Sygn. akt I ACa 833/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 grudnia 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący :

SSA Roman Sugier (spr.)

Sędziowie :

SA Piotr Wójtowicz

SA Joanna Kurpierz

Protokolant :

Małgorzata Korszun

po rozpoznaniu w dniu 17 grudnia 2013 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa L. G.

przeciwko M. G.

o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej

z dnia 20 czerwca 2013 r., sygn. akt I C 278/12,

1)  oddala apelację;

2)  zasądza od powoda na rzecz pozwanego 2 700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego;

3)  przyznaje od Skarbu Państwa-Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej na rzecz adwokat A. D. 3 321 (trzy tysiące trzysta dwadzieścia jeden) złotych, w tym 621 (sześćset dwadzieścia jeden) złotych podatku od towarów i usług, tytułem wynagrodzenia za nieopłaconą pomoc prawną udzieloną powodowi z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.

Sygn. akt I ACa 833/13

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 20 czerwca 2013r. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej oddalił powództwo powoda L. G. skierowane przeciwko pozwanemu M. G. o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli o przeniesieniu własności nieruchomości oraz orzekł o kosztach procesu.

Orzeczenie Sądu pierwszej instancji oparte zostało na następujących ustaleniach.

Pozwany wraz z żoną i dziećmi mieszkał w K. w mieszkaniu spółdzielczym otrzymanym od rodziców małżonki. Państwo G. zamierzali podjąć się budowy domu jednorodzinnego. Nabyli w tym celu działkę budowlaną. Powód zamieszkujący w tym czasie sam w domu jednorodzinnym położonym w B. przy ul. (...) odwodził ich od tego zamiaru przekonując, że winni zamieszkać razem z nim w budynku, który planował zapisać im w testamencie.

Pozwany wraz z żoną ostatecznie zdecydowali się przyjąć propozycję powoda, ale pod warunkiem, że powód w drodze darowizny przeniesie na rzecz syna własność nieruchomości.

Powód zaaprobował to propozycją i umową zawartą w dniu 2 września 2008 roku darował synowi zabudowaną nieruchomość stanowiącą działkę geodezyjną nr (...) oraz wynoszący ¼ udział w działce nr (...) położonej w B. przy ul. (...), a pozwany przyjął darowiznę i ustanowił na rzecz ojca dożywotnią służebność mieszkania obejmującą parter budynku oraz prawo do korzystania z budynku gospodarczego, piwnicy, ogrodu i garażu. Powód w umowie zastrzegł także, że w ramach przysługującej mu służebności osobistej będzie mógł korzystać z pomocy osoby, która będzie uprawniona do mieszkania z nim na parterze budynku aż do jego śmierci. Koszty związane z eksploatacją budynku oraz drobnych napraw zobowiązał się pokrywać pozwany. Zobowiązał się też do sprawowania stałej opieki nad darczyńcą w razie jego choroby i braku możliwości samodzielnego prowadzenia swych spraw w następstwie starości.

Pozwany wraz z żoną jesienią 2008r. wprowadzili się na piętro darowanego budynku. Powód zajmował parter budynku.

Pozwany przeprowadził remont domu polegający na wymianie pokrycia dachowego, przystosowaniu do zamieszkania strychu, przebudowie komina oraz wymianie stolarki okiennej, instalacji wodnej, pieca grzewczego, bojlera, armatury i części grzejników.

W budynku istnieje jedna instalacja grzewcza zasilana centralnym piecem. Jednolicie ogrzewany jest cały budynek. Podobna sytuacja ma miejsce w wypadku korzystania z cieplej wody, która dostarczana jest z jednego bojlera usytuowanego w piwnicy, który działa po przekręceniu kurka gazowego. Powód na noc wyłącza bojler aby ograniczyć koszty związane z ogrzewaniem wody w nocy. Włącza go o piątej rano. Powód ma bezpośredni dostęp do piwnicy, gdzie znajduje się bojler. Przed wejściem na posesję umieszczono dwa odrębne dzwonki. Jeden do mieszkania powoda, drugi do mieszkania zajmowanego przez pozwanego i jego rodzinę. Liczniki poboru wody i energii elektrycznej służą do obsługi mediów w całym budynku. Powód przekazuje pozwanemu z tego tytułu za pośrednictwem poczty po 85 złotych miesięcznie. Jest to całość partycypacji powoda w kosztach utrzymania nieruchomości.

