Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt III Ca 1718/20

UZASADNIENIE

Zaskarżonym postanowieniem z dnia 1 lipca 2020 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt I Ns 407/18, o stwierdzenie nabycia spadku po F. O. (1), P. O. K. O. (1) i po W. O. (1), Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi:

1.  stwierdził, że spadek po F. O. (2) z domu S., córce J. i J., zmarłej w dniu 31 sierpnia 1984 roku w Ł., na podstawie ustawy nabyli: mąż P. O. w ¼ części oraz dzieci: J. H. z domu O., K. O. (1), J. O. (1), J. O. (2), W. O. (1) i S. O. (1) po 3/24 części każde z nich, przy czym wchodzący w skład spadku udział w gospodarstwie rolnym, położonym w Ł. przy ulicy (...) nabyli: mąż P. O. w ¼ części oraz dzieci: J. H. z domu O., K. O. (1), J. O. (1), J. O. (2), W. O. (1) i S. O. (1) po 3/24 części każde z nich,;

2.  stwierdził, że spadek po P. O., synu F. i M., zmarłym w dniu 23 grudnia 1993 roku w Ł., na podstawie ustawy nabyły jego dzieci: J. H. z domu O., K. O. (1), J. O. (1), W. O. (1) i S. O. (1) po 1/6 części każde z nich oraz wnuki M. O. (1) i P. O. po 1/12 części każdy z nich, przy czym wchodzący w skład spadku udział w gospodarstwie rolnym, położonym w Ł. przy ulicy (...) nabyły jego dzieci: J. H. z domu O., K. O. (1), J. O. (1), W. O. (1) i S. O. (1) po 1/5 części każde z nich;

3.  stwierdził, że spadek po K. O. (1), synu P. i F., zmarłym w dniu 1 kwietnia 1996 roku w Ł., na podstawie ustawy nabyli: siostra J. H. z domu O. oraz bracia J. O. (1), W. O. (1) i S. O. (1) po 1/5 części każde z nich oraz bratankowie M. O. (1) i P. O. po 1/10 części każdy z nich, przy czym wchodzący w skład spadku udział w gospodarstwie rolnym, położonym w Ł. przy ulicy (...) nabyli siostra J. H. z domu O. oraz bracia J. O. (1), W. O. (1) i S. O. (1) po 1/4 części każde z nich;

4.  stwierdził, że spadek po W. O. (1), synu P. i F., zmarłym w dniu 3 marca 2000 roku w Ł., na podstawie ustawy nabyły: żona J. O. (3) z domu oraz córki M. O. (2) i A. K. z domu O. po 1/3 części każda z nich, przy czym wchodzący w skład spadku udział w gospodarstwie rolnym, położonym w Ł. przy ulicy (...) nabyły żona J. O. (4) z domu M. oraz córki M. O. (2) i A. K. z domu O. po 1/3 części każda z nich;

5.  ustalił, że każdy z uczestników postępowania ponosi koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie.

Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:

F. O. (2) z domu S., córka J. i J., zmarła w dniu 31 sierpnia 1984 roku. Pozostawiła męża P. O..

F. O. (1) miała ośmioro dzieci z małżeństwa z P. O.: córkę J. H. oraz synów:

- S. O. (2),

- B. O. (1),

- K. O. (1),

- J. O. (1),

- J. O. (2),

- W. O. (1),

- S. O. (1).

Spadkodawczyni nie miała innych dzieci, w tym pozamałżeńskich, ani przysposobionych.

F. O. (1) nie sporządziła testamentu. Nikt z jej spadkobierców nie zrzekł się dziedziczenia, nie odrzucił spadku, ani nie został uznany za niegodnego dziedziczenia.

(...) spadkodawczyni, S. O. (2) i B. O. (1) zmarli przed swoją matką, będąc dziećmi w wieku odpowiednio 9 lat i 4 lat.

P. O., syn F. i M., zmarł w dniu 23 grudnia 1993 roku w Ł. będąc wdowcem. Miał ośmioro dzieci z małżeństwa z F. O. (1). Nie miał innych dzieci, w tym pozamałżeńskich, ani przysposobionych.

P. O. nie sporządził testamentu. Nikt z jego spadkobierców nie zrzekł się dziedziczenia, nie odrzucił spadku, ani nie został uznany za niegodnego dziedziczenia.

(...) spadkodawcy, S. O. (2) i B. O. (1) zmarli przed swoim ojcem, będąc dziećmi w wieku odpowiednio 9 lat i 4 lat.

Nie żyją też pozostali synowie F. i P. małżonków O..

K. O. (1) zmarł w dniu 1 kwietnia 1996 roku w Ł.. Był kawalerem, bezdzietnym. Nie sporządził testamentu. Nikt z jego spadkobierców nie zrzekł się dziedziczenia, nie odrzucił spadku, ani nie został uznany za niegodnego dziedziczenia.

W. O. (1) zmarł w dniu 3 marca 2000 roku w Ł.. Pozostawił żonę J. O. (4) z domu M.. Miał dwie córki z małżeństwa z J. O. (3): A. K. i M. O. (2). Nie sporządził testamentu. Nikt z jego spadkobierców nie zrzekł się dziedziczenia, nie odrzucił spadku, ani nie został uznany za niegodnego dziedziczenia.

J. O. (1) zmarł w dniu 23 sierpnia 2010 roku jako wdowiec. Miał czworo dzieci: córki M. Ś. i Z. P. oraz synów G. O. i S. O. (2). S. O. (2) zmarł 19 lipca 2013 roku pozostawiając żonę B. O. (2) oraz dzieci: J. O. (5), M. O. (1), K. O. (2), A. P., M. D., E. O., K. O. (3) i D. O..

D. O. jest niepełnoletni, reprezentuje go matka B. O. (2).

J. O. (1) miał nazwisko pisane jako (...). Jego akt zgonu został sprostowany. Nie zostały sprostowane inne akty stanu cywilnego uczestników będących zstępnymi J. O. (1).

J. O. (2) zmarł w dniu 25 maja 1993 roku. Pozostawił żonę H. O. (1) z domu K.. Miał dwóch synów: M. O. (1) i P. O..

P. O. zmarł w dniu 21 stycznia 2008 roku jako bezdzietny kawaler.

S. O. (1) zmarł w dniu 26 lutego 2015 roku. Pozostawił żonę W. O. (2) z domu S.. Miał troje dzieci: córkę D. S. oraz synów M. O. (1) i B. O. (3).

F. O. (1) i P. O. byli właścicielami gospodarstwa rolnego, położonego w Ł. przy ul. (...) o obszarze 2,4707 ha, dla którego prowadzona jest księga wieczysta (...).

Gospodarstwo składa się z kilku działek, stanowiących w sumie trzy części. Jedna część to grunt wraz z siedliskiem, druga część to sam grunt znajdujący się naprzeciwko części z siedliskiem (po drugiej stronie drogi) i jeszcze jedna część – grunt położony za torami.

Małżonkowie wspólnie prowadzili to gospodarstwo rolne i na nim zamieszkiwali do swojej śmierci. F. O. (1) pracowała wyłącznie w gospodarstwie rolnym. P. O. pracował dodatkowo jako furman.

F. i P. O. zamieszkali w przedmiotowym gospodarstwie od 1959 r. wraz z dziećmi J. H., W. O. (1), K. O. (1), J. O. (2) i S. O. (1).

F. O. (1) była również właścicielką niewielkiego gospodarstwa rolnego położonego we wsi P., w powiecie K.. Umową nieformalną z dnia 26 czerwca 1959 r. nabył to gospodarstwo jej syn J. O. (1) z żoną J., którzy wspólnie pracowali w tym gospodarstwie. Początkowo była to niewielka nieruchomość o pow. ok. 1 ha, później J. O. (1) wraz z żoną dokupili ziemię i powiększyli gospodarstwo do ok. 4 ha. Obecnie gospodarstwo to prowadzi syn J. G. O., który przejął je od rodziców w drodze darowizny.

J. H. wraz z mężem Z. pomagała rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Uczestniczka pracowała również poza rolnictwem, początkowa jako prządka, później w zakładach mięsnych. Nie ma wykształcenia rolniczego.

