Sygn. akt IX P 478/23
Powódka: Poczta Polska spółka akcyjna w W..
Pozwana: A. I..
Pozew wniesiony 8 grudnia 2023 r. (k. 42)
Żądanie pozwu: zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kwoty 1361,24 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu i kosztami procesu tytułem naprawienia szkody powstałej po stronie pracodawcy wskutek nieprawidłowego wykonania obowiązków (zrealizowania przelewu pomimo nieprzyjęcia gotówki od klienta), w tym 1300 zł stanowiącej równowartość kwoty przelewu, 11, 05 zł naliczonej za transakcję przez pracodawcę opłaty oraz 50, 19 zł skapitalizowanych odsetek.
Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z 30 stycznia 2024 r. sąd orzekł zgodnie z żądaniem pozwu.
Sprzeciw pozwanej od wskazanego nakazu wniesiony terminowo.
Stanowisko wyrażone w sprzeciwie: żądanie oddalenia powództwa w całości i zasądzenia na rzecz pozwanej kosztów procesu.
Ustalenia faktyczne dokonane w sprawie.
Okoliczności niesporne
- strony pozostawały w stosunku pracy w okresie 8 czerwca 2016 r. - 30 września 2023 r., przez cały ten okres pozwana była zatrudniona na stanowisku do spraw obsługi klienta w urzędzie pocztowym ( potwierdzają to umowy o pracę – k. 14 – 17, zakres obowiązków – k. 18 – 19, świadectwo pracy – k. 21),
- obowiązki pozwanej na tym stanowisku obejmowały przyjmowanie wpłat gotówkowych na rachunki bankowe (potwierdza to zakres obowiązków – k. 18 – 19),
- A. I. przyjęła odpowiedzialność materialną za powierzone mienie (potwierdza to oświadczenie – k. 20)
- pozwana zobligowana była do znajomości i przestrzegania obowiązujących u pracodawcy regulaminów i instrukcji (potwierdza to zakres obowiązków – k. 18 – 19),
- jedną z takich instrukcji była „Instrukcja technologiczna wykonywania usługi finansowej wpłata na rachunek bankowy w placówkach pocztowych”; przewidywała ona możliwość dokonywania wpłat na podstawie formularza wypełnionego przez klienta lub ustnego zlecenia; w przypadku tych drugich procedura określała następujący tryb postępowania: pracownik poczty wpisywał wszystkie podane przez klienta dane w odpowiedniej formatce w systemie komputerowym, następnie dokonywał wydruku „dowodu wpłaty” i „potwierdzenia dla wpłacającego”, przekazywał je wpłacającemu celem potwierdzenia danych wpłaty przez złożenie podpisów na obu egzemplarzach wydruku, potwierdzał czynność podpisania przez wpłacającego w systemie, przyjmował gotówkę (albo płatność elektroniczną), umieszczał na odcinkach wydruku odcisk datownika, składał podpis, zatwierdzał wpłatę w systemie, wreszcie wydawał wpłacającemu potwierdzenie oraz ewentualną resztę (potwierdza to instrukcja II.P.10 k. 25 – 35, w szczególności § 8 ust. 14 instrukcji – k. 28v)
- 18 maja 2023 r. A. I. obsługiwała klienta zlecającego wpłatę gotówkową w kwocie 1.300 zł na rachunek bankowy W. Malucha tytułem czesnego za kwiecień 2023r.; pomimo, iż klient nie dokonał ostatecznie wpłaty (opuścił urząd twierdząc, że zapomniał pieniędzy z samochodu i już nie wrócił), przelew został zrealizowany,
- w efekcie po stronie powodowej spółki powstała szkoda w wysokości 1300 zł; opłatę za transakcję ustalono na kwotę 11, 05 zł (potwierdzają to dowód wpłaty – k. 22, wykaz braków – k. 23, rozliczenie kasjera – k. 23v, zrzut z ekranu – k. 24)
- sprawa została niezwłocznie zgłoszona we właściwej jednostce Policji, powódka jednak nie odzyskała przekazanych środków, a postępowanie karne pozostaje zawieszone z uwagi na nieznane miejsce pobytu zlecającego wpłatę P. G. (znajduje to potwierdzenie w dokumentach w aktach dochodzenia – k. 103)
- 8 sierpnia 2023r. A. I. podpisała wniosek o rozłożenia na raty zadłużenia w kwocie 1311, 05 zł obejmujący wskazanie, że zadłużenie to podpisująca uznaje w całości co do zasady i wysokości, wniosek ten sporządzony był na urzędowym druku (załączniku do procedury windykacji należności obowiązującej u powódki) uzupełnionym co do wysokości zadłużenia, danych noty księgowej i opisu okoliczności odręcznie; druk obejmował zgodę na przetwarzanie danych osobowych obszerniejszą niż pozostała część dokumentu (potwierdza to wniosek w sprawie rozłożenia na raty spłaty wierzytelności – k. 37)
- ostatecznie pozwana nie podpisała jednak przygotowanej przez pracodawcę w odpowiedzi na wniosek ugody, a wskazała, że po konsultacji z prawnikiem uznaje, iż za brak kasowy nie odpowiada (potwierdzają to pismo powódki w sprawie ugody – k. 38, pismo pozwanej – k. 78)
Pozostałe okoliczności
Przelew, z tytułu którego powódka dochodzi obecnie naprawienia szkody, był wykonany na podstawie ustnego zlecenia klienta.
