Pełny tekst orzeczenia

Sygnatura akt II AKa 396/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 maja 2025 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący: SSA Andrzej Kot /spr./

Sędziowie: SA Janusz Godzwon

SA Artur Tomaszewski

Protokolant: Joanna Rowińska

przy udziale Barbary Olczyk prokuratora Prokuratury (...)w B.

po rozpoznaniu w dniu 27 maja 2025 r.

sprawy R. M.

oskarżonego z art. 158 § 3 kk i art. 158 § 1 kk przy zastosowaniu art. 11 § 2 kk

na skutek apelacji wniesionych przez prokuratora i oskarżonego

od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu

z dnia 12 czerwca 2024 r., sygn. akt III K 74/24

I.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że obniża wymierzoną oskarżonemu karę pozbawienia wolności do roku i 6 (sześciu) miesięcy;

II.  w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

III.  zasądza od oskarżonego R. M. na rzecz Skarbu Państwa 20 zł tytułem wydatków postępowania odwoławczego oraz wymierza mu opłatę w wysokości 300 zł za obie instancję.

UZASADNIENIE

R. M. został oskarżony o to, że :

w dniu 30 czerwca 2019 r. około godz. 01.00 w miejscowości S. woj. (...), działając wspólnie i w porozumieniu z A. Z. i J. M., P. R., D. K. brał udział w pobiciu J. T. oraz obywatela Ukrainy M. V., w ten sposób, że dał sygnał pozostałym podejrzanym do pobiegnięcie w kierunku pokrzywdzonych i ich pobicia, a po dobiegnięciu na miejsce zdarzenia zadawał uderzenia M. W., w którym to narażono pokrzywdzonych na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu tj. skutku określonego w art. 156 § 1 k.k., w następstwie czego J. T. doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci obrzęku z otarciem skóry potylicy i czoła, niewielkich ran policzka lewego i lewej małżowiny usznej, niewielkiego krwiaka podskórnego lewostronnego głowy, krwiaka okularowego prawostronnego, złamania łuski kości potylicznej, obustronnego krwiaka podtwardówkowego w okolicach czołowych, krwiaka śródmózgowego lewego płata czołowego, obrzęku mózgu, czego następstwem była śmierć J. T. w dniu 20 października 2019 r. w (...) Szpitalu (...) w O., a M. V. doznał otarć naskórka głowy, niewielkiej odmy tkanek miękkich okolicy podżuchwowej prawej, złamania żuchwy z prawej jej strony co stanowi rozstrój zdrowia powyżej 7 dni o którym mowa w art. 157 § 1 k.k.

tj. o czyn z art. 158 § 3 k.k. i art. 158 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 11 § 2 k.k .

Sąd Okręgowy w Opolu wyrokiem z dnia 12 czerwca 2024 r., sygn.. akt: III K 74/24 orzekając przy zastosowaniu art. 4 § 1 k.k.

I.  W ramach czynu opisanego w części wstępnej wyroku uznał R. M. za winnego popełnienia tego, że 30 czerwca 2019 roku około godz. 01.00 w miejscowości S. woj. (...), wspólnie z J. M. oraz A. Z. brał udział w pobiciu J. T. oraz obywatela Ukrainy M. V., w czasie którego to narażono pokrzywdzonych na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu tj. skutku określonego w art. 156 §1 k.k., w ten sposób, że dał sygnał pozostałym osobom do pobiegnięcie w kierunku pokrzywdzonych i ich pobicia, a po dobiegnięciu na miejsce zdarzenia zadawał uderzenia pięścią w głowę i kopał M. W., a J. M. po dotarciu na miejsce zdarzenia wielokrotnie uderzał J. T. w głowę spowodował u tego pokrzywdzonego ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, tj. obrzęku z otarciem skóry potylicy i czoła, złamania łuski kości potylicznej, obustronnego krwiaka podtwardówkowego w okolicach czołowych, krwiaka śródmózgowego lewego płata czołowego, obrzęku mózgu, czego następstwem była śmierć J. T. 20 października 2019 roku w (...) Szpitalu (...) w O., a w wyniku pobicia oskarżony spowodował u M. V. otarcia naskórka głowy, niewielkiej odmy tkanek miękkich okolicy podżuchwowej prawej, złamania żuchwy z prawej jej strony, co stanowi rozstrój zdrowia powyżej 7 dni o którym mowa w art. 157 §1 k.k. , tj. przestępstwa z art. 158 §3 k.k. w związku z art. 158 § 1 k.k. i art. 157 §1 k.k. przy zast. art. 11 §2 k.k. i za to na podstawie art. 158 §3 k.k. w zw. z art. 11 §3 k.k. skazał go na karę 2 (dwóch) lat i 6 ( sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;

