Sygn. akt III Ca 1080/24
Wyrokiem z dnia 17 lutego 2023 roku, w sprawie z powództwa D. R. (1), D. R. (2), J. M., K. M., F. B., A. S., K. K., M. K., A. L., D. S., U. W., P. W., M. Z., S. Z. przeciwko R. B. (1), o zaniechanie naruszeń, Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi:
1. zakazał pozwanemu R. B. (1) podejmowania na nieruchomości położonej przy ulicy (...) w Ł., oznaczonej jako działki o numerach (...) w obrębie ewidencyjnym G-33, dla której Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi prowadzi księgę wieczystą o numerze (...) działań polegających na:
a. demontażu ogrodzenia odgradzającego nieruchomość oznaczoną jako działki o numerach (...) w obrębie ewidencyjnym G-33, dla której Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi prowadzi księgę wieczystą o numerze (...) od sąsiedniej nieruchomości oznaczonej jako działka numer (...) w obrębie ewidencyjnym G-33 położonej w Ł. przy ulicy (...),
b. prowadzeniu na nieruchomości oznaczonej jako działki o numerach (...) w obrębie ewidencyjnym G-33, dla której Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi prowadzi księgę wieczystą o numerze (...) prac mających na celu budowę podjazdów do budynków mieszkalnych zlokalizowanych na działce numer (...) w obrębie ewidencyjnym G-33 położonej w Ł. przy ulicy (...);
2. oddalił powództwo w pozostałej części;
3. zniósł wzajemnie koszty procesu.
(wyrok: k. 257)
Apelację od powyższego wyroku złożyły obie strony procesu.
Pozwany, w swej apelacji zaskarżył wyrok w części tj. w zakresie uwzględniającym powództwo oraz zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu naruszenie:
1. prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy, a to przepisów art. 233 §1 k.p.c. w zw. z art. 327 1 §1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c. poprzez:
a. dokonanie dowolnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w zakresie:
i. uznania, że powodowie zostali zapewnieni o tym, że działka o nr (...) nie zostanie zabudowana,
ii. ustalenia, że przed każdym z domów mieszkalnych możliwe jest zaparkowanie obecnie 3-4 samochodów,
(...). ustalenia, iż działania pozwanego stanowią o zagrożeniu uprawnień współwłaścicielskich powodów,
w sytuacji, w której prawidłowo oceniony zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, nie daje podstaw do takich ustaleń,
b. nierozważenie znaczenia braku w zawartych przez powodów umowach jakichkolwiek zobowiązań pozwanego co do korzystania z nieruchomości wspólnej,
c. brak rozważenia rzeczywistego charakteru roszczeń powodów i niezbędnego trybu orzekania o nich,
2. naruszenie prawa materialnego, a to przepisów art. 222 §2 k.c. w zw. z art. 206 k.c. i art 199 k.c. oraz art. 5 k.c. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie wyrażające się w:
a. nieuprawnionym przyjęciu, że na zasadzie przepisów art. 206 k.c. i 199 k.c. współwłaścicielowi przysługuje roszczenie z art. 222 §2 k.c. przeciwko innemu współwłaścicielowi, a w konsekwencji, że powodom przysługuje legitymacja procesowa czynna,
b. bezzasadnym przyjęciu, że sprawie występuje przesłanka zagrożenia naruszenia uprawnień współwłaścicielskich, które wymaga udzielenia ochrony,
c. bezzasadnym uznaniu, że roszczenie powodów nie stanowi nadużycia prawa podmiotowego,
a w konsekwencji nieuprawnione (częściowe) uwzględnienie powództwa.
Wobec podniesionych zarzutów apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i orzeczenie odmiennie co do istotowy sprawy poprzez oddalanie powództwa w całości i skorygowanie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania przed Sądem I instancji. Nadto o zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
(apelacja: k. 302 -306)
Powodowie złożonym środkiem odwoławczym zaskarżyli wyrok w części oddalającej żądanie zakazania pozwanemu podejmowania działań faktycznych i prawnych zmierzających do zmian w aktualnym układzie osiedla, powodujących, iż droga wewnętrzna będzie służyła do komunikacji dla innych niż obecnie znajdujących się na osiedlu 16 budynków (8 bliźniaków) zlokalizowanych w Ł. przy ulicy (...) pod numerami 30, 30A, 30B, 30C, 30D, 30F, 30G, 30H, 301, 30J, 30K, 30L, 30M, 30N, 300, 30P oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu.
Powodowie zarzucili orzeczeniu naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 222 § 2 k.c. w zw. z art. 206 k.c. i art. 199 k.c. poprzez ich niewłaściwą interpretację i uznanie, że nie jest wystarczające określenie naruszenia posiadania jako określonego skutku, a konieczne jest opisanie konkretnych działań mających do tego skutku doprowadzić.
W konkluzji, powodowie wnieśli o zmianę wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w zakresie zakazania pozwanemu podejmowania działań faktycznych i prawnych zmierzających do zmian w aktualnym układzie osiedla, powodujących, iż droga wewnętrzna będzie służyła do komunikacji dla innych niż obecnie znajdujących się na osiedlu 16 budynków (8 bliźniaków) zlokalizowanych w Ł. przy ulicy (...) pod numerami 30, 30A, 30B, 30C, 30D, 30F, 30G, 30H, 301, 30J, 30K, 30L, 30M, 30N, 300, 30P. Skarżący wnieśli ponadto o zasądzenie na rzecz powodów kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa radcowskiego w obu instancjach według norm prawem przepisanych.
(apelacja powodów: k. 308-315)
W odpowiedzi na apelację powodów pozwany wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów postepowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za II instancję i o przeprowadzenie rozprawy apelacyjnej.
(k. 345-345v)
Powodowie, w odpowiedzi na apelację pozwanego wnosili o jej oddalenie w całości jako bezzasadnej i zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego przez radcę prawnego.
(k: 353-360)
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Obie apelacje okazały się bezzasadne i jako takie podlegały oddaleniu.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do apelacji pozwanego wskazać należy, że orzeczenie Sądu I instancji jest prawidłowe. Sąd ten dokonał właściwej oceny stanu faktycznego, w tym działania pozwanego i zagrożenia dla powodów z tymi działaniami związane. Sąd właściwie również ocenił przysługujące powodom prawa, które mają tym zagrożeniom przeciwdziałać.
Nie ma racji apelujący wskazując na naruszenie art. 327 1§1 p. 1 kpc. Skarżący nie wskazuje bowiem na czym naruszenie tego przepisu miałoby w rozpoznawanej sprawie polegać, zaś samo uzasadnienie apelacji ogranicza się de facto do rozwinięcia wyłącznie zarzutów naruszenia prawa materialnego. Jedynie jego umiejscowienie i podstawa sugerowałyby, iż apelant upatruje wadliwości uzasadnienia pod kątem ustaleń faktycznych i dokonanej oceny dowodów. Rzecz jednak w tym, iż uzasadnienie Sądu I instancji elementy te zawiera, zaś potencjalny brak odniesienia się do dowodów obu stron wynika tylko i wyłącznie z faktu, iż pozwany w toku procesu nie przedstawił dowodów, które byłyby sprzeczne z dowodami powodów i wymagałyby ewentualnego odniesienia się do ich wiarygodności. Niezależnie od powyższego, Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą apelację podziela ugruntowane już w orzecznictwie sądowym stanowisko, iż zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia może okazać się zasadny tylko wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniu elementów wymienionych w art. 327 1 § 1 pkt 1 i 2 kpc zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli, czyli gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do jego wydania (tak też Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 28.01.2022r I AGa 111/21 czy Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 16.04.2021r I AGa 258/19). Uzasadnienie Sądu I instancji w niniejszej sprawie oddaje w pełni tok rozumowania Sądu I instancji prowadzący do wydanego rozstrzygnięcia, co pozwoliło zresztą apelującemu na postawienie konkretnych i rozbudowanych zarzutów apelacyjnych, zaś Sądowi II instancji umożliwiało w pełni dokonanie kontroli instancyjnej rozstrzygnięcia.
Nietrafny okazał się postawiony przez pozwanego zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Należy wskazać, że zarzut naruszenia przepisu art. 233 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez Sąd I instancji, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Należy zatem mieć na uwadze, że – co do zasady – Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych (por. przykładowo postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001 r., Nr 5, poz. 33, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7-8, poz. 139).
Jak wskazał Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach (np. wyrok z dnia 16 grudnia 2005 r., sygn. akt III CK 314/05, wyrok z dnia 21 października 2005r., sygn. akt III CK 73/05, wyrok z dnia 13 października 2004 r. sygn. akt III CK 245/04, LEX nr 174185), skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 czerwca 2008 r., I ACa 180/08, LEX nr 468598).
Takiego działania skarżącego zabrakło w rozpoznawanej sprawie, co czyni zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. bezzasadnym. Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił wiarygodność i moc dowodów przedstawionych przez, powodów, wyprowadził z niego fakty istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy w sposób prawidłowy, logiczny, zgody z zasadami doświadczenia życiowego. Sąd ustalił stan faktyczny sprawy opierając się na okolicznościach bezspornych, dowodach z dokumentów, zdjęć i nagrań znajdujących się w aktach sprawy, których prawdziwości ani rzetelności sporządzenia nie kwestionowała żadna ze stron, a także na zeznaniach świadków oraz samych powodów, których wiarygodność nie była kwestionowana.
W ocenie Sądu II instancji zebrany w sprawie materiał dowodowy dawał podstawy do uznania, że pozwany składał względem powodów zapewnienia dotyczące braku planów i wręcz braku możliwości zabudowy działki (...), ustalenia dotyczące nieruchomości wspólnej. W toku postępowania nie przedłożył do akt sprawy innych dowodów, np. w postaci dokumentów, które przeczyłyby twierdzeniom powodów i złożonym przez nich dokumentom, a którym to dowodom Sąd Rejonowy w sposób w pełni uprawniony dał wiarę. Pozwany rezygnując z uczestnictwa na rozprawie, na którą został wezwany celem jego przesłuchania pozbawił się możliwości przedstawienia swojego stanowiska i skonfrontowania się z twierdzeniami powodów oraz przedstawionymi przez nich wnioskami dowodowymi. Trudno w sytuacji zupełnie biernego dowodowo postępowania pozwanego, który nie podważył w jakikolwiek sposób dowodów zaoferowanych przez stronę powodową, uznać, iż istniały jakiekolwiek podstawy do zakwestionowania logicznej, spójnej i konsekwentnej linii twierdzeń powodów popartych zgłoszonymi dowodami. Niezrozumiałym w takiej sytuacji jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji normy art. 6 kc, jak również art. 232 kpc który wszak jest skierowany do stron procesu i nie nakłada na Sąd rozpoznający sprawę żadnych obowiązków, których naruszenie mogłoby stanowić podstawę skutecznego zarzutu apelacyjnego.
Idąc dalej, stwierdzić należy, iż jak wynika z prawidłowych ustaleń Sadu Rejonowego, powodowie zdecydowali się na kupno poszczególnych segmentów z uwagi na fakt, iż miało to być ogrodzone osiedle składające się jedynie z 16 domów (8 budynków), z zamykanej bramy. Dla niektórych z powodów atutem był fakt, iż osiedle miało zawierać dwa dodatkowe parkingi na 8 miejsc parkingowych (np. dla A. S. i jej męża). W planach było również wybudowanie z drugiej strony drogi dojazdowej do ul. (...). Powodowie również pytali się o to, jakie inwestycje są planowane wokół osiedla. Pozwany zapewniał powodów, iż na nieruchomości sąsiedniej (działce (...)) nic nie powstanie, bowiem jest ona zbyt wąska. Jak już zostało wyżej wskazane pozwany nie wykazał, żadnym dowodem, ażeby było inaczej. Sąd Rejonowy słusznie uznał, iż może dojść ze strony pozwanego do prac o charakterze budowlanym mających na celu budowę podjazdów do budynków mieszkalnych zlokalizowanych na działce nr (...), bowiem z dotychczasowych działań pozwanego wynika, że zmierza on do uczynienia z nieruchomości wspólnej również drogi dojazdowej do sąsiedniej nieruchomości, bez zgody pozostałych współwłaścicieli. Świadczy o tym fakt sprzedawania udziałów w mniejszej wielkości niż 1/16, nadto zainicjowanie postępowania administracyjnego mającego na celu uzyskanie pozwolenia na budowę na nieruchomości sąsiedniej, a także dokonywanie robót ziemnych na nieruchomości bez wiedzy i zgody powodów.
Pozwany nie złożył zeznań w charakterze strony, jak również, nie złożył dokumentów związanych ze służebnością wpisaną w dziale III księgi wieczystej dla przedmiotowej nieruchomości, a w konsekwencji nie zdołał stosownie do art. 6 k.c. udowodnić, że roboty dokonywane na nieruchomości były związane akurat z ustanowieniem służebności. Jednocześnie, jeśli by uznać nawet, iż roboty te były związane ze wskazaną służebnością, należałby wymagać od pozwanego jako współwłaściciela i osoby realizującego inwestycję powiadomienia powodów o utrudnieniach związanych z prowadzonymi pracami, zwłaszcza osobę najbardziej zainteresowaną tj. D. R. (2), które to prace spowodowały utrudnienie z korzystania z nieruchomości będącej jego własnością. Okoliczność ta potwierdza, iż pozwany wykazuje się postawą samodzielnego decydowania o nieruchomości znajdującej się we współwłasności powodów, z pominięciem pozostałych współwłaścicieli.
Reasumując zarzuty przedstawione przez pozwanego w ramach zastrzeżeń procesowych nie okazały się trafne.
Za bezzasadne należało uznać również zaprezentowane zarzuty naruszenia prawa materialnego, tj.: art. 222 §2 k.c. w zw. z art. 206 k.c. i art 199 k.c. oraz art. 5 k.c. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie wyrażające się w nieuprawnionym przyjęciu, że na zasadzie przepisów art. 206 k.c. i 199 k.c. współwłaścicielowi przysługuje roszczenie z art. 222 § 2 k.c. przeciwko innemu współwłaścicielowi, a w konsekwencji, że powodom przysługuje legitymacja procesowa czynna, a także poprzez przyjęcie, że sprawie występuje przesłanka zagrożenia naruszenia uprawnień współwłaścicielskich, które wymaga udzielenia ochrony, czy wreszcie uznaniu, że roszczenie powodów nie stanowi nadużycia prawa podmiotowego.
Zgodzić należy się z Sądem Rejonowym, ze w sprawie zachodziło realne zagrożenie naruszenia uprawnień współwłaścicielskich o charakterze ciągłym, polegającym na prawie do współposiadania nieruchomości wspólnej oraz do współdecydowania w zakresie zarządu nieruchomością wspólną w rozumieniu art. 199 k.c, co w pełni uzasadniało zgłoszone roszczenie na przyszłość. Również w ocenie Sądu Odwoławczego zebrany materiał dowodowy daje podstawy do uznania, że dotychczasowe działania pozwanego dały podstawę do przyjęcia, iż w przyszłości bez zgody powodów zdemontuje on ogrodzenie znajdujące się między nieruchomością o nr 151/1 i 137/1 1 od działki (...) celem uczynienia z nieruchomości wspólnej powodów i pozwanego drogi dojazdowej do nowopowstałej inwestycji. Sąd II instancji ocenia jednak, iż podstawą prawną pozwalającą na uwzględnienie roszczenia powodów nie może być jednak norma art. 206 kc a więc określająca prawo każdego ze współwłaścicieli do posiadania rzeczy wspólnej niezależnie przecież od ich udziałów. Niemniej jednak wydane rozstrzygnięcie odpowiada prawu, zaś właściwe odesłanie do normy uzasadniającej zastosowanie art. 222§2 kc wynika z innych przepisów, o których będzie mowa poniżej.
Na wstępie zauważyć należy, iż wszelkie spory pomiędzy współwłaścicielami są regulowane przepisami art. 199-208 kc. Przyjęty za podstawę uzasadniającą w części powództwo przepis art. 206 kc normuje jedynie prawo każdego ze współwłaścicieli do współposiadania rzeczy, jak również ewentualne roszczenia związane z dopuszczeniem o bezprawnie pozbawionego posiadania rzeczy wspólnej. Wydaje się zatem, iż rzeczywiście norma ta nie może prowadzić do kreowania roszczenia między współwłaścicielami na gruncie art. 222§2 kc. Niemniej jednak rozważyć należy, czy przepisy o współwłasności regulują w pełni ochronę współwłaściciela przed naruszeniem (potencjalnym naruszeniem) ze strony innego z uprawnionych do władania nią, na gruncie ustaleń faktycznych przyjętych słusznie za podstawę rozstrzygnięcia a więc działań pozwanego zmierzających do dokonania czynności przekraczających zwykły zarząd nieruchomością bez zgody pozostałych współwłaścicieli. Nie może bowiem dojść do sytuacji, aby w przypadku naruszenia prawa współwłaściciela chociażby jednostronnym, podjętym bez zgody pozostałych uprawnionych, działaniem godzącym zarówno w ich posiadanie, jak i prawo do podjęcia decyzji chociażby o prowadzonych na wspólnej nieruchomości pracach budowlanych. W realiach niniejszej sprawy trudno zakładać bowiem, aby powodowie mieli być pozbawieni ochrony prawnej przed bezprawnym działaniem pozwanego polegającym zarówno na rozebraniu ogrodzenia wspólnej nieruchomości, prowadzeniu na nich prac budowlanych czy też zagospodarowaniu części terenu na drogę dojazdową dla nieruchomości sąsiedniej. Wydaje się oczywistym, iż tego rodzaju działania mają charakter czynności przekraczających zwykły zarząd nieruchomością wspólną, a zatem niezbędna do ich prowadzenia byłaby zgoda wszystkich współwłaścicieli (art. 199 kc). Powodowie, którzy posiadają 50% udziałów w nieruchomości wspólnej nie mają jednak interesu prawnego w wystąpieniu z wnioskiem wynikającym z art. 199 zd. drugie kc, albowiem legitymację w tym zakresie posiadaliby wyłącznie współwłaściciele, którzy byliby inicjatorami podjęcia czynności przekraczających zarząd nieruchomością wspólną. Ponieważ czynności, które zamierza podjąć pozwany nie mają charakteru czynności zwykłego zarządu, powodowie nie byliby również uprawnieni do wystąpienia z wnioskiem wynikającym z art. 201 kc. W realiach niniejszej sprawy nie ma również podstaw do uznania, aby ochrona powodów przed działaniami pozwanego mogłaby zostać zrealizowana w trybie art. 203 kc, albowiem stan faktyczny sprawy nie wypełnia dyspozycji wskazanego przepisu. Z pewnością ochrony powodów nie można również poszukiwać jednak w normie art. 206 kc, gdyż jak już wskazano przepis ten reguluje jedynie prawo do współposiadania rzeczy wspólnej i nie statuuje żadnych praw i obowiązków współwłaścicieli w zakresie potencjalnych naruszeń odmiennych od wyzucia z posiadania.
W tak zarysowanym stanie prawnym, twierdzenia pozwanego o niemożności stosowania w relacjach współwłaścicielskich normy art. 222§2 kc, pozbawiałaby powodów jakiejkolwiek ochrony prawnej, co trudno jednak zaaprobować. Nie można również wymagać, aby ewentualne roszczenia kierowali dopiero po faktycznym dokonaniu bezprawnych działań przez pozwanego, gdyż wówczas ich ochrona byłaby jedynie fikcją. Zdaniem Sądu Okręgowego w składzie rozpoznającym apelację, ustalony stan faktyczny sprawy pozwala zatem na uznanie, iż czynności jakie zamierza pozwany podjąć co do nieruchomości wspólnej (w części już zrealizowane poprzez częściowe rozebranie ogrodzenia) stanowiłyby jawne naruszenie normy art. 199 kc, albowiem doszłoby do podjęcia czynności przekraczających zwykły zarząd nieruchomością wspólną bez zgody wszystkich jej współwłaścicieli. Z uwagi na brak możliwości innej obrony powodów przed bezprawnym zachowaniem pozwanego, przyjąć należy, iż są oni w pełni uprawnieni do poszukiwania swojej ochrony prawnej właśnie na gruncie art. 222§2 kc z zastrzeżeniem, iż prawo to wynika z naruszenia przez R. B. normy art. 199 kc, nie zaś jak przyjął Sąd I instancji z prawa do współposiadania nieruchomości wynikającego z normy art. 206 kc. Sąd Okręgowy podziela w tym zakresie stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale z dnia 23 kwietnia 1993 roku w sprawie III CZP 36/93 zgodnie z którym m.in. „jest oczywiste, że jeżeli jeden ze współwłaścicieli narusza wynikające ze stosunku współwłasności uprawnienia drugiego współwłaściciela do korzystania z rzeczy wspólnej i czyni to w inny sposób niż przez pozbawienie go faktycznego współwładztwa, to współwłaścicielowi, którego prawo zostało dotknięte, przysługuje roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń. (…). Odmienny charakter mają natomiast sprawy, w których podstawę stanowi przepis art. 199 k.c., znajdujący się na czele norm regulujących problematykę zarządu rzeczą wspólną. Sprawy te mają na celu nie doraźną ochronę współwłaściciela przed naruszeniami drugiego współwłaściciela, lecz definitywne, i przez to względnie trwałe unormowanie stosunków między współwłaścicielami, jeżeli chodzi o rozporządzenie rzeczą wspólną albo o podjęcie czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu. Inny jest również tryb postępowania i zakres kognicji sądu, a tym samym przedmiot rozstrzygnięcia.” Sąd II instancji uznaje jednak, iż przyjęta możliwość zastosowania normy art. 206 kc zapadła na tle innego stanu faktycznego a zatem pogląd ten nie znajdzie w niniejszej sprawie zastosowania. Źródłem faktycznym roszczenia nie było bowiem pozbawienie powodów posiadania nieruchomością wspólną (art. 206 kc), lecz zamiar dokonania czynności przekraczających zwykły zarząd nieruchomością bez zgody wszystkich współwłaścicieli. Tym samym ochrona przewidziana w art. 222§2 kc w realiach niniejszej sprawy przysługuje powodom, lecz na podstawie unormowania określonego w art. 199 zdanie pierwsze kc, gdyż powodom nie przysługuje ochrona prawna wynikająca ze zdania drugiego tego przepisu. Podkreślić należy ponownie, iż podzielenie zapatrywania skarżącego co do niemożności zastosowania wskazanych przepisów w niniejszym stanie faktycznym pozbawiłaby powodów jakiejkolwiek ochrony prawnej przed bezprawnymi działaniami jednego ze współwłaścicieli.
Reasumując powyższe, Sąd I instancji prawidłowo uwzględnił powództwo w części na podstawie art. 222§2 kc, zaś zarzut jego zastosowania jest całkowicie chybiony. Wprawdzie Sąd Okręgowy nie podziela stanowiska co do możliwości zastosowania do niniejszego stanu faktycznego normy art. 206 kc a normy art. 199 kc, to mimo błędnego uzasadnienia w tym zakresie, wydane rozstrzygnięcie w pełni odpowiada prawu. Nie ma przy tym podstaw do uznania, iż wydając zaskarżone orzeczenie Sąd I instancji naruszył prawo pozwanego do współposiadania rzeczy wspólnej. Sąd II instancji zgadza się oczywiście z twierdzeniami apelanta, iż na gruncie normy art. 206 kc każdy ze współwłaścicieli może posiadać rzecz wspólną. Rzecz jednak w tym, iż rozstrzygnięcie zakazuje jedynie pozwanemu podejmowania działań przekraczających zwykły zarząd nieruchomością wspólną bez zgody wszystkich współwłaścicieli a więc sprzecznych z normą art. 199 kc. Rozstrzygnięcie nie narusza zatem normy art. 206 kc (która jak już wskazano nie może stanowić podstawy roszczenia), zaś uwzględnia w relacjach między stronami obowiązek uzyskania zgody wszystkich uprawnionych wynikający właśnie z art. 199 zdanie pierwsze kc.
Kończąc powyższe rozważania podkreślić należy, iż jeśli pozwany zamierza realizować swoje uprawnienia współwłaściciela, jednakże zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa, to może wszak poszukiwać również ochrony prawnej swoich prawa chociażby poprzez wystąpienie z roszczeniem np. o podział rzeczy do korzystania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 31.12.2018r V ACa 1263/17), czy też skorzystać z roszczenia wynikającego z normy art. 203 kc. Podejmowanie zaś działań sprzecznych z wolą pozostałych współwłaścicieli i ingerujących w rzecz wspólną w zakresie przekraczającym zwykły zarząd nieruchomością nie może zaś korzystać z jakiejkolwiek ochrony prawnej w szczególności pod pozorem korzystania z prawa do współposiadania rzeczy (art. 206 kc).
Co do zarzutu braku legitymacji procesowej biernej po stronie powoda oraz sprzeczności dochodzonego roszczenia z zasadami współżycia społecznego, wskazać należy, ze legitymacja bierna w procesie negatoryjnym przysługuje podmiotowi, który narusza własność w sposób inny niż przez pozbawienie faktycznego władztwa nad rzeczą. Adresatem roszczenia negatoryjnego jest ten, kto jest naruszycielem w chwili wyrokowania (art. 316 § 1 k.p.c.), a wyjątkowo w toku procesu negatoryjnego (art. 192 pkt k.p.c.). Poprzednik naruszyciela może być adresatem roszczeń odszkodowawczych albo roszczeń wynikających z bezpodstawnego wzbogacenia. Oprócz bezpośrednio naruszającego prawo własności, legitymowani biernie mogą być polecający dokonanie naruszenia, a także ten, na którego rzecz naruszenie nastąpiło (tak: J. Kozińska w Komentarzu do art. 222 Kodeksu Cywilnego pod red. M. Frasa i M. Habdas, WKP 2018, Lex). Z powyższego wynika, że roszczenie przysługuje przeciwko naruszycielowi. Z okoliczności niniejszej sprawy wynika, że to właśnie R. B. (3) jest takim naruszycielem i tylko on zmierza do naruszenia uprawnień współwłaścicielskich powodów w zakresie demontażu ogrodzenia i wybudowania podjazdów. Z tego względu nie można więc mówić o współuczestnictwie koniecznym po stronie pozwanej, zwłaszcza, że wpływ na zakres legitymacji biernej ma sposób naruszenia własności oraz sposób ochrony, który chce zrealizować właściciel. Brak też jest jakichkolwiek podstaw faktycznych do przyjęcia, iż naruszycielami współposiadania są inne niż pozwany osoby. Charakter powództwa powoduje, iż jest ono skierowane przeciwko faktycznym, a nie potencjalnym naruszycielom. Potencjalnym naruszycielem może być każdy, a nie tylko współwłaściciele nieuczestniczący w sporze. Uznając za zasadne stanowisko strony pozwanej, powodowie powinni pozwać również siebie nawzajem, gdyż mogą oni w przyszłości podjąć działania tożsame do tych podejmowanych aktualnie przez pozwanego.
W niniejszej sprawie brak było również podstaw do oddalenia powództwa, jako sprzecznego z zadami współżycia społecznego i społeczno-gospodarczym przeznaczeniem mają prawo do zarządzania nieruchomością będącą we współwłasności zgodnie z zasadami wyrażonymi w art. 199 k.c. i 201 k.c. Zaś zachowanie pozwanego wskazuje na zagrożenia naruszenia prawa do współdecydowania w zakresie zarządu nieruchomością wspólną wobec powodów. Nie można tez zgodzić się ze stwierdzeniem, iż skorzystanie z przysługujących powodom uprawnień wprost wskazanych w art. 199 k.c. jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Do demontażu ogrodzenia i do budowy podjazdów na nieruchomości pozostającej we współwłasności potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. Słusznie wskazał Sąd I instancji, że pozwany winien był uzyskać taką zgodę przed rozpoczęciem inwestycji na sąsiedniej działce, skoro z inwestycją wiązało się wykorzystanie nieruchomości wspólnej, a co za tym idzie - w przyszłości demontaż ogrodzenia i wybudowanie podjazdów. Stąd też bezzasadnie zarzuca pozwany, że ich działanie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, czy też ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa, skoro to na pozwanym ciążył obwiązek uzyskania zgody na demontaż ogrodzenia oraz budowę podjazdów, zaś pozwany usiłował podjąć tego rodzaju działania nie tylko bez zgody wszystkich współwłaścicieli ale wręcz bez zawiadomienia ich o takim zamiarze.
Reasumując apelacja pozwanego była pozbawiona usprawiedliwionych podstaw i podlegała oddaleniu z mocy art. 385 kpc.
Odnosząc się z kolei do apelacji strony powodowej, za niesłuszny należało uznać podniesiony w niej zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego, tj.: tj. art. 222 § 2 k.c. w zw. z art. 206 k.c. i art. 199 k.c. poprzez ich niewłaściwą interpretację. Po pierwsze norma art. 206 kc nie może stanowić podstawy zgłoszonych roszczeń, co wskazano już przy analizie apelacji pozwanego. Przypomnieć należy, że każdy ze współwłaścicieli ma prawo do korzystania z nieruchomości wspólnej. Zgodnie z art. 206 k.c. każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażono dwa stanowiska dotyczące wykładni art. 206 k.c. Według pierwszego z nich, art. 206 k.c. ma na względzie tylko bezpośrednie i wspólne posiadanie oraz korzystanie przez wszystkich współwłaścicieli z całej rzeczy; ten określony ustawą sposób posiadania rzeczy wspólnej i korzystania z niej jest aktualny tylko wtedy, gdy odmienny sposób nie został przewidziany w umowie współwłaścicieli lub orzeczeniu sądu (por. uchwały Sądu Najwyższego: z dnia 10 maja 2006 r., III CZP 9/06, OSNC 2007, Nr 3, poz. 37 oraz z dnia 29 listopada 2007 r., III CZP 94/07, OSNC-ZD 2008, nr D, poz. 96). W uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 2008 r., III CZP 3/08 (OSNC 2009, Nr 4, poz. 53) wyjaśniono, że jeżeli sposób korzystania z rzeczy wspólnej nie określa umowa współwłaścicieli ani orzeczenie sądu, to w takim przypadku, każdy współwłaściciel jest uprawniony do bezpośredniego posiadania całej rzeczy (a nie tylko jej fizycznej części) wspólnie wraz z pozostałymi współwłaścicielami; granicą jego uprawnienia jest takie samo uprawnienie każdego z pozostałych współwłaścicieli. W konsekwencji współwłaściciel, który pozbawia innego współwłaściciela posiadania na zasadach określonych w art. 206 k.c., narusza jego uprawnienie wynikające ze współwłasności, a sam, w zakresie, w jakim posiada rzecz i korzysta z niej w sposób wykluczający posiadanie i korzystanie innych współwłaścicieli, działa bezprawnie (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2006 r., III CZP 9/06). Drugie ze stanowisk, wyrażone w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. postanowienia: z dnia 11 lutego 2009 r., V CSK 311/08, z dnia 22 października 2010 r., III CSK 331/09 oraz z dnia 14 października 2011 r., III CSK 288/10, nie publ.), wiąże granice uprawnionego posiadania i korzystania z rzeczy przez współwłaściciela z wielkością jego udziału, zatem o bezprawnym posiadaniu rzeczy wspólnej można mówić wyłącznie wówczas, gdy współwłaściciel korzysta z rzeczy "ponad udział". Do przedstawionego wyżej zagadnienia odniósł się Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2013 r., III CZP 88/12 (niepubl.), w której opowiedział się za pierwszym, z przedstawionych wyżej, stanowisk. Podzielając stanowisko wyrażone w uchwale III CZP 88/12, należy zwrócić uwagę, że art. 206 k.c. przewiduje określony ustawowo model współposiadania i korzystania z rzeczy wspólnej.
Współposiadanie, według tego modelu, oznacza łączne władanie do niepodzielnej ręki (pro indiviso). Polega ono na wykonywaniu władztwa faktycznego nad całą rzeczą przez każdego ze współwłaścicieli, ale w zakresie, który nie wyłącza takiego korzystania z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. Tak określone uprawnienie jest niezależne od wielkości przysługującemu współwłaścicielowi udziału. Inny od przewidzianego w ustawie (art. 206 k.c.) sposób współposiadania i korzystania z rzeczy wspólnej np. korzystania przez jednego lub kilku ze współwłaścicieli wyłącznie z określonej części rzeczy wspólnej, współwłaściciele mogą wprowadzić umową (podział quod usum) zawartą chociażby w sposób konkludentny, albo może zostać określony orzeczeniem sądu. W przeciwnym przypadku, współwłaściciel, który pozbawia możliwości wykonywania innych współwłaścicieli możliwości wykonywania uprawnień wynikających z art. 206 kc przez wyłączne korzystanie z całej bądź części rzeczy wspólnej, czyni to bezprawnie, zgodnie z powołaną uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2013 r., III CZP 88/12. Dodać należy, że w uzasadnieniu uchwały wskazano, że do naruszenia uprawnień z art. 206 kc nie dochodzi nie tylko wówczas, gdy współwłaściciele zawarli porozumienie określające inny od ustawowego sposób korzystania z rzeczy wspólnej albo, gdy zostało wydane w tym przedmiocie orzeczenie sądu, ale także wówczas, gdy jeden ze współwłaścicieli zrezygnuje z wykonywania tego uprawnienia na rzecz innego lub innych współwłaścicieli.
