Sygn. akt II AKa 11/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 lutego 2013 roku

Sąd Apelacyjny w Krakowie w II Wydziale Karnym w składzie:

Przewodniczący:

SSA Lucyna Juszczyk

Sędziowie:

SSA Beata Barylak-Pietrzkowska (spr.)

SSA Andrzej Stępka

Protokolant:

st. prot. sądowy Konrad Kraszewski

przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Stanisława Pieczykolana

po rozpoznaniu w dniu 14 lutego 2013 roku sprawy

M. W.

oskarżonego z art. 280 § 2 kk

z powodu apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego

od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 23 października 2012 roku sygn. akt III K 272/11

I.  utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;

II.  zwalnia oskarżonego od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze;

III.  zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. G. kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych tytułem nieopłaconej obrony udzielonej oskarżonemu z urzędu przed sądem odwoławczym.

Sygn. akt II AKa 11/13

UZASADNIENIE

Aktem oskarżenia M. W. zarzucono, że :

I.  w dniu 03.06.2011 r. w K. zabrał w celu przywłaszczenia telefon komórkowy marki N. o wartości 620 zł i pieniądze w kwocie 20 zł po uprzednim zagrożeniu natychmiastowym zadaniem ciosu niebezpiecznym narzędziem w postaci tłuczka i wymachiwaniu nim nad głową G. K., tj. popełnienie przestępstwa z art. 280 § 2 kk;

II.  w dniu 04.06.2011 r. w K. zabrał w celu przywłaszczenia dzwoneczki tybetańskie oraz papierosy LD o łącznej wartości 90 zł po uprzednim zagrożeniu natychmiastowym zadaniem ciosu niebezpiecznym narzędziem w postaci tłuczka, przyłożeniem go do szyi, a następnie przeszukaniu odzieży R. B., tj. popełnienie przestępstwa z art. 280 § 2 kk.

Natomiast B. W. została oskarżona o to, że:

I. w dniu 03.06.2011 r. w K. przyjęła od M. W. telefon komórkowy marki N. o wartości 620 zł wiedząc, że został on uzyskany z rozboju na szkodę G. K., tj. o popełnienie przestępstwa z art. 291 § 1 kk

II. w dniu 04.06.2011 r. w K. przyjęła od M. W. dzwoneczki tybetańskie o wartości 80, 00 zł wiedząc, że zostały one uzyskane z rozboju na szkodę R. B. tj. o popełnienie przestępstw z art. 291 § 1 kk

Wyrokiem z dnia 23 października 2012 roku sygn. akt III K 272/11 Sąd Okręgowy w Krakowie uznał oskarżonego M. W. za winnego popełnienia czynów zarzucanych mu w pkt I i pkt II aktu oskarżenia, z tym że przyjął, iż w dniu 3 czerwca 2011 r. w K. zabrał w celu przywłaszczenia telefon komórkowy m-ki N. (...) wraz z kartą SIM o wartości 620 zł. i pieniądze w kwocie 20 zł po uprzednim zagrożeniu natychmiastowym zadaniem ciosu niebezpiecznym narzędziem w postaci tłuczka i wymachiwaniu nim nad głową G. K. oraz iż w dniu 4 czerwca 2011 r. w K. zabrał w celu przywłaszczenia dzwoneczki tybetańskie oraz papierosy LD o łącznej wartości 90 zł po uprzednim zagrożeniu natychmiastowym zadaniem ciosu niebezpiecznym narzędziem w postaci tłuczka, przyłożeniem go do szyi, a następnie przeszukaniu odzieży R. B.. Czyny ten Sąd zakwalifikował jako zbrodnie z art. 280 § 2 kk, przy czym ustalił, iż zostały one popełnione w krótkich odstępach czasu w podobny sposób, za co na mocy art. 280 § 2 kk przy zastosowaniu art. 91 § 1 kk wymierzył oskarżonemu mu karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

Tym samym wyrokiem Sąd Okręgowy w Krakowie oskarżoną B. W. uznał za winną popełnienia czynów zarzucanych jej w pkt III i IV aktu oskarżenia, z tym że przyjął, iż w dniu 3 czerwca 2011 r. w K. przyjęła od M. W. telefon komórkowy marki N. (...) o wartości 620 zł wiedząc, że został on uzyskany z rozboju na szkodę G. K. oraz iż w dniu 4 czerwca 2011 r. w K. przyjęła od M. W. dzwoneczki tybetańskie o wartości 80, 00 zł wiedząc, że zostały one uzyskane z rozboju na szkodę R. B.. Czyny te zakwalifikował Sąd jako stanowiące występki z art. 291 § 1 kk, przy czym ustalił, iż zostały one popełnione w krótkich odstępach czasu w podobny sposób, za co na mocy art. 291§ 1 kk oraz art. 33 § 2 i 3 kk przy zastosowaniu art. 91 § 1 kk wymierzył oskarżonej karę 10 miesięcy pozbawienia wolności oraz karę grzywny w wysokości 50 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 10 złotych.

Na mocy art. 69 §1 i 2 kk, art.70 § 1 pkt 1 kk wykonanie orzeczonej wobec oskarżonej B. W. kary pozbawienia wolności warunkowo zawieszono na okres próby wynoszący 5 lat;

Na mocy art. 63 § 1 kk zaliczono oskarżonym:

- M. W. na poczet wymierzonej mu kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności, tj. okres tymczasowego aresztowania od dnia 9 czerwca 2011 r. do dnia 23 października 2012 r.,

- B. W. na poczet wymierzonej jej kary grzywny okres rzeczywistego pozbawienia wolności, tj. zatrzymania w dniach 4 czerwca 2011 r. i 14 czerwca 2011 r., przyjmując, iż jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności równa się dwóm stawkom dziennym grzywny.

Na zasadzie art. 230 § 2 kpk zarządzono zwrot dowodów rzeczowych opisanych w wyroku.

Zwolniono oboje oskarżonych od uiszczenia kosztów sądowych, zasądzając od Skarbu Państwa koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

Powyższy wyrok zaskarżył w całości apelacją obrońca oskarżonego M. W. i w oparciu o art.438 pkt 2,3,4 kpk zarzucił:

1.  naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na jego treść, tj.:

a)  art. 7 kpk poprzez dokonanie dowolnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wykraczającej poza zasadę swobodnej oceny dowodów;

b)  art. 204 § 3 kpk w zw. z art. 196 § 1 in fine kpk − dopuszczenie jako dowodu zeznań świadków D. H. i R. B. składanych w czasie pierwszych przesłuchań na Policji, mimo że tłumaczem i zarazem osobą pomagającą świadkom w wyrażeniu się w języku polskim był inny świadek zdarzenia – H. L..

2.  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę i mający wpływ na jego treść, a polegający na:

a)  nieuzasadnionym przyjęciu, że oskarżony M. W. w chwili zdarzenia posługiwał się niebezpiecznym narzędziem w postaci tłuczka do mięsa, podczas gdy w rzeczywistości oskarżony narzędziem tym nie posługiwał się co nakazuje przyjąć kwalifikację czynu z art. 278 kk, a nie z art. 280 kk;

b)  nieuzasadnionym przyjęciu, że czyn oskarżonego był czynem o znacznym stopniu zawinienia, mimo iż w świetle przedstawionych przez oskarżonego oraz B. W. okoliczności, które Sąd I instancji uznał za prawdziwe, oskarżony znajdował się w anormalnej sytuacji motywacyjnej, która w znacznym stopniu utrudniała mu zachowanie się zgodne z prawem.

3.  rażącą niewspółmierność kary wynikającą z jej nieproporcjonalności do stopnia zawinienia oskarżonego.

W konkluzji apelacja wniosła o:

1.  zmianę zaskarżonego wyroku poprzez przyjęcie kwalifikacji czynu z art. 284 kk lub 278 kk i w wyniku tego wymierzenie oskarżonemu kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby, ewentualnie

2.  zmianę zaskarżonego wyroku poprzez wymierzenie kary łagodniejszej; ewentualnie

3.  uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Na rozprawie odwoławczej obrońca oskarżonego wywiódł i wniósł jak w pisemnej apelacji. Prokurator wniósł o nieuwzględnienie apelacji i utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy. Oskarżony wniósł jak jego obrońca.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje :

Apelacja obrońcy nie zasługiwała na uwzględnienie.

W ocenie sądu odwoławczego Sąd I instancji w pełni prawidłowo ustalił stan faktyczny, wywodząc logiczne wnioski z właściwie przeprowadzonej oceny wszystkich dowodów zebranych w sprawie. Nie dopuścił się zatem Sąd Okręgowy ani zarzucanej apelacją obrazy przepisów prawa procesowego ani zarzucanego błędu w ustaleniach faktycznych, mających wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Kara wymierzona M. W. zaskarżonym wyrokiem jest w ocenie sądu odwoławczego karą sprawiedliwą, bowiem zasłużoną i celową. Brak było zatem podstaw do uwzględnienia skargi apelacyjnej w oparciu o podnoszone przyczyny odwoławcze z art. 438 pkt 2,3 i 4 kpk.

Odnośnie do zarzutu tyczącego obrazy przepisu art. 7 kpk podkreślenia wymaga, że w przeprowadzonej analizie i ocenie dowodów z pewnością nie uchybił Sąd Okręgowy dyrektywom określonym w tym przepisie, a w związku z tym zajęte stanowisko pozostaje pod ochroną ustawową. Wyrażony w sposób przekonujący w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku pogląd ukształtowany został przy tym na podstawie wszystkich – swobodnie ocenionych – dowodów zebranych w sprawie, przy uwzględnieniu zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Przypomnienia wymaga w tym miejscu, że zasada wyrażona w art. 7 kpk nakazuje sądowi, by oceniał znaczenie, moc i wiarygodność materiału dowodowego na podstawie wewnętrznego przekonania z uwzględnieniem wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego, nie będąc przy tym związany żadnymi ustawowymi regułami dowodowymi. Nie oznacza to jednak, by dowody należało oceniać w sposób zupełnie dowolny, bez uwzględnienia ich wzajemnego kontekstu, czego w istocie rzeczy domagał się autor apelacji, podkreślając wyjaśnienia oskarżonego zaprzeczającego posługiwaniu się niebezpiecznym przedmiotem. Należy bowiem pamiętać, iż żaden dowód – w tym zarówno wyjaśnienia oskarżonego jak i zeznania świadka – nie może być oceniany w oderwaniu od wymowy wszystkich pozostałych dowodów. Tak stwierdził również Sąd Najwyższy zauważając, że „wiarygodność dowodu z zeznań świadka powinna być między innymi oceniana zarówno w kontekście całokształtu relacjonowanych przezeń okoliczności jak i na tle innych dowodów” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 sierpnia 1978 roku – OSNKW 1978/Nr 11 poz. 133).

Przypomnienia wymaga również w tym miejscu, że Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał w swoim orzecznictwie, iż przekonanie sądu orzekającego o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną przepisu art. 7 kpk tylko wtedy, gdy:

a) jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy,

b) stanowi sposób rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego,

c) jest wystarczająco i logicznie, z uwzględnieniem wiedzy i doświadczenia umotywowane w uzasadnieniu wyroku (wyrok SN z dn. 22 lutego 1996 r., PiP 1996/Nr 10 poz. 10).

Lektura pisemnych motywów zaskarżonego wyroku pozwoliła na konstatację, iż Sąd Okręgowy nie uchybił powyższym wskazaniom, a wobec tego – nie obraził przepisu art. 7 kpk.

Nie dopuścił się również Sąd Okręgowy zarzucanej obrazy przepisów art. 204 § 3 kpk w zw. z art. 196 § 1 in fine kpk, bowiem :

1.  przede wszystkim stwierdzić należy, że H. L. nie występowała w niniejszej sprawie w charakterze tłumacza w rozumieniu przepisów kpk, gdyż nie była nie tylko tłumaczem przysięgłym, ale także nie została powołana do pełnienia tej roli ad hoc (w toku postępowania przygotowawczego w niniejszej sprawie) i wezwana do złożenia przyrzeczenia (art. 204 § 3 w zw. z art. 197 § 1 i art. 187 § 1 i 2 kpk) ;

2.  prawidłowe jest ustalenie Sądu Okręgowego, że H. L. brała udział w przesłuchaniach pokrzywdzonego R. B. oraz jego kolegi św. D. H. w toku postępowania przygotowawczego (za wyjątkiem czynności okazania), przy czym nie odnotowano tego faktu w protokołach przesłuchania wymienionych, co oczywiście było postąpieniem wadliwym (uchybiało przepisom art. 150 kpk), ale w ocenie sądu odwoławczego nie miało wpływu na treść rozstrzygnięcia;

3.  nie ulega bowiem wątpliwości w świetle zeznań pokrzywdzonego R. B., że pomoc H. L. sprowadzała się do pomocy mu w formułowaniu zdań w języku polskim w czasie pierwszego przesłuchania, przy czym – co pokrzywdzony podkreślił – był on w stanie odczytać protokół swoich zeznań i zrozumieć jego treść przed podpisaniem (k. 361); w ten sam sposób wypowiedział się świadek D. H. stwierdzając, że rozumiał tekst swoich zeznań, które czytał przed podpisaniem (k. 362); przypomnieć należy, że wymienieni świadkowie odbywali wówczas kurs języka polskiego w związku ze studiami w Polsce;

4.  istotne jest, że obydwaj wymienieni świadkowie nie zgłaszali zastrzeżeń co do treści protokołów ich przesłuchania w toku postępowania przygotowawczego oraz że obydwaj potwierdzili treść tych zeznań jako własnych słuchani przed sądem w obecności tłumacza;

5.  wskazać również należy, że – wbrew twierdzeniom apelującego –wymienieni świadkowie na rozprawie opisali przebieg zajścia zasadniczo zgodnie z wcześniejszymi zeznaniami, odwołując się do tych zeznań z uwagi na niezapamiętanie szczegółów, co jest naturalne w związku z upływem czasu, co właściwie ocenił Sąd Okręgowy;

6.  w świetle prawidłowych ustaleń zaskarżonego wyroku nie ulega również wątpliwości, że św. H. L. posiadała najmniejszą zakresowo wiedzę o zdarzeniu, skoro oddaliła się z miejsca zajścia na jego początku, przy czym treść jej zeznań wskazuje, iż obecność przy przesłuchaniach kolegów nie przełożyła się na treść jej zeznań, skoro świadek przedstawiła fakty, które sama widziała, oddzielając je od informacji uzyskanych od kolegów, którzy nadto opowiedzieli jej o zajściu – co jest przecież naturalne – jeszcze przede formalnym przesłuchaniem na policji;

7.  oczywiście niewłaściwe było przesłuchanie w toku postępowania przygotowawczego świadków R. B. i D. H. w obecności świadka H. L., ale uchybienie powyższe nie miało wpływu na treść zaskarżonego wyroku, skoro nie jest objęte zakazem przesłuchanie świadka obecnego przy przesłuchaniach innych osób i czynienie na podstawie zeznań takiego świadka ustaleń, o ile oczywiście okoliczność ta zostanie dostrzeżona i oceniona przez sąd orzekający (vide : wyrok Sądu Najwyższego I KR 158/74, OSNKW 1975, nr 5, poz. 57), a tak postąpiono w niniejszej sprawie, bowiem Sąd Okręgowy miał tę okoliczność na uwadze i właściwie ją ocenił (str. 13 pisemnych motywów zaskarżonego wyroku); dodatkowo wskazać można, że nieznany jest też polskiej procedurze karnej zakaz wykorzystania dowodów określanych w literaturze procesowej jako "owoce z zatrutego drzewa", a zatem podlegają one ocenie według dyrektyw art. 7 kpk;

8.  wobec powyższego jako nieuzasadnione ocenić także należało stanowisko autora apelacji, że z uwagi na obecność H. L. przy przesłuchaniach świadków R. B. i D. H. oraz pełnieniu przez nią „roli tłumacza” pierwsze zeznania wymienionych świadków „należy uznać za zupełnie bezwartościowe dla wyjaśnienia sprawy”;

9.  nie miał również racji apelujący wywodząc, że przedmiotowe uchybienie wpływało „na dalszy tok postępowania”, gdyż świadkowie R. B. i D. H. odwoływali się w czasie rozprawy do wcześniejszych zeznań „i w ten sposób nieprawidłowości zaistniałe przy pierwszym przesłuchaniu świadków były powielane aż do zakończenia postępowania”. Wywodowi temu przeczy bowiem ewidentnie treść zeznań wymienionych świadków złożonych przed Sądem, kiedy to – przy udziale tłumacza – najpierw spontanicznie opisali przebieg krytycznego zdarzenia, a następnie – po odczytaniu im wcześniejszych zeznań wobec częściowej niepamięci – podtrzymali jako zgodne z prawdą zeznania złożone w postępowaniu przygotowawczym.

Wbrew twierdzeniom obrońcy, lansującego w skardze odwoławczej wersję oskarżonego, prawidłowo ustalił Sąd Okręgowy fakt posługiwania się przez oskarżonego niebezpiecznym przedmiotem w obu krytycznych zdarzeniach. Sąd Apelacyjny zaaprobował w tym zakresie ustalenia i oceny Sądu I instancji, przy czym przypomnieć należy – pominiętą w apelacji – niekonsekwencję, niespójność i nielogiczność wersji oskarżonego szczegółowo wykazaną w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku (str.9 – 11) oraz niewiarygodność jego wyjaśnień w tym zakresie w świetle spójnych zeznań pokrzywdzonych oraz świadków. Nie można było zatem zgodzić się z apelującym, że zaprzeczanie przez oskarżonego M. W. okoliczności posługiwania się tłuczkiem do mięsa w kontekście przyznania posiadania takiego przedmiotu świadczy „o szczerości wyjaśnień oskarżonego”. Wobec wymowy zeznań świadków wersję oskarżonego ocenić bowiem należało jako li tylko przyjętą przez niego linię obrony, zmierzającą do uniknięcia odpowiedzialności karnej za popełnienie kwalifikowanych rozbojów. Jak wyżej wykazano nieuprawnione jest twierdzenie apelującego jakoby zgodność zeznań R. B. i D. H. oraz H. L. w tym zakresie była wynikiem zarzucanego uchybienia procesowego. Nie zechciał natomiast autor apelacji wskazać błędu w rozumowaniu Sądu I instancji dającemu wiarę zeznaniom pokrzywdzonego G. K. odnośnie do posługiwania się przez oskarżonego owym niebezpiecznym przedmiotem w czasie rozboju popełnionego na jego szkodę, a dla skuteczności zarzutu nie jest wystarczające zaprzeczanie zeznaniom pokrzywdzonego przy odwoływaniu się do wyjaśnień oskarżonych, którym Sąd I instancji zasadnie odmówił wiary. Podkreślenia wymaga nadto, co trafnie zauważył Sąd Okręgowy, że pokrzywdzeni G. K. i R. B. w sposób identyczny opisali wygląd tłuczka, którym posługiwał się M. W. dokonując na nich rozbojów.

Prawdą jest, że Sąd Okręgowy nie odniósł się do wynikającej z zeznań świadków R. B. i D. H. oraz H. L. okoliczności, iż wymienieni w krytycznym czasie znajdowali się pod wpływem alkoholu. Okoliczność ta pozostawała jednak bez wpływu na treść orzeczenia, skoro spożyty alkohol nie spowodował zaburzeń w zakresie prawidłowości postrzegania, zapamiętywania i odtwarzania przez nich zdarzeń. Przypomnieć w tym miejscu nadto należy, że – jak wynika z zeznań tych świadków złożonych na rozprawie głównej – nie byli oni w krytycznym czasie „mocno nietrzeźwi” (jak to określili w swych depozycjach zamieszczonych na kartach 361,362,520), zaś pierwsze zeznania składali po upływie kilku dni od zajścia, a zatem nie sposób byłoby dyskredytować ich ówczesne depozycje z uwagi na przedmiotową okoliczność. Podkreślenia wymaga nadto, że fakt znajdowania się świadka zdarzenia pod wpływem alkoholu lub nawet w stanie nietrzeźwości nie powoduje automatycznie dyskwalifikacji jego zeznań, zwłaszcza gdy depozycje te są wiarygodne w świetle pozostałych dowodów ocenionych zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie.

Wbrew twierdzeniom apelującego podnoszącego w stosunku do oskarżonego okoliczność „skrajnego zmęczenia (wywołanego brakiem snu i kilkudniowym włóczeniem się po mieście) oraz głodem” w kontekście oceny wyjaśnień M. W. oraz stopnia jego zawinienia, trafnie Sąd Okręgowy nie uwzględnił powyższego przy ferowaniu zaskarżonego orzeczenia. Zauważyć bowiem należy, że oskarżony przesłuchiwany był w toku postępowania kilkakrotnie, a treść protokołów jego przesłuchań (w tym także sporządzonych na etapie postępowania przygotowawczego) nie pozwala na konstatację, iżby znajdował się w tym czasie w stanie wyłączającym możliwość swobodnej wypowiedzi. Symptomatyczne jest przy tym, iż oskarżony składał szczegółowe wyjaśnienia, nie powołując się na stan owego rzekomego „wyczerpania”, który uniemożliwiałby mu nie tylko składanie wyjaśnień, ale i odtwarzanie przebiegu krytycznych wydarzeń. Prawdą jest natomiast, że M. W. okolicznością tą starał się usprawiedliwić popełnione przez siebie rozboje. Wbrew twierdzeniom autora apelacji Sąd I instancji nie pominął powyższego w swoich rozważaniach, bowiem nie tylko ustalił fakt kilkudniowego „włóczenia się” oskarżonego po mieście przy braku noclegu i pieniędzy na zakup żywności (co zresztą przyznano w apelacji), ale także ocenił, iż oskarżony nie znajdował się w krytycznym czasie w żadnej nadzwyczajnej sytuacji motywacyjnej i uzasadnił swoje stanowisko (str. 16 pisemnych motywów zaskarżonego wyroku), co było konstatacją trafną, a przy tym – wbrew zarzutowi skargi – poczynioną na etapie oceny winy oskarżonego. Odnosząc się zaś do zarzutu apelującego, że stanowisko Sądu I instancji było o tyle błędne, iż „bezpośrednim motywem działania oskarżonego była nie tyle zła sytuacja finansowa, co po prostu wynikający z niej stan wyczerpania i głodu” przypomnieć przede wszystkim należy treść opinii sądowo-psychiatrycznej, z której wynika pełna poczytalność oskarżonego w krytycznym czasie przy znanym biegłym lekarzom psychiatrom fakcie „głodu i niewyspania” oskarżonego, który zatem pozostawał bez wpływu na zdolność oskarżonego do rozpoznania znaczenia swych czynów i pokierowania swoim postępowaniem. Nie bez znaczenia pozostaje również okoliczność, że ów stan wywołał oskarżony sam, skoro jako człowiek młody, zdrowy, w pełni sił fizycznych nie podjął żadnej pracy, choćby dorywczej (a pora roku ułatwiała znalezienie takiej pracy), by zdobyć w ten sposób pieniądze na żywność dla siebie i współoskarżonej oraz zapewnić im możliwość stosownego noclegu lecz wybrał drogę przestępczą. Przypomnienia wymaga nadto, że oskarżony nie dokonał „zwykłej” kradzieży żywności, co ewentualnie można byłoby uznać za okoliczność łagodzącą lub szczególną sytuację motywacyjną wywołaną głodem, ale popełnił dwa rozboje przy posługiwaniu się niebezpiecznym przedmiotem, kradnąc w ich trakcie papierosy, telefon komórkowy i instrument muzyczny, a zatem przedmioty nie będące artykułami „pierwszej potrzeby”, których zresztą nie spieniężył na jedzenie, gdyż telefon i instrument muzyczny podarował współoskarżonej.

W odniesieniu zaś do podnoszonej w apelacji dość enigmatycznie „nieracjonalności niektórych zachowań oskarżonego” i niemożliwości ich wyjaśnienia przez oskarżonego stwierdzić należy, że nieracjonalność zachowań oskarżonego prawidłowo nie została ustalona przez Sąd orzekający i taka ocena jest li tylko poglądem autora apelacji, nie wykazującym w tym zakresie błędu w rozumowaniu Sądu, zaś brak racjonalnego wytłumaczenia przez oskarżonego sprzeczności i niekonsekwencji jego wyjaśnień stanowi skutek przyjętej przez niego linii obrony, nie znajdującej potwierdzenia w ujawnionych i właściwie ocenionych przez Sąd meriti okolicznościach sprawy.

Wobec powyższego nie można było zgodzić się z obrońcą, iż „stopień zawinienia oskarżonego był niższy niż przyjął to Sąd I instancji”.

Nietrafnie zarzucono również w apelacji „rażącą niewspółmierność kary wynikającą z jej nieproporcjonalności do stopnia zawinienia oskarżonego”. Przypomnienia wymaga w tym miejscu, że zgodnie z ukształtowanym orzecznictwem sądów powszechnych i Sądu Najwyższego wymierzonej oskarżonemu kary nie można uznać za rażąco niewspółmierną, gdy przy jej orzekaniu uwzględnił Sąd I instancji wszystkie okoliczności wiążące się z poszczególnymi ustawowymi dyrektywami i zasadami jej wymiaru, a więc gdy granice swobodnego uznania sędziowskiego, stanowiącego ustawową zasadę sądowego wymiaru kary nie zostały przekroczone w rozmiarach nie dających się utrzymać w kontekście wymagań wynikających z ustawowych dyrektyw determinujących wymiar kary (vide np. : wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8.07.1982 r., sygn. Rw 542/82, publ. OSNKW 1982/12/90).

W ocenie sądu odwoławczego Sąd Okręgowy postąpił w niniejszej sprawie w sposób zgodny z ustawowymi dyrektywami wymiaru kary, uwzględniając przy tym prawidłowo wszystkie okoliczności obciążające i łagodzące – także i te, które wskazano w apelacji (nieznaczną wartość materialną skradzionych przedmiotów oraz brak uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonych). Jeżeli nadto się zważy, że za dwa czyny mające postać kwalifikowanych rozbojów wymierzona została oskarżonemu kara oscylująca w dolnych granicach ustawowego zagrożenia, to nie sposób racjonalnie twierdzić, iż kara taka jest karą rażąco niewspółmiernie surową w rozumieniu przepisu art. 438 pkt 4 kpk, a więc karą, która przez swą niewspółmierną wysokość razi (oślepia) surowością (vide np. wyrok tut. Sądu Apelacyjnego z dnia 28.10.2011 r. sygn. II Aka 216/11, KZS 2011/11/57).

Nie znajdując zatem podstaw do uwzględnienia zarzutów i wniosków apelacji obrońcy oskarżonego Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w oparciu o art. 437 § 1 kpk. Po myśli art. 624 § 1 kpk w związku z art. 634 kpk zwolniono M. W. od ponoszenia kosztów sądowych za II-gą instancję uznając, że ich uiszczenie z uwagi na sytuację majątkową i rodzinną byłoby dla oskarżonego zbyt uciążliwe. O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu z urzędu przed Sądem Apelacyjnym orzeczono na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy „Prawo o adwokaturze”.