Sygn. akt I C 1773/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Wrocław, dnia 24 maja 2016 r.

Sąd Okręgowy we Wrocławiu I Wydział Cywilny w następującym składzie:

Przewodniczący:SSO Sławomir Urbaniak

Protokolant:Irmina Szawica

po rozpoznaniu w dniu 10 maja 2016 r. we Wrocławiu

sprawy z powództwa G. P.

przeciwko W. K.

o zapłatę

I oddala powództwo;

II zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 3.617 zł tytułem zwrotu kosztów procesu;

III nakazuje powodowi, aby uiścił na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Okręgowego we Wrocławiu) kwotę 2.449,09 zł tytułem kosztów sądowych.

Sygn. akt I C 1773/12

UZASADNIENIE

Powód G. P. wniósł w pozwie (k. 2-3 akt) o zasądzenie na jego rzecz od pozwanego W. K. kwoty 173.850 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 14.12.2011 r. do dnia zapłaty oraz kosztami postępowania, w tym kosztami zastępstwa procesowego.

Uzasadniając żądanie powód podał, że w dniu 12.04.2008 r. strony zawarły przedwstępną umowę sprzedaży nieruchomości- działki rolnej nr (...), położonej w obrębie (...), gmina (...), o powierzchni 1,78 ha. Strony ustaliły cenę nieruchomości według stawki 13 zł za m kw. Przyrzeczona umowa sprzedaży nieruchomości miała być zawarta po dniu 1.09.2008 r., po uzyskaniu przez pozwanego wszelkich niezbędnych dokumentów (wypisu z ewidencji gruntów, po geodezyjnym wytyczeniu części działki odpowiadającej części sprzedawanej oraz innych dokumentów niezbędnych do zawarcia umowy sprzedaży nieruchomości w formie aktu notarialnego). Na poczet ceny za nieruchomość powód zapłacił pozwanemu łącznie kwotę 173.850 zł. Kolejno: kwotę 17.000 zł w dniu 15.03.2008 r., kwotę 124.850 zł w dniu 12.04.2008 r., kwotę 6.000 zł w dniu 8.06.2008 r., kwotę 24.000 zł w dniu 25.06.2008 r. oraz kwotę 2.000 zł w dniu 12.09.2008 r.

Pomimo, że od zawarcia przedwstępnej umowy sprzedaży nieruchomości upłynął długi okres, pozwany nie skontaktował się z powodem celem ustalenia konkretnej daty zawarcia umowy przyrzeczonej. Nie informował również na jakim etapie są sprawy związane z załatwianiem dokumentacji działki oraz jej geodezyjnego wytyczenia. Oświadczeniem z 27.12.2009 r. żona pozwanego E. K. poinformowała powoda, iż w związku z chorobą swojego męża trwającą od lipca 2008 r. wstrzymuje ona sprzedaż nieruchomości do czasu nowych ustaleń co do terminu realizacji przedmiotowej umowy sprzedaży w roku 2010. Po złożeniu tego oświadczenia pozwany ani jego żona nie kontaktowali się z powodem, aby ustalić termin zawarcia umowy sprzedaży. Na interwencje powoda odpowiadali wymijająco. Pismem z 1.03.2011 r. powód wezwał pozwanego do wyznaczenia daty zawarcia umowy sprzedaży nieruchomości pod rygorem wyznaczenia samodzielnie terminu zawarcia umowy. Wyznaczony pozwanemu termin upłynął bezskutecznie. Następnie pismem z 30.04.2011 r. powód wyznaczył termin zawarcia umowy sprzedaży nieruchomości na okres pomiędzy 9 a 13.05.2011 r. w Kancelarii Notarialnej B. R. przy ul. (...) we W.. Powód zobowiązał pozwanego do poinformowania go o dogodnym dla niego terminie zawarcia umowy. Wyznaczony pozwanemu termin upłynął bezskutecznie. Pismem nadanym w dniu 30.11.2011 r. powód odstąpił od przedwstępnej umowy sprzedaży i wezwał pozwanego do zapłaty kwoty dochodzonej pozwem. Do czasu wniesienia powództwa kwota 173.850 zł nie została powodowi przez pozwanego zwrócona.

