Sygnatura akt I Ca 200/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 grudnia 2017 r.

Sąd Okręgowy we Włocławku I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSO Lucyna Samolińska

Sędziowie:

SO Mariusz Nazdrowicz (spraw.)

SO Andrzej Witka - Jeżewski

Protokolant:

st. sekr. sądowy Małgorzata Dybowska-Pyrek

po rozpoznaniu w dniu 23 listopada 2017 r. we Włocławku

na rozprawie

sprawy z powództwa P. K.

przeciwko (...) S.A. we W.

o ustalenie

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Rejonowego we Włocławku

z dnia 24 marca 2017 roku, sygn. akt I C 2131/16

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od powoda P. K. na rzecz pozwanego (...) S.A. we W. kwotę 1800 (jeden tysiąc osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu za drugą instancję.

SSO Mariusz Nazdrowicz SSO Lucyna Samolińska SSO Andrzej Witka – Jeżewski

Sygn. akt I Ca 200/17

UZASADNIENIE

Powód P. K. wniósł o ,,ustalenie stosunku prawnego ubezpieczenia Umowy kredytu na cele mieszkaniowe (...) Nr (...) z (...). zwartej we W. pomiędzy P. K. a(...)S.A. w W., którego aktywa i pasywa przejął pozwany (...), na zasadzie polisy ubezpieczenia na życie tj. (...) – załącznik nr (...) do (...)” oraz o ustalenie „odpowiedzialności cywilnej pozwanego (...)S.A. (...)we W. – Oddział we W. za wszelkie następstwa i skutki cywilnoprawne wynikłe z braku ubezpieczenia na życie spłaty kredytu
z (...) (...)
Nr (...) z (...)”.

Wyrokiem z dnia 24 marca 2017 roku Sąd Rejonowy we Włocławku oddalił powództwo, zasądził od powoda P. K. na rzecz pozwanego(...)S.A. z siedzibą we W. kwotę 4817 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego pozwanego oraz obciążył powoda kosztami sądowymi. U podstaw tego rozstrzygnięcia legły następujące ustalenia faktyczne i jego ocena prawna:

P. K. zawarł w dniu 27 sierpnia 2007 roku z poprzednikiem prawnym pozwanego ((...) S.A. z siedzibą w W.) umowę kredytu na cele mieszkaniowe (...). Integralną częścią tej umowy – zgodnie z jej § 1 ust. 2 – były ogólne warunki kredytowania w zakresie udzielania kredytów na cele mieszkaniowe i pożyczek hipotecznych. Znacznie wcześniej, gdyż w dniu 1 września 2002 roku kredytodawca i (...)S.A. z siedzibą w W. zawarli umowę, zgodnie z którą ubezpieczyciel zobowiązał się do wypłaty kwot ubezpieczenia w przypadku zajścia zdarzeń ubezpieczeniowych, wskazanych
w grupowej umowie ubezpieczenia. Beneficjentem tej umowy były osoby, które zawarły z bankiem umowy kredytowe, w tym min. na cele mieszkaniowe. Powód wraz z podpisaniem umowy kredytu z 27 sierpnia 2007 roku złożył deklarację uczestnictwa w ubezpieczeniu i obowiązywały go w związku z tym ogólne warunki ubezpieczenia na życie spłaty kredytu mieszkaniowego. (...)S.A. wypowiedział wspomniane umowy grupowego ubezpieczenia kredytów mieszkaniowych, ale z uwagi na zainteresowanie klientów wycofał się z tej decyzji, co spotkało się z aprobatą zakładu ubezpieczeń. Po przejęciu (...)S.A. przez (...)S.A. pozwany zawarł
z (...)„porozumienie”, zgodnie z którym min. umowa ubezpieczenia z 1 września 2002 roku miała być dalej kontynuowana.
W styczniu 2017 roku umowa ta – której beneficjentem jest powód – nadal obowiązywała.

W świetle tych ustaleń Sąd Rejonowy uznał, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Jego podstawą metrialnoprawną był przepis art. 189 kpc, ale powód nie wykazał interesu prawnego, o którym mowa w tym uregulowaniu. Strona pozwana w ogóle nie negowała, że obowiązuje umowa ubezpieczenia na życie kredytu mieszkaniowego i że powód jest osobą ubezpieczoną w związku
z zawarciem umowy kredytowej z 27 sierpnia 2007 roku i złożeniem deklaracji uczestnictwa w ubezpieczeniu. Kontrowersje występują jedynie na tle żądań powoda wydania mu polisy lub innych dokumentów świadczących o tym, że jest on objęty ubezpieczeniem. Nie wystarcza to jednak do udzielenia żądanej przez niego ochrony prawnej. Interes prawny powoda nie jest zagrożony
w jakimkolwiek obiektywnym sensie i nie istnieje stan niepewności prawnej, który warunkowałby uwzględnienie powództwa. O kosztach procesu Sąd
I instancji orzekł na podstawie art. 98 § 1 kpc.

Apelację od powyższego wyroku wniósł powód zarzucając rażące naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 809 § 1 i 2 kc i art. 808 § 2 kc oraz przepisów postępowania (art. 189 kpc i art. 321 § 1 kpc oraz
art. 227 kpc i art. 248 § 1 kpc). Powołując się na powyższe skarżący wniósł
o uchylenie kwestionowanego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu we Włocławku.

Pozwany w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów procesu za drugą instancję.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja jako pozbawiona jakichkolwiek uzasadnionych podstaw podlegała oddaleniu.

Analizę zasadności poszczególnych zarzutów apelacyjnych należy rozpocząć od idącego najdalej zarzutu obrazy art. 321 § 1 kpc, gdyż zdaniem skarżącego przedmiotem rozpoznania Sąd meriti uczynił – co wynika z brzmienia sentencji zaskarżonego wyroku - roszczenie o zapłatę, podczas gdy domagał się on ustalenia stosunku prawnego w oparciu o przepis art. 189 kpc. Zarzut ten pozbawiony jest słuszności.

Zgodnie z treścią przepisu art. 325 kpc elementem obligatoryjnym sentencji wyroku jest oznaczenie przedmiotu sprawy, które powinno odpowiadać poddanym pod osąd roszczeniom. Oznacza to, że podmiotowo – przedmiotowy zakres rozstrzygnięcia w sprawie wyznacza sentencja orzeczenia, a nie jego uzasadnienie (postanowienie Sądu Najwyższego z 5 września 2008 roku
I CZ 61/08 nie publ., LEX nr 7867736, wyrok Sądu Apelacyjnego
w Białymstoku z 19 grudnia 1996 roku I ACr 364/96 OSA 1997/9/52). Pierwotnie w rubrum zaskarżonego wyroku rzeczywiście przedmiot sprawy został oznaczony jako „zapłata”. Umknęła jednak uwagi apelującego, że postanowieniem z dnia 13 lipca 2017 roku Sąd Rejonowy we Włocławka sprostował oczywistą omyłkę pisarską i w miejsce słów „o zapłatę” wpisał
„o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa (art. 189 kpc)”. Postanowienie to jako prawomocne wywołuje wszelkie skutki związane
z jego wydaniem. W jego świetle nie można przyjąć, by przedmiot rozpoznania sprawy był inny niż określony postanowieniem z 13 lipca 2017 roku.

Na marginesie warto nadmienić, że wbrew twierdzeniu powoda (minuta 6 51 – 6 56 protokołu rozprawy apelacyjnej) nie sposób uznać, by uzasadnienie kwestionowanego wyroku odnosiło się wyłącznie do zapłaty, gdyż sugestia taka pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią motywów rozstrzygnięcia.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia przepisu art. 227 kpc trzeba przede wszystkim przypomnieć, że Sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji jest związany zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa procesowego (uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2008 roku III CZP 49/07 OSNC 2008/6/55), co oznacza, że nie może wziąć pod uwagę z urzędu uchybień prawu procesowemu, choćby miały wpływ na wynik sprawy. Stawiając przywołany zarzut skarżący starał się podważyć zasadność oddalenia przez Sąd a quo jego wniosków dowodowych. Tymczasem
w orzecznictwie jednolicie przyjmuje się (np. wyroki Sądu Najwyższego:
z 10 marca 2011 roku II UK 306/10 nie publ., LEX nr 885008 i z 12 lutego 2009 roku III CSK 272/08 nie publ., LEX nr 520039), że sam art. 227 kpc nie może być przedmiotem naruszenia Sądu, ponieważ nie jest on źródłem obowiązków ani uprawnień jurysdykcyjnych, lecz określa jedynie wolę ustawodawcy ograniczenia faktów, które mogą być przedmiotem dowodu w postępowaniu cywilnym. Naruszenie tego przepisu powinno się łączyć z naruszeniem art. 217 § 2 kpc poprzez pominięcie określonego dowodu w wyniku wadliwej oceny, że nie jest on istotny dla rozstrzygnięcia sprawy. Pozwany nie zarzucił jednak obrazy art. 217 § 2 kpc, co automatycznie sprawia, że zarzut naruszenia art. 227 kpc jest w tych warunkach chybiony.