Pozwana wprowadziła podane przez klienta dane do systemu, wydrukowała „dowód wpłaty” i „potwierdzenie dla wpłacającego”, wręczyła je klientowi nie dokonując ich ostemplowania ani podpisania, po to by ten sprawdził poprawność zapisów.
Klient zrobił zdjęcie dokumentów (wedle jego słów, by umożliwić sprawdzenie żonie), po chwili podpisał je i zwrócił pozwanej, ta przybiła pieczę datownika i złożyła podpis prosząc jednocześnie klienta o pieniądze. Ten jednak wskazał na pozostawienie gotówki w samochodzie i opuścił urząd pocztowy nie otrzymując potwierdzenia wpłaty.
Gdy klient nie wracał, pozwana, która nie zatwierdziła wpłaty w systemie, a w efekcie nie mogła obsługiwać kolejnych klientów, zwróciła się o wskazanie właściwego trybu działania do kierownik zmiany D. M.. Choć bowiem istnieje możliwość anulowania z poziomu pracownika urzędu niezatwierdzonej transakcji, to w tym wypadku system „zawiesił się” i nie wykonywał mimo podjętych prób takiej operacji.
D. M. skontaktowała się telefonicznie z naczelnik urzędu J. B. i ostatecznie zdecydowano o wszczęciu procedury awaryjnej wycofania wpłaty. Procedura ta polega na wypełnieniu stosowanego wniosku i skierowaniu go do
odpowiedniej komórki do spraw obsługi finansowej, która tego dnia już nie pracowała. Pozwana w celu rozpoczęcia tej procedury zatwierdziła transakcję w systemie zgodnie ze wskazaniem przełożonej .
Pomimo zainicjowania procedury awaryjnej, transakcji nie wycofano.
Dowód: przesłuchanie pozwanej (zapis skrócony – k. 121 – 123, 136 – 137) zeznania świadków: D. M. (zapis skrócony - k. 123-125) J. B. (zapis skrócony - k. 134-136)
Wniosek o rozłożenie należności na raty pozwana podpisała w czasie urlopu wypoczynkowego. Stawiła się w miejscu pracy, bo została poprzez sms poinformowana przez naczelnik urzędu o konieczności podpisania dokumentu dotyczącego danych osobowych na potrzeby późniejszej ugody co do ratalnej spłaty braku kasowego.
Pozwana nie zapoznawała się dokładnie z pismem przy jego podpisywaniu, dopiero przeanalizowała treść przedstawionej jej później w odpowiedzi na wniosek ugody.
Wniosek uzupełniła wcześniej odręcznie J. B., a pozwana jedynie złożyła podpisy pod wnioskiem i informacją co do przetwarzania danych osobowych.
Dowód: wniosek w sprawie rozłożenie na raty spłaty wierzytelności – k. 37, korespondencja pozwanej i kierownik urzędu pocztowego – zrzut z ekranu – k. 79 – 81, przesłuchanie pozwanej (zapis skrócony – k. 121 – 123, 136 – 137) zeznania świadka J. B. (zapis skrócony - k. 134-136)
Sąd zważył, co następuje.
Powództwo nie podlegało uwzględnieniu.
Odpowiedzialność materialną ponosi pracownik, który ze swojej winy wyrządził pracodawcy szkodę (art. 114 k.p.) Pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w granicach rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawcę i tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda (art. 115 k.p.).
W tej sprawie powstanie szkody po stronie pracodawcy leżało poza sporem Pozwana nie kwestionowała bowiem tego, że został zrealizowany przelew na kwotę 1300 zł pomimo nieprzyjęcia płatności od klienta, w imieniu którego przelew wykonano. Tym samym powódka doznała uszczuplenia finansowego.
Nie oznacza to jednak, że szkoda powstała z winy pozwanej, choć to ona, co bezsporne, zatwierdziła ostatecznie operację w systemie.
