Pełny tekst orzeczenia

Wyrok z dnia 27 lutego 2002 r., III CKN 875/99
Okoliczność, że sąd rozpoznał sprawę i wydał wyrok pomimo
opuszczenia sali rozpraw przez pełnomocnika, którego wniosek o odroczenie
rozprawy, rozpoczętej ze znacznym opóźnieniem, nie został uwzględniony,
nie uzasadnia zarzutu nieważności postępowania (art. 379 pkt 5 k.p.c.).
Sędzia SN Jacek Gudowski (przewodniczący)
Sędzia SN Henryk Pietrzkowski (sprawozdawca)
Sędzia SA Anna Owczarek
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stanisława S. przeciwko Małgorzacie
S. o rozwód, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 27 lutego 2002 r. na rozprawie
kasacji pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 23 czerwca
1999 r.
oddalił kasację.
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny w Lublinie wyrokiem z dnia 23 czerwca 1999 r. oddalił
apelację pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 6 grudnia
1998 r., którym rozwiązano przez rozwód z winy obu stron związek małżeński,
zawarty przez Stanisława S. z Małgorzatą S. w dniu 15 lipca 1978 r., powierzył
władzę rodzicielską nad ich wówczas małoletnią córką Anną Moniką, urodzoną dnia
20 kwietnia 1981 r. obojgu rodzicom, ustalając miejsce jej pobytu przy ojcu, i orzekł
o obowiązku alimentacyjnym, zobowiązując pozwaną do płacenia alimentów na
rzecz córki w kwocie po 230 zł miesięcznie. Sąd Apelacyjny uznał, że
kontynuowanie rozprawy poprzedzającej wydanie wyroku, pomimo jej opuszczenia
przez pełnomocnika pozwanej, którego wniosek o odroczenie rozprawy, rozpoczętej
z opóźnieniem, nie został uwzględniony, nie stanowi uzasadnionej podstawy
zarzutu apelacyjnego obrazy art. 379 pkt 5 k.p.c. Sąd ten nie podzielił także zarzutu
apelacyjnego naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przez uznanie, że zeznania świadków
wymienionych w kasacji nie miały istotnego znaczenia.
W kasacji opartej na podstawie naruszenia przepisów postępowania pozwana
zarzuciła naruszenie art. 379 pkt 5 w związku z art. 214 i 391 k.p.c. przez
pozbawienie pozwanej możności obrony jej praw wskutek nieuwzględnienia
wniosku o odroczenie rozprawy apelacyjnej z powodu choroby udokumentowanej
zaświadczeniem lekarskim. Podniesiony został także zarzut naruszenia art. 233 § 1
i art. 328 § 2 w związku z art. 391 oraz 382 k.p.c. przez dowolną ocenę zeznań
świadków i selektywne ich potraktowanie, oraz art. 385 k.p.c. przez oddalenie
apelacji i uznanie przez Sąd Apelacyjny, że przed Sądem Wojewódzkim pozwana
nie została pozbawiona możności obrony jej praw, mimo że wskutek bezzasadnej
odmowy odroczenia rozprawy i opuszczeniu z tej przyczyny sali rozpraw przez jej
pełnomocnika pozwana nie mogła korzystać z pomocy prawnej. We wniosku
kasacyjnym zawarte zostało żądanie uchylenia zaskarżonego wyroku oraz wyroku
Sądu Wojewódzkiego i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego
rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Podniesiony w kasacji zarzut naruszenia art. 385 k.p.c. przez jego
zastosowanie, pomimo zaistniałej – według twierdzeń pozwanej – nieważności
postępowania przed Sądem pierwszej instancji, jest bezpodstawny. Okoliczność, że
Sąd Wojewódzki rozpoznał sprawę i wydał wyrok pomimo opuszczenia sali rozpraw
przez pełnomocnika pozwanej, którego wniosek o odroczenie rozprawy, rozpoczętej
ze znacznym opóźnieniem, nie został uwzględniony, nie uzasadnia zarzutu
nieważności postępowania (art. 379 pkt 5 k.p.c.).
W doktrynie i judykaturze przyjmuje się, że pozbawienie możności obrony
swych praw przez stronę polega na tym, że strona na skutek wadliwości
procesowych sądu lub strony przeciwnej nie mogła brać i nie brała udziału
w postępowaniu lub jego istotnej części, jeżeli skutki tych wadliwości nie mogły być
usunięte na następnych rozprawach przed wydaniem wyroku w danej instancji.
Odnosząc to stwierdzenie do sytuacji procesowej powstałej na rozprawie
poprzedzającej wydanie wyroku przez Sąd Wojewódzki, podnieść należy, że
przyczyną pozbawienia pozwanej zastępstwa procesowego wykonywanego przez
jej pełnomocnika nie były wadliwe czynności procesowe sądu, czy też strony
przeciwnej, lecz opuszczenie sali rozpraw przez tego pełnomocnika po
nieuwzględnieniu jego wniosku o odroczenie rozprawy. Okoliczność, że rozprawa
rozpoczęła się z ponad godzinnym opóźnieniem, powodując kolizję z terminami
innych spraw, w których pełnomocnik pozwanej był także pełnomocnikiem, nie
stanowiła uzasadnionej podstawy wniosku o odroczenie rozprawy, nie mieści się
bowiem w zakresie przyczyn odroczenia rozprawy, wskazanych w art. 124, 214 i
215 k.p.c. Przyjmując punkt widzenia pozwanej, należałoby przyjąć, że sądy byłyby
zobligowane także do odraczania rozpraw punktualnie rozpoczętych, które wskutek
przedłużającego się czasu ich trwania powodują dla pełnomocników procesowych
kolizję z terminami innych rozpraw. Taki sposób interpretowania uprawnień
procesowych stron i ich pełnomocników nie znajduje uzasadnienia w przepisach
kodeksu postępowania cywilnego i prowadziłby do dezorganizacji pracy sądów.
Należy stwierdzić , że postępowanie przed Sądem Wojewódzkim nie było dotknięte
wadliwościami powodującymi pozbawienie pozwanej możności obrony jej praw.
Taka ocena nie zwalnia sądów od przestrzegania obowiązków przewidzianych w §
70 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 19 listopada 1987 r. –
Regulamin wewnętrznego urzędowania sądów powszechnych (Dz.U. Nr 38, poz.
218 ze zm.), zgodnie z którymi, przy wyznaczaniu terminu posiedzenia oraz
kolejności rozpoznawania spraw należy w miarę możności uwzględniać
uzasadnione wnioski stron, ich pełnomocników, przedstawicieli oraz innych osób
biorących udział w sprawie, a także uwzględniać przypuszczalny czas trwania
spraw poprzedzających oraz warunki komunikacji, z której korzystają osoby
zamieszkałe poza siedzibą sądu.
Nie jest także uzasadniony zarzut pozbawienia pozwanej możności obrony jej
praw w postępowaniu przed Sądem Apelacyjnym (art. 379 pkt 5 w związku z art.
214 i 391 k.p.c.). Okoliczność, że pozwana z powodu choroby wykazanej
zwolnieniem lekarskim nie mogła wziąć udziału w rozprawie apelacyjnej, nie
uzasadniała wniosku o jej odroczenie, gdy pełnomocnik pozwanej był o rozprawie
prawidłowo powiadomiony i nie zgłosił przeszkód, które uniemożliwiłyby mu udział
w rozprawie. W opisanej sytuacji procesowej sąd nie pozbawia strony możności
obrony jej praw; jest ona zachowana, tyle że z możności tej strona reprezentowana
przez pełnomocnika nie korzysta.
Sąd Apelacyjny, aprobując ocenę dowodów przeprowadzoną przez Sąd
Wojewódzki, nie mógł naruszyć ani art. 328 § 2 w związku z art. 391 k.p.c., który
dotyczy konstrukcji uzasadnienia wyroku sądowego, ani też art. 382 k.p.c.,
wyrażającego dyrektywę orzekania przez sąd drugiej instancji na podstawie
materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu
apelacyjnym. Nie został naruszony także art. 233 § 1 w związku z 391 k.p.c.
Wprawdzie w ocenie dowodów dokonanej przez oba orzekające Sądy bezzasadne
jest stwierdzenie, że okoliczności, o których zeznali świadkowie wymienieni w
kasacji są nieistotne, ale skoro rozwód orzeczony został także z winy powoda, a
winę jego uzasadniały te właśnie okoliczności, to wskazane uchybienie w zakresie
oceny dowodów nie mogło mieć i nie miało wpływu na wynik sprawy.
Z przytoczonych względów kasację, jako pozbawioną usprawiedliwionych
podstaw, należało oddalić (art. 39312
k.p.c.).