Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt V P 292/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

4 listopada 2025roku

Sąd Rejonowy w Rybniku, V Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Wiesław Jakubiec

Ławnicy: Irena Procek, Barbara Zawadzka

Protokolant : osobiście

po rozpoznaniu 4 listopada 2025 roku w Rybniku

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa M. M.

przeciwko T. M.

o ustalenie istnienia stosunku pracy oraz wynagrodzenie

1. oddala powództwo;

2. odstępuje od obciążania powódki kosztami postępowania.

Wiesław Jakubiec

Irena Procek Barbara Zawadzka

Sygn. akt V P 292/24

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 15 lipca 2024 roku powódka M. M. wniosła o ustalenie stosunku pracy z pozwanym na czas nieokreślony oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu wskazała, że od 1 sierpnia 2018 roku świadczyła umowę o pracę na czas nieokreślony na rzecz pozwanego. W dniu 9 maja 2024 roku wysłała do pracodawcy pismo z prośbą o przerwanie urlopu wychowawczego zachowując ustawowy termin 30 dni. W dniu 7 czerwca 2024 roku pracodawca otrzymał zwolnienie lekarskie ciążowe powódki, gdyż podupadła na zdrowiu. W dniu 11 czerwca 2024 roku powódka otrzymała pismo od pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę. Powódka wskazała, że po otrzymaniu wniosku o urlop wychowawczy została zaproszona do siedziby pracodawcy, a tam była zastraszana wypowiedzeniem umowy na podstawie art. 52 kodeksu pracy. Powódka twierdzi, że pracodawca wykorzystując położenie powódki (ciąża) zmusił ją do złożenia oświadczenia o rozwiązaniu stosunku pracy w dniu 13.09.2022 r. Wskazała, że nigdy nie złożyłaby takiego oświadczenia o żądanej treści, gdyby nie groźba, że nie będzie mogła opuścić biura bez złożenia tego oświadczenia oraz groźby wytoczenia procesu za szkodę. Wskazała, że uchyliła się od przedmiotowego oświadczenia poprzez oświadczenie z dnia 1.07.2024 r. Co więcej, powódka w trakcie otrzymania oświadczenia o rozwiązaniu z nią stosunku pracy przebywała na świadczeniach rodzicielskich, wobec czego pracodawca rozwiązał z nią umowę bezprawnie, a jednocześnie powołując się na jej oświadczenie , które rzekomo miałoby się spełnić po dwóch latach.

vide: pozew k. 4-7,

W odpowiedzi pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Pozwany wskazał, że w dniu 13.09.2022 roku doszło do rozmowy z powódka, lecz dotyczyła ona tylko dotychczasowego przebiegu pracy powódki. Zaprzeczył jakoby w trakcie tego spotkania były stosowane jakieś groźby czy zastraszanie. Wskazał, że swoje zastrzeżenia powódka złożyła dopiero wtedy, kiedy zaistniały przesłanki do rozwiązania z nią umowy o pracę.

vide: odpowiedź na pozew k. 31-33,

Pismem z dnia 22 stycznia 2025 roku, powódka rozszerzyła żądanie, wskazując, że wobec tego, że w momencie rozwiązania z nią umowy o pracę była w ciąży, dochodzi ona wynagrodzenia o pracę za czas pozostawania bez pracy tj. 34.342 zł.

vide: pismo k. 53,

Pismem z dnia 15 lipca 2025 roku, powódka zmodyfikowała swoje wczesniejsze żądanie, wskazując, że wobec tego, że w momencie rozwiązania z nią umowy o pracę była w ciąży, dochodzi ona wynagrodzenia o pracę za czas pozostawania bez pracy tj. 62.338 zł.

vide: pismo k. 122,

Sąd ustalił, co następuje:

Powódka M. M. była zatrudniona u T. M. prowadzącego Biuro (...) na podstawie umowy o pracę zawartej w dniu 1 sierpnia 2018 roku, w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku pracownika biurowego.

E. M. (1) jest żoną pozwanego i pomaga mu prowadzić biuro.

Średnie miesięczne wynagrodzenie powódki obliczone jak za ekwiwalent za urlop za rok 2024 rok wynosiło do 30.06.2024 – 4242 zł brutto, do 01.07.2024 r. – 4300 zł brutto.

W trakcie zatrudnienia powódka zachodziła w kolejne ciąże i korzystała z urlopów wychowawczych oraz świadczeń rodzicielskich. Od 2018 roku do czasu rozwiązania umowy powódka faktycznie przepracowała u pozwanego tylko ponad rok. W 2019 roku poszła na pierwsze zwolnienie lekarskie w związku z ciążą, a potem już nie wróciła do pracy z uwagi na kolejne ciąże.

Pismem z dnia 6 września 2022 roku powódka składała wniosek o udzielenie urlopu wychowawczego na syna A. M., urlop ten miał przypaść zaraz po tym jak wykorzysta zaległy urlopu wypoczynkowego (za okres 3 lat).

W dniu 13 września 2022 roku odbyło się w siedzibie pracodawcy spotkanie na którym byli obecni T. M., E. M. (1) i M. M.. Pracodawca zorganizował to spotkanie by dowiedzieć się jakie plany zawodowe ma powódka, gdyż upływał długotrwały okres jej nieobecności w pracy. Pracodawca nie uprzedzał o temacie rozmowy. Pracodawca pytał na tym spotkaniu powódkę, czy zamierza wracać do pracy, ale powódka z uwagi na posiadanie 4 dzieci, powtarzała, że chce skorzystać z urlopu wychowawczego i ostateczne wskazała też, że z uwagi na liczne obowiązki przy dzieciach nie zamierza już do tej pracy wracać.

Na spotkaniu w dniu 13 września 2022 roku powódka złożyła oświadczenie o wypowiedzeniu stosunku pracy w sposób natychmiastowy bez zachowania okresu wypowiedzenia w następnym dniu po zakończeniu urlopu wychowawczego na syna A. M. tj. po 2 latach urlopu wychowawczego. W czasie spotkania powódka, miała możliwość swobodnego wypowiedzenia się oraz miała dostęp do telefonu. Drzwi biura nie były zamknięte na klucz.

Po spotkaniu powódka płakała, gdyż atmosfera podczas spotkania była niemiła, a powódka czuła się poddana presji ze strony pracodawcy. Powódka skorzystała z pomocy profesjonalnego pełnomocnika, który wskazał jej, że złożone oświadczenie jest nieważne i żeby się nim nie przejmowała.

Na urlopie wychowawczym powódka zaszła w kolejną ciążę, i miała w trakcie jej trwania problemy z kręgosłupem. Dowiedziała się od pracownika ZUS że najlepiej będzie jeśli zrezygnuje z urlopu wychowawczego z wyprzedzeniem 30- dniowym i wtedy przejdzie na zwolnienie lekarskie.

Pismem z dnia 9 maja 2024 roku powódka złożyła oświadczenie o rezygnacji z urlopu wychowawczego jednocześnie informując, iż chciałaby podjąć pracę w dniu 10 czerwca 2024r.

W dniu 7 czerwca 2024 roku powódka przesłała pozwanemu zaświadczenie, że jest w ciąży.

W odpowiedzi na powyższe pracodawca poinformował, że nie zamierza zawierać z powódką nowej umowy o pracę, a z uwagi na złożone oświadczenie z dnia 13.09.2022 roku umowa o pracę uległa rozwiązaniu z dniem zakończenia urlopu wychowawczego na syna A. M.. Pismo zostało doręczone powódce w dniu 3.07.2024r.

Pismem z dnia 1 lipca 2024 roku powódka złożyła pozwanemu oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego w dniu 13.09.2022 roku pod wpływem groźby oraz wezwała go o do dopuszczenia do pracy. W piśmie wskazała, że podczas rozmowy została zastraszona oraz wystosowano wobec niej groźby wszczęcia postępowania karnego. Nadto, przywoływała, że jeżeli nie podpisze oświadczenia o rozwiązaniu stosunku pracy z momentem wykorzystania urlopu wychowawczego ze skutkiem natychmiastowym to nie zostanie wypuszczona z biura i nie otrzyma urlopu wychowawczego, o który wnioskowała. Wskazała, że podpisała oświadczenie wyłącznie pod wpływem gróźb.

W odpowiedzi na ww. pismo pracodawca poinformował, że oświadczenie jest nieuzasadnione, albowiem stosunek pracy między stronami ustał w dniu 8.06.2024 r.

Inne pracownice zatrudnione u pozwanego również zachodziły w ciąże. Pracodawca z tego powodu nigdy nie traktował gorzej takich pracownic, nie wyśmiewał ich. Pracodawca umożliwiał pracownicom korzystanie ze świadczeń rodzicielskich i zgadzał się na krótsze godziny pracy po ich powrocie z ww. świadczeń.

