Sygn. akt III Ca 338/17

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 1 grudnia 2016 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi:

I.  zasądził na rzecz A. Z. od Towarzystwa (...)
i (...) S. A. w W.:

1/ kwotę 15 000 złotych tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia 29 maja 2015 roku do dnia zapłaty,

2/ kwotę 911,60 złotych tytułem utraconych zarobków z ustawowymi odsetkami od dnia 29 maja 2015 roku do dnia zapłaty,

3/ kwotę 959,78 złotych tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami od dnia 29 maja 2015 roku do dnia zapłaty,

4/ kwotę 3 715,68 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu;

II.  oddalił powództwo w pozostałym zakresie.

Wyrok powyższy wynikał z uznania przez Sąd I instancji za częściowo zasadne żądanie powoda zasądzenia na jego rzecz dalszego zadośćuczynienia i odszkodowania za skutki wypadku komunikacyjnego
z dnia 6 września 2014 roku, w którym ucierpiał powód. Sąd Rejonowy stanął na stanowisku, że wypłacona powodowi niesporna część zadośćuczynienia
i odszkodowania nie zaspokoiła wszystkich jego roszczeń wynikających
z cierpień fizycznych i psychicznych, utraconych zarobków, kosztów leczenia
i dojazdów do miejsca leczenia i rehabilitacji.

Apelację od przedmiotowego wyroku co do kwoty powyżej 3 000 zł wraz
z ustawowymi odsetkami od dnia 29 maja 2015 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia, oraz co do kwoty powyżej 600 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 29 maja 2015 r. do dnia zapłaty tytułem odszkodowania,
a w konsekwencji także co do kosztów procesu wywiódł pozwany, podnosząc następujące zarzuty:

- naruszenia art. 445 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, że odpowiednia w rozumieniu wskazanego powyżej przepisu jest kwota 15 000 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego podczas gdy obrażenia powoda były niewielkie, a zasądzona kwota jest rażąco zawyżona
w odniesieniu do stanu zdrowia powoda po zdarzeniu z dnia 6 września 2014 r.;

- naruszenia art. 444 § 1 k.c. poprzez go błędne zastosowanie i uznanie, że powód wykazał poniesione koszty dojazdów w kwocie 359,78 zł pozostające w związku przyczynowym ze zdarzeniem z dnia 6 września 2014 r., podczas gdy powód nie przedstawił żadnego wiarygodnego dowodu na tę okoliczność;

- naruszenia art. art. 322 k.p.c. w zw. z art. 444 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i zasądzenie odszkodowania za nieudokumentowane koszty dojazdów w kwocie 359,78 zł, podczas gdy powód nie uwodnił poniesienia w/w kosztów.

W konkluzji pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa co do kwoty powyżej 3 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 29 maja 2015 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia oraz oddalenie powództwa co do kwoty powyżej 600 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 29 maja 2015 r. do dnia zapłaty tytułem odszkodowania,
a także zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych za postępowania przed Sądem I instancji. Pozwany wniósł również o zasądzenie od powoda kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne.

Podczas rozprawy apelacyjnej w dniu 23 czerwca 2017 roku powód wniósł o oddalenie apelacji pozwanego i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

apelacja jest niezasadna.

Ustalenia faktyczne, jak również ocena prawna przedstawiona
w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia przez Sąd Rejonowy, znajdują pełną akceptację Sądu Okręgowego.

Ustosunkowując się do zarzutów apelacji już na wstępie wyrazić należy przekonanie, że pozwany niezasadnie kwestionuje wysokość przyznanego powodowi zadośćuczynienia. Nie można zgodzić się ze stanowiskiem skarżącego, że zasądzona na rzecz powoda kwota jest nieadekwatna do rozmiaru krzywdy doznanej przez niego w związku ze skutkami wypadku
z dnia 6 września 2014 roku. Dla uzasadnienia tego poglądu w pierwszej kolejności zaznaczyć trzeba, iż niewymierny charakter przesłanek z art. 445 § 1 k.c. daje pewną sferę uznania przy orzekaniu, przede wszystkim dlatego, że w przypadku oceny zakresu szkody niemajątkowej nie sposób zastosować kryteriów, które są właściwe szacowaniu szkód rzeczowych. Wskazuje się na potrzebę wzięcia w tym wypadku pod uwagę rodzaju dobra, które zostało naruszone, a także charakteru, stopnia nasilenia i czasu trwania ujemnych przeżyć spowodowanych naruszeniem. Innymi słowy, wysokość zadośćuczynienia nie może być oznaczona z taką dokładnością i przy zastosowaniu tych samych kryteriów oceny, co przy wyrównaniu szkody majątkowej. Sam zaś zarzut zawyżenia lub zaniżenia wysokości zasądzonego zadośćuczynienia może być uwzględniony tylko w razie wykazania oczywistego naruszenia tych kryteriów przez sąd, tym bardziej, że wprowadzenie do powoływanego wyżej przepisu klauzuli "odpowiedniej sumy" pozostawia sądowi orzekającemu margines uznaniowości, co do wysokości zasądzanej kwoty, który doznaje dodatkowego wzmocnienia w jej fakultatywnym charakterze (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 sierpnia 2015 r., II CSK 595/14, publ. Program Komputerowy Lex nr 1809874). Zarzut niewłaściwego określenia wysokości zadośćuczynienia mógłby być zatem uwzględniony tylko wtedy, gdyby nie zostały wzięte pod uwagę wszystkie istotne kryteria wpływające na tę postać kompensaty, a nieproporcjonalność zasądzonej kwoty byłaby bardzo wyraźna lub wręcz rażąca.

W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji nie dopuścił się pominięcia ogólnie uznawanych kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia rozważając wszystkie okoliczności mające znaczenie. Skarżący zdaje się przywiązywać nadmierną wagę do wskazanego przez wydającego w sprawie opinię biegłego i w konsekwencji przyjętego przez Sąd I instancji procentowego stopnia uszczerbku na zdrowiu powoda. Przypomnieć w tym miejscu warto, że rozmiar uszczerbku na zdrowiu nie przekłada się w sposób bezpośredni na wysokość zadośćuczynienia, a określenie procentowego uszczerbku służy celom zupełnie innym niż wyznaczanie wysokości zadośćuczynienia w związku ze spowodowaniem uszkodzenia ciała lub wywołaniem uszczerbku na zdrowiu. Konieczne jest ono w przewidzianych prawem przypadkach, gdy wysokość świadczeń należnych poszkodowanemu jest prostą jego funkcją i stanowi iloczyn procentowego uszczerbku na zdrowiu i ustalonej z góry stawki odszkodowania za każdy procent tego uszczerbku np. w odniesieniu do świadczenia z wypadków przy pracy lub ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków. W sprawach o należne pokrzywdzonemu na podstawie art. 445 § 1 k.c. zadośćuczynienie za doznaną przezeń krzywdę ów procent uszczerbku na zdrowiu stanowić może jedynie przybliżoną ilustrację rozmiaru cierpienia i bólu wywołanych uszkodzeniem ciała lub spowodowanych rozstrojem zdrowia, co do zasady jednak rozmiar ten ocenia się w oparciu o inne przesłanki. Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia w przypadku uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia należy zatem uwzględnić czynniki obiektywne w postaci czasu trwania oraz intensywności cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanego, nieodwracalności skutków urazu (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szans na przyszłość, wieku poszkodowanego, a także czynniki subiektywne, jak poczucie nieprzydatności społecznej, bezradności życiowej itp.

Odnosząc powyższe do niniejszej sprawy stwierdzić należy, iż wskutek wypadku u powoda wystąpiło cierpienie fizyczne o dość znacznym nasileniu. Powód doznał urazu głowy, urazu skrętnego kręgosłupa szyjnego i piersiowo – lędźwiowego, co spowodowało trwały uszczerbek na zdrowiu w wymiarze 2 % w zakresie kręgosłupa szyjnego i 2 % w części dotyczącej kręgosłupa lędźwiowego. Po przebytym urazie kręgosłupa lędźwiowego opisywano
u powoda utrzymujące się około 2 miesiące po urazie objawy korzeniowe.
Z neurologicznego punktu widzenia z uwagi na utrzymujące się bóle i zawroty głowy biegły określił długotrwały uszczerbek na zdrowiu powoda na 1 %. Cierpienia fizyczne spowodowane obrażeniami były dość znaczne w okresie około pierwszego miesiąca po wypadku. Po tym czasie stopniowo zmniejszały się z okresowymi nawrotami bólu kręgosłupa. Powód przez 1,5 miesiąca po wypadku korzystał z pomocy teścia i żony – przy wstawaniu z łóżka, przy jeździe samochodem. Nie można także tracić z pola widzenia faktu, że powód w związku z wypadkiem musiał dojeżdżać do lekarzy i znosić trudy rehabilitacji. Co prawda aktualnie rokowania co do jego stanu zdrowia są dobre, nadal wykonywane prace domowe trwają dłużej niż przed wypadkiem, a nadto powód musiał zrezygnować z uprawiania sportu.

