Sygn. akt I C 328/19

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 maja 2023 r.

Sąd Okręgowy w Sieradzu I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Przemysław Majkowski

Protokolant : Joanna Wołczyńska – Kalus

po rozpoznaniu w dniu 18 maja 2023 r. w Sieradzu

na rozprawie

sprawy z powództwa R. G.

przeciwko I. B., M. B. (1) i (...) SA z siedzibą w W.

o zadośćuczynienie i odszkodowanie i rentę

1.  zasądza od pozwanych I. B., M. B. (1) i (...) SA z siedzibą w W. na rzecz powoda R. G. tytułem zadośćuczynienia kwotę 100,000,00 ( sto tysięcy ) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 28 listopada 2019 r. do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem, iż zapłata całości lub części świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego do wysokości dokonanej zapłaty,

2.  zasądza od pozwanych I. B., M. B. (1) i (...) SA z siedzibą w W. na rzecz powoda R. G. tytułem odszkodowania kwotę 42.200,00 ( czterdzieści dwa tysiące dwieście) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 30.000,00 ( trzydzieści tysięcy) zł od dnia 28 listopada 2019 r. i od kwoty 12.200,00 ( dwanaście tysięcy dwieście) zł od dnia 7 listopada 2022 r., obie kwoty do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem, iż zapłata całości lub części świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego do wysokości dokonanej zapłaty,

3.  w pozostałym zakresie powództwo oddala,

4.  zasądza solidarnie od pozwanych I. B., M. B. (1) i (...) SA z siedzibą w W. na rzecz powoda R. G. kwotę 3.996,00 ( trzy tysiące dziewięćset dziewięćdziesiąt sześć ) zł tytułem zwrotu kosztów procesu,

5.  nie obciąża powoda R. G. kosztami procesu należnymi pozwanym,

6.  nakazuje pobrać solidarnie od pozwanych I. B., M. B. (1) i (...) SA z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Sieradzu kwotę 757,00 ( siedemset pięćdziesiąt siedem ) zł tytułem zwrotu obciążającej ich części wydatków w sprawie poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa.

Sygn. akt I C 328/19

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 07 listopada 2019 r. (data wpływu) pełnomocnik powoda R. G. wniósł pozew przeciwko M. B. (1), I. B. oraz (...) S.A., wnosząc o:

1.  zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz powoda 170.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia powództwa,

2.  zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz powoda 30.000,00 zł tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia powództwa,

3.  zasądzenie od pozwanych solidarnie renty wyrównawczej w kwocie 1.000,00 zł miesięcznie, płatnej na rzecz powoda począwszy od daty wniesienia powództwa,

4.  ustalenie odpowiedzialności pozwanych za szkody mogące powstać w przyszłości,

5.  zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Prawomocnym wyrokiem wstępnym z dnia 22 czerwca 2020 r. wydanym w niniejszej sprawie uznano powództwo R. G. za usprawiedliwione co do zasady.

Pismem z dnia 5 listopada 2022 r. pełnomocnik powoda R. G. rozszerzył powództwo i finalnie wniósł o:

1.  zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz powoda:

- kwoty 220.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od kwoty 170.000,00 zł od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty i od kwoty 50.000,00 zł od dnia 7 listopada 2022 r. do dnia zapłaty,

2.  zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kwoty 160.000,00 zł tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami od kwoty 30.000,00 zł od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty i od kwoty 130.000,00 zł od dnia 7 listopada 2022 r. do dnia zapłaty,

3.  zasądzenie od pozwanych solidarnie renty wyrównawczej w kwocie 1.000,00 zł miesięcznie, płatnej na rzecz powoda począwszy od daty wniesienia powództwa,

4.  ustalenie odpowiedzialności pozwanych za szkody mogące powstać w przyszłości,

5.  zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 27.000,00 zł.

Pozwani nie uznali powództwa i wnieśli o jego oddalenie.

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

Pozwane M. B. (1) i I. B. są właścicielkami gospodarstwa rolnego położonego we wsi K., gmina S.. Wspólnie z nimi w gospodarstwie mieszka ich brat M. B. (2), który jest rolnikiem, posiada własne gospodarstwo rolne i pomaga siostrom w prowadzeniu ich gospodarstwa rolnego.

