Sygn. akt VI ACa 402/18

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 16 stycznia 2019 roku

Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie następującym:

Przewodniczący: Sędzia SA Grażyna Kramarska (spr.)

Sędzia SA Tomasz Pałdyna

Sędzia SA Jolanta Pyźlak

Protokolant sekretarz sądowy Małgorzata Kocon

po rozpoznaniu w dniu 14 stycznia 2019 roku w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa J. C.

przeciwko (...) z siedzibą w W.

o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie

z dnia 3 grudnia 2015r., sygn. akt XXV C 1086/11

I.  zmienia zaskarżony wyrok częściowo w ten sposób, że:

- w punkcie 1c) oddala powództwo ponad kwotę 22.269 zł 34 gr (dwadzieścia dwa tysiące dwieście sześćdziesiąt dziewięć złotych trzydzieści cztery grosze) z ustawowymi odsetkami od dnia 3 grudnia 2015r. do dnia zapłaty, stanowiącą zsumowaną rentę z tytułu utraconej zdolności do pracy zarobkowej i zwiększonych potrzeb za okres od dnia 1 maja 2010r. do dnia 30 listopada 2015r.;

- punktowi 4) nadaje treść: „rozdziela koszty procesu między stronami proporcjonalnie do wyniku postępowania przyjmując, że powód wygrał sprawę w 61%, a pozwany w 39%, pozostawiając ich szczegółowe rozliczenie referendarzowi sądowemu w Sądzie Okręgowym w Warszawie”;

- punktowi 6) nadaje treść: „nakazuje pobranie od (...) z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa- Sądu Okręgowego w W.61% nieuiszczonych kosztów sądowych, pozostawiając ich szczegółowe rozliczenie referendarzowi sądowemu w Sądzie Okręgowym w Warszawie”;

II.  oddala apelację także w zakresie dotyczącym punktów 5) i 7) zaskarżonego wyroku;

III.  zasądza od (...) z siedzibą w W. na rzecz J. C. kwotę 548 zł 80 gr (pięćset czterdzieści osiem złotych osiemdziesiąt groszy) tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego;

IV.  zasądza od J. C. na rzecz (...) z siedzibą w W. kwotę 150.080 zł (sto pięćdziesiąt tysięcy osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu spełnionego świadczenia.

Sygn. akt VI ACa 402/18

UZASADNIENIE

Powód J. C. ostatecznie wnosił o zasądzenie od pozwanego (...):

1.  kwoty 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia, wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 11 listopada 2010 r. do dnia zapłaty;

2.  kwoty 60.000 zł tytułem odszkodowania, ewentualnie dodatkowej kwoty 60.000 zł tytułem zadośćuczynienia, wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 11 listopada 2010 r. do dnia zapłaty;

3.  kwoty 80.000 zł tytułem odszkodowania za utracone korzyści, wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 11 listopada 2010 r. do dnia zapłaty, ewentualnie kwoty 69.134 zł tytułem odszkodowania za poniesione koszty prowadzenia działalności, wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 11 listopada 2010 r. do dnia zapłaty;

4.  kwoty 32.500 zł tytułem sumy potrzebnej na zakupienie pojazdu przystosowanego do prowadzenia przez inwalidę, wraz z odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty;

5.  kwoty 10.843 zł z tytułu zwrotu wydatków poniesionych na koszty leczenia, wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 11 listopada 2010 r. do dnia zapłaty;

6.  kwoty 32.960 zł tytułem zwrotu kosztów opieki, wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 11 listopda 2010 r. do dnia zapłaty;

7.  kwoty 1.548,20 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 30 lipca 2012r. do dnia zapłaty (odsetki od uznanej i zapłaconej przez pozwanego po terminie kwoty 9.328 zł, tj. za okres od dnia 11 listopada 2010 r. do dnia 2 lutego 2012r.);

8.  kwoty 2.014,02 zł tytułem renty z tytułu zwiększonych potrzeb, płatnej z góry do 5-tego dnia każdego miesiąca, poczynając od dnia 1 maja 2010 r., wraz z odsetkami ustawowymi od dnia następującego po dniu wymagalności roszczenia do dnia zapłaty;

9.  renty z tytułu trwałego ograniczenia zdolności do wykonywania pracy oraz zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość w wysokości:

a)  880 zł miesięcznie (stanowiącej różnicę pomiędzy żądaną kwotą 2.500 zł a wypłacaną przez pozwanego kwotą 1.620 zł), płatnej z góry do 5-tego dnia każdego miesiąca w okresie od dnia 1 maja 2010 r. do dnia 31 sierpnia 2013r. wraz z odsetkami ustawowymi od kwoty 880 zł od szóstego dnia każdego miesiąca, poczynając od maja 2010r., do dnia zapłaty,

b)  2.102 zł miesięcznie (stanowiącej różnicę pomiędzy żądaną kwotą 3.728,36 zł a wypłacaną przez pozwanego kwotą 1.620 zł), płatnej z góry do 5-tego dnia każdego miesiąca w okresie od dnia 1 września 2013 r. do dnia uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie, wraz z odsetkami ustawowymi od kwoty 2.108,36 zł od szóstego dnia każdego miesiąca, poczynając od września 2013r., do dnia zapłaty;

10. renty z tytułu trwałego ograniczenia zdolności do wykonywania pracy oraz zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość w wysokości 3.728,36 zł miesięcznie, płatnej z góry do 5-tego dnia każdego miesiąca, poczynając od dnia uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie wraz z odsetkami ustawowymi od dnia następującego po dniu wymagalności roszczenia do dnia zapłaty;

11. kwoty 182.520 zł na zakup nowej protezy z układem hydraulicznym sterowanym za pomocą mikroprocesora, ewentualnie kwoty 6.250 zł miesięcznej renty z tytułu zwiększonych potrzeb powoda, płatnej do 5-tego dnia każdego miesiąca poczynając od 31 marca 2011 r. wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia następującego po dniu wymagalności poszczególnych miesięcznych świadczeń (od kwoty 6.250 zł od szóstego dnia każdego następującego po sobie miesiąca) do dnia zapłaty;

12. skapitalizowanych odsetek ustawowych w kwocie 2.735,30 zł, wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 30 lipca 2012r. do dnia zapłaty (odsetki od zapłaconej przez pozwanego po terminie kwoty 48.000 zł od dnia 11 listopada 2010 r. do dnia 19 sierpnia 2011 r. wynoszące 4.803,90 zł, pomniejszone o dokonaną z tego tytułu przez pozwanego wpłatę w dniu 20 lutego 2012r. kwoty 2.068,60 zł);

13. skapitalizowanych odsetek ustawowych w kwocie 866,70 zł, wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 30lipca 2012r. do dnia zapłaty z tytułu zapłaconej po terminie renty;

14. ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość.

Swoje roszczenia powód wywodził z wypadku drogowego z dnia 4 sierpnia 2009 roku w W., spowodowanego przez nieznanego kierowcę, na skutek którego powód odniósł poważne obrażenia w zakresie kończyn dolnych, co w konsekwencji doprowadziło do amputacji dolnej lewej kończyny ponad staw kolanowy (w połowie uda).

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, nie kwestionując swojej odpowiedzialności za skutki przedmiotowego wypadku ani uszczerbku na zdrowiu, jaki odniósł powód, wskazując jednak na to, że w całości zaspokoił roszczenia powoda, bowiem w toku postępowania likwidacyjnego wypłacił na rzecz powoda: 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia, 2.838 zł tytułem kosztów leczenia, 1.410 zł tytułem kosztów wizyt lekarskich, 2.397 zł tytułem kosztów dojazdów, 2.110 zł tytułem zakupu protez, kul, wózka, przyznał rentę na zwiększone potrzeby w wysokości 1.620 zł miesięcznie i wypłacił powodowi tytułem jej wyrównania za okres od 1 maja 2010r. do 31 grudnia 2010 roku kwotę 12.960 zł. Podał ponadto, że w dniu 13 czerwca 2011 roku wypłacił powodowi kwotę 5.000 zł tytułem zwrotu kosztu protez i tytułem zwrotu innych kosztów (wymiana pończoszek, leja, wypożyczenie przegubu) kwotę w łącznej wysokości 7.408,04 zł, a w dniu 12 sierpnia 2011 roku kwotę 48.000 zł tytułem zwrotu kosztów protezy udowej. Pozwany przyznał też, że po wniesieniu pozwu częściowo uznał powództwo co do odsetek od kosztów zakupu protez w wysokości 2.068,60 zł oraz kosztów opieki w wysokości 9.328 zł.

Wyrokiem z dnia 3 grudnia 2015r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził od pozwanego na rzecz powoda:

- kwotę 200.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 11 listopada 2010r. do dnia zapłaty - tytułem zadośćuczynienia,

- 182.520 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wyroku, tj. od dnia 3 grudnia 2015 roku do dnia zapłaty - tytułem odszkodowania,

- tytułem renty z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej, zwiększonych potrzeby i zmniejszonych widoków powodzenia na przyszłość kwotę 1.260 zł miesięcznie, płatną do 5-tego dnia każdego miesiąca począwszy od 1 maja 2010r. do 30 listopada 2015r. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wyroku do dnia zapłaty,

- tytułem renty z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej, zwiększonych potrzeb i zmniejszonych widoków powodzenia na przyszłość kwotę 3.165 zł płatną miesięcznie do 5-tego dnia każdego miesiąca począwszy od grudnia 2015 roku, wraz z ustawowymi odsetkami na wypadek uchybienia terminowi płatności.

Sąd Okręgowy ustalił nadto odpowiedzialność pozwanego na przyszłość za skutki wypadku z dnia 4 sierpnia 2009r., a w pozostałym zakresie oddalił powództwo, znosząc między stronami koszty zastępstwa prawnego i nie obciążając powoda obowiązkiem zwrotu na rzecz Skarbu Państwa kosztów postępowania w zakresie oddalonego powództwa, a nakazując pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – kasy Sądu Okręgowego w W.kwotę 23.313,22 zł tytułem kosztów postępowania w zakresie uwzględnionego powództwa.

Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 4 sierpnia 2009 r. w W. miał miejsce wypadek drogowy z udziałem powoda. Nieustalony sprawca kierujący pojazdem osobowym marki M. zjechał na prawy pas ruchu i staranował poruszającego się motocyklem powoda, spychając go z drogi. Sprawca nie zatrzymując się zbiegł z miejsca wypadku, a prowadzone postępowanie karne nie doprowadziło do jego wykrycia. Po wypadku powód został przewieziony do (...)Szpitala (...) w W. w stanie ciężkim z niewydolnością oddechowo- krążeniową, wstrząsem hypowolemicznym po urazie wielonarządowym, obejmującym złamanie trzonu kości udowej lewej i prawej, złamanie wieloodłamowe trzonu piszczeli oraz zmiażdżenie podudzia lewego. Powód został w trybie pilnym operowany, dokonano zespolenia kończyny dolnej lewej na wysokości goleni oraz zespolenia uda lewego, tj. homeostazy podudzia lewego z jego przyszyciem do uda oraz operacyjnie założono wyciągi na obie kończyny dolne z powodu złamań kości udowych. W kolejnych dniach zdiagnozowano u powoda utrzymywanie się objawów krytycznego niedokrwienia kończyny dolnej lewej, która była zmiażdżona w wyniku wypadku, po czym podjęto decyzję o amputacji podkolanowej na kończynie lewej. Operacja została wykonana w dniu 7 sierpnia 2009r. Równocześnie dokonano też zespolenia nad i przezkłykciowego kości udowej prawej - wieloodłamowego zmiażdżenia oraz złamania nasady dalszej kości udowej prawej z ubytkiem chrzęstno kostnym o wymiarach 2x2 cm, ewakuacji krwiaka z uda lewego i drenażu. W wyniku postępującej martwicy tkanek w dniu 12 sierpnia 2009 r. dokonano reamputacji tzn. ponownej amputacji kończyny lewej powyżej pierwszej amputacji, tj. amputacji nadkolanowej kończyny lewej, pozostawiając kikut mimoplastyczny. Następnie powód leczony był antybiotykowo i przeciwbólowo, a w dniu 7 września 2009 r. został wypisany ze szpitala. W tym czasie powód był zdolny tylko do poruszania się na wózku inwalidzkim z zakazem obciążania kończyny dolnej prawej przez 3 miesiące, zaleceniami zmiany opatrunków na kikucie codziennie, stosowania środków przeciwbólowych, kontroli w poradni przeciwbólowej, kontroli ran co 3 dni w oddziale ortopedii oraz noszenia opatrunku modelującego kikut. Po 4 miesiącach od operacji w dniu 7 lutego 2010 r. powód został przyjęty na ostry dyżur w związku z problemami z żołądkiem spowodowanymi przez zażywanie leków przeciwbólowych i antybiotyków. W dniu 23 marca 2010 r. powód został ponownie przyjęty do szpitala z bardzo wysoką gorączką, ropniem uda lewego, który spowodował dużą opuchliznę rany pozostałej po amputacji i wymagał przeprowadzenia operacji w znieczuleniu miejscowym, polegającej na rozcięciu rany i spuszczeniu ropy. W dniach od 4 do 6 kwietnia 2010 r. powód również przebywał na Oddziale (...), gdzie w trybie pilnym dokonano u niego operacji usunięcia materiału zespalającego z uda lewego. Powodowi zalecono dalsze leczenie rehabilitacyjne w ośrodku protezowym, kontrolę rany co 3 dni na Oddziale (...), stosowanie opatrunku modelującego kikut oraz antybiotykoterapię. Po operacji usunięcia zespoleń u powoda utrzymywały się dolegliwości związane z ropieniem rany. Ostatecznie w dniu 30 maja 2010 r. na skutek powikłań pooperacyjnych powód został przyjęty na ostry dyżur do Szpitala (...) w W. do Centrum (...) obrażeń, gdzie stwierdzono przetokę ropną kikuta. Ze względu na zdiagnozowanie zakażenia konieczna była koleina reamputacja lewej kończyny powoda, której dokonano w Szpitalu w O., gdzie powód przebywał od dnia 18 października 2010 do dnia 28 października 2010 r. W czasie pomiędzy operacjami powód miał rehabilitację jedynie w ograniczonym zakresie ze względu na problemy związane z zaleczeniem ran kończyny. Dopiero po ich ostatecznym zaleczeniu możliwe było podjęcie rehabilitacji w pełnym zakresie. Następnie powód co miesiąc dojeżdżał na cykle zabiegów do K. oraz 10 razy w miesiącu - do przychodni rehabilitacyjnej w W.. Lekarz orzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zaliczył powoda do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Według jego orzeczenia powód mógł wykonywać prace tylko na stanowisku przystosowanym odpowiednio dla osoby niepełnosprawnej. W ocenie (...)zespołu ds. orzekania o niepełnosprawności powód wymagał korzystania z systemu środowiskowego wsparcia w samodzielnej egzystencji (tj. usług socjalnych, opiekuńczych, terapeutycznych i rehabilitacyjnych), a także okresowej opieki i pomocy innej osoby. Na skutek zgłoszenia szkody pozwany wypłacił powodowi: 150.000 tytułem zadośćuczynienia, 2.838 zł tytułem zakupu leków, 1.410 zł tytułem wizyt lekarskich, 2.397 zł tytułem dojazdów, 2.110 zł tytułem zakupu kul, ortezy, wózka, wstępnej protezy, 5.000 zł tytułem zakupu protezy, 100 zł tytułem wymiany pończoszek, 1.280 zł tytułem wypożyczenia przegubu, 1.028 zł tytułem kosztów leja, 48.000 zł tytułem zwrotu kosztów zakupu protezy udowej nogi lewej . Po wniesieniu powództwa pozwany częściowo uznał powództwo co do odsetek od kosztów zakupu protezy w wysokości 2.068,60 zł oraz kosztów opieki w wysokości 9.328 zł (za 1.166 godzin w stawce po 8 zł za godzinę). Pozwany przyznał również powodowi rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w wysokości 1.620 zł, początkowo za okres do końca czerwca 2011r., którą następnie wyrównał, wypłacając za okres od 1 lipca 2011r. do 31 marca 2012r. kwotę 14.580 zł. Rentę w wysokości po 1.620 zł miesięcznie pozwany wypłaca co kwartał do dziś. Pozwany zwrócił również powodowi koszty zakupu leja protezy w wysokości 2.500 zł , a w dniu 19 listopada 2012r. uwzględnił roszczenie w tym zakresie do łącznej kwoty 15.000 zł . Orzeczeniami lekarza Orzecznika ZUS powód został uznany za całkowicie niezdolnego do pracy w okresie od dnia 10 sierpnia 2009 r. do dnia 31 maja 2018 r. Pod względem ortopedycznym powód doznał łącznie 85% stałego uszczerbku na zdrowiu, w tym 15% dotyczy wygojonych złamań prawej kości udowej z niewielkimi deficytami ruchomości i niewielkim zniekształceniem osi oraz 70% z powodu amputacji lewej kończyny dolnej na poziomie uda. Ze względu na nieznaczne utykanie spowodowane utratą lewej kończyny dolnej mogą w przyszłości wystąpić dolegliwości bólowe kręgosłupa lędźwiowego spowodowane transpozycją miednicy, która powoduje wcześniejsze zmiany dyskopatyczno- zwyrodnieniowe, co może powodować konieczność okresowej terapii przeciwbólowej (50 zł na 3 miesiące) i rehabilitacji, która może być otrzymywana w ramach NFZ. W trakcie leczenia powód wymagał opieki osób trzecich w zakresie ustalonym przez pozwanego. Po dniu 30 kwietnia 2010 roku do chwili obecnej powód nie wymaga żadnej opieki, jest zdolny do samodzielnej egzystencji. Przy zastosowanej protezie z ruchomym kolanem powód może poruszać się samochodem z automatyczną skrzynią biegów. Uszczerbek na zdrowiu psychicznym powoda na skutek przedmiotowego wypadku wynosi 3%. Po wypadku u powoda wystąpiły objawy reakcji depresyjnej o charakterze zespołu stresu pourazowego. Manifestowały się one drażliwością, obniżonym nastrojem, apatiami, stanami lekowymi, zaburzeniami snu. Powód korzystał z pomocy psychiatry przez kilka miesięcy. Zrezygnował z leczenia nie widząc efektu przyjmowanych leków. W miarę upływu czasu stan psychiczny powoda poprawił się wraz z nadzieją na uzyskanie lepszej protezy i podjęcie pracy. Obecnie powód nie wymaga stałego leczenia psychiatrycznego, w przyszłości może być potrzebne wsparcie specjalistyczne, gdyby wystąpiły powikłania w leczeniu, kłopoty z podjęciem pracy. Nawet najnowsza proteza kończyny dolnej nie przywróci powodowi pełnej sprawności, jaką miał przed wypadkiem, jednak założenie protezy uda z lejkiem silikonowym oraz przegubem kolanowym elektronicznym i stopą z włókna węglowego przybliży powoda do sprawności sprzed wypadku. Obecnie noszona przez powoda proteza może podlegać wymianie co dwa lata, jednak nie jest to czynność obligatoryjna, zależy to również od charakteru jej używania. Kikut amputowanej kończyny dolnej lewej podlega dodatkowemu kwalifikowaniu trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 20%, wymaga on leczenia operacyjnego, plastyki wykonanej przez chirurga ortopedę lub chirurga plastyka, refundowanej przez NFZ, w celu poprawy jakości życia i możliwości prawidłowego zaprotezowania utraconej kończyny. Pozostałe blizny nie podlegają ocenie trwałego uszczerbku na zdrowiu, nie wymagają korekty plastycznej. Z uwagi na niezakończony proces leczenia na udzie prawym pozostał materiał zespalający złamane udo, który powinien być usunięty przez dotychczasowe dojście operacyjne. Powód wymaga ciągłego leczenia rehabilitacyjnego w celu utrzymania stanu dotychczas wypracowanego w postaci cyklów terapeutycznych 10- dniowych w każdym kwartale roku, leczenia usprawniającego (gimnastyka), zabiegów fizykalnych wspomagających fizjoterapię. Zmiana wzorca chodu powoduje bowiem obciążenie obręczy biodrowej, co wypływa na pojawienie się dolegliwości bólowych grzbietu, jak również może skutkować pogorszeniem się stanu strukturalnego i funkcjonalnego narządu ruchu. Koszt leczenia rehabilitacyjnego to ok. 1.000 zł kwartalnie, miesięcznie ok. 350 zł. W okresie od sierpnia 2009 roku do sierpnia 2015 roku wynagrodzenie specjalisty ds. reklamy kształtowało się na poziomie od 2.972,60 zł do 3.870,94 zł.

Sąd Okręgowy wskazał na to, że zasada odpowiedzialności pozwanego nie była sporna w niniejszej sprawie, gdyż na etapie postępowania likwidacyjnego pozwany uznał swoją odpowiedzialność za skutki wypadku i z tego tytułu wypłacił powodowi zadośćuczynienie i odszkodowanie. Podstawa prawna odpowiedzialności pozwanego została oparta na przepisie art. 415 k.c. w związku z art. 444 § 1 i § 2 k.c. i z art. 445 § 1 k.c.

