Pełny tekst orzeczenia

Sygnatura akt I ACa 906/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 kwietnia 2025 roku

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny

Sędzia: Leon Miroszewski

Protokolant: Magdalena Wróblewska

po rozpoznaniu w dniu 17 kwietnia 2025 roku w Szczecinie

na rozprawie

sprawy z powództwa K. Z.

przeciwko Bank (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie

z dnia 15 marca 2023 roku, sygnatura akt I C 40/22

I.  prostuje oznaczenie pozwanego w komparycji i w punkcie I. sentencji zaskarżonego wyroku poprzez wpisanie zamiast: (...), prawidłowo: (...);

II.  oddala apelację;

III.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 4.050,00 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się tego orzeczenia
o kosztach.

Leon Miroszewski

Sygnatura akt I ACa 906/23

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 17 kwietnia 2025 roku

Wyrokiem z dnia 15 marca 2023 roku, w sprawie o sygnaturze akt I C 40/22, Sąd Okręgowy w Szczecinie w punkcie I. ustalił, że umowa o kredyt hipoteczny nr (...) zawarta w dniu 8 listopada 2006 r. pomiędzy pozwanym Bankiem (...) Spółką Akcyjną w W. a powodem K. Z. jest nieważna; w punkcie II. zasądził od pozwanego na rzecz powoda 126 611,33 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 9 lutego 2022 r.; w punkcie III. zasądził od pozwanego na rzecz powoda 1 000,00 złotych tytułem zwrotu opłaty od pozwu oraz 5 417,00 złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od uprawomocnienia się orzeczenia.

Sąd Okręgowy ustalił, że powód jest stanu wolnego. W 2006 r. zamierzał kupić na rynku wtórnym lokal mieszkalny przy ul. (...) w S. na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych. Nie dysponował wystarczającymi środkami własnymi na zrealizowanie tej inwestycji w związku z czym zamierzał posiłkować się kredytem. Pośrednik nieruchomości zarekomendował powodowi ofertę kredytową Banku (...) S.A. w W.. Powód udał się do jednego z oddziałów pozwanego Banku, aby zapoznać się z dostępną ofertą kredytów hipotecznych na cele mieszkaniowe dla osób fizycznych.

W 2006 r. w ofercie Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. znajdowały się zarówno kredyty złotowe, jak i indeksowane kursem waluty obcej: CHF, USD, EUR. Z uwagi na niższe oprocentowanie, kredyty indeksowane do waluty CHF miały niższe raty.

W toku prezentacji oferty kredytowej pozwanego Banku powodowi nie przedstawiono porównania ofert kredytu hipotecznego w złotych, euro, czy franku szwajcarskim. Podczas prezentacji oferty kredytowej pozwanego Banku, powód został poinformowany, że nie posiada zdolności kredytowej, aby zaciągnąć kredyt w PLN, ale może ubiegać się o kredyt indeksowany we franku szwajcarskim. Powód został nakierowany przez pracownika pozwanego Banku na kredyt waloryzowany walutą obcą, a kryterium wyboru była możliwość uzyskania finansowania oraz niższe niż w przypadku kredytu złotowego koszty obsługi.

Powodowi nie wytłumaczono mechanizmu działania kredytu powiązanego z CHF, ani po co w umowie jest odwołanie do CHF. Nie wyjaśniono, że do realizacji umowy przewidziano dwa kursy waluty, kurs kupna do wypłaty kredytu oraz kurs sprzedaży do spłaty poszczególnych rat kredytu, ani z jakiego powodu zastosowano mechanizm dwóch kursów. Nie wytłumaczono, że na skutek zawarcia umowy kredytu powiązanego z CHF na skutek zastosowania dwóch kursów już w dniu wypłaty kredytu, gdyby kredytobiorca chciał spłacić kredyt w tym samym dniu, musiałby już spłacić więcej niż kwota wypłaconego kapitału. Nie podano, na jakiej podstawie Bank ustala swoje kursy walut, jakie parametry bierze pod uwagę. Nie wyjaśniono powodowi, że w umowie występuje spread walutowy, ani co on oznacza i dlaczego występuje w umowie kredytu.

Powód nie został uświadomiony, na czym polega ryzyko kursowe, walutowe związane z kredytem powiązanym z CHF. Był kilkukrotnie zapewniany przez pracownika pozwanego Banku, że CHF to bardzo stabilna waluta. Pracownik Banku tłumaczył, że oferowany produkt jest produktem bezpiecznym i bardzo atrakcyjnym z uwagi na niższe raty i koszty obsługi. Wskazywał, że wahania kursów CHF są minimalne, ale nie operował żadnymi wskaźnikami kwotowymi lub procentowymi. Powodowi nie przedstawiano historycznych danych w jakiejkolwiek formie – wykresów, tabel – historyczne kursy CHF za okres dłuższy niż 12 miesięcy. Nie przedstawiono też symulacji, z których wynikałoby, jak rata kredytu i saldo kredytu zmieni się w przypadku zmiany kursu CHF – jego wzrostu lub spadku. Nie podano, że z kredytem powiązanym z CHF jest związane nieograniczone ryzyko kursowe. Nie zaproponowano jakiegokolwiek produktu, który zabezpieczałby jego ryzyko kursowe występujące w tej umowie. Nie tłumaczono na czym polega ryzyko zmiennej stopy procentowej związanej z kredytem powiązanym z CHF.

Powód nie miał wyboru i możliwości indywidualnej negocjacji postanowień umowy. Powód nie otrzymał propozycji negocjacji kursu waluty – CHF – jaki Bank przyjmie przy wypłacie kredytu, ani jaki będzie przyjmował do spłaty poszczególnych rat kredytu. Pracownik pozwanego Banku nie uświadomił powoda, gdzie można sprawdzić kurs CHF, który Bank będzie przyjmował do wykonania umowy kredytu, wypłaty kredytu i spłaty poszczególnych rat kredytu co miesiąc.

Kierując się zaufaniem do pozwanego Banku jako instytucji finansowej oraz atrakcyjnością przedstawionej oferty, powód zdecydował się na zawarcie umowy kredytu indeksowanego we franku szwajcarskim.

W dniu 3 października 2006 r. powód złożył w pozwanym Banku wniosek kredytowy na kwotę 149.555,75 zł z przeznaczeniem na zakup na rynku wtórnym lokalu mieszkalnego - kwota 117.000 zł, refinansowanie wydatków poniesionych na cele mieszkaniowe - kwota 8.000 zł oraz remont nieruchomości - kwota 14.000 zł, z okresem kredytowania 420 miesięcy. Mając do wyboru walutę PLN, EURO, USD i CHF, powód zaznaczył we wniosku, że kredyt ma być udzielony w walucie CHF – wypłata jednorazowo. Nadto powód wniósł o podwyższenie kwoty kredytu o prowizję z tytułu udzielenia kredytu, tj. o kwotę 1.480,75 zł, prowizję dla agenta nieruchomości, tj. o kwotę 4.575 zł oraz o opłaty notarialne i sądowe oraz notarialne koszty ustanowienia hipoteki, tj. o kwotę 4.500 zł. We wniosku powód wyraził zgodę na objęcie udzielanego kredytu ubezpieczeniem przez (...) S.A. w W. w ramach ubezpieczenia kredytu do czasu ustanowienia hipoteki oraz ubezpieczenia brakującego wkładu własnego.

W dniu 3 października 2006 r. doradca kredytowy złożyła wniosek o zastosowanie warunków promocyjnych dla wniosku kredytowego powoda nr 2159/10/2006, w tym w zakresie prowizji od udzielenia kredytu i marży.

W dacie złożenia tego wniosku powód, będący z zawodu perfuzjonistą, prowadził pozarolniczą działalność gospodarczą pod firmą Usługi (...), w ramach której zajmował się obsługą techniczną specjalistycznych urządzeń medycznych typu płuco-serce oraz świadczył usługi w zakresie pielęgniarstwa. Powód świadczył te usługi w ramach zawieranych z podmiotami medycznymi kontraktów - najpierw na rzecz i na terenie (...) Publicznego Szpitala (...) w S., a następnie na rzecz i na terenie (...) Publicznego Szpitala (...) w S..

W dniu 3 października 2006 r. powód podpisał dokument zatytułowany Informacja dla wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej, zawierający informację o ryzyku kursowym oraz ryzyku zmiany stóp procentowych. W Informacji wskazano między innymi, że zaciągając zobowiązanie w walucie obcej, kredytobiorcy narażeni są na ryzyko zmiany kursów walutowych; występowanie ryzyka walutowego sprawia, że zarówno rata spłaty, jak i wysokość zadłużenia tytułem zaciągniętego kredytu przeliczana na PLN na dany dzień podlega ciągłym wahaniom, w zależności od aktualnego kursu waluty; ryzyko kursowe jest znacznie mniejsze, jeżeli o kredyt walutowy ubiega się kredytobiorca, osiągający dochody w tej samej walucie obcej. Dalej przedstawiono Tabelę obrazującą przykład wpływu zmian stopy procentowej oraz kursu waluty na wysokość raty kredytu – bez wskazania, według jakich założeń symulacja została opracowana. W ww. sytuacji modelowej zawartej w powyższej Informacji nie przedstawiono powodowi jednak informacji, jak rata kredytu i saldo kredytu zmienią się w przypadku znacznego wzrostu kursu CHF w stosunku do PLN.

W treści Informacji wskazano jako załączniki

1) Historię zmian kursu CHF do PLN – bez wskazania okresu, którego dotyczą oraz

2) Historię zmian stawki referencyjnej dla CHF – bez wskazania okresu, którego dotyczą.

Nie ustalono jakiej treści były to załączniki. Powód oświadczył w ww. Informacji (…), że zapoznał się z jej treścią.

W dniu 27 października 2006 r. został sporządzony dokument „Parametry wejściowe symulacji”, w którym zawarto między innymi przykład wpływu zmiany stopy procentowej oraz kursu waluty na wysokość raty kredytu indeksowanego do kursu CHF – odnośnie kredytu na kwotę 139.000 zł. W symulacji odnośnie wzrostu kursu CHF na przykładzie przedstawiono wpływ wzrostu kursu CHF o 9,21 % na wysokość raty kredytu – jako wartość stanowiąca różnicę pomiędzy maksymalnym i minimalnym kursem CHF z okresu ostatnich 12 miesięcy. Nie ustalono, aby dokument „Parametry wejściowe symulacji” z jakiejkolwiek daty został powodowi doręczony lub co najmniej okazany w jakiejkolwiek dacie.

Na podstawie dokumentacji otrzymanej od powoda pozwany Bank dokonał oceny jego zdolności kredytowej. W wyniku analizy pozwany Bank wydał w dniu 27 października 2006 r. ostateczną pozytywną decyzję kredytową, na podstawie której stronie powodowej udzielono kredytu na wnioskowanych warunkach.

W dniu 9 listopada 2006 r. pomiędzy powodem, jako Kredytobiorcą, a pozwanym Bankiem, jako Kredytodawcą, została zawarta umowa o kredyt hipoteczny numer (...) z dnia 8 listopada 2006 r.

Zgodnie z § 2 umowy kredytu:

- ustęp 1 – kwota kredytu to 149.555,75 zł;

- ustęp 2 – kredyt jest indeksowany do CHF, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy. Po uruchomieniu kredytu lub pierwszej transzy kredytu wypłacanego w transzach Bank wysyła do Kredytobiorcy pismo informujące o wysokości pierwszej raty kredytu, kwocie kredytu w CHF oraz jego równowartości w PLN zgodnie z kursem kupna CHF według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu/transzy, przy czym zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania mają wpływ na wysokość kwoty zaciągniętego kredytu oraz raty kapitałowo odsetkowej;

- ustęp 3 – cel kredytu: modernizacja i remont mieszkania – kwota 14.000 zł, zakup mieszkania na rynku wtórnym – kwota 117.000 zł, refinansowanie kosztów poniesionych na cele mieszkaniowe – kwota 8.000 zł, koszty wliczone w kredyt – kwota 10.555,75 zł;

- ustęp 5 – przedmiotem zabezpieczenia, na którym zostanie ustanowiona hipoteka, w rozumieniu postanowień umowy jest spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w S. przy ul. (...), dla którego Sąd Rejonowy w Szczecinie XII Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą nr (...);

- ustęp 6 – okres kredytowania wynosi 420 miesięcy w tym liczba miesięcy karencji: 6, licząc od dnia wypłaty kredytu lub jego pierwszej transzy.

Stosownie do § 3 ust. 1 i 2 umowy, kredyt miał być wypłacony jednorazowo – częściowo na rachunek Kredytobiorcy, a częściowo na rachunek bankowy Zbywcy kredytowanej nieruchomości.

Zgodnie z § 4:

- ust. 1 i 2 umowy: od kwoty kredytu Bank pobiera jednorazową bezzwrotną prowizję w wysokości 1.480,75 zł, płatną przed uruchomieniem kredytu lub jego pierwszej transzy; prowizja ta zostanie potrącona przez Bank z kwoty kredytu;

- ust. 3 umowy w przypadku zmiany waluty kredytu w okresie obowiązywania umowy, Kredytobiorca poniesie koszty prowizji zgodnie z aktualnie obowiązującym Cennikiem Kredyt Hipoteczny/ Pożyczka Hipoteczna, jednak nie wyższe niż:

1) 0,00% kwoty kredytu w przypadku zmiany waluty na PLN

2) 1,00% kwoty kredytu w przypadku zmiany na EUR, CHF, USD.

Na mocy § 4 ust. 4 umowy ustalono, że zmiana waluty kredytu ma wpływ na wysokość kwoty kredytu oraz wysokość rat kapitałowo-odsetkowych i dokonywana jest w oparciu o następujące zasady:

1) w przypadku zmiany waluty z PLN na walutę obcą stosowany jest kurs kupna dewiz z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych,

2) w przypadku zmiany waluty z waluty obcej na PLN stosowany jest kurs sprzedaży dewiz z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych,

3) w przypadku zmiany waluty obcej na inną walutę obcą saldo kredytu oblicza się na podstawie obowiązujących w Banku w dniu złożenia wniosku o przewalutowanie kursów walut dewiz.

Zgodnie z § 4 ust. 7 umowy, strony postanowiły, iż opłaty i prowizje należne Bankowi zgodnie z Cennikiem Kredyt Hipoteczny/Pożyczka Hipoteczna będą pobierane przez bank w PLN z rachunku Kredytobiorcy prowadzonego w Banku.

Stosownie do § 5 ust. 4 umowy Kredytobiorca oświadcza, że wraz z wnioskiem kredytowym otrzymał pismo „Informacja dla Wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej” i zapoznał się z nim.

Według postanowień § 6 umowy, kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy procentowej (ustęp 1). Zgodnie z treścią umowy w przypadku kredytu oprocentowanego według zmiennej stopy procentowej Kredytobiorca ponosi ryzyko zmian stóp procentowych co oznacza, iż w przypadku wzrostu poziomu stopy referencyjnej wyższe będzie oprocentowanie kredytu i wzrośnie wówczas wysokość miesięcznej raty kapitałowo-odsetkowej (ustęp 2). Oprocentowanie kredytu wynosiło 3,2108% w stosunku rocznym, co stanowiło sumę stopy referencyjnej LIBOR 3M (CHF) obowiązującej w dniu sporządzenia Umowy oraz marży w wysokości 1,40 p.p., stałej w całym okresie kredytowania (ustęp 3). Odsetki były naliczane za każdy dzień od aktualnego salda zadłużenia (ustęp 4). Oprocentowanie kredytu miało ulegać zmianie w zależności od zmiany stopy referencyjnej LIBOR 3M (CHF) (ustęp 5). Stopa Referencyjna zmieniała się w cyklu kwartalnym i przyjmowała wartość z ostatniego dnia roboczego ostatniego miesiąca poprzedzającego kolejny kwartał kalendarzowy (ustęp 6).

Na mocy § 7 ust. 1 umowy Kredytobiorca zobowiązał się spłacić kwotę kredytu w CHF ustaloną zgodnie z § 2 w złotych polskich, z zastosowaniem kursu sprzedaży CHF obowiązującego w dniu płatności raty kredytu, zgodnie z Tabelą Kursów Walut Obcych Banku (...) S.A. Kredyt miał być spłacany w 420 równych ratach miesięcznych, w tym 6 rat obejmujących odsetki w okresie karencji spłaty kredytu oraz 414 równych ratach miesięcznych, które zawierają malejącą część odsetek oraz rosnącą część raty kapitałowej (§ 7 ust. 2). Spłata kredytu następować miała poprzez bezpośrednie potrącanie przez Bank należnych mu kwot z rachunku bankowego Kredytobiorcy o nr (...) (§ 7 ust. 3).

W § 9 ust. 2 i 3 umowy postanowiono, że zabezpieczenie kredytu do czasu otrzymania przez Bank odpisu z księgi wieczystej ww. nieruchomości z prawomocnym wpisem hipotek na rzecz Banku stanowić będzie ubezpieczenie kredytu zabezpieczonego hipotecznie na podstawie umowy zawartej przez Bank z (...) S.A., a Kredytobiorca zobowiązany jest do zwrotu Bankowi kosztów składki ubezpieczeniowej wnoszonej przez Bank w związku z ubezpieczeniem. Miesięczna opłata z tytułu refinansowania składki ubezpieczeniowej wynosi 1/12 z 0,81% kwoty kredytu (co stanowi kwotę 105 zł), przy uwzględnieniu kursów waluty obcej, do jakiej kredyt jest indeksowany na pierwszy dzień miesiąca, w którym sporządzona została umowa kredytowa wg Tabeli Kursów Walut Obcych Banku (...) S.A.

Całkowity koszt kredytu na dzień zawarcia Umowy wynosił 119.247,32 zł, zaś rzeczywista roczna stopa oprocentowania na dzień sporządzenia Umowy wynosiła 4,06 % w skali roku (§ 12 ust. 1).

W zakresie nieuregulowanym umową zastosowanie miał Regulamin - Regulamin Kredytowania Osób Fizycznych W Ramach Usługi Bankowości Hipotecznej W Banku (...) S.A. (§ 11 ust. 5), który stanowił jej integralną część (§ 11 ust. 2 pkt 1). Na dzień zawarcia umowy kredytu obowiązywał Regulamin w wersji R19.

Stosownie do § 2 punkt 19 Regulaminu kredyt w walucie obcej to kredyt udzielony w PLN, indeksowany kursem waluty obcej według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku.

Zgodnie z § 3 ust. 2 Regulaminu kredyt może być indeksowany kursem waluty obcej na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych.

Stosownie do § 5 ustęp 16 Regulaminu w przypadku kredytu w walucie obcej:

1) Wnioskodawca we wniosku o udzielenie kredytu określa kwotę kredytu w PLN z zaznaczeniem waluty wnioskowanego kredytu.

2) Kredyt jest kredytem indeksowanym do walut wymienialnych i jest udzielany w złotych polskich. W umowie kredytowej kwota kredytu jest określona w PLN,

3) Uruchomienie środków z kredytu następuje w sposób określony w dyspozycji uruchomienia kredytu, po jej akceptacji przez Bank.

W przypadku kredytu w walucie obcej prowizja od udzielenia kredytu ustalana miała być od kwoty kredytu, przeliczonej na PLN według kursu kupna dewiz z dnia sporządzenia umowy kredytu, na podstawie Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku ( § 7 ust. 5 Regulaminu).

Według § 8 ust. 3. Regulaminu w przypadku kredytu w walucie obcej, kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz obowiązującego w Banku na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych banku z dnia spłaty.

W przypadku kredytu w walucie obcej Kredytobiorca może zastrzec w umowie kredytu, iż Bank będzie pobierał ratę spłaty z rachunku w walucie, do jakiej kredyt jest indeksowany, o ile ten rachunek jest dostępny w aktualnej ofercie Banku (§ 8 ust. 4).

Stosownie do § 9 ust. 4 Regulaminu w przypadku kredytu w walucie obcej, Bank w następnym dniu po upływie terminu wymagalności kredytu, dokonuje przewalutowania całego wymagalnego zadłużenia na PLN, z zastosowaniem aktualnego kursu sprzedaży dewiz, określonego przez bank w Tabeli Kursów Walut Obcych. Od wymagalnego kapitały, wyrażonego w PLN Bank nalicza dalsze odsetki w wysokości dwukrotności odsetek ustawowych.

Zgodnie z § 10 ust. 4 Regulaminu w przypadku kredytu w walucie obcej kwota wcześniejszej spłaty jest obliczana według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia realizacji, wskazanego przez kredytobiorcę w dyspozycji o dokonanie wcześniejszej spłaty. Z kolei § 10 ust. 5 Regulaminu stanowi, że w przypadku kredytu w walucie obcej prowizja za wcześniejszą spłatę ustalana jest od kwoty wcześniejszej spłaty, przeliczonej według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia realizacji wcześniejszej spłaty.

W myśl § 11 ust. 4 Regulaminu przewalutowanie następuje według kursów:

1) kupna dewiz z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych w przypadku zmiany waluty z PLN na walutę obcą,

2) sprzedaży dewiz z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych w przypadku zmiany waluty z waluty obcej na PLN.

W przypadku kredytu w walucie obcej prowizja za przewalutowanie ustalana była od kwoty sprzed przewalutowania, przeliczonej według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia dokonania przewalutowania. W przypadku kredytu w walucie obcej dla odnawiania zabezpieczeń kredytu stosowano kurs sprzedaży dewiz obowiązujący w dniu odnawiania zabezpieczenia na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych (§ 11 ust. 11 oraz § 13 ust. 4 Regulaminu).

Stosownie do § 12 ustęp 3 Regulaminu w przypadku kredytu w walucie obcej prowizja za podwyższenie kwoty kredytu ustalana jest od kwoty podwyższenia, przeliczonej według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia sporządzenia aneksu.

Zgodnie z § 13 ustęp 4 Regulaminu w przypadku kredytu w walucie obcej dla odnawiania zabezpieczeń kredytu stosuje się kurs sprzedaży dewiz obowiązujący w dniu odnawiania zabezpieczenia na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych.

W okresie późniejszym, po zawarciu umowy kredytu przez strony, wersja Regulaminu R21 została zastąpiona wersją Regulaminu R31.7.

Za pozwany Bank umowę podpisali jego pełnomocnicy: A. C. i A. Z..

Na datę zawarcia umowy kredytu powód nie miał świadomości, że jakieś postanowienia umowy kredytu mogą być w jakikolwiek sposób niezgodne przepisami prawa. Powód przed podpisaniem umowy otrzymał jej egzemplarz do zapoznania się. Przeczytał dokument ogólnie, sprawdzając podstawowe dane dotyczące kwoty kredytu, okresu kredytowania, danych nieruchomości i własnych danych osobowych. Powód nie konsultował treści zawieranej umowy z osobami trzecimi. Podpisał umowę, choć nie wszystkiej jej postanowienia były dla niego w pełni zrozumiałe i jasne.

Pozwany Bank w wykonaniu umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 8.11.2006 r. uruchomił środki z kredytu w dniu 17 listopada 2006 r., wypłacając kwotę 149.555,75 zł przy zastosowaniu kursu kupna CHF w wysokości 2,3193, co odpowiadało kwocie 64.483,14 CHF.

W dniu 7 października 2009 r. powód zawarł z Bankiem (...) S.A. w S. Aneks nr (...) do umowy (...) z dnia 8.11.2006 r., na podstawie którego zmianie uległy postanowienia umowy dotyczące w szczególności:

- podwyższenia sumy ubezpieczenia w ramach polisy ubezpieczenia nieruchomości stanowiącej przedmiot zabezpieczenia hipotecznego od ognia i innych zdarzeń losowych - z kwoty 150.700 zł do kwoty 225.369 zł (§ 3 ust. 3 pkt 8 umowy),

-zasad ubezpieczenia kredytu z niskim wkładem własnym (§ 9 ust. 7 i 9 umowy oraz § 4 Aneksu).

Tabela Kursów Walut Obcych pozwanego Banku służyła do wszystkich operacji walutowych pomiędzy bankiem a klientami. Ustalana była nie rzadziej niż raz dziennie, pomiędzy 8:30 a 9:00 na podstawie kwotowań rynkowych poszczególnych par walut przy możliwym odchyleniu dla kursu kupna i kursu sprzedaży nie większym niż 10% od kwotowań rynkowych. Tabela ta obowiązywała do utworzenia nowej tabeli. Jeżeli na rynku międzybankowym nie było istotnych zmian, kolejna tabela była tworzona następnego dnia. Jeśli na rynku międzybankowym zaistniały istotne zmiany w ciągu dnia, tworzono kolejną tabelę.

Rata pobierana jest na koniec dnia, w którym przypada jej płatność. W przypadku, gdy Tabela Kursów Walut Obcych ustalana jest w danym dniu co najmniej 2-krotnie, do ustalenia wysokości raty przyjmowany jest kurs sprzedaży dewiz dla danej waluty najkorzystniejszy dla Kredytobiorcy z kursów obowiązujących w dniu płatności raty.

Klienci pozwanego Banku mogli zapoznać się z Tabelą Kursów Walut Obcych w oddziale banku, na infolinii bankowej oraz stronie internetowej pozwanego.

Środki uzyskane z kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 8.11.2006 r. powód w całości przeznaczył na cel w umowie wskazany. Adres kredytowanej nieruchomości został wskazany przez powoda w CEDIG wyłącznie dla celów rejestrowych i jako adres korespondencyjny. Powód niezmiennie usługi pielęgniarskie oraz w zakresie obsługi specjalistycznych urządzeń medycznych (usługi perfuzjonistyczne) świadczy wyłącznie w ramach kontraktów zawieranych ze szpitalami.

Z uwagi na rosnące koszty obsługi kredytu powód pod koniec lipca 2022 r. zdecydował się wynająć lokal mieszkalny przy ul. (...) w S., a uzyskiwane z tytułu czynszu najmu środki przeznacza na poczet spłaty kredytu. Aktualnie powód mieszka wraz z rodziną.

Powód spłaca raty kredytu w walucie polskiej zgodnie z postanowieniami umownymi, w orientacyjnej wysokości ustalonej w oparciu o harmonogram spłaty oraz zawiadomienia o zmianie oprocentowania kredytu. Powód nie zdecydował się na spłatę kredytu bezpośrednio w CHF, pomimo że pozwany Bank umożliwił taką spłatę zobowiązania po wejściu w życie tzw. ustawy antyspreadowej, o czym informował swoich klientów.

W okresie spłaty zobowiązania, cena waluty franka szwajcarskiego sukcesywnie wzrastała, zarówno w Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego Banku, jak i na światowym rynku walut. W porównaniu z ceną w dacie podpisania umowy kredytu hipotecznego wartość CHF wzrosła ponad dwukrotnie. Wspomniany wzrost ceny franka szwajcarskiego miał relatywne przełożenie na wysokość spłacanych przez kredytobiorców rat. Powód w trakcie obowiązywania umowy nie miał wiedzy, jaka będzie wysokość przyszłych rat wyrażonych w walucie polskiej, gdyż kurs sprzedaży waluty ustalał pozwany Bank.

W wykonaniu umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 8 listopada 2006 r. powód uiścił na rzecz pozwanego Banku w okresie od 18 grudnia 2006 r. do 17 grudnia 2021 r. kwotę 126.611,33 zł. Powód nadal spłaca kredyt.

W okresie od 17 listopada 2006 r. do 20 grudnia 2021 r. z tytułu umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 9 listopada 2006 r. zarejestrowano następujące obciążenia:

- opłaty z tytułu ubezpieczenia na życie w łącznej kwocie 6.891,71 zł,

- opłaty z tytułu ubezpieczenia nieruchomości w kwocie 2.878 zł

- opłaty z tytułu refinansowania niskiego wkładu w kwocie 1.072 zł

- opłaty z tytułu refinansowania kosztów ubezpieczenia pomostowego w kwocie 210 zł.

Powód jest świadomy skutków ustalenia nieważności umowy kredytu hipotecznego nr (...) zawartej dnia 9 listopada 2006 r.

W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy uznał roszczenie powoda o zapłatę oparte na art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. i o ustalenie oparte na art. 189 k.p.c. za zasadne.

Według Sądu Okręgowego w rozpoznawanej sprawie jest bezsporne, że 8 listopada 2006 r. powód zawarł z pozwanym Bankiem umowę kredytu, na podstawie której Bank udzielił kredytu w wysokości 149 555,75 złotych indeksowanego kursem franka szwajcarskiego na okres 420 miesięcy, powód otrzymał powyższą kwotę w złotych, w wykonaniu umowy bezspornie wpłacił na rzecz Banku dochodzoną kwotą, co wskazał na stronie 5 pozwu. Umowa przewidywała w szczególności, że przy obliczaniu wypłacanego kredytu oraz wysokości spłacanych rat kredytowych będą miały zastosowanie parytety złotego i franka szwajcarskiego ustalane przez Bank w tabeli kursowej (§ 2 ust. 2 i § 7 ust. 1 umowy).

W ocenie Sądu Okręgowego nie powinno budzić wątpliwości posiadanie przez stronę powodową interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy, ponieważ ten interes polega na usunięciu niepewności co do tego, czy umowa zawarta na 35 lat jest ważna. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji takiej, jaka ma miejsce w rozpoznawanej sprawie, której przedmiotem nie jest ostateczne rozliczenie stron umowy, także w kontekście ewentualnych roszczeń, które będą mogły być kierowane przez Bank po zakończeniu niniejszego postępowania. Wskazano, że zgodnie z utrwalonym poglądem, jeżeli umowa kredytu jest nieważna, świadczenia spełnione na jej podstawie powinny być postrzegane jako świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. W sytuacji obustronnego wykonania nieważnej umowy nienależne świadczenie ma miejsce po obu stronach, a pomiędzy kredytodawcą i kredytobiorcą powstają różne zobowiązania restytucyjne (por. wyrok SN z 3.02.2022 r., II CSKP 459/22). W razie sporu co do sposobu ostatecznego rozliczenia wyrok ustalający nieważność umowy będzie zatem pełnił rolę prejudykatu, który po pierwsze ułatwi stronom przeprowadzenie docelowego rozliczenia bez potrzeby prowadzenia długotrwałego i uciążliwego dla konsumenta procesu sądowego, a po drugie, nawet w sytuacji, gdy do takiego procesu dojdzie, postępowanie z uwagi na przesądzenie tego zagadnienia będzie dla konsumenta prostsze, szybsze i tańsze.

Sąd Okręgowy miał na uwadze, że w sprawach dotyczących zagadnień związanych z ważnością umów kredytowych denominowanych we franku szwajcarskim lub zawieranych w złotych, ale indeksowanych kursem franka szwajcarskiego zawieranych przez banki z konsumentami orzecznictwo Sądu Najwyższego pozwoliło na wyjaśnienie najistotniejszych zagadnień prawnych związanych z tymi kredytami, co dotyczy w szczególności dopuszczalności zawierania umów wiążących wysokość kredytu i spłaty z kursem waluty obcej, oceny klauzul odwołujących się w zakresie obliczania wysokości kredytu i rat do tabel kursowych banku - kredytodawcy, skutków wyeliminowania z umowy postanowienia abuzywnego, przedawnienia roszczeń oraz rozliczenia w razie nieważności umowy kredytowej.

W odniesieniu do pierwszego z powyższych zagadnień Sąd I instancji wskazał, że umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej, na przykład franka szwajcarskiego, nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 ust. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (tj. Dz. U. z 2021 r. poz. 2439 z późn. zm.). W szczególności ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984), czyli tzw. ustawa antyspreadowa, potwierdziła tylko to, co wcześniej wynikało już z zasady autonomii woli stron (art. 353(1) k.c.), a mianowicie, że przed wejściem w życie tej ustawy dopuszczalne było zawieranie umów o kredyt denominowany, jak i indeksowany. W związku z powyższym Sąd I instancji uznał za nieuzasadnioną argumentację strony powodowej w zakresie wskazującym na nieważność umowy z 8 listopada 2006 r. tylko dlatego, że wysokość kredytu uruchomionego w złotych i przede wszystkim rat kredytowych została powiązana z kursem franka szwajcarskiego.

Następnie Sąd Okręgowy stwierdził, że postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Dominuje trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne Sąd I instancji uznał za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru takiej klauzuli nie jest istotne, czy bank rzeczywiście ją stosował i w jakim zakresie. Postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu są sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art. 385(1) k.c.

Sąd I instancji podkreślił, że wykładnia językowa art. 385(1) § 1 zd. 1 k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę. Przeciwnie, skłania ona do wniosku, że decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Z przepisu wynika, że przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron, a jej punktem odniesienia - sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Samo postanowienie może bezpośrednio kształtować prawa i obowiązki tylko w sensie normatywnym, wpływając na zakres i strukturę praw lub obowiązków stron. Taka interpretacja pozostaje w zgodzie z powszechnie akceptowanym poglądem, że art. 385(1) k.c. jest instrumentem kontroli treści umowy (stosunku prawnego). To, w jaki sposób postanowienie jest stosowane, jest kwestią odrębną, do której art. 385(1) § 1 zd. 1 k.c. wprost się nie odnosi.

Sąd Okręgowy zgodził się z powodem, że postanowienia umowy przewidujące przeliczanie kredytu według parytetów ustalanych w tabeli sporządzanej przez pozwany Bank mają charakter abuzywny. Wskazał, że dotyczy to w szczególności § 7 ust 1 umowy, który odwołuje się do kursu sprzedaży franka szwajcarskiego w tabeli kursów Banku, ale postanowienia umowy nie zawierają wyczerpującego algorytmu według którego Bank ustala te kursy, co w istocie pozwala Bankowi na ich jednostronne ustalanie. Co więcej, zdaniem Sądu I instancji, przy takiej konstrukcji umowy konsumenci nie mogą zweryfikować także tego, czy obliczenia Banku są poprawne, choćby tylko pod względem arytmetycznym, nie są w stanie wykryć nawet oczywistych omyłek rachunkowych, przez co również z tego względu są całkowicie podporządkowani ustaleniom dokonywanym i przekazywanym do wiadomości w tabeli kursowej. W ocenie Sądu Okręgowego umowa powinna określać ten algorytm oraz zapewnić konsumentowi bezpłatny dostęp do danych wyjściowych, które są niezbędne do prawidłowego przeprowadzenia obliczenia, czy to samodzielnie, czy przez osobę, której przeprowadzenie takiego obliczenia konsument mógłby zlecić. Takim danymi są w szczególności kursy walut z których korzysta Bank pobierane z odpowiednich serwisów (np. Reuters, Bloomberg). Umowy takich informacji nie zawierają, co w ocenie Sądu I instancji było sprzeczne z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interes kredytobiorców. Ponieważ zatem pozwany Bank nie udowodnił, żeby to rozwiązanie zostało indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową w rozumieniu art. 385 [1] § 1, § 3 w zw. z § 4 k.c., Sąd I instancji uznał, że stanowi niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art. 385 [1] k.c. Sąd Okręgowy podkreślił, że u podstaw takiej kwalifikacji leży przyznanie Bankowi nieograniczonej swobody w kształtowaniu wysokości rat kredytowych, a nie ustalenie, że Bank skorzystał z tej możliwości, żeby pobierać raty rzeczywiście zawyżone w porównaniu na przykład do kursów rynkowych franka szwajcarskiego i złotego, kursów Narodowego Banku Polskiego lub kursów stosowanych przez inne banki komercyjne.

W odniesieniu do zagadnienia skutków związanych z uznaniem postanowienia umowy za abuzywne Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu Najwyższego, który wskazuje, że niedozwolone postanowienie umowne (art. 385(1) § 1 k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. Nadto wskazał, że przy dokonywaniu oceny następstw bezskuteczności klauzul abuzywnych, także tych które odsyłają do parytetu złotego i franka szwajcarskiego w tabeli kursowej kredytodawcy, decydujące znaczenie ma przypisanie przepisom dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich także celów prewencyjnych.

Dalej Sąd I instancji wskazał, że jednolite obecnie stanowisko Sądu Najwyższego prowadzi do wniosku, że usunięcie z umowy kredytowej takiej jak powyższa klauzul odsyłających do kursów walut ustalanych przez Bank uniemożliwia jej wykonanie i tym samym funkcjonowanie w obrocie prawnym, ponieważ nie jest wiadome, jaka miałaby być wysokość rat kredytowych w razie spłaty w złotych. Sąd Okręgowy rozważał zastosowanie rozwiązania polegającego na odwołaniu do parytetu ustalanego przez Narodowy Bank Polski, jednakże ugruntowane orzecznictwo Sądu Najwyższego wyraźnie wykluczyło taką możliwość - ponieważ stałoby to w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13. Zezwolenie na taki zabieg stanowiłoby wyraźnie przyzwolenie na stosowanie rzeczonej klauzuli, ponieważ w razie sporu z konsumentem bankowi nie groziłoby nic więcej ponad utratę różnicy pomiędzy kursem franka szwajcarskiego ustalanym przez NBP, a kursem ustalanym przez Bank w tabeli. W ten sposób banki zostałyby zachęcone do stosowania tego rodzaj klauzul abuzywnych wiedząc, że konsumenci przy uwzględnieniu rachunku potencjalnych korzyści i strat, także tych o charakterze niematerialnym, nie będą prowadzić ze znacznie silniejszymi bankami długotrwałych i kosztownych procesów sądowych tylko o tę różnicę, która dla pojedynczego konsumenta w relacji do wszystkich kosztów obsługi kredytu stanowi znikomą wartość, ale dla banków pobierających taką różnicę od wielu kredytobiorców stanowi już istotną wartość ekonomiczną. W rezultacie Sąd ten uznał, że usunięcie z umowy klauzul abuzywnych nakazujących obliczanie wysokości rat kredytowych według parytetu ustalanego przez Bank w tabeli kursowej na żądanie konsumenta skutkuje automatycznym unieważnieniem całej umowy kredytowej. Sąd Okręgowy wskazał, że taka nieważność ma miejsce także w odniesieniu do umowy z 8 listopada 2006 r.

Sąd Okręgowy zgodził się ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, że w razie stwierdzenia nieważności umowy kredytu udzielonego w CHF, rozliczenie stron powinno nastąpić według teorii dwóch kondykcji. Wskazał, że powód domaga się od Banku zapłaty kwot bezspornie wpłaconych w wykonaniu umowy kredytowej. W tej sytuacji, wobec nieważności tej umowy żądanie zwrotu kwot bezspornie wpłaconych w jej wykonaniu na podstawie art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. było zasadne, co implikowało uwzględnienie roszczenia o zapłatę. Sąd I instancji zasądził odsetki za opóźnienie na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. od daty wskazanej w pozwie, mając na uwadze, że pozwany daty wymagalności roszczenia nie kwestionował.

W dalszej kolejności Sąd I instancji podniósł, że pozwany Bank nie udowodnił, że uzyskane od powoda środki zużył lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony w rozumieniu art. 409 k.c. Wskazał, że nie jest również trafny zarzut oparty na art. 411 ust. 1 k.c., że powód spełniając świadczenia na jego rzecz wiedział, że nie był do tych świadczeń zobowiązany, ponieważ ten przepis nie dotyczy spełnienia świadczenia w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, co miało miejsce w rozpoznawanej sprawie.

Zdaniem Sądu Okręgowego stanowisko powoda, reprezentowanego przez profesjonalnego pełnomocnika procesowego, przy uwzględnieniu dodatkowego pouczenia ze strony Sądu na posiedzeniu 15 lutego 2023 r. jednoznacznie wskazuje, że powód jest świadomy skutków nieważności umowy kredytowej, to jest tego, że świadczenia kredytobiorców i Banku są świadczeniami nienależnymi w rozumieniu art. 410 § 2 kodeksu cywilnego, nienależne świadczenia mają miejsce po obu stronach umowy, pomiędzy powodem a Bankiem powstają zatem zobowiązania restytucyjne i konieczność zwrotu świadczeń nienależnych na rzecz Banku. Ponadto pojawia się ryzyko, że po zakończeniu niniejszego postępowania Bank będzie występował przeciwko kredytobiorcy z wszelkimi żądaniami, które uzna za zasadne, na przykład o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Zakres tego ryzyka jest nieograniczony. Sąd Okręgowy nie potrafi sformułować prognozy co do treści oraz zasadności tych roszczeń. Powód jest świadomy tego ryzyka i nie wyraża zgody na klauzule abuzywne oraz przywrócenie umowie skuteczności z mocą wsteczną.

W ocenie Sądu I instancji okoliczności sprawy wskazują, że powód zawarł umowę w charakterze konsumenta. W szczególności zeznania powoda i § 2 ust. 3 umowy wskazują, że powód uzyskał kredyt w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, co przesądza o posiadaniu statusu konsumenta.

Następnie Sąd Okręgowy mając na uwadze cały zebrany w sprawie materiał procesowy, w tym zeznania powoda i dołączone dokumenty, w tym zeznania z innych spraw świadków J. C. i K. M. - uznał, że brak jest podstaw do uznania za udowodnione przez Bank lub chociażby tylko za uprawdopodobnione, że powód uzyskał takie pouczenia co do ryzyka kursowego, które pozwoliłyby na dokonanie oceny ryzyka zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania umowy kredytowej. Zeznania powoda oraz dołączone dokumenty wskazują na uzyskanie co najwyżej tylko bardzo ogólnych pouczeń, które jednak nie obejmowały, albowiem nic na to nie wskazuje, ryzyka znaczących i przede wszystkim długotrwałych zmian w parytecie złotego i franka szwajcarskiego skutkujących znaczącym i jednocześnie długotrwałym wzrostem kosztów obsługi kredytu. Pozwany Bank nie wykazał, że było inaczej. Brak takich pouczeń stanowi wystarczającą przesłankę uznania postanowień umowy odwołujących się do tego parytetu za bezskuteczne w rozumieniu art. 385 [1] § 1 k.c., co wobec braku możliwości ich zastąpienia innymi postanowieniami skutkuje nieważnością całej umowy.

Sąd Okręgowy zaznaczył, że wobec braku należytego pouczenia powoda o ryzyku związanym ze zmianami parytetu złotego i franka szwajcarskiego pozwany Bank tym bardziej nie mógł udźwignąć ciężaru dowodu w zakresie wykazania, że postanowienia umowne odwołujące się jego tabel kursowych zostały z powodem uzgodnione indywidualnie w rozumieniu art. 385 [1] § 4 k.c. Bank nie przedstawił w tym zakresie wiarygodnych dowodów. W szczególności Sąd ten zwrócił uwagę, że Bank, co jest oczywiste, korzystał z przygotowanego przez siebie wzoru umowy. Podniósł także, że olbrzymia dysproporcja sił pomiędzy konsumentem a Bankiem jest źródłem bardzo silnego domniemania faktycznego w rozumieniu art. 231 k.p.c., że konsument nie ma rzeczywistego wpływu na treść umowy kredytowej. Dotyczy to w szczególności postanowień określających podstawowe świadczenia w ramach danej umowy, w tym te, które wiążą się z obciążeniem konsumenta ryzykiem zmiany parytetu walut i nieograniczonym zwiększeniem kosztów obsługi udzielonego kredytu w długim okresie czasu. Wpływ konsumentów na takie postanowienia jest tylko formalny, a nie rzeczywisty w rozumieniu art. 385 [1] § 3 k.p.c.; pozwany Bank nie przedstawił przekonujących dowodów, że w rozpoznawanej sprawie było inaczej. Brak indywidualnego uzgodnienia powyższych klauzul stanowi podstawową przesłankę uznania postanowień umowy odwołujących się do parytetów walut ustalanych przez Bank za bezskuteczne w rozumieniu art. 385 [1] § 1 k.c., co wobec braku możliwości ich zastąpienia innymi postanowieniami skutkuje nieważnością umowy.

Zdaniem Sądu Okręgowego pozwany Bank nie udowodnił, żeby roszczenie powoda uległo przedawnieniu na podstawie art. 118 k.c. Sąd ten zwrócił uwagę, że powód nie dochodzi zapłaty świadczeń okresowych, do którym miałby zastosowanie trzyletni termin przedawnienia z art. 118 k.c. Powód domaga się zwrotu świadczenia nienależnego w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. do którego ma zastosowanie ogólny sześcioletni termin przedawnienia. Ciężar dowodu, że do przedawnienia rzeczywiście doszło spoczywa na pozwanym (art. 6 k.c.). Początek biegu przedawnienia roszczenia banku (kredytodawcy) jest ściśle powiązany z początkiem biegu przedawnienia roszczeń konsumenta (kredytobiorcy) w tym znaczeniu, że bieg przedawnienia roszczeń banku nie może rozpocząć się wcześniej niż bieg przedawnienia roszczeń konsumenta. Z kolei bieg przedawnienia roszczeń konsumenta nie może się rozpocząć zanim ten dowiedział się lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia umownego. Sąd ten uznał, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (por. art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c. Podniósł, że co się tyczy roszczeń banku, to konsument nie może zakładać, iż roszczenie banku uległo przedawnieniu w terminie liczonym tak, jakby wezwanie do zwrotu udostępnionego kredytu było możliwe już w dniu jego udostępnienia (art. 120 § 1 zd. 2 k.c.). Ze względu na przyznaną konsumentowi możliwość podjęcia wiążącej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli bądź co do zaakceptowania konsekwencji nieważności umowy, należy uznać, że termin przedawnienia tych roszczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez konsumenta wiążącej decyzji w tym względzie. Dopiero wtedy można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny i strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (por. art. 120 § 1 zd. 1 k.c.). Sąd Okręgowy podniósł, że bieg przedawnienia – o ile w ogóle się rozpoczął - został przerwany w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 1 k.c. w dniu 30 grudnia 2021 r. na skutek wniesienia pozwu, a w okolicznościach rozpoznawanej sprawy pozwany Bank nie wykazał, żeby powód dowiedział się lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia umownego wcześniej niż przed tą datą. Pozwany nie wykazał, żeby powód posiadł taką wiedzę lub powinien ją posiąść wcześniej niż 6 lat przed wskazaną wyżej datą przerwania biegu przedawnienia, co skutkuje nieuwzględnieniem zarzutu przedawnienia na podstawie art. 118 k.c.

Sąd Okręgowy wydał wyrok w oparciu o dokumenty, których prawdziwości strony nie kwestionowały oraz zeznania powoda, w zakresie okoliczności wskazanych w opisie stanu faktycznego jako udowodnione, ponieważ tylko w tym zakresie te zeznania są spójne z pozostałym materiałem procesowym i zasadami doświadczenia życiowego. Sąd I instancji nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosków stron, oddalonych na posiedzeniu 15 lutego 2023 r. o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego mając na uwadze, że przeprowadzenie tego dowodu staje się celowe dopiero wówczas, gdy ma on służyć wyjaśnieniu okoliczności, które są jednocześnie sporne, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i wymagają wiadomości specjalnych w rozumieniu art. 278 k.p.c. Wskazał, że wnioski stron nie spełniają tego wymagania, w szczególności wobec faktu, że wysokość kwot wpłaconych przez powoda w wykonaniu umowy i podlegających zwrotowi jest bezsporna, a teza dowodowa zakreślona w pkt 14 odpowiedzi na pozew dotyczy zagadnień nieistotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, na przykład realiów funkcjonowania kredytów walutowych, porównania kredytów opartych o stawki LIBOR i WIBOR oraz inne parytety walut, celu transakcji SWAP. Nadto na posiedzeniu 15 lutego 2023 r. Sąd I instancji pominął dowód z przesłuchania świadka A. M., ponieważ, ponieważ został on zawnioskowany dopiero w piśmie z 2 stycznia 2023 r., a zatem jest spóźniony w rozumieniu art. 205[3] § 2 k.p.c.

Rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd Okręgowy wydał na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając orzeczenie w całości.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

1) naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, a mianowicie:

a) art. 232 zd. pierwsze k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 6 k.c. poprzez zaniechanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego oraz dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego i obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego i wyciągnięcie na tej wadliwej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw wyroku, w szczególności przez:

i. błędne ustalenie, że sporne klauzule (§ 2 ust. 2 umowy, § 7 ust. 1 umowy) nie były indywidualnie negocjowane w sytuacji, gdy umowa stanowiła odzwierciedlenie wniosku kredytowego złożonego przez powoda, a powód niewątpliwe miał możliwość wyboru kredytu w PLN (nieindeksowanego);

ii. bezpodstawne przyjęcie, że powód nie mógł negocjować postanowień umowy i nie miał żadnego wpływu na treść na ich treść poza jednoznaczną aprobatą równą zawarciu umowy, podczas gdy:

■ umowa stanowiła odzwierciedlenie wniosku kredytowego złożonego powoda, który jako walutę kredytu wybrał CHF;

■ powód niewątpliwe miał możliwość wyboru kredytu w PLN - Bank przedstawił powodowi ofertę kredytu w tej walucie oraz zbadał zdolność do jego zaciągnięcia;

■ powód od momentu zawarcia umowy miał możliwość dokonywania spłaty kredytu bezpośrednio w CHF;

iii. bezpodstawne przyjęcie, że postanowienia klauzuli indeksacyjnej pozwalają Bankowi na dowolną i nieograniczoną umową kształtowanie wysokości świadczenia, a sposób określania kursów publikowanych w TKWO jest niczym nieograniczony, w sytuacji gdy Bank wykazał, że:

■ kursy publikowane w TKWO nie były ustalane w sposób dowolny - kursy publikowane w TKWO ustalane były w oparciu o obiektywne, niezależne od Banku dane (m.in. system Thomson Reuters);

■ kursy publikowane w TKWO nie odbiegały od kursów CHF stosowanych przez inne banki komercyjne, prowadzące działalność konkurencyjną, działające na tożsamym rynku;

■ Bank posiadał i nadal posiada status Dealera Rynku Pieniężnego, co oznacza, że to na podstawie kwotowań kursów Banku swoje kursy ustalał Narodowy Bank Polski;

■ metodologia ustalania kursu średniego przez Narodowy Bank Polski jest analogiczna do metodologii stosowanej przez Bank przy ustalaniu kursów CHF publikowanych w TKWO;

■ zapis § 8 ust. 3 Regulaminu w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 października 2011 roku przewiduje formalne ograniczenie - możliwe odchylenie o wartości nie wyższej niż 10%;

■ powód został poinformowany o sposobie ustalania kursów walut, a zapisy dotyczące metodologii tworzenia TKWO znalazły odzwierciedlenie w treści samej umowy (zob. m.in. Regulamin w wersji R31.7);

iv. bezpodstawne przyjęcie, że pozwany nie pouczył powoda o konsekwencji zmiany kursu CHF, nie przedstawił przykładowych symulacji, nie przedstawił zależności pomiędzy potencjalnym wzrostem kursu franka a wysokością zobowiązania, powód nie miał świadomości roli franka szwajcarskiego w umowie oraz nie zdawał sobie sprawy jak duże mogą być zmiany kursu waluty, podczas gdy Bank przekazał powodowi informacje, że zawarcie umowy wiąże się z ryzykiem, które może spowodować, że faktyczne koszty obsługi kredytu w przyszłości mogą się okazać wyższe od przewidywanych, a nadto pominięcie w tym zakresie okoliczności, że:

■ informacje o ryzyku kursowym były powodowi przekazywane dwutorowo (i) w formie pisemnej m.in. w § 2 ust. 2 umowy, parametrach wejściowych symulacji oraz informacji o ryzyku kursowym w której powodowi zaprezentowano przykład wpływu wahań kursowych i zmiennej stopy procentowej na wysokość raty kredytu; (ii) w formie rozmowy z pracownikiem Banku, podczas których powodowi zaprezentowano symulacje poziomu rat kredytu oraz poziomu kursów z poprzednich lat, jak również udzielano mu informacji na temat Tabeli Kursów Walut Obcych Banku i spreadu - a były to informacje wyczerpujące;

■ świadomość zmienności kursów walut obcych oraz ich nieprzewidywalności jest uważana w polskim społeczeństwie za wiedzę powszechnie znaną, co znajduje potwierdzenie w ugruntowanej linii orzeczniczej;

■ informacje udzielone powodowi były zgodne z treścią Rekomendacji S Komisji Nadzoru Finansowego, w szczególności Bank poinformował Powoda o potencjalnym wzroście wysokości raty kredytu przy założeniu, że kapitał wzrósłby o 20% oraz przy założeniu wzrostu kursu CHF o wartość z 12 miesięcy poprzedzających symulację;

■ w dacie zawarcia umowy nie obowiązywał żaden bezwzględnie obowiązujący przepis prawa, który nakładałby na Bank obowiązki informacyjne w tym zakresie;

v. bezpodstawne przyjęcie, że pracownik Banku: nie wytłumaczył powodowi zasad ustalania kursu walut przez Bank, występowania różnych kursów walut dla transakcji gotówkowych i bezgotówkowych, nie poinformował, że w przypadku wzrostu kursu wzrośnie saldo kredytu, nie poinformował o możliwości negocjowania każdego postanowienia umowy, jak również o spreadzie, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności treści umowy, informacji o ryzyku kursowym i Regulaminu jednoznacznie wynika, że Bank powoda o ww. kwestiach poinformował;

vi. bezzasadne przyznanie wiarygodności całości zeznań powoda, uznając je za logiczne i konsekwentne, w szczególności w zakresie statusu konsumenta, braku indywidualnego uzgodnienia klauzul indeksacyjnych, niewytłumaczenia mechanizmu indeksacji, zapewniania powoda o stabilności kursu CHF/PLN oraz rzekomego pokrzywdzenia powoda, podczas gdy powód był żywotnie zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy zgodnie ze swoim interesem, a fakt indywidualnego uzgodnienia przedmiotowych klauzul i wytłumaczenia powodowi mechanizmu indeksacji wynika z innych dokumentów zgromadzonych w sprawie;

vii. bezzasadne pominięcie przy dokonywaniu ustaleń dokumentu „symulacja kosztów kredytu” w zakresie ustaleń co do rzekomej abuzywności zawartych w umowie klauzul, podczas gdy z dokumentu tego jednoznacznie wynika, że kredyt indeksowany był na moment zawarcia korzystniejszy od kredytu złotowego z powodu niższych rat i niższego oprocentowania;

b) art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. pierwsze k.p.c. polegające na pominięciu wniosku pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew oraz na pominięciu tego wniosku dowodowego jako nieistotnego dla rozstrzygnięcia sprawy, podczas gdy dowód ten miał istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy oraz z uwagi na fakt, że ustalenie wskazanych w tezie dowodowej okoliczności wymagało wiadomości specjalnych, w tym w szczególności w zakresie:

i. ustalenia zasad finansowania, uruchamiania i spłaty kredytu indeksowanego, uzasadniającego stosowanie kursu kupna i kursu sprzedaży walut;

ii. rozkładu ryzyka stron umowy kredytu indeksowanego i ponoszenia takiego ryzyka także przez Bank;

iii. rynkowego charakteru kursu CHF w TKWO Banku oraz braku arbitralności przy ustalaniu kursu CHF, metod ustalania kursu CHF w stosunku do PLN przez Bank czy ryzyka związanego z wahaniami kursu CHF i wpływu tej okoliczności na wysokość salda kredytu i oraz skali możliwego do przewidzenia w 2008 roku ryzyka kursowego;

c) art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. pierwsze k.p.c. w zw. z art. 271 k.p.c. polegające na pominięciu dowodu z zeznań świadka A. M. w sytuacji gdy zeznania świadka, jako pracownika mającego wieloletnie doświadczenie w zakresie udzielania kredytów hipotecznych, przedstawiłyby kwestię samej indeksacji, procedur Banku obowiązujących w dacie zawierania umowy przez powoda, zakresu informacji przekazywanych kredytobiorcom, w tym powodowi, przy zawieraniu umowy kredytowej oraz obszarów podlegających negocjacjom;

d) art. 316 § 1 k.p.c. poprzez niewzięcie pod uwagę stanu prawnego obowiązującego na dzień zamknięcia rozprawy, a co za tym idzie - niezastosowanie przepisu dyspozytywnego w postaci art. 358 § 2 k.c., podczas gdy zastosowanie tego przepisu było obowiązkiem Sądu i pozwoliłoby Sądowi I instancji zastosować art. 358 § 2 k.c. i utrzymać umowę w mocy oraz rozliczyć ją w oparciu o uczciwy dla obu stron kurs średni NBP;

2) naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie:

a) art. 189 k.p.c. poprzez błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że powód posiada interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy, w sytuacji gdy powód nie posiada interesu prawnego w żądaniu ustalenia, ponieważ przysługują mu dalej idące środki prawne umożliwiającego ochronę jego interesu, w szczególności roszczenie o zapłatę (niezależnie od bezpodstawności całości roszczeń co do zasady);

b) art. 22 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji uznanie, że w niniejszej sprawie można dokonać oceny abuzywności postanowień umownych w sytuacji, gdy powód nie posiadał statusu konsumenta ponieważ zgodnie z wnioskiem kredytowym powód prowadził działalność gospodarczą już w dacie zawarcia umowy, zaś jako stałe miejsce wykonywania działalności podawał adres kredytowanej nieruchomości;

c) art. 385 1 § 1 w zw. z art. 385 1 § 3 k.c. poprzez błędną wykładnię art. 385 1 § 1 k.c. i niezastosowanie art. 385 1 § 3 k.c., a w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były negocjowane i nie zostały indywidualnie uzgodnione z powodem, podczas gdy powód miał rzeczywisty wpływ na te postanowienia, w rozumieniu art. 385 1 § 3 k.c.;

d) art. 385 ( 1) § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że sporne postanowienia, w szczególności § 2 ust. 2 umowy i § 7 ust. 1 umowy spełniają przesłanki abuzywności, w szczególności, że są (1) sprzeczne z dobrymi obyczajami, (2) rażąco naruszają interes konsumenta i (3) zostały sformułowane niejednoznacznie, gdyż, zdaniem Sądu, Bank mógł w sposób dowolny ustalać wysokość kursów TKWO, podczas gdy sposób ustalania kursu CHF/PLN w TKWO wykluczał możliwość dowolnego ustalania wysokości kursu, co również potwierdziłyby zeznania świadka J. C.;

e) art. 385 1 § 1 w zw. z art. 385 1 § 3 k.c. poprzez błędną wykładnię art. 385 1 § 1 k.c. i niezastosowanie art. 385 1 § 3 k.c., a w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne postanowienia umowy naruszały dobre obyczaje i rażąco naruszały interes powoda, w sytuacji gdy Bank działał w sposób uczciwy, a nie sposób przyjąć, że w niniejszej sprawie zachodzi nieusprawiedliwiona dysproporcja praw i obowiązków stron, a ponadto, że rażąco narusza interes powoda rozwiązanie, które sam powód uznał dla siebie za korzystne;

f) art. 385 2 w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnie i uznanie, że przy ocenie abuzywności klauzul umownych nie chodzi o to w jaki sposób umowa była wykonywana, tylko o to jakie uprawnienia przyznawała jednej ze stron i bez znaczenia jest analizowanie sytuacji ekonomicznej konsumenta podczas gdy:

- zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. do oceny abuzywności klauzuli należy stwierdzić występowanie dwóch łącznych przesłanek: kształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie jego interesów;

- zgodnie z art. 385 2 k.c. oceny zgodności umowy wyłącznie z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, a zatem gdyby intencją ustawodawcy było także ocenianie rażącego naruszenia interesów konsumenta wyłącznie na chwilę zawarcia umowy to byłoby to uwzględnione w treści art. 385 2 k.c., przesłanka rażącego naruszenia interesu konsumenta nie została objęta dyspozycją tego artykułu;

- ocena rażącego naruszenia interesu konsumenta musi zatem uwzględniać okoliczności szersze niż sam moment zawarcia umowy, a więc nie można stwierdzić że kształtowanie się kursu banku na poziomie rynkowym oraz to że oferta kredytu indeksowanego była jednoznacznie bardziej korzystna niż analogiczny kredyt złotowy jest faktem irrelewantnym dla rozstrzygnięcia skoro jest to fakt przesądzający o braku rażącego naruszenia interesu konsumenta;

g) art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. (wg stanu prawnego z dnia 24 stycznia 2009 roku) w zw. z art. 3 k.c. oraz w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG w zw. z art. 353 1 k.c. oraz w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej poprzez błędne stwierdzenie nieważności Umowy, podczas gdy:

i. nawet przy najbardziej niekorzystnej dla Banku interpretacji prawa i faktów istnieje możliwość zastąpienia spornych zapisów przepisami prawa dyspozytywnego tj. odniesieniem świadczeń do kursu rynkowego (w ramach którego faktycznie umowa była zawarta i wykonywana), ewentualnie do kursu średniego NBP z dat uruchomienia kredytu oraz z dat poszczególnych płatności rat spłaty kredytu;

ii. Sąd powinien stosować prawo, a nie je tworzyć - tej fundamentalnej zasadzie przeczy dyskrecjonalne stwierdzenie przez Sąd nieważności umowy z 2006 roku, tylko dlatego, że powód w 2021 roku złożył określone oświadczenie co do swoich aktualnych potrzeb, ocen i możliwości finansowych co nastąpiło z całkowitym pominięciem wykładni płynącej z zamiaru strony w 2006 roku, jego woli w 2006 roku, sensu umowy, sytuacji majątkowej powoda w 2006 roku oraz zakazu nadużywania praw podmiotowych i zasad współżycia społecznego;

iii. Sąd zaniechał kompleksowego rozważenia czy orzeczenie, którego podstawą jest uznanie umowy za nieważną w całości, nie narusza zasad współżycia społecznego, w szczególności zasady słuszności i pewności obrotu gospodarczego poprzez zaniechanie rozważenia konsekwencji stwierdzenia nieważności umowy, a także konsekwencji, które unieważnienie tego typu umów może nieść dla pozostałych kredytobiorców (zarówno posiadających kredyty złotowe, jak i walutowe) oraz innych klientów Banku (zwłaszcza posiadających depozyty), a w konsekwencji dla całej gospodarki w Polsce oraz płynności i stabilności systemu bankowego, co jest szeroko komentowane w orzecznictwie polskim i unijnym, a także w raportach publikowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego. Orzeczenie Sądu I instancji uwzględnia jedynie interes powoda bez analizy skutków takiego rozstrzygnięcia dla ogółu społeczeństwa, należy bowiem mieć na względzie, że każdy kredyt ma swoje odzwierciedlenie w depozytach ustanowionych w bankach przez osoby trzecie;

iv. Sąd stosując sankcję nieważności naruszył zasadę proporcjonalności oraz zasadę utrzymania umowy w mocy, które są jednymi z podstawowych zasad prawa cywilnego;

h) art. 56 k.c. oraz art. 65 k.c. przez ich niezastosowanie do rozliczeń z Umowy kredytowej (tj. wypłaty kredytu oraz rat płatnych przed 24 stycznia 2009 r.) oraz art. 358 § 2 k.c. przez niezastosowanie tych przepisów wprost do rat płatnych po dacie 24 stycznia 2009 r., mimo że w braku odmiennych przepisów przejściowych przepis art. 358 k.c. (w aktualnym brzmieniu) powinien być stosowany do zobowiązań, które powstały przed dniem wejścia w życie zmiany tego przepisy, jeżeli chodzi o skutki prawne zdarzeń, które nastąpiły po dniu jego wejścia w życie - naruszenia te doprowadziły do tego, że Sąd nie zastosował, w miejsce kursów z Tabeli Kursów Walut Obcych, kursu średniego NBP;

i) art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie oraz art. 409 k.c. poprzez jego niezastosowanie i błędne uznanie, że Bank bezpodstawnie wzbogacił się kosztem powoda oraz zasądzenie na rzecz powoda kwot wskazanych w petitum wyroku, podczas gdy świadczenie powoda na rzecz Banku znajdowało podstawę w łączącym strony stosunku prawnym, a nawet w razie najbardziej niekorzystnej dla pozwanego interpretacji stanu prawnego i faktycznego niniejszej sprawy, obowiązek zwrotu uzyskanej od powoda korzyści wygasł wobec faktu, iż Bank zużył tę korzyść oraz był subiektywnie przekonany o tym, że korzyść mu się należy;

j) art. 118 w zw. z art. 120 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że roszczenie powoda nie jest świadczeniem okresowym tylko roszczeniem dotyczącym nienależnego świadczenia, a w konsekwencji zastosowanie zarówno do głównego roszczenia jak i comiesięcznej części odsetkowej raty 10-letniego terminu przedawnienia;

k) art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 9 lutego 2022 roku do dnia zapłaty, podczas gdy przyznanie odsetek mogło nastąpić najwcześniej od dnia następnego od daty trwałej bezskuteczności umowy kredytowej, która najwcześniej mogła nastąpić dopiero od momentu pouczenia powoda przez Sąd o ewentualnych skutkach uznania kwestionowanych postanowień umownych, co w niniejszej sprawie nie nastąpiło, zatem ewentualne odsetki należało zasądzić najwcześniej od dnia wydania wyroku;

l) art. 5 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i nieuwzględnienie zaistniałych w czasie istotnych realiów ekonomicznych takich jak zmiany wartości pieniądza, cen nieruchomości i poziomu dochodów oraz poprzez nieuwzględnienie sytuacji licznych kredytobiorców kredytów złotowych, którzy nie chcąc obciążać się ryzykiem kursowym spłacali raty przez wiele lat znacznie wyższe od rat kredytów frankowych, co w konsekwencji wskazuje że powoływanie się na rzekomo abuzywne klauzule ma na celu wyłącznie odwrócenie skutków ziszczonego, świadomie przyjętego ryzyka kursowego i jest nadużyciem prawa, sprzecznym z jego społeczno-prawnym przeznaczeniem;

m) art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe, poprzez jego niezastosowanie w sytuacji uznania za bezskuteczne postanowień umownych przewidujących mechanizm indeksacji kredytu indeksowanego - zgodnie z wolą stron - kursem franka szwajcarskiego, podczas gdy taką możliwość przewiduje m.in. także orzecznictwo Sądu Najwyższego;

Na podstawie tak sformułowanych zarzutów, rozwiniętych w uzasadnieniu apelacji, pozwany wniósł o:

a) zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie w całości powództwa wobec Banku;

b) zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu za postępowanie w I instancji oraz za postępowanie w II instancji, w tym opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych;

ewentualnie

c) uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania właściwemu Sądowi I instancji, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego.

Nadto na podstawie art. 380 k.p.c. pozwany wniósł o rozpoznanie postanowień Sądu I instancji w przedmiocie pominięcia wniosku o przeprowadzenie dowodu:

1) z opinii biegłego z dziedziny finansów i bankowości, uchylenie tego postanowienia oraz o dopuszczenie i przeprowadzenie ww. dowodu w postępowaniu odwoławczym na następujące fakty: (a) realiów funkcjonowania kredytów walutowych, w tym w CHF, w Polsce, (b) oprocentowania takich kredytów, (c) ryzyka związanego z wahaniami kursu CHF i wpływu tej okoliczności na wysokość kredytu (d) metod ustalania kursu CHF w stosunku do PLN przez Bank, rynkowego charakteru ustalonego kursu oraz braku arbitralności przy ustalaniu kursu, (e) korzystniejszych warunków kredytów „frankowych" w stosunku do kredytów „złotówkowych”, (f) braku korzyści po stronie Banku w związku z wzrostem kursu PLN/CHF, (g) metod ewidencjonowania w księgach i sprawozdaniach banków kredytów walutowych indeksowanych do CHF, (h) wysokości stawek LIBOR 3M oraz WIBOR 3M w okresie trwania Umowy, (i) walutowego charakteru kredytów indeksowanych do walut obcych, (j) charakterystyki oraz funkcji transakcji typu SWAP, sposobów wykorzystania transakcji typu SWAP w praktyce bankowej, a w tym, czy zawarte przez Bank transakcje SWAP mogły służyć finansowaniu kredytu udzielonego powodowi, ekonomicznego celu transakcji SWAP zawartych przez Bank;

2) z zeznań świadka A. M., uchylenie tego postanowienia oraz dopuszczenie i przeprowadzenie ww. dowodu w postępowaniu odwoławczym wskazując, że postanowienie to nie podlegało zaskarżeniu w drodze zażalenia, a miało wpływ na rozstrzygnięcie sprawy albowiem dowód ten został powołany m.in. na fakt indywidualnego uzgodnienia warunków umowy dotyczących indeksacji, poinformowania powoda o warunkach umowy oraz ryzyku kursowym przed podpisaniem umowy, poinformowania powoda o wpływie ryzyka kursowego i ryzyka zmiany stopy procentowej na wykonywanie umowy (w tym saldo zadłużenia oraz wysokość raty), rodzajów kredytów dostępnych w ofercie Banku w dacie zawarcia umowy z powodem, procedur udzielania kredytów hipotecznych obowiązujących w Banku w okresie zawierania umowy, poinformowania kredytobiorców o całości konsekwencji zawarcia umowy o kredyt, w tym o ryzyku kursowym, posiadania przez kredytobiorców rzeczywistego wpływu na określone postanowienia umów kredytowych, obszarów możliwych negocjacji, możliwości spłaty kredytu w walucie indeksacji od momentu zawarcia umowy kredytowej.

Powód wniósł o oddalenie apelacji w całości i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje

Na podstawie art. 350 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. należało w punkcie I. wyroku z urzędu sprostować niedokładność w komparycji i w punkcie I. sentencji zaskarżonego orzeczenia poprzez wpisanie w miejsce nazwy pozwanego (...), prawidłowej (...).

Postępowanie apelacyjne ma merytoryczny charakter i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z treścią art. 378 § l k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Rozważając zakres kognicji sądu odwoławczego, sformułowanie „w granicach apelacji” wskazane w tym przepisie oznacza, iż sąd drugiej instancji między innymi rozpoznaje sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, dokonując własnych ustaleń faktycznych, a w tym celu w razie potrzeby prowadząc lub ponawiając dowody albo też poprzestaje na materiale zebranym w pierwszej instancji, ustala podstawę prawną orzeczenia niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji oraz kontroluje poprawność postępowania przed sądem pierwszej instancji, pozostając związany zarzutami przedstawionymi w apelacji, jeżeli są dopuszczalne, ale biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania, orzeka co do istoty sprawy stosownie do wyników postępowania (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07). Innymi słowy, Sąd odwoławczy może - bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów ponownie dokonać oceny prawnej w sprawie, a jeżeli dostrzeże naruszenia prawa materialnego, powinien je naprawić, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia. Jest jasne, że nienaprawienie tych błędów byłoby równoznaczne ze świadomym ich powieleniem w postępowaniu rozpoznawczym na wyższym szczeblu instancji, czego - zważywszy na istotę wymiaru sprawiedliwości i cele postępowania odwoławczego - nie można zaaprobować.

Mając powyższe na względzie, w oparciu o art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., dokonując własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego, należy stwierdzić, że Sąd Okręgowy prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Na tej też podstawie ustalenia Sądu Okręgowego należało uczynić częścią uzasadnienia wyroku Sądu Odwoławczego (np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., sygn. akt C III 680/34; z dnia 14 lutego 1938 r., sygn. akt C II 21172/37; z dnia 10 listopada 1998 r., sygn. akt III CKN 792/98). Gdy sąd odwoławczy orzeka, jak w niniejszej sprawie, na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, nie musi powtarzać dokonanych już wcześniej ustaleń i ich motywów. Wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne. Także jeżeli sąd drugiej instancji podziela ocenę prawną, jakiej dokonał sąd pierwszej instancji, i uznaje ją za wyczerpującą, wystarczy stwierdzenie, że podziela argumentację zawartą w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji (np. wyroki Sądu Najwyższego z 9 marca 2006 r., sygn. akt I CSK 147/05; z 16 lutego 2006 r., sygn. akt IV CK 380/05; z 8 października 1998 r., sygn. akt II CKN 923/97).

Jednocześnie wskazać należy, że z obowiązku ustanowionego przez art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, ale wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały one przez Sąd drugiej instancji rozważone (np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24 marca 2010 r., sygn. akt V CSK 269/09; z dnia 26 kwietnia 2012 r., sygn. akt III CSK 300/11). Jest to szczególnie istotne w sprawach dotyczących kredytów denominowanych /indeksowanych kursem waluty obcej, w których typowo (tak jest również w sprawie niniejszej), zarzuty apelacyjne powtarzają się w kolejnych sprawach (co było już przedmiotem ocen prawnych w innych podobnych postępowaniach, z udziałem tej samej strony), a przy tym często są rozbudowane ponad rzeczową potrzebę. Rozpoznawana sprawa wpisuje się w szereg analogicznych spraw związanych z umowami kredytu denominowanego/indeksowanego do franka szwajcarskiego.

W kontekście podniesionych w apelacji zarzutów, mających prowadzić do zakwestionowania oceny o abuzywnym charakterze postanowień umowy stron, a w konsekwencji ich nieważności, zasadniczo zgodzić się należy z oceną prawną dokonaną przez Sąd I instancji, tak co do zastosowania właściwych przepisów prawa materialnego, jak i ich wykładni.

Specyfika rozpoznawanej sprawy nakazywała w pierwszej kolejności rozważyć szczegółowo zarzut o charakterze materialnoprawnym (choć odwołujący się do przepisu ustawy procesowej), obrazy art. 189 k.p.c. Stwierdzenie braku interesu prawnego w dochodzeniu roszczenia ustalenia nieważności umowy kwestionowanej przez powoda niweczyłoby możliwość takiego ustalenia, choćby taka nieważność miała miejsce.

Podstawową przesłanką merytoryczną powództwa na podstawie powołanego przepisu jest istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Interes taki ma miejsce tylko wtedy, gdy strona powodowa ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo takie ustalenie, istotne jest więc, aby rozstrzygnięcie wydane w oparciu o art. 189 k.p.c. gwarantowało stronie powodowej skuteczną ochronę jej interesów. Wyrok ustalający musi służyć rozwiązaniu sporu pomiędzy stronami co do prawa czy stosunku prawnego (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 czerwca 2009 roku, II CSK 33/09; z dnia 19 września 2013 roku, I CSK 727/12).

Wprawdzie dominującym jest pogląd, że interes prawny w wytoczeniu powództwa
o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw,
w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia, jednakże w niniejszej sprawie powód, choć jednocześnie wniósł o zapłatę, ma także interes prawny w ustaleniu nieważności kwestionowanej przez niego umowy kredytowej. Samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak tego interesu wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, a tak było w niniejszej sprawie, należało przyjąć, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w zakresie żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje takiego ustalenia nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów ich sfery prawnej, a więc choćby rozstrzygnięcia, czy powód w dalszym ciągu jest zobowiązany świadczyć na podstawie kwestionowanej przez niego umowy. Ustalenie nieważności umowy ma na przykład znaczenie dla bytu hipoteki, jako prawa akcesoryjnego, w sprawie przyszłych roszczeń, nieobjętych zakresem żądania świadczenia, zarówno powoda, jak i ewentualnych roszczeń pozwanego. W takich sytuacjach nie sposób odmówić stronie umowy kredytu - dążącej do wykazania, że nie jest zobowiązana do świadczenia w wysokości ustalonej przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego. Z tych też względów przedmiotowy zarzut skarżącego okazał się w całości nietrafny.

Bliżej odnosząc się do innych zarzutów apelacyjnych, w pierwszej kolejności rozważyć należy poruszane przez skarżącego kwestie dotyczącej poprawności ustaleń faktycznych i postępowania dowodowego, bowiem dopiero przesądzenie poprawności procesu stosowania prawa w tej płaszczyźnie (i przyjęcia za prawidłowe ustaleń faktycznych) pozwala na ocenę zastosowania prawa materialnego.

Po pierwsze, nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 316 § k.p.c. Skarżący powyższy zarzut wiązał z nieuwzględnieniem przez sąd pierwszej instancji stanu prawnego obowiązującego na dzień zamknięcia rozprawy, a co za tym idzie - niezastosowaniem przepisów prawa materialnego w postaci art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu z dnia zamknięcia rozprawy. Tym samym w istocie pozwany wskazuje w tej mierze na naruszenie prawa materialnego, nie zaś naruszenie przepisów postępowania. Antycypując dalsze wywody wskazać trzeba, że jakkolwiek art. 316 § 1 k.p.c. nakazuje brać pod uwagę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy, co obejmuje także stan prawny, to jednak nie oznacza to, że ważność i skuteczność czynności prawnych należy oceniać z punktu widzenia ich zgodność z przepisami prawa, które nie obowiązywały w dacie ich zawarcia i nie korzystają z przymiotu retroaktywności.

Po drugie, za chybiony uznać należy zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt. 2 i 3 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. pierwsze k.p.c. poprzez pominięcie wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Sąd odwoławczy aprobuje stanowisko sądu pierwszej instancji, że powyższy dowód nie jest istotny do rozstrzygnięcia sprawy.

Z treści odpowiedzi na pozew wynika, że powyższy dowód został zawnioskowany m. in. na okoliczności związane z realiami funkcjonowania kredytów walutowych w Polsce, oprocentowania takich kredytów, celem wykazania rynkowego charakteru kursów walut czy na okoliczności związane z dokonywanymi przez pozwanego transakcjami typu SWAP. Wskazane w omawianym wniosku dowodowym okoliczności nie są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Ocena, czy sporne postanowienia umowy rażąco naruszają interesy powoda oraz dobre obyczaje, jest zastrzeżona do wyłącznej kompetencji sądu orzekającego. Opinie biegłych nie przesądzają kwestii materialnoprawnych, również wtedy, gdy się do nich odwołują lub używają pojęć prawnych. Jednocześnie realia funkcjonowania kredytów walutowych w Polsce, w tym sposób finansowania przez pozwany bank udzielanych kredytów powiązanych z kursem waluty obcej, nie mają znaczenia dla oceny zaistnienia przesłanek przewidzianych w art. 385 1 k.c.

Również nie jest istotne, w jaki sposób wykonywane było uprawnienie banku do ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia świadczeń stron umowy kredytu, albowiem oceny postanowień umownych, dokonuje się według stanu z dnia zawarcia umowy. Z tego punktu widzenia konieczne było jedynie ustalenie, czy sporne klauzule zawierały jasne i zrozumiałe kryteria, pozwalające umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. To zaś nie wymagało żadnej wiedzy specjalnej.

Z powyższych przyczyn nie było podstaw do zmiany wydanego przez sąd pierwszej instancji postanowienia o pominięciu dowodu z opinii biegłego na okoliczności wyspecyfikowane w treści apelacji.

Po trzecie, za chybiony należało uznać zarzut pozwanego dotyczący pominięcia dowodu z zeznań wnioskowanego świadka A. M. (art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. pierwsze k.p.c. w zw. z art. 271 k.p.c.). Okoliczności mające zostać wykazane zeznaniami ww. świadka pozostawały poza zakresem istotnym dla rozstrzygnięcia. Zaznaczyć należy, że A. M. nie uczestniczyła w procedurze udzielenia kredytu powodowi, wobec czego z oczywistych względów nie posiadała wiedzy jakie informacje zostały przedstawione kredytobiorcy przed podpisaniem umowy. Zeznania świadka miały dotyczyć m. in. indywidualnego uzgodnienia warunków umowy dotyczących indeksacji, poinformowania powoda o warunkach umowy oraz ryzyku kursowym, poinformowania powoda o wpływie ryzyka kursowego i ryzyka zmiany stopy procentowej na wykonywanie umowy, poinformowania kredytobiorcy o całości konsekwencji zawarcia umowy o kredyt, w tym o ryzyku kursowym. Przeprowadzenie zawnioskowanego dowodu nie pozwoliłoby jednakże na odtworzenie procedury zawarcia konkretnej, poddanej ocenie w niniejszej sprawie umowy, bowiem świadek na żadnym etapie nie brała udziału w zawieraniu umowy, a tym samym nie mogła posiadać jakichkolwiek własnych obserwacji zarówno odnośnie spełnienia przez bank obowiązku informacyjnego, jak i podjęcia przez strony rzeczywistych negocjacji odnośnie poszczególnych postanowień umownych. Tym samym zeznania A. M. miałyby wyłącznie charakter teoretyczny, bez odniesień do rzeczywistych sytuacji dotyczących konkretnie powoda. Zeznania w/w świadka stanowiłyby więc tylko i wyłącznie obraz jego ogólnego doświadczenia związanego z ówcześnie wykonywanymi obowiązkami zawodowymi. Dlatego też Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że dowód ten nie były przydatny dla ustalenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.

Po czwarte, za chybione uznać trzeba zarzuty dotyczące poczynienia błędnych ustaleń faktycznych powiązanych z zarzutem naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 232 zd. pierwsze k.p.c. i art. 6 k.c.

Ustalenia faktyczne (tworzące podstawę faktyczną rozstrzygnięcia) stanowią efekt procesu rekonstrukcji faktów opartego o normatywie określone zasady ich przytaczania a następnie dowodzenia. Dowodzenie faktów także poddane jest regułom (normom) prawa procesowego. Fakty przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia stanowią więc wynik procesowej weryfikacji twierdzeń stron co do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia, ewentualnie uzupełnianych o fakty znane powszechnie i fakty znane sądowi z urzędu (art. 228 k.p.c.).

Weryfikacja twierdzeń stron następuje w oparciu o przepisy prawa procesowego. Fakty przytaczane przez strony zasadniczo wymagają dowodu i na stronach (zgodnie z art. 232 k.p.c.) spoczywa ciężar przytoczenia faktów oraz dowodów – wbrew zarzutom skarżącego sąd nie może naruszyć art. 232 zd. pierwsze, jako adresowanego do stron.

Ocena przeprowadzonych w sprawie dowodów i uznanie ich wiarygodności oraz mocy dowodowej odbywa się zaś na podstawie kompetencji określonych w art. 233 §1 k.p.c. W wyniku tej oceny sąd uznaje określone fakty za udowodnione (czyni je podstawą rozstrzygnięcia) lub uznając za niewykazane pomija przy rozstrzyganiu.

Zatem formułując zarzuty naruszenia tego przepisu skarżący winien wykazać, które z reguł procesowoprawnych sąd pierwszej instancji naruszył, uznając za udowodnione (względnie bezsporne lub z innych przyczyn nie wymagające dowodu) fakty kwestionowane w apelacji. Jak wyjaśniono wyżej, sąd odwoławczy (co do zasady) związany jest bowiem zarzutami naruszenia prawa procesowego . Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w powyższym przepisie sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału”, a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00) .Wobec powyższego jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy (podobnie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08) .

W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, nie sposób uznać, aby doszło do naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. mające wpływ na wynik procesu. Sąd Okręgowy zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenił bowiem dowody i na ich podstawie wyciągnął trafne wnioski. Podkreślić trzeba, że sąd pierwszej instancji dokonał analizy wszystkich dowodów, w tym wskazanych w apelacji, dokonując ich oceny w kontekście całokształtu materiału dowodowego. Wyprowadzone na ich podstawie ustalenia faktyczne w przeważającej części nie mogą zostać za dowolne i sprzeczne z doświadczeniem oraz zasadami logiki.

Sąd odwoławczy podzielił w szczególności dokonaną przez sąd pierwszej instancji ocenę dowodu z przesłuchania strony powodowej, co czyni chybionym zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w tym zakresie. Sąd odwoławczy wziął pod uwagę, że powód jako strona procesu nie jest obiektywnym źródłem dowodowymi, jednak nie oznacza to, że a priori należy odmówić wiarygodności dowodowi z jego przesłuchania. Zaznaczyć bowiem należy, że całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, ocenianego także poprzez pryzmat rozkładu ciężaru dowodu wynikającego z art. 6 k.c. nie pozwala zanegować prawidłowości ustaleń sądu pierwszej instancji dotyczących faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy wyprowadzonych z przesłuchania strony powodowej.

Dotyczy to w szczególności okoliczności faktycznych związanych z zakresem udzielonej powodowi informacji dotyczącej treści zawieranej przez strony umowy kredytu oraz możliwości indywidualnego uzgodnienia poszczególnych postanowień umownych. Podkreślić trzeba, że ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym banku.

W zakresie ryzyka walutowego wskazać trzeba, że jest oczywiste, że kursy walut są zmienne. Nie oznacza to jednak, że przeciętny konsument ma świadomość wszystkich konsekwencji wynikających z zaciągnięcia zobowiązania, zwłaszcza długoterminowego, powiązanego z kursem waluty obcej. To przedsiębiorca powinien udzielić kredytobiorcy w tym zakresie wszystkich niezbędnych informacji potrzebnych dla zrozumienia istoty ryzyka walutowego związanego z konkretną czynnością prawnej. Powinno to polegać w szczególności na: przedstawieniu danych o historycznych kursach waluty obcej za odpowiednio długi czas; wyjaśnieniu, że nie da się jednoznacznie przewidzieć, jak ten kurs będzie się kształtował w przyszłości; sporządzeniu symulacji obrazujących zmianę salda kredytu i poszczególnych rat w przypadku istotnej zmiany kursu waluty obcej. Podkreślić trzeba, że z obowiązku tego nie zwalnia bierność konsumenta, gdyż przedsiębiorca powinien poinformować drugą stronę umowy o wszystkich istotnych elementach wpływających na treść czynności prawnej bez oczekiwania na pytania kredytobiorcy. Bez znaczenia pozostają także osobiste przymioty konsumenta związane z jego doświadczeniem zawodowym i wykształceniem.

W badanej sprawie na podstawie dowodów przedłożonych przez pozwanego za wykazane uznać należy, że pozwany przed zawarciem umowy kredytu przekazał powodowi dokument „Informacja dla wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej”. Wynika z niego niewątpliwe informacja, że zaciągając zobowiązanie w walucie obcej kredytobiorca jest narażony na ryzyko zmiany kursów walutowych oraz że występowanie ryzyka kursowego sprawia, że zarówno rata spłaty jak i wysokość zadłużenia tytułem zaciągniętego kredytu przeliczona na waluty polskiej na dany dzień podlega ciągłym wahaniom, w zależności od aktualnego kursu waluty. Przedstawiono w nim także przykładowe dane obrazujące między innymi wysokość raty kredytowej przy założeniu, że kapitał jest większy niż 20 % oraz założeniu, że dojdzie do wzrostu kursu CHF o 10.88 %. Z kolei w parametrach wejściowych symulacji przedstawiono także przykładowe dane obrazujące między innymi wysokość raty kredytowej przy założeniu, że kapitał jest większy niż 20 % oraz założeniu, że dojdzie do wzrostu kursu CHF o 9,21 %. Informacja o ryzyku kursowym wynika także z § 2 ust. 2 i pośrednio z § 5 ust. 3 umowy kredytu. Tym samym można przyjąć, że kredytobiorca został poinformowany o ryzyku walutowym związanym z zaciągnięciem kredytu indeksowanego kursem waluty obcej, zgodnie z procedurami obowiązującymi w pozwanym banku oraz zgodnie z treścią Rekomendacji S Komisji Nadzoru Finansowego. Nie oznacza to jednak, że powyższa informacja była wystarczająca dla uzyskania przez powoda odpowiedniego rozeznania co do ryzyka walutowego związanego z zawartą umową kredytu, skoro podawane dane miały charakter przykładowy i nie odnosiły się wprost do treści projektowanej umowy. Ponadto informacje te mogły sugerować, że wahania kursu waluty indeksacyjnej są niewielkie i tym samym ryzyko kursowe nie powinno wpływać istotnie na przyszłą sytuację stron. Tymczasem pozwany bank dysponujący specjalistyczną wiedzą z zakresu zjawisk makroekonomicznych powinien mieć świadomość, że ryzyko walutowe w przypadku zobowiązań długoterminowych jest nieograniczone i przekazać w tym zakresie odpowiednie informacje kredytobiorcom, niezależnie od ich wykształcenia i zawodu, czego w badanej sprawie nie uczynił w sposób prawidłowy. Podobnie nie można uznać za wykazane, że powodowi wyjaśniono inne elementy istotnie wpływające na treść łączącego strony stosunku prawnego. O ile uznać należy, że kredytobiorca powinien na podstawie treści samej umowy oraz udzielonej mu informacji przez pracowników banku rozumieć co do zasady pojęcie indeksacji i spreadu walutowego, o tyle brak podstaw do przyjęcia, że miał on wiedzę o zasadach ustalania kursów walut przez pozwany bank, gdyż nie było to przedmiotem udzielanych mu informacji, a zarazem wykraczało poza wiedzę przeciętnego konsumenta.

Nie można się również zgodzić z zarzutem, że sąd pierwszej instancji błędnie ustalił, że uznane za niedozwolone postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione
ze stroną powodową. Antycypując w tym zakresie dalsze wywody wskazać trzeba, że w świetle art. 3 ust. 2 zdania 1-2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Nawet fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Podkreślić trzeba także, że to na pozwanym spoczywa ciężar dowodu, że doszło do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy stanowiących przedmiot sporu w niniejszej sprawie, albowiem strona powodowa stanowczo temu zaprzeczyła i w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego brak podstaw do zanegowania wiarygodności twierdzeń powoda w tym zakresie. Pozwany zwalczając powyższe ustalenia sądu pierwszej instancji odwołał się do treści dowodów z dokumentów, przede wszystkim dokumentacji kredytowej. Tymczasem z powyższych dokumentów nie wynika, aby strona powodowa miała realną możliwość negocjowania zakwestionowanych postanowień umownych, w szczególności sposobu przeliczenia świadczeń stron z waluty obcej na walutą polską. Nawet doświadczenie życiowe i zawodowe sądu orzekającego w niniejszej sprawie wskazuje, że w tym zakresie umowa stron recypowała standardowe postanowienia zawarte w przygotowanym przez pozwanego wzorcu umownym. Odnosząc się do treści wniosku kredytowego wskazać trzeba, że okoliczność, że strona powodowa, wypełniając wniosek kredytowy i wskazując kwotę kredytu, jednocześnie zawnioskowała o kwotę w PLN oraz zaznaczyła jako walutę kredytu „CHF", może oznaczać co najwyżej, że miała ona możliwość wyboru określonego produktu bankowego, nie zaś, że miała realny wpływ na treść umowy kredytowej odpowiadającej wybranej opcji. Z tego względu, nawet gdyby strona powodowa mogła zawrzeć umowy kredytu w walucie polskiej, nie uzasadnia to wniosku, że w przypadku wyboru rodzaju ostatecznie zawartej umowy kredytu miała ona wpływ na treść zakwestionowanych postanowień umownych w postaci klauzuli indeksacyjnej i klauzuli spreadowej.

Nie jest także relewantna prawnie okoliczność, że regulamin kredytowania przewidywał możliwość wprowadzenia postanowienia o spłacie zobowiązania bezpośrednio w walucie indeksacyjnej, skoro tego rodzaju postanowienie nie zostało zawarte w spornej umowie.

Za chybione uznać trzeba także zarzuty wiążące naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. z bezpodstawnym przyjęciem, że bank miał możliwość dowolnego, arbitralnego ustalania poziomu publikowanych kursów walutowych. Podkreślić trzeba, że sąd pierwszej instancji nie badał, w jaki sposób wykonywane było uprawnienie pozwanego banku do ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia świadczeń stron umowy kredytu, albowiem okoliczność ta nie była istotna dla oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych. Tym samym niezasadne okazało się odwołanie skarżącego do tego, że ustalał kursy m.in. w oparciu o system Thomson Reuters. Decydujące znaczenie w tym zakresie miała treść powyższych postanowień oceniana według chwili zawarcia umowy i tym zakresie - jak wskazano wyżej - trafne są wnioski Sądu Okręgowego o tym, że to pozwanemu pozostawiono w umowie uprawnienie do ustalania kursów bez określenia jasnych i zrozumiałych dla kredytobiorcy kryteriów realizacji tego uprawnienia. Nawet zakładając, że kursy walut stosowane przez pozwanego miały charakter rynkowy i podlegały kontroli odpowiednich instytucji nadzoru finansowego, nie zmienia to wniosku, że z obiektywnego punktu widzenia postanowienia dotyczące sposobu tych kursów nie były dla konsumenta transparentne, gdyż nie zawierały jasnych i zrozumiałych dla przeciętnego konsumenta kryteriów ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia zobowiązań stron. W szczególności takie kryteria nie wynikają bowiem ani z § 2 ust. 2 umowy, ani z § 8 ust. 3 regulaminu w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy. Bez znaczenia pozostają zaś w tej mierze zmiany regulaminów dokonywane w późniejszej dacie.

Reasumując, sądowi pierwszej instancji nie można przypisać wadliwej oceny dowodów, dowodów, zaś poczynione przez niego ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, są prawidłowe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Z tego względu Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu Okręgowego zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. czyni niniejszym częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przytaczania.

Przechodząc do rozważania okoliczności o charakterze materialnoprawnym,
przede wszystkim należy wskazać, że Sąd I instancji nie zaprzeczył, że powód pozyskał pewne informacje dotyczące ryzyka związanego z zawieraną umową oraz uzależnienia wysokości wypłaconego kredytu i wysokości rat od tabeli kursowej banku, jednak słusznie uznał je za niewystarczające w świetle obowiązującego prawa materialnego, czemu Sąd ten dał wyraz zarówno w części wyodrębnionych ustaleń faktycznych, jak i rozważaniach prawnych. Podkreślenia wymaga, że pozwany nie przedstawił dowodów na to, że powodowi przedstawiono faktycznie wyczerpującą informację na temat możliwego ryzyka kursowego.

Twierdzenie skarżącego o możliwości utrzymania pomiędzy stronami umowy o zamierzonym charakterze, przez wykorzystanie kursu średniego NBP, poprzez zastosowanie art. 358 § 2 k.c. w jego aktualnym brzmieniu, nie uwzględnia tego, że przepis ten nie może być podstawą konwalidacji abuzywnych postanowień umowy. Został on wprowadzony do kodeksu cywilnego w dniu 24 stycznia 2009 r., a zatem po zawarciu umowy pomiędzy stronami. Ustawa z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo dewizowe (Dz. U. z 2008 r., nr 228, poz. 1506), która znowelizowała art. 358 k.c., nie zawiera regulacji intertemporalnych. Nawet stosując per analogiam art. L ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Przepisy wprowadzające kodeks cywilny i przyjmując, że przepis ten dotyczy wszystkich stosunków prawnych o charakterze ciągłym, a nie tylko tych wprost w nim wymienionych, to i tak brak jest podstaw, by przyznać ustawie z dnia 23 października 2008 r. skutek wsteczny, pozwalający zastąpić niedozwolone postanowienia umowne odwołaniem do kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski. Zastosowanie art. 358 § 2 k.c. jest wykluczone także z tego względu, że dotyczy zobowiązań wyrażonych w walucie obcej. Zastosowanie denominacji do wypłaconego i spłacanego w złotych polskich kapitału kredytowego nie oznacza, czego wymaga hipoteza art. 358 § 1 i § 2 k.c., że świadczenie wyrażono w walucie obcej (zob. postanowienie SN z 19 października 2018 r. IV CSK 200/18). Wbrew temu co podniósł pozwany, nie spełniły się zatem przesłanki do uzupełnienia spornego stosunku obligacyjnego o przepisy przewidujące ustalanie wskaźnika waloryzacyjnego na podstawie kursów publikowanych przez NBP.

Jak widać, ingerencja w stosunek prawny w oparciu o przepis prawa materialnego wprowadzony do porządku prawnego później nie jest dopuszczalna. Stanowisko to jest zgodnie z kierunkiem prezentowanym przez TSUE w wyroku z 3 października 2019 r., C – 260/18, z którego wynika, że zbyt daleko idąca byłaby ingerencja Sądu w treść zobowiązania przy braku w krajowym porządku prawnym wyraźnego przepisu dyspozytywnego, mogącego mieć zastosowanie na dzień zawarcia umowy. Powyższe znajduje potwierdzenie w przepisie art. 385 2 k.c.

Nie sposób także w realiach sprawy przyjąć do rozliczeń stron kurs średni NBP na podstawie zwyczaju w rozumieniu art. 354 k.c., ponieważ kurs taki nie był zwyczajowo przyjmowany w praktyce bankowej w umowach kredytu indeksowanego albo denominowanego do waluty obcej. Zwyczaj taki się nie wykształcił. Wykluczenie analogii, czyniło też niedopuszczalnym zastosowanie kursu średniego NBP w oparciu o art. 41 Prawa wekslowego. Sądowi Apelacyjnemu znane są orzeczenia, według których zastosowanie w powyższej sytuacji miałby kurs średni waluty według NBP, poprzez zastosowanie w drodze analogii przepisów prawa wekslowego (w tym wyrok SN z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16). W ocenie jednak Sądu meriti, taka ingerencja w treść zobowiązania, przy braku w polskim porządku prawnym wyraźnego przepisu dyspozytywnego na dzień zawarcia umowy, jest zbyt daleko idąca zważywszy na kierunek orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE i ich motywy oraz nowsze powołane wyżej orzecznictwo Sądu Najwyższego.

Co do zarzutu naruszenia art. 22 1 k.c., powołana norma wskazuje na charakter prawny czynności dokonywanej przez konsumenta, polegający na braku bezpośredniego związku z działalnością gospodarczą lub zawodową. Pojęcie działalności gospodarczej, oprócz definicji zawartej w prawie cywilnym (art. 43 1 k.c. i art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej), posiada również szerokie określenia w orzecznictwie. Pod pojęciem działalności gospodarczej należy rozumieć zarobkową działalność wytwórczą, budowlaną, handlową, usługową oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodową, wykonywaną w sposób zorganizowany i ciągły. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 29 lutego 2000 r. (III CZP 26/99) działalność gospodarczą charakteryzuje zawodowy (stały) charakter, powtarzalność podejmowanych działań, podporządkowanie zasadzie racjonalnego gospodarowania i uczestnictwo w obrocie gospodarczym. Natomiast w uchwale z dnia 14 maja 1998 r. (III CZP 12/98) Sąd Najwyższy wyjaśnił, na czym polega bezpośredni związek celu czynności prawnej z działalnością gospodarczą, stwierdzając, że czynności przedsiębiorcy wchodzą w zakres działalności gospodarczej, jeżeli pozostają w funkcjonalnym związku z tą działalnością, w szczególności podejmowane są w celu realizacji zadań związanych z przedmiotem działalności określonego podmiotu. Brak istnienia zależności pomiędzy celem czynności prawnej dokonywanej przez konsumenta, a działalnością gospodarczą jest związanie ten czynności z jego potrzebami konsumpcyjnymi.

Jak widać, także powyższy zarzut nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd I instancji prawidłowo ustalił, że powód zawierając sporną umowę działał jako konsument. Zawarcie umowy kredytowej nie było powiązane w żaden sposób i to bezpośrednio z jego działalnością gospodarczą lub działalnością zawodową, z następujących przyczyn. Przede wszystkim nie jest to czynność typowa ze względu na rodzaj prowadzonej działalności, nie ma związku z jej przedmiotem. Powód w dacie zawarcia umowy prowadził działalność gospodarczą pod firmą Usługi (...), w ramach której zajmował się obsługą techniczną specjalistycznych urządzeń medycznych typu płuco-serce oraz świadczył usługi w zakresie pielęgniarstwa. Z uwagi na charakter wykonywanych czynności świadczył te usługi w ramach zawieranych z podmiotami medycznymi kontraktów – na rzecz i na terenie szpitali. Nadto, lokal do lipca 2022 r. służył celom mieszkalnym, a wskazanie w CEiDG siedziby działalności gospodarczej nie zmienia jego przeznaczenia. Strona powodowa nie wykonuje w kredytowanej nieruchomości czynności związanych z uczestnictwem w obrocie gospodarczym, które charakteryzują tę działalność. Nadto działalność została zarejestrowana pod adresem kredytowanego lokalu jako jedynym adresem, którym powód dysponował. Lokalizacja siedziby powoda jako przedsiębiorcy w kredytowanej nieruchomości nie zmienia przeznaczenia tej nieruchomości na cele mieszkalne i taką wyłącznie funkcję nieruchomość kredytowana miała od chwili zawarcia spornej umowy. Nadto wskazania wymaga, że sporna umowa kredytu nie zawiera żadnych odniesień mogących wskazywać na związek z prowadzeniem działalności gospodarczej przez powoda K. Z.. Powód poprzez rejestrację działalności gospodarczej z podaniem adresu swojego miejsca zamieszkania nie utracił statusu konsumenta. Wobec tego umowa nie została zawarta w celu realizacji zadań związanych z przedmiotem działalności gospodarczej strony powodowej, a więc zakup lokalu mieszkalnego nie pozostaje w związku funkcjonalnym z działalnością gospodarczą lub zawodową. Na marginesie wskazania wymaga, że istotne jest również w tym kontekście to, że poprzednik pozwanego Banku, nie traktował powoda jako przedsiębiorcy, skoro w odpowiedzi na złożony przez niego wniosek zaoferował mu produkt dedykowany klientom indywidualnym. Dodatkowo, nie ulega wątpliwości, że gdyby umowa miała mieć związek z prowadzoną działalnością, to powód skorzystałby z pewnością z korzystniejszego kredytu firmowego, w którym rata kredytu stanowiłaby koszt uzyskania przychodu.

Zgodnie z punktem 17 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE z dnia 25 października 2011 r. w sprawie praw konsumentów, zmieniająca dyrektywę Rady 93/13/EWG i dyrektywę 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego i Rady oraz uchylająca dyrektywę Rady 85/577/EWG i dyrektywę 97/7/WE Parlamentu Europejskiego i Rady „definicja konsumenta powinna obejmować osoby fizyczne działające w celach niezwiązanych z ich działalnością handlową, gospodarczą, rzemieślniczą lub wykonywaniem wolnego zawodu. Jednakże w przypadku umów o podwójnym charakterze, gdy umowa zawierana jest w celach, które częściowo są związane z działalnością handlową danej osoby, a częściowo nie są z nią związane, a cel handlowy jest do tego stopnia ograniczony, że nie jest dominujący w ogólnym kontekście umowy, taka osoba również powinna być uznawana za konsumenta”. W kontekście powyższego zakup lokalu mieszkalnego przez powoda za środki pochodzące z kredytu wykluczał w zasadzie możliwość pozbawienia go charakteru konsumenta, nawet, gdyby w marginalnym zakresie wykorzystywał tę nieruchomość, do pewnych czynności związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, co nie zostało zresztą wykazane.

Za chybiony uznać należało też zarzut naruszenia art. 385 1 §1 k.c., mający polegać na przyjęciu przez Sąd Okręgowy abuzywności kwestionowanych postanowień umownych. Stanowisko skarżącego zaprezentowane w apelacji stanowi polemikę ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, nieodnoszącą się do sposobu wykładni norm kreujących ochronę konsumencką w świetle kolejnych orzeczeń TSUE. W niniejszej sprawie nie sposób uznać, by zawarte w umowie klauzule indeksacyjna i spreadowa (wskazane wyżej za Sądem Okręgowym § 2 ust. 2 oraz § 7 ust. 1 umowy oraz § 8 ust. 3 Regulaminu będącego załącznikiem do umowy) zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (językiem prostym i zrozumiałym), tj. z zachowaniem wzorców przejrzystości (art. 4 ust 2 w zw. z art. 5 dyrektywy). Pozwany w żaden sposób nie wykazał, jakie konkretnie dane i w jaki sposób opracowane udostępnił powodowi przed zawarciem umowy. Nadto nie udowodnił, że zakres informacji dotyczących ryzyka kursowego i jego wpływu na wartość zobowiązania powoda odpowiadał wiedzy posiadanej przez pozwany bank w chwili zawierania umowy. Dopiero taki materiał procesowy mógł otwierać podstawę do oceny, czy dane te - z perspektywy wzorca rozsądnego i uważnego konsumenta - były wystarczające dla wypełnienia obowiązku określonego w art. 5 w zw. z art. 4 ust 2 Dyrektywy. Jednocześnie pozwany nie wykazał, o czym była już mowa wyżej, aby kwestionowane przez powoda warunki umowy były indywidualnie negocjowane przez strony umowy. Powyższe powoduje natomiast, że nie można przyjąć, by w stosunku do opisanych warunków umownych zachodziły przesłanki wyłączające dopuszczalność badania ich abuzywności, wynikające z art. 385 1 zd. drugie k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy. Jako takie warunki te podlegały zatem ocenie z perspektywy art. 385 1 §1 k.c. odczytywanego w kontekście art. 3 ust. 1 Dyrektywy. Zgodnie z tym przepisem warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta.

Pojęcie użytej w tym przepisie klauzuli dobrej wiary definiowane jest w preambule do Dyrektywy 93/13. Stwierdza się tam, że przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta; sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia. W judykaturze wyjaśnia się, że sąd krajowy musi w tym zakresie sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych (por. wyroki TS z 16 lipca 2020 r., C-224/19, (...) SA., pkt. 75; z 3 października 2019 r., K. i (...) Bank, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 50). Z kolei w nauce akcentuje się kwestię zaufania które powinno istnieć między stronami stosunku cywilnego (ze względu na działanie w warunkach zaufania strony powinny postępować w określony sposób – uczciwie i przy uwzględnieniu słusznych interesów kontrahenta (por. np. B. Gnela, Problem zgodności niektórych definicji i instytucji polskiego prawa konsumenckiego z prawem unijnym [w:] J. Frąckowiak, R. Stefanicki (red.) Ochrona konsumenta wprawie polskim na tle koncepcji effet utile, Wrocław 2011, s. 67-68). Tak rozumiane pojęcie dobrej wiary (w znaczeniu obiektywnym) tworzy podstawę do wykładni klauzuli dobrych obyczajów normy art. 385 1 jako transponującej do systemu krajowego regulację art. 3 Dyrektywy 93/13. Wskazuje na to sposób rozumienia tego pojęcia w judykaturze SN, gdzie przyjęto, że „dobre obyczaje” to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Wskazano zarazem, że za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania (por. np. wyrok SN z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19).

Pojęciu rażącego naruszenia interesów konsumenta użytym w regulacji krajowej odpowiada klauzula znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta jako wyniku (skutku) zastosowania warunku umownego. W orzecznictwie TS przyjmuje się, że taka sytuacji zachodzi w przypadku nałożenia na kredytobiorcę nieograniczonego ryzyka kursowego (por. np. wyrok TS z 10 czerwca 2021 r., C-776/19, VB I IN. (...) SA I (...)). Zarazem wyjaśniono, że badanie istnienia tej przesłanki nie może się ograniczać jedynie do „ekonomicznej oceny o charakterze ilościowym, dokonywanej w oparciu o porównanie z jednej strony całkowitej kwoty transakcji będącej przedmiotem umowy, a z drugiej strony kosztów, które zgodnie z tym warunkiem obciążają konsumenta”. Dostrzega się bowiem, że znacząca nierównowaga może wynikać już z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej, w której konsument, jako strona danej umowy, znajduje się na mocy właściwych przepisów krajowych, czy to w postaci ograniczenia treści praw, które zgodnie z rzeczonymi przepisami przysługują mu na podstawie tej umowy, czy przeszkody w ich wykonywaniu, czy też nałożenia na niego dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy krajowe (por. np. wyrok z dnia 3 października 2019 r., K. i (...) Bank, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 51.

Przyjmuje się też, że w świetle Dyrektywy 93/13 warunek znajdujący się w obarczonej ryzykiem umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, należy uznać za nieuczciwy także wówczas, jeżeli w świetle okoliczności towarzyszących zawarciu umowy i występujących w chwili jej zawarcia, warunek ten może spowodować znaczącą nierównowagę wynikających z tej umowy praw i obowiązków stron w trakcie wykonywania tej umowy. Podkreśla się, że przesłanka określona w art. 3 zaistnieje także wówczas, gdy wspomniana nierównowaga może wystąpić tylko wtedy, gdy zachodzą pewne okoliczności, a w innych okolicznościach, wspomniany warunek mógłby przynieść korzyść konsumentowi (por. wyrok TS z 27 stycznia 2021 r., C-229/19, (...) NEDERLAND BV PRZECIWKO XXX I Z.). Przesłankę tą należy badać więc w kontekście wszystkich okoliczności, o których mowa w art. 4 ust. 1 Dyrektywy. Jednocześnie wywodzi się stąd, że ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy, ale z perspektywy chwili orzekania. W tym kontekście stwierdza się, że okolicznościami objętymi regulacją art. 4 ust. 1 Dyrektywy są też takie, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowy może wprowadzać nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron, która ujawni się dopiero w trakcie wykonywania rzeczonej umowy (por. powołany wyżej wyrok TSUE z 27 stycznia 2021 r., C-229/19 i tam powołane orzecznictwo). Z tych też względów przy wykładni pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta, użytego w art. 385 1 k.c., należy uwzględniać wnioski wyprowadzone w orzecznictwie TSUE na podstawie wykładni Dyrektywy 93/13.

Dokonując ocen prawnych na tle niniejszej sprawy, zwrócić należy uwagę na to, że tzw. klauzule spreadowe (także o kształcie analogicznym do stosowanego przez pozwanego w ramach rozliczeń z powodem) były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego, odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można, że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych, klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania (co w świetle wcześniejszych wywodów miało miejsce także w niniejszej sprawie). W orzecznictwie wyjaśniono, że postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę) traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 385 1 k.c. (por. np. uzasadnienie uchwały SN z 28 kwietnia 2022r., III CZP 40/22; wyroki SN z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 7.11.2019 r., IV CSK 13/19; z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, czy z 11 grudnia 2019, V CSK 382/18).

Nietrafny jest także zarzut błędnego przyjęcia przez Sąd I instancji abuzywności klauzul odnoszących się do tabel kursowych stosowanych przez bank, skoro powód mógł od dnia zawarcia umowy dokonywać spłat kredytu bezpośrednio w walucie obcej. Wskazania wymaga, że postanowienia umowne, które zapewniają przewagę przedsiębiorcy względem konsumenta, należy uznać za abuzywne, i to niezależnie od tego czy i w jakim stopniu przedsiębiorca ją wykonuje (zob.: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 14 grudnia 2017 r. I ACa 447/17 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16). Dla oceny, czy postanowienia są niedozwolone nie ma znaczenia, czy faktycznie bank skorzystał z zapewnionej sobie w ich treści możliwości dowolnego kształtowania zobowiązania kredytobiorcy. Wystarczy, że zapewnił sobie taką możliwość, zawierając nieuczciwe postanowienia w treści umowy. Z tych też względów żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy nie mają twierdzenia strony pozwanej, że powód mógł wykonywać zobowiązanie, uiszczając środki pieniężne bezpośrednio we frankach szwajcarskich.

Postanowienia oceniane w niniejszej sprawie w sposób oczywisty naruszają wzorzec zachowania wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu, skoro w ich świetle decyzja o wyznaczeniu kursu w istocie odbywała się jednostronnie przez przedsiębiorcę, a zarazem arbitralnie – według nieokreślonych w umowie – a jako takich niepodlegających weryfikacji przez konsumenta kryteriów przyjmowanych przez kierownictwo banku – a więc wewnątrz struktury organizacyjnej banku i ze skutkiem wyłącznie w stosunku do jego pracowników. W świetle powołanych wyżej rozstrzygnięć TS (por. zwłaszcza wyroku z 3 października 2019 r., K. i (...) Bank, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 51 i tam cytowane wcześniejsze orzecznictwo), klauzula taka narusza równowagę kontraktową ze szkodą dla konsumenta, skoro jest źródłem dodatkowego obowiązku umownego nieprzewidywanego przez prawo krajowe. W rezultacie tzw. klauzula spreadowa w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie, a więc pozwalająca bankowi na przeliczanie świadczenia przy uwzględnieniu kursu ustalonego jednostronnie przez przedsiębiorcę w dacie wymagalności świadczenia (odesłanie do tabeli kursów ustalanej przez kredytodawcę bez udziału konsumenta na podstawie kryteriów niesprecyzowanych dostatecznie w treści umowy) musi być kwalifikowana jako abuzywna.

W zakresie ryzyka kursowego klauzula indeksacyjna w swojej istocie zmierzała ona do obciążenia kredytobiorcy ryzykiem kursowym (ryzykiem zmiany kursu PLN do waluty przyjętej jako miernik waloryzacyjny). Ryzyko to w żaden sposób nie było w umowie ograniczane. Zatem kredytobiorca ponosił nieograniczone ryzyko skutków finansowych umacniania się waluty według kursu której kredyt był „waloryzowany”.

Jak już była mowa, w świetle zgromadzonego materiału procesowego sprawy nie można przyjąć, że bank wykazał, iż uczynił zadość obowiązkowi przedstawienia tej klauzuli w sposób przejrzysty i pozwalający powodowi na świadomą decyzję o związaniu się umową o takiej konstrukcji.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny uznał, że działanie banku naruszało wzorzec wyprowadzany w judykaturze TS z treści art. 5 w zw. z art. 4 ust 2 Dyrektywy, co otwierało konieczność jej kontroli w płaszczyźnie normy art. 385 1 §1 w zw. z art. 3 Dyrektywy.

Co do sprzeczności z dobrymi obyczajami, wskazać należy, że w przypadku klauzuli waloryzacyjnej wynika ona już z tego, że na kredytobiorcę (ekonomicznie słabszą stronę umowy) nałożono w istocie nieograniczone ryzyko skutków deprecjacji PLN w stosunku do waluty obcej. Podkreślenia wymaga bowiem, że działanie przedsiębiorcy nie ma żadnego uzasadnienia w świetle zasad lojalności kontraktowej (identyfikowanych w art. 3 Dyrektywy jako zasady dobrej wiary), zwłaszcza jeśli opiera się o przewagę organizacyjną i informacyjną banku nad kontrahentem. To przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za lokowanie w swojej ofercie tego rodzaju ryzykownych dla konsumenta „produktów bankowych”. Nie można też pomijać kontekstu jaki tworzy kreowane przez banki postrzeganie ich jako przedsiębiorców szczególnych – podmiotów zaufania publicznego, które nie tylko finansują działalność lecz działają dla dobra klienteli („doradzają” przy wyborze sposobu finansowania w interesie klienta). Ten aspekt wiąże się ściśle z praktyką oferowania (wobec osób działających w zaufaniu do profesjonalizmu podmiotów świadczących usługi bankowe) rozwiązań ryzykownych ekonomicznie dla konsumenta bez zachowania standardu informacyjnego adekwatnego dla ponoszonego przez kontrahenta ryzyka. Zważywszy na długotrwałość stosunku kredytu jego znaczącą kwotę oraz zobrazowane w niniejszej sprawie skutki finansowe stosowania analogicznych klauzul, tego rodzaju zachowanie przedsiębiorcy jako dotyczące życiowych interesów konsumenta musi być uznane za naruszające klauzulę dobrych obyczajów. Zarazem będzie ono naruszało rażąco interesy konsumenta. Jak wyjaśniono wyżej pojęcie to użyte w art. 385 1 k.c. interpretowane być musi w kontekście wzorca wynikającego z art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13. W realiach niniejszej sprawy już samo porównanie skutków ekonomicznych stosowania postanowienia umownego powoduje przyjęcie, że jego zastosowanie narusza równowagę kontraktową na niekorzyść konsumenta, nawet jeśli skutki tego ujawniły się w następstwie późniejszych zmian rynkowych (por. powołany wyżej wyrok TS z 27 stycznia 2021 r., C-229/19).

Reasumując, za trafne należy uznać też stanowisko Sądu Okręgowego, że zawarte w spornej umowie klauzule waloryzacyjna i spreadowa kształtowały prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jego interesy, co prowadziło do potraktowania ich jako niedozwolonych. Obie inkryminowane (powiązane ze sobą ściśle) klauzule (spreadowa i indeksacyjna) dotyczą głównego przedmiotu umowy (tak też na tle analogicznych stosunków prawnych, odwołując się do wykładni przyjmowanej w orzecznictwie TS przyjął Sąd Najwyższy poza cytowanym wyżej wyrokiem z dnia 11 grudnia 2019 r. także w orzeczeniach z dnia 7 listopada 2019 r., (IV CSK 13/19), z dnia 4 kwietnia 2019 r., (III CSK 159/17) i z 9 maja 2019 r., (I CSK 242/18).

Za bezzasadne uznać należało twierdzenia strony pozwanej, kwestionujące ocenę prawną Sądu pierwszej instancji w zakresie wpływu zastrzeżenia w umowie między stronami klauzul abuzywnych na ważność umowy. Stanowisko, w myśl którego właściwa wykładnia przepisu art. 385 1 § 1 k.c. winna prowadzić do wniosku, że skutkiem stwierdzenia niedozwolonego charakteru poszczególnych postanowień umowy kredytowej jest to, że umowa wiąże strony w pozostałym zakresie i dokonanie jej rozliczenia w oparciu o średni kurs NBP znajdowało w przeszłości akceptację w szeregu orzeczeń – przede wszystkim sądów powszechnych, jednak zwrócić należy uwagę na to, że aktualnie – także pod wpływem wykładni prawa europejskiego dokonywanej w kolejnych orzeczeniach TSUE – w judykaturze Sądu Najwyższego, na tle spraw analogicznych do obecnie rozpoznawanej i występujących w nich (tożsamych z objętymi rozstrzyganym sporem) zagadnień prawnych, doszło do istotnej korekty wykładni prawa. Przedstawia się obecnie (obszernie umotywowane prawnie) oceny prawne odmienne od przyjmowanych we wcześniejszym orzecznictwie.

W aktualnym orzecznictwie TSUE sformułowano (istotne dla wykładni i zastosowania prawa materialnego także w niniejszej sprawie) rozstrzygnięcia dotyczące wykładni art. 5 i 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG. Ze względu zaś na pozycję ustrojową Trybunału, umocowanego zwłaszcza w świetle art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej do zapewnienia poszanowania prawa unijnego w wykładni i stosowaniu, sąd polski jest zobowiązany do uwzględniania przy stosowaniu prawa także wykładni prawa europejskiego przyjętej w tych rozstrzygnięciach. Niekwestionowany jest bowiem obecnie w nauce prawa (por. np. N. Baranowska, Stosowanie wykładni zgodnej z prawem unijnym w sporach horyzontalnych w razie nieprawidłowej implementacji dyrektywy. Europejski Przegląd Sądowy, 2018, nr 2. s. 4-14 i tam prezentowane zestawienie poglądów nauki prawa) oraz orzecznictwie ETS (por. np. wyroki ETS z 13 marca 1997 r., C-197/96, EU:C:1997:155; z 13 lipca 2000 r., C-160/99, EU:C:2000:410; z 18.01.2001 r., C-162/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Włoskiej, EU:C:2001:35; z 5 października 2004 r. w sprawach połączonych od C-397/01 do C-403/01, EU:C:2004:584), obowiązek dokonywania przez sąd krajowy wykładni prawa krajowego w sposób zapewniający spójność (zgodność) z prawem wspólnotowym (określany w dalszym toku niniejszego wywodu mianem obowiązku wykładni zgodnej). W świetle tej zasady sąd, stwierdziwszy zaniechanie (sprzeczność z prawem unijnym) implementacji dyrektywy ma obowiązek takiego zastosowania (wykładni) prawa krajowego, aby zapewnić efektywność ochrony wynikającej z transponowanej do porządku krajowego normy prawa wspólnotowego.

I tak, spośród wypowiedzi judykacyjnych TSUE, zapadłych po 27 lutego 2019 r., w pierwszej kolejności zwrócić należy uwagę na wyrok z 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17, w którym przyjęto, że przepis art. 6 Dyrektywy 93/13/EWG wymaga, by przepisy prawa krajowego interpretowane były w taki sposób, żeby skutkiem wyeliminowania klauzuli umownej o nieuczciwym charakterze było przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej znajdowałby się konsument w przypadku braku istnienia tego nieuczciwego warunku. Stanowisko to nawiązuje do poglądów prezentowanych wcześniej w orzecznictwie i posiadających ugruntowaną motywację prawną. Istotne jest jednak stwierdzenie przez Trybunał w cytowanym wyżej wyroku, że jeśli zostanie stwierdzone, że warunek jest nieuczciwy, a umowa bez takiego warunku nie może dalej istnieć, przepis art. 6 Dyrektywy wymaga takiej interpretacji norm prawa krajowego, która pozwoli na stwierdzenie nieważności umowy. Z kolei w wyroku z 3 października 2019 r., w sprawie C -260/18, przyjęto, że w świetle art. 6 ust. 1 Dyrektywy nieuczciwe postanowienia w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie są wiążące dla konsumentów, na warunkach określonych w prawie krajowym państw członkowskich, oraz że umowa pozostaje wiążąca dla stron na tych samych warunkach, jeżeli może obowiązywać bez nieuczciwych postanowień. Trybunał wskazał, że przepis art. 6 Dyrektywy sam nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie sądowi krajowemu zgodnie z krajowym porządkiem prawnym. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreślił jednak, że jeżeli sąd w danej sprawie uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 Dyrektywy zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu. Jest tak zwłaszcza wtedy, gdy unieważnienie klauzul zakwestionowanych przez kredytobiorców doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również pośrednio do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu do waluty. Odwołując się do wcześniejszych swoich orzeczeń, Trybunał stwierdził, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, więc obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania tego rodzaju umowy kredytu wydaje się w tych okolicznościach niepewna (podobną argumentację zawarto w wyroku TSUE z 14 marca 2019 r., C 118/17, EU:C:2019:207, pkt 48, 52). Jak zauważył Trybunał w orzeczeniu C 260/18, wprawdzie dopuszczalne jest, aby sąd krajowy zaradził unieważnieniu nieuczciwych postanowień umownych poprzez zastąpienie ich przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony (zob. podobnie wyroki Trybunału: z dnia 30 kwietnia 2014 r., C 26/13, EU:C:2014:282, pkt 81; a także z dnia 26 marca 2019 r., C 70/17 i C 179/17, EU:C:2019:250, pkt 59), niemniej art. 6 ust. 1 Dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. W rezultacie wyrażono stanowczy pogląd, iż nie można zastępować zawartych w umowie postanowień niedozwolonych przez odwoływanie się do reguł ogólnych. Wykładnia ta jest konsekwentnie podtrzymywana w kolejnych wypowiedziach TSUE (por. np. wyrok z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20).

W orzecznictwie Sądu Najwyższego, przed wydaniem przywołanych dwóch orzeczeń TSUE przyjmowano, że konsekwencją stwierdzenia niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art. 385 1 § 1 k.c., jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie (por. uchwałę Sądu Najwyższego z 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, nr 7-8, poz. 87 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 30 maja 2014 r., III CSK 204/13; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 i z 24 października 2018 r. II CSK 632/17). Po wydaniu natomiast przez TSUE rozstrzygnięcia w sprawie C-260/18, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2019 r. (I CSK 483/18) przedstawił wykładnię uwzględniającą wnioski płynące z przedstawionej judykatury TSUE, wskazując, że w świetle orzecznictwa TSUE co do zasady wyklucza się, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwrócił też uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, w celu osiągnięcia swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. Zdaniem Sądu Najwyższego należy więc dążyć do osiągnięcia stanu „niezwiązania” konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym (na ile to możliwe) utrzymaniu w mocy umowy (art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13).

Na tle powołanych przez siebie rozstrzygnięć TSUE, Sąd Najwyższy uznał także, iż wykluczone jest, jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, aprobowane we wcześniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego, zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule, byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. Dalej wskazano, że zgodnie z art. 6 ust. 1 powołanej Dyrektywy, po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul, umowa będzie wiązała strony bez nieuczciwych postanowień albo dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie będzie ona mogła być utrzymana.

Odwołując się w tym kontekście do przywołanego wyżej orzeczenia TSUE w sprawie C-260/18, Sąd Najwyższy określił szczegółowy wzorzec postępowania zmierzającego do oceny, czy umowa może być utrzymana z pominięciem klauzuli abuzywnej, czy też należy stwierdzić jej nieważność. Akcentując to, że wyrok w sprawie C-260/18 dotyczy polskiego sytemu prawnego, Sąd Najwyższy wskazał, że Dyrektywa 93/13 nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie - zgodnie z prawem Unii Europejskiej - krajowemu porządkowi prawnemu. W konkretnej sytuacji należy zatem (w świetle kryteriów krajowych) zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za nieważne. Jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, to art. 6 ust. 1 Dyrektywy 92/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie. Odwołując się do wykładni dokonanej przez TSUE, przyjęto również, iż art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki. Wziął pod uwagę odpowiedź na zadane pytanie prejudycjalne w kwestii uwzględnienia woli konsumenta co do skutków powołania się na niedozwoloną klauzulę umowną, w której TSUE uznał, że wola konsumenta, który uważa, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymanie umowy w mocy. Tym samym Dyrektywa 93/13 sprzeciwia się, w przypadku braku wyraźnej woli samego konsumenta, utrzymaniu w mocy nieuczciwych warunków umowy, które w chwili rozstrzygnięcia sporu ocenia się jako obiektywnie korzystne dla niego.

Pogląd ten został rozwinięty w uchwale SN z 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21), w której stwierdzono m. in., że niedozwolone postanowienie umowne (art. 385 1 § 1 k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte nieważnością. Konsument w sposób wolny i świadomy (mając odpowiedni zasób informacji o skutkach prawnych i ekonomicznych nieważności klauzuli) może udzielić następczo zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną toteż przyjmuje się, że sankcją abuzywności klauzuli jest jej bezskuteczność zawieszona. W świetle powyższego, to przede wszystkim od świadomego wyboru konsumenta zależy kierunek rozstrzygnięcia sądu. Konsument może więc domagać się utrzymania umowy kredytu („poprzez swoje oświadczenie woli „sanując” nieważność klauzuli abuzywnej) albo odmówić zgody na jej obowiązywanie. W sposób świadomy i wolny może zdecydować, które rozwiązanie jest dla niego najkorzystniejsze. Brak zgody powoduje, że sąd stosując prawo materialne stwierdzić powinien, że klauzula nie wiąże konsumenta. Musi też zdecydować, czy umowa może obowiązywać dalej bez klauzuli.

Sytuacja prawna wynikająca ze stwierdzenia abuzywności klauzuli umownej musi być zatem oceniana w świetle przepisów prawa krajowego interpretowanych zgodnie z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG. W oparciu więc o normę art. 58 k.c. oceniać należy, czy po wyeliminowaniu klauzuli uznanej za abuzywną możliwe jest dalsze obowiązywanie umowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego, tak też rozstrzygać trzeba tę kwestię, przy przyjęciu, że klauzula abuzywna o treści objętej sporem w niniejszej sprawie, jest postanowieniem określającym główne świadczenie stron umowy (jak przyjmuje Sąd Najwyższy w wyroku z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 i z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Eliminacja klauzuli określającej główne świadczenie stron wpływa istotnie na treść stosunku zobowiązaniowego, co powoduje konieczność oceny następstw prawnych utrzymania w mocy umowy w pozostałej części (w szczególności możności zachowania tzw. równowagi kontraktowej stron, o którą w swojej apelacji postuluje pozwany). Wobec tych argumentów i odwołując się do wcześniejszych swoich wypowiedzi orzeczniczych Sąd Najwyższy odrzuca możliwość przyjęcia, że w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia dotyczącego przeliczania świadczenia, umowa kredytu podlega uzupełnieniu przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji. Stanowisko takie potwierdzono też w kolejnych orzeczenia TSUE (por. ostatni wyrok z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20).

W razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji rozstrzygnięcie powinno polegać na rozpatrzeniu w istocie jedynie trzech możliwości. W pierwszej kolejności poddane musi być ocenie stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników umowy nazwanej kredytu bankowego. Druga możliwość to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Po trzecie w określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy.

W realiach niniejszej sprawy inkryminowane klauzule waloryzacyjne dotyczą głównego przedmiotu umowy. Klauzula indeksacyjna w swej istocie stanowi element konstrukcyjny umowy, który decydował o ukształtowaniu innych jej istotnych elementów (zwłaszcza wyborze mechanizmu ustalania zmiennego oprocentowania). Kwestia ta z kolei odróżniała istotnie kredyt zawarty według wzorca objętego sporem od innych ofert rynkowych pozwanego banku i decydowała o jego atrakcyjności dla konsumentów. Eliminacja klauzuli określającej główne świadczenie stron wpływa istotnie na treść stosunku prawnego, co powoduje konieczność oceny następstw prawnych utrzymania w mocy umowy w pozostałej części (w szczególności możności zachowania tzw. równowagi kontraktowej stron, o którą w swojej apelacji zabiega pozwany bank). W tym kontekście eliminacja opisanego warunku powodowałaby daleko idącą modyfikację stosunku umownego, która powoduje, że w istocie byłaby to zupełnie inna umowa, nieobjęta konsensusem stron.

Żaden przepis prawa, nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji. Jak już wyżej wskazano, podstawy takiej nie stanowi art. 358 § 2 k.c.

Dla oceny treści i ważności stosunku prawnego łączącego strony koniecznym było dokonanie wykładni oświadczeń stron złożonych w chwili jej zawierania przy uwzględnieniu zasady swobody umów unormowanej w art. 353 1 k.c., który stanowi, że strony mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Wykładnia oświadczeń woli polega na ustaleniu ich znaczenia przy uwzględnieniu zgodnego zamiaru stron, treści umowy, w tym związków między jej postanowieniami, okoliczności zawarcia umowy oraz innych czynników wskazanych w art. 65 i 56 k.c. Ma ona na celu ustalenie właściwej treści oświadczenia woli. Ogólne reguły interpretacyjne oświadczeń woli określone zostały w art. 65 k.c. Zgodnie z art. 65 § 1 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których zostało złożone, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, natomiast art. 65 § 2 k.c. stanowi, że w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Z kolei w myśl art. 56 k.c. czynność prawna wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, lecz również te, które wynikają z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów.

Przy wykładni oświadczenia woli należy więc brać pod uwagę także okoliczności złożenia oświadczenia woli, czyli tzw. kontekst sytuacyjny (art. 65 § 1 k.c.). Obejmuje on w szczególności przebieg negocjacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 września 1998 r., I CKN 815/97), dotychczasowe doświadczenie stron (por. wyrok Sąd Najwyższego z dnia 4 lipca 1975 r., III CRN 160/75), ich status (wyrażający się np. prowadzeniem działalności gospodarczej). Wykładnia oświadczeń woli powinna również uwzględniać, stosownie do przepisu art. 65 § 2 k.c., rzeczywistą wolę stron, co wymaga zbadania nie tylko konkretnego postanowienia określonej umowy, ale analizy jej całości. Innymi słowy wskazane jest przyjmowanie takiego sensu oświadczenia woli, które uwzględnia cały kontekst umowny. Jeżeli przy tym okaże się, że strony różnie rozumiały treść złożonego oświadczenia woli, to za prawnie wiążące – zgodnie z kombinowaną metodą wykładni – należy uznać znaczenie oświadczenia woli ustalone według wzorca obiektywnego.

Kierując się więc powyższymi kryteriami prawnymi, przy interpretacji treści przedmiotowej umowy, nie można ograniczać się do literalnego brzmienia postanowień umownych, ale przede wszystkim należy uwzględniać wszystkie te elementy towarzyszące zawarciu umowy i jej wykonaniu, które pozwalają na odtworzenie rzeczywistych intencji stron stosunku zobowiązaniowego.

W sprawie niespornym było, iż w dniu 8 listopada 2006 r., pomiędzy pozwanym Bankiem, a powodem została zawarta umowa o kredyt hipoteczny nr (...). Na jej podstawie pozwany udzielił powodowi kredytu, w kwocie 149.555,75 zł indeksowanego do CHF, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy. Po uruchomieniu kredytu Bank miał wysłać do kredytobiorcy pismo informujące o wysokości pierwszej raty kredytu, kwocie kredytu w CHF oraz jego równowartości w PLN zgodnie z kursem kupna CHF według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu/transzy, przy czym zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania mają wpływ na wysokość kwoty zaciągniętego kredytu oraz raty kapitałowo odsetkowej (§ 2 ust. 1 i 2 Umowy). Zgodnie z § 7 ust. 1 Umowy, kredytobiorca zobowiązał się spłacać kwotę kredytu w CHF, ustaloną zgodnie z § 2 w złotych polskich, z zastosowaniem kursu sprzedaży CHF obowiązującego w dniu płatności raty kredytu, zgodnie z Tabelą Kursów Walut Obcych Banku (...) SA. Wobec powyższego, zauważenia wymaga to, że postanowienia umowne w kontekście celu, na jaki miały być przeznaczone środki pieniężne z kredytu bankowego, przewidywały możliwość wykonania zobowiązań przez obie strony tylko w złotych i tak się też stało. Brak jest przy tym jakichkolwiek dowodów, z których wynikałoby, że kredytujący bank dysponował odpowiednim zasobem waluty szwajcarskiej, z którego mogłyby być wypłacane klientom sumy kredytów, a co za tym idzie, że kwota kredytu wypłacona powodowi pochodziła z wymiany franków szwajcarskich na złote polskie, a to z kolei oznacza, że przeliczenie kwoty kredytu na walutę krajową miało charakter czysto księgowy (wirtualny) i że w istocie doszło do zawarcia przez strony umowy kredytu w złotych polskich, indeksowanego do franka szwajcarskiego, który był traktowany jako czynnik waloryzacyjny świadczenia stron wynikające z umowy kredytowej, według parametrów jednostronnie określanych przez bank w oparciu o mechanizm przeliczeniowy nieznany powodowi. Powyższe pozwala wnioskować, że w dacie zawarcia umowy kredytu zgodną wolą stron było, by to właśnie złotówki były nie tylko walutą spełnienia świadczeń stron, ale i walutą zaciągniętego zobowiązania. Skoro zatem zakładany przez powoda cel umowy został zrealizowany przez pozwanego poprzez wypłatę kredytu w złotych polskich, nie powinno się przyjmować takiej interpretacji umowy, która wskazywałaby na zawarcie umowy kredytu w walucie szwajcarskiej.

Nie można przy tym pomijać orzeczenia TSUE, który w dniu 18 listopada 2021 r., odpowiadając na pytania prejudycjalne Sądu Rejonowego dla Warszawy - Woli w Warszawie, stwierdził, że artykuł 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. Trybunał wskazał również, że artykuły 5 i 6 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron (wyrok TSUE z 18 listopada 2021, sygn. C-212/20). Stosownie więc do tego stanowiska, przepisy kodeksu cywilnego normujący reguły wykładni oświadczeń woli, nie mogą służyć do naprawiania nieuczciwego postanowienia umownego.

Sąd Apelacyjny uznał, że mając czytelny obraz własnej sytuacji ekonomicznej i świadomość skutków, jakie wiążą się z utrzymaniem w mocy pozostałych postanowień umownych, wybrał dla siebie rozwiązanie najkorzystniejsze. Uwzględniając zaś przedstawione wyżej wywody TSUE, zawarte w uzasadnieniu powołanego orzeczenia dla wykładni przepisów prawa krajowego, Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że wobec potraktowania kwestionowanych przez powoda postanowień jako abuzywnych oraz złożonego przez niego oświadczenia poddanego ocenie według opisanych wzorców (akcentujących konieczność wzięcia pod uwagę wyłącznie interesu konsumenta), Sąd Okręgowy zasadnie uznał, że łącząca strony umowa pozostaje nieważna, powodując tym samym konieczność rozliczenia spełnionych przez strony na jej podstawie świadczeń.

Za chybiony uznać należy zarzut odnoszący się do art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984). Powyższy akt prawny wszedł w życie po dacie podpisania umowy będącej przedmiotem osądu w niniejszej sprawie. Wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Wyjaśniono, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego określa jedynie, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Natomiast art. 4 ustawy nowelizacyjnej stwierdza, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie tej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślono wreszcie, że regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie mogą natomiast stanowić argumentu, że doszło do sanowania istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie (np. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17).

Przeciwko rozstrzygnięciu przesądzającemu o nieważności badanej i kwestionowanej przez powoda umowy nie mogą przemawiać podniesione przez pozwanego argumenty związane z zasadami współżycia społecznego. Orzeczenie sądowe nie podlega ocenie z punktu widzenia zgodności z tak określonymi regułami, a jedynie w kontekście zgodności z prawem. Jedynie roszczenie poddane ocenie sądu może być badane pod kątem przesłanek z art. 5 k.c. W badanej sprawie żądanie ochrony prawnej zostało przedstawione z powodu naruszenia przez pozwanego przedsiębiorcę uzasadnionych interesów powoda jako konsumenta. Nie można takiego powództwa traktować jako formy nadużycia prawa podmiotowego powołując się na potrzebę ochrony interesów społecznych, a tym bardziej ochrony przedsiębiorcy, który wprowadził do umowy niedozwolone postanowienia, tylko dlatego, że masowy charakter tego zjawiska prowadzi do pogorszenia jego sytuacji ekonomicznej.

Z powyższego wynika, że uznane za niedozwolone postanowienia umowne zawarte w umowie kredytu zawartej przez strony nie wiążą stron i nie mogą być zastąpione przez żadne regulacje prawne. Wobec tego Sąd Okręgowy trafnie uznał, że powodowi przysługuje roszczenie o zwrot świadczenia spełnionego przez niego na rzecz banku w wykonaniu nieważnej umowy kredytu. Stronie) wynika, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (zob. uchwały Sądu Najwyższego: z 16 lutego 2021 roku, III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40; z 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56.

Roszczenie powoda o zwrot świadczeń jako nienależnych, w oparciu o przepisy art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. zaktualizowało się w związku z tym, że czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Oznacza to, iż powód, dokonując przesunięcia majątkowego na rzecz pozwanego, był wadliwie przekonany, iż ma obowiązek spełnić świadczenie na podstawie umowy kredytu, tym samym nie można czynić mu obecnie zarzutu, iż czynił to bez zastrzeżenia zwrotu, bądź też, że czynił to nie będąc do tego przymuszonym. Z tych względów podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 410 i 405 k.c. nie mógł być uznany za trafny w żadnym zakresie.

Za chybiony uznać trzeba także zarzut naruszenia art. 409 k.c. W świetle tego przepisu upadek obowiązku zwrotu korzyści następuje jednak tylko wówczas, gdy ten, kto ją uzyskał, wyzbył się jej lub utracił ją w taki sposób, że nie jest już wzbogacony. Nie wystarcza zatem, aby wzbogacony zużył korzyść, równie istotne jest to, aby ze zużyciem tym łączyło się ustanie stanu wzbogacenia. Warunek ten nie jest zrealizowany, jeżeli wzbogacony nabył za uzyskaną korzyść inne mienie, które nadal stanowi element jego aktywów - stan wzbogacenia odpowiadający wartości tego mienia istnieje wtedy w dalszym ciągu. Wyzbycie się lub utrata korzyści, uchylająca konieczność zwrotu wzbogacenia, zachodzi zatem jedynie w razie bezproduktywnego, konsumpcyjnego zużycia korzyści , przy czym ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na wzbogaconym. W materiale sprawy brak ustaleń, które wskazują na taki sposób wyzbycia się korzyści, co czyniło podniesiony zarzut niezasadnym. Jest oczywiste, że świadczenia wypłacane przez powoda w wykonaniu zobowiązania z nieważnej umowy kredytu weszły do majątku pozwanego, który obracał nimi w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Nawet uznając za prawdziwe twierdzenia pozwanego, że środki te zostały przeznaczane na spłatę zobowiązań pozwanego, nie doszło w ten sposób do bezproduktywnego zużycia uzyskanej przez bank korzyści, skoro jego skutkiem było zmniejszenie jego długów.

Nie jest też trafny zarzut naruszenia art. 481 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 455 k.c. Biorąc pod uwagę, że termin spełnienia powyższego świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z istoty zobowiązania, przyjąć trzeba – stosowanie do treści art. 455 k.c. – że obowiązek zapłaty powstaje niezwłocznie po wezwaniu, przy czym sąd pierwszej instancji słusznie uznał, że do wezwania pozwanego doszło poprzez doręczenie pozwanemu odpisu pozwu. Na podstawie jego treści strona pozwana powinna wiedzieć, że żądanie zapłaty tytułem zwrotu nienależnie spełnionego świadczenia w wykonaniu nieważnej umowy kredytu stanowi stanowcze wezwanie do zapłaty wskazanej w nim sumy pieniężnej. Brak podstaw do wiązania takiego skutku dopiero z datą wydania wyroku w badanej sprawie, który nie ma charakteru konstytutywnego. Podobnie nie można wiązać tego z datą przesłuchania powoda, gdyż już wcześniej jednoznacznie wyraził on wolę ustalenia nieważności umowy. Sam fakt, że konsumenci mogą wyrazić zgodę na dalsze obowiązywanie umowy i do czasu podjęcia w tym zakresie świadomej decyzji przez powoda istniał stan zbliżony do stanu bezskuteczności zawieszonej nie wpływał na ocenę wymagalności roszczenia powoda w rozumieniu art. 455 k.c. w związku z art. 481 k.c., gdyż możliwość zaakceptowania umowy zawierającej klauzule abuzywne została przewidziana w interesie konsumentów. Stanowisko to znajduje także uzasadnienie w najnowszym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 7 grudnia 2023 roku, C – 140/22).

Za chybiony uznać trzeba także podniesiony przez pozwanego zarzut naruszenia art. 118 k.c. w związku z art. 120 k.c. Sąd pierwszej instancji zasadnie przyjął, że roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu. Nie zasługuje na aprobatę stanowisko pozwanego, że roszczenie powoda stanowiące przedmiot niniejszego sporu ma charakter okresowego. Jest to bowiem roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, które ulega przedawnieniu w terminie wynikającym w art. 118 zdanie pierwsze k.c., czyli obecnie w terminie sześciu lat (zob. wyrok Sadu Najwyższego z dnia z dnia 22 marca 2001 r., V CKN 769/00). Jednocześnie - jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 (zob. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18), iż ze względu na zastrzeżoną dla kredytobiorcy-konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli (i uniknięcia w ten sposób skutków nieważności umowy) albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli abuzywnej stosownym przepisem należy uznać, że co do zasady termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Dopiero bowiem wtedy można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (na pewne podobieństwo przypadku do condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia. Wobec powyższego termin przedawnienia roszczeń powoda na podstawie art. 118 k.c. jeszcze nie upłynął. Powyższe stanowisko co do terminu przedawnienia roszczenia restytucyjnego konsumenta zostało również potwierdzone w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 10 czerwca 2021 r., C - 776/19, gdzie wyraźnie podkreślono zasadę skuteczności. W tym stanie rzeczy sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, że roszczenie powoda nie jest przedawnione.

Mając na uwadze powyższe rozważania należało stwierdzić, że zaskarżony wyrok odpowiada prawu, toteż apelacja pozwanego podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. jako bezzasadna.

O kosztach postępowania apelacyjnego należało orzec zgodnie z zasadą odpowiedzialności stron za wynik sprawy (art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.). Koszty powoda sprowadzają się do wynagrodzenia zastępującego go radcy prawnego, ustalonego na podstawie § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych. O ustawowych odsetkach za opóźnienie od zasądzonych kosztów orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.

Leon Miroszewski