Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt I ACa 213/23

I ACz 47/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 lutego 2024 roku

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodnicząca: sędzia SA Jolanta Jachowicz

Protokolant : Karina Frątczak vel Wielgus

po rozpoznaniu w dniu 27 lutego 2024 roku w Łodzi

na rozprawie

sprawy z powództwa M. B. (1)

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w Ł.

o zapłatę

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 10 listopada 2022 roku, sygn. akt I C 1620/20

oraz zażalenia pozwanego na postanowienie zawarte w punkcie 2. tego wyroku

I.  zmienia zaskarżony wyrok w punktach 1. i 2 w ten sposób, że nadaje im brzmienie:

„1. zasądza od (...) Spółki Akcyjnej w Ł. na rzecz M. B. (1) kwotę 128.874 zł (sto dwadzieścia osiem tysięcy osiemset siedemdziesiąt cztery) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwoty 128.369 zł (sto dwadzieścia osiem tysięcy trzysta sześćdziesiąt dziewięć) od dnia 12 grudnia 2017 roku do dnia zapłaty, a od kwoty 505 zł (pięćset pięć) od dnia 16 lipca 2020 roku do dnia zapłaty oraz kwotę 9.038,63 zł (dziewięć tysięcy trzydzieści osiem złotych 63/100) tytułem zwrotu kosztów procesu;

2. oddala powództwo w pozostałej części;”;

II.  oddala apelację w pozostałej części;

III.  oddala zażalenie pozwanego;

IV.  zasądza od (...) Spółki Akcyjnej w Ł. na rzecz M. B. (1) kwotę 9.138 zł (dziewięć tysięcy sto trzydzieści osiem) tytułem zwrotu kosztów za postępowanie odwoławcze, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Sygn. akt I ACa 213/23

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 10 listopada 2022 roku, wydanym w sprawie sygn. akt I C 1620/20 , Sąd Okręgowy w Łodzi:

1.  oddalił powództwo M. B. (1) przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w Ł. o zapłatę kwoty 186.664 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie;

2.  odstąpił od obciążenia powoda kosztami procesu na rzecz pozwanej spółki.

Rozstrzygnięcie to oparte zostało na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych:

W dniu 5 lipca 2016r. M. B. (1), w ramach działalności gospodarczej prowadzonej pod firmą Zakład (...), nabył od (...) Sp. z o.o. w Ł. samochód marki B. (...) o nr. rejestracyjnym (...) za cenę 123.369,00 zł. Sprzedawca oświadczył, iż zbywana rzecz stanowi jego własność i jest wolna od wad prawnych oraz praw osób trzecich. Strony wyłączyły odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady sprzedanej ruchomości. W ramach prowadzonej wówczas działalności gospodarczej M. B. (1) w okresie obejmującym zawarcie problemowej umowy zajmował się m.in. sprzedażą hurtową i detaliczną samochodów osobowych i furgonetek oraz pozostałych pojazdów samochodowych, z wyłączeniem motocykli.

Opisane B. ostatecznie zamierzał nabyć J. G. (1), jednakże z uwagi na ówczesny brak środków finansowych zwrócił się o pomoc do M. B. (1). To J. G. (1), z upoważnienia M. B. (1), odebrał nabyty samochód. J. G. (1) obejrzał odbierany samochód. Nic nie budziło wątpliwości, w tym stan prawny pojazdu, zgodnie z przedłożoną dokumentacją.

W dniu 2 sierpnia 2016r. M. B. (1), w ramach działalności gospodarczej prowadzonej pod firmą Zakład (...) sprzedał przedmiotowe (...) o nr rejestracyjnym (...) J. G. (1) w ramach prowadzonej przez niego pod firmą (...) działalności gospodarczej za cenę 129.150,00 zł brutto.

J. G. (1) poniósł na nabyte (...) nakłady, w tym koszty ubezpieczenia, w wysokości 49.694,66 zł.

B. było poszukiwane jako przywłaszczone przez poprzedniego leasingobiorcę na szkodę B. (...) w B.. Po przeszło roku od nabycia (...) przez J. G. (1) policja w dniu 27 września 2017 r. zatrzymała pojazd. J. G. (1) już nie odzyskał samochodu. (...) zostało zwrócone belgijskiemu finansującemu.

W konsekwencji tego J. G. (1) pismem z dnia 24 października 2017r. odstąpił od umowy z M. B. (1) wnosząc o zwrot ceny sprzedaży, jak i nakładów wskazanych na kwotę 43.775,00 zł oraz kosztów ubezpieczenia pojazdu w wysokości 5.000.00 zł. M. B. (1) odebrał to oświadczenie w dniu 25 października 2017 r.

Następnie M. B. (1) w dniu 27 listopada 2017r. złożył (...) SA. w Ł. oświadczenie o odstąpieniu od umowy nabycia (...), wnosząc o zwrot w terminie 14 dni: ceny sprzedaży jak i kwot dochodzonych przez J. G. (1) z tytułu poniesionych przez niego nakładów (43.775,00 zł) oraz kosztów ubezpieczenia (5.000.00 zł).

Sprzedawca B. na rzecz (...) Sp. z o.o. w Ł. na podstawie uchwały nadzwyczajnego zgromadzenia swych wspólników z dnia 14 lipca 2016 r. zostało przejęte przez (...) S.A. w Ł..

(...) S.A. w Ł. pismem datowanym na dzień 21 grudnia 2017r. odmówiło spełnienia wskazanego roszczenia finansowego podnosząc, iż nie jest ono udowodnione ani co do zasady ani co do wysokości.

W dniu 8 lipca 2019 r. M. B. (1) ponowił wobec (...) S.A. w Ł. oświadczenie o odstąpieniu od spornej umowy wnosząc o zwrot w terminie 14 dni: ceny sprzedaży jak i kwoty 50.000 zł z tytułu nakładów poniesionych przez J. G. (1) oraz uiszczonych przez J. G. (1) kosztów ubezpieczenia 5.000 zł. Pismem datowanym na dzień 6 lipca 2020 r. M. B. (1) skierował wobec (...) S.A. w Ł. ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty sumy 186.664 zł na którą złożyły się kwoty: 123.369 zł brutto z tytułu ceny uiszczonej pozwanemu, 48.951,67 zł z tytułu nakładów poczynionych na przedmiotowy pojazd oraz 14.343,00 zł z tytułu ubezpieczenia pojazdu.

M. B. (1) wstrzymał się ze spełnieniem ewentualnych świadczeń na rzecz J. G. (1) do czasu uzyskania spłaty własnych roszczeń wobec pozwanego.

Opierając się na tych ustaleniach Sąd Okręgowy uznał żądanie za niezasadne, a rozpatrywał je na gruncie przepisów art. 354, 471 oraz 558 § 1 k.c.

W rozpoznawanej sprawie powód wywodził swe roszczenie z umowy sprzedaży zawartej z poprzednikiem prawnym pozwanego.

W pierwszej kolejności sąd rozważał, czy roszczenia powoda znajdują oparcie w kodeksowej instytucji rękojmi za wady. W art. 5 zd. 2 spornej umowy z dnia 5 lipca 2016 r. strony wyłączyły odpowiedzialność sprzedawcy z tego tytułu, co jest dopuszczalne w myśl art. 558 § 1 k.c. W sprawie nie znajdowały zastosowania ograniczenia przewidziane w przywołanym przepisie dotyczące umów, w których stroną jest konsument. Powód zawarł sporną umowę jako prowadzący działalność gospodarczą, co ustalono w oparciu o publicznie dostępny rejestr Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, którego dane pozostają w myśl 228 § 2 k.p.c. powszechnie dostępne. Owa działalność obejmowała wówczas m.in. sprzedaż detaliczną samochodów. M. B. (1) działał zatem w charakterze przedsiębiorcy, który w ramach umowy z innym przedsiębiorcą - poprzednikiem prawnym pozwanego -konsensualnie wyłączył odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi.