Pozwane otrzymały z Urzędu Gminy nakaz wycięcia drzew rosnących wzdłuż brzegu rowu melioracyjnego, gdyż Gmina miała prowadzić prace związane z oczyszczaniem i odnową tego rowu. Pozwane poprosiły brata – rolnika u nich pracującego i ich stałego domownika - by znalazł kogoś kto wytnie te drzewa. M. B. (2) zwrócił się w tej sprawie do swojego chrzestnego, a ojca powoda, gdyż wiedział, że posiada on las, w którym samodzielnie wycina drzewa. M. B. (2) umówił się na konkretną datę, że chrzestny razem ze swoim synem – powodem w niniejszej sprawie - przyjadą wyciąć drzewa rosnące na gruncie sióstr B. przy rowie melioracyjnym. M. B. (2) powiedział o tym ustaleniu pozwanym siostrom B., które się temu nie sprzeciwiły. W zamian za wycięcie drzew M. B. (2) miał wykonać prace w gospodarstwie rolnym prowadzonym przez ojca powoda. Powód w tym czasie pracował jako malarz pokojowy w prywatnym zakładzie. Ojciec powoda w dacie wypadku był emerytowanym rolnikiem i dalej prowadził gospodarstwo rolne. Powód wspólnie z ojcem w umówionym dniu przystąpili do wycięcia drzew w miejscu wskazanym przez M. B. (2), on też był obecny na miejscu wycinki i wskazywał, które drzewa należy wyciąć. Do wycięcia było około 30 sztuk czterdziestoletnich drzew. Powód z ojcem dokonywali wycinki przy pomocy swoich narzędzi. M. B. (2), ani pozwane siostry B. nie brali fizycznie udziału w wycięciu drzew. Wycięte drzewa M. B. (2) wywoził go gospodarstwa sióstr B.. Gdy M. B. (2) odjechał ze ściętymi drzewami, w trakcie dalszej wycinki drzew, w dniu 19 listopada 2016 r. jedno z drzew w trakcie ścinania przewróciło się na powoda w wyniku czego doznał on urazu nogi, barku i żebra, skutkiem czego stał się osobą niepełnosprawną. przebywającą na rencie inwalidzkiej.

(bezsporne)

Pozwane M. B. (1) i I. B. - właścicielki gospodarstwa rolnego, na terenie którego doszło do wypadku powoda ubezpieczone były w chwili wypadku od odpowiedzialności cywilnej w pozwanym (...) S.A. w W..

(bezsporne)

Na skutek wypadku powód był kilkukrotnie hospitalizowany. W dniach 19.11.2016 – 20.01.2017 przebywał na oddziale (...) (...) Szpitala Wojewódzkiego im. (...) W. w S.. W dniach 12.11.2017 – 14.11.2017 r. ponownie trafił na ten oddział z rozpoznaniem następstw innych złamań kończyn dolnych. Dniach 26.02.2018 – 19.03.2018 przebywał na oddziale rehabilitacyjnym (...) szpitala. W dniach 21.05.2018 – 24.05.2018 r., zaś w dniach 24.07.2018 – 06.08.2018 leczył się na Oddziale (...) w S..

Powód doznał urazu zmiadżeniowego stawu skokowo-goleniowego i podskokowego lewego. Rozpoznanie ostateczne to otwarte zwichnięcie w stawie skokowo-goleniowym i w stawie skokowo-piętowym lewym ze złamaniem kości skokowej, złamaniem szczytu kostki bocznej i uszkodzeniem więzadła trójgraniastego i więzadeł strzałkowych. Uraz powikłany był infekcją ropną utrzymującą się do dnia badania przez biegłego, pomimo licznych zabiegów ratujących. Ostatecznie wykonano operacyjne usztywnienie wymienionych stawów, a zaleczona infekcja ropna jest na granicy wygojenia. Ponadto doszło do niegroźnego podwichnięcia w stawie barkowo-obojczykowym prawym.

Powołany do sprawy biegły stwierdził, że można ostrożnie prognozować, że dojdzie z czasem do zamknięcia się jednej punktowej przetoki. Pomimo tej trudnej do wyleczenia patologii kostno-stawowej powikłanej infekcją ropną, można spodziewać się zakończenia leczenia w okresie maksymalnie do 2025 roku. Stan miejscowy jest na tyle dobry, że powód może chodzić z pełnym obciążeniem kończyny lewej dolnej. Powodować to może zespół bólowy. Jego zaawansowanie będzie zależeć od trybu życia powoda, innych chorób współistniejących, a przede wszystkim zwiększeniem już istniejącej nadwagi. Może to ograniczyć i tak już upośledzoną zdolność lokomocyjną. Może okazać się konieczne odciążanie kończony używaniem kuli łokciowej lub laski. Zarazem powołany do sprawy biegły, oszacował występujący u powoda uszczerbek na 35% trwałego/stałego uszczerbku na zdrowiu.

(dokumentacja medyczna k. 8-18, 25-26 i 200-202v; opinia biegłego chirurga ortopedy k. 162-174)

W dacie wypadku powód miał 39 lat, był żonatym mężczyzną i pracował jako rzeźnik. Była to ciężka praca fizyczna wykonywana w pozycji stojącej. Miał nadwagę, jednakże nie cierpiał na żadne choroby przewlekłe. Podjął się ścinania drzew u pozwanych, ponieważ posiadał takowe umiejętności z przyuczenia i chciał pomóc rodzinie. Uczył się tego od ojca, z którym wcześniej ścinał już drzewa. W dacie feralnego wypadku poza piłą nie był wyposażony w żadne środki ochrony, przedmiotów do asekuracji. Praca rzeźnika była wyuczonym zawodem powoda, który nie miał innych kompetencji zawodowych, zatem po wypadku nie mógł znaleźć nowej pracy. Został zwolniony z pracy z uwagi na długotrwałe zwolnienie i wyczerpanie okresu zasiłkowego.

Z roku na rok następuje niewielka poprawa stanu uszkodzonej nogi powoda, jednak nigdy nie wróci ona do pełnej sprawności. R. G. kontroli stanu kończyny co dwa lata, w którym to celu jeździ do P.. Z uwagi na stan nogi nie jest w stanie wykonywać dłuższych zadań w czynnościach życia codziennego, co źle wpływa na jego psychikę. Przed wypadkiem jeździł na rowerze, co aktualnie jest możliwe jedynie w ramach krótkich przejażdżek, nie może również tańczyć. Przed wypadkiem miał roczny staż małżeński i planował powiększenie rodziny, jednakże z obawy o sprawy bytowe nie zdecydował się z żoną na posiadanie kolejnego dziecka. Aktualnie powód nie pracuje – w maju 2023 r. miał upłynąć okres, na jaki przyznano mu rentę, która wynosiła 1.218,05 zł. Pozostaje na utrzymaniu żony, z czym źle się czuje, albowiem chciałby być samowystarczalny finansowo. Część prac przy domu z uwagi na jego stan zdrowia musi wykonywać teraz żona lub dalsza rodzina. Powód zarabiał oficjalnie około 2.000,00 zł miesięcznie. Wraz z zarabiającą lepiej żoną zdecydował się na budowę domu i zaciągnięcie na ten cel kredytu hipotecznego, którego raty aktualnie w całości spłaca żona powoda z zarobionych przez nią pieniędzy.

(zeznania powoda R. G. z 18 maja 2023 r., nagr. 00:10:06-00:49:49 k. 343v-344v; decyzja o przyznaniu renty k. 223)

Od daty wypadku do końca lutego 2023 r., decyzją ZUS powód był kwalifikowany jako osoba niezdolna do pracy. Ma orzeczony umiarkowany stopień niepełnosprawności datowany do 31 lutego 2024 r.

(orzeczenie lekarza orzecznika ZUS k. 217-221v; orzeczenie k. 224-224v)

Podczas hospitalizacji powód miał zapewnioną opiekę przez personel medyczny. Wymagał opieki w okresach pomiędzy pobytami szpitalnymi i sanatorium, to jest. 21.07.2017-24.07.2017 r. w wymiarze 4 godzin dziennie w czynnościach samoobsługi jak czynności higieniczne, ubieranie, w prowadzeniu gospodarstwa domowego oraz w pomocy w załatwianiu spraw poza domem. Następnie, od 18.08.2017 do 11.11.2017 r. w ilości 3 godzin dziennie. Od 15.11.2017 do 25.02.2018 r. w ilości 2 godzin dziennie. Od 20.03.2018 r. do 20.05.2018 i od 25.05.2018 r. do 23.07.2018 r. – 1 godzinę dziennie. Po kolejnym dość obciążającym leczeniu operacyjnym od 7.08.2018 r. – 2 godziny dziennie przez 4 tygodnie. Przez dalsze 3 miesiące w ilości 1 godzinę dziennie, przez kolejne 3 miesiące 3 godziny w tygodniu.

