Sygn. akt III Ca 323/24, III Cz 85/24
Wyrokiem z dnia 16 listopada 2023 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia:
1) zasądził od Towarzystwa (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz T. R. kwotę 45.000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od kwot:
a) 5.000 złotych od 4 stycznia 2022 roku do dnia zapłaty,
b) 40.000 złotych od 19 października 2023 roku do dnia zapłaty;
2) oddalił powództwo w pozostałej części;
3) zasądził od Towarzystwa (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz T. R. kwotę 900 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem kosztów procesu;
4) nakazuje pobrać od Towarzystwa (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi kwotę 4.124,34 zł tytułem kosztów sądowych pokrytych tymczasowo przez Skarb Państwa.
(wyrok k: 214)
Apelację od powyższego wyroku złożyła strona pozwana zaskarżając go w części obejmującej całość rozstrzygnięć zawartych w punktach 1, 3 i 4 wyroku. Wydanemu orzeczeniu skarżący zarzucił:
1) naruszenie prawa materialnego, w szczególności art. 436§1 kc w zw. z art. 435§1 kc w zw. z art. 822 kc poprzez niewłaściwe zastosowanie skutkujące przypisaniem odpowiedzialności pozwanej za przedmiotowe zdarzenie, pomimo tego, iż powódka nie udowodniła, że doznała uszczerbku na zdrowiu na skutek przewrócenia się w autobusie,
2) naruszenie prawa materialnego w szczególności art. 361§1 w zw. z art. 436§1 w zw. z art. 822§1 kc w zw. z art. 13, 19, 34 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (…) przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż pomiędzy ruchem pojazdu a doznaną przez powódkę szkodą zachodzi adekwatny związek przyczynowy, podczas gdy powódka nie udowodniła, aby kierowca autobusu gwałtownie ruszył powodując jej upadek i uszkodzenie ciała,
3) naruszenie przepisów prawa procesowego mających wpływ na treść rozstrzygnięcia a mianowicie art. 233§1 kpc w wyniku dowolnej, a nie wszechstronnej oceny dowodów, oraz sprzecznej z zebranym materiałem dowodowym oceny, skutkującej:
a) pominięciem istotnego faktu, iż żaden z pasażerów nie zgłaszał kierowcy autobusu zdarzenia, kierowca nie widział zdarzenia ani nie słyszał go, pasażerowie nie zaalarmowali kierowcy, nie spisano protokołu powypadkowego i nie wezwano karetki na miejsce, kierowca nie ruszył gwałtownie pojazdem,
b) pominięcie istotnego faktu, iż wyjaśnienia powódki na rozprawie i w toku postępowania likwidacyjnego (pismo z 10.11.2022r) pojawiają się rozbieżności dotyczące przebiegu zdarzenia, a mianowicie powódka najpierw twierdziła, że kierowca chciał aby wezwać pogotowie natomiast żaden z kierowców nie potwierdził, że takie zdarzenie pamięta,
c) pominięcie istotnego faktu, iż w karcie informacyjnej z 07.01.2021r jest wskazane błędnie chronologicznie że w dniu 22.01.2021r powódka miała bóle okolicy kręgosłupa, złamane odcinka lędźwiowego kręgosłupa i miednicy co nie mogło wydarzyć się przed 07.01.2021r.,
d) pominięcie faktu, iż powódka w chwili zdarzenia była osobą schorowaną, często zdarzały się jej upadki, leczyła się w kierunku osteoporozy, więc uznanie przez Sąd uszczerbku na zdrowiu w wysokości 15% było zupełnie bezzasadne, w okolicznościach braku związku przyczynowo – skutkowego między upadkiem a chorobami, bowiem powódka już w chwili zdarzenia była osobą ze zdiagnozowanymi licznymi schorzeniami,
4) naruszenie art. 233§1 kpc w zw. z art. 302§1 kpc w zw. z art. 299 kpc poprzez oparcie rozstrzygnięcia na zeznaniach powódki, mimo, iż ta nie przedstawiła żadnych obiektywnych dowodów w celu wykazania, iż doznała szkody w autobusie, a jej zeznania z postępowania likwidacyjnego różnią się od złożonych w postępowaniu sądowym,
5) naruszenie art. 233§1 kpc w zw. z art. 266 kpc poprzez niewłaściwe zastosowanie skutkujące pominięciem zeznań świadków J. S. i D. R., z których wynika, iż w dniu 07 stycznia 2021 orku o godz. 11.15 nie doszło do zdarzenia opisywanego przez powódkę, nikt z pasażerów ani powódka nie dokonali zgłoszenia zdarzenia do kierowcy, nie spisano protokołu powypadkowego, nie wezwano pogotowia ratunkowego, kierowca autobusu nie ruszył gwałtownie pojazdem,
