Sygn. akt I ACa 1761/22
Dnia 8 stycznia 2026 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Marek Boniecki
Protokolant: Jakub Zieliński
po rozpoznaniu w dniu 11 grudnia 2025 r. w Krakowie na rozprawie
sprawy z powództwa I. Ż.
przeciwko (...) Bank (...) S.A. we W.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 17 sierpnia 2022 r. sygn. akt I C 1556/22
1. uchyla zaskarżony wyrok w punkcie II (drugim) co do kwoty 105.030,89 zł (sto pięć tysięcy trzydzieści złotych i osiemdziesiąt dziewięć groszy) oraz odsetek ustawowych za opóźnienie od tej kwoty od 7 listopada 2025 r. do dnia zapłaty i umarza postępowanie w tym zakresie;
2. oddala apelację w pozostałej części;
3. zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, kwotę 4050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
Sygn. akt I ACa 1761/22
Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie
z 8 stycznia 2026 r.
Wyrokiem z 17 sierpnia 2022 r. Sąd Okręgowy w Krakowie: I. ustalił, że umowa kredytu nr (...) z 19 października 2007 r. zawarta pomiędzy powódką I. Ż. oraz pozwanym (...) Bank (...) S.A. z siedzibą we W. jako następcą prawnym (...) Bank S.A. z siedzibą we W. - jest nieważna; II. zasądził od pozwanego na rzecz powódki 119 438,35 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia od 16 kwietnia 2022r. do dnia zapłaty; III. zasądził od pozwanego na rzecz powódki 6.417 zł z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Sąd pierwszej instancji poczynił ustalenia faktyczne zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku na kartach 168-170.
Wyrok powyższy w całości zaskarżył apelacją pozwany, wnosząc o jego uchylenie
i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie zmianę poprzez oddalenie powództwa. Wniósł także z przywołaniem art. 380 k.p.c. o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, zeznań świadków: M. S., P. M., A. P., A. S. i M. J. (1) oraz przesłuchania stron.
Pozwany w wywiedzionym środku odwoławczym, zalegającym na k. 192-217 akt sprawy, podniósł szereg zarzutów natury procesowej i materialnoprawnej.
Strona powodowa wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Pismem z dnia 10 grudnia 2025 r. powódka cofnęła pozew bez zrzeczenia się roszczenia w zakresie kwoty 105.030,89 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 7 listopada 2025 r. do dnia zapłaty, w związku ze złożonym przez pozwanego pozaprocesowym oświadczeniem
o potrąceniu wzajemnych wierzytelności. Na rozprawie apelacyjnej powódka zmodyfikowała swoje oświadczenie o cofnięciu pozwu, cofając go w ww. zakresie ze zrzeczeniem się roszczenia (k. 314 v., 00:11;04).
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Wobec częściowego cofnięcia pozwu ze zrzeczeniem się roszczenia oraz niestwierdzenia negatywnych przesłanek tej czynności procesowej, wskazanych w art. 203 §4 k.p.c., Sąd Apelacyjny postanowił uchylić wyrok Sądu pierwszej instancji w relewantnym zakresie i umorzyć postępowanie na podst. art. 386 §3 k.p.c. w zw. z art. 355 k.p.c. (pkt 1 formuły sentencji wyroku).
W pozostałej części apelacja nie zasługuje na uwzględnienie.
Sąd pierwszej instancji prawidłowo, z poszanowaniem reguł wyrażonych w przepisie art. 233 §1 k.p.c. ustalił stan faktyczny sprawy, co sprawiło, że Sąd Apelacyjny przyjął go za własny.
Nie zasługiwał na uwzględnienie najdalej idący zarzut nierozpoznania istoty sprawy. W badanym przypadku dla istoty tej nie miało znaczenia, czy strony łączyła umowa kredytu indeksowanego czy denominowanego, albowiem trafnie wytknięte przez Sąd Okręgowy wady postanowień umownych wykluczały możliwość uznania umowy za ważną niezależnie od tego, który ze wskazanych przez skarżącego rodzajów umowy kredytowej strony zawarły. Niesłusznie przy tym skarżący uznał, co znalazło też odzwierciedlenie w relewantnym zarzucie obrazy prawa materialnego, że umowa kredytu denominowanego jest rodzajem kredytu walutowego. Z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje (w różnych rolach) waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Z kolei w kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r. I CSK 556/18).