( opinia biegłego chirurga ortopedy k. 162-174)

Powód w związku z wypadkiem dokonał koniecznych, zasadnych wydatków z racji leczenia na kwotę łączną 478,33 zł

(rachunki i faktury k. 19-24; opinia biegłego chirurga ortopedy k. 162-174)

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, w postaci zeznań świadka M. B. oraz załączonych przez stronę powodową odpisów dokumentów. Sąd uznał wszystkie wyżej wymienione dokumenty za wiarygodne, bowiem ich wartości dowodowej nie kwestionowała żadna ze stron, a Sąd nie znalazł żadnych podstaw by czynić to z urzędu. Wobec tego Sąd uznał, że dokumenty urzędowe stanowią, w myśl art. 244 § 1 k.p.c., dowód tego, co zostało w nich w sposób urzędowy stwierdzone, a dokumenty prywatne, zgodnie z art. 245 k.p.c. stanowią dowód tego, że osoby, które je podpisały złożyły oświadczenia w nich zawarte.

Ustalony w sprawie stan faktyczny jest w pewnej części niesporny i oparty na niekwestionowanym przez strony materiale dowodowym w postaci dokumentów związanych z leczeniem powoda. Wobec zapadnięcia wcześniej prawomocnego wyroku wstępnego przesądzającego zasadę odpowiedzialności pozwanych, stan faktyczny dotyczący okoliczności wypadku, jego przebiegu oraz kwestii zawinienia przez stronę pozwaną i przyczynienia się powoda był na obecnym etapie procesu bezsporny. Sąd Okręgowy orzekając niniejszym wyrokiem był bowiem związany wcześniejszym swoim orzeczeniem w tym zakresie.

Skutki wypadku jakiemu uległ R. G., procentowy uszczerbek na zdrowiu, trwałość tych skutków oraz możliwość ich minimalizowania zostały ustalone na podstawie niekwestionowanej dokumentacji medycznej oraz opinii biegłego sporządzonej na potrzeby niniejszego postępowania.

Sąd w całości przyjął w poczet materiału dowodowego opinię biegłego powołanego w niniejszej sprawie, bowiem jest ona sporządzona zgodnie z regułami sztuki, spójna i logiczna, zawiera wyczerpujące odpowiedzi na zadane pytania. Sąd nie dostrzegł żadnych czynników osłabiających zaufanie do wiedzy biegłego i jego bezstronności ani żadnych ważnych powodów, które zmuszałyby do dopuszczenia dowodu z opinii innych specjalistów. W konsekwencji nie można postawić opinii zarzutu, że nie jest ona przydatna dla poczynienia ustaleń faktycznych w rozpoznawanej sprawie. Opinia została opracowana przez osobę posiadającą kwalifikacje i wiedzę w swojej dziedzinie, posiadającego doświadczenie na polu praktyki i teorii. Stąd też istotny walor pomocniczy opinii biegłego przy rozstrzyganiu niniejszej sprawy. Przydatność w/w opinii wynika również z tego, iż odpowiada ona postawionej tezie dowodowej, a autor opinii jako osoba obca dla stron niewątpliwie nie jest zainteresowany treścią rozstrzygnięcia, jakie zapadnie w niniejszej sprawie.

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Powództwo jest w przeważającej części zasadne.

Jak już wspomniano, wobec przesądzenia zasad odpowiedzialności pozwanym wyrokiem wstępnym z dnia 22 czerwca 2020 r. Sąd Okręgowy na dalszym etapie procesowania nie czynił już szczegółowych ustaleń w powyższym zakresie, będąc związany przyjętą przez siebie wcześniej oceną. Motywy uznania powództwa R. G. za usprawiedliwione co do zasady zostały szczegółowo przedstawione w sporządzonym do tegoż wyroku pisemnym uzasadnieniu orzeczenia Sądu Okręgowego w Sieradzu, jak również na w pisemnym uzasadnieniu orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Łodzi. Motywów tych nie ma zatem potrzeby ponownie przytaczać. Wobec powyższego, na łamach niniejszego uzasadnienia uwypuklić należy jedynie te okoliczności, które dotyczą zakresu szkody i krzywdy jakiej doznał powód, a które to determinują wysokość orzeczonego zadośćuczynienia i odszkodowania.

