Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt VI Ua 5/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 stycznia 2026 roku

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący Sędzia Karolina Chudzinska

po rozpoznaniu w dniu 21 stycznia 2026r. w B.

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z odwołania P. C.

od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O.

z dnia 19 stycznia 2024 r. nr (...)

o zasiłek chorobowy

na skutek apelacji organu rentowego od wyroku Sądu Rejonowego VII Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w B. z dnia 28 listopada 2024 roku, sygn. akt VII U 189/24

oddala apelację

Sędzia Karolina Chudzinska

Sygn. akt VI Ua 5/25

UZASADNIENIE

Decyzją z dnia 19 stycznia 2024 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G. odmówił ubezpieczonemu P. C. prawa do zasiłku chorobowego z tytułu wypadku przy pracy za okres od dnia 1 stycznia 2024 roku do dnia 16 stycznia 2024 roku w wysokości 100% podstawy wymiaru. W uzasadnieniu organ rentowy wskazał, iż w dniu zdarzenia, tj. 19 października 2023 roku wnioskodawca spożywał alkohol. Potwierdzeniem tego faktu są zeznania świadków oraz badanie alkomatem, który wskazał pomiar zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu po zdarzeniu 0,15‰. W ocenie organu rentowego stan nietrzeźwości powoduje zerwanie związku z pracą, ponieważ świadczenie pracy w rozumieniu ustawy wypadkowej nie może być rozumiane jako samo przebywanie w zakładzie pracy, sama fizyczna obecność pracownika w pracy, ale pozostawanie w dyspozycji pracodawcy. Nietrzeźwość pracownika wyłącza z istoty rzeczy jego gotowość do pracy i zrywa związek z pracą, a wypadek w takiej sytuacji nie może być kwalifikowany jako wypadek przy pracy.

Z powyższą decyzją nie zgodził się P. C., który wniósł od niej odwołanie, domagając się zmiany decyzji poprzez przyznanie mu prawa do zasiłku chorobowego za ww. okres w wysokości 100% podstawy wymiaru. W uzasadnieniu odwołujący podał, że kwestionuje ustalenia organu rentowego, albowiem nie spożywał alkoholu w dniu wypadku. Ponadto protokoły zeznań świadków i protokół powypadkowy były przygotowywane poza jego obecnością i bez jego udziału.

W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o oddalanie odwołania, podtrzymując dotychczasową argumentację.

Wyrokiem z dnia 28 listopada 2024 roku, wydanym w sprawie
o sygn. akt VII U 189/24, Sąd Rejonowy w B.zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że przyznał ubezpieczonemu P. C. prawo do zasiłku chorobowego z funduszu wypadkowego za okres od dnia
1 stycznia 2024 roku do dnia 16 stycznia 2024 roku w wysokości 100% podstawy wymiaru zasiłku.

Wydając powyższe rozstrzygnięcie Sąd Rejonowy ustalił, że odwołujący P. C. zatrudniony był u płatnika składek (...) .H.U. (...) P. R. na podstawie umowy o pracę jako robotnik budowy dróg i z tego tytułu podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, w tym ubezpieczeniu wypadkowemu. W dniu 19 października 2023 roku odwołujący rozpoczął pracę o godzinie 6:30 na bazie firmy w D.. Około godziny 6:45 pojechał własnym samochodem na budowę w miejscowości B.. Na ten dzień zaplanowano m.in. układanie mieszanki mineralno-asfaltowej ( (...)), co miało rozpocząć się od godziny 11:00. W związku z tym ubezpieczony miał za zadanie dosypywanie (...) za rozkładarką oraz obrabianie studzienek. Około godziny 13:00 P. C. znajdował się przy lewej krawędzi wjazdu wraz z innym pracownikiem K. W.. P. C. podawał łopatą (...), a K. W. przy użyciu grabi rozgarniał ją. Podczas tych prac, w pewnym momencie, ubezpieczony znalazł się blisko koparki kołowej, w odległości około 60 cm i stanął do niej tyłem. Koparka była uruchomiona, a kiedy operator wykonał ruch do przodu usłyszał krzyk i natychmiast zatrzymał koparkę, wysiadł i zobaczył leżącego na nawierzchni asfaltowej P. C.. Okazało się, że tylne prawe koło koparki najechało na prawą stopę odwołującego. Obecni na miejscu robotnicy przenieśli poszkodowanego na ławkę, po czym podjęto decyzję o zawiezieniu go do szpitala w Ś. prywatnym samochodem P. G., który zapytał się odwołującego, czy spożywał tego dnia alkohol. Usłyszał odpowiedź twierdzącą, wobec czego po drodze do szpitala podjechał do swojego domu w P., aby zabrać alkomat, którym zbadał ubezpieczonego. Wynik badania na obecność alkoholu u odwołującego, przeprowadzony po
45 minutach od zdarzenia, wykazał 0,15‰ alkoholu w wydychanym powietrzu. Następnie poszkodowanego przetransportował na (...) Szpitala w Ś., gdzie rozpoznano u niego złamanie kości piętowej, łódkowatej oraz trzonów kości śródstopia i zaopatrzono gipsem podudziowym, a następnie wypisano do domu w stanie ogólnym dobrym. W wyniku zdarzenia odwołujący pozostawał niezdolny do pracy do dnia 16 stycznia 2024 roku.

