Pełny tekst orzeczenia

36/1/B/2006

POSTANOWIENIE
z dnia 7 lutego 2006 r.
Sygn. akt Ts 63/05

Trybunał Konstytucyjny w składzie:




Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska – przewodnicząca


Marek Safjan – sprawozdawca


Marian Zdyb,


po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym zażalenia na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 22 września 2005 r. o odmowie nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej Klaudiusza Balcerzaka,

p o s t a n a w i a:

nie uwzględnić zażalenia.

UZASADNIENIE:

W skardze konstytucyjnej z 17 kwietnia 2005 r., pełnomocnik skarżącego – Klaudiusza Balcerzaka zakwestionował zgodność z Konstytucją przepisu § 11 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 24 stycznia 1995 r. w sprawie odliczeń od dochodu wydatków inwestycyjnych oraz obniżek podatku dochodowego w gminach zagrożonych szczególnie wysokim bezrobociem strukturalnym (Dz. U. Nr 14, poz. 63 ze zm., dalej: rozporządzenie). Zaskarżonemu przepisowi rozporządzenia skarżący zarzucił niezgodność z art. 2, art. 7, art. 20, art. 22, art. 32 ust. 1 i 2, art. 65 ust. 5, art. 92 ust. 1 oraz art. 217 Konstytucji. Uzasadniając zarzuty sformułowane wobec tego unormowania skarżący wskazał na bezprawne zróżnicowanie sytuacji wspólników spółki cywilnej w stosunku do spółek prawa handlowego w zakresie przekształcania ich formy prawnej, prowadzące do naruszenia praw i wolności wyrażonych we wskazanych wyżej przepisach konstytucyjnych.
Postanowieniem z 22 września 2005 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił nadania niniejszej skardze konstytucyjnej dalszego biegu. W uzasadnieniu stwierdził, że skarga wniesiona została z przekroczeniem ustawowego terminu do korzystania z tego środka ochrony praw i wolności. W przypadku skarżącego termin ten rozpoczął bieg z dniem doręczenia mu prawomocnego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie – Ośrodek Zamiejscowy w Poznaniu z 2 października 2003 r. (sygn. akt SA/Po 4584/01), tj. z dniem 3 listopada 2003 r. Podjęta następnie przez skarżącego próba zakwestionowania tego orzeczenia za pomocą skargi kasacyjnej wniesionej do Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowiła okoliczność nie mającą już wpływu na stwierdzenie przekroczenia terminu do wystąpienia ze skargą konstytucyjną.
Zażalenie na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego wniósł pełnomocnik skarżącego. Podniósł w nim, że skarga konstytucyjna wniesiona została z zachowaniem ustawowego terminu, liczonego od dnia doręczenia pełnomocnikowi skarżącego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 9 listopada 2004 r. (sygn. akt FSK 623/04), którym oddalona została wniesiona przez niego skarga kasacyjna od orzeczenia NSA w Warszawie – Ośrodek Zamiejscowy w Poznaniu z 2 października 2003 r. W uzasadnieniu tego stanowiska podkreślono wadliwość dokonanej w zaskarżonym postanowieniu wykładni art. 46 ust. 1 ustawy z 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643 ze zm.). W ocenie skarżącego regulacja tego przepisu akcentuje konieczność wyczerpania drogi prawnej, co należy rozumieć jako zbadanie prawidłowości zastosowania określonego unormowania w co najmniej dwuinstancyjnym postępowaniu sądowym. W zakresie postępowania przed sądami administracyjnymi zasada dwuinstancyjności zaczęła obowiązywać z dniem wejścia w życie ustaw reformujących ustrój i postępowanie przed tymi sądami, w szczególności art. 173 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej: ppsa). Natomiast art. 101 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1271 ze zm., dalej: pw), ma charakter intertemporalny i nakazuje do postępowań wszczętych przed wejściem w życie tych ustaw stosować przepisy nowej procedury sądowo-administracyjnej, w tym postanowienia dotyczące skargi kasacyjnej. Przesądza to, zdaniem skarżącego, że skarga kasacyjna nie stanowi w żadnym wypadku jakiejś formy „rewizji nadzwyczajnej” rozpatrywanej w nowym trybie, ale jest samodzielnym środkiem zaskarżenia orzeczenia sądu administracyjnego w toku instancyjnym do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W zażaleniu podkreśla się w związku z tym, iż dopiero wniesienie przez skarżącego skargi kasacyjnej do NSA, wyczerpuje warunek wskazany w art. 46 ust. 1 ustawy o TK. W dalszej części uzasadnienia pełnomocnik skarżącego bliżej analizuje przebieg postępowania sądowo-administracyjnego, podkreślając oddzielenie etapu postępowania przed wojewódzkim sądem administracyjnym, inicjowanego wniesioną skargą, oraz etapu postępowania przed NSA, wszczynanego w drodze skargi kasacyjnej. Zdaniem skarżącego, także wprowadzenie ustawowego terminu do wystąpienia ze skargą konstytucyjną nie może być rozumiane w sposób prowadzący do zniweczenia warunku „wyczerpania drogi prawnej”. W zażaleniu podkreśla się, że z punktu widzenia ustawodawcy ważniejsze jest, aby wnoszący skargę wykorzystał drogę prawną, aniżeli wnosił skargę konstytucyjną w momencie uzyskania „prawomocnego wyroku”. Zdaniem wnoszącego zażalenie, stanowisko Trybunału jest wadliwe również z uwagi na niebezpieczeństwo zaistnienia sytuacji, w której doszłoby do równoległego rozpoznawania skargi kasacyjnej przez NSA oraz skargi konstytucyjnej przez Trybunał.

Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje:

Zaskarżone postanowienie o odmowie nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej jest prawidłowe, zaś zarzuty zawarte we wniesionym zażaleniu nie zasługują na uwzględnienie.
Na wstępie podkreślić trzeba, że w treści zażalenia pominięty został podstawowy element argumentacji zawartej w postanowieniu Trybunału Konstytucyjnego. W istocie rzeczy, zgodnie z art. 173 § 1 „Od wydanego przez wojewódzki sąd administracyjny wyroku lub postanowienia kończącego postępowanie w sprawie przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego”. W tym też kontekście słusznie wskazuje skarżący, że ustanowiony w tym przepisie środek odwoławczy gwarantuje realizację zasady dwuinstancyjności postępowania sądowo-administracyjnego. Należy jednak zauważyć, iż skarga kasacyjna, o której mowa w art. 173 § 1 ppsa przysługuje od orzeczeń sądowych o charakterze nieprawomocnym. Zgodnie bowiem z treścią art. 168 § 1 ppsa, orzeczenie staje się prawomocne wówczas, gdy nie przysługuje co do niego środek odwoławczy. Rozważając więc problem zastosowania skargi kasacyjnej wobec orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego zasadne jest traktowanie jej jako zwykłego środka odwoławczego, którego wykorzystanie bez wątpienia mieści w pojęciu „drogi prawnej”, przysługującej w sprawie wydanej decyzji administracyjnej.
Z tego punktu widzenia, zasadniczo inny charakter ma jednak skarga kasacyjna wnoszona do Naczelnego Sądu Administracyjnego na podstawie art. 101 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. pw). Dotyczy ona bowiem prawomocnego orzeczenia tego Sądu, wydanego przed dniem 1 stycznia 2004 r. Pomimo więc wielu podobieństw obydwu środków zaskarżenia (skargę kasacyjną wnosić należy w obydwu sytuacjach z zachowaniem wymogów określonych w przepisach ppsa), zasadniczym kryterium ich zróżnicowania jest przedmiot, którym w przypadku skargi kasacyjnej wnoszonej na podstawie art. 101 pw pozostaje prawomocne orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego. Już z tej przyczyny za błędne uznać więc należy stanowisko skarżącego całkowicie pomijające powyższą różnicę i utożsamiające skargę kasacyjną wnoszoną od orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego, ze skargą kasacyjną, której przedmiotem jest prawomocny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Ponownie podkreślić w związku z tym trzeba, że skarga kasacyjna wnoszona (tak jak w przypadku skarżącego) na podstawie art. 101 pw, mając za swój przedmiot prawomocne orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zajęła na okres przejściowy miejsce rewizji nadzwyczajnej, stanowiąc nadzwyczajny środek odwoławczy, umożliwiający podważenie prawomocnego rozstrzygnięcia tego Sądu. Tym samym, nie jest uzasadniona kwalifikacja tego środka zaskarżenia dokonywana wyłącznie przez pryzmat zasady instancyjności postępowania sądowego i w pełnej analogii do skargi kasacyjnej mającej za przedmiot orzeczenie wojewódzkiego sądu administracyjnego. Z drugiej strony, pewną nadinterpretacją treści zaskarżonego postanowienia jest przypisywanie Trybunałowi poglądu, jakoby skarga kasacyjna wnoszona na podstawie art. 101 pw stanowić miała „odmianę rewizji nadzwyczajnej”. Sformułowanie stanowiska, zgodnie z którym ten środek zaskarżenia przejściowo zastępuje rewizję nadzwyczajną, miało na celu podkreślenie jednego wspólnego ich elementu, jakim jest próba wzruszenia prawomocnego orzeczenia, wydanego przez Naczelny Sąd Administracyjny. W pełni zaaprobować natomiast należy pogląd wyrażony w zaskarżonym postanowieniu, że próba takiego wzruszenia prawomocnego wyroku za pomocą nadzwyczajnego środka odwoławczego (jakim w tym przypadku jest skarga kasacyjna) nie stanowi już elementu obowiązkowego wyczerpania przez skarżącego przysługującej w sprawie drogi prawnej.