Można także zauważyć, że przeprowadzając postępowanie dowodowe Sąd zobowiązany jest dokonać selekcji wniosków dowodowych pod kątem ich znaczenia dla przyszłego rozstrzygnięcia. Sąd Rejonowy słusznie oddalił wnioski dowodowe powoda, gdyż zgromadzony materiał dowodowy –

o czym za chwilę będzie mowa - w pełni był wystarczający do merytorycznej oceny zasadności powództwa. Nie było też wobec tego potrzeby – co przesądza o bezzasadności zarzutu naruszenia art. 248 § 1 kpc – zwracania się przez Sąd
o przedstawienie wskazywanych przez powoda dokumentów.

Jako nietrafne należało uznać także zarzuty dotyczące prawa materialnego, a w szczególności obrazy art. 189 kpc. Przepis ten – choć zamieszczony wśród przepisów procesowych – stanowi materialną podstawę roszczeń i jako taki traktowany jest jako przepis prawa materialnego (przykładowo wyroki Sądu Najwyższego: z 19 kwietnia 2001 roku IV CKN 326/00 nie publ., LEX nr 52537 i z 27 czerwca 2001 roku II CKN 898/00 nie publ., LEX nr 52613, uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 3 kwietnia 2000 roku I CKN 582/98 nie publ., LEX nr 50843). Sąd I instancji właściwie ocenił materialnoprawne przesłanki zasadności powództwa i prawidłowo przyjął, że powód nie wykazał interesu prawnego do jego wytoczenia. Interes prawny w uzyskaniu orzeczenia Sądu ustalającego istnienie prawa lub stosunku prawnego powinien być uzasadniony koniecznością usunięcia zagrożenia praw powoda, a więc zakończenia sporu albo zapobiegnięcia powstania sporu. Jak trafnie wskazał Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 15 marca 2017 roku I ACa 13/17 nie publ., LEX nr 2306280 – a które to zapatrywanie Sąd Okręgowy we Włocławku w składzie rozpoznającym apelację w pełni podziela – konieczna jest realna niepewność prawa lub stosunku prawnego z przyczyn natury faktycznej lub prawnej. Niepewność ta powinna być rozumiana obiektywnie, według rozumnej oceny sytuacji każdego rozsądnego uczestnika obrotu, a nie subiektywnie, tj. wg. odczuć powoda. Nie istnieje interes prawny
w okolicznościach ukształtowanych jednoznacznie stanem prawnym
i zdarzeniami prawnymi.

W rozpatrywanym przypadku P. K. zawierając w dniu 27 sierpnia 2007 roku z poprzednikiem prawnym pozwanego umowę kredytu na cele mieszkaniowe złożył jednocześnie deklarację uczestnictwa w umowie „(...)”. Taka deklaracja oznaczała zgodę na udzielenie mu ochrony ubezpieczeniowej w oparciu
o umowę ubezpieczenia, jaką zawarł (...)S.A. z ubezpieczycielem ((...) S.A.). Była to umowa z dnia 1 września 2002 roku, gdyż w chwili zawarcia umowy kredytowej inna umowa ubezpieczenia wspomnianych podmiotów nie łączyła. Z treści umowy ubezpieczenia wynikało, że ubezpieczonym była osoba (w wieku od 18 do 55 lat), której został udzielony kredyt mieszkaniowy. Z kolei w świetle Szczególnych Warunków (...)” uprawnionym (czyli osobą, której w przypadku zajścia zdarzenia przewidzianego w umowie zakład ubezpieczeń wypłaca świadczenie ) był ubezpieczający (...)S.A. Nie ma przy tym żadnych podstaw do podważenia ważności umowy z dnia 1 września 2002 roku (vide pismo powoda z dnia 16 marca 2017 roku, karta 87-90) z uwagi na brak wskazania w treści polisy jej serii i numeru, gdyż polisa jest jedynie dokumentem potwierdzającym zawarcie umowy ubezpieczenia, do czego dochodzi wskutek złożenia stosownych oświadczeń woli (nie jest tu wymagane zachowanie formy szczególnej). Jakiekolwiek więc mankamenty polisy pozostają bez wpływu na ważność umowy ubezpieczenia.

Omawiany stosunek prawny ma podstawę w przepisie art. 808 § 1 kc, który dotyczy zawarcia umowy ubezpieczającej cudzy interes majątkowy lub osobisty. Umowa pomiędzy ubezpieczającym a ubezpieczycielem kreuje stosunek ubezpieczeniowy pomiędzy ubezpieczycielem a ubezpieczonym. Uprawnionym do wypłaty odszkodowania jest więc – co do zasady – podmiot nie biorący udziału w umowie (chyba – a tak właśnie miało to miejsce
w analizowanej sytuacji – że co innego wynikało z jej postanowień). Z całą mocą należy zaakcentować, że ubezpieczony nie jest stroną tak skonstruowanej umowy ubezpieczenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2013 roku IV CSK 91/13 nie publ., LEX nr 1413591, uzasadnienie wyroku Sadu Najwyższego z dnia 14 października 2015 roku V CSK 40/15 nie publ., LEX nr 1938295). Inaczej mówiąc ubezpieczony nie jest podmiotem samej umowy ubezpieczenia, lecz stosunku prawnego ubezpieczenia. Ma on jedynie uprawnienie – cały czas pamiętając, że może być ono wyłączone odmiennymi ustaleniami stron umowy – do dochodzenia świadczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Pod tym względem umowa ta nie różni się mechanizmem od umowy na rzecz osoby trzeciej, regulowanej przez art. 393 § 1 kc, której konstrukcja została wykorzystana min. do przedmiotowego ubezpieczenia.