Początkowo zamieszkiwanie powoda z synem i jego rodziną układało się poprawnie. Był zapraszany na niedzielne obiady i święta. Przyjmował też posiłki przygotowywane mu przez synową.

Z czasem jednak odmówił przyjmowania posiłków podejrzewając, że może zostać otruty. Później zaczął odmawiać wizyt w mieszkaniu syna utrzymując, że nie chce utrzymywać kontaktów z hitlerowcami. Wiązało się to z tym, że żona powoda pochodzi z G. i świętuje np. urodziny a nie imieniny.

Z błahych przyczyn powód zaczął wywoływać awantury. Oskarżał synową o to, że skradła mu firankę, pas rehabilitacyjny czy stłukła termometr.

Powód nie informował powoda i jego bliskich o stanie swojego zdrowia, konieczności korzystania z pomocy lekarza, zakupu lekarstw czy przygotowania posiłków. Wolał w tym zakresie korzystać z pomocy znajomych i sąsiadów. Prowokował syna i synową do niestosownego zachowania odnosząc się do nich wulgarnie i prowokacyjnie.

Miał pretensje o to, że syn zaprosił znajomych na grilla w związku ze wspólnym oglądaniem w telewizji transmisji z mistrzostw w piłce nożnej Euro 2012, czy z tego względu, że wnuk gra na perkusji. Uważał, że wnuk winien zając się czymś bardziej stosownym.

Powód zwrócił się do Ośrodka Interwencji Kryzysowej w B. o pomoc prawną w sprawie odwołania darowizny, a do policji zgłosił, że jest obiektem przemocy domowej ze strony syna i jego rodziny. Oskarżył też syna, że skradł mu silnik, który w istocie został przeniesiony z parteru na strych pomieszczenia, w którym się znajdował. Policja wszczęła procedurę tzw. Niebieskiej Karty w stosunku do powoda jako ofiary przemocy. Postępowanie związane z doniesieniem powoda przeciwko rodzinie o to, że znęca się nad nim psychicznie i fizycznie zostało zakończone postanowieniem o odmowie wszczęcia postępowania karnego, ze względu na brak znamion przestępstwa. Także procedura Niebieskiej Karty została zakończona w lutym 2013r.

Powód mimo, że cierpi na wiele schorzeń samoistnych jest osobą sprawną fizycznie. Swobodnie porusza się po domu, prowadzi samochód, odwiedza znajomych, przyjmuje gości, sam prowadzi gospodarstwo domowe i zajmuje się hodowlą pszczół.

W dniu 13 lipca 2012r. przed notariuszem powód złożył oświadczenie woli o odwołaniu darowizny poczynionej na rzecz pozwanego ze względu na rażącą niewdzięczność z jego strony i zażądał powrotnego przeniesienia na swoją rzecz własności nieruchomości. Pozwany nie zastosował się do tego wezwania.

Mając na względzie powyższe okoliczności Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej uznał, że brak jest podstaw do przypisania pozwanemu rażącej niewdzięczności w rozumieniu art. 898 § 1 kc i uwzględnienia powództwa o zobowiązanie pozwanego do powrotnego przeniesienia na rzecz powoda własności darowanej nieruchomości. O kosztach Sąd orzekł na mocy art. 98 kpc i § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

Wyrok Sądu pierwszej instancji został zaskarżony w całości przez powoda.

Skarżący zarzucił naruszenie przepisu art. 898 § 1 kpc poprzez jego niezastosowanie oraz naruszenie przepisu art. 233 § 1 kpc poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i nierozważenie w sposób bezstronny i wszechstronny zeznań świadków zawnioskowanych przez powoda.

Powołując się na powyższe powód wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego wobec ich nieopłacenia.

Pozwany wnosił o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów.

Sąd Apelacyjny w Katowicach zważył co następuje:

Apelacja powoda nie może odnieść zamierzonego skutku.

