Sygn. akt I ACa 488/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 września 2012 r.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSA Iwona Wiszniewska (spr.)

Sędziowie:

SSA Mirosława Gołuńska

SSA Małgorzata Gawinek

Protokolant:

sekretarz sądowy Piotr Tarnowski

po rozpoznaniu w dniu 27 września 2012 r. na rozprawie w S.

sprawy z powództwa C. W. i M. W.

przeciwko K. S. i A. S.

przy udziale po stronie powodowej interwenienta ubocznego Gminy M. S.

o rozwiązanie umowy dożywocia

na skutek apelacji powodów

od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie

z dnia 29 maja 2012 r., sygn. akt I C 717/10

I.  oddala apelację;

II.  zasądza od powodów C. W. i M. W. solidarnie na rzecz pozwanych K. S. i A. S. solidarnie kwotę 5.400 (pięć tysięcy czterysta) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

SSA M. Gawinek SSA I. Wiszniewska SSA M. Gołuńska

Sygn. akt I ACa 488/12

UZASADNIENIE

Powodowie C. W. i M. W. wnieśli przeciwko A. S. i K. S. o rozwiązanie umowy dożywocia zawartej w dniu 10 marca 2010 r. w S. oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

W uzasadnieniu wskazali, iż w dniu 10 marca 2010 r. strony zawarły umowę dożywocia, na podstawie której w zamian za przeniesienie na rzecz pozwanych własności lokalu wraz z prawami z nim związanymi, nabywcy zobowiązali się wobec powodów do zapewnienia dożywotniego utrzymani. Pozwani po zawarciu umowy dożywocia przeprowadzili się do powodów i w krótkim czasie okazało się, iż jakiekolwiek zobowiązania, wynikające z umowy dożywocia nie są przez nich realizowane. Zdaniem powodów zachowanie pozwanych jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i nacechowane jest daleko idącą wrogością wobec powodów.

Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu.

W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew zarzucili, iż żądanie pozwu pozbawione jest podstaw faktycznych i prawnych. Zaprzeczyli temu, że ubliżali i grozili powodom, wskazując, że zawsze służyli pomocą powodom, zarówno materialną, jak i fizyczną. Zdaniem pozwanych, w ostatnim czasie jakiekolwiek formy pomowcy wywołują wrogość ze strony powódki. Pozwani podkreślili, iż od dnia zawarcia umowy dożywocia regulują wszelkie opłaty związane z utrzymaniem nieruchomości.

Gmina M. S. jako interwenient uboczny po stronie powodowej wniosła o oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o ustalenie, iż pozwanym przysługuje uprawnienie do otrzymania lokalu socjalnego i ustalenie tego prawa do lokalu przy (...) w S...

Wyrokiem z dnia 29 maja 2012 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie oddalił powództwo oraz zasądził solidarnie od powodów na rzecz pełnomocnika z urzędu dla pozwanych wynagrodzenie w wysokości 7 200 zł plus 23% podatku VAT, a na wypadek bezskuteczności egzekucji przyznał pełnomocnikowi z urzędu dla pozwanych wynagrodzenie w wymienionej wysokości od Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Szczecinie tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu pozwanym.

Sąd Okręgowy ustalił, że C. W. ma trzech synów: pozwanego A. S. a nadto L. S. (1), który mieszka w M. oraz B., który na stałe mieszka w S., a także córkę S. B.. Powodowie są schorowani i w związku z tym wymagają opieki.

Z istotnych ustaleń Sąd pierwszej instancji wynika, że A. S. i K. S. wraz ze swoimi dziećmi zajmowali lokal mieszkalny położony w S. przy ul. (...) bez tytułu prawnego. Wyrokiem z dnia 10 marca 2006 r., w sprawie o sygn. akt I C 10/06 Sąd Rejonowy w Szczecinie nakazał pozwanym a także im dzieciom aby opróżnili i wydali Gminie M. S. w stanie wolnym od osób i rzeczy wymieniony powyżej lokal mieszkalny. Ponadto Sąd Rejonowy w Szczecinie ustalił, że tym pozwanym z wyjątkiem A. S. przysługuje uprawnienie do lokalu socjalnego. Prawomocnym nakazem zapłaty z dnia 5 marca 2009 r., w sprawie o sygn. akt I NC 420/09 Sąd Rejonowy Szczecin - Centrum w Szczecinie nakazał pozwanym K. S., A. S., J. K., M. K., A. S., N. S., żeby w ciągu dwóch tygodni od doręczenia niniejszego nakazu zapłacili solidarnie powódce Gminie M. S. kwotę 54 428,56 zł tytułem zadłużenia w użytkowaniu mieszkania wraz z odsetkami ustawowymi oraz kwotę 4 281 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Jak ustalił Sąd Okręgowy C. W. od wielu lat jest skonfliktowana z wieloma sąsiadami, zamieszkałymi w S. przy ul. (...).

