę w normalnych warunkach pozwoliłoby zapobiec szkodzie lub zmniejszyć ją. Jeśli wszystkie te warunki wystąpią, wówczas można będzie traktować zaniechanie jako warunek sprawczy szkody.

Z opinii Akademii Medycznej we W. Katedra i Zakład Medycyny Sądowej (k.157-158 akt SR w Żaganiu (...) wynika, że zaniechanie interwencji instrumentalnej i przyjęcie postawy wyczekującej przez lekarza było postepowaniem nieprawidłowym, niezgodnym z zasadami postępowania położniczego. Przedłużanie się wewnątrzmacicznego niedotlenienia płodu spowodowane powyższym zaniechaniem naraziło rodzące się dziecko na bezpośrednie zagrożenie utratą życia albo ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. Przeprowadzone badania genetyczne w Centrum Genetyki Klinicznej w P. nie dały podstaw do przyjęcia, by obecny stan zdrowia dziecka był konkretną jednostką chorobową uwarunkowaną genetycznie, bądź przez znane czynniki teratogenne.

Z kolei z opinii biegłego sądowego z zakresu neurologii prof. zw. dr hab. med. J. M. (k.482-499 akt SO w Zielonej Górze I C.307/11) wynika, że w zakresie pytania Sądu odnośnie ustalenia przyczyny występujących obecnie u dziecka dolegliwości, w postaci wyłącznie urazów doznanych w trakcie porodu i w związku z niewłaściwym postępowaniem leczącego szpitala, biegły stwierdził, że odpowiedź na to pytanie zawarta jest w opinii Akademii Medycznej we W. Katedra i Zakład Medycyny Sądowej w sprawie II K 986/10 tj. niedotlenienie wewnątrzmaciczne. Biegły dodał, że mózgowe porażenie dziecięce ( (...)) jest powszechnie stosowaną nazwą dotyczącą grupy chorób, cechujących się zaburzeniami motorycznymi spowodowanymi niepostępującym uszkodzeniem mózgu we wczesnym okresie życia. Stopień ciężkości (...) jest zróżnicowany, natomiast w analizowanym przypadku mamy do czynienia z jedną z najcięższych postaci (...). Etiopatogeneza, czyli chronologiczny zespół przyczynowo - skutkowy będący przyczyną powstania uszkodzenia mózgu w analizowanym przypadku, to niedotlenienie i niedokrwienie mózgu, do którego doszło w okresie okołoporodowym.

Sąd podkreślił, że orzecznictwo sądowe nie wyklucza wykorzystania dowodów, w tym opinii biegłych, z innych postępowań (o ile dotyczą one tych samych podlegających badaniu okoliczności faktycznych), jednakże opinia taka (z innej sprawy) nie jest opinią w rozumieniu art. 278 k.p.c., bowiem dowodem może być wyłącznie opinia dopuszczona i przeprowadzona w danej sprawie. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, dowód z opinii biegłego złożonej w innej sprawie, w zakresie zawartej w niej treści ma charakter dokumentu prywatnego (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 10 października 2012 r., I UK 210/12 i z dnia 9 listopada 2011 r., II CNP 23/11). Moc dowodowa takiej ekspertyzy jako dokumentu prywatnego istotnie różni się od mocy dowodowej opinii biegłego.

Dowody z opinii biegłych sporządzone w sprawie II K 986/10 i I C 307/11, potraktowane przez Sąd jako dokumenty prywatne, w żaden sposób nie poparły argumentacji strony powodowej, iż stwierdzony stan dziecka pozostaje w normalnym związku przyczynowo - skutkowym z zaniedbaniem lekarza.

W toku przedmiotowej sprawy powódka, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, nie złożyła wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność, w jakim stopniu zaniechanie działania przez lekarza podczas porodu nasiliło skutki niedotlenienia, które to niedotlenienie uznano za przyczynę stanu zdrowia dziecka. Sąd nie znalazł przy tym podstaw, by dowód taki dopuścić z urzędu.