II.  na podstawie art. 46 §1 k.k. zasądził od oskarżonego R. M. na rzecz pokrzywdzonego M. V. kwotę 5 000 ( pięć tysięcy) złotych tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wynikłą z czynu opisanego w pkt. I sentencji wyroku;

III.  na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. zwolnił oskarżonego R. M. od obowiązku uiszczenia na rzecz Skarbu Państwa obowiązku zwrotu poniesionych w sprawie wydatków i wymierza mu opłatę w wysokości 400 (czterystu) złotych,

IV.  na podstawie art. 627 k.p.k. zasądził od oskarżonego R. M. na rzecz oskarżycielki posiłkowej A. T. kwotę 4 800 (cztery tysiące osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów ustanowienia pełnomocnika z wyboru.

Apelacje od tego wyroku wnieśli: prokurator i obrońca oskarżonego.

Prokurator zaskarżył wyrok w części dotyczącej orzeczenia o karze, zarzucając: rażącą niewspółmierność orzeczonej wobec oskarżonego R. M. kary 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności za przestępstwo z art. 158 § 3 k.k. w zw. z art. 158 § 3 k.k. w zw. z art. 158 § 1 k.k. i art. 157 § 1 k.k. przy zast. art. 11 § 2 k.k. 2 k.k., na skutek niedostatecznego uwzględnienia wysokiego stopnia społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu i jego zawinienia, przy równoczesnym nadaniu nadmiernego znaczenia okolicznościom łagodzącym, w tym zwłaszcza braku uprzedniej karalności oskarżonego, co przemawia za tym, że tak ukształtowana kara z prawnego, moralnego i społecznego punktu widzenia jawi się jako niesprawiedliwa, niewystarczająca do odniesienia celów zapobiegawczych i wychowawczych wobec oskarżonego, a także w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.

Podnosząc powyższy zarzut wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez wymierzenie R. M. za przypisane mu w pkt I wyroku przestępstwo z art. 158 § 3 k.k. w zw. z art. 158 § 1 k.k. i art. 157 § 1 k.k. przy zast. art. 11 § 2 k.k. kary 7 lat pozbawienia wolności.

Obrońca oskarżonego zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

1)  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za postawę orzeczenia, który miał wpływ na jego treść polegający na przyjęciu, iż:

- oskarżony dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czyny na co ma wskazywać zebrany w sprawie materiał dowodowy, podczas gdy na podstawie tychże dowodów nie da się dojść do przekonania, iż oskarżony popełnił zarzucany mu czym, a stąd nie da się ustalić sprawstwo R. M.;

- pokrzywdzony M. V. nie wypowiadał w stosunku do osób znajdujących się na festynie w dniu 30 czerwca 2019 r. słów obraźliwych o nacechowaniu narodowościowym, prowokacyjnym, podczas gdy z materiału dowodowego sprawy wynika, iż doszło do takowego nagannego zachowania;

- oskarżony dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czynu m.in. poprzez namowę innych osób do przedsięwzięcia czynu przestępnego, podczas gdy na podstawie materiału dowodowego, a w tym zeznań świadków, żaden z nich nie potwierdził faktu nawoływania do bójki czy pobicia;

- oskarżony dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czynu o czym świadczyć mają wypowiedzi świadków, podczas gdy żaden z nich nie wskazał oskarżonego jako sprawcy, a co więcej nie mógł go bezpośrednio rozpoznać nawet pokrzywdzony, a wszelakie ustalenia w tymże przedmiocie są posiłkowane o zeznania świadków lub wyjaśnienia w innych sprawach;

- oskarżony dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czynu co wynika z zapisu monitoringu, podczas gdy materiał video nie jest na tyle precyzyjny, aby rozpoznać jakakolwiek osobę znajdującą się na video;

- oskarżony dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czynu co ustalono na bazie zdjęć kamery sklepu spożywczego, podczas gdy osoba R. M. nie pojawia się na takowych, a widnieją wyłącznie osoby trzecie.

2) obrazę przepisów postępowania mając wpływ na treść wyroku, a to art. 7 k.p.k., polegającej na dowolnej a nie swobodnej ocenie materiału dowodowego, a w tym na naruszeniu zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego poprzez przyjęcie, iż oskarżony popełnił zarzucany mu czyn, natomiast dowody zebrane w sprawie wskazują na odmienny przebieg zdarzenia oraz brak jakiegokolwiek działania oskarżonego, któremu to można przypisać charakter kryminalny.

Podnosząc powyższe zarzuty, apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu czynu.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja prokuratora nie zasługiwała na uwzględnienie. Z braku wniosku oskarżyciela o uzasadnienie wyroku wystarczające jest ograniczenie się do takiego stwierdzenia.

Apelacja oskarżonego uwzględniona została w zakresie orzeczenia o karze, ale nie z powodów w niej podniesionych. Wbrew jej całkowicie chybionym, niejasnym wywodom, ustalenia faktyczne Sądu I instancji nie są dowolne, ponieważ zostały poczynione na podstawie dowodów ocenionych rzetelnie, przy respektowaniu zasad określonych w art. 2, 4, 7 i 410 kpk.

Skarżący w istocie kontestuje udział oskarżonego w pobiciu pokrzywdzonego. Z tak zaskakującym – choćby z perspektywy samych wyjaśnień oskarżonego -, mocno wybiórczym przedstawieniem sprawy zgodzić się oczywiście nie można. Skarżący abstrahuje od treści zgromadzonych dowodów oraz ocen i trafnych spostrzeżeń Sądu orzekającego. Już z tego powodu zarzut uznać można za chybiony.