Pozwany był poddawany kontroli PIP w okresie od 1.08.2018 -15.07.2024. Kontrole nie wykazały nieprawidłowości w zakresie rozliczania czasu pracy, ewidencjonowania i wypłaty wynagrodzenia.

Dowód: w aktach osobowych powódki: umowa o pracę wraz z aneksami, pismo z dnia 9.05.2024 r., pismo o rezygnacji z urlopu wychowawczego z dnia 9.05.2024, świadectwo pracy, wypowiedzenie umowy o pracę z dnia 13.09.2022, pismo pracodawcy z dnia 8.06.2024, w aktach sprawy: wniosek o udzielenie urlopu wychowawczego z dnia 6.09.2022 r. k.8, wniosek o udzielenie urlopu wypoczynkowego po urlopie macierzyńskim z dnia 6.09.2022 k. 9, potwierdzenia odbioru k. 15-16, oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych k.17-18, odpowiedź na oświadczenie wraz z potwierdzeniem odbioru k. 19-20, karta ciąży k. 23-24, zaświadczenie k. 35, zeznania świadka D. M. k. 44-45, zeznania świadka E. M. (1) k. 54, zeznania świadka E. M. (2) k. 54-55, korespondencja sms k. 61-95, zeznania świadka T. Z. k.104, przesłuchanie powódki k. 123-124, przesłuchanie pozwanego k. 124, dokumentacja kontrolna PIP k. 136-339,

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w postaci w/w dokumentów, których prawdziwości strony nie kwestionowały, a także w oparciu o zeznania świadków i co do zasady przesłuchanie powódki i pozwanego.

Co do zasady zeznania świadków Sąd ocenił jako wiarygodne. Zeznania E. M. (1) pozwalały na ustalenie, w jakiej atmosferze przebiegała atmosfera spotkania w dniu 13.09.2022 r., z kolei zeznania świadka E. M. (2) i T. Z. nie potwierdziły wrogiego, złego, uprzedzonego stosunku pozwanego względem powódki. Nie potwierdziły również, żeby pracodawca robił pracownicom jakiekolwiek problemy w związku z usprawiedliwionymi nieobecnościami w pracy spowodowanymi ciążą i macierzyństwem.

Sąd nie dał wiary świadkowi D. M., w zakresie jakim twierdził, iż powódkę przymuszono do podpisania dokumentu, że jej grożono. Świadek nie był obecny przy tym spotkaniu i swoje twierdzenia opierał tylko na słowach powódki, a jej twierdzenia były nielogiczne i sprzeczne z okolicznościami sprawy. Niewątpliwie powódka znalazła się wtedy w wymuszonej sytuacji ale nie było przeszkód aby opuściła miejsce spotkania lub aby skontaktował się z kimś telefonicznie. Powódka wskazywała później, że zastraszono ją tym że nie udzielony jej zostanie urlop wychowawczy (choć pracodawca nie mógł odmówić) i, że grożono jej jakimś postępowaniem karnym (choć nie umiał sprecyzować o jaki jej czyn miałoby chodzić). Sama niemiła, nieprzyjazna atmosfera nie może uzasadniać twierdzenia, że zastosowana została bezprawna groźba. Do czasu otrzymania świadectwa pracy powódka nie podjęła żadnych aktywności celem uchylenia się od złożonego oświadczenia, choć bezsprzecznie miała świadomość tego co sporządziła i podpisała. Zeznania pozwanego co do zasady Sąd ocenił jako wiarygodne.

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 32 § 1 kp każda ze stron może rozwiązać umowę o pracę za wypowiedzeniem.

Zgodnie z art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez Sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny.

Istnienie interesu prawnego stanowi przesłankę merytoryczną rozstrzygnięcia, którą sąd powinien badać w każdym stanie sprawy i z urzędu. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 25 czerwca 2015 r. III APa 12/15 LEX nr 1781890.

Interes prawny powoda w ubieganiu się o wydanie rozstrzygnięcia ustalającego prawo lub stosunek prawny powinien być badany w granicach wyznaczonych potrzebą udzielenia mu żądanej ochrony i wyprzedzać badanie istnienia prawa (stosunku prawnego) objętego jego twierdzeniami o podstawie faktycznej powództwa. Na gruncie art. 189 k.p.c. interes prawny rozumiany jest jako wykazanie potrzeby udzielenia ochrony sferze prawnej powoda, którą to ochronę może on uzyskać przez samo ustalenie stosunku prawnego lub prawa. (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2015 r. III CSK 372/14 LEX nr 1745578.) Interes prawny, o jakim mowa w art. 189 k.p.c. należy rozpatrywać w sferze oceny prawnej, a nie na płaszczyźnie ustaleń faktycznych. Bez wątpienia określone fakty mogą wskazywać na istnienie interesu prawnego, ale sam interes prawny jest kategorią prawną, a nie faktyczną. (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 28 kwietnia 2015 r. VI ACa 934/14 LEX nr 1711583) Przepis art. 189 k.p.c. zezwala na poczynienie ustalenia co do prawa lub stosunku prawnego, a nie faktu, nawet jeśli fakt ten ma doniosłość prawną. (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 31 marca 2015 r. V ACa 712/14 LEX nr 1668597)

Interes prawny istnieje wówczas, gdy występuje stan niepewności co do istnienia stosunku prawnego lub prawa, a wynik postępowania doprowadzi do usunięcia tej niejasności i zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, definitywnie kończąc trwający spór albo prewencyjnie zapobiegając powstaniu takiego sporu w przyszłości (wyrok SN z dnia 20 maja 2011 roku, II PK 295/10, Lex nr 898699, wyrok SN z dnia 7 kwietnia 2010 roku, II PK 342/09, Lex nr 585783).

Z ugruntowanego już obecnie orzecznictwa jasno wynika że pracownik ma interes prawny w ustaleniu istnienia stosunku pracy choćby z tego powodu, że ustalenie takie warunkuje prawo do niektórych bieżących i przyszłych świadczeń z ubezpieczeń społecznych, a także rzutuje, poprzez konstrukcję stażu ubezpieczenia, na ich wysokość (wyrok SN z 2.06.2006 r., I PK 250/05, M. P. Pr. 2006/9/491, zob. też wyrok SN z 5.12.2002 r., I PKN 629/01, OSNP 2004/11/194, wyrok SN z 29.03.2001 r., I PKN 333/00, OSNP 2003/1/12).

W szczególności zaś uchylający się od skutków prawnych swego oświadczenia woli pracownik może domagać się ustalenia dalszego istnienia stosunku pracy, dopuszczenia do pracy lub zasądzenia wynagrodzenia za czas gotowości do pracy. (Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 5 czerwca 2014 r. I PK 311/13 Legalis numer 1162499).

Zgodnie z art. 88 § 1 k.c. uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli, które zostało złożone innej osobie pod wpływem błędu lub groźby, następuje przez oświadczenie złożone tej osobie na piśmie. Uprawnienie do uchylenia się wygasa: w razie błędu - z upływem roku od jego wykrycia, a w razie groźby - z upływem roku od chwili, kiedy stan obawy ustał

Zgodnie z art. 84 § 1 k.c. w razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć; ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej. Można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny) – art. 84 § 2 k.c. Z kolei w myśl art. 87 k.c. kto złożył oświadczenie woli pod wpływem bezprawnej groźby drugiej strony lub osoby trzeciej, ten może uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia, jeżeli z okoliczności wynika, że mógł się obawiać, iż jemu samemu lub innej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe. Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli, które zostało złożone innej osobie pod wpływem błędu lub groźby, następuje przez oświadczenie złożone tej osobie na piśmie (art. 88 § 1 k.c.). Powyższe przepisy znajdują zastosowanie w niniejszej sprawie na mocy odesłania zawartego w art. 300 k.p.

Zgodnie z art. 88 § 1 i 2 kp uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli, które zostało złożone innej osobie pod wpływem błędu lub groźby, następuje przez oświadczenie złożone tej osobie na piśmie. Uprawnienie do uchylenia się wygasa: w razie błędu - z upływem roku od jego wykrycia, a w razie groźby - z upływem roku od chwili, kiedy stan obawy ustał.

Określony w art. 88 § 2 k.c. termin uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu lub groźby nie ma charakteru terminu przedawnienia, lecz jest terminem prawa materialnego, którego upływ wywołuje inne skutki niż upływ terminu przedawnienia (utratę uprawnienia, a nie możliwość uchylenia się od spełnienia świadczenia) (por. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 20 maja 2015 roku sygn. I ACa 163/15).