Po wypadku pracodawca powołał zespół powypadkowy, który ustalił że przedmiotowe zdarzenie z dnia 19 października 2023 roku było wypadkiem przy pracy, a następnie przekazał dokumentację wypadkową ubezpieczonego do organu rentowego.

Mając na względzie powyższe ustalenia organ rentowy stwierdził, że zdarzenie z dnia 19 października 2023 roku nie spełnia wymogów definicji wypadku przy pracy z uwagi na zerwanie związku z pracą. Wobec tego wydał w dniu 19 stycznia 2024 roku decyzję odmawiającą P. C. prawa do zasiłku chorobowego z tytułu wypadku przy pracy za okres od dnia 1 stycznia 2024 roku do dnia 16 stycznia 2024 roku w wysokości 100% podstawy wymiaru.

Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił na podstawie okoliczności bezspornych. Wskazał, że rozstrzygnięcia wymagała kwestia prawna, czy w związku ze stwierdzeniem stanu po użyciu alkoholu u pracownika, który uległ wypadkowi przy pracy w dniu 19 października 2023 roku przysługuje mu prawo do zasiłku chorobowego z ubezpieczenia wypadkowego.

Przechodząc do rozważań prawnych Sąd Rejonowy wskazał, że zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 roku o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą, podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych, podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia, w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy. Aby określone zdarzenie zostało uznane za wypadek przy pracy musi więc spełniać łącznie następujące warunki: mieć charakter nagły, być wywołane przyczyna zewnętrzną, powodować uraz lub śmierć, nastąpić w związku z pracą. Brak jednego z w/w elementów nie pozwala na uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy.

Z kolei zgodnie z art. 9 ust. 1 powołanej ustawy zasiłek chorobowy i świadczenie rehabilitacyjne z ubezpieczenia wypadkowego przysługują w wysokości 100% podstawy wymiaru. Zgodnie natomiast z art. 22 ust. 1 ustawy wypadkowej zakład odmawia przyznania świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego w przypadku: 1) nieprzedstawienia protokołu powypadkowego lub karty wypadku; 2) nieuznania w protokole powypadkowym lub karcie wypadku zdarzenia za wypadek przy pracy w rozumieniu ustawy; 3) gdy protokół powypadkowy lub karta wypadku zawierają stwierdzenia bezpodstawne.

W niniejszej sprawie – jak wskazał Sąd Rejonowy – Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił świadczenia, powołując się na stan nietrzeźwości ubezpieczonego, albowiem w momencie zdarzenia z dnia 19 października 2023 roku był on pod wpływem alkoholu – badanie przeprowadzone alkomatem po 45 minutach od zdarzenia wykazało 0,15‰ alkoholu w wydychanym powietrzu. W ocenie organu rentowego stan nietrzeźwości powoduje zerwanie związku z pracą, ponieważ świadczenie pracy w rozumieniu ustawy wypadkowej nie może być rozumiane jako samo przebywanie w zakładzie pracy, sama fizyczna obecność pracownika w pracy, ale pozostawanie w dyspozycji pracodawcy. Sąd Rejonowy nie podzielił tego poglądu, uznając go za zbyt restrykcyjny i nieuzasadniony. Wskazał przy tym, że w orzecznictwie od dawna prezentowane jest uargumentowane i przekonujące stanowisko, że o tym, czy stan odurzenia pracownika w czasie i miejscu świadczenia pracy prowadzi do zerwania normatywnego związku z pracą, decydują okoliczności konkretnej sprawy, gdyż nie można a limine wykluczyć pozostawania odurzonego pracownika w dyspozycji pracodawcy (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 13 lipca 2011 r., I UK 46/11, Legalis nr 447340; z dnia
5 listopada 2009 r., II UK 100/09, Legalis nr 309931; z dnia 24 października 2007 r., I UK 127/07, OSNP 2008/23–24/365; z dnia 8 kwietnia 2004 r.,
II UK 315/03, Legalis nr 236490; z dnia 2 lutego 2000 r., II UKN 356/99, OSNAPiUS 2001/12/422). Stan nietrzeźwości – w ocenie Sądu Rejonowego – uzasadniałby możliwość pozbawienia świadczeń z ustawy wypadkowej jedynie w sytuacji, gdyby ubezpieczony przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku (art. 21 ust. 2 ustawy wypadkowej), dlatego też o tym, czy stan pracownika w czasie i miejscu świadczenia pracy prowadzi do zerwania normatywnego związku z pracą, decydują okoliczności konkretnej sprawy ( vide wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 13 lipca 2011 r., I UK 46/11 i z dnia 25 czerwca 2010 r., II UK 75/10). Odnosząc się natomiast do argumentacji organu wskazać należy, że co prawda wyrok Sąd Najwyższego z dnia 7 marca 2006 roku (I UK 127/05, Legalis nr 176156), stwierdza, iż nietrzeźwość pracownika wyłącza z istoty rzeczy jego gotowość do pracy, jednak wskazuje także na konieczność oceny okoliczności sprawy i wpływ stanu nietrzeźwości na wypadek, co więc oznacza, że nie można automatycznie czynić ustaleń sprowadzających się do zastosowania najciężej sankcji poprzez pozbawienie świadczeń z ustawy wypadkowej w sytuacji stwierdzenia obecności alkoholu w organizmie pracownika. Ponadto Sąd Rejonowy w pełni podzielił stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 6 listopada 2009 roku w sprawie o sygnaturze III UK 43/09 (opubl. Legalis nr 304005), w którym stwierdzono m. in., że: stan nietrzeźwości poszkodowanego pracownika, który wykonuje obowiązki pracownicze, bądź odbywa najkrótszą i nieprzerwaną drogę do pracy lub z pracy, nie przekreśla automatycznie związku zdarzenia (wypadku) ze świadczeniem pracy, bądź z pokonywaniem drogi do pracy lub z pracy. Związek z pracą w rozumieniu obu tych ustaw nie ma charakteru związku przyczynowego, lecz stanowi związek normatywny. Zerwanie tego związku następuje wówczas, gdy pracownik spożywa alkohol zamiast wykonywania obowiązków pracowniczych, np. pracownik ulega wypadkowi w czasie i miejscu pracy, której w ogóle nie świadczy, uchylając się od jej wykonywania lub bezczynnie przebywając w miejscu pracy tylko w celu spożywania alkoholu, bądź po odsunięciu go od świadczenia pracy ze względu na stan nietrzeźwości. Powyższe stanowisko Sądu Najwyższego w powołanym wyroku oznacza co do zasady, że jeżeli pracownik wykonuje obowiązki pracownicze w stanie nietrzeźwości, to nie przysługują mu świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego, tylko wówczas, gdy – będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych - przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku (art. 21 ust. 2 ustawy wypadkowej).