Pozwany W. K. w odpowiedzi na pozew (k. 37-42) wniósł o oddalenie powództwa w całości. Uzasadniając swoje stanowisko pozwany stwierdził, że znajomość pomiędzy nim a powodem trwa od 2001 r., kiedy to pozwany sprzedał powodowi nieruchomość (las) w postaci działki nr (...), o powierzchni 0,3 ha za kwotę 7.000 zł. Pozwany od 2003 r. zaczął nadużywać alkoholu, popadając ostatecznie w nałóg. Często zdarzało się, że odwiedzał powoda, zarówno po to, aby w jego obejściu wykonywać prace gospodarskie, jak i w celach towarzyskich. Z tych wizyt zwykle wracał w stanie nietrzeźwości, albo wręcz w stanie upojenia alkoholowego. W takich okolicznościach pozwany sprzedał powodowi w maju 2004 r. 1,3325 ha lasu położonego w obrębie wsi Z., za cenę 15.000 zł, znacznie poniżej jego wartości rynkowej. W latach 2005-2008 powód prawie nie trzeźwiał, cierpiąc na chorobę alkoholową, aż do momentu wypadku, który miał miejsce w lipcu 2008 r., w wyniku którego stał się osobą niepełnosprawną. Pozwany potwierdził, ze rozmawiał z powodem na temat sprzedaży spornej nieruchomości, jednak nigdy nie doszło do żadnych konkretnych ustaleń w tej kwestii, przede wszystkim dlatego, że pozwany nie był jedynym współwłaścicielem spornej nieruchomości, gdyż po pierwsze udziały pozwanego w wysokości ¾ były objęte małżeńską wspólnością majątkową. Po drugie, udział w spornej nieruchomości w wysokości ¼ nabył w drodze spadkobrania kuzyn pozwanego –P. K., a do fizycznego podziału nieruchomości nigdy nie doszło. Pozwany zaprzeczył, aby kiedykolwiek podpisywał przedwstępną umowę sprzedaży w/w nieruchomości, jak również by otrzymał jakiekolwiek środki z tego tytułu. Podpis pod dokumentami przedłożonymi do pozwu nie pochodzi od pozwanego, jak również jego żony. Pozwany zarzucił, że powód nie przedłożył, pomimo przywołania takich dokumentów w pozwie, przedwstępnej umowy sprzedaży nieruchomości (okazując jedynie pokwitowanie z kwietnia 2008 r.), pokwitowań na odbiór kwot w łącznej wysokości 32.000 zł –z czerwca oraz września 2008 r. Na dokumencie z 12.04.2008 r., na którym pozwany rzekomo potwierdził odbiór zadatku w wysokości 124.850 zł widnieje data zawarcia umowy przyrzeczonej, określona na wrzesień 2008 r. Przyjmując, iż oświadczenie woli wyrażone w tym dokumencie zostało podpisanie rzeczywiście przez pozwanego – okres przedawnienia do dochodzenia roszczeń z tytułu umowy przedwstępnej zaczyna swój bieg od dnia 1.10.2008 r., co oznacza, że ulegają one przedawnieniu z końcem września 2009 r. Do tego okresu powód nie wykonał żadnej czynności, celem uzyskania od pozwanego świadczenia z tytułu umowy przedwstępnej lub celem przerwania biegu przedawnienia. Sfinalizowanie transakcji w tym okresie, ze względu na stan zdrowia pozwanego nie byłoby możliwe, jednakże powód nawet nie wezwał pozwanego bądź jego żony, która wówczas działała w jego imieniu, do jakichkolwiek czynności, robiąc to dopiero w roku 2011, gdy wszelkie roszczenia uległy przedawnieniu.

Pozwany zaprzeczył także, aby jego żona wysyłała do powoda pismo z 27.12.2009 r. wskazujące na niemożność zawarcia transakcji i konieczność przesunięcia jej realizacji na rok 2010. Żona nigdy nie wyrażała zgody na sprzedaż spornej działki, co wielokrotnie powodowi komunikowała podczas rozmów, kiedy przychodził do domu pozwanego w latach 2008-2009.

