Sygn. akt: I C 99/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 sierpnia 2015 r.

Sąd Rejonowy w Prudniku I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSR Herbert Staffa

Protokolant:

st. sekr. sądowy Jolanta Licznar

po rozpoznaniu w dniu 20 sierpnia 2015 r. w Prudniku

sprawy z powództwa Z. B. (1), M. B. (1), D. B., B. S., M. S., A. S. (1)

przeciwko (...) SA w W.

o zapłat ę

1.  zasądza od pozwanego (...) SA w W. na rzecz powoda Z. B. (1) tytułem zadośćuczynienia kwotę 40.000,00 zł (czterdzieści tysięcy złotych 00/100) z odsetkami ustawowymi od dnia 19.07.2013r. do dnia zapłaty;

2.  zasądza od pozwanego (...) SA w W. na rzecz powodów M. B. (1) i A. S. (1) tytułem zadośćuczynienia kwoty po 35.000,00 zł (trzydzieści pięć tysięcy złotych 00/100) z odsetkami ustawowymi od dnia 19.07.2013r. do dnia zapłaty;

3.  zasądza od pozwanego (...) SA w W. na rzecz powodów D. B., B. S. i M. S. tytułem zadośćuczynienia kwoty po 30.000,00 zł (trzydzieści tysięcy złotych 00/100) z odsetkami ustawowymi od dnia 19.07.2013r. do dnia zapłaty;

4.  w pozostałej części powództwo oddala;

5.  co do zapłaty kwoty 15.000,00 zł. (piętnaście tysięcy złotych 00/100) na rzecz M. B. (1) postępowanie w sprawie umarza;

6.  nakazuje ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa ( kasa tut. sądu) kwotę 5.250,00 zł. ( pięć tysięcy dwieście pięćdziesiąt złotych 00/100) tytułem opłaty sądowej od uiszczenia której powodowie Z. B. (1), M. B. (1) i D. B. byli zwolnieni;

7.  zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwoty po 2.434.00 zł (dwa tysiące czterysta trzydzieści cztery złotych 00/100) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego;

8.  zasądza od pozwanego na rzecz A. S. (1), B. S. i M. S. kwotę 1.500,00 zł. (jeden tysiąc pięćset złotych 00/100) tytułem zwrotu kosztów opracowanych opinii i zwrócić tym powodom kwotę 800,00 zł. (osiemset złotych 00/100) tytułem niewykorzystanej zaliczki na koszty biegłego;

9.  zasądza od pozwanego na rzecz A. S. (1) kwotę 1.750,00 zł. ( jeden tysiąc siedemset pięćdziesiąt złotych 00/100) , na rzecz B. i M. S. kwoty po 1.500,00 zł. (jeden tysiąc pięćset złotych 00/100) z tytułu poniesionej opłaty sądowej;

10.  zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 481,42 zł. (czterysta osiemdziesiąt jeden złotych 00/100) z tytułu kosztów dojazdu pełnomocnika na rozprawę.

Sygn. akt I C 99/14

UZASADNIENIE

Powodowie, reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika pozwem z dnia
23 stycznia 2014 r. skierowanym przeciwko (...) S.A.
w W. domagali się zasądzenia tytułem zadośćuczynienia od pozwanego na rzecz:

1.  Z. B. (1) kwoty 60.000,00 zł (słownie: sześćdziesiąt tysięcy złotych 00/100) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 19 lipca 2013 r. do dnia całkowitej zapłaty;

2.  M. B. (1) kwoty 60.000,00 zł (słownie: sześćdziesiąt tysięcy złotych 00/100) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 19 lipca 2013 r. do dnia całkowitej zapłaty;

3.  D. B. kwoty 30.000,00 zł (słownie: sześćdziesiąt tysięcy złotych) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 19 lipca 2013 r. do dnia całkowitej zapłaty;

4.  A. S. (1) kwoty 45.000,00 zł (słownie: czterdzieści pięć tysięcy złotych 00/100) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 19 lipca 2013 r. do dnia całkowitej zapłaty;

5.  B. S. kwoty 30.000,00 zł (słownie: trzydzieści tysięcy złotych 00/100) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 19 lipca 2013 r. do dnia całkowitej zapłaty;

6.  M. S. kwoty 30.000,00 zł (słownie: trzydzieści tysięcy złotych 00/100) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 19 lipca 2013 r. do dnia całkowitej zapłaty;

a także zasądzenia od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Pełnomocnik powodów wniósł również o zwolnienie powodów Z. B. (1), M. B. (1), D. B. od kosztów sądowych w całości.

Uzasadniając swoje stanowisko pełnomocnik wskazał, że w dniu 29.01.2013 r.
w G., znajdujący się w stanie nietrzeźwości A. P., kierując pojazdem marki M. (...) o nr rej. (...), spowodował wypadek w wyniku którego śmierć poniosła M. B. (2) – żona, matka i babcia powodów. Dalej pełnomocnik wskazał, że pozwany (...) S.A. z siedzibą
w W. ponosi odpowiedzialność za szkody, jakich doznali powodowie na skutek wyżej opisanego zdarzenia; w toku postępowania likwidacyjnego pozwany wypłacił w niniejszej sprawie: na rzecz Z. B. (1) kwotę 20.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwotę 20.000,00 zł tytułem odszkodowania, na rzecz A. S. (1) kwotę 15.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwotę 7.403,19 zł tytułem zwrotu kosztów pogrzebu. Pełnomocnik zarzucił, że pozwany tylko częściowo zaspokoił roszczenie powoda Z. B. (1) i powódki A. S. (1) oraz w ogóle nie zaspokoił roszczeń powodów: M. B. (1), D. B., M. S. oraz B. S., niniejsze powództwo stało się zasadne
i konieczne.

Odnoście żądania pozwu w zakresie odsetek pełnomocnik wskazał, że uzasadnione jest brzmieniem art. 481 kc w zw. z art. 455 kpc oraz art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 22.05.2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Dalej pełnomocnik wskazał, że pismem z dnia 11.06.2013 r., wysłanym do pozwanego tego samego dnia, zgłosił pozwanemu szkodę każdego z powodów oraz wniósł o wszczęcie postępowania likwidacyjnego i wypłatę na rzecz powodów wskazanych w piśmie świadczeń. Skoro pismo powodów zostało wysłane do pozwanego w dniu 11.06.2013 r., przyjmując 7 – dniowy termin doręczenia przesyłki poleconej, pozwany otrzymał pismo pełnomocnika powodów najpóźniej w dniu 18.06.2013 r. Upływ 30–dniowego terminu na wypłatę przez pozwanego zadośćuczynienia nastąpił zatem
z 18.07.2013 r. W związku z tym, powodowie żądają zapłaty odsetek ustawowych od dochodzonych pozwem kwot licząc je od dnia następnego, tj. od dnia 19.07.2013 r.

Postanowieniem z dnia 7 lutego 2014 r., sygn. I C 99/14, Sąd Rejonowy
w P. zwolnił powodów Z. B. (1), M. B. (1)
i D. B. od kosztów sądowych w całości.

