Sygn. akt II AKa 190/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 lipca 2014 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku II Wydział Karny

w składzie:

Przewodnicząca: SSA Dorota Rostankowska (spr.)

Sędziowie: SSA Danuta Matuszewska

SSA Grażyna Świderska - Wandor

Protokolant: referent-stażysta Aleksandra Urbanowicz

przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Krzysztofa Nowickiego

po rozpoznaniu w dniu 10 lipca 2014 r.

sprawy

wnioskodawcy P. P.

o odszkodowanie za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie

na skutek apelacji wniesionych przez Prokuratora Prokuratury Okręgowej w B. i pełnomocników wnioskodawcy

od wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy

z dnia 24 marca 2014 r., sygn. akt III Ko 471/13

I.  utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelacje za oczywiście bezzasadne,

II.  kosztami postępowania odwoławczego obciąża Skarb Państwa.

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy rozpoznawał wnioski o zasądzenie odszkodowania za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie P. P..

Pełnomocnik P. P. – adw. K. J. złożył wniosek o zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawcy kwoty 18.000.000,-zł. z ustawowymi odsetkami od dnia złożenia wniosku o zasądzenie należności z tytułu odszkodowania za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie w okresie od 18 września 2001r. do 29 kwietnia 2002r., tj. od dnia 5.07.2004r. do dnia zapłaty oraz kwoty 1.032.683,71 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty.

Drugi pełnomocnik wnioskodawcy – r.pr. P. M., wniósł o zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz P. P. kwoty 18.000.000,-zł. z ustawowymi odsetkami od dnia 5.07.2004r. do dnia zapłaty oraz kwoty 1.042.735,30 zł. z ustawowymi odsetkami od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty.

Wyrokiem z dnia 24 marca 2014 r. w sprawie sygn. akt III Ko 471/13:

na podstawie art.552 § 4 kpk zasądził od Skarbu Państwa na rzecz P. P., syna T. i L., ur. (...) w P. kwotę 2.318.040,-zł. tytułem odszkodowania za szkodę wynikłą z zastosowania wobec wnioskodawcy w okresie od 18 września 2001r. do 29 kwietnia 2002r. niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania w sprawie Prokuratury Okręgowej w B.o sygn. akt VI Ds 37/00 z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku,

w pozostałej części wniosek oddalił,

kosztami postępowania w sprawie obciążył Skarb Państwa.

Apelacje od powyższego wyroku wnieśli pełnomocnicy wnioskodawcy i Prokurator Prokuratury Okręgowej w B..

Pełnomocnik wnioskodawcy adw. K. J. wniósł apelację z wnioskiem o zmianę zaskarżonego orzeczenia w pkt.1 i 2 poprzez uwzględnienie żądania wnioskodawcy i zasądzenie na jego rzecz od Skarbu Państwa:

1)  kwoty 18.000.000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia złożenia wniosku o zasądzenie należności z tytułu odszkodowania za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie w okresie od 18 września 2001r. do 29 kwietnia 2002r., tj. od dnia 5.07.2004r. do dnia zapłaty,

2)  kwoty 1.032.683,71 zł. z ustawowymi odsetkami od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu apelacji podniósł zarzuty obrazy art.4 kpk, art.7 kpk, art.92 kpk i art.424 § 1 pkt 1 kpk oraz art.322 kpc w zw. z art.558 kpk.

Pełnomocnik wnioskodawcy adw. W. S. zaskarżonemu wyrokowi zarzucił obrazę przepisów prawa materialnego:

1.  art.361 § 1 kc poprzez sprzeczne z tym przepisem wprowadzenie przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej, tj. wszczęcie postępowania egzekucyjnego, w sytuacji kiedy nie ma przepisu w polskim systemie prawnym wprowadzającym taką przesłankę.

2.  naruszenie prawa materialnego tj. art.361 § 2 kc poprzez bezzasadne przyjęcie, iż odszkodowanie z tytułu oczywiście niesłusznego aresztowania przysługuje tylko za okres 6 miesięcy, w sytuacji kiedy spółka (...) mogła funkcjonować w oparciu o przyjęty przez siebie model biznesowy do końca 2003r. tj. do zmiany przepisów podatkowych oraz sprzeczne z przepisem 361 § 2 kc przyjęcie, iż po okresie 6 miesięcy P. P. mógł osiągnąć zbliżone dochody ze spółki (...), której był pracownikiem .

Zarzucił zaskarżonemu wyrokowi rażące naruszenie prawa procesowego, a w szczególności:

3.  art.7 kpk w zw. z art.410 kpk oraz art.424 pkt.1 i pkt.2 polegające na tym, iż zaskarżony wyrok został oparty na wybiórczym potraktowaniu materiału dowodowego przy jednoczesnym zaniechaniu wnikliwej i starannej oceny wyjaśnień wnioskodawcy w szczególności na tle zeznań S. S. oraz E. K. oraz samego wnioskodawcy dotyczących rozkładu udziału w zyskach w spółce (...) w wysokości 75% na rzecz wnioskodawcy oraz 25 % na rzecz S. S..

4.  art.552 § 4 kpk poprzez przyjęcie, iż wspólnik spółki cywilnej może dochodzić odszkodowania z tytułu niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania od drugiego wspólnika, jeżeli spowodowało to szkodę spółki i w związku z tym niesłusznie aresztowany może dochodzić tylko i wyłącznie połowy odszkodowania należnej spółce, w sytuacji kiedy art.552 § 4 kpk jest przepisem szczególnym w stosunku do innych przepisów związanych z odpowiedzialnością odszkodowawczą i stanowi podstawę do dochodzenia przez niesłusznie aresztowanego wspólnika całej kwoty odszkodowania jaką spółka poniosła na skutek oczywiście bezzasadnego aresztowania jej wspólnika.

5.  zarzucił zaskarżonemu wyrokowi obrazę przepisów prawa materialnego tj. art.362 kc poprzez uznanie, iż P. P. nie wpłacając kwoty 75.000,-zł. uzyskanych jako zadośćuczynienie na poczet zaległości z tytułu należności pracowniczych przyczynił się do powstania całych zalęgłości z tytułu należności pracowniczych i w związku z tym Sąd Okręgowy błędnie uznał, iż cała kwota odsetek z tytułu zwłoki w wynagrodzeniu nie stanowi kwoty odszkodowania. Zwłaszcza, że gdyby w wyroku zasądzającym zadośćuczynienie zasądzono odszkodowanie za szkodę w sposób prawidłowy to P. P. mógłby już wtedy uregulować należności pracownicze w całości ze znacznie mniejszymi odsetkami i bez kosztów komorniczych i wtedy roszczenie o odsetki za okres od wydania tego wyroku przestałoby istnieć.

6.  naruszenie przepisów prawa procesowego - art.7 kpk w zw. z art.410 kpk polegające na przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów i niedopuszczalnym domniemaniu, iż zaistniały okoliczności, z których miałoby wnikać, iż spółka (...) nie osiągnęłaby zamierzonego zysku w sytuacji kiedy z materiału dowodowego wynika, iż spółka (...) osiągnęłaby wskazany przez wnioskodawcę zysk.

