Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt V ACa 732/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 października 2012 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku – Wydział V Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Roman Kowalkowski

Sędziowie:

SA Artur Lesiak (spr.)

SO del. Jarosław Urban

Protokolant:

stażysta Joanna Trociewicz

po rozpoznaniu w dniu 18 października 2012 r. w Gdańsku na rozprawie

sprawy z powództwa M. B.

przeciwko P. O.

o zapłatę

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w (...)

z dnia 24 maja 2012 r. sygn. akt I C 40/12

I  zmienia zaskarżony wyrok:

a  w punkcie 3 (trzecim) w ten sposób, że znosi wzajemnie między stronami koszty procesu,

b  w punkcie 4 (czwartym) tylko w stosunku do powoda M. B. w ten sposób, że odstępuje od obciążenia go kosztami sądowymi należnymi Skarbowi Państwa;

I  oddala apelację powoda w pozostałym zakresie i oddala apelację pozwanego w całości;

II  znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego.

Na oryginale właściwe podpisy.

Sygn.akt V ACa 732/12

UZASADNIENIE

Powód M. B. domagał się zasądzenia od pozwanego P. O. kwoty

1  263 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu oraz o zasądzenie zwrotu
kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu powód podał, że dochodzona
kwota stanowi karę umowną za dalszy okres, tj. od 13 czerwca 2008 roku do dnia 28 listopada 2011
roku, niewywiązania się przez pozwanego z umowy usunięcia gruzu z działki (...). Wskazał przy
tym, że wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 15 kwietnia 2011 roku została zasądzona na
jego rzecz od P. O. kwota 100 000 tytułem kary umownej za składowanie gruzu przez
okres 1052 dni. Powód wskazał przy tym, że do dnia dzisiejszego gruz z działki powoda nie został
usunięty.

Pozwany P. O. nie złożył odpowiedzi na pozew. Na rozprawie w dniu 27 marca 2012
roku, wniósł o oddalenie powództwa, a w piśmie procesowym o miarkowanie kary umownej i
zasądzenie jej w symbolicznej wysokości. Wniósł także o zwrot kosztów procesu.

Wyrokiem z dnia 24 maja 2012 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt I C 40/12 Sąd
Okręgowy w S. zasądził od pozwanego P. O. na rzecz powoda M. B. 100 000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 17 stycznia 2012 roku. W punkcie 2. wyroku
oddalił powództwo w pozostałym zakresie. W punkcie 3. wyroku, Sąd zasądził od (...) na rzecz pozwanego P. O. kwotę 6 063,64 zł tytułem zwrotu kosztów
procesu. W punckie 4. wyroku, Sąd nakazał ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa - Sądu O. S. tytułem kosztów sądowych od uiszczenia, których zwolniony był powód:

od powoda M. B. z zasądzonego mu roszczenia kwotę 58 098zł;

od pozwanego P. O. kwotę 5 052 zł.

Powyższe rozstrzygnięcie zapadł na gruncie następujących ustaleń faktycznych:

Przed Sądem Okręgowym w (...) toczyła się pod sygn. akt I C (...) sprawa
Franciszka M. B. przeciwko P. O. o zapłatę kwoty 600 000 zł tytułem zmiarkowanej
kary umownej. W postępowaniu tym Sąd ustalił, że M. B. i P. O. łączyła
umowa, na mocy, której pozwany zobowiązał się do zabrania do dnia 20 lipca 2005 roku gruzu,
składowanego na działce powoda oraz do zapłacenia kary umownej na wypadek niedochowania
terminu w wysokości 100 zł dziennie. Do dnia zamknięcia rozprawy P. O. nie usunął gruzu

1

ze spornej działki.

Sąd Okręgowy w (...) wyrokiem zaocznym z dnia 13 listopada 2008 roku orzekł
zgodnie z żądaniem pozwu. Wyrok ten został utrzymany w mocy wyrokiem Sądu Okręgowego w
(...) z dnia 26 sierpnia 2010 roku. Na skutek apelacji P. O. Sąd Apelacyjny w
Gdańsku, uznając że zachodzą przesłanki do miarkowania kary umownej, zmienił powyższy wyrok
w ten sposób, że uchylił w całości wyrok zaoczny i zasądził od pozwanego P. O. na rzecz
powoda M. B. kwotę 100 000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 16 czerwca 2008
roku do dnia zapłaty, a w pozostałej części oddalił powództwo.

W związku z przedmiotowym wyrokiem, P. O. poinformował powoda - pismem z
dnia 3 sierpnia 2011 roku, że w dniach od 16 sierpnia 2011 roku do 15 września 2011 roku dokona
wyczyszczenia przedmiotowego placu oraz, że w tym celu na oczyszczonym terenie będzie
przemieszczał się ciężki sprzęt przeznaczony do załadunku i wywozu gruzu.

Pismem z dnia 28 listopada 2011 roku, M. B. wezwał P. O. do zapłaty
w terminie 7 dni kwoty 1 263 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wezwania do zapłaty
tytułem kary umownej za niewywiązywanie się z umowy usunięcia gruzu z działki (...) za okres od
dnia 13 czerwca 2008 roku do dnia 28 listopada 2011 roku. Nadto wezwał pozwanego do
niezwłocznego wykonania treści pisemnego zobowiązania z dnia 3 sierpnia 2011 roku, albowiem
gruz nie został usunięty z nieruchomości gruntowej stanowiącej własność powoda.

P. O. przystąpił do usuwania gruzu pod koniec listopada 2011 roku. Z prac tych
wycofał się z powodu pogorszenia się warunków atmosferycznych. Powód nie uniemożliwiał
pozwanemu wywozu gruzu.

P. O. uzyskał wynik podatkowy za okres od 1 stycznia 2011 roku do 31 grudnia 2011
roku w kwocie 67 961,90 zł. Strata za okres od 1 stycznia 2011 roku do 31 grudnia 2011 roku
wyniosła 1 335 327, 67 zł. Sąd Okręgowy ustalił przy tym również, że P. O. posiada
zobowiązania z trzech umów kredytowanych.

Powyższy stan faktyczny, Sąd Okręgowy w (...) ustalił na podstawie dokumentów
znajdujących się w aktach sprawy I C (...), wyroku Sądu Okręgowego w (...) z dnia 26
sierpnia 2010 roku, wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 15 kwietnia 2011 roku, pisma z
dnia 3 sierpnia 2011 roku oraz wezwania do zapłaty, zeznań powoda oraz wyników podatkowych i
bilansowych pozwanego.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy w (...), zważył w pierwszej kolejności, że
pomiędzy stronami niniejszego procesu został już prawomocnie rozstrzygnięty spór, którego
przedmiotem była zapłata kary umownej za nieoczyszczenie przez pozwanego gruntu powoda ze
składowanego na nim gruzu, zakończony wyrokiem zasądzającym od P. O. na rzecz

2

M. B. kwotę 100 000 zł. Sąd Okręgowy wskazał przy tym, że wobec tego, zostało już
przesądzone, że ważna jest umowa stron, na mocy, której pozwany zobowiązał się do zabrania do
dnia 20 lipca 2005 roku gruzu składowanego na działce powoda oraz do zapłacenia kary umownej
na wypadek niedochowania terminu w wysokości 100 zł dziennie.

W dalszej części uzasadnienia Sąd Okręgowy wskazał, że w toku tego postępowania
ograniczył się do badania