W. O. (1) wraz z żoną J. stale pomagał rodzicom w pracach w gospodarstwie, zamieszkiwał w nim aż do śmierci. Poza gospodarstwem pracował również w zakładach mięsnych, później na kolei.

J. O. (2) wyprowadził się z domu przy ulicy (...) w 1966 r., do swojej żony. Nie miał wykształcenia rolniczego. Dopóki żyła F. O. (1), J. O. (2) przyjeżdżał do rodziców pomagać w sezonowych pracach, np. przy sianokosach. Przyjeżdżała też jego żona H.. Po jej śmierci J. O. (2) nie pomagał w pracach w gospodarstwie rolnym.

(...) J. M. O. i P. O. przyjeżdżali do dziadków i odwiedzali ich, ale nigdy nie pomagali w pracy w gospodarstwie. Żaden z nich nie ukończył szkoły rolniczej.

S. O. (1) wyprowadził się z domu rodzinnego w wieku 17 lat, wstąpił do wojska; został żołnierzem zawodowym. Nie ukończył żadnej szkoły rolniczej. Nadal jednak przyjeżdżał do rodziców wraz z żoną i dziećmi, by pomagać w sezonowych pracach, takich jak wykopki, sianokosy, żniwa. Jego żona wraz z dziećmi spędzała okresy letnie w spadkowym gospodarstwie. Wykonywała wówczas prace w tym gospodarstwie, pomagając teściom.

Jeszcze za życia F. O. (1) rodzice wydzielili synowi S. niewielki kawałek gruntu (w części znajdującej się naprzeciwko siedliska) do użytku. S. O. (1) miał tam ogródek. Założył tam gołębnik i przyjeżdżał tam po pracy, żeby się nim zajmować. Miał też altanki. Czasami nocował w altance na działce. Hodował również świnie, kaczki, kury oraz zasadził sad owocowy. Zwierzęta hodowane były na własne potrzeby. Ze względu na to, iż u jego syna, B. O. (3), zdiagnozowano skazę białkową, S. O. (1) zaczął hodować kozy, którymi faktycznie opiekowała się sąsiadka, Z. J.. S. O. (1) zaprzestał wizyt na ul. (...) w 2012 r. ze względu na stan zdrowia. Wówczas usunął też część drzew owocowych.

K. O. (1) również nie miał wykształcenia rolniczego. Nie miał stałego zatrudnienia. Do śmierci mieszkał w rodzinnym gospodarstwie; w ostatnim okresie przed śmiercią w altance zbudowanej przez S. O. (1). K. O. (1) pomagał rodzicom przy pracach w gospodarstwie, wykonywał prace w miarę potrzeby. Podejmował też prace dorywcze u sąsiadów, m.in. w sąsiednim gospodarstwie rolnym należącym do ojca S. L..

F. O. (1) zajmowała się gospodarstwem rolnym do swojej śmierci. Do kiedy żyła, grunt był uprawiany, w gospodarstwie był inwentarz: konie, krowy, drób. Ona zajmowała się wykonywanie wszystkich prac w obejściu. Po śmierci F. O. (1) gospodarstwo funkcjonowało dalej. Prace nadzorował P. O., to on organizował i rozdzielał prace w gospodarstwie. Był wprawdzie na emeryturze, ale z natury był osobą dość apodyktyczną. Nie godził się na to, by decyzje podejmowany inne osoby.

Pod koniec lat 80-tych były plany, by gospodarstwo przejął W. O. (1). Z tego powodu przez krótki okres czasu W. O. (1) zaprzestał nawet pracy zawodowej poza rolnictwem. Doszło jednak do nieporozumienia pomiędzy ojcem i synem dotyczącego podziału korzyści uzyskiwanych z gospodarstwa. Pomysł jego przejęcia przez W. O. (1) nie został zrealizowany, a sam W. O. (1) ponownie podął zatrudnienie poza rolnictwem.

Po śmierci P. O. gospodarstwo przy ul. (...) prowadzili J. H. i W. O. (1). Rodzeństwo nieformalnie podzieliło grunt pomiędzy siebie i każdy z nich zajmował się swoją częścią. J. H. miała krowę. W. O. (1) miał konia, którego otrzymał od ojca.

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych rodzeństwo zaprzestało prowadzenia gospodarstwa. Część gruntu została wydzielona jako działki przydomowe. Wydzielono dwie takie działki: jedną zajęła J. H. z mężem, drugą zaś W. O. (1) z rodziną, a po jego śmierci – jego żona J. O. (3) wraz z dziećmi. Resztę zaś gospodarstwa na podstawie nieformalnej umowy do dnia dzisiejszego obrabia sąsiad, S. L.. W chwili obecnej podatek od nieruchomości od przedmiotowego gospodarstwa opłacany jest wspólnie przez J. H. i żonę W. O. (1), J. O. (3).

W pracach w części gospodarstwa, prowadzonej przez W. O. (1) pomagały mu żona J. oraz córki: M. O. (2) i A. K., jeżeli była taka potrzeba. Zarówno W., jak i J. O. (3) pracowali również poza gospodarstwem rolnym. J. O. (3) nie ma wykształcenia rolniczego. W chwili śmierci ojca M. O. (2) była niepełnoletnia, nie ukończyła szkoły rolniczej. A. K. w chwili śmierci ojca była pełnoletnia, również nie ma wykształcenia rolniczego. Po uzyskaniu pełnoletności Uczestniczka podjęła pracę zawodową poza rolnictwem. Jeżeli była taka potrzeba, pomagała rodzicom w gospodarstwie i pracach polowych. Wyprowadziła się z rodzinnego domu w ok. 1995 r., po wyjściu za mąż. Przed śmiercią W. O. (1) wydzielił jej nieformalnie fragment nieruchomości, z którego A. K. wraz z rodziną korzysta jako z działki letniskowej.

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie materiału dowodowego, zgromadzonego w aktach sprawy, w szczególności na podstawie zeznań uczestników postępowania i świadków, wymienionych powyżej. Przy tym jednak lepszym źródłem faktów na temat sposobu prowadzenia gospodarstwa rolnego, zaangażowania w prace w tym gospodarstwie spadkobierców F. i P. O. oraz kwalifikacji zainteresowanych uprawniających do dziedziczenia gospodarstwa rolnego były zeznania uczestników. Bezspornie gospodarstwo rolne, wchodzące w skład spadków, było niewielkie, o rodzinnym charakterze. Świadkowie, w większości osoby postronne, spoza rodziny, nie znali szczegółów dotyczących relacji rodzinnych i zaangażowania członków rodziny O. w prace w tym gospodarstwie.

Sąd Rejonowy zważył, co następuje:

Powołanie do spadku wynika z ustawy lub z testamentu. Dziedziczenie ustawowe co do całości spadku następuje wtedy, gdy spadkodawca nie powołał spadkobiercy poprzez sporządzenie testamentu albo gdy żadna z osób, które powołał, nie chce lub nie może być spadkobiercą (art. 926 § 1 i 2 k.c.).

W myśl art. 931 § 1 k.c. w pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek. Jednakże część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku. Powyższy przepis obowiązuje od 1 stycznia 1965 roku (od czasu wejścia w życie Kodeksu cywilnego), a jego treść do chwili obecnej się nie zmieniła. Ma zastosowanie w niniejszej sprawie, ponieważ przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wykazało, by którykolwiek ze spadkodawców pozostawił testament.

Mając na uwadze treść art. 931 § 1 k.c., dziedziczenie po spadkodawcach spadku w ogólności kształtuje się następująco:

- po F. O. (1) dziedziczy jej mąż P. O. w ¼ części i sześcioro dzieci: córka J. H. oraz synowie K. O. (1), J. O. (1), J. O. (2), W. O. (1) i S. O. (1) po 3/24 części każde z nich;

- po P. O. dziedziczy pięcioro jego dzieci córka J. H. i synowie K. O. (1), J. O. (1), W. O. (1) i S. O. (1) po 1/6 części każde z nich oraz wnuki (dzieci zmarłego J. O. (2)) M. O. (1) i P. O. po 1/12 części każdy z nich;

- po W. O. (1) dziedziczą jego żona J. O. (3) oraz córki M. O. (2) i A. K. z domu O. po 1/3 części każda z nich.

Natomiast dziedziczenie po K. O. (1) nastąpiło zgodnie z art. 933, 934 i 935 § 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym do 27.06.2009 r. K. O. (1) zmarł jako kawaler, bezdzietnie, a jego rodzice zmarli przed nim. Dlatego po nim dziedziczy rodzeństwo oraz zstępni jego wcześniej zmarłego brata J. O. (2), tzn. J. H., J. O. (1), W. O. (1) i S. O. (1) po 1/5 części każde z nich oraz bratankowie (dzieci zmarłego J. O. (2)) M. O. (1) i P. O. po 1/10 części każdy z nich.

Kwestie dziedziczenia spadków w ogólności nie budziły wątpliwości, ani sporów. Sporna była kwestia dziedziczenia udziałów w gospodarstwie rolnym, którego właścicielami byli F. O. (1) i P. O..

W dacie otwarcia spadku po F. O. (1) obowiązywał przepis art. 1059 k.c. w następującym brzmieniu, nadanym ustawą z dnia 26.03.1982 r. (Dz.U. Nr 11, poz. 81), która weszła w życie 6.04.1982 r.:

Spadkobiercy dziedziczą z ustawy gospodarstwo rolne, jeżeli w chwili otwarcia spadku:

1) odpowiadają warunkom wymaganym dla nabycia własności nieruchomości rolnej w drodze przeniesienia własności albo

2) są małoletni bądź też pobierają naukę zawodu lub uczęszczają do szkół, albo

3) są trwale niezdolni do pracy.

Przepis art. 1059 pkt 1 k.c. odsyłał do regulacji zawartej w art. 160 § 1 k.c., zgodnie z którym:

Własność nieruchomości rolnej lub jej części może być przeniesiona na rzecz osoby fizycznej tylko wtedy, gdy nabywca:

1) stale pracuje w jakimkolwiek gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej albo

2) ma kwalifikacje do prowadzenia gospodarstwa rolnego.

Przepis art. 160 § 1 k.c. odwoływał się do przesłanki stałej pracy w jakimkolwiek gospodarstwie rolnym przy produkcji rolnej. W orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych ukształtowała się ocena przesłanek i zdolności do dziedziczenia gospodarstwa rolnego, zgodnie z którą ustawodawca nie uzależnił oceny, czy praca bezpośrednio przy produkcji rolnej jest stała, od upływu konkretnego okresu jej wykonywania oraz od uzyskiwania konkretnych, wymiernych efektów ekonomicznych. Za pracę wykonywaną bezpośrednio przy produkcji rolnej uznaje się pracę związaną z ziemią jako podstawowym środkiem produkcji, a zatrudnioną bezpośrednio przy produkcji rolnej jest każda osoba, której praca ma bezpośredni związek z zadaniami wytwórczymi konkretnego gospodarstwa rolnego (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 czerwca 2010 r., II CSK 37/2010). Wpływ na taką ocenę przesłanek i zdolności do dziedziczenia gospodarstwa rolnego miał wyrok z 31 stycznia 2001 r. Trybunału Konstytucyjnego (Dz. U. z 2001 r. Nr 11, poz. 91) stwierdzający niezgodność z Konstytucją art. 1059, art. 1060, art. 1062, art. 1064 oraz art. 1087. Przepisami, które utraciły moc są: art. 1059 (w brzmieniu nadanym przez ustawę z dnia 26 października 1971 r. zmieniającą ustawę Kodeks cywilny [Dz. U. z 1971 r. Nr 27, poz. 252] i ustawę z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny [Dz. U. z 1990 r. Nr 55, poz. 321]) oraz art. 1060, 1062 i 1064 (w brzmieniu nadanym przez ustawę z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny [Dz. U. z 1990 r. Nr 55, poz. 321)) oraz art. 1087. Również zachodzące zmiany społeczno–gospodarcze spowodowały, że odstąpiono od wykładni zbyt rygorystycznej. Pojęcie stałej pracy przy produkcji rolnej obejmuje każdą pracę wykonywaną w gospodarstwie rolnym w ramach rodzinnego podziału czynności (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 1997 r. I CKN 312/97 niepubl). Praca ta nie musiała być też ani jedynym, ani głównym źródłem utrzymania spadkobiercy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 lutego 2000 r. III CKN 575/98 niepubl). Przesłanka ta była więc spełniona, jeżeli spadkobierca stale tj. od szeregu lat, w tym w chwili otwarcia spadku, gdy tylko zachodziła taka potrzeba gospodarcza, wykonywał sukcesywnie czynności przy pracach polowych w spadkowym gospodarstwie rolnym.

Zatem zawarte w art. 160 k.c. (następnie w art. 1059 k.c.) pojęcie stałej pracy bezpośrednio przy produkcji rolnej rozumiane jest szeroko. Praca ta nie musi być ani jedynym, ani głównym źródłem utrzymania spadkobiercy. Sąd Najwyższy wielokrotnie w swej judykaturze podkreślał, że fakt pracy poza rolnictwem spadkobiercy, odpowiadającego przesłankom przewidzianym w art. 1059 k.c., nie pozbawia go prawa dziedziczenia gospodarstwa rolnego.

Zgodnie zaś z § 7 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28.11.1964 r. w sprawie przenoszenia własności nieruchomości rolnych, znoszenia współwłasności takich nieruchomości oraz dziedziczenia gospodarstw rolnych (t.j. Dz. U. z 1983 r., nr 19, poz. 86), współwłaściciele nieruchomości rolnej uważni byli za trwale niezdolnych do pracy, jeżeli:

1) osiągnęli wiek - kobiety 60 lat, a mężczyźni 65 lat i nie wykonywali stałej pracy, która stanowiłaby dla nich główne źródło utrzymania, lub

2) zostali zaliczeni do I lub II grupy inwalidów w trybie i na zasadach określonych w przepisach o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin.

Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, wskazać należy, że P. O. w dacie otwarcia spadku po swojej żonie miał 72 lata i był na emeryturze. Biorąc pod uwagę, że prowadził z nią gospodarstwo rolne, to oczywiście spełniał przesłankę z art. 1059 pkt 1 k.c. Z zeznań uczestników wynika bowiem, że gospodarstwo rolne przy ul. (...) w Ł. było prowadzone przez obojga małżonków aż do śmierci F. O. (1). Dopiero po jej śmierci nastąpiły zmiany w sposobie jego prowadzenia i zagospodarowania. Zeznania uczestników potwierdzają również, że do śmierci F. O. (1), w spadkowym gospodarstwie pracowali J. H., W. O. (1) i K. O. (1). Zarówno uczestniczka, jak i W. O. (1) nieprzerwanie zamieszkiwali w tym gospodarstwie i łączyli pracę na roli (w ramach pomocy rodzicom) z pracą poza rolnictwem. Na tej samej zasadzie pracował w spadkowym gospodarstwie (...), który nie miał stałego zatrudnienia i podejmował prace dorywcze u sąsiadów. K. O. (1) pracował również u sąsiada L. przy pracach polowych. Nie było to stałe zatrudnienie w znaczeniu uregulowanego stosunku pracy, ale jak wynika z zeznań świadka S. L., była to praca często wykonywana przez K. O. (1). Nie ulega więc wątpliwości, że zarówno J. H., W. O. (1), jak i K. O. (1) spełniali przesłankę z art. 1059 pkt 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym w dacie otwarcia spadku po F. O. (1).

Do śmierci F. O. (1) w gospodarstwie rolnym pomagały również dzieci, które z gospodarstwa się wyprowadziły: J. O. (2) i S. O. (1). Jak wynika z zeznań uczestniczek J. O. (3) i W. O. (2), rodzeństwo wraz ze swoimi rodzinami przyjeżdżało do rodziców; wszyscy pomagali w większych pracach polowych takich jak sianokosy, żniwa, wykopki. Należy mieć na uwadze, że spadkowe gospodarstwo nie było duże. Obecnie jest to areał niespełna 2,5 ha (w przeszłości jedynie nieco większy). Nie było to gospodarstwo specjalistyczne, nie mogło zapewnić utrzymania rodzinie, a nawet osobom bezpośrednio je prowadzącym. Zatem ocena przesłanki „stałej pracy” w tym gospodarstwie rolnym musi uwzględniać jego specyfikę. Wykonywanie pracy w gospodarstwie, w okresach wzmożonych prac z jednoczesnym zaprzestaniem wykonywania prac w okresach niewymagających większego wysiłku, powinna być uznana za równoznaczną ze stałą pracą przy produkcji rolnej, wymagana przez art. 160 art. § 1 k.c.