W zaistniałej sytuacji powódka nie wykazała zatem, do czego była zobowiązana w świetle art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c., aby pomiędzy zachowaniem lekarza a naruszeniem jej dóbr osobistych w postaci niemożności nawiązania z dzieckiem A. typowej więzi rodzinnej wystąpił związek przyczynowo – skutkowy, czyli adekwatny związek przyczynowy między zdarzeniem krzywdzącym a krzywdą. W tej sytuacji, jej roszczenie jako nieudowodnione Sąd oddalił.

O kosztach procesu należnych na rzecz pozwanego Sąd orzekł w oparciu o art. 102 k.p.c.

Powyższy wyrok zaskarżyła w całości powódka zarzucając:

1/ naruszenie art. 232 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. poprzez przyjęcie, iż powódka nie wykazała związku przyczynowo - skutkowego pomiędzy zaniedbaniem lekarza M. K. (2) i całego personelu medycznego szpitala, a szkodą na osobie małoletniego A. G., podczas gdy to pozwany swoją zupełnie bierną postawą podczas całego procesu i zaniechaniem złożenia jakichkolwiek wniosków dowodowych nie zdołał zanegować twierdzeń powódki przedstawiając swoje stanowisko jedynie w formie oświadczenia złożonego w odpowiedzi na pozew i dalszych pismach procesowych, niedowiedzionych żadnymi wnioskami dowodowymi;

2/ błędną interpretację materiału dowodowego przywołanego w pozwie poprzez przyjęcie, iż nie można ustalić czy zaniedbanie lekarza skutkowało albo przyczyniło się do stanu zdrowia A. G. podczas gdy ustalenia opinii ZMSu sporządzonej na potrzeby postępowania karnego sygn. (...) nie pozostawiają w tym zakresie wątpliwości i jednoznacznie wskazują, że opóźnienie porodu było współprzyczyną stanu dziecka, a biegli, (w tym biegły neurolog) w sprawie I C 307/11 ustalali stan dziecka i składniki odszkodowania odnosząc je do zaniechania lekarza K., a nie choroby samoistnej bo inaczej napisaliby że całokształt stanu dziecka wynika z choroby samoistnej i nie udzielają odpowiedzi na zadane pytania gdyż jest to niezasadne;

3/ pominięcie przez Sąd I instancji współprzyczynowości powstania stanu A. G., mimo wniosku zawartego w opinii ZMSu z dnia 10 lipca 2008 r. iż skazany lekarz K. przyczynił się do pogłębienia niedotlenienia małoletniego A. G., a tym samym do jego skutków, co stanowi naruszenie art. 231 k.p.c. i tzw. dowodu prima facie.

Z ostrożności procesowej powódka wniosła przy tym aby Sąd Apelacyjny na podstawie wszystkich dokumentów zawartych w aktach (...), I C 307/11 oraz aktach pierwszej instancji przeprowadził dowód z opinii biegłego lekarza ginekologa-położnika na okoliczność:

a/ ustalenia związku pomiędzy niedotlenieniem a przedłużeniem akcji porodowej o 40 minut tj. od pierwszych objawów bradykardii serca dziecka kiedy to uderzenia zaczęły spadać ze 120 do 100 a potem do 60 uderzeń na minutę;

b/ wskazania czasu o jaki skróciłby się poród w razie zastosowania przez lekarza K. próżnociągu;

c/ wskazania czy zasadne było natychmiastowe przerwanie porodu siłami natury w sytuacji zaburzeń akcji serca dziecka na rzecz przeprowadzenia cesarskiego cięcia zgodnie z zaleceniami (...) Towarzystwa Ginekologicznego;

d/ wskazania szans na usunięcie skutków niedotlenienia lub ich znacznego zniwelowania w razie skrócenia porodu przy użyciu próżnociągu;

e/ wskazania typowych przyczyn zaburzeń pracy serca dziecka w trakcie porodu i wskazania czy doświadczony ginekolog mógł podejrzewać iż jest to skutek niedotleniania spowodowanego m.in. owinięciem się pępowiny wokół szyi dziecka.

