Sygn. akt VI ACa 267/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 15 października 2010 r.

Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący – Sędzia SA– Teresa Mróz

Sędzia SA– Jerzy Paszkowski

Sędzia SO del. – Edyta Mroczek (spr.)

Protokolant– sekr. sądowy Edyta Kaczmarek

po rozpoznaniu w dniu 15 października 2010 r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa R. H.

przeciwko Skarbowi Państwa –reprezentowanemu przez Areszt Śledczy W. M. i Komendanta Stołecznego Policji

o odszkodowanie i rentę

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie

z dnia 18 listopada 2009 r.

sygn. akt III C 109/08

1. oddala apelację;

2. nie obciąża powoda obowiązkiem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za drugą instancję na rzecz pozwanego.

Sygn. akt VI ACa 267/10

UZASADNIENIE

Powód R. H. w pozwie z dnia 24 lipca 2002 r. wniósł o zasądzenie od pozwanego Skarbu Państwa reprezentowanego przez Areszt Śledczy W.-M. odszkodowania w kwocie 500 000 złotych, zadośćuczynienia w kwocie 40 000 zł oraz renty w wysokości 1500 złotych miesięcznie z tytułu utraty możliwości zarobkowych. Powód w uzasadnieniu wskazał, że w trakcie zatrzymania i osadzenia go w areszcie śledczym w okresie od 5 listopada do 8 listopada 1999r. nie podano mu lekarstw i nie udzielono natychmiastowej pierwszej pomocy lekarskiej, w wyniku czego doznał bólu fizycznego i psychicznego, a w konsekwencji doprowadzono go do trwałego inwalidztwa.

Pozwany Skarb Państwa reprezentowany przez Areszt Śledczy W.-M. wnosił o oddalenie powództwa i zasądzenie zwrotu kosztów procesu.

Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z dnia 10 listopada 2006 r. oddalił powództwo R. H. i nie obciążył go kosztami procesu. Na skutek apelacji powoda od powyższego rozstrzygnięcia Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 15 stycznia 2008 r. uchylił w/w wyrok Sądu Okręgowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu wyroku Sąd Apelacyjny wskazał, że:

- z faktów przytoczonych przez powoda wynikało, że swoje roszczenia wywodzi także z niewłaściwego działania funkcjonariuszy Policji, natomiast w sprawie Skarb Państwa był reprezentowany tylko przez jedną jednostkę organizacyjną, a mianowicie Areszt Śledczy W.M.,

- Sąd Okręgowy oparł się w swoich rozważaniach na zeznaniach świadków ze sprawy karnej, bez formalnego dopuszczenia dowodu z tych zeznań, zaś dołączone akta karne nie są dowodem, ponadto Sąd odwoływał się do regulaminu służby więziennej, którego nie złożono do akt sprawy,

- nie została zebrana cała dokumentacja medyczna powoda z jego leczenia, mimo że powód wskazywał, że leczył się wcześniej, a brak tej pełnej dokumentacji spowodował, że opinia biegłego nie mogła być pełna i w konsekwencji prawidłowo oceniona przez Sąd,

- zgłaszane przez powoda roszczenia zostały nieprawidłowo rozeznane, raz bowiem powód mówił o odszkodowaniu i zadośćuczynieniu, a raz jedynie o odszkodowaniu.

W konsekwencji powyższego Sąd Apelacyjny wskazał, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I Instancji wezwie powoda do sprecyzowania w wyznaczonym terminie o co wnosi, czy o odszkodowanie, czy o zadośćuczynienie i w jakich kwotach oraz wezwie powoda w tym terminie do zgłoszenia wszelkich wniosków dowodowych oraz wskazania wszystkich placówek służby zdrowia, w których powód leczył się przed dniem 9 listopada 1999 r. i z czyjego dokładnie działania lub zaniechania powód wywodzi dochodzone pozwem roszczenia i na tej podstawie Sąd ustali właściwą stationes fiscis, a po uzupełnieniu dokumentacji medycznej powoda rozważy ewentualność uzupełnienia opinii biegłego.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy, zgodnie z wytycznym sądu odwoławczego, Sąd Okręgowy wezwał powoda do sprecyzowania w określonym terminie dochodzonych roszczeń, wskazania ich podstawy prawnej, precyzyjnego wskazania z czyjego działania lub zaniechania powstała szkoda, a ponadto do wskazania placówek medycznych, w których powód leczył się przed 9 listopada 1999r., jak również do złożenia wszelkich wniosków dowodowych.

Ostatecznie powód wniósł o zasądzenie na jego rzecz odszkodowania w łącznej wysokości 490 000 zł, z czego kwota 450 000 stanowić miała odszkodowanie zgodnie z art. 361 § 2 k.c. z tytułu utraconych korzyści, w tym kosztów rehabilitacji, a odszkodowanie w kwocie 40 000 zł zostało oparte na treści art.444 k.c. i dotyczyło zwrotu wszelkich poniesionych kosztów leczenia powoda. Nadto powód wnosił o zasądzenie na jego rzecz renty po 1500 zł miesięcznie od dnia wydania wyroku i na przyszłość na podstawie art. 444 k.c. z tytułu utraconych możliwości zarobkowych.

Powód doprecyzował także, że powstała u niego szkoda jest wynikiem działania zarówno funkcjonariuszy Aresztu Śledczego W.-M., jak i Komendy Rejonowej Policji (...), przy czym funkcjonariusze ci do zaistniałej sytuacji przyczynili się w proporcjach: Areszt Śledczy – 70%, a Komenda Policji – 30%.

Postanowieniem z dnia 23 października 2008 r. Sąd Okręgowy ustalił reprezentację Skarbu Państwa w ten sposób, że poza dotychczasową jednostką organizacyjną – Aresztem Śledczym W. - M., pozwany będzie reprezentowany przez Komendanta Stołecznego Policji.

Pozwany Skarb Państwa wobec tak sprecyzowanych roszczeń powoda wnosił zgodnie przez obie reprezentujące go jednostki organizacyjne o oddalenie powództwa i zasądzenie zwrotu kosztów według norm przepisanych.

Wyrokiem z dnia 18 listopada 2009 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo, nie obciążył powoda obowiązkiem zwrotu pozwanemu kosztów zastępstwa procesowego, a nieuiszczone koszty sądowe przejął na rachunek Skarbu Państwa. Podstawę tego orzeczenia stanowiły następujące ustalenia faktyczne i ich ocena prawna.

W dniu 5 listopada 1999 r. około godziny 18.20 podczas rutynowej kontroli drogowej powód R. H. został zatrzymany przez funkcjonariuszy Policji na podstawie listu gończego wystawionego przez Sąd Rejonowy w Krakowie. Podczas zatrzymania powód poinformował policjantów, że jest przewlekle chory na zwyrodnieniowe zapalenie stawów i zażywa leki. W związku z tą informacją policjanci przewieźli powoda na pogotowie ratunkowe, gdzie dyżurujący lekarz przeprowadził badanie i wystawił zaświadczenie. Następnie powód został przewieziony na komisariat Policji i umieszczony w celi, w której przebywał do czasu przewiezienia go do aresztu, tj. do dnia 7 listopada 1999 r. Powodowi nie podano wówczas żadnych leków, nawet tych przyniesionych mu przez żonę. Policjanci poinformowali powoda, że nie mogą podawać żadnych leków, nawet przeciwbólowych, do czasu przebadania go przez lekarza w areszcie. W dniu 7 listopada 1999 r. powód został przewieziony do Aresztu Śledczego W.-M., gdzie zgłosił funkcjonariuszom Aresztu, że jest chory i powinien brać leki, ale i tym razem nie pozwolono mu na to do czasu przebadania przez lekarza więziennego. Powód poprosił o takie przebadanie od razu, ale tak się nie stało, lecz osadzono go w celi z innym osadzonym. W nocy z 7 na 8 listopada 1999 r. powód poczuł się źle, zaczęły boleć go stawy, więc poprosił dyżurującego funkcjonariusza o leki przeciwbólowe, ale ten odmówił, uzasadniając, że do czasu zbadania i wydania zaleceń przez lekarza więziennego nie może podawać żadnych leków. Ból nasilał się, a w nocy powód spadł z łóżka. Współosadzony w celi z powodem - R. J. zawiadomił o tym zdarzeniu strażnika, który polecił mu pomóc powodowi wstać i położyć się na łóżko, co R. J. uczynił. Tej samej nocy powód ponownie spadł z łóżka i nie mógł się w ogóle podnieść, nawet przy pomocy, wobec czego pozostał na podłodze do rana. Rano do powoda wezwano pielęgniarkę, a następnie przeniesiono powoda do lekarza, który stwierdził u R. H. udar mózgu. Po konsultacji neurologicznej powód został przewieziony do (...) przy ulicy (...) w W., gdzie przebywał przez trzy tygodnie. U powoda rozpoznano udar niedokrwienny prawej półkuli mózgu, reumatoidalne zapalenie stawów i cukrzycę typu II. Po opuszczeniu szpitala powód przebywał na zwolnieniu lekarskim i od tamtej pory nie podjął zatrudnienia z powodu niepełnosprawności stwierdzonej od 1999 roku.

Przed zatrzymaniem w dniu 5 listopada 1999 r. powód wraz ze S. J. prowadził działalność gospodarczą polegającą na wykonywaniu usług gazowniczych, naprawianiu pieców c.o., z której utrzymywał siebie i swoją rodzinę - niepracującą żonę, trzynastoletnią wówczas córkę i pełnoletniego już syna, który razem z nim pracował.

Reumatoidalne zapalenie stawów stwierdzono u powoda od co najmniej 1995/1996, powód leczył się tylko prywatnie, brał leki na reumatyzm i zapalenie stawów, skarżył się na bóle kości i dlatego zażywał leki przeciwbólowe.

Obecnie powód mieszka z żoną i 17-letnią córką, żona nie ma żadnych źródeł dochodu, córka się uczy. Powód otrzymuje rentę socjalną w wysokości 270,00 zł, nie ma innych dochodów, ponieważ z powodu niepłacenia składek na ZUS nie nabył prawa do renty. Dodatkowo zażywa insulinę. Rodzina powoda korzysta z pomocy opieki społecznej, która finansuje zakup leków.

Zdaniem biegłych: neurologa, reumatologa i diabetologa, którzy opiniowali w niniejszej sprawie na okoliczność stanu zdrowia powoda przed i po jego zatrzymaniu, R. H. chorował na reumatoidalne zapalenie stawów nawet od 1991 r. Cukrzyca typu II mogła istnieć jeszcze przed zatrzymaniem powoda i przebiegać bezobjawowo, co z kolei mogło mieć wpływ na rozwój zmian naczyniowych, które w efekcie doprowadziły do udaru mózgu. Pobyt w areszcie nie miał wpływu na pogorszenie stanu zdrowia z punktu widzenia diabetologicznego. Zdaniem biegłego reumatologa nie było podstaw do leczenia powoda sterydami, a niepodanie powodowi leków przeciwzapalnych przez 3 dni nie mogło spowodować niekorzystnych następstw. Biegły neurolog stwierdził, że udar mózgu nastąpił u powoda w nocy 7/8 listopada 1999 r., a rano wystąpił niedowład połowiczny lewostronny. Przy reumatoidalnym zapaleniu stawów, jak wskazał biegły, istnieje zwiększone ryzyko wystąpienia udaru mózgu w przypadku niepodawania leków przeciwzapalnych, ale trudno ustalić, z jakim prawdopodobieństwem udar może wystąpić przy kilkudniowej przerwie w podawaniu leków, zwłaszcza, że nie było informacji o zażywanych przez powoda lekach i ich dawkach.

Po uzupełnieniu dokumentacji lekarskiej biegła neurolog -T. Ł. wskazała, że niepodanie powodowi leków w czasie jego pobytu w areszcie nie miało bezpośredniego wpływu na wystąpienie paraliżu. Niepodanie leków przeciwbólowych i przeciwreumatoidalnych przysporzyło mu cierpienia, ale nie miało wpływu na powstanie spastyczności kończyn. Zatrzymanie powoda i umieszczenie go w areszcie nie było obojętne dla jego stanu zdrowia, ale nie wiadomo, w jakim stopniu wpłynęło na jego pogorszenie. Stan zdrowia powoda przed zatrzymaniem tj., występujące duże zmiany w naczyniach domózgowych i mózgowych uzasadniają tezę, że powód mógł dostać udaru w każdych innych warunkach, także nie będąc w areszcie. Występująca u niego spastyczność ma genezę w zmianach naczyniowych, które miały początek o wiele wcześniej przed aresztowaniem. Reumatoidalne zapalenie stawów, na które powód cierpiał już wcześniej, doprowadziło do dużych zniekształceń w stawach i powstania guzków reumatoidalnych. Przyczyną udaru był długotrwały proces chorobowy w naczyniach tętniczych mózgu a niepodanie leków nie miało bezpośredniego wpływu na wystąpienie paraliżu. Objawy udaru występujące u powoda miały zupełnie inne podłoże, a mianowicie powód miał zmiany miażdżycowe w tętnicy szyjnej wewnętrznej, co było efektem wcześniejszych schorzeń, które powstawały na przestrzeni kilku lub kilkunastu lat.

Sąd Okręgowy wskazał, że powód wywodzi swoje roszczenie z zaniechania funkcjonariuszy Policji i Aresztu Śledczego, polegającego na niepodaniu powodowi w trakcie jego zatrzymania, pobytu na komisariacie Policji i w areszcie leków, które powinien zażywać stale, a wskutek czego doszło u niego do udaru mózgu i paraliżu, a to z kolei skutkowało niepełnosprawnością powoda. Naraziło to powoda na szkodę majątkową związaną z jego leczeniem i pozbawiło możliwości zarobkowania.

Za bezsporne uznał Sąd, że powód przed zatrzymaniem chorował od co najmniej kilku lat na reumatoidalne zapalenie stawów i w związku z tym schorzeniem miał zalecane leki. Jednakże w dokumentacji medycznej powoda brak jest informacji odnośnie częstotliwości wizyt lekarskich i regularności w zażywaniu leków oraz diagnostyki efektywności przyjmowania leków.

Za zasadnicze dla rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy uznał wyjaśnienie okoliczności, czy powód zwracał się o podanie mu leków, czy mogły one być mu podane oraz czy niepodanie leków spowodowało lub przyczyniło się i w jakim stopniu do wystąpienia u niego udaru mózgu, a w konsekwencji do uszczerbku na zdrowiu. Na podstawie zeznań świadków Sąd Okręgowy uznał, że powód zwracał się o leki do funkcjonariuszy, ale leków nie otrzymał. Działanie takie było zdaniem Sądu Okręgowego zgodne z prawem, bowiem funkcjonariusze Policji po zatrzymaniu powoda niezwłocznie udali się z nim na pogotowie ratunkowe, gdzie został zbadany przez lekarza i przekazany do dyspozycji Policji. W ocenie Sądu Okręgowego brak dowodu na poparcie twierdzeń powoda, że lekarz pogotowia wystawił receptę na leki, a policjanci odmówili ich wykupienia i podania, ponieważ zapisy tej treści nie figurują w zaświadczeniu wydanym przez lekarza pogotowia. Za zgodne z regulaminem Porządku Wewnętrznego obowiązującego w Areszcie Śledczym Sąd uznał także działania funkcjonariuszy Służby Więziennej, którzy odmówili powodowi zgody na zażycie leków. Natomiast nieprawidłowe, w ocenie Sądu I Instancji, było działanie funkcjonariuszy w zakresie nieudzielania pomocy powodowi w nocy 7/8 listopada 1999 r. od razu po jego zasłabnięciu i czekanie na lekarza do rana. Było to wbrew postanowieniom regulaminu Porządku Wewnętrznego Aresztu – pkt 4 rozdział XII.

Zdaniem Sądu Okręgowego wystąpienie u powoda udaru mózgu nie pozostaje jednak w bezpośrednim związku przyczynowym z działaniem lub zaniechaniem funkcjonariuszy, nie było to spowodowane niepodaniem mu leków, czy brakiem zezwolenia na ich przyjęcie, ani nie skonsultowaniem powoda z lekarzem niezwłocznie po zasłabnięciu. Powstała szkoda jest wynikiem istniejącego stanu chorobowego i wynikiem zmian chorobowych wywołanych reumatoidalnym zapaleniem stawów. Brak zatem związku przyczynowego między postępowaniem funkcjonariuszy Policji i Służby Więziennej a szkodą doznaną przez powoda, co jest niezbędną przesłanka do ustalenia odpowiedzialności na podstawie art.417 k.c.

O kosztach orzeczono na podstawie art.102 k.p.c.

Apelację od powyższego wyroku złożył powód, zaskarżając go w całości i zarzucając mu:

- uchybienia procesowe mające wpływ na zapadłe orzeczenie,

- pominięcie istotnych faktów w sprawie i skierowanie uzasadnienia na rzeczy drugorzędne,

- inne uchybienia procesowe (szczegóły w apelacji),

- nieuwzględnienie wskazań Sądu Apelacyjnego uchylającego wcześniejszy wyrok,

- uwzględnienie opinii biegłych, które stanowiły przypuszczenia i gdybania,

- błędne ustalenia faktyczne w zakresie stanu zdrowia powoda przed zatrzymaniem z uwagi na czas trwania postępowania dłuższy niż okres przechowywania dokumentacji lekarskiej.

Wskazując na powyższe zarzuty apelujący wniósł o zmianę wyroku bez przekazywania do ponownego rozpoznania.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie jako oczywiście bezzasadna. Podniesione w niej zarzuty nie znajdują potwierdzenia w aktach sprawy. Działający w imieniu apelującego profesjonalny pełnomocnik nie wyjaśnia na czym polegały uchybienia Sądu I Instancji, jakie przepisy postępowania zostały naruszone, ani jakie fakty i dowody zostały przez Sąd pominięte. Utrudnia to w znacznym stopniu odniesienie się do zarzutów apelacji w oparciu o materiał zgromadzony w toku postępowania. Nie zwalnia to jednak Sądu Apelacyjnego rozpoznającego niniejszą apelację od dokonania kontroli prawidłowości orzeczenia Sądu I Instancji.

Na wstępie należy zaznaczyć, że postępowanie pierwszoinstancyjne zostało w pewnym zakresie ukierunkowane wskazaniami co do dalszego postępowania, sformułowanymi w trybie art. 386 § 6 k.p.c. przez Sąd odwoławczy. Postępowanie dowodowe było zatem prowadzone przez Sąd I Instancji, przy ponownym rozpoznaniu sprawy, przede wszystkim w kierunku uzupełnienia materiału dowodowego i usunięcia mankamentów pierwotnego postępowania przed Sądem Okręgowym w tym zakresie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, a wbrew niczym niepopartym twierdzeniom Apelującego, Sąd Okręgowy rozpoznający ponownie sprawę zastosował się do wszystkich wiążących go wskazań Sądu Apelacyjnego. A mianowicie uzupełniona została zgodnie z sugestiami biegłych reumatologa i diabetologa opinia biegłego neurologa, w której na tyle, na ile było to możliwe, odtworzono stan zdrowia powoda sprzed daty zatrzymania przez Policję w dniu 5 listopada 1999 r. (k.562-566, 601-606). Ponadto powód został wezwany do sprecyzowania powództwa i złożenia wniosków dowodowych (k.368), co zostało zrealizowane (k.371), a powód oświadczył, że innych wniosków dowodowych nie ma i nie składa. Uzupełniono także materiał dowodowy prawidłowo wprowadzonymi do niniejszego postępowania zeznaniami świadka J. złożonymi w sprawie karnej wszczętej z zawiadomienia żony powoda (k.488). Dołączono również regulamin Aresztu Śledczego W.-M., którego zapisy umożliwiły ocenę zachowania funkcjonariuszy służby więziennej (tom II akt). Po uzupełnieniu dokumentacji medycznej uzyskanej od ustalonych w toku postępowania placówek medycznych, w których leczył się powód (k.380-381, 384-407, 440,441, 444, 495) Sąd Okręgowy dopuścił dowód z opinii biegłego neurologa w celu uzupełnienia opinii biegłego neurologa opiniującego podczas pierwszego rozpoznawania sprawy, a który nie dysponował wówczas tą dokumentacją. Z tego powodu zarzut niezastosowania się przez Sąd Okręgowy do wytycznych Sądu Odwoławczego zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 15 stycznia 2008r. jest chybiony.

Przechodząc do analizy dalszych zarzutów apelacji należy wskazać, co następuje. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I Instancji i uznaje je za własne. Ocenę prawną dokonaną przez Sąd pierwszej instancji Sąd Apelacyjny także uważa za prawidłową.

Skarżący podnosi kilka dość lakonicznych zarzutów do ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji. Podkreślić należy, że samo wskazanie elementów stanu faktycznego, kwestionowanych przez skarżącego stanowi w zasadzie jedynie polemikę z tymi ustaleniami. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art.233 k.p.c. (jaki wynika z uzasadnienia apelacji) nie wystarcza powołanie się na wadliwość dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie Sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył Sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19.06.2008 r., sygn. akt I ACa 180/08, publ. Lex nr 468598). Apelacja w tym zakresie nie spełnia wyżej przedstawionych wymagań dotyczących skutecznego postawienia zarzutu naruszenia przez sąd zasady swobodnej oceny dowodów. W szczególności skarżący nie wskazuje, jakich błędów dopuścił się Sąd Okręgowy dokonując oceny dowodów, których dowodów to dotyczy i jakie ma to konsekwencje w dziedzinie ustaleń faktycznych niniejszej sprawy. Z uzasadnienia apelacji, co do tego zarzutu wynika, że skarżący nie tyle kwestionuje ustalenia faktyczne, co wnioski, jakie Sąd pierwszej instancji wyprowadził z ustalonych faktów, a zatem prowadzi polemikę z prawidłowymi ustaleniami faktycznymi Sądu Okręgowego.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego ocena opinii biegłego neurologa – T. Ł. dotycząca stanu zdrowia powoda przed i po zatrzymaniu oraz przyczyn powstania udaru mózgu u powoda została dokonana przez Sąd I Instancji zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, ustanowioną w art. 233 k.p.c. Opinia biegłego jest bowiem sporządzona rzetelnie, w oparciu o pełną dokumentację medyczną i badanie powoda, zawiera szczegółowy wywód, z którego wynikają logiczne wnioski. Nie było zatem podstaw, żeby kwestionować tę opinię, wręcz przeciwnie, należało uznać ją za rzetelną i fachową, tak, jak uczynił to Sąd pierwszej instancji. Powód, po złożeniu przez biegłą Ł. opinii głównej, sformułował szereg pytań szczegółowych dotyczących m.in. wpływu niepodania mu leków podczas jego zatrzymania na komisariacie i osadzenia w Areszcie Śledczym. Biegła w bardzo obszernej opinii uzupełniającej odniosła się do tych pytań szczegółowo uzasadniając swoje stanowisko (k.601-606), co nie spotkało się z żadną reakcją powoda, który nie wykazał istotnych wad opinii, które dyskwalifikowałyby ją jako źródło wiadomości specjalnych i dowód w sprawie.

Nie znajduje potwierdzenia zarzut apelującego, jakoby opinie wydane w niniejszej sprawie stanowiły „przypuszczenia i gdybanie”. W tym miejscu wskazać należy, że zgodnie z treścią art. 6 k.c., to na powodzie spoczywał ciężar udowodnienia swoich racji, jego rzeczą było także wskazanie wszystkich placówek medycznych, w których leczył się przed zatrzymaniem w dniu 5 listopada 1999r. W razie braku takiej dokumentacji, z przyczyn upływu terminu do jej przechowywania, powód mógł skorzystać z innych źródeł dowodowych, na co wskazał również Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 15 stycznia 2008r., podkreślając, że inicjatywa dowodowa w tym zakresie należy do powoda korzystającego z profesjonalnego pełnomocnika (str. 5 uzasadnienia – trzeci akapit od dołu – k.357). Tymczasem powód nie skorzystał z tej możliwości, np. nie wskazał danych personalnych lekarzy, u których się leczył, nie podał nazw leków jakie zażywał itp., a na rozprawie w dniu 4 listopada 2009r. – poprzedzającej wydanie wyroku - oświadczył, że nie zgłasza żadnych wniosków dowodowych. Mimo to zebrana dokumentacja medyczna umożliwiła biegłym wydanie opinii i przedstawienie stanu zdrowia powoda przed jego zatrzymaniem. Ze wszystkich opinii biegłych wynika, że leczenie powoda przed 5 listopada 1999r. nie było wszechstronne, podobnie jak diagnostyka, ograniczało się do wizyt u jednego lekarza w związku z reumatoidalnym zapaleniem stawów, bez pogłębiania diagnostyki i rozpoznania innych schorzeń – cukrzycy. To wszystko nie pozostawało bez znaczenia dla stanu zdrowia powoda, przyczyniało się do pogłębiania zmian chorobowych w jego organizmie głównie zmian naczyniowo – mózgowych i w efekcie doprowadziło do udaru, który zdaniem biegłej Ł. mógł wystąpić w każdych warunkach. Zasadnie zatem Sąd Okręgowy poczynił na podstawie opinii biegłej Ł. ustalenia faktyczne i nie naruszył przy tym zasad doświadczenia życiowego ani reguł logicznego rozumowania, o jakich mowa w art.233 k.p.c.

Prawidłowo również Sąd I Instancji ocenił twierdzenia powoda w zakresie odmowy wykupienia leków przez funkcjonariuszy policji na zlecenie lekarza z pogotowia. Rację ma Sąd Okręgowy twierdząc, że gdyby takie zalecenie miało miejsce, to odpowiednia adnotacja znalazłaby się na zaświadczeniu lekarskim. Tymczasem z nadesłanych dokumentów z pogotowia ratunkowego, w którym badany był powód tuż po zatrzymaniu - brak takich zapisów.

Z uzasadnienia apelacji można wywnioskować, że apelacja stawia Sądowi I Instancji zarzut naruszenia art.328 § 2 k.p.c. poprzez skierowanie uzasadnienia na rzeczy drugorzędne oraz poprzez okoliczność, że „uzasadnienie jest w pewnym sensie mozaiką, pewne fakty się wzajemnie wykluczają”. Co do zasady podkreślić należy, że powołany przepis nie nadaje się do konstruowania zarzutów apelacji z tego względu, że zawiera jedynie zespół koniecznych elementów uzasadnienia orzeczenia. Jego naruszenie może stanowić podstawę zarzutu apelacyjnego jedynie wówczas gdy uzasadnienie orzeczenia zostało sporządzone w taki sposób, że zaskarżone orzeczenie nie nadaje się do kontroli instancyjnej. W ocenie Sądu Apelacyjnego uzasadnienie wyroku Sądu pierwszej instancji nie jest dotknięte wadami, które uniemożliwiałyby kontrolę instancyjną tego wyroku, zaś apelujący nie uzasadnia swojego stanowiska w taki sposób, aby móc je zweryfikować, skarżący nie wskazuje bowiem, które fakty opisane w uzasadnieniu wzajemnie się wykluczają. W ocenie Sądu Apelacyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest sporządzone prawidłowo, zawiera wszystkie konieczne elementy, wymienione w art. 328 § 2 k.p.c. oraz w sposób jasny i zrozumiały wyjaśnia zarówno podstawę faktyczną wraz z dowodami oraz podstawę prawną wyroku. Sąd Okręgowy wymienił w treści uzasadnienia dowody, na których oparł ustalenia faktyczne, obejmując wszystkie dowody, jakie zostały w sprawie przeprowadzone. Dlatego zarzut naruszenia przepisu art. 328 § 2 k.p.c. Sąd Apelacyjny uznał za chybiony.

Wobec powyższego, uznając, że zaskarżony wyrok odpowiada prawu, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji. Biorąc pod uwagę trudną sytuację życiową i materialna powoda na podstawie art. 102 k.p.c. w zw. z art.108§1 k.p.c. nie obciążono powoda kosztami postępowania.