Pełny tekst orzeczenia

Wyrok z dnia 3 marca 2005 r.
I PK 192/04
Pracownik, który dwukrotnie pobrał jednorazowe odszkodowanie z tytułu
wypadku przy pracy od organu rentowego oraz od pracodawcy, obowiązany
jest zwrócić należność otrzymaną od pracodawcy działającego w błędnym
przekonaniu o obowiązku świadczenia i nie może się od tej powinności uwolnić
zarzutem, że przy dołożeniu należytej staranności pracodawca mógł wypadek
prawidłowo zakwalifikować pod względem faktycznym i prawnym (art. 411 pkt 1
k.c. w związku z art. 300 k.p.).
Przewodniczący SSN Barbara Wagner, Sędziowie SN: Zbigniew Hajn, Andrzej
Kijowski (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 marca 2005 r. sprawy
z powództwa Spółdzielni Kółek Rolniczych w G. przeciwko Edmundowi W. o zapłatę,
na skutek kasacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpie-
czeń Społecznych w Kaliszu z dnia 29 kwietnia 2004 r. [...]
o d d a l i ł kasację.
U z a s a d n i e n i e
Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kaliszu, po rozpo-
znaniu sprawy z powództwa Spółdzielni Kółek Rolniczych w G. przeciwko Edmun-
dowi W., wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2004 [...], zmienił zaskarżony apelacją powoda
wyrok Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Jarocinie z dnia 10 lutego 2004 r. [...] w ten
sposób, że zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 11.862 zł wraz z usta-
wowymi odsetkami od dnia 1 kwietnia 2002 r.
W motywach tego rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy przejął jako własne ustalenia
faktyczne poczynione w postępowaniu w pierwszej instancji, nie podzielił jednak ich
prawnej kwalifikacji. Pozwany Edmund W. był w powodowej Spółdzielni Kółek Rolni-
czych zatrudniony na stanowisku prezesa zarządu. W dniu 7 lutego 2000 r. uległ on
2
zawałowi serca, uznanemu za wypadek przy pracy. Zakład Ubezpieczeń Społecz-
nych na skutek wydania decyzji ustalających prawo do odszkodowania dokonał jego
stosownej wypłaty. Niezależnie od tego pozwany otrzymał od powoda kwoty w tej
samej wysokości, to jest 3.710 zł i 8.152 zł. Sąd ustalił, że pierwsza wypłata została
dokonana w dniu 18 sierpnia 2000 r., kiedy pozwany był jeszcze prezesem. Wypłata
drugiej kwoty nastąpiła zaś na polecenie nowych władz Spółdzielni w dniu 31 lipca
2001 r. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że pozwany nie ma obowiązku zwrotu tych
kwot, ponieważ powód spełniając te świadczenie wiedział, że nie jest wobec pozwa-
nego zobowiązany do ich zapłaty.
Zdaniem Sądu Okręgowego, czym innym jest niedołożenie przez powoda sta-
ranności koniecznej dla oceny zasadności wypłaty wskazanych kwot, a czym innym
jego wiedza, że nie był on zobowiązany do świadczenia. Nie można bowiem przyjąć,
że powód wiedział że świadczy bezpodstawnie, albowiem wypłacał on odszkodowa-
nie będąc pod wpływem błędu co do faktycznych okoliczności sprawy. Zarówno z
zeznań świadka Bolesława B., jak i sporządzonej przez niego notatki wynika, że pra-
codawca sądził, iż działa w ramach prawnego obowiązku wynikającego z ustawy wy-
padkowej. Przyjęcie braku wiedzy po stronie powoda jest zatem uzasadnione, tym
bardziej, że wcześniej postąpił on podobnie w stosunku do innego pracownika. O
posiadaniu odpowiedniej wiedzy powoda nie przesądza także doręczona mu decyzja
ZUS, ponieważ z jej brzmienia nie wynika, kto będzie wypłacał odszkodowanie. Nie
można również uznać zarzutów pozwanego, że jego zobowiązanie zwrotu wygasło
wskutek tego, że wartość świadczenia (w sumie ok. 24.000 zł) zużył on na leczenie
urazów i schorzeń powstałych wskutek wypadku przy pracy. Z jego zeznań wynika
bowiem, że posiadał znaczne oszczędności, a na koszty leczenia związane z wy-
padkiem składają się: koszty zakupu leków (200 zł miesięcznie), zakup roweru reha-
bilitacyjnego i „steperu” (800 zł jednorazowo) i koszty opieki nad pozwanym (ok. 300
- 400 zł miesięcznie, które płaci rodzinie). Ponadto pozwany ponosi kilka razy w roku
koszty wizyt w prywatnym gabinecie lekarskim, płacąc za wizytę 70 zł.
Kasację od całości tego wyroku, z żądaniem jego zmiany i oddalenia apelacji,
złożył pozwany, zarzucając naruszenie prawa materialnego, to jest art. 411 pkt 1 k.c.
przez niewłaściwą wykładnię, polegającą na uznaniu, że spełniający świadczenie nie
wiedział, iż nie był do tego zobowiązany. Jego zdaniem rozpoznanie kasacji jest uza-
sadnione, albowiem istnieje potrzeba wykładni przepisu prawa budzącego poważne
wątpliwości.
3
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja podlega oddaleniu, ponieważ jej podstawy okazały się nieusprawiedli-
wione. Istota sporu sprowadza się do rozważenia, czy pozwany był w świetle art. 411
pkt 1 k.c. zobowiązany do zwrotu kwot wypłaconych przez powoda na poczet jedno-
razowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy. Zgodnie z powołaną regula-
cją, znajdującą w prawie pracy odpowiednie zastosowanie na podstawie art. 300
k.p., nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający świadczenie wiedział,
że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z
zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej
czynności prawnej. Ustalenie normatywnego znaczenia zwrotu „jeśli spełniający
świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany” nabiera w okoliczno-
ściach niniejszej sprawy szczególnego znaczenia, gdyż pozwala na rozstrzygnięcie
prowadzonego sporu. Uchylenie się od obowiązku zwrotu nawiązuje do znanej w
prawie cywilnym zasady kauzalności czynności rozporządzających, wymagających
dla swojej ważności odpowiedniej prawnej podstawy, którą z reguły jest określone
zobowiązanie. Brak takiego zobowiązania, który może wystąpić zarówno przed, jak i
po podjęciu czynności rozporządzającej, prowadzi do powstania roszczeń objętych
instytucją bezpodstawnego wzbogacenia, przy czym w razie podjęcia przez świad-
czącego czynności rozporządzającej „w świadomości” braku ku temu stosownej
kauzy, może recypient świadczenia uchylić się od obowiązku jego zwrotu. Zgodnie z
orzecznictwem Sądu Najwyższego (por. wyrok SN z dnia 12 grudnia 1997 r., III CKN
236/97, OSN 1998 nr 6, poz. 101) pozytywna wiedza dłużnika o braku powinności
spełniania świadczenia, jest na przykład wyłączona już wówczas, gdy ma on wątpli-
wości, co do istnienia takiej powinności. Oznacza to zatem, że uchylenie się od obo-
wiązku zwrotu możliwe jest wyłącznie w sytuacji istnienia po stronie świadczącego
wiedzy, a nawet swoistego przekonania, że nie był on zobowiązany świadczyć. Na-
leży więc stanowczo oddzielić od siebie przypadki posiadania wiedzy o braku zobo-
wiązania do świadczenia od niedołożenia należytej staranności w „dowiedzeniu się”,
że nie jest się do niego zobowiązanym. Wystąpienie niestaranności po stronie
świadczącego, nie przesądza bowiem o uprawnieniu recypienta świadczenia do
uchylenia się od jego zwrotu, albowiem przepis art. 411 pkt 1 k.c. takiej niestaranno-
ści nie sankcjonuje. Tym samym niestaranność w dowiedzeniu się o nieistnieniu zo-
4
bowiązania a posiadanie wiedzy o takim braku, to dwie odmienne kategorie fak-
tyczne i prawne: pierwsza odnosi się do niepodjęcia określonego działania, druga do
„znajdowania” się w określonym stanie świadomości. Dlatego też Sądy obu instancji
prawidłowo przeprowadziły postępowanie dowodowe na okoliczność istnienia albo
nieistnienia u powoda wiedzy, że nie był do świadczenia zobowiązany, które w isto-
cie wykazało, że wypłacając pozwanemu kwoty objęte żądaniem zwrotu działał on w
błędnym przekonaniu istnienia prawnego obowiązku ich realizacji, co mogło być na-
stępstwem nieznajomości zmian w regulacjach odnoszących się wcześniej do tzw.
uspołecznionych zakładów pracy, na które taki obowiązek był nałożony.
Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39312
k.p.c. orzekł
jak w sentencji.
========================================