7.  naruszenie art.322 kpc poprzez nieobjęcie jego zastosowaniem okoliczności związanych z podjęciem przez wnioskodawcę działań zmierzających do otwarcia nowych filii spółki (...).

Wniósł o:

a)  zmianę zaskarżonego orzeczenia w pkt.1 i zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawcy kwoty 18 milionów złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia złożenia wniosku do dnia zapłaty - oraz kwoty od kwoty 1.042.735,30 zł z odsetkami od prawomocności wyroku do dnia zapłaty ( należności pracownicze, odsetki oraz koszty egzekucyjne) - tytułem odszkodowania za szkodę z tytułu zastosowania niesłusznego tymczasowego aresztowania w sprawie Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy o sygn. akt VI Ds. 37/00 Vi.

b)  rozpoznanie niniejszej sprawy w pierwszej kolejności.

Pełnomocnik wnioskodawcy radca prawny P. M. swoją apelacją zaskarżył powyższy wyrok i wniósł o jego zmianę w punkcie 1 i 2 poprzez uwzględnienie żądania wnioskodawcy i zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawcy:

1)  kwoty 18.000.000,-zł. z ustawowymi odsetkami od dnia 5.07.2004r. do dnia zapłaty;

2)  kwoty 1.042.735,30 zł. z ustawowymi odsetkami od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

a)  naruszenie art.7 kpk i art.92 kpk

b)  naruszenie art.322 kpc

c)  naruszenie art.361 § 2 kc

d)  naruszenie art.481 w zw. z art.455 kc

Prokurator Okręgowy w B.zaskarżył wyrok na niekorzyść wnioskodawcy zarzucając mu:

obrazę przepisów prawa materialnego w postaci art.28 ksh, art.51 § 1 i 2 ksh, art.52 ksh oraz obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia w postaci art.322 kpc wynikającą z nie rozważenia wszystkich okoliczności sprawy przy dokonywaniu oceny wysokości sumy odszkodowania, należnego wnioskodawcy z tytułu niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania i oparcie się przy tej ocenie na zdarzeniach przyszłych, ewentualnych i niepewnych, które z istoty swej nie mogą stanowić podstawy takich ustaleń, a nadto z uczynienia punktem wyjścia do tych ustaleń, z obrazą prawa materialnego w postaci art.28 ksh twierdzenia, iż majątek spółki jawnej był majątkiem jej wspólników, a w efekcie również:

obrazę przepisów postępowania w postaci art.7 kpk i art.410 kpk wynikającą z naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów oraz nieuwzględnienia wszystkich okoliczności ujawnionych w toku rozprawy, a przez to dowolnego i z obrazą prawa materialnego w postaci art.51 § 1 i 2 ksh, art.52 ksh przyjęcia, że podstawę do ustalania wysokości odszkodowania stanowi zysk spółki (...) błędnie uznany za zysk wnioskodawcy oraz dowolne przyjęcie, że tak błędnie ustalona podstawa dalszych wyliczeń będzie miała charakter trwały, czyli przez cały okres tymczasowego aresztowania i przez okres dalszych sześciu miesięcy po opuszczeniu aresztu, co w świetle opinii biegłych było mało prawdopodobne, a tym samym winno być oceniane jako szkoda ewentualna,

obrazę prawa materialnego w postaci art.361 kc oraz art.39 § 1 ksh przez przyjęcie, że pomiędzy tymczasowym aresztowaniem wnioskodawcy, a kłopotami finansowymi spółki (...) - co przy prawidłowym przyjęciu, iż zachodziła rozdzielność pomiędzy majątkiem spółki, a majątkiem wspólników dawałoby podstawę do dalszych rozważań na temat szkody poniesionej przez wnioskodawcę - istniał bezpośredni związek przyczynowy, z pominięciem prawnych obowiązków nałożonych na każdego ze wspólników w prowadzeniu spraw spółki,

błąd w ustaleniach faktycznych polegający na zasądzeniu od Skarbu Państwa na rzecz P. P. kwoty 2.318.040,-zł., tytułem odszkodowania za szkodę wynikłą z zastosowania wobec wnioskodawcy niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania w okresie od 18 września 2001r. do 29 kwietnia 2002r., dla której ustalenia wbrew brzmieniu przepisów Kodeksu spółek handlowych przyjęto, iż majątek spółki (...) był majątkiem wspólników, gdy właściwa ocena materiału dowodowego pozwala na stwierdzenie, że wyżej wymieniona kwota jest ustalona w sposób nieprawidłowy, a jednocześnie rażąco niewspółmierny do rozmiaru rzeczywistej szkody wynikającej z zastosowania wobec wnioskodawcy środka zapobiegawczego.

Wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Bydgoszczy.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje:

Wszystkie apelacje są bezzasadne w stopniu oczywistym i jako takie nie zasługują na uwzględnienie.

W pierwszej kolejności sąd odwoławczy odniesie się do apelacji wywiedzionej przez Prokuratora jako dalej idącej. Podmiot ten bowiem kwestionuje co do zasady podstawy zasądzenia wnioskodawcy odszkodowania, w dalszej kolejności dopiero podnosząc zarzuty dotyczące jego wysokości.

I.

Nie ma racji skarżący Prokurator Okręgowy w B.twierdząc, że – z uwagi na charakter osiąganych dochodów (prowadzenie działalności gospodarczej w formie spółki jawnej) - wnioskodawca w przedmiotowej sprawie co do zasady nie ma prawa dochodzić odszkodowania za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie.

Powołane przez skarżącego dla uzasadnienia prezentowanego przez siebie poglądu, że szkoda spółki nie jest szkodą wspólnika orzeczenia Sądu Najwyższego i sądów powszechnych nie przystają do realiów przedmiotowej sprawy. I tak wyrok NSA w Warszawie z dnia 11.10.2007r. w sprawie II FSK 1138/06 odnosi się do kwestii dziedziczenia zakładu w sytuacji, gdy majątek pozostały po jego likwidacji został wniesiony jako aport do spółki jawnej. Sąd w cytowanym orzeczeniu odnosił się do zasad opodatkowania dziedziczenia udziałów w spółce jawnej stwierdzając, że dziedziczenie takie nie jest objęte przywilejem podatkowym związanym z dziedziczeniem majątku po osobie najbliższej. Przedstawiona przez skarżącego teza, że majątek spółki nie jest majątkiem wspólników, z której skarżący wywodzi brak podstaw prawnych do żądania przez P. P. odszkodowania w powyższej sprawie została wyrwana z kontekstu wskazywanego orzeczenia. Naczelny Sąd Administracyjny bowiem prezentując taki pogląd odnosił go do realiów rozpoznawanej sprawy, stwierdzając, że spadkobierca majątku, który został wniesiony aportem do spółki jawnej nie może swobodnie nim dysponować a jedynie w części, w jakiej posiada udziały w spółce. W ocenie Sądu Apelacyjnego absurdem byłoby uznanie, że niewątpliwie niesłusznie pozbawiona wolności osoba nie mogłaby domagać się odszkodowania tylko z tego względu, że jej źródłem utrzymania były dochody uzyskane z prowadzenia spółki. Oczywistym bowiem jest, że spółka jako podmiot nie może zostać pozbawiona wolności. Skarżący dostrzega, że wspólnicy spółki jawnej mają prawo do podziału zysku zarzucając Sądowi Okręgowemu, że za należne wnioskodawcy odszkodowanie uznał przychody spółki (...) bez potrącenia kosztów jej działalności. Jest to pogląd błędny, gdyż Sąd I instancji w części motywacyjnej zaskarżonego orzeczenia wskazał, że punktem wyjścia do obliczenia odszkodowania był zysk wspólników, nie zaś przychody spółki (str.13 uzasadnienia wyroku).

Uwadze Sądu Okręgowego nie umknął również charakter szkody o jakiej można mówić w przedmiotowej sprawie. Oczywistym jest, że z uwagi na rodzaj działalności stanowiącej podstawę dochodu wnioskodawcy (działalność gospodarcza w formie spółki a nie stała pensja) ustalanie tych dochodów miało charakter hipotetyczny, gdyż właśnie z uwagi na rolę jaką wnioskodawca odgrywał w wytwarzaniu zysku spółki jego nieobecność wynikająca z tymczasowego aresztowania spowodowała, że spółka nie tylko nie przynosiła zysków ale finalnie upadła. Sąd Okręgowy zatem w tej materii opierał się o wyliczony przez biegłych prognozowanych zysk spółki w czasie kiedy P. P. był pozbawiony wolności oraz w okresie 6 miesięcy po jej odzyskaniu. Przedstawiony w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia tok rozumowania sądu wskazuje jednoznacznie na to, że sąd ten badał jakie spółka miała realne szanse kontynuować działalność w dotychczasowej formie i czy osiągnęłaby zyski gdyby wnioskodawca nie został tymczasowo aresztowany a jeżeli tak to jakie. Przekonanie Sądu Okręgowego o tym, że spółka (...) mogłaby kontynuować działalność gospodarczą w dotychczasowym zakresie, gdyby nie doszło do pozbawienia wolności wnioskodawcy zostało szczegółowo uzasadnione i Sąd Apelacyjny podziela rozważania Sądu I instancji. Nie jest zatem tak jak twierdzi skarżący, że stwierdzony przez sąd stopień prawdopodobieństwa uzyskania przez wnioskodawcę zysku z prowadzonej działalności gospodarczej jest zbyt mały aby mógł stanowić podstawę do wypłaty odszkodowania. Oparcia dla prezentowanej tezy nie mogą stanowić przywołane na str.5 apelacji judykaty, gdyż – podobnie jak poprzedni – nie przekładają się na realia powyższej sprawy w zakresie cytowanym przez skarżącego. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2007r. w sprawie V CSK 174/07 wprawdzie stwierdzono, że szkoda ewentualna nie podlega naprawieniu ale szkodę tę należy rozumieć jako utratę szansy uzyskania pewnej korzyści majątkowej (np. wygrania na loterii). Podobne stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 15 listopada 2011r. w sprawie I ACa 689/11. W sprawie będącej aktualnie przedmiotem rozpoznania przez Sąd Apelacyjny nie o taką szkodę ewentualną chodzi, gdyż perspektywa zyskownej działalności wnioskodawcy była czymś więcej niż jedynie „szansą” w rozumieniu wskazanego judykatu. Sąd Okręgowy opierając się na ocenionym w sposób swobodny zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, w tym zeznaniach świadków i opinii biegłych stanął na stanowisku, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z utratą korzyści, czyli – jak to ujął Sąd Najwyższy w cytowanym orzeczeniu – „niepowiększeniu się czynnych pozycji majątku poszkodowanego, które byłyby pojawiłyby się w tym majątku gdyby nie zdarzenie wywołujące szkodę”. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, że gdyby nie tymczasowe aresztowanie wnioskodawcy jego majątek uległby powiększeniu, czyli roszczenie o zasądzenie odszkodowania co do zasady uznać należy za słuszne.

W ocenie Sądu II instancji posiłkowanie się przepisem art.322 kpc w ustaleniu wysokości należnego wnioskodawcy odszkodowania w realiach rozpoznawanej sprawy nie zniweczyło zasady rozkładu ciężaru dowodu wynikającej z przepisu art.6 kc. Zgormadzony w sprawie materiał dowodowy wykazał zasadność żądania odszkodowania, zaś wnioskodawca przedstawiał dowody, które - jego zdaniem – świadczyły o tym, że poniósł szkodę równowartą wysokości żądanego odszkodowania. Zasadność żądania odszkodowania w wysokości wskazanej przez wnioskodawcę nie została – w ocenie Sądu Okręgowego – udowodniona a zatem sąd ten zastosował przepis art.322 kpc określając wysokość należnego wnioskodawcy odszkodowania. Sąd Apelacyjny orzekający w powyższej sprawie wyraża pogląd, że przepis art.6 kc nie czyni żądania zasądzenia odszkodowania całkowicie bezzasadnym jedynie z tego powodu, że przedstawione przez wnioskodawcę dowody nie potwierdziły zasadności jego żądania w określonej przez niego wysokości. Skoro bowiem – mając na uwadze rozkład ciężaru dowodu wynikający z art.6 kc – wskazana przez wnioskodawcę szkoda nie została udowodniona w określonej przez niego wysokości, to sąd orzekający określa ją właśnie w oparciu o przepis art.322 kpc, tj. zasądza odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, jeżeli ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione.

Sąd Apelacyjny nie podziela poglądu skarżącego, że nie wiadomo na jakich zasadach doszłoby do podziału zysków między wspólnikami. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwolił na ustalenie, że doszłoby do podziału zysku po połowie na obu wspólników. We wcześniejszej części niniejszego uzasadnienia Sąd Apelacyjny odnosił się już do poglądu prezentowanego przez skarżącego a dotyczącego zależności między majątkiem spółki a majątkiem wspólników i brak jest podstaw do ponownego odnoszenia się do tej kwestii. Wskazać jedynie w tym miejscu godzi się, że Sąd Okręgowy nie postawił znaku równości między majątkiem spółki (...) a majątkiem wspólników. Wskazał bowiem zysk jaki mieliby wspólnicy do podziału i uczynił go punktem wyjściowym do ustalania należnego wnioskodawcy odszkodowania.

Skutku oczekiwanego przez skarżącego nie może przynieść odwoływanie się do opinii biegłych i próba wykazania w ten sposób, że ustalenia Sądu Okręgowego co do wysokości należnego wnioskodawcy odszkodowania są błędne. Wskazywane przez apelującego ryzyko mikro i makroekonomiczne oraz losowe zostały wzięte pod uwagę przez Sąd Okręgowy, co skutkowało ustaleniem wysokości należnego wnioskodawcy odszkodowania na poziomie zdecydowanie niższym niż jego żądanie. Wnioskodawca bowiem tych przesłanek w ogóle nie brał pod uwagę przy dokonywaniu własnych wyliczeń wysokości odszkodowania.

Wynikające z treści przepisu art.39 § 1 ksh równe prawa i obowiązki wspólników w ramach spółki nie implikują uznania, że niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowania wnioskodawcy nie ma związku z utratą przez niego zysków ze spółki (...), gdyż drugi ze wspólników miał prawo i obowiązek zajmowania się sprawami spółki. Oczywistym dla Sądu Apelacyjnego jest, że wzajemny podział obowiązków między wspólników jest wewnętrzną sprawą spółki. W realiach przedmiotowej sprawy główny ciężar prawidłowego działania spółki (...) spoczywał na wnioskodawcy. Jest to okoliczność znajdująca potwierdzenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym.

Sąd Apelacyjny nie podziela również poglądu skarżącego co do okresu po odzyskaniu wolności, za jaki należy się wnioskodawcy odszkodowanie. Sąd Okręgowy w sposób przekonujący wykazał powody dla których przyjął okres 6-miesięczny. Nie jest również prawdą, że wynagrodzenie wnioskodawcy związane z zatrudnieniem w (...) nie zostało ustalone. Uczynił to bowiem Sąd Okręgowy (str23 uzasadnienia wyroku). Wobec niepodzielenia poglądu skarżącego o braku związku między szkodą wnioskodawcy a zyskiem spółki (...), za chybiony został uznany zarzut związania wysokości zasądzonego odszkodowania z efektami działalności innego podmiotu gospodarczego ( spółki (...)).

Za chybiony uznać należy zarzut zastosowania waloryzacji przy określaniu wysokości należnego wnioskodawcy odszkodowania. Konieczność waloryzacji jest niekwestionowana w orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych a wskazywany przez skarżącego wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 7 listopada 2013r. w sprawie I ACa 585/2013 nie ma przełożenia na realia powyższej sprawy. Wskazując fragment jego uzasadnienia: „Ustalanie wartości zgodnie z aktualnym stanem mieści w sobie całkowicie dowolne założenie, iż mienie w dalszym ciągu znajdowałoby się we władaniu poszkodowanego lub jego następców, co w oczywisty sposób nie poddaje się weryfikacji” apelujący pomija wyraz „nieruchomości” znajdujący się w uzasadnieniu wskazanego judykatu między słowami „stanem” a „mieści”. Jest to istotna okoliczność powodująca brak przełożenia tego judykatu na realia rozpoznawanej sprawy. W sprawie bowiem zawisłej przez Sądem Apelacyjnym w Katowicach chodziło o wartość nieruchomości związaną ze zmianą jej charakteru (z nieruchomości rolnej na podlegającą zabudowie) a kwestię ewentualnej zmiany własności nieruchomości oceniano przez pryzmat okresu 38-letniego między zdarzeniem będącym źródłem szkody a datą orzekania w przedmiocie odszkodowania. Obie te kwestie nie występują w powyższej sprawie. Orzeczenie to zatem w żaden sposób nie odnosi się do kwestii waloryzacji a do tego czy sąd winien oceniać wartość nieruchomości z daty powstania szkody (nieruchomość rolna) czy z daty orzekania (nieruchomość przeznaczona pod zabudowę).

Podnosząc zarzut błędnego określenia wysokości kosztów utrzymania wnioskodawcy skarżący szerzej go nie argumentuje odnosząc się jedynie do innych zeznań wnioskodawcy w tym przedmiocie. Tymczasem kwestia ta była przedmiotem szerszych rozważań Sądu Okręgowego, poczynionych zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów określoną w art.7 kpk. Samo przeciwstawienie tej ocenie oceny własnej bez wskazania jakim zasadom swobodnej oceny dowodów i logicznego rozumowania miał sprzeniewierzyć się sąd orzekający nie może skutkować uznaniem poglądu skarżącego w tej kwestii za trafny i podważeniem tym samym oceny dokonanej przez Sąd I instancji.

II.

Również zarzuty podniesione w apelacjach pełnomocników wnioskodawcy okazały się chybione.

Przed przystąpieniem do odniesienia się do zarzutów podniesionych w apelacji adw. W. S. wskazać należy, że mimo podpisania się przez autora środka zaskarżenia pod tym pismem procesowym, nosi ono znamiona projektu. Zawiera bowiem fragmenty, gdzie skarżący nie kończy myśli, powołuje się na akta sprawy lub fragmenty uzasadnienia wyroku nie wskazując ich jednak. Pomimo, że nie uniemożliwia to oceny zasadności podniesionych zarzutów to jednak świadczy o pewnym lekceważeniu sądu, do którego apelacja ta jest skierowana.

Na wstępie wskazać należy, że proces o zasądzenie odszkodowania i zadośćuczynienia za niewątpliwie niesłuszne pozbawienie wolności ma charakter karny a przepisy Kodeksu postępowania cywilnego stosuje się tylko w kwestiach nieuregulowanych w Kodeksie postępowania karnego, o czym stanowi przepis art.558 kpk.

Nie ma racji skarżący twierdząc, że w przedmiotowej sprawie doszło do obrazy art.361 § 1 kc, w szczególności poprzez uznanie przez Sąd Okręgowy toczących się przeciwko wnioskodawcy postępowań egzekucyjnych jako przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej. Za całkowicie trafną należy uznać argumentację Sądu I instancji w tym zakresie. Sąd bowiem uznał, że istnieje związek przyczynowy między niewątpliwie niesłusznym pozbawieniem wolności wnioskodawcy a roszczeniami jakie mają do niego jego byli pracownicy. Podkreślenia wymaga, że Sąd ten wskazując na powody dla jakich uznał za zasadne zasądzenie na rzecz wnioskodawcy równowartości połowy tych roszczeń wynikających z postepowań egzekucyjnych podał, że jedynie te roszczenia zostały udowodnione. W pozostałym zakresie wnioskodawca nie przedstawił dowodów na to kto i w jakim zakresie pokrył zobowiązania wynikające ze wszystkich przedłożonych przez wnioskodawcę orzeczeń. Podkreślenia również wymaga, że w postępowaniu toczącym się w oparciu o przepisy Rozdziału 58 Kodeksu postępowania karnego obowiązuje zasada rozkładu ciężaru dowodu unormowana w art.6 kc a zaprezentowane przez strony dowody podlegają swobodnej ocenie zgodnie z treścią art.7 kpk. Podnoszona przez skarżącego okoliczność, że wnioskodawca chce uregulować wszystkie roszczenia pracownicze nie implikuje zatem uznania, że żądana przez niego w tym zakresie kwota winna być zasądzona w całości. Póki bowiem dana należność nie jest wymagalna wobec wnioskodawcy lub postępowania egzekucyjne zostały umorzone, póty wnioskodawca szkody będącej jej równowartością nie poniósł a więc brak jest podstaw do włączania tej kwoty do należnego wnioskodawcy odszkodowania. Chybionym jest również zarzut dotyczący ewentualnych dalszych roszczeń wobec wnioskodawcy po prawomocnym orzeczeniu w przedmiocie odszkodowania. Zadaniem Sądu Okręgowego w powyższej sprawie nie było bowiem orzekanie w przedmiocie wszystkich, w szczególności przyszłych szkód jakie jedynie ewentualnie mógłby ponieść wnioskodawca a odniesienie się do tych źródeł szkody, które występują w dacie orzekania, na podstawie swobodnej oceny dowodów przedstawionych przez strony postępowania. Wskazać również należy na trafność rozumowania Sądu I instancji co do zasądzenia na rzecz wnioskodawcy jedynie połowy równowartości dochodzonych przez pracowników spółki (...) roszczeń. Prawidłowo również nie doszło do zasądzenia kwoty stanowiącej równowartość odsetek do tych roszczeń.

Za chybiony uznać należy zarzut obrazy art.361 § 2 kc, w szczególności w zakresie odnoszącym się do okresu po odzyskaniu wolności przez wnioskodawcę, który został uznany przez Sąd Okręgowy za stanowiący podstawę do zasądzenia odszkodowania. Argumentację przedstawioną przez Sąd Okręgowy należy uznać za w pełni zasadną. Sąd Apelacyjny nie podziela poglądu skarżącego, że w tym zakresie istnieje sprzeczność w rozumowaniu Sądu I instancji. Nie jest bowiem tak jak twierdzi skarżący, że sąd orzekający porównywał zyski spółki (...) i spółki (...). Sąd ten bowiem trafnie uznał, że skoro po 6 miesiącach od uchylenia tymczasowego aresztowania wnioskodawca zaczął osiągać dochody porównywalne z osiąganymi tuż przed pozbawieniem wolności to zasądzenie odszkodowania z tytułu utraty dochodu w dalszym okresie nie znajduje podstaw prawnych. Z tych względów za niemające znaczenia dla rozpoznania sprawy uznać należy rozważania skarżącego dotyczące powodów dla jakich wnioskodawca podjął zatrudnienie w innej spółce. Rzecz bowiem w tym jakie osiągał dochody a nie w związku z jakim zajęciem to miało związek. Odpowiedź na pytanie zawarte w apelacji a uznane trafnie przez samego jego autora za nielogiczne jest prosta. Podjęcie przez wnioskodawcę tuż po opuszczeniu aresztu zatrudnienia i osiąganie w związku z tym nawet bardzo wysokich dochodów nigdy nie prowadziłoby do sytuacji, w której dochody te przewyższyłyby orzeczoną kwotę odszkodowania. W takiej sytuacji bowiem odszkodowanie zostałoby orzeczone jedynie za okres tymczasowego aresztowania w wysokości rzeczywiście poniesionej w tym okresie szkody, niezależnie od dochodów wnioskodawcy osiąganych po odzyskaniu wolności. Absurdalnym jest przedstawione przez skarżącego rozumowanie, że Sąd w jakikolwiek sposób zachęca osoby ubiegające się o odszkodowanie do niepodejmowania pracy. Rolą sądu nie jest bowiem zachęcanie czy zniechęcanie uczestników postępowania do podejmowania pracy a ocena – na podstawie przedstawionych dowodów – czy doszło do powstania szkody a jeżeli tak to w jakiej wysokości ma ją zrekompensować Skarb Państwa.

Odnosząc się do kwestii zarobków jakie wnioskodawca uzyskiwał w spółce (...) skarżący powiela stanowisko prezentowane przez wnioskodawcę w tym względzie. Tymczasem podkreślić należy, że Sąd Okręgowy nie dał wiary tym depozycjom wnioskodawcy i w oparciu o swobodną ocenę dowodów zgromadzonych w tym zakresie uznał, że faktyczny udział wnioskodawcy w zysku tej spółki wynosił 1/3. Z uwagi na fakt, że skarżący ograniczył się w tym zakresie jedynie do przedstawienia własnej subiektywnej oceny, nie podważając w jakikolwiek sposób logiczności rozumowania przedstawionego przez Sąd Okręgowy, zarzut ten uznać należy za nietrafny. Z uwagi na fakt, że w omawianej materii najistotniejszym elementem było ustalenie czasu, w którym wnioskodawca po opuszczeniu jednostki penitencjarnej zaczął osiągać dochody zbliżone do tych sprzed tymczasowego aresztowania, kwestia porównania spółki (...) ze spółką (...) czy też możliwości zwiększonej dochodowości tej ostatniej nie mają żadnego znaczenia w przedmiotowej sprawie. Podobnie jak sygnalizowana przez skarżącego możliwość prowadzenia przedsiębiorstwa przez wnioskodawcę do końca 2003r. Ta ostania kwestia będzie przedmiotem szerszych rozważań w dalszej części niniejszego uzasadnienia.

Wbrew twierdzeniom skarżącego, w przedmiotowej sprawie nie doszło do naruszenia art.7 kpk, art.410 kpk i art.424 pkt 1 i 2 kpk. Na wstępie wskazać należy, że o ile zarzut obrazy art.7 kpk i art.410 kpk został w jakiś sposób rozwinięty (wybiórcze potraktowanie materiału dowodowego i zaniechanie wnikliwej i starannej oceny wyjaśnień wnioskodawcy, zeznań S. S. i E. K.), o tyle zarzut obrazy art.424 kpk nie został rozwinięty w jakikolwiek sposób. Warto nadto w tym miejscu podkreślić, że uzasadnienie wyroku sporządzane jest po jego wydaniu a zatem skarżący podnosząc zarzut obrazy art.424 kpk winien wskazać jak – w jego ocenie – niewłaściwe sporządzenie uzasadnienia wyroku mogło mieć wpływ na wydanie tego wyroku. Tymczasem skarżący nawet nie wskazał na czym – jego zdaniem – miała polegać obraza art. 424 § 1 pkt 1 i 2 kpk. Przed przystąpieniem do omawiania zarzutu obrazy art.7 kpk i art.410 kpk podkreślić również należy, że aby skutecznie podnosić zarzut obrazy przepisów postępowania (art.438 pkt 2 kpk) należy wykazać nie tylko, że doszło do naruszenia określonego przepisu postępowania karnego ale również i to, że naruszenie to miało wpływ na treść orzeczenia. Zarzucając naruszenie art.410 kpk apelujący nie wykazał aby sąd orzekający swoje orzeczenie oparł na okolicznościach nieujawnionych na rozprawie lub pominął jakieś okoliczności na niej ujawnione. Rozwinięty zatem – choć w formie szczątkowej - zarzut z pkt 3 apelacji można odnieść jedynie do naruszenia art.7 kpk, gdyż skarżący w istocie kwestionuje dokonaną przez Sąd Okręgowy ocenę zeznań wnioskodawcy oraz świadków: S. S. i E. K. w kwestii rozkładu udziału w zyskach spółki (...). Na wstępie zatem wskazać należy, że prawidłowość rozstrzygnięcia sprawy zależy od należytego wykonania przez sąd dwóch podstawowych obowiązków. Pierwszy z nich dotyczy postępowania dowodowego i sprowadza się do prawidłowego – zgodnego z przepisami postępowania karnego – przeprowadzenia dowodów zawnioskowanych przez strony. Drugi z podstawowych obowiązków sprowadza się do prawidłowej oceny całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej, a więc poza zasięgiem rozważań sądu nie mogą pozostawać dowody istotne dla rozstrzygnięcia kwestii winy. Podstawę zatem wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej, przy czym w uzasadnieniu wyroku sąd ma obowiązek wskazać, jakie fakty uznał za udowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych. Sąd korzystając z prawa swobodnej oceny dowodów, przekonanie co wiarygodności przeprowadzonych dowodów, powinien logicznie i przekonująco uzasadnić. Uzasadnienie więc winno wskazywać na jakich dowodach oparł sąd orzekający ustalenie każdego istotnego dla sprawy faktu, a także należycie rozważać i oceniać wszystkie dowody przemawiające za przyjętymi przez sąd ustaleniami faktycznymi lub przeciwnie, wyjaśniać istotne wątpliwości w sprawie i sprzeczności w materiale dowodowym oraz się do nich ustosunkować. Nie ma – zdaniem Sądu Apelacyjnego – jakichkolwiek przesłanek pozwalających uznać, iż Sąd Okręgowy uchybił którejkolwiek z zasad związanych z postępowaniem dowodowym i oceną dowodów określonych w art.7 kpk. Nie doszło zatem do naruszenia tego przepisu. Należy stwierdzić, iż Sąd orzekający po prawidłowym przeprowadzeniu przewodu sądowego, poddał zgromadzony materiał dowodowy wszechstronnej analizie, a tok rozumowania zaprezentował w szczegółowym i przekonującym uzasadnieniu. Skarżący ograniczył się jedynie do wskazania na zeznania wnioskodawcy oraz świadka E. K. nie wykazując w jaki sposób Sąd Okręgowy miał naruszyć zasadę swobodnej oceny dowodów oceniając te zeznania. Sąd natomiast przedstawił swą argumentację w tym zakresie (str.22 uzasadnienia wyroku), którą należy uznać za trafną, zwłaszcza wobec braku jakichkolwiek konstruktywnych zarzutów ze strony skarżącego.

Za całkowicie chybiony uznać należy również zarzut obrazy art.552 § 4 kpk, w szczególności w kontekście jego uzasadnienia. Zdziwienie Sąd Apelacyjnego budzi podniesienie w apelacji wniesionej na korzyść wnioskodawcy zarzutu obrazy art.552 § 4 kpk, skoro Sąd Okręgowy przepis ten uznał za podstawę swego orzeczenia uznającego wszak co do zasady prawo wnioskodawcy do żądania odszkodowania na jego postawie, uznając, że tymczasowe aresztowania P. P. było niewątpliwie niesłuszne. Rozwinięcie tego zarzutu natomiast zupełnie nie przystaje do przepisu jaki – w ocenie skarżącego – miał zostać naruszony. Odnosząc się do przedstawionej w tym miejscu przez apelującego argumentacji podkreślić należy, że w niniejszym postępowaniu zadaniem sądu było ustalenie w jakiej wysokości szkodę poniósł P. P. na skutek niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania. Nie ma natomiast podstaw do zasądzania na jego rzecz kwoty stanowiącej równowartość szkody jaką mogła ponieść spółka i wspólnik wnioskodawcy. Już na wstępie rysuje się wyraźny brak spójności w podniesionych zarzutach. W omawianym skarżący zarzuca Sądowi Okręgowemu zasądzenie na rzecz wnioskodawcy jedynie połowy kwoty szkody jaką poniosła spółka, w której był wspólnikiem (pkt 4 str.7 apelacji), mimo że w pkt.3 na tej samej stronie apelacji żąda od sądu zasądzenia 75 % kwoty, co – w jego ocenie – ma podstawy w dokonanym przez wspólników podziale zysków spółki. Przepisy Rozdziału 58 Kodeksu postępowania karnego – co do zasady - odnoszą się do szkód poniesionych jedynie przez osoby bezprawnie pozbawione wolności, nie zaś przez podmioty gospodarcze lub osoby związane z tymi osobami, które jednak w taki sposób nie zostały pozbawione wolności. Wyjątek od tej zasady znajduje swoje oparcie w art.556 kpk, który jednak nie ma zastosowania w realiach rozpoznawanej sprawy. Kwestia wypłacalności lub jej braku wspólnika wnioskodawcy nie ma zatem żadnego znaczenia w powyższej sprawie.

Aprobatę Sądu Apelacyjnego zyskało również uznanie przez Sąd I instancji, że brak uregulowania przez wnioskodawcę choćby części odsetek i kosztów komorniczych związanych z roszczeniami pracowniczymi w sytuacji, gdy miał takie możliwości stanowi wyczerpanie znamion przepisu art.362 kc. I tym razem skarżący popada w wewnętrzną sprzeczność. Z jednej strony bowiem neguje zasadność regulowania przez wnioskodawcę tych należności z zasądzonego na jego rzecz zadośćuczynienia, z drugiej zaś strony twierdzi, że do zaspokojenia roszczeń pracowników doszłoby gdyby wnioskodawca otrzymał większą kwotę zadośćuczynienia. Na marginesie jedynie wskazać należy, że zarzutu 10-letniego trwania procesu w powyższe sprawie nie sposób kierować do sądu orzekającego. Pokreślenia bowiem wymaga, że na początkowym etapie postępowania, proces przedłużał się nie z winy sądu a na skutek niestawiennictwa wnioskodawcy na terminie rozprawy (k.11 akt sprawy) lub wielokrotnych wniosków wnioskodawcy i jego pełnomocników o odroczenie rozprawy czy wydłużenia terminów do przedłożenia dokumentów (k.28, 33, 611, 668, 681, 686 akt sprawy) lub z przyczyn związanych z dopuszczaniem dowodów z opinii biegłych. Zdziwienie Sądu Apelacyjnego budzi podnoszenie w środku odwoławczym wniesionym przez profesjonalnego pełnomocnika opinii wnioskodawcy o tym, że sąd winien szukać formy prawnej przejęcia przez Skarb Państwa należności wynikających z roszczeń pracowniczych w spółce (...). Absurdalność tego wniosku bezpodstawnym czyni odnoszenie się do niego w szerszej formie. Nieporozumieniem jest również traktowanie jako „prawidłowe” odszkodowania w wysokości zasadnej jedynie w subiektywnej ocenie wnioskodawcy.

Wbrew twierdzeniom skarżącego nie doszło również do obrazy przepisów o jakiej mowa w pkt.6 zarzutów apelacji. Na wstępie wskazać należy na rozbieżność między treścią zarzutów (obraza art.7 kpk i art.410 kpk) a ich rozwinięciem, w którym apelujący podnosi, że doszło do naruszenia art.361 § 2 kc. Za całkowicie chybiony uznać należy zarzut braku precyzji sądu przy określaniu wartości należnego wnioskodawcy odszkodowania. Gdyby bowiem przedstawiony przez wnioskodawcę materiał dowodowy – w ocenie sądu – dał podstawę do precyzyjnego określenia wysokości odszkodowania nie byłoby potrzeby stosowania przy jego ustalaniu przepisu art.322 kpc. Sąd orzekający rozważył wszystkie okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy jak wymaga tego zarówno przepis art.322 kpc, jak i art.410 kpk a przeprowadzone dowody ocenił zgodnie z zasadami określonymi w art.7 kpk. Przekonanie wnioskodawcy a za nim również skarżącego, że poczynione przez P. P. obliczenia co do perspektyw rozwoju spółki (...)są jedynie słuszne jest jego subiektywną oceną, której Sąd Okręgowy nie podzielił. Ocena wnioskodawcy nie zawiera bowiem żadnego elementu ryzyka i wydaje się wskazywać na przekonanie wnioskodawcy, że do czasu utraty mocy obowiązującej ustawy, na której oparł sukces swego przedsięwzięcia biznesowego byłby w stanie przejąć co najmniej większość upadających zakładów zatrudniających osoby niepełnosprawne otwierając praktycznie bez żadnych ograniczeń kolejne filie swojej spółki i czerpiąc zyski ze zwrotu podatku VAT. Podkreślić w tym miejscu należy, że w postępowaniu w przedmiocie wniosku o zasądzenie odszkodowania za niewątpliwie niesłuszne pozbawienia wolności odmiennie niż w typowym procesie karnym rozkłada się ciężar dowodów. Nie obowiązuje to zatem swego rodzaju „domniemanie niewinności”, czyli domniemanie, że twierdzenia wnioskodawcy są trafne a jeżeli strona przeciwna jest odmiennego zdania to winna to wykazać. W postępowaniu tym ciężar dowodu spoczywa na tym, który z danego zdarzenia wywodzi skutki prawne. A zatem skoro argumentacja wnioskodawcy nie przekonała sądu, czemu dał wyraz w obszernym i szczegółowym uzasadnieniu wyroku, sąd ten zasądził odszkodowanie w wysokości – w jego ocenie – znajdującej uzasadnienie w ocenionych swobodnie dowodach oraz zasadach logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego jak wymaga tego przepis art.7 kpk. O ryzyku związanym z prowadzeniem działalności gospodarczej, którego nie dostrzega zarówno wnioskodawca jak i jego pełnomocnik, mówią również biegli (...) Oddział w C..

Sąd Apelacyjny nie podziela poglądu skarżącego o naruszeniu przez Sąd Okręgowy przepisu art.322 kpc. Argumentację przedstawioną w tym zakresie na str.11-18 apelacji uznać należy za obarczoną zbyt dużą dozą hipotetyczności i niemającą racjonalnych podstaw wiary wnioskodawcy we własną omnipotencję w prowadzeniu działalności gospodarczej aby mogła zostać uznana za racjonalną i skutkującą wzruszeniem zaskarżonego orzeczenia. O braku przełożenia rozważań apelującego w tym zakresie na rzeczywiste zdarzenia świadczą choćby używane przez niego określenia (wnioskodawca „podjął czynności w celu rozszerzenia” – ale nie rozszerzył, „założyłby” ale nie założył, „był zdecydowany na otwarcie większej liczby filii” – ale nie otworzył, „należy mieć pewność, iż plany takie by się powiodły” – nie wskazuje na pewność ziszczenia się tych planów itd.). Tymczasem Sąd Okręgowy w sposób precyzyjny przedstawił tok swojego rozumowania w zakresie wyliczania, w oparciu o przepis art.322 kpc wysokości należnego wnioskodawcy odszkodowania.

III.

Również zarzuty podniesione w apelacji drugiego z pełnomocników wnioskodawcy – r.pr. P. M. uznać należy za nietrafne. Nie doszło bowiem do naruszenia wskazanych w apelacji przepisów.

Przyjęcie przez Sąd i instancji kwoty należnego wnioskodawcy odszkodowania w kwocie niższej niż ta jaką ustalili biegli jako zysk spółki (...) w okresie od września 2001r. do grudnia 2003r. nie stanowi naruszenia art.361 § 2 kc. Skarżący pomija tę istotną kwestię, że biegli również wskazywali na czynnik ryzyka, który miałby wpływ na zysk spółki. Na str.16-17 uzasadnienia wyroku Sąd Okręgowy wskazuje na okoliczności dotyczące czynnika ryzyka w prowadzonej przez wnioskodawcę działalności gospodarczej a Sąd Apelacyjny podziela tę argumentację nie widząc powodu aby przytaczać ją ponownie w tym miejscu. Skarżący zarzucając sądowi ogólnikowość sformułowań sam nie przedstawia żadnych konkretnych zarzutów mogących potwierdzać tezę o naruszeniu art.7 kpk w ocenie dowodów dokonanej przez sąd. Na marginesie zatem należy wskazać na nietrafność zarzutu obrazy art.92 kpk, który ma charakter ogólny a jeżeli skarżący zarzuca sądowi nieuwzględnienie przy wyrokowaniu wszystkich okoliczności istotnych dla sprawy to winien powołać przepis art.410 kpk.

Kwestia proporcji udziałów w spółce (...) była już przedmiotem rozważań w niniejszym uzasadnieniu (str.14) i brak jest podstaw do powielania w tym miejscu przedstawionych tam argumentów, tym bardziej, że skarżący nie przedstawił jakiejkolwiek rzeczowej polemiki ze stanowiskiem sądu stwierdzając jedynie arbitralnie, że zgromadzone dowody prowadzą do wniosku, że udział wnioskodawcy wynosił 75 %, nie zaś 50%.

Sąd Apelacyjny odnosił się już również do zarzutu braku podstaw do stosowania art.322 kpc w powyższej sprawie (str.16, 17). Warto jedynie w tym miejscu wskazać, że opinia biegłych jest dowodem ocenianym przez sąd jak każdy inny, zgodnie z zasadą określoną w art.7 kpk, co uczynił sąd orzekający w powyższej sprawie uzasadniając swoje stanowisko. A zatem argument, że niezasadnie zastosowano przepis art.322 kpc gdyż opinia biegłych pozwalała na precyzyjne określenie wartości szkody nie może zostać uznany za trafny. Tym bardziej, że kwota wskazana przez biegłych dotyczyła spółki a nie zysków jednego z jej wspólników, a nadto dotyczyła dłuższego okresu niż to przyjął Sąd Okręgowy.

Przedmiotem rozważań w niniejszym uzasadnieniu była już również kwestia wpływu dochodów wnioskodawcy w spółce (...) na wysokość zasądzonego odszkodowania (str.12-13). Ponownie wskazać należy, że przedmiotem oceny sądu rozpoznającego sprawę nie było porównanie działalności obu spółek a kwestia kiedy dochody wnioskodawcy po opuszczeniu aresztu zbliżyły się do tych sprzed tymczasowego aresztowania. Z tych samych względów nie mają znaczenia rozważania skarżącego co do tego w jakim czasie po zwolnieniu z aresztu wnioskodawca przywróciłby dotychczasowy poziom zysków w spółce (...); tym bardziej, że w tym czasie spółka jako podmiot prawny już nie istniała.

Kwestia rzeczywistych dochodów wnioskodawcy związanej z działalnością spółki (...) była już przedmiotem rozważań Sądu Apelacyjnego (str.12 niniejszego uzasadnienia), podobnie jak kwestia wpływu roszczeń pracowniczych na zasądzone wnioskodawcy odszkodowanie, rzekomej przewlekłości postępowania w niniejszej sprawie (str.15), wpływu istnienia drugiego wspólnika na zobowiązania wnioskodawcy względem pracowników spółki (str.14-15). Odnosząc się do podniesionej w tej ostatniej kwestii sprawy wypłacalności S. S. wskazać należy, że okoliczność ta nie ma żadnego znaczenia dla rozpoznania sprawy, skoro był on pełnoprawnym wspólnikiem wnioskodawcy, zarówno w zakresie zysków jak i strat.

Za całkowicie chybiony uznać należy zarzut niezasądzenia odsetek od przyznanego odszkodowania od dnia złożenia wniosku a od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w tym przedmiocie. Wobec tego, że sam skarżący przyznaje, że określony w zaskarżonym orzeczeniu sposób naliczania odsetek jest niekwestionowany w orzecznictwie sądów karnych Sąd Apelacyjny ograniczy się jedynie do stwierdzenia, że w pełni aprobuje to ugruntowane orzecznictwo.

IV.

Bezzasadna w stopniu oczywistym okazała się również apelacja wniesiona przez trzeciego z pełnomocników wnioskodawcy – adw. K. J..

Nie sposób zasadnie zarzucić Sądowi Okręgowemu, że przy obliczaniu zysków spółki (...) stanowiących punkt wyjścia do określenia należnego wnioskodawcy odszkodowania jedynie posiłkowo oparł się na opinii biegłych. Jak już bowiem wcześniej wskazywano, opinia biegłych to jedynie jeden z dowodów podlegających – jak pozostałe – swobodnej ocenie sądu orzekającego. Wskazać ponownie godzi się, że biegli w swoich wyliczeniach nie uwzględnili stopnia ryzyka, o którym jednak wspominali. Sąd to ryzyko uwzględnił nie podzielając opinii wnioskodawcy, że w przypadku prowadzonej przez niego działalności ryzyko takie było wykluczone.

Sąd Apelacyjny odnosił się już w niniejszym uzasadnieniu do kwestii okresu po opuszczeniu aresztu, jaki został przyjęty dla określenia wysokości odszkodowania (str.11-12) oraz dochodów osiąganych przez wnioskodawcę w spółce (...) (str.12) i w tym miejscu odwołuje się do tych rozważań. Wskazać jedynie należy, że skarżący nie wykazał aby doszło w ocenie dowodów w omawianych kwestiach do złamania zasady swobodnej oceny dowodów określonej w art.7 kpk.

Sąd Apelacyjny nie zgadza się z twierdzeniem skarżącego, że wycofanie się głównego kontrahenta z Niemiec ze współpracy ze spółką (...) po tymczasowym aresztowaniu wnioskodawcy nie świadczy o kruchości podstaw firmy. W ocenie Sądu II instancji świadczy to o kruchości firmy, która całą swoją działalność opiera na jednym ze wspólników nie będąc w stanie bez niego funkcjonować. Ocena zeznań świadka R. B. ma charakter subiektywny i nie może doprowadzić do zakwestionowania tej oceny dokonanej przez Sąd Okręgowy zgodnie z zasadami określonymi w art.7 kpk. Wbrew twierdzeniom skarżącego Sąd Okręgowy (wprawdzie lakonicznie) ale odniósł się do zeznań wnioskodawcy w tym zakresie (str.17 uzasadnienia wyroku). Powoływanie się na decyzję dewizową z dnia 13.09.2001r. i wnioskowanie z tego o nieograniczonej możliwości zbywania złota a przez to stały wzrost zysków z tego tytułu przez wnioskodawcę jest jednym z przejawów sprzecznego z zasadami zdroworozsądkowego myślenia przeświadczenia P. P. o 100- procentowej zyskowności wszystkich swoich przedsięwzięć biznesowych. Nie sposób podzielić stanowiska skarżącego, że jedynym czynnikiem ryzyka w działalności gospodarczej wnioskodawcy było jego tymczasowe aresztowanie.

Zarzuty dotyczące podziału udziałów między wspólnikami spółki (...)były już przedmiotem rozważań w niniejszym uzasadnieniu (str.17-18) i do nich odwołuje się Sąd Apelacyjny w tym miejscu. Rozmowy wspólników w tej kwestii, nawet jeżeli miały miejsce nie stanowią przekonującego argumentu za przyjęciem prezentowanej przez wnioskodawcę i skarżącego proporcji udziału w zyskach. Trafnie Sąd Okręgowy wskazał na brak takich zapisów w dokumentacji firmy, sam skarżący wskazuje na przeczącą temu twierdzeniu dokumentację Urzędu Skarbowego.

Odnosząc się do zarzutu dotyczącego daty od jakiej należy liczyć odsetki od zasądzonego w niniejszym postępowaniu odszkodowania Sąd Apelacyjny odsyła do wcześniejszej części niniejszego uzasadnienia (str.18-19).

Podobnie Sąd Apelacyjny odnosił się już również do zarzutów dotyczących należności pracowniczych związanych z działalnością spółki (...) i ich wpływu na wysokość zasądzonego wnioskodawcy odszkodowania (str.15) i w tym miejscu odsyła do poczynionych tam uwag wskazując, że skarżący nie podniósł żadnych nowych okoliczności w tym względzie. Skoro roszczenia te dotyczą spółki (...), w której wnioskodawca był jedynie jedynym z udziałowców to nie sposób podzielić stanowiska skarżącego, że zobowiązania z nich wynikające obciążają jedynie wnioskodawcę a w żadnym stopniu drugiego ze wspólników. Podobnie odsyła do uwag dotyczących przyczyn, dla których postępowanie w przedmiocie wniosku P. P. toczyło się 10 lat (str.15 niniejszego uzasadnienia).

Skarżący w uzasadnieniu apelacji nie podniósł jakiegokolwiek argumentu na poparcie zarzutu mającej wpływ na treść orzeczenia obrazy art.4 kpk a Sąd Apelacyjny nie dostrzega okoliczności świadczących o tym, że w przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy naruszył zasadę obiektywizmu. Podobnie rozwinięcia nie znalazły zarzuty naruszenia art.92 kpk i art.424 § 1 pkt 1 kpk. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie doszło do naruszenia tych przepisów, o czym była już mowa we wcześniejszej części niniejszego uzasadnienia (str.13, 17-18).

V.

Wobec powyższego, uznając wszystkie apelacje wywiedzione w powyższej sprawie za oczywiście bezzasadne, Sąd odwoławczy zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.

O kosztach sądowych za postępowanie odwoławcze orzeczono na mocy art.626 § 1 kpk w zw. z art.554 § 2 kpk obciążając nimi Skarb Państwa.