Wbrew zarzutom podniesionym w apelacji Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej dokonał obiektywnej i wszechstronnej oceny zebranego materiału dowodowego i na tej podstawie poczynił trafne ustalenia.

Ustalenia te Sąd Apelacyjny traktuje jako swoje własne, gdyż po wnikliwym zapoznaniu się z zebranymi dowodami nie znajduje podstawy do uznania, że ocena dowodów, zwłaszcza co do ich wiarygodności i znaczenia, winna być inna niż to przyjął Sąd pierwszej instancji.

Odnosząc się do poszczególnych zarzutów podniesionych w uzasadnieniu apelacji należy podkreślić, że sam fakt niezdolności powoda do pracy ze względu na schorzenia samoistne, a nawet konieczność świadczenia powodowi pewnej pomocy z tego tytułu, nie dają podstaw do uznania, że pozwany wykazał się rażącą niewdzięcznością nie świadcząc ojcu pomocy w chorobie.

Okolicznością niekwestionowaną w apelacji jest to, że powód jest osobą samodzielną posiadającą liczne grono znajomych i przyjaciół. Na co dzień posiada zachowaną zdolność do samodzielnego poruszania się oraz do załatwienia swoich spraw. Utrzymuje liczne kontakty towarzyskie z sąsiadami i znajomymi, o czym świadczy treść zeznań świadków zawnioskowanych przez skarżącego.

Zeznania tych osób nie dają podstaw do przyjęcia, że powód jest pozbawiony opieki czy wyżywienia.

Niesporne jest, że pomoc w tym zakresie otrzymuje od osób trzecich a nie pozwanego i jego rodziny, z którą jest skłócony. Jest to jednak kwestia wyboru i woli powoda.

Powód prowadzi bowiem samodzielne życie, a w okresie niemocy spowodowanej okresową chorobą wolał zwrócić się o pomoc do znajomych, niż do syna. Skarżący nie utrzymywał bowiem, że w okresie choroby ograniczającej jego samodzielność odmówiono mu takiej pomocy. Wręcz przeciwnie z zeznań skarżącego i zawnioskowanych przez niego świadków wynika, że ze względu na wzajemne animozje odseparował się całkowicie od pozwanego i jego rodziny, nie utrzymując z nią żadnego kontaktu. Powód rygluje drzwi od swego mieszkania i zasłania zasłony w oknach sugerując, że grozi mu niebezpieczeństwo ze strony syna chociaż zebrane dowody nie dają podstaw do przyjęcia, że te obawy są uzasadnione.

Doniesienia do organów ścigania, bezpośrednio przed zawiśnięciem sprawy, że w stosunku do powoda ma miejsce przemoc fizyczna i psychiczna należy uznać za przejaw taktyki procesowej skarżącego. Policja ani pracownicy samorządowi, do których powód zwrócił się o pomoc nie uznali, że zachodzi konieczność interwencji. Z oceną tą należy się zgodzić. Podkreślona w apelacji potrzeba spokoju, jakiego oczekuje powód nie może sprowadzać się do akceptowania postawy powoda, który uważa, że przysługuje mu prawo do komfortu w jakim znajdowałby się, gdyby nadal sam zamieszkiwał w budynku bez pozwanego i jego rodziny. Powód zdaje się nie zauważać, że pozwany i jego bliscy mieszkają w budynku stanowiącym jego własność, a powodowi przysługuje jedynie służebność mieszkania.

Ponadto w umowie zastrzeżono, że pozwany jest zobligowany do sprawowania opieki nad powodem w sytuacji, gdy ten nie będzie w stanie zapewnić jej sobie własnym staraniem. Powód taką opiekę jest w stanie sobie zapewnić i korzysta z niej ze strony osób trzecich.

Eksponowana w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji i w apelacji okoliczność, że w mieszkaniu powoda jest nieraz zimno nie może być uznana za przejaw rażącej niewdzięczności ze strony pozwanego.