Przypomnieć należy, że zasada swobodnej oceny dowodów, leżąca u podstaw prawidłowego wyrokowania, nie może prowadzić do dowolności ocen i takiego wyboru dowodów, którego prawidłowości nie dałoby się skontrolować w trybie odwoławczym (wyrok SN z 5.09.1974 r., II KR 114/74, OSNKW 1975/2, poz. 28). Zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. wymaga jednak wykazania wad w ocenie konkretnych dowodów dokonanej przez sąd orzekający, prowadzących do wniosku, iż ocena ta przekracza granice swobodnej (wyrok SN z 20.04.2004 r. – V KK 332/03, Prok. i Pr.-wkł. 2004/7–8, poz. 6; wyrok SA w Poznaniu z 26.11.2012 r., II AKa 149/12, LEX nr 1264421; wyrok SA w Warszawie z 12.10.2012 r., II AKa 272/12, LEX nr 1238289). Konieczne jest wykazanie konkretnych błędów w sposobie dochodzenia do określonych ocen, przemawiających w zasadniczy sposób przeciwko dokonanemu rozstrzygnięciu (wyrok SA w Warszawie z 12.09.2012 r., II AKa 228/12, LEX nr 1238267). W rachubę może wchodzić np. pominięcie istotnych środków dowodowych, niedostrzeżenie ważnych rozbieżności, uchylenia się od oceny wewnętrznych czy wzajemnych sprzeczności (wyrok SA we Wrocławiu z 19.04.2012 r., II AKa 85/12, LEX nr 1162856). Przekonanie sędziowskie, stanowiące podstawę każdego orzeczenia, wtedy tylko nie zasługuje zatem na respektowanie, gdy zostanie wykazane, że jest nietrafne (postanowienie SA w Krakowie z 12.06.2001 r., II AKz 225/01 KZS 2001/6, poz. 34). Uwiarygodnienie zarzutu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów wymaga zatem wykazania w oparciu o fakty i ich pogłębioną logiczną analizę, że rzeczywiście sąd pominął dowody istotne dla rozstrzygnięcia o sprawstwie i winie, że włączył do podstawy ustaleń dowody nieujawnione, że uchybił regułom prawidłowego logicznego rozumowania lub że uchybił wskazaniom wiedzy lub życiowego doświadczenia (postanowienie SN z 18.02.2015 r., II KK 8/15, LEX nr 1654741). Nie może osiągnąć skutku środek odwoławczy, który tego nie czyni, a jedynie przedstawia polemiczne wersje zdarzeń czy rozumowanie odmienne, oparte na innym systemie wartości (postanowienie SA w Krakowie z 27.06.2000 r., II AKz 208/00, KZS 2000/7–8, poz. 46). O przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów można mówić wtedy, gdy ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego zawiera oczywiste błędy natury faktycznej (np. niedostrzeżenie istotnych dowodów czy okoliczności), bądź logicznej (niezrozumienie implikacji wynikających z treści dowodów) (postanowienie SN z 25.02.2014 r., IV KK 31/14, LEX nr 1441277). Co oczywiste, nie stanowi naruszenia przepisów art. 7 i 410 dokonanie oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób odmienny od oczekiwań stron procesowych (postanowienie SN z 19.02.2014 r., II KK 17/14, Prok. i Pr.-wkł. 2014/5, poz. 1). Reasumując, przekonanie sądu o wiarygodności jednych i niewiarygodności innych dowodów pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. wtedy, gdy jest poprzedzone ujawnieniem na rozprawie głównej całokształtu istotnych okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) w sposób podyktowany obowiązkiem dociekania prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.) i stanowi wyraz rozważenia (art. 7 k.p.k., art. 4 k.p.k.), zgodnie z regułami poprawnego rozumowania, doświadczeniem życiowym i wskazaniami wiedzy, wszystkich ważkich okoliczności przemawiających na korzyść i niekorzyść oskarżonego (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16.12.1974 r., Rw 618/74, OSNKW 1975 r., z. 3-4, poz. 47). Powyższą miarą w najmniejszym stopniu apelujący nie wykazali naruszenia przepisów postępowania.

W związku z przedstawionymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ocenami dowodowymi i kwestionowaniem ich trafności w skardze apelacyjnej, zwłaszcza w odniesieniu do dowodów osobowych, słuszne będzie dodatkowe podkreślenie znaczenia, jakie w każdej sprawie ma bezpośrednia realizacja dowodów przez Sąd orzekający na rozprawie głównej. Nie ulega wątpliwości, że w każdej takiej sytuacji w której dowód (lub dowody) osobowe mają istotne znaczenie dla rekonstrukcji przebiegu badanych zdarzeń, zasada bezpośredniości odgrywa obok zasady swobodnej oceny dowodów rolę trudną do przecenienia. To właśnie Sąd I instancji dowody z wyjaśnień oskarżonego, a także zeznań świadków przeprowadził bezpośrednio na rozprawie głównej, miał bezpośredni z nimi kontakt w toku realizacji czynności dowodowych, oceniał złożone przez oskarżonego wyjaśnienia i zeznania świadków, kierując się zarówno ich treścią, jak też własnymi spostrzeżeniami i wrażeniami wynikającymi z zachowania się osób przesłuchiwanych, ich reakcji mentalnych na zadawane pytania, postawy w toku realizowanej czynności przesłuchania i stosunku do tej czynności. Warto dodać, że to właśnie ten bezpośredni kontakt z oskarżonym i świadkami stwarzał Sądowi I instancji właściwe warunki dla oceny wiarygodności składanych przez nich relacji. „Sąd odwoławczy” – jak trafnie podkreśla Sąd Najwyższy w tezie wyroku z dnia 19 lutego 2003 roku (V KK 119/02, LEX nr 76996) – „może odmiennie niż Sąd I instancji ocenić materiał dowodowy. Uwzględniając jednak obowiązywanie w polskim procesie karnym zasady bezpośredniości w kontakcie sądu z dowodami, która sprzyjać ma właśnie dokonywaniu poprawnych ocen w tym zakresie oraz to, że w postępowaniu odwoławczym dowodów – co do zasady – nie przeprowadza się, przyjąć należy, iż sąd odwoławczy może owej odmiennej oceny dokonać jedynie wtedy, gdy w sposób oczywisty ocena dokonana przez Sąd I instancji ma charakter dowolny. Może zatem to uczynić tylko, gdy nie jest ona oparta na całokształcie materiału dowodowego lub narusza zasady prawidłowego rozumowania albo wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego (…)”.

Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku w oparciu o konkretne dowody wskazał – w przeciwieństwie do apelującego – dlaczego przypisał oskarżonemu winę. Skarżący przytaczając treść dowodów dlań korzystnych pomija te, które jednoznacznie obciążają oskarżonego.

Zważyć wszak należy, że J. M. przesłuchany 6 marca 2020 r. wyjaśnił, że […] „w pewnym momencie R. wstał od stołu, żeby się załatwić. Wrócił po chwili i powiedział, że zaczepiała go grupa mężczyzn, stawiali się do bicia i wyzywali go i wtedy wstaliśmy; wstałem ja z A. i pobiegliśmy za R.. Wybiegliśmy na ulicę. Stanęliśmy we trójkę. R. rozejrzał się i wskazał dwóch mężczyzn. Powiedział, że to są oni. Ruszyliśmy na nich”. […] „Byliśmy we trójkę”. […] „kiedy on był na ziemi a ja byłem na górze zobaczyłem, że dobiegł do nas D. K.. Zaczął krzyczeć żebyśmy przestali, że już wystarczy”. […] „Kiedy wstałem zobaczyłem, że R. przestał bić tego mężczyznę. Ja z R. i A. we trójkę wbiegliśmy w festyn. Odwróciłem się. Zobaczyłem, że mężczyzna, którego biłem podniósł się. Widziałem też, że D. K., który został tam na miejscu pomagał temu drugiemu mężczyźnie”. „A. Z. biegł za nami w tym samym celu”.

A. Z. przesłuchany 21 maja 2020 r. wyjaśnił, że D. (K.) odciągnął chyba R. (M.). Jest pewny, że osobami bijącymi byli R. i J. M. .

Dla ustalenia przebiegu zdarzenia kluczowy jest dowód z zapisu video na pliku (...), na który zresztą powołuje się skarżący. Na tym nagraniu widać idących czterech mężczyzn, a za nimi w niewielkiej odległości idących dwóch mężczyzn. W pewnej chwili od czwórki mężczyzn odchodzi jeden. W 2 minucie i 2 sekundzie nagrania widać, że dwóch mężczyzn podbiega do osób idących za nimi i od razu biją ich rękami po głowie, a po ich upadku na ziemię kopią nogami. W czasie, gdy zaatakowani mężczyźni leżą na ziemi (po sekundzie lub dwóch) dobiega do nich trzeci mężczyzna. Ma ręce podniesione do gardy. Podbiega do jednej pary mężczyzn (bijącego i napadniętego) i zaraz do drugiej pary. Cały czas ma podniesione do gardy ręce. Jest pochylony do przodu. Jego postawa wskazuje na gotowość do natychmiastowego użycia przemocy fizycznej. Ten mężczyzna nie zadaje uderzeń, gdyż pokrzywdzeni leżą na ziemi i są bici przez dwóch mężczyzn. Po krótkiej chwili jeden z nich przeciąga na trawnik leżącego pokrzywdzonego. Dopiero wtedy dobiegają kolejne osoby. W ich zachowaniu nie widać żadnych oznak gotowości do stosowania przemocy fizycznej. Podchodzą do dwóch mężczyzn, którzy bili pokrzywdzonych, a następnie do leżących osób. W 3 minucie i 30 sekundzie nagrania zaczynają się schodzić ludzie.

Na płycie DVR, na której jest zapisany wymieniony plik, znajduje się też plik o nazwie (...). Nagranie trwa 50 sekund. Widać na nim, że dwie osoby biją rękami inne dwie osoby, a gdy te upadły na ziemię, kopią je nogami. W nagraniu widać trzecią osobę przemieszczającą się (biegającą) pomiędzy bijącymi mężczyznami.

Oskarżony R. M., nie kwestionował tego, że bił M. V.. Trafnie zatem ustalił sąd pierwszej instancji, że R. M. rzucił się na M. V. uderzając go pięścią w okolice głowy, po czym ten upadł na ziemię. Leżącego uderzył pięścią w głowę kilka razy i kopnął nogą. J. M. uderzył pięścią w twarz J. T. i ten upadł na ziemię. Leżącego bił rękami po głowie i kopał nogami. A. Z. krążył zaś wokół bijących, podnosząc ręce do gardy. Po przeciągnięciu pokrzywdzonych na pobocze drogi, na miejsce dobiegli D. K. i P. R. oraz inne osoby.

W literaturze przedmiotu i orzecznictwie sądowym zgodnie przyjmuje się, że pobicie polega na czynnej napaści przynajmniej dwóch osób na inną osobę. Do przyjęcia udziału w pobiciu nie jest konieczne, aby konkretna osoba zadała napadniętemu cios w postaci uderzenia ręką lub kopnięcia nogą. Wystarczające jest „świadome połączenie działania jednego ze sprawców z działaniem drugiego człowieka” (zob. wyr. SN z 28.07.1972 r., Rw 692/72, OSNKW 1972, nr 11, poz. 181; wyr. SA w Białymstoku z 25.11.1997 r., II AKa 85/97, OSA 1998, z. 10, poz. 56). Udział w pobiciu musi zatem polegać na świadomym współdziałaniu uczestników pobicia, na udziale w grupie napastniczej, na włączeniu się do zajścia na prośbę jednego z napastników i aktywnym udziale w pobiciu, a nawet na zagrzewaniu do walki lub podawaniu narzędzi służących do atakowania strony przeciwnej (zob. wyr. SN z 30.05.1974 r., II KR 14/74, OSNKW 1974, nr 10, poz. 186; wyr. SA w Krakowie z 1.03.2001 r., II Aka 227/2000, KZS 2002, z. 4, poz. 25; wyr. SA w Katowicach z 26.03.1996 r., II AKa 16/96, OSA 1998, z. 2, poz. 13).

Nie może więc budzić najmniejszych wątpliwości, że oskarżony wziął udział w pobiciu pokrzywdzonych.

Podsumowując należy stwierdzić, że żaden z podniesionych przez obrońcę argumentów nie pozwalał na zakwestionowanie prawidłowości ustaleń Sądu Okręgowego. W szczególności zaznaczyć należy, że podważanie ustaleń przez apelującego odbywa się na wysokim poziomie wybiórczości bez szczegółowej analizy przeprowadzonych dowodów w oparciu o informacje zawarte w aktach sprawy. Rzec trzeba, że te wywody apelującego mają charakter wyłącznie polemiczny, a takie nie wystarczą dla podważenia skarżonego wyroku. Skarżący nie przedstawił takich wad w ocenie dowodów, które prowadzić by mogły do jej dyskwalifikacji. Polemiczność wywodów apelacji pozwala na odesłanie do uważnej lektury uzasadnienia zaskarżonego wyroku, którego argumentację Sąd Apelacyjny zasadniczo podziela i nie widzi potrzeby ponownego jej przytaczania.

Obrońca nie podniósł co prawda zarzutu niewspółmierności kary, ale zakres apelacji obligował do kontroli odwoławczej wyrok również w tym zakresie. Sąd odwoławczy ma świadomość, że sfera sędziowskiego wymiaru kary w pierwszej kolejności zarezerwowana jest dla sądu pierwszej instancji, który w tym zakresie orzeka biorąc przede wszystkim pod uwagę wskazania wynikające z art. 53§1 i 2 KK. Podważanie ocen dokonywanych w tej sferze możliwe jest jedynie w ramach zarzutu rażącej niewspółmierności kary z art. 438 pkt 4 KPK (zob. post. SN z 8.11.2016 r., III KK 191/16, post. SN z 3.10.2011 r., V KK 96/11). Z tego względu kontrola instancyjna wyroku sądu pierwszej instancji w zakresie wymiaru kary powinna być dokonywana z uwzględnieniem szerokiego zakresu swobodnej oceny sądu co do tego, jaka kara będzie stanowiła trafną reakcję karną na przestępstwo. Podważenie stanowiska sądu a quo nie może się zatem sprowadzać do wyrażenia odmiennego poglądu co do doniosłości okoliczności sprawy w kontekście dyrektyw sądowego wymiary kary. Taki zabieg stanowiłby wkroczenie w sferę zarezerwowaną dla sądu wyrokującego w sprawie. Ingerencja w płaszczyznę wymiaru kary wymaga zaś wykazania, że sąd meriti naruszył dyrektywy wymiaru kary w taki sposób, że orzeczona kara jest nie tylko nieproporcjonalna, ale rażąco niewspółmierna w świetle prawidłowo zastosowanych dyrektyw wymiaru kary w danej sprawie. Nie wystarczy zatem wskazanie, że sąd orzekający nie uwzględnił danej okoliczności istotnej z perspektywy zastosowania się do jednej z dyrektyw. Należy wykazać uchybienie na tyle doniosłe, że uwzględnienie prawidłowego znaczenia określonej dyrektywy wymiaru kary nakazywałoby orzec karę znacząco odbiegającą od tej, która została wymierzona w zaskarżonym wyroku (co do wysokości lub jej rodzaju).

Innymi słowy, nie wystarczy tutaj odmienne zapatrywanie sądu odwoławczego co do dolegliwości sankcji karnej za popełnione przestępstwo, gdyż nie każda różnica w ocenie upoważnia ten sąd do ingerencji w jej kształt. Ustawa traktuje bowiem jako podstawę odwoławczą tylko taką niewspółmierność kary, która ma charakter rażący (art. 438 pkt 4 KPK), a która zachodzić może wówczas, gdy na podstawie ujawnionych okoliczności, które powinny mieć zasadniczy wpływ na wymiar kary, można byłoby przyjąć, iż zachodziłaby wyraźna różnica pomiędzy karą wymierzoną przez sąd pierwszej instancji, a karą, jaką należałoby wymierzyć w instancji odwoławczej w następstwie prawidłowego zastosowania w sprawie dyrektyw wymiaru kary przewidzianych w art. 53 KK.

Właśnie taka sytuacja ma miejsce w rozpoznawanej sprawie. Nie kwestionując brutalnego zachowania R. M. i jego inicjatywy w pobiciu pokrzywdzonych, wywołanego udziałem w pobiciu tragicznego skutku podnieść należy, że nie jest to osoba zdemoralizowana. W aktach sprawy brak jest informacji wskazujących na to, że wchodził on w konflikt z prawem, bądź w inny sposób naruszał zasady współżycia w społeczeństwie, że nadużywa alkoholu bądź zażywa narkotyki. Nie ma informacji wskazujących, że jest skłonny do stosowania przemocy fizycznej, agresji. Ma dobrą opinię środowiskową i stałą pracę zarobkową. Utrzymuje rodzinę. Dane te świadczą, że przedmiotowe zachowanie miało incydentalny charakter. Trudno wręcz zrozumieć zachowanie oskarżonego, a zwłaszcza jego brutalność. Jakkolwiek w swoich wyjaśnieniach kluczył i relacjonował dość pokrętnie, to w wystąpieniu końcowym na rozprawie apelacyjnej, wbrew odmiennemu stanowisku obrońcy, kategorycznie potwierdził, że brał w udział w pobiciu pokrzywdzonych i wyraził z tego powodu głęboką, autentyczną skruchę i żal. Zapewnił, że nigdy takiego zachowania nie powtórzy.

Te wszystkie okoliczności wskazują, że wymierzona oskarżonemu kara 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności jawi się jako rażąco surowa. Dlatego sąd odwoławczy zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że wymierzoną mu karę pozbawienia wolności obniżył do roku i 6 miesięcy, a więc w rozmiarze takim, który pozwoli na rozważenie wykonania jej poza zakładem karnym w systemie dozoru.

Z tych wszystkich powodów orzeczono jak w wyroku.

Orzeczenie o kosztach sądowych znajduje oparcie w 636 § 1 i 2 k.p.k..

SSA Janusz Godzwon

SSA Andrzej Kot

SSA Artur Tomaszewski