Sąd nie podzielił stanowiska strony powodowej, iż owo wyłączenie zostało ograniczone do wad fizycznych. Nie sposób dokonać takiej wykładni woli stron w oparciu o korelację zdań pierwszego i drugiego art. 5 umowy. W zdaniu pierwszym bowiem kupujący oświadczył jedynie, iż stan techniczny, jakościowy i kompletność rzeczy nie budzi jego zastrzeżeń. Supozycja, iż kolejne zdanie traktujące o rękojmi ogranicza się do wad fizycznych przedmiotu sprzedaży nie ma podstaw. Tym bardziej, iż strony przywołują w treści art. 5 zd. 2 przepis art. 558 § 1 k.c. in genere jako podstawę wyłączenia odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady sprzedanej rzeczy. Gdyby ich wolą, w drodze unormowanej w art. 353 1 k.c. swobody zawierania umów, było ograniczenie rękojmi do obejmującej wady prawne, winno zostać to sformułowane w zapisach umowy wprost. Tym bardziej skoro obie strony umowy pozostawały w dacie jej zawarcia profesjonalistami w obrocie. Zatem odpowiedzialność poprzednika prawnego pozwanego z tytułu rękojmi za wady sprzedanej powodowi rzeczy została umownie wyłączona.

Na marginesie sąd wskazał, iż strona powodowa, niezależnie od zapisów umowy, utraciłaby uprawnienia z rękojmi na podstawie art. 563 § 1 k.c., jako iż będąc przedsiębiorcą nie sprawdziła, czy nabywany pojazd nie jest zarejestrowany jako poszukiwany, co sama wskazuje jako wzorzec postępowania (k. 7). Lakoniczne twierdzenia powoda w trakcie przesłuchania, iż dokumentacja pojazdu nie budziła wątpliwości, nie są wystarczające w sytuacji, gdy nabywcą jest przedsiębiorca działający w obrocie samochodami. Okoliczność, iż tożsame zaniechanie potencjalnie występuje po stronie poprzednika prawnego pozwanego, w obowiązującym stanie prawnym nie konwaliduje zaniechania powodowego przedsiębiorcy. Należy zatem przyjąć, iż M. B. (1) nie zbadał rzeczy w przyjęty sposób, czym wypełnił przesłanki utraty swych uprawnień z rękojmi przy sprzedaży spornej rzeczy.

Sąd miał przy tym na uwadze, iż w obowiązującym stanie prawnym zgodnie z art 575 k.c. umowne wyłączenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi nie zwalnia sprzedawcy od obowiązku zwrotu otrzymanej ceny w przypadku przymusowego wydania rzeczy osobie trzeciej. Jednakże ów przepis nie znajduje tu zastosowania. W ramach stosunku umownego stron powód nie musiał wydać przymusowo samochodu osobie trzeciej. Zbył go zgodnie z własną wolą J. G. (1), który dopiero został pozbawiony władztwa nad B. w wyniku działań organów ścigania. Mając nawet na uwadze późniejsze odstąpienie od umowy J. G. (1) wobec powoda, nie ma podstaw by łączyć relacje prawne miedzy stronami sporu oraz jednej ze stron z dalszymi uczestnikami obrotu.

Następnie Sąd Okręgowy wskazał, że podstawę roszczenia powoda wobec pozwanego mogłaby stanowić odpowiedzialność kontraktowa, odszkodowanie za szkodę majątkową doznaną wskutek dalszych zdarzeń związanych z obrotem nabytym pojazdem. Tym niemniej, zgodnie z poczynionymi ustaleniami, powód nie doznał w wyniku realizacji umowy z poprzednikiem prawnym pozwanego szkody. W dacie rozpatrzenia sprawy M. B. (1) nie uiścił na rzecz J. G. (1) żadnych świadczeń - ani z tytułu zwrotu ceny sprzedaży, ani z tytułu nakładów poczynionych przez J. G. (1) na rzecz pojazdu, ani z tytułu uiszczonych przez J. G. (1) kosztów ubezpieczenia. Nie wypełniono zasadniczej przesłanki dla odpowiedzialności przewidzianej w art. 471 k.c., którą jest uszczerbek w dobrach lub interesach prawnie chronionych poszkodowanego (vide: R. Tanajewska K.c. Komentarz pod red. J. Ciszewskiego Iw:1 LEX). Taki uszczerbek nie wystąpił w dobrach M. B. (1), zaś jego ewentualna przyszła możliwa perspektywa nie jest tożsama ze szkodą. Sąd podzielając stanowisko strony powodowej, że jako przedsiębiorcy M. B. (1) i J. G. (1) mogą na podstawie art. 494 § 1 k.c. ustalić późniejszy termin zwrotu świadczenia objętego oświadczeniem o odstąpieniu od umowy przez J. G. (1), podkreślił, że ta dopuszczalna swoboda nie może powodować przedwczesnego ukształtowania obowiązku odszkodowawczego po stronie pozwanego jako strony wcześniejszego obrotu problemową rzeczą. Pozwany bowiem wykonał własne zobowiązanie umowne zgodnie z przesłankami wskazanymi w art. 354 § 1 k.c. Nie ma zatem podstaw dla przyjęcia wystąpienia po stronie pozwanego odpowiedzialności odszkodowawczej na rzecz powoda.

Sąd rozważył także podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia roszczenia. Nie sposób podzielił w tym zakresie stanowiska strony pozwanej, iż przez analogię znajduje w sprawie zastosowanie termin przedawnienia przewidziany w art. 554 k.c. Zgodnie bowiem z hipotezą przepisu unormowany w nim skrócony termin 2-letni termin dotyczy skonkretyzowanej grupy podmiotów o szczególnej sytuacji w wypadku zawarcia z ich udziałem umowy sprzedaży. Pozostają nimi: sprzedawcy w zakresie działalności swych przedsiębiorstw oraz podmioty wytwórcze w ramach działalności rzemieślniczej oraz działalności gospodarstw rolnych w sferze produkcji płodów rolnych i leśnych. Powód w ustalonych okolicznościach sprawy nie spełnia tych kryteriów. Objęcie go normą wskazanego przepisu szczególnego byłoby niezasadnym rozszerzeniem unormowanego przezeń wyjątku. Tak więc, mając na uwadze stanowisko judykatury przedstawione w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2013 r. w sprawie III CZP 72/13 sąd uznał, że roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu. Stało się ono bowiem wymagalne najwcześniej w dniu 27 listopada 2017r. (po doręczeniu pozwanemu oświadczenia o odstąpieniu od umowy i sformułowanego roszczenia zapłaty). Wówczas rozpoczął bieg unormowany w art. 118 k.c. trzyletni termin przedawnienia, który został przerwany go na podstawie art. 123 § 1 pkt (l) k.c. przez wniesienie rozpoznawanego pozwu.

Niemniej z uwago na poczynione wywody powództwo podlegało oddaleniu.

Mając na uwadze obiektywną złożoność problemu sąd na podstawie art. 102 k.p.c. nie obciążył powoda kosztami procesu.

Apelację od tego wyroku złożył powód M. B. (1) zaskarżając go w części, a mianowicie w zakresie punktu 1 co do kwoty 178.844,66 zł wraz z odsetkami za zwłokę naliczanymi od kwoty 150.000 zł od dnia 12 grudnia 2017 roku do dnia zapłaty, a od kwoty 28.844 zł od dnia 14 lipca 2020 roku do dnia zapłaty.