W dniu 10 marca 2010 r. została zawarta umowa dożywocia pomiędzy M. W. i C. W., a A. S. i K. S.. Stosownie do treści § 3 tej umowy M. W. i C. W. przenieśli na rzecz A. i K. M. małżonków S. własność lokalu mieszkalnego położonego w S. przy ulicy (...), składającego się z dwóch pokoi, kuchni i łazienki o powierzchni użytkowej 59,97 m 2 oraz pomieszczeń przynależnych - dwóch piwnic oraz dwóch pomieszczeń gospodarczych, to jest o łącznej użytkowej lokalu wraz z pomieszczeniami przynależnymi - 110,32 m 2, dla wraz z prawami z nim związanymi. Z kolei A. i K. M. małżonkowie S. oświadczyli, że przeniesienie to przyjęli w ramach wspólności ustawowej małżeńskiej, a w zamian za to zobowiązali się zapewnić M. E. i C. małżonkom W. dożywotnie utrzymanie, polegające na przyjęciu ich jako domowników, dostarczeniu im wyżywienia, ubrania, mieszkania, zapewnienia im odpowiedniej pomocy i pielęgnowania w chorobie oraz sprawieniu im własnym kosztem pogrzebu odpowiadającego miejscowym zwyczajom. Z inicjatywą zawarcia przedmiotowej umowy wyszła powódka C. W., która chciała pomóc pozwanemu A. S., będącemu w trudnej sytuacji materialnej. W chwili zawarcia umowy dożywocia pozwani wraz ze swoimi dziećmi mieszkali w lokalu socjalnym położonym w S. przy ul. (...). Ponadto w tym lokalu mieszkała córka pozwanych J. S. (1) wraz z mężem i swoimi dziećmi.

Pozwani w niedługim czasie po zawarciu umowy dożywocia wprowadzili się do lokalu przy ulicy (...) wraz z czwórką swoich małoletnich dzieci: M., P., B. i M.. Pozwani zajęli wraz ze swoimi dziećmi mniejszy pokój wraz z pomieszczeniem na strychu. Natomiast powodowie zachowali większy pokój z dostępem do balkonu. Początkowo pożycie rodzinne stron kształtowało się poprawnie, jednakże z czasem stosunki osobiste pogorszyły się, czego przejawem były liczne awantury rodzinne związane z codziennymi czynnościami. Powodowie i pozwani nawzajem oskarżali się o wywoływanie sytuacji konfliktowych, np. nazywanie przez powódkę dzieci pozwanych określeniami typu: „bękarty”, „szarańcza”. Strony jednocześnie zwracały się do siebie słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe, a ponadto dokuczały sobie poprzez odłączenie gazu w przedmiotowym mieszkaniu, którego przyczyną była zaległość w płatności, czy też dosypywanie środków czystości do zupy. Pozwani po zawarciu umowy dożywocia z powodami zaproponowali im zapewnienie opieki poprzez przygotowanie posiłków, sprzątanie oraz w innych czynnościach, z tym że powódka C. W. kategorycznie odmówiła. Po tym zdarzeniu pozwani na wyraźną prośbę powódki przestali się nią opiekować, co uwidacznia się przede wszystkim w bałaganie panującym w niniejszym mieszkaniu. W lokalu mieszkalnym zamieszkałym przez powodów i pozwanych wielokrotnie interweniowali funkcjonariusze Policji na wniosek C. W..

W chwili obecnej powodom pomaga ich wnuk W. S., która otrzymał od nich samochód osobowy marki V. (...).

Pozwani ponoszą wydatki związane z dostarczeniem gazu i prądu do lokalu mieszkalnego. Ponadto pozwani opłacają regularnie czynsz. Decyzjami Prezydenta Miasta S. przyznawane były K. S. dodatki mieszkaniowe w wysokości w ryczałty na zakup opału. K. S. zawarła także umowę na dostarczanie gazu. K. S. przyznawany był także zasiłek celowy na zaspokojenie innych potrzeb, w tym: na opłatę rachunku za zużycie gazu oraz na dofinansowanie do zakupów.