6) naruszenie art. 327 1§1 p. 2 kpc poprzez zaniechanie wyjaśnienia w uzasadnieniu wyroku przyczyn odmowy wiarygodności i mocy dowodowej zeznaniom świadków J. S. i D. R. w sytuacji gdy dowody te miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, bo świadkowie stwierdzili, iż taki wypadek nie miał miejsca oraz nie pamiętają powódki,
7) naruszenie art. 232 zd. 1 kpc w zw. z art. 6 kc poprzez nieprawidłowe przyjęcie, iż powódka udowodniła zaistnienie zdarzenia podczas gdy nie przedstawiła żadnego obiektywnego dowodu na zaistnienie zdarzenia w opisywanych przez siebie okolicznościach,
8) naruszenie art. 445§1 kc poprzez niewłaściwe zastosowanie skutkujące przyznaniem zadośćuczynienia w wysokości rażąco zawyżonej względem rzeczywistego i aktualnego na chwilę zamknięcia rozprawy stanu zdrowia powódki, w sytuacji gdy stan zdrowia i rokowania są dobre a także nie ma ograniczeń w życiu codziennym oraz poprzez błędną wykładnię pojęcia suma odpowiednia skutkującą przyznaniem kwoty rażąco zawyżonej w stosunku do doznanej krzywdy, w tym rozmiaru doznanego uszczerbku na zdrowiu, szczególnie biorąc pod uwagę orzecznictwo w sprawach zbliżonych,
9) naruszenie art. 481 kc w zw. z art. 817§1 kc poprzez przyznanie odsetek z pominięciem dyrektywy, że w razie ustalenia wysokości zadośćuczynienia według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy uzasadnione jest przyznanie odsetek dopiero od chwili wyrokowania.
w związku ze zgłoszonymi zarzutami skarżący wniósł o:
1) zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu w stosunku do wyniku sprawy zweryfikowanej w toku instancji,
2) rozstrzygnięcie o kosztach postępowania odwoławczego.
(apelacja k: 247-250)
Postanowienie w przedmiocie kosztów procesu zostało zaskarżone drogą zażalenia przez pełnomocnika powódki w zakresie punktu 3 wyroku. Skarżąca wydanemu orzeczeniu zarzuciła:
1) naruszenie §15 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r w sprawie opłat za czynności adwokackie poprzez niezastosowanie i błędną kwalifikację stawki opłat oraz nieuwzględnienie orzeczeń TK w sprawach SK 66/19 i SK 78/21 w zakresie wynagrodzenia pełnomocnika ustanowionego z urzędu,
2) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na bezzasadnym przyjęciu, iż wkład pracy pełnomocnika był niewielki, mimo, iż wymienione w zażaleniu okoliczności sprawy przemawiały za innym ustaleniem wkładu pracy adwokata.
W związku z powyższym skarżąca wniosła o:
1) zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie na rzecz powódki kosztów procesu zgodnie z §2 p. 6 rozporządzenia z 22.10.2015r w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz §4 ust. 3 rozporządzenia z dnia 03.10.2016r w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu.
2) zasądzenie kosztów postępowania zażaleniowego.
(zażalenie k: 234-236)
W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego, ewentualnie nieobciążanie powódki kosztami postępowania w oparciu o normę art. 102 kpc.
(k: 278-281)
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja nie jest zasadna i jako taka podlega oddaleniu z mocy art. 385 kpc.
Wskazać również należy, iż Sąd II instancji podziela wszelkie ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego oraz dokonaną ocenę dowodów wyrażoną w pisemnych motywach rozstrzygnięcia i przyjmuje je za własne, co skutkuje równocześnie ograniczeniem uzasadnienia do rozpoznania przedstawionych w apelacji zarzutów dotyczących prawa procesowego i materialnego (art. 387§2 1 p. 1 kpc). Wydane rozstrzygnięcie Sądu I instancji jest w pełni prawidłowe pod względem materialnoprawnym, zaś Sąd Okręgowy w całości podziela rozważania prawne zaprezentowane przez Sąd Rejonowy w pisemnych motywach rozstrzygnięcia (art. 387§2 1 p. 2 kpc).
Przystępując do rozpoznania wniesionego środka zaskarżenia, w pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutów naruszenia prawa procesowego, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, bowiem jedynie nieobarczone błędem ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny prawidłowości kwestionowanego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego.