W niniejszej sprawie powodowie wnieśli o zakazanie pozwanemu podejmowania działań faktycznych i prawnych zmierzających do wykorzystania nieruchomości będącej przedmiotem współwłasności powodów i pozwanego (działki (...) i działki (...) obręb G -33) jako stałej i wyłącznej wewnętrznej drogi komunikacyjnej, dla nieruchomości innych niż zlokalizowane w Ł. przy ul. (...) pod numerami 30, 30A, 30B, 30C, 30D, 30F, 30H, 30I, 30J, 30K, 30L, 30M, 30N, 30O, 30P oraz działań faktycznych i prawnych zmierzających do zmian w aktualnym układzie osiedla powodujących, iż droga wewnętrzna będzie służyła do komunikacji dla innych niż obecnie znajdujących się na osiedlu 16 budynków (8 bliźniaków) zlokalizowanych w Ł. przy ul. (...) pod numerami 30, 30A, 30B, 30C, 30D, 30F, 30H, 30I, 30J, 30K, 30L, 30M, 30N, 30O, 30P.
Zgodzić należy się z Sadem Rejonowym, że oba powyższe roszczenia są niewykonalne w rozumieniu przepisów o egzekucji, jako że pozostają niedookreślone (są zbyt ogólne). Uwzględnieniu podlegać mogą jedynie roszczenia negatoryjne sprecyzowane co do wskazania konkretnych działań jakich pozwany mógłby się dopuścić jako naruszyciel. Nie wiadomo bowiem jakie działania faktyczne i prawne miałaby skutkować naruszeniem uprawnień współwłaścicielskich powodów. Słusznie zauważył Sąd Rejonowy, ze uwzględnienie żądania we wskazanym kształcie prowadziłoby do sytuacji, w której każdorazowe podejrzenie jakiegoś działania pozwanego musiałoby podlegać ocenie organu egzekucyjnego w kontekście celu podejmowanego działania. Co więcej uwzględnienie powództwa w pełnym kształcie, pozbawiłoby pozwanego de facto prawa do współposiadania, a także prawa do zbycia udziału. Należy mieć bowiem na względzie, iż działanie prawne polegające na zbyciu całego jego udziału we współwłasności przedmiotowej nieruchomości (lub części tego udziału) mogłoby już być postrzegane jako zmierzające do osiągnięcia celu jakim byłoby wykorzystania nieruchomości będącej przedmiotem współwłasności powodów i pozwanego jako stałej i wyłącznej wewnętrznej drogi komunikacyjnej dla nieruchomości sąsiedniej. Co więcej, pozwany ma prawo do zbywania swojego udziału bez względu na to jaką pobudką się w tym zakresie kieruje. Jednocześnie zakazanie pozwanemu podejmowania wszelkich działań prawnych w zakresie zaproponowanym przez powodów, prowadziłoby do sytuacji, w której pozwany potencjalnie nie mógłby inicjować postępowań administracyjnych i sądowych w zakresie nieruchomości wspólnej, gdyż nadal mogłyby one być oceniane jako zmierzające do wykorzystania nieruchomości wspólnej jako drogi wewnętrznej dla sąsiedniej działki. W związku z tym tak sformułowane roszczenia powodów nie mogły się ostać. Pozostaje przy tym nadal aktualna uwaga, iż uwzględnienie tak sformułowanego żądania, pozbawiłoby pozwanego prawa do choćby jednorazowego wejścia na teren nieruchomości wspólnej. Nie zmienia tej konkluzji kosmetyczna zmiana żądania w tym zakresie i podkreślenie, że chodzi o wykorzystanie nieruchomości jako stałej i wyłącznej wewnętrznej drogi komunikacyjnej, bowiem cokolwiek by pozwany na przedmiotowej nieruchomości zrobił, choćby jednokrotnie już podlegałoby ocenie przez pryzmat zakładanego celu. Jednorazowe czynności mogą bowiem prowadzić do stałych skutków. Godzi się również zauważyć, iż do realizacji zamierzeń oddalonych roszczeń powodów w ich kształcie wystarczy z pewnością uwzględniona część żądania. Dodatkowo, mimo zapadłego rozstrzygnięcia, nie można wykluczyć, iż zarówno pozwany, jak i współwłaściciele nieruchomości sąsiedniej będą mogli wystąpić z roszczeniem np. o ustanowienie służebności drogi koniecznej na nieruchomości powodów, zaś uwzględnienie roszczeń wskazanych powyżej rodziłoby uzasadnione wątpliwości co do możliwości skorzystania przez nich z przysługującego im z mocy art. 145 kc uprawnienia.
Mając powyższe na uwadze słusznie Sąd Rejonowy oddalił roszczenie powodów w powyższym zakresie, zaś również ich apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie i podlegała oddaleniu z mocy art. 385 kpc.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. znosząc je wzajemnie pomiędzy stronami.