W dniu 16 sierpnia 2010 r. zdenerwowana powódka C. W. dusiła syna pozwanych - P. S. (1), czego skutkiem było rozległe zaczerwienie i linijne otarcie naskórka na szyi po stronie prawej. W dniu 21 grudnia 2010 r. do Komisariatu Policji S. - Nad O. zgłosił się W. S., który poinformował o tym, że jego wujek A. S. wielokrotnie groził mu zniszczeniem samochodu, a w dniu 19 grudnia 2010 r. groził mu pozbawieniem życia. Powodowie C. W. i M. W. nie figurują w ewidencji osób korzystających z pomocy Działu Interwencji Kryzysowej. Postanowieniem z dnia 29 kwietnia 2011 r. Prokuratura Rejonowa S. Z. w S. umorzyła dochodzenie w sprawie gróźb karalnych kierowanych wobec W. S. wobec braku znamion czynu zabronionego oraz dokonanego w okresie od marca 2010 r. do dnia 18 stycznia 2011 r. fizycznego i psychicznego znęcania nad C. W. oraz M. W. wobec braku znamion czynu ściganego z oskarżenia publicznego oraz braku interesu społecznego w kontynuowaniu ścigania z urzędu czynu prywatnoskargowego.

M. S. i P. S. (1) nie posiadają tendencji do konfabulacji w przedmiotowej sprawie.

Po dokonaniu powyższych ustaleń Sąd Okręgowy zważył, iż powództwo C. i M. W. jako bezzasadne należało oddalić w całości.

Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że obowiązki zobowiązanego z umowy dożywocia wynikają z art. 908 § 1 k.c. W orzecznictwie sądowym podkreśla się, że obowiązkiem nabywcy nieruchomości jest w zasadzie spełnianie takich świadczeń na rzecz dożywotnika, które zaspokoją jego potrzeby w taki sposób, aby nie musiał on przyczyniać się do zdobywania środków na zaspokojenie niezbędnych wymagań. Odwołując się do treści art. 913 § 1 k.c. Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że podstawowym sposobem zmiany umowy dożywocia jest zgodnie z art. 913 § 1 k.c. zmiana dożywocia na dożywotnią rentę. Jedynie w sytuacji wyjątkowej sąd może orzec o rozwiązaniu umowy dożywocia. W tym celu oprócz przesłanek § 1 - niemożność dalszej styczności stron - muszą zajść inne, wyjątkowe wypadki. Odwołując się do poglądów judykatury Sąd Okręgowy wskazał, że o wyjątkowości wypadku można mówić w sytuacji, gdy dalsze utrzymanie stosunku dożywocia mija się z celem umowy albo gdy osiągnięcie tego celu nie jest możliwe ze względu na zaistnienie przeszkody o trwałych cechach. Za wyjątkowe wypadki uznaje się krzywdzenie dożywotnika, agresja i zła wola zobowiązanego, porzucenia nieruchomości przez zobowiązanego, pozostawienie dożywotnika bez opieki i świadczeń, szczególnie naganne zachowanie zobowiązanego gdy zamiana na rentę dożywotnią nie pozwoli osiągnąć zadawalającego rezultatu. Sąd Okręgowy podkreślił, że warunkiem wyjątkowości jest drastyczne naruszenia zasad współżycia społecznego przez zobowiązanego.

W ocenie Sądu orzekającego nie można uwzględnić powództwa o rozwiązanie umowy dożywocia, jeżeli to z winy dożywotnika zobowiązany nie może wykonywać umowy dożywocia. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego Sąd Okręgowy przyjął, pozwani po zawarciu umowy dożywocia podjęli próby zaopiekowania się powodami w codziennych czynnościach i ich relacje układały się poprawnie. Powódka C. W. kategorycznie odmówiła jednakże skorzystania z opieki. Z upływem czasu stosunki osobiste stron pogorszyły się, czego przejawem były liczne awantury rodzinne związane z codziennymi czynnościami. Od momentu odmowy powódki skorzystania z opieki nad nią i jej mężem przez pozwanych, opiekę taką sprawuje wnuk powodów - W. S..