W ocenie Sądu Rejonowego w realiach faktycznych niniejszej sprawy bezsprzecznie przedmiotowe zdarzenie z dnia 19 października 2023 roku było wypadkiem przy pracy i spełniało jego definicję. Było to zdarzenie nagłe, wywołane przyczyną zewnętrzną i skutkujące urazem poszkodowanego w trakcie wykonywania pracy. Ubezpieczony wykonywał bowiem swoje zwykłe obowiązki pracownicze, nie uchylał się od nich i pozostawał w dyspozycji pracodawcy, a ewentualny stan nietrzeźwości nie uniemożliwiał mu wykonywania pracy. Z drugiej strony brak jakichkolwiek podstaw, aby stwierdzić, że poszkodowany był w chwili wypadku nietrzeźwy w stopniu, który uniemożliwiał mu wykonywanie powierzonych mu zadań. Badanie alkomatem wykazało u odwołującego 0,15‰ alkoholu w wydychanym powietrzu, a zatem zgodnie z definicją legalną wskazaną w art. 46 ust. 2 ustawy z dnia
26 października 1982 roku o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi
(tekst jedn. Dz.U. z 2023 r. poz. 2151) nie można było stwierdzić stanu po użyciu alkoholu. Stan nietrzeźwości natomiast wymagałby wykazania stężenia alkoholu przekraczającego 0,5‰. Co prawda, badanie przeprowadzono dopiero 45 minut po zdarzeniu, jednakże nie można przypuszczać, że odwołujący przed wypadkiem był nietrzeźwy w stopniu uniemożliwiającym pracę skoro normalnie wykonywał tego dnia swoje obowiązki i żadna z osób, które z nim współpracowała nie powzięła wątpliwości co do jego trzeźwości. Poza tym samo zdarzenie było związane ściśle z wykonaniem zleconych przez pracodawcę tego dnia czynności – odwołujący wykonywał pracę za koparką kołową i jedynie wskutek niezachowania należytej ostrożności i uwagi doszło do przedmiotowego wypadku.

Sąd Rejonowy ustalił, że nawet przyjmując stan nietrzeźwości istniejący u ubezpieczonego, to nie uniemożliwiał mu on wykonywania obowiązków pracowniczych, polegających na układaniu mieszanki mineralno-asfaltowej. Poszkodowany był gotowy do świadczenia pracy, był w stanie ją świadczyć i w chwili zdarzenia pracę tę świadczył, dlatego brak jest podstaw do stwierdzenia, że nie pozostawał w chwili wypadku w dyspozycji pracodawcy i w związku z tym został zerwany związek z pracą. Nie oznacza to akceptacji dla sytuacji, gdy pracownik w czasie pracy spożywa alkohol (czego nie powinien robić), jednak spożycie niewielkich ilości alkoholu nie oznacza automatycznego zerwania związku z pracą, co w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy po prostu nie miało miejsca.

Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c. w zw. z art. 9 ust. 1 ustawy wypadkowej, Sąd Rejonowy uwzględnił odwołanie, orzekając jak w sentencji wyroku.

Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodził się pełnomocnik organu rentowego, który wywiódł apelację od wyroku Sądu Rejonowego w B. z dnia 28 listopada 2024 roku w sprawie o sygn. akt VII U 189/24, zaskarżając go w całości. Rozstrzygnięciu temu zarzucił:

1)  naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: art. 3 ust. 1 i
art. 22 ust. 1 pkt 3, art. 9 ustawy z dnia 30 października 2002 roku o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych
poprzez ich błędne zastosowanie i uznanie, że w chwili zdarzenia ubezpieczony pozostawał w dyspozycji pracodawcy i na skutek tego nie został zerwany związek z pracą, a zatem doszło do wypadku przy pracy i świadczenie jest mu należne, podczas gdy warunkiem pozostawania w dyspozycji pracodawcy jest gotowość pracownika do pracy - subiektywny zamiar wykonywania pracy i obiektywna możliwość jej świadczenia, a nietrzeźwość pracownika wyłącza z istoty rzeczy jego gotowość do pracy, nietrzeźwość pracownika w miejscu pracy powoduje zerwanie związku z wykonywaną, w takim stanie psychofizycznym, pracą;

2)  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzekania polegający na przyjęciu, że w przypadku odwołującego nie można było stwierdzić stanu po spożyciu alkoholu, gdyż w momencie badania alkomatem miał 0,15 promile alkoholu w wydychanym powietrzu, podczas gdy badanie to zostało przeprowadzone 45 minut po zdarzeniu, a przyjmuje się, że alkohol jest usuwany z organizmu w tempie 0,15 promila na godzinę, co oznacza, że w momencie zdarzenia powód miał około 0,3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu;

3)  naruszenie przepisów postępowania tj. akt 233 § 1 k.p.c. ocenę materiału dowodowego w sposób wybiórczy i sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, nasuwający zastrzeżenia z punktu widzenia zasad logicznego rozumowania poprzez stwierdzenie, że odwołujący był gotowy do świadczenia pracy i był w stanie ją świadczyć, a ewentualny stan nietrzeźwości nie uniemożliwiał mu wykonywania pracy, podczas gdy z ustaleń faktycznych wynika, że ubezpieczony, pracujący wraz z innymi pracownikami przy maszynie drogowej, jako jedyny stał niebezpiecznie blisko niej i wykonał nieoczekiwany ruch w jej pobliżu bezpośrednio przed jej ruszeniem, co doprowadziło do tego zdarzenia, zatem już same te okoliczności świadczą o tym, że stan w jakim się znajdował ubezpieczony nie pozwolił mu na jasną i logiczną ocenę sytuacji i doprowadził do podejmowania przez niego ryzykownych zachowań.

Wobec powyższych zarzutów apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie odwołania oraz o zasądzenie od odwołującego się na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego za pierwszą i drugą instancję według norm przepisanych.

W uzasadnieniu apelacji pełnomocnik organu rentowego wskazał, że decyzją z dnia 19 stycznia 2024 roku organ odmówił powodowi prawa do wnioskowanego świadczenia, powołując się na art. 3 i art. 22 ust. 1 pkt 3 ustawy wypadkowej. Zgodnie z tymi przepisami, za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące na lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą. Zakład odmówił przyznania świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego, albowiem z dokumentacji zebranej w sprawie wynikało, że w dniu zdarzenia ubezpieczony spożywał alkohol. Okoliczność ta została potwierdzona przez świadków oraz poprzez badanie alkomatem, który wykazał w wydychanym powietrzu 45 minut po zdarzeniu 0,15 promila. W ocenie organu rentowego stan nietrzeźwości powoduje zerwanie związku z pracą, ponieważ świadczenie pracy w rozumieniu ustawy wypadkowej nie może być rozumiane jako samo przebywanie w zakładzie pracy, sama fizyczna obecność pracownika w pracy, ale pozostawanie w dyspozycji pracodawcy. Warunkiem pozostawania w dyspozycji pracodawcy jest gotowość pracownika do pracy - subiektywny zamiar wykonywania pracy i obiektywna możliwość tj. zdolność psychofizyczna pracownika do świadczenia pracy. Nietrzeźwość wyłącza natomiast gotowość do pracy i zrywa związek z pracą, a wypadek w takiej sytuacji nie może być kwalifikowany jako wypadek przy pracy. Apelujący wskazał, że wobec powyższego powodowi został wypłacony zasiłek chorobowy z ubezpieczenia chorobowego. Powód nie zgodził się z decyzją ZUS, podważając okoliczności faktyczne, tj. wskazywał, że w dniu zdarzenia nie spożywał alkoholu. Sąd Rejonowy zmienił zaskarżoną decyzję, powołując się na orzecznictwo sądowe, z którego wynika, że samo spożycie alkoholu nie powoduje automatycznie zerwania związku z pracą, skoro pracownik stawił się w pracy i podjął czynności zawodowe. Z takim rozstrzygnięciem apelujący stanowczo się nie zgodził. W jego ocenie, orzecznictwo sądowe wskazuje, że każdorazowo o zerwaniu związku z pracą świadczą okoliczności faktyczne konkretnej sprawy. Ubezpieczony wypierał się spożywania alkoholu w pracy, świadkowie natomiast potwierdzili tą okoliczność, przyznaną im także przez samego poszkodowanego w momencie zdarzenia. Z okoliczności faktycznych sprawy wynika, że z ubezpieczonym w taki sam sposób pracowali także inni pracownicy, którzy stali w bezpiecznej odległości od koparki, tj. 5-6 metrów, w przeciwieństwie do ubezpieczonego, który nie zachował należytej odległości - z protokołu powypadkowego wynika, że stał bardzo blisko maszyny, tj. w odległości ok. 60 cm. Wszedł w obszar zagrożony. Operator koparki przed nabraniem materiału upewnił się, czy w pobliżu maszyny nie przebywają pracownicy, kiedy wykonał ruch do przodu koparką okazało się, że nagle pojawił się odwołujący, któremu najechał w związku z tym na stopę. Wskazać należy, że odwołujący stawił się w pracy o godzinie 6:45. Do zdarzenia doszło ok. 13 godziny. Badanie alkomatem miało miejsce ok. 45 minut po zdarzeniu i wykazało 0,15 promila w wydychanym powietrzu. Przyjmuje się, że alkohol jest usuwany z organizmu w tempie
0,15 promila na godzinę, co oznacza, że w momencie zdarzenia odwołujący miał ok. 0,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, a zatem znajdował się w stanie po spożyciu alkoholu. Przyjmuje się, że średnio po spożyciu przykładowo 1 piwa stężenie alkoholu we krwi osiąga 0,26 promila. Nie sposób zatem nie uznać, że spożycie alkoholu istotnie wpłynęło na zachowanie powoda i jego reakcje. Działania podejmowane przez ubezpieczonego, który pracował przecież przy ciężkim sprzęcie drogowym i konieczne było zachowanie przez niego szczególnej ostrożności przy realizacji obowiązków, były wysoce ryzykowane i odbiegały od zachowania innych pracowników wykonujących prace przy tej samej maszynie. Powód wykonał nieoczekiwany ruch za koparką, podczas jej ruszania, co mogło być związane z niestabilnością, zachwianiem na skutek spożycia alkoholu, nie był także w stanie racjonalnie oszacować ryzyka, podejmował ryzykowane zachowania, co doprowadziło do zdarzenia. Nie sposób zatem uznać za Sądem Rejonowym, że ubezpieczony był w stanie świadczyć pracę, która związana była z koniecznością zachowania szczególnej ostrożności, gdyż odbywała się z użyciem maszyn drogowych. Apelujący dodał, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 marca 2006 roku w sprawie o sygn. akt I UK 127/05 wskazał, że warunkiem pozostawania w dyspozycji pracodawcy jest gotowość pracownika do pracy - subiektywny zamiar wykonywania pracy i obiektywna możliwość jej świadczenia. Nietrzeźwość pracownika wyłącza z istoty rzeczy jego gotowość do pracy i przekłada się na zerwanie związku z wykonywaną, w takim stanie psychofizycznym, pracą.

Mając powyższe na uwadze, zdaniem apelującego, apelacja jest konieczna i uzasadniona.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja pozwanego organu rentowego nie zasługiwała na uwzględnienie.

Zdaniem Sądu Okręgowego Sąd pierwszej instancji poczynił prawidłowe ustalenia faktycznie (w istocie bezsporne pomiędzy stronami), a następnie dokonał właściwej oceny zebranych dowodów i wyciągnął prawidłowe wnioski, które legły u podstaw wydania zaskarżonego wyroku. W konsekwencji, tutejszy Sąd, oceniając jako prawidłowe ustalenia faktycznie i rozważania prawne dokonane przez Sąd pierwszej instancji, uznał je za własne, co oznacza, że zbędnym jest ich szczegółowe powtarzanie (por. wyr. SN z dnia
14 lutego 2013 r., II CSK 292/12, LEX).

Przechodząc zaś do oceny zarzutów apelacyjnych Sąd Okręgowy uznał, że żaden z nich nie zasługuje na uwzględnienie. Wbrew twierdzeniom apelującego, Sąd pierwszej instancji nie dopuścił się naruszenia
art. 233 § 1 k.p.c. w zakresie wskazanym w treści apelacji. Rzeczony przepis stanowi, że sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Granice swobodnej oceny dowodów wyznaczają: zasady logicznego rozumowania, nakaz opierania się na dowodach przeprowadzonych prawidłowo, z zachowaniem wymagań dotyczących źródeł dowodzenia oraz bezstronności, nakaz wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, konieczność wskazania, na podstawie których, dowodów dokonano ustaleń, a którym dowodom odmówiono wiarygodności i mocy. Sąd musi zatem ocenić wszystkie przeprowadzone dowody oraz uwzględnić wszystkie towarzyszące im okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla oceny mocy i wiarygodności tych dowodów. Musi też dokonać wyboru tych dowodów, na których się oparł i ewentualnie odrzucić inne, którym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (zob. wyr. SA w Poznaniu z dnia
21 października 2009 r., I ACA 604/09, LEX; wyr. SN z dnia 21 kwietnia 2004 r., II UK 314/03, LEX; wyr. SN z dnia 7 maja 2003 r., II UK 258/02, LEX). Przy czym dla podniesienia skutecznego zarzutu naruszenia cytowanego przepisu nie wystarcza samo stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, które w przekonaniu apelującego nie odpowiadają rzeczywistości. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to dokonana ocena nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, można było wysnuć wnioski odmienne (post. SN z dnia 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, niepubl.; wyr. SN z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX). Nie jest natomiast wystarczające samo przekonanie strony o innej aniżeli przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu, chyba że strona jednocześnie wykaże, iż ocena dowodów przyjęta przez sąd za podstawę rozstrzygnięcia przekracza granice swobodnej oceny dowodów (por. wyr. SA w Lublinie z dnia 19 kwietnia 2018r., III AUa 142/18, LEX).