Oznacza to, że w przypadku skutecznego złożenia przez pracownika oświadczenia o uchyleniu się od skutków złożonego pod wpływem błędu oświadczenia woli o rozwiązaniu stosunku pracy na mocy porozumienia stron, pracownikowi przysługuje roszczenie o ustalenie istnienia stosunku pracy na podstawie art. 189 k.p.c.

Warunkiem przystąpienia do oceny czy powództwo podlega uwzględnieniu w niniejszej sprawie powinna być analiza skuteczności oświadczenia woli powódki o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pozwanemu w wyniku wypowiedzenia umowy o pracę z dnia 13 lipca 2024 roku. Powódka twierdziła, że oświadczenie to złożyła pod wpływem groźby.

Na wstępie rozważań należało wskazać, że roczny termin do uchylenia się od skutków oświadczenia z dnia 13.09.2024 roku nie został przez powódkę zachowany. Powódka winna była złożyć oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych w terminie roku od „ustania stanu obawy”. W ocenie Sądu stan obawy ustaje, kiedy zniknie źródło groźby, przy czym stan obawy musi być uzasadniony okolicznościami, a nie jedynie subiektywnym lękiem osoby składającej oświadczenie. Powódka twierdzi, że stan obawy dotyczył przede wszystkim możliwości użycia oświadczenia do rozwiązania umowy o pracę, dlatego stan obawy w jej ocenie winien był ustać z dniem rozwiązania stosunku pracy tj. 8.06.2024 r. Tymczasem, wskazać należało, że stan obawy przestaje istnieć z momentem oddalenia się od osoby grożącej, i przywrócenia możliwości swobodnego działania bez presji. Ewentualna groźba, na którą się powołuje powódka mogła jedynie zagrażać jej w trakcie spotkania, nie po wyjściu z niego. Od czasu opuszczenia biura powódka miała możliwość skonsultowania sprawy z prawnikiem, zgłoszenia sprawy do PIP, złożenia pisma o uchyleniu się od skutków prawnych czy też zawiadomienia policji, czego nie uczyniła. Skoro powódka złożyła oświadczenie w dniu 13.09.2022 roku, a uchylenie od skutków prawnych nastąpiło 1.07.2024 roku, to roczny termin został przekroczony. Jednocześnie, mimo przekroczenia terminu, powódka nie skorzystała z uprawnienia wynikającego z art. 168 kpc i nie wniosła o przywrócenie terminu do uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli zawartego pod wpływem groźby. Powyższe w konsekwencji prowadzi do tego, iż złożone przez nią oświadczenie o rozwiązaniu umowy należy uznać za skuteczne, a zatem jej roszczenia są bezzasadne.

Gdyby nawet hipotetycznie przyjąć że powódka złożyła w/w oświadczenie w terminie powództwo również podlegałoby oddaleniu.

Groźba oznacza działanie celowe, skierowane na osiągnięcie zamierzonego przez grożącego celu, a mianowicie na uzyskanie oświadczenia woli określonej treści. Kodeks cywilny nie definiuje samego pojęcia groźby bezprawnej, lecz określa jedynie przesłanki, które nadają jej charakter normatywny. Są nimi: bezprawność, powaga groźby i normalny związek przyczynowy między groźbą a złożeniem oświadczenia woli określonej treści, przy czym przesłanki te muszą wystąpić łącznie. Groźba w rozumieniu powołanego przepisu, jak wyżej wskazano, jest zawsze działaniem celowym, skierowanym na zmuszenie zagrożonego, wbrew jego woli, do złożenia określonego oświadczenia. Zmuszenie polega na tym, że grożący zapowiada spełnienie przez siebie "zła" wobec zagrożonego, jeżeli on nie złoży oświadczenia określonej treści. W literaturze cywilistycznej wskazuje się, że groźbą bezprawną może być także zapowiedź wykonania prawa podmiotowego niezgodnie z jego przeznaczeniem, wyłącznie w celu spowodowania obawy u składającego oświadczenie woli, czyli groźba nadużycia prawa podmiotowego (por. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 2 października 2020 roku sygn. I ACa 731/19). Zaistniały stan obawy musi dotyczyć poważnego niebezpieczeństwa osobistego lub majątkowego dla składającego oświadczenie woli albo dla innej osoby. Wynika on z zapowiedzi spowodowania owego zła przez autora groźby, która stwarza dla zagrożonego sytuację przymusową w tym sensie, że staje on przed alternatywą: albo dokona żądanej czynności prawnej, albo narazi się na realizację stanu rzeczy określonego w groźbie (M. Gutowski [w:] Kodeks cywilny, t. 1, red. M. Gutowski, 2018, kom. do art. 83). W sprawach z zakresu prawa pracy warunkiem koniecznym do uznania możliwości uchylenia się na podstawie art. 87 k.c. w związku z art. 300 k.p. od skutków prawnych oświadczenia woli w przypadku przekazania przez pracodawcę pracownikowi informacji o zamiarze jednostronnego rozwiązania z nim stosunku pracy (np. bez wypowiedzenia) jest wyraźny zamiar i rzeczywisty cel pracodawcy skłonienia pracownika wbrew jego chęci (poprzez tę informację i określony sposób jej prezentacji) do wyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy na mocy porozumienia stron, co z uwagi na wymuszający charakter zachowania się pracodawcy może być jednocześnie ocenione, jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5.06.2014 r., I PK 311/13; postanowienie Sądu Najwyższego z 20.09.2023 r., III PSK 92/22).

Sąd Najwyższy wielokrotnie wypowiadał się na temat wad oświadczeń woli dotyczących rozwiązania stosunku pracy. W wyroku z dnia 22 stycznia 2004 r. (I PK 199/03, OSNP 2004 nr 2, poz. 384) wyraził pogląd, że zastosowanie art. 87 k.c. w związku z art. 300 k.p. możliwe byłoby wtedy, gdyby celem pracodawcy było wymuszenie na pracowniku określonego oświadczenia woli. Podejmowanie decyzji w warunkach presji nie oznacza jeszcze, że presja ta była równoznaczna z celem pracodawcy polegającym na dążeniu do wymuszenia zgody na rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron. Stanowisko to Sąd Najwyższy potwierdził w późniejszym wyroku z dnia 5 czerwca 2014 r. sygn. I PK 311/13, w którym wskazał, że nie można stawiać znaku równości między poinformowaniem pracownika o zamiarze rozwiązania z nim stosunku pracy a groźbą bezprawną. Nawet, jeżeli pracownik podejmował decyzję w warunkach presji, nie musi to oznaczać, że presja ta była równoznaczna z zamiarem pracodawcy polegającym na wymuszeniu na pracowniku zgody na rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron. Sam fakt poinformowania pracownika o zamiarze rozwiązania z nim stosunku pracy nie jest groźbą bezprawną (podobnie postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 lipca 2014 r., II PK 48/14).

Uwzględniając zatem powyższe wskazania należało stwierdzić, że oświadczenie powódki nie było dotknięte omawianą wadą. Wskazać należy, że spotkanie w dniu 13.09.2022 r odbyło się po tym, kiedy powódka poinformowała pracodawcę, że nie zamierza wracać do pracy, lecz chce skorzystać ze swojego prawa do urlopu wychowawczego. Trudno dziwić się pracodawcy, że w sytuacji kiedy powódka, od 2019 roku faktycznie dla niego nie pracująca (a tylko korzystająca z wszelkiego rodzaju uprawnień pracowniczych, zwolnień, urlopów przysługujących rodzicom) złożyła wniosek o kolejny urlop wychowawczy, pracodawca wezwał ją na spotkanie celem ustalenia dalszych planów współpracy na przyszłość. Jak wynikało z zeznań świadka E. M. (1) spotkanie miało charakter informacyjny, a powódka została zapytana czy zamierza wrócić do pracy. Powódka zadeklarowała, że nie zamierza do pracy wracać, gdyż będzie zajmowała się dziećmi. Powódce zależało na skorzystaniu z urlopu wychowawczego.

Z zebranego materiału nie wynika, aby powódka podpisała oświadczenie o wypowiedzeniu umowy pod wpływem groźby bezprawnej. Przede wszystkim powódka nie skonkretyzowała jaka groźba sprawiła, że podpisała ona oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę. Z zeznań powódki wynikało, że pozwany sugerował, że wytoczy jej powództwo o naprawienie szkody czy jakies postępowanie karne, jednakże jeżeli ku temu istniały przesłanki to zachowania pracodawcy nie można było uznać za bezprawne. Powódka nie wskazała, czym dokładnie groził jej powód, więc nieweryfikowalne w sprawie było, czy ta groźba miała charakter bezprawny. Powódka nie wskazała, co takiego mogło się wydarzyć jeśli nie podpisze oświadczenia. Jeśli to miałyby być groźby, które wywołały u powódki obawy, to dlaczego nie złożyła zawiadomienia na Policji na pozwanego lub dlaczego chciała wracać do pozwanego do pracy. Jeśli powódka obawiała się samej utraty pracy, to właśnie paradoksalnie doszło do tego w momencie podpisania owego oświadczenia. Powódka jest osobą dorosłą i potrafi przewidywać skutki swoich decyzji. Powódka nie wskazywała również na to, by groziła jej jakaś przemoc fizyczna ze strony pracodawcy. Zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że powódka nie musiała sporządzać i podpisać przedmiotowego oświadczenia. Mogła zakończyć spotkanie i wyjść. Sam fakt, że atmosfera spotkania mogła być napięta, niekomfortowa, pod presją jeszcze nie oznacza, że powódka podpisywała oświadczenie pod wpływem groźby bezprawnej w rozumieniu art. 87 kc. To nie był jej pierwszy wniosek o urlop wychowawczy, więc powódka wiedziała, że pracodawca nie może jej odmówić jego udzielania i nie mogła to być przyczyna jej obaw. Jeśli nie miała sobie nic do zarzucenia, to również nie musiała obawiać się oskarżeń pracodawcy o jakieś czyny. Nie może stanowić uzasadnienia dla stanowiska powódki okoliczność, że w niedługim czasie po przedmiotowym spotkaniu udała się na wizytę do profesjonalnego pełnomocnika i on ją uspokoił twierdząc, że złożone przez nią oświadczenie jest nieważne.

Skoro więc powódka nie uchyliła się od skutków swojego oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę w dniu 13.09.2022 r., to oświadczenie to pozostawało w mocy i wywoływało wszelkie skutki prawne. Dlatego należało uznać, że stosunek pracy uległ rozwiązaniu po zakończonym urlopie wychowawczym. Wypowiedzenie pod kątem formalnym należało uznać za skuteczne, zawierało bowiem termin zakończenia stosunku pracy, może nie określony co do dnia, lecz uzależniony od zdarzenia przyszłego i pewnego. Przyjęty w tym oświadczeniu termin zakończenia stosunku pracy został zaakceptowany przez obie strony w dniu jego podpisania.

Na marginesie należało wskazać, że pozwany słusznie wskazał, że prywatne poglądy pozwanego, na które powoływała się powódka w dostarczonej korespondencji sms, nie miały znaczenia dla oceny niniejszej sprawy, której przedmiotem było ustalenie istnienia stosunku pracy oraz wypłata wynagrodzenia.

W konsekwencji nieuwzględnienia żądania ustalenia istnienia stosunku pracy między stronami, żądanie zapłaty wynagrodzenia za okres pozostawania bez pracy wynikające z art. 57 kp również podlegało oddaleniu.

Mając na uwadze powyższe, Sąd w pkt 1 wyroku powództwo oddalił.

W pkt 2 wyroku Sąd, na podstawie art. 102 k.p.c., odstąpił od obciążenia powódki kosztami zastępstwa procesowego należnymi stronie pozwanej. Jak wskazuje się w judykaturze, skorzystanie przez Sąd z przepisu art. 102 k.p.c. w zakresie rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu jest suwerennym uprawnieniem jurysdykcyjnym Sądu orzekającego i tylko do jego oceny należy przesądzenie, czy wystąpił szczególnie uzasadniony wypadek, który uzasadnia odstąpienie, a jeśli tak to, w jakim zakresie, od generalnej zasady obciążenia kosztami procesu strony przegrywającej spór. Zatem ustalenie czy w danych okolicznościach zachodzą "wypadki szczególnie uzasadnione", o których mowa w art. 102 k.p.c., ustawodawca pozostawia swobodnej ocenie Sądu (vide: post. SN z 26.01.2007r., V CSK 292/06, Lex nr 232807).

W niniejszej sprawie Sąd wziął pod uwagę fakt, że powódka nie osiąga aktualnie żadnych dochodów z tytułu wynagrodzenia za pracę, a ma wraz z mężem mają na utrzymaniu piątkę małoletnich dzieci. Nadto sprawa miała charakter skomplikowany, wymagający przeprowadzenia dogłębnego postępowania dowodowego, a powódka nie przedłużała postępowanie ponad miarę.

Sędzia Wiesław Jakubiec