Zdaniem Sądu pierwszej instancji relacje rodzinne między stronami zaczęły się pogarszać, bowiem powodowie nie byli świadomi zmian, jakie nastąpiły po wprowadzeniu się pozwanych z czwórką swoich dzieci. Sąd Okręgowy uznał, że to powódka wytworzyła taką sytuację, iż pozwani nie mogą wywiązać się wobec niej i jej męża ze swych zobowiązań wynikających z umowy o dożywocie. Konsekwencją negatywnego nastawienia powódki do pozwanych było zaprzestanie przez nich sprawowanie opieki nad powodami. Pozwani jednakże przez cały okres uiszczają opłaty związane z eksploatacją przedmiotowego lokalu mieszkalnego. Pozwana wyraźnie zadeklarowała, ze jest gotowa na porozumienie się z powódką i w każdej chwili może wykonywać obowiązki wobec dożywotniczki, jeżeli ta tylko na to pozwoli.

W ocenie Sądu Okręgowego dokładna analiza materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie nie potwierdziła zarzutów powódki dotyczących pogróżek, znieważania jej oraz jej pobicia przez pozwanych oraz stosowania wobec niej agresji przez pozwanych. Częste sytuacje konfliktowe i awantury pomiędzy stronami w żadnym przypadku nie stanowią okoliczności, które można byłoby zakwalifikować jako wypadek wyjątkowy, stanowiący podstawę od rozwiązania umowy dożywocia.

O kosztach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. oraz § 6 ust. 7, § 2 ust.3, § 19 i § 21 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z dnia 3 października 2002 r.).

Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wywiedli powodowie, zaskarżając go w całości i zarzucając: (1) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 913 § 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, iż w przedmiotowej sprawie nie zachodzą wyjątkowe wypadki, uzasadniające rozwiązanie umowy dożywocia, zawartej pomiędzy stronami postępowania, w dniu 10 marca 2010 r.; (2) naruszenie prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nie rozważenie w sposób wszechstronny materiału dowodowego zebranego w sprawie oraz zbyt swobodną ocenę dowodów, w szczególności zeznań powódki i świadków w

w zakresie ich zeznań dotyczących agresywnego zachowania się pozwanych i ich dzieci w stosunku do powodów, kierowaniem przez pozwanych względem powodów gróźb, dopuszczenia się przez pozwanych względem powódki naruszenia nietykalności cielesnej poprzez jej pobicie, stosowania przez pozwanych względem powodów słów powszechnie uznawanych za obelżywe, braku spełniania przez pozwanych postanowień umowy o dożywocie i nie dostarczaniu powodom wyżywienia, ubrania, światła, opału, nie zapewnianie powodom odpowiedniej pomocy i braku pielęgnowania w chorobie, warunków w jakich żyją powodowie, dopuszczenia się przez powódkę naruszenia nietykalności cielesnej w stosunku do syna pozwanych P. S. (1), uznania, iż osobą odpowiedzialną za konflikt stron postępowania jest powódka, przyjęcia, iż przyczyną nie spełniania przez pozwanych obowiązków wynikających z umowy dożywocia jest sprzeciw powódki i odmowa przyjęcia pomocy od pozwanych, oparcia się na deklaracji pozwanej w zakresie spełniania w przyszłości przez pozwanych warunków umowy, pomimo dotychczasowego wyrządzania krzywdy dożywotnikom i złej woli po stronie pozwanych - a które to naruszenia miały istotny wpływ na wynik sprawy; (3) naruszenie prawa procesowego, tj. art. 328 § 2 k.p.c. poprzez nie wskazanie przyczyn, dla których Sąd I instancji odmówił mocy dowodowej i wiarygodności, przeprowadzonemu w toku postępowania, dowodowi z zeznań świadka I. W. (2) - a które to naruszenie miało istotny wpływ na wynika postępowania; (4) błąd w ustaleniach faktycznych poprzez poczynienie ustaleń Sądu I instancji w sposób sprzeczny z treścią zebranego materiału, a która to sprzeczność polega na uznaniu, iż pozwani od chwili zawarcia umowy dożywocia z powodami, w dniu 10 marca 2010 r., nie znieważali powodów, nie dopuszczali się względem powódki agresji i naruszenia jej nietykalności cielesnej, nie stosowali w stosunku do powodów gróźb, ani ich nie prześladowali.

Tak zarzucając apelujący wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie o rozwiązaniu umowy dożywocia oraz o zasądzenie od pozwanych na rzecz powodów kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przewidzianych, za obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, z jednoczesnym wskazaniem o orzeczeniu przez Sąd I instancji o kosztach postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przewidzianych, z uwzględnieniem postępowania apelacyjnego, i zasądzenia ich od pozwanych na rzecz powodów.

W uzasadnieniu powodowie podnieśli, iż ustalony stan faktyczny całkowicie pominął przeprowadzone w sprawie dowody, z których wynika, iż powodowie byli krzywdzeni przez pozwanych. Zdaniem apelujących „wyjątkowość wypadku”, objęta hipotezą art. 913 § 2 k.c, może manifestować sie przez częste intensywne awantury między stronami umowy dożywocia, w tym zwłaszcza awantury połączone z naruszaniem nietykalności cielesnej stron, przez usuwanie przemocą dożywotnika z domu, niszczenie rzeczy, permanentne poniżanie godności osobistej lub przez całkowite niewywiązywanie się z obowiązków wobec dożywotnika, i to mimo podejmowania przez niego odpowiednich kroków, aby obowiązki te mogły być wykonywane. Nie można wymagać od stron - w świetle stanu faktycznego - aby pozostawały w bezpośredniej ze sobą styczności, skoro powódka wobec pozwanych ma poczucie krzywdy i w najmniejszym stopniu nie ufa pozwanym. Jednocześnie wykazywania braku wyjątkowości nie można zastępować deklaracją strony pozwanej, iż swoje obowiązki będzie w przyszłości spełniać, skoro dotychczas ich nie wypełniała. Zdaniem apelujących, Sąd I instancji winien, zgodnie z zasadą bezstronności, dokonując oceny okoliczności sprawy, stosować tożsame kryteria ocenne. Tymczasem Sąd Okręgowy zdyskwalifikował bądź pominął jedynie zeznania świadków zeznających na korzyść powodów.

W odpowiedzi na apelację powodów, pozwani wnieśli o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powodów okazała się niezasadna.

Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia, które Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne. Zgodzić należy się z apelującymi, iż ustaleń tych Sąd Okręgowy nie poparł wnikliwą i rzetelną analizą zebranych dowodów. Pomimo naruszenia tym przepisu art. 328 § 2 k.p.c. z niewadliwych ustaleń Sąd I instancji wywiódł w pełni zasadne wnioski, a sposób rozumowania prowadzący do tych wniosków i przyjęty w uzasadnieniu wyroku jest prawidłowy. Podkreślić zaś w tym miejscu należy, iż zarzut naruszenia art. 328 § 2 może być usprawiedliwiony tylko w tych przypadkach, w których treść uzasadnienia orzeczenia Sądu drugiej instancji całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia.

Odnosząc się natomiast do poszczególnych zarzutów zauważyć należy, iż apelujący kwestionują przede wszystkim ustalenia faktyczne poczynione w sprawie a także ocenę dowodów, zarzucając tym samym naruszenie art. 233 § 1 k.p.c.

Wyjaśnić zatem należy, iż przepis art. 233 § 1 k.p.c. przy uwzględnieniu treści art. 328 § 3 k.p.c. nakłada na sąd orzekający obowiązek: po pierwsze – wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, po drugie – uwzględnienia wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, po trzecie – skonkretyzowania okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności, po czwarte – wskazania jednoznacznego kryterium oraz argumentacji pozwalającej wyższej instancji i skarżącemu – na weryfikację dokonanej oceny w przedmiocie uznania dowodu za wiarygodny bądź też jego zdyskwalifikowanie, po piąte - przytoczenia w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dowodów, na których sąd się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2003r., IV CKN 1856/00, LEX nr 109422).

Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych może zostać uznany za trafny jedynie wówczas, gdy skarżący wykaże, że poczynione przez sąd ustalenia nie znajdują oparcia w całokształcie zebranego w sprawie materiału dowodowego, bądź że ocena poszczególnych dowodów jest ocena dowolną. Do przyjęcia trafności tego zarzutu nie wystarcza wskazanie innej, możliwej na gruncie zebranych dowodów wersji faktycznej, konieczne jest wskazanie, które z istotnych dowodów zostały pominięte, bądź które z nich ocenione zostały z naruszeniem zasad logicznego myślenia, doświadczenia życiowego czy wskazań wiedzy. Niezbędne jest przedstawienie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Środek odwoławczy zawierający zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, nie spełniający powyższych wymagań, stanowi w istocie rzeczy jedynie bezpodstawną polemikę ze stanowiskiem sądu, korzystającym z ochrony przewidzianej w art. 233 k.p.c.

Sąd Apelacyjny przypomina, iż przy zróżnicowanym i sprzecznym co do treści materiale dowodowym, o treści ustaleń faktycznych decyduje ostatecznie przekonanie sądu. Jeżeli w sprawie istnieją dwie grupy przeciwstawnych dowodów, ustalenia faktyczne z konieczności muszą pozostawać w sprzeczności z jedną z nich. W takiej sytuacji, jaka zaistniała w niniejszym sporze, sąd orzekający w ramach i granicach swobodnej oceny dowodów ma prawo eliminacji pewnych dowodów, poprzez uznanie, że pozbawione są one wiarygodności albo, że nie są istotne. Jeżeli przy tym stanowisko swoje w zakresie dokonanych wyborów uzasadni w sposób zgodny z intencją art. 233 § 1 k.p.c., to nie dopuszcza się jego naruszenia.

W ocenie Sadu Apelacyjnego zasadnie Sad Okręgowy z dwóch konkurencyjnych wersji stanu faktycznego za wiarygodną uznał wersje przedstawianą przez pozwanych potwierdzoną dowodami przez nich zawnioskowanymi. Jak wynika z zeznań powódki ( k. 288v-289) już kilka dni po zawarciu przedmiotowej umowy dożywocia dowiedziała się o dużych długach ciążących na pozwanych i zwróciła się do notariusza o rozwiązanie umowy. Następnie po uzyskaniu od niego informacji zażądała od syna rozwiązania umowy. Jednak pozwani odmówili oświadczając powódce „Niech się nie martwi. Damy radę.” Negatywne nastawienie powódki do kontynuowania umowy dożywocia potwierdza również jej wnuk W. S., który zeznał (k. 132v-134), iż okoliczności powyższe wyszły na jaw już po zawarciu umowy między stronami , co spowodowało, że powódka była rozczarowana i postanowiła rozwiązać umowę. Tak więc niemal od początku wspólnego zamieszkania stron powódka nie była zainteresowana dobrym uregulowaniem stosunków panujących między stronami. Jak wynika z zeznań niezainteresowanych rozstrzygnięciem sprawy sąsiadów powódka jest osobą konfliktową, co przy opisanych wyżej jej motywach należy ocenić jako zarzewie konfliktów między stronami. Sąd Apelacyjny podziela również ocenę sądu Okręgowego co do braku wiarygodności zeznań świadków S. B., W. S. i L. S. (1) co do nastawienia złej woli pozwanych wobec powodów, a szczególności co do znęcania się pozwanych nad powodami. Świadkowie ci są bowiem nastawieni negatywnie do pozwanego, jako brata , który otrzymał majątek i nie opiekuje się matką i jej mężem. Są też majatkowo zainteresowani jako ustawowi spadkobiercy powódki rozstrzygnięciem korzystnym dla niej. W ocenie Sądu Apelacyjnego świadkowie Ci przerysowują negatywne zachowania pozwanych i bagatelizują negatywne zachowania powódki. O braku cech znęcania się pozwanych nad powodami świadczy też fakt, iż postępowanie karne przygotowawcze zostało umorzone wobec braku znamion czynu ściganego z oskarżenia publicznego. Natomiast nie ulega wątpliwości, że między stronami dochodzi do wzajemnych wyzwisk, a nawet popchnięć, które nie powinny mieć miejsca. Są to jednak zachowania incydentalne, wywołane konfliktową atmosferą panującą w domu..

Zdaniem powodów, dochodziło do krzywdzenia ich przez pozwanych jako zobowiązanych z umowy dożywocia poprzez stosowanie przemocy psychicznej i fizycznej, dokuczanie, ubliżanie a w konsekwencji doszło do zaniechania udzielania pomocy o jakiej mowa w art. 908 § 1 k.c. Jednak powodowie uwypuklając w wywiedzionej apelacji zarzuty co do błędnych ustaleń w tym zakresie w zasadzie pomijają tą część ustaleń Sądu pierwszej instancji, z których wynika, iż konflikt i wywołana nim wzajemna agresja między stronami ma w dużej części swoje podłożone w nagannym postępowaniu powódki.

Zarzucając pominięcie dowodu z dokumentów powodowie nie zauważają, iż w aktach sprawy znajdują się także dokumenty świadczące na ich niekorzyść, m.in. karta zdrowia dziecka pozwanych P., z której wynika zgłaszanie przez syna pozwanych naruszenia jego nietykalności cielesnej przez powódkę (k.128). Co znamienne, zdarzenie miało miejsce w dniu 16 sierpnia 2010 r. a zatem już 5 miesięcy po podpisaniu umowy dożywocia. Trudno zatem zakładać, iż zgłoszenie owego zdarzenia było działaniem celowo wymierzonym przeciwko powódce na potrzeby niniejszego postępowania.

Z doświadczenia życiowego mało wiarygodna byłaby postawa pozwanego, który w krótkim czasie po otrzymaniu przez niego własności nieruchomości od matki i jej męża w zamian za dożywotnie utrzymanie, tak drastycznie źle zachowywał się wobec powodów, jak to przedstawiali niektórzy świadkowie, powołani przez stronę powodową w tym przede wszystkim S. B. i jej syna W. S.. Dziwi zwłaszcza, że powodowie mieliby się zdecydować na taką umowę nie mając żadnych wątpliwości co do rzeczywistych intencji ich syna. Z zeznań S. B. i W. S. wynika, iż de facto powodowie są w okrutny sposób terroryzowani przez pozwanych. Tak drastyczno przedstawionej postawie pozwanych trudno dać wiarę, tym bardziej, że świadek S. B. jest matką W. B., który opiekuje się powodami i – jak sam zeznał – jest rozważany jako osoba, której powodowie przekażą nieruchomość w przypadku rozwiązania umowy dożywocia z pozwanymi (k.133).

O ile zgodzić należy się z apelującymi, że do zeznań świadka J. S. (1) (k.135-136) jako córki pozwanych, podejść należy z dużą dozą ostrożności, o tyle z zeznań J. H. (k.134-135), T. K. (k.136), J. S. (2) (k.137) czy też C. S. (k.137) – sąsiadów stron, a zatem osób niezwiązanych z żadną ze stron procesu, wynika, iż to powódka zachowywała się często agresywnie w stosunku i do świadka i do pozwanych i ich dzieci, atakując ich słownie i fizycznie bez żadnego powodu. Z zeznań wyżej wymienionych wynika, iż jeszcze przed wprowadzeniem się pozwanych, powódka prowokowała konflikty międzysąsiedzkie. Zeznania te korespondują z zeznaniami zarówno J. S. (1) jak i pozostałych świadków – dzieci pozwanych m.in. P. S. (2) (k.138), M. S. (k.148) czy P. S. (3) (k.149-150). Dwaj ostatni – jako małoletni – przesłuchani zostali w obecności psychologa, który uznał, iż wymienieni nie mają tendencji do konfabulacji. Biegły nie dostrzegł także żadnych oznak świadczących o wpływaniu na zeznania świadków, sugerowania im zeznań. Stwierdził wręcz, iż zeznania świadka są wynikiem poczucia krzywdy jakiej doświadczyli od dziadków (k.170-177). Znamienne jest przy tym, iż zeznania J. S. (1) oraz M. S. czy P. S. (3) nie są aż tak jednostronnie nakierowane na negatywne przedstawienie pozwanych jak zeznania świadków strony powodowej, co pozwala na uznanie je za bardziej wiarygodną relację o zdarzeniach z udziałem stron postępowania.

Sąd Apelacyjny zwraca także uwagę na pojawiające się sprzeczności w zeznaniach powódki oraz w zeznaniach S. B. i W. S.. Według tych ostatnich intencją powodów było, aby pozwany dopiero po śmierci powodów zamieszkali w mieszkaniu przy ulicy (...). Tymczasem z zeznań powódki wynika, iż powodowie liczyli się z zamieszkaniem w lokalu syna z rodziną (k.288). Co istotniejsze jednakże z zeznań powódki wynika, iż faktycznym powodem zwrócenia się do pozwanych o wyrażenie zgody na rozwiązanie umowy dożywocia była obawa o to, że pozwani nie dadzą rady ponieść kosztów związanych z utrzymaniem mieszkania w związku z dużymi zaległościami jakie mieli w poprzednich miejscach zamieszkania (k.289). Z zeznań powódki wynika także, iż może swobodnie korzystać z kuchni, gdy tymczasem świadkowie S. B. i W. S. zeznawali odmiennie.

Zgodzić należy się także, iż zeznania A. T. – lekarza rodzinnego powodów nie wnosiły niczego kluczowego do sprawy. Świadek zeznała bowiem o tym jaką relację o sytuacji w domu przekazywała jej powódka, nie będąc sama świadkiem wydarzeń z udziałem stron postępowania (k.359). Podobnie ocenić należało zeznania I. W. (2), która choć opisała sytuację panującą w domu przy ulicy (...), to jednakże wyraźnie stwierdziła, że nie jest w stanie wskazać osoby winnej zaistniałego konfliktu (k.362).