W niniejszej sprawie apelujący nie zdołał wykazać, aby Sąd Rejonowy w B. popełnił błąd w ustaleniach faktycznych, ani też aby naruszył zasadę swobodnej oceny dowodów poprzez dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Twierdził bowiem, że Sąd Rejonowy w B. w sposób wybiórczy i pobieżny dokonał oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, co doprowadziło do błędnych wniosków, co do tego, że odwołujący był gotowy do świadczenia pracy i był w stanie ją świadczyć, a ewentualny stan nietrzeźwości nie uniemożliwiał mu wykonywania pracy. Tymczasem – w ocenie apelującego - prawidłowa ocena stanu faktycznego sprawy prowadzi do wniosku, że ubezpieczony, pracujący wraz z innymi pracownikami przy maszynie drogowej, jako jedyny stał niebezpiecznie blisko niej i wykonał nieoczekiwany ruch w jej pobliżu bezpośrednio przed jej ruszeniem, co doprowadziło do tego zdarzenia, zatem już same te okoliczności świadczą o tym, że stan w jakim się znajdował ubezpieczony nie pozwolił mu na jasną i logiczną ocenę sytuacji i doprowadził do podejmowania przez niego ryzykownych zachowań. Powyższy zarzut wydaje się być niespójny, albowiem niezachowanie przez odwołującego bezpieczeństwa pracy na skutek spożycia alkoholu samo przez się nie wyklucza tego, że w dniu zdarzenia, tj. w dniu 19 października 2023 roku odwołujący był gotów do świadczenia pracy i pracę tę wykonywał na rzecz pracodawcy. Świadczy o tym chociażby treść protokołu powypadkowego, z którego jasno wynika, że w dniu zdarzenia zadaniem odwołującego było dosypywanie (...) (mieszanki mineralno – asfaltowej) za rozkładarką oraz odrabianie studzienek. Kiedy rozkładarka zakończyła pracę, pozostało jeszcze około 5 metrów do obróbki ręcznej. Około godziny 13:00, a więc chwilę przed zdarzeniem, odwołujący wraz z innym pracownikiem – K. W. dokonywali obróbki ręcznej nawierzchni. Odwołujący podawał łopatą (...), a K. W. przy użyciu grabi rozgarniał ją. Co więcej, odwołujący pracował przy lewej krawędzi wjazdu, natomiast koparka ustawiła się wzdłuż linii wjazdu i miała podawać (...) na dwie strony krawędzi jezdni. Pojawienie się odwołującego w niedalekiej odległości od koparki (choć nie zostało to wprost ustalone) mogło wynikać z realizacji obowiązków pracowniczych. Bowiem zarówno odwołujący, jak i pracownik koparki zajmowali się w tym dniu rozprowadzeniem (...). Nie sposób zatem podzielić stanowisko apelującego, aby sam fakt, że odwołujący spożywał w dniu zdarzenia alkohol, powodował zerwanie związku z pracą. Do wypadku doszło bowiem podczas wykonywania przez odwołującego obowiązków pracowniczych (pozostawania w dyspozycji pracodawcy). Co najmniej wątpliwy jest wniosek apelującego, aby w momencie zdarzenia powód miał około 0,3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu, o czym (jego zdaniem) świadczy to, że w momencie badania alkomatem miał 0,15 promile alkoholu we krwi, podczas gdy badanie to zostało przeprowadzone 45 minut po zdarzeniu, a przyjmuje się, że alkohol jest usuwany z organizmu w tempie 0,15 promila na godzinę. Powyższe stanowi jedynie pewne przypuszczenie, które nie daje się w sposób pewny zweryfikować w niniejszej sprawie. Nie zostało bowiem ustalone w jakiej ilości i o jakiej godzinie odwołujący spożywał alkohol. Co więcej, tempo usuwania alkoholu z organizmu zależy od wielu różnych czynników (m.in. masy ciała, metabolizmu, ilości spożywanych posiłków, aktywności fizycznej, itp.), wobec tego nie podlega generalizacji. Pamiętać jednak trzeba, że zawartość 0,15 promila we krwi to poziom alkoholu, który nie mieści się w granicach pojęcia ustawowego „stanu po użyciu alkoholu”, jest też poniżej progu wykroczenia (0,2 – 0,5 promila) i poniżej progu przestępstwa (powyżej 0,5 promila). W ustawie z dnia 26 października 1982 roku o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (tekst jedn.: Dz. U. z 2023 r., poz. 2151) wskazuje się, że stan po użyciu alkoholu zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do: 1) stężenia we krwi od 0,2‰ do 0,5‰ alkoholu albo 2) obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm ( 3). Natomiast stan nietrzeźwości zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do: 1) stężenia we krwi powyżej 0,5‰ alkoholu albo 2) obecności w wydychanym powietrzu powyżej 0,25 mg alkoholu w 1 dm ( 3). Tak więc, w chwili badania alkomatem stężenie alkoholu we krwi odwołującego nie przekraczało progu stanu po użyciu alkoholu. Z pewnością taka ilość alkoholu nie była dla osób postronnych zauważalna, o czym świadczy chociażby to, że w trakcie badania na (...)ze nie zostały przeprowadzone badania na zawartość alkoholu we krwi.

Bezzasadny pozostaje również zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 3 ust. 1 i art. 22 ust. 1 pkt 3, art. 9 ustawy z dnia
30 października 2002 roku o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych
. Zgodnie z treścią art. 3 ust. 1 ww. ustawy za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą: 1) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych; 2) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia; 3) w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy. Z powyższego wynika, iż wypadek przy pracy to zdarzenie, które jednocześnie spełnia następujące kryteria: jest nagłe, wywołane przyczyną zewnętrzną, powoduje uraz lub śmierć oraz pozostaje w związku z pracą. Niewypełnienie którejkolwiek z tych obligatoryjnych przesłanek powoduje, iż zdarzenie nie może być uznane za wypadek przy pracy.

Przepis art. 9 ustawy wypadkowej stanowi, że zasiłek chorobowy i świadczenie rehabilitacyjne z ubezpieczenia wypadkowego przysługują w wysokości 100% podstawy wymiaru. Z kolei w myśl art. 22 ust. 1 pkt 3 ustawy zakład odmawia przyznania świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego w przypadku, gdy protokół powypadkowy lub karta wypadku zawierają stwierdzenia bezpodstawne.

Organ rentowy próbował dowodzić, że na skutek spożycia alkoholu przez odwołującego P. C. w dniu zdarzenia, tj. w dniu
19 października 2023 roku, doszło do zerwania związku pomiędzy zdarzeniem, a wykonywaną pracą, co tym samym uniemożliwia kwalifikację wypadku jako wypadku przy pracy w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej. Tymczasem Sąd Okręgowy w pełni podziela stanowisko Sądu Rejonowego, który słusznie uznał, że w chwili zdarzenia odwołujący P. C. pozostawał w dyspozycji pracodawcy, nie tylko był gotów do wykonywania obowiązków, ale obowiązki te faktycznie świadczył. Dlatego też w chwili wypadku, mimo obecności alkoholu w organizmie odwołującego, nie doszło do zerwania związku pomiędzy tym wypadkiem a pracą. Powyższe stanowiło podstawę do uznania zdarzenia z dnia 19 października 2023 roku za wypadek przy pracy w rozumieniu art. 3 ustawy wypadkowej. Sąd Okręgowy w pełni podziela stanowisko zaprezentowane w judykaturze, zgodnie z którym dla ustalenia związku zdarzenia z pracą wystarcza stwierdzenie, iż pozostawało ono z pracą w związku czasowym, miejscowym lub funkcjonalnym (zob. wyrok SN z dnia 27 czerwca 2011 r., I UK 400/10, LEX). Czasowy i miejscowy związek zdarzenia z pracą oznacza, że pracownik doznał uszczerbku na zdrowiu, bądź poniósł śmierć w czasie i w miejscu w którym pozostawał w sferze interesów pracodawcy. Związek z pracą nie ma jednak charakteru absolutnego, może więc zostać zerwany. Wyłączenie tego związku następuje w sytuacji, w której pracownik przez istotę, sposób, a zwłaszcza czas trwania czynności i sposób zachowania daje do zrozumienia, iż chce poświecić się innym czynnościom o celach obcych pracodawcy (por. wyrok SN z 13 lipca 2011 r., I UK 46/11, LEX). W opinii Sądu Najwyższego zerwanie związku z pracą może nastąpić przez pracownika w miejscu i czasie pracy, gdy pracownik w przeznaczonym na pracę czasie wykonywał np. czynności dla celów prywatnych, w czasie gdy uległ wypadkowi. Jeżeli chodzi o stan nietrzeźwości pracownika i zerwanie związku z pracą to w ustawie wypadkowej nie ma regulacji, która stwierdzałaby wprost, że stan nietrzeźwości pracownika powoduje zerwanie związku z pracą. Wprowadzenie się przez pracownika w stan nietrzeźwości może być jednak uznane za zerwanie przez niego związku z pracą, co wyłącza uznanie wypadku w miejscu pracy za wypadek przy pracy w rozumieniu art. 3 ustawy wypadkowej. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy wskutek upojenia alkoholowego pracownik nie był zdolny do wykonywania pracy. Nie można jednak wnioskować w każdym przypadku, iż sam stan nietrzeźwości oznacza zerwanie związku z pracą. Niezbędna jest konkretna analiza zdarzenia (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 1 grudnia 1998 r.,
II UKN 355/98, OSNPAPiUS 2000/22 poz. 99 i z dnia 7 marca 2006 r.,
I UK 127/2005, LEX). Decydują tu okoliczności konkretnej sprawy (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 5 marca 2003 r., II UK 194/2002, OSNP 2004/8 poz. 143 i z dnia 24 października 2007 r., II UK 127/2007, OSNP 2008/23-24 poz. 365 oraz z dnia 23 maja 2000 r., II UKN 551/99, OSNPAPiUS 2001/22 poz. 672 i z dnia 27 marca 1979 r., III PR 16/79, LEX). Nie występowanie związku z pracą następuje wówczas, gdy pracownik spożywa alkohol zamiast wykonywania obowiązków pracowniczych, np. pracownik ulega wypadkowi w czasie i miejscu pracy, której w ogóle nie świadczy, uchylając się od jej wykonywania lub bezczynnie przebywając w miejscu pracy tylko w celu spożywania alkoholu, bądź po odsunięciu go od świadczenia pracy ze względu na stan nietrzeźwości. Analogiczne stanowisko zaprezentował Sąd Najwyższy w wyrokach z: 6 listopada 2009 r., III UK 43/09, LEX; 25 czerwca 2010 r., II UK 75/10, Legalis).