Nie zasługuje zatem na uwzględnienie stanowisko wyrażone w apelacji, że przyznane powodowi świadczenie było nieadekwatne do doznanych przez niego cierpień fizycznych i psychicznych. Kwotę przyznaną z tego tytułu przez Sąd Rejonowy nie sposób uznać za zawyżoną, a z całą pewnością nie
w stopniu uzasadniającym ingerencję sądu odwoławczego. Nie negując
w żadnym zakresie, że stan zdrowia powoda aktualnie poprawia się, okoliczność ta została już uwzględniona przez Sąd I instancji, który przy ocenie wysokości zadośćuczynienia miał na uwadze nie tylko długotrwałość dolegliwości związanych ze skutkami wypadku, ale także ich intensywność
w tym okresie. Podobnie, nie wpływa na obniżenie należnego powodowi zadośćuczynienia upływ czasu od zdarzenia będącego źródłem dochodzonego w przedmiotowej sprawie roszczenia. Godzi się bowiem podkreślić, iż rozmiar szkody, także niemajątkowej należy oceniać według stanu w chwili jej zaistnienia a nie orzekania. Jakkolwiek rozmiar krzywdy, intensywność jej przeżywania może mieć charakter dynamiczny i z reguły wraz z upływem czasu słabnie to sam upływ czasu nie wpływa na ocenę tejże krzywdy i nie wpływa na wysokość zadośćuczynienia rekompensującego negatywne przeżycia emocjonalne poszkodowanego w określonym przedziale czasowym niezależnie od czasu, który upłynął do dnia dokonywania tejże oceny. Przyjęcie odmiennego zapatrywania prowadziłoby do nieuzasadnionego pozbawienia pokrzywdzonego prawa do zadośćuczynienia za krzywdę jakiej doznał w przeszłości, w sytuacji gdy ze względu na upływ czasu negatywne skutki z nią związane, w chwili dokonywania tej oceny już nie występują.

Reasumując, w świetle powyższego nie można zaakceptować stanowiska apelacji, że przyznane powodowi zadośćuczynienie jest nieadekwatne do rozmiaru doznanej przez niego krzywdy. Przeciwnie, okoliczności faktyczne sprawy skutkują przyjęciem, że zasądzona przez Sąd Rejonowy na rzecz powoda tytułem zadośćuczynienia kwota jest odpowiednia do rozmiaru doznanego przez niego cierpienia i z całą pewnością nie jest zawyżona.
Szczególnie należy podkreślić, że na stanowisko apelującego z pewnością wpływała pomyłka w określeniu trwałego uszczerbku na zdrowiu powoda, który wyniósł 5 %, a nie jak przyjęto w apelacji 3 %. Uwzględniając wszystkie te okoliczności zadośćuczynienie można uznać za wysokie, ale nie za zawyżone. W takiej sytuacji ingerencja Sądu II instancji w wysokość zasądzonego zadośćuczynienia nie byłaby właściwa. Trzeba przy tym mieć na względzie stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 listopada 2004 r. sygn. akt I CK 219/04 (publ. program komputerowy Lex nr 146356), że korygowanie przez Sąd drugiej instancji zasądzonego zadośćuczynienia może być aktualne tylko wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie.

Niezasadnie pozwany podważa także przyznane powodowi odszkodowanie w zakresie zwrotu kosztów dojazdu na zabiegi rehabilitacyjne
i konsultacje lekarskie. W świetle całokształtu okoliczności sprawy,
a w szczególności ustalonego zakresu uszczerbku jakiego doznał powód
i związanej z tym konieczności odbycia licznych wizyt lekarskich i zabiegów, Sąd Rejonowy słusznie dał wiarę powodowi zarówno co do faktu ich poniesienia jak i ich wysokości. Powód okoliczność tę uprawdopodobnił przedstawiając dodatkowo paragony potwierdzające dokonanie opłat za usługi taksówkarskie i zakupu paliwa w analizowanym okresie. W ocenie Sądu Okręgowego nie zasługuje na aprobatę pogląd apelującego, że jedynie orzeczenie o niezdolności do podróżowania komunikacją publiczną, którego powód nie przedstawił, uzasadniałaby potrzebę poniesienia tych kosztów.

Z tych względów Sąd Okręgowy uznał, iż apelacja nie zawiera uzasadnionych zarzutów mogących podważyć stanowisko Sądu Rejonowego, a tym samym jako bezzasadna podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy rozstrzygnął
w oparciu o art. 98 § 1 k.p.c. w związku z § 2 pkt 5 oraz § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U.2015.1800 ze zm.). Na koszty te złożyła się kwota 1 800 złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego.