Sygn. akt I ACa 269/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 czerwca 2014 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący :

SSA Roman Sugier

Sędziowie :

SA Joanna Kurpierz

SO del. Tomasz Ślęzak (spr.)

Protokolant :

Anna Wieczorek

po rozpoznaniu w dniu 24 czerwca 2014 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa J. K. (1), W. J., T. K., J. K. (2), A. K. i T. J.

przeciwko Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu w (...)

o zapłatę

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach

z dnia 11 grudnia 2013 r., sygn. akt II C 213/13

1)  oddala obie apelacje;

2)  nie obciąża powodów kosztami postępowania apelacyjnego.

I ACa 269/14

UZASADNIENIE

W pozwie skierowanym przeciwko Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu w (...) powodowie T. K. i J. K. (1) wnieśli o zasądzenie na swoją rzecz kwot po 55.000 zł., powódka J. K. (2) kwoty 25.000 zł., powódka A. K. kwoty 15.000 zł., powodowie T. J. i W. J. kwot po 10.000 zł., z ustawowymi odsetkami od dnia 31.10.2012 r., i kosztami procesu.

W uzasadnieniu żądania pozwu powodowie podali, że na skutek wypadku drogowego, śmierć poniósł M. K., syn powodów T. K. i J. K. (1), brat powódki J. K. (2) i wnuk powodów A. K., T. J. i W. J.. Właściciel pojazdu którym spowodowany został wypadek, w dacie zdarzenia nie był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej. Odpowiedzialność strony pozwanej jest bezsporna. Strona pozwana przyznała powodom T. K. i J. K. (1) kwoty po 25.000 zł., powódce J. K. (2) 15.000 zł tytułem zadośćuczynienia, natomiast powodom A. K., T. J. i W. J. odmówiła wypłaty zadośćuczynienia.

W odpowiedzi na pozew, pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zwrot kosztów postępowania.

W uzasadnieniu swego stanowiska pozwany podniósł, że okoliczności wypadku, pozostają bezsporne nie jest sporna również zasada odpowiedzialności pozwanego. Sporna pozostaje kwota dochodzonego zadośćuczynienia. Powodowie winni wykazać zaistnienie krzywdy w sposób możliwie obiektywny. Pozwany stoi na stanowisku, że samego procesu żałoby nie należy traktować jako przeżycia psychopatologicznego lecz jako normalny proces psychologiczny do adaptacji w sytuacji utraty. Powodowie nie potrzebowali leczenia i w niedługim czasie po śmierci poszkodowanego powrócili do swoich codziennych zajęć, pracy zawodowej i nauki. Żałoba powodów stanowiła normalną konsekwencję śmierci bliskiej osoby i przeżywania żałoby, nie uzasadniając przyznania zadośćuczynienia ponad kwoty przyznane przez pozwanego w postępowaniu przedsądowym. Rodzice po śmierci syna nie pozostali sami, gdyż oprócz niego mają również córkę, co niewątpliwie zmniejsza poczucie samotności. Żądana przez nich kwota jest rażąco wygórowana. Siostra zmarłego, zdaniem pozwanego, nie zalicza się do osób najbliższy w świetle art. 446 § 4 k.c., stosunki między zmarłym, a jego siostrą były bliskie ale nie wykraczały poza normy normalnych, zwyczajowo przyjętych stosunków panujących w rodzinie. To samo dotyczy dziadków zmarłego. Dziadkowie nie mieszkali wspólnie ze zmarłym i samodzielnie, zupełnie odrębnie posiadali własne gospodarstwa domowe. Byli w pełni samodzielni finansowo, a ich sytuacja życiowa nie znajdowała się w jakimkolwiek stanie zależności od poszkodowanego.

Wyrokiem z 11 grudnia 2013 roku Sąd Okręgowy w Katowicach zasądził od pozwanego na rzecz powodów T. K. i J. K. (1) kwoty po 30 000 złotych, a na rzecz pozostałych pozwanych kwoty po 5 000 złotych, z ustawowymi odsetkami od 31 października 2012 roku, oddalił powództwo w pozostałej części i zniósł wzajemnie koszty postępowania.

Z motywów Sądu pierwszej instancji wynika, że w dniu (...). doszło do wypadku w którym zginął M. K., syn powodów T. K. i J. K. (1), brat J. K. (2) i wnuk powodów A. K., T. J., W. J.. Kierujący pojazdem M. S. nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi, samochód którym spowodowany został wypadek w dacie zdarzenia nieobjęty był obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej. Odpowiedzialność za skutki wypadku ponosi zatem strona pozwana, która w postępowaniu przedsądowym wypłaciła powodom T. K. i J. K. (1) kwoty po 25.000 zł., powódce J. K. (2) 15.000 zł. tytułem zadośćuczynienia, natomiast powodom A. K., T. J. i W. J. odmówiła wypłaty zadośćuczynienia. Sporna pozostaje kwota żądanych zadośćuczynień, w oparciu o treść art., 446 § 4 k.c. Z opinii biegłych psychiatry i psychologa wynika, że po śmierci M. K. wszyscy powodowie przechodzili reakcję żałoby, która przebiegała etapami, w sposób niepowikłany, naturalny i nie spowodowała konieczności korzystania przez żadnego z nich z pomocy specjalistów psychiatry lub psychologa. Obecnie reakcja ta zakończyła się, przeżywanie reakcji żałoby, żalu, nie wpłynęło w żaden destrukcyjny sposób na ich funkcjonowanie w tym czasie. Wywiązywali się ze swoich ról społecznych, spełniali swoje obowiązki. Z przeprowadzonego badania wynika, że powodowie nadal odczuwają stratę związaną ze śmiercią syna, brata, wnuka, która pozostawiła w nich do chwili obecnej trudności głównie natury adaptacyjnej. Pojawia się u nich poczucie straty, osamotnienia, brak możliwości korzystania z pomocy i wsparcia, spędzania wspólnego wolnego czasu, pomocy w codziennych czynnościach życiowych, konieczności podjęcia nowych obowiązków. Mimo to powodowie prawidłowo funkcjonują społecznie, realizują swoje role. Rodzina żyła w bardzo bliskich kontaktach, wspólnie odwiedzali się, wspomagali. Śmierć M. była szokiem dla każdego z członków rodziny. Do chwili obecnej jego pokój pozostał nietknięty, wszędzie umieszczone są jego zdjęcia, bardzo często chodzą na cmentarz, każde wspomnienie zmarłego powoduje wspomnienie i łzy. Rodzina stara się wzajemnie wspierać i pocieszać ale jest to bardzo trudne. Zmarły mieszkał z rodzicami i siostrą , prowadzili wspólne gospodarstwo, razem spędzali wolne chwile, oglądali telewizję, prowadzili tradycyjne życie kochającej się rodziny. M. często odwiedzał swoich dziadków, w miarę potrzeb i możliwości pomagał im, dziadkowie kochali go i cieszyli z jego odwiedzin. Tak przedstawiony obraz rodziny niezbicie świadczy o bardzo bliskiej więzi jej członków z których każdy miał pełne prawo do życia w pełnej rodzinie, oczekiwań co do członków tej rodziny, snucia planów na przyszłość. Matka i ojciec , siostra, a także dziadkowie mieli prawo oczekiwać, że M. założy rodzinę, będzie miał potomstwo, co przyniesie wiele radości z bycia dziadkami, pradziadkami, babciami, prababciami. Nie może mieć nic do rzeczy fakt, że w rodzinie jest jeszcze siostra zmarłego, bowiem oczekiwania rodziny dotyczą każdego z jej członków z osobna. Nie można zgodzić się z tezą strony pozwanej, że siostra czy dziadkowie nie są osobami najbliższymi.

Zdaniem Sądu Okręgowego bliskość nie może być mierzona stopniem pokrewieństwa, lecz faktycznymi stosunkami między członkami prawidłowo funkcjonującej rodziny jaką jest i była rodzina powodów. Fakt, że dziadkowie nie zamieszkiwali z wnuczkiem „pod jednym dachem” nie może być brane pod uwagę w sytuacji rozwijającego się społeczeństwa, kiedy przestał obowiązywać model zamieszkiwania pokoleń w jednym mieszkaniu. Brak wspólnego zamieszkiwania nie stanowi o braku więzi, uczucia, czy oczekiwań w stosunku do osób najbliższych. Doświadczenie życiowe wskazuje jednoznacznie, że dziadkowie oczekują i tęsknią za swoimi członkami, życząc im jak najlepszej przyszłości. Oczekują jednocześnie, że za swoją tęsknotę otrzymają miłość i pomoc w podeszłym wieku. Z faktu, że rodzina przeszła okres żałoby w sposób naturalny i funkcjonuje w sposób prawidłowy jak praca, wypełnianie codziennych obowiązków, nie można czynić zarzutu, bowiem jest to sprawa indywidualna każdej z osób przeżywającej ból i cierpienie.

W związku z tym Sąd pierwszej instancji zasądził na rzecz dziadków zmarłego, tytułem zadośćuczynienia kwoty po 5.000 zł., które, zdaniem tego Sądu, mogą wydawać się symboliczne, ale jednocześnie pozwalają w jakiejś części na zrekompensowanie ich przeżyć psychicznych po śmierci wnuka, dając jednocześnie do zrozumienia, że ich uczucia nie pozostały niezauważalne i obojętne dla innych w odczuciu społecznym. Przyznanie w postępowaniu przedsądowym dla rodziców kwoty po 25.000 zł., zaś dla siostry zmarłego kwoty 15.000 zł. uznał Sąd Okręgowy za niemiarodajne w stosunku do krzywdy przez nich doznanej i zasądził tytułem zadośćuczynienia dla rodziców dodatkową kwotę po 30.00 zł. zaś dla siostry kwotę 5.000 zł. W pozostałej części roszczenia powodów zostały uznane za zbyt wygórowane, ze wskazaniem na warunki ekonomiczne społeczeństwa i zasady miarkowania zadośćuczynienia.

Jako podstawa rozstrzygnięcia o odsetkach wskazany został art. 481 k.c., natomiast o kosztach postępowania art. 100 k.p.c.

Apelacje od tego wyroku wniosły obie strony.

Powodowie zaskarżyli wyrok w części oddalającej ich powództwa: T. K. i J. K. (1), co do kwot ponad 30 000 złotych, pozostali powodowie co do kwot ponad 5 000 złotych, a także w części dotyczącej kosztów postępowania. Zarzucili naruszenie prawa materialnego, art. 446 § 4 k.c., przez, ich zdaniem, niewłaściwą wykładnię i przyjęcie, że zasądzone kwoty są adekwatne do rozmiaru ich krzywdy oraz naruszenie prawa procesowego, art. 100 k.p.c., przez uznanie podstaw do wzajemnego zniesienia kosztów. W oparciu o te zarzuty powodowie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie na rzecz powodów kosztów postępowania apelacyjnego.

Strona pozwana zaskarżyła wyrok w części w jakiej zostało nim zasądzone zadośćuczynienie na rzecz dziadków poszkodowanego i podniosła zarzuty naruszenia prawa procesowego (art. 233 § 1 k.p.c. i art. 227 w związku z art. 217 k.p.c.) oraz naruszenie prawa materialnego (art. 446 § 4 k.c.) wskazując, że jej zdaniem, powodowie ci nie mogą być uznani za osoby najbliższe poszkodowanemu w rozumieniu wymienionego przepisu kodeksu cywilnego, nie wynika to bowiem z przeprowadzonego postępowania dowodowego w sprawie.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje.

Obie apelacje nie zasługują na uwzględnienie.

Apelacja powodów w istocie dotyczy wysokości zasądzonych na ich rzecz kwot zadośćuczynienia, przy czym już na wstępie należy zwrócić uwagę na błędne stanowisko powodów prezentowane przed Sądem pierwszej instancji co do charakteru współuczestnictwa po ich stronie. Otóż nie są oni współuczestnikami materialnymi, dochodzącymi wspólnie jednej, łącznej kwoty zadośćuczynienia, lecz współuczestnikami formalnymi, z których każdy, dochodzi zadośćuczynienia w kwocie określonej przez siebie, mając jednorodzajowe roszczenia, oparte na jednakowej podstawie faktycznej i prawnej (art. 72 § 1 pkt 2 k.p.c.), na co dobitnie wskazuje także to, że każdy z powodów zaskarżył wyrok w części, obejmującej oddalenie powództwa w zakresie niezasądzonej na swoją rzecz kwoty zadośćuczynienia.

Skoro zatem powodowie kwestionują jedynie wysokość zadośćuczynienia i, będące konsekwencją zasądzenia na ich rzecz tych świadczeń mniej więcej w połowie rozstrzygnięcie o kosztach procesu, należy skupić się w pierwszej kolejności na tej pierwszej kwestii.

Przyznanie zadośćuczynienia, w każdej z opisanych w kodeksie cywilnym sytuacji, zależy od uznania sądu. Określając wysokość zadośćuczynienia sąd bierze pod uwagę całokształt okoliczności sprawy, w zależności od rodzaju krzywdy jaką ma zadośćuczynienie zrekompensować i ocenia adekwatność przyznawanej kwoty. W tej sprawie wszystkie tego rodzaju okoliczności Sąd pierwszej instancji uwzględnił w dostatecznym zakresie, w związku z czym nie można zarzucić wadliwości zastosowania art. 233 § 1 k.p.c. Ocena dowodów pozostawiona bowiem została swobodzie sądu w konkretnej sprawie, a sprzeniewierzenie się jej mogłoby tylko wtedy być uznane za zasadne w sprawie niniejszej, gdyby Sąd Okręgowy dopuścił się naruszenia zasad logicznego rozumowania bądź postąpił wbrew zasadom doświadczenia życiowego, a tego zarzucić nie można.

W judykaturze, za utrwalony należy uznać pogląd, że korygowanie przez Sąd drugiej instancji zasądzonego zadośćuczynienia może być aktualne tylko wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, tj. albo rażąco wygórowane, albo rażąco niskie (por. wyrok SN z dnia 9 lipca 1970 r., III PRN 39/70, OSNCP 1971/3/53, wyrok SN z dnia 18 listopada 2004 r., I CK 219/04, niepubl.). Ten pogląd jest aktualny także w sprawie niniejszej. Sąd pierwszej instancji przyznał najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednie, w rozumieniu art. 446 § 4 k.c., sumy z tytułu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę związaną ze śmiercią syna, brata i wnuka. Powodowie T. K. i J. K. (1) (rodzice zmarłego), otrzymali, łącznie z wypłaconymi wcześniej, kwoty po 55 000 złotych, powódka J. K. (2) (siostra zmarłego) kwotę 20 000 złotych, a powodowie A. K. oraz T. i W. J. (dziadkowie zmarłego), w oparciu wyłącznie o orzeczenie Sądu pierwszej instancji, kwoty po 5 000 złotych. Te kwoty, w okolicznościach faktycznych sprawy niniejszej, które to okoliczności nie były przecież kwestionowane, nie można uznać za niewspółmiernie nieodpowiednie, czyli nie są one ani rażąco wygórowane, ani rażąco niskie.

To, biorąc pod uwagę, że Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do odmiennej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, prowadzi do wniosku, iż rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego jest prawidłowe i zasługuje na aprobatę.

Konsekwencją tego rozstrzygnięcia było wzajemne zniesienie kosztów postępowania, co znajduje podstawę w art. 100 k.p.c., tej jego części, która przewiduje wzajemne zniesienie kosztów w razie częściowego uwzględnienia żądań. Alternatywą przy częściowym uwzględnieniu żądań jest stosunkowe rozdzielenie kosztów, którego domagają się powodowie w apelacji, przy czym różnica pomiędzy tymi dwiema możliwościami przewidzianymi w art. 100 zdanie pierwsze k.p.c. polega na tym, że wzajemne zniesienie kosztów następuje wówczas, gdy wynik procesu pozwala na uznanie, że jedna strona proces wygrała/przegrała proces w połowie lub w proporcji do niej zbliżonej. Z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w tej sprawie. Powodowie dochodzili łącznie 170 000 złotych, a łącznie zasądzona na ich rzecz kwota to 80 000 złotych, a wiec nie wygrali procesu nawet w połowie. Wzajemne zniesienie kosztów tego procesu przed Sądem pierwszej instancji, nawet biorąc pod uwagę obciążenie powodów kosztami opinii biegłych ( koszty zastępstwa procesowego należy uznać za tożsame), jest zatem w pełni uzasadnione.

Z tych względów apelacja powodów, na podstawie art. 385 k.p.c., została oddalona.

Na uwzględnienie nie zasługiwała także apelacja pozwanego. Ta apelacja z kolei sprowadza się do zakwestionowania możliwości zastosowania art. 446 § 4 k.c., w okolicznościach tej sprawy, do powodów będących dziadkami zmarłego. Innymi słowy stawia tezę, że dziadkowie ci, nie są najbliższymi członkami rodziny zmarłego, w rozumieniu art. 446 § 4 k.c. Z taką tezą nie można się zgodzić. Opisane przez Sąd pierwszej instancji więzy, jakie łączyły zmarłego wnuka z babką ojczystą jak i dziadkami macierzystymi, co znalazło wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie pozostawiają wątpliwości, że również tych powodów dotknęła krzywda związana ze śmiercią wnuka. Okoliczności związane z tym, że powodowie ci nie mieszkali na co dzień z wnukiem, mają inne wnuki, a także te okoliczności, które są związane z ich wiekiem i stanem zdrowia, nie zmieniają tego podstawowego dla sprawy ustalenia, że śmierć poszkodowanego spowodowała u nich krzywdę, o której mowa w art. 446 § 4 k.c. Okoliczności te co najwyżej miały wpływ na wysokość przyznanego zadośćuczynienia i przyznane kwoty (po 5 000 złotych) odzwierciedlają te uwarunkowania.

Z tych względów Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację pozwanego.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o art. 102 k.p.c. Stosownie do treści tego przepisu w wypadkach szczególnie uzasadnionych, Sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Ocena, czy te szczególnie uzasadnione wypadki wystąpiły należy do władzy dyskrecjonalnej sędziego i wymaga wszechstronnego rozważenia okoliczności rozpoznawanej sprawy. Przy ocenie przesłanek z art. 102 k.p.c. należy przede wszystkim wziąć pod uwagę fakty związane z samym przebiegiem procesu, tj. podstawę oddalenia żądania, zgodność zamiarów stron w sprawach dotyczących stosunku prawnego, który może być ukształtowany tylko wyrokiem, szczególną zawiłość lub precedensowy charakter sprawy albo subiektywne przekonanie powoda co do zasadności zgłoszonego roszczenia - trudne do zweryfikowania a limine, a ponadto sposób prowadzenia procesu przez stronę przegrywającą albo niesumienne lub oczywiście niewłaściwe postępowanie strony wygrywającej, która w ten sposób wywołała proces i koszty połączone z jego prowadzeniem (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 2011 r., sygn. akt II CZ 105/11, lex nr 1102858). W tej sprawie na wyeksponowanie zasługuje okoliczność, że powodowie niewątpliwie pozostawali w subiektywnym przekonaniu o zasadności dochodzonego roszczenia, także w postępowaniu drugoinstancyjnym. A ponieważ wynik tego postępowania, zgodnie z podstawową zasadą ponoszenia kosztów, nakazywałby obciążenie ich częścią tych kosztów, należało zastosować wymieniony wyżej przepis k.p.c.