Nie można bowiem pomijać okoliczności tego zatwierdzenia. Z materiału dowodowego wynika, że do zatwierdzenia transakcji nie doszło przed poproszeniem klienta o gotówkę (opuszczeniem przez niego urzędu), a dopiero po pewnym czasie, gdy niemożliwe wskutek „zawieszenia” systemu było anulowanie rozpoczętej operacji przez pozwaną, a dla obsługi kolejnych klientów koniecznym pozostawało zamknięcie tej operacji. Do zamknięcia doszło za wiedzą i akceptacją przełożonej, przy jednoczesnym wszczęciu procedury awaryjnej zatrzymania przelewu z zapewnieniem pozwanej, że przelew nie zostanie zrealizowany. Taki tok zdarzeń przedstawiany przez pozwaną znajduje poparcie w dokumentacji oraz w zeznaniach świadków zwłaszcza D. M.. Ta potwierdziła bowiem słowa pozwanej o „zawieszeniu” systemu czy niemożności anulacji transakcji, pomimo iż nie doszło jeszcze do jej zatwierdzenia. Wprawdzie świadek zaprzeczała, by to w porozumieniu z nią A. I. dokonała zamknięcia operacji, w tym zakresie jednak jej zeznania nie są przekonujące w świetle zasad doświadczenia życiowego. Nie wydaje się prawdopodobnym bowiem, by pozwana informując wcześniej przełożoną i oczekując jej pomocy i wskazania drogi postępowania, później samowolnie podejmowała czynności dotyczące rodzącej problem operacji. Pamiętać należy, iż świadek w tej sprawie zainteresowana jest umniejszaniem czy negowaniem swojej winy, zważywszy na dochodzenie przez pracodawcę naprawienia szkody, a tym samym potencjalną możliwość wystąpienia z roszczeniami w tym zakresie także co do niej. Jak już wskazano, słowa pozwanej potwierdza zrzut z ekranu zapisów w systemie pocztowym dotyczących omawianej operacji finansowej. Wynika z nich bowiem, że operację zatwierdzono po około 50 minutach (o 19:35 zapis „wysłano”). To z kolei świadczy o podejmowaniu w międzyczasie działań zmierzających do zapobieżenia zrealizowaniu niezatwierdzonego jeszcze przelewu (anulacji operacji z poziomu pracownika obsługi klienta). W tych warunkach nie sposób uznać na podstawie zeznań J. B., że do zatwierdzenia wpłaty doszło wcześniej. Wymieniona nie była obecna w chwili zdarzenia, a wiedzę pozyskiwała tylko telefonicznie od swojej podwładnej. Możliwe zatem były tu pewne nieścisłości czy niezrozumienie. Zauważenia też wymaga, że zgodnie z instrukcją pracownik po sprawdzeniu danych przez klienta potwierdzał czynność w systemie, a dopiero później pobierał gotówkę, stemplował dokumenty i zatwierdzał wpłatę. Świadek zatem mogła mieć na myśli to pierwsze potwierdzenie w systemie dokonane przez pozwaną.
Jeśli bieg zdarzeń wyglądał inaczej niż ustalił to sąd, to powodowa spółka z łatwością mogła to wykazać, skoro, jak zeznała świadek J. B., zabezpieczone zostało nagranie z monitoringu (a takowego nie przedłożono). Powódka miała też możliwość przedstawienia danych źródłowych z systemu obrazujących czas wykonania poszczególnych działań, zdecydowała jednak o złożeniu do akt jednego mało czytelnego wydruku – zrzutu z ekranu dotyczącego transakcji. Nie przedstawiła też dowodu potwierdzającego godzinę realizacji przelewu. Nie sposób było w oparciu o przedstawione dowody ustalić, że realizacja przelewu nastąpiła wcześniej niż w widniejącej na wydruku godzinie zatwierdzenia operacji („wysłano”). Ze złożonej instrukcji nie wynika, które „kliknięcie” w systemie powodowało wysłanie przelewu, wydaje się jednak, że zatwierdzające transakcję, skoro tylko ono przewidziane było w Instrukcji po przyjęciu płatności. W zrzucie z ekranu widać jednak rubryki „zapisano”, „wysłano”, ale nie „zatwierdzono” Zeznania świadków w tym zakresie nie były dostatecznie precyzyjne i zbieżne. Świadkowie zresztą wskazywali odmiennie nawet to, czy powódka okazała klientowi ostemplowany dowód wpłaty (twierdzenia D. M., iż miało to miejsce, nie znalazły poparcia w innych dowodach). Nieścisłości i różnice mogły wynikać z upływu czasu, jednak powódka po zakwestionowaniu przez pozwaną jej odpowiedzialności, powinna zlecić sporządzenia notatek czy przeanalizować zapisy z systemu komputerowego. Nie uczyniła tego jednak, a nawet nie zebrała niezbędnych danych występując z pozwem. Zawarte tam twierdzenia i powołane przepisy procedury odnoszą się bowiem do innej sytuacji niż zaistniała w sprawie – wpłaty na podstawie formularza.