W konkluzji powódka wniosła:

1/ o zmianę wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości, względnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji;

2/ o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania za I i II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych stosownie do wyniku sprawy.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje.

Na wstępie wskazać należy, że Sąd Apelacyjny w pełni podziela ocenę Sądu I instancji o bezzasadności zarzutu pozwanego braku jego biernej legitymacji procesowej, a nadto co do zasadności w świetle art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 448 k.c. domagania się zadośćuczynienia za naruszenie dobra osobistego w postaci więzi rodzinnych między matką i synem oraz co do bezprawności postępowania pozwanego a ściślej lekarza M. K. (2). Trafne ustalenia faktyczne i rozważania Sądu I instancji w tym zakresie przyjmuje za własne czyniąc je integralną częścią swojego stanowiska.

W świetle naprowadzonych przez powódkę dowodów dających podstawę do przypisania pozwanemu bezprawności zachowania, na podzielenie zasługiwał zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c., tym bardziej że prawidłowo Sąd I instancji uznał też z powołaniem się na utrwalone stanowisko orzecznictwa, że w przypadku szkód leczniczych związanych z pogorszeniem stanu zdrowia, wystarczające jest ustalenie istnienia związku przyczynowego z dużą dozą prawdopodobieństwa przy czym istnienie związku przyczynowego w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. nie musi mieć charakteru bezpośredniego; a w sytuacji braku możliwości rozdzielenia kilku możliwych współprzyczyn szkody wystarczające jest ustalenie z dużym stopniem prawdopodobieństwa istnienia wpływu każdej z nich na postanie szkody.

Powódka na wykazanie związku przyczynowego między naruszonym dobrem osobistym a bezprawnym zachowaniem pozwanego w trakcie porodu zaoferowała dowody w postaci dokumentacji lekarskiej, wyroku Sądu w Żaganiu w sprawie (...), opinii biegłych sądowych wprawdzie złożonych w innych sprawach tym niemniej nie kwestionowanych przez pozwanego.

Z opinii Akademii Medycznej we W. Katedra i Zakład Medycyny Sądowej oraz opinii biegłego z dziedziny neurologii J. M. wynikało zaś, że zaniechanie interwencji instrumentalnej i przyjęcie postawy wyczekującej przez lekarza przyjmującego poród prowadziło do przedłużania wewnątrzmacicznego niedotlenienia płodu, tym samym narażało rodzące się dziecko na bezpośrednie zagrożenie utraty życia albo na ciężki uszczerbek na zdrowiu. Dodać należy, że w sprawie z pewnością miarodajną dla ustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia, nie mogła być opinia dr n.med. P. J. jako biegłego z dziedziny ortopedii i chirurgii urazowej a nie położnictwa czy neurologii. Fakt, że następnie biegli z Akademii Medycznej i J. nie byli w stanie ustalić w jakim stopniu zaniechanie działania przez lekarza podczas porodu nasiliło skutki niedotlenienia, które należy przyjąć jako przyczynę stanu zdrowia dziecka, nie mógł w kontekście akcentowanego wcześniej wpływu czasu niedotlenia na zdrowie dziecka stanowić przekonywującej podstawy do odrzucenia istnienia jakiegokolwiek związku przyczynowego bezprawnego zachowania się lekarza ze stanem zdrowia dziecka. Tym bardziej, że jak sam Sąd I instancji w swych rozważaniach zauważył, dla przypisania odpowiedzialności pozwanego nie jest konieczne ścisłe ustalenie współprzyczyn szkody na zdrowiu lecz wystarczające jest ustalenie z dużym prawdopodobieństwem istnienia wpływu każdej z nich. Nie sposób też pominąć, że ostatecznie chybione okazały się argumenty pozwanego przeciwko istnieniu związku przyczynowego w związku z podejrzeniem zespołu genetycznie uwarunkowanego czy braku związku między porażeniem mózgowym a niedotlenieniem mózgu w czasie porodu