W ocenie pozwanego, mając na uwadze wiedzę powoda oraz jego dotychczasowe doświadczenie życiowe, trudno uznać za realne przekazanie pozwanemu środków w wysokości 173.850 zł tytułem sprzedaży nieruchomości, której dane (położenie, areał, właściciel) stronie kupującej nie były znane, w dodatku w oparciu o dokumenty nie zabezpieczające interesów powoda w sposób dający mu pewność przeniesienia własności nieruchomości. Biorąc pod uwagę stan zdrowia pozwanego w czasie gdy rzekomo składał obietnicę sprzedaży nieruchomości i pobierał pieniądze z tego tytułu (choroba alkoholowa), nasuwają się uzasadnione wątpliwości, czy powód nie próbował wykorzystać nieświadomości, a wręcz niepoczytalności pozwanego, usiłując zmusić go do sprzedaży nieruchomości na korzystnych dla siebie warunkach finansowych. Powód pismem z dnia 30.11.2011 r. odstąpił od umowy przedwstępnej, co było czynnością, zdaniem pozwanego, pozbawioną podstaw prawnych. Po pierwsze, w rzeczonej dacie umowa przedwstępna już nie obowiązywała, a roszczenia z jej tytułu uległy przedawnieniu, gdyż strony nie przystąpiły do zawarcia umowy właściwej, której termin został zgodnie wyznaczony na wrzesień 2008 r. Nawet przyjmując, iż żona pozwanego oświadczeniem z 27.12.2009 r. zmieniła termin zawarcia umowy przyrzeczonej, określając, iż jej podpisanie będzie możliwe w roku 2010, to z końcem roku 2011 upłynął kolejny roczny termin przedawnienia roszczeń z tytułu umowy zawartej na takich warunkach. Oświadczenie o odstąpieniu od umowy nie przerwało biegu przedawnienia. Nadto strona powodowa wystąpiła z pozwem dopiero po upływie ponad roku od momentu odstąpienia od umowy. Po drugie, pozwany podkreślił, że strony w umowie przedwstępnej nie zastrzegły możliwości odstąpienia od umowy. Po trzecie, zdaniem pozwanego trudno mówić w tym wypadku o umowie o świadczenie wzajemne, gdy umowa przedwstępna, ze względu na swoją formę nie wywoływała skutku zobowiązującego pozwanego do przeniesienia na rzecz powoda własności nieruchomości.

W piśmie procesowym datowanym na 11.03.2013 r. (k.47-56 akt) powód podtrzymał dotychczasowe żądanie odnosząc się jednocześnie do kilku kwestii podniesionych w odpowiedzi na pozew.

Po pierwsze, powód zarzucił, że wywody pozwanego dotyczące kwestii przyjęcia środków pieniężnych na poczet ceny nieruchomości, która miała być przedmiotem sprzedaży, kwestionowania dokumentów dołączonych do pozwu, jak też kontekstu w którym strony zawarły umowę przedwstępną są wewnętrznie sprzeczne i sprzeczne również z zasadami logicznego wnioskowania.

Po drugie, zdaniem powoda, strony w dniu 12.04.2008 r. skutecznie zawarły przedwstępną umowę sprzedaży nieruchomości albowiem treść dokumentu pochodzącego z tej daty wskazuje, że spełnione zostały wszystkie wymogi od których ustawodawca w art. 389 k.c. uzależnił dokonanie tego rodzaju czynności prawnej.

Po trzecie, wbrew twierdzeniom pozwanego, roszczenie o zwrot kwoty zapłaconej na poczet świadczenia z umowy, która nie została zawarta, nie przedawnia się z upływem terminu rocznego określonego w art. 390 par. 3 k.c., lecz z upływem terminu ogólnego przewidzianego w art. 118 k.c.

