Pełny tekst orzeczenia

Uchwała z dnia 28 lipca 2004 r., III CZP 32/04
Sędzia SN Marek Sychowicz (przewodniczący, sprawozdawca)
Sędzia SN Zbigniew Kwaśniewski
Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa "I.P.S." S.A. w K. przeciwko Jerzemu
Z. o zapłatę, po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 28
lipca 2004 r., przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Piotra Wiśniewskiego,
zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku
postanowieniem z dnia 28 kwietnia 2004 r.:
"Czy w przypadku reprezentowania strony przez pełnomocnika, który nim nie
może być, zastępowana przez niego strona może przed sądem odwoławczym
skutecznie potwierdzić jego czynności dokonane przed sądem pierwszej instancji?"
podjął uchwałę:
Występowanie w sprawie w charakterze pełnomocnika strony osoby,
która nie może być pełnomocnikiem, oznacza brak należytego umocowania,
co powoduje nieważność postępowania (art. 379 pkt 2 k.p.c.). Uchybienie to
nie może być usunięte w drodze zatwierdzenia przez stronę czynności
dokonanych przez tę osobę.
Uzasadnienie
W sprawie rozpoznawanej na skutek apelacji pozwanego Jerzego Z. Sąd
Apelacyjny w Gdańsku stwierdził, że jego pełnomocnik, radca prawny Joanna J.,
wykonująca zawód w ramach kancelarii radcy prawnego, w okresie od dnia 1
września 2003 r. do marca 2004 r. pozostawała jednocześnie w stosunku pracy i w
tym czasie podejmowała przed sądem pierwszej instancji czynności procesowe w
imieniu swego mocodawcy. Ponieważ stosownie do art. 8 ust 2 ustawy z dnia 6
lipca 1982 r. o radcach prawnych (jedn. tekst: Dz.U. z 2002 r. Nr 123, poz. 1059 ze
zm. – dalej: „u.r.p.”), radca prawny może świadczyć pomoc prawną osobom
fizycznym tylko w ramach wykonywania zawodu w kancelarii radcy prawnego lub w
spółkach, o których mowa w ust. 1 tego artykułu, bez jednoczesnego pozostawania
w stosunku pracy, Sąd Apelacyjny uznał, że radca prawny Joanna J. podejmowała
czynności procesowe jako pełnomocnik pozwanego, nie mogąc nim być; miało więc
miejsce nienależyte umocowanie pełnomocnika, powodujące nieważność
postępowania (art. 379 pkt 2 k.p.c.). W tych okolicznościach Sąd Apelacyjny
powziął wątpliwość, czy ta wadliwość może zostać naprawiona przez potwierdzenie
przez pozwanego przed sądem odwoławczym czynności podjętych przed Sądem
pierwszej instancji w jego imieniu przez osobę, która nie mogła być jego
pełnomocnikiem. Sąd Apelacyjny powołał orzeczenia Sądu Najwyższego
dopuszczające taką możliwość, a także krytyczne wobec nich wypowiedzi
przedstawicieli doktryny. Zwrócił uwagę na odmienny pogląd wyrażony ostatnio
przez Sąd Najwyższy i przyłączył się do niego. Ze względu na występującą
rozbieżność stanowisk i potrzebę jednoznacznego wyjaśnienia problemu
przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne
przytoczone w sentencji.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Stosownie do art. 86 k.p.c., strony i ich organy lub przedstawiciele ustawowi
mogą działać przed sądem osobiście lub przez pełnomocników. Kto, a także w
jakich sprawach może być pełnomocnikiem, stanowią art. 87, 465 § 1, art. 4798
,
47929
§ 3, art. 47951
, 47962
, 47973
i 6915
k.p.c., przy czym w odniesieniu do radców
prawnych unormowania tę dopełniają art. 4 ust. 1 i art. 8 ust. 2 u.r.p. Według art. 89
k.p.c., pełnomocnik obowiązany jest przy pierwszej czynności procesowej dołączyć
do akt sprawy pełnomocnictwo z podpisem mocodawcy lub wierzytelny odpis
pełnomocnictwa, a w toku sprawy pełnomocnictwo może być udzielone na
posiedzeniu sądu przez oświadczenie złożone przez stronę i wciągnięte do
protokołu. Artykuł 97 k.p.c. stanowi zaś, że po wniesieniu pozwu sąd może
dopuścić tymczasowo do podjęcia naglącej czynności procesowej osobę nie
mogącą na razie przedstawić pełnomocnictwa. Sąd wyznacza równocześnie termin,
w ciągu którego osoba działająca bez pełnomocnictwa powinna je złożyć albo
przedstawić zatwierdzenie swej czynności przez stronę, a jeżeli termin upłynął
bezskutecznie, pomija czynności procesowe tej osoby.
Z przedstawionego unormowania wynika jasno, że sąd nie powinien dopuścić
do podjęcia czynności procesowej osoby, która w rozpoznawanej sprawie nie może
być pełnomocnikiem, chociażby wylegitymowała się prawidłowo udzielonym
pełnomocnictwem i z wyjątkiem sytuacji, której dotyczy art. 97 k.p.c., osoby, która
wprawdzie może być pełnomocnikiem, ale nie przedstawiła pełnomocnictwa.
Powstaje jednakże zagadnienie, jak należy ocenić sytuację, w której osoby takie
dokonały już czynności procesowych. Zagadnienie to nie jest nowe. Pojawiło się już
w okresie międzywojennym, na tle przepisów kodeksu postępowania cywilnego z
1930 r. W orzeczeniu z dnia 24 sierpnia 1937 r., C I 2382/36 (Zb. Urz. 1938, poz.
282) Sąd Najwyższy uznał, że z art. 97 § 2 tego kodeksu (odpowiednika art. 97 § 2
k.p.c.) wynika zasada ogólna, iż strona może zatwierdzić czynności dokonane w jej
imieniu bez należytego pełnomocnictwa. Podobny pogląd wyraził Sąd Najwyższy w
orzeczeniu z dnia 17 grudnia 1946 r., C III 804/46 (W. Święcicki, Orzecznictwo
powojenne Sądu Najwyższego w sprawach cywilnych, Łódź 1948, poz. 320).
Odnosząc się wprost do przypadku dokonania czynności procesowych przez
osobę, która nie może być pełnomocnikiem procesowym, Sąd Najwyższy w
uchwale z dnia 20 grudnia 1968 r., III CZP 93/68 (OSNCP 1969, nr 7-8, poz. 129)
uznał, że skuteczność prawna takich czynności zależy od ich zatwierdzenia przez
zainteresowaną stronę. Pogląd ten znalazł także wyraz w wyroku Sądu
Najwyższego z dnia 13 marca 1991 r., I CR 484/90 (OSNCP 1992, nr 7-8, poz.
138), według zaś uchwały Sądu Najwyższego z dnia 18 września 1992 r., III CZP
112/92 (OSNCP 1993, nr 5, poz. 75), potwierdzenie przez stronę w sądzie
rewizyjnym czynności procesowych dokonanych w toku dotychczasowego
postępowania przez osobę, która nie mogła być pełnomocnikiem procesowym tej
strony wyłącza możliwość przyjęcia nieważności postępowania na tej podstawie, że
pełnomocnik nie był należycie umocowany. Sąd Najwyższy m.in. stwierdził, że
skoro wola strony może niwelować całkowicie brak umocowania, to tym bardziej
strona może potwierdzić czynności osoby, której udzieliła pełnomocnictwa, a
następnie okazało się, że osoba ta nie należy do kręgu podmiotów wymienionych w
art. 87 § 1 k.p.c. oraz, że kwalifikacje w postaci przynależności do kręgu podmiotów
wymienionych w art. 87 § 1 k.p.c. nie stanowią warunków ważności udzielenia
pełnomocnictwa procesowego, lecz są jedynie przesłankami skuteczności działania
pełnomocnika procesowego w postępowaniu cywilnym przed sądem.
Stanowisko wyrażone w wymienionych orzeczeniach Sądu Najwyższego
spotkało się w piśmiennictwie z pełną aprobatą i ze zdecydowaną krytyką. Według
jego przeciwników, wola strony nie może zmienić ustanowionego ustawą kręgu
osób, które mogą być pełnomocnikami. Czynności procesowe dokonane przez
osobę, która nie może być pełnomocnikiem nie mogą być zatwierdzone przez
stronę. W takim wypadku zachodzi brak należytego umocowania pełnomocnika,
powodujący nieważność postępowania (art. 379 pkt 2 k.p.c.). Odnotować też należy
pogląd, według którego kwalifikacje prawne wymagane od danej osoby, by mogła
ona być pełnomocnikiem, nie stanowią przesłanki udzielenia pełnomocnictwa
procesowego, lecz jedynie są przesłankami w zakresie działania w imieniu strony
procesowej przed sądem. Udzielenie zatem pełnomocnictwa osobie, która nie może
być pełnomocnikiem, czyni zadość wymogom należytego umocowania. Czynności
procesowe dokonane przez osobę, która nie może być pełnomocnikiem, nie mogą
więc być uznane za bezskuteczne, w związku z czym zatwierdzanie ich przez
stronę jest zbędne. W wyroku z dnia 20 sierpnia 2001 r., I PKN 586/00 (OSNAPUS
2003, nr 14, poz. 335) Sąd Najwyższy zajął inne stanowisko niż w orzeczeniach
wcześniejszych i uznał, że występowanie w sprawie w charakterze pełnomocnika
osoby, która nim nie może być, oznacza brak należytego umocowania
pełnomocnika, a tym samym prowadzi do nieważności postępowania.
W sprawie, w której przedstawione zostało rozstrzygane zagadnienie prawne,
czynności procesowe za pozwanego, będącego osobą fizyczną, podjęła, jako jego
pełnomocnik, na podstawie udzielonego jej pełnomocnictwa, radca prawny
świadcząca pomoc prawną w ramach wykonywania zawodu w kancelarii radcy
prawnego, jednocześnie pozostająca w stosunku pracy. Stosownie do art. 8 ust. 2
u.r.p., nie mogła być pełnomocnikiem procesowym pozwanego.
Nie można podzielić poglądu, wywodzonego z istoty pełnomocnictwa
procesowego, że w tej sytuacji ma miejsce należyte umocowanie pełnomocnika,
wobec czego czynności procesowe podjęte przez osobę działającą jako
pełnomocnik są skuteczne. Uprawnienie strony do działania przed sądem przez
pełnomocnika nie ma charakteru bezwzględnego w tym sensie, że strona może w
każdej sprawie ustanowić swoim pełnomocnikiem każdą osobę. Kto i w jakich
sprawach może być pełnomocnikiem procesowym strony, określa ustawa. Przepisy
te mają charakter iuris cogentis i strona nie może swoim działaniem uchylić ich
mocy obowiązującej. Ustanowienie pełnomocnika z naruszeniem tych przepisów
jest ustanowieniem nienależytym. Konsekwentnie rozumując, przyjęcie, że
ustanowienie pełnomocnikiem strony osoby, która nie może być pełnomocnikiem,
jest należytym umocowaniem pełnomocnika, prowadziłoby do uznania dokonanych
przez tę osobę czynności procesowych za skuteczne i do dopuszczenia do udziału
w sprawie takiej osoby jako pełnomocnika strony. Oznaczałoby to pozbawienie
jakiegokolwiek znaczenia przepisów, które ograniczają krąg osób mogących być
pełnomocnikami procesowymi określonych stron lub w określonych sprawach i
dawałoby możliwość do występowania w charakterze pełnomocnika każdej strony,
w każdej sprawie, każdej osoby.
Jak zasadnie przyjmuje się w piśmiennictwie, nienależyte umocowanie
pełnomocnika zachodzi zarówno wtedy, gdy osoba działająca jako pełnomocnik nie
legitymuje się pełnomocnictwem, jak i wówczas gdy osobie takiej strona wprawdzie
udzieliła pełnomocnictwa, ale osoba ta nie może być w danej sprawie
pełnomocnikiem, gdyż nie należy do kręgu osób, które według ustawy mogą być
pełnomocnikami. Stosownie do art. 379 pkt 2 k.p.c., nienależyte umocowanie
pełnomocnika jest przyczyną nieważności postępowania.
Brak niektórych bezwzględnych przesłanek procesowych powodujących
nieważność postępowania może być konwalidowany i jak wynika z art. 70 § 2 i art.
401 pkt 2 k.p.c. dotyczy to także przypadku działania za stronę pełnomocnika
nienależycie umocowanego. Sposobem takiej konwalidacji jest zatwierdzenie przez
stronę czynności procesowych dokonanych przez osobę działającą jako jej
pełnomocnik. Nie ma jednak dostatecznych przesłanek do przyjęcia, że wymienione
przepisy stanowić mogą podstawę do zatwierdzenia przez stronę czynności
procesowych podjętych przez osobę, która nie może być pełnomocnikiem.
Szczególnym przepisem przewidującym zatwierdzenie przez stronę czynności
procesowych podjętych w imieniu tej strony przez osobę, która nie została należycie
umocowana, jest art. 97 § 2 k.p.c. Przepis ten jest kontynuacją i rozwinięciem
unormowania zawartego w § 1 tego artykułu. Przewidziane w nim zatwierdzenie
przez stronę dotyczy tylko „dopuszczonej tymczasowo przez sąd”, „naglącej”
czynności procesowej „po wniesieniu pozwu”, podjętej przez osobę nie mogącą „na
razie” przedstawić pełnomocnictwa. Nie odnosi się zatem do sytuacji, w której
czynność procesowa została podjęta przez osobę działającą na podstawie
pełnomocnictwa udzielonego jej przez stronę, lecz niemogącą być pełnomocnikiem.
Wprawdzie w art. 97 k.p.c. unormowana została sytuacja procesowa ściśle
określona w tym przepisie, ale ze względu na to, czego ona dotyczy, przepis ten, w
związku z art. 70 § 2 i art. 401 pkt 2 k.p.c., pozwala na sformułowanie zasady
ogólnej, że strona może potwierdzić czynność procesową dokonaną przez osobę,
która nie legitymowała się pełnomocnictwem udzielonym jej przez tę stronę, lecz nie
pozwala na przyjęcie, iż z przepisu tego wynika, że strona może zatwierdzić
czynności dokonanej w jej imieniu przez osobę, która nie mogła być
pełnomocnikiem. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 sierpnia 2001 r.,
I PKN 586/00, przepis art. 97 k.p.c. może nawet posłużyć rozumowaniu a contrario,
a więc że nie jest możliwe potwierdzenie czynności źle umocowanego
pełnomocnika, jeżeli nie występują przesłanki przewidziane w tym przepisie.
Należy powtórzyć za tym wyrokiem, że również z istoty pełnomocnictwa nie
wynika dopuszczalność potwierdzenia czynności nienależycie umocowanego
pełnomocnika, jeżeli polegało ono na ustanowieniu pełnomocnikiem osoby, która
pełnomocnikiem być nie może, chodzi bowiem w tym wypadku nie o nienależyte
umocowanie pełnomocnika polegające na braku pełnomocnictwa, ale na
umocowaniu pełnomocnikiem osoby, która z woli ustawy nie może być
pełnomocnikiem. Zatwierdzenie takie nie usuwałoby braku istnienia
pełnomocnictwa, bo takie strona udzieliła, ale w istocie powodowałoby
usankcjonowanie czynności procesowych podjętych przez osobę, której ustawa nie
zezwala ich podejmować.
Dopuszczalności zatwierdzenia przez stronę czynności procesowych
podjętych przez osobę działająca jako jej pełnomocnik, pomimo że pełnomocnikiem
być nie może, nie uzasadnia odpowiednie zastosowanie przepisów kodeksu
cywilnego o pełnomocnictwie (art. 103-105). Trafnie zwrócono uwagę w
piśmiennictwie, że istnienie w kodeksie postępowania cywilnego szczególnych
przepisów dotyczących następczego zatwierdzenia czynności procesowych
dokonanych bez należytego umocowania wyklucza jakąkolwiek próbę
odpowiedniego stosowania w tym zakresie przepisów kodeksu cywilnego o
pełnomocnictwie. Stanowisko przeciwne pomija fakt istnienia regulacji szczególnej
w kodeksie postępowania cywilnego, jak również odmienny charakter czynności
procesowych w porównaniu z czynnościami prawnymi prawa materialnego.
Uznanie dopuszczalności konwalidacji nieskutecznego oświadczenia strony o
ustanowieniu pełnomocnika przez zatwierdzenie czynności podjętych przez osobę
ustanowioną pełnomocnikiem oznaczałoby przyzwolenie – wbrew zakazowi ustawy
– na podejmowanie czynności procesowych przez osobę, która nie może być
pełnomocnikiem. Jak zasadnie zauważono w piśmiennictwie, możliwość
zatwierdzenia przez stronę, pojedynczo lub en bloc, czynności procesowych
dokonanych przez osobę, która nie może być jej pełnomocnikiem, prowadziłaby do
„legalizowania” udziału tej osoby jako pełnomocnika strony w procesie. Taka
praktyka umożliwiałaby przedostawanie się do postępowania sądowego osób
niespełniających wymagań ustawowych bycia pełnomocnikiem procesowym, co
byłoby zjawiskiem zagrażającym interesom wymiaru sprawiedliwości. Należy
ponadto zauważyć, że uzależnienie skuteczności czynności procesowych podjętych
przez osobę działającą na postawie udzielonego jej pełnomocnictwa od
zatwierdzenia ich przez stronę, mogłoby przez nią być wykorzystane do
zatwierdzenia czynności dla niej korzystnych i – z pominięciem środków
przysługujących stronie w normalnym toku postępowania – do uchylenia się od
skutków czynności niekorzystnych.
Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy podjął uchwałę, jak wyżej.