W zakresie żądania zadośćuczynienia w kwocie 200.000 zł Sąd Okręgowy, powołując orzecznictwo na tle art. 445 § 1 k.c., uwzględnił fakt, że doznany przez powoda ból fizyczny i cierpienie były długotrwałe oraz to, że proces leczenia po amputacji nogi nie zakończył się wraz z pierwszym opuszczeniem szpitala, gdyż powód później przeszedł wiele operacji związanych z trudno gojącą się nogą po amputacji, przez długi okres nie mógł samodzielnie funkcjonować, a opuszczając szpital, mógł poruszać się tylko na wózku inwalidzkim, nie mógł korzystać z kul z uwagi na zakaz obciążania prawej nogi, która też doznała uszkodzenia i była operowana, musiał leżeć, co było dla niego uciążliwe i powodowało dyskomfort, gdyż sam nie mógł zadbać o swoją higienę czy też załatwianie potrzeb fizjologicznych. Schorzenia ortopedyczne stanowiły dla powoda w sumie 85% uszczerbku na zdrowiu, przy czym jest to uszczerbek trwały, a leczenie nie zostało zakończone do dnia dzisiejszego. Sąd Okręgowy wskazał także na to, że biegli z zakresu ortopedii i chirurgii plastycznej uznali, iż zachodzi konieczność plastyki kikuta celem umożliwienia jak najlepszego dopasowania protezy. Przed powodem są też kolejne operacje m. in. związane z usunięciem płyt zespalających w operowanej nodze prawej. Powód co prawda porusza się samodzielnie i poprawnie, jednak z uwagi na zaprotezowanie utrzymuje się stosunkowo wysoki dyskomfort ruchów, a wymuszona postawa przy chodzie powoduje dodatkowe dolegliwości w obrębie kręgosłupa. Po upływie ponad 4 lat od wypadku powód nie odzyskał zdolności do pracy i jest niezdolny do pracy do 31 maja 2018 roku. Nadto Sąd Okręgowy uwzględnił 3% uszczerbku na zdrowiu psychicznym powoda, wskazując, że po wypadku wystąpiły u powoda objawy reakcji depresyjnej o charakterze zespołu stresu pourazowego, które manifestowały się drażliwością, obniżonym nastrojem, apatiami, stanami lekowymi i zaburzeniami snu. Wskazał na to, że biegli ustalili łącznie 108% uszczerbku na zdrowiu powoda. Przy ocenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia Sąd Okręgowy uwzględnił także to, że w szerszym zakresie czasowym u powoda wystąpił dyskomfort psychiczny związany z brakiem samodzielności i koniecznością korzystania z pomocy osób trzecich. Niemożność samodzielnego dbania o swoje sprawy, w szczególności o załatwianie potrzeb fizjologicznych czy też o higienę, była dla powoda uciążliwa i wiązała się z dużym dyskomfortem, stąd też z tego tytułu poniósł on krzywdę. Poza tym Sąd Okręgowy uwzględnił również fakt, że w chwili wypadku powód miał 34 lata, był więc osobą w pełni sił oraz w pełni sprawną. Był w związku, który następnie się rozpadł. Jego życie było bardzo aktywne, jeździł na rowerze i na motorze. Długotrwała utrata możliwości poruszania się była więc dla niego bardzo dotkliwa i uciążliwa, co ma wpływ na podwyższenie kwoty zadośćuczynienia. Mając na względzie całokształt okoliczności sprawy, Sąd Okręgowy uznał, że odpowiednie dla powoda zadośćuczynienie wynosi 350.000 zł. Uwzględniając zaś fakt, że pozwany w toku postępowania likwidacyjnego wypłacił z tego tytułu kwotę 150.000 zł, Sąd Okręgowy zasądził na rzecz powoda kwotę 200.000 zł tytułem uzupełnienia zadośćuczynienia. Odsetki ustawowe od tej kwoty Sąd Okręgowy zasądził od dnia 11 listopada 2010 roku, tj. od dnia następnego po dacie udzielenia przez pozwanego odpowiedzi na zgłoszone żądanie powoda, pismem z dnia 10 listopada 2010r., powołując się na art. 817 § 1 k.c.

Podstawę prawną zasądzenia przez Sąd Okręgowy odszkodowania stanowił art. 444 § 1 k.c. W ocenie tego Sądu na świadczenie to składają się dochodzone przez powoda koszty zakupu nowego samochodu przystosowanego do prowadzenia przez inwalidę, koszty opieki osób trzecich, koszty leczenia oraz koszty zakupu protezy z układem hydraulicznym sterowanym za pomocą mikroprocesora. Uwzględniając roszczenie w zakresie kwoty 182.520 zł na zakup nowej protezy, Sąd pierwszej instancji miał na uwadze to, że w chwili obecnej nawet najnowsza proteza kończyny dolnej w przypadku amputacji powyżej stawu kolanowego nie przywróci powodowi pełnej sprawności, jaką miał przed wypadkiem. Standardowa proteza w tych przypadkach zapewnia pacjentowi możliwość samodzielnego poruszania się, ale istnieje duże ryzyko upadku lub potknięcia się w czasie chodu. Nowoczesne protezy wyposażone są w układ hydrauliczny sterowany za pomocą mikroprocesora, przez co osoby w nie zaopatrzone mogą czuć się bezpieczniej przy poruszaniu się po nierównym terenie, schodzeniu po schodach i spadzistym terenie – a tym samym pacjent może powrócić do normalnej aktywności życia codziennego. Dla powrotu powoda do sprawności sprzed wypadku niezbędne jest założenie protezy uda z lejem silikonowym i przegubem kolanowym elektronicznym, ze stopą z włókna szklanego. Sąd Okręgowy uznał za zasadne pokrycie kosztów protezy wnioskowanych przez powoda także mając na uwadze postawę życiową powoda, który pomimo swojego kalectwa podejmował starania, aby nie poddawać się biernie losowi, ale aktywnie żyć i funkcjonować społecznie. Sąd wskazał na to, że powód sumiennie i systematycznie wykonuje ćwiczenia utrzymujące kikut w dobrym stanie, co sprawiło, że aktualnie zaprotezowanie jest w ogóle możliwe. W ocenie tego Sądu wykonanie zaawansowanej technologicznie protezy, przy jednoczesnym utrzymaniu dobrego stanu zdrowia, pozwoli powodowi na powrót w jakimś zakresie do pracy zarobkowej, być może nawet zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami i powrót do aktywności społecznej.

Sąd Okręgowy na podstawie art. 444 § 2 k.c. częściowo uwzględnił też roszczenie o zapłatę renty z tytułu niezdolności do pracy zarobkowej, zwiększonych potrzeb oraz zmniejszenia widoków na przyszłość. Przy ocenie tego roszczenia Sąd Okręgowy wziął pod uwagę fakt, że powód zgodnie z orzeczeniem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych został uznany za osobę niezdolną do pracy zarobkowej (aktualnie do dnia 31 maja 2018 r.) oraz fakt, że przed wypadkiem był osobą zdrową, miał 34 lata i prowadził działalność gospodarczą z zakresu usług reklamowych polegającą na projektowaniu, wykonywaniu i montażu reklam zewnętrznych, przy czym wszystkie te czynności wykonywał sam. Działalność powoda dopiero się rozwijała. Powód pozyskiwał nowych klientów i osiągał dość wysokie przychody, jednocześnie ponosząc duże wydatki na promocję i reklamę prowadzonej działalności. Sąd Okręgowy przyjął, że gdyby nie przedmiotowy wypadek powód uzyskiwałby dochód z wykonywanej pracy na poziomie ok. 3.500 zł. Ustalając tę kwotę, Sąd Okręgowy uwzględnił opinię biegłego z zakresu rachunkowości i finansów P. B., który wskazał, że wynagrodzenie specjalisty ds. reklamy w miesiącach od sierpnia 2009 roku do sierpnia 2015 roku wynosiło od 2.972,60 zł do 3.870,94 zł. W ocenie Sądu Okręgowego wartość tę należało uśrednić przyjmując, że jest to kwota ok. 3.500 zł, gdyż - jak wynikało z opinii tego biegłego - na podstawie raportów rynkowych nie można ustalić, jakie wynagrodzenie osiągnąłby powód w ramach swojego zawodu, bowiem raporty te dotyczą specjalistów ds. reklamy, którzy posiadają specjalistyczne, kierunkowe wykształcenie, powód zaś z wykształcenia jest mechanikiem, ślusarzem. Dodatkowo specjaliści ds. reklamy w głównej mierze zajmują się pozyskiwaniem klientów, powód tymczasem sam wykonywał wszystkie czynności, pozyskiwał klientów, projektował reklamy świetlne, następnie je konstruował oraz montował. W ocenie Sądu Okręgowego fakt, że powód mimo braku jakiegokolwiek wyksztalcenia w zakresie reklamy sam wykonywał wszystkie prace począwszy od pozyskania klienta do efektu końcowego w postaci montażu reklamy, skłaniał do uznania, że otrzymywałby wynagrodzenie na poziomie odpowiadającym ustaleniom biegłego. Wobec tego, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyznał i wypłacał powodowi świadczenia w wysokości 620 zł miesięcznie, a nadto powód otrzymuje od pozwanego 1.620 zł miesięcznie tytułem renty począwszy od 1 maja 2010 r., Sąd Okręgowy pomniejszył rentę z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej o te świadczenia (3.500 zł – 1.620 zł – 620 zł = 1.260 zł), zasądzając na rzecz powoda rentę z tytułu niezdolności do pracy, zwiększonych potrzeb i zmniejszonych widoków na przyszłość w wysokości po 1.260 zł, począwszy od dnia 1 maja 2010 roku do dnia 30 listopada 2015 roku. Odsetki ustawowe Sąd Okręgowy zasądził od dnia wyroku, przyjmując że z tą datą można było ustalić hipotetyczne zarobki powoda. Natomiast rentę na przyszłość z tego tytułu Sąd Okręgowy zasądził w kwocie po 3.165 zł miesięcznie, odejmując od kwoty 3.500 zł rentę z ZUS w aktualnej wysokości 700 zł (2.800 zł – renta z tytułu braku zdolności zarobkowania) oraz doliczając do wyniku tego odejmowania kwotę 365 zł z tytułu zwiększonych miesięcznych potrzeb powoda (koszty rehabilitacji i zabiegów wskazane przez biegłego oraz 15 zł tytułem zakupu środków przeciwbólowych).

Zdaniem Sądu Okręgowego powód posiada interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w wystąpieniu z powództwem o ustalenie i to żądanie zasługiwało na uwzględnienie. W tym zakresie Sąd Okręgowy, powołując się na cytowane orzecznictwo, w szczególności zwrócił uwagę, że z dniem 10 sierpnia 2007 roku weszła w życie ustawa nowelizująca, którą uchylono art. 442 k.c. i dodano nowy art. 442 1 k.c., co skutkuje tym, że wyeliminowane zostało niebezpieczeństwo upływu terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie wcześniej niż szkoda ta się ujawniła. Sąd Okręgowy powołując stanowisko Sądu Najwyższego zaprezentowane w uchwale z dnia 24 lutego 2009 roku, III CZP 2/09 przyjął, że także pod rządem art. 442 1 § 3 k.c. powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości.

W pozostałym zakresie Sąd Okręgowy uznał roszczenia powoda za wygórowane, nieusprawiedliwione bądź nieudowodnione, w tym także roszczenie o odszkodowanie za korzyści utracone ze względu na brak możliwości zakupu odpowiedniej protezy, ewentualnie o zasądzenie dodatkowej kwoty zadośćuczynienia. Sąd Okręgowy wskazał na to, że pozwany zwrócił powodowi koszt zakupu protezy z hydraulicznie wspomaganym kolanem oraz nadto zauważył, że odszkodowanie w zakresie utraconych korzyści nie może być utożsamiane z zadośćuczynieniem, są to odrębne roszczenia, wynikające z różnych podstaw prawnych. Zakupienie przez powoda nowoczesnej protezy nie było, w ocenie Sądu, wcześniej pożądane z uwagi na problemy skórne na kikucie i tworzące się przetoki ropne, natomiast roszczenie o zasądzenie kwoty 80.000 zł tytułem utraty zarobków zostało w części uwzględnione w roszczeniu rentowym. Poza tym Sąd Okręgowy nie uwzględnił kosztów zakupu samochodu osobowego przystosowanego do potrzeb osoby niepełnosprawnej, gdyż powód obecnie jeździ samochodem, a biegły z zakresu ortopedii wskazał, iż wystarczający jest samochód zaopatrzony w automatyczną skrzynię biegów. Powód ponadto nie udowodnił, aby nabył samochód z automatyczną skrzynią biegów, którego koszt jest nieco wyższy od samochodów z manualną skrzynią biegów. W zakresie kosztów leczenia i kosztów opieki osób trzecich Sąd Okręgowy uznał, że nie zostało udowodnione, aby powód poniósł koszty leczenia w wymiarze większym niż to zostało uwzględnione przez pozwanego. Poza tym Sąd Okręgowy uznał za niewykazane także roszczenie o rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie po 2.014,02 zł za okres od dnia 1 maja 2010 r. wskazując na to, że pozwany z tego tytułu płacił powodowi kwotę 1.620 zł i kwoty tej powód nie kwestionował, a nadto nie udowodnił, dlaczego o 400 zł zwiększyły się jego potrzeby. W zakresie żądania odsetek za zwłokę w zapłacie kwoty 48.000 zł Sąd Okręgowy zauważył, że pozwany powziął informację o tym, ile będzie kosztowała proteza, w dniu 6 kwietnia 2011 r., a nadto, że powód mógł zakupić protezę docelową dopiero po pełnym wyleczeniu kikuta, co czyni niezasadnym zasądzenie odsetek. W pozostałym zakresie co do roszczeń o zasądzenie odsetek Sąd Okręgowy uznał, że opóźnienie w zapłacie poszczególnych świadczeń zostało zniwelowane i uwzględnione przez Sąd w wysokości przyznanego powodowi zadośćuczynienia.

W zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu Sąd Okręgowy zastosował zasadę stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu (art. 100 i 102 k.p.c.), przyjmując, że powód wygrał sprawę w 65%, a pozwany zaś w 35%, a na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nie obciążył powoda kosztami procesu poniesionymi tymczasowo przez Skarb Państwa, nakazując pobranie na rzecz Skarbu Państwa od pozwanego kwoty 23.313,22 zł odpowiednio do zakresu przegrania sporu przez tę stronę (38.042,56 zł x 65% -1.414,44 zł) na podstawie art. 113 ust. 1 tej ustawy.

Apelacja od powyższego wyroku została wniesiona tylko przez pozwanego, który zaskarżył wyrok w części:

- zasądzającej kwotę 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 11 listopada 2010 r. do dnia zapłaty,

- zasądzającej kwotę 1.260 zł miesięcznie jako rentę z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej, zwiększonych potrzeb i zmniejszonych widoków powodzenia na przyszłość za okres od dnia od 1 maja 2010 r. do dnia 30 listopada 2015 r. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wyroku do dnia zapłaty,

- zasądzającej kwotę 2.800 zł miesięcznie płatną do dnia 5-tego każdego miesiąca, począwszy od grudnia 2015 r. tytułem renty z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej, zwiększonych potrzeb i zmniejszonych widoków powodzenia na przyszłość wraz z ustawowymi odsetkami na wypadek uchybienia terminu,

- rozstrzygającej o kosztach postępowania.

Pozwany wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie powództwa oraz o zasądzenie na jego rzecz od powoda koszów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje.

Powołał się na naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie przez Sąd I instancji błędnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego i w sposób sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ustalenie, że:

a. należne powodowi zadośćuczynienie powinno wynosić 350.000 zł, co jest kwotą rażąco wygórowaną w stosunku do doznanej krzywdy, w sytuacji gdy Sąd I instancji dodatkowo zasądził odszkodowanie w kwocie 182.520 zł na zakup nowej protezy z hydraulicznym kolanem, która umożliwi powodowi powrót do normalnego życia, a w związku z tym krzywda powoda nie jest aż tak dotkliwa oraz w sytuacji, gdy powód nie wymaga opieki, jest zdolny do samodzielnej egzystencji, związał się z nową partnerką i uczestniczy w wychowaniu córki,

b. średnie wynagrodzenie powoda w okresie od sierpnia 2009 r. do sierpnia 2015 r. wynosiło 3.500 zł, podczas gdy Sąd I instancji błędnie oparł się na opinii biegłego do spraw rachunkowości i finansów pomimo tego, że biegły wskazał, że stanowisko wskazane przez Sąd dla sporządzenia opinii różni się od faktycznie wykonywanego przez powoda zawodu, co skutkowało nieprawidłowym przyjęciem kwoty 1.260 zł jako renty z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej, zwiększonych potrzeb i zmniejszonych widoków powodzenia na przyszłość, płatnej do dnia 5-tego każdego miesiąca, począwszy od 1 maja 2010r. do dnia 30 listopada 2015 r. oraz ustaleniem takiej renty w kwocie po 2.800 zł miesięcznie, płatnej do dnia 5-tego każdego miesiąca, począwszy od grudnia 2015 r.

Nadto zostały podniesione także zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego, tj.:

a. art. 445 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię i pominięcie, że sąd na gruncie tego przepisu jest zobowiązany przyznać sumę odpowiednią, z czym stoi w sprzeczności rozstrzygniecie Sądu I instancji, gdyż kwota zasądzona na rzecz powoda jest rażąco wygórowana, przez co winna podlegać zmianie w toku kontroli instancyjnej oraz poprzez zasądzenie kwoty nieadekwatnej do rodzaju i rozmiaru doznanej przez powoda krzywdy, które będzie prowadziło do nieuzasadnionego wzbogacenia powoda,

b. art. 444 § 2 k.c. poprzez błędną wykładnię i pominięcie, że Sąd na gruncie tego przepisu zobowiązany jest przyznać odpowiednią rentę z tytułu utraconej zdolności do pracy, z czym stoi w sprzeczności rozstrzygnięcie Sądu I instancji, który oparł wyliczenie renty na opinii biegłego z zakresu finansów i rachunkowości, który zaznaczył, że stanowisko wskazane przez Sąd dla sporządzenia opinii różni się od faktycznie wykonywanego przez powoda zawodu, przez co wysokość renty zasądzonej w pkt 1 c oraz w pkt 1 d wyroku winna podlegać zmianie w toku kontroli instancyjnej.

Wyrokiem z dnia 13 grudnia 2016r. Sąd Apelacyjny w Warszawie w punkcie I zmienił zaskarżony wyrok częściowo w ten sposób, że w punkcie 1 c) zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 172.349,34 zł stanowiącą zsumowaną rentę z tytułu utraconej zdolności do pracy zarobkowej i zwiększonych potrzeb za okres od dnia 1 maja 2010 roku do dnia 30 listopada 2015 roku, wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 3 grudnia 2015 roku do dnia zapłaty, a w pozostałej części powództwo oddalił (ppkt A), w punkcie 1 d) zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwoty po 2.450 zł miesięcznie, stanowiące rentę z tytułu utraconej zdolności do pracy zarobkowej i zwiększonych potrzeb, płatne do dnia 5-tego każdego miesiąca, począwszy od grudnia 2015 roku wraz z ustawowymi odsetkami w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, a w pozostałej części powództwo oddalił (ppkt B), oraz punkty 4, 5, 6 i 7 zaskarżonego wyroku oznaczył jako punkt 4, któremu nadał treść: „rozdziela koszty procesu pomiędzy stronami proporcjonalnie do wyniku postępowania stwierdzając, że powód wygrał sprawę w 82%, zaś pozwany w 18% pozostawiając ich szczegółowe rozliczenie referendarzowi sądowemu w Sądzie Okręgowym w Warszawie” (ppkt C). W pozostałym zakresie Sąd Okręgowy oddalił apelację (pkt II wyroku) oraz wzajemnie zniósł pomiędzy stronami koszty postępowania apelacyjnego (pkt III wyroku).

Sąd Apelacyjny podzielił co do zasady ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, uznając też, że Sąd ten dokonał prawidłowej oceny prawnej większości dochodzonych w niniejszej sprawie roszczeń. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie dotyczyło to jednak roszczenia z tytułu renty zasądzonej w pkt 1 c) i d) zaskarżonego wyroku z uwagi na trafność podniesionych w apelacji zarzutów dotyczących naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. w części, w jakiej Sąd Okręgowy przyjął za podstawę do obliczenia wysokości renty opinię biegłego z zakresu rachunkowości i finansów - P. B. i na jej podstawie ustalił, że wynagrodzenie powoda we wnioskowanym przez niego okresie mogłoby się kształtować na poziomie 3.500 zł miesięcznie. Sąd Apelacyjny wskazał na to, że z treści opinii biegłego oraz zeznań powoda wynika, iż powód w ramach prowadzonej działalności gospodarczej wykonywał inne prace niż „specjalista ds. reklamy”, a wysokość wynagrodzenia „specjalisty ds. reklamy” biegły P. B. obliczył w sporządzonej opinii posługując się raportem przedstawionym na portalu (...) W rezultacie biegły nie wyliczył wynagrodzenia, jakie powód mógłby uzyskiwać, gdyby nie zaistniała szkoda, przyznając wprost, że na podstawie raportów rynkowych nie można ustalić, jakie wynagrodzenie osiągałby powód zatrudniony na stanowisku specjalisty ds. reklamy, gdyby nie posiadał wykształcenia wyższego, kierunkowego w dziedzinie reklamy, będąc z zawodu mechanikiem i ślusarzem. Sąd Apelacyjny zwrócił również uwagę na to, że wypadek, w którym powód doznał obrażeń skutkujących utratą możliwości pracy zarobkowej, miał miejsce w dniu 4 sierpnia 2009 r., a powód, który od 2007 r. prowadził działalność gospodarczą w zakresie usług reklamowych zajmując się projektowaniem, wykonywaniem, montażem i konserwacją urządzeń reklamowych, w latach 2007 – 2009 nie osiągał praktycznie żadnych dochodów. Jego działalność w tych latach była deficytowa, biegły P. B. wyliczył średni arytmetyczny wynik z tych 3 lat jako stratę w kwocie 730,38 zł (za 2007 r. strata wynosiła 591,38 zł, za 2008 r. dochód wynosił 2.165,47 zł, zaś za 2009 r. strata wynosiła 3.765,24 zł). Biegły wskazał też, że powód musiałby znaleźć dodatkowe źródło finansowania strat, gdyż z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej był również zobowiązany do opłacania składek ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego. W ocenie Sądu Apelacyjnego powód nie wykazał źródeł takiego finansowania, ani tego, że osiągałby dochód na poziomie kwoty 3.500 zł miesięcznie, jak przyjął Sąd Okręgowy. W rezultacie Sąd uznał też opinię biegłego za nieprzydatną dla oceny żądania powoda z tytułu renty, nawet przy uwzględnieniu uśrednienia kwot wynagrodzenia i argumentacji Sądu Okręgowego zaprezentowanej w uzasadnieniu wyroku.

Sąd Apelacyjny wskazał na to, że podstawą do zasądzenia renty uzupełniającej jest przepis art. 444 § 2 k.c., którego celem jest naprawienie szkody przyszłej wyrażającej się w wydatkach na zwiększone potrzeby oraz w nieosiągnięciu tych zarobków, które poszkodowany mógłby osiągnąć, gdyby nie uległ wypadkowi i nie doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia. W istocie szkodą powoda jest różnica pomiędzy wynagrodzeniem netto, które powód mógłby uzyskiwać, gdyby nie uległ wypadkowi, a uzyskiwaną rentą w kwocie netto. Wyliczenie zaś należnej powodowi renty wynikającej z obu przesłanek dla jej zasądzenia, tj. utraty zdolności do zarobkowania i zwiększenia się potrzeb powoda, musi być dokonane przy zastosowaniu art. 322 k.p.c., bowiem ścisłe udowodnienie roszczenia o naprawienie szkody w tym zakresie nie jest możliwe (vide: wyroki Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 4 grudnia 2015 r., I ACa 1200/15, z dnia 12 maja 2016 r. I ACa 118/16). Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny obliczając wysokość renty, przyjął za podstawę przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w poszczególnych latach, ogłaszane w komunikatach Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w kwotach netto, uznając, że powód mógłby znaleźć na rynku pracę zapewniającą mu takie wynagrodzenie, gdyż z jednej strony posiada wykształcenie kierunkowe (mechanik, ślusarz), z drugiej zaś posiada doświadczenie w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej, projektowania, wykonywania, montażu i konserwacji urządzeń reklamowych, co także na rynku pracy zwiększyłoby jego szanse na uzyskanie dochodów, przynajmniej na poziomie przeciętnie uzyskiwanych w gospodarce narodowej. Sąd Apelacyjny wskazał też na to, że sam powód w piśmie z dnia 12 sierpnia 2013 r., precyzując żądanie renty z tytułu niezdolności do pracy zarobkowej, także powoływał się na wskaźniki przeciętnego wynagrodzenia ogłaszane przez Prezesa GUS, z tym że wybrał wskaźniki ogłaszane dla przeciętego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (k.1010). Zdaniem Sądu Apelacyjnego powoływane przez powoda wskaźniki nie mogły być jednak przyjęte za uzasadnione, gdyż brak jest podstaw do uznania, że charakter prowadzonej przez powoda działalności gospodarczej przed zaistnieniem szkody był tożsamy z działalnością przedsiębiorstwa lub, że powód rozpocząłby działalność w sektorze przedsiębiorstw, gdyby nie zaistniała szkoda. W związku z powyższym Sąd Apelacyjny przy obliczeniu renty zarówno za okres od dnia 1 maja 2010 r. do dnia 30 listopada 2015 r. jak i od dnia wyrokowania (od grudnia 2015 r.) przyjął wskaźnik przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej za poszczególne lata, obliczając przy tym kwotę netto tego wynagrodzenia, gdyż w takiej kwocie byłoby powodowi wypłacane wynagrodzenie. Zgodnie z Komunikatem Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 9 lutego 2011 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2010 r. (M.P. z 2011 r.11.120 r.) przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2010 r. wyniosło 3.224,98 zł brutto a netto (tj. po odliczeniu: kwoty 442,14 zł jako składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe, kwoty 250,45 zł jako składki na ubezpieczenie zdrowotne, kwoty 219 zł jako zaliczki na podatek dochodowy) - 2.313,38 zł. Zgodnie z Komunikatem Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 9 lutego 2012 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2011 r. (M.P.2012.63) przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2011 r. wyniosło 3.399,52 zł brutto, a netto (tj. po odliczeniu: kwoty 466,07 zł jako składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe, kwoty 264,01 zł jako składki na ubezpieczenie zdrowotne, kwoty 234 zł jako zaliczki na podatek dochodowy) - 2.435,44 zł. Zgodnie z Komunikatem Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 11 lutego 2013r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2012r. (M.P. 2013 r. poz. 89) przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2012 r. wyniosło 3.521,67 zł brutto a netto, (tj. po odliczeniu: kwoty 482,82 zł jako składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe, kwoty 273,5 zł jako składki na ubezpieczenie zdrowotne, 245 zł jako zaliczki na podatek dochodowy) - 2.520,35 zł. Zgodnie z Komunikatem Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 11 lutego 2014 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2013 r. (M.P.2014.146) przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2013 r. wyniosło 3.650,06 zł brutto a netto (tj. po odliczeniu: kwoty 500,43 zł jako składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe, kwoty 283,47 zł jako składki na ubezpieczenie zdrowotne, kwoty 256 zł jako składki na podatek dochodowy) - 2.610,16 zł. Zgodnie z Komunikatem Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 10 lutego 2015 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2014 r. (M.P.2015.179) przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2014 r. wyniosło 3.783,46 zł brutto a netto (tj. po odliczeniu: kwoty 518,71 zł jako składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe, kwoty 293,83 zł jako składki na ubezpieczenie zdrowotne, kwoty 268 zł jako zaliczki na podatek dochodowy) - 2.702,92 zł. Zgodnie z Komunikatem Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 9 lutego 2016 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2015 r. (M.P.2016.145) przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2015 r. wyniosło 3.899,78 zł brutto a netto (tj. po odliczeniu: kwoty 534,66 zł jako składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe, kwoty 302,86 zł jako składki na ubezpieczenie zdrowotne, kwoty 279 zł jako zaliczki na podatek dochodowy) - 2.783,26 zł. Biorąc pod uwagę w/w kwoty, Sąd Apelacyjny uznał, że kwota 172.349,34 zł stanowi zsumowaną rentę uzupełniającą za okres od 1 maja 2010 r. do 30 listopada 2015 r., którą zasądził na rzecz powoda wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 3 grudnia 2015 r. do dnia zapłaty, zmieniając punkt 1c) zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego. Na kwotę tę składały się:

- za 2010 r. kwota 18.507,04 zł (tj. kwota 2.313,38 zł netto x 8 miesięcy - od maja do grudnia),

- za 2011 r. kwota 29.225,28 zł (tj. kwota 2.435,44 zł netto x 12 miesięcy),

- za 2012 r. kwota 30.244,20 zł (tj. kwota 2.520,35 zł netto x 12 miesięcy),

- za 2013 r. kwota 31.321,92 zł (tj. kwota 2.610,16 zł netto x 12 miesięcy),

- za 2014 r. kwota 32.435,04 zł (tj. kwota 2 .702,92 zł netto x 12 miesięcy),

- za 2015 r. kwota 30.615,86 zł (tj. kwota 2.783,26 zł netto x 11 miesięcy - od stycznia do listopada).

Ustalając wysokość renty z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej i zwiększonych potrzeb, zasądzonej w pkt 1 d) zaskarżonego wyroku, Sąd Apelacyjny uwzględnił Komunikat Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 9 lutego 2016 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2015 r. (M.P.2016.145) wskazujący, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2015 r. wyniosło 3.899,78 zł brutto a netto 2.783,26 zł (zgodnie z powyższymi obliczeniami), przy czym od kwoty tej odliczył kwotę 700 zł z tytułu renty otrzymywanej przez powoda z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz do kwoty tej doliczył kwotę 365 zł, na którą składają się w skali miesiąca koszty leczenia powoda (15 zł) i koszty wykonywanych zabiegów rehabilitacyjnych (350 zł). Ostatecznie Sąd Apelacyjny zasądził z tego tytułu na rzecz powoda kwotę 2.450 zł (tj. 2.783,26 zł– 700 zł = 2.083,26 zł + 365 zł = 2.448,26 zł w zaokrągleniu - 2.450 zł), zmieniając pkt 1d) zaskarżonego wyroku.

Sąd Apelacyjny uznał jednocześnie za nieuzasadnione zarzuty apelacji kwestionujące wysokość zasądzonego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, a odnoszące się do naruszenia art. 233 k.p.c. poprzez niewłaściwą ocenę materiału dowodowego i w konsekwencji naruszenia art. 445 § 1 k.c. Wskazał na to, że w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia określenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę stanowi istotne uprawnienie sądu merytorycznie rozstrzygającego sprawę w I instancji, który - przeprowadzając w sposób bezpośredni postępowanie dowodowe - może dokonać wszechstronnej oceny okoliczności sprawy, a korygowanie przez sąd odwoławczy wysokości zasądzonego już zadośćuczynienia uzasadnione jest tylko wówczas, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie (wyrok SN z dnia 9 lipca 1970 r., sygn. akt III PRN 39/70, OSNCP rok 1971, nr 3, poz. 53). Analiza zarzutów apelacyjnych, materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie oraz argumentacji powołanej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, w ocenie Sądu Apelacyjnego prowadzi do wniosku, że zasądzona kwota z pewnością nie jest rażąco wygórowana, ani też nie stanowi dla powoda nieuzasadnionego wzbogacenia, a ustalając jej wysokość sąd orzekający w pierwszej instancji uwzględnił wszelkie aspekty wynikające z realiów sprawy, mogące mieć wpływ na wysokość zadośćuczynienia, w szczególności wiek powoda, wpływ wypadku na jego dalsze życie, jak również natężenie, skalę i długotrwałość cierpień fizycznych oraz w sferze psychicznej powoda, jego sytuację osobistą, rodzinną i majątkową, a także fakt, że leczenie powoda nie zostało zakończone. Sąd Apelacyjny uznał, że podnoszone przez pozwanego okoliczności, tj. związanie się powoda z nową partnerką i jego uczestnictwo w wychowywaniu córki oraz to, że powód nie wymaga opieki, nie mogą niwelować skali cierpienia powoda po wypadku. Powód w chwili wypadku miał 34 lata. Był osobą zdrową, aktywną zawodowo, prowadził od ponad roku działalność gospodarczą. Prowadził aktywny tryb życia, jeździł na rowerze i motorze. Na skutek wypadku jest zaś osobą z trwałym kalectwem, jego kończyna została amputowana, przy czym leczenie nie zostało zakończone. W ocenie Sądu Apelacyjnego także to, że przez Sąd Okręgowy została zasądzona kwota 182.520 zł na zakup nowej protezy, która będzie umożliwiała powodowi w przyszłości lepsze funkcjonowanie w społeczeństwie, nie może prowadzić do wniosku, iż krzywda powoda jest nieznaczna. Powód bowiem do końca życia jest zmuszony do korzystania z protezy. Nawet, jeśli proteza jest wykonana z tworzywa nowej generacji, to nie spowoduje przywrócenia sprawności takiej, jaką miał powód przed wypadkiem. Powód utyka na jedną nogę, na skutek amputacji kończyny i używania protezy nastąpiła zmiana wzorca chodzenia, co może prowadzić do zmian zwyrodnieniowych. Sąd Apelacyjny zwrócił też uwagę na to, że powód mimo, że będzie miał protezę, nadal odczuwa cierpienia w sferze psychicznej, które są spowodowane silnymi bólami fantomowymi. Zasądzenie zatem kwoty na zakup protezy i poprawa komfortu życia powoda nie zlikwiduje krzywdy wywołanej odczuwanymi bólami fantomowymi, związanymi z funkcjonowaniem narządu ruchu. Zarówno ból fizyczny jak i cierpienie związane z kilkoma operacjami były długotrwałe i bardzo dotkliwe dla powoda. Powód także jeździł na wózku inwalidzkim przez 3 miesiące, poruszał się za pomocą kul, musiał korzystać w codziennym funkcjonowaniu z pomocy osób trzecich. Od 2009 r. u powoda występowały objawy depresyjne zespołu pourazowego. Łączny uszczerbek na zdrowiu powoda został określony na poziomie 108% i obecnie po 5 latach od wypadku powód nadal jest trwale niezdolny do pracy (aktualnie do 31.05.2018 r.). Zdaniem Sądu Apelacyjnego te okoliczności wskazują na to, że zasądzona kwota 200.000 zł, łącznie z wypłaconą przez pozwanego kwotą 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia, jest zasadna i pozwoli powodowi w złagodzeniu doznanej krzywdy. Zasądzone zadośćuczynienie spełni swój cel i spowoduje pewną rekompensatę doznanego bólu i cierpień poszkodowanego, nieodwracalności skutków urazu, faktycznego wyłączenia powoda od w miarę normalnego życia przez wiele miesięcy oraz traumatycznych przeżyć związanych z okolicznościami wypadku i późniejszymi kilkoma operacjami oraz zabiegami związanymi z amputacją i reamputacją kończyny.

Rezultatem zmiany zaskarżonego wyroku w punktach 1 c) i 1 d) była też zmiana przez Sąd Apelacyjny rozstrzygnięcia w zakresie kosztów procesu i kosztów sądowych, zawartego w punktach 4, 5, 6 i 7 zaskarżonego wyroku, w ten sposób, że zostały one stosunkowo rozdzielone pomiędzy stronami proporcjonalnie do wyniku postępowania zgodnie z art. 100 k.p.c. w związku z art. 108 k.p.c. poprzez stwierdzenie, że powód wygrał sprawę w 82%, a pozwany w 18%.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego wniósł tylko pozwany, skarżąc go w punkcie I A. w części, w jakiej w tym punkcie dokonano zmiany wyroku Sądu Okręgowego zasądzając od pozwanego na rzecz powoda kwotę 150.080 zł stanowiącą zsumowaną rentę z tytułu utraconej zdolności do pracy zarobkowej i zwiększonych potrzeb za okres od 1 maja 2010 r. do dnia 30 listopada 2015 r. z ustawowymi odsetkami od 3 grudnia 2015 r. We wnioskach kasacyjnych pozwany domagał się uchylenia wyroku Sądu Apelacyjnego w zaskarżonej części, to jest ponad kwotę 22.269,34 zł z odsetkami od dnia 3 grudnia 2015r. i przekazania sprawy w tym zakresie Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania. Pozwany zarzucił naruszenie art. 444 § 2 k.c. w związku z art. 361 § 2 k.c., a w ramach procesowej podstawy kasacyjnej - naruszenie art. 322 k.p.c. i art. 384 k.p.c.

Wyrokiem z dnia 15 lutego 2018r. w sprawie o sygn. akt I CSK 341/17 Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego w punkcie I A w części zasądzającej ponad kwotę 22.269,34 zł z ustawowymi odsetkami od 3 grudnia 2015 r. oraz w punkcie I C i w punkcie III i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy wskazał na to, że zgodnie z art. 384 k.p.c. sąd nie może uchylić lub zmienić wyroku na niekorzyść strony wnoszącej apelację, chyba że strona przeciwna również wniosła apelację. Wynikający z tego przepisu zakaz reformationis in peius ma doniosłe znaczenie dla skarżącego, stwarza mu bowiem gwarancję procesową, że wywiedziona przez niego apelacja nie pociągnie za sobą niekorzystnego - z jego punktu widzenia - rozstrzygnięcia sądu drugiej instancji. Sąd Najwyższy podzielił pogląd skarżącego, że Sąd Apelacyjny rozpoznając sprawę z jego apelacji, zakaz ten naruszył. Zaskarżone apelacją rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji objęte punktem 1 c) wyroku obejmowało okres 67 miesięcy, co licząc po 1.260 zł miesięcznie dawało, po zsumowaniu, kwotę 84.420 zł. Na skutek apelacji pozwanego kwestionującej wysokość tej kwoty, Sąd Apelacyjny zasądził od pozwanego na rzecz powoda zsumowaną rentę za ten okres, łącznie w kwocie 172.349,34 zł, czyli o 87.929,34 zł więcej od kwoty zaskarżonej apelacją pozwanego, a nadto jeszcze, co do żądania renty z tego okresu, oddalił powództwo. W ocenie Sądu Najwyższego w tej części zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego rażąco narusza art. 384 k.p.c., a częściowe oddalenie powództwa - nie mające tu żadnego, w postaci istniejącego jeszcze substratu w postaci żądania powoda - jest bezprzedmiotowe. Sąd Najwyższy zauważył też, że zakres zaskarżenia skargą kasacyjną rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego obejmuje nie kwotę 87.929,34 zł, ale kwotę wyższą - 150.080 zł, co jest wynikiem zaaprobowania przez skarżącego stanowiska Sądu Apelacyjnego, wyrażonego w następstwie jego apelacji, że doszło do zawyżenia wysokości kwot stanowiących podstawę obliczania renty w każdym kolejnym roku z okresu od 1 maja 2010 r. do 30 listopada 2015 r. Od tych, niższych niż ustalone przez Sąd Okręgowy, kwot skarżący dokonuje odliczenia tych świadczeń, które powód otrzymywał od skarżącego i z ZUS w związku z wypadkiem, uzasadniając potrzebę takiego odliczenia z powołaniem się na zasadę compensatio lucri cum damno. Sąd Najwyższy wskazał na to, że zasada ta w obowiązującym systemie prawa pozytywnego nie ma podstawy normatywnej, a jest wywodzona z obowiązku ustalania rozmiaru podlegającego naprawieniu uszczerbku powstałego na skutek zdarzenia szkodzącego tylko w granicach związku przyczynowego. Odszkodowanie nie powinno bowiem prowadzić do nieusprawiedliwionego wzbogacenia osoby poszkodowanej i nie powinno przekraczać rozmiaru szkody, a tę ustala się metodą różnicy, czyli różnicy pomiędzy obecnym stanem majątkowym poszkodowanego a stanem, który by istniał, gdyby nie rozpatrywane zdarzenie. Sąd ustalając zatem uszczerbek podlegający naprawieniu przez osobę ponoszącą odpowiedzialność odszkodowawczą, ma obowiązek uwzględnić, co do zasady, także wynikające z tego zdarzenia korzyści dla poszkodowanego (por. np. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 1957 r., II CR 304/57, OSN 1958, nr 3, poz. 76 oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 1963 r., zasada prawna, III PO 31/63, OSNC 1964, nr 7 - 8, poz. 128). Zaliczenie takich korzyści jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy ich źródłem jest to samo zdarzenie i istnieje między nimi związek kauzalny. Dodatkowo wymaga się, aby uzyskana korzyść zaspokajała te same interesy poszkodowanego, które ma zaspokoić odszkodowanie oraz by wynikała z tej samej podstawy prawnej (por. m.in. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 23 marca 1961, I Co 27/60, OSN 1962, Nr 2, poz. 40; wyrok z dnia 7 marca 2002 r., II CKN 727/99, nie publ.; wyrok z dnia 13 października 2005 r. I CK 185/05,OSNC 2006, nr 7 - 8, poz. 133; uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2009 r., III CZP 140/08, OSNC 2009, nr 10, poz. 132). Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na to, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Apelacyjny przemilczał przyczyny, dla których świadczenia otrzymywane z ZUS i od pozwanego ocenił jako niezaliczalne (co wynika z faktu, że zaliczenia takiego zaniechał). Uznał też, że skarżący trafnie zarzuca, iż w sytuacji, gdyby świadczenia otrzymywane przez powoda z ZUS i od pozwanego miały charakter zaliczalny, to Sąd Apelacyjny orzekając o rencie (w części zaskarżonej) bez skompensowania doznanego przez powoda uszczerbku uzyskaną przez niego w ten sposób korzyścią, naruszył art. 444 § 2 k.c. w związku z art. 361 § 2 k.c. W rezultacie Sąd Najwyższy ocenił, że zaskarżony wyrok podlegał uchyleniu, a sprawa, w związku z apelacją pozwanego, przekazaniu Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, na podstawie art. 398 15 § 1 k.p.c. i art. 108 § 2 k.p.c. w związku z art. 398 21 k.p.c.

Sąd Apelacyjny po ponownym rozpoznaniu sprawy ustalił i zważył, co następuje:

Na rozprawie w dniu 6 września 2018r. pozwany zgłosił ustnie do protokołu wniosek o zwrot spełnionego świadczenia w kwocie 150.080 zł. Wniosek ten został sprecyzowany w piśmie z k. 1458 in., do którego dołączony został odpis pisma pozwanego z dnia 21 grudnia 2016r. (k. 1460), informującego powoda o dokonanej wypłacie kwoty 172.349,34 zł tytułem zasądzonej renty oraz kwoty 12.857,70 zł tytułem odsetek za opóźnienie w jej zapłacie. Wcześniej w dniu 18 stycznia 2016r. pozwany przelał na rzecz powoda kwotę 265.614,74 zł (k. 1461- potwierdzenie przelewu), na którą składały się: kwota 182.520 zł zasądzona tytułem odszkodowania, kwota 50.000 zł z tytułu zadośćuczynienia i kwota 33.094,74 zł z tytułu odsetek za opóźnienie w zapłacie (vide k. 1462) oraz w dniu 14 grudnia 2016r. kwotę 252.834,25 zł (k. 1463- potwierdzenie przelewu), na którą składały się: kwota 150.000 zł z tytułu uzupełnienia zadośćuczynienia i kwota 102.824 zł z tytułu odsetek za opóźnienie w zapłacie (vide k. 1464).

W piśmie z k.1470 i n. powód odmówił zwrotu spełnionego świadczenia podnosząc, że zużył uzyskaną z tego tytułu korzyść przed dniem 11 maja 2017r., tj. przed datą dowiedzenia się o wniesieniu przez pozwanego skargi kasacyjnej (doręczenia jego pełnomocnikowi odpisu tej skargi), przeznaczając ją na leczenie, rehabilitację i zakup części do protezy, nie jest więc bezpodstawnie wzbogacony. Powołał się także na to, że nie miał obowiązku liczyć się ze zwrotem świadczenia, otrzymując je na podstawie prawomocnego wyroku.

W związku z zakresem zaskarżenia w skardze kasacyjnej pozwanego od poprzednio wydanego przez Sąd Apelacyjny wyroku i treścią rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego przedmiotem badania Sądu przy ponownym rozpoznawaniu apelacji pozwanego jest tylko prawidłowość wydanego przez Sąd pierwszej instancji orzeczenia o rencie z tytułu utraconej zdolności do pracy zarobkowej za okres od dnia 1 maja 2010r. do dnia 30 listopada 2015r. w wysokości - po zsumowaniu poszczególnych rat - przekraczającej kwotę 22.269 zł 34 gr, z ustawowymi odsetkami od dnia 3 grudnia 2015r. do dnia zapłaty (punkt 1c wyroku Sądu Okręgowego) oraz orzeczenia o kosztach procesu i kosztach sądowych (punkty 4-7 tego wyroku). W zakresie odnoszącym się do świadczenia z tytułu zaległej renty za powyższy okres w kwocie 22.269 zł 34 gr z ustawowymi odsetkami wyrok Sądu Apelacyjnego nie był skarżony przez pozwanego i sprawa w tym zakresie pozostaje prawomocnie zakończona, podobnie jak w zakresie dotyczącym renty „na przyszłość” ustalonej przez Sąd Apelacyjny na kwotę 2.450 zł miesięcznie oraz zadośćuczynienia, co do którego apelacja pozwanego została w całości oddalona. Kwota 22.269 zł 34 gr została wyliczona przez pozwanego jako suma świadczeń rentowych za okres od maja 2010r. do końca listopada 2005r. przy uwzględnieniu wysokości hipotetycznych dochodów możliwych do uzyskania przez powoda w tym okresie z pracy zarobkowej, wynikających z własnych ustaleń Sądu Apelacyjnego, a opartych na założeniu, że powód miał możliwość osiągnąć dochód w wysokości przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia netto w gospodarce narodowej. Tak ustalony dochód powoda został z kolei pomniejszony o sumę świadczeń, jakie powód w tym okresie uzyskał z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej od ZUS i od samego pozwanego. Strona powodowa nie kwestionowała przyjętej przez Sąd Apelacyjny podstawy ustalenia renty uzupełniającej, Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela także wcześniej wyrażony pogląd, że nietrafne było oparcie się przez Sąd pierwszej instancji przy wyliczeniu tej renty na opinii biegłego P. B. i przyjęcie, że powód mógł uzyskiwać dochód w kwocie 3.500 zł miesięcznie odpowiadającej wynagrodzeniu specjalisty ds. reklamy w sytuacji, gdy nie posiadał wykształcenia umożliwiającego mu wykonywanie takiego zawodu, a nadto przy uwzględnieniu dotychczasowych wyników finansowych prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. Niesporny był też fakt uzyskiwania przez powoda świadczeń z ZUS i od pozwanego oraz ich wysokość. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarówno wysokość renty uzyskiwanej przez powoda z ZUS jak i wysokość renty wypłaconej przez pozwanego w powyższym okresie winna być zaliczona na poczet świadczenia będącego obecnie przedmiotem sprawy. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania tutejszemu Sądowi, Sąd ustalając uszczerbek podlegający naprawieniu przez osobę ponoszącą odpowiedzialność odszkodowawczą, ma obowiązek uwzględnić, co do zasady, także wynikające z tego zdarzenia korzyści dla poszkodowanego (por. np. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 1957 r., II CR 304/57, OSN 1958, nr 3, poz. 76 oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 1963 r., zasada prawna, III PO 31/63, OSNC 1964, nr 7 - 8, poz. 128), przy czym zaliczenie takich korzyści jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy ich źródłem jest to samo zdarzenie i istnieje między nimi związek kauzalny. Dodatkowo wymaga się, aby uzyskana korzyść zaspokajała te same interesy poszkodowanego, które ma zaspokoić odszkodowanie oraz by wynikała z tej samej podstawy prawnej (por. m.in. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 23 marca 1961, I Co 27/60, OSN 1962, Nr 2, poz. 40; wyrok z dnia 7 marca 2002 r., II CKN 727/99, nie publ.; wyrok z dnia 13 października 2005 r. I CK 185/05, OSNC 2006, nr 7 - 8, poz. 133; uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2009 r., III CZP 140/08, OSNC 2009, nr 10, poz. 132). Zarówno świadczenie z ubezpieczenia społecznego jak i świadczenie rentowe, jakie wypłaca powodowi dobrowolnie pozwany, mają swe źródło w utracie przez powoda możliwości wykonywania pracy zarobkowej i jego całkowitej niezdolności do pracy na skutek obrażeń ciała doznanych w przedmiotowym wypadku komunikacyjnym. Nie ulega też wątpliwości, że zaspokajają one te same interesy poszkodowanego, które ma zaspokoić dochodzona renta uzupełniająca, tj. mają wyrównać uszczerbek w majątku powoda polegający na utracie dochodów, które powód mógłby uzyskać, gdyby nie doszło do tego wypadku. Skoro doznany przez powoda uszczerbek majątkowy częściowo rekompensują świadczenia już uzyskiwane przez niego, to nieuwzględnienie tej okoliczności i niepomniejszenie o ich wysokość hipotetycznego dochodu powoda ustalonego przez Sąd Apelacyjny prowadziłoby do nieusprawiedliwionego wzbogacenia powoda, bowiem suma zasądzonej na jego rzecz renty uzupełniającej i świadczeń już otrzymywanych przekraczałaby rozmiar doznanej przez powoda szkody majątkowej, co naruszałoby przepis art. 361 § 2 k.c. Uwzględniając powyższe rozważania należało na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienić wyrok Sądu Okręgowego w zakresie punktu 1c) poprzez oddalenie powództwa o zaległą rentę z tytułu utraconej zdolności do pracy zarobkowej za okres od maja 2010r. do końca listopada 2015r. ponad już prawomocnie zasądzoną kwotę 22.269 zł 34 gr z ustawowymi odsetkami od dnia 3 grudnia 2015r. do dnia zapłaty.

Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego także w całości w punkcie I. C zawierającym rozstrzygnięcie o kosztach postępowania przed Sądem pierwszej instancji, polegające na oznaczeniu punktów 4-7 wyroku Sądu Okręgowego jako punkt 4, w którym miały zostać rozliczone całościowo koszty procesu. Uchylenie tego punktu wyroku obliguje Sąd Apelacyjny do ponownej oceny także prawidłowości rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego o kosztach procesu i kosztach sądowych.

Zmiana orzeczenia co do istoty sprawy skutkować winna też zmianą rozstrzygnięcia o kosztach procesu i o nieuiszczonych kosztach sądowych z uwagi na ostatecznie inne, niż przyjął Sąd Okręgowy, proporcje, w jakich każda ze stron wygrała i przegrała proces. Sąd Okręgowy uznał, że powód wygrał sprawę w 65% a pozwany w 35%, jednak uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera rozważań na temat sposobu wyliczenia tej kwoty. W cenie Sądu Apelacyjnego ostatecznie żądania powoda zostały uwzględnione w 61%, co oznacza, że z kolei pozwany wygrał sprawę w 39%. Łączna wartość dochodzonych roszczeń określona w piśmie z k. 1169 stanowiącym sprecyzowanie powództwa składa się na kwotę 708.665,76 zł, w skład której wchodzą: zadośćuczynienie w kwocie 200.000 zł, odszkodowanie z przeznaczeniem na zakup protezy - 182.520 zł, odszkodowanie na inne cele 216.303 zł (60.000 zł + 80.000 zł + 32.500 zł +10.843 zł + 32.960 zł), odsetki - 5.150,20 zł (1.548,20 zł +2.735,30 zł + 866,70 zł) oraz łączna wartość przedmiotu sporu w zakresie świadczeń rentowych w wysokości 104.692,56 zł.

Na rzecz powoda ostatecznie zostały zasądzone kwoty: 200.000 zł zadośćuczynienia, 182.520 zł odszkodowania i 22.269,34 zł tytułem zaległej renty oraz renta na przyszłość w kwocie po 2.450 zł miesięcznie (wartość przedmiotu sporu w zakresie tej renty uwzględniona do kwoty 29.400 zł= 12 x 2.450 zł). Łącznie wygrana powoda składa się zatem na kwotę 434.189,34 zł stanowiącą 61% wartości przedmiotu sporu. Stosując zasadę wyrażoną w art. 100 k.p.c. oraz uwzględniając także to, że strony w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji poniosły nie tylko koszty zastępstwa procesowego, ale również część kosztów sądowych (część opłaty sądowej od pozwu, wydatki na opinie biegłego), należało zatem zmienić punkt 4 zaskarżonego wyroku, nadając mu treść: „rozdziela koszty procesu między stronami proporcjonalnie do wyniku postępowania przyjmując, że powód wygrał sprawę w 61%, a pozwany w 39%, pozostawiając ich szczegółowe rozliczenie referendarzowi sądowemu w Sądzie Okręgowym w Warszawie”. Skutkiem zmiany proporcji, w jakich obie strony wygrały i przegrały proces, winna być także korekta punktu szóstego zaskarżonego wyroku poprzez nakazanie pobrania od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych 61% nieuiszczonych kosztów sądowych, z pozostawieniem ich szczegółowego rozliczenia referendarzowi sądowemu w Sądzie Okręgowym w Warszawie.

W zakresie odnoszącym się do orzeczeń o kosztach postępowania przed Sądem pierwszej instancji apelacją pozwanego objęte zostały także punkty 5 i 7 zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego. Apelacja w tym zakresie nie mogła być jednak skuteczna z uwagi na brak po stronie pozwanego interesu prawnego w zaskarżeniu tych orzeczeń jako niedotyczących pozwanego i w żaden sposób niewpływających na jego uprawnienia. Oba orzeczenia bowiem dotyczą rozliczeń wyłącznie między Skarbem Państwa a stroną powodową. W punkcie piątym zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy odstąpił od obciążenia powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi w tym zakresie, w którym z uwagi na oddalenie w części powództwa, koszty te co do zasady winny być pobrane z roszczenia zasądzonego na rzecz powoda. Rozstrzygnięcie to pozostawało całkowicie niezależne od zawartego w punkcie szóstym postanowienia o nakazaniu pobrania od pozwanego przypadającej na niego części tych kosztów. W punkcie siódmym zaś Sąd Okręgowy orzekł o przejęciu na Skarb Państwa zaliczek wpłaconych przez powoda, co także nie dotyczyło osoby pozwanego. Mając powyższe na względzie, apelację pozwanego także skierowaną przeciwko powyższym orzeczeniom należało oddalić jako niezasadną na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego należało orzec na podstawie art. 100 k.p.c. w związku z częściowym uwzględnieniem apelacji pozwanego. Na wartość przedmiotu zaskarżenia w kwocie 198.720 zł składały się: kwota 150.000 zł, do wysokości której pozwany zaskarżył orzeczenie o zadośćuczynieniu oraz kwoty 15.120 zł i 33.600 zł jako wartości przedmiotu zaskarżenia w zakresie obu rent (zaległej i na przyszłość: 1.260 zł x 12= 15.120 zł i 2.800 zł x 12 = 33.600 zł). Apelacja pozwanego została w całości oddalona w zakresie odnoszącym się do zadośćuczynienia, a jedynie częściowo uwzględniona w zakresie dotyczącym renty. Przy wartości przedmiotu zaskarżenia renty zasądzonej na przyszłość - w kwocie 33.600 zł - pozwany uzyskał korektę wysokości świadczenia do kwoty 29.400 zł (2.450 zł x 12) czyli różnica na korzyść pozwanego wynosi 4.200 zł. Z tytułu renty zaległej została zasądzona ostatecznie na rzecz powoda kwota 22.269,34 zł jako zsumowana renta za 67 miesięcy, w związku z czym kwota ta wprost nie może obecnie być podstawą do oceny proporcji wygrania i przegrania przez strony postępowania apelacyjnego, gdyż wartość przedmiotu zaskarżenia w apelacji została określona na podstawie innego kryterium (dwunastokrotność miesięcznej renty). Na jej podstawie można jednak ustalić średnią miesięczną wysokość renty na kwotę 332,38 zł (22.269,34 zł : 67) i przyjąć, że pozwany, który skarżył wysokość renty w kwocie 1.260 zł miesięcznie, uzyskał jej obniżenie o 927,62 zł, co daje łącznie jego wygraną – przy uwzględnieniu sposobu obliczenia wartości przedmiotu zaskarżenia – w kwocie 11.131,44 zł (927,62 zł x 12). Łącznie wygraną pozwanego można zatem ustalić na kwotę 15.331,44 zł, co stanowi 8% wartości przedmiotu zaskarżenia określonej w apelacji (15.331,44 zł : 198.720 zł).

Przy rozliczaniu kosztów postępowania odwoławczego należało uwzględnić zarówno koszty postępowania apelacyjnego jak i koszty postępowania ze skargi kasacyjnej, przy czym choć pozwany wygrał to ostatnie postępowanie w całości, to decydujący winien być ostateczny wynik procesu. W postępowaniu ze skargi kasacyjnej pozwany poniósł koszty procesu w łącznej wysokości 11.554 zł (opłata od skargi - 7.504 zł i wynagrodzenie pełnomocnika - 4.050 zł). W postępowaniu tym powód nie zajął stanowiska, brak jest zatem podstaw do zasądzenia na jego rzecz kosztów tego postępowania (kosztów zastępstwa procesowego). W postępowaniu apelacyjnym pozwany poniósł koszty w wysokości 12.636 zł (opłata od apelacji – 9.936 zł i wynagrodzenie pełnomocnika 2.700 zł, przy uwzględnieniu tego, że apelacja została wniesiona w dniu 30 grudnia 2015r., a zatem jeszcze przed wejściem w życie rozporządzenia z dnia 22 października 2015r.), a powód w wysokości 2.700 zł. Wobec tego, że postępowanie odwoławcze pozwany wygrał w 8%, może żądać od powoda zwrotu kwoty 1.935,20 zł (jako sumy kwot 924,32 zł - 8% jego kosztów postępowania kasacyjnego i 1.010,88 zł - 8% jego kosztów postępowania apelacyjnego), a powód, który wygrał je w 92% - takiej części swoich kosztów czyli kwoty 2.484 zł. W ostatecznym rozrachunku na rzecz powoda winna być zasądzona kwota 548,80 zł.

Sąd Apelacyjny zobligowany był też do rozpoznania zgłoszonego przez pozwanego wniosku restytucyjnego o nakazanie powodowi zwrotu spełnionego świadczenia w kwocie 150.080 zł. Należy na wstępie zauważyć, że przepisy Kodeksu postępowania cywilnego, które dotyczą roszczenia restytucyjnego (art. 415 k.p.c.), są wyłącznie przepisami o charakterze proceduralnym i ustanawiają tylko uproszczony tryb dochodzenia tego roszczenia, a jego podstawę materialnoprawną stanowią przepisy Kodeksu cywilnego o bezpodstawnym wzbogaceniu (nienależnym świadczeniu). W rezultacie wyrok Sądu uwzględniający restytucyjny jest równoważny powództwu o zwrot nienależnego świadczenia w rozumieniu art. 410 k.c. (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2014r. sygn. akt II PK 242/13). Fakt spełnienia przez pozwanego świadczenia w w/w kwocie nie był kwestionowany przez powoda, podobnie jak to, że w związku z uchyleniem poprzednio wydanego wyroku Sądu Apelacyjnego przestała istnieć („odpadła”) podstawa do otrzymania przez powoda tej kwoty jako zaległej renty za okres od maja 2010r. do końca listopada 2015r. Powód powoływał się jedynie na wygaśnięcie obowiązku zwrotu z uwagi na zużycie korzyści w taki sposób, że nie jest już wzbogacony oraz na to, że zużywając ją, nie był zobowiązany liczyć się z obowiązkiem zwrotu (art. 409 k.c.). W orzecznictwie przyjmuje się, że strona, która uzyskała korzyść majątkową na podstawie prawomocnego wyroku sądowego, powinna liczyć się z obowiązkiem zwrotu tej korzyści w razie uchylenia tego orzeczenia dopiero po otrzymaniu informacji o przyjęciu do rozpoznania skargi kasacyjnej wywiedzionej przez stronę przeciwną (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2012 r., sygn. akt I PK 86/12). Wskazuje się jednak także na to, że z uwzględnienia szczególnych okoliczności sprawy może wynikać wcześniejsza powinność przewidywania obowiązku zwrotu świadczenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2013 r., sygn. akt III PK 40/13). Z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika też, że zła wiara osoby, która uzyskała korzyść w rozumieniu art. 409 zdanie drugie k.c., jest odnoszona do chwili wyzbywania się korzyści i do obowiązku zwrotu, a nie do stanu świadomości uzyskującego korzyść w chwili prawomocnego ustalenia do niej prawa (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2016r., sygn. akt III PK 135/14 i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2013 r., sygn. akt II PK 180/11).

W ocenie Sądu Apelacyjnego powód, broniąc się przed żądaniem restytucyjnym, nie zdołał wykazać zarówno tego, że zużył kwotę 150.080 zł zasądzoną na jego rzecz tytułem zaległej renty za lata 2010- 2015, a wypłaconej mu w grudniu 2016r., jak i skutecznie przeciwstawić się twierdzeniu pozwanego, że zużycie to nastąpiło w złej wierze. Zgodnie z jego twierdzeniami kwotę tę miał wydatkować w okresie od 22 grudnia 2016r. do 11 maja 2017r. (data dowiedzenia się o wniesieniu skargi kasacyjnej, z którą to datą sam powód wiąże ewentualną swoją złą wiarę) na leczenie, rehabilitację i zakup części do protezy. Na powyższą okoliczność powód nie przedstawia jednak żadnych dokumentów, choć np. kwoty, jakie miały być przez niego wydatkowane na części do protezy są znaczne, a posiadanie rachunku na zakup tych części uzasadnione choćby z uwagi na ewentualną potrzebę zgłoszenia w przyszłości reklamacji. Trzeba także zauważyć, że powód jeszcze przed przelewem spornej kwoty w dniu 22 grudnia 2016r. (a właściwie kwoty 185.207 zł, która obejmowała także niekwestionowaną przez pozwanego rentę w kwocie 22.269,34 zł oraz odsetki) otrzymał od pozwanego łącznie kwotę ponad 500.000 zł, w tym kwotę 182.520 zł zasądzoną (wraz z odsetkami) z przeznaczeniem wprost na zakup nowej protezy. Nawet, jeśli – jak twierdzi powód – nie doszło do nabycia nowej protezy, to środki na ten cel przyznane powodowi z całą pewnością były wystarczające do pokrycia kosztów eksploatacyjnych związanych z używaniem dotychczasowej protezy. Podobnie pozostałe kwoty wypłacone powodowi przed 22 grudnia 2016r. mogły pokryć wszystkie koszty leczenia i rehabilitacji powoda niezależnie od tego, że powód na ich pokrycie miał przyznaną bieżącą rentę z tytułu zwiększonych potrzeb, stanowiącą część renty w łącznej kwocie 2.450 zł, płatnej począwszy od grudnia 2015r. Koszty te nie zostały zresztą bliżej skonkretyzowane ani wyliczone przez powoda w sposób pozwalający na ocenę, że ich wysokość uzasadniałaby twierdzenie o zużyciu przez powoda w ciągu pół roku kwoty ponad 150.000 zł.

Trzeba także zauważyć, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie sposób mówić o tym, by powód zużywając zasądzoną kwotę, pozostawałby kiedykolwiek w dobrej wierze nawet, jeśli otrzymał ją w wykonaniu prawomocnego wyroku Sądu. Także dla osoby nie posiadającej wykształcenia prawniczego było bowiem oczywiste to, że w wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 13 grudnia 2016r. zasądzona została na rzecz powoda kwota renty nie tylko wyższa niż uprzednio ustalona przez Sąd Okręgowy (przy braku apelacji żądającej podwyższenia renty), ale nadto kwota wyższa niż wynikająca z żądania samego powoda (vide pismo z k. 1169, żądana renta za poszczególne okresy w wysokości 880 zł i 2.102 zł). Powód w toku postępowania apelacyjnego reprezentowany był także przez profesjonalnego pełnomocnika, dla którego naruszenie przez Sąd Apelacyjny zasady wyrażonej w art. 384 k.p.c. winno być oczywiste od samego początku, tj. od daty wydania wyroku przez ten Sąd, niezależnie od tego, że pozwany w piśmie z dnia 21 grudnia 2016r. zawiadomił go o zamiarze wniesienia skargi kasacyjnej, która w powyższych okolicznościach winna być postrzegana jako oczywiście uzasadniona. W takiej zaś sytuacji obowiązkiem pełnomocnika powoda było uprzedzenie mocodawcy o wysokim prawdopodobieństwie uchylenia wyroku Sądu Apelacyjnego i braku podstawy do zapłaty na rzecz powoda tytułem zaległej renty kwoty 150.080 zł, uzasadniającym zgłoszenie żądania zwrotu tej kwoty. Te okoliczności zaś wyłączały dobrą wiarę powoda przy ewentualnym zużywaniu korzyści ze świadczenia, jakie otrzymał.

Mając powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c. orzekł o zwrocie spełnionego świadczenia, zasądzając od powoda na rzecz pozwanego żądaną kwotę 150.080 zł.