Po czwarte wreszcie, zdaniem powoda, żona pozwanego E. K. składając oświadczenie z dnia 27.12.2009 r. potwierdziła, że wyrażała zgodę na zawarcie umowy przedwstępnej. Niemniej jednak, w przypadku gdy nie następuje zawarcie przyrzeczonej umowy sprzedaży kwota zapłacona na poczet ceny powinna zostać zwrócona jako świadczenie nienależne (art.410 par. 2 k.c.), nie zostaje bowiem wówczas osiągnięty zamierzony cel świadczenia. Analogicznie sytuacja przedstawia się gdy kwota zapłacona zostaje na podstawie umowy, która wygasła, albo umowy nieważnej. Wobec powyższego nawet gdyby przyjąć za pozwanym, że przedwstępna umowa sprzedaży nieruchomości jaką zawarły strony była nieważna, fakt ten nie wpływa na obowiązek zwrotu przez pozwanego otrzymanych od powoda kwot jako świadczenia nienależnego.

W kolejnym piśmie procesowym datowanym na 25.06.2013 r. (k.112-114 akt) pozwany zarzucił, że rzekoma umowa przedwstępna z 2008 r. miała formę i treść w znaczący sposób odbiegające od analogicznej umowy z 2001 r. sporządzonej przed notariuszem. Mimo wcześniejszego doświadczenia w obrocie nieruchomościami oraz świadomości prawnej jaką powód niewątpliwie nabył będąc aktywnym przedsiębiorcą umowa z 12.04.2008 r. nie została zawarta w kancelarii notarialnej, nie zawierała szczegółowego opisu nieruchomości, obowiązków stron. Pozwany stwierdził także, że treść pokwitowań przedstawionych przez powoda nie jest jednoznaczna gdy idzie o kwoty, które zostały w nich wskazane; treść zapisów może świadczyć o tym, że mamy jedynie do czynienia z planem płatności nie zaś potwierdzeniem ich dokonania, kwoty nie sumują się do należności podanej przez powoda, dodatkowo zaś zdziwienie budzi okoliczność dokonywania tych wszystkich płatności w formie gotówkowej bez korzystania z pośrednictwa banku, co przy wcześniejszych transakcjach miało miejsce. Pozwany podkreślił, że zgodnie z twierdzeniami powoda miałby on wypłacić pozwanemu, który permanentnie nadużywał alkoholu, kwoty w wysokości łącznej prawie 200.000 zł, nie znając nawet dokładnie parametrów nieruchomości, która miała być przedmiotem sprzedaży i nie posiadając gwarancji jej zakupu, ze względu na nie zachowanie formy notarialnej umowy przedwstępnej. W ocenie pozwanego takie działanie, biorąc pod uwagę doświadczenie życiowe i zawodowe powoda oraz jego wiedzę w zakresie nabywania i sprzedaży nieruchomości jest działaniem wbrew logice.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Znajomość pomiędzy stronami G. P. i W. K. trwa od 2001 r., kiedy to pozwany sprzedał powodowi nieruchomość (las) w postaci działki nr (...), o powierzchni 0,3 ha za kwotę 7.000 zł. Pozwany od 2003 r. zaczął nadużywać alkoholu, popadając ostatecznie w nałóg. Często zdarzało się, że odwiedzał powoda, zarówno po to, aby w jego obejściu wykonywać prace gospodarskie, jak i w celach towarzyskich.

Pozwany sprzedał powodowi w maju 2004 r. 1,3325 ha lasu położonego w obrębie wsi Z., za cenę 15.000 zł. W latach 2005-2008 powód nadużywał alkoholu, cierpiąc na chorobę alkoholową, aż do momentu wypadku, który miał miejsce w lipcu 2008 r., w wyniku którego stał się osobą niepełnosprawną.

(okoliczności bezsporne)

W dniu 15.03.2008 r. sporządzone zostało pismem ręcznym pokwitowanie zgodnie z którym W. K. jako sprzedający stwierdził, iż pobrał od G. P. jako kupującego 17.000 zł na poczet zapłaty za grunt rolny (1,8 ha). Dodano w tym dokumencie, że całkowita kwota za w/w grunt do zapłaty wynosi 70.000 zł.

Pod dokumentem znalazły się podpisy stron. Na odwrocie tego dokumentu znajdują się zapiski w których wskazano określone daty („do 8.06.08 r.”, „do 25.06.08 r.”, „do 12.09.08 r.” ) i kwoty (23.000, 47.000, 49.000) oraz podpisy pochodzące od powoda oraz żony pozwanego E. K..

W dniu 12.04.2008 r. sporządzony został pismem komputerowym dokument stwierdzający zawarcie przedwstępnej umowy sprzedaży nieruchomości- działki rolnej nr (...), położonej w obrębie (...), gmina (...), o powierzchni 1,78 ha. Strony ustaliły cenę nieruchomości według stawki 13 zł za m kw. Przyrzeczona umowa sprzedaży nieruchomości miała być zawarta po dniu 1.09.2008 r., po uzyskaniu przez pozwanego wszelkich niezbędnych dokumentów (wypisu z ewidencji gruntów, po geodezyjnym wytyczeniu części działki odpowiadającej części sprzedawanej oraz innych dokumentów niezbędnych do zawarcia umowy sprzedaży nieruchomości w formie aktu notarialnego). Podano, że na poczet ceny za nieruchomość powód zapłacił pozwanemu zadatek w kwocie 124.850 zł.

Pod treścią dokumentu znajduje się tylko jeden podpis, pochodzący od pozwanego W. K..

Według biegłego sądowego T. L. analiza podpisów złożonych przez pozwanego na dokumentach z 15.03.2008 r. i 12.04.2008 r. prowadzi do wniosku, że W. K. w chwili ich składania mógł znajdować się pod wpływem alkoholu.

(dowód: -opinie biegłego T. L., k.166-178, k.216, k.327-340, k.367,

-pokwitowania, k.109,110)

Oświadczeniem z 27.12.2009 r. żona pozwanego E. K. poinformowała powoda, iż w związku z chorobą swojego męża trwającą od lipca 2008 r. wstrzymuje ona sprzedaż nieruchomości do czasu nowych ustaleń co do terminu realizacji przedmiotowej umowy sprzedaży w roku 2010.

(dowód: -oświadczenie z 27.12.2009 r., k.108,

-opinie biegłego T. L., k.327-340, k.367)

Po złożeniu tego oświadczenia pozwany ani jego żona nie kontaktowali się z powodem, aby ustalić termin zawarcia umowy sprzedaży. Pismem z 1.03.2011 r. powód wezwał pozwanego do wyznaczenia daty zawarcia umowy sprzedaży nieruchomości pod rygorem wyznaczenia samodzielnie terminu zawarcia umowy. Wyznaczony pozwanemu termin upłynął bezskutecznie. Następnie pismem z 30.04.2011 r. powód wyznaczył termin zawarcia umowy sprzedaży nieruchomości na okres pomiędzy 9 a 13.05.2011 r. w Kancelarii Notarialnej B. R. przy ul. (...) we W.. Powód zobowiązał pozwanego do poinformowania go o dogodnym dla niego terminie zawarcia umowy. Wyznaczony pozwanemu termin upłynął bezskutecznie.

(okoliczności bezsporne)

Sąd zważył co następuje:

Powództwo wniesione przez powoda jako niezasadne podlegało oddaleniu.

Powód w pozwie domagał się zasądzenia na jego rzecz kwoty 173.850 zł podając, że w dniu 12.04.2008 r. strony zawarły przedwstępną umowę sprzedaży nieruchomości- działki rolnej nr (...), położonej w obrębie (...), gmina (...), o powierzchni 1,78 ha. Strony ustaliły cenę nieruchomości według stawki 13 zł za m kw. Przyrzeczona umowa sprzedaży nieruchomości miała być zawarta po dniu 1.09.2008 r., po uzyskaniu przez pozwanego wszelkich niezbędnych dokumentów (wypisu z ewidencji gruntów, po geodezyjnym wytyczeniu części działki odpowiadającej części sprzedawanej oraz innych dokumentów niezbędnych do zawarcia umowy sprzedaży nieruchomości w formie aktu notarialnego). Na poczet ceny za nieruchomość powód miał zapłacić pozwanemu łącznie kwotę 173.850 zł. Kolejno: kwotę 17.000 zł w dniu 15.03.2008 r., kwotę 124.850 zł w dniu 12.04.2008 r., kwotę 6.000 zł w dniu 8.06.2008 r., kwotę 24.000 zł w dniu 25.06.2008 r. oraz kwotę 2.000 zł w dniu 12.09.2008 r.

Ze względu na fakt, iż w odpowiedzi na pozew pozwany poza innymi zarzutami podniósł także zarzut przedawnienia roszczenia powoda oparty na treści art. 390 par. 3 k.c., którego uwzględnienie skutkowałoby koniecznością oddalenia powództwa bez względu na zasadność pozostałych zarzutów pozwanego kwestią tą należało zająć się w pierwszej kolejności.

Minimalną wymaganą treść umowy przedwstępnej ustawodawca określił w art. 389 k.c. Zgodnie z tym przepisem (par.1) umowa, przez którą jedna ze stron lub obie zobowiązują się do zawarcia oznaczonej umowy (umowa przedwstępna), powinna określać istotne postanowienia umowy przyrzeczonej. W analizowanym przypadku umową przyrzeczoną miała być umowa sprzedaży nieruchomości. Nie ulega wątpliwości, że ze względu na treść normy zawartej w art. 535 k.c. essentialia negotii umowy sprzedaży sprowadzają się do konieczności przyjęcia na siebie zobowiązań do przeniesienia własności rzeczy i zapłaty ceny a także dookreślenia jaka rzecz ma być przedmiotem umowy oraz w jakiej wysokości cena winna być zapłacona. W tym ostatnim przypadku za wystarczające uznaje się wskazanie podstaw do jej ustalenia (art. 536 par. 1 k.c.).

Z treści dokumentu na który powołuje się powód (tzw. pokwitowanie z 12.04.2008 r.) wynika, że strony (G. P. i W. K.) zobowiązały się do zawarcia umowy sprzedaży nieruchomości w postaci gruntu rolnego o powierzchni 1,78 ha, położonego w obrębie (...), w gminie (...). Cena nieruchomości została ustalona w taki sposób, iż wskazano, że będzie wynosić 13 zł za metr kwadratowy.

Zdaniem Sądu takie sformułowanie treści umowy prowadzi do wniosku, że spełnione zostały wyżej przywołane wymogi zawarte w art. 389 k.c. w związku z art. 535 k.c. i 536 k.c.

Strony zobowiązały się do zawarcia umowy sprzedaży, w wystarczający sposób dookreśliły rzecz, która miała być przedmiotem umowy przyrzeczonej oraz wskazały podstawy do ustalenia ceny.

Na ważność analizowanej umowy przedwstępnej nie miała wpływu forma zawarcia tej umowy, a to ze względu na to, iż forma tejże umowy ma wpływ jedynie na skutki jakie umowa wywołuje w sferze możliwości dochodzenia określonych roszczeń z tej umowy (skutek słabszy bądź silniejszy).

Z tego względu za wystarczające należało uznać złożenie przez pozwanego oświadczenia woli w zwykłej formie pisemnej, zaś przez powoda (zgodnie z jego konsekwentnymi twierdzeniami) ustnie (art. 60 k.c.).

Pozwany, jak już wyżej wskazano, podniósł zarzut przedawnienia roszczenia powoda o zwrot należności wypłaconych pozwanemu w oparciu o zawartą 12.04.2008 r. umowę przedwstępną opierając swój zarzut na treści art.390 par. 3 k.c.

Zgodnie z tym przepisem roszczenia z umowy przedwstępnej przedawniają się z upływem roku od dnia, w którym umowa przyrzeczona miała być zawarta.

Ze względu na treść przywołanego przepisu kluczowego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy nabiera kwestia ustalenia terminu w którym umowa przyrzeczona miała być zawarta.

Strony mogą ten termin ustalić oczywiście w umowie przedwstępnej, jeżeli tego nie uczynią termin od którego rozpoczyna się bieg przedawnienia z art. 390 par. 3 k.c. musi być określony w oparciu o regulacje wynikające z art. 390 par. 2 k.c.

W pierwszym więc rzędzie należało stwierdzić, czy w dokumencie datowanym na 12.04.2008 r. (bądź w inny sposób) strony ustaliły termin zawarcia umowy przyrzeczonej.

Zaznaczyć w tym miejscu trzeba, że z całą pewnością terminu o którym tu mowa (zdarzenie przyszłe pewne) nie należy mylić z warunkiem (zdarzenie przyszłe niepewne), dodatkowo zaś przyjmuje się, że termin od którego uzależniono możliwość dochodzenia roszczeń z art. 389 k.c. i od którego liczony jest bieg przedawnienia z oczywistych względów nie może mieć charakteru terminu początkowego lecz winien być to tzw. termin końcowy (dies ad quem).

Zdanie zawarte w dokumencie z 12.04.2008 r. dotyczące czasu w którym ma dojść do dokonania czynności przyrzeczonej brzmi: „umowa notarialna sprzedaży zostanie sporządzona po 01.09.2008 roku po uzyskaniu wszelkich dokumentów (wypis gruntu, geodezyjne wytyczenie działki o w/w powierzchni z większej mojej całości w S. i inne niezbędne dokumenty)”.

W ocenie Sądu niewątpliwie w powyższym zdaniu strony uzależniły czas dokonania czynności od rozpoczęcia biegu terminu początkowego (po 1.09.2008 r.) oraz od warunku (po uzyskaniu wszelkich dokumentów), nie określając terminu końcowego do którego umowa przyrzeczona winna być zawarta.

W tej sytuacji zastosowanie znajduje przepis art. 389 par. 2 k.c. Mówi on, że jeżeli termin, w ciągu którego ma być zawarta umowa przyrzeczona, nie został oznaczony, powinna ona być zawarta w odpowiednim terminie wyznaczonym przez stronę uprawnioną do żądania zawarcia umowy przyrzeczonej, Jeżeli obie strony są uprawnione do żądania zawarcia umowy przyrzeczonej i każda z nich wyznaczyła inny termin, strony wiąże termin wyznaczony przez stronę, która wcześniej złożyła stosowne oświadczenie. Jeżeli w ciągu roku od dnia zawarcia umowy przedwstępnej nie został wyznaczony termin do zawarcia umowy przyrzeczonej, nie można żądać jej zawarcia.

Przyjmując nawet korzystną dla powoda interpretację w/w przepisu należy stwierdzić, że powód, jak sam wskazał, wyznaczył pozwanemu termin zawarcia umowy na 9-13.05.2011 r. W datach tych umowa nie została zawarta. Licząc bieg rocznego terminu przedawnienia z art. 390 par. 3 k.c. od w/w daty końcowej -13.05.2011 r. -niewątpliwie stwierdzić trzeba, że roszczenie powoda uległo przedawnieniu przed wniesieniem pozwu (które nastąpiło 30.11.2012 r.).

Gdyby jednak przyjąć, że ostatnim dniem w którym umowa przyrzeczona winna być zawarta jest dzień w którym upłynął rok od zawarcia umowy przedwstępnej (12.04.2009 r.) – zgodnie ze zdaniem trzecim art. 389 par. 2 k.c. –to wszystkie roszczenia z tej umowy przedawniły się z upływem dnia 12.04.2010 r. (o ile nie doszło do ich całkowitego wygaśnięcia w rok od zawarcia umowy przedwstępnej –ze względu na upływ terminu zawitego-tak m.in. Krajewski, System Prawa Prywatnego, Tom 5, W-wa 2006, s.751).

Tak czy inaczej, zdaniem Sądu, przed wniesieniem pozwu w niniejszej sprawie wszystkie roszczenia wynikające z umowy przedwstępnej z 12.04.2008 r. na którą powołuje się powód przedawniły się.

Dodać należy, że ze względu na nowelizację kodeksu cywilnego dokonaną w dniu 14.02.2003 r. nie budzi już żadnych wątpliwości, że roczny termin przedawnienia roszczeń z art. 390 par. 3 k.c. odnosi się do wszystkich, a nie tylko niektórych („powyższych”) roszczeń wynikających z umowy przedwstępnej (por. Krajewski, System Prawa Prywatnego, Tom 5, W-wa 2006, s.772).

Wobec stwierdzenia zasadności zarzutu przedawnienia rozważanie zasadności pozostałych zarzutów podniesionych przez pozwanego było zbędne. Powództwo w którym powód dochodził roszczenia przedawnionego podlegało oddaleniu o czy orzeczono w punkcie I sentencji wyroku.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., zaś o kosztach sądowych w oparciu o art. 113 ust. 1 u.k.s.c.