Nie może zasługiwać tym samym na aprobatę przedstawiona w zażaleniu skarżącego interpretacja art. 46 ust. 1 ustawy o TK. Przede wszystkim podkreślić trzeba, że wykładnia określenia „wyczerpanie przysługującej w sprawie drogi prawnej” nie może być dokonywana w oderwaniu od całości unormowania tego przepisu. W szczególności bowiem dla stwierdzenia dopuszczalności skargi konstytucyjnej podstawowe znaczenie ma nie tylko spełnienie wymogu wyczerpania przez skarżącego przysługującej drogi prawnej, ale również uzyskanie w ten sposób jednej z form orzeczenia, o których mowa w art. 46 ust. 1 ustawy o TK, tzn. prawomocnego wyroku, ostatecznej decyzji lub innego ostatecznego rozstrzygnięcia. Trybunał podkreślał jednocześnie przy tej okazji nieprzypadkową kolejność powyższego wyliczenia. Odzwierciedlać ma ona priorytetowy charakter prawomocnego wyroku sądowego, wydawanego w sprawie, w związku z którą sformułowana została skarga konstytucyjna. Oznacza to jednak, iż po uzyskaniu przez skarżącego orzeczenia sądowego wykazującego walor prawomocności, a więc orzeczenia, co do którego nie przysługują już zwyczajne środki odwoławcze, wypełniony zostaje obowiązek wynikający z art. 46 ust. 1 ustawy o TK. Wydanie takiego orzeczenia nadaje bowiem – niezbędny w świetle art. 79 ust. 1 Konstytucji – walor ostateczności rozstrzygnięciu, z wydaniem którego wiąże skarżący zarzut naruszenia jego wolności lub praw. Podjęcie następnie dalszych kroków zmierzających do wzruszenia takiego orzeczenia, także wówczas, gdy towarzyszy im wydanie w sprawie dalszych rozstrzygnięć, nie mieści się już w zakresie pojęcia „wyczerpania drogi prawnej”. Za nieuzasadniony uznać więc należy argument skarżącego, jakoby w jego sprawie „ostatecznym orzeczeniem”, od którego należało liczyć bieg terminu do skorzystania ze skargi konstytucyjnej był dopiero wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, oddalający wniesioną skargę kasacyjną. Trybunał Konstytucyjny prawidłowo ustalił, że termin ten należało liczyć od dnia doręczenia skarżącym prawomocnego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie – Ośrodek Zamiejscowy w Poznaniu z 2 października 2003 r. Ten właśnie prawomocny wyrok przesądził o ostatecznym charakterze decyzji administracyjnej, która w ocenie skarżącego naruszyła jego wolności i prawa konstytucyjne.
W konkluzji warto jeszcze wyjaśnić sformułowaną przez skarżącego wątpliwość odnośnie sytuacji, w której wykorzystane zostałyby „równolegle” dwie drogi postępowania, tj. wystąpienie ze skargą konstytucyjną do Trybunału oraz skierowanie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jeżeli założyć, że przedmiotem skargi kasacyjnej byłby ponownie prawomocny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, to z oczywistych względów wyjaśnienie powyższego dylematu uzależnione jest od treści merytorycznego orzeczenia NSA w Warszawie, rzutującego na dalsze losy wydanych już w sprawie skarżącego rozstrzygnięć. Ewentualne pozbawienie ich waloru ostateczności stanowiłoby przesłankę odmowy nadania skardze konstytucyjnej dalszego biegu.

Biorąc powyższe okoliczności pod uwagę, należało nie uwzględnić zażalenia wniesionego na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego o odmowie nadania niniejszej skardze konstytucyjnej dalszego biegu.