Choć pozwana postąpiła niezgodnie z procedurą stemplując i podpisując dokumenty wydrukowane z systemu przed przyjęciem wpłaty, to działania te nie spowodowały szkody. Gdyby nie zatwierdzenie operacji w systemie, to przelew nie byłby zrealizowany, a do zatwierdzenia doszło zgodnie ze wskazaniem przełożonego. Nawet gdyby przypisać pozwanej zawinione spowodowanie szkody, to jej odpowiedzialność w okolicznościach sprawy musiałaby ulec proporcjonalnemu zmniejszeniu zgodnie z art. 117 § 1 k.p., zgodnie z którym pracownik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę w takim zakresie, w jakim pracodawca lub inna osoba przyczyniły się do jej powstania albo zwiększenia. Należałoby wziąć też pod uwagę, że Poczta Polska nie podjęła działań w celu odzyskania przelanych bezpodstawnie środków od odbiorcy przelewu obarczając winą pracownika, który podjął wszelkie kroki w celu zapobieżenia realizacji tego przelewu przed jego zatwierdzeniem w systemie.
Jak już jednak wskazano, w ocenie sądu pozwanej nie sposób przypisać winy za spowodowanie szkody (tę warunkował błąd systemu – jego „zawieszenie się”, a później błędna decyzja przełożonych o zatwierdzeniu transakcji jednocześnie z złożeniem wniosku o jej zatrzymanie), co skutkowało oddaleniem powództwa.
Przeciwko takiemu rozstrzygnięciu nie może przemawiać zawarte we wniosku o rozłożenie na raty wierzytelności w kwocie 1311, 05 zł uznanie długu przez pozwaną. Nie sposób tu mówić o umowie między stronami, tę bowiem stanowiłaby dopiero ugoda, której ostatecznie pozwana nie podpisała. Zawarte we wniosku uznanie traktować należy nie jako oświadczenie woli, a oświadczenie wiedzy. Uznanie takie nie kreuje odrębnego stosunku zobowiązaniowego, a jego skutek materialny ogranicza się do przerwania biegu przedawnienia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 26 stycznia 2023r. (...) 744/22, L. i powołane tam orzecznictwo).
Gdyby nawet przyjmować, że powódka złożyła w tym zakresie oświadczenie woli, to zachodziłyby podstawy do uznania, że skutecznie uchyliła się od jego skutków.
A. I. podpisała jedynie przygotowany przez inną osobę na urzędowym druku dokument, w którego treści oświadczenie co do uznania długu nie było wyraźnie wyodrębnione. Jednocześnie w uzasadnieniu wniosku wskazano okoliczności mające przeczyć winie pozwanej (oszustwo). Wreszcie pozwana podpisywała dokument w czasie urlopu będąc wezwaną przez przełożoną ze wskazaniem, iż musi złożyć swój podpis z uwagi na przepisy o ochronie danych osobowych, które w rzeczywistości obejmowały znaczną część dokumentu (słowa pozwanej potwierdza tu korespondencja elektroniczna). Przy takich zapewnieniach działając w pośpiechu A. I. pozostawała w błędzie co do podejmowanej czynności wywołanym przez przełożoną.
Orzeczenie o kosztach procesu wydane zostało na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c., zgodnie z którymi strona przegrywająca proces ma obowiązek zwrócić przeciwnikowi na jego zadanie wraz z odsetkami koszty celowego dochodzenia praw/celowej obrony, w tym wynagrodzenie i wydatki zawodowego pełnomocnika.
Zasądzona na rzecz pozwanej kwota ustalona została na podstawie przepisów rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j.Dz.U.2023.1935). Stawka minimalna wynagrodzenia pełnomocnika wynosiła 202, 50 zł (§ 2 pkt 2 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 2 wskazanego rozporządzenia). Nakład pracy zawodowego pełnomocnika (udział w 2 rozprawach, złożenie pisma procesowego) oraz stopień przyczynienie się do wyjaśnienia sprawy uzasadniały przyznanie mu 250% tej stawki (§ 15 ust. 3 rozporządzenia), czyli kwoty 506, 25 zł, która podlegała jeszcze podwyższeniu o 23% podatku VAT (§ 4 ust. 3 rozporządzenia z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego urzędu /Dz.U. 2024.764/)
W efekcie tytułem wynagrodzenia pełnomocnika przeciwnika powódkę obciążała kwota 622, 69 zł. Doliczeniu do niej podlegała kwota udokumentowanych wydatków 19,79 zł (koszt przesłania jednej korespondencji oraz opłaty za parking), pozostałych wydatków pełnomocnik powódki nie wykazał.
Sygn. akt IX P 478/23
1. (...)
2. (...)
3. (...)