Pismem z dnia 7 lutego 2014 r. pełnomocnik powodów cofnął pozew co do kwoty 15.000,00 zł w zakresie roszczenia M. B. (1), wnosząc o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 45.000,00 zł.

W odpowiedzi na pozew strona pozwana, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Uzasadniając swoje stanowisko pełnomocnik wskazał, że wobec zgłoszonych przez powodów roszczeń o zadośćuczynienie po śmierci M. B. (2) pozwane Towarzystwo po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego i wyjaśnieniu okoliczności sprawy ustaliło,
iż powód Z. B. (1) i powódka A. S. (2) doznali krzywdy uzasadniającej przyznanie na rzecz każdego z nich zadośćuczynień w wysokości odpowiednio 20.000,00 zł dla powoda i 15.000,00 zł dla powódki; pozwane Towarzystwo nie znalazło przy tym podstaw do przyznania zadośćuczynienia na rzecz powoda M. B. (1) oraz na rzecz powodów - wnucząt zmarłej. W ocenie pozwanego Towarzystwa oceniając relacje powodowie -zmarła, nasuwają się wątpliwości już co do zaliczenia wnucząt do najbliższych członków rodziny.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 29.01.2013 r. w G., pow. (...), woj. (...), znajdujący się
w stanie nietrzeźwości A. P., kierując pojazdem marki M. (...) o nr rej. (...), naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że jadąc jezdnią ul. (...) z kierunku ul. (...) w kierunku skrzyżowania
z ul. (...), nie zachował szczególnej ostrożności w wyniku czego uderzył w pieszą - M. B. (2), opuszczającą oznakowane znakami pionowymi i poziomymi przejście dla pieszych, a następnie odjechał z miejsca wypadku przed przyjazdem funkcjonariuszy policji. Na skutek uderzenia przez pojazd, piesza M. B. (2) została odrzucona na odległość około 10 metrów i doznała rozległych obrażeń ciała,
w następstwie których, pomimo przewiezienia do szpitala i intensywnej pomocy medycznej, następnego dnia zmarła. Sprawcy wypadku A. P. zostały przedstawione zarzuty popełnienia przestępstw z art. 178a § 1 kk oraz 177 § 2 kk w zw. z art. 178 § 1 § kk.

( dowód:

- akt oskarżenia k. 35-42

- protokół pobrania krwi k. 43-44

- protokół przesłuchania podejrzanego k. 45-48

- protokół oględzin pojazdu k. 49-52

- odpis skrócony aktu zgonu k. 53

- karta zgonu k. 54)

Pojazd sprawcy wypadku w jego dacie był objęty ubezpieczeniem w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych u strony pozwanej.

Pełnomocnik powodów pismem z dnia 11.06.2013 r. zgłosił pozwanemu szkodę objętą pozwem, załączając zebraną w sprawie dokumentację oraz wniósł o wszczęcie postępowania likwidacyjnego i wypłatę na rzecz powodów wskazanych w piśmie kwot. Pismem z dnia 21.06.2013 r. pozwany poinformował powodów o przyjęciu zgłoszenia szkody każdego
z powodów oraz wniósł o przesłanie dodatkowych dokumentów, uzależniając od tego zajęcie stanowiska w kwestii odpowiedzialności za zdarzenie z dnia 29.01.2013 r. Powód dostarczył żądane dokumenty drogą mailową w dniach 10.07.2013 r. oraz 13.08.2013 r. Stosowne wyjaśnienia zostały złożone także przez powodów drogą mailową w dniu 22.08.2013 r.
W między czasie, pismem z dnia 11 lipca 2013 r. pozwany poinformował powodów, że pomimo upływu terminu przewidzianego na zakończenie postępowania likwidacyjnego nie jest możliwe zajęcie stanowiska w sprawie. Wobec takiego stanu rzeczy oraz utrzymującego się braku wypłaty jakichkolwiek świadczeń, pełnomocnik powodów pismem z dnia 4.09.2013 skierował do pozwanego przedsądowe wezwanie do zapłaty.

Pismami z dnia 16.09.2013 r. pozwany poinformował powodów, że po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego uznał swoją odpowiedzialność za zdarzenie z dnia
29.01.2013 r., w wyniku którego śmierć poniosła M. B. (2) i przyznał na rzecz: Z. B. (1): kwotę 20.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwotę
20.000,00 zł tytułem odszkodowania, A. S. (1): kwotę 15.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwotę 7.403,19 zł tytułem poniesionych kosztów pogrzebu, M. B. (1) kwotę 15.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia, a także odmówił przyznania jakichkolwiek świadczeń na rzecz: D. B., M. S.
i B. S..

( dowód:

- korespondencja stron k. 55-84

- akta likwidacji szkody w zapisie elektronicznym k. 175)

Z. B. (1) był mężem zmarłej M. B. (2). W dniu wypadku zmarła poszła do kościoła i powód czekał na nią w domu. Po pewnym czasie powód zaczął się martwić dlaczego żona nie wraca i chciał nawet wyjść jej naprzeciw. Nie zdążył, ponieważ zadzwoniła do niego córka z informacją że M. B. (2) miała wypadek. Powód przeżył szok: poczuł się źle, osłabł. O śmierci żony powód dowiedział się od córki i wnuka - powoda D. B.. Po usłyszeniu tej informacji powód nie mógł wypowiedzieć słowa, odebrało mu głos, był w szoku. Potem zaczął płakać. Pierwszy okres po śmierci żony był dla powoda bardzo trudny, powód czuł się słaby, nie miał apetytu, miał problemy z sercem i oddychaniem, odczuwał ból i zawroty głowy. Powód do tej pory odczuwa skutki tragicznej śmierci żony. Pogorszył się stan zdrowia fizycznego powoda. Powód załamał się także psychicznie - powód popadł w depresję. Pomimo bardzo złej kondycji psychicznej powód nie zgodził się pójść do lekarza psychiatry. Zażywał jednak leki uspokajające dostępne bez recepty. Obecnie, za namową córki, powód zdecydował się na terapią u psychologa. Powód spędził ze zmarłą ponad 50 lat i miał z nią trójkę dzieci. Razem tworzyli bardzo zgodną i kochająca się rodzinę. Powód spędzał ze zmarłą swój czas wolny; małżonkowie wspólnie robili różne rzeczy związane z utrzymaniem gospodarstwa domowego - razem gotowali, sprzątali i uprawiali ogródek. Obecnie każda ta czynność przypomina powodowi o stracie żony i pogłębia jego żal i cierpienie. Powód nadal odczuwa ogromny ból
i smutek po śmierci żony. Boi się o swoją przyszłość i o to czy sobie poradzi, tym bardziej, że podupadł na zdrowiu. Na co dzień powód jest przygnębiony i załamany. Czuje się osłabiony, nie ma apetytu, brakuje mu energii, jest apatyczny, bierny, odczuwa problemy
z oddychaniem, nadal doskwierają mu bóle głowy. Powód nie może pogodzić się z tym, że spotkało go coś tak niesprawiedliwego i że jego małżonka zmarła w taki gwałtowny
i tragiczny sposób. Żona powoda zawsze dodawała mu otuchy i zarażała swoją pogodą ducha.

