Pełny tekst orzeczenia

Wyrok z dnia 3 września 2003 r., II CKN 415/01
W świetle art. 4 i 9 ust. 1 Konwencji o umowie międzynarodowego
przewozu drogowego towarów (CMR), sporządzonej w Genewie dnia 19 maja
1956 r. (załącznik do Dz.U. z 1962 r. Nr 49 poz. 238; sprost.: Dz.U. z 1995 r. Nr
69, poz. 352), osoba nie będąca stroną umowy przewozu nie może być uznana
za nadawcę przesyłki tylko z tej przyczyny, że została wskazana jako nadawca
w liście przewozowym.
Sędzia SN Barbara Myszka (przewodniczący, sprawozdawca)
Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian
Sędzia SA Grzegorz Misiurek
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa N.S.A.V. – Gesellschaft z siedzibą w
H. przeciwko "O.I.T.L", spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w N.S. o zapłatę,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 3 września 2003 r. kasacji
powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 czerwca 2001 r.
uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Łodzi do
ponownego rozpoznania pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach
postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 12 czerwca 2001 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi oddalił apelację
strony powodowej, N.S.A.V. – Gesellschaft z siedzibą w H., od wyroku Sądu
Okręgowego (Sądu Gospodarczego) w Łodzi z dnia 11 sierpnia 2000 r.,
oddalającego powództwo o zapłatę kwoty 188 023,24 DEM z odsetkami,
skierowane przeciwko spółce z ograniczoną odpowiedzialnością pod firmą „O.I.T.L.”
z siedzibą w N.S.
Istotne elementy stanu faktycznego przyjętego przez Sąd Apelacyjny za
podstawę orzeczenia przedstawiały się następująco.
Dnia 25 kwietnia 1995 r. „S.S.” GmbH – Central & Eastern Europe z siedzibą
w W. – powołując się na zamówienie nr BV 15 – zleciła spółce „ B.” w S. przewóz
samochodowy 20 ton gumy do żucia w dniu 9 maja 1995 r. ze składu F.e.M. w C.
we Francji do spółki „I.L.” w Rosji.
W dniu 8 maja 1995 r. do pozwanej spółki „O.I.T.L.” w N.S. wpłynął telefaks od
„N.S.” GmbH w N., zlecający przewóz ładunku gumy do żucia ze składu F.e.M. w C.
do Moskwy, w którym powołano się na zamówienie nr BV 15. Dyspozytor pozwanej
telefonicznie polecił wykonanie przewozu kierowcy Józefowi B., który przebywał we
Francji, wskazując mu miejsce załadunku oraz dostarczenia przesyłki. Józef B.
pojechał pod wskazany adres, gdzie dokonano załadunku 1675 kartonów gumy do
żucia i 23 kartonów materiałów reklamowych, po czym w dniu 10 maja 1995 r.
wręczono mu list przewozowy CMR opatrzony numerem 107447. W liście tym
wskazano jako nadawcę F.e.M. z siedzibą w C., jako odbiorcę: „I.L.” w M., a jako
przewoźnika spółkę „O.I.T.L.” w N.S., z tym że w rubryce „podpis i stempel
nadawcy” uwidoczniono spółkę „D.” z M.– L.-V. ; nie wskazano natomiast numeru
telefonu odbiorcy. W drodze do M. Józef B. zatrzymał się w siedzibie pozwanej,
skąd zabrał kopię zlecenia przewozowego. Po dotarciu do M. Józef B. zatrzymał się
na parkingu, gdzie w dniu 21 maja 1995 r. podszedł do niego nieznajomy
mężczyzna, który oświadczył, że czeka na przesyłkę gumy do żucia z Francji i
okazał paszport oraz kartkę z nadrukiem firmy „J.”. Uznając, że mężczyzna ten jest
przedstawicielem odbiorcy, Józef B. umówił się z nim na następny dzień, by
przewieźć przesyłkę do miejsca przeznaczenia. W dniu 22 maja 1995 r. o godz. 6
rano na parking przybył mężczyzna poznany przez Józefa B. dnia poprzedniego w
towarzystwie drugiego mężczyzny, po czym wszyscy wspólnie pojechali do Urzędu
Celnego. Józef B. przekazał poznanym mężczyznom fakturę, list przewozowy i
karnet TIR w celu załatwienia niezbędnych formalności. Po upływie około dwóch
godzin mężczyźni ci wrócili i wspólnie z Józefem B. pojechali do budynku, w którym
dokonano rozładunku, po czym jeden z mężczyzn zwrócił otrzymane wcześniej
dokumenty opatrzone pieczęciami Urzędu Celnego oraz odbiorcy przesyłki.
Uznając, że na dokumentach znajduje się potwierdzenie wykonania umowy
przewozu, Józef B. wrócił do Polski. Jak się później okazało, spółka „I.L.” w M. nie
otrzymała gumy do żucia, natomiast przesyłka wydana przez Józefa B. osobom
uznanym przez niego za przedstawicieli odbiorcy została skradziona. Prowadzone
przez władze rosyjskie dochodzenie w sprawie kradzieży umorzono wobec
niewykrycia sprawców.
W dniu 23 maja 1995 r. spółka „G.I.S.” GmbH w M. zawiadomiła telefaksem
spółkę „N.S.” GmbH w N. o kradzieży przesyłki, a w dniu 31 maja 1995 r. zgłosiła
szkodę towarzystwu ubezpieczeniowemu „N.S.A.V. – Gesellschaft”, filii w M. W
zgłoszeniu jako nadawcę przesyłki wskazała skład F.e.M. w C., jako odbiorcę „I.L.”
w M., a jako sprawcę szkody spółkę „N.S.” GmbH w N. Właściciel skradzionej gumy
do żucia, „S.S.” GmbH – Central & Eastern Europe, otrzymał od swojego
ubezpieczyciela „N.C.” AG w W. odszkodowanie w kwocie 114 055,07 USD. Po
wypłaceniu odszkodowania towarzystwo ubezpieczeniowe „N.C.” AG wystąpiło do
Sądu Krajowego w Monachium z roszczeniem regresowym przeciwko spółce
„G.I.S.” GmbH w M., twierdząc, że „S.S.” GmbH – Central & Eastern Europe w W.
zleciła transport gumy do żucia spółce „B.” w S., która w styczniu 1996 r. poddana
została procedurze upadłościowej. W dniu 20 czerwca 1997 r. strony zawarły w tej
sprawie ugodę sądową, mocą której „G.I.S.” GmbH w M. zobowiązała się zapłacić
„N.C.” AG w W. kwotę 91 244,06 USD z odsetkami i kosztami procesu. W dniu 30
kwietnia 1996 r. „N.S.” GmbH w N. przelała wszelkie roszczenia wynikające z
umowy przewozu gumy do żucia na rzecz strony powodowej, a w dniu 2 lipca 1996
r. uczyniła to samo spółka „G.I.S.” GmbH w M. Wcześniej, w dniu 16 kwietnia 1996
r., syndyk masy upadłości spółki „B.” w S. dokonał cesji roszczeń wynikających z
umowy przewozu na rzecz „N.S.” GmbH w N..
Pozwana uzyskała wiadomość o kradzieży przesyłki w dniu 23 maja 1995 r.
od „N.S.” GmbH w N. Wskazana w liście przewozowym CMR spółka „D.” z M. nie
udzieliła odpowiedzi na pismo pełnomocnika strony powodowej wzywające do
określenia jej roli w transporcie przesyłki. Spółka ta świadczyła usługi na rzecz
„S.S.” GmbH – Central & Eastern Europe w W. w zakresie spedycji i spraw celnych.
Dokonując oceny prawnej ustalonego stanu faktycznego, Sąd Apelacyjny
stwierdził, że zgodnie z postanowieniami art. 4 i 9 Konwencji o umowie
międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR) sporządzonej w Genewie
dnia 19 maja 1956 r. (załącznik do Dz.U. z 1962 r. Nr 49, poz. 238 – dalej:
„Konwencja CMR”), która reguluje cywilnoprawną odpowiedzialność kontraktową
przewoźnika, list przewozowy jest dowodem zawarcia umowy przewozu na
warunkach określonych w Konwencji oraz dowodem przyjęcia towaru przez
przewoźnika. Towar powinien być przez przewoźnika wydany odbiorcy
wskazanemu w liście przewozowym. Jeżeli stwierdzono zaginięcie towaru, odbiorca
– jak wynika z art. 13 Konwencji CMR – może w imieniu własnym dochodzić wobec
przewoźnika roszczeń wynikających z umowy przewozu. Regulacja ta nie oznacza,
że wyłącznie odbiorca przesyłki jest legitymowany do dochodzenia roszczeń wobec
przewoźnika, gdyż według art. 27 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 12 listopada 1965 r. –
Prawo prywatne międzynarodowe (Dz.U. Nr 46, poz. 290 – dalej: „p.p.m.”), do
zobowiązań z umowy przewozu, w braku innych uzgodnień stron, stosuje się prawo
państwa, w którym w chwili zawarcia umowy ma siedzibę przewoźnik. Ponieważ w
rozstrzyganej sprawie strony nie dokonały wyboru prawa, a pozwana będąca
przewoźnikiem miała siedzibę w Polsce, zastosowanie znajduje przepis art. 1 ust. 3
ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe (Dz.U. Nr 53, poz. 272 ze
zm. – dalej: „Pr.przew.”), zgodnie z którym przepisy tej ustawy stosuje się do
przewozów międzynarodowych, jeżeli umowa międzynarodowa nie stanowi inaczej.
Według art. 75 ust. 3 pkt 2 lit. b Pr.przew., roszczenie przeciwko przewoźnikowi z
tytułu utraty, ubytku lub uszkodzenia przesyłki przysługuje natomiast nadawcy lub
odbiorcy zależnie od tego, któremu z nich przysługuje prawo rozporządzania
przesyłką. Z postanowień art. 12 i 13 Konwencji CMR, regulujących prawo
rozporządzania przesyłką, należy, zdaniem Sądu Apelacyjnego, wyprowadzić
wniosek, że zarówno odbiorca, jak i nadawca mogą dochodzić w przedmiotowej
sprawie roszczeń przeciwko przewoźnikowi z tytułu utraty przesyłki, każdy w swoim
imieniu, niezależnie od tego, czy działa we własnym interesie, czy w interesie innej
osoby.
Sąd Apelacyjny uznał za trafne stanowisko Sądu pierwszej instancji, że
przewóz gumy do żucia wykonywany był na podstawie jednej umowy przewozu, że
jedynym przewoźnikiem była pozwana, a jedynym odbiorcą spółka „I.L.” w Moskwie
oraz że – zgodnie z treścią listu przewozowego – nadawcą przesyłki była firma
„F.e.M.” z siedzibą w C., natomiast pierwszym spedytorem – spółka „D.” z M.– L.-
V., gdyż „ nic innego powód nie udowodnił.” Za prawidłową uznał też Sąd
Apelacyjny ocenę Sądu Okręgowego, według której powód nie udowodnił, że nabył
prawo dochodzenia roszczeń z umowy przewozu od nadawcy „F.e.M.” z C. bądź od
pierwszego spedytora, czyli spółki „D.” z M., nie wykazał również przejścia
uprawnień ze spółki „D.” na spółki „G.I.S.”, „N.S.” czy „B.”. W konsekwencji, Sąd
Apelacyjny stwierdził, że podziela pogląd, przyjmujący, że powód nie ma w
przedmiotowej sprawie legitymacji czynnej.
W kasacji od wyroku Sądu Apelacyjnego strona powodowa – powołując się na
obydwie podstawy przewidziane w art. 3931
k.p.c. – wnosiła o jego uchylenie i
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W ramach pierwszej podstawy
wskazała na naruszenie przepisów art. 75 ust. 3 pkt 2 lit. b Pr.przew. w związku z
art. 27 § 1 pkt 2 p.p.m. przez błędną ocenę, że nadawcą przesyłki objętej listem
przewozowym CMR nr 107447 nie była „N.S.” GmbH w N., art. 4 i 9 Konwencji
CMR przez przyjęcie, że wyłącznym dowodem zawarcia umowy przewozu jest list
przewozowy, a nie zlecenie przewozowe udzielone pozwanej przez spółkę „N.S.” w
N., oraz przez przyjęcie, że nadawcą przesyłki był dom składowy „F.e.M.” w C.,
który błędnie został wskazany w liście przewozowym jako nadawca, oraz § 67
ustawy z dnia 30 maja 1908 r. o umowie o ubezpieczenie (Dz. Ustaw RFN III 7632
– 1) w związku z art. 27 § 1 pkt 2 p.p.m. przez pominięcie kwestii zbiegu podstaw
roszczenia, które wynikało nie tylko z art. 17 Konwencji CMR, lecz także z § 67
powołanej ustawy o umowie o ubezpieczenie. W ramach drugiej podstawy
postawiła zarzut sprzeczności istotnych ustaleń Sądu Apelacyjnego z treścią
zebranego materiału.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Postawiony w kasacji zarzut sprzeczności istotnych ustaleń Sądu
Apelacyjnego z treścią zebranego materiału usuwa się spod oceny Sądu
Najwyższego, ponieważ podstawa kasacyjna przewidziana w art. 3931
pkt 2 k.p.c.,
w ramach której dopuszczalne jest zakwestionowanie prawidłowości dokonania
ustaleń faktycznych, nie została przez stronę skarżącą wywiedziona. Sąd
Najwyższy podkreślał już niejednokrotnie w swoich orzeczeniach, że dla
zachowania formy kasacji, opartej na podstawie określonej w art. 3931
pkt 2 k.p.c.,
konieczne jest wskazanie, które przepisy postępowania zostały naruszone, na czym
to naruszenie polegało oraz jaki mogło mieć wpływ na wynik sprawy (zob.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1997 r., III CKN 13/97, OSNC
1997, nr 8, poz. 114, czy z dnia 2 kwietnia 1997 r., II CKN 98/96, OSNC 1997, nr
10, poz. 144). Kasacja strony powodowej nie czyni zadość przedstawionym
wymaganiom, wobec czego trzeba przyjąć, że nie zawiera ona podstawy z art. 3931
pkt 2 k.p.c. Oznacza to, że podniesiony w niej zarzut naruszenia prawa
materialnego podlegać musi ocenie na tle stanu faktycznego przyjętego przez Sąd
Apelacyjny za podstawę zaskarżonego wyroku (zob. art. 39311
§ 2 oraz art. 39315
k.p.c.).
Sąd Apelacyjny trafnie zauważył, że postanowienia Konwencji CMR nie
określają w sposób wyczerpujący, kto jest uprawniony do dochodzenia roszczeń
odszkodowawczych wobec przewoźnika. Z jej art. 13 ust. 1 wynika jedynie, że jeżeli
stwierdzono zaginięcie towaru lub jeżeli towar nie przybył po upływie terminu
przewidzianego w artykule 19, odbiorca może w imieniu własnym dochodzić wobec
przewoźnika praw wynikających z umowy przewozu. Regulacja ta nie wyłącza
sięgnięcia do przepisów krajowych normujących umowę przewozu, a konkretnie do
przepisów ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe, które mają
subsydiarne zastosowanie do przewozów międzynarodowych, jeżeli umowa
międzynarodowa nie stanowi inaczej, a strony – jak w rozstrzyganej sprawie – nie
dokonały wyboru prawa (zob. art. 1 ust. 3 Pr.przew. w związku z art. 27 § 1 pkt 2
p.p.m.).
Zgodnie z art. 75 ust. 3 pkt 2 lit. b Pr.przew., roszczenia przeciwko
przewoźnikowi z tytułu utraty, ubytku czy uszkodzenia przesyłki przysługują
nadawcy lub odbiorcy zależnie od tego, któremu z nich przysługuje prawo
rozporządzania przesyłką. O tym, kto ma prawo rozporządzać przesyłką („towarem”
– według przepisów Konwencji CMR) rozstrzyga art. 12 Konwencji CMR, według
którego prawo to przysługuje nadawcy, chyba że drugi egzemplarz listu
przewozowego został wydany odbiorcy lub że odbiorca skorzystał z prawa
przewidzianego w art. 13 ust. 1, czyli zażądał od przewoźnika wydania za
pokwitowaniem listu przewozowego oraz towaru po przybyciu towaru do miejsca
przeznaczenia; od tej chwili prawo rozporządzania przesyłką przysługuje tylko
odbiorcy.
Sąd Apelacyjny trafnie ocenił, że w rozstrzyganej sprawie prawo
rozporządzania przesyłką przysługiwało nadawcy, gdyż nie doszło do wydania
odbiorcy drugiego egzemplarza listu przewozowego. Odbiorca nie mógł też
zażądać od przewoźnika wydania drugiego egzemplarza listu przewozowego oraz
towaru, skoro przesyłka wydana została osobom nieuprawnionym. Z ustalonego
stanu faktycznego nie wynika natomiast, by list przewozowy CMR nr 107447
zawierał wzmiankę upoważniającą odbiorcę do rozporządzania przesyłką już od
chwili wystawienia listu przewozowego (zob. art. 12 ust. 3 Konwencji CMR). W
konsekwencji, Sąd Apelacyjny trafnie przyjął, że w rozstrzyganej sprawie osobą
uprawnioną do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wobec przewoźnika jest
nadawca przesyłki.
Ze względu na wielość podmiotów, które – według ustalonego stanu
faktycznego – podejmowały czynności związane z procesem transportowym, dla
rozstrzygnięcia kwestii legitymacji czynnej strony powodowej zachodziła potrzeba
prawidłowego określenia statusu prawnego tych podmiotów, a ściśle dokonania
oceny, który z nich był nadawcą przesyłki objętej listem przewozowym CMR nr
107447. Uznając za nadawcę przesyłki skład „F.e.M.” w C., Sąd Apelacyjny
kierował się – jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku – treścią listu
przewozowego oraz tym, że „nic innego powód nie udowodnił”. Przytoczona
argumentacja wskazuje na potrzebę rozważenia znaczenia, jakie na gruncie
Konwencji CMR ma list przewozowy.
Artykuł 4 Konwencji CMR stanowi, że list przewozowy jest dowodem zawarcia
umowy przewozu; brak, nieprawidłowość lub utrata listu przewozowego nie wpływa
na istnienie ani na ważność umowy przewozu, która mimo to podlega przepisom tej
Konwencji. Artykuł 6 wymienia dane, które powinny lub mogą być zawarte w liście
przewozowym, a art. 9 określa bliżej jego funkcję dowodową. Wynika z niego, że w
braku przeciwnego dowodu, list przewozowy stanowi dowód zawarcia umowy,
warunków umowy oraz przyjęcia towaru przez przewoźnika.
Przytoczone unormowania świadczą o tym, że list przewozowy nie jest
przesłanką zawarcia umowy przewozu, a jego brak nie sprzeciwia się traktowaniu
zawartej umowy jako umowy przewozu podlegającej postanowieniom Konwencji
CMR. Tym samym nieprawidłowości w sporządzeniu listu przewozowego nie
powodują nieważności umowy przewozu ani nie uniemożliwiają traktowania jej jako
podlegającej postanowieniom Konwencji. Jedną z podstawowych funkcji, jakie
spełnia list przewozowy CMR, jest funkcja dowodowa, jednak osiąga ona swój
pełny walor tylko „w braku przeciwnego dowodu”.
Strona skarżąca trafnie zarzuciła, że Sąd Apelacyjny błędnie uznał list
przewozowy CMR nr 107447 za wyłączny dowód zawarcia umowy przewozu, a tym
samym określenia stron tej umowy, skoro z ustalonego stanu faktycznego wynikało,
że list ten zawiera sprzeczne ze sobą dane o nadawcy przesyłki oraz że zlecenie
przewozowe pochodziło od innego podmiotu niż ten, który został wskazany w liście
przewozowym jako nadawca.
Konwencja CMR nie zawiera wprawdzie definicji pojęcia nadawcy, jednak nie
ulega wątpliwości, że nadawca jest kontrahentem przewoźnika, czyli drugą – obok
przewoźnika – stroną umowy przewozu towarów. Nie musi być on przy tym
właścicielem czy samoistnym posiadaczem nadawanej przesyłki; wystarczy, że ma
w stosunku do niej określony tytuł prawny. Przy zawieraniu umowy przewozu
właściciel przewożonego towaru może skorzystać z pomocy innych podmiotów.
Jeżeli właściciel posługuje się spedytorem, który – zawierając umowę przewozu –
występuje wobec przewoźnika we własnym imieniu, kontrahentem przewoźnika, a
tym samym stroną umowy przewozu, jest spedytor. W takiej sytuacji spedytor staje
się podmiotem praw i obowiązków wynikających z umowy przewozu, przez co
uzyskuje status nadawcy.
Z zaspokojeniem potrzeby transportowej łączą się różnorodne czynności (np.
załadunek towaru na środek transportowy, sporządzenie dokumentów
przewozowych, sortowanie czy oznakowanie towaru, zawieranie umów przewozu,
przedstawianie przesyłki do odprawy celnej itp.), które – jak w rozstrzyganej
sprawie – mogą być wykonywane przez różne podmioty, co prowadzi do
nawiązania licznych stosunków prawnych między uczestnikami procesu
przewozowego oraz innymi podmiotami. Wnikanie w treść tych skomplikowanych
stosunków prawnych nie było jednak konieczne dla rozstrzygnięcia, któremu z
podmiotów wskazanych w stanie faktycznym niniejszej sprawy należy przypisać
status nadawcy, umowa przewozu zawarta została bowiem w drodze przyjęcia
przez pozwaną oferty (zlecenia przewozowego) złożonej jej przez spółkę „N.S.”
GmbH w N., która – jak należy mniemać – była dalszym spedytorem. W tej sytuacji
zlecenie przewozowe było dowodem przeciwnym w rozumieniu art. 9 ust. 1
Konwencji CMR, stanowiącym podstawę określenia drugiej – obok przewoźnika –
strony umowy przewozu, tym bardziej że dane dotyczące nadawcy zawarte w liście
przewozowym były wzajemnie sprzeczne (jako nadawcę wskazano: „F.e.M.” w C.,
natomiast w rubryce „podpis i stempel nadawcy” – spółkę „D.” w M.– L.-V.). W
wyniku przyjęcia przez pozwaną oferty ( zlecenia przewozowego) spółki „N.S.”
GmbH w N. spółka ta uzyskała status drugiej – obok pozwanej – strony umowy
przewozu, czyli status nadawcy. Dokonując odmiennej kwalifikacji i przyjmując, że
nadawcą przesyłki był skład „F.e.M.” w C., Sąd Apelacyjny nie brał w ogóle pod
uwagę, że podmiotu tego nie łączył żaden stosunek umowny z pozwaną będącą
przewoźnikiem. Stanowisko tego Sądu było zatem konsekwencją błędnego
założenia, że wyłącznym dowodem zarówno zawarcia umowy przewozu, jak i jej
treści jest list przewozowy CMR.
Na gruncie Konwencji CMR prawo do dochodzenia roszczeń
odszkodowawczych wynikających z umowy przewozu jest niezależne od prawa do
towaru czy od faktu poniesienia szkody; przysługuje ono osobie uprawnionej, a
osobą taką – jak była już o tym mowa – jest w rozstrzyganej sprawie nadawca
przesyłki. Dla oceny legitymacji czynnej strony powodowej bez znaczenia pozostaje
w tej sytuacji podnoszona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku kwestia, czy
strona ta nabyła prawo do dochodzenia roszczeń od „F.e.M.” z C. lub od spółki „D.”
z M. Bez znaczenia pozostaje także to, czy strona powodowa wykazała przejście
uprawnień ze spółki „D.” na spółki „G.I.S.” GmbH w M., „N.S.” GmbH w N. i „B.” w
S.. Skoro nadawcą przesyłki, a tym samym podmiotem uprawnionym do
dochodzenia roszczeń z umowy przewozu, była spółka „N.S.” GmbH w N., to
istotna jest w tym względzie cesja dokonana przez tę spółkę na rzecz strony
powodowej w dniu 30 kwietnia 1996 r.
Z przedstawionych rozważań wynika, że podniesiony przez stronę skarżącą
zarzut naruszenia wskazanych w kasacji postanowień Konwencji CMR okazał się
uzasadniony, zbędna stała się wobec tego ocena trafności zarzutu naruszenia § 67
ustawy z dnia 30 maja 1908 r. o umowie o ubezpieczenie (Dz. Ustaw RFN III 7632
– 1).
Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39313
§ 1 k.p.c.
uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego
rozpoznania.