Sygn. akt I ACa 545/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 grudnia 2017 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Krystyna Golinowska

Sędziowie: SA Małgorzata Stanek

SA Dorota Ochalska – Gola (spr.)

Protokolant: st. sekr. sąd. Julita Postolska

po rozpoznaniu w dniu 29 grudnia 2017 r. w Łodzi na rozprawie

sprawy z powództwa J. R. (1), M. R., W. R. i K. R.

przeciwko A. R. (1) i Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.

o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę

na skutek apelacji powodów i pozwanego Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W.

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 7 lutego 2017 r. sygn. akt II C 1335/13

I.  z apelacji powodów zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 5 w ten sposób, że zasądza dodatkowo od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. i A. R. (1):

a)  na rzecz J. R. (1) kwotę 8000 (osiem tysięcy) zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia 25 marca 2013 r. od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej
z siedzibą w W. i od A. R. (1) od dnia
19 listopada 2013 r.;

b)  na rzecz M. R.:

- kwotę 7.680 (siedem tysięcy sześćset osiemdziesiąt) zł tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami od dnia 25 marca 2013 r. od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej
z siedzibą w W. i od A. R. (1) od dnia
19 listopada 2013 r.;

- rentę alimentacyjną za okres od dnia 27 września 2013 r. do dnia
30 czerwca 2014 r. w wysokości po 160 (sto sześćdziesiąt) zł miesięcznie płatną z góry, do 10 – ego każdego miesiąca z odsetkami ustawowymi w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, poczynając od dnia 27 września 2013 r. od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. i od dnia 19 listopada 2013 r. od A. R. (1);

II. oddala apelację powodów w pozostałej części i apelację pozwanego w całości;

III.  zasądza od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. i A. R. (1) solidarnie na rzecz J. R. (1) kwotę 900 (dziewięćset ) zł oraz na rzecz M. R. kwotę 1.224 ( jeden tysiąc dwieście dwadzieścia cztery) zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym;

IV.  nie obciąża powodów J. R. (1) i M. R. nieuiszczonymi kosztami sądowymi od oddalonej części apelacji;

V.  nakazuje ściągnąć od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. i A. R. (1) na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi kwoty po 438 (czterysta trzydzieści osiem) zł tytułem nieuiszczonej opłaty sądowej od uwzględnionej części apelacji powodów;

VI.  znosi wzajemnie między powódkami K. R. i W. R. oraz pozwanymi koszty postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt I ACa 545/17

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z 7 lutego 2017 r. Sąd Okręgowy w sprawie z powództwa J. R. (1), M. R., W. R. i K. R. przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. i A. R. (1) o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę w punkcie:

1.  zasądził od pozwanych na rzecz J. R. (1) kwotę 48.900 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 25 marca 2013 r. r. od Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013 r. tytułem zadośćuczynienia;

2.  zasądził od pozwanych na rzecz M. R. kwotę 58.000 zł z ustawowymi od dnia 25 marca 2013 r. od Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013r. tytułem zadośćuczynienia;

3.  zasądził od pozwanych na rzecz W. R.:

a.  kwotę 58.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 25 marca 2013r. r. od Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013r. tytułem zadośćuczynienia;

b.  kwotę 12.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 25 marca 2013r. r. od Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013 r. tytułem odszkodowania ;

c.  rentę na zwiększone potrzeby w kwocie po 160 zł, płatną miesięcznie z góry, do 10 każdego miesiąca z odsetkami ustawowymi w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, poczynając od dnia 25 marca 2013 r. od Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013r.;

4.  zasądził od pozwanych na rzecz K. R.:

a. kwotę 58.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 25 marca 2013r. r. od Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013r. tytułem zadośćuczynienia;

b. kwotę 9.600 zł tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami od dnia 25 marca 2013r. r. od Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013 r.;

c. rentę na zwiększone potrzeby w kwocie po 160 zł, płatną miesięcznie z góry, do 10 każdego miesiąca z odsetkami ustawowymi w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, poczynając od dnia 25 marca 2013 r. od Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013 r.;

5.  oddalił powództwa w pozostałej części;

6.  umorzył postępowanie w zakresie żądania renty na rzecz J. R. (1);

7.  zastrzegł, iż spełnienie świadczenia w jakiejkolwiek części i na rzecz któregokolwiek z powodów przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego z odpowiedzialności;

8.  zasądził solidarnie od powodów na rzecz Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. kwotę 6.513zł tytułem zwrotu kosztów procesu;

9.  zasądził solidarnie od powodów na rzecz A. R. (1) kwotę 5.486 zł tytułem zwrotu kosztów procesu;

10.  nakazał pobrać od Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. i A. R. (1) na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Łodzi kwotę 12.190 zł tytułem należnych kosztów sądowych;

11.  ściągnął od każdego z powodów z zasądzonych na ich rzecz kwot tytułem zadośćuczynienia na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Łodzi po 5.000 zł tytułem należnych kosztów sądowych i w pozostałej części nie obciążył powodów tymi kosztami.

Powyższe orzeczenie Sąd pierwszej instancji oparł na następujących ustaleniach faktycznych, które w tym zakresie Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje i przyjmuje za własne:

W dniu 20 sierpnia 2012 r. w Ł., na skrzyżowaniu wschodniej jezdni ul.(...) z jezdnią ul.(...) doszło do wypadku drogowego - zderzenia samochodu marki V. (...) o nr rej. (...), kierowanego przez A. R. (1), z samochodem marki P. (...) o nr rej. (...), prowadzonym przez J. R. (1). Nastąpiło uderzenie lewą częścią przodu samochodu V. (...) w prawy bok, w przedniej części (w okolice prawego przedniego kola) samochodu P. (...). W czasie wypadku jezdnia była sucha, czysta i gładka. Dozwolona prędkość w miejscu wypadku wynosiła 50 km/h.

Bezpośrednio przed wypadkiem samochód P. (...) jechał prawym pasem wschodniej jezdni ul. (...), w kierunku północnym, natomiast samochód V. (...) jechał jezdnią ul. (...) w kierunku zachodnim. Prędkość samochodu V. przed wypadkiem i w miejscu kolizji wynosiła około 84 km/h, natomiast prędkość samochodu P. (...) przed wypadkiem i w miejscu kolizji wynosiła około 53 km/h.

Zarówno kierujący samochodem marki P. (...)J. R. (1), jak i jego pasażerka A. R. (2), która podróżowała na przednim siedzeniu obok kierowcy, nie mieli w momencie wypadku zapiętych pasów bezpieczeństwa. Po zderzeniu ruch J. R. (1) nastąpił w kierunku prawych drzwi samochodu marki P. i został on częściowo zamortyzowany przez ciało siedzącej na prawym fotelu A. R. (2). Następnie J. R. (1) i A. R. (2) wypadli na jezdnię, przy czym pasażerka A. R. (2) została przygnieciona prawym bokiem samochodu marki P..

Przyczyną wypadku z dnia 20 sierpnia 2012 r. był błąd w technice i taktyce jazdy kierującej samochodem V. A. R. (1). Kierujący samochodem marki P. J. R. (1) nie mógłby uniknąć kolizji, podejmując manewry obronne w momencie pojawienia się samochodu V. w jego polu widzenia - wyjeżdżającego zza ogrodzenia parkingu. Tym bardziej kierujący P. nie mógłby uniknąć kolizji, podejmując manewry obronne w momencie wjazdu V. na skrzyżowanie

Samochód sprawcy wypadku ubezpieczony był od odpowiedzialności cywilnej w pozwanym zakładzie ubezpieczeń. Pozwana A. R. (1) została skazana za spowodowanie wypadku prawomocnym wyrokiem karnym. Pozwana wypłaciła J. R. (1) kwotę 15.000 zł tytułem zadośćuczynienia.

W ocenie medycyny sądowej w świetle ustaleń sekcyjnych przyczyną śmierci A. R. (2) stały się obrażenia wielonarządowe doznane przez nią w wypadku z dnia 20 sierpnia 2012 r. Z najwyższym prawdopodobieństwem obrażeniami skutkującymi śmiercią A. R. (2) były obrażenia czaszkowo-mózgowe oraz obrażenia klatki piersiowej ze stłuczeń i serca. Obrażenia jamy brzusznej z pęknięciem śledziony i wątroby prawdopodobnie również doprowadziłyby do zgonu w mechanizmie wykrwawienia, a skutkowi urazu mogłaby zapobiec odpowiednio szybka, skuteczna pomoc medyczna. Pozostałe obrażenia w postaci drobnych ran, otarć naskórka i zasinień, jako takie nie przyczyniły się do zgonu.

W wypadku z dnia 20 sierpnia 2012 r., na ciała osób w samochodzie P. (...), działały duże siły, zmierzające do przemieszczenia tych osób w prawo, do drzwi przednich prawych samochodu.Dla zapiętych pasów bezpieczeństwa, osoby na przednich fotelach zostawały dociśnięte do foteli. Zapięcie pasów nie pozwalałoby na wypadnięcie tych osób z samochodu.

Dla nie zapiętych pasów bezpieczeństwa, obie osoby z przednich foteli, były przemieszczane do prawych przednich drzwi. W dalszym ruchu obrotowym pojazdu, na skutek działania siły odśrodkowej, osoby te wypadły z samochodu. Wypadnięcie osób z samochodu najprawdopodobniej odbyło się przez otwór w szybie bocznej, drzwi przednich prawych samochodu P., przy czym najprawdopodobniej pierwszy wypadł kierowca pojazdu.

Największe siły działały na ciało zmarłej w pierwszej fazie wypadku, czyli w momencie zderzenia się samochodów oraz w ostatniej fazie, czyli w momencie przygniecenia pokrzywdzonej przez samochód. Ocena skutków przygniecenia ciała przez samochód jest bardzo ograniczona i hipotetyczna, ponieważ nie ustalono, które części ciała zmarłej były dociśnięte przez pojazd do podłoża, a tym samym trudno jest wskazać, jakie obrażenia mogłyby powstać w tym momencie wypadku.

Zakładając bardzo dużą siłę działającą na zmarłą ze strony prawej, zniekształcenie samochodu z przesunięciem fotela i uderzenie przez ciało kierowcy od strony lewej to z punktu oceny medycznej jest możliwe, że wszystkie obrażenia w tym obrażenia głowy, klatki piersiowej i brzucha mogły powstać w momencie zderzenia się samochodów.

Obrażenia w obrębie głowy ze względu na rozmieszczenia na prawej powierzchni oraz złamanie kości czaszki ograniczające się też do strony prawej przemawiają za uderzeniem prawą stroną głowy w twardy przedmiot, a nie za zgnieceniem głowy. Najbardziej prawdopodobne jest, że do bardzo silnego uderzenia głową w elementy prawego nadwozia doszło w chwili zderzenia się samochodów. Gdyby założyć, że w tym momencie doszło do śmiertelnych w skutkach obrażeń głowy to fakt zapięcia lub nie pasów bezpieczeństwa nie miał istotnego znaczenie doznania tego urazu.

Nie można jednak wykluczyć kategorycznie powstania obrażeń głowy od uderzenia o podłoże. Niemniej siła działająca na głowę w tym momencie byłaby znacznie mniejsza, za czym przemawiałoby przygniecenie przez samochód, co z kolej wykluczałoby „wyrzucenie” ciał z samochodu i dynamiczne z dużą siłą uderzenie głową o podłoże. Natomiast obrażenia w obrębie klatki piersiowej i brzucha mogły powstać zarówno w momencie zderzenia samochodów jak i w następstwie przygniecenia przez samochód. Opisany w protokole sekcyjnym wygląd obrażeń w okolicy klatki piersiowej i brzucha nie pozwala na wykluczenie lub istotne uprawdopodobnienie momentu powstania krytycznego dla przeżycia stłuczenia serca i płuc oraz pęknięcia śledziony i wątroby acz zabrudzenia powłok ziemistą treścią wskazuje, że tylna powierzchnia tułowia miała kontakt z podłożem poza samochodem. W związku z barakiem wiedzy, co do sposobu, w jaki ciało zmarłej zostało przygniecione przez samochód rozważania możliwości powstania obrażeń w tym momencie zdarzenia ma hipotetyczny charakter.

Z punktu medycyny sądowej ponieważ charakter i rozmieszczenie obrażeń, jako taki nie pozwala na wskazanie lub kategoryczne wykluczenie, w którym momencie wypadku one powstały to nie można na ich podstawie w sposób jednoznaczny rozstrzygnąć czy użycie pasów uchroniłoby A. R. (2) przed śmiercią lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu.

Za możliwą i wysoce prawdopodobną należy także uznać sytuację, że część z obrażeń w obrębie klatki piersiowej i brzucha, a nawet głowy powstała w chwili zderzenia samochodów, a część w wyniku przygniecenia ciała do podłoża przez pojazd.

Z punktu widzenia medycyny sądowej, gdyby założyć, że obrażenia w obrębie głowy oraz klatki piersiowej i brzucha powstały w momencie największego zadziałania siły urazu, czyli w chwili zderzenia się samochodów to użycie lub nie pasów bezpieczeństwa nie uchroniłoby A. R. (2) przed śmiercią. Natomiast gdyby przyjąć, że obrażenia w obrębie głowy powstały w wyniku uderzenia o podłoże po wypadnięciu z pojazdu, (co w realiach przedmiotowego wypadku wydaje się mniej prawdopodobne acz nie daje się kategorycznie wykluczyć), oraz obrażenia w obrębie klatki piersiowej i brzucha częściowo lub w całości powstały w wyniku przygniecenia przez samochód to wtedy zapięcie pasów uchroniłoby zmarłą przed ich powstaniem częściowo lub w całości, a nawet przed śmiercią.

J. R. (1) po wypadku z dnia 20 sierpnia 2012 r. hospitalizowany był w (...) Szpitalu (...) im. WAM w Ł. gdzie przebywał w Klinice (...) na oddziale (...) Ogólnej i Onkologicznej od 20 sierpnia 2012 r. do 27 sierpnia 2012 r. Powód został przyjęty do szpitala z powodu urazu głowy z utratą przytomności oraz złamania łopatki prawej (zaopatrzony został w opatrunku miękkim D.). W trakcie hospitalizacji był konsultowany ortopedycznie, neurochirurgicznie, neurologicznie oraz psychologicznie. Okres hospitalizacji przebiegł bez powikłań. Powoda wypisano do domu w dniu 27 sierpnia 2012 r. z zaleceniem: zgłoszenia się do poradni (...) Ogólnej celem zdjęcia szwów w dniu 31 sierpnia 2012 r.; zgłoszenia się do (...) celem kontroli; dalszej opieki w Poradni Neurologicznej; dalszej opieki w (...).

Powód następnie leczył się w (...), gdzie 20 września 2012 r. zdjęto mu miękki opatrunek D.. Leczenie ortopedyczne zakończono 21 listopada 2012 r. Powód leczył się również w (...).

J. R. (1) w dniu 30 marca 2011 r. został przez Miejski Zespół do Spraw Orzekania Niepełnosprawności w Ł. zaliczony do osób niepełnosprawnych w stopniu lekkim. Orzeczenie zostało wydane na czas określony od dnia 8 października 2009 r. do dnia 31 grudnia 2013 r. W dniu 3 października 2012 r. J. R. (1) nabył okulary (oprawki i szkła okularowe, wraz z usługą optyczną) za kwotę 1.827 zł.

A. R. (2) w chwili śmierci miała 39 lat.

Krąg rodziny zmarłej obejmował m.in.: męża J. R. (1) oraz dzieci: M. R. urodzoną (...), W. R. urodzoną (...) oraz K. R. urodzoną (...) A. R. (2) z zawodu była operatorem przetwórstwa mięsa. W okresach wcześniejszych oraz bezpośrednio przed wypadkiem od 8 marca 2011 r. do śmierci w dniu 20 sierpnia 2012 r. była zarejestrowana jako bezrobotna i nie pobierała zasiłku dla bezrobotnych.

A. R. (2) ostatni raz była zatrudniona na umowę o pracę w okresie od 12 lutego 2008 r. do 10 września 2009 r. na stanowisku kasjer-sprzedawca.

J. R. (1) od 16 września 2008 r. zarejestrowany jest jako bezrobotny. Nie pobiera emerytury i renty oraz nie figuruje w ewidencji zasiłkobiorców.

J. R. (1) i A. R. (2) złożyli w US Ł. zeznanie podatkowe PIT-37 za 2011 r., w którym wykazali dochód A. R. (2) na kwotę 3.225,39 zł. J. R. (1) nie wykazał przychodu, kosztów uzyskania przychodu i dochodu w złożonym zeznaniu za 2011 r.

W okresie od 1 stycznia 2011 r. do 31 grudnia 2013 r. rodzina J. R. (1) i A. R. (2) otrzymywała z pomocy społecznej zasiłek okresowy z powodu bezrobocia dla A. R. (2) ostatnio w kwotach po 661 zł miesięcznie; zasiłek okresowy z powodu bezrobocia dla J. R. (1), który wynosił w dacie zdarzenia kwotę 695,50 zł miesięcznie, w listopadzie 2012 r. kwotę 525,50 zł; w okresie od grudnia 2012 r. do grudnia 2013 r. kwoty po 503 zł miesięcznie; zasiłek celowy – na zakup posiłku lub żywności, który wynosił w dacie zdarzenia po 60 zł miesięcznie; w listopadzie i grudniu 2012 r. kwoty po 200 zł; od stycznia 2013 r. do listopada 2013 r. kwoty po 60 zł miesięcznie; w grudniu 2013 r. kwotę 400 zł; zasiłek celowy – na zakup opału – 200 zł w październiku 2011 r., - 250 zł we wrześniu 2012 r., - 100 zł w listopadzie 2013 r.

J. R. (1) utrzymywał się również z handlu warzywami i owocami, które sprzedawał na ul. (...) w Ł.. W sprzedaży pomagała mu żona. Twierdził, że ze sprzedaży uzyskiwał w okresie letnim kwoty około 3.500 zł miesięcznie. Małżonkowie nie wykazywali dochodów z tej działalności. Nie rozliczali się z państwem z należnych danin.

Małżonkowie R. wspólnie z dziećmi mieszkali w prywatnej kamienicy w mieszkaniu o powierzchni 75 m 2. Są tam dwa pokoje, kuchnia, łazienka. Obecnie, po śmierci A. R. (2), rodzina nadal tam mieszka.

Młodsze dzieci aktualnie chodzą do gimnazjum. Starsza córka - M. R. kontynuuje naukę i nie pracuje. J. R. (1) opłaca córce szkołę - 100 zł miesięcznie. Rodzina nadal korzysta z pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Ł., a także z pomocy rodziny.

Pismem z dnia 14 stycznia 2013 r., pełnomocnik powodów wystąpił do Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. o przyznanie powodom tytułem odszkodowań i zadośćuczynień dla każdej z czterech osób uprawnionych kwot po 500.000 zł, natomiast wysokość rent dla trzech małoletnich córek w wieku 9, 11 i 17 lat określił na kwoty po 1.000 zł miesięcznie.

W toku postępowania likwidacyjnego lekarz orzecznik Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. w oparciu o dostarczoną dokumentację ustalił wysokość trwałego uszczerbku na zdrowiu J. R. (1) na 7%.

Powód J. R. (1) w związku z wypadkiem nie odniósł żadnych obrażeń związanych z narządem wzroku. Wypadek nie pogorszył stanu zdrowia powoda w związku z istniejącą samoistną chorobą oczu.

Pismami z dnia 25 marca 2013 r. pozwana poinformowała o przyznaniu J. R. (1), K. R., M. R. i W. R. tytułem zadośćuczynienia po śmierci A. R. (2) kwot po 20.000 zł. Z tych kwot pozwany potrącił 70% z uwagi na przyczynienie się poszkodowanej do powstania szkody z uwagi na brak zapiętych pasów bezpieczeństwa w chwili wypadku. Ostatecznie pozwany wypłacił każdemu z powodów kwotę 6.000 zł z tego tytułu.

Pismem z dnia 4 kwietnia 2013 r. pozwana poinformowała J. R. (1) o przyznaniu mu tytułem zadośćuczynienia za uszkodzenie ciała i rozstrój zdrowia doznany podczas wypadku z dnia 20 sierpnia 2012 r. kwotę 7.000 zł. Z kwoty tej pozwany potrącił 70% z uwagi na przyczynienie się powoda do powstania szkody – brak zapiętych pasów bezpieczeństwa w chwili wypadku. Do wypłaty pozwany ustalił kwotę 2.100 zł.

A. R. (1) przekazała J. R. (1) kwotę 15.000 zł w związku z wypadkiem.

Oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd pierwszej instancji podkreślił, iż czyniąc ustalenia faktyczne oparł się na opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków oraz biegłego z zakresu medycyny sądowej. Zdaniem Sądu Okręgowego, w szczególności opinia biegłego ds. wypadków R. B. była spójna, przedstawiała wszystkie hipotezy zdarzenia, a następnie wykluczała najmniej prawdopodobne. Na podstawie wyników analizy technicznej przebiegu wypadku, biegły z zakresu medycyny sądowej P. B. wskazał wpływ niezapięcia pasów bezpieczeństwa na odniesione w wypadku obrażenia poszkodowanych. Biegły z zakresu medycyny sądowej w sposób zupełny wyjaśnił też dlaczego nie jest możliwa kategoryczna opinia w tym względzie, a także która hipoteza, odnośnie przebiegu zdarzenia, w zakresie tego jakich obrażeń doznała zmarła A. R. (2) najbardziej prawdopodobna.

Sąd odmówił mocy dowodowej części pisemnej opinii oraz w całości uzupełniającej pisemnej opinii biegłego ds. rekonstrukcji wypadków R. L. jak również częściowo opinii biegłego R. B., w zakresie w jakim biegli wypowiedzieli się w kwestii obrażeń, jakich mogli doznać poszkodowani w przedmiotowym wypadku, bowiem okoliczności te pozostawały poza zakresem ich wiadomości specjalnych i należy do przedmiotu opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej.

Wysokość trwałego uszczerbku na zdrowiu J. R. (1) w wysokości 7 % i jego związku z przedmiotowym wypadkiem Sąd Okręgowy ustalił na podstawie niekwestionowanych w tym zakresie przez powoda wynikach postępowania likwidacyjnego .

Sąd pierwszej instancji odmówił wiary zeznaniom powoda, iż ze sprzedaży warzyw i owoców uzyskiwał w okresie letnim po 3.500 zł miesięcznie, przyjmując, że przeczy temu okoliczność, iż powód nie kontynuuje tej działalności mimo istnienia ku temu obiektywnych możliwości i aktualnie utrzymuje się wyłącznie z środków z pomocy społecznej i pożyczek od rodziny.

W rozważaniach Sąd Okręgowy wskazał przede wszystkim, iż wobec cofnięcia przez powoda J. R. (1) żądania zasądzenia renty postępowanie w tej części podlegało umorzeniu na podstawie art. 203 k.p.c. w związku z art. 355 k.p.c.

W pozostałym zakresie powództwo było częściowo uzasadnione. Odpowiedzialność pozwanego zakładu ubezpieczeń wynika z przepisów art. 822 § 4 k.c., w zw. z art. 435 k.c. w zw. z art. 436 § 1k.c., a w przypadku pozwanej A. R. (1) z art. 435k.c. w zw. z art. 436 § 1k.c.

Przedmiotem sporu była w rozpatrywanej sprawie przede wszystkim kwestia przyczynienia się zmarłej A. R. (2) do skutków wypadku. W ocenie Sądu Okręgowego, zachowanie zarówno A. R. (2) jak i J. R. (1), którzy nie mieli w momencie wypadku zapiętych pasów bezpieczeństwa, było współprzyczyną powstania szkody, gdyż fakt przesunięcia się powoda na skutek zderzenia z zajmowanego miejsca w kierunku prawych drzwi pojazdu P. (...), przygniecenia żony, a następnie wypadnięcia obojga z pojazdu, niewątpliwie wpłynął na zakres ich obrażeń. Sąd pierwszej instancji zaznaczył, że biegli nie byli w stanie precyzyjne wskazać, w którym momencie, jakie obrażenia zaistniały u A. R. (2), z uwagi na to, że poszkodowana została przygnieciona następnie przez samochód. Jednakże sekwencja zdarzeń wyłącza w ocenie Sądu twierdzenie o braku przyczynienia się poszkodowanych do wypadku na skutek niezapięcia pasów. Zdaniem Sądu jest to tym bardziej oczywiste, iż w przypadku dochowania obowiązku zapięcia pasów, powód J. R. (1) nie wypadłby z pojazdu, nie przycisnąłby A. R. (2) do prawych drzwi i tym samym nie zwiększyłby jej obrażeń. Zapięte pasy bezpieczeństwa spowodowałyby utratę części impety związanego z działaniem sił powstałych po zderzeniu pojazdów. Siły te nie działały wyłącznie z boku pojazdu, ale także powodowały przemieszczanie się ciał do przodu. Skoro obrażenia zmarłej powstały w wyniku ruchu jej ciała to trudno przyjąć, że brak wyhamowania na skutek działania pasów nie miał wpływu na zakres obrażeń. Uderzenie ciałem męża i co wysoce prawdopodobne dociśnięcie głowy A. R. (2) do boku pojazdu wpłynęło na zakres obrażeń czaszki, które zdaniem biegłego najprawdopodobniej były przyczyną zgonu poszkodowanej. Na poszkodowaną zadziałały dwie siły, pierwsza związana z uderzeniem w samochód poszkodowanych samochodu sprawczyni wypadku, druga związana z uderzeniem ciała powoda w A. R. (2). Taka sekwencja zdarzeń wyłącza twierdzenie o braku przyczynienia się poszkodowanych do wypadku na skutek niezapięcia pasów.

Ustalając zakres przyczynienia się poszkodowanych do skutków wypadku Sąd Okręgowy kierował się ich wiekiem i doświadczeniem oraz ciążącymi na nich obowiązkami oraz stopniem świadomości poszkodowanych. Wskazał, że zarówno powód jak i A. R. (2) w dacie wypadku mieli po 39 lat, w związku z czym znali zasady ruchu drogowego dotyczące obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa. Podkreślając, że główną przyczyną wypadku było nieprawidłowe zachowanie się A. R. (1), która popełniła błąd w technice i taktyce jazdy i jadąc przed wypadkiem z prędkością znacznie większą od dozwolonej, nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu samochodowi P., Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, iż przyczynienie się poszkodowanej i powoda do zaistnienia szkody należało określić na poziomie 20%.

Przechodząc do oceny wysokości zgłoszonego żądania zadośćuczynienia opartego na art. 446 § 4 k.c., Sąd Okręgowy wyjaśnił w uzasadnieniu z powołaniem się na orzecznictwo sądowe, jakie kryteria ocenne należy mieć na uwadze przy kompensacie doznanej krzywdy po śmierci najbliższego członka rodziny. Następnie odnosząc się do nich podkreślił, że J. R. (1) (mąż) oraz córki: M. R., W. R. i K. R. byli najbliższymi członkami rodziny zmarłej A. R. (2). Sąd Okręgowy podniósł, że mimo braku przeprowadzenia na tę okoliczność dowodu , mając na uwadze inne ustalone okoliczności faktyczne doświadczenie życiowe pozwala na przyjęcie, że skoro rodzina mieszkała razem, prowadziła wspólne gospodarstwo domowe, to pomiędzy powodami, a A. R. (2) istniała więź emocjonalna, uczuciowa. Sąd pierwszej instancji podkreślił przy tym, że krzywda wywołana śmiercią żony i matki jest jedną z najbardziej dotkliwych z uwagi na rodzaj i siłę więzów rodzinnych oraz rolę pełnioną w rodzinie. Najmłodsze powódki były w takim wieku, że nadal wymagały i wymagają opieki i wsparcia matki.W rozpoznawanej sprawie krzywda ta jest dotkliwa tym bardziej, że śmierć nastąpiła nagle i nieoczekiwanie, w wypadku komunikacyjnym, zawinionym przez sprawcę, z niewielkim przyczynieniem się po stronie zmarłego i dotyczyła 39 letniej kobiety. Oprócz elementów związanych z oceną więzi rodzinnych, Sąd pierwszej instancji miał także na uwadze ogólną sytuacji materialną i życiową uprawnionych. Z tych względów Sąd Okręgowy uznał, że należy przyznać powodom zadośćuczynienia, nie różnicując ich wysokości, w wysokości po 80.000 zł dla każdego z nich. Kwoty zadośćuczynienia należało pomniejszyć odpowiednio, o przyczynienie się poszkodowanej do zwiększenia szkody w 20%, a także o kwoty wypłacone na rzecz powodów. W przypadku powódek po dokonaniu tych obliczeń roszczenie o zadośćuczynienie należało uznać za uzasadnione w kwotach po 58.000 zł. Natomiast w przypadku powoda J. R. (1) po pomniejszeniu o stopień przyczynienia i kwotę wypłaconą przez (...) S.A., zaliczeniu na poczet zadośćuczynienia podlegała kwota 15.000 zł wypłacona przez pozwaną A. R. (1). W pozostałym zakresie Sąd Okręgowy oddalił roszczenia powodów z tego tytułu, jako rażąco wygórowane.

W ocenie Sądu pierwszej instancji niezasadne okazały się roszczenia powodów J. R. (1) i M. R. wywodzone z art. 446 § 3 k.c., albowiem nie została w sprawie spełniona przesłanka znacznego pogorszenia ich sytuacji życiowej po śmierci żony i matki. Sąd Okręgowy miał na względzie, że powodowie, reprezentowani przez fachowego pełnomocnika nie wykazali w żaden sposób tej okoliczności(art. 6 k.c.). Z całokształtu materiału dowodowego wynika, że rodzina powodów od wielu lat żyła na koszt państwa mimo posiadanych możliwości zarobkowych. Zmarła posiadała wykształcenie zawodowe pozwalające na funkcjonowanie na rynku pracy, jednakże z wyboru rodzina żyła z pomocy społecznej – korzystając z różnego rodzaju zasiłków. Osiągane przez zmarłą dochody ze sprzedaży płodów rolnych nie zostały wykazane żadnymi dokumentami. Sytuacja ta pozostała niezmienna po śmierci poszkodowanej w wypadku, bowiem rodzina powodów nadal utrzymuje się ze świadczeń z pomocy społecznej. Ostatecznie Sąd pierwszej instancji uznał rodzinę powodów, zarówno przed wypadkiem, jak i po wypadku za niewydolną społecznie i zawodowo. W tym stanie rzeczy śmierć A. R. (2) nie mógł wpłynąć na jakiekolwiek pogorszenie sytuacji materialnej powoda J. R. (1), a także już dorosłej córki M. R.. Powódka M. R. w chwili śmierci matki była praktycznie osobą pełnoletnią, zatem na matce wkrótce, nie ciążyłby już wobec niej obowiązek alimentacyjny.

Odmiennie przedstawia się natomiast zasadność roszczenia odszkodowawczego z art. 446 § 3 k.c. w przypadku małoletnich w chwili zdarzenia powódek W. R. i K. R.. Przesłanka znacznego pogorszenia sytuacji życiowej po śmierci osoby najbliższej ma szeroki wymiar i nie sprowadza się li tylko do skutków czysto majątkowych. W oceni Sądu Okręgowego, A. R. (2) co najmniej wspomagała proces wychowawczy swoich małoletnich dzieci W. R. i K. R.. W tym zakresie Sąd pierwszej instancji przyznał i ustalił odszkodowanie za okres prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego odpowiednio przez 9 i 7 lat i uznał, że W. R. należy się z tego tytułu kwota 15.000 zł, a K. R. kwota 12.000 zł. Kwoty te z uwagi na przyczynienie się poszkodowanej należało pomniejszyć o 20% i ostatecznie Sąd Okręgowy zasądził od pozwanych in solidum na rzecz W. R. kwotę 12.000 zł, a na rzecz K. R. kwotę 9.600 zł. W pozostałym zakresie roszczenia powodów z art. 446 § 3 k.c. zostały oddalone.

Orzekając w zakresie żądań powódek opartych na przepisie art. 446 § 2 k.c. Sąd pierwszej instancji zważył, że na zmarłej A. R. (2) ciążył wobec małoletnich powódek obowiązek alimentacyjny, przy czym przy prezentowanej przez zmarłą postawie zawodowej, sprowadzał się on w głównej mierze do sprawowania osobistej pieczy nad dziećmi. Dzieci zmarłej były alimentowane nie przez nią, ale przez państwo, które także obecnie czyni to za matkę. Dlatego w ocenie Sądu Okręgowego brak było podstaw do wzięcia pod uwagę ewentualnych hipotetycznych możliwości zarobkowych A. R. (2), bowiem utrwalona od wielu lat postawa zawodowa zmarłej, wskazywała na dalszy taki sam sposób funkcjonowania w zakresie życia zawodowego. Z uwagi na swój wiek takiej opieki osobistej nie wymagała już najstarsza z powódek M. R., dlatego też jej żądanie w zakresie renty alimentacyjnej podlegało oddaleniu. W pozostałym przypadku Sąd pierwszej instancji uznał za zasadne przyznanie renty w wysokości wysokość po 200 zł miesięcznie na rzecz W. R. i K. R., przy czym kwoty te podlegały obniżeniu o przyczynienie się poszkodowanej do szkody w wymiarze 20%. Kwoty renty z art. 446 § 3 k.c. przyznane na rzecz małoletnich odpowiadają kwotom zwykle orzekanych alimentów, wobec osób zobowiązanych, nie posiadających własnych dochodów i możliwości zarobkowych.

W zakresie żądania zapłaty zadośćuczynienia na rzecz J. R. (1), opartego na art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. Sąd Okręgowy zważył, że na skutek przedmiotowego wypadku powód doznał urazu głowy z utratą przytomności oraz złamania łopatki prawej, a zatem uszczerbku na zdrowiu, którego wysokość wynosi 7%. Leczenie skutków wypadku zakończono w listopadzie 2012 r. po trzech miesiącach po wypadku. Od tego czasu powód powrócił do zdrowia i normalnego funkcjonowania. Ustalając wysokość zadośćuczynienia Sąd miał na uwadze stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu, konieczność tygodniowej hospitalizacji, a także konieczność dalszego leczenia w poradniach specjalistycznych i w konsekwencji uznał, że odpowiednim dla powoda zadośćuczynieniem będzie kwota 10.000 zł przy czym kwotę tą należało pomniejszyć o stopień przyczynienia się powoda do zwiększenia się szkody – 20%, a także o kwotę wcześniej wypłaconą z tego tytułu przez pozwanego ubezpieczyciela. Wobec powyższego Sąd pierwszej instancji zasądził od pozwanych in solidum na rzecz powoda J. R. (1) kwotę 5.900 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną przez niego szkodę na osobie. W pozostałym zakresie roszczenie z tego tytułu podlegało oddaleniu.

O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd pierwszej instancji orzekł na podstawie art. 481 § 1 w zw. z art. 455 k.c. wskazując, że powodowie zgłosili szkodę pozwanemu zakładowi ubezpieczeń, który ostatecznie decyzjami z dnia 25 marca 2013 r. przyznał powodom po 6.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Wobec braku dowodu doręczenia wezwania do zapłaty Sąd Okręgowy uznał, że od daty wydania decyzji pozwany ubezpieczyciel wiedział o roszczeniu powodów i winien niezwłocznie spełnić swoje świadczenie, tym samym od tego dnia był on w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia. Wobec powyższego zasądził odsetki od tego dnia do dnia zapłaty. W zakresie odsetek zasądzonych od pozwanej A. R. (1) pierwszym pismem zawierającym sprecyzowane roszczenie powodów był pozew doręczony pozwanej w dniu 18 listopada 2013 r. , stąd roszczenie od odsetku ustawowe było uzasadnione od dnia następnego, to jest od 19 listopada 2013 roku.

O kosztach procesu Sąd Okręgowy rozstrzygnął na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. rozdzielając je stosunkowo, wskazując, że powodowie wygrali proces w 12%, a przegrali w 88%.

O nieuiszczonych Sąd pierwszej instancji orzekł na podstawie art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z zastosowaniem art. 100 k.p.c. odstępując od pełnego obciążenia powodów kosztami należnymi Skarbowi Państwa, z uwagi na to, że ich ściągnięcie zgodnie z wynikiem procesu pozbawiłoby ich w znacznej części zasądzonych należności. Z uwagi na wynik procesu koszty te w 12% obciążają pozwanych tj. w zakresie kwoty 12.190 zł. Powyższą kwotę Sąd nakazał pobrać od pozwanych na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Łodzi.

Powyższe orzeczenie zaskarżyła apelacją strona pozwana- Towarzystwo (...) S.A w części, tj. w zakresie:

1) pkt 1. wyroku, ponad kwotę 4 000 zł tj. co do kwoty 39 000 zł zasądzonej tytułem zadośćuczynienia pieniężnego na rzecz powoda J. R. (1) za krzywdę doznaną wskutek śmierci żony;

2) pkt 2. wyroku, ponad kwotę 19 000 zł tj. co do kwoty 39 000 zł zasądzonej tytułem zadośćuczynienia pieniężnego na rzecz powódki M. R. za krzywdę doznaną wskutek śmierci matki;

3) pkt 3. lit. a. wyroku, ponad kwotę 19 000 zł tj. co do kwoty 39 000 zł zasądzonej tytułem zadośćuczynienia pieniężnego na rzecz powódki W. R. za krzywdę doznaną wskutek śmierci matki;

4) pkt 3. lit. b. wyroku, w całości tj. co do kwoty 12 000 zł zasądzonej tytułem odszkodowania na rzecz powódki W. R.;

5) pkt 3. lit. c. wyroku, w całości tj. co do kwoty 160 zł zasądzonej tytułem comiesięcznej renty na rzecz powódki W. R.;

6) pkt 4. lit. a. wyroku, ponad kwotę 19 000 zł tj. co do kwoty 39 000 zł zasądzonej tytułem zadośćuczynienia pieniężnego na rzecz powódki K. R. za krzywdę doznaną wskutek śmierci matki;

7) pkt 4. lit. b. wyroku, w całości tj. co do kwoty 9 600 zł zasądzonej tytułem odszkodowania na rzecz powódki K. R.;

8) pkt 4. lit. c. wyroku, w całości tj. co do kwoty 160 zł zasądzonej tytułem comiesięcznej renty na rzecz powódki K. R.;

- a w konsekwencji także co do rozliczenia przez Sąd kosztów procesu względem powodów.

Zaskarżonemu wyrokowi skarżący zarzucił:

1) naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 362 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i błędne przyjęcie, że w ustalonym stanie faktycznym A. R. (2) przyczyniła się do skutków zdarzenia w 20% podczas gdy przyczyniła się w co najmniej 50% poprzez brak zapięcia pasów bezpieczeństwa;

2) naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 446 § 4 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i błędne przyjęcie, iż w ustalonym stanie faktycznym sprawy kwota po 58 000 zł na rzecz każdej z powódek oraz kwota 43 000 zł na rzecz powoda jest kwotą odpowiednią za krzywdę doznaną w związku ze śmiercią odpowiednio żony i matki, podczas gdy kwotą odpowiednią dla każdej z powódek jest kwota po 19 000 zł oraz kwota 4 000 zł dla powoda;

3) naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 446 § 3 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i błędne przyjęcie, że w ustalonym stanie faktycznym sprawy, powódkom W. i K. R. należy się odszkodowanie za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej,

4) naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 446 § 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i błędne przyjęcie, że w ustalonym stanie faktycznym sprawy, powódkom W. i K. R. należy się comiesięczna renta w kwocie 160 zł miesięcznie.

Wskazując na powyższe zarzuty apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez: oddalenie powództwa J. R. (1) ponad kwotę 4 000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną w wyniku śmierci żony, oddalenie powództwa M., W. oraz K. R. ponad kwotę 19 000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną w wyniku śmierci matki, oddalenie powództwa W. oraz K. R. o odszkodowanie i o rentę w całości. Apelujący wniósł nadto o zasądzenie od każdego z powodów na swoją rzecz kosztów procesu, w tym także kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym.

Od powyższego orzeczenia apelację złożyli także powodowie w części oddalającej powództwo tj:

1. w zakresie pkt. 1 wyroku ( w części dotyczącej J. R. (1)) co do dalszej kwoty 14.100 zł tytułem zadośćuczynienia za własną krzywdę, kwoty 1827 zł tytułem odszkodowania oraz co do dalszej kwoty 16.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć A. R. (2) - łącznie co do kwoty 31.927 zł;

2. W zakresie pkt. 2 wyroku ( w części dotyczącej M. R.) co do dalszej kwoty 16.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć A. R. (2), kwoty 9.600 zł tytułem odszkodowania oraz kwoty 200 zł tytułem renty za zwiększone potrzeby;

3. w zakresie pkt. 3 (w części dotyczącej W. R.) co do dalszej kwoty 16.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć A. R. (2), co do dalszej kwoty 3.000 zł tytułem odszkodowania, oraz kwoty 40 zł tytułem renty za zwiększone potrzeby.

4. w zakresie pkt. 4 (w części dotyczącej K. R.) co do dalszej kwoty 16.000 zł zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć A. R. (2), co do dalszej kwoty 2.400 zł tytułem odszkodowania, oraz co do dalszej kwoty 40 zł tytułem renty za zwiększone potrzeby.

Powodowie zarzucili:

1. obrazę prawa materialnego tj. art. 445 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że kwota zasądzona tytułem zadośćuczynienia za własną krzywdę na rzecz J. R. (1) w wysokości 10 000 zł jest adekwatna, gdy biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności przedmiotowego zdarzenia, jego przebieg, hospitalizacje powoda, konsekwencje psycho-fizyczne oraz fakt powstania trwałego uszczerbku na zdrowiu wynoszącego 7% zasadne jest zasądzenie większej kwoty;

2. obrazę prawa materialnego tj. art. 362 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i niezasadne przyjęcie, że wskutek niezapięcia pasów bezpieczeństwa A. R. (2) swym zachowaniem przyczyniła się w 20% do powstania szkody, wbrew treści opiniom biegłych sądowych stanowionych w sprawie, wskazujących na irrelewantność okoliczności użycia pasów bezpieczeństwa z uwagi na skalę energii kinetycznej oddziaływającej na zmarłą;

3. obrazę prawa materialnego tj. art. 362 k.c. w zw. z art. 6 k. c w zw. z art. 232 k.p.c. poprzez jego błędne zastosowanie i niezasadne przyjęcie, że wskutek niezapięcia pasów bezpieczeństwa J. R. (1) swym zachowaniem przyczynił się w 20 % do powstania szkody, gdy okoliczność ta nie została udowodniona przez stronę przeciwną i nie była przedmiotem opiniowania biegłych;

4. obrazę prawa materialnego tj. art. 361 § 1 k. c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że okoliczność niezapięcia pasów przez zmarłą pozostawała w normalnym związku przyczynowym ze szkodą (skutkiem w postaci zgonu);

5. obrazę prawa materialnego tj. art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że niezasadne jest przyznanie powodowi J. R. (1) jakiekolwiek odszkodowania z tytułu uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, gdy zgodnie z dyspozycją przepisu naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłego z tego tytułu koszty, a wydatek taki w postaci kwoty 1827 zł celem zakupu okularów korekcyjnych miał związek z przedmiotowym zdarzeniem i uznał uznany za celowy przez biegłego okulistę;

6. obrazę prawa materialnego tj. art. 133 § 1 k.r.o poprzez jego błędne niezastosowanie i pominięcie w kontekście osoby M. R., że obowiązek alimentacyjny rodziców nie wygasza się z chwilą, gdy dziecko stanie się pełnoletnie;

7. obrazę prawa materialnego tj. art. 446 § 3 k. c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że sytuacja życiowa M. R. nie uległa znaczącemu pogorszeniu wskutek utraty najbliższego członka rodziny i zróżnicowanie sytuacji małoletnich w chwili zdarzenia dzieci zmarłej A. R. (2), gdy okoliczność uzyskania pełnoletności w trakcie procesu nie zmienia obowiązków rodziców względem dziecka uczącego się.

8. obrazę prawa materialnego tj. art. 446 § 2 k. c. poprzez odmowę przyznania renty M. R. z uwagi na osiągnięcie przez nią pełnoletności i możliwości pracy zarobkowej, gdy z dokumentacji akt sprawy wynika, że powódka kontynuuje naukę, a przy tym rodzice winni w takich okolicznościach w dalszym ciągu dostarczać jej środków utrzymania w rozmiarze należnych jej świadczeń alimentacyjnych;

9. obrazę prawa procesowego tj. art. 233 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodu z opinii biegłych oraz naruszenie zasad logicznego myślenia i wszechstronnej analizy materiału dowodowego poprzez pominięcie stanowiska biegłych z zakresu z rekonstrukcji wypadków i ortopedii, gdzie biegli (...) wprost wskazali, że niezapięcie pasów przez zmarłą nie pozostawało w związku przyczynowo - skutkowym z jej zgonem;

10. obrazę prawa procesowego tj. art. 233 k.p.c. poprzez naruszenie zasad logicznego myślenia przy ocenie dowodu z opinii biegłego medycyny sądowej M. B., który wskazał, że nie istnieje możliwość kategorycznego stwierdzenia istnienia związku przyczynowo - skutkowego pomiędzy faktem niezapięcia pasów a zgonem A. R. (2);

11. obrazę prawa procesowego tj. art. 233 k.p.c. poprzez naruszenie zasad logicznego myślenia i przyjęcie, że z opinii biegłego ds. rekonstrukcji wypadków drogowych R. B. wynika fakt wpływu okoliczności niezapięcia pasów bezpieczeństwa na skutek w postaci śmierci A. R. (2), gdy biegły ten jedynie przedstawił mechanizm przesuwania się ciał w chwili zderzenia pojazdów, nie odnosząc się w żaden sposób co do możliwości pozostawania faktu niezapięcia pasów przez zmarłą w związku przyczynowo - skutkowym ze śmiercią, a ponadto potwierdził fakt oddziaływania na ciała poruszających się pojazdem powodów znacznej siły;

12. obrazę prawa procesowego tj. art. 233 k.p.c. poprzez naruszenia zasad logicznego doświadczenia i wszechstronnej oceny dowodów i pominięcie okoliczności wskazanej w opinii biegłego lekarza sądowego P. B. wskazującej na brak możliwość jednoznacznego i kategorycznego rozstrzygnięcia, czy zapięcie pasów uchroniłoby A. R. (2) przed śmiercią lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu, a także pominięcie wskazania, że gdyby obrażenia w obrębie najważniejszych organów ciała powstały w chwili najwyższego oddziaływania, to użycie lub nie pasów bezpieczeństwa nie uchroniłoby A. R. (2) przed śmiercią;

13. obrazę prawa materialnego tj. art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k. p. c. poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie w sposób niezasadny, że strona pozwana udowodniła fakt przyczynienia się A. R. (2) do powstania lub zwiększenia szkody wskutek okoliczności niezapięcia pasów;

14. obrazę prawa procesowego tj. art. 217 § 1 k. p. c. w zw. z art. 207 § 6 k. p. c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z dokumentu urzędowego w postaci zaświadczenia Liceum Ogólnokształcącego dla Dorosłych z dnia 2 września 2014 roku wskazującego na okoliczność kontynuowania nauki przez M. R.;

15. obrazę prawa procesowego tj. art. 278 § 1 k.p.c., art. 217 § 1 k. p. c. w zw. z art. 207 § 6 k. p. c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie okoliczności wynikającej z dowodu w postaci opinii biegłego lekarza okulisty R. M. z dnia 20 grudnia 2016 roku wskazującej na bezpośredni związek wydatkowanej przez powoda J. R. (2) kwoty 1827 zł na zakup okularów korekcyjnych z wypadkiem, w którym uczestniczył pozwany;

16. obrazę prawa procesowego tj. art. 278 § 1 k.p.c. poprzez dokonywanie własnych ustaleń przez Sąd w ramach zastrzeżonych dla biegłych kwestii wiadomości specjalnych i niedopuszczalne przyjęcie własnej wersji zdarzenia, polegającej na dociśnięciu głowy A. R. (2) do szyby samochodu wskutek oddziaływania ciała J. R. (2), co miało doprowadzić do jej zgonu, gdy wnioskowanie powyższe nie znajduję potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym i jest próbą zaprzeczenia zasad oddziaływania fizycznego.

W oparciu o wyżej poniesione zarzuty skarżący wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku w części oddalającej powództwo poprzez zasądzenie na rzecz:

1.  J. R. (2) - dalszej kwoty 31.100 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia od dnia 25 marca 2013 roku od Towarzystwa (...) S. A w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013 roku oraz zasądzenie kwoty 1827 zł tytułem odszkodowania ;

2.  M. R. - dalszej kwoty 16.000zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia od dnia 25 marca 2013 roku od Towarzystwa (...) S.A. w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013 roku, zasądzenia tytułem odszkodowania kwoty 9.600 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 25 marca 2013 roku od Towarzystwa (...) S.A. w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013 oraz zasądzenie kwoty 200 zł tytułem renty płatnej za zwiększone potrzeby miesięcznie z góry do 10 każdego miesiąca z odsetkami ustawowymi w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, poczynając od dnia 25 marca 2013 roku od Towarzystwa (...) S.A z siedzibą w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013 roku;

3. W. R. - dalszej kwoty 16.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia od dnia 25 marca 2013 roku od Towarzystwa (...) S.A. w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013 roku, dalszej kwoty 3.000 zł tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia od dnia 25 marca 2013 roku od Towarzystwa (...) S.A. w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013 roku, oraz podwyższenia renty tytułem zwiększonych potrzeb do kwoty 200 zł;

4. K. R. - dalszej kwoty 16.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia od dnia 25 marca 2013 roku od Towarzystwa (...) S.A. w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013 roku, dalszej kwoty 2.400 zł tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia od dnia 25 marca 2013 roku od Towarzystwa (...) S. A w W. i od A. R. (1) od dnia 19 listopada 2013 roku, oraz podwyższenia renty tytułem zwiększonych potrzeb do kwoty 200 zł.

Ponadto apelujący wnieśli o solidarnie zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, za obie instancje według norm prawem przepisanych.

Na rozprawie apelacyjnej w dniu 29 grudnia 2017 r. pełnomocnik powodów wniósł o oddalenie apelacji pozwanego (...) S.A. i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego, natomiast pełnomocnik pozwanego (...) S.A. wnosił o oddalenie apelacji powodów i obciążenie ich kosztami postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. jest niezasadna, natomiast zarzuty apelacji powodów jedynie częściowo zasługiwały na uwzględnienie.

Odnosząc się w pierwszej kolejności do apelacji pozwanego zakładu ubezpieczeń należy wskazać, że nie zawiera ona żadnych zarzutów naruszenia prawa procesowego i nie kwestionuje podstawy faktycznej rozstrzygnięcia ustalonej przez Sąd pierwszej instancji, a przywołane w niej argumenty odnoszą się wyłącznie do wadliwej oceny prawnej prawidłowo ustalonych faktów.

Na tle podstawy faktycznej przyjętej przez Sąd Okręgowy, apelujący konstruuje zarzuty naruszenia prawa materialnego zmierzające przede wszystkim do wykazania, że powódkom W. R. i K. R. w ogóle nie przysługują roszczenia wywodzone z art. 446 § 2 i 3 k.c., zaś zadośćuczynienia z art. 446 § 4 k.c. zasądzone na rzecz powodów są zawyżone, bowiem za adekwatne do poziomu ich krzywdy należy uznać świadczenia w wysokości po 50.000 zł na rzecz każdego z nich.

Przede wszystkim całkowicie chybiona pozostaje argumentacja przywołana przez stronę pozwaną w ramach zarzutu naruszenia przepisu art. 446 § 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie. Z przedstawionych w uzasadnieniu apelacji trafnych orzeczeń sądów powszechnych skarżący zdaje się wyprowadzać wnioski pozostające w oczywistej sprzeczności z ich rzeczywistym brzmieniem, jakoby przesłanką roszczenia o obligatoryjną rentę alimentacyjną było wykazanie pogorszenia sytuacji majątkowej powódek w postaci realnego uszczerbku w ich dochodach, a świadczenie z art. 446 § 2 k.c. było uzasadnione tylko w tych przypadkach, gdy obowiązany przed śmiercią dostarczał uprawnionym do alimentów środków utrzymania w formie świadczeń finansowych. Tymczasem choć roszczenie przewidziane w art. 446 § 2 k.c. ma charakter odszkodowawczy, a nie alimentacyjny, niemniej jednak jego przesłanki wyraźnie nawiązują do przesłanek obowiązku alimentacyjnego, gdyż roszczenie to powstaje w jego miejsce i w celu skompensowania uprawnionemu do alimentów tego, że utracił osobę, na której ten obowiązek wobec niego spoczywał i która go spełniała albo mogła być przymuszona do spełniania. Renta, do zażądania której upoważnia art. 446 § 2 k.c. ma być określona "stosownie do potrzeb poszkodowanego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego", a jej świadczenie ma trwać przez czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego. Do tych samych przesłanek nawiązał ustawodawca w art. 135 § 1 k.r.o., w którym wyznaczył zakres obowiązku alimentacyjnego (tak SN w wyroku z dnia 30 stycznia 2015 r. w sprawie III CSK 132/14, OSNC-ZD 2016/2/31). Innymi słowy, na gruncie analizowanego przepisu w przypadku renty przysługującej osobom, wobec których na zmarłym ciążył ustawowy obowiązek alimentacyjny, nie jest istotne, czy zmarły faktycznie te obowiązki wykonywał; wystarczy, że zostały spełnione przesłanki, od których realizacji zależało istnienie obowiązku alimentacyjnego. Celem renty, o jakiej mowa w art. 446 § 2 k.c., jest bowiem naprawienie szkody polegającej na tym, że uprawniony do alimentów nie może ich uzyskać wobec śmierci zobowiązanego (tak J. Gudowski, G.Bieniek - Kodeks cywilny. Komentarz. Księga trzecia. Zobowiązania pod red. J. Gudowskiego, LexisNexis 2013, teza 9 do art. 446 k.c.; podobnie SA w Warszawie w wyroku z dnia 30 listopada 2016 r. w sprawie VI ACa 1150/15, LEX nr 2342377; SA w Lublinie w wyroku z dnia 28 stycznia 2016 r. w sprawie I ACa 567/15, LEX nr 2000397).

Krąg osób uprawnionych do obligatoryjnej renty alimentacyjnej wyznacza zatem istnienie obowiązku alimentacyjnego, obciążającego zmarłego w stosunku do osoby pośrednio poszkodowanej przez jego śmierć. Zgodnie z art. 133 § 1 k.r.o., rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Powódki W. R. i K. R. były w chwili śmierci matki A. R. (2) małoletnie (miały odpowiednio 9 i 11 lat) i pozostawały na wyłącznym utrzymaniu swoich rodziców. W świetle poczynionych ustaleń faktycznych nie może budzić wątpliwości, że to rodzice ze swych skromnych dochodów pokrywali koszty utrzymania powódek, zaspokajając ich potrzeby mieszkaniowe, dostarczając im wyżywienia, kupując niezbędną odzież i obuwie, a także czyniąc inne konieczne dla ich wychowania wydatki. W rozpatrywanej sprawie strona pozwana nie tylko nie przedstawiła dowodów, ale nawet twierdzeń wskazujących, że małoletnie powódki posiadały własny majątek wystarczający na pokrycie kosztów ich utrzymania i wychowania. W tym stanie rzeczy po stronie W. R. i K. R. niewątpliwie powstało roszczenie z art. 446 § 2 k.c., którego wysokość wyznaczały z jednej strony potrzeby powódek a z drugiej możliwości zarobkowe i majątkowe zmarłej matki. Okoliczność, że A. R. (2) w chwili śmierci była osobą bezrobotną i bez prawa do zasiłku, a utrzymywała się ze świadczeń z pomocy społecznej oraz z prac dorywczych przy sprzedaży warzyw i owoców, w żadnym razie nie przesądza o bezzasadności roszczeń jej małoletnich córek wywodzonych z art. 446 § 2 k.c.

Z treści powołanego przepisu jednoznacznie wynika, że przy ustalaniu zakresu zobowiązania zmarłego, który był obciążony obowiązkiem alimentacyjnym, Sąd musi dokonać oceny nie tylko rzeczywiście uzyskiwanych przez niego dochodów, ale jego możliwości zarobkowych. Wyznaczenie tych możliwości winno być oparte na realnych podstawach przemawiających za tym, że z dużym prawdopodobieństwem zmarły osiągnąłby oznaczone dochody. Chodzi przy tym o ocenę obiektywną, oderwaną od subiektywnego przeświadczenia samej osoby obciążonej obowiązkiem alimentacyjnym o potrzebie i możliwościach podjęcia przez nią pracy zarobkowej. A. R. (2) w chwili śmierci miała 39 lat, była zdrowa, miała wyuczony zawód i doświadczenie w zakresie różnych form aktywności na rynku pracy (pomoc kuchenna, sprzedawca –kasjer). W pełni uprawnione jest zatem założenie, że jej możliwości zarobkowe kształtowały się co najmniej na poziomie minimalnego ustawowo gwarantowanego wynagrodzenia, które w 2012 r. wynosiło 1.500 zł brutto (rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 13 września 2011 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2012 r.), a w chwili orzekania przez Sąd pierwszej instancji odpowiednio 2000 zł brutto. Wbrew obszernym wywodom apelującego dla istnienia i wysokości obowiązku alimentacyjnego zmarłej wobec małoletnich dzieci, a tym samym obligatoryjnej renty alimentacyjnej z art. 446 § 2 k.c. bez znaczenia pozostaje określona postawa życiowa A. R. (2) i przejawiany przez nią brak chęci do podjęcia stałego zatrudnienia. Ponownie bowiem należy podkreślić, że decydujące w tym zakresie pozostawały obiektywnie istniejące możliwości zarobkowe, a nie model życia preferowany przez zmarłą, która w razie niezaspokojenia potrzeb powódek mogła zostać na drodze postępowania sądowego przymuszona do realizacji obowiązku alimentacyjnego wobec nich. Dodatkowo, jak słusznie dostrzegł Sąd pierwszej instancji, a co całkowicie pomija w swej argumentacji pozwane Towarzystwo (...), w realiach sporu A. R. (2) przynajmniej częściowo realizowała swój obowiązek alimentacyjny w formie przewidzianej w art. 135 § 2 k.r.o. Uwzględniając możliwości zarobkowe zmarłej matki powódek , kształtujące się co na mniej na poziomie minimalnego ustawowo gwarantowanego wynagrodzenia za pracę, przy jednoczesnym zachowaniu zasady równiej stopy życiowej rodziców i małoletnich dzieci, za w pełni uzasadnione należało uznać roszczenie o rentę alimentacyjną z art. 446 § 2 k.c. w wysokości przyjętej przez Sąd Okręgowy do dalszych wyliczeń tj. w kwotach po 200 zł miesięcznie na rzecz każdej z nich. Kwota ta z pewnością była także adekwatna do potrzeb W. R. i K. R. w zakresie kosztów ich utrzymania, kształtowanych przez wydatki na ich wyżywienie, kształcenie, zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych i pozostałych potrzeb bytowych (odzież, obuwie, środki czystości, leki i leczenie, rozrywka i wypoczynek).

Niezasadny pozostaje także zarzut apelacji pozwanego w zakresie naruszenia przepisu prawa materialnego tj. art. 446 § 3 k.c., który wydaje się opierać na analogicznym założeniu o braku realnych dochodów zmarłej A. R. (2) z tytułu pracy zarobkowej, co w przeświadczeniu skarżącego a priori przesądza o bezzasadności roszczeń W. R. i K. R. o odszkodowanie za znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej na skutek śmierci matki.

W przepisie art. 446 § 3 k.c. mowa jest o tego rodzaju szkodzie, która nie podlega naprawieniu na innych podstawach prawnych. W przeciwieństwie do utraty środków utrzymania przez dziecko uprawnione do alimentacji w świetle art. 133 § 1 k.r.o., która jest kompensowana w ramach roszczenia z art. 446 § 2 k.c., pogorszenie sytuacji życiowej, o którym mowa w art. 446 § 3 k.c., ma sens o wiele szerszy. Śmierć bezpośrednio poszkodowanego może wywołać następstwa bardzo różnorodne, które przejawiają się w uszczerbku poniesionym przez osoby bliskie zmarłego. Odszkodowanie z art. 446 § 3 k.c. przede wszystkim obejmuje szkody, które nie ulegają uwzględnieniu przy zasądzeniu renty. Są to szeroko pojęte szkody majątkowe, często nieuchwytne lub trudne do obliczenia, prowadzące do znacznego pogorszenia sytuacji życiowej osoby najbliższej. Pogorszenie sytuacji życiowej polega nie tylko na pogorszeniu obecnej sytuacji materialnej, lecz także na utracie realnej możliwości polepszenia warunków życia. Sfera zastosowania art. 446 § 3 k.c. nie ogranicza się tylko do szkód mających choć częściowo charakter materialny. Mogą bowiem istnieć szkody, które w ogóle nie mają charakteru materialnego, lecz stanowią pogorszenie sytuacji życiowej. Ścisłe, pieniężne określenie rozmiarów tych szkód jest niemożliwe i dlatego wchodzi w grę przyznanie „stosownego odszkodowania” na podstawie art. 446 § 3 k.c., co oznacza, że ustalenie wysokości tego świadczenia nie może polegać na matematycznym porównaniu hipotetycznych zarobków zmarłego i sytuacji materialnej osoby uprawnionej do odszkodowania, do czego sprowadza się zarzut apelującego. Jak wyżej wskazano, celem uregulowania z art. 446 § 3 k.c. jest chociażby częściowe zrekompensowanie uszczerbku w postaci znacznego pogorszenia sytuacji życiowej, będącego następstwem zdarzenia, w którym poniósł śmierć najbliższy członek rodziny - umożliwienie uprawnionemu przystosowania się do zmienionych warunków. Owo znaczne pogorszenie się sytuacji życiowej, będące przesłanką przyznania ww. odszkodowania, obejmuje całą gamę zdarzeń o charakterze przeważnie osobistym, lecz skutkach majątkowych, choć często bardzo trudnych czy wręcz niemożliwych do precyzyjnego oszacowania w pieniądzu. Powyższa trudność w szacowaniu kwoty szkody stała się powodem, dla którego sąd ma przyznać „stosowne odszkodowanie”, a więc odpowiednie w danej sytuacji, w świetle zdrowego rozsądku i względów słuszności. Świadczenie to nie ma tym samym charakteru pełnego odszkodowania, nie powinno być zatem kształtowane przez rachunkowe wyliczenie części nieotrzymanych zarobków zmarłego, która przypadałaby poszkodowanemu w okresie jego życia, chociaż należy brać ją także po rozwagę. Użyty w art. 446 § 3 k.c. zwrot "znaczne pogorszenie sytuacji życiowej" należy odczytywać nie tylko w materialnym aspekcie zmienionej sytuacji bliskiego członka rodziny zmarłego, ale w szerszym kontekście, uwzględniającym przesłanki pozaekonomiczne określające tę sytuację (np. utratę oczekiwania przez osobę poszkodowaną na pomoc i wsparcie członka rodziny, których mogła ona zasadnie spodziewać się w chwilach wymagających takich zachowań). Dyspozycja tego przepisu nie obejmuje zatem obowiązku wyrównania wszystkich szkód ustalonych detalicznie, pozostających w związku przyczynowym ze śmiercią członka bliskiej rodziny, gdyż ze swej natury jest to kompensacja o charakterze ryczałtowym ( tak np. SN w wyroku z dnia 24 października 2007 r. w sprawie IV CSK 194/07, LEX nr 487528; podobnie w wyroku z dnia 6 sierpnia 2014 r. w sprawie I CSK 578/13, LEX nr 1532778).

W rozpatrywanej sprawie małoletnie w chwili śmierci matki powódki zostały niewątpliwie pozbawione jej pomocy i wsparcia nie tylko w okresie, w którym na zmarłej A. R. (2) ciążyłby wobec nich obowiązek alimentacyjny, ale także w całym przyszłym życiu. W tym wyraża się znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej. Powódki utraciły bowiem bezpośredniego opiekuna oraz perspektywy korzystania ze wsparcia matki w przyszłości. W świetle zasad doświadczenia życiowego i realiów społecznych w pełni uprawnione jest założenie , że zmarła A. R. (2) wielokrotnie służyłaby pomocą i wsparciem córkom w ich dorosłym życiu np. poprzez pomoc w prowadzeniu gospodarstwa domowego, wsparcie w ważnych wydarzeniach życiowych córek i pomoc przy ich organizacji, czy opiekę nad wnukami. Tego rodzaju świadczenia, niezależne przecież od tego, czy zmarła otrzymywałaby wynagrodzenie za pracę i w jakiej wysokości, także mają wartość majątkową i podlegają kompensacie w ramach odszkodowania z art. 446 § 3 k.c.

Znaczne pogorszenie sytuacji życiowej polega również na utracie rzeczywistej możliwości uzyskania stabilnych warunków życiowych oraz ich realnego polepszenia. W tym zakresie zupełnie dowolne pozostają dywagacje apelującego, zakładające, że zmarła matka powódek nadal nie podejmowałaby pracy zarobkowej mimo niewątpliwej zmiany rynku pracy, skutkującej aktualnie istotnym spadkiem stopy bezrobocia. Dla czynienia tego rodzaju założeń z pewnością nie jest miarodajne odwoływanie się do postawy powoda J. R. (1), gdyż już w przeszłości, przed wypadkiem, to zmarła A. R. (2) była osobą wykazującą większą aktywność zawodową. W tym stanie rzeczy odszkodowanie z art. 446 § 3 k.c. rekompensuje powódkom W. R. i K. R. także utratę perspektyw polepszenia ich warunków życiowych w sytuacji podjęcia zatrudnienia przez zmarłą matkę.

Sąd Apelacyjny nie podziela również zarzutu naruszenia przepisu art. 446 § 4 k.c. poprzez przyznanie wszystkim powodom zadośćuczynienia w zawyżonej wysokości, nieadekwatnej do rozmiaru ich krzywdy spowodowanej śmiercią osoby najbliższej.

Zgodnie z poglądami orzecznictwa i doktryny, ingerencja sądu odwoławczego w przyznane stronie zadośćuczynienie jest możliwa, o ile sąd orzekający o zadośćuczynieniu w sposób rażący naruszył przyjęte zasady jego ustalania, a więc wtedy, gdy jest ono nadmiernie wygórowane lub zdecydowanie zbyt niskie (por. wyrok SN z 18 listopada 2004r. w sprawie ICK 219/04, LEX nr 146356, wyrok SA w Rzeszowie z dnia 29 listopada 2012r. w sprawie IACa 351/12, LEX Nr 1280976, wyrok SA w Poznaniu z dnia 9 sierpnia 2006r. w sprawie I ACa 161/06, LEX 278433). Zatem jedynie rażąca dysproporcja świadczeń albo pominięcie przy orzekaniu o zadośćuczynieniu istotnych okoliczności, które powinny być uwzględnione przez sąd jako wpływające na wysokość zadośćuczynienia przy założeniu, że musi ono spełniać funkcję kompensacyjną, ale nie może być jednocześnie źródłem nieuzasadnionego wzbogacenia się osoby pokrzywdzonej, uprawniają do ingerencji w zasądzone zadośćuczynienie. Tego rodzaju sytuacja nie zachodzi w rozpatrywanej sprawie , a apelujący nie przedstawił przekonujących argumentów przemawiających za ingerencją Sądu Apelacyjnego w wysokość przyznanego powodom zadośćuczynienia.

Zasadniczym kryterium decydującym o wysokości należnego zadośćuczynienia jest przede wszystkim rozmiar (zakres) doznanej przez pokrzywdzonego krzywdy, a niewymierny charakter takiej krzywdy sprawia, że ocena w tej mierze winna być dokonywana na podstawie całokształtu okoliczności sprawy. Z jednej strony należy zatem brać pod uwagę czas trwania oraz intensywność cierpień fizycznych i psychicznych wywołanych śmiercią osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki po jej śmierci, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rolę w rodzinie pełnioną przez osobę zmarłą, nieodwracalność skutków i stopień doznanego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonego, stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości i zdolności do jej zaakceptowania, wiek pokrzywdzonego (zob. wyrok SN z dn. 3.06.2011 r., III CSK 279/10, niepubl.). Z drugiej strony, kwota zadośćuczynienia nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi stanowić odczuwalną wartość ekonomiczną, a jednocześnie nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy. Należy również mieć na uwadze fakt, iż zadośćuczynienie musi mieć charakter całościowy i obejmować wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne zarówno te doznane, jak i te które wystąpią w przyszłości. Zdarzenie sprawcze, jakim jest śmierć człowieka, ma charakter jednorazowy. Nie oznacza to jednak, że negatywne skutki związane z utratą osoby bliskiej są zamknięte w określonych ramach czasowych i ograniczają się do ujemnych przeżyć na określoną datę, np. śmierci tej osoby. Istotne jest, kiedy krzywda ta, mająca swe źródło w śmierci osoby bliskiej, jest uświadamiana i najbardziej odczuwana, i jak długo taki stan rzeczy trwa. W przypadku osób małoletnich często skutki takiego tragicznego zdarzenia i jego nieodwracalność uświadamiane są w pełni dopiero w przyszłości, w dorosłym życiu.

W rozpatrywanej sprawie Sąd pierwszej instancji uwzględnił wskazane wyżej kryteria przy ocenie okoliczności faktycznych rozpatrywanej sprawy. Trafnie podkreślił rolę zmarłej A. R. (2) w rodzinie, wskazując, że więzi matki z małoletnimi dziećmi oraz więzi małżeńskie należą do najsilniejszych, a utrata matki i żony wywołuje szczególnie dotkliwie poczucie krzywdy. Choć istotnie inicjatywa dowodowa powodów na okoliczność rozmiaru doznanej przez nich krzywdy była ograniczona, to w świetle dostępnych materiałów dowodowych wskazujących, że przed wypadkiem małżonkowie zamieszkiwali wspólnie z małoletnimi córkami, razem je wychowywali i prowadzili wspólne gospodarstwo domowe, przy jednoczesnym braku jakichkolwiek przesłanek wskazujących na zaburzenie relacji rodzinnych miedzy małżonkami lub między rodzicami a dziećmi, można zakładać, że nagła śmierć osoby najbliższej, pozostającej we wspólnocie rodzinnej, stanowiła dla nich źródło intensywnych negatywnych przeżyć psychicznych, wywołała poczucie osamotnienia i straty. Wbrew wywodom skarżącego, Sąd Okręgowy miał przy ty na uwadze okoliczność, iż powodowie mogli w tym trudnym okresie liczyć na wzajemne wsparcie, jednakże obecność innych członków rodziny z pewnością nie jest w stanie w pełni zrekompensować dzieciom utraty jednego z rodziców, a powodowi utraty żony. Sąd pierwszej instancji uwzględnił także dotychczasową sytuację materialną i życiową powodów przy ocenie kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia, czemu dał wyraz na stronie 16 i 17 uzasadnienia zaskarżonego wyroku.

Nieuprawnione jest założenie skarżącego, iż przyznanie zadośćuczynienia uzależnione jest od wystąpienia po stronie powodów szczególnych przejawów poczucia krzywdy, demonstrujących się zmianą sposobu życia, czy powikłaną żałobą, a także warunkowanie wysokości tego świadczenia wykazaniem ponadprzeciętnych relacji rodzinnych powodów ze zmarłą A. R. (2). Jak trafnie dostrzegł Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 19 października 2017 r. w sprawie V ACa 154/17 (LEX nr 2396165) , ustawodawca nie wprowadził kategorii "więzi ekstraordynaryjnej" jako przesłanki roszczenia o zadośćuczynienie z tytułu śmierci osoby najbliższej. Cierpienie po śmierci takich osób jest bowiem stanem typowym, występującym u niemal wszystkich członków ich rodzin, a co najwyżej różny jest sposób jego przeżywania i uzewnętrzniania związanych z tym uczuć.

Trzeba także zauważyć, że o intensywności doznanych negatywnych przeżyć świadczy okoliczność, iż bezpośrednio po wypadku powód J. R. (1) korzystał ze wsparcia psychiatrycznego, a konsultujący go lekarz psychiatra odnotował wtedy ostrą reakcję na stres – zaburzenia adaptacyjne (vide karta leczenia k 22). Przy wypisie z (...) Szpitala (...) Medycznej zalecono powodowi dalsze konsultacje w (...) (k 20) i powód z takich wizyt korzystał co najmniej do dnia 21 listopada 2012 r., poddając się leczeniu farmakologicznemu (karty wizyt pacjenta k 48,49). Z informacyjnych wyjaśnień powoda, które nie zostały zakwestionowane przez stronę pozwaną, wynika ponadto, że z pomocy psychologa szkolnego korzystały po zdarzeniu małoletnie powódki (protokół rozprawy k 308).

Na koniec wreszcie wypada wskazać, że przesłanek dla obniżenia zasądzonego na rzecz powodów zadośćuczynienia nie można zasadnie wywodzić z orzeczeń wydanych w innych sprawach, w których przedmiotem sporu pozostawało zadośćuczynienie za śmierć osoby bliskiej. W uzasadnieniu wyroku z dnia 29 maja 2008 r. w sprawie II CSK 78/08 (LEX nr 420389) Sąd Najwyższy wskazał, że świadczenia zasądzane w innych sporach sądowych nie są wyznacznikiem odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia. W każdym przypadku miarkowanie zadośćuczynienia odbywa się w oparciu o indywidualne okoliczności konkretnej sprawy. Konfrontacja danego przypadku z innymi może dać jedynie orientacyjne wskazówki, co do poziomu odpowiedniego zadośćuczynienia. Wysokość świadczeń przyznanych w innych sprawach, choćby w podobnych stanach faktycznych, nie może natomiast stanowić dodatkowego kryterium miarkowania zadośćuczynienia. Każda sprawa cechuje się odmiennymi okolicznościami faktycznymi, natomiast rolą Sądu jest, aby te okoliczności właściwie rozważyć na gruncie norm prawa materialnego.

Reasumując, w ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób uznać, że zadośćuczynienie z art. 446 § 4 k.c. w wysokości 80.000 zł dla każdego z powodów jest rażąco zawyżone i nieadekwatne do doznanej przez nich krzywdy. W konsekwencji brak jest podstaw dla jego obniżenia w ramach kontroli instancyjnej wywołanej apelacją pozwanego.

Zamierzonych skutków procesowych nie wywołuje ostatni z zarzutów apelacji Towarzystwa (...) S.A., nakierowany na wykazanie naruszenia przepisu art. 362 k.c. poprzez miarkowanie przyznanych powodom świadczeń na skutek przyczynienia się bezpośrednio poszkodowanych jedynie o 20 %, w sytuacji, gdy zdaniem skarżącego konieczne jest ich obniżenie co najmniej o 50 %. Uzasadnienie wskazanego zarzutu koncentruje się na podkreśleniu okoliczności faktycznych, wskazujących na bezprawne, a nawet zawinione zachowanie poszkodowanych polegające na niezapięciu pasów bezpieczeństwa. Zachowanie to skarżący zdaje się zrównywać z przyczyną sprawczą zdarzenia, jakim było ewidentne naruszenie podstawowych zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym i skutkujące nim zachowanie pozwanej A. R. (1), które wypełniło znamiona przestępstwa, za które pozwana została skazana prawomocnym wyrokiem karnym. Z tego rodzaju rozumowaniem nie sposób się jednak zgodzić. Okoliczności powołane przez apelującego w istocie pozostają w sferze faktów i decydują o samym zaistnieniu zależności przyczynowo – skutkowej. Natomiast przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody stanowi kwestię prawną podlegającą uwzględnieniu przez sąd zawsze wtedy, gdy ustalony w sprawie stan faktyczny uzasadnia pozytywną ocenę w tym zakresie. Przepis art. 362 k.c. zawiera zatem normę adresowaną do sądu (norma kompetencyjna), nakazującą mu zmniejszenie odszkodowania ustalonego zgodnie z art. 361 k.c. w razie, gdy poszkodowany przyczynił się do powstania (lub zwiększenia) szkody (por. wyrok SN z dnia 07.05. 2010 r., sygn. akt III CSK 229/09, LEX nr 602264). Przypomnieć trzeba, że samo ustalenie przyczynienia się poszkodowanego nie nakłada na sąd obowiązku zmniejszenia odszkodowania, ani nie przesądza o stopniu tego zmniejszenia. Ustalenie przyczynienia jest warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważania zmniejszenia odszkodowania, i warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku szkody, a ponadto - stopień przyczynienia nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego zmniejszenia. O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak - w jakim stopniu należy to uczynić, decyduje sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. Decyzja o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem sądu, a rozważenie wszystkich okoliczności in casu, w wyniku oceny konkretnej i zindywidualizowanej - jest jego powinnością (por. wyrok SN z dnia 19.11.2009 r., sygn. akt IV CSK 241/09, LEX nr 677896). O tym, czy i w jakim stopniu obniżyć odszkodowanie na podstawie art. 362 k.c. decydują okoliczności, takie m.in., jak porównanie stopnia winy stron, wiek poszkodowanego, stopień naruszenia obiektywnych reguł postępowania przez poszkodowanego, ich konfrontacja z zarzutami stawianymi odpowiedzialnemu za szkodę, pobudki, motywy jakimi kierował się poszkodowany, podejmując działanie nieprawidłowe, ciężar naruszonych przez sprawcę obowiązków i stopień ich naruszenia, szczególne okoliczności danego wypadku, specyficzne cechy osobiste, rozmiar i waga uchybień po stronie poszkodowanego, ocena samej przyczyny wyrządzającej szkodę, czy ocena zachowania się poszkodowanego. W orzecznictwie jednolicie przyjmuje się również, że poważne uszkodzenie ciała czy trwały rozstrój zdrowia i związane z tym cierpienia w zasadzie wykluczają zmiarkowanie zadośćuczynienia do symbolicznych rozmiarów, nawet jeśli poszkodowany przyczynił się do powstania wypadku w znacznym stopniu ( podobnie SN w wyroku z dnia 24 czerwca 2013 r. w sprawie II PK 352/12, LEX nr 1350306).

Jak trafnie dostrzegł Sąd pierwszej instancji, w realiach sporu to zachowanie pozwanej A. R. (1) miało determinujący wpływ na zaistnienie wypadku. Powód, jako kierowca samochodu P. (...) nie mógł uniknąć kolizji nawet podejmując ewentualne manewry obronne. Zawinione zachowanie powoda J. R. (1) i A. R. (2) polegające na braku zapiętych pasów bezpieczeństwa pozostaje w związku przyczynowo – skutkowym jedynie z rozmiarem szkody, ale nie z samym wywołaniem zdarzenia szkodzącego. Jednocześnie zupełnie nieporównywalna jest waga naruszonych przez pozwaną i przez poszkodowanych obowiązków wynikających z przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym, a także stopień ich zawinienia. Nie sposób bowiem pominąć, że sprawczyni wypadku prowadziła pojazd po spożyciu alkoholu i naruszyła dwie inne kardynalne zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, prowadząc pojazd z nadmierną prędkością i nie ustępując pierwszeństwa przejazdu. Naruszenie tych zasad stwarzało istotne zagrożenie dla wszystkich innych uczestników ruchu drogowego i nie sposób zrównać go z ryzykiem, jakie wiąże się z brakiem zapiętych pasów bezpieczeństwa. Na koniec wreszcie wypada zwrócić uwagę, że tragiczne skutki wypadku dotknęły jedynie zmarłą A. R. (2) i powoda J. R. (1), po stronie sprawcy wypadku doszło jedynie do szkody w mieniu, co jak wyżej wskazano, także musi być uwzględnione przy ustaleniu stopnia zmniejszenia należnych poszkodowanym świadczeń.

Wszystkie te okoliczności właściwie ocenione nie dają żadnych podstaw, by kwestionować przyjęty przez Sąd Okręgowy stopień zmniejszenia świadczeń należnych powodom w sposób postulowany przez apelującego.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację pozwanego Towarzystwa (...) S.A. jako bezzasadną.

Wśród licznych zarzutów apelacji wywiedzionej przez powodów, jedynie niektóre okazały się uzasadnione i skutkowały zmianą zaskarżonego wyroku.

W pierwszej kolejności wypada wskazać, że całkowicie chybione pozostają zarzuty obrazy prawa materialnego tj. art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że niezasadne jest przyznanie powodowi J. R. (1) jakiegokolwiek odszkodowania z tytułu uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia obejmującego koszty zakupu okularów oraz obrazy prawa procesowego tj. art. 278 § 1 k.p.c., art. 217 § 1 k. p. c. w zw. z art. 207 § 6 k. p. c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie okoliczności wynikającej z dowodu w postaci opinii biegłego lekarza okulisty R. M., wskazującej na bezpośredni związek z wypadkiem wydatkowanej przez powoda kwoty 1827 zł na zakup okularów korekcyjnych. Nie negując ani treści powołanej opinii biegłej, ani oczywistego brzmienia art. 444 § 1 k.c. należy z całą mocą podkreślić, że na przeszkodzie uwzględnieniu apelacji w analizowanym zakresie stoi przepis art. 321 § 1 k.p.c. w związku z art. 383 k.p.c. Rzecz bowiem w tym, iż w pozwie powód nie zgłosił żadnego roszczenia odszkodowawczego wywodzonego z art. 444 § 1 k.c., o czym przekonuje zarówno treść żądania jak i wskazana przez profesjonalnego pełnomocnika podstawa prawna powództwa. Pozew nigdy nie został zmodyfikowany z zachowaniem wymogów z art. 193 § 2 1 k.c. Z przepisu art. 383 k.p.c. wprost wynika, że powód nie może także skutecznie wystąpić z tego rodzaju nowym żądaniem na etapie postępowania apelacyjnego. W orzecznictwie wskazuje się, że określenie zakresu postępowania apelacyjnego, adekwatne do przedmiotu rozpoznania i przedmiotu orzeczenia pierwszoinstancyjnego, stanowi realizację zasady dyspozycyjności i zakazu orzekania ponad żądanie. Innymi słowy, choć Sąd Apelacyjny jest sądem merytorycznym, to jednak merytoryczne rozpoznanie nie może przekraczać rozpoznania sprawy przed Sądem pierwszej instancji (por. SN w postanowieniu z dnia 7 czerwca 2013 r. w sprawie I CSK 641/12, LEX nr 1360163; w postanowieniu z dnia 30 sierpnia 2000 r. w sprawie V CKN 1046/00, LEX nr 530653, w postanowieniu z dnia 9 maja 2014 r. w sprawie I PZ 3/14, LEX nr 1475233). W rezultacie przedmiotem kontroli instancyjnej jest żądanie pozwu w takim kształcie, w jakim zostało ono przedstawione pod osąd Sądowi pierwszej instancji. W świetle przepisu art. 383 k.p.c. za niedopuszczalną uznać należy, dokonaną dopiero w postępowaniu apelacyjnym zmianę żądania pozwu, polegającą na wyeksponowaniu nowego uzasadnienia zgłoszonego żądania, wynikającego z powołania się na przesłanki innego przepisu prawa materialnego, wskazanego jako nowa podstawa materialnoprawna dochodzonego roszczenia. Przytoczenie w postępowaniu apelacyjnym innych przepisów prawa materialnego aniżeli dotychczas wskazywanych jako materialnoprawna podstawa żądania , wskazujących na inny stan faktyczny niż ten, na którym oparto żądanie pozwu, stanowi - niedopuszczalną w postępowaniu apelacyjnym zmianę powództwa (tak SN w wyroku z dnia 29 stycznia 2009 r. w sprawie V CSK 282/08, LEX nr 619665; w wyroku z dnia 11 marca 2011 r. w sprawie II CSK 402/10, LEX nr OSNC-ZD 2012/1/16; podobnie SA w Warszawie w wyroku z dnia 27 lutego 2015 r. w sprawie I ACa 1306/14, LEX nr 1663083).

W przekonaniu Sądu Apelacyjnego brak jest również podstaw dla uwzględnienia przywołanych w apelacji powodów zarzutów naruszenia prawa procesowego.

W szczególności nietrafny pozostaje zarzut naruszenia wyrażonej w art. 233 § 1 k.p.c. zasady swobodnej oceny dowodów. W świetle powołanego przepisu, do kryteriów oceny wiarygodności i mocy dowodowej należą m.in. doświadczenie życiowe, poprawność logiczna, prawdopodobieństwo wystąpienia określonych zdarzeń. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to ocena ta musi być uznana za prawidłową, chociażby w równym stopniu z tego samego materiału dowodowego można byłoby wysnuwać wnioski odmienne. Dlatego zarzut apelacji, dla swojej skuteczności, nie może polegać na przedstawieniu przez skarżącego własnej wersji wydarzeń. Skarżący musi wykazać, że oceniając materiał dowodowy, sąd popełnił uchybienie polegające na braku logiki w wiązaniu faktów z materiałem dowodowym albo też, że wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej lub wreszcie, że sąd wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnił jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych. Oznacza to, że rolą skarżącego jest obalenie wersji zdarzeń przyjętych przez sąd, nie zaś zbudowanie własnej (tak Sąd Najwyższy w orzeczeniach z dnia: 10.01.2002 III CKN 572/99, z dnia 27 września 2002 r. II CKN 817/00, z dnia 6.06.2003 IV CK 274/02).

Zdaniem apelujących Sąd pierwszej instancji wadliwie ocenił dowody w postaci opinii biegłych z zakresu ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków, a także biegłych lekarzy, co w konsekwencji skutkowało błędnym ustaleniem adekwatnego związku przyczynowego między zachowaniem J. R. (1) i A. R. (2) polegającym na niezapięciu pasów bezpieczeństwa, a doznaną przez nich szkodą. Dowód z opinii biegłego podlega ocenie Sądu, jak każdy inny dowód przy zastosowaniu kryteriów wynikających z art. 233 § 1 k.p.c., niemniej z uwagi na swoją specyfikę oraz fakt, iż ocenę tę przeprowadza Sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, należy zastosować szczególne dla tego typu dowodu kryteria oceny, jak poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska, stopień stanowczości wyrażanych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej (tak SN w wyroku z dnia 15 listopada 2002 r. V CKN 1354/00, LEX nr 77046). Stosując powyższe kryteria Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej oceny opinii biegłego z zakresu ruchu ds. rekonstrukcji wypadków R. L., a także opinii biegłego lekarza ortopedy dr J. F. odmawiając im mocy dowodowej właśnie w tej części, do której odwołują się skarżący, a dotyczącej wpływu niezapięcia pasów przez A. R. (2) na doznane przez nią obrażenia i skutek zdarzenia w postaci jej śmierci. Sąd Okręgowy wyraźnie podkreślił, że kwestia obrażeń , jakich mogli doznać i doznali poszkodowani w wypadku pozostaje całkowicie poza sferą wiadomości specjalnych biegłego sądowego z zakresu ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków, co skutkowało odmową mocy dowodowej wywodom opinii biegłego R. L. w analizowanym zakresie. Uważna lektura powyższej opinii nie pozostawia przy tym żadnych wątpliwości, iż wnioski biegłego w tej materii nie były wynikiem jego samodzielnej oceny i nie są poparte żadną własną obserwacją i analizą, a wprost opierały się na dokumencie załączonym do pozwu, pochodzącym z akt postępowania karnego sygn. VI K 1812/12 w postaci pisemnej opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej. W podstawowej opinii biegły wprost odwołuje się do tego dokumentu, zaś w opinii uzupełniającej uchyla się od odpowiedzi na postawione dodatkowe pytania co do obrażeń ciała doznanych przez A. R. (2) w poszczególnych fazach zdarzenia podkreślając, że w tej kwestii winien wypowiedzieć się biegły z zakresu medycyny, by jednocześnie powtórzyć wniosek powołanej opinii sporządzonej w sprawie sygn. VI K 1812/12. Nie można jednak pominąć, że opinia wydana na użytek postępowania karnego nie ma przymiotu dowodu z art. 278 k.p.c. w rozpatrywanej sprawie i nigdy nie została w tym charakterze dopuszczona przez Sąd pierwszej instancji. Opinia biegłych sporządzona w toku innego postępowania sądowego ma jedynie charakter dokumentu prywatnego. W konsekwencji opinia biegłego R. L. w zakresie wniosków wymagających wiadomości specjalnych z zakresu medycyny sądowej, a zatem pozostających poza zakresem specjalności biegłego i opartych na dokumencie prywatnym pochodzącym z akt innej sprawy sądowej, nie mających charakteru samodzielnej analizy biegłego, z pewnością nie spełnia wymogów dowodu z art. 278 k.p.c. i pozbawiona jest mocy dowodowej.

Analogicznie ocenić wypada opinię biegłego sądowego lekarza ortopedy dr J. F., który w toku wysłuchania na rozprawie w dniu 26 stycznia 2016 r. wskazał, że wnioski swojej opinii oparł na stwierdzeniach opinii biegłego sądowego ds. rekonstrukcji wypadków i wprost przyznał, że nie ma doświadczenia w ocenie skutków zdarzeń drogowych, powierzone czynności leżały poza zakresem jego specjalności, a w sprawie winien opiniować biegły z zakresu medycyny sądowej (vide protokół rozprawy k 517 v – 518). Uzupełniająco wypada zauważyć, co umknęło uwadze zarówno skarżących, jak i Sądu pierwszej instancji, iż opinia pisemna tego biegłego załączona do akt sprawy na kartach 460 -461 akt, do której to odwołują się powodowie, nie została podpisana przez biegłego. Nie spełnia zatem także wymogów formalnych pozwalających uznać ją za dowód w rozumieniu art. 278 k.p.c.

Nietrafna pozostaje również próba wykazania rzekomo błędnej oceny dowodów z opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków R. B. oraz biegłego z zakresu medycyny sądowej dr n. med. P. B.. Oba te dowody w zakresie ich zasadniczych konkluzji Sąd pierwszej instancji uznał za w pełni wiarygodne, a ich wnioski wprowadził do ustaleń faktycznych przedstawionych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Ocena Sądu Okręgowego odnosi się przy tym do pełnej treści obu opinii i jest kompleksowa, w przeciwieństwie do subiektywnej argumentacji apelujących przedstawionej na poparcie zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., opartej na wybiórczo wybranych fragmentach każdej z opinii, korzystnych dla stawianej przez powodów tezy o braku związku przyczynowo – skutkowego między brakiem zapięcia pasów bezpieczeństwa a obrażeniami, jakich w wyniku wypadku doznała zmarła A. R. (2).

Nieuprawniona pozostaje zwłaszcza próba zdyskredytowania opinii biegłego sądowego R. B. poprzez odebranie jej waloru doniosłości i ograniczenie jej konkluzji jedynie do odtworzenia „…mechanizmu przesuwania się” powoda i jego żony wewnątrz pojazdu, co rzekomo nie pozwala na wyprowadzenie jakichkolwiek wniosków o przyczynieniu bezpośrednio poszkodowanych. Wbrew wywodom apelujących, analizowana opinia dostarcza niezwykle istotnych danych pozwalających na ostatecznie wyprowadzenie adekwatnego związku przyczynowego między zachowaniem A. R. (2) a skutkami wypadku. Przeprowadzona przez biegłego symulacja przebiegu zdarzenia w przypadku zapiętych pasów bezpieczeństwa (zobrazowana na stronach 22 – 27 opinii, karta 560 – 565 akt) oraz przy założeniu, że pasy bezpieczeństwa nie zostały zapięte (zobrazowana na stronach 28- 32 opinii, karta 566 – 571akt) pozwala prześledzić ruch ciał kierowcy i pasażerki pojazdu P. (...) i ocenić siły działające na poszkodowanych w każdej z wersji zdarzenia. Dokonując tej analizy nie sposób zatem nie dostrzec, że przy zapiętych pasach bezpieczeństwa głowy i ciała osób wewnątrz pojazdu pozostawały cały czas „przymocowane” do foteli. W przypadku pasażerki jej głowa jedynie odchyla się w prawą stronę i styka się z prawymi drzwiami pojazdu, nie wypada jednak poza jego obrys, nie powoduje wybicia szyby. W tej wersji zdarzenia ciało kierowcy w żaden sposób nie oddziałuje na ciało pasażerki, nie zwiększa zatem siły, z jaką głowa pasażerki uderza w prawe drzwi pojazdu. Całkowicie odmiennie przedstawia się natomiast symulacja zdarzenia dla niezapiętych pasów bezpieczeństwa, gdzie zarówno głowa, jak i część tułowia pasażerki wypada poza obręb drzwi pojazdu wybijając szybę, a dodatkowo ciało pasażerki zostaje już w około 0.15 sekund po zderzeniu przygniecione ciałem kierowcy. W pełni uprawniony jest zatem wniosek Sądu Okręgowego, że tym przypadku na ciało pasażerki działały dwie siły – siła uderzenia przez pojazd sprawcy oraz siła związana z uderzeniem ciała powoda, zwiększając tym samym energię uderzenia, co z pewnością przełożyło się na jego skutki i zakres obrażeń ciała. Przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wywody oparte na założeniu, że powód J. R. (1) przygniótł swym ciałem żonę w pierwszej fazie zdarzenia, nie są „…próbą stworzenia własnej wersji zdarzenia”, jak chcą apelujący, a opierają się na dowodzie z opinii biegłego i symulacji stanowiącej jej element, przedstawiającej taki właśnie przebieg wypadku (vide strona 31 opinii, karta 560 akt). Biegły R. B. wskazał przy tym jednoznacznie, że przy zapiętych pasach osoby wewnątrz pojazdu P. (...) pozostawały „dociśnięte” do foteli, a zatem pasy bezpieczeństwa jednocześnie amortyzowały przynajmniej częściowo siłę uderzenia. Sąd pierwszej instancji zasadnie zatem przyjął w swych rozważaniach, że zapięte pasy bezpieczeństwa spowodowałyby utratę części impetu związanego z działaniem sił powstałych po zderzeniu pojazdów. Końcowe wnioski opinii biegłego R. B. pozostają przy tym zgodne z wcześniejszą opinią biegłego sądowego R. L., i wskazują, że zapięcie pasów bezpieczeństwa całkowicie zapobiegłoby wypadnięciu A. R. (2) i J. R. (1) z pojazdu.

Wbrew tezom przedstawianym w uzasadnieniu apelacji powodów, także z opinii biegłego sądowego z zakresu medycyny sądowej dr n. med. P. B. nie można wyprowadzić wniosku, że skutek, jakim jest śmierć A. R. (2), powstałby niezależnie od faktu zapięcia (bądź niezapięcia) pasów bezpieczeństwa. Skarżący ponownie odwołują się jedynie do fragmentów opinii biegłego, pomijając, iż przedstawia ona różne możliwe wersje zdarzenia, nie rozstrzygając kategorycznie, która z nich w rzeczywistości miała miejsce. Co jednak najistotniejsze, w każdej z owych wersji, fakt zapięcia lub niezapięcia pasów bezpieczeństwa przez osoby wewnątrz pojazdu P. (...) ma istotne znaczenie. Nawet bowiem przy wersji zdarzenia wskazującej na możliwość powstania wszystkich obrażeń głowy, klatki piersiowej i brzucha, a zatem obrażeń skutkujących zgonem A. R. (2), już w momencie zderzenia pojazdów, biegły podkreśla , że na pasażerkę zadziałało także uderzenie ciała kierowcy, który nie był zapięty pasami. W powiązaniu z symulacją przedstawioną w opinii biegłego R. B. uzasadniony w świetle zasad wiedzy i logiki jest wniosek, że sama siła uderzenia byłaby istotnie mniejsza. Trzeba także zaznaczyć, iż biegły z zakresu medycyny sądowej czyni w ramach omawianej wersji zdarzenia założenie, które nie znajduje potwierdzenia w innym obiektywnym materiale dowodowym, a zwłaszcza w opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków. Przyjmuje bowiem, iż już w chwili zderzenia pojazdów doszło do zniekształcenia pojazdu P. polegającego na przesunięciu fotela pasażera w kierunku prawych drzwi, tak że zagłówek znajduje się na wysokości framugi drzwi. Jednakże to, że tego rodzaju uszkodzenia powypadkowe pojazdu zostały ujawnione w żadnym razie nie przesądza o chwili ich powstania, zwłaszcza jeśli zważyć, że w dalszej fazie wypadku doszło do ponownego zderzenia obu samochodów– prawy bok P. uderzył w lewy bok V. na wysokości jego tylnego koła, a ostatecznie samochód powodów przewrócił się na prawy bok ( vide opinia sporządzona na potrzeby postępowania karnego k 60).

W kolejnych wersjach zdarzenia rozważanych przez biegłego dr n. med. P. B. zapięcie pasów bezpieczeństwa chroniłoby zmarłą częściowo lub w całości przed powstaniem obrażeń w obrębie klatki piersiowej i brzucha, a także przez powstaniem obrażeń głowy. Uwzględniając specyfikę opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej, która z istoty swej opierała się jedynie na dostępnym materiale dowodowym pochodzącym od innych osób (protokół sekcyjny) i hipotezach , brak możliwości udzielenia kategorycznej odpowiedzi na pytanie, czy zapięcie pasów bezpieczeństwa uchroniłoby A. R. (2) od zgonu, nie przesądza o braku możliwości wyprowadzenia przez Sąd pierwszej instancji na podstawie całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego konkluzji o istnieniu adekwatnego związku przyczynowo – skutkowego między jej zaniechaniem a skutkiem w postaci śmierci. Zebrane dowody, w tym przede wszystkim opinie biegłych sądowych R. B., R. L. (w zakresie przebiegu wypadku i symulacji ruchu pojazdów oraz osób wewnątrz pojazdu P.) oraz dr n.med. P. B. , analizowane kompleksowo dają podstawą dla wyprowadzenia z wymaganym stopnień prawdopodobieństwa tego rodzaju zależności przyczynowo – skutkowej. Istota problemu sprowadza się bowiem do tego, iż przy zapiętych pasach bezpieczeństwa odmienny byłby przebieg wypadku, siły oddziałujące na A. R. (2) mniejsze i częściowo amortyzowane przez zapięte pasy, a zatem szanse uniknięcia tragicznego skutku w postaci śmierci poszkodowanej byłyby istotnie wyższe.

Nie mają zatem racji powodowie zarzucając Sądowi pierwszej instancji w ramach naruszenia przepisu art. 278 k.p.c. , iż samodzielnie dokonał ustaleń wymagających wiadomości specjalnych zastrzeżonych dla biegłych. Rozważania Sądu Okręgowego wskazujące na siły oddziałujące na ciało A. R. (2) w przypadku braku zapięcia pasów bezpieczeństwa i sposób przemieszczania się osób wewnątrz pojazdu wynikają wprost z przeprowadzonych w sprawie dowodów i są wystarczające dla wyprowadzenia związku przyczynowego w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. Wbrew tezom apelujących, Sąd pierwszej instancji jedynie za możliwą uznał także taką wersję wydarzeń, w której ciało powoda J. R. (1) docisnęło głowę pasażerki do szyby samochodu, lecz nie opierał na tym założeniu konstrukcji przyczynienia. Tym niemniej nawet całkowite odrzucenie tej wersji wypadku nie podważa ostatecznej konstatacji o istnieniu zależności przyczynowo – skutkowej między brakiem zapiętych pasów bezpieczeństwa o szkodą w postaci śmierci A. R. (2).

Niezasadny pozostaje zatem także kolejny zarzut apelacji powodów wskazujący na obrazę przepisów art.6 k.c. w związku z art. 232 k.p.c., który miał wyrażać się w wadliwym przyjęciu, że strona pozwana udowodniła fakt przyczynienia się A. R. (2) do powstania lub zwiększenia szkody wskutek niezapięcia pasów bezpieczeństwa. Jak wyżej wskazano, zebrane dowody pozwalają na poczynienie tego rodzaju ustaleń faktycznych.

Przedstawione dotychczas rozważania przekonują ponadto o bezzasadności zarzutu obrazy prawa materialnego tj. art. 361 § 1 k. c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że okoliczność niezapięcia pasów przez zmarłą pozostawała w normalnym związku przyczynowym ze szkodą (skutkiem w postaci zgonu). Uzasadnienie apelacji nie dostarcza odpowiedzi na pytanie, w czym skarżący upatrują wadliwej interpretacji wskazanego przepisu. Należy bowiem podkreślić, że naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię polega na mylnym rozumieniu treści określonej normy prawnej przez Sąd. Apelujący nie przedstawiają jednak argumentów, które miałyby wskazywać, iż Sąd Okręgowy błędnie wyłożył przesłanki wskazanego przepisu, w tym pojęcie związku przyczynowego i jego adekwatności. Wskazana norma prawa materialnego nie została również naruszona przez jej błędne zastosowanie, bowiem w świetle prawidłowo ustalonych faktów, Sąd pierwszej instancji dokonał ich właściwej subsumcji pod hipotezę przepisu art. 361 § 1 k.c.

Nietrafne pozostają także wywody apelacji powodów przywołane w ramach zarzutu obrazy art. 362 k.c. poprzez jego zastosowanie i niezasadne przyjęcie, że wskutek niezapięcia pasów bezpieczeństwa A. R. (2) swym zachowaniem przyczyniła się w 20 % do powstania szkody. Na poparcie tego zarzutu skarżący w istocie przedstawiają te same argumenty, które w ich przekonaniu uzasadniały omówiony wyżej zarzut naruszenia prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c., bowiem ponownie odwołują się do opinii biegłych, z których ich zdaniem wynika przeciwny wniosek.

Bezzasadność wskazanych wyżej zarzutów apelacji przekłada się na oddalenie apelacji wywiedzionej przez powódki W. R. i K. R., gdyż zakres zaskarżenia i brak innych zarzutów dotyczących należności zasądzonych zaskarżonym wyrokiem na ich rzecz przekonuje, iż apelujące kwestionowały rozstrzygnięcie jedynie w części, w której Sąd pierwszej instancji przyjął przyczynienie zmarłej A. R. (2) do powstania i zakresu szkody. Niezasadna pozostaje także apelacja powodów J. R. (1) i M. R. w zakresie, w jakim powodowie ci kwestionowali przyczynienie zmarłej żony i matki i miarkowanie z tego tytułu należnych im na podstawie art. 446 k.c. świadczeń.

Sąd Apelacyjny nie znalazł również podstaw dla zakwestionowania przyjętego przez Sąd Okręgowy przyczynienia powoda J. R. (1) do powstania jego własnej szkody w postaci uszkodzenia ciała. W rozpatrywanej sprawie nie doszło do obrazy prawa materialnego tj. art. 362 k.c. w zw. z art. 6 k. c w zw. z art. 232 k.p.c., a okoliczności dotyczące adekwatnego związku przyczynowo – skutkowego między niezapięciem pasów bezpieczeństwa przez powoda a doznanymi przez niego obrażeniami została potwierdzona zebranymi w sprawie dowodami. Sprzeczna z rzeczywistym przebiegiem postępowania przed Sądem pierwszej instancji jest przede wszystkim teza, jakoby okoliczności te nie były przedmiotem opiniowania biegłych. Uwadze skarżącego uszło, że kwestia związku przyczynowego między brakiem zapiętych pasów bezpieczeństwa a obrażeniami ciała powoda była przedmiotem dowodu z opinii biegłego sądowego R. L., o czym przekonuje treść postanowienia z dnia 3 kwietnia 2014 r. o dopuszczeniu tego dowodu, a także treść samej opinii. Biegły wskazał w niej jednoznacznie, że zapięcie pasów bezpieczeństwa zapobiegłoby przemieszczaniu się ciała powoda wewnątrz samochodu i jego wypadnięciu z pojazdu. Załączona do opinii symulacja (vide k 400) przekonuje, że przy zapiętych pasach bezpieczeństwa korpus i głowa powoda nie tylko nie zetknęłoby się z ciałem pasażerki, ale także z prawymi drzwiami lub innym sztywnym elementem pojazdu. Jeśli dodatkowo uwzględnić załączoną do pozwu dokumentację medyczną, w której przy przyjęciu powoda do szpitala w dniu zdarzenia opisano obrażenia głowy jako powstałe na skutek wypadnięcia z pojazdu (vide k 21), nie sposób uznać, iż zakres doznanej przez powoda szkody przynajmniej w zakresie obrażeń głowy nie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z okolicznością, że w chwili zdarzenia J. R. (1) nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Apelacja nie zawiera natomiast żadnych wywodów, które zmierzałyby do podważenia przyjętego przez Sąd pierwszej instancji stopnia miarkowania zadośćuczynienia należnego powodowi na podstawie art. 445 § 1 k .c., zaś Sąd Apelacyjny w pełni aprobuje w tym zakresie rozważania przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, przekonujące o przyjęciu 20 % stopnia przyczynienia powoda do doznanej przez niego szkody na osobie.

Rację mają natomiast apelujący kwestionując stanowisko Sądu Okręgowego dotyczące wysokości należnego powodowi zadośćuczynienia z art. 445 § 1 k.c. W rozpatrywanej sprawie spełnione zostały przesłanki ingerencji Sądu odwoławczego w wysokość zasądzonego zadośćuczynienia w ramach kontroli instancyjnej, wskazane już uprzednio przy analizie apelacji pozwanego. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zadośćuczynienie w wysokości 10.000 zł nie uwzględnia wszystkich następstw wypadku i pełnego zakresu doznanych przez powoda cierpień, a zatem w okolicznościach sporu należy uznać je za rażąco zaniżone. Mimo dostrzeżonej przez Sąd Okręgowy szczupłości materiału dowodowego zaoferowanego prze powoda, wskazuje on jednak na tego rodzaju okoliczności, które z pewnością miały wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, a które zostały pominięte przy ustaleniu odpowiedniego zadośćuczynienia. Lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazuje, iż Sąd pierwszej instancji skupił się jedynie na trwałym uszczerbku na zdrowiu powoda, stwierdzonym w postępowaniu likwidacyjnym, okresie hospitalizacji i konieczności dalszego leczenia J. R. (1) w poradniach specjalistycznych. Poza zakresem rozważań pozostały zatem wynikające z ustaleń faktycznych obrażenia głowy, skutkujące utratą przytomności i koniecznością założenia szwów (vide k 21), które nie zostały uwzględnione w postępowaniu likwidacyjnym jako trwały uszczerbek na zdrowiu, konieczność unieruchomienia prawej górnej kończyny przez okres 6 tygodni i potrzeba korzystania w tym okresie z pomocy osób trzecich, konieczność leczenia rehabilitacyjnego po urazie łopatki, a wreszcie ból i cierpienie związane z doznanymi urazami i procesem ich leczenia. Wszystkie te okoliczności oceniane łącznie prowadzą do wniosku, że rozmiar krzywdy powoda był znacząco większy, a odpowiednim zadośćuczynieniem jest kwota 20.000 zł. Przy uwzględnieniu 20 % przyczynienia oraz wypłaconej przez pozwany zakład ubezpieczeń tytułem roszczenia z art. 445 § 1 k.c. kwoty 2.100 zł , należne zadośćuczynienie wynosi 13.900 zł, a zatem roszczenie powoda podlegało uwzględnieniu w zakresie dalszej kwoty 8.000 zł. Dalej idące żądanie apelacji było bezzasadne.

Co do zasady wypada także zgodzić się z wywodami apelacji powodów, która za pomocą zarzutów obrazy prawa materialnego tj. art. 446 § 3 k. c. oraz art. 446 § 2 k.c. w związku z art. 133 § 1 k.r.o. kwestionuje stanowisko Sądu pierwszej instancji o braku podstaw dla uwzględnia roszczeń powódki M. R. o odszkodowanie z tytułu znacznego pogorszenia sytuacji życiowej po śmierci matki oraz o rentę alimentacyjną.

W pełni aktualne pozostają przedstawione już uprzednio rozważania dotyczące prawidłowej wykładni przepisu art. 446 § 3 k.c. i szkody, jaka podlega naprawieniu na jego podstawie. W świetle tej argumentacji całkowicie błędne pozostaje stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż sytuacja życiowa M. R. jako osoby, która wkrótce po zdarzeniu stała się pełnoletnia, nie uległa istotnej zmianie na skutek śmierci matki, bowiem zmarła A. R. (2) nie uzyskiwała żadnych stałych dochodów i nie wypełniała wobec prawie dorosłego dziecka obowiązku alimentacyjnego poprzez osobistą pieczę i wychowanie. Po pierwsze, M. R. stała się osobą pełnoletnią dopiero w dniu 23 listopada 2013 r., a zatem po okresie 1 roku i 3 miesięcy po tragicznym wypadku matki. Po wtóre, odszkodowanie z art. 446 § 3 k.c. nie jest zależne od ciążącego na zmarłym obowiązku alimentacyjnego i nie rekompensuje skutków braku alimentacji. Jak wyżej wskazano, odszkodowanie z tytułu znacznego pogorszenia sytuacji życiowej obejmuje naprawienie szkód, które nie ulegają uwzględnieniu przy zasądzeniu renty. Są to szeroko pojęte szkody majątkowe, nierzadko trudne do obliczenia, prowadzące do znacznego pogorszenia sytuacji życiowej osoby najbliższej. Rekompensacie w ramach tego świadczenia podlega m.in. utrata pomocy i wsparcia osoby najbliższej, jakich członek rodziny mógłby się spodziewać w normalnym toku zdarzeń w przyszłości. Podobnie zatem, jak w przypadku powódek W. R. i K. R., także córka zmarłej M. R. utraciła możliwość uzyskania pomocy i wsparcia ze strony matki w całym swoim przyszłym dorosłym życiu. Pogorszenie sytuacji życiowej powódki M. R. wyraża się także w utracie możliwości stabilizacji jej warunków życiowych lub ich polepszenia w przyszłości, bowiem mimo uzyskania pełnoletniości powódka nadal pozostaje ze wspólnym gospodarstwie domowym z ojcem i siostrami i nie ma żadnych własnych dochodów. Aktualność zachowują przy tym uprzednio czynione rozważania poświęcone ewentualnym perspektywom podjęcia pracy przez A. R. (2).

Dochodzona przez powódkę M. R. tytułem odszkodowania z art. 446 § 3 k.c. kwota 9.600 zł w przekonaniu Sądu Apelacyjnego odpowiada kryteriom zastrzeżonym w powołanym przepisie i należy ją uznać za odpowiednią rekompensatę doznanej szkody. Należność tak podlegała jednak pomniejszeniu o przyjęty stopień miarkowania świadczeń z tytułu przyczynienia, co ostatecznie skutkowało uwzględnieniem żądania w tej części co do kwoty 7.680 zł.

Należy zgodzić się z apelacją powodów, iż Sąd Okręgowy dopuścił się także obrazy przepisu art. 446 § 2 k.c. bezzasadnie przyjmując, iż zmarła A. R. (2) nie wypełniała obowiązku alimentacyjnego wobec powódki M. R., a nadto, że obowiązek ten wygasł z chwilą ukończenia przez powódkę 18 lat. Ponownie wypada odwołać się do argumentacji przedstawionej przy analizie zarzutów apelacji strony pozwanej i przedstawionej tam wykładni art. 446 § 2 k.c. , w świetle której roszczenie oparte na tej podstawie prawnej powstaje w miejsce obowiązku alimentacyjnego osoby zmarłej i w celu skompensowania uprawnionemu do alimentów tego, że utracił osobę, na której ten obowiązek wobec niego spoczywał i która go spełniała albo mogła być przymuszona do spełniania. Renta, do zażądania której upoważnia art. 446 § 2 k.c. ma być określona "stosownie do potrzeb poszkodowanego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego", a jej świadczenie ma trwać przez czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego. Nie jest przy tym istotne, czy zmarły faktycznie wywiązywał się z obowiązku alimentacyjnego. W realiach sporu nie budzi wątpliwości, że w chwili zdarzenia na zmarłej A. R. (2) ciążył wobec powódki obowiązek alimentacyjny. Skutku jego wygaśnięcia nie można łączyć jedynie z faktem ukończenia przez M. R. 18 lat w dniu 23 listopada 2013 r. W tym okresie pozostawała ona bowiem nadal uczennicą gimnazjum w systemie dziennym, a zatem nie miała możliwości samodzielnego utrzymania. Należy zatem założyć, że obowiązek alimentacyjny zmarłej matki trwałby co najmniej do chwili ukończenia gimnazjum, a zatem zakończenia przez pełnoletnią już powódkę obowiązkowej edukacji powszechnej, co nastąpiło w czerwcu 2014 r. Wbrew wywodom apelacji, powódka nie wykazała, by po tej dacie na zmarłej A. R. (2) nadal spoczywał obowiązek alimentowania dorosłej córki. W żadnym razie nie przesądza o tym fakt, że aktualnie powódka M. R. kontynuuje edukację w Liceum dla Dorosłych. Okoliczność tą Sąd pierwszej instancji przyjął do swych ustaleń faktycznych, co czyni niezasadnym zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego tj. art. 217 § 1 k.p.c. w związku z art. 207 § 6 k.p.c. i art. 227 k.p.c. Dowód z zaświadczenia z Liceum Ogólnokształcącego dla Dorosłych nie został bowiem pominięty przez Sąd Okręgowy w wyniku wadliwego zastosowania wskazanych przepisów. Z prawidłowo ustalonej okoliczności podjęcia przez powódkę dalszej nauki nie wynika jednak wcale, że w tym okresie na jej zmarłej matce nadal ciążyłby obowiązek z art. 133 § 1 k.r.o.

Obowiązek alimentacyjny rodzica wobec dziecka wygasa, gdy dziecko ma możliwość uzyskania środków utrzymania z własnej pracy i z własnych zarobków. Należy przyjąć, że kryterium to jest spełnione, gdy pełnoletnie dziecka ukończy naukę i ma możliwość podjęcia pracy zarobkowej. Z art. 133 § 1 k.r.o. nie wynika, by rodzice byli obowiązani dostarczać środków utrzymania dziecku, które dalsze kształcenie się podejmuje jedynie dla własnego rozwoju i doskonalenia umiejętności, które nie pozostają w związku z uzyskanym wykształceniem lub perspektywą zatrudnienia. Podobnie po uzyskaniu zdolności do samodzielnego utrzymania się o istnieniu obowiązku alimentacyjnego nie przesądzają przejściowe trudności w znalezieniu pracy. Z przepisu art. 133 § 3 k.r.o. wprost wynika bowiem, że rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się. W rozpatrywanej sprawie nie można zatem pominąć, że nauka w liceum ogólnokształcącym przeznaczonym dla osób dorosłych z istoty swej odbywa się w systemie zaocznym i wieczorowym, jest adresowana do osób pracujących zarobkowo i nie stanowi żadnej przeszkody w podjęciu zatrudnienia. Powódka nie wykazała w żaden sposób, iż stara się o podjęcie pracy i z przyczyn obiektywnych nie może jej znaleźć. Nauka w liceum ogólnokształcącym nie służy także wyuczeniu zawodu, czy zmianie już uzyskanych kwalifikacji zawodowych. W tym stanie rzeczy należało uznać, iż obowiązek alimentacyjny zmarłej A. R. (2) wobec córki M. wygasłby z chwilą ukończenia przez dorosłą już córkę edukacji w systemie dziennym tj. z końcem czerwca 2014 r.

Przy ustaleniu wysokości świadczeń należnych powódce M. R. na podstawie art. 446 § 2 k.c. Sąd Apelacyjny kierował się analogicznymi założeniami, jak w przypadku pozostałych powódek, co skutkowało przyjęciem, iż roszczenie z tytułu renty w wysokości po 200 zł miesięcznie było uzasadnione. Świadczenie z art. 446 § 2 k.c. podlegało przy tym miarkowania o przyjęty 20 % stopień przyczynienia zmarłej A. R. (2) do powstania szkody.

Wyjaśnienia wymaga początkowa data , od jakiej w wyniku apelacji powodów uwzględnione zostało roszczenie M. R. z tytułu renty alimentacyjnej. Jej ustalenie wiąże się bezpośrednio z treścią żądania zgłoszonego w pozwie sporządzonym przez profesjonalnego pełnomocnika, które w ogóle nie wskazuje, by powódka dochodziła świadczeń za okres wsteczny, a zatem przed dniem wytoczenia powództwa. Zmianą powództwa w tym zakresie odpowiadającą wymogom z art. 187 k.p.c. z pewnością nie jest także pismo procesowe pełnomocnika powodów z dnia 29 stycznia 2014 r. (k 287), w którym prostuje on pozew m.in. poprzez zgłoszenie roszczenia o zasądzenie odsetek ustawowych od dnia 14 lutego 2013 r. W ocenie Sądu Apelacyjnego, w zaistniałej sytuacji procesowej przedmiotem sporu pozostawały wyłącznie świadczenia z art. 446 § 2 k.c., których wymagalność przypadała po dacie wytoczenia powództwa tj. po dniu 27 września 2013 r. Powyższe uwagi odnoszą się także do roszczeń o rentę zgłoszonych przez pozostałe powódki, jednakże wobec braku zarzutu naruszenia art. 321 k.p.c. w apelacji strony pozwanej okoliczności te pozostawały poza kognicją Sądu Apelacyjnego, który w toku postępowania apelacyjnego pozostaje związany podniesionymi przez skarżącego zarzutami naruszenia prawa procesowego.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. z apelacji powodów zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 5 zasądzając dodatkowo na rzecz powoda J. R. (1) kwotę 8.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz na rzecz powódki M. R. kwotę 7.680 zł tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie jej sytuacji życiowej po śmierci matki oraz rentę alimentacyjną za okres od dnia 27 września 2013 r. do dnia 30 czerwca 2014 r. w wysokości po 160 zł miesięcznie.

O odsetkach ustawowych od dodatkowo zasądzonych na rzecz powodów należności należało orzec zgodnie z art. 455 k.c. w związku z art. 481 k.c., przy czym w tej materii na pełną aprobatę, bez potrzeby ich ponownego przytaczania, zasługują wywody Sądu pierwszej instancji.

Zmiana zaskarżonego wyroku co do meritum sporu nie powoduje zmiany rozstrzygnięcia o kosztach procesu przed Sądem pierwszej instancji oraz o nieuiszczonych kosztach sądowych. Analiza zaskarżonego wyroku przekonuje bowiem, iż Sąd Okręgowy pierwotnie błędnie ustalił stosunek, w jakim żądanie pozwu zgłoszone przez J. R. (1) i M. R. zostało uwzględnione. W istocie ich powództwo zostało przez Sąd pierwszej instancji uwzględnione w mniejszym zakresie niż 12 %. Na skutek zmiany wyroku w wyniku uwzględnienia apelacji, żądanie M. R. zostało ostatecznie uwzględnione w około 12,8 %, co nie daje podstaw do modyfikacji dokonanego przez Sąd Okręgowy stosunkowego rozliczenia kosztów procesu. Z kolei roszczenia powoda J. R. (1) w wyniku częściowego uwzględnienia apelacji okazały się zasadne jedynie w około 10 %, co jednak nie uzasadnia korekty orzeczenia o kosztach postępowania na niekorzyść powoda z uwagi na treść art. 384 k.p.c., a także z tej przyczyny, że zastosowanie art. 100 k.p.c. opiera się na zasadzie słuszności i nie wymaga matematycznego rozliczenia kosztów poniesionych przez strony.

Apelacja powodów w pozostałej części oraz apelacja pozwanego w całości podlegały oddaleniu na postawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego poniesionych przez powodów J. R. (1) i M. R. Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 100 zdanie pierwsze k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. , dokonując ich stosunkowego rozliczenia stosownie do wyników postępowania. Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że apelacja powoda J. R. (1) została uwzględniona w około 25 %, zaś powódka M. R. wygrała postępowanie apelacyjne w około 34 %. Na poniesione przez strony koszty złożyło się przy tym wynagrodzenie pełnomocników procesowych w wysokości po 3.600 zł.

Wobec oddalenia w całości apelacji wywiedzionej przez powódki W. R. oraz K. R., a także apelacji pozwanego, o kosztach postępowania apelacyjnego między tymi stronami należało orzec na podstawie art. 100 zdanie pierwsze k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. znosząc je wzajemnie.

Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w związku z art. 100 k.p.c. Sąd Apelacyjny orzekł o nieuiszczonej opłacie sądowej od uwzględnionej apelacji powodów, zaś na podstawie art. 113 ust. 4 odstąpił od obciążania powodów kosztami sądowymi od oddalonej części apelacji, mając na uwadze szczególny charakter dochodzonych roszczeń oraz ich sytuację majątkową.