Nie ma racji skarżący zarzucając Sądowi I instancji naruszenie norm art. 233§1 kpc, art. 266 kpc oraz art. 299 kpc w zw. z art. 302§1 kpc, zaś na tym tle należy poczynić jednak kilka uwag wstępnych. Jak wielokrotnie wyjaśniano w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zarzut naruszenia art. 233§1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez Sąd I instancji, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233§1 k.p.c. Nie jest zatem rolą sądu odwoławczego własna, ponowna ocena materiału dowodowego sprawy, lecz kontrola oceny Sądu I instancji w świetle zgłoszonych przez stronę zarzutów procesowych. Należy zatem mieć na uwadze, że - co do zasady – Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych (por. przykładowo postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001 r., Nr 5, poz. 33, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7-8, poz. 139). Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach wskazywał również (np. wyrok z dnia 16 grudnia 2005 r., sygn. akt III CK 314/05, wyrok z dnia 21 października 2005r., sygn. akt III CK 73/05, wyrok z dnia 13 października 2004 r. sygn. akt III CK 245/04, LEX nr 174185), że skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 czerwca 2008r., I ACa 180/08, LEX nr 468598).
W ocenie Sądu II instancji zaskarżone rozstrzygnięcie zostało wydane w wyniku prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, które to ustalenia Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne. Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy dokonał ustaleń stanu faktycznego znajdujących oparcie w zebranym materiale dowodowym, ocenionym wszechstronnie bez przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów zakreślonej przepisem art. 233§1 k.p.c. Sąd szczegółowo i wyczerpująco określił również jakim dowodom nie dał wiary i z jakich przyczyn. Przeprowadzona ocena materiału dowodowego jest w całości logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego, zaś podniesione w tym zakresie zarzuty apelacji stanowią w istocie jedynie niczym nieuzasadnioną polemikę z prawidłowymi i nieobarczonymi jakimkolwiek błędem ustaleniami Sądu pierwszej instancji i zmierzają jedynie do przedstawienia własnej wizji stanu faktycznego sprawy. Wbrew stanowisku apelującego, Sąd I instancji nie naruszył powyższych dyrektyw oceny dowodów i w sposób prawidłowy dokonał ustalenia stanu faktycznego w przedmiotowej sprawie. Nie ma podstaw do uznania, iż nikt z pasażerów nie widział zdarzenia, gdyż przeczą temu zeznania G. I. oraz W. M.. Sam fakt, iż nie wszczęto w tym zakresie żadnych czynności w samym autobusie wynikał wyłącznie z decyzji powódki, której nie ma podstaw do kwestionowania. To że przesłuchany w charakterze świadka kierowca autobusu nie pamiętał, aby do przedmiotowego zdarzenia doszło jest również oczywiste, skoro na żądanie powódki pomagający jej pasażerowie nie zawiadomili kierowcy, który w konsekwencji nie wzywał pogotowia i nie sporządzał żadnych notatek z przebiegu sytuacji. Jak słusznie zauważył Sąd Rejonowy brak wykonania powyższych czynności spowodował oczywisty brak utrwalenia sytuacji w pamięci kierowcy, a co za tym idzie jego notatka złożona w postępowaniu likwidacyjnym obrazuje raczej brak pamięci, niż fakt braku wystąpienia zdarzenia szkodzącego, które potwierdziła nie tylko powódka, ale dwóch świadków, co do których obiektywności nie było żadnych wątpliwości. Sąd I instancji logicznie i zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego wyjaśnił z jakich przyczyn mogły powstać rozbieżności w zeznaniach i twierdzeniach samej powódki, zaś Sąd Okręgowy ocenę tą w pełni podziela.
Idąc dalej zauważyć należy, iż w treści karty informacyjnej z dnia 07 stycznia 2021 roku (k: 9) nie ma zaś żadnych zapisów dotyczących daty 22 stycznia 2021 roku. Zapisy takie pojawiają się w karcie historii choroby znajdującej się wśród dokumentów na k: 87 akt sprawy. Zwrócić należy uwagę, iż przy wpisie z 22 stycznia 2021 roku pojawia się zapis o dolegliwościach bólowych kręgosłupa po upadku w autobusie, zaś rozpoznano złamanie kręgosłupa lędźwiowego i miednicy, zaś w dniu 16 lutego 2021 stwierdzono złamanie Th-12. Ewentualne wątpliwości w powyższym zakresie wyjaśnił jednak ostatecznie biegły z zakresu ortopedii, który jednoznacznie stwierdził, iż do urazu tego doszło właśnie podczas wypadku z dnia 07 stycznia 2021 roku. Podkreślić także należy, iż wprawdzie w rozpoznaniu z 07 stycznia 2021 roku stwierdzono złamanie odcinka lędźwiowego kręgosłupa, jednakże bez bliższych szczegółów. Z opinii biegłego wynika zaś, iż odcinek Th-12 należy do odcinka lędźwiowo – piersiowego (k: 160 odwrót), zaś rozpoznanie to nastąpiło jednoznacznie na podstawie badania CT (k: 28-29). Uznać zatem należy, iż