Powodowi ciężko zmobilizować się do aktywności. Tylko dzięki dzieciom podejmuje jakikolwiek wysiłek. Przed śmiercią żony syn miał zabrać rodziców nad morze – teraz te plany się zmieniły. Powód nadal kultywuje pamięć żony. Przed długi czas po wypadku bardzo często chodził na grób zmarłej M. B. (2), jednak obecnie z uwagi na zły stan zdrowia musi prosić o zastępstwo swoją córkę - powódkę A. S. (1).

( dowód:

- fotografie k. 85-103

- zeznania świadka Z. B. (2) k. 194-195

- zeznania świadka I. B. k. 195

- zeznania świadka M. K. k. 195

- przesłuchanie powoda Z. B. (1) protokół min. 00:03:01 k. 301)

M. B. (1) jest synem zmarłej M. B. (2). Powód nie spodziewał się że matka umrze i nawet próbował zorganizować wśród znajomych leki na wzmocnienie, które chciał zawieźć do szpitala oraz konsultował się ze znajomymi lekarzami w kwestii odniesionych przez M. B. (2) obrażeń i ustalenia dalszych działań, w tym rehabilitacji powypadkowej. Kiedy powód usłyszał, ze matka zmarła przeżył szok. Przez dwie godziny musiał oswajać się z tą myślą i dopiero potem pojechał do ojca – powoda Z. B. (1). Dom rodziców znajduje się około 150 km od miejsca zamieszkania powoda. Powód chciał być przy ojcu i z rodziną żeby ich wesprzeć ale także żeby znaleźć wsparcie dla siebie. Powód przez tydzień mieszkał w domu rodziców, co było trudne, ponieważ każdy przedmiot przypominał powodowi matkę. Powód bardzo często płakał w tym czasie. Powód odczuwa ogromną złość i żal po śmierci matki. Do dnia dzisiejszego nie może pogodzić się z jej nagłą, niespodziewaną i tragiczną śmiercią. Po tej stracie powód stał się nerwowy i apatyczny. Na każde wspomnienie o matce reagował płaczem. Zaczął unikać kontaktów towarzyskich i zamknął się w sobie. Powód zauważył także, że zaczęły drżeć mu ręce. Powód uspokajał się po przyjęciu leków uspokajających. Powód był bardzo związany z mamą. Uważał ją za swojego najlepszego przyjaciela. Powód spędzał z matką wszystkie święta i był z nią w stałym kontakcie telefonicznym. Powód odwiedzał mamę co najmniej raz na 3 miesiące, ale starał się częściej. Matka była najważniejszą osobą w jego życiu, od niej nauczył się wiele rzeczy. Zmarła dawała powodowi ogromne wsparcie i łagodziła wiele emocji powoda, szczególnie kiedy przeżywał trudne chwile. Dzięki niej mógł nabrać dystansu i poczuć, że nie jest sam ze swoimi problemami. Powód wiedział, że cokolwiek się stanie zawsze może liczyć na mamę i na jej wsparcie
i pomoc. Przez pewien czas, około roku, powód mieszkał z mamą. Przeprowadził się do niej po rozwodzie. Kiedy jednak wyprowadził się z domu rodziców, nadal odwiedzał matkę 2-3 razy w miesiącu, zawsze kiedy powód miał trochę wolnego czasu. Poza tym powód pozostawał z mamą w stałym kontakcie telefonicznym. Powód do chwili obecnej nie może poradzić sobie ze stratą matki. Bardzo ciężko przeżył jej śmierć a ten żal i smutek pomimo upływu czasu trwają nadal. Powód stał się apatyczny i zrezygnowany, stracił ochotę na spotkania towarzyskie i wyjazdy. Ten stan powoda nie zmienia się i z biegiem czasu powód nie czuje się lepiej, choć wie, że powinien. Powód boi się o przyszłość, jest niespokojny, trzęsą mu się ręce. Pogorszył się też stan zdrowia powoda, w związku z czym przyjmuje leki psychotropowe - X. oraz suplementy. Powód utracił sens robienia czegokolwiek
i planowania. Już po śmierci matki, powoda opuściła partnerka, która nie potrafiła tej sytuacji zaakceptować, ponieważ powód stał się innym człowiekiem. Obecnie powodowi trudno skoncentrować się na jego życiu codziennym, na pracy - powód cały czas myśli o matce, którą stracił i o tragicznych okolicznościach jej śmierci.

Powód miał wspólne tematy z mamą - oboje lubili czytać i rozmawiali o książkach; nawzajem polecali różne książki. Powód rozmawiał też z mamą o sprawach codziennych, o swoich kłopotach i myśleniach. Powód będąc z wykształcenia fizjoterapeutą pomagał mamie
w ćwiczeniach, robił jej masaże. Teraz nie może pogodzić się z tym, że te chwile już nie wrócą. Powód nadal kultywuje pamięć zmarłej mamy, ale stara się nie oglądać jej zdjęć - woli zachować mamy jak utrzymuje w pamięci. Powód żałuje jednak, że nie ma więcej zdjęć mamy. Powód często wspomina mamę, szczególnie w rozmowach z ojcem i lubi o niej myśleć. Kiedy jest w okolicy domu rodzinnego zawsze idzie na cmentarz i odwiedza jej grób.

( dowód:

- fotografie k. 85-103

- zeznania świadka Z. B. (2) k. 194-195

- zeznania świadka I. B. k. 195

- zeznania świadka M. K. k. 195

- przesłuchanie powoda M. B. (1) protokół min. 00:06:21 k. 301)

D. B. był wnukiem zmarłej M. B. (2). Kiedy usłyszał, że babcia nie żyje powód był roztrzęsiony i nie mógł się na niczym skoncentrować. Od chwili kiedy usłyszał o wypadku cały czas liczył na to, że będzie dobrze. Powód wyszedł z pracy i pojechał do domu babci. Nie potrafił jednak wejść środka i stał przed drzwiami wejściowymi. Powód nie wiedział co ma zrobić, jak się zachować, jak rozmawiać
z dziadkiem, co powiedzieć. Powód był załamany, czuł się bezbronny i zrozpaczony. Po śmierci powód przyjmował leki uspokajające, ponieważ nie mógł poradzić sobie ze swoim złym stanem psychicznym, ale nie skorzystał z porady specjalisty. W okresie żałoby powód był roztrzęsiony, nie mógł się na niczym skupić, miał problemy z ciśnieniem, czuł się gorzej na samą myśl o wypadku. Dodatkowo, w domu dziadka panowała smutna atmosfera i nikt nie mógł znaleźć sobie miejsca, co jeszcze bardziej pogłębiało zły stan powoda. Dopiero dzięki lekom powód mógł trochę ochłonąć i uspokoić się.

Powód wychowywał się bez ojca, który zmarł kiedy powód miał 18 miesięcy. Powód nie miał innych dziadków niż od strony ojca, tj. ojca swojej mamy w ogóle nie poznał, natomiast matka mamy, czyli babcia powoda zmarła 5 lat wcześniej. W związku z tym powód spotykał się z M. B. (2) bardzo często, nawet raz na tydzień, zwykle też w czasie weekendów. W dniu tragicznego wypadku zmarła była jedyną babcią powoda i poprzez jej śmierć ta więź została przez powoda utracona. W czasie swojego dzieciństwa powód bardzo często przebywał z babcią i miała ona istotny wpływ na jego wychowanie. Babcia pomagała w opiece nad powodem, powód spędzał w związku z tym w domu babci dużo czasu, w tym wakacje i ferie. Powód był bardzo związany z M. B. (2). Spędzał z nią dużo czasu i lubił przebywać w towarzystwie. To M. B. (2) nauczyła powoda gotować, uczestniczyła aktywnie w jego wychowywaniu. Powód przez kilka lat, do 2012 roku mieszkał z babcią i wtedy szczególnie zbliżył się do babci. To właśnie zmarła była dla powoda największym wsparciem po śmierci jego ojca. Tylko z babcią powód mógł i potrafił szczerze porozmawiać – babcia potrafiła go wysłuchać, pocieszyć i doradzić. Kiedy powód był młodszy babcia często chodziła z nim na spacery, gotowała mu, opiekowała się powodem. Czasem wspierała także powoda finansowo – kupowała mu ubrania i buty. Kiedy powód nie mieszkał z babcią, odwiedzał ją 2 - 3 razy w miesiącu. Babcia zawsze przyjmowała powoda
z radością i znajdowała czas na rozmowę powodem. Dopiero teraz powód uświadamia sobie, jak ważne były to dla niego te chwile i rozmowy, i jak cenne uwagi oraz rady usłyszał od babci. Powód czuł się bardzo związany z babcią. Powód kultywuje pamięć babci - chodzi na cmentarz, często ogląda jej zdjęcia. Po śmierci babci powód zaczął także częściej chodzić do kościoła i modlić się. Powód lubi wspominać zmarłą w rozmowie z dziadkiem Z. B. (1). Tak jak on, nie może pogodzić się ze stratą babci, nie może zrozumieć dlaczego tak się stało, że zginęła i uważa to za strasznie niesprawiedliwe, że taka tragedia dotknęła jego rodzinę. Powód przechowuje zdjęcie babci w swoim telefonie komórkowym
i czasem do niego sięga.

( dowód:

- fotografie k. 85-103

- zeznania świadka Z. B. (2) k. 194-195

- zeznania świadka I. B. k. 195

- zeznania świadka M. K. k. 195

- przesłuchanie powoda D. B. protokół min. 00:14:45 k. 301)

A. S. (1) jest córką zmarłej M. B. (2). O wypadku powódka dowiedziała się od pielęgniarki, która zadzwoniła do powódki ze szpitala, do którego po wypadku została przewieziona M. B. (2). Powódka pojechała do szpitala
i była tam aż do godzin nocnych. Powódka wróciła do domu tylko na chwilę, żeby dopełnić formalności związanych z pracą i rano miała zamiar wrócić do szpitala. Po drodze do szpitala powódka dowiedziała się jednak telefonicznie, że jej matka zmarła. Powódka przeżyła szok, zaniemówiła. Potem zaczęła płakać i rozpaczać. Powódka nie mogła sobie darować, że opuściła szpital i nie było jej przy mamie. Powódka nadal nie pogodziła się z jej śmiercią.
W okresie żałoby powódka często płakała, nie potrafiła znaleźć sobie miejsca ani zajęcia
i przestać myśleć o tym co się stało. Powódka była roztrzęsiona, załamana i ciągle mówiła
o mamie. Myślenie o mamie nadal jest dla powódki bardzo bolesne. Powódka miała bardzo częsty kontakt ze zmarłą. Odwiedzała dom rodzinny co najmniej raz w tygodniu. Była
w domu rodziców w każdy weekend. Z mamą powódka utrzymywała codzienny kontakt telefoniczny. Cała rodzina powódki była bardzo związana ze zmarłą i wszyscy lubili ze sobą przebywać. To przywiązanie do zmarłej powódka zaszczepiła także swoim dzieciom - powodom M. i B. S.. Po śmierci mamy powódka stała się bardziej nerwowa i niespokojna. Z tego powodu powódka zaczęła przyjmować leki uspokajające. Obecnie chce się poddać terapii psychologicznej i na taką terapię namówiła też swojego ojca - powoda Z. B. (1). Powódka utraciła wiarę w to, że sama poradzi sobie ze stratą matki i przeżytą traumą. Powódka tęskni za mamą i cierpi z powodu jej braku. Po śmierci mamy powódka postanowiła, że przeprowadzi się do ojca - powoda Z. B. (1) i zamieszka z nim. Powódka boi się o ojca i chce mu pomóc.
M. B. (2) była bardzo ważną osobą w życiu powódki i jej najbliższych. Powódka zawsze zwracała się do niej o pomoc, o radę i wsparcie, zawsze je otrzymywała. Powódka zawsze szukała wsparcia u mamy w gorszych okresach swojego życia. Mama zawsze potrafiła wtedy powódkę wesprzeć i doradzić jej. Powódka zawsze czuła się
w obecności mamy bezpiecznie i czuła się akceptowana. Matka była dla powódki autorytetem i zawsze mogła liczyć na jej wsparcie i pomoc. Powódka chętnie z tej pomocy korzystała radząc się w różnych sprawach. Powódka często rozmawiała z mamą, co miało miejsce na przykład w czasie różnych wspólnych czynności - zakupów, sprzątania domu, podczas pracy na działce. Powódce brakuje tych rozmów. Choć powódka nie mieszkała ze zmarłą to prawie codziennie kontaktowała się z nią telefonicznie. Powódka tak lubiła spotykać się z mamą, że czasem nawet kiedy tylko przejeżdżała niedaleko jej domu odwiedzała mamę. Czasem były to wizyty bez zapowiedzi, a powódka i tak zawsze była miło i radośnie przyjmowana. Powódka bardzo potrzebowała tych spotkań i obecnie bardzo odczuwa ich brak. Po śmierci matki życie powódki zmieniło się. Powódka martwi się
o przyszłość, martwi się o ojca, który został sam i bardzo cierpi. Powódka stara się aktywizować ojca, żeby choć na chwilę przestał myśleć o zmarłej żonie, i w ten sposób sama też radzi sobie z poczuciem straty i tęsknotą. Jednak nawet wtedy powódka odczuwa przykrość i przeżywa śmierć matki. Powódka kultywuje pamięć mamy - chodzi na cmentarz, dba o jej grób i modli się za mamę. Powódka często rozmawia też o mamie ze swoim ojcem - powodem Z. B. (1).

( dowód:

- fotografie k. 85-103

- zeznania świadka Z. B. (2) k. 194-195

- zeznania świadka I. B. k. 195

- zeznania świadka M. K. k. 195

- przesłuchanie powódki A. S. (1) protokół min. 00:18:21 k. 301

B. S. jest wnukiem M. B. (2). Powód dowiedział się o wypadku babci od mamy - powódki A. S. (1). Powód całą noc oczekiwał na dalsze informacje - w tym czasie przebywał w L., gdzie mieszka i nie mógł pojechać do szpitala. Rano, kiedy powód rozpoczynał pracę, zadzwoniła do niego matka i powiedziała, że babcia zmarła. Powód przeżył szok i nie mógł w to uwierzyć. W tym dniu nie był w stanie dalej pracować i pojechał do domu. Powód wziął w okresie kilka dni urlopu i przyjechał do Polski. Powód nie był w stanie normalnie funkcjonować i pracować. Ogarnęło go uczucie złości i ogromnego smutku. Powód długo nie mógł pogodzić się ze stratą babci - jedną
z najważniejszych osób w życiu powoda. Przez pierwsze tygodnie, na wspomnienie babci płakał, odczuwał silny ból i cierpienie, które musiał łagodzić lekami uspokajającymi. Z uwagi na problemy ze snem powód musiał także zażywać leki nasenne. Bez tych leków powód nie przetrwałby tego trudnego czasu. Powód odizolował się od ludzi, nie chciał i nikim spotykać się. Pomimo wsparcia rodziny i przyjaciół powód nie mógł poradzić sobie z bólem jaki czuł. Powód nadal bardzo tęskni za babcią, której nikt nie jest w stanie mu zastąpić. Po śmierci M. B. (2) zmieniło się nie tylko życie powoda, ale całej jego rodziny. Zmarła była ważną osoba w życiu powoda. Powód przepłakał po jej śmierci wiele nocy. Dodatkowo wzbudza w nim złość fakt, że babcia zmarła w takich tragicznych okolicznościach. Do trzeciego roku życia powód mieszkał z babcią. Potem babcia zajmowała się także bratem powoda - powodem M. S.. Zmarła czynnie uczestniczyła w ich wychowaniu i w opiece nad nimi. Powód spędzał u nich wszystkie święta i wakacje. Babcia zabierała powoda i jego brata na wycieczki oraz organizowała im wolny czas. Po przeprowadzce powoda wraz z mamą i bratem do O., babcia bardzo często odwiedzała go i utrzymywała bliski kontakt. Czasem były to wizyty niespodzianki - bez zapowiedzi. Powód nigdy nie nudził się w towarzystwie babci. Obecnie, najlepsze wspomnienia powoda
z dzieciństwa są związane właśnie z nią, Powód starał się i nadal lubił spędzać czas z babcią nawet wtedy kiedy był już dorosły - odwiedzał ją, pomagał w obowiązkach domowych,
w pracach na działce, zawoził ją w różne miejsca, na przykład na zakupy, do kościoła, do rodziny. Powód odczuwał przyjemność, że może się odwdzięczyć babci za te lata, które się nim opiekowała i zajmowała. Powód był silnie emocjonalnie związany z babcią. Była ona dla powoda autorytetem i wzorem do jej naśladowania. Zmarła uczyła powoda jak postępować
w życiu, jak postępować wobec innych osób, w końcu doradzała powodowi jaką drogę życiową wybrać. Zmarła zawsze znajdowała czas dla powoda i wspierała go radą.

( dowód:

- fotografie k. 85-103

- zeznania świadka Z. B. (2) k. 194-195

- zeznania świadka I. B. k. 195

- zeznania świadka M. K. k. 195

- przesłuchanie powódki A. S. (1) protokół min. 00:18:21 k. 301)

M. S. jest wnukiem zmarłej M. B. (2). Powód dowiedział się o śmierci babci od swojej mamy – powódki A. S. (1): najpierw
o tym, że był wypadek i babcia trafiła do szpitala, a później, że babcia nie żyje. W czasie rozmowy telefonicznej, podczas której powód dowiedział się o śmierci babci powód rozpłakał się. Powód nie mógł się z tym pogodzić. Powód wmawiał sobie, że to nie prawda. Powód uświadomił sobie brak babci dopiero podczas świat wielkanocnych, kiedy jej nie było. Wtedy też zrozumiał, że ta sytuacja już się nie zmieni. Zaraz po wypadku powód pojechał do domu rodzinnego, żeby pomóc mamie w przygotowaniach do pogrzebu oraz wesprzeć finansowo. Powód przeżył już podobną traumę ponieważ dwa lata wcześniej zginął w wypadku jego dziadek od strony ojca. To nie umniejszyło jednak cierpień powoda po stracie babci. Powód przeżył ogromny szok i nie mógł uwierzyć w to co się stało. W okresie żałoby nie mógł powstrzymać płaczu na każde wspomnienie babci. Przez pierwsze tygodnie powód był roztrzęsiony i załamany. Miał problemy ze snem, z koncentracją, nie miał apetytu. Okres żałoby był dla powoda bardzo trudny. Pierwszy tydzień powód mieszkał w domu dziadka - powoda Z. B. (1) i starał się go wspierać. Atmosfera w domu była bardzo smutna i udzielała się wszystkim. Choć powód bardzo przeżywał stratę, nie widział potrzeby zażywania w tym czasie leków uspokajających. Starał się radzić sobie bez nich. Powód spędził z babcią całe dzieciństwo - często odwiedzał ją, jeździł na wakacje, na ferie. Powód był bardzo związany z babcią i miał z nią bardzo bliski kontakt. Kiedy wyjechał do W. nadal utrzymywał częsty kontakt telefoniczny - dzwonił do babci co najmniej raz w tygodniu. Dzwonił żeby porozmawiać, ale także w sprawach codziennych. Babcia zaraziła powoda pasją gotowania i często dzwonił do niej, żeby dowiedzieć się o jakiś przepis. Oprócz kontaktów telefonicznych, zmarła odwiedzała także powoda. Powód bardzo lubił te odwiedziny często namawiał swoją mamę, żeby jadąc do niego zabrała także babcie M.. Ostatnie wspólne święta z babcią cała rodzina spędziła właśnie w domu powoda
w W.. Powód zawsze spotykał się z babcią przy okazji uroczystości rodzinnych, świąt i jego odwiedzin w domu babci, które miały miejsce średnio raz na miesiąc. Powód jeździł też do babci odpocząć - w jej domu zawsze czuł się dobrze i bezpiecznie. Po takiej wizycie powód zawsze wracał silniejszy i pewniejszy siebie. Powód czuł się bardzo związany
z babcią. Uważał ją za wyjątkową osobę, którą bardzo kochał i szanował. Uważał ją także za swój autorytet. W dzieciństwie spędzał z babcią i swoim bratem B. bardzo dużo czasu – potem zawsze starał się też odwiedzać babcię już jako dorosły człowiek. Powód bardzo chętnie spędzał czas ze zmarłą, która dawała mu dużo ciepła i miłości. W dorosłym życiu to zmarła wprowadziła powoda w wiele tematów. Powód uważa, że dzięki babci jest takim człowiekiem jakim jest teraz, że jest pewny siebie, ma wysoką samoocenę i szanuje innych. Powód nadal kultywuje pamięć babci, rozmawia o niej, odwiedza jej grób.

( dowód:

- fotografie k. 85-103

- zeznania świadka Z. B. (2) k. 194-195

- zeznania świadka I. B. k. 195

- zeznania świadka M. K. k. 195

- przesłuchanie powoda M. S. protokół min. 00:24:19 k. 301)

Z. B. (1) nie wykazuje cech zaburzeń psychicznych w rozumieniu zaburzeń psychotycznych. Nie jest osobą upośledzoną umysłowo. Reakcje powoda po śmierci żony były reakcjami adekwatnymi do sytuacji i tragicznego zdarzenia. Przez ponad 50 lat związku wytworzyła się więź i bliskość z żoną. W chwili jej braku odczuwał pustkę. Ten stan minął i aktualnie odczuwa rzadko wahania nastroju.

W związku faktem, że traumatyczne przeżycie nie spowodowało trwałych i nasilonych zaburzeń u powoda oraz dzięki wsparciu rodziny rokowania co do funkcjonowania powoda
w przyszłości są pozytywne.

( dowód: opinia biegłego psychologa odnośnie Z. B. (1) k. 207-209)

A. S. (1) nie jest osobą chorą psychicznie, upośledzoną umysłowo czy uzależnioną od alkoholu czy innych środków odurzających. Jest osoba zorganizowaną, zdecydowaną, planującą i realizującą założone sobie cele; potrafi racjonalnie radzić sobie
i dobrze funkcjonować w sytuacjach stresu. Wspominanie zmarłej w samych superlatywach, poczucie ,,czuwania”, nad powódką nie jest wyrazem żadnej patologii czy zaburzeń funkcjonowania. Po śmierci matki nie zmieniła funkcjonowania nie załamała się jej linia życiowa, nie zmieniła nawyków i przyzwyczajeń. Koszmary senne w znacznym stopniu ustąpiły, nie przeżywa cięgle straty matki, nie stwierdza się patologicznego przeżywania żałoby. Powódka była silnie emocjonalnie związana z matką. Jednakże reakcje na utratę były reakcjami naturalnymi i nie wykazywały cech patologii. Smutek, przygnębienie, męczliwość, poczucie straty i braku są reakcjami naturalnymi. Natomiast emocje te nie wpłynęły na jej funkcjonowanie, nie zmieniły jej linii życiowej. Rokowania co do funkcjonowania
w przyszłości powódki są pozytywne.

( dowód: opinia biegłego psychologa odnośnie A. S. (1) k. 210-212)

M. B. (1) nie jest osobą upośledzoną umysłowo, nie wykazuje tez cech zaburzeń psychicznych w rozumieniu zaburzeń psychotycznych. Nie jest także uzależniony od alkoholu ani innych środków odurzających. Powód ma tendencje do reakcji nerwicowych, które to zachowania miały miejsce już wcześniej i nie zostały wywołane tragiczną śmiercią matki. Natomiast pewnym jest iż samo zdarzenie nasiliło występowanie objawów somatycznych i psychicznych, które to objawy są wynikiem przeżywanego stresu związanego z utratą matki. Drgawki, trzęsienie rąk, odruchy wymiotne, smutek, spadek wagi ciała, anhedonia, problemy ze snem wspominanie osoby utraconej jest w krótkim przedziale czasu reakcję naturalną. W przypadku powoda to traumatyczne zdarzenie spowodowało nerwicowe i wygórowane reakcje które, jak twierdzi, utrzymują się do dzisiaj. Reakcje M. B. (1) podczas badania ( smutek, płaczliwość) potwierdzają te przeżycia.

Więź miedzy matką i dorosłym mężczyzną charakteryzował się nadmiernym, przywiązaniem i niedojrzałością i infantylizmem ze strony powoda, co potwierdza iż wykazywał on cechy neurotyczności już przed śmiercią. Zastosowane metody diagnostyczne wykazały, iż powód przejawia cechy lękowości i ma silną tendencję do reagowania lękiem w sytuacjach spostrzeganych przez niego jako traumatyczne czy zagrażające. M. B. (1)
w reakcji na traumatyczne zdarzenie jakim była nagła i tragiczna śmierć matki wykazywał cechy zaburzeń adaptacyjnych oraz cechy zaburzeń depresyjnych. Przejawem tych zaburzeń był smutek, przygnębienie, anhedonia. utrata apetytu, płaczliwość, myśli suicydalne, drgawki, lęk, koszmary senne. Nasilenie tych objawów spowodowało, iż konieczna była pomoc farmakologiczna. Powód pobiera leki do dnia dzisiejszego. Do dnia dzisiejszego jak twierdzi utrzymują się smutek, płaczliwość, koszmary senne, co może wskazywać na zaburzony przebieg żałoby spowodowany cechami osobowości powoda. Ze względu na cechy osobowości powoda (lękowość, niedojrzałość, egocentryzm) oraz tendencję do nerwicowych reakcji rokowanie na przyszłość w stosunku do powoda nie są pozytywne. Według biegłego potrzebna jest pomoc specjalistyczna ( psychiatryczne – psychologiczna).

( dowód: opinia biegłego psychologa odnośnie M. B. (1) k. 213-215)

Śmierć babci M. B. (2) nie spowodowała u powoda B. S. trwałych zaburzeń natury psychicznej i emocjonalnej. Krótkotrwały okres smutku i przygnębienia jest naturalną reakcją na utratę osoby bliskiej i przeżywanie procesu żałoby. Opisywane przez niego reakcje są reakcjami naturalnymi a nie przejawem zaburzeń czy psychopatologicznych reakcji. Nie stwierdza się u powoda trwałych psychopatologicznych zmian osobowości. Powód nie zmienił funkcjonowania, nie potwierdza żadnych psychopatologicznych objawów, które byłyby konsekwencją omawianego zdarzenia. Po zdarzeniu nie szukał i nie potrzebował pomocy specjalistycznej. Rokowania co do dalszego funkcjonowania powoda są pozytywne.

( dowód: opinia biegłego psychologa odnośnie B. S. k. 216-218)

Śmierć babci M. B. (2) nie spowodowała u powoda M. S. trwałych zaburzeń natury psychicznej i emocjonalnej. Krótkotrwały okres smutku i przygnębienia jest naturalną reakcją na utratę osoby bliskiej i przeżywanie procesu żałoby. Reakcje powoda po śmierci babci są naturalne, nie wykazują przejawów zaburzeń czy psychopatologicznych reakcji. Nie stwierdza się u powoda trwałych psychopatologicznych zmian osobowości. Powód nie zmienił funkcjonowania, nie potwierdza żadnych psychopatologicznych objawów, które byłyby konsekwencją omawianego zdarzenia. Po zdarzeniu powód nie szukał i nie potrzebował pomocy.

( dowód: opinia biegłego psychologa odnośnie M. S. k. 219-220)

Śmierć babci M. B. (2) nie spowodowała u D. B. trwałych zaburzeń natury psychicznej i emocjonalnej. Krótkotrwały okres smutku
i przygnębienia jest naturalną reakcja na utratę osoby bliskiej i przeżywanie procesu żałoby. Reakcje takie są reakcjami naturalnymi a nie przejawem zaburzeń czy psychopatologicznych reakcji. Nie stwierdza się u powoda trwałych psychopatologicznych zmian osobowości. D. B. nie zmienił funkcjonowania, nie potwierdza żadnych psychopatologicznych objawów, które byłyby konsekwencją omawianego zdarzenia. Po zdarzeniu nie szukał i nie potrzebował pomocy specjalistycznej psychologiczno -psychiatrycznej.

W ocenie biegłego psychologa pewne reakcje po traumatycznym zdarzeniu (a takim zdarzeniem niewątpliwie była nagła śmierć babci) są reakcjami naturalnymi, spodziewanymi
i jak najbardziej oczywistymi. Smutek, przygnębienie, objawy depresyjności, gniew na sprawce czy nawet chęć odwetu są reakcjami naturalnymi w takiej sytuacji. Jeżeli są te emocje krótkotrwałe nie można ich zakwalifikować jako zachowania patologiczne czy zaburzające zachowanie i funkcjonowanie człowieka. I tak właśnie było w przypadku D. B.. Powód na wieść o śmierci babci płakał, czuł smutek, złość ale był to stan krótkotrwały. Te stany emocjonalne nie miały wpływu na jego funkcjonowanie. Powód nie zmienił swojego zachowania, nie zmieniła się jego linia życiowa, nawyki, sposób funkcjonowania. Wywiązywał się ze swoich obowiązków, uczestniczył w życiu rodzinnym. Utrzymał się w związku z partnerką, która 3 miesiące po zdarzeniu zaszła w ciążę i on głównie skoncentrował się na tym fakcie (co jest przejawem normy i dobrego społecznego funkcjonowania oraz emocjonalnego nastawienia do otaczających zdarzeń).

Bezpośrednio po zdarzeniu powód nie musiał korzystać z pomocy lekarskiej, nie musiał brać długiego urlopu czy zwolnienia lekarskiego z powodu zaburzeń funkcjonowania czy stanu psychicznego. Nie odczuwał potrzeby pobierania leków. Leki pobierał po namowie dziewczyny. Nie były to lekarstwa przepisane przez lekarza specjalistę a były to leki powszechnie używane bez recepty. Pobierał te leki stosunkowo krótko i leki takie nie mają, wpływu na psychikę. Najczęściej poprawiają one nastrój lub ułatwiają sen. Powód D. B. wykazywał naturalną więź emocjonalną z babcią, która uczestniczyła w jego wychowaniu i u której mieszkał. Jednakże ich więź nie wykazywała cech nadmiernego przywiązania. Odnośnie przeżywana żałoby to proces ten u powoda był stosunkowo krótki, chociażby z powodu ciąży partnerki i nie wykazywał żadnych cecha patologicznych.

( dowód: opinia biegłego psychologa odnośnie D. B. wraz z opinią uzupełniającą k. 255-256, 274-275)

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo w przeważającej części zasługuje na uwzględnienie.

Podstawę prawną roszczenia stanowi dyspozycja art. 446 § 4 kc.

Sąd ustalił stan faktyczny w oparciu o dowody z dokumentów w postaci akt szkodowych, korespondencji pomiędzy stronami, opinii biegłego sądowego z zakresu psychologii a także z zeznań świadków i samych powodów.

W rozpoznawanej sprawie poza sporem pozostaje okoliczność, iż sprawca wypadku, za którego strona pozwana odpowiada gwarancyjnie, dopuścił się naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, czego skutkiem była śmierć M. B. (2) – żony, matki i babci powodów.

Postępowanie dowodowe wykazało, że więź między powodami, a zmarłą była silna, tym samym jej przedwczesna śmierć naruszyła dobro osobiste powodów, jakim jest więź rodzinna. W takim wypadku zadośćuczynienie ma zrekompensować, niezależnie od bólu spowodowanego śmiercią osoby bliskiej, właśnie krzywdę spowodowaną przedwczesną utratą członka rodziny. W ocenie Sądu roszczenia powodów są uzasadnione w połowie.

Podstawową przesłanką warunkującą domaganie się zadośćuczynienia jest doznanie szkody niemajątkowej (krzywdy). Krzywda ta utożsamiana jest z negatywnymi przeżyciami
w sferze psychicznej jednostki i musi być konsekwencją naruszenia dóbr osobistych, a nie majątkowych. W przypadku szkody niemajątkowej chodzi przede wszystkim o cierpienia psychiczne. Inaczej mówiąc, jest to szkoda niemajątkowa, która objawia się przede wszystkim w dotkliwych ujemnych przeżyciach psychicznych, bólu, żalu, poczucia straty, osamotnienia, braku oparcia otrzymywanego dotychczas od bliskiej osoby. W sytuacjach, gdy zaburzenia emocjonalne osób po stracie osoby najbliższej nie doprowadziły do zaburzeń psychicznych, które wymagałyby interwencji medycznej (np. konieczności podjęcia terapii), krzywda ta z trudem poddaje się obiektywizacji, a tym samym racjonalnej ocenie. Można jednak sformułować pogląd, że w przypadku najbliższych członków (matki, męża, dzieci czy wnuków) normalnie funkcjonującej rodziny - takie przeżycia psychiczne będą typowe,
a istnienie takiej krzywdy ma charakter oczywisty, notoryjny i jest wręcz objęte domniemaniem faktycznym.

W kwestii kryteriów przyznawania zadośćuczynienia to z uwagi na brak jednoznacznych przesłanek dotyczących wysokości zadośćuczynienia Sąd kierował się przesłankami, które wielokrotnie pojawiają się w orzecznictwie dotyczącym zadośćuczynienia, o którym mowa w art. 445 kc. W pierwszej kolejności stwierdzić należy, że zadośćuczynienie winno mieć charakter kompensacyjny oraz przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, nie może mieć charakteru stricte i wyłącznie symbolicznego, a nadto powinno stanowić przynajmniej w części zaspokojenie z powodu śmierci osoby bliskiej. Poza powyższym przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia winno się brać pod uwagę stopień nasilenia cierpień psychicznych, ich długotrwałość, a także wiek poszkodowanego oraz rodzaj więzi jaka łączyła daną osobę z osobą zmarłą. Trzeba się zgodzić z poglądem, że śmierć osoby najbliższej powoduje naruszenie dobra osobistego osoby związanej emocjonalnie ze zmarłym. Nie każdą więź rodzinną niejako automatycznie należy zaliczyć do katalogu dóbr osobistych, lecz jedynie taką, której zerwanie powoduje ból, cierpienie i rodzi poczucie krzywdy. Osoba dochodząca roszczenia na podstawie art. 448 kc powinna zatem wykazać istnienie tego rodzaju więzi, stanowiącej jej dobro osobiste podlegające ochronie.