O nierozpoznaniu istoty sprawy nie może świadczyć także omyłkowe powołanie się na niewystępujące w materiale dowodowym publikacje, ekspertyzy czy opinie prawne, w sytuacji gdy uwaga w tym zakresie miała charakter marginalny i w żaden sposób nie wpływała na ocenę pozostałego materiału dowodowego.
Nie doszło do uchybienia wskazanym w apelacji przepisom, poprzez oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków. Okoliczności zasad finansowania kredytów denominowanych przez poprzednika prawnego pozwanego, źródeł finansowania akcji kredytowej, ryzyka ponoszonego w związku z tym przez pozwanego nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia już choćby z tego względu, że nie były znane kredytobiorcy przy podejmowaniu przez niego decyzji o zaciągnięciu kredytu. Nie niweczyły również skutków zaniechań po stronie banku w udzieleniu informacji o nieograniczonym ryzyku kursowym po stronie konsumenta. Analogicznie odnieść należało się do faktów zasad ustalania przez bank kursów kupna/sprzedaży CHF, korelacji kursów bankowych z kursami NBP czy częstotliwości ustalania tabel kursowych, które powinny wynikać wprost z przedłożonych do podpisu kredytobiorcy dokumentów, w szczególności umowy. Brak przejrzystej informacji w tym zakresie uniemożliwiał powódce świadomą akceptację warunków umowy. Całkowicie irrelewantne dla rozstrzygnięcia były: możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej czy istnienie po stronie powódki zdolności do zaciągnięcia kredytu złotowego. Żadna z nich nie zwalniała banku od obowiązku informacyjnego w przypadku zawarcia umowy kredytu denominowanego. Ponadto sama możliwość spłaty zobowiązania w walucie obcej nie sanowała wadliwości wypłaty świadczenia w walucie polskiej przy zastosowaniu niedozwolonego mechanizmu z odwołaniem się do tabel kursowych.
Odnośnie do dowodu z zeznań świadka M. J. (1) zauważyć wypada, że fakt wyboru przez powódkę kredytu denominowanego był w sprawie poza sporem. Co do pozostałych faktów, na które ww. świadek miał zostać przesłuchany, wskazać należy, że ani teza dowodowa, ani uzasadnienie odpowiedzi na pozew nie wskazywały, aby zakres informacji udzielonych powódce odbiegał od tego zobrazowanego przez zaoferowane przez strony dokumenty, w szczególności oświadczenie o ryzyku kursowym, którego podpisanie przez powódkę było niesporne.
Nie zasługiwał także na uwzględnienie zarzut związany z pominięciem dowodu z przesłuchania stron z ograniczeniem do strony powodowej.
Status powódki jako konsumenta oraz cel zawarcia umowy nie były kwestionowane przez pozwanego, a nadto wprost wynikały z treści umowy. Z kolei przyczyna, dla której powódka zdecydowała się na zawarcie umowy kredytu denominowanego była całkowicie nieistotna dla wyniku sporu. Ja wskazano wyżej, niesporne było także poinformowanie powódki o ryzyku kursowym. Fakt przekazania takich informacji wynikał z umowy oraz oświadczenia. Dla sprawy istotne jednak było, czy powódka w sposób zrozumiały pouczona została o nieograniczonym ryzyku kursowym oraz o dokładnym, weryfikowalnym sposobie ustalania wysokości wypłaty i spłaty środków z umowy kredytu, a nie to, jakie w pozwanym banku obowiązywały procedury. Z tezy dowodowej nie można jednak wyczytać, podobnie zresztą jak z samych twierdzeń strony pozwanej, że zakres poinformowania powódki był szerszy, niż wynikało to z zaoferowanych dokumentów.
Kwestia indywidualnego uzgodnienia z Bankiem postanowień umowy kredytu mogłaby mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia w sytuacji, gdyby pozwany twierdził, że uzgodnieniom takim podlegały relewantne zapisy umowne. Trudno jednak, pozostając w zgodzie z zasadami doświadczenia życiowego, w kontekście zaoferowanych przez pozwanego dowodów
z dokumentów, przyjąć, że powodom udzielona została informacja szersza czy bardziej szczegółowa od tej uwidocznionej w umowie czy oświadczeniu o zaznajomieniu o ryzyku kursowym. Wskazuje na to zresztą w sposób nie budzący wątpliwości sama apelacja,
w uzasadnieniu której Bank powoływał się na treść dokumentów, uznając je za wystarczające. Sama teza dowodowa nie wskazywała nadto, aby powodom udzielano informacji szerszych czy bardziej dokładnych od tych zawartych w podpisanych dokumentach. Przypomnienia wymaga w tym miejscu, że dowód z przesłuchania stron ma charakter subsydiarny, co wynika wprost
z brzmienia art. 299 k.p.c. W rozpoznawanej sprawie wyjaśnione zostały wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy fakty.