W świetle powyższych uwag nie ulega najmniejszych wątpliwości, że P. K. został objęty ochroną ubezpieczeniową, przy czym suma ubezpieczenia odpowiada – po modyfikacji dokonanej Aneksem nr (...) z 29 sierpnia 2006 roku (k. 96) – aktualnemu zadłużeniu ubezpieczonego wynikającemu z umowy kredytu mieszkaniowego, nie więcej jednak niż 350 000 zł. Pewne wątpliwości odnośnie trwania stosunku prawnego ubezpieczenia mogły pojawić się w związku z próbą(...)S.A. rozwiązania umowy z dnia 1 września 2002 roku (pismo z dnia 8 listopada 2012 roku, k. 16). Jednakże kredytodawca wycofał się z tego zamiaru cofając wypowiedzenie („porozumienie” z 11 grudnia 2012 roku, k.61), o czym powód został poinformowany pismem z następnego dnia (k. 16). Po przejęciu (...)S.A. przez (...)S.A. pozwany zawarł z (...) umowę dotyczącą min. umowy z dnia 1 września 2002 roku
(z późniejszymi zmianami), w której strony potwierdziły niezmienność – poza oznaczeniem ubezpieczającego – warunków przedmiotowej umowy.
W późniejszych pismach (k. 9,74) Bank dawał jednoznaczny wyraz trwaniu ochrony ubezpieczeniowej powoda. Wszystko to sprawia, że nie istnieje niepewność tego konkretnego stosunku prawnego w podanym wyżej rozumieniu, co przesądza o braku interesu prawnego warunkującego uwzględnienie powództwa. Sytuacja prawna powoda jest jasna i jednoznaczna,
a przeciwne stanowisko jest wyrazem jedynie jego subiektywnych odczuć.

Nie doszło również do naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisów art. 808 § 2 kc i art. 809 § 1 i 2 kc. Pierwszy z tych przepisów wprowadza możliwość dochodzenia przez ubezpieczyciela roszczenia o zapłatę składki wyłącznie przeciwko ubezpieczającemu. Przewiduje on także, że zarzut mający wpływ na odpowiedzialność ubezpieczyciela może on podnieść również przeciwko ubezpieczonemu. Nie bardzo wiadomo, jak w realiach sprawy mogłoby dojść do obrazy tego przepisu. Jeżeli natomiast chodzi o przepis art. 809 kc, to trzeba w pierwszym rzędzie wyraźnie zaakcentować, że powód nie zawarł z pozwanym (jego poprzednikiem prawnym) ani z zakładem ubezpieczeń jakiejkolwiek umowy ubezpieczenia kredytu mieszkaniowego. Jego pozycja prawna została już wyżej omówiona i wynika ona z przystąpienia do ubezpieczenia, którego źródłem jest umowa z dnia 1 września 2002 roku. Ponownie w tym miejscu niezbędne jest przypomnienie, ze P. K. nie jest stroną tej umowy, ale wyłącznie stroną stosunku prawnego ubezpieczenia. Siłą rzeczy nie mógł zostać mu więc wydany dokument ubezpieczenia potwierdzający zawarcie umowy, o którym mowa w art. 809 § 1 kc (polisa, legitymacja ubezpieczeniowa czy tymczasowe zaświadczenie). Niezależnie od tego obowiązek wydania stosownego dokumentu spoczywa na ubezpieczycielu, a nie ubezpieczającym.

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy we Włocławku oddalił apelację na podstawie art. 385 kpc.

O kosztach procesu za drugą instancję rozstrzygnięto w oparciu o przepis art. 98 § 1 kpc. Pozwanemu jako wygrywającemu w całości sprawę w postępowaniu apelacyjnym należał się zwrot wszystkich poniesionych kosztów, sprowadzających się do wynagrodzenia reprezentującego go radcy prawnego (1800 zł - § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych – dz. U. 2015.1804 ze zm.).

SSO Lucyna Samolińska SSO Mariusz Nazdrowicz SSO Andrzej Witka-Jeżewski