W dacie otwarcia spadku po P. O. obowiązywał przepis art. 1059 k.c. w następującym brzmieniu, nadanym ustawą z dnia 28.07.1990 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz. U. z 1990 r., nr 55, poz. 321), która weszła w życie z dniem 1.10.1990 r.:

Spadkobiercy dziedziczą z ustawy gospodarstwo rolne, jeżeli w chwili otwarcia spadku:

1) stale pracują bezpośrednio przy produkcji rolnej albo

2) mają przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej, albo

3) są małoletni bądź też pobierają naukę zawodu lub uczęszczają do szkół, albo

4) są trwale niezdolni do pracy.

Przepis ten obowiązywał również w dacie otwarcia spadku po K. O. (1) i po W. O. (1).

Zgodnie zaś z § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 12.12.1990 r. w sprawie w sprawie warunków dziedziczenia ustawowego gospodarstw rolnych (Dz. U. z 1990 r., nr 89, poz. 519), spadkobierca ma przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej, uprawniające do dziedziczenia z ustawy gospodarstwa rolnego, jeżeli:

1) ukończył zasadniczą lub średnią szkołę rolniczą albo szkołę ekonomiczną o specjalności przydatnej do prowadzenia produkcji rolnej,

2) ukończył szkołę wyższą o kierunku rolniczym lub ekonomicznym, jeżeli kierunek ukończonych studiów daje przygotowanie do prowadzenia produkcji rolnej,

3) uzyskał przygotowanie zawodowe do pracy w rolnictwie w drodze doskonalenia zawodowego prowadzonego przez uprawnione do tego zakłady pracy, jednostki organizacyjne i inne osoby prawne lub fizyczne,

4) wykaże się stałą pracą w gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej przez okres co najmniej roku.

Jak wynika z zeznań uczestników, sytuacja dotycząca prowadzenia gospodarstwa rolnego, wchodzącego w skład spadku po F. O. (1) i po P. O., ulegała zmianie po śmierci F. O. (1). Wprawdzie P. O. aż do swojej śmierci nadal zajmował się przedmiotowym gospodarstwem i nim zarządzał, ale nie wszystkie dzieci brały dalej udział w pracy w tym gospodarstwie. Z zeznań uczestników, przede wszystkim J. O. (3), H. O. (2), D. S., W. O. (2), wynika, że J. O. (2) i S. O. (1) po śmierci matki zaprzestali pomocy w gospodarstwie. Choć nie zostało to wprost wyartykułowane, to pośrednio z zeznań wszystkich zainteresowanych można wyciągnąć wniosek, że wraz ze śmiercią F. O. (1) zmieniły się relacje w rodzinie, co przełożyło się także na zaangażowanie w prace w gospodarstwie rolnym. Uczestnicy zgodnie przedstawiali F. O. (1) jako osobę, która integrowała rodzinę i która była niezwykle pracowita i zaangażowana w pracę w gospodarstwie rolnym. Jej mąż, P. O., w rodzinie był postrzegany jako osoba rozdzielająca pracę, a nie bezpośrednio angażująca się w jej wykonywanie. Niewątpliwie nie zapobiegł konfliktom rodzinnym, nadal widocznym, a przebiegającym na linii J. H. – rodzina W. O. (1) i J. S. O.. Nie można stracić w niniejszej sprawie z pola widzenia, że uczestniczka J. H. czyni wysiłki, by przejąć gospodarstwo po rodzicach korzystając z sytuacji, że nigdy z niego się nie wyprowadziła. Są konflikty na linii uczestniczka J. H. – zstępni W. O. (1), a rola braci, którzy po założeniu własnych rodzin wyprowadzili się z przedmiotowego gospodarstwa, jest marginalizowana. Temu należy przypisać rozbieżności w zeznaniach Uczestników postępowania, dotyczące przedstawienia faktów związanych z udziałem dzieci F. i P. małż. O. w pracy w spadkowym gospodarstwie rolnym. J. H. przedstawiała je w ten sposób, że głównie ona i W. O. (1) pomagali rodzicom w gospodarstwie (a głównie Uczestniczka). Uczestniczka w swoich zeznaniach zaprzeczyła, aby w gospodarstwie pomagał S. O. (1); twierdziła, że zawodowa służba wojskowa uniemożliwiała mu to. Z zeznań innych uczestników: W. O. (2), D. S., J. O. (3), A. K. i Wnioskodawczyni wynikają nieco inne okoliczności. Mianowicie, Uczestnicy Ci potwierdzają, że zarówno S. O. (1), jak i jego żona W. O. (2) pomagali w pracach polowych dopóki żyła F. O. (1). Ich zaangażowanie w pracę w gospodarstwie było okresowe, w czasie nagromadzenia prac polowych, ale miało charakter regularny. Sytuacja zmieniła się po śmierci F. O. (1), o czym była mowa powyżej. W ocenie Sądu, w omawianym zakresie zeznania W. O. (2), D. S., J. O. (3), A. K. i Wnioskodawczyni są bardziej wiarygodne niż J. H.. J. H. z racji zajmowanego stanowiska w sprawie i swojego przekonania o największym zaangażowaniu w pomoc rodzicom, w widoczny sposób marginalizowała pomoc, której udzielało jej rodzeństwo. Tymczasem inni wymienieni wyżej Uczestnicy starali się przedstawiać fakty obiektywnie. Pytani np. o pomoc w gospodarstwie świadczoną przez J. O. (2) udzielali odpowiedzi, że nie przypominają sobie, by takowa była, jednocześnie zastrzegając, że być może czegoś nie wiedzą lub nie pamiętają. Zeznania J. H. znajdują potwierdzenie w zeznaniach świadka Z. H.. Z zeznań tego świadka wynika ponadto, że również W. O. (1) nie angażował się zbytnio w prace w rolnictwie z racji swojego uzależnienia od alkoholu. Zauważyć jednak należy, że świadek - jakkolwiek osobiście nie zainteresowany wynikiem postępowania w niniejszej sprawie - miał jednak powody, by zeznawać na korzyść swojej żony. Chodzi nie tylko o relację osobistą z Uczestniczką postępowania, ale i osobiste zaangażowanie świadka w spór rodzinny. Jak bowiem wynika z zeznań D. S., świadek był skonfliktowany ze S. O. (1) i z rodziną W. O. (1).

Odwołując się do doświadczenia życiowego, podkreślić należy, że praca na areale nieco przewyższającym 2 ha nie mogła być absorbująca. Nikt z zainteresowanych nie mógłby utrzymać się z pracy w gospodarstwie rolnym tej wielkości. Pogodzenie pracy w gospodarstwie z pracą poza rolnictwem w takiej sytuacji nie było trudne. Jednocześnie nie wyklucza to zaangażowania w prace najbardziej intensywne (zwłaszcza w latach 80-tych, kiedy mechanizacja rolnictwa nie była na wysokim poziomie) typu żniwa, sianokosy, wykopki. Z zeznań uczestników wynika, że do czasu śmierci F. O. (1) uczestnicy, poza J. O. (1), regularnie (choć niecodziennie) wykonywali prace w spadkowym gospodarstwie rolnym. Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego Sądu ustalił również, że w czasie, gdy W. O. (1) prowadził gospodarstwo rolne wraz z J. H., jego żona, J. O. (3) oraz córki M. O. (2) i A. K., również pomagały W. O. (1) przy wykonywaniu prac w gospodarstwie, gdy była taka potrzeba, np. pomagały przy wykopkach.

W pracę w spadkowym gospodarstwie rolnym nie był zaangażowany J. O. (1), ale on prowadził własne gospodarstwo rolne. Okoliczność ta wynika zarówno z zeznań Uczestników, jak i zebranych dokumentów. Dokumenty nadesłane przez G. O. w postaci pisemnej umowy sprzedaży gruntu o obszarze 1 ha, jak i umowa przekazania gospodarstwa rolnego z 1994 roku potwierdzają, że J. O. (1) prowadził własne gospodarstwo rolne co najmniej od końca lat 50-tych.

Powyższe okoliczności przemawiają za przyjęciem, że wszystkie dzieci F. O. (1), żyjące w dacie otwarcia spadku po niej, spełniały przesłankę uprawniającą do dziedziczenia gospodarstwa rolnego w postaci stałej pracy przy produkcji rolnej.

Przepis art. 1058 k.c. w brzmieniu obowiązującym od 1.10.1990 roku wymachał m.in. przygotowania zawodowego do prowadzenia produkcji rolnej. Z rozporządzenia wynika, że wykazanie się stałą pracą w gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej przez okres co najmniej roku było równoznaczne z przygotowaniem zawodowym do prowadzenia produkcji rolnej. Uczestnicy, którzy pracowali regularnie w gospodarstwie swoich rodziców te przesłankę spełnili. W odniesieniu do spadkobierców P. O., dotyczy to jego dzieci J. H., K. O. (1), J. O. (1), W. O. (1) i S. O. (1). Nie dożył otwarcia spadku J. O. (2). Co do zasady przypadający mu udział w spadku po ojcu dziedziczą jego synowie (wnuki P. O.) M. O. (1) i P. O.. Nie dotyczy to jednak udziału w gospodarstwie rolnym. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje bowiem podstawy do ustalenia, że wymienieni Uczestnicy spełniają jakąkolwiek przesłankę uprawniającą do dziedziczenia gospodarstwa rolnego. Powyższe rozważania dotyczą również spadkobierców K. O. (1).

Natomiast w odniesieniu do spadkobierców W. O. (1) przesłankę tą spełniły żona J. O. (3) i córka A. K.. Z zebranego materiału dowodowego wynika, że J. O. (3) wspólnie z mężem wykonywała wszystkie niezbędne prace w spadkowym gospodarstwie rolnym, zarówno za życia jej teściów, jak i w późniejszym okresie, kiedy gospodarstwo było faktycznie podzielone pomiędzy W. O. (1) i J. H.. Dlatego Uczestniczka może wykazać się stałą pracą w gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej przez okres co najmniej roku, będącą równoznaczną z uzyskaniem przygotowania zawodowego do prowadzenia produkcji rolnej.

A. K. jest starszą córką W. O. (1). W dacie jego śmierci była osobą pełnoletnią (miała 25 lat) i samodzielną. Uczestniczka nie ukończyła żadnej szkoły ani kursu potwierdzającego uzyskanie kwalifikacji do prowadzenia produkcji rolnej. Z zebranego materiału dowodowego wynika jednak, że jako starsza córka brała udział (w miarę swoich możliwości oraz faktycznych potrzeb) w pracach w spadkowym gospodarstwie. Uczestniczka wyprowadziła się od rodziców około 1995 -1996 roku. Zatem przynajmniej przez 2 lata od uzyskania pełnoletności mieszkała z rodzicami i ten okres jest wystarczający do przyjęcia, że ona również wykazała co najmniej roczny okres stałej pracy w gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej.

W chwili śmierci ojca M. O. (2) była niepełnoletnia, wobec czego spełniła przesłankę dziedziczenia gospodarstwa rolnego, wskazaną w art. 1059 pkt 3 k.c. Mając powyższe na uwadze, Sąd orzekł jak w pkt. 4 postanowienia.

O kosztach Sąd orzekł w oparciu o art. 520 § 1 k.p.c., zgodnie z którym w postępowaniu nieprocesowym co do zasady każdy z uczestników postępowania ponosi koszty związane ze swoim udziałem w sprawie. Przedmiotowa sprawa dotyczy bowiem stwierdzenia nabycia spadku, a w tego rodzaju sprawach interesy wszystkich uczestników są zbieżne. Prawomocne stwierdzenia nabycia spadku normuje bowiem sytuację prawną uczestników w zakresie masy spadkowej, niezależnie od tego, czy sami - i w jakim udziale - dziedziczą spadek (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 17 kwietnia 2012 r. II CSK 620/11, opublikowanym w Lex 1254657).

Od postanowienia Sądu Rejonowego apelację wywiedli zarówno wnioskodawczyni jak i uczestniczka postępowania J. H..

Wnioskodawczyni M. O. (2) w swojej apelacji, zaskarżyła wydane rozstrzygnięcie w części – co do pkt 1, 2 i 3, tj. w zakresie stwierdzenia nabycia spadku po F. O. (1), P. O. i K. O. (1).

Apelująca zaskarżonemu orzeczeniu zarzuciła, naruszenie:

1.  art. 128 § 1 k.p.c. i art. 130 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. przez pominięcie, że pismo G. O. z 18.5.2020 r. wraz załącznikami w postaci umowy darowizny i „umowy dobrowolnej” z 26.06.1959 r. nie zostało złożone wraz odpisami dla innych uczestników postępowania, a co za tym idzie przez nieprzeprowadzenie postępowania wpadkowego w celu usunięcia powyższego braku, a w konsekwencji przez niedoręczenie odpisu ww. pisma z załącznikami wnioskodawczym, co przy braku zawiadomienia o wpłynięciu ww. pisma z załącznikami do akt sprawy stanowiło o pozbawieniu wnioskodawczym możliwości obrony jej praw i skutkowało nieważnością postępowania na podstawie art. 379 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., zważywszy że dowody przedłożone przez G. O. zostały uwzględnione przy wydaniu zaskarżonego orzeczenia;

2.  art. 224 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. przez przeprowadzenie z urzędu po zamknięciu rozprawy dowodu z pisma Starostwa Powiatowego w K. (k. 338) bez poinformowania o tym uczestników postępowania, co w konsekwencji uniemożliwiło uczestnikom postępowania zapoznanie się z powyższym dowodem i odniesienie się do niego przed zamknięciem rozprawy, a co stanowi o pozbawieniu wnioskodawczym możliwości obrony jej praw i zaistnieniu stanu nieważności postępowania na podstawie art. 379 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.;

3.  art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. przez nienależytą ocenę zgromadzonego w sprawie materiału procesowego prowadzącego do wadliwych ustaleń faktycznych w zakresie, w jakim Sąd I instancji:

a)  pominął, że z pisma Starostwa Powiatowego w K. (k. 338) wynika, że J. O. (1) władał jedynie gruntem o powierzchni 0,10 ha niespełniającym przesłanek uznania go za gospodarstwo rolne oraz pominął, że z umowy darowizny z 27.10.1994 r. (k. 326, 328) wynika, że J. O. (1) (O.) nie był uprawniony do emerytury rolniczej oraz że na dzień zawarcia ww. umowy J. O. (1) (O.) nie był posiadaczem nieruchomości rolnej, a co za tym idzie nie pracował stale bezpośrednio przy produkcji rolnej, co koresponduje z zeznaniami J. H. (protokół rozprawy 11.3.2020 r., 01:06:15-01:19:02);

b)  ustalił, że S. O. (1) na wydzielonym kawałku gruntu wchodzących w skład gospodarstwa rolnego hodował świnie, kaczki, kury i regularnie uczestniczył w pracach w gospodarstwie rolnym, w sytuacji gdy z zeznań J. H. (protokół rozprawy 30.1.2019 r., 00:34:50-00:44:59; 00:49:38- 01:06:34; protokół rozprawy 11.3.2020 r., 01:06:15-01:19:02), W. S. (protokół rozprawy 26.7.2019 r., 00:20:09-00:30:43), A. B. (protokół rozprawy 26.7.2019 r., 00:30:35-00:42:09), W. K. (protokół rozprawy 26.7.2019 r., 00:42:49-00:53:42), M. O. (2) (protokół rozprawy 11.3.2020 r., 00:06:53-00:20:59), A. K. (protokół rozprawy 11.3.2020 r., 00:30:02-00:52:37), J. O. (3) (protokół rozprawy 11.3.2020 r., 00:52:38-01:06:14) wynika, że S. O. (1) w mniejszym zakresie i niesamodzielnie zajmował się hodowlą zwierząt gospodarskim oraz jedynie sporadycznie pomagał w pracach w gospodarstwie rolnym, nie uczestnicząc nawet we wszystkich pracach sezonowych;

4.  art. 1059 pkt 1 k.c. w zw. z art. 160 § 1 k.c. w brzmieniu z 6.4.1982 r. oraz art. 1059 pkt 1 i 2 k.c. w brzmieniu z 1.10.1990 r. w zw. z § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 12.12.1990 r. w sprawie warunków dziedziczenia ustawowego gospodarstw rolnych (Dz. U. nr 89, poz. 519) przez uznanie, że J. O. (1), J. O. (2) i S. O. (1) posiadali kwalifikację do dziedziczenia gospodarstwa rolnego, w sytuacji, gdy Sąd I instancji nie ustalił, by J. O. (1) pracował stale w gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej lub miał kwalifikacje do jego prowadzenia oraz gdy J. O. (2) i S. O. (1) przez okazjonalne prace w gospodarstwie rolnym jedynie do śmierci F. O. (1) nie wypełnili przesłanek do dziedziczenia gospodarstwa rolnego po ww. spadkodawcach.

Wobec tak postawionych zarzutów apelująca wniosła o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w części objętej zakresem zaskarżenia, zniesienie postępowania objętego nieważnością w okresie następującym po rozprawie 11.03.2020 r. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji zgodnie z art. 386 § 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. ewentualnie zaś o zmianę zaskarżonego orzeczenia na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. w ten sposób, by:

- w pkt 1 stwierdzić, że wchodzący w skład spadku po F. O. (1) udział w gospodarstwie rolnym w Ł. przy ul. (...) nabyli: mąż P. O. w 1/4 oraz dzieci: J. H. z domu O., K. O. (1) i W. O. (1) po 1/4 części każdy z nich;

- w pkt 2 stwierdzić, że wchodzący w skład spadku po P. O. udział w gospodarstwie rolnym w Ł. przy ul. (...) nabyły jego dzieci: J. H. z domu O., K. O. (1) i W. O. (1) po 1/3 części każdy z nich;

- w pkt 3 stwierdzić, że wchodzący w skład spadku po K. O. (1) udział w gospodarstwie rolnym w Ł. przy ul. (...) nabyli: siostra J. H. z domu O. oraz brat W. O. (1) po 1/2 części każdy z nich.

Ponadto apelująca wniosła o ustalenie, że każdy z uczestników postępowania będzie ponosił koszty postępowania apelacyjnego związane ze swoim udziałem w sprawie.

Uczestniczka J. H., zaskarżyła postanowienie w części – tj. w zakresie pkt. 1, 2, 3 – w zakresie stwierdzenia nabycia po F. O. (3), P. O. oraz K. O. (1) udziału we wchodzącym w skład spadku gospodarstwie rolnym.

Zaskarżonemu postanowieniu apelująca zarzuciła:

1.  Naruszenie przepisów prawa materialnego tj.:

a)  art. 160 § 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym na dzień otwarcia spadku po F. O. (1),

b)  art. 1059 k.c. w brzmieniu obowiązującym w dacie otwarcia spadku po poszczególnych spadkodawcach tj. F. O. (1), P. O. oraz K. O. (1),

c)  § 1 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie warunków dziedziczenia gospodarstw rolnych z dnia 12 grudnia 1990 r. (Dz.U. Nr 89, poz. 519)

- poprzez ustalenie przez Sąd I instancji, że wskazane w ww. przepisach przesłanki do dziedziczenia gospodarstwa rolnego obowiązujące w dacie otwarcia spadku po F. O. (1), P. O. oraz K. O. (1) zostały spełnione przez J. O. (1), J. O. (2) oraz S. O. (1) - w sytuacji gdy nie posiadali oni kwalifikacji do dziedziczenia gospodarstwa rolnego po poszczególnych spadkodawcach wymaganych przez obowiązujące w dacie otwarcia spadków ;

2.  naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wyjście poza zakres zasady swobodnej oceny dowodów poprzez uznanie, że:

- zeznania uczestniczki J. H. z których wynika brak kwalifikacji do dziedziczenia gospodarstwa rolnego przez S. O. (1), J. O. (2) nie są obiektywne z uwagi na zajmowane stanowisko w sprawie i poprzez pominięcie tych zeznań w sytuacji gdy jasnym jest, że każdy z uczestników jak i Wnioskodawczyni zajmowali określone stanowisko w sprawie i fakt ten nie może przesądzać o pominięciu faktów przedstawianych przez jednego z uczestników oraz w sytuacji gdy tak jak wynika z oświadczeń innych uczestników postępowania uczestniczka J. H. na stale mieszka na terenie przedmiotowego gospodarstwa rolnego i posiada najszerszą wiedzę w zakresie niezbędnym dla ustaleń kwalifikacji do dziedziczenia gospodarstwa rolnego. Powyższe wnioski Sąd I instancji wyprowadził np. z tego (jak wynika z uzasadnienia na stronie 18), że pozostali uczestnicy nie wiedzieli lub nie pamiętali o tym aby J. O. (2) pomagał w prowadzeniu gospodarstwa rolnego a J. H. z racji wieku oraz tego, że na stale zamieszkuje i wykonywała oraz wykonuje prace w przedmiotowym gospodarstwie odpowiadała kategorycznie i jednoznacznie (strona 18 uzasadnienia orzeczenia),

- zeznania świadka Z. H. z których wynika brak kwalifikacji do dziedziczenia gospodarstwa rolnego przez poszczególnych spadkobierców nie są obiektywne z uwagi przyjęcie przez Sąd I instancji, iż złożył on zeznania o określonej treść ponieważ miał powody aby zeznawać „na korzyść swojej żony” w sytuacji gdy świadek Z. H. podobnie jak jego żona J. H. na stałe zamieszkuje od dziesięcioleci na terenie przedmiotowego gospodarstwa i był naocznym świadkiem tego w jakim zakresie dany spadkobierca pomagał lub nie przy pracach w gospodarstwie,

3. Sprzeczność istotnych ustaleń Sądu I instancji z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego poprzez:

-

ustalenie, że zakres prac wykonywanych przez lata w ramach przedmiotowego gospodarstwa rolnego przez S. O. (1) był wystarczający do spełnienia przesłanek do dziedziczenia przedmiotowego gospodarstwa rolnego w sytuacji gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że S. O. (1) wyprowadził się z przedmiotowego gospodarstwa rolnego w wieku 17 lat i bardzo rzadko lub zupełnie nie pomagał przy prowadzeniu przedmiotowego gospodarstwa rolnego i nie można uznać, że jego pomoc miała charakter stały także z uwagi na okoliczności m.in. takie jak zawodowa służba wojskowa, zamieszkanie poza gospodarstwem rolnym - co wynika m.in. z zeznań większości Uczestników lub świadków m.in. J. H., A. B. czy W. S.,

-

ustalenie, że J. O. (1) pracował bezpośrednio przy produkcji rolnej i spełnia przesłanki do dziedziczenia gospodarstwa rolnego w sytuacji gdy powyższe nie wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego a w szczególności nie wynika z zeznań Uczestniczki J. H. oraz z treści dokumentów znajdujących się w aktach sprawy (akt notarialny z dnia 27 października 1994 r., pismo Starostwa Powiatowego w K. z dnia 12 czerwca 2020 r.),

-

ustalenie, że J. O. (2) pracował bezpośrednio przy produkcji rolnej i spełnia przesłanki do dziedziczenia gospodarstwa rolnego w sytuacji gdy powyższe nie wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego,

4. Naruszenie przepisów postępowania tj.:

- art. 130 § 1 k.p.c. w zw. z art. 128 § 1 k.p.c. - poprzez nie wezwanie G. O. do złożenie odpowiedniej ilości załączników w postaci dokumentów umów złożonych przez niego do akt sprawy wraz z pismem z dnia 18 maja 2020 r. - dla pozostałych uczestników postępowania a co za tym idzie uniemożliwienie doręczenia kopii tychże dokumentów pozostałym uczestnikom co skutkowało brakiem możliwości do odniesienia się do ich treści, w sytuacji gdy następnie dokumenty załączone w taki sposób jak wynika z treści uzasadnienia stanowiły podstawę do wydania skarżonego Postanowienia z dnia 1 lipca 2020 r.

W konkluzji uczestniczka J. H. wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez zmianę :

- pkt 1 Postanowienia z dnia 1 lipca 2020 r. w ten sposób, że wchodzący w skład spadku po F. O. (1) udział w gospodarstwie rolnym położonym w Ł. przy ul. (...) w Ł. nabyli: mąż P. O. w 1/4 oraz dzieci: J. H. z domu O., K. O. (1) i W. O. (1) po 1/4 każde z nich,

- pkt 2 Postanowienia z dnia 1 lipca 2020 r. w ten sposób, że wchodzący w skład spadku po P. O. udział w gospodarstwie rolnym położonym w Ł. przy ul. (...) w Ł. nabyli dzieci: J. H. z domu O., K. O. (1) i W. O. (1) po 1/3 każde z nich,

- pkt 3 Postanowienia z dnia 1 lipca 2020 r. w ten sposób, że wchodzący w skład spadku po K. O. (1) udział w gospodarstwie rolnym położonym w Ł. przy ul. (...) w Ł. nabyli siostra J. H. z domu O. i brat W. O. (1) po 1/4 każde z nich.

Ewentualnie apelująca wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji.

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Obie apelacje jako bezzasadne podlegały oddaleniu.

Sąd Rejonowy w ramach prawidłowo poczynionych ustaleń faktycznych, przyjętych przez Sąd Okręgowy za własne, dokonał prawidłowej oceny dowodów, w oparciu o którą wyprowadził także trafne wnioski jurydyczne w zakresie przepisów szczególnych o dziedziczeniu gospodarstw rolnych obowiązujących w chwili śmierci F. O. (1), P. O. i K. O. (1).

Na wstępie należy wskazać, iż zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. oraz błędu w ustaleniach faktycznych w ocenie Sądu Okręgowego należy uznać za całkowicie bezzasadne.

W ramach zarzutu sformułowanego na kanwie art. 233 § 1 k.p.c. trzeba powiedzieć, że w doktrynie i judykaturze panuje zgoda co do tego, że z uwagi na przyznaną sądowi swobodę w ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie wtedy, gdy podstawą rozstrzygnięcia uczyniono rozumowanie sprzeczne z zasadami logiki bądź wskazaniami doświadczenia życiowego. Dlatego w sytuacji, gdy na podstawie zgromadzonych dowodów możliwe jest wyprowadzenie konkurencyjnych wniosków co do przebiegu badanych zdarzeń, dla podważenia stanowiska orzekającego sądu nie wystarcza twierdzenie skarżącego o wadliwości poczynionych ustaleń odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest wskazanie jakich to konkretnie uchybień w ocenie dowodów dopuścił się orzekający sąd naruszając w ten sposób opisane wyżej kryteria, wiążące w ramach swobodnej oceny dowodów (tak np. K. F. - G. w: Kodeks postępowania cywilnego, pod red. A. Z., W. 2006, tom I, s. 794, 795, por. także wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 9 kwietnia 2008r., I ACa 205/08, L., w którym stwierdzono: „Fakt, że określony dowód został oceniony niezgodnie z intencją skarżącego, nie oznacza naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Ocena dowodów należy bowiem do sądu orzekającego i nawet w sytuacji, w której z dowodu można było wywieść wnioski inne niż przyjęte przez sąd, nie dochodzi do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.”; Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2005r., III CK 314/05, Orzecznictwo w Sprawach (...), w którego tezie stwierdzono, że: „Do naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. mogłoby dojść tylko wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów”.

Odnosząc powyższe do stanowisk skarżących uznać trzeba, że jest ono wyrazem polemiki ze stwierdzeniem Sądu Rejowego przyjętym u podstaw zaskarżonego orzeczenia, iż J. O. (1) i S. O. (1) posiadają uprawnienia do dziedziczenia gospodarstwa rolnego a także z ustaleniem, że S. O. (1) na wydzielonym kawałku gruntu hodował zwierzęta a także regularnie uczestniczył w pracach w gospodarstwie rolnym. Innymi słowy, sam fakt, iż skarżący inaczej niż Sąd oceniają określone zdarzenia nie wystarcza do zakwestionowania poczynionych przez sąd ustaleń. Pamiętać bowiem należy, że dla podważenia dokonanej przez sąd oceny dowodów oraz poczynionych w oparciu o nią ustaleń nie jest wystarczające wskazanie, że zgromadzone dowody pozwalają także na wyciągnięcie odmiennych wniosków co do okoliczności faktycznych danej sprawy. Z pewnością zaś zarzut formułowany względem orzeczenia Sądu I Instancji nie może polegać tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego oceny zdarzeń w oderwaniu od zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Do tego natomiast, zdaniem Sądu Okręgowego, w istocie sprowadza się wywód w apelacjach. Nie można zaś tracić z pola widzenia, że zarzut wadliwej oceny dowodów dla swojej skuteczności winien określać jakich to konkretnie uchybień dopuścił się sąd orzekający, naruszając tym samym zasady logicznego rozumowania bądź wskazania doświadczenia życiowego w toku wyprowadzania wniosków w oparciu o przeprowadzone dowody.

Apelujący zarzucają sprzeczność poczynionych ustaleń i wyprowadzonych przez Sąd I Instancji wniosków z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, ale sprzeczności tej nie wykazują, swoją uwagę koncentrując na wybiórczych zeznaniach części świadków, którzy mają ewidentny interes w wydaniu korzystanego dla skarżących rozstrzygnięcia w sprawie. Sami apelujący nie mogą również wiedzieć, ani pamiętać do kiedy i w jakim zakresie uczestnicy pomagali w gospodarstwie.

Konkludując Sąd Odwoławczy w pełni identyfikuje się z oceną dokonaną przez Sąd Rejonowy, który uznał, że J. O. (1) oraz S. O. (1) posiadają uprawnienia do dziedziczenia gospodarstwa rolnego po zmarłych rodzicach. S. O. (1), mimo że pracował zawodowo w wojsku, na wydzielonym przez rodziców gruncie prowadził dla własnych potrzeb małe gospodarstwo. Jego żona i dzieci spędzali wakacje na spadkowym gospodarstwie, wówczas pomagali w pracach na gospodarstwie. Cała rodzina S. O. (1) brała również udział w sezonowych pracach na roli takich jak wykopki, sianokosy czy żniwa. J. O. (1) natomiast od co najmniej końca lat 50-tych prowadził własne gospodarstwo rolne, co przemawia za przyjęciem że zarówno on jak i S. O. (1) byli uprawnieni do dziedziczenia gospodarstwa rolnego w dacie otwarcia spadku. Ponadto w kontekście przedmiotowych rozważań na uwadze mieć należy, że charakter pracy w gospodarstwie rolnym nie został bliżej określony ani w ustawie ani w rozporządzeniu wykonawczym. Na gruncie przepisów szczególnych dotyczących dziedziczenia gospodarstw rolnych w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmowano, że winna być to praca stała a gospodarstwo powinno być traktowane jako warsztat pracy, jednak, wbrew sugestiom czynionym w tym względzie w apelacji, nie oznaczało to, że wymogiem dziedziczenia gospodarstwa rolnego na wskazanej podstawie było zamieszkiwanie i wykonywanie w gospodarstwie rolnym codziennych czynności. Judykatura w pełni dopuszczała w tym zakresie pracę sezonową w spadkowym gospodarstwie rolnym. Wyjaśniono również, że brak wykonywania codziennych czynności w obejściu i przy inwentarzu nie wyłączał omawianej przesłanki dziedziczenia, skoro pojęcie stałej pracy przy produkcji rolnej obejmuje każdą pracę wykonywaną w gospodarstwie rolnym w ramach rodzinnego podziału czynności (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 25 listopada 1997 r. wydanym w sprawie o sygn. akt I CKN 312/97 niepubl.). Wskazywano także, iż praca w gospodarstwie nie musiała być ani jedynym ani głównym źródłem utrzymania spadkobiercy (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 1 lutego 2000 roku wydanym w sprawie o sygn. akt III CKN 575/98 niepubl.). Przedmiotowa przesłanka była zatem uważana za spełnioną, jeżeli spadkobierca stale to jest od szeregu lat, w tym w chwili otwarcia spadku, gdy tylko zachodziła taka potrzeba gospodarcza wykonywał sukcesywnie czynności w gospodarstwie rolnym (por. postanowienie SN z 12 grudnia 2013, sygn. V CSK 41/13- publ. L.). Taka zaś właśnie sytuacja niewątpliwie miała miejsce w niniejszej sprawie.

Odnosząc się do zarzutów sformułowanych w obu apelacjach należy wskazać, iż zarzuty dotyczące naruszenia 128 § 1 k.p.c. i art. 130 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. są chybione. Zmierzają one do zakwestionowania prawidłowości ustaleń Sądu I instancji. Warto zaznaczyć, iż nie każde naruszenie przepisów postępowania w kompletowaniu materiału dowodowego sprawy skutkuje uchyleniem orzeczenia wydanego w oparciu o ten materiał, lecz tylko takie, co do którego zostanie wykazane, że prawidłowo przeprowadzone postępowanie, bez konkretnie wskazanych uchybień lub zaniedbań, gdyby ich nie było, mogłoby doprowadzić do takich ustaleń faktycznych, w następstwie których mogło dojść do innego rozstrzygnięcia sprawy. Skarżący w apelacjach podnoszą, iż Sąd I instancji pominął, że pismo G. O. z 18 maja 2020 roku wraz z załącznikami nie zostało złożone wraz z odpisami dla innych uczestników postępowania. Należy również nadmienić iż apelująca wnioskodawczyni, zarzuca pozbawienie jej prawa do obrony jej praw, co w następstwie skutkowało jej zdaniem nieważnością postępowania. Powszechnie w orzecznictwie przyjmuje się, iż zarzut naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c. może być usprawiedliwiony tylko w wyjątkowych okolicznościach, tj. jedynie wtedy, gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu pierwszej instancji uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10.01.2013 r., III APa 63/12, LEX nr 1254543, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 24.01.2013 r., I ACa 1075/12, LEX nr 1267341). W kontrolowanej sprawie Sąd odwoławczy nie dopatrzył się uchybień w kontrolowaniu materiału dowodowego. Naruszenie prawa formalnego, w niniejszym postępowaniu nie miało wpływu na rozwiązanie w sprawie. Nadto, zaznaczyć należy, iż wnioskodawczyni oraz uczestnicy, mogli w bardzo łatwy sposób zapoznać się z pismem G. O. z dnia 18 maja 2020 roku w siedzibie Sądu.

Nie sposób dopatrzeć się w kontrolowanej sprawie naruszenia art. 224 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Skarżąca wnioskodawczyni zarzuciła Sądowi I instancji przeprowadzenie z urzędu po zamknięciu rozprawy dowodu z pisma Starostwa Powiatowego w K. bez poinformowania o tym uczestników postępowania. Zarzut ten jest nie tyle chybiony, co nieprawdziwy. Wyżej wspomniane pismo, Sąd I instancji otrzymał od Starostwa w dniu 15 czerwca 2020 roku, a rozprawę zamknął w dni 1 lipca 2020 roku, zatem już po dacie zapoznania się z tym pismem.

Za niezasadny należy również uznać zarzut naruszenia przez Sąd I instancji dyspozycji art. 1059 k.c. w brzmieniu obowiązującym w chwili otwarcia spadku.

Od chwili wejścia w życie kodeksu cywilnego, zasady i warunki dziedziczenia gospodarstw rolnych zmieniały się kilkakrotnie, co dotyczyło także przepisu art. 1059 k.c. oraz jego wykładni.

W dacie otwarcia spadku po F. O. (1), tj. 31 sierpnia 1984 roku art. 1059 § 1 k.p.c. miał następujące brzmienie: „Spadkobiercy dziedziczą z ustawy gospodarstwo rolne, jeżeli w chwili otwarcia spadku:1) odpowiadają warunkom wymaganym dla nabycia własności nieruchomości rolnej w drodze przeniesienia własności albo 2) są małoletni bądź też pobierają naukę zawodu lub uczęszczają do szkół, albo 3) są trwale niezdolni do pracy.” Przepis ten odsyłał do regulacji zawartej w art. 160 § 1 k.c., zgodnie z którym: „Własność nieruchomości rolnej lub jej części może być przeniesiona na rzecz osoby fizycznej tylko wtedy, gdy nabywca: 1) stale pracuje w jakimkolwiek gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej albo 2) ma kwalifikacje, do prowadzenia gospodarstwa rolnego.

W odniesieniu do J. O. (1), J. O. (2) i S. O. (1) bez wątpienia zachodziła przesłanka wskazana w punkcie 1 wskazanego przepisu. Synowi spadkodawczyni – F. O. (1) pracowali od młodych w gospodarstwie rolnym. Ponadto należy podkreślić, iż przepis art. 160 § 1 k.c. odwoływał się do przesłanki stałej pracy w jakimkolwiek gospodarstwie rolnym przy produkcji rolnej. W rozumieniu tego przepisu nie jest istotne czy praca ta miała charakter ciągły, nieprzerwany.

W dacie otwarcia spadku po P. O., tj. 23 grudnia 1993 roku art. 1059 § 1 k.p.c. miał następujące brzmienie: „Spadkobiercy dziedziczą z ustawy gospodarstwo rolne, jeżeli w chwili otwarcia spadku: 1) stale pracują bezpośrednio przy produkcji rolnej albo 2) mają przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej, albo 3) są małoletni bądź też pobierają naukę zawodu lub uczęszczają do szkół, albo 4) są trwale niezdolni do pracy.” Przepis ten obowiązywał również w dacie otwarcia spadku po K. O. (1) i po W. O. (1).

Zgodnie zaś z § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 12.12.1990 r. w sprawie w sprawie warunków dziedziczenia ustawowego gospodarstw rolnych (Dz. U. z 1990 r., nr 89, poz. 519), spadkobierca ma przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej, uprawniające do dziedziczenia z ustawy gospodarstwa rolnego, jeżeli: 1) ukończył zasadniczą lub średnią szkołę rolniczą albo szkołę ekonomiczną o specjalności przydatnej do prowadzenia produkcji rolnej, 2) ukończył szkołę wyższą o kierunku rolniczym lub ekonomicznym, jeżeli kierunek ukończonych studiów daje przygotowanie do prowadzenia produkcji rolnej, 3) uzyskał przygotowanie zawodowe do pracy w rolnictwie w drodze doskonalenia zawodowego prowadzonego przez uprawnione do tego zakłady pracy, jednostki organizacyjne i inne osoby prawne lub fizyczne, 4) wykaże się stałą pracą w gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej przez okres co najmniej roku.”

Wbrew twierdzeniom apelujących, należało uznać, iż J. O. (1), J. O. (2) i S. O. (1) mogą dziedziczyć gospodarstwo rolne po zmarłym ojcu. Sąd nie miał wątpliwości, iż synowie – J. i S. O. (1), mieszkający w gospodarstwie i pomagający rodzicom przy pracach na nim wykazali się stałą pracą w gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej przez okres co najmniej roku. Co do J. O. (1), Sąd również nie miał wątpliwości. Jak już zostało wyżej wspomniane, J. O. (1) wraz z żoną prowadzili gospodarstwo rolne od dnia 26 czerwca 1959 roku, z początku o powierzchni ok. 1 ha, które z czasem powiększyli do ok. 4 ha.

Podsumowując powyższy wywód stwierdzić należy, iż wywiedzione przez wnioskodawcę i uczestniczkę J. H. apelacje nie zawierały zarzutów, mogących podważyć rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego, w związku z czym, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.

O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 520 § 1 k.p.c. ustalając, że każdy z uczestników ponosi koszty postępowania apelacyjnego związane ze swoim udziałem w sprawie.