Z niekwestionowanych ustaleń wynika, że mimo niezdolności do pracy powód jest osobą samodzielną potrafiącą zadbać o sprawy życia codziennego. Budynek stron jest ogrzewany i zaopatrywany w ciepłą wodę z instalacji dostępnej dla powoda. To, że powód nie podejmuje czynności zmierzających do zapewnienia sobie ogrzewania czy ciepłej wody nie może być uznane za przejaw złej woli pozwanego czy jego żony, którzy ze względu na zajęcia zawodowe często przebywają poza miejscem zamieszkania.

Niewiarygodne są twierdzenia powoda, że nie jest w stanie czynić tego swoim staraniem skoro nie kwestionuje, że stan zdrowia pozwala mu na jazdę samochodem do znajomej i zajmowanie się umiejscowionymi u niej pszczelimi ulami.

W okresie czasowej niemocy spowodowanej chorobą powód winien zwrócić się o pomoc w tym zakresie do pozwanego, czego nie uczynił obciążając odpowiedzialnością za to syna, który nie miał świadomości o schorzeniu ojca.

Oskarżenie pozwanego o kradzież silnika usytuowanego na parterze budynku gospodarczego nie potwierdzają zebrane dowody, a podkreślona kłótnia z synową w tym samym budynku, o gwałtownym przebiegu, nie daje podstaw do przypisania pozwanemu odpowiedzialności za zachowanie żony. Tym bardziej, że świadkowie nie potrafili podać, co było przyczyną tego zajścia.

Podkreślenia wymaga, że świadkowie zeznający jednoznacznie na korzyść powoda tj. H. R. czy J. J. swe wiadomości na temat wzajemnych relacji między stronami i znali nie w oparciu o własne obserwacje, lecz przede wszystkim w oparciu o relacje skarżącego, który żalił się na syna i jego rodzinę. Zeznania H. R. nie mogą być uznane za miarodajne. Świadek ten potwierdził, że mieszkanie powoda jest zaniedbane i niedogrzane, ale podał też, że powód rygluje drzwi swego mieszkania i nie dopuszcza do siebie pozwanego i jego bliskich. H. R. zeznała też, że jeśli powód się o to zwrócił w chorobie, jej mąż palił w piecu, aby ogrzać dom stron. Jednocześnie świadek zachowanie pozwanego określiła jako okrutne i perfidne. Okrutne ze względu na opuszczenie powoda w potrzebie, a perfidne ze względu na to, że w obecności świadka pozwany nigdy nie zachowywał się niewłaściwie w stosunku do powoda. Przekonania o tym, że zachowanie to było niewłaściwe świadek ten nabrał wyłącznie w oparciu o twierdzenia powoda. Podobnie należy ocenić zeznania świadka J. J., który nie widział przyczyn konfliktu między stronami i podzielał stanowisko reprezentowane przez powoda uznając, że szacunek jakiego wymagają ludzie starsi i rodzice nie pozwala na aprobowanie tego, iż pozwany nie zabiega o pojednanie z ojcem i akceptuje jego odseparowanie się.

Pozostali świadkowie zawnioskowani przez powoda unikali w swych zeznaniach oceny przyczyn konfliktu między stronami podkreślając jedynie, że na prośbę powoda udzielają mu oczekiwanej pomocy.

Reasumując należy uznać, że relacje między stronami z pewnością nie układają się dobrze, ale odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosi także powód, który ze względu na niesnaski spowodowane z błahych przyczyn odseparował się całkowicie od syna i jego rodziny a wśród znajomych kreuje się jako bezradna, osoba porzucona w potrzebie przez obdarowanego. W stosunkach z policją i jednostkami organowymi gminy zaś jako ofiara przemocy domowej, mimo że brak jest do tego jakichkolwiek podstaw.

Nierespektowanie przez pozwanego dominującej pozycji powoda w domu będącym przedmiotem darowizny czy zarzucanie pozwanemu braku pomocy, o którą skarżący się nie zwracał do syna, nie może być traktowane jako przejaw rażącej niewdzięczności obdarowanego.

Dlatego zarzut naruszenia wskazanych w apelacji przepisów prawa materialnego i procesowego musiał być uznany za bezzasadny.

Z tych względów Sąd Apelacyjny na mocy art. 385 kpc oddalił apelację powoda jako pozbawioną uzasadnionych podstaw.

O kosztach orzeczono na mocy art. 98 kpc i § 6 ust 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.