Sąd pierwszej instancji nie naruszył wymienionych w apelacji przepisów prawa procesowego, oddalając wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Kwestia stosowania przez pozwanego reguł rynkowych przy ustalaniu kursów wymiany walut była nieistotna dla rozstrzygnięcia. Istotne było bowiem, czy w konkretnym przypadku kredytobiorca, zważywszy na zaoferowane mu przed i przy podpisywaniu umowy informacje, mógł podjąć świadomą i racjonalną decyzję co do swojego zobowiązania i czy uzgodniono w nimi indywidualnie taki, a nie inny sposób określania wysokości wypłaty środków oraz spłat rat kredytu. Wobec braku możliwości zastąpienia postanowień abuzywnych przepisami o charakterze dyspozytywnym, o czym niżej, dowód z opinii biegłego na okoliczność hipotetycznej wysokości zobowiązania powódki był nieprzydatny dla rozstrzygnięcia. Irrelewantnym pozostawał fakt korzyści osiągniętej przez kredytobiorcę.
Nie zasługiwał za uwzględnienie zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c.
Nie było istotne dla rozstrzygnięcia, czy sposób ustalania kursów walut publikowanych w Tabeli był ustalany w sposób jednostronny przez strony pozwaną, ale to, czy istniała taka możliwość. Brak precyzyjnego przedstawienia mechanizmu przeliczania walut zawartego w tabeli, uniemożliwiał jego kontrole przez konsumenta.
W pełni zgodzić należy się tez Sądem Okręgowym, że zakres informacji udzielonych przez bank powódce przy zawieraniu umowy nie był wystarczający, o czym przekonują dokumenty zaoferowane przez obie strony w toku procesu. Zarzut pozwanego w tym zakresie ma charakter wyłącznie polemiczny i zasadza się na nieuprawnionym twierdzeniu o wystarczającej treści pouczenia zawartego w oświadczeniu czy umowie kredytowej.
Niezasadny okazał się również zarzut braku poinformowania przez Sąd o skutkach nieważności umowy, wywodzony z nieaktualnego poglądu judykatury. Ze stanowiska strony powodowej konsekwentnie zajmowanego w toku procesu nie sposób powziąć podejrzenia o braku świadomości ww. skutków.
Zaskarżony wyrok nie narusza też prawa materialnego, w tym przepisów wskazanych w treści apelacji.
Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał wskazane przez siebie zapisy umowy za abuzywne. W aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, klauzule dotyczące przeliczenia kwoty wypłaconego kredytu i spłacanych rat na walutę obcą, są kwalifikowane jako określające główne świadczenia stron (wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r., I CSK 556/18). Treść umowy i regulaminu wskazuje jednoznacznie, że przedsiębiorca – bank posługiwał się wzorcem umowy (art. 384 §1 k.c.). W tych okolicznościach ciężar wykazania indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych spoczywał na pozwanym, stosownie do art. 385 1 §4 k.c. w zw. z art. 385 1 §3 k.c. Ciężarowi temu strona ta nie sprostała. Sam fakt zaakceptowania warunków umowy, a nawet oświadczenia o wzięciu pod uwagę ryzyka kursowego nie oznacza, że relewantne postanowienia umowne były negocjowane czy nawet negocjowalne. Swoboda kredytobiorcy we wpływaniu na kształt umowy nie dotyczyła tych jej zapisów, które decydowały w danym przypadku o ważności umowy. Odesłanie do bliżej nieokreślonego kursu kupna czy sprzedaży obowiązującego w Banku świadczy o tym, że kredytodawca dysponował arbitralnością w kształtowaniu kursów walut. Pamiętać bowiem należy, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się wg stanu z chwili zawarcia umowy. Z tego punktu widzenia nie ma znaczenia fakt, że pozwany stosował mechanizmy rynkowe, a stosowane kursy miały ekonomiczne uzasadnienie. Kluczowe jest bowiem, że w samej umowie nie było wskazania, w jaki sposób ww. mechanizmy będą stosowane w odniesieniu do zobowiązania strony powodowej.
Dokonując wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG w podobnym kontekście, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. W sytuacji, w której dana klauzula zawarta w umowie kredytowej nie realizuje przytoczonych kryteriów, a zatem jest niedozwolona, umowa nie pozwala na określenie rozmiarów świadczenia banku i kredytobiorcy w oparciu o obiektywne, niezależne od żadnej stron czynniki. Postanowienia uprawniające bank do jednostronnego ustalenia kursów walut są nietransparentne, pozostawiają bowiem pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają zasadę równości stron (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22). W świetle zaprezentowanej argumentacji oraz okoliczności sprawy uznać należało, że zakwestionowane postanowienia umowne kształtowały prawa strony powodowej jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jej interesy.
Niezależnie od powyższego mieć należy na uwadze, że abuzywność umów kredytów indeksowanych i denominowanych we franku szwajcarskim nie wyczerpuje się w klauzulach kształtujących mechanizm indeksacji. Za abuzywne uznawane są też postanowienia odnoszące się do ustalonego w walucie obcej mechanizmu waloryzacji świadczeń, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta nieograniczonym ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2023 r., I CSK 4379/22). Przywołać w tym miejscu należy również pogląd wyrażony w wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 10.06.2021 r., C-776/19, w którym wskazano, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków. W rozpoznawanej sprawie nieograniczone ryzyko kursowe leżało po stronie powodowej, której status konsumenta nie budzi wątpliwości. Z kolei ryzyko Banku ograniczało się w najmniej korzystnym wariancie do wysokości wypłaconego w złotych świadczenia. Nawet gdyby Bank musiał zabezpieczyć odpowiednią sumę w walucie obcej poprzez odpowiednie operacje na rynku międzybankowym, to profesjonalny charakter oraz rozmiar prowadzonej działalności w sektorze finansów stwarzał po stronie pozwanej możliwości wykorzystania instrumentów redukujących skutki zmiany wartości waluty.
Za nietrafioną uznać należy argumentację dotyczącą możliwości utrzymania umowy po eliminacji z niej postanowień niedozwolonych. W razie stwierdzenia abuzywności postanowień umowy kredytu indeksowanego odnoszących się do sposobu określania kursu waluty obcej, umowa nie może obowiązywać w pozostałym zakresie (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 września 2022 r., I CSK 2071/22). Wiąże się to także z faktem, że zastąpienie niedozwolonego postanowienia poprzez wprowadzenie innego mechanizmu przeliczenia waluty stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy, który abuzywną klauzulę zastosował. W ocenie Sądu odwoławczego brak jest jurydycznych przeszkód do zastosowania wyżej zaprezentowanego poglądu także względem umów kredytu denominowanego.
Nie można przyjąć, że Sąd Okręgowy powinien był zastosować normy o charakterze dyspozytywnym. Za w pełni przekonujący uznać należy pogląd, zgodnie z którym art. 385 1 §2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 §3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Również TSUE co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków w umowach. Działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18).
Sąd pierwszej instancji nie naruszył także przepisów o nienależnym świadczeniu. Wobec nieważności łączącej strony umowy, nie można mówić o działaniu w ramach łączącego strony stosunku prawnego. Nie sposób przyjąć, że w okresie objętym sporem powódka miała świadomość nienależności świadczenia, szczególnie w sytuacji ciągłego utrzymywania przez stronę pozwaną, że umowa jest ważna.
Nietrafiony okazał się zarzut naruszenia art. 481 §1 k.c. w związku z art. 455 k.c.
W świetle aktualnego orzecznictwa opartego na judykaturze Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, wymagalności roszczenia nie można uzależniać od sformalizowanej odmowy utrzymania umowy zawierającej postanowienia niedozwolone (zob. wyrok TS z 7.12.2023 r., C-140/22). Za wystarczające uznane być powinno wezwanie do zapłaty, szczególnie gdy konsument powołuje się w nim na nieważność łączącej strony umowy, które w rozpoznawanej sprawie nastąpiło poprzez doręczenie odpisu pozwu.
Odnośnie do podniesionego zarzutu zatrzymania wskazać należy, że zgodnie z wyrokiem TSUE z 14 grudnia 2023 r. wydanym w sprawie C‑28/22, artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą, w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych jemu w wykonaniu tej umowy.
Nie zasługiwał także na uwzględnienie zarzut obrazy art. 498 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 499 k.c. Rację przyznać należało bowiem Sądowi Okręgowemu co do tego, że skuteczne skorzystanie z tego zarzutu wymagało uprzedniego postawienia wierzytelności banku w stan wymagalności, a dopiero w dalszej kolejności złożenia materialnego oświadczenia o potrąceniu, czego na etapie przedsądowym i pierwszoinstancyjnym zabrakło. Wnioski powyższe znajdują potwierdzenie w zachowaniu samego skarżącego, który dopiero po wydaniu wyroku przez Sąd Okręgowy prawidłowo wezwał powódkę do zapłaty, a następnie złożył oświadczenie o potrąceniu (k. 270 – 274).
Mając na uwadze przytoczoną argumentację, Sąd odwoławczy nie znalazł też podstaw do uzupełnienia materiału dowodowego w kierunku oczekiwanym przez skarżącego, albowiem zaproponowane dowody były dla rozstrzygnięcia sprawy nieistotne.
W zakresie podniesionego przez pozwanego zarzutu potrącenia Sąd Apelacyjny ustalił dodatkowo, że:
- w okresie od 5 lutego 2022 r. do 5 sierpnia 2024 r. powódka dokonała spłat rat kredytu w wysokości 28.442,63 zł (dowód: dokumenty przelewów - k. 288-303);
- pismem z 22 sierpnia 2024 r. powódka wezwała pozwanego do zapłaty ww. sumy w terminie 3 dni od otrzymania pisma, co nastąpiło 26 sierpnia 2024 r. (dowód: pismo wraz z dowodem doręczenia - k. 304-305);
- 13 września 2024 r. powódka złożyła pozwanemu oświadczenie o potrąceniu swojej wierzytelności w wysokości 29.644,83 zł z wierzytelnością pozwanego z tytułu wypłaconego kapitału; na ww. sumę złożyły się: 28.442,63 zł (tytułem spłat w okresie od 5 lutego 2022 r. do 5 sierpnia 2024 r.), 940,68 zł (uiszczonej na rzecz banku należności z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego), 261,52 zł (jako sumy odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 940,68 zł za okres od 16 kwietnia 2022 r. do 30 sierpnia 2024 r.) (dowód: pismo wraz z dowodem nadania - k. 306-307);
- pismem z 16 października 2025 r. pozwany wezwał powódkę do zapłaty kwoty 134.675 zł z tytułu zwrotu nominalnej kwoty udzielonego kredytu w terminie do 6 listopada 2025 r. (dowód: pismo wraz z pełnomocnictwem i dowodem doręczenia - k. 270-273);
- 12 listopada 2025 r. pozwany złożył powódce oświadczenie o potrąceniu ww. wierzytelności banku z wierzytelnością powódki dochodzoną w niniejszym procesie (dowód: pismo wraz z dowodem doręczenia - k. 274-275).
Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do zakwestionowania mocy dowodowej przywołanych wyżej dokumentów.
W ocenie Sądu odwoławczego oświadczenie powódki o potrąceniu wierzytelności w wysokości 29.644,83 zł z wierzytelnością pozwanego z tytułu wypłaconego kapitału było skuteczne w świetle przepisów art. 498 k.c. i art. 499 k.c. Powódka wykazała, zarówno fakt powstania wierzytelności, co istotne nie objętych niniejszym procesem, jak i ich wysokości. Nadmienić wypada, że kwota 940,68 zł objęta była pierwotnym wezwaniem do zapłaty (k. 52). W wyniku potrącenia po stronie pozwanej pozostała wierzytelność w wysokości 105.030,89 zł, a zatem jedynie w tym zakresie za skuteczne uznać należało oświadczenie o potrąceniu ze strony banku. Jako że pozwany postawił swoją wierzytelność w stan wymagalności dopiero z dniem 6 listopada 2025 r., skutek potrącenia nastąpił w tej dacie, co oznaczało, że powódka zachowała swoje roszczenie odsetkowe za okres od 16 kwietnia 2022 r. do 6 listopada 2025 r.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, w zakresie nieobjętym cofnięciem pozwu, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną.
Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, które po stronie powodowej ograniczyły się do wynagrodzenia adwokata przyjęto art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. oraz §2 pkt 6 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.). W ocenie Sądu to powódkę uznać należy za wygrywającą proces, albowiem utrzymała się w swoim żądaniu ustalenia nieważności umowy, natomiast cofnięcie pozwu było następstwem zaspokojenia roszczenia przez pozwanego po wydaniu zaskarżonego wyroku.