Wobec powyższego również Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, że o tym, czy spożywanie alkoholu przez pracownika w czasie i miejscu świadczenia pracy bądź pozostawanie w pracy pod wpływem alkoholu prowadzi do zerwania normatywnego związku z pracą, decydują okoliczności konkretnej sprawy. I tak, w przedmiotowej sprawie, mimo, że w czasie zdarzenia odwołujący P. C. mógł pozostawać w stanie po spożyciu alkoholu, na co wskazywało badanie alkomatem przeprowadzone po około 45 minutach od wypadku wskazujące stężenie 0,15 promila alkoholu we krwi, to jednak – w ocenie Sądu Okręgowego – analiza przebiegu zdarzenia z dnia
19 października 2023 roku prowadzi do wniosku, że związek wypadku z pracą został zachowany. Do zdarzenia doszło bowiem w czasie wykonywania prac drogowych (budowlanych), w których to pracach odwołujący aktywnie uczestniczył. Samo to, że chwilowo stanął w niedalekiej odległości od koparki nie świadczy samo w sobie, że odwołujący zaprzestał wykonywania prac budowalnych, czy aby w tym czasie spożywał alkohol bądź realizował cele prywatne. W żaden sposób nie wynika to z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Odwołujący był gotów świadczyć pracę na rzecz pracodawcy i pracę taką świadczył. O ile Sąd Okręgowy za wysoce naganne ocenia pozostawanie w pracy pod wpływem alkoholu i zachowania takiego z całą stanowczością nie popiera, to jednak w tym konkretnym przypadku stężenie alkoholu we krwi było stosunkowo niskie i z dużym prawdopodobieństwem nie przedkładało się w istotny sposób na realizację obowiązków pracowniczych przez odwołującego. W przeciwnym wypadku fakt spożycia alkoholu zostałby z pewnością zauważony przez innych pracowników ekipy drogowej, co jednak nie miało miejsca. Dopiero po wypadku P. G. zadał odwołującemu pytanie, czy w dniu zdarzenia spożywał alkohol, na co uzyskał odpowiedź twierdzącą. Ponadto – co istotne – sam pracodawca nie kwestionował związku wypadku z wykonywaną pracą, uznając go za wypadek przy pracy. W protokole powypadkowym nie zostało też stwierdzone, aby do wypadku doszło na skutek nieprzestrzegania przepisów prawa pracy, w szczególności przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy lub innych przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia. Nie zostało też stwierdzone, aby wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez poszkodowanego pracownika przepisów dotyczących ochrony życia lub zdrowia spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Jako przyczyny wypadku wskazano brak zachowania należytej ostrożności, wejście poszkodowanego w obszar zagrożony pracą koparki, zaskoczenie niespodziewanym zdarzeniem oraz spożywanie alkoholu w trakcie pracy. Wbrew stanowisku apelującego nie sposób wnioskować, aby do wypadku doszło na skutek zachwiania równowagi bądź potknięcia się będących wynikiem spożycia alkoholu. Powyższe stanowi subiektywną ocenę zdarzenia dokonaną przez organ rentowy bez pokrycia w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie.

Skoro zatem odwołujący P. C. uległ wypadkowi, który kwalifikuje się jako wypadek przy pracy w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej to nie było podstaw do odmowy przyznania mu zasiłku chorobowego z ubezpieczenia wypadkowego za okres od dnia 1 stycznia 2024 roku do dnia 16 stycznia 2024 roku. Stanowisko organu rentowego było w tym zakresie błędne.

Reasumując, zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w B.z dnia 28 listopada 2024 roku, wydany w sprawie o sygn. akt VII U 189/24, odpowiada prawu i brak jest podstaw do jego weryfikacji w kształcie zaprezentowanym w treści apelacji, która to – jako bezzasadna – podlegała oddaleniu.

Mając powyższe na względzie Sąd Okręgowy w B.,
na podstawie art. 385 k.p.c., orzekł jak w sentencji.

Sędzia Karolina Chudzinska