w obu zapisach chodzi o ten sam odcinek kręgosłupa, którego uraz doznała powódka w dniu 07 stycznia 2021 roku zaś odmienne zapisy wynikają ze sposobu ich sformułowania. Ostatecznie decydujące znaczenie w tym zakresie należy zaś przypisać ocenie biegłego ortopedy, której wniosków strona pozwana w toku postępowania nie kwestionowała. Sam fakt, iż powódka przed spornym zdarzeniem była osobą schorowaną, której często zdarzały się różnego rodzaju upadki nie świadczy natomiast o braku podstaw do ustalenia 15% trwałego uszczerbku na zdrowiu , który wszak został ustalony na podstawie niekwestionowanej opinii biegłego z zakresu ortopedii w wydanych w sprawie opiniach. Podkreślić należy również, iż skoro z dokumentacji medycznej powódki nie wynikało wcześniej aby doznała złamania trzonu kręgu (...), na który wskazywały już pierwsze zapisy z udzielonej powódce pomocy medycznej, zaś biegły z zakresu ortopedii uznał, że upadek z własnej wysokości powódki w opisywanych okolicznościach mógł doprowadzić do złamania, to wersja prezentowana przez powódkę prawidłowo została uznana przez Sąd I instancji za wiarygodną i pozwalającą ustalić stan faktyczny sprawy. Zaprezentowana ocena dowodów jest jasna, logiczna, zgodna z zasadami doświadczenia życiowego a zatem swobodna w rozumieniu art. 233§1 kpc. Apelujący poza forsowaniem zarzutów prezentowanych przed Sądem Rejonowym i prezentowaniem polemicznej wersji wydarzeń nie przedstawił argumentów pozwalających na uznanie powyższego zarzutu za uzasadniony.
Chybiony jest zarzut naruszenia art. 299 kpc i art. 302 kpc. Drugi z przepisów mógłby zostać bowiem naruszony jedynie wówczas, gdyby Sąd błędnie ograniczył dowód z przesłuchania stron do jednej z nich, co wszak nie miało miejsca w niniejszej sprawie. Trudno również zarzucać w całokształcie dowodów zebranych w sprawie, aby Sąd nie mógł się oprzeć w ustaleniu faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy na zeznaniach powódki, skoro jako poszkodowana była wszak świadkiem samego zdarzenia. Umyka zaś skarżącemu, iż zeznania powódki znalazły również swoje potwierdzenie w zeznaniach świadków G. I. oraz W. M., którym trudno zarzucać brak obiektywizmu czy też stronniczość w składanych zeznaniach.
Nie ma również podstaw do uznania aby Sąd I instancji naruszył normy art. 233§1 kpc w zw. z art. 266 kpc. Pominięcie zeznań świadka D. R., który nie był kierowcą autobusu w momencie zdarzenia i nie miał żadnej wiedzy co do jego okoliczności było w pełni uzasadnione. Trudno zrozumieć intencję skarżącego w formułowaniu wskazanego zarzutu, skoro na jego podstawie nie można było poczynić ustaleń istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 227 kpc). Wbrew stanowisku apelanta Sąd nie pominął zeznań świadka J. S. a wykorzystał je jedynie w określonym zakresie, który trafnie wskazał jak również uzasadnił tak podjętą decyzję procesową. Podkreślić należy również, iż poza sporem jest brak zgłoszenia kierowcy zaistnienia zdarzenia, co spowodowało brak jakiejkolwiek reakcji w postaci sporządzenia protokołu czy wezwania pogotowia ratunkowego. Te okoliczności nie czynią jednak wersji zaprezentowanej przez powódkę niewiarygodną. Ocena dowodu z zeznań obu wskazanych świadków była w pełni prawidłowa i odpowiadała zasadom oceny dowodów określonym art. 233§1 kpc.
Niezrozumiałe jest zarzucanie Sądowi Rejonowemu naruszenie norm art. 232 kpc i art. 6 kc, skoro żadna z nich nie stanowiła podstawy rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie. Nie ulega przy tym wątpliwości, iż wskazane normy mogą być wykorzystywane jedynie w razie zaniedbań dowodowych po jednej ze stron, co nie miało miejsca w rozpoznawanej sprawie zaś norm art. 232 kpc jest skierowana do stron nie zaś do Sądu rozpoznającego sprawę, który tym samym nie może jej naruszyć.
Nie ma racji apelujący wskazując na naruszenie art. 327 1§1 p. 1 kpc. Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą apelację podziela ugruntowane już w orzecznictwie sądowym stanowisko, iż zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia może okazać się zasadny tylko wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniu elementów wymienionych w art. 327 1 § 1 pkt 1 i 2 kpc zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli, czyli gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do jego wydania (tak też Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 28.01.2022r I AGa 111/21 czy Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 16.04.2021r I AGa 258/19). Taka sytuacja nie zachodzi jednak w niniejszym postępowaniu, albowiem w pisemnych motywach rozstrzygnięcia Sąd odniósł się do oceny dowodów w postaci zeznań świadków R. i S., co zdaje się umykać uwadze skarżącego przy skonstruowanym zarzucie apelacyjnym.
Reasumując zgłoszone zarzuty naruszenia prawa procesowego okazały się całkowicie chybione. Sąd I instancji przeprowadził prawidłowo postępowanie dowodowe, dokonał swobodnej oceny dowodów i prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy dając temu wyraz w pisemnych motywach rozstrzygnięcia. Okoliczności te pozwalają zatem na analizę zgłoszonych zarzutów naruszenia prawa materialnego, które również okazały się chybione.
Prawidłowo ustalony stan faktyczny sprawy doprowadził Sąd I instancji do prawidłowego przyjęcia podstawy odpowiedzialności pozwanego opartej na normie art. 436§1 kc w zw. z art. 435§1 kc w zw. z art. 822 k, zaś zarzuty ich naruszenia są chybione. Niezależnie od ustalenia, czy do przewrócenia się powódki doszło na skutek nagłego zahamowania, czy ruszenia pojazdu, to tak powstała szkoda następuje bezspornie w związku z ruchem pojazdu i uzasadnia odpowiedzialność pozwanego zakładu ubezpieczeń. Jak wynika z pisemnej opinii biegłego ds. ortopedii doznany uraz kręgosłupa powódki mógł powstać na skutek upadku z własnej wysokości a więc również przewrócenia się w jadącym autobusie, co uzasadnia przyjęcie, iż powstała w jego wyniku szkoda pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z ruchem pojazdu. Nie ma zatem racji skarżący powołując się na naruszenie norm art. 361§1 w zw. z art. 436§1 w zw. z art. 822§1 kc w zw. z art. 13, 19, 34 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Gwałtowne szarpnięcie pojazdem powodujące upadek powódki (niezależnie od przyjęcia zahamowania czy ruszenia), następujące w trakcie ruchu autobusu, wynika nie tylko z zeznań powódki, ale również świadków I. i M.. Trudno przy tym oczekiwać od kierowcy autobusu miejskiego, poruszającego się codziennie po drogach publicznych, aby pamiętał każde zdarzenie powodujące gwałtowne hamowanie lub ruszanie, przy czym doświadczenie życiowe nakazuje podpowiadać, iż tego rodzaju zdarzenia mają miejsce i nie są odosobnione, choć oczywiście nie zawsze prowadzą do upadku pasażerów i wyrządzenia po ich stronie szkody. Skoro jednak w ramach niniejszego postępowania słusznie ustalono, iż do zdarzenia takiego doszło, co spowodowało szkodę po stronie powódki nie ujawnioną we wcześniejszej dokumentacji medycznej to wszelkie przesłanki odpowiedzialności pozwanego wskazane w powyższych przepisach zostały spełnione. S. prawidłowo ustalonego stanu faktycznego sprawy pod normy prawa materialnego stanowiące zarzuty apelacyjne w opisywanym zakresie, dokonana przez Sąd I instancji musi być zatem uznana za prawidłową, co czyni zgłoszone zastrzeżenia zupełnie chybionymi.
Nie ma racji skarżący zarzucając Sądowi Rejonowemu naruszenie art. 445§1 kc poprzez przyznanie poszkodowanemu rażąco wysokiego zadośćuczynienia.
Dla przypomnienia wskazać należy, iż przy ocenie wysokości zadośćuczynienia, którego zasądzenie nie jest obligatoryjne, należy brać pod uwagę zarówno okoliczności leżące po stronie poszkodowanego jak i sprawcy uszkodzenia ciała czy rozstroju zdrowia. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 09.11.2007r (V CSK 245/07 niepubl.) ustalenie wysokości zadośćuczynienia przewidzianego w art. 445§1 kc wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności istotnych dla określenia rozmiaru doznanej krzywdy, takich jak: wiek poszkodowanego, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiowa oraz inne czynniki podobnej natury. W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą apelację priorytetowym jest naprawienie cierpień fizycznych i psychicznych doznanych przez poszkodowanego. Dopiero w sytuacji, gdy żądane zadośćuczynienie miałoby prowadzić do bezpodstawnego wzbogacenia powoda oraz pokrzywdzenia pozwanego, możliwe jest ewentualne oddalenie powództwa w odpowiedniej części. Ocena bowiem sytuacji materialnej stron procesu w szczególności strony zobowiązanej do zapłaty nie może podważać kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30.01.2004 OSNC nr 2 z 205 poz. 40). Zauważyć ponadto należy, iż nie może ono być w symbolicznej wysokości, jak również nie może zmierzać do nadmiernego wzbogacenia poszkodowanego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 03.02.2000 I CKN 969/98 niepubl.). Kwestia oceny kryteriów przyznania zadośćuczynienia, jak również jego wysokości została natomiast pozostawiona sędziowskiemu uznaniu (tak też Sąd Najwyższy w orzeczeniach z dnia 04.02.2008r. Biul. PK nr 4 z 2008 poz. 7, z dnia 20.04.2006r IV CSK 99/05). Ewentualna możliwość ingerencji Sądu II instancji w rozmiar zadośćuczynienia określony przez Sąd meriti jest możliwa wyłącznie w sytuacji rażącego zaniżenia lub zawyżenia przyznanego świadczenia, którego wysokość nie odpowiada wszystkim ustaleniom faktycznym spraw prowadząc bądź do pokrzywdzenia poszkodowanego bądź do jego bezpodstawnego wzbogacenia, gdyż „ustawodawca wprowadził szczególne rozwiązanie zapewniające sądom orzekającym pewien luz decyzyjny (tzw. prawo sędziowskie), którego normatywnym wyrazem jest odwołanie do pojęcia „odpowiedniości” jako dyrektywy orzeczniczej w zakresie ustalenia wysokości zadośćuczynienia; pojęcie „odpowiednia suma pieniężna tytułem zadośćuczynienia” rozumieć należy jako wymóg indywidualizowania sytuacji pokrzywdzonego z uwzględnieniem całokształtu okoliczności sprawy oraz odniesieniem się do okoliczności obiektywnych. Ocena kryteriów decydujących o wysokości zadośćuczynienia zależy od okoliczności konkretnej sprawy, więc konfrontacja danego przypadku z innymi może dać jedynie orientacyjne wskazówki co do poziomu odpowiedniego zadośćuczynienia, a wysokość świadczeń przyznanych w innych sprawach, choćby w podobnych stanach faktycznych, nie może natomiast stanowić dodatkowego kryterium miarkowania zadośćuczynienia”. Stanowisko to jest ugruntowane w orzecznictwie i doktrynie a zaprezentowane m.in. w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 23.09.2020r III CSK 337/19, postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 06.02.2020r V CSK 390/19, wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26.11.2019r IV CSK 386/18, wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 16.01.2019r I ACa 619/18, wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 20.12.2018r I ACa 668/18, wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14.12.2018r I ACa 1233/17 czy postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 27.11.2018r I CSK 298/18 oraz podzielane w całości przez Sąd II instancji w składzie rozpoznającym sprawę. W przypadku rozpoznania środka zaskarżenia od orzeczenia przyznającego zadośćuczynienie w oparciu o art. 445§1 kc rolą Sądu odwoławczego nie jest jego przyznanie według własnego uznania i potencjalna korekta świadczenia o niewielkie kwoty, ale ocena czy w ramach uznania sędziowskiego, przyznana kwota pieniężna jest odpowiednia do ustalonych faktów, obejmuje wszystkie aspekty indywidualnej sytuacji poszkodowanego oraz czy nie przymiotu rażąco wygórowanej lub zaniżonej. Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie całokształtu cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanego. Co prawda przepisy kodeksu nie zawierają żadnych kryteriów, jakie należy uwzględnić przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego, ale wypracowała je judykatura, przy czym z uwagi na kompensacyjny charakter, wysokość zadośćuczynienia musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Określenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia stanowi istotne uprawnienie sądu, który dysponuje w tej mierze swobodą decyzyjną. Nie oznacza to jednakże dowolności w kształtowaniu zadośćuczynienia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych przewagę zyskuje pogląd, zgodnie z którym zadośćuczynienie ma pełnić przede wszystkim funkcję kompensacyjną, a zasadniczym kryterium oceny wysokości zadośćuczynienia powinien być rozmiar krzywdy poszkodowanego. Wysokość zadośćuczynienia odpowiadająca doznanej krzywdzie powinna być odczuwalna dla poszkodowanego i przynosić mu równowagę emocjonalną naruszoną przez doznane cierpienia. Korygowanie przez sąd II instancji zasądzonego zadośćuczynienia jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, tj. albo rażąco wygórowane, albo rażąco niskie. Reasumując, na etapie postępowania apelacyjnego Sąd II instancji może dokonać korekty zasądzonego przez Sąd pierwszej instancji zadośćuczynienia tylko wtedy, gdy Sąd ten nie uwzględnił wszystkich okoliczności i czynników uzasadniających przyznane świadczenie, dopuszczając się tzw. „błędu braku” albo niewłaściwie ocenił całokształt tych należycie ustalonych i istotnych okoliczności, popełniając tzw. "błąd dowolności".
Ustalając wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia Sąd I instancji prawidłowo zastosował normę art. 445§1 kc i ustalił jego wysokość odpowiednio a więc zgodnie z okolicznościami faktycznymi sprawy oraz przeprowadzonymi dowodami, na podstawie reguł wypracowanych w dotychczasowym orzecznictwie sądowym, zaś trafnej argumentacji w tym zakresie Sąd Okręgowy nie widzi potrzeby powielania. Dla przypomnienia wskazać jedynie należy, iż z uwagi na długi okres leczenia, charakter doznanego uraz, znaczny bo aż 15% trwały uszczerbek na zdrowiu, doznawane dolegliwości, jak również konieczność korzystania z pomocy osób trzecich przez okres 4 miesięcy w pełni uzasadniały przyznanie powódce zadośćuczynienia pieniężnego na poziomie 45.000zł. Jest to kwota w pełni wyważona i brak jakichkolwiek podstaw do uznania jej za rażąco wygórowaną. Dodać należy również i to, że Sąd Okręgowy ma oczywiście świadomość wielości poprzednich urazów powódki i ich potencjalne skutki. Rzecz jednak w tym, iż nigdy wcześniej nie doszło do uraz tego samego odcinka kręgosłupa, zaś pozwany – wbrew obowiązkowi wynikającemu z normy art. 6 kc – nie wykazał, aby poprzednie urazy, ich zakres i pojawiające się w ich wyniku dysfunkcje miały jakikolwiek związek przyczynowy z obecnym urazem (art. 361§1 kc), co nie dawało żadnych podstaw do wzięcia ich pod uwagę przy szacowaniu odpowiedniej sumy za krzywdę powstałą w wyniku zdarzenia z dnia 07 stycznia 2021 roku.
Dodatkowo wskazać należy, iż wprawdzie pojawia się linia orzecznicza wskazująca na zasadność zbliżania orzecznictwa w przypadkach podobnych i dążenie do ustalenia pewnych widełek w przyznawanych świadczeniach jednak po pierwsze trudno nawet w sprawach podobnych doszukać się dwóch idealnie identycznych przypadków, po drugie dążenia te mogą wpływać na naruszenie zasady niezawisłości sędziowskiej a po trzecie Sądowi II instancji w składzie rozpoznającym apelację nie są znane wskazane przez pozwanego przypadki podobne, zaś ewentualnie przywołanego orzecznictwa próżno doszukać się w uzasadnieniu apelacji. Tak sformułowany zarzut, nie zawierający głębszego uzasadnienia, nie może zatem zostać uznany za trafny.
Nieuzasadnione są również zarzuty naruszenia prawa materialnego tj. 481 kc w zw. z art. 817§1 kc. W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszy środek zaskarżenia zadośćuczynienie i odszkodowanie dochodzone od zakładu ubezpieczeń w związku ze szkodą powstałą w wypadku komunikacyjnym nie stają się wymagalne z dniem wydania wyroku, który ma w tym zakresie jedynie charakter deklaratoryjny. Aktualnie funkcja kompensacyjna odsetek znów przeważa nad ich funkcją waloryzacyjną, zaś zasądzanie odsetek od daty wyrokowania prowadziłoby w istocie do ich umorzenia za okres sprzed daty wyroku i byłoby nieuzasadnionym uprzywilejowaniem dłużnika, co mogłoby go skłaniać do jak najdłuższego zwlekania z opóźnionym świadczeniem pieniężnym, w oczekiwaniu na orzeczenie sądu znoszące obowiązek zapłaty odsetek za wcześniejszy okres (tak też Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 30.12.2020r I ACa 43/20). Podkreślić należy również, iż przepisy ustawy 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jednolity Dz. U. poz. 621 z 2022) regulując postępowanie ubezpieczyciela po zgłoszeniu szkody, które ma za zadanie (co do zasady) określić rozmiar szkody poszkodowanego w wypadku komunikacyjnym i zrekompensować w całości poniesioną szkodę, jednoznacznie określa w art. 14 termin na jego przeprowadzenie w tym również w sprawach skomplikowanych wymagających szeregu czynności do wyjaśnienia danej sprawy (ust. 1 i 2). Powszechnie wiadomym jest, iż zakłady ubezpieczeń dysponują wyspecjalizowanymi kadrami zarówno medycznymi jak i obsługą prawną, które w pełni pozwalają na ocenę skutków danego wypadku oraz sposobu rekompensaty szkody majątkowej i krzywdy. Jeżeli zatem dane zdarzenie wywołuje określone skutki zdrowotne, to zakład ubezpieczeń jest w stanie w pełni je ocenić i winien zakończyć swoje postępowanie przyznaniem stosownych świadczeń pieniężnych w przypadku zasadności zgłoszonych roszczeń. Jeżeli zatem poszkodowany wzywał do naprawienia szkody, zaś zakład ubezpieczeń nieprawidłowo ją ocenił przyznając zaniżone świadczenie, choć dysponował tymi samymi środkami co sąd orzekający w późniejszym postępowaniu w celu prawidłowego określenia szkody, to nie ma żadnych podstaw do uznania, iż wymagalność orzeczonych później świadczeń powstaje dopiero z momentem wydania wyroku. Zadośćuczynienie i odszkodowanie w związku z wypadkiem mają wprawdzie charakter bezterminowy, jednakże termin ich wymagalności rozpoczyna się z upływem 30 dni jako terminu do ustalenia okoliczności istotnych dla wysokości zadośćuczynienia od zgłoszenia szkody (art. 455 kc w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku). Po otrzymaniu zawiadomienia o wypadku ubezpieczyciel obowiązany jest do ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności, czyli samodzielnego i aktywnego wyjaśnienia okoliczności wypadku oraz wysokości powstałej szkody. Obowiązku tego nie może przerzucić na inne podmioty, w tym uprawnionego do odszkodowania. Nie może też wyczekiwać na prawomocne rozstrzygnięcie sądu. Bierne oczekiwanie ubezpieczyciela na wynik toczącego się procesu naraża go na ryzyko popadnięcia w opóźnienie lub zwłokę w spełnieniu świadczenia. Rolą sądu w ewentualnym procesie może być jedynie kontrola prawidłowości ustalenia przez ubezpieczyciela wysokości odszkodowania. Stanowisko Sądu II instancji w powyższym zakresie jest zgodne w powyższym zakresie z ugruntowaną linią orzeczniczą wyrażoną m.in. przez Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 29.04.2021r I ACa 205/20, Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 23 maja 2018 roku I ACa 432/17, Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 05.04.2018r I ACa 1368/17, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28.03.2018r IV CSK 121/17, Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyrokach z dnia 05.05.2017r I ACa 1427/16 i z dnia 24.11.2016r I ACa 499/16, Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyrokach z dnia 15.04.2016r I ACa 7/16 oraz z dnia 23.12.2014r I ACa 1379/14.
Wydany wyrok jest zatem w pełni prawidłowy i oparty na całokształcie wszechstronnie zebranego i ocenionego materiału dowodowego sprawy, odpowiada prawu i brak podstaw do jego zmiany bądź uchylenia.
Wniesiona apelacja jest zaś pozbawiona usprawiedliwionych podstaw i podlega oddaleniu z mocy art. 385 kpc.
Nieuzasadnione okazało się również zażalenie pełnomocnika powódki, albowiem rozstrzygnięcie o kosztach postępowania było w pełni prawidłowe. Po pierwsze Sąd Rejonowy prawidłowo uwzględnił stawkę minimalną należną od przeciwnika na podstawie przepisów rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r w sprawie opłat za czynności adwokackie uwzględniając, co oczywiste, pierwotną kwotę objętą żądaniem a zatem obowiązek wynikający z §19 rozporządzenia. Stawka ta została zatem słusznie uwzględniona w oparciu o §2 p. 3 rozporządzenia. Nie ma żadnych podstaw do uznania, aby Sąd Rejonowy zastosował w tym zakresie stawkę wynikającą z §8 rozporządzenia z dnia 03 października 2016 roku w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu. Tym samym brak podstaw do odwoływania się do orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego przywołanych w rozpoznawanym zażaleniu. Sąd Okręgowy w pełni podziela również stanowisko Sądu I instancji, iż brak było podstaw do zastosowania w tym zakresie zwiększonej stawki minimalnej w oparciu o §15 ust. 3 rozporządzenia. Sprawa należała do standardowo rozpoznawanych spraw o zadośćuczynienie, z niewielkim materiałem dowodowym ograniczającym się do przesłuchania 4 świadków, powódki, jak również przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego jednej specjalizacji. Nie kwestionując zatem wkładu pracy pełnomocnika powódki w prowadzenie sprawy brak podstaw do uznania go za taki, aby uzasadniał on zwiększenie stawki w jakimkolwiek zakresie ponad stawkę minimalną, która jest wystarczająca do zrekompensowania pełnomocnikowi powódki wynagrodzenia za jej prowadzenie.
Z powyższych względów zażalenie jako nieuzasadnione podlegało oddaleniu na podstawie art. 385 kpc w zw. z art. 397§3 kpc.
O kosztach postępowania orzeczono w oparciu o normy art. 98§1 i 1 1 kpc w zw. z art. 391§1 kpc w zw. z §2 p. 5 i §10 ust. 1 p. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r w sprawie opłat za czynności adwokackie zasądzając na rzecz powódki zwrot kosztów jej pełnomocnika z urzędu w kwocie 1.800zł.