Z dużo dozą krytycyzmu podejść należało także do zeznań L. S. (2) (k.359-360) - syna powodów a brata pozwanego, który w jednym miejscu zeznał, iż nie widział się z rodzicami od 2009 roku bowiem kontakt taki uniemożliwia mu pozwany, w innym zaś miejscu swoich zeznał opisał sytuację związaną z wizytą u matki w 2010 roku. Świadek również odmiennie od samej powódki zeznawał, iż mieszkanie pozwani mieli otrzymać dopiero po śmierci powodów. Znamienne jest przy tym, iż większość informacji o zdarzeniach z udziałem stron czerpał on od rodziców, siostry S. i jej syna W..

W konsekwencji nie podzielenia zarzutów naruszenia przepisów postępowania, przy niewadliwie ustalonym stanie faktycznym, Sąd Apelacyjny nie znalazł także podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 913 § 2 k.c.

Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 lipca 2010 r. (sygn. IV CSK 32/10, LEX nr 885022) „wypadek wyjątkowy” w rozumieniu art. 913 § 2 k.c., zachodzi wówczas, gdy dochodzi do krzywdzenia dożywotnika i złej woli po stronie jego kontrahenta - nabywcy nieruchomości. Również z orzeczenia Sadu Najwyższego z dnia 9 listopada 2012 r. , Sygn. II CKN 342/00 wynika, że „ jako wyjątkowe” należy rozumieć krzywdzenie dożywotnika, agresja i zła wola po stronie kontrahenta. Samo uznanie, że zły stan stosunków między stronami umowy dożywocia wywołany w dużej części przez zachowanie dożywotnika nie uzasadnia przesłanki, o jakiej mówi art. 913 § 2 k.c. Taki jej charakter wyłącza rozwiązanie umowy dożywocia, gdy przyczyna złych stosunków między stronami manifestujących się całkowitym zerwaniem więzi osobistej z dożywotnikiem, leży w dużej części po stronie dożywotnika. Podkreślenia wymaga także, iż do rozwiązania umowy dożywocia nie wystarczy samo stwierdzenie niewywiązywania się z obowiązków względem dożywotnika, czy negatywnego psychicznie nastawienia do niego. Z określoną w tym przepisie „wyjątkowością” mamy do czynienie wtedy, gdy zachowanie się zobowiązanego wobec dożywotnika jest szczególnie naganne, a przewidziana w art. 913 § 1 możliwość zamiany świadczeń na rentę nie może przynieść zadowalającego rezultatu (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 1962 r., II Cr 450/62 - OSNCP 1963/7-8/167, z dnia 9 kwietnia 1997 r., III CKN 50/97 - OSNC 1997/9/133, czy z dnia 1 czerwca 2000 r., I CKN 209/99 - niepubl.).

W okolicznościach rozpoznawanej sprawy niewątpliwie istnieje dość duży konflikt między powodami a pozwanymi, który w zasadzie uniemożliwia świadczenie przez pozwanych pomocy w czynnościach życia codziennego uprawnionym powodom stosownie do obowiązków jakie nałożyła na nich zawarta umowa dożywocia. Na podkreślenie zasługuje jednak fakt, iż pozwani mimo problemów finansowych związanych z brakiem stałej pracy regulują koszty utrzymania nieruchomości w całości. Okoliczność, iż czynią to czesiowo z pomocy społecznej nie ma w sprawie znaczenia. W sytuacji, gdy zaistniały konflikt miedzy stronami w przeważającej części spowodowany jest przez dożywotników nie sposób obciążyć pozwanych odpowiedzialnością za brak porozumienia z powodami. W tych okolicznościach brak jest spełnienia przesłanki rozwiązanie umowy o dożywocie , o jakiej mówi art. 913 § 2 k.p.c. a mianowicie „wyjątkowego wypadku”. Osobnego rozważenia wymagałoby natomiast czy możliwa jest zamiana obowiązku opieki na obowiązek płacenia dożywotniej renty jednakże powodowie żądania takiego w niniejszym postępowaniu nawet w sposób ewentualny nie zgłosili.

Dlatego też, uznając wywiedzioną apelację za bezzasadną, Sąd Apelacyjny oddalił ją na podstawie art. 385 k.p.c.

W punkcie II sentencji Sąd Apelacyjny orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z § 6 pkt 7 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

SSA M. Gołuńska SSA I. Wiszniewska SSA M. Gawinek