Poza sporem pozostawało, że u powoda nastąpiło uszkodzenie ciała i rozstrój zdrowia, który uprawnia go do żądania od pozwanych zadośćuczynienia za doznaną krzywdę - w myśl art. 445 § 1 k.c. Przepis ten stanowi, że sąd może przyznać poszkodowanemu w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Chodzi tu o krzywdę (szkodę niemajątkową) ujmowaną jako cierpienie fizyczne, a więc ból i inne dolegliwości oraz cierpienia psychiczne, to jest ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi (por. wyrok SN z dnia 4 lipca 1969 roku, I PR 178/69, OSNCP 1970, Nr 4, poz. 71). Zadośćuczynienie ma na celu złagodzenie tych cierpień. Obejmuje ono wszystkie cierpienia - te już doznane i te mogące powstać w przyszłości. Powinno ono być zatem przyznaną jednorazowo rekompensatą za całą krzywdę. Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia obowiązuje zasada miarkowania wyrażająca się w nakazie uwzględnienia wszystkich okoliczności i skutków doznanych krzywd z odniesieniem do warunków określających poziom życia ludzi w pełni sprawnych i aktywnych, panujących w środowisku w jakim żyje powód (por. uzasadnienie wyroku SN z 4 lipca 2000 roku, I CKN 837/00 LEX nr 56891).

Ustalenie wysokości zadośćuczynienia przewidzianego w art. 445 § 1 k.c. wymaga uwzględnienia wieku poszkodowanego, stopnia cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywności i czasu trwania, nieodwracalności następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwa, oszpecenia), rodzaju wykonywanej pracy, szans na przyszłość, poczucia nieprzydatności społecznej, bezradności życiowej oraz innych podobnych czynników (vide wyrok SN z dnia 9.22.2007r., V CSK 245/07, OSNC D/2008). Sąd Okręgowy w całości podziela powyższe stanowisko Sądu Najwyższego, który w ostatnich latach wielokrotnie podkreślał, że ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną adekwatną do warunków gospodarki rynkowej. Zwracał uwagę, że nie można akceptować stosowania taryfikatora i ustalania wysokości zadośćuczynienia według procentów trwałego uszczerbku na zdrowiu, że zdrowie ludzkie jest dobrem o szczególnie wysokiej wartości w związku z czym zadośćuczynienie z tytułu uszczerbku na zdrowiu powinno być odpowiednio duże, oraz że nietrafne jest posługiwanie się przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia jedynie określonymi jednostkami przeliczeniowymi w postaci najniższego czy średniego wynagrodzenia pracowniczego. O wysokości należnego zadośćuczynienia stanowi przede wszystkim rozmiar (zakres) doznanej przez pokrzywdzonego krzywdy, a niewymierny charakter tej krzywdy sprawia, że ocena w tej mierze winna być dokonana na podstawie całokształtu okoliczności sprawy.

Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że powód w chwili wypadku miał 39 lat, był zdrowym mężczyzną bez chorób współistniejących. Prowadził aktywny tryb życia, zaś samo zdarzenie nastąpiło w czasie wycinania drzew, która to praca podyktowana była chęcią niesienia pomocy w gospodarstwie rodziny. Wypadek, którego stał się ofiarą sprawił, że powód był kilkukrotnie hospitalizowany i operowany. Doświadczył on dużego bólu oraz bezradności, która skutkowała koniecznością sprawowania nad nim opieki przez osoby trzecie. Powód wprawdzie wrócił do względnie normalnego życia, jednak jest on znacząco ograniczony w ruchowości nogi. Nie może on nosić cięższych rzeczy, nie może zbyt długo stać ani siedzieć w jednej pozycji, nie może zginać nogi. Zmniejszył też swoją aktywność fizyczną – nie jeździ już dłużej rowerem.

Powód do dziś odczuwa skutki wypadku i będzie odczuwać je do końca życia. Uraz doznany w wyniku upadku jest na tyle skomplikowany, że przy dzisiejszych możliwościach medycznych powrót powoda do pełnej sprawności ruchowej jest niemożliwy. Noga powoda jest wyraźnie ograniczona w swoich ruchach tak, że nie jest on w stanie samodzielnie wykonywać wszystkich czynności dnia codziennego. De facto zatem, noga utraciła swoją funkcjonalność a uraz ten ma charakter trwały.

W ocenie Sądu, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwala stwierdzić, że na skutek przedmiotowego wypadku powód doznał obrażeń ciała o jakich była mowa we wcześniejszej części uzasadnienia. Bez wątpienia wywołały one zarówno cierpienia fizyczne, jak i psychiczne. Tym samym w niniejszej sprawie należało ustalić ich zakres oraz skutki. Dla ustaleń Sądu w tym zakresie zasadnicze znaczenie miała opinia dopuszczonego w sprawie biegłego. W ocenie biegłego, uszczerbek na zdrowiu doznany przez powoda wynosi 35% i ma on charakter trwały. Oczywistym pozostaje, że wysokość uszczerbku ustalonego przez biegłego ma charakter jedynie pomocniczy, niemniej jednak dobrze odzwierciedla stopień uszczerbku na zdrowiu powoda oraz ilustruje z jakim poziomem cierpień fizycznych i psychicznych musiał mierzyć się R. G.. Dokonując oceny zasadności roszczeń powoda, określając wysokość zadośćuczynienia Sąd miał na uwadze to, że jest ono przede wszystkim sposobem zrekompensowania krzywdy. W judykaturze ugruntowany jest pogląd, iż przy ocenie wysokości zadośćuczynienia za krzywdę należy uwzględniać przede wszystkim nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 681/98, OSNP 2000, nr 16, poz. 626, wyrok SN z dnia 15 lipca 1977 r., IV CR 266/77, niepublikowany, wyrok SN z dnia 18 grudnia 1975 r., I CR 862/75, niepublikowany). To wszystko Sąd wziął pod uwagę rozstrzygając w niniejszej sprawie. Truizmem jest z całą pewnością stwierdzenie, iż cierpienia nie dadzą się przełożyć na konkretną sumę pieniężną. Jednocześnie należy wskazać, iż zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. ma cel kompensacyjny i jego wysokość musi stanowić ekonomicznie odczuwalną wartość, nie może mieć charakteru symbolicznego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 1978 r., IV CR 99/78, niepublikowany, wyrok SN z dnia 22 marca 1978 r., IV CR 79/78, niepubl.). W ocenie Sądu, w świetle przedstawionych okoliczności niniejszej sprawy, Sąd przyjął, że zadośćuczynienie w kwocie 140.000,00 zł zrekompensuje powodowi doznaną krzywdę, rozumianą również jako to, że powód także w przyszłości będzie zmuszony mierzyć się ze skutkami wypadku.

Na takie określenie należnego powodowi zadośćuczynienia miało wpływ przyjęcie przez Sąd, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z pewnym przyczynieniem się poszkodowanego do powstałej szkody i następczej krzywdy. Przyczynienie to – oszacowane przez Sąd na około 30% - ma związek z faktem, iż R. G. jako osoba posiadająca podstawową wiedzę wycince drzew, nie podjął jednakże prób jakiegokolwiek zabezpieczenia siebie w czasie wykonywania tychże czynności. Nie zadbał w szczególności o odpowiednią asekurację. Nie można zarazem zgodzić się z strona pozwaną, która wskazywała stopień przyczynienia się powoda nawet na 80%. Takie stanowisko nie jest w żaden sposób uprawnione patrząc przez pryzmat tego, że to jednak na pozwanych spoczywał obowiązek zagwarantowania R. G. bezpiecznych warunkach pracy, wykonywanej w ramach pomocy rodzinnej w ich gospodarstwie rolnym. Przyczynienie samego powoda Sąd traktuje raczej zatem jako wyraz braku pewnej roztropności z jego sprawy, nie zaś zdjęcia odpowiedzialności z pozwanych, które dopuściły się niedbalstwa.

Z tych względów Sąd uznał przyczynienie się powoda do powstałej szkody, jednak w relatywnie niewielkim zakresie około 30%. Determinuje to zatem zmniejszenie należnej powodowi kwoty zadośćuczynienia do kwoty 100.000,00 zł zasądzonej w punkcie 1. wyroku z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 28 listopada 2019 r. do dnia zapłaty, a zatem od dnia doręczenia pozwu pozwanym. Ponieważ odpowiedzialność I. B. i (...) S.A. wynikała z innych podstaw prawnych – w przypadku pierwszych dwóch pozwanych – z odpowiedzialności deliktowej, zaś w przypadku ubezpieczyciela – z umowy ubezpieczenia, tj. art. 822 k.c., zadośćuczynienie zostało zasądzone w myśl zasady odpowiedzialności in solidum, tj. z zastrzeżeniem, że zapłata całości lub części świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego do wysokości dokonanej zapłaty.

W tym miejscu wskazać należy, iż sprawy o zadośćuczynienie za doznane krzywdy mają charakter bardzo ocenny. Przepisy Kodeksu cywilnego nie zawierają żadnych kryteriów, jakie należy uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego. Definicja krzywdy sprowadza się do ujemnych dolegliwości powstałych w wyniku czyjegoś bezprawnego działania i dotyczy przede wszystkim bólu, cierpienia i innych negatywnych konsekwencji w sferze psychofizycznej pokrzywdzonego. Krzywda ma więc aspekt niemajątkowy. Niedający się ściśle wymierzyć charakter krzywdy sprawia, że ustalenie jej rozmiaru, a tym samym i wysokości zadośćuczynienia, zależy od oceny sądu, który nie dysponuje żadnymi wskazówkami, czy tabelami określającymi wysokość zadośćuczynienia dla poszczególnych przypadków. Ocena Sądu winna się więc opierać na całokształcie okoliczności sprawy, nie wyłączając takich czynników, jak np. wiek poszkodowanego, rozmiar doznanej krzywdy, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku oraz szereg innych okoliczności (podobnie Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 maja 2008r. II CSK 78/08, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 7 maja 2008r. I ACa 199/08 ).

Po wypadku powód doświadczył znacznego bólu, który z czasem ustawał, jednak w dalszym ciągu może towarzyszyć powodowi. Skutki wypadku są przez niego odczuwane do dziś i będą odczuwane w przyszłości. Związek przyczynowy między doznaną krzywdą a zdarzeniem z 19 listopada 2016 r. jest oczywisty.

Zgodnie z treścią art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Powód na skutek pozostawania na zwolnieniu lekarskim otrzymywał obniżone do 80% wynagrodzenie za prace, a jego utracone zarobki w tym zakresie wyniosły w ocenie Sądu 36.000,00 zł. Powód przed wypadkiem zarabiał jako rzeźnik, uzyskując dochód miesięczny na poziomie około 2.000,00 zł. Nie można zarazem brać pod uwagę oświadczeń powoda, jakoby w rzeczywistości zarabiał więcej, tj. wskazana na umowie o pracę kwota była zaniżona, a resztę otrzymywał „pod stołem” od pracodawcy. Przede wszystkim jest to okoliczność nieudowodniona, a po drugie nieweryfikowalna. R. G. mógłby bowiem oświadczyć każdą możliwą sumę jako kwotę rzeczywiście uzyskiwanego dochodu, a Sąd nie miałby instrumentów do weryfikacji tej okoliczności. Sąd nie może również w orzeczeniu zasądzającym na rzecz powoda określoną kwotę de facto sankcjonować działania niezgodnego z prawem i ciężar tego przerzucać na pozwanego ubezpieczyciela. Gdyby bowiem przyjąć, że pozwany rzeczywiście zarobkował na poziomie miesięcznym około 6.000,00 zł i „wyrównać” do tej kwoty utracone zarobki poprzez zasądzenie wyższej kwoty, obciążonym tą okolicznością byłby pozwany, podczas gdy przez wcześniejszych kilka lat powód i jego pracodawca odprowadzali zaniżone składki na ubezpieczenie społeczne itp. Z tych też względów, Sąd przyjmując, że powód zarabiał przed wypadkiem około 2.000,00 zł miesięcznie, a przyznawana mu przez 3 lata renta wynosiła około 1.000,00 zł miesięcznie, zasądził 36.000,00 zł tytułem wyrównania do tegoż utraconego zarobku (1.000,00 zł x 36 miesięcy).

Powód wydatkował na swoje leczenie łącznie 478.33 zł, co wykazał przedłożonymi do akt sprawy rachunkami i fakturami. Wydatki te Sąd uznał za uzasadnione i pozostające w adekwatnym związku z powstałą u powoda szkodą.

Ponieważ na skutek wypadku powód wymagał opieki osób trzecich, która również wchodzi w skład odszkodowania w oparciu o art. 444 § 1 k.c., Sąd zasądził z tego tytułu kwotę 23.550,00 zł jako zwrot uzasadnionych i koniecznych kosztów opieki nad powodem. Zgodnie z opinią powołanego do sprawy biegłego, podczas hospitalizacji powód miał zapewnioną opiekę przez personel medyczny. Wymagał opieki w okresach pomiędzy pobytami szpitalnymi i sanatorium, to jest. 21.07.2017-24.07.2017 r. w wymiarze 4 godzin dziennie w czynnościach samoobsługi jak czynności higieniczne, ubieranie, w prowadzeniu gospodarstwa domowego oraz w pomocy w załatwianiu spraw poza domem. Następnie, od 18.08.2017 do 11.11.2017 r. w ilości 3 godzin dziennie. Od 15.11.2017 do 25.02.2018 r. w ilości 2 godzin dziennie. Od 20.03.2018 r. do 20.05.2018 i od 25.05.2018 r. do 23.07.2018 r. – 1 godzinę dziennie. Po kolejnym dość obciążającym leczeniu operacyjnym od 7.08.2018 r. – 2 godziny dziennie przez 4 tygodnie. Przez dalsze 3 miesiące w ilości 1 godzinę dziennie, przez kolejne 3 miesiące 3 godziny w tygodniu. Łącznie tak wyliczony czas opieki wyniósł 785 godzin. Przyjmując dochodzoną przez stronę powodową, a niekwestionowaną przez pozwanych stawkę godzinową na poziomie 30 zł, Sąd zasądził z tego tytułu 23.550,00 zł tytułem odszkodowania – zwrotów kosztów opieki nad powodem. Tym samym, w ocenie Sądu należne powodowi odszkodowanie wynosi łącznie 60.028,33 zł. Z uwagi na wspomniane już przyczynienie się powoda do zaistniałej szkody na poziomie około 30%, w punkcie 2. wyroku zasądzono in solidum od pozwanych na rzecz powoda 42.200,00 zł. Odsetki od tak ustalonej kwoty orzeczono na podstawie art. 481 k.c.: od kwoty 30.000,00 zł od 28 listopada 2019 r., czyli od dnia wniesienia powództwa, zaś od kwoty 12.200,00 zł od dnia 7 listopada 2022 r., czyli od dnia rozszerzenia powództwa przez stronę powodową w zakresie odszkodowania ponad 30.000,00 zł.

Sąd oddalił powództwo w pozostałym zakresie, uznając, że zadośćuczynienie w wyższej wysokości byłoby nadmierne i niewspółmierne do rozmiaru krzywdy, jakiego doświadczył powodów. Ponadto, Sąd oddalił żądanie odszkodowania w dalej idącym zakresie uznając je za niewykazane. Biorąc powyższe pod uwagę, orzeczono jak w punkcie 3. wyroku.

O kosztach procesu Sąd orzekł w 4. punkcie wyroku, na podstawie art. 100 k.p.c., tj. zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów w zależności od wyniku procesu. Ponieważ powód wygrał sprawę w 37%, w punkcie 4. wyroku zasądzono od pozwanych solidarnie na rzecz powoda 3.996,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, na które to koszty składają się koszty profesjonalnego zastępstwa procesowego powoda w wysokości 10.800,00 zł (ustalone w oparciu o § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie).

Jednocześnie, z uwagi na złą sytuację życiową i materialną powoda, stanowiącą szczególnie uzasadniony wypadek i uzasadniającą zwolnienie od kosztów sądowych w całości, w myśl art. 102 k.p.c., w punkcie 5. wyroku orzeczono o nieobciążaniu powoda kosztami procesu należnymi pozwanym.

W punkcie 6. wyroku na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 k.p.c. Sąd obciążył pozwanych jako częściowo przegrywających sprawę, częścią wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa na wynagrodzenie powołanego w sprawie biegłego w kwocie łącznej 2.045,82 zł. Z tych względów, nakazano pobrać solidarnie od pozwanych 757,00 zł tytułem zwrotu ich części wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa.