Pełny tekst orzeczenia

Wyrok z dnia 3 listopada 1997 r.
I PKN 327/97
W nowych warunkach ustrojowych i społeczno-gospodarczych jest w
pełni aktualne uznanie, że długotrwała choroba pracownika może stanowić
przyczynę wypowiedzenia mu umowy o pracę.
Przewodniczący SSN: Adam Józefowicz, Sędziowie SN: Maria Mańkowska,
Walerian Sanetra (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 3 listopada 1997 r. sprawy z po-
wództwa Haliny B. przeciwko Bankowi Zachodniemu SA w W. o ustalenie i odszko-
dowanie, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu z dnia 28 listopada 1996 r. [...]
o d d a l i ł kasację.
U z a s a d n i e n i e
Powódka Halina B. wniosła kasację od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu
Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu z dnia 28 listopada 1996 r. [...], którym
Sąd ten oddalił jej apelację od wyroku Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Poznaniu z
dnia 24 lipca 1996 r. [...].
W związku z wypowiedzeniem powódce umowy o pracę wniosła ona do Sądu
Pracy odwołanie, domagając się ustalenia, iż dokonane jej przez pozwany Bank
Rozwoju Rolnictwa „P.” SA w P. (którego następcą prawnym stał się Bank „Z.” SA w
W.) wypowiedzenie umowy o pracę jest nieuzasadnione oraz o zasądzenie na jej
rzecz także odszkodowania w kwocie 7.980 zł. Sąd Pracy oddalił jej powództwo w
całości. W uzasadnieniu swojego stanowiska Sąd ten, powołując się na orzecznictwo
Sądu Najwyższego, a w szczególności na uchwałę pełnego składu Izby Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych z dnia 27 czerwca 1985 r., III PZP 10/85 (OSNCP 1985 r.
z. 11 poz. 164) oraz orzeczenie z dnia 30 stycznia 1976 r., I PRN 52/75, stwierdził, z
jednej strony (na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego), iż
powódka należała do pracowników sumiennych, wykonujących swą pracę właściwie i
2
fachowo, jednakże, z drugiej strony, nie sposób dopatrzeć się w działaniu pozwa-
nego jakichkolwiek elementów mogących świadczyć o złej woli i pogwałceniu przez
niego zasad współżycia społecznego w wyniku wypowiedzenia powódce umowy o
pracę. W ocenie Sądu pierwszej instancji należało przychylić się do stanowiska
strony pozwanej, że absencja powódki nastąpiła w szczególnie trudnej sytuacji pra-
codawcy, związanej z zawieszeniem działalności Banku i poszukiwaniem nowego
inwestora, co prowadziło do nasilenia się działań wymagających ocen i pomocy o
charakterze prawnym. Brak zatem radcy prawnego, zdaniem tego Sądu, mógł powo-
dować i powodował dezorganizację pracy w Banku oraz uzasadniał wypowiedzenie
umowy o pracę powódce ze względu na interes zakładu pracy. W związku z powyż-
szym w ocenie tego Sądu, wypowiedzenie umowy o pracę powódce nie zmierzało do
obejścia przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1989 r. o szczególnych zasadach roz-
wiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy
oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. z 1990 r. Nr 4, poz. 19 ze zm.).
Ustalenia i oceny Sądu pierwszej instancji w całej rozciągłości podzielił Sąd
Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Według niego wypowiedzenie umowy o pracę
dokonane przez stronę pozwaną nie stanowiło "nadużycia prawa", tym bardziej, iż
pierwotne rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 53 § 1 KP zostało cofnięte za
zgodą powódki. Ocena zasadności wypowiedzenia powinna być dokonywana z
uwzględnieniem słusznych interesów zakładu pracy oraz przymiotów pracownika
związanych ze stanowiskiem pracy. Przy ocenie tej nie można także pominąć treści
art. 8 KP i każde wypowiedzenie umowy o pracę należy "zweryfikować przez pryzmat
zasad współżycia społecznego". Jak wykazało postępowanie dowodowe powódka
(czego również nie kwestionowała strona pozwana) była sumiennym i oddanym pra-
cownikiem. Z uwagi jednak na wielomiesięczną absencję spowodowaną chorobą, a
także na specyficzną i skomplikowaną sytuację, w jakiej znalazła się strona pozwana
(zawieszenie działalności Banku), trudno odmówić zasadności stanowisku pozwa-
nego, iż długotrwała nieobecność w pracy powódki dezorganizowała pracę w zakła-
dzie. Powódka była najstarszym stażem i najbardziej doświadczonym radcą praw-
nym w zakładzie pozwanego i pełniła funkcję koordynatora w komórce prawnej
Banku. Zawieszenie zaś działalności przez „R.” wiązało się z pojawieniem się wielu
nowych, dotychczas nie objętych zakresem normalnej jego działalności problemów
prawnych, do których rozwiązania niezbędny był wykwalifikowany i doświadczony
radca prawny. Trudno zatem przyjąć, że nieobecność powódki w takim okresie była
3
dla pozwanego Banku mniej uciążliwa, niż gdyby to miało miejsce w czasie normal-
nego funkcjonowania przedsiębiorstwa, tym bardziej, iż powódka zatrudniona była w
pozwanym zakładzie na 1 i 1/2 etatu. Sąd drugiej instancji podzielił także stanowisko
Sądu Pracy, iż fakt wystąpienia przez powódkę do ZUS o przyznanie świadczenia
rehabilitacyjnego wskazywał (przynajmniej w opinii samej powódki), że jej stan zdro-
wia nie uległ jeszcze dostatecznej poprawie. Zatem pracodawca (bez względu na
decyzję ZUS-u) mógł przypuszczać, iż okres absencji spowodowany chorobą może
w przyszłości powtórzyć się lub ulec przedłużeniu, co w kontekście dokonywanych u
niego zmian organizacyjnych mogło spowodować jeszcze większą dezorganizację
pracy. Wyjaśnienia złożone przez powódkę na rozprawie przed Sądem drugiej ins-
tancji w dniu 21 listopada 1996 r. potwierdziły ustalenia dokonane przez Sąd Pracy, a
zgromadzony w toku postępowania materiał dowodowy w ocenie Sądu drugiej in-
stancji był wystarczający dla rozstrzygnięcia sprawy.
W kasacji powódka wyrokowi Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych posta-
wiła zarzut, iż narusza on: 1. przepisy prawa materialnego, a konkretnie przepis art.
45 KP i art. 8 KP przez przyjęcie, że jej absencja chorobowa spowodowała dezorga-
nizację pracy u pozwanego oraz że dokonane w związku z tym wypowiedzenie po-
wódce umowy o pracę po powrocie do pracy było uzasadnione i zgodne z zasadami
współżycia społecznego; 2. przepisy postępowania, a mianowicie art. 217 KPC,
przez pominięcie szeregu dowodów zgłaszanych przez powódkę, chociaż okolicz-
ności sporne nie zostały jeszcze dostatecznie wyjaśnione, co miało istotny wpływ na
wynik sprawy.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja nie zasługuje na uwzględnienie. Powtórzono w niej w znacznej mie-
rze zarzuty, które wcześniej znalazły się w apelacji powódki od wyroku Sądu pierw-
szej instancji, przy czym w apelacji mocniej (w sposób bardziej rozwinięty) stawiany
był zarzut niewyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy. Znalazł się w niej także
zarzut dotyczący sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie
materiału, który nie został jednakże podniesiony w skardze kasacyjnej (z powołaniem
się na odpowiedni przepis Kodeksu postępowania cywilnego). Rozpoznając apelację
Sąd drugiej instancji uzupełnił postępowanie dowodowe, nie dochodząc do wniosku,
by ustalenia Sądu Pracy, dotyczące zarówno faktów, jak i ich oceny prawnej, mogły
4
zostać zasadnie zakwestionowane.
Oddalając kasację Sąd Najwyższy miał na uwadze, że wypowiedzenie umowy
o pracę jest zwykłym środkiem rozwiązywania stosunku pracy, jak również to, że w
nowych warunkach ustrojowych i społeczno-gospodarczych pewnemu przewarto-
ściowaniu musi ulec podejście do sposobu rozumienia (i związanego z tym w sposób
pośredni zakresu ochrony miejsca pracy pracownika) ustawowego wymagania, by
wypowiedzenie pracownikowi umowy o pracę na czas nie określony było uzasad-
nione. Uznać należy, iż jest to zgodne z wolą naszego ustawodawcy, którą daje się
odczytać na podstawie analizy kierunku zmian przepisów o rozwiązywaniu umów o
pracę w Kodeksie pracy (zwłaszcza dokonanych przez ustawę z dnia 2 lutego 1996 r.
o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz o zmianie niektórych ustaw, Dz. U. Nr 24, poz.
110), i w następstwie uchwalenia ustawy z 28 grudnia 1989 r. o szczególnych zasa-
dach rozwiązywania stosunków pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy, jak
również w związku z rezygnacją w Kodeksie pracy oraz w Konstytucji RP z 2 kwietnia
1997 r. z wyraźnego stwierdzenia, że obywatele mają prawo do pracy. W tym stanie
rzeczy, za w pełni nadal aktualną - co stara się podważyć powódka w swojej kasacji -
należy uznać myśl wyrażoną zwłaszcza w wytycznych Sądu Najwyższego z 27
czerwca 1985 r., że przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę może stanowić oko-
liczność niezależna od pracownika, jeżeli przemawia za tym uzasadniony interes
zakładu pracy. "Taką przyczyną w szczególności może być długotrwała usprawiedli-
wiona nieobecność pracownika z przyczyn zdrowotnych, w razie gdy powoduje ona
dezorganizację pracy w zakładzie". Wniosek taki można wyprowadzić między innymi
z unormowań dotyczących rozwiązywania umowy o pracę z powodu długotrwałej
choroby pracownika przewidzianych w art. 53 KP. Zawarta jest w nich bowiem gene-
ralna myśl, iż pracodawca powinien mieć możliwość rozwiązania umowy o pracę w
razie przedłużającej się (długotrwałej) choroby pracownika, przy czym w zasadzie
bez znaczenia są w tym wypadku inne okoliczności, niż długość zatrudnienia u da-
nego pracodawcy oraz przyczyny choroby (wypadek przy pracy, choroba zawo-
dowa). Rozwiązanie stosunku pracy na podstawie art. 53 KP może nastąpić bez wy-
powiedzenia, natomiast nie oznacza to, iż z powodu długotrwałej choroby pracownika
stosunek pracy nie może zostać rozwiązany w drodze wypowiedzenia, jeżeli wpraw-
dzie nie upłynął jeszcze termin wskazany w art. 53 KP, zwłaszcza jeżeli - tak jak w
przypadku powódki- do wyczerpania okresu zasiłkowego pozostało tylko kilka dni, a
przy tym mimo powrotu do pracy pracownik w dalszym ciągu nie jest w pełni sił (stara
5
się o przyznanie świadczenia rehabilitacyjnego). W tym stanie rzeczy za nietrafny
należy uznać pogląd powódki, że wypowiedzenie jej umowy o pracę nie miało uza-
sadnienia.
Powódka przebywała na zwolnieniu lekarskim od 21 lutego 1995 r., przy czym
dziewięciomiesięczny termin zwolnienia upływał 17 listopada 1995 r. Przed upływem
tego terminu (16 października 1995 r.) wystąpiła do ZUS z wnioskiem o przyznanie
świadczenia rehabilitacyjnego, wskazując jako jego podstawę ogólny stan zdrowia.
Dnia 15 listopada 1995 r. powódka wystąpiła do strony pozwanej o udzielenie urlopu
wypoczynkowego od dnia 20 listopada 1995 r. do 8 grudnia 1995 r., ustnie motywu-
jąc go koniecznością kontynuowania leczenia. Od negatywnego orzeczenia komisji
lekarskiej powódka złożyła odwołanie. Otrzymawszy negatywne stanowisko tej komi-
sji powódka stawiła się do pracy 20 listopada 1995 r. W tym samym dniu wręczono
jej wypowiedzenie umowy o pracę (ze skutkiem na dzień 29 lutego 1996 r.). Jedno-
cześnie udzielono jej urlopu wypoczynkowego począwszy od 22 listopada 1995 r. W
następstwie odwołania wniesionego przez powódkę przyznano jej (dnia 8 grudnia
1995 r.) na okres od 18 listopada 1995 r. do 11 listopada 1996 r. świadczenie reha-
bilitacyjne. Po upływie okresu pobierania świadczenia rehabilitacyjnego powódka
przeszła na rentę. Mając na uwadze te okoliczności Sąd Najwyższy jest zdania, że
stronie pozwanej trudno postawić zarzut, iż wypowiadając umowę o pracę powódce,
nadużyła ona prawo (art. 8 KP).
Za nietrafny należy uznać także podniesiony w kasacji zarzut naruszenia
przez Sąd drugiej instancji art. 217 KPC. W myśl tego przepisu, strona może wpraw-
dzie aż do zamknięcia rozprawy przytaczać okoliczności faktyczne i dowody na uza-
sadnienie swych wniosków lub dla odparcia wniosków i twierdzeń strony przeciwnej,
jednak sąd ma obowiązek pominięcia środków dowodowych, jeżeli okoliczności
sporne zostały już dostatecznie wyjaśnione. Ponadto musi się on kierować ogólną
dyrektywą, że przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy
istotne znaczenie (art. 227 KPC), zaś ocena, które fakty są w danej sprawie istotne,
zależy od materialnoprawnej podstawy sporu, a w każdym razie nie mogą być one od
niej odrywane. Z przeprowadzonego postępowania dowodowego, przy uwzględnie-
niu, iż powódka była zatrudniona na stanowisku radcy prawnego w wymiarze 1 i 1/2
etatu i jednocześnie pełniła funkcje koordynatora, wynika, że jej długotrwała nie-
obecność w pracy wpływała w sposób negatywny na wykonywanie pracy w zakresie
obsługi prawnej strony pozwanej, w pewnym stopniu ją dezorganizując. Sprawą
6
oceny jest natomiast to, jak dalece jej nieobecność w pracy powodowała dezorgani-
zację w funkcjonowaniu obsługi prawnej u strony pozwanej, jednakże okoliczność tę
trudno uznać za rozstrzygającą. Domaganie się więc prowadzenia postępowania
dowodowego, którego celem byłoby dokładne zmierzenie stopnia "dezorganizacji"
wywołanego długotrwałą chorobą powódki, nie jest usprawiedliwione, zwłaszcza że
trudno uznać za zasadny pogląd, iż długotrwała choroba pracownika wtedy i tylko
wtedy może być traktowana jako przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie mu
umowy o pracę, gdy pociąga ona za sobą jednocześnie skutek w postaci dezorgani-
zacji pracy u pracodawcy. Podkreślić przy tym należy, że Sąd drugiej instancji, nie
dopatrując się uchybień w ustaleniach Sądu Pracy, przeprowadził uzupełniające po-
stępowanie dowodowe (między innymi mając na uwadze zarzuty powódki co do ko-
nieczności przeprowadzenia dodatkowych dowodów), dochodząc do przekonania, że
bezzasadne jest twierdzenie, iż nie zostały wyjaśnione wszystkie okoliczności
sprawy.
Kierując się powyższymi racjami, na podstawie wskazanych wyżej przepisów
oraz art. 39312
KPC, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
N o t k a
Powołany w uzasadnieniu wyrok z dnia 30 stycznia 1976 r., I PRN 52/75, został opubliko-
wany w OSPiKA 1977 z. 3 poz. 47 z glosą J. Brola.
========================================