W realiach sprawy istniały wszelkie podstawy z art. 232 zd. 2 k.p.c. do przeprowadzenia dowodu z urzędu w postaci dowodu z opinii biegłego sądowego. W świetle bowiem już naprowadzonych przez powódkę dowodów i chybionych twierdzeń przeciwnych pozwanego, jego przeprowadzenie nie podważało zasady kontradyktaryjności procesu cywilnego. Służyło natomiast usunięciu wątpliwości Sądu w zakresie wymagającym wiedzy specjalnej i to w sprawie o szczególnym charakterze przedmiotu sporu.

Z tych względów Sąd Apelacyjny przeprowadził dowód z opinii biegłego sądowego z dziedziny ginekologii, położnictwa i ginekologii onkologicznej prof. dr hab. M. S. (1).

Biegły ten opierając się nade wszystko na analizie zapisu KTG obrazującego przebieg całego, trwającego godzinę porodu od przewiezienia powódki o 2.30 na salę porodową jednoznacznie stwierdził, że po początkowo dobrych wynikach, po paru minutach wystąpił postępujący spadek uderzeń serca do ilości nakazującej podjęcie już wtedy czynności w celu przeprowadzenia cesarskiego cięcia. Zaburzenia czynności serca płodu wskazywały bowiem na wewnątrzmaciczne niedotlenienie płodu. 40 minut przed porodem wystąpiły już znacznego stopnia zwolnienia czynności serca, które nasiliły się w końcówce porodu, na 30 minut przed porodem (przedłużająca się bradykardia).

W świetle zapisów KTG biegły ten nie zgodził się ze stanowiskiem biegłych z Akademii Medycznej, że właściwym postępowaniem lekarza miało być skorzystanie dopiero w końcowym etapie porodu z kleszczy czy wyciągacza próżniowego. Podkreślił, że skorzystanie z tych instrumentów możliwe jest przy pełnym rozwarciu, podczas gdy o godz. 3.00, a więc w czasie kiedy już wcześniej zanotowano nieprawidłowe wyniki pracy serca, rozwarcie ujścia wynosiło zaledwie 8 cm. Poród nastąpił dopiero o godz. 3.30. Wskazał, że także skorzystanie z tych instrumentów wiąże się z procesem zaciskania pępowiny wokół szyi i co za tym idzie niedotleniem mózgu. Jednocześnie biegły wyjaśnił, że w sytuacji braku podstaw do przewidywania konieczności przeprowadzenia cesarskiego cięcia, czas konieczny do przygotowania się do takiej nagłej operacji wynosi ok.15/20 minut. Chociaż biegły nie był w stanie określić jednoznacznie stopnia wpływu zaniechania przeprowadzenia cesarskiego cięcia na stan zdrowia dziecka zważywszy, że niedotlenienie trwające zaledwie 5 minut prowadzi już do nieodwracalnych zmian w centralnym układzie nerwowym, jednak w jego ocenie nie budziło wątpliwości, że zaniechania lekarza w czasie porodu nasiliły skutki niedotlenienia.

Sąd Apelacyjny uznał opinię biegłego M. S. za miarodajną w sprawie. Została ona sporządzona przez wybitnego fachowca, była logiczna, poparta przekonywującymi argumentami.

Mając na uwadze ostatecznie zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Sąd Apelacyjny uznał roszczenie powódki oparte na treści art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 448 k.c. za wykazane także w zakresie związku przyczynowego między stanem zdrowia dziecka i w konsekwencji naruszeniem dobra osobistego powódki w postaci jej więzi rodzinnej z synem a bezprawnym działaniem pozwanego.

Fakt, że w sprawie nie było możliwe ścisłe ustalenie stopnia wpływu zaniechania przez lekarza przyjmującego poród prawidłowych czynności na stan zdrowia dziecka nie mógł mieć przesądzającego znaczenia dla oceny zasadności roszczenia powódki skoro wszyscy biegli wskazywali na potrzebę jak najszybszego zakończenia akcji porodowej i przerwania stanu niedotlenienia mózgu. Wskazywali na proces nasilania się negatywnych skutków niedotlenienia.

Wszystko to uzasadniało ocenę, że zostało wykazane z dużym prawdopodobieństwem, iż zaniechanie przez lekarza przyjmującego poród należytych czynności nasiliło negatywne skutki niedotlenienia i było współprzyczyną stanu zdrowia dziecka.

Określając wysokość należnego powódce na podstawie art. 24 § 1 zd. 2 k.c. w zw. z art. 448 k.c. zadośćuczynienia, Sąd Apelacyjny uwzględnił z jednej strony rodzaj i trwałość naruszenia dobra osobistego w postaci więzi rodzinnych, wysoce stale negatywny wpływ stanu naruszenia tego dobra na psychikę i codzienne życie powódki; z drugiej strony uwzględnił, że pierwotną i zasadniczą przyczyną niedotlenienia dziecka było podwójne okręcenie pępowiny wokół jego szyi, którego nie można było przewidzieć, i w tym kontekście też fakt, że nawet podjęcie działań zmierzających do porodu w drodze cesarskiego cięcia ( wymagających do 20 minut przygotowań) czy jego zakończenia z pomocą kleszczy bądź ciągu próżniowego mogło zapobiec nasileniu się skutków niedotlenia centralnego układu nerwowego ale z dużym prawdopodobieństwem nie skutkowałoby ich wykluczenia.

Wyważając znajdujące oparcie w dowodach racje stron Sąd Apelacyjny uznał, że adekwatnym zadośćuczynieniem jest kwota 100.000 zł. Dalej idące żądanie powódki uznał w realiach sprawy za nadmierne.

Z tych względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił częściowo zaskarżony wyrok jak w pkt. I 1) orzekając przy tym o ustawowych odsetkach za opóźnienie zgodnie z żądaniem na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c.

O poniesionych przez strony kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. rozdzielając je stosunkowo po połowie. Poniesione przez powódkę koszty to suma 6.460 zł (spis kosztów k. 164) a pozwanego to kwota 5.417 zł wynagrodzenia pełnomocnika procesowego. Zaliczkowe wydatki na Skarbu Państwa to suma 10.830 zł (opłata od pozwu – 10.000 zł, wydatki na biegłego 830 zł). Na podstawie art. 102 k.p.c. Sąd Apelacyjny nie obciążył powódki przypadającymi na nią do zwrotu Skarbowi Państwa z zasądzonego roszczenia kosztami. W świetle jednak ostatecznego wyniku procesu nie znalazł szczególnych podstaw do zastosowania art. 102 k.p.c. w rozliczeniu z kosztami poniesionymi przez pozwanego.

Na podstawie art.385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. rozdzielając je połowie. Strony poniosły tożsame koszty w kwocie 4.050 zł z tytułu wynagrodzenia pełnomocników procesowych. Zaliczkowe wydatki Skarbu Państwa to suma 12.953,44 zł (10.000 zł – opłata od apelacji, 2.953,44 zł – wydatki na opinię biegłego). Z przyczyn tożsamych do wcześniej przedstawionych Sąd zastosował art. 102 k.p.c. jedynie w odniesieniu do powinności zwrotu przez powódkę kosztów Skarbowi Państwa z zasądzonego roszczenia.

Ryszard Marchwicki Małgorzata Kaźmierczak Ewa Staniszewska



Niniejsze pismo nie wymaga podpisu własnoręcznego na podstawie § 21 ust. 4 zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 19 czerwca 2019 r. w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowej jako właściwie zatwierdzone w sądowym systemie teleinformatycznym.