Pełny tekst orzeczenia

Sygnatura akt I ACa 858/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 3 kwietnia 2025 roku

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny

Sędzia: Leon Miroszewski

Protokolant: Jagoda Grzesiuk

po rozpoznaniu w dniu 3 kwietnia 2025 roku w Szczecinie

na rozprawie

sprawy z powództwa P. C. i M. C.

przeciwko (...) Bank (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 15 marca 2023 roku, sygnatura akt I C 1397/22

I.  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie drugim w ten sposób, że zasądza od pozwanego na rzecz każdego z powodów kwoty po 5917,00 (pięć tysięcy dziewięćset siedemnaście) złotych tytułem kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia następnego po dniu uprawomocnienia się wyroku;

II.  oddala apelację w pozostałej części;

III.  zasądza od pozwanego na rzecz każdego z powodów kwoty po 4.050,00 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się tego orzeczenia o kosztach.

Leon Miroszewski

Sygnatura akt I ACa 858/23

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 3 kwietnia 2025

Powodowie P. C. i M. C. pozwem przeciwko (...) Bank S.A. z siedzibą w W. wnieśli o zasądzenie od pozwanego łącznie na ich rzecz kwoty 316 826,11 zł oraz 36 444,16 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 2.02.2022 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na pozew pozwany (...) Bank S.A. w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Wyrokiem z dnia 15 marca 2023 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie zasądził od pozwanego (...) Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powodów M. C. i P. C. łącznie kwotę 316.826,11zł (trzysta szesnaście tysięcy osiemset dwadzieścia sześć złotych jedenaście groszy) oraz 36.444,16 CHF (trzydzieści sześć tysięcy czterysta czterdzieści cztery i 16/100 CHF) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 2 lutego 2022r do dnia zapłaty oraz zasądził od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwotę 1017zł (jeden tysiąc siedemnaście złotych), a nadto na rzecz każdego z powodów kwotę po 10.800zł (dziesięć tysięcy osiemset złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sąd Okręgowy ustalił, że powodowie P. C. i M. C. są małżeństwem, w którym obowiązuje ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej. W 2006 r. powodowie chcieli uzyskać kredyt hipoteczny w celu zakupu mieszkania. W związku z tym zwracali się do różnych banków. Powodowie chcieli zaciągnąć kredyt w złotówkach. Szukając najlepszej dla siebie oferty kredytowej, powodowie otrzymali oferty zawarcia umowy kredytu w walucie CHF, w tym w pozwanym (...) Banku S.A.

W pozwanym banku obowiązywały wytyczne opisane w dokumencie: „Procedura informowania klientów o ryzyku kursowym oraz ryzyku stopy procentowej przy udzielaniu kredytów/pożyczek zabezpieczonych hipotecznie w (...) S.A.”.

Zgodnie z przewidzianą procedurą, w przypadku ubiegania się klienta o udzielenie w banku jakiegokolwiek kredytu zabezpieczonego hipotecznie, pracownik banku zobowiązany był do zaoferowania klientowi w pierwszej kolejności kredytu złotówkowego. Złożenie klientowi oferty kredytu/pożyczki w walucie obcej mogło nastąpić dopiero po uzyskaniu od klienta pisemnego oświadczenia potwierdzającego, że dokonał on wyboru oferty kredytu/pożyczki w walucie obcej mając pełną świadomość ryzyka związanego z zaciągnięciem kredytu/pożyczki w walucie obcej. Oświadczenie takie powinno być odebrane od klienta najpóźniej w momencie złożenia w banku kompletnego wniosku kredytowego.

W celu uświadomienia klientowi ryzyka walutowego związanego z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej personel banku był obowiązany poinformować klienta o kosztach obsługi kredytu/pożyczki, a w szczególności o wysokości raty kapitałowo-odsetkowej kredytu w przypadku niekorzystnej dla klienta zmiany kursu waluty. Informacje takie winny były być przekazane klientowi w postaci symulacji kredytu/pożyczki sporządzonej przy następujących założeniach:

1. koszt obsługi kredytu/pożyczki wyliczany przy aktualnym poziomie kursu złotego do waluty kredytu/pożyczki przy aktualnej stopie procentowej;

2. koszt obsługi kredytu wyliczany przy założeniu, że stopa procentowa właściwa dla kredytu/ pożyczki w walucie jest równa stopie procentowej jak dla kredytu w złotych (dotyczy sytuacji gdy dla danego kredytu/pożyczki stopa procentowa właściwa dla waluty jest niższa niż dla kredytu/ pożyczki w złotych), a kapitał kredytu/ pożyczki stanowi 120% kwoty wnioskowanej przez klienta;

3. koszt obsługi kredytu/pożyczki wyliczany przy założeniu spadku kursu złotego w stosunku do waluty kredytu/pożyczki w skali odpowiadającej różnicy między maksymalnym a minimalnym kursem złotego do waluty kredytu/pożyczki w ciągu ostatnich 12 miesięcy, przy aktualnym poziomie stopy procentowej. Minimalny i maksymalny poziom kursu poszczególnych walut do złotówki oraz różnica między tymi wartościami powinna być aktualizowana codziennie.

Pozwany bank umożliwiał spłatę kredytu mieszkaniowego w walucie obcej, co wymagało zawarcia aneksu do umowy.

Powodowie po przedstawianiu im oferty kredytowej w walucie CHF przez pracownika (...) Bank S.A. zainteresowali się tym kredytem bowiem wysokość raty była niższa niż inne otrzymane przez nich oferty kredytu. Pracownik pozwanego banku zapewniał powodów o stabilności waluty CHF. Powodom nie przedstawiano szczegółowej informacji na temat ryzyka kursowego związanego z umową kredytu w CHF. Nie wyjaśniono powodom czym jest pojęcie spreadu walutowego. Nie przedstawiono powodom symulacji obrazującej jak będzie kształtować się saldo kredytu i wysokość rat kredytowych w sytuacji znacznego wzrostu kursu waluty CHF. Powodom nie zaproponowano możliwości negocjowania postanowień umowy.

W dniu 18 stycznia 2008 r. powodowie złożyli w pozwanym banku wniosek o udzielenie kredytu mieszkaniowego w kwocie 360 000,00 zł, oznaczając jako walutę kredytu: CHF. Jako cel kredytu wskazano zakup nieruchomości od osoby fizycznej.

Uzyskanie kredytu wiązało się z koniecznością podpisania przez powodów oświadczenia, iż po zapoznaniu się z przedstawionymi przez Bank:

1. warunkami udzielania kredytu mieszkaniowego zarówno w złotych jak i w walucie CHF;

2. symulacjami wysokości płaconych rat zarówno w złotych jak i w ww. walucie obcej;

są świadomi ryzyka kursowego związanego z zaciągnięciem ww. kredytu w walucie obcej mogącego mieć wpływ na wysokość płaconej raty kredytu w okresie kredytowania i decydują się na zaciągnięcie kredytu w walucie CHF.

Nadto załącznikiem do wniosku było również oświadczenie o świadomości ryzyka zmiennego oprocentowania kredytu, zgodnie z treścią których powodowie zostali poinformowani przez Bank o ryzyku związanym z oprocentowaniem kredytu mieszkaniowego zmienną stopą procentową oraz są świadomi ponoszenia tego ryzyka w przypadku zaciągnięcia ww. kredytu oprocentowanego zmienną stopą procentową.

Oświadczenia o powyższej treści, podpisane zostały przez powodów w dniu 18 stycznia 2008 r., stanowiły załączniki do wniosku o kredyt.

W dniu 14 lutego 2008 roku powodowie P. C. i M. C. zawarli z pozwaną (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. umowę kredytu (...).

Na podstawie tej umowy bank udzielił powodom kredytu w kwocie 167 050,00 CHF z przeznaczeniem zakup nieruchomości na rynku wtórnym. Kredyt ten miał być wypłacony jednorazowo.

Ostateczny termin spłaty kredytu oznaczono na dzień 4 marca 2033 roku.

Umowa przewidywała zmienną stopę procentową. W dniu sporządzenia umowy oprocentowanie kredytu w stosunku rocznym wynosiło 3,59 %. Umowa przewidywała obowiązek zapłaty prowizji w wysokości 0,50 % od udzielonego kredytu. Spłata kredytu miała następować w ratach równych. Zabezpieczeniem kredytu była m. in. hipoteka kaucyjna do kwoty 250575,00 CHF na zabezpieczenie kredytu oraz odsetek i kosztów.

Zgodnie z § 2 ust. 2 warunków umowy kwota kredytu miała być wypłacona kredytobiorcy jednorazowo lub w transzach zgodnie z zapisani punktu 2. Tabeli, po spełnieniu warunków do wypłaty kredytu/transz kredytu, na podstawie dyspozycji kredytobiorcy wypłaty kredytu/transzy kredytu złożonej najpóźniej na 2 dni robocze przed planowaną wypłatą. W przypadku wypłaty w złotych lub innej walucie niż określona w punkcie 2. Tabeli bank zastosuje kurs kupna CHF opublikowany w tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Bank (...) S.A., obowiązujący w banku w dniu wypłaty kwoty kredytu lub jego transzy.

W przypadku kredytu przeznaczonego na nabycie nieruchomości kredytowanej kwota kredytu zostanie wypłacona kredytobiorcy poprzez przelew tej kwoty na rachunek bankowy sprzedającego wskazany w umowie sprzedaży nieruchomości kredytowanej zawartej pomiędzy kredytobiorcą i sprzedającym, określony w pkt 14 tabeli bądź na rachunek bankowy dewelopera, wskazany w umowie przedwstępnej sprzedaży. Bank dokona przelewu tej kwoty natychmiast po spełnieniu warunków wypłaty kredytu. Jeżeli kwota wypłacanego kredytu lub suma wypłacanych transz kredytu nie zamknie w pełni kwoty transakcji, np. na skutek powstałych różnic kursowych, kredytobiorca zobowiązany jest do przelania brakującej kwoty na rachunek bankowy sprzedającego lub dewelopera określony w pkt 14 tabeli. W przypadku, gdy kwota wypłaconego kredytu uległa zwiększeniu np. na skutek powstałych różnic kursowych, Bank dokona przelewu nadwyżki środków na rachunek wskazany przez kredytobiorcę w dyspozycji wypłaty kredytu (§ 2 ust. 4 warunków umowy).

W treści § 6 ust. 1 warunków umowy przewidziano, że spłata kredytu następować będzie poprzez obciążenie na rzecz banku rachunku bankowego kredytobiorcy kwotą w złotych stanowiącą równowartość bieżącej raty w CHF, zadłużenia przeterminowanego i innych należności banku w CHF obliczonych przy zastosowaniu kursu sprzedaży CHF opublikowanego w „Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Banku (...) S.A.” obowiązującego w banku na dwa dni robocze przed terminem każdej spłaty kwoty kredytu. Kredytobiorca zobowiązał się zapewnić wpływ środków pieniężnych na rachunek bankowy kredytobiorcy w wysokości pokrywającej należności banku najpóźniej w dniu poprzedzającym dzień ich płatności. Jeżeli bank prowadzący rachunek bankowy odmówi obciążania tego rachunku, wówczas bank ma prawo do ponawiania obciążeń rachunku bankowego kwotą bieżącej raty powiększoną o zadłużenie przeterminowane oraz inne należności, aż do momentu spłaty wszystkich należności banku. Za zgodą banku kredytobiorca mógł dokonywać spłat kredytu także w CHF lub innej walucie. Jeżeli spłata kredytu nastąpi w innej walucie niż waluta kredytu, wpłacona na poczet raty kwota przeliczana była najpierw na złote po kursie kupna tej waluty, a następnie na CHF po kursie sprzedaży przy zastosowaniu kursów opublikowanych w „Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Banku (...) S.A.”.

Zgodnie z § 7 ust. 1 warunków umowy kredytobiorca mógł po dokonaniu wypłaty kredytu złożyć wniosek o dokonanie zamiany waluty kredytu udzielonego w CHF na walutę oferowaną w banku dla kredytów mieszkaniowych. Zmiany waluty strony dokonają w formie pisemnego aneksu. W aneksie o zmianie waluty kredytu strony ustalą również wysokość oprocentowania dla kwoty kredytu przeliczonej na nowo wybraną walutę. Przeliczenie kwoty kredytu oraz należnego oprocentowania, prowizji, kosztów i opłat na nowo wybraną walutę następuje w dniu zmiany umowy kredytu według kursu właściwego dla danego rodzaju transakcji (sprzedaży albo zakupu przez bank waluty obcej) przy zastosowaniu kursów opublikowanych w Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) S.A.

Kredytobiorca ma prawo do wcześniejszej spłaty kredytu w całości lub w części, przed terminem ustalonym w umowie. Kwota podlegająca wcześniejszej spłacie, która wpływa na rachunek banku wskazany w pkt 17 tabeli, zostanie przeznaczona na spłatę kredytu oraz odsetek przypadających na dzień wcześniejszej spłaty kredytu. Jeżeli wcześniejsza spłata kredytu wraz z odsetkami przypadającymi na dzień spłaty kredytu nastąpi w złotych, wówczas wpłacona kwota zostanie przeliczona na CHF przy zastosowaniu kursu sprzedaży CHF opublikowanego w ,,Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Banku (...) S.A.” obowiązującego w banku w dniu jej wpływu. Jeżeli wcześniejsza spłata kredytu wraz z odsetkami przypadającymi na dzień spłaty kredytu nastąpi w innej walucie niż CHF, wówczas wpłacona kwota zostanie przeliczona na złote po kursie kupna tej waluty, a następnie na CHF po kursie sprzedaży, przy zastosowaniu kursów opublikowanych w ,,Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Banku (...) S.A.” obowiązujących w banku w dniu jej wpływu (§ 8 ust. 1 warunków umowy).

Kredytobiorca oświadcza, iż jest świadomy dodatkowego ryzyka, jakie ponosi w związku z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej (ryzyko kursowe) oraz, iż w przypadku niekorzystnej zmiany kursu waluty, w jakiej został udzielony kredyt, zarówno kwota w złotych stanowiąca równowartość kwoty kredytu w walucie kredytu jak i kwota w złotych stanowiąca równowartość raty w walucie, w jakiej został udzielony kredyt, ulegną zwiększeniu (§ 14 ust. 6 warunków umowy). Kredytobiorca oświadcza, że jest świadomy dodatkowego ryzyka, jakie ponosi w związku z zaciągnięciem kredytu oprocentowanego zmienną stopą procentową oraz iż w przypadku niekorzystnej zmiany 3-miesięcznej stawki LIBOR dla CHF, rata kredytu ulegnie zwiększeniu (§ 14 ust. 7 warunków umowy).

Załącznikiem do umowy były harmonogram wypłaty kredytu.

Kwestie związane z zasadami kredytowania regulował również Regulamin kredytu mieszkaniowego i konsolidacyjnego (...) Bank (...) S.A. z dnia 1 sierpnia 2004 r.

W dniu 28 lutego 2008 r. nastąpiła wypłata kredytu w wysokości 355 167,68 zł stanowiąca równowartość 166 214,75 CHF, po przeliczeniu po kursie kupna dewiz określonym w Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Bank (...) S.A. dla waluty CHF z dnia 28.02.2008 r. tj. 2,1368. W dniu 28 lutego 2008 r. z wypłaconej kwoty kredytu została pobrana prowizja przygotowawcza w wysokości 835,25 CHF.

Środki uzyskane tytułem kredytu powodowie przeznaczyli zgodnie z celem wskazanym w umowie - na zakup nieruchomości mieszkalnej. Pod adresem kredytowej nieruchomości była zarejestrowana działalność gospodarcza prowadzona przez powoda, jednak powód nigdy nie wykonywała w tej nieruchomości czynności związanych z prowadzoną działalnością. Rejestracja działalności pod adresem kredytowej nieruchomości nastąpiła jedynie dla celów ewidencyjnych.

W okresie spłaty zobowiązania z tytułu umowy kredytu, cena waluty franka szwajcarskiego sukcesywnie wzrastała. W okresie kredytowania rosnąca cena CHF przekroczyła wartość 4 zł. Wspomniany wzrost ceny franka szwajcarskiego miał relatywne przełożenie na wysokość spłacanych przez powodów rat, którzy nie mieli wiedzy, jaka będzie wysokość przyszłych rat wyrażonych w walucie polskiej, gdyż kurs sprzedaży waluty ustalał bank. Powodowie przez cały okres spłaty uiszczali tę samą kwotę raty w walucie CHF, wpłacając na konto złotówki w różnej wysokości.

Powodowie od dnia 4 kwietnia 2008 r. do dnia 4 stycznia 2022 r. spłacili na rzecz banku 316 826,11 zł oraz kwotę 36 444,16 CHF.

W dniu 14 stycznia 2022 r. powodowie złożyli oświadczenie o następującej treści:
” a) jestem świadoma następujących skutków związanych z definitywną bezskutecznością (nieważnością) umowy kredytowej:

- skutek w postaci konieczności zwrotu wzajemnych świadczeń, o wartości nominalnej, tj. wypłaconej kwoty kredytu (w wysokości i walucie faktycznej wypłaty) oraz spłacanych rat kredytowych oraz innych należności na poczet kredytu, prowizji, ubezpieczeń o koło kredytowych (w wysokości i walucie faktycznych wpłat);

- jestem świadoma, że bank może zażądać zwrotu przedmiotowych kwot po wyrażeniu stanowiska, że uznaję (żądam uznania) przedmiotową umowę za nieważną

- znam zapowiedzi banków o dochodzeniu wynagrodzenia (świadczenia) za korzystanie z kapitału (bezumowne „używanie” środków pieniężnych):

- jest mi wiadome, że banki zapowiadają dochodzenie takich roszczeń,

jest mi wiadome, że toczą się w sądach postępowania w tym - przedmiocie,

- jest mi wiadome, że przedmiotowe roszczenie zostało poddane ocenie Sądu Najwyższego (sprawa III CZP 11/21 - pytanie nr 6) oraz TSUE,

- jestem świadoma, że może wiązać się to z kolejnym procesem sądowym, tym razem wytoczonym ze strony banku (może wiązać się to z dodatkowym czasem, kosztami i stresem),

- jestem świadoma, że ocena skutku finansowego ewentualnego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału jest aktualnie niemożliwa w sposób kategoryczny, albowiem brak jest regulacji prawnych ściśle regulujących sposób ustalenia wynagrodzenia w takiej sytuacji, a ponadto brak jest wyroków sądowych jednoznacznie rozstrzygających tą kwestię,

- stoję na stanowisku, że przedmiotowe roszczenie banku jest bezzasadne, i zaprzeczam, aby miało miejsce takie bezumowne korzystanie, czy też aby bankowi przysługiwało przedmiotowe roszczenie co do zasady,

b) uznaję za korzystniejsze rozwiązanie, polegające na uznaniu przez sąd, że zawarta umowa kredytowa jest definitywnie bezskuteczna (nieważna), niż dalsze obowiązywanie umowy,

c) odmawiam zgody na zastąpienie klauzul niedozwolonych jakimikolwiek innymi postanowieniami,

d) wskazuję, że niniejsze oświadczenie nie stanowi i nie może być poczytywane za uznanie jakichkolwiek roszczeń banku za zasadne - stanowi jedynie wyraz świadomości prawnej,

e) podkreślam, że niniejszej oświadczenie nie stanowi wyrazu (i nie może być ( poczytywane jako) zrzeczenie się jakichkolwiek moich roszczeń czy za rzutów wobec ewentualnych roszczeń banku.”

Pismem z dnia 18 stycznia 2022 r. powodowie wezwali pozwanego do zapłaty kwoty 550 000,00 zł oraz 220 000,00 CHF tytułem zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia występującego po stronie banku, pozostającego w związku ze spełnianymi przez powodów świadczeniami pieniężnymi w wykonaniu umowy z dnia 14 lutego 2008 r. Pozwany odebrał powyższe pismo w dniu 25 stycznia 2022 r.

Pozwany (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. jest następcą prawnym (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W..

W ocenie Sądu Okręgowego powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości. Sąd Okręgowy wskazał, że podstawą prawną roszczenia powodów stanowi art. 405 i 410 § 1 k.c.

W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy rozważył, czy łącząca strony umowa zawiera postanowienia przedmiotowo istotne umowy kredytu, a także – biorąc pod uwagę argumentację obu stron - czy zawiera postanowienia abuzywne, a następnie, jakie w związku z tym powstaną skutki dla przedmiotowej umowy.

Sąd Okręgowy wskazał, że zawarta przez strony umowa to umowa kredytu denominowanego do waluty obcej, gdyż pozwany Bank zobowiązał się w niej oddać do dyspozycji kredytobiorców kwotę pieniężną wyrażoną we franku szwajcarskim. Frank szwajcarski stanowił walutę, w której określono wysokość kapitału kredytu. Treść tej umowy (§ 2 ust. 2) wskazuje, iż kwota kredytu, choć określona w walucie obcej, to co do zasady wypłacana jest w złotych, co prowadzi do wniosku, że jest to umowa kredytu denominowanego w walucie obcej, udzielonego w tym przypadku w kwocie 167.050CHF. W umowie określone zostały także zasady spłaty kredytu przez kredytobiorców - w równych ratach kapitałowo-odsetkowych, płatnych w walucie polskiej. Powyższe odpowiada wymogom z art. 69 Prawa bankowego.

Sąd Okręgowy kolejno zauważył, że pozwany bank podnosił, że przedmiot umowy nosi znamiona kredytu walutowego. Wskazał, że na podstawie postanowień umowy strona powodowa miała od samego początku możliwość wypłaty i spłaty kredytu bezpośrednio w walucie kredytu, z pominięciem kursów pozwanego banku. Sąd Okręgowy zwrócił zatem uwagę, że przez kredyt walutowy należy rozumieć kredyt, w przypadku którego kwota zobowiązania i waluta kredytu na umowie określone są w walucie obcej, wypłata kredytu i spłata w ratach kapitałowo-odsetkowych odbywa się również w walucie obcej. Tymczasem w treści kwestionowanej umowy ów wybór nie został sformułowany w sposób pozostawiający rzeczywistą swobodę podejmowania przez konsumentów w tym przedmiocie decyzji.

Sąd Okręgowy podkreślił, że powodowie nie mieli w praktyce możliwości wyboru waluty w jakiej nastąpi wypłata kredytu, ponieważ potrzebowali kredytu w PLN, a kwota kredytu była płatna na rachunek zbywców nieruchomości w Polsce, prowadzony w PLN. Pozwany nie przedstawił dowodu świadczącego o tym, iż powodowie mieli swobodną możliwość wyboru waluty, w której wypłacony zostanie kredyt- zresztą w sytuacji powodów wybór CHF nie miałby żadnego sensu ekonomicznego. Z przepisu, do którego odwołuje się pozwany bank wynika jedynie pełna swoboda składania wniosku o umożliwienie wypłaty w innej walucie, nie zaś swoboda wyboru waluty, w której ma być uruchomiony kredyt. Co więcej, Sąd Okręgowy podkreślił, że kredyt faktycznie został wypłacony w złotówkach, zaś wysokość wypłaty została ustalona na podstawie kursu kupna CHF, zgodnie z Tabelą kursów, obowiązującą w Banku w dniu wypłaty kwoty kredytu. Niezależnie od powyższego, również spłata kredytu na podstawie § 6 ust. 1 zd. 1 była przewidziana w walucie polskiej. Podobnie jak w przypadku uruchomienia kredytu, spłata rat mogła nastąpić w walucie obcej, niemniej jednak również ta opcja uzależniona była od zgody banku, co w zasadzie nie może świadczyć o swobodzie kredytobiorców w zakresie decyzji o walucie spłacanych rat.

Reasumując, zasadniczym założeniem analizowanego stosunku prawnego były uruchomienie kredytu i spłata zobowiązania kredytowego w walucie polskiej, natomiast wypłata kredytu lub spłata rat w walucie CHF mogła nastąpić wyłącznie za zgodą pozwanego banku. Zdaniem Sądu Okręgowego nie można zatem wyprowadzać wniosku, iż powodowie mieli swobodę podjęcia decyzji w tym zakresie. Sąd Okręgowy zauważył przy tym, że uzależnienie woli kredytobiorcy od zgody kredytodawcy hipotetycznie może nastąpić w każdej umowie denominowanej do CHF, nawet bez wskazywania takiej opcji w treści umowy, a to w oparciu o swobodę kształtowania umów - chociażby na zasadzie aneksowania treści stosunku prawnego. Zdaniem sądu I instancji na kanwie praw i obowiązków wynikających z kwestionowanej umowy, nie ma zatem znaczenia zapis § 2 ust. 2 zd. 5 czy też § 6 ust. 1 zd. 4 umowy, skoro w istocie nie wprowadza po stronie konsumentów rzeczywistej swobody skorzystania z takiej możliwości, lecz uzależnia ją od zgody banku.

Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy uznał, że umowa łącząca strony nie była umową kredytu walutowego. W rozpoznawanej sprawie wypłata kredytu nie nastąpiła w walucie obcej, tylko w złotówkach. Powodowie (a dokładnie wskazany przez powodów podmiot) otrzymali bowiem kredyt wypłacony w PLN i już co najmniej ta okoliczność powoduje, że przedmiotowa umowa nie stanowiła kredytu walutowego. Jak już wskazano, powodowie nie mieli możliwości swobodnego wyboru waluty w jakiej nastąpi wypłata kredytu. Pozwany nie przedstawił dowodu potwierdzającego tę okoliczność. Ponadto jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego kredyt został uruchomiony w złotówkach, jak również był spłacany w walucie polskiej. Było to zasadą realizacji obowiązku spłaty zobowiązania, zaś ewentualna możliwość uruchomienia kredytu i spłaty rat w walucie obcej była wyłącznie opcją uzależnioną od woli banku. Zdaniem sądu I instancji z analizy powyższych postanowień umownych wynika, że zawarta między stronami umowa od początku była umową kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego.

W dalszej kolejności Sąd Okręgowy dokonał oceny umowy z dnia 16 lutego 2008r. pod kątem występowania w niej postanowień niedozwolonych w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c.

Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. p ostanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Zdaniem Sądu abuzywny charakter mają postanowienia odwołujące się do mechanizmów przeliczeniowych warunkujących w szczególności wysokość wypłaconego kapitału kredytu i spłacanych rat kapitałowo-odsetkowych, tj. § 2 ust. 2 warunków umowy (wypłata kredytu) oraz § 6 ust. 1 warunków umowy (spłata kredytu).

Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności wskazał, że powodowie zawierając z pozwanym umowę kredytu posiadali status konsumenta. Zawarta przez strony umowa miała na celu sfinansowanie celów mieszkaniowych powodów, tj. zakup domu na rynku wtórnym, położonego w S. przy ul. (...). Okoliczności te wynikają z treści samej umowy. Z przesłuchania powodów wynika, że wydatkowali oni środki z kredytu zgodnie z celem zawartym w umowie. Już sam ten fakt nakazywał Sądowi domniemywać, że celem powyższej umowy nie była działalność gospodarcza czy zawodowa, którą by prowadzili powodowie, lecz to że wskutek umowy kredytu zabezpieczali oni swe potrzeby mieszkaniowe. Jak zauważył sąd I instancji powyższe przekonanie wynikające z dokumentu umowy powodowie potwierdzili składając zeznania w charakterze strony w niniejszej sprawie, kiedy to wskazali, iż przedmiotową umowę zawarli w celach mieszkaniowych. Pozwany nie zdołał udowodnić niczego, co by podważało tę okoliczność i świadczyło, iż faktyczny cel tej umowy był inny niż stwierdzony przez powodów. W szczególności nie wykazał, że z działalnością gospodarczą powodów bezpośredni związek miała umowa kredytu, zwłaszcza, że powodowie nadal zamieszkują w kredytowanej nieruchomości, zaś indywidualną działalność gospodarczą powód rozpoczął już po zawarciu przedmiotowej umowy kredytu- w roku 2013. Istotne jest również w tym kontekście to, że poprzednik pozwanego banku, nie traktował powodów jako przedsiębiorców, skoro w odpowiedzi na złożony przez nich wniosek zaoferował im produkt dedykowany klientom indywidualnym.

Sąd Okręgowy kolejno ustalił, że kwestionowane postanowienia umowy nie zostały z powodami uzgodnione indywidualnie. Jak zauważył w przedmiotowej sprawie umowa kredytowa przygotowana została przez pozwany bank, przy czym pozwany nie przedstawił dowodu na to, iż w czasie zawierania umowy miały miejsce między stronami negocjacje, które mogłyby wpłynąć na treść klauzul przeliczeniowych. Pozwany ograniczył się jedynie to twierdzenia, iż treść umowy mogła być indywidualnie uzgodniona przez strony. Nie przedstawił jednak na tę okoliczność żadnego dowodu. Sąd Okręgowy wskazał przy tym, że nie ulega wątpliwości, że negocjacji podlegały kwota kredytu bądź okres jego spłaty, jednak z pewnością powodowie nie mieli wypływu na treść postanowień dotyczących przeliczenia kwoty kredytu jak również przeliczania rat kapitałowo-odsetkowych. Z zeznań kredytobiorców wynika jednoznacznie, że nie negocjowali oni żadnych postanowień umowy, zaś przedstawiciel banku wskazywał, że umowa ma narzucony kształt i istnieje możliwość negocjacji jedynie marży. Wnioskowani przez pozwanego świadkowie również nie potwierdzili tez pozwanego w tym zakresie. Z zeznań świadka A. P. wynika co prawda, że klient miał możliwość negocjowania postanowień umowy, jednakże wyłącznie zakresie parametrów finansowych, takich jak prowizja od udzielenia kredytu, marża banku czy w zakresie odstępstw od tabeli opłat i prowizji. Nadto, świadek ten nie uczestniczył w procesie zawierania umowy z powodami, także nie mógł potwierdzić jakie kwestie były indywidualnie uzgadniane z kredytobiorcami.

Kolejno Sąd Okręgowy wskazał, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. (art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13) Zdaniem Sądu Okręgowego kwestionowane postanowienia umowy dotyczące przeliczania kursów walut na podstawie tabeli kursowych uznać należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Na podstawie tych postanowień pozwany bank uzyskał prawo do samodzielnego ustalenia kursu walut, który wpływał na wysokość zarówno wypłaconego kredytobiorcom kredytu, jak i poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Jednocześnie kredytobiorcy nie mieli wiedzy, w jaki sposób kurs ten został ustalony, co powodowało, że nie mieli też świadomości, jaka jest pozostała do spłacenia kwota kredytu oraz jaka będzie wysokość raty kapitałowo - odsetkowej. Zatem nie byli w stanie ani przewidzieć wysokości swojego zobowiązania, jak również zweryfikować czy wysokość ta ustalona przez pozwany bank została prawidłowo obliczona. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że ani umowa ani związane z umową dokumenty nie wskazują w jaki sposób pozwany bank ustalał wysokość kursu franka szwajcarskiego, a tym samym wysokość zobowiązania powodów, którzy nie uzyskali w tym zakresie informacji również przy zawieraniu umowy.

Ponadto Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że nie wyjaśniono kredytobiorcom, jakie skutki dla wysokości ich zobowiązania wystąpią w sytuacji, gdy dojdzie do znacznej zmiany kursu franka szwajcarskiego. Sąd Okręgowy wskazał, że z zeznań świadka A. P. wynika, iż w ramach obowiązujących procedur pracownik pozwanego (...) Banku S.A. był obowiązany przedstawić konsumentom symulację obejmującą koszt obsługi kredytu wyliczany przy założeniu spadku kursu złotego w stosunku do waluty kredytu w skali odpowiadającej różnicy między maksymalnym a minimalnym kursem złotego do waluty kredytu wyłącznie w oparciu o okres ostatnich 12 miesięcy. Zdaniem Sądu Okręgowego w świetle zamiaru zaciągnięcia przez powodów kredytu na okres 300 miesięcy, symulacja oparta na ostatnich 12 miesiącach jest niemiarodajna.

Zdaniem Sądu Okręgowego przyznanie bankowi wyłącznej, niczym nieograniczonej możliwości kształtowania wysokości kursu kupna i kursu sprzedaży CHF stanowi naruszenie zasad współżycia społecznego, ponieważ dochodzi w tym momencie do zachwiana równorzędności stron stosunku (stron umowy kredytowej) poprzez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków pomiędzy kredytobiorcami a bankiem. W takim układzie bank może jednostronnie i arbitralnie (bez odwołania do jakichkolwiek obiektywnych wskaźników), a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana jest wysokość zobowiązania kredytobiorców, a tym samym może wpływać na wysokość ich świadczenia. Kredytobiorcy w takim przypadku nie byli w stanie, nawet orientacyjnie i w przybliżeniu, określić wysokości swojego zobowiązania.

Co więcej, Sąd Okręgowy podkreślił, że nawet przyjmując za prawdziwe twierdzenia pozwanego banku, iż powodom wyjaśniono istotę denominacji i różnicę pomiędzy kredytem w złotówkach a kredytem w walucie obcej, t o jednak mechanizm denominacji powinien być zrozumiany przez konsumenta nie tylko w aspekcie formalnym i gramatycznym, ale również w odniesieniu do tego konkretnego zakresu tak sformułowany, aby uważny konsument mógł dowiedzieć się nie tylko o możliwości wzrostu czy spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne tego warunku umownego dla swoich zobowiązań finansowych; musiałby być poinformowany o możliwej skali wzrostu kursu CHF i wpływu na saldo kredytu i wysokość rat. Sad Okręgowy wskazał zatem, że z zebranego materiału dowodowego wynika, że nie wyczerpano takiego obowiązku informacyjnego względem powodów, skoro nawet brak jest informacji co do tego, w jaki sposób kurs ten będzie ustalany przez bank, na podstawie jakich mierników, ani też jak kształtował się historycznie w okresie miarodajnym. Zdaniem Sądu I instancji samo oświadczenie powodów, podpisane przy wypełnieniu wniosku kredytowego, jak też to zawarte w § 14 ust. 6 umowy, dotyczące tego, że są świadomi ryzyka kursowego związanego z zaciągnięciem ww. kredytu w walucie obcej mogącego mieć wpływ na wysokość płaconej raty kredytu w okresie kredytowania i decydują się na zaciągniecie kredytu w walucie CHF, nie oznacza, że oświadczenie to obejmuje świadomość nieograniczonej amplitudy tych wahań, skali wzrostu wysokości rat i salda kredytu, jakie się z tym wiążą. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, aby przekazano konsumentom rzetelne informacje o ryzyku kursowym, jego skali, wpływu tego ryzyka na zakres zobowiązania w całym okresie kredytowania.

W dalszej kolejności Sąd Okręgowy ustalił, że postanowienia te określały główne świadczenia stron. Jak zauważył w rozpoznawanej sprawie strona powodowa zakwestionowała postanowienia umowy, które dotyczyły przeliczania wysokości udzielonego kredytu jak również rat kapitałowo odsetkowych w oparciu o kursy walut obowiązujące w pozwanym banku. Zdaniem sądu I instancji postanowienia te miały wpływ na wysokość zarówno świadczenia pozwanego banku na rzecz powodów, jak również na wysokość poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych uiszczanych przez nich na rzecz pozwanego banku. Uznać należy, że bez tych postanowień strony umowy nie mogłyby spełnić swoich świadczeń głównych z niej wynikających. Postanowienia te bowiem odnoszą się do podstawowych świadczeń stron i w ten sposób determinują wysokość kapitału wypłaconego powodom, jak i wysokość ich świadczeń.

Kolejno Sąd Okręgowy zauważył, że postanowienia łączącej strony umowy niewątpliwie nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały - prostym i zrozumiałym językiem. Na podstawie treści samych postanowień nie sposób bowiem ustalić, w jaki sposób pozwany wyliczał wysokość zadłużenia powodów oraz kwoty udzielonego kredytu w złotówkach, bowiem w postanowieniach tych jest mowa jedynie, iż bank do przeliczeń wysokości rat kapitałowo-odsetkowych spłacanego kredytu stosuje kurs sprzedaży CHF opublikowany w „Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Banku (...) S.A.” obowiązujący w banku na dwa dni robocze przed terminem każdej spłaty kwoty kredytu (§ 6 ust. 1 warunków umowy). Poza tym w zakresie zasad spłaty kredytu, odsyła jedynie do harmonogramu spłaty rat, bez wskazania szczegółowego mechanizmu ustalania wysokości rat. Zdaniem Sądu Okręgowego tak sformułowane postanowienia umowy są nie tylko nieprecyzyjne i niezrozumiałe (nie wiadomo bowiem w jaki sposób bank wyliczał kurs, o którym mowa w tych postanowieniach), ale przede wszystkim dają one pozwanemu bankowi swobodne prawo decydowania o zmianie wysokości kursu w dowolnym czasie, w dowolny sposób i o dowolną wartość. Tym samym przy tak ukształtowanej pozycji pozwanego, powodowie nie byli w stanie określić ekonomicznych skutków zaciągniętego zobowiązania. Ponadto kwestia ta nie została im w klarownym sposób wyjaśniona na żadnym etapie zawierania umowy. W ten sposób została naruszana równowaga stron stosunku umownego, bowiem pozwany bank samodzielnie mógł wyliczać wysokość zadłużenia powodów w oparciu o uprzednio ustalone kursy walut.

Zdaniem Sądu Okręgowego zaoferowany produkt bankowy denominowany do franka szwajcarskiego zawierał w sobie postanowienia abuzywne, skrajnie niekorzystne dla powodów, zaś bank nie przedstawił w sposób wyczerpujący mechanizmu ustalania kursu waluty przyjętego do obliczenia rat kredytu, ani skali ryzyka, z jakim wiązało się zaciągnięcie zobowiązania w CHF. Jak zauważył z zeznań powodów wynika jasno, że nie przedstawiono im rzetelnych informacji dotyczących ryzyka kursowego. W tym zakresie zeznali, że pracownik banku zapewniał, iż w przypadku waluty franka szwajcarskiego ryzyko kursowe praktycznie nie istnieje. Nie informował nadto o tym, jak historycznie kształtował się kurs CHF, jak też nie zaprezentował żadnych symulacji obrazujących zmianę raty i salda kredytu w przypadku wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Natomiast wszyscy świadkowie wnioskowani przez pozwanego, nie posiadali żadnej wiedzy na temat niniejszej sprawy i konkretnej umowy, bowiem nie uczestniczyli oni w procesie jej zawierania.

Sąd Okręgowy finalnie wskazał, że na ocenę abuzywności wskazanych zapisów bez wpływu pozostaje zmiana ustawy Prawo bankowe dokonana ustawą z dnia 29 lipca 2011 roku ( Dz. U 2011, nr 165, poz. 984). Jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 19 marca 2015r. IV CSK 362/14, rolą nowelizacji było utrzymanie funkcjonujących na rynku kredytów denominowanych według nowych zasad. Do prawa bankowego został wprowadzony m.in. art. 69 ust. 2 pkt. 4a, zgodnie z którym umowa kredytu powinna określać w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych. W myśl art. 4 noweli w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy (co nastąpiło w dniu 26 sierpnia 2011 roku) ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. W rezultacie ustawodawca wprowadził narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia. Ustawa antyspreadowa nie uchylała jednak abuzywnego charakteru postanowień umów kredytowych zawartych wcześniej, nie ma ona żadnego znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umów zawartych przed jej wejściem w życie. Ustawa sama w sobie nie rozwiązała problemu niejasnych postanowień umownych w zakresie ustalania kursu wymiany walut i uchylenia ich skutków. Powyższe nie daje podstaw do przyjęcia, iż nastąpiła konwalidacja postanowień niedozwolonych, jeśli nie towarzyszył temu wyraźny zamiar kredytobiorców konsumentów wyeliminowania z wcześniej zawartej umowy postanowień abuzywnych celem konwalidacji całej umowy. Taka konkluzja wynika między innymi z uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego wydanego w dniu 11 grudnia 2019 roku w sprawie o sygn. akt V CSK 382/18, gdzie Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał, że: „wprowadzenie do umowy kredytu zmian spowodowanych ustawą antyspreadową nie stanowi przesłanki do uznania, iż kredytobiorca zgodził się na pierwotne klauzule abuzywne, chyba że kredytobiorca świadomie zrezygnował z możliwości powoływania się na ich postanowienia oraz na ich zastąpienie postanowieniem dozwolonym”.

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy stwierdził, iż w niniejszej sprawie ziściły się wszystkie przesłanki uznania kwestionowanych postanowień umownych za abuzywne. W razie zaś uznania przez Sąd, iż dane postanowienia umowy mają charakter niedozwolony, wówczas zgodnie z przepisami art. 385 1 § 1 i 2 k.c. postanowienia te nie wiążą konsumenta a strony są związane umową w pozostałym zakresie.

Ustalając skutki uznania postanowień umownych za abuzywne Sąd Okręgowy miał na uwadze orzecznictwo TSUE, w szczególności wyrok z 29 kwietnia 2021 r. (C-19-20), w którym jednej strony Trybunał wskazał, że przepisy unijne nie stoją na przeszkodzie, by sąd krajowy usunął jedynie część postanowienia - nieuczciwy element umowy. Dodał jednak, że taki zabieg ma sens wówczas, gdy w ten sposób zrealizowany będzie odstraszający cel dyrektywy i o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. TSUE przypomniał, że z drugiej jednak strony przepisy unijne stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie leży po stronie tego sądu. Jednocześnie wskazał, że jeśli sąd krajowy uzna, iż zgodnie z przepisami prawa krajowego utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, to postanowienia dyrektywy 93/13 zasadniczo nie stoją na przeszkodzie stwierdzeniu jej nieważności.

Kolejno, Sąd Okręgowy przypomniał treść orzeczenia TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), w którym opisano, iż w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 - który wskazuje, że państwa członkowskie stanowią, iż na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków - ocena możliwości dalszego obowiązywania umowy w pozostałej części między stronami, kiedy jest to prawnie możliwe, należy do sądu krajowego w oparciu o przepisy prawa krajowego. Jak wskazał Trybunał w wyżej powołanym wyroku artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Trybunał wskazał nadto, iż w świetle art. 6 ust. 1 wymienionej dyrektywy możliwe jest zastąpienie przez sąd postanowień abuzywnych przepisami prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę, i opiera się w szczególności na tym, że takie przepisy nie mają zawierać nieuczciwych warunków, jednak wskazał również, iż niedopuszczalnym jest wypełnianie luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów prawa krajowego o charakterze ogólnym przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę.

Za zasługujący na aprobatę Sąd Okręgowy uznał także wypracowany w orzecznictwie pogląd, iż art. 385 1 §2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. (wyrok SN z dnia 27 listopada 2019 r. sygn. akt II CSK 483/18), co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne lub denominacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Sąd Najwyższy we wskazanym orzeczeniu zwrócił uwagę, iż działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponować od razu. SN wyjaśnił, iż zgodnie z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul umowa będzie wiązała strony bez nieuczciwych postanowień albo dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie będzie ona mogła być utrzymana, co Sąd meriti powinien ocenić w konkretnych okolicznościach sprawy.

Kolejno Sąd Okręgowy wskazał, że w świetle wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego z elementem denominacji lub indeksacji do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej waloryzacji, rozważyć należy dwie możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron, druga zaś możliwość rozstrzygnięcia, to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych przesłanek - unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego.

Sąd Okręgowy miał także na uwadze, że wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić. Jednakże w określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do stwierdzenia nieważności umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy. Sąd powinien uzyskać więc stanowisko strony procesu (kredytobiorcy - konsumenta) świadomej konsekwencji prawnych wynikających z unieważnienia w całości zawartej umowy kredytowej oraz podobnie, skutków uznania za nieważną klauzuli niedozwolonej, z utrzymaniem w mocy pozostałej treści tej umowy. Konsument powinien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze. Kredytobiorca może więc domagać się utrzymania umowy kredytowej bez niewiążących go postanowień umownych albo żądać jej unieważnienia w całości. To konsument decyduje zatem w istocie, które rozwiązanie jest dla niego - w jego ocenie - najkorzystniejsze.

Nadto zauważył, że w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego (uchwała SN z 7 maja 2021r., III CZP 6/21) wskazuje się, że niedozwolone postanowienie umowne (art. 385 1 § 1 k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. Jak wynika z uzasadnienia uchwały, dotyczy ona wykładni prawa krajowego, tym niemniej uwzględnia wiążące wskazówki wynikające z dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r.

W ocenie Sądu Okręgowego w rozumieniu treści przywołanej uchwały i realiach niniejszej sprawy nie może być mowy o konwalidowaniu postanowień abuzywnych przez stronę powodową, gdyż głównym roszczeniem było stwierdzenie nieważności całej umowy. Ponadto mając na uwadze wyrażone wprost w niniejszej sprawie stanowisko powodów, iż żądają stwierdzenia nieważności umowy kredytu z dnia 16 marca 2007 r. oraz że są świadomi skutków takiego ustalenia, w tym ryzyka w zakresie ewentualnych przyszłych roszczeń banku w przypadku uznania umowy za nieważną, Sąd Okręgowy uznał, że w świetle przedstawionych wyżej rozważań, iż zawarta między stronami umowa powinna być uznana za nieważną.

Sankcja w postaci bezwzględnej nieważności umowy powoduje taki skutek, iż umowę traktuje się tak jakby nigdy nie była zawarta. Konsekwencją takiego rozstrzygnięcia jest obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń stron.

Co do zasady, kredytobiorca powinien wiec zwrócić bankowi otrzymaną od niego kwotę kapitału, a zatem bez odsetek i kosztów dodatkowych, bank zaś powinien zwrócić kredytobiorcy wszelkie wpłacone przez niego raty kredytowe. Podstawą prawną roszczenia w takim przypadku jest art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c., które dotyczą tzw. świadczenia nienależnego.

Sąd Okręgowy wskazał przy tym, że o kwestii sposobu rozliczenia świadczeń z nieważnej umowy kredytowej przesądził Sąd Najwyższy w uchwale z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, gdzie w uzasadnieniu wskazano, że umowa, która nie może wiązać bez niedozwolonego postanowienia – o czym decydują obiektywne kryteria wynikające z prawa krajowego – jest w całości bezskuteczna, a w konsekwencji konsument i kredytodawca mogą żądać zwrotu świadczeń spełnionych na jej podstawie jako nienależnych (art. 410 § 1 k.c.). Roszczenia stron mają charakter odrębny (niezależny), co oznacza, że nie ulegają automatycznie wzajemnej kompensacji i konsument może żądać zwrotu w całości spłaconych rat kredytu niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. W tej kwestii Sąd Najwyższy potwierdził stanowisko wyrażone w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku wydanej w sprawie III CZP 11/20.

W świetle takiego stanowiska Sąd Okręgowy uznał, iż przy rozliczeniu wzajemnych świadczeń spełnianych na podstawie spornej umowy, która została uznana za nieważną, zastosowanie powinna mieć teoria dwóch kondycji, która przewiduje, że powstają w takiej sytuacji dwa stosunki prawne i każda ze stron ma roszczenie do drugiej o zwrot środków na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Nie może zatem budzić wątpliwości roszczenie powodów o zasądzenie wszystkich uiszczonych na rzecz pozwanego banku świadczeń. Roszczenie takie jest słuszne co do zasady.

Zdaniem Sądu powództwo jawi się jako zasadne również co do wysokości dochodzonego roszczenia. Sąd wziął pod uwagę, że powodowie, realizując postanowienia umowy kredytu, uiścili na rzecz pozwanego Banku tytułem rat kapitałowo-odsetkowych łączną kwotę 316.444,16 i 36.444,16 CHFzł. Wynika to wprost z dokumentu bankowego – zestawienia spłat (k. 26v-31). Pozwany zakwestionował kwotę żądaną przez powodów, a dokładnie wyliczenia powodów załączone do pozwu, lecz nie przedłożył żadnego innego wyliczenia, a przede wszystkim nie kwestionował ww. dokumentu wydanego przez samego siebie, wobec czego Sąd samodzielnie dokonał zliczenia kwot wskazanych w tym dokumencie i uzyskał kwotę jakiej dochodzili powodowie w pozwie. A zatem co do tej kwoty przysługuje stronie powodowej roszczenie o zapłatę, na zasadzie teorii dwóch kondykcji. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uznał, iż dochodzona suma stanowi bezpodstawne wzbogacenie po stronie (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. i jako nienależne świadczenie należało ją zasądzić łącznie na rzecz powodów (pkt I wyroku).

Żądanie zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie w płatności ww. kwoty znajdowało podstawę w art. 455 k.c. i 481 k.c. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że powodowie pismem z dnia 18 stycznia 2022r wezwali pozwanego do zapłaty m.in. dochodzonej w niniejszym procesie kwoty w terminie 7 dni , pismo doręczono 25 stycznia 2022r, zatem roszczenie o zapłatę niewątpliwie stało się wymagalne już 2 lutego 2022r

Orzeczenie o kosztach procesu zapadło na podstawie art. 98 k.p.c.

Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając orzeczenie w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

1. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:

1) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie wszechstronnej oceny materiału dowodowego oraz dokonanie ustaleń sprzecznych z treścią materiału dowodowego poprzez:

a. ustalenie, jakoby strona powodowa nie miała możliwości wypłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF i jakoby nie mogła spłacać kredytu bezpośrednio w walucie CHF od pierwszej raty, podczas gdy z Umowy Kredytu - z której treścią strona powodowa zapoznała się przed jej podpisaniem - wynika, że wypłata kredytu może nastąpić bezpośrednio w walucie CHF, a strona powodowa miała od daty zawarcia umowy kredytu możliwość spłacania kredytu bezpośrednio w walucie CHF; a w konsekwencji również błędne przyjęcie, że wartość franka szwajcarskiego przyjęta była jedynie jako wskaźnik waloryzacji, zaś łącząca strony Umowa jest umową kredytu złotowego, a nie walutowego, co świadczy o całkowitym niezrozumieniu przez Sąd I Instancji istoty łączącej strony Umowy Kredytu i błędnym utożsamianiu jej z umową o kredyt waloryzowany czy denominowany do waluty CHF;

b. ustalenie, że postanowienia umowne dotyczące sposobu wypłaty i spłaty kredytu nie zostały indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową - pomimo że z przeprowadzonych dowodów z dokumentów, w szczególności z treści wniosku kredytowego i Umowy Kredytu wynika, że postanowienia dotyczące wysokości kredytu w CHF, jak również sposobu wypłaty i spłaty kredytu i zastosowania do przeliczeń kursu pozwanego banku są wynikiem indywidualnego uzgodnienia stron;

c. ustalenie, że strona powodowa nie została właściwie poinformowana o ryzyku walutowym, pomimo iż: (i) w okresie składania przez stronę powodową wniosku kredytowego oraz zawarcia przez strony Umowy Kredytu, tzn. w 2008 roku, żadne przepisy prawa krajowego o charakterze bezwzględnie obowiązującym nie nakładały na banki obowiązków informowania klientów o ryzyku kursowym związanym z zawieraniem kredytów walutowych, (ii) złożenia przez stronę powodową oświadczenia w treści Umowy Kredytu (§ 14. ust. 6.) oraz oświadczenia dotyczącego ryzyka kursowego potwierdzającego świadomy wybór kredytu walutowego, z którym łączyło się przyjęcie przez stronę powodową ryzyka walutowego, w którym strona powodowa potwierdziła, że została o tym ryzyku prawidłowo poinformowana;

d. ustalenie, jakoby pozwany miał dowolność oraz swobodę decyzyjną w zakresie ustalania kursów walut podczas gdy pozwany takiej możliwości nie miał - i to zarówno w dacie zawarcia Umowy Kredytu, jak i na etapie jej wykonania;

2) art. 235 ( 2) § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie w postanowieniu z dnia
15 lutego 2023 r. wniosku dowodowego pozwanego o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka J. U., podczas gdy wniosek ten został sformułowany w pkt w pkt 3 lit. c) petitum odpowiedzi na pozew i dotyczył okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności zmierzał do ustalenia (i) zasad oraz mechanizmów ustalania przez pozwany bank kursu kupna oraz kursu sprzedaży CHF, przyczyn stosowania tych kursów w Umowie Kredytu, (ii) ustalania przez pozwany bank kursów CHF w oparciu o obiektywne kryteria rynkowe oraz czynniki ekonomiczne, (iii) rynkowego poziomu ustalanych przez pozwany bank kursów CHF, ich korelacji z kursami innych banków oraz kursem NBP, (iv) sposobu finansowania przez pozwany bank udzielanych kredytów walutowych w CHF, w tym kredytu udzielonego stronie powodowej;

co miało wpływ na wynik sprawy, ponieważ skutkowało błędną oceną w zakresie istnienia przesłanek do stwierdzenia abuzywności spornych postanowień umownych na podstawie art. 385' § 1 k.c.

3) art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. w zw. z art. 72 § 1 pkt 1 k.p.c, art. 109 § 2 k.p.c. w zw. z § 2 ust. 7 w zw. z § 15 ust. 3 pkt 1 i 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych poprzez przyjęcie, że pozwany ma zwrócić każdemu z powodów z osobna koszty zastępstwa procesowego, chociaż powodowie w niniejszej sprawie nie zgłosili takiego żądania, a nadto zażądali zasądzenia na swoją rzecz roszczenia głównego pozwu łącznie i są współuczestnikami materialnymi reprezentowanymi przez jednego pełnomocnika, którego nakład pracy nie uzasadnia przyznania tych kosztów osobno, na rzecz każdego z powodów.

2. Naruszenie prawa materialnego, tj.:

1. art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz 56 k.c. poprzez dokonanie ustaleń co do treści Umowy Kredytu sprzecznych z jej jednoznacznymi i jasno sformułowanymi postanowieniami;

2. art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że kwestionowane postanowienia umowne nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i transparentny;

3. art. 385 1 § 1 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne rażąco naruszają interesy konsumenta, są sprzeczne z dobrymi obyczajami i stanowią niedozwolone postanowienia umowne;

4. art. 385 ( 1) § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że Umowa Kredytu zawiera klauzule przeliczeniowe określające główne świadczenia stron - gdy tymczasem w łączącej strony Umowie Kredytu (inaczej, niż np. w przypadku kredytów indeksowanych, waloryzowanych do waluty CHF) kwota kredytu i wysokość rat spłaty zostały od samego początku wskazane przez strony w Umowie Kredytu wyłącznie w walucie CHF - i są to postanowienia określające główne świadczenia stron, sformułowane jednoznacznie - natomiast zawarte w tej Umowie odesłanie do kursów z tabeli kursowej pozwanego banku nie wpływa na wysokość kredytu, ani wysokość rat jego spłaty (tj. wartości ustalonych w CHF), a tym samym nie stanowi postanowień określających główne świadczenie stron;

5. art. 385 1 § 2 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że w konsekwencji stwierdzenia niedozwolonego charakteru postanowień umownych uznanych przez Sąd I Instancji za abuzywne, Umowa Kredytu winna zostać uznana za nieważną, podczas, gdy w takiej sytuacji Umowa Kredytu powinna zostać utrzymana jako umowa o kredyt w walucie obcej, w której zarówno kwota kredytu, jak i raty kredytu są wskazane w walucie CHF (umowa kredytu walutowego), jako umowa zgodna z wolą stron i wykonalna bez konieczności zastępowania „luk" w umowie innymi postanowieniami;

6. art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. i art. 411 pkt 2 k.c. poprzez przyjęcie, że stronie powodowej przysługuje roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, w sytuacji, gdy strona pozwana wypłaciła na rzecz powoda kwotę kredytu, a zatem nie pozostaje bezpodstawnie wzbogacona względem strony powodowej w zakresie wysokości wypłaconego kredytu;

7. art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 2 lutego 2022 r. chociaż odsetki te mogą być dochodzone najwcześniej od daty złożenia przez stronę powodową kategorycznego oświadczenia, po pouczeniu Sądu o skutkach stwierdzenia nieważności umowy, co do braku woli dalszego utrzymania umowy kredytu co miało miejsce na rozprawie w dniu 15 lutego 2023 r.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty, pozwany wniósł o zmianę Wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Nadto na podstawie art. 380 k.p.c. w zw. z art. 382 k.p.c. wniósł o rozpoznanie przez Sąd II instancji postanowienia Sądu I instancji z 15 lutego 2023 roku pomijającego wniosek dowodowy pozwanego o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka J. U. oraz wnoszę o dopuszczenie i przeprowadzenie przez Sąd II instancji dowodu z zeznań świadka J. U. na okoliczności wskazane w pkt 3 lit. c) petitum odpowiedzi na pozew na podstawie art. 382 k.p.c, w trybie pisemnym zgodnie z art. 271' k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c.

Pismem procesowym z dnia 9 sierpnia 2023 r. strona pozwana podniosła zarzut zatrzymania świadczenia, które w razie uwzględnienia roszczenia objętego powództwem przysługiwało będzie stronie powodowej od pozwanego, do czasu zaoferowania pozwanemu zwrotu świadczenia w postaci kwoty wypłaconej powodom w wykonaniu umowy kredytu nr (...) (w wysokości 355.167,68 zł) albo zabezpieczenia roszczenia o jej zwrot, wskazując na skorzystanie przez pozwanego z prawa zatrzymania, poprzez złożenie oświadczenia o charakterze materialnoprawnym w dniu 8 sierpnia 2023 r.

Powodowie w odpowiedzi na apelację wnieśli o oddalenie jej w całości jako bezzasadnej oraz zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje

Postępowanie apelacyjne ma merytoryczny charakter i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z treścią art. 378 § l k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Rozważając zakres kognicji sądu odwoławczego, sformułowanie „w granicach apelacji” oznacza, że sąd drugiej instancji dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody, albo poprzestaje na materiale zebranym w pierwszej instancji, następnie ustala podstawę prawną orzeczenia, niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji. Kontrolując poprawność postępowania przed sądem pierwszej instancji, pozostaje związany zarzutami przedstawionymi w apelacji, jeżeli są dopuszczalne, ale bierze z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008, nr 6, poz. 55). Jak już wskazano, w postępowaniu odwoławczym, bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów, ponownie należy dokonać oceny materialnoprawnej, a w razie naruszenia prawa materialnego należy błędy w tym zakresie naprawić niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że badanie to mieści się w granicach zaskarżenia. Jest jasne, że zaniechanie naprawienia tych błędów byłoby równoznaczne ze świadomym ich powieleniem, czego - zważywszy na istotę wymiaru sprawiedliwości i cele postępowania odwoławczego - nie można aprobować.

Mając na względzie powyższe zasady, dokonując własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego, należy stwierdzić, że Sąd Okręgowy prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne, nawet gdyby dostrzec pewne niedokładności ich przytoczenia, nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Na tej też podstawie, ustalenia Sądu Okręgowego, w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy, należało uczynić częścią uzasadnienia wyroku Sądu Odwoławczego (np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., C III 680/34; z dnia 14 lutego 1938 r., C II 21172/37; z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98).

W zakresie oceny prawnej dokonanej przez Sąd I instancji należy stwierdzić, że jej konkluzje należy co do zasady uznać za prawidłowe, co również pozwala przyjąć je za własne.

Przed przejściem do dalszych rozważań, już bliżej odnoszących się do wyspecyfikowanych w apelacji zarzutów, należy zauważyć, że z obowiązku ustanowionego przez art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego każdego argumentu podniesionego w apelacji, lecz wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały one przez sąd drugiej instancji rozważone (np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24 marca 2010 r., V CSK 269/09; z dnia 26 kwietnia 2012 r., III CSK 300/11). Jest to szczególnie istotne w sprawach dotyczących kredytów denominowanych/indeksowanych kursem waluty obcej, w których typowo (tak jest również w sprawie niniejszej), zarzuty apelacyjne powtarzają się w kolejnych sprawach (co było już przedmiotem ocen prawnych w innych podobnych postępowaniach, z udziałem tej samej strony), a przy tym często są rozbudowane ponad rzeczową potrzebę.

Przechodząc bliżej do oceny apelacji pozwanego należy w pierwszej kolejności rozważyć poruszane przez skarżącego kwestie poprawności ustaleń faktycznych i postępowania dowodowego, bowiem dopiero doprowadzenie do prawidłowości stosowania prawa w tej płaszczyźnie (i przyjęcia za prawidłowe ustaleń faktycznych) pozwala na ocenę zastosowania prawa materialnego.

Za nieskuteczne należało uznać zarzuty wskazujących na rzekome naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. W świetle wskazanej normy sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według swego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. W orzecznictwie trafnie przyjmuje się, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena ta nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby na podstawie tego materiału dowodowego w równym stopniu dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. np. wyroki Sądów Apelacyjnych: w Warszawie z dnia 30 marca 2021 r., V ACa 73/21; w Lublinie z dnia 10 lutego 2021 r., III AUa 635/20; w Szczecinie z dnia 29 października 2020 r., I AGa 91/19).

Pozwany w ramach rozpatrywanego zarzutu podniósł twierdzenie, że Sąd I instancji nie dokonał błędnej oceny dowodów przedłożonych przez pozwanego, co jednak jest zarzutem chybionym.

Należy dodać, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie ma służyć wzruszaniu argumentacji materialnoprawnej Sądu, w tym dotyczącej wykładni umowy oraz jej zgodności z normami prawa konsumenckiego, a do tego zmierzało część zarzutów wskazujących na naruszenie wskazanej normy.

Skarżący nie wykazał żadnych błędów w rozumowaniu Sądu I instancji, które mogłyby zdyskwalifikować dokonaną przez ten Sąd Okręgowy ocenę dowodów. Przedstawione przez niego zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. stanowią w istocie rzeczy polemikę z ustaleniami tego Sądu. W związku z tym należy zauważyć, że nawet gdyby na tle zebranych dowodów można było uzasadnić różne ustalenia co do przebiegu faktów istotnych dla rozstrzygnięcia, to sąd dokonuje wyboru jednej z wersji tych ustaleń, zaś jego ocena musi się ostać, jeśli pozostaje w zgodzie z opisanym wzorcem stosowania normy art. 233 § 1 k.p.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00).

Skarżący odniósł proponowane przez siebie ustalenia jedynie do literalnej treści dokumentów, deprecjonując dowód z przesłuchania powodów, z którego wynikał opis okoliczności zawierania umowy, której dotyczyła sprawa. Brak jest podstaw do odmowy wiarygodności tym zeznaniom, w tym co do braku wpływu powodów na treść umowy zawieranej z bankiem będącym poprzednikiem prawnym pozwanego oraz możliwości negocjowania przez nich spornych postanowień, słusznie ocenionych przez Sąd Okręgowy jako będących elementami przyjętych w tym banku wzorców umów. Trudno byłoby sobie wyobrazić negocjacje co do samego przyjęcia określonego typu kredytu, skoro dokonało się to, co typowe dla większości konsumenckich umów kredytowych, w sposób w istocie adhezyjny. Wskazywanie przez bank na posiadanie własnego standardu postępowania w tej materii i dokładne spełnianie obowiązku informacyjnego względem klientów, nie tworzy domniemania, że w przypadku powodów miało to miejsce. Takie rozumowanie pozwanego zdaje się jedynie zmierzać do obejścia przerzuconego na niego ustawowo ciężaru wykazania, że zakwestionowane klauzule umowne zostały ze stroną powodową indywidualnie uzgodnione.

Nie należy oczywiście zapominać, że dowód z przesłuchania strony powinien być oceniany z ostrożnością bowiem relacja o faktach pochodzi bezpośrednio od osoby zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy, jednak okoliczność ta nie dawała wystarczającej podstawy do podważenia jego wiarygodności. Zeznania powodów były spójne z treścią dokumentów, a zatem Sąd Okręgowy był władny je wykorzystać, czyniąc na ich podstawie ustalenia uzupełniające w stosunku do tych, jakie mógł poczynić w oparciu o pozostały materiał dowodowy.

Stwierdzić należy, że spośród dowodów przywołanych przez pozwanego żaden nie wskazuje, jaki zakres informacji udzielany był klientom przez poprzednika prawnego pozwanego, w czasie kiedy strony zawierały sporną umowę. W szczególności nie wynika z nich żadna istotna informacja pozwalająca klientowi na oszacowanie ryzyka jakie wiązało się ze stosowaną przez poprzednika prawnego pozwanego konstrukcją umowną opartą na klauzuli indeksacyjnej czy też sposobem ustalania wysokości świadczeń w PLN przy wykorzystaniu tzw. kursów tabelowych. Dowody te zatem także nie mogą służyć choćby formułowaniu domniemania faktycznego co do zachowania przez bank standardu informacyjnego składającego się na obowiązek sporządzenia klauzuli umownej w sposób jednoznaczny i zrozumiały (językiem prostym i zrozumiałym - art. 385 §2 k.c. w zw. z art. 4 ust 2 i art. 5 Dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich – dalej jako „dyrektywa 93/13”).

Skarżący nie przedstawił też żadnych argumentów odnoszących się do opisanego wzorca oceny, które wykazywałyby, że Sąd Okręgowy, wnioskując o braku waloru dowodowego tych dokumentów, naruszył zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też pominął istotne elementy materiału dowodowego.

W zakresie pouczenia o ryzyku walutowym wskazać należy, że w badanej sprawie uzyskanie kredytu wiązało się z koniecznością podpisania przez powodów oświadczenia, iż po zapoznaniu się z przedstawionymi przez Bank:1. warunkami udzielania kredytu mieszkaniowego zarówno w złotych jak i w walucie CHF; 2. symulacjami wysokości płaconych rat zarówno w złotych jak i w ww. walucie obcej; są świadomi ryzyka kursowego związanego z zaciągnięciem ww. kredytu w walucie obcej mogącego mieć wpływ na wysokość płaconej raty kredytu w okresie kredytowania i decydują się na zaciągnięcie kredytu w walucie CHF. Nadto załącznikiem do wniosku było również oświadczenie o świadomości ryzyka zmiennego oprocentowania kredytu, zgodnie z treścią których powodowie zostali poinformowani przez Bank o ryzyku związanym z oprocentowaniem kredytu mieszkaniowego zmienną stopą procentową oraz są świadomi ponoszenia tego ryzyka w przypadku zaciągnięcia ww. kredytu oprocentowanego zmienną stopą procentową. Oświadczenia o powyższej treści, podpisane zostały przez powodów w dniu 18 stycznia 2008 r., stanowiły załączniki do wniosku o kredyt. Sąd Apelacyjny stwierdza, że na podstawie tego oświadczenia można jednak jedynie ustalić, że powodom udzielono informacji, że ponosić będą oni ryzyko kursowe związane z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt i powyższe ryzyko ma wpływ na wysokość zobowiązania względem Banku. Takiego pouczenia nie można jednak uznać za wystarczające dla zrozumienia przez przeciętnego konsumenta skutków zawieranej umowy. Poprzestanie przez pozwanego na odebraniu pisemnego oświadczenia o tym, że kredytobiorca świadomy jest ryzyka kursowego nie spełnia bowiem kryterium rzetelności ze strony przedsiębiorcy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 24 czerwca 2021 roku, I ACa 35/21). Dla należytego wykonania obowiązku informacyjnego konieczne byłoby wykazanie, że pozwany pouczył powodów o ryzyku walutowym w taki sposób, że właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych.

Natomiast, odnosząc się do prawidłowości ustalenia, że uprawnienie pozwanego do ustalania kursów tabelarycznych nie doznaje żadnych ograniczeń oraz do posługiwania się w trakcie wykonywania umowy kursami rynkowymi, wskazać po pierwsze należy, iż w umowie nie zostały określone, ani też ujawnione zasady, na jakich pozwany ustala wartość walut podawanych każdego dnia w tabelach kursów, co jest bezsporne w niniejszej sprawie. Czynność ta dokonywana jest też jednostronnie przez pozwanego, bez określonych jasno kryteriów. Wskazywane przez skarżącego w uzasadnieniu apelacji uwarunkowania rynkowe, które mają wpływ na wyliczenie kursu walut, nie zmieniają takiego stanu rzeczy. Zauważyć bowiem należy, że mimo stosowania przez banki i podmioty trudniące się wymianą walut takich samych zobiektywizowanych reguł, kursy walut ustalane są przez nie na różnym poziomie. Bez wątpienia świadczy to więc o tym, iż pozwany bank miał dowolność w ustalaniu kursu walut. Na taka dowolność wskazują też kwestionowane w sprawie zapisy umowy.

Wbrew zarzuto apelacji Sąd Okręgowy prawidłowo również przyjął, że łącząca strony umowa nie miała charakteru walutowego. Pojęcia kredytu indeksowanego, denominowanego i walutowego zostały zdefiniowane w wyroku Sądu Najwyższego z 7 listopada 2019 r. (IV CSK 13/19). W umowie kredytu walutowego, kwota kredytu wyrażona jest w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej.

Sposób wypłaty kredytu regulował § 2 ust. 2 umowy. W tym zakresie przewidziano, że kwota kredytu będzie wypłacona kredytobiorcom w złotych. Do przeliczenia kwoty kredytu na złoty bank zastosuje kurs kupna CHF opublikowany w „Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Banku (...) S.A.”, obowiązujący w banku w dniu wypłaty kwoty kredytu lub jego transzy. Za zgodą banku kredyt może zostać wypłacony również w CHF lub innej walucie.

Z powyższego wynikało, że strona powodowa mogła wybrać, czy kwota kredytu zostanie wypłacona w PLN czy w CHF, jednak następowało to za zgoda Banku; wybór konsumenta jest oświadczeniem woli, wymagał zgodnego oświadczenia woli banku, zatem kształtowano w ten sposób umowę kredytu; ostatecznie stosunek zobowiązaniowy łączący strony wyraża się powstaniem roszczenia strony powodowej o wypłatę kredytu w PLN, co wyłącza jego kwalifikację jako walutowego.

Niezalenie od powyższego, w treści § 6 ust. 1 warunków umowy przewidziano, że spłata kredytu następować będzie poprzez obciążenie na rzecz banku rachunku bankowego kredytobiorcy kwotą w złotych stanowiącą równowartość bieżącej raty w CHF, zadłużenia przeterminowanego i innych należności banku w CHF obliczonych przy zastosowaniu kursu sprzedaży CHF opublikowanego w „Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Banku (...) S.A.” obowiązującego w banku na dwa dni robocze przed terminem każdej spłaty kwoty kredytu. Kredytobiorca zobowiązał się zapewnić wpływ środków pieniężnych na rachunek bankowy w wysokości pokrywającej należności banku najpóźniej w dniu poprzedzającym dzień ich płatności. Jeżeli bank prowadzący rachunek bankowy odmówi obciążania tego rachunku, wówczas bank ma prawo do ponawiania obciążeń rachunku bankowego kwotą bieżącej raty powiększoną o zadłużenie przeterminowane oraz inne należności, aż do momentu spłaty wszystkich należności banku. Za zgodą banku kredytobiorca mógł dokonywać spłat kredytu także w CHF lub innej walucie.

Zauważyć zatem należy, że również spłata kredytu następowała w walucie polskiej, a jedynie za zgodą Banku, więc w drodze umowy, mogła nastąpić z walucie waloryzacji; stron nie łączyła zatem umowa kredytu walutowego, lecz denominowanego.

W sprawie gromadzenia dowodów nie można zgodzić się ze skarżącym, że w sprawie niezbędne było przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka J. U.. Sąd nie naruszył art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. przez bezpodstawne pominięcie wniosku pozwanego o przeprowadzenia dowodu z zeznań tego świadka. Trafnie wskazano, że ogólna wiedza świadka o obowiązujących procedurach, polityki kredytowej banku w zakresie udzielania kredytów odnoszonych do waluty obcej nie ma żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia, zastosowania prawa materialnego, nie są to fakty opisane hipotezami norm prawa materialnego mających zastosowanie w sprawie. Rozpoznanie niezaskarżalnego postanowienia Sądu I Instancji w tym przedmiocie na podstawie art. 380 k.p.c. wyraża się w nieprzeprowadzeniu tego dowodu przez Sąd Apelacyjny.

Przechodząc do zarzutów dotyczących prawa materialnego wskazać należy, że w zasadzie wszystkie postawione przez pozwany bank zarzuty były już na gruncie podobnych spraw poddane wielokrotnej analizie, zwłaszcza że ich treść jest powtarzana w kolejnych apelacjach – podobnie rzecz przedstawia się w niniejszej sprawie. Okoliczności rozpoznawanej sprawy, ani argumentacja skarżącego, nie dały podstaw do odejścia od ocen wyrażanych już przez tutejszy Sąd w innych orzeczeniach, także z udziałem pozwanego banku, jako strony, wydanych przy podobnych treściach kwestionowanych umów oraz zbliżonych lub wręcz tożsamych zarzutach apelacyjnych. Należy dodać, że szereg zarzutów przyjmuje nie dające się zaakceptować założenie, że ważność poszczególnych postanowień kwestionowanej przez powódkę umowy, a także jej samej w całości, należy oceniać nie według chwili jej zawarcia, lecz realiów jej późniejszej realizacji. Przytoczone założenie, forsowane przez pozwanego, jest zupełnie bezzasadne w świetle zarówno art. 4 ust. 1 Dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej jako „dyrektywa 93/13”), jak i art. 385 2 k.c.

Odnosząc się zbiorczo do zarzutów kwestionujących ocenę prawną dokonaną przez Sąd Okręgowy w szczególności w kontekście zarzutów naruszenia przepisów art. 385 1 k.c., a także art. 65 k.c., należy zauważyć, że skarżący w swoich wywodach pomija, że ocena abuzywności klauzuli indeksacyjnej dokonywana jest według przesłanek obiektywnych, a więc uwzględniać powinna zobiektywizowaną i odnoszącą się do wzorców słusznościowych analizę prawną sytuacji konsumenta wobec przedsiębiorcy (ustaleniu czy zachowany zostaje paradygmat równowagi kontraktowej). Sprzeczne zatem z wzorcem wykładni, wyprowadzonym z art. 385 1 k.c. w kontekście regulacji Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm.), jest odwoływanie się do praktyki dotyczącej sposobu ustalania kursu, według którego ustalana jest wysokość świadczeń pieniężnych wynikających z umowy kredytu. Abuzywność klauzuli umownej oceniana jest według wzorców zobiektywizowanych odwołujących się do treści stosunku obligacyjnego w momencie jego zawarcia. Sam sposób korzystania z tej klauzuli, choćby polegający na „nienadużywaniu” w toku wykonywania umowy kompetencji do jednostronnego ustania kursu waluty, pozostaje bez znaczenia dla oceny walidacji klauzuli a w konsekwencji również – dla oceny ważności umowy.

Stanowisko skarżącego zaprezentowane w apelacji stanowi polemikę ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, nieodnoszącą się do sposobu wykładni norm kreujących ochronę konsumencką w świetle kolejnych orzeczeń TSUE. W niniejszej sprawie nie sposób uznać, by zawarte w umowie klauzule indeksacyjna i spreadowa zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (językiem prostym i zrozumiałym), tj. z zachowaniem wzorców przejrzystości (art. 4 ust 2 w zw. z art. 5 dyrektywy). Pozwany w żaden sposób nie wykazał, jakie konkretnie dane i w jaki sposób opracowane udostępnił powodom przed zawarciem umowy. Nadto nie udowodnił, że zakres informacji dotyczących ryzyka kursowego i jego wpływu na wartość zobowiązania powodów odpowiadał wiedzy posiadanej przez pozwany bank w chwili zawierania umowy. Dopiero taki materiał procesowy mógł otwierać podstawę do oceny, czy dane te - z perspektywy wzorca rozsądnego i uważnego konsumenta - były wystarczające dla wypełnienia obowiązku określonego w art. 5 w zw. z art. 4 ust 2 Dyrektywy. Jednocześnie pozwany nie wykazał, o czym była już mowa wyżej, aby kwestionowane przez powodów warunki umowy były indywidualnie negocjowane przez strony umowy. Powyższe powoduje natomiast, że nie można przyjąć, by w stosunku do opisanych warunków umownych zachodziły przesłanki wyłączające dopuszczalność badania ich abuzywności, wynikające z art. 385 1 zd. drugie k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy. Jako takie warunki te podlegały zatem ocenie z perspektywy art. 385 1 §1 k.c. odczytywanego w kontekście art. 3 ust. 1 Dyrektywy. Zgodnie z tym przepisem warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta.

Pojęcie użytej w tym przepisie klauzuli dobrej wiary definiowane jest w preambule do Dyrektywy 93/13, stwierdza się tam, że przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta; sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia. W judykaturze wyjaśnia się, że sąd krajowy musi w tym zakresie sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych (por. wyroki TS z dnia 16 lipca 2020 r., C-224/19, (...) SA., pkt. 75; z dnia 3 października 2019 r., K. i (...) Bank, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 50). Z kolei w nauce akcentuje się kwestię zaufania które powinno istnieć między stronami stosunku cywilnego (ze względu na działanie w warunkach zaufania strony powinny postępować w określony sposób – uczciwie i przy uwzględnieniu słusznych interesów kontrahenta (por. np. B. Gnela, Problem zgodności niektórych definicji i instytucji polskiego prawa konsumenckiego z prawem unijnym [w:] J. Frąckowiak, R. Stefanicki (red.) Ochrona konsumenta wprawie polskim na tle koncepcji effet utile, Wrocław 2011, s. 67-68). Tak rozumiane pojęcie dobrej wiary (w znaczeniu obiektywnym) tworzy podstawę do wykładni klauzuli dobrych obyczajów normy art. 385 1 k.c. jako transponującej do systemu krajowego regulację art. 3 Dyrektywy 93/13. Wskazuje na to sposób rozumienia tego pojęcia w judykaturze SN, gdzie przyjęto, że „dobre obyczaje” to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Wskazano zarazem, że za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania (por. np. wyrok SN z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19).

Pojęciu rażącego naruszenia interesów konsumenta użytym w regulacji krajowej odpowiada klauzula znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta jako wyniku (skutku) zastosowania warunku umownego. W orzecznictwie TS przyjmuje się, że taka sytuacji zachodzi w przypadku nałożenia na kredytobiorcę nieograniczonego ryzyka kursowego (por. np. wyrok TS z dnia 10 czerwca 2021r., C-776/19, VB I IN. (...) SA I (...)). Zarazem wyjaśniono, że badanie istnienia tej przesłanki nie może się ograniczać jedynie do „ekonomicznej oceny o charakterze ilościowym, dokonywanej w oparciu o porównanie z jednej strony całkowitej kwoty transakcji będącej przedmiotem umowy, a z drugiej strony kosztów, które zgodnie z tym warunkiem obciążają konsumenta”. Dostrzega się bowiem, że znacząca nierównowaga może wynikać już z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej, w której konsument, jako strona danej umowy, znajduje się na mocy właściwych przepisów krajowych, czy to w postaci ograniczenia treści praw, które zgodnie z rzeczonymi przepisami przysługują mu na podstawie tej umowy, czy przeszkody w ich wykonywaniu, czy też nałożenia na niego dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy krajowe (por. np. wyrok z dnia 3 października 2019 r., K. i (...) Bank, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 51.

Przyjmuje się też, że w świetle dyrektywy 93/13 warunek znajdujący się w obarczonej ryzykiem umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, należy uznać za nieuczciwy także wówczas, jeżeli w świetle okoliczności towarzyszących zawarciu umowy i występujących w chwili jej zawarcia, warunek ten może spowodować znaczącą nierównowagę wynikających z tej umowy praw i obowiązków stron w trakcie wykonywania tej umowy. Podkreśla się, że przesłanka określona w art. 3 zaistnieje także wówczas, gdy wspomniana nierównowaga może wystąpić tylko wtedy, gdy zachodzą pewne okoliczności, a w innych okolicznościach, wspomniany warunek mógłby przynieść korzyść konsumentowi (por. wyrok TS z dnia 27 stycznia 2021 r., C-229/19, (...) NEDERLAND BV PRZECIWKO XXX I Z.). Przesłankę tą należy badać więc w kontekście wszystkich okoliczności, o których mowa w art. 4 ust. 1 Dyrektywy. Jednocześnie wywodzi się stąd, że ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy, ale z perspektywy chwili orzekania. W tym kontekście stwierdza się, że okolicznościami objętymi regulacją art. 4 ust. 1 Dyrektywy są też takie, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowy może wprowadzać nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron, która ujawni się dopiero w trakcie wykonywania rzeczonej umowy (por. powołany wyżej wyrok TSUE z 27 stycznia 2021 r., C-229/19 i tam powołane orzecznictwo). Z tych też względów przy wykładni pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta użytego w art. 385 1 k.c. należy uwzględniać wnioski wyprowadzone w orzecznictwie TSUE na podstawie wykładni Dyrektywy 93/13.

Za trafne należy uznać stanowisko Sądu Okręgowego, że zawarte w spornej umowie klauzule waloryzacyjna i spreadowa kształtowały prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy, co prowadziło do potraktowania ich jako niedozwolonych. Abuzywność spornych postanowień umownych przejawiała się w tym, iż pozwany bank, redagując postanowienia umowy, przyznał sobie prawo do jednostronnego ustalania w PLN wysokości kapitału i rat kredytu indeksowanego do waluty franka szwajcarskiego poprzez wykorzystywanie wyznaczanych przez siebie kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego.

Dokonując ocen prawnych na tle niniejszej sprawy, zwrócić należy uwagę na to, że tzw. klauzule spreadowe (także o kształcie analogicznym do stosowanego przez pozwanego w ramach rozliczeń z powodami) były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego, odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można, że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych, klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania (co w świetle wcześniejszych wywodów miało miejsce także w niniejszej sprawie). W orzecznictwie wyjaśniono, że postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę) traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 385 k.c. (por. np. uzasadnienie uchwały SN z 28 kwietnia 2022r., III CZP 40/22; wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 7.11.2019 r., IV CSK 13/19; z dnia 27 listopada 2019r., II CSK 483/18, czy z dnia 11 grudnia 2019, V CSK 382/18).

Z zakwestionowanych w niniejszej sprawie postanowień umowy wynika wprost, że przeliczanie raty kredytu odbywać się miało według tabeli kursowej banku. Z opisanych wyżej względów, stwierdzić należy, że redagując w taki sposób postanowienia umowne bank niewątpliwie przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego. W żadnym postanowieniu umowy nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku, choćby przez wiążące określenie przyjmowanych przez bank granic różnicy (odchyleń) między kursem rynkowym i kursem stosowanym przez siebie. Bankowi pozostawiona została w istocie dowolność w zakresie wyboru szczegółowych kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Czynniki obiektywne (sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta), jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta.

Odnosząc treść przedmiotowych klauzul przeliczeniowych do kryteriów oceny abuzywności zawartych w treści art. 385 1 k.c., za rażąco sprzeczne z interesem konsumenta uznać należy w świetle orzecznictwa już samo skonstruowanie mechanizmu ustalania wartości świadczenia jednostronnie przez bank. Jako taka, konstrukcja ta narusza też dobre obyczaje w podanym wyżej rozumieniu. Jednym z zasadniczych aksjomatów przy ocenie postanowień umownych z perspektywy ochrony praw konsumenta jest natomiast uczciwość kontraktowa, rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego (zwłaszcza dotyczącego żywotnych interesów konsumenta), opartego o wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu. Postanowienia oceniane w niniejszej sprawie w sposób oczywisty naruszają ten wzorzec, skoro w jego świetle decyzja o wyznaczeniu kursu w istocie odbywała się jednostronnie przez przedsiębiorcę, a zarazem arbitralnie – według nieokreślonych w umowie – a jako takich niepodlegających weryfikacji przez konsumenta kryteriów przyjmowanych przez kierownictwo banku – a więc wewnątrz struktury organizacyjnej banku i ze skutkiem wyłącznie w stosunku do jego pracowników. W świetle powołanych wyżej rozstrzygnięć TS (por. zwłaszcza wyroku z dnia 3 października 2019 r., K. i (...) Bank, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 51 i tam cytowane wcześniejsze orzecznictwo), klauzula taka narusza równowagę kontraktową ze szkodą dla konsumenta, skoro jest źródłem dodatkowego obowiązku umownego nieprzewidywanego przez prawo krajowe. W rezultacie tzw. klauzula spreadowa w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie, a więc pozwalająca bankowi na przeliczanie świadczenia przy uwzględnieniu kursu ustalonego jednostronnie przez przedsiębiorcę w dacie wymagalności świadczenia (odesłanie do tabeli kursów ustalanej przez kredytodawcę bez udziału konsumenta na podstawie kryteriów niesprecyzowanych dostatecznie w treści umowy) musi być kwalifikowana jako abuzywna.

Odnosząc się natomiast do oceny klauzuli indeksacyjnej (uzależniającej wartość świadczenia należnego bankowi w PLN od kursu waluty krajowej do CHF) stwierdzić należy, iż w swojej istocie zmierzała ona do obciążenia kredytobiorcy ryzykiem kursowym (ryzykiem zmiany kursu PLN do waluty przyjętej jako miernik waloryzacyjny). Ryzyko to w żaden sposób nie było w umowie ograniczane. Zatem kredytobiorca ponosił nieograniczone ryzyko skutków finansowych umacniania się waluty według kursu której kredyt był „waloryzowany”.

W świetle zgromadzonego materiału procesowego sprawy nie można przyjąć, by bank wykazał, iż uczynił zadość obowiązkowi przedstawienia tej klauzuli w sposób przejrzysty i pozwalający powodom na świadomą decyzję o związaniu się umową o takiej konstrukcji. Pozwany w żaden sposób nie wykazał, iż powodowie zostali poinformowani o tym, że realnym pozostają przyszłe, gwałtowne i radykalne zmiany kursowe, wskutek czego drastycznie wzrośnie wartość jego świadczenia na rzecz banku, a tym samym, że oferowany im produkt finansowy jest wysoce ryzykowny i nie jest dla nich korzystny. Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny uznał, że działanie banku naruszało wzorzec wyprowadzany w judykaturze TS z treści art. 5 w zw. z art. 4 ust 2 Dyrektywy, co otwierało konieczność jej kontroli w płaszczyźnie normy art. 385 1 §1 k.c. w zw. z art. 3 Dyrektywy.

Odnosząc się do sprzeczności z dobrymi obyczajami, wskazać należy, że w przypadku klauzuli waloryzacyjnej wynika ona już z tego tylko, iż na kredytobiorcę (ekonomicznie słabszą stronę umowy) nałożono w istocie nieograniczone ryzyko skutków deprecjacji PLN w stosunku do waluty obcej. Podkreślenia wymaga bowiem, że działanie przedsiębiorcy nie ma żadnego uzasadnienia w świetle zasad lojalności kontraktowej (identyfikowanych w art. 3 Dyrektywy jako zasady dobrej wiary), zwłaszcza jeśli opiera się o przewagę organizacyjną i informacyjną banku nad kontrahentem. To przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za lokowanie w swojej ofercie tego rodzaju ryzykownych dla konsumenta „produktów bankowych”. Nie można też pomijać kontekstu jaki tworzy kreowane przez banki postrzeganie ich jako przedsiębiorców szczególnych – podmiotów zaufania publicznego, które nie tylko finansują działalność lecz działają dla dobra klienteli („doradzają” przy wyborze sposobu finansowania w interesie klienta). Ten aspekt wiąże się ściśle z praktyką oferowania (wobec osób działających w zaufaniu do profesjonalizmu podmiotów świadczących usługi bankowe) rozwiązań ryzykownych ekonomicznie dla konsumenta bez zachowania standardu informacyjnego adekwatnego dla ponoszonego przez kontrahenta ryzyka. Zważywszy na długotrwałość stosunku kredytu jego znaczącą kwotę oraz zobrazowane w niniejszej sprawie skutki finansowe stosowania analogicznych klauzul, tego rodzaju zachowanie przedsiębiorcy jako dotyczące życiowych interesów konsumenta musi być uznane za naruszające klauzulę dobrych obyczajów. Zarazem będzie ono naruszało rażąco interesy konsumenta. Jak wyjaśniono wyżej pojęcie to użyte w art. 385 1 k.c. interpretowane być musi w kontekście wzorca wynikającego z art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13. W realiach niniejszej sprawy już samo porównanie skutków ekonomicznych stosowania postanowienia umownego powoduje przyjęcie, że jego zastosowanie narusza równowagę kontraktową na niekorzyść konsumenta, nawet jeśli skutki tego ujawniły się w następstwie późniejszych zmian rynkowych (por. powołany wyżej wyrok TS z dnia 27 stycznia 2021 r., C-229/19).

Przechodząc do dalszych zarzutów naruszenia prawa materialnego należy zająć się kwestią determinującą możliwość utrzymania umowy pomiędzy stronami, mimo abuzywności niektórych jej postanowień.

Biorąc pod uwagę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy przed Sądem Apelacyjnym oraz przyjętą w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Sądu Najwyższego wykładnię art. 6 dyrektywy 93/13, należało określić materialnoprawne skutki stwierdzenia niedozwolonych postanowień umownych. W pierwszej kolejności zwrócić należy uwagę na wyrok z dnia 14 marca 2019 r., D. v. E. Bank Hungary (...). C-118/17. Przyjęto w tym orzeczeniu, że przepis art. 6 dyrektywy 93/13/EWG wymaga, by przepisy prawa krajowego interpretowane były w taki sposób, żeby skutkiem wyeliminowania klauzuli umownej o nieuczciwym charakterze było przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej znajdowałby się konsument w przypadku braku istnienia tego nieuczciwego warunku. Jeśli zostanie stwierdzone, że warunek jest nieuczciwy, a umowa bez takiego warunku nie może dalej istnieć, przepis art. 6 Dyrektywy wymaga takiej interpretacji norm prawa krajowego, która pozwoli na stwierdzenie nieważności umowy. Z kolei w wyroku z dnia 3 października 2019 r., w sprawie o sygn. C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), przyjęto, że w świetle art. 6 ust. 1 Dyrektywy nieuczciwe postanowienia w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie są wiążące dla konsumentów, na warunkach określonych w prawie krajowym państw członkowskich, oraz że umowa pozostaje wiążąca dla stron na tych samych warunkach, jeżeli może obowiązywać bez nieuczciwych postanowień. Trybunał wskazał, że przepis art. 6 Dyrektywy sam nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie sądowi krajowemu zgodnie z krajowym porządkiem prawnym. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreślił jednak, że jeżeli sąd w danej sprawie uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 Dyrektywy zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu. Jest tak zwłaszcza wtedy, gdy unieważnienie klauzul zakwestionowanych przez kredytobiorców doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również pośrednio do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu do waluty. Odwołując się do wcześniejszych swoich orzeczeń, Trybunał stwierdził, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, więc obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania tego rodzaju umowy kredytu wydaje się w tych okolicznościach niepewna (podobną argumentację zawarto w powołanym wyżej wyroku TSUE z dnia 14 marca 2019 r., D., C‑118/17, EU:C:2019:207, pkt 48, 52 prezentując tam także wcześniejsze orzecznictwo).

Wprawdzie dopuszczalne jest, aby sąd krajowy zaradził unieważnieniu nieuczciwych postanowień umownych poprzez zastąpienie ich przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, niemniej art. 6 ust. 1 Dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. W rezultacie wyrażono stanowczy pogląd, że nie można zastępować zawartych w umowie postanowień niedozwolonych przez odwoływanie się do reguł ogólnych.

Po wydaniu przez TSUE rozstrzygnięcia w sprawie C-260/18, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2019 r. (I CSK 483/18) przedstawił wykładnię uwzględniającą wnioski płynące z przedstawionej w tym wyroku oraz przywoływanej judykatury TSUE, wskazując, że w świetle orzecznictwa TSUE co do zasady wyklucza się, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwrócono też uwagę na to, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Sąd Najwyższy uważa zatem, że skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy poprzez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. Zdaniem Sądu Najwyższego należy więc dążyć do osiągnięcia stanu „niezwiązania” konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym (na ile to możliwe) utrzymaniu w mocy umowy (art. 6 ust. 1 Dyrektywy).

Na tle powołanych przez siebie rozstrzygnięć TSUE, Sąd Najwyższy uznał także, że wykluczone jest, jako sprzeczne z celem dyrektywy, aprobowane we wcześniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego (które zatem skarżąca bezzasadnie obszernie przywołuje), zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule, byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. Sąd Najwyższy odrzucił zatem możliwość przyjęcia, że w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia dotyczącego przeliczania świadczenia, umowa kredytu podlega uzupełnieniu przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji.

W pełni zgodzić należy się również z wyrażonym w uzasadnieniu powołanego wyżej wyroku Sądu Najwyższego stanowiskiem, z którego wynika, że w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego (indeksowanego) do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji (indeksacji), rozstrzygnięcie powinno polegać na rozpatrzeniu w istocie jedynie dwóch możliwości. W pierwszej kolejności poddane musi być ocenie stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy kredytu bankowego. Druga możliwość to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Sąd Najwyższy w przytoczonym orzeczeniu zaznaczył, że wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić. W określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy.

Powodowie konsekwentnie wyrażali żądanie oparte o stwierdzenie nieważności umowy, oświadczając także wprost, że są świadomi skutków takiej oceny. Trzeba zauważyć, że obiektywnie powodowie nie mieli podstaw do obaw co do możliwości wystąpienia ujemnych skutków stwierdzenia nieważności kwestionowanej przez nich umowy, choćby z tego względu, że powodowie nadpłacili kapitał wypłacony im przez bank. Nie można też przyjąć, że dotychczasowe spłaty nie odpowiadały harmonogramowi przedstawionemu powodom przez bank.

Powyższe ma znaczenie także w zakresie odniesienia się do podniesionego w postępowaniu apelacyjnym zarzutu zatrzymania. Jego podniesienie dotyczy kwoty, którą bank otrzymał już od powodów, co niweczyłoby zasadność tego zarzutu niezależnie od jego prawnej dopuszczalności w świetle dyrektywy 93/13. Należy także zauważyć, że w wyroku z dnia 14 grudnia 2023 r., C-28/22 TSUE stwierdził, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13, w związku z zasadą skuteczności, należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego, zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem, nie może pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania świadczenia po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych mu w wykonaniu tej umowy (teza 87). Biorąc pod uwagę, że w orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2015 r., II CSK 359/14), co stanowiłoby wyróżnik prawa zatrzymania w jego kodeksowym ujęciu, definiujący jego istotę, brak tego skutku (to zaś wynika z powołanego orzeczenia TSUE) nie odpowiada instytucji przewidzianej w art. 496 k.c. Powyższe wskazuje, że konsekwencją cytowanego wyżej stanowiska TSUE, zawartego w powołanym wyroku z dnia 14 grudnia 2023 r., jest wyłączenie możliwości skutecznego powołania się przez banki w tzw. sprawach „frankowych” na taki zarzut.

Powyższe stanowisko zostało wzmocnione ostatnio postanowieniem TSUE z dnia 8 maja 2024 r., w sprawie C-424/22, w którym Trybunał stwierdził, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy.

Uwzględnienie zarzutu zatrzymania w niniejszej sprawie powodowałoby dodatkowe i nieuzasadnione interesem pozwanego (wyposażonego w prawo do dokonania potrącenia) znaczące utrudnienia proceduralne dla konsumenta w celu uzyskania rzeczywistej ochrony jej prawa (wyegzekwowania wyroku).

Roszczenie powodów o zwrot świadczeń jako nienależnych, w oparciu o przepisy art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. zaktualizowało się w związku z tym, że czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Oznacza to, iż powodowie, dokonując przesunięcia majątkowego na rzecz pozwanego, byli wadliwie przekonani, iż mają obowiązek spełnić świadczenie na podstawie umowy kredytu, tym samym nie można czynić im obecnie zarzutu, iż czynili to bez zastrzeżenia zwrotu, bądź też, że czynili to nie będąc do tego przymuszonymi.

Zważyć należy, że żądaniu zwrotu świadczenia przez powodów nie stały normy art. 411 pkt 2 k.c. Formułując abuzywne postanowienia umowne pozwany naruszył dobre obyczaje, tym samym naruszył zasady współżycia społecznego. Już z tego względu nie może on skutecznie powołać się na zasady współżycia społecznego, o których mowa w art. 411 pkt 2 k.c. W żadnym wypadku nie można bowiem przyjmować, że konsument, który swoje roszczenia wywodzi z niedozwolonych postanowień umownych, wprowadzonych do umów przez przedsiębiorcę, nadużywa swoich praw podmiotowych. Co więcej, wynikająca z art. 5 k.c. zasada ,,czystych rąk” wykluczała, w oparciu o wskazany przepis, możliwość skutecznego zniweczenia żądania powodów. To nie powodowie odpowiadają za wprowadzenie do umowy postanowień, uznanych za niedozwolone na podstawie art. 385 1 k.c., ale pozwany bank. W ocenie Sądu Apelacyjnego, przypisywanie stronie powodowej nadużycia prawa przez stronę, która sama, korzystając ze swojej ogromnej przewagi ekonomicznej i informacyjnej, naruszała dobre obyczaje w oferowanych przez siebie umowach, uznać należy za oczywiście nieuprawnione.

Wobec powyższego, Sąd Okręgowy mając na względzie stan faktyczny istniejący w dacie zamknięcia przez niego rozprawy prawidłowo uznał, że pozwany na zasadzie art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c. jest zobowiązany zwrócić stronie powodowej dochodzone świadczenia pieniężne spełnione przez nią z tytułu wykonania kwestionowanej umowy, w tym kwotę dochodzoną pozwem, jako część sumy wpłaconych przez powodów świadczeń na poczet spłaty kredytu.

Prawidłowym było także orzeczenie o odsetkach ustawowych za opóźnienie na podstawie art. 481 k.c. w związku z art. 455 k.c. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia jest niewątpliwie tzw. roszczeniem bezterminowym, zatem termin jego spełnienia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., tj. niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez wierzyciela (por. wyroki SN z 24 kwietnia 2003 r., I CKN 316/01, OSNC 2004, nr 7-8, poz. 117 i z 3 lutego 2006 r., I CSK 17/05). Dłużnik popada w opóźnienie zaniechawszy spełnienia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu, a zatem na podstawie art. 481 k.c. aktualizuje się prawo wierzyciela do żądania zapłaty odsetek za opóźnienie.

Bez znaczenia dla opóźnienia pozostaje kwestia obowiązków Sądu w sprawie konsumenckiej, dotyczących ustalenia, czy konsument posiada odpowiedni zakres informacji dla oceny zasadności żądania ustalenia nieważności umowy (ściślej odmowy związania klauzulą abuzywną). Obowiązki te lokować należy w płaszczyźnie publicznoprawnej, związanej z zachowaniem właściwego standardu ochrony praw konsumenta. Wykonanie tych obowiązków pozostaje bez wpływu na wymagalność dochodzonych od banku roszczeń. Wymagalność kształtowana jest jak wyjaśniono wyżej przez oświadczenie wierzyciela względem dłużnika wzywające do zapłaty (art. 455 k.c.). Już ta czynność niezależnie od tego, czy następnie dojdzie do procesu sądowego, kształtuje sytuację prawną stron stosunku prawnego. Zakładać bowiem można, że bank po wezwaniu do zapłaty spełni dobrowolnie świadczenie i do procesu sądowego w ogóle nie dojdzie. W istocie więc termin ten należy liczyć od daty złożenia przez konsumenta oświadczenia odmawiającego związania się umową z klauzulami abuzywnymi i wezwania do zapłaty. Oświadczenie to będzie skuteczne i wiążące dla banku i konsumenta, o ile zostanie złożone w warunkach równowagi informacyjnej (a zatem konsument złoży je w sposób świadomy i dobrowolny - posiadając odpowiednią wiedzę o skutkach, jakie wiążą się z nieważnością umowy w sferze jego praw i obowiązków oraz interesów ekonomicznych).

Dla wywołania opisanych skutków prawnych nie jest zatem konieczne, by oświadczenie to zostało złożone (potwierdzonej ze skutkiem wiążącym dla banku) dopiero przed sądem w trakcie rozprawy. Może być ono złożone ze skutkiem prawnym także np. w ramach negocjacji ugodowych, mediacji, postępowania arbitrażowego czy wreszcie w treści pisemnej reklamacji lub wezwania do zapłaty. Może być też złożone (jak w niniejszej sprawie) w ramach wezwania do zapłaty, w treści którego strona przedstawia argumentację relewantną dla oceny stanu posiadanej przez nią informacji o skutkach abuzywności umowy. Kwestią przedsiębiorcy jest wyjaśnienie, czy oświadczenie złożone przed procesem ma walor prawny, a więc czy składane jest w opisanych wyżej warunkach równowagi informacyjnej. Przyjęcie wniosku wywodzonego w apelacji powodowałoby natomiast nieuprawniony skutek sprowadzający się do przyjęcia, że wyrok sądu były konieczny dla stwierdzenia nieważności i rozwiązania sporu miedzy konsumentem a przedsiębiorcą.

Co więcej stanowisko takie przenosi na konsumenta ciężar prowadzenia długotrwałego procesu, przyzwalając nielojalnemu przedsiębiorcy na dążenie do „odwlekania” obowiązku rozliczenia się z konsumentem przez przedłużanie procesu lub odmowę podjęcia czynności przedprocesowym w sprawach oczywistych. Popada to w sposób oczywisty w sprzeczność z zasadą skutecznego środka w którą wpisuje się też niewątpliwie ograniczenie kosztów ochrony konsumenckiej i maksymalizacja jej efektywności.

Argumentacja skarżącego sugerująca, że wyrok sądu i oświadczenie złożone w toku rozprawy jest zdarzeniem koniecznym dla powstania obowiązku zwrotu świadczenia, nie znajduje uzasadnienia w treści regulacji dotyczących ochrony konsumenckiej zarówno zawartych w k.c. jak i wynikających z Dyrektywy 93/13 ani też w wykładni tego prawa prezentowanej w orzecznictwie TSUE. Obowiązek zapewnienia równowagi informacyjnej w toku postępowania sądowego pozostaje zatem bez wpływu na oznaczenie terminu wymagalności roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia a także momentu, w którym dłużnik popada w opóźnienie (tak Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 15 lutego 2024r., sygn. akt I ACa 1507/22).

Sąd Apelacyjny podzielił natomiast zarzuty pozwanego w części dotyczącej zasądzonych kosztów procesu. W razie współuczestnictwa materialnego (art. 72 § 1 pkt 1 KPC) do niezbędnych kosztów procesu poniesionych przez współuczestników reprezentowanych przez jednego pełnomocnika będącego adwokatem lub radcą prawnym zalicza się jego wynagrodzenie ustalone niezależnie od liczby reprezentowanych przez niego uczestników. Sąd może jednak podwyższyć to wynagrodzenie, jeżeli przemawiają za tym okoliczności, o których mowa w art. 109 § 2 KPC. Koszty procesu należne współuczestnikom materialnym – w tym także pozostającym w związku małżeńskim, w którym obowiązuje ustrój wspólności majątkowej – podlegają zasądzeniu na ich rzecz w częściach równych, chyba że współuczestnicy zgodnie wniosą o inny podział zasądzonych kosztów albo o zasądzenie ich jedynie na rzecz jednego lub niektórych ze współuczestników (por. uchwała SN z 16.11.2023 r., III CZP 54/23).

Stąd na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. wyrok należało zmienić w punkcie II w ten sposób, iż zasądzono od pozwanego na rzecz każdego z powodów kwoty po 5917,00 (pięć tysięcy dziewięćset siedemnaście) złotych tytułem kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia następnego po dniu uprawomocnienia się wyroku.

Apelacja pozwanego w pozostałym zakresie była bezzasadna, co uzasadniało jej oddalenie na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w punkcie II. sentencji.

O kosztach postępowania apelacyjnego należało orzec zgodnie z zasadą odpowiedzialności stron za wynik sprawy (art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.). Każdemu z powodów, jako wygrywających proces, przysługuje zwrot poniesionych kosztów. W niniejszej sprawie obejmują one wynagrodzenie zastępującego powodów adwokata ustalone zgodnie z § 2 pkt 7) w związku z § 10 ust. 1 pkt 2) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. O ustawowych odsetkach za opóźnienie od zasądzonych kosztów orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.

Leon Miroszewski