Skarżący zarzucił wyrokowi:

A.  naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, to jest art. 233 § 1 k.p.c. i art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. polegające na dokonaniu dowolnej wewnętrznie sprzecznej a nie swobodnej oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie, w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia i logiki, poprzez nieprawidłową analizę materiału dowodowego w postaci:

1)  spornej umowy sprzedaży pojazdu zawartej w dniu 05.07.2016r. pomiędzy powodem a pozwanym poprzez wadliwe uznanie, że:

przedmiotowa umowa została zawarta przez powoda w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej a nie jako konsumenta, co sąd uczynił jedynie w oparciu o wyciąg z odpisu z (...) powoda z jednoczesnym pominięciem pozostałych dowodów, to jest zeznań świadka J. G. (1) i powoda, z których wynika wprost, że pojazd ten został nabyty przez powoda jako przysługa koleżeńska dla J. G. (1), który wówczas nie miał pieniędzy na zakup samochodu, a zatem pojazd ten powód kupił jako osoba fizyczna, a nie jako przedsiębiorca w ramach swojej działalności gospodarczej celem komercyjnej dalszej jego odsprzedaży,

przedmiotowa umowa podstępnie nie wprowadziła powoda w błąd co do stanu prawnego pojazdu poprzez zapewnienie o braku wady prawnej pojazdu, choć pozwany nie sprawdził stanu prawnego pojazdu,

2)  pisma z dnia 24.10.2017r. o odstąpieniu przez J. G. (1) od umowy sprzedaży samochodu z dnia 02.08.2016r. poprzez wadliwe uznanie, że powód nie doznał szkody, choć na skutek tej czynności został on zobowiązany do zwrotu otrzymanej ceny oraz nakładów poczynionych przez nabywcę, przy jednoczesnym braku świadczenia wzajemnego w postaci braku zwrotu samochodu, który został z powodu wady prawnej wydany osobie trzeciej, a zatem poprzez pominięcie, że jego szkodę stanowi uszczerbek w majątku w kwocie 178.844,66 zł spowodowany utartą pojazdu na rzecz osoby trzeciej,

3)  pisma z dnia 27.11.2017r. o odstąpieniu przez powoda od umowy sprzedaży samochodu z dnia 05.07.2016r poprzez wadliwe uznanie, że powód nie doznał szkody majątkowej, choć na skutek odstąpienia przez J. G. (1) od umowy sprzedaży pojazdu z dnia 02.03.2016r. został on zobowiązany do zwrotu otrzymanej ceny oraz nakładów poczynionych przez nabywcę przy jednoczesnym braku świadczenia wzajemnego w postaci zwrotu samochodu (który został z powodu wady prawnej wydany osobie trzeciej), a zatem jego szkodę stanowi uszczerbek w jego majątku w kwocie 178.844,66 zł spowodowany utartą pojazdu na rzecz osoby trzeciej,

4)  zeznań J. G. (1) w zakresie w jakim zeznania te wskazują na:

charakter zakupu samochodu przez powoda jako konsumenta,

utratę samochodu jako posiadającego wadę prawną na rzecz osoby trzeciej i wnikającego stąd skutku w postaci niemożności zwrotu samochodu M. B. jako świadczenia wzajemnego w związku odstąpieniem od umowy sprzedaży między nim a powodem,

podstępne wprowadzenie go przez pozwanego w błąd jako pełnomocnika powoda co do stanu prawnego pojazdu poprzez m.in. pisemne (w spornej umowie) zapewnienie, że pojazd jest wolny od wad prawnych, na skutek czego nie zbadał stanu prawnego samochodu,

5)  zeznań M. B. (1) w zakresie w jakim zeznania te wskazują na:

charakter zakupu samochodu przez niego jako konsumenta podczas, gdy z zeznań tych wynika, że pojazd został nabyty przez niego jako osobę fizyczną dla kolegi J. G. (1) a nie przedsiębiorcę celem komercyjnej dalszej odsprzedaży,

brak zwrotu samochodu jako świadczenia wzajemnego w związku z odstąpieniem od umowy sprzedaży przez J. G., poprzez wadliwe uznanie, że w majątku powoda nie powstała szkoda o charakterze majątkowym,

podstępne wprowadzenie go przez pozwanego w błąd co do stanu prawnego pojazdu poprzez m.in. pisemne (w spornej umowie) zapewnienie, że pojazd jest wolny od wad prawnych, na skutek czego nie zbadał on stanu prawnego samochodu,

B.  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał na treść orzeczenia, a to twierdzenia, że:

powód nabył pojazd od pozwanego jako przedsiębiorca, choć z zeznań świadka i przesłuchania powoda wynika, że nabycie nie nastąpiło w ramach prowadzonej przez powoda działalności gospodarczej,

powód nie doznał szkody o charakterze majątkowym, choć na skutek odstąpienia przez J. G. (1) od umowy sprzedaży pojazdu z dnia 02.08.2016 r. został on zobowiązany do zwrotu otrzymanej ceny oraz nakładów poczynionych przez nabywcę, przy jednoczesnym braku świadczenia wzajemnego w postaci zwrotu samochodu (który został z powodu wady prawnej wydany osobie trzeciej), a zatem jego szkodę stanowi uszczerbek w majątku w kwocie 178.844,66 zł spowodowany utartą pojazdu na rzecz osoby trzeciej,

pozwany nie wprowadził powoda podstępnie w błąd co do stanu prawnego samochodu zapewniając go o braku wady prawnej, choć sam nie zbadał stanu prawnego pojazdu,

nastąpiło konsensulne wyłączenie odpowiedzialności pozwanego jako sprzedawcy z tytułu rękojmi, podczas gdy z uwagi na podstępne wprowadzenie powoda w błąd co do braku wady prawnej rzeczy wyłączenie to nie nastąpiło,

C.  naruszenie prawa materialnego, to jest:

art. 558 §1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i stwierdzenie, że:

powód nie kupił pojazdu jako konsument a jako przedsiębiorca, w wyniku czego sąd wadliwie uznał, że nastąpiło wyłączenie odpowiedzialności pozwanego jako sprzedawcy z tytułu rękojmi,

powód nie został wprowadzony podstępnie w błąd co do stanu pojazdu, w wyniku czego sąd wadliwie uznał, iż nastąpiło skuteczne wyłączenie odpowiedzialności pozwanego jako sprzedawcy z tytułu rękojmi,

art. 558 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy z uwagi na podstępne zatajenie wady prawnej przed powodem należało uznać konsensulne wyłączenie odpowiedzialności pozwanego jako sprzedawcy z tytułu rękojmi za bezskuteczne,

art. 563 k.c. poprzez jego niewłaściwą interpretację i zastosowanie polegające na stwierdzeniu, że przedsiębiorca ma obowiązek zbadania czy nabywana rzecz nie ma wady prawnej, podczas gdy zgodnie z orzecznictwem obowiązek zbadania rzeczy i dokonania notyfikacji (powiadomienia o istnieniu wady) nie dotyczy wad prawnych,

art. 471 k.c. poprzez jego niezastosowanie i stwierdzenie, że powód nie doznał w wyniku realizacji umowy z poprzednikiem prawnym pozwanego szkody, podczas gdy na skutek odstąpienia przez J. G. (1) od umowy z dnia 02.08.2016r umowa kupna pojazdu w ogóle nie została zawarta, a strony powinny zwrócić sobie nawzajem świadczenia, przy czym powód nie uzyskał świadczenia wzajemnego w postaci zwrotu samochodu (który został utracony na rzecz osoby trzeciej ), a tym samym doznał on uszczerbku w swoim majątku w kwocie 178.844, 66 zł, jest on przy tym dłużnikiem wobec J. G. na w.w. kwotę,

art. 405 k.c. poprzez jego niezastosowanie i stwierdzenie, że pozwany nie jest zobowiązany do zwrotu powodowi równowartości pojazdu i pozostałych świadczeń, podczas gdy na skutek odstąpienia przez powoda od umowy z dnia 05.07.2016r. pozwany bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem powoda w kwocie 178.844, 66 zł,

art. 575 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i stwierdzenie, że to J. G. (1) a nie powód musiał przymusowo wydać pojazd osobie trzeciej, a co za tym idzie pozwany nie ma obowiązku zwrotu otrzymanej ceny, podczas gdy na skutek odstąpienia od umowy przez J. G. własność pojazdu przeszła na powoda i to na niego jako właściciela pojazdu (uznał bowiem skuteczność odstąpienia) przeszedł obowiązek wydania pojazdu. W związku z tym pozwany ma obowiązek zwrotu otrzymanej ceny i pozostałych świadczeń,

art. 560 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwą interpretację i pominięcie, że wskutek skutecznego odstąpienia od umowy powstaje taki stan, jakby umowa w ogóle nie została zawarta, czyli umowa nie wywiera skutków prawnych z mocą wsteczną, a zatem na skutek odstąpienia przez J. G. od umowy powód stał się ponownie właścicielem pojazdu, stał się dłużnikiem wobec J. G., a z uwagi na zatrzymanie pojazdu przez Policję i nie uzyskanie świadczenia wzajemnego w postaci zwrotu pojazdu powstał w jego majątku uszczerbek obejmujący cenę oraz poczynione nakłady na pojazd wraz z jego ubezpieczeniem, nadto na skutek oświadczenia o odstąpieniu przez powoda od umowy z dnia 05.07.2016r. pozwany bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową w postaci ceny i innych świadczeń,

art. 494 § 1 k.c. w zw. z art. 354 k.c. poprzez jego niewłaściwą i dowolną interpretację, że termin spełnienia świadczenia nie mógł być dowolnie ustalony przez powoda i J. G., podczas gdy jest to sprzeczne z regulacjami zawartymi w tychże przepisach,

art. 354 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwą interpretację polegającą na stwierdzeniu, że po stronie pozwanego nie powstała odpowiedzialność odszkodowawcza, gdyż powód nie zwrócił pieniędzy J. G., a zatem nie powstała szkoda, podczas gdy okoliczność ta nie ma znaczenia dla uznania tegoż obowiązku pozwanego jako bezpodstawnie wzbogaconego kosztem powoda, a szkoda powoda wynika z uszczerbku majątkowego w postaci utraty pojazdu na rzecz osoby trzeciej a nie z niezwrócenia ceny skupu (...). G..

Powołując się na te zarzuty apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 178.844,66 zł wraz z odsetkami za zwłokę naliczanymi od kwoty 150.000 zł od dnia 12 grudnia 2017 roku do dnia zapłaty, a od kwoty 28.844 zł od dnia 14 lipca 2020 roku do dnia zapłaty oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, za obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz o stosowne rozliczenie kosztów procesu przed Sądem pierwszej i drugiej instancji.

W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów za postępowanie apelacyjne.

Pozwany (...) Spółka Akcyjna w Ł. wniósł zażalenie na postanowienie zawarte w punkcie 2. wyroku z dnia 10 listopada 2022 roku zaskarżając je w całości.

Skarżący zarzucił postanowieniu naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na rozstrzygnięcie sprawy a to:

art. 102 k.p.c. poprzez jego zastosowanie i uznanie, że zachodzą podstawy do nieobciążania powoda odpowiedzialnością za wynik sporu mimo oddalenia powództwa w całości,

art. 98 § 1 i 3 k.p.c. poprzez niezastosowanie

art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 99 k.p.c. poprzez niezastosowanie.

Powołując się na te zarzuty skarżący wniósł o zmianę postanowienia i zasądzenie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych, to jest zastępstwa procesowego w kwocie 5.400 zł i opłaty skarbowej, ponadto wniósł o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania zażaleniowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego w tym postępowaniu według norm przepisanych.

W odpowiedzi na zażalenie powód wniósł o jego oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania zażaleniowego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powoda jest zasadna w znacznej części, choć nie można podzielić wszystkich zawartych w niej zarzutów.

Rozważania w sprawie należy rozpocząć od przypomnienia poglądu ukształtowanego w judykaturze, że art. 378 § 1 k.p.c. nakłada na sąd drugiej instancji obowiązek ponownego rozpoznanie sprawy w granicach apelacji, co oznacza nakaz wzięcia pod uwagę wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Granice apelacji wyznaczają ramy, w których sąd drugiej instancji powinien rozpoznać sprawę na skutek jej wniesienia. Określają je sformułowane w apelacji zarzuty i wnioski, które implikują zakres zaskarżenia, a w konsekwencji kognicję sądu apelacyjnego. Ponadto sąd drugiej instancji w ramach ustalonego stanu faktycznego stosuje z urzędu prawo materialne i co najistotniejsze sąd odwoławczy jest związany jedynie zarzutami naruszenia prawa procesowego (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, Legalis). W związku z tym, że sąd drugiej instancji nie jest związany zarzutami naruszenia prawa materialnego powinien też rozpoznając apelację odnieść się do wszystkich tych zdarzeń i zarzutów zgłoszonych w postępowaniu apelacyjnym, które mogły spowodować skutki materialno-prawne (zob. też postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2015 r., III CSK 401/14, nie publ., wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2012 r., II CSK 314/11, nie publ oraz dnia 7 listopada 2013 r., V CSK 550/12, nie publ.).

Z kolei przepis art. 382 k.p.c. określa podstawę merytorycznego orzekania przez sąd drugiej instancji, która obejmuje materiał dowodowy zebrany przez sąd pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Uregulowanie to nakłada na sąd drugiej instancji obowiązek dokonania ponownie własnych ustaleń, które mogą obejmować ustalenia sądu pierwszej instancji przyjęte za własne albo różnić się od tych już poczynionych, a następnie poddania ich ocenie pod kątem prawa materialnego. Sąd drugiej może zmienić ustalenia faktyczne stanowiące podstawę wydania orzeczenia co do istoty sprawy sądu pierwszej instancji bez przeprowadzenia postępowania dowodowego, uzasadniającego odmienne ustalenia, chyba że szczególne okoliczności wymagają ponowienia lub uzupełnienie tego postępowania (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, L., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2022 r. (...) 920/22, L.).

Powyższe wstępne rozważania były niezbędne jako przedpole dla oceny zgłoszonych zarzutów apelacyjnych w postaci grupy zarzutów naruszenia przepisów postępowania sprowadzających się do zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji zasady swobodnej oceny dowodów statuowanej przepisem art. 233 § 1 k.p.c., które to uchybienie zdaniem apelującego skutkowało błędnymi z punktu widzenia roszczenia przedstawionego do rozstrzygnięcia ustaleniami faktycznymi.

W myśl art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd orzekający ma zatem swobodę w ocenie dowodów, jednakże ocena ta nie może być całkowicie dowolna. Jest ona bowiem ograniczona zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego. Czynnik logiczny ograniczający swobodę oceny dowodów oznacza, iż sąd ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych. Wszystkie jego wnioski muszą zatem stanowić logiczną całość. Sąd może dawać wiarę świadkom, czyli swobodnie oceniać ich zeznania, nie może jednak na tle tych zeznań budować wniosków, które z nich nie wynikają. Poza tym ocena dowodów musi być dokonana na podstawie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego. Sąd musi uwzględnić wszystkie dowody oraz wszelkie towarzyszące im okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla oceny mocy i wiarygodności tych dowodów. I tak przy ocenie dowodu z zeznań świadków sąd powinien mieć na uwadze również charakter stosunków łączących świadka ze stroną, a treść jego zeznań zestawiać także z pozostałymi dowodami naświetlającymi okoliczności sprawy. Swobodna ocena dowodów nie opiera się na ilościowym porównaniu przedstawionych przez świadków, strony czy biegłych spostrzeżeń i wniosków, lecz na odpowiadającemu zasadom logiki powiązaniu ujawnionych w postępowaniu dowodowym okoliczności w całość zgodną z doświadczeniem życiowym.

Skuteczne zakwestionowanie sędziowskiej swobody w ocenie dowodów przyznane przepisem art. 233 § 1 k.p.c. wymaga od skarżącego wykazania, że w następstwie istotnych błędów logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego albo też pominięcia dowodów prowadzących do wniosków odmiennych, niż przyjęte przez sąd orzekający, ocena dowodów była oczywiście błędna lub rażąco wadliwa.

Bezspornym jest zatem, że skuteczność zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. uzależniona jest od wykazania przez skarżącego, iż sąd ten uchybił określonym zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego przy ocenie konkretnych dowodów, albowiem jedynie to może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Tym samym, niewystarczające jest przekonanie strony o innej niż przyjął to sąd doniosłości poszczególnych dowodów w sprawie i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu Okręgowego (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 10 kwietnia 2000r., V CKN 17/00 i z dnia 6 listopada 1998r., III CKN 4/98).

Prawidłowe postawienie zarzutu z art. 233 § 1 k.p.c. wymagało zatem od apelującego wskazania konkretnego dowodu przeprowadzonego w sprawie, którego zarzut ten dotyczy i podania, w czym upatruje wadliwą jego ocenę. Nie jest nim inna ocena tych samych dowodów przeprowadzona przez stronę. Jeśli bowiem z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne (tak SN w wyroku z dn. 27.09.2002r, II CKN 817/00, L.).

Przywołane przez apelującego zastrzeżenia dotyczące oceny dowodów przeprowadzonej przez Sąd Okręgowy uznać należy za nieuzasadnione. W konsekwencji nie można zgodzić się z apelującym, aby Sąd Instancji popełnił błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych następnie za podstawę czynionych rozważań prawnych.

Sąd Apelacyjny w pełni podziela ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego i przyjmuje je za podstawę własnej oceny.

Zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. apelacja opiera na własnej ocenie dowodów z zeznań powoda i świadka J. G. (1) oraz dokumentów w postaci umowy sprzedaży z dnia 5.07.2016r., pisma J. G. (1) o odstąpieniu od umowy sprzedaży pojazdu i pisma powoda skierowanego do pozwanego o odstąpieniu od umowy sprzedaży pojazdu.

W ocenie skarżącego prawidłowa ocena tych dowodów winna prowadzić do ustaleń, że nabył on od poprzednika prawnego pozwanego samochód marki B. (...) działając jako konsument, tym samym wyłączenie odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmi było nieskuteczne, natomiast zatrzymanie samochodu i przekazanie go prawowitemu właścicielowi oraz odstąpienie od umowy sprzedaży przez J. G. (1) i zażądanie przez niego zwrotu ceny sprzedaży oraz nakładów poczynionych na samochód, w tym kosztów ubezpieczenia, spowodowało szkodę w majątku powoda, którą pozwany zobowiązany jest naprawić jako podmiot, który jako pierwszy dokonał zbycia rzeczy obciążonej prawem osoby trzeciej.

Przede wszystkim wskazać należy, że zarzuty apelacji związane z wyłączeniem odpowiedzialności z tytułu rękojmi, w szczególności zakresu tego wyłączenia (odniesienia wyłącznie do wad fizycznych, jak wskazuje powód w dalszej części apelacji, czy również do wad prawnych), podstępnego wprowadzenia przez sprzedawcę w błąd co do istnienia wady prawnej, zaistnienia szkody i jej wysokości wskutek odstąpienia od umowy najpierw przez J. G. (1) w relacji z powodem, potem zaś przez powoda w jego relacji z pozwanym, dotyczą nie tyle ustaleń faktów lecz oceny ustalonych faktów, w tym zapisów umowy z dnia 5 lipca 2016 roku zawartej pomiędzy powodem a poprzednikiem prawnym pozwanego.

Dokonując ustaleń faktycznych w zakresie zawarcia przedmiotowej umowy sprzedaży samochodu (...) przyczyn zakupu tego samochodu przez powoda, jego odsprzedaży J. G. (1), zatrzymania pojazdu przez organy policji i definitywną utratę władztwa nad nim przez J. G. (1), odstąpienia od umowy przez J. G. (1) i zażądania od powoda zwrotu ceny sprzedaży oraz dodatkowych nakładów poniesionych na rzecz jak i odstąpienia od umowy przez powoda i zażądania od pozwanego zwrotu ceny sprzedaży oraz nakładów poniesionych na samochód przez J. G. (1) a objętych żądaniem zwrotu skierowanym do powoda, Sąd Okręgowy opierał się na tych dokumentach, które wskazuje apelujący w skardze apelacyjnej w ramach zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów oraz na zeznaniach powoda i J. G. (1). Ustalenia w tym zakresie pozostają zgodne z twierdzeniami apelującego o zaistnieniu powyższych zdarzeń. W odniesieniu zatem do powyższych ustaleń zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. pozostaje chybiony.

Nie można też podzielić zarzutu apelującego dotyczącego błędnej oceny charakteru relacji łączącej powoda i poprzednika pozwanego na tle umowy sprzedaży z dnia 5 lipca 2016 roku. Prawidłowa ocena przywoływanych w apelacji dowodów w żadnym razie nie prowadzi do konkluzji, że nabywając pojazd (...) powód działał jako konsument, a nie przedsiębiorca. Sąd Okręgowy prawidłowo wskazał na treść umowy sprzedaży, z której w sposób nie budzący wątpliwości wynika, że obie jej strony – a więc i powód – działały w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Co istotne w przypadku powoda zakres prowadzonej działalności obejmował w tamtym czasie m.in. sprzedażą hurtową i detaliczną samochodów osobowych i furgonetek oraz pozostałych pojazdów samochodowych. Profesjonalny charakter czynności prawnej potwierdzony został w umowie sprzedaży tego pojazdu zawartej następnie pomiędzy powodem a J. G. (1), gdyż z dokumentu potwierdzającego tę sprzedaż (faktura VAT k. 14) wynika, że zarówno sprzedający (powód) jak i kupujący (J. G.) działali jako przedsiębiorcy.

Akcentowana przez powoda okoliczność nabycia samochodu (...) w ramach „przysługi koleżeńskiej” wyświadczonej J. G. (1), potwierdzona zeznaniami powoda i świadka (nota bene nie kwestionowanymi przez sąd co do ich wiarygodności) nie ma znaczenia dla oceny charakteru czynności dokonywanej pomiędzy powodem a poprzednikiem prawnym pozwanego. Innymi słowy dla oceny charakteru nabycia przedmiotowego pojazdu przez M. B. (1) (w ramach działalności gospodarczej, czy jako konsument) nie mają znaczenia ustalenia pomiędzy nim a J. G. (1). Ustalenia te leżą poza stosunkiem prawnym łączącym powoda i poprzednika prawnego pozwanego. Dla ustalenia, że powód nabył od poprzednika pozwanego rzeczony samochód jako konsument niezbędne byłoby udowodnienie, że pozwany wiedział, iż choć formalnie powód kupuje samochód odwołując się do swojej firmy, to w istocie dokonuje tego zakupu jako osoba fizyczna. Powód okoliczności takiej nie udowodnił, stąd ustalenia Sądu Okręgowego dotyczące nabycia pojazdu przez powoda w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, jak również dalsze jego zbycie w ramach działalności gospodarczej powoda i działalności gospodarczej J. G. (1), pozostają prawidłowe.

Podsumowując, ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Okręgowy musi być uznana za prawidłową i nieprzekraczającą ram zakreślonych przepisem art. 233 § 1 k.p.c. Skarżący nie wykazał ani pogwałcenia zasad logicznego rozumowania i właściwego kojarzenia faktów w ocenie dowodów dokonanej przez tenże sąd, ani też sprzeczności tego rozumowania z zasadami doświadczenia życiowego.

Jak jednak wskazano na wstępie rozważań, podstawę merytorycznego orzekania przez sąd drugiej instancji stanowi materiał dowodowy zebrany przez sąd pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Materiał dowodowy zaprezentowany sądowi pierwszej instancji oceniony został prawidłowo, jednakże w toku postępowania przez sądem odwoławczym apelujący przedstawił nowe dowody, które powstały już po wydaniu orzeczenia w pierwszej instancji.

Uwzględniając te dowody oraz treść art. 382 k.p.c. Sąd Apelacyjny dodatkowo ustalił:

W dniu 16 lutego 2023 roku J. G. (1) dokonał zwrotnego przeniesienia własności samochodu (...)na rzecz powoda ze wskazaniem ceny 129.150 zł.

(faktura nr (...))

Notą księgową z dnia 16 lutego 2023r. J. G. (1) obciążył M. B. (1) kwotą 49.694,67 zł wskazując, że składa się na nią kwota 14.343 zł z tytułu ubezpieczenia pojazdu (...) oraz kwota 35.351,67 zł z tytułu nakładów poczynionych na pojazd (...).

(nota księgowa k. 320)

W dniu 23 maja 2023 roku powód przelał na rachunek J. G. (1) kwotę 178.844,67 zł.

(dowód przelewu k. 321)

Powyższe ustalenia dokonane zostały przez Sąd Apelacyjny w oparciu o powołane wyżej dokumenty, które nie budziły wątpliwości co do ich autentyczności.

Przechodząc do oceny prawnej ustalonego stanu faktycznego, z uwzględnieniem jego uzupełnienia dokonanego w postępowaniu odwoławczym, Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji w kwestiach dotyczących występowania powoda jako przedsiębiorcy przy zawieraniu umowy sprzedaży samochodu (...) braku podstępnego wprowadzenia powoda w błąd co do stanu prawnego samochodu, wyłączenia odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmi na tle tego stosunku prawnego i objęcia owym wyłączeniem zarówno wad fizycznych jak i prawnych. Tym samym nie znajdują uzasadnienia zarzuty apelacji dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego w postaci artykułów 558 § 1, 558 § 2 i 563 k.c.

W zakresie działania powoda jako przedsiębiorcy przy zawieraniu ocenianej umowy sprzedaży powtórzyć należy, iż uzgodnienia dokonane pomiędzy powodem a J. G. (1) dotyczące nabycia pojazdu nie mają żadnego znaczenia dla oceny charakteru stosunku prawnego pomiędzy powodem a poprzednikiem prawnym pozwanego. W relacji powód – poprzednik prawny pozwanego powód działał jako przedsiębiorca i nie zmieniają tego motywy, jakimi powód kierował się dokonując nabycia pojazdu.

Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego co do tego, że kwestia wyłączenia odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmi została w sposób czytelny uregulowana w § 5 ust. 2 umowy sprzedaży. Z redakcji tego paragrafu wynika, że wyłączenie to dotyczyło również wad prawnych, a nie tylko odpowiedzialności za wady fizyczne rzeczy.

Odnosząc się zaś do zarzutu podstępnego wprowadzenia przez sprzedawcę w błąd co do nieistnienia wad prawnych podkreślić należy, że za podstępne zatajenie wady jest uważane takie umyślne działanie sprzedawcy, które ma na celu utrudnienie wykrycia wady przez kupującego. Będzie to zatem ukrycie lub zamaskowanie wadliwości, a co najmniej sytuacja, w której sprzedawca, wiedząc o istnieniu wady, nie poinformował o niej kupującego. W konsekwencji nie jest możliwe uznanie, że doszło do podstępnego zatajenia wady, gdy sprzedawca o wadzie nie wiedział. Jak wynika z poczynionych ustaleń, sprzedawca również nie wiedział o wadzie, nie mógł więc podstępnie wprowadzić powoda w błąd co do jej nieistnienia.

Nie znajduje natomiast aprobaty Sądu Apelacyjnego stanowisko Sądu Okręgowego w zakresie niespełnienia przesłanek kontraktowej odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego za szkodę wyrządzoną powodowi wskutek sprzedaży pojazdu pochodzącego z przestępstwa (art. 471 k.c.).

W ocenie Sądu Apelacyjnego, dopuszczalne na gruncie niniejszej sprawy, wyłączenie przez strony umowy uprawnień kupującego z tytułu rękojmi nie wyeliminowało możliwości dochodzenia przez niego roszczenia odszkodowawczego na zasadach ogólnych o naprawienie szkody doznanej przez kupującego wskutek nienależytego spełnienia świadczenia przez sprzedawcę przez sprzedaż rzeczy wadliwej. Wydanie przez sprzedawcę rzeczy wadliwej stanowi niewątpliwie także nienależyte wykonanie zobowiązania, którego skutki podlegają przepisom art. 471 i nast. k.c. Rękojmia leży oczywiście w interesie kupującego, ale w żadnym razie nie może pogarszać jego sytuacji. W sytuacji zaś wyłączenia uprawnień z tytułu rękojmi kupującemu pozostają jedynie uprawnienia do dochodzenia naprawienia szkody na zasadach ogólnych.

W orzecznictwie za ugruntowany uznać należy pogląd, że niezależnie od odpowiedzialności z tytułu rękojmi za rzeczy sprzedane, kupującym przysługuje roszczenie na zasadach ogólnych nawet wówczas, gdy nastąpiła utrata uprawnień z tytułu rękojmi na skutek upływu terminów przewidzianych w art. 563 i 568 KC (zob. np. uchwałę SN z dnia 7 sierpnia 1969 r., III CZP 120/68, OSN rok 1970, nr 12, poz. 218, wyrok SN z dnia 6 maja 2005 r., II CK 673/04, Legalis nr 89816).

Szkodą w rozumieniu art. 471 w związku z art. 361 § 2 k.c. jest różnica między stanem majątku poszkodowanego istniejącym przed zdarzeniem wywołującym szkodę i po nim, a więc m.in. utrata nabytej rzeczy czy ekwiwalentu za nią wskutek odebrania jej nabywcy jako pochodzącej z przestępstwa. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, sprzedawca odpowiada z mocy art. 471 k.c. nie za wady, ale za szkodę spowodowaną wadą wynikłą z nienależytego wykonania umowy polegającego na wydaniu kupującemu rzeczy wadliwej. Szkoda ta wyraża się różnicą między wysokością zapłaconej sprzedawcy ceny, będącej ekwiwalentem niewadliwego przedmiotu sprzedaży, a wartością rzeczy wadliwej w chwili jej wydania kupującemu. Wyłączenie odpowiedzialności wynikającej z art. 471 k.c. jest możliwe wówczas, gdy zostanie wykazane przez spełniającego świadczenie niepieniężne, że nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi on odpowiedzialności (zob. wyrok SN z dnia 8 grudnia 2005 r., II CK 291/05, Legalis nr 97121).

Powód w przedmiotowej sprawie wskazywał na dwie podstawy odpowiedzialności strony pozwanej z tytułu umowy sprzedaży, a mianowicie na rękojmię oraz reżim kontraktowej odpowiedzialności odszkodowawczej. Sąd rozpoznający sprawę miał zatem obowiązek merytorycznie rozpoznać zasadność żądania pozwu w oparciu o wskazane podstawy.

O ile, jak wskazano wyżej, roszenie powoda nie znajdowało oparcia w rękojmi za wady rzeczy, o tyle uzasadnione było w znacznej części w oparciu o reżim odpowiedzialności kontraktowej (art. 471 k.c.).

Dokonując pewnego uporządkowania faktów w niniejszej sprawie po pierwsze wskazać trzeba, iż poza sporem pozostawać musi, że samochód (...) o numerze rejestracyjnym (...) pozyskany został na skutek czynu zabronionego. Samochód został bowiem przywłaszczony przez poprzedniego leasingobiorcę na szkodę B. (...) w B. (Belgia).

Wbrew stanowisku pozwanego jego poprzednik prawny nie stał się właściciel tego samochodu w oparciu o przepis art. 169 § 1 k.c. W oparciu o ten przepis własności pojazdu nie uzyskał również powód po zawarciu w lipcu 2016 roku umowy sprzedaży i objęciu pojazdu w posiadanie. Pozwany pomija bowiem regulację zawartą w § 2 zdanie 1. art. 169 k.c., w myśl której gdy rzecz zgubiona, skradziona lub w inny sposób utracona przez właściciela zostaje zbyta przed upływem lat trzech od chwili jej zgubienia, skradzenia lub utraty, nabywca może uzyskać własność dopiero z upływem powyższego trzyletniego terminu.

Umowa sprzedaży pomiędzy powodem a poprzednikiem prawnym pozwanego zawarta została 5 lipca 2016 roku. Jak wynika z postanowienia Prokuratora Prokuratury Rejonowej Ł. z dnia 1 sierpnia 2019 roku o umorzeniu dochodzenia ( k. 196-199) samochód (...)figurował w systemie (...) jako poszukiwany od dnia 2 kwietnia 2015 roku, z krajem rejestracji Belgia. A zatem w dacie zawarcia spornej umowy nie upłynął jeszcze trzyletni termin od daty utraty własności samochodu przez belgijskiego właściciela, z którego upływem nabywca rzeczy – w tym wypadku pozwany, który również nabył sporny samochód od osoby nieuprawnionej do rozporządzania nim – stał się jego właścicielem. Termin ten nie upłynął także w dacie sprzedaży samochodu J. G. (1) i objęcia go przez niego w posiadanie, a zatem również J. G. (1) w tej dacie nie nabył własności samochodu. Potem zaś, bo w dniu 27 września 2017 roku, pojazd został zatrzymany przez policję i J. G. (1) już nie odzyskał jego posiadania (notatka k. 47).

Następnie poza sporem pozostaje, iż samochód (...) zwrócony został prawowitemu właścicielowi ( dowód wydania pojazdu – k. 202).

Jeszcze przed zwrotem pojazdu właścicielowi J. G. (1) pismem z dnia 24 października 2017r., odebranym przez sprzedawcę 25 października 2017r., odstąpił od umowy z M. B. (1) i zażądał zwrotu ceny sprzedaży oraz nakładów wskazanych na kwotę 43.775 zł i kosztów ubezpieczenia pojazdu w wysokości 5.000 zł.

Wskazać trzeba na skuteczność odstąpienia od umowy sprzedaży przez J. G. (1), niezależnie od uznania tej skuteczności przez powoda. Bez wątpienia bowiem samochód sprzedany przez powoda J. G. (1) miał wadę prawną (stanowił własność innej osoby), a przedsiębiorcy będący stronami czynności prawnej sprzedaży nie wyłączyli odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmi. Spełnione zostały zatem przesłanki odpowiedzialności powoda wskazane w przepisach art. 556 k.c. i art. 556 3 k.c. Niezwłocznie zaś po stwierdzeniu wady kupujący (J. G. (1)) wystąpił z jedynym dostępnym w takiej sytuacji roszczeniem, czyli odstąpił od umowy, żądając zwrotu ceny oraz nakładów poniesionych na rzecz.

W dacie wystąpienia z żądaniem pozwu w niniejszej sprawie powód nie zwrócił J. G. (1) żądanych kwot pieniężnych. Odmiennie niż przyjął to Sąd Okręgowy, Sąd Apelacyjny wyraża pogląd, iż nie stanowiło to podstawy do uznania żądania pozwu za przedwczesne. Powód bowiem doznał już szkody – abstrahując w tym momencie od kwestii jej wysokości – a nastąpiło to w dacie skutecznego odstąpienia od umowy i zażądania przez nabywcę zwrotu ceny sprzedaży i innych nakładów poniesionych na rzecz. Już w tym momencie powód stał się dłużnikiem kolejnego nabywcy. Sąd nie będzie pogłębiał rozważań w tym zakresie, gdyż utraciły one na znaczeniu wobec zapłaty przez powoda na rzecz J. G. (1) żądanych przez niego należności w łącznej kwocie 178.844,67 (dowód wpłaty k. 321 ).

W dacie orzekania przez sąd odwoławczy, który jest przecież sądem merytorycznym i który ma obowiązek uwzględnić okoliczności zaistniałe po wydaniu orzeczenia przez sąd pierwszej instancji, w dobrach M. B. (1) zaistniał uszczerbek majątkowy, gdyż nie odzyskał pojazdu (...)będącego przedmiotem umowy zawartej z J. G. (1), a realizując swój obowiązek powstały w następstwie odstąpienia od umowy zwrócił J. G. (1) cenę sprzedaży tego pojazdu oraz poniesione przez tego nabywcę nakłady na rzecz.

Powoda – jako dochodzącego roszczenia opartego na odpowiedzialności kontraktowej – obciążał ciężar dowodu w zakresie wykazania niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, szkody oraz związku przyczynowego między szkodą a niewykonaniem (nienależytym wykonaniem) zobowiązania (art. 471 k.c.).

W ocenie Sądu Apelacyjnego okoliczność nienależytego wykonania zobowiązania przez poprzednika prawnego pozwanego nie może budzić wątpliwości. Poprzednik prawny pozwanego sprzedał bowiem powodowi rzecz, która nie stanowiła jego własności, co więcej pochodziła z przestępstwa.

Odpowiedzialności pozwanego nie wyłącza okoliczność nie sprawdzenia przez powoda legalności pochodzenia pojazdu. Przede wszystkim podkreślić należy, że pozwany zarzuca powodowi niewykonanie czynności – sprawdzenia stanu prawnego pojazdu w odpowiednich urzędowych rejestrach których sam nie dokonał. Przecież pozwany nabywając samochód (...) od poprzedniego posiadacza ograniczył się do tych czynności, które wykonał także powód, czyli sprawdzenia dokumentów pojazdu, które nie budziły żadnych wątpliwości co do posiadania przymiotu właściciela przez podmiot zbywający pojazd. Gdyby pozwany dokonał sprawdzenia stanu prawnego auta, którą to powinność przypisuje aktualnie powodowi, prawdopodobnie ustaliłby, że pojazd jest poszukiwany jako przywłaszczony przez leasingobiorcę. Jak wynika bowiem z treści powoływanego wcześniej postanowienia prokuratora, samochód (...) był zgłoszony w systemie (...) jako poszukiwany już w kwietniu 2015 roku. Pozwany zaś nabył ten pojazd w maju 20215 roku (okoliczność przyznana przez pozwanego – k. 73).

Po drugie, pozwany jest bez wątpienia podmiotem zajmującym się profesjonalnie odkupem aut leasingowanych i to właśnie jego jako profesjonalistę obciąża staranność znacznie wyższa przy odkupie samochodów poleasingowych niż nabywcę pojazdu, nawet przedsiębiorcę, dokonującego zakupu od pozwanego. Próba przerzucenia na powoda konsekwencji braku własnej staranności w sprawdzeniu stanu prawnego pojazdu musi zostać oceniona jako działanie nieprzyzwoite, naruszające zasady uczciwości kupieckiej.

Podsumowując, pozwany wykonał swoje zobowiązanie wobec powoda nienależycie, gdyż sprzedał powodowi pojazd pochodzący z przestępstwa, czyli obarczony istotną wadą prawną, która to wada spowodowała uszczerbek w majątku powoda. Pozwany nie zdołał zaś obalić wynikającego z art. 471 k.c. domniemania winy w nienależytym wykonaniu swojego zobowiązania.

Powód, po odstąpieniu od umowy przez kolejnego nabywcę, nie odzyskał samochodu i musiał zwrócić nabywcy nie tylko cenę sprzedaży, ale również nakłady poczynione przez tegoż nabywcę na nabyty pojazd. Poniósł zatem szkodę, której wysokość określił ostatecznie na kwotę 178.844,66 zł (zakres zaskarżenia apelacją) i którą zwrócił J. G. (1) ( k. 321).

Jak wskazano wyżej, warunkiem odpowiedzialności kontraktowej oprócz samego zawinionego niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania i szkody jest również istnienie związku przyczynowego między szkodą a niewykonaniem (nienależytym wykonaniem) zobowiązania.

Analizując istnienie tego związku przyczynowego w niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny nie ma wątpliwości, że zachodzi on pomiędzy faktem „utraty” samochodu (wobec oddania go właścicielowi) a ceną sprzedaży uiszczoną za niego pozwanemu. Tak więc szkoda powoda wyraża się na pewno w kwocie 123.369 zł, którą powód uiścił na rzecz pozwanego jako cena sprzedaży pojazdu.

Oprócz tej kwoty powód domaga się jeszcze kwoty 55.475,66 zł, na którą składa się część ceny sprzedaży pojazdu J. G. (1) (kwota 5.780,99 zł) i nakłady dokonane na samochód przez J. G., w tym ubezpieczenie pojazdu (kwota łączna 49.694,67 zł, w tym kwota 14.343 zł jako koszty ubezpieczenia).

Powyższa kwota w niewielkim zakresie pozostaje w związku przyczynowym z nienależytym wykonaniem zobowiązania przez pozwanego, a tym samym pozwanego nie obciąża obowiązek jej zwrotu.

Przede wszystkim pozwany nie odpowiada za wyznaczenie przez powoda wyższej ceny sprzedaży samochodu. Natomiast kwestia zwrotu przez powoda na rzecz J. G. (1) nakładów na rzecz nie może być rozpatrywana w oderwaniu od treści art. 226 k.c. Zgodnie z tym przepisem samoistny posiadacz w dobrej wierze może żądać zwrotu nakładów koniecznych o tyle, o ile nie mają pokrycia w korzyściach, które uzyskał z rzeczy. Zwrotu innych nakładów może żądać o tyle, o ile zwiększają wartość rzeczy w chwili jej wydania właścicielowi. Jednakże gdy nakłady zostały dokonane po chwili, w której samoistny posiadacz w dobrej wierze dowiedział się o wytoczeniu przeciwko niemu powództwa o wydanie rzeczy, może on żądać zwrotu jedynie nakładów koniecznych (§ 1). Samoistny posiadacz w złej wierze może żądać jedynie zwrotu nakładów koniecznych, i to tylko o tyle, o ile właściciel wzbogaciłby się bezpodstawnie jego kosztem (§ 2).

Zakres zobowiązania M. B. (1) wobec J. G. (1) z tytułu rozliczenia nakładów poniesionych przez tego ostatniego na samochód marki (...) ma znaczenie w niniejszej sprawie, gdyż pozwany odpowiada za szkodę pozostającą w związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym, czyli innymi słowy wyłącznie za te zobowiązania powoda wobec J. G. (1), które rzeczywiście na nim ciążyły.

Przenosząc powyższe na grunt relacji powoda i pozwanego stwierdzić należy, że powód nie wykazał, aby służyło mu roszczenie (a wcześniej tożsame roszczenie wobec niego służyło J. G. (1)) o zwrot jakichkolwiek nakładów poczynionych na samochód. Powód nie wykazał bowiem, że nakłady poczynione na samochód przez J. G. (1) przed dowiedzeniem się o przestępczym pochodzeniu pojazdu (czyli przed dniem 27 września 2017 roku) zwiększyły jego wartość w chwili jego zwrotu właścicielowi (nakłady inne niż konieczne). Powód nie zaoferował dowodów na wykazanie tej okoliczności, a przeprowadzony dowód z opinii biegłego kwestii tej w ogóle nie poruszał. W przypadku zaś nakładów koniecznych, do których zaliczyć można koszty ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej, obowiązek ich zwrotu ogranicza się do tych, które nie znalazły pokrycia w korzyściach uzyskanych z rzeczy. W przedmiotowej sprawie nie dotyczy to więc składki za okres ubezpieczenia 2016/2017, gdyż została ona „skonsumowana”, bo przecież J. G. (1) w okresie tym korzystał z samochodu i miał obowiązek posiadać ubezpieczenie. Ani zatem J. G. (1), ani sam powód nie ponieśli tutaj żadnej szkody. W związku przyczynowym ze szkodą nie pozostają też składki uiszczone przez J. G. (1) za okresy ubezpieczenia 2018/2019 i 2019/2020. J. G. (1) nie miał obowiązku płacenia składek za te okresy, skoro w październiku 2017 roku odstąpił od umowy sprzedaży i nie był już właścicielem ani posiadaczem samoistnym pojazdu, który został zatrzymany i zdeponowany na parkingu policyjnym. W związku przyczynowym z nienależytym wykonaniem zobowiązania przez pozwanego pozostaje jedynie składka za okres 2017/2018 w wysokości 5.505 zł (k. 37), którą J. G. (1) uiścił przez zatrzymaniem pojazdu, a której nie zdążył „wykorzystać”.

Konkludując, poniesiona przez powoda szkoda wyraża się kwotą 128.874 zł (kwota składki ubezpieczeniowej 5.050 zł i cena sprzedaży 123.369 zł) i w takiej wysokości obciąża ona pozwanego na podstawie art. 471 k.c. W pozostałym zakresie żądanie pozwu było nieuzasadnione.

Zgłoszone przez powoda żądanie odsetek ustawowych za opóźnienie znajduje swoje oparcie w przepisie art. 481 § 1 k.c., przy czym co do terminu pozostawania przez pozwanego w opóźnieniu wskazać trzeba, iż w pierwszym wezwaniu do zapłaty powód żądał zwrotu ceny sprzedaży oraz kwoty 5.000 zł z tytułu ubezpieczenia (wezwanie k. 41-42), a zatem odsetki ustawowe za opóźnienie należne od dnia 12 grudnia 2017 roku (zgodnie z wyznaczonym terminem płatności) należą się powodowi od kwoty 128.369 zł (kwota 123.369 zł + kwota 5.000 zł). Natomiast w zakresie pozostałej kwoty 505 zł wezwanie do zapłaty doręczone zostało pozwanemu w dniu 8.07.2020r. (k. 58v) z wyznaczeniem terminu płatności – 7 dni k. 51v, a zatem w opóźnieniu z jej zapłatą pozwany pozostaje od 16 lipca 2020 roku.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok nadając mu nowe brzmienie. Konsekwencją zmiany zaskarżonego wyroku było rozliczenie kosztów za postępowanie w pierwszej instancji w oparciu o przepis art. 100 k.p.c. Powód poniósł koszty tego postępowania w wysokości 15.533,19 zł, pozwany zaś w wysokości 5.417 zł. Łącznie koszty te wyniosły 20.950,19 zł. Powód przegrał sprawę w 31 %, co oznacza obciążenie kosztami w wysokości 6.494,56 zł. Stąd też zasądzeniu na rzecz powoda podlegała różnica pomiędzy kosztami należnymi a kosztami poniesionymi w kwocie 9.038,63 zł.

W pozostałym, nieuwzględnionym zakresie, apelacja powoda jako niezasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

Sąd Apelacyjny wskazuje jedynie, że Sąd Okręgowy nie naruszył przepisu art. 405 k.c., gdyż przepis ten nie miał w sprawie zastosowania.

O kosztach postępowania apelacyjnego sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c.

Poniesione przez strony koszty związane z tym postępowaniem wyniosły łącznie 17.043 zł, z czego powód poniósł 12.993 zł, a pozwany 4.050 zł. Pozwany przegrał apelację w 72,10 % i obciążają go w związku z tym koszty tego postępowania w kwocie 12.288 zł.

Wobec zmiany zaskarżonego wyroku wskutek uwzględnienia apelacji powoda, całkowicie niezasadne było zażalenie pozwanego, które podlegało oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. w związku z art. 397 § 3 k.p.c.

Ponieważ pozwany przegrał postępowanie zażaleniowe, obowiązany jest zwrócić powodowi zgodnie ze złożonym wnioskiem koszty tego postępowania w kwocie 900 zł.

Łącznie zatem z tytułu kosztów postępowania apelacyjnego i zażaleniowego Sąd Apelacyjny zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 9.138 zł.

Sygn. akt I ACa 213/23

POSTANOWIENIE

Dnia 12 marca 2024 roku

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodnicząca: sędzia Jolanta Jachowicz

po rozpoznaniu w dniu 12 marca 2024 roku w Łodzi

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa M. B. (1)

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W.

o zapłatę

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 10 listopada 2022 roku, sygn. akt I C 1620/20

w przedmiocie wniosku pozwanego o wstrzymanie wykonalności wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 27 lutego 2024r., I ACa 213/23 i złożenie sumy do depozytu sądowego

postanawia:

oddalić wniosek.