W niniejszej sprawie powodowie do chwili obecnej nie mogą pogodzić się ze stratą żony, matki i babci. Wiadomość o jej śmierci była dla powodów niewątpliwie dramatycznym doświadczeniem i przeżywali wówczas duży wstrząs psychiczny. Do dnia dzisiejszego nie zaakceptowali do końca doznanej straty; kultywują pamięć po zmarłej, wspominając ją
i odwiedzając jej grób. Powodów łączyły ze zmarła więzi emocjonalne i wszyscy tworzyli szczęśliwą, kochającą się i prawidłowo funkcjonującą rodzinę. Zmarła był ciepłą i rodzinną osobą. Zawsze była gotowa pomóc swoim bliskim, wspierała zarówno dzieci jak i wnuki.

Podkreślić należy, iż jak wynika z przeprowadzonego dowodu z opinii biegłego psychologa, relacje rodzinne powodów ze zmarłą M. B. (2) przebiegały prawidłowo. Więź emocjonalna była silna, odpowiadająca normom psychologicznym.

Odnośnie powoda Z. B. (1) biegły wskazał, że jego reakcje po śmierci żony były reakcjami adekwatnymi do sytuacji i tragicznego zdarzenia. Przez ponad 50 lat związku wytworzyła się więź i bliskość z żoną. W chwili jej braku odczuwał pustkę. Ten stan minął i aktualnie odczuwa rzadko wahania nastroju. W związku faktem, że traumatyczne przeżycie nie spowodowało trwałych i nasilonych zaburzeń u powoda oraz dzięki wsparciu rodziny rokowania co do funkcjonowania powoda w przyszłości są pozytywne. Natomiast odnośnie powódki A. S. (1) biegły podkreślił, że jej reakcje na utratę matki były reakcjami naturalnymi i nie wykazywały cech patologii. Smutek, przygnębienie, męczliwość, poczucie straty i braku są reakcjami naturalnymi. Emocje te nie wpłynęły na jej funkcjonowanie, nie zmieniły jej linii życiowej. Rokowania co do funkcjonowania
w przyszłości powódki są także pozytywne. Ustosunkowując się do zachowań powoda M. B. (1) biegły wykazał, że samo zdarzenie nasiliło występowanie objawów somatycznych i psychicznych, które to objawy są wynikiem przeżywanego stresu związanego z utratą matki. Drgawki, trzęsienie rąk, odruchy wymiotne, smutek, spadek wagi ciała, anhedonia, problemy ze snem wspominanie osoby utraconej jest w krótkim przedziale czasu reakcję naturalną. W przypadku powoda to traumatyczne zdarzenie spowodowało nerwicowe i wygórowane reakcje które, jak twierdzi, utrzymują się do dzisiaj. Ze względu na cechy osobowości powoda (lękowość, niedojrzałość, egocentryzm) oraz tendencję do nerwicowych reakcji rokowanie na przyszłość w stosunku do powoda nie są pozytywne.
Z relacji biegłego odnośnie B. S., M. S. i D. B. wynika, iż krótkotrwały okres smutku i przygnębienia jest naturalną reakcją na utratę osoby bliskiej i przeżywanie procesu żałoby. Opisywane przez nich reakcje są reakcjami naturalnymi a nie przejawem zaburzeń czy psychopatologicznych reakcji. Nie stwierdza się u powodów trwałych psychopatologicznych zmian osobowości. Powodowie nie zmienili funkcjonowania, nie potwierdza żadnych psychopatologicznych objawów, które byłyby konsekwencją omawianego zdarzenia; rokowania co do dalszego funkcjonowania powodów są pozytywne.

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności Sąd uznał, iż odpowiednia suma zadośćuczynienia jaka winna zostać jeszcze wypłacona powodom wynosi odpowiedni kwotę 40.000,00 zł dla męża zmarłej Z. B. (1), kwoty po 35.000,00 zł dla dzieci zmarłej M. B. (1) i A. S. (1), a także kwoty po 30.000,00 zł dla wnuków D. B., B. S. i M. S.. Zdaniem Sądu przyznane zadośćuczynienia są adekwatne do stopnia doznanej przez powodów krzywdy, uwzględniają właśnie kompensacyjną rolę tegoż świadczenia, a przy tym mieszczą się w rozsądnych granicach, nie zaburzających jednak postulatu ekonomicznie odczuwalnej wartości.

Orzeczenie o odsetkach od zasądzonego zadośćuczynienia nastąpiło na podstawie art. 481 § 1 kc w zw. z art. 817 kc i art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 22.05.2003 r.
o ubezpieczeniach obowiązkowych, Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych od daty wskazanej w pozwie, od której świadczenia były już wymagalne.

Sąd, na podstawie art. 203 kpc w zw. z art. 355 kpc, umorzył postępowanie co do zapłaty kwoty 15.000,00 zł na rzecz M. B. (1) z uwagi na cofnięcie powództwa w tym zakresie.

Orzekając o kosztach procesu, Sąd uwzględnił zasadę odpowiedzialności za wynik procesu zawartą w dyspozycji art. 98 § 1 kpc, zgodnie z którą strona przegrywająca zobowiązana jest zwrócić swemu przeciwnikowi na jego żądanie poniesione przez niego koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu).

Koszty procesu powodów kształtowały się następujący:

1)  Z. B. (1) – wynagrodzenie pełnomocnika 2.400,00 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa 34,00 zł;

2)  M. B. (1) – wynagrodzenie pełnomocnika 2.400,00 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa 34,00 zł;

3)  D. B. – wynagrodzenie pełnomocnika 2.400,00 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa 34,00 zł;

4)  A. S. (1) – opłata sądowa od pozwu 1.750,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika 2.400,00 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa 34,00 zł;

5)  B. S. – opłata sądowa od pozwu 1.500,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika 2.400,00 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa 34,00 zł;

6)  M. S. – opłata sądowa od pozwu 1.500,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika 2.400,00 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa 34,00 zł.

Dodatkowo powodowie A. S. (1), B. S. i M. S. ponieśli koszty w wysokości 1.500,00 zł związane z opracowaniem przez biegłego opinii na piśmie, a także koszty dojazdu pełnomocnika na rozprawę w wysokości 481,42 zł.

Podkreślić należy, iż przy określaniu wysokości wynagrodzenia pełnomocnika Sąd wziął pod uwagę, iż żądanie wielokrotności stawki jest zbyt wygórowane z uwagi, iż rozpoznawana sprawa nie była skomplikowana pod względem prawnym jak i faktycznym, tym bardziej w sytuacji, gdy Kancelaria specjalizuje się w tego typu roszczeniach.

Na podstawie art. 84 ust. 1 i 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd zwrócił powodom A. S. (1), B. S. i M. S. kwotę 800,00 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki na wynagrodzenie biegłego.

Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Prudniku, kwotę 5.250,00 zł tytułem opłaty sądowej od pozwu, od uiszczenia której powodowie Z. B. (1), M. B. (1) i D. B. byli zwolnieni.

Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w sentencji wyroku.