UZASADNIENIE

Powód M. P. pozwem z 20 maja 2020 r., skierowanym przeciwko (...) S.A. Komendzie Głównej (...) Ochrony (...) w W., wobec rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie domagał się (po ostatecznym określeniu żądania pismem z 16 lipca 2020 r.) przywrócenia do pracy na dotychczasowych warunkach oraz zasądzenia na jego rzecz kwoty 10.168,44 zł tytułem wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy wraz z odsetkami liczonymi od kwot: 3 389,48 zł od dnia 11 maja 2020 r., 3 389,48 zł od 11 czerwca 2020 r., 3 389,48 zł od 11 lipca 2020 r. Nadto powód domagał się zwrotu kosztów procesu.

W uzasadnieniu swego stanowiska podniósł w pierwszej kolejności, iż pracodawca naruszył termin 1 miesiąca na złożenie oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia. Nadto argumentował, że wskazana w oświadczeniu pracodawcy przyczyna rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia – odmowa wykonania polecenia służbowego polegającego na mierzeniu temperatury ciała podróżnych w pociągach pasażerskich wjeżdżających z terenu N. od (...)na stacji S. G., nie jest zgodna z faktycznym przebiegiem zdarzeń, które miały miejsce w dniu 12 marca 2020 r., bowiem po złożeniu prośby wobec komendanta A. S. o zmianę rodzaju służby z uwagi na ryzyko zarażenia wirusem przewlekle chorych bliskich, uzyskał zgodę na pozostanie w rejonie stacji osobowej S.. W ocenie powoda, pracodawca, wyposażając funkcjonariuszy jedynie w maseczki ochronne, rękawiczki oraz płyn dezynfekujący, nie zapewnił pracownikom należytych środków ochrony, a tym samym narażał ich na utratę zdrowia i życia poprzez zakażenie wirusem (...)2. Odnosząc się do zarzutu pracodawcy, jakoby swoim zachowaniem uniemożliwiał realizację polecenia wojewody (...), a tym samym naraził na szwank wizerunek (...) Ochrony (...), powód wskazał, że nie został poinformowany o decyzji wojewody zobowiązującej SOK do prowadzenia pomiarów.

W odpowiedzi na pozew pozwana, (...) S.A. Komenda Główna (...) Ochrony (...) w W., wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie na swoją rzecz od powoda kosztów procesu.

Uzasadniając swoje stanowisko pozwana wskazała, że dochowała terminu 1 miesiąca wynikającego z art. 52 § 2 k.p., ponieważ termin ten należy liczyć od chwili zakończenia niezbędnego postępowania wyjaśniającego i poinformowania o jego wynikach osoby uprawnionej do rozwiązania umowy, a więc od 6 kwietnia 2020 r. Odnosząc się do merytorycznych zarzutów strony powodowej wskazała, że nie polegają na prawdzie twierdzenia powoda, jakoby uzyskał on zgodę na wykonywanie innych zadań. Powodowi wydano polecenie służbowe pomiaru temperatury osobom przyjezdnym z N., którego wykonania on bezpodstawnie – zdaniem pozwanej – odmówił. Dalej, pracodawca argumentował, że otrzymał należyte środki ochrony, mimo że nie było w tamtym czasie (jeszcze przed ogłoszeniem stanu epidemii) żadnych wytycznych, ani wymagań w tym zakresie. Wśród tych środków były certyfikowane maseczki, rękawiczki, płyn do dezynfekcji oraz kombinezony medyczne, które miały być wydawane w razie potrzeby – to jest kontaktu z osobą wykazującą objawy. Termometr do pomiaru był bezdotykowy i odczytywał w ciągu kilku sekund. Pozwana podkreśliła, że realizuje zadania publiczne z zakresu ochrony życia i zdrowia pasażerów, a w tym wypadku otrzymała dodatkowe zadania mocą decyzji Wojewody (...). Odmowa wykonania polecenia przez osobę pełniącą obowiązki funkcjonariusza SOK naraziła pozwaną na utratę dobrego imienia.

Na rozprawie w dniu 14 października 2021 r. M. P. zmodyfikował żądanie pozwu w ten sposób, iż w miejsce dotychczasowego żądania przywrócenia do pracy oraz zasądzenia wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy, zgłosił żądanie zapłaty odszkodowania w wysokości 12 483 zł.

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa i w tym kształcie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

M. P. był zatrudniony w (...) S.A. Komendzie Głównej (...) Ochrony (...) w W. od 12 stycznia 2015 r. na stanowisku strażnika Służby Ochrony Kolei w pełnym wymiarze czasu pracy, początkowo na podstawie umowy na czas określony. Następnie od 12 stycznia 2016 r. strony łączyła umowa na czas nieokreślony. M. P. świadczył pracę na obszarze działania K. (...) w S.. Należał do grupy pracowników operacyjnych i w związku z tym w pracy był umundurowany i uzbrojony.

Niesporne , nadto dowód: umowa na czas określony – k. 1 cz. B akt osobowych powoda, umowa na czas nieokreślony – k. 33 cz. B akt osobowych powoda, decyzja nr (...) Komendanta Wojewódzkiego w P. z dnia 27 listopada 2015 r. dopuszczająca powoda do wykonywania zadań służbowych z użyciem broni palnej – nienumerowana karta cz. B akt osobowych powoda.

(...) Ochrony (...) (dalej również jako SOK) jest organizacją powołaną w celu ochrony życia i zdrowia ludzi oraz mienia na obszarze kolejowym, w pociągach i innych pojazdach kolejowych oraz kontroli przestrzegania przepisów w tych przestrzeniach. Ochrona życia i zdrowia ludzi przebywających w pociągach lub obszarze kolejowym polega na zabezpieczeniu tych dóbr wszelkimi dopuszczalnymi przez praw środkami przed bezprawnymi zamachami innych osób oraz zapobieganiu poważnym wypadkom i incydentom, a w przypadku zaistnienia takich zdarzeń – zabezpieczeniu przed ich negatywnymi skutkami. Do zakresu działalności Służby Ochrony Kolei należy także prowadzenie działalności profilaktycznej związanej z ochroną życia i zdrowia ludzi w pociągach i w obszarze kolejowym. Zadania te Służba Ochrony Kolei wykonuje za pomocą funkcjonariuszy wyposażonych w środki przymusu bezpośredniego i uprawnionych do ich użycia – w razie zaistnienia takiej potrzeby.

Funkcjonariusz ma obowiązek ściśle, dokładnie i w wyznaczonym czasie wykonać polecenie służbowe, przestrzegać dyscypliny służbowej, instrukcji i poleceń, przy czym przez polecenia służbowe rozumie się polecenie określonego działania związanego z wykonywaniem obowiązków służbowych lub zaniechania działania wydane służbowo funkcjonariuszowi SOK przez przełożonego (lub innego pracownika wyższego stanowiskiem), które powinno być zgodne z przepisami, zwięzłe, zrozumiałe i wydane stanowczo.

Dowód : Z. Pełnienia (...) przez Funkcjonariuszy (...) Ochrony (...) – załącznik do decyzji Komendanta Głównego (...) Ochrony (...)/2013z dnia 20 września 2013 r. – k. 146-190.

Pracodawca 24 lutego 2020 r. opracował wytyczne w sprawie postępowania na wypadek podejrzenia zarażenia chorobą szczególnie niebezpieczną. Zgodnie z nimi, pracownicy kolei w kontaktach z osobami podejrzanymi o zakażenie chorobą zakaźną, zobowiązani byli do zachowania szczególnej ostrożności oraz dbałości o bezpieczeństwo własne, w tym poprzez stosowanie środków ochrony indywidualnej (rękawiczek jednorazowego użytku, maseczek chroniących nos i usta). Niezależnie od powyższego, pracownikom zalecono przestrzeganie zasad higieny rąk, aby zapobiegać rozprzestrzenianiu się zakażenia. Wytyczne w związku z rozwijającą się sytuacją epidemiologiczną pismo informacyjne do poległych mu pracowników wystosował również Komendant Główny SOK P. B. (1), który polecił bieżące śledzenie komunikatów Głównego Inspektora Sanitarnego, przedstawił podstawowe zasady ochrony oraz sposób postępowania w przypadku złego samopoczucia.

Dowód : wytyczne wraz z załącznikami – k. 194-208, pismo Komendanta Głównego SOK – k. 210-213.

Dnia 12 marca 2020 r. Wojewoda (...) na podstawie art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem (...)19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374) polecił (...) S.A. zobowiązać funkcjonariuszy (...) Ochrony (...) do dokonywania pomiaru temperatury ciała osób wjeżdżających na teren województwa (...) w pociągach przewożących pasażerów na trasach międzynarodowych. Polecenie podlegało natychmiastowemu wykonaniu.

Tego samego dnia K. Regionu SOK R. B. przekazał polecenie podległym komendantom do wiadomości i bezwzględnego stosowania.

Dowód : polecenie wojewody (...) – k. 120, zeznania świadka K. B. – k. 313-315, zeznania świadka A. S. – k. 317-319, zeznania świadka A. K. – k. 429-431, zeznania świadka B. M. – k. 432-434, zeznania świadka R. B. – k. 434-435, zeznania świadka T. J. – k. 435, zeznania świadka J. Z. – k. 347, protokół rozprawy z dnia 27 sierpnia 2021 r. przeprowadzonej w sprawie pod sygn. (...) - k. 326-332.

12 marca 2020 r. na terenie kraju nie obowiązywał stan zagrożenia epidemiologicznego. W tym dniu M. P. rozpoczynał swoją służbę o godzinie 18:00 od rutynowej odprawy prowadzonej przez komendanta zmiany A. S.. Poza nim w odprawie uczestniczyli inni strażnicy SOK: K. S. (1), K. B. i T. Ś.. K. zapytał funkcjonariuszy o to, czy ktoś z nich ostatnio przebywał za granicą. Twierdząco odpowiedział T. Ś., wobec czego został zwolniony z obowiązku służby tego dnia. Następnie K. wydał pozostałym funkcjonariuszom polecenie dokonania pomiaru temperatury podróżnym w pociągu przyjeżdżającym na stację S.-G. z terytorium N.. Do wykonania pomiaru był przeznaczony termometr bezdotykowy, który wskazywał wynik po kilku sekundach. Wśród pasażerów podróżujących w składzie pociągu, do którego skierowano powoda, nie było podejrzeń, aby którykolwiek z nich miał objawy sugerujące zakażenie wirusem (...)2. Na pytanie strażników o środki ochrony, komendant wyjaśnił, że do ich dyspozycji są maseczki chirurgiczne, rękawiczki lateksowe, płyn do dezynfekcji.

Na wyposażeniu placówki Służby Ochrony Kolei w S. 12 marca 2020 r. było kilka kombinezonów medycznych, jednak komendantom zmiany SOK nie przekazano wytycznych, zgodnie z którymi mieli oni wyposażyć podległych funkcjonariuszy w takiego rodzaju ochronę. Uzyskali oni jedynie informację, że są one dostępne „w razie W”. M. P. jako pierwszy oświadczył, że nie wykona polecenia służbowego, ponieważ obawia się o zdrowie własne i swojej rodziny. Za nim odmowę o takiej samej treści powtórzyli K. B. i K. S. (1). Funkcjonariusze wykonanie polecenia uzależnili, od otrzymania od komendanta dodatkowych środków ochrony indywidulanej w postaci kombinezonów chroniących przed zakażeniem biologicznym. M. P. zasugerował, że mógłby on zamiast pomiaru temperatury na stacji S. G., pozostać na stacji S. i wraz z funkcjonariuszem Policji P. B. (2) patrolować okolice dworca.

Odmowa wykonania zadania przez strażników SOK była zaskoczeniem dla A. S.. Drugi z komendantów zmiany A. K., będący tego dnia w służbie dyżurnej, skontaktował się z dyspozytorem Komendy Głównej SOK i przekazał informację o odmowie wykonania polecenia pomiaru temperatury podróżnym przez funkcjonariuszy. Po uzgodnieniu z kierownictwem Komendy Głównej SOK, B. M., Naczelniczka Wydziału do spraw operacyjno-prewencyjnych i bezpieczeństwa w Komendzie Głównej SOK, podjęła decyzję o odsunięciu strażników od dalszych czynności. W tym czasie czas strażnicy SOK oczekiwali w pokoju socjalnym na dalsze dyspozycje, przy czym zostali poproszeni o napisanie notatek służbowych. Po podjęciu decyzji o odsunięciu ich od służby tego dnia, zostali rozbrojeni i zwolnieni do domów. Mieli oczekiwać na dalsze dyspozycje.

Dowód : protokół wysłuchania M. P. – k. 121-122, protokół wysłuchania A. K. – k. 124v-125, protokół wysłuchania A. S. – k. 127v-128, notatka służbowa M. P. – k. 130, karty z notatnika służbowego powoda z dnia 12 marca 2020 r. – k. 131-134, księga wydarzeń z dnia 12 marca 2020 r. – k. 135-144, oświadczenie P. B. (2) – k. 309, zeznania świadka K. S. (1) – k. 311-313, zeznania świadka K. B. – k. 313-315, zeznania świadka P. B. (2) – k. 315-317, zeznania świadka A. S. – k. 317-319, zeznania świadka A. K. – k. 429-431, zeznania świadka B. M. – k. 432-434, zeznania świadka R. B. – k. 434-435, zeznania świadka T. J. – k. 435, zeznania świadka J. Z. – k. 347, przesłuchanie M. P. w charakterze strony – k. 449-452, przesłuchanie za stronę pozwaną P. B. (3) – k. 452-454, protokół rozprawy z dnia 27 sierpnia 2021 r. przeprowadzonej w sprawie pod sygn. (...) - k. 326-332, notatniki służbowe powoda i K. S. – k. 369-376, protokół rozprawy z dnia 26 listopada 2021 r. przeprowadzonej w sprawie pod sygn. (...) - k. 455-458 .

Pomiaru temperatury dnia 12 marca 2020 r. pasażerom pociągu z N. dokonali w zastępstwie komendant zmiany A. S. i komendant regionu R. B., choć nie należało to do ich zadań służbowych. Uznali, że priorytetem dla (...) Ochrony (...) jest realizacja polecenia wojewody. W przeciwnym razie SOK zostałaby pociągnięta do odpowiedzialności za brak realizacji polecenia administracji publicznej.

Dowód : zeznania świadka A. S. – k. 317-319, zeznania świadka A. K. – k. 429-431, zeznania świadka B. M. – k. 432-434, zeznania świadka R. B. – k. 434-435, zeznania świadka T. J.– k. 435, zeznania świadka J. Z. – k. 347, przesłuchanie za stronę pozwaną P. B. (3) – k. 452-454.

Dzień wcześniej, to jest 11 marca 2020 r., M. P. wraz z K. S. (1) pełnili służbę na stacji S. D., gdzie skierowano ich do zebrania danych podróżujących w jednym wagonie wraz z dzieckiem, które miało symptomy choroby, wskazujące na zarażenie koronawirusem. Podczas czynności służbowych, M. P. rozmawiał z obecnym na miejscu pracownikiem (...) w S., E. D.. Była to rozmowa prywatna. E. D. powiedziała, że zgodnie z aktualnymi wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia noszenie maseczek jest zalecane osobom chorym i ich opiekunom, natomiast nie ma takiego zalecenia dla osób zdrowych. Stanowisko (...) zmieniło się w czerwcu 2020 r.

Dowód : zeznania świadka E. D. – k. 431-432, wiadomość e-mail z 15 czerwca 2020 r. – k. 41.

13 marca 2020 r. Naczelniczka Wydziału ds. Operacyjno-Prewencyjnych i (...) złożyła wniosek o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego dotyczącego zdarzenia z 12 marca 2020 r. Dnia 17 marca 2020 r. Komendant Główny SOK wydał decyzję o wdrożeniu postępowania wyjaśniającego i upoważnił do jego prowadzenia P. K., R. B. i T. J.. W tym czasie P. K. prowadził także sprawy innych funkcjonariuszy z terenu całego kraju dotyczące naruszenia obowiązków służbowych. Dnia 27 marca 2020 r. przesłuchano M. P. i innych uczestników zdarzenia z 12 marca 2020 r. Po uzupełnieniu tych przesłuchań o dokumentację, w tym również po zbadaniu właściwych regulacji wewnętrznych i powszechnie obowiązujących, dnia 2 kwietnia 2020 r. zostało sporządzone sprawozdanie z postępowania wyjaśniającego, które trafiło do Komendanta Głównego SOK (osoby uprawnionej do rozwiązywania umów o pracę pracowników SOK) dnia 6 kwietnia 2020 r. W sprawozdaniu znalazła się propozycja rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia, ze względu na ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

Dowód : wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego – k. 119, - upoważnienie – k 118, decyzja o wdrożeniu postępowania wyjaśniającego – k. 117, protokoły wysłuchania pracowników – k. 121-129, sprawozdanie z postępowania wyjaśniającego – k. 110-116, zeznania świadka B. M. – k. 432-434, zeznania świadka R. B. – k. 434-435, zeznania świadka T. J. – k. 435, przesłuchanie za stronę pozwaną P. B. (3) – k. 452-454 protokół rozprawy z dnia 27 sierpnia 2021 r. przeprowadzonej w sprawie pod sygn. (...) - k. 326-332, protokół rozprawy z dnia 26 listopada 2021 r. przeprowadzonej w sprawie pod sygn. (...) - k. 455-458.

Wobec pozostałych strażników SOK, którzy odmówili polecenia służbowego w dniu 12 marca 2020 r., K. S. (1) oraz K. B., pracodawca również przeprowadził postępowania wyjaśniające, których wnioski były tożsame. Pozwana rozwiązała bez zachowania okresu wypowiedzenia stosunki pracy łączące ją z K. S. (1) oraz K. B.. K. S. (1) odwołała się od decyzji pracodawcy do tutejszego Sądu. Postępowanie w tym przedmiocie toczyło się pod sygnaturą (...). K. B., zawarł z pracodawcą ugodę, w wyniku której przywrócono go do pracy.

Niesporne , nadto dowód: pismo K. B. – k. 240, zeznania świadka K. S. (1) – k. 311-313, zeznania świadka K. B. – k. 313-315.

Dnia 30 kwietnia 2020 r. M. P. otrzymał przesyłkę pocztową z pisemnym oświadczeniem pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia (datowanym na 21 kwietnia 2020 r.), które jako przyczynę wskazało ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, polegające na odmowie wykonania polecenia służbowego z 12 marca 2020 r. wraz z szczegółowym przytoczeniem wydarzeń z tamtego dnia. Oświadczenie pracodawcy zostało podpisane przez Komendanta Głównego SOK – J. H..

Niesporne , a nadto oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę – nienumerowana karta cz. C akt osobowych powoda.

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo, znajdujące podstawę prawną w treści art. 56 § 1 kodeksu pracy (dalej: k.p.), okazało się niezasadne. Zgodnie z wysłowioną we wskazanym przepisie normą, pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie, przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowanie. O przywróceniu do pracy lub odszkodowaniu orzeka sąd pracy.

Przesłanki rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia zostały uregulowane w art. 52 k.p. Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych. Stosownie do § 2 tego artykułu, rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika nie może nastąpić po upływie 1 miesiąca od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy.

Wobec podniesionego przez stronę powodową zarzutu uchybienia przez pracodawcę miesięcznemu terminowi na złożenia oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia, Sąd w pierwszej kolejności zbadał, czy w istocie do takiego naruszenia doszło. Przepis art. 52 § 2 k.p. nie określa dokładnie na czym ma polegać wiadomość o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy o pracę. Zgodnie z orzecznictwem przez wyrażenie to należy rozumieć wiadomości na tyle sprawdzone, aby pracodawca mógł nabrać uzasadnionego przekonania o nagannym postępowaniu danego pracownika (wyrok z dnia 28 października 1976 r., I PRN 74/76, OSNCP 1977 z. 5-6, poz. 100, OSPiKA 1977 z. 7-8, poz. 127 z aprobującą glosą J. Krzyżanowskiego). Pracodawca rozwiązując umowę o pracę w trybie art. 52 k.p. podejmuje czynność, za którą ponosi odpowiedzialność, zwłaszcza w razie braku okoliczności uzasadniającej takie rozwiązanie. Poza tym jest to szczególny tryb ustania stosunku pracy (w odróżnieniu od wypowiedzenia), który wymaga od pracodawcy nabycia pewności nie tylko co do samego zdarzenia będącego jego podstawą, ale również stopnia zawinienia pracownika, a także zagrożenia dla interesów pracodawcy. Zarówno więc w interesie pracownika, jak i własnym musi mieć możliwość sprawdzenia uzyskanych wiadomości o zachowaniu się pracownika i sposobność do ich weryfikacji. Jeżeli pracodawca dokonuje sprawdzenia uzyskanej wiadomości w sposób niezwłoczny i sprawnie, to nie można mu zarzucić błędu w stosowaniu omawianego przepisu. Termin określony w art. 52 § 2 k.p. należy w takiej sytuacji liczyć od momentu zakończenia wewnętrznego postępowania sprawdzającego, weryfikującego uzyskane przez pracodawcę wiadomości o zachowaniu pracownika. Tak postąpił pracodawca w rozpatrywanej sprawie. Nie można przy tym uznać, by okres od chwili zdarzenia do czasu zakończenia postępowania wyjaśniającego naruszał racjonalne granice czasowe prowadzenia wyjaśnień. Taki okres wynikał z faktu, że pozwana ma centralny aparat wyjaśniający i wielu pracowników, co do których bada skutki naruszenia obowiązków. Ograniczenia się w poruszaniu wprowadzone w związku z epidemią także mogły rzutować na czas postępowania. Poza tym bieg terminu z art. 52 § 2 k.p. następuje po uzyskaniu wiadomości przez pracodawcę, to jest osobę lub organ zarządzający albo osobę upoważnioną do dokonywania czynności prawnych (art. 3 1 § 1 k.p.), nie zaś przez kierownika (wyr. SN z 13.4.2000 r., I PKN 604/99, OSNAPiUS 2001, Nr 19, poz. 577; wyr SN z 5.6.2007 r., I PK 5/07, OSNP 2008, Nr 15–16, poz. 212). Osobą uprawnioną do dokonywania czynności z zakresu prawa pracy był w tym wypadku Komendant Główny SOK, który otrzymał protokół postępowania wyjaśniającego 6 kwietnia 2020 r., o czym uczynił odpowiednią adnotację. W konsekwencji, od tej więc daty należało liczyć okres jednego miesiąca, co oznacza, że pozwany tego terminu dotrzymał, skoro powód odebrał przesłane pocztą pismo zawierające oświadczenie pracy o rozwiązaniu stosunku pracy w dniu 30 kwietnia 2020 r.

Przechodząc natomiast na grunt rozważań dotyczących merytorycznej zasadności przyczyny rozwiązania umowy o pracę, którą w istocie stanowiła odmowę wykonania polecenia służbowego, motywy zapadłego w sprawie rozstrzygnięcia prezentują się następująco. W ciężkim naruszeniu podstawowych obowiązków pracowniczych dokonanym z winy pracownika, występuje aspekt podmiotowy i przedmiotowy. W ujęciu podmiotowym akcent położny jest na stopień winy pracownika, który musi mieć postać winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa. (por. wyrok. SN z dnia 2 czerwca 1997 r. I PKN 193/97). Przy czym przez rażące niedbalstwo rozumie się taką postać winy nieumyślnej, której nasilenie wyraża się w całkowitym ignorowaniu przez pracownika następstw jego działania jeżeli rodzaj wykonywanych obowiązków lub zajmowane stanowisko nakazują szczególną przezorność i ostrożność w działaniu. Natomiast jeżeli sprawca ma świadomość szkodliwego skutku swego działania i przewidując jego nastąpienie celowo do niego zmierza lub co najmniej się nań godzi można mu przypisać winę umyślną (por. wyrok SN z dnia 11 września 2001 r., I PKN 634/00). W ujęciu przedmiotowym natomiast ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych objawia się w stopniu zagrożenia interesów pracodawcy lub narażeniu pracodawcy na szkodę (por. wyrok SN z dnia 16 listopada 2006r. II PK 76/06). Wystarczającym jest przy tym samo narażenie na szkodę, bez konieczności jej spowodowania. Podkreślenia wymaga, że przy ocenie bezprawności, tzn. naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych należy badać jednostkowy czyn będący przedmiotem zarzutu, a nie przebieg dotychczasowej pracy (por. wyrok SN z dnia 2 grudnia 2004 r., I PK 86/04).

Niewykonanie polecenia służbowego co do zasady stanowi podstawę do rozwiązania umowy w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. (tak m.in. wyrok SN z 12.6.1997 r., I PKN 211/97). Cechą stosunku pracy jest bowiem podporządkowanie pracodawcy, który autonomicznie decyduje o organizacji własnej działalności i wyborze sposobów, którymi chce dążyć do realizacji swoich celów.

W poddanym pod rozwagę Sądu stanie faktycznym, powód powoływał szereg okoliczności, które miały usprawiedliwiać odmowę wykonania polecenia służbowego, a które to sprowadzały się do chęci ochrony zdrowia i życia powoda oraz jego najbliższej rodziny. Tym niemniej, pracownik jest związany wydawanymi mu poleceniami, a może odmówić ich wykonania jedynie wtedy, gdy polecenie jest sprzeczne z prawem lub treścią umowy o pracę, co wynika wprost z art. 100 § 1 k.p. Zasada podporządkowania pracowniczego implikuje domniemanie zgodności z prawem wydawanych poleceń. Zatem pracownik, który chce zasadnie odmówić wykonania polecenia, musi mieć pewność opartą na obiektywnych przesłankach, że polecenie jest bezprawne. Ewentualnie musi mieć pewność, że powstrzymuje się od pracy, bowiem istnieje bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia. Pracownik może opuścić stanowisko pracy, jeżeli naruszenie przepisów BHP stanowi bezpośrednie zagrożenie dla jego życia lub zdrowia (art. 210 § 1 k.p.). Przepis ten zawiera dwie przesłanki, których dopiero łączne wystąpienie uprawnia pracownika do powstrzymania się od pracy. Pierwszy warunek to warunki pracy naruszające przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy, drugim zaś jest to, aby warunki pracy stwarzały bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika.

Sąd, dokonawszy gruntownej analizy zgromadzonego materiału dowodowego, doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie nie zaistniała żadna ze wskazanych okoliczności, która uprawniałaby powoda do odmowy wykonania polecenia służbowego, ani też do opuszczenia stanowiska pracy z uwagi na bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia wynikające z naruszenia przez pracodawcę przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. W ocenie Sądu, nie sposób bowiem uznać wydanego strażnikowi SOK polecenia pomiaru temperatury pasażerów pociągu, którego celem była profilaktyka rozprzestrzeniania się koronawirusa, za sprzeczne z prawem.

Powód obawiał się możliwości zakażenia siebie, a w rezultacie przeniesienia zakażenia na żonę oraz córkę, które chorują na przewlekłą chorobę autoimmunologiczną. Mając na względzie ówczesne zintensyfikowane medialne doniesienia na temat epidemii było to obiektywnie uzasadnione. Sąd ze zrozumieniem przyjmuje motywację, jaką kierował się powód, jednak należy podkreślić, że obawa taka nie zwalniała pracownika z obowiązku wykonania polecenia i nie może mieć wpływu na prezentowaną ocenę. Szczególnie w przypadku powoda będącego pracownikiem, który ze względu na specyfikę swojej pracy – bardzo zbliżonej do funkcjonariuszy policji – wykonuje zadania z zakresu ochrony porządku publicznego, w tym ochrony życia i zdrowia pasażerów kolei. Zgodnie z art. 60 ust. 1-8 ustawy z dnia 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym (tekst jedn.: Dz.U. z 2021 r. poz. 1984) do zadań straży ochrony kolei należy w szczególności ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia na obszarze kolejowym, w pociągach i innych pojazdach kolejowych oraz w pomieszczeniach przeznaczonych do obsługi podróżnych korzystających z transportu kolejowego na dworcach kolejowych. Na potrzeby wykonywania tych zadań funkcjonariusze straży ochrony kolei mają prawo do legitymowania osób, ujęcia, doprowadzenia, zatrzymywania i kontroli pojazdu, nakładania grzywien i prowadzenia czynności wyjaśniających, występowania do sądu. Są wyposażeni w broń i inne narzędzia przymusu bezpośredniego i w uzasadnionych przypadkach mogą zastosować taki przymus. Z art. 60 ust. 5-8 przywołanej ustawy wynika, że ich status jest zbliżony do funkcjonariuszy policji. Potwierdza to także akt wewnętrzny pracodawcy – Z. Pełnienia (...) przez Funkcjonariuszy (...) Ochrony (...), z którym powód został zapoznany. Zatem charakter pozwanego pracodawcy, który stanowi uzbrojoną służbę wykonującą zadania publiczne o statusie uregulowanym ustawą, a tym samym jest zbliżony do policji, nakazuje stwierdzić, że polecenia służbowe mają większą moc i rygor, niż u zwykłego pracodawcy. Analizowane szczególne zadanie polegające na pomiarze temperatury ciała było o tyle istotne, że miało na celu ochronę zdrowia całego społeczeństwa – miało walor prewencyjny wobec osób wjeżdżających na terytorium Polski z kraju o wyższym wskaźniku zakażeń. Zostało nałożone na pozwanego decyzją wojewody (...). Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia zapadłego w sprawie jest okoliczność, że powód nie miał wiedzy o wydaniu tego polecenia przed rozpoczęciem zmiany. Jak już wspomniano, zasada podporządkowania pracowniczego implikuje domniemanie zgodności z prawem wydawanych poleceń. Funkcjonariusz nie musi znać podstawy prawnej i okoliczności wydanego polecenia, aby być nim związanym, tym bardziej, że musi działać w warunkach nie cierpiących zwłoki. Biorąc pod uwagę wszystko powyższe, Sąd stoi na stanowisku, że funkcjonariusz SOK może więc odmówić ich wykonania tylko w szczególnie wyjątkowych i uzasadnionych przypadkach, do których – jak wskazano powyżej – w tym wypadku nie doszło. W istocie, można byłoby prowadzić rozważania nad zasadnością motywów, którymi kierował się powód gdyby nie fakt, iż świadczył pracę w formacji paramilitarnej odpowiedzialnej za ochronę zdrowia i życia ludzkiego. Jednak ta okoliczność przesądzała w ocenie Sądu o tym, że w przypadku M. P. kierowanie się osobistymi pobudkami przy odmówieniu wykonania polecenia służbowego mającego na celu dobro ogółu było niedopuszczalne.

Powód nie wykazał również, aby istniało bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia wynikające z naruszenia przez pracodawcę przepisów BHP (art. 210 § 1 k.p.). Po pierwsze, wymaga podkreślenia, że zagrożenie nie miało bezpośredniego charakteru, a było jedynie potencjalne. Przeciwnie, niż 11 marca 2020 r., gdy powoda wraz z K. S. (1) skierowano na stację S. D. do zebrania danych osób przebywających w jednym wagonie z podróżnym wykazującym symptomy choroby, 12 marca 2020 r. M. P. skierowano do wykonywania pomiarów temperatury u pasażerów przybywających z N., co do których nie istniały nawet podejrzenia zakażeniem koronawirusem (...)2. Oczywiście, nie ulega wątpliwości, że w pociągu mogły znajdować się osoby zakażone koronawirusem, choć zdecydowanie bardziej prawdopodobne było, że ich tam nie będzie. Było to zatem wyłącznie hipotetyczne (a nie bezpośrednie) zagrożenie. Po drugie powód nie uprawdopodobnił, aby pracodawca, kierując go do pomiaru temperatury podróżnym naruszył normy BHP. M. P. upatrywał owego naruszenia w braku odpowiednich środków zabezpieczających. Sąd orzekający nie znajduje podstaw, aby podzielić prezentowaną argumentację powoda. Dnia 12 marca 2020 r. nie obowiązywał jeszcze w Polsce stan epidemii – ten wprowadzono 20 marca 2020 r. Na żadnego pracodawcę w tamtym okresie przepisy prawa powszechnie obowiązującego nie nakładały obowiązku, ani nawet formalnego zalecenia, wyposażenia pracowników w środki ochrony przed zakażeniem. Niemniej jednak, pozwana przygotowała wewnętrze wytyczne nakazujące pracownikom wzmożoną ostrożność, a także stosowanie środków ochrony indywidulanej przez zakażeniem w postaci masek zakrywających nos i usta, rękawice jednorazowego użytku i płyn do dezynfekcji, w które to środki wyposażyła strażników, w tym powoda, co sam potwierdził. Trudno uznać, by takie wyposażenie zapewnione przez pracodawcę – pomimo braku formalnego obowiązku – miało świadczyć o naruszeniu obowiązku profilaktycznej ochrony zdrowia pracownika. Brak wydania kombinezonu nie upoważniał powoda do odmowy wykonania polecenia. Sam fakt, że w jednostce były dostępne takie kombinezony nie upoważniał w żaden sposób powoda, do warunkowania wykonania polecenia służbowego od otrzymania takiego środka ochrony. Jak zeznali świadkowie, między innymi A. S., K. S. (1), K. B., a także i powód, kombinezony zostały przekazane K. (...) w S. „w razie W”. Jednak ani przełożeni komendanci ani funkcjonariusze SOK, nie potrafili wskazać okoliczności, z którymi miało wiązać się użycie kombinezonu ochronnego. Nie może to dziwić wobec braku obowiązywania odpowiednich wytycznych w dniu spornych wydarzeń. W ocenie Sądu, biorąc pod uwagę stan wiedzy na tamten czas, powyższe należało czytać w ten sposób, że wykorzystanie tego typu zabezpieczenia zasadne było tylko na wypadek stwierdzenia potrzeby kontaktu z osobą zdradzającą objawy zakażenia wirusem. W taki sam sposób do kwestii przydzielania kombinezonu podchodziła policja, o czym zeznał przed sądem świadek P. B. (2). Wreszcie należy podkreślić, że o ile pomiar temperatury miał odbywać się wewnątrz wagonu, to kontakt z jedną osobą trwał tylko kilka sekund, co gwarantował używany do tego celu termometr. W połączeniu z maseczką, rękawicami i płynem do dezynfekcji, zdaniem Sądu, dawało to wystarczającą ochronę strażnikom przed potencjalnym jedynie zagrożeniem.

Odnosząc się do twierdzeń powoda, jakoby to od inspektora Sanepidu powziął on wiedzę, że środki ochrony, jakie zapewniał mu pracodawca były niewystarczające, uznać je należy za irrelewantne dla oceny odmowy polecenia służbowego. Z zeznań świadka E. D. wynikało, że do powód usłyszał o ówczesnych zaleceniach (...) dotyczących maseczek. W tamtym okresie Światowa Organizacja Zdrowia zalecała ich noszenie jedynie osobom chorym i ich opiekunom. Nie twierdziła jednak, że maseczki nie dają żadnej ochrony. Rozmowa z pracownikiem Sanepidu miała charakter nieformalny, nie stanowiła żadnych wytycznych dotyczących pracy powoda – nie miała żadnego związku ze stosunkiem pracy. Podobnie, wiadomość e – mail, którą otrzymał od E. D. – nie zawierała oficjalnego stanowiska inspekcji sanitarnej. W ślad za świadkiem, należałoby ponownie podkreślić: o środkach ochrony pracowników decyduje pracodawca oceniając ryzyko na stanowisku pracy.

Wreszcie, odnosząc się do twierdzeń powoda, jakoby o niezasadności dokonanego rozwiązania umowy o pracę w tzw. „trybie dyscyplinarnym” miał świadczyć fakt, że polecenie służbowe na jego wniosek zostało zmienione i miał on pozostać na stacji S. i wraz z funkcjonariuszem policji patrolować okolice stacji, to należy uznać owe twierdzenia jedynie za element strategii procesowej. Okoliczność tę, powoływaną przez powoda, jedynie zdołała potwierdzić świadek K. S. (1), także pozostająca wówczas w sporze sądowym z pracodawcą. Pozostali świadkowie, łącznie z funkcjonariuszem policji P. B. (2), przeczyli temu, aby komendant zmiany przychylił się do jego sugestii zmiany polecenie służbowego i M. P. dostał zgodę na pozostanie na stacji S.. Fakt, że powodowi oraz pozostałym strażnikom, którzy odmówili wykonania polecenia komendant zmiany zatwierdził swoim podpisem w dziennikach służby adnotacje o przebiegu służby tego dnia, nie przesądzają o prawdziwości twierdzeń powoda. Zgodnie z uczynioną pod nimi adnotacją komendanta „czytałem” są jedynie dowodem tego, że przełożony się z nimi zapoznał. Polecenie pomiaru temperatury podróżnym na stacji S. G., które otrzymał powód spełniało wszystkie przesłanki polecenia służbowego, jakie może otrzymać funkcjonariusz SOK. Było wydane przez przedłożonego (komendanta zmiany A. S.), dotyczyło określonego działania związanego z wykonywaniem obowiązków służbowych (profilaktycznej ochrony zdrowia pasażerów), a przy tym zgodne z przepisami, zwięzłe, zrozumiałe i wydane stanowczo. Co więcej, świadek R. K. (...) podkreślił, że wykonanie polecenia wojewody (...) było dla jednostki priorytetem. O wadze tego zadania świadczy sam fakt, że zastępstwie funkcjonariuszy zdanie to pojechali wykonać komendant zmiany A. S. i komendant regionu R. B., choć nie należało to do ich zadań służbowych. Stąd też i zasady doświadczenia życiowego nakazują wykluczyć sytuację, w której komendant jednostki SOK mającej wykonać pilne i ważne polecenie wydane przez organ administracji publicznej, dodatkowo będącej w osłabionym składzie osobowym (wobec odesłania do domu T. Ś.), daje przyzwolenie na kwestionowanie wydanych poleceń. W rzeczywistości, niesubordynowani funkcjonariusze SOK, po odmowie wykonania polecenia służbowego, mieli poczekać w pokoju socjalnym na dalsze decyzje. Żadną miarą nie można uznać, iż było to jednoznaczne ze zmianą dotychczasowego polecenia służbowego. Wobec zaskoczenia komendanta zmiany zaistniałą sytuacją, skonsultował on dalsze działania z Komendą Główną SOK. Dopiero wówczas zdecydowano o dalszym przebiegu służby M. P., K. S. (1) oraz K. B., a ściślej o jej zakończeniu tego dnia.

Sąd orzekający stoi na stanowisku, iż dyscyplina winna być podstawą działania służb takich jak (...) Ochrony (...), a jej funkcjonariusze nie mogą bezpodstawnie kwestionować odpowiadających prawu poleceń służbowych i warunkować ich spełnienie od zrealizowania przez przełożonych stawianych przez niż żądań. Przedstawiona specyfika pracodawcy i powierzone mu zadania publiczne ochrony zdrowia i życia ludzkiego, a także charakter pracy funkcjonariusza służby paramilitarnej prowadzi do wniosku, że gdyby dać przyzwolenie na dowolną odmowę wykonania polecenia przez funkcjonariusza, oznaczałoby to paraliż służb, w tym przypadku walczących z rozszerzaniem epidemii.

W konsekwencji, powyższych ustaleń i rozważań, Sąd uznał, iż rozwiązanie umowy o pracę powoda odpowiadało prawu, a w konsekwencji powództwo oddalił.

Stan faktyczny, poza omówionymi dowodami, ustalony został w oparciu o dokumenty szczegółowo przywołane w pierwszej części uzasadnienia oraz dowody z zeznań świadków. Sąd nie znalazł podstaw, aby odmówić wiarygodności dowodom ze źródeł osobowych, oceniając je jako spójne oraz konsekwentne. Powodowi natomiast Sąd dał wiarę jedynie w takim zakresie, w jakim jego twierdzenia pokrywały się z pozostałym materiałem dowodowym w sprawie.

O kosztach procesu Sąd orzekł w oparciu o zasadę odpowiedzialności za wynik procesu przewidzianą w art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Na koszty te składało się wynagrodzenie radcy prawnego. Zgodnie z § 9 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn.: Dz.U. z 2018 r. poz. 265) koszty zastępstwa przewidziane dla sprawy o odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę wynoszą 180 zł (uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 24.02.2011 r., I PZP 6/10, OSNP 2011/21-22/268).

ZARZĄDZENIE

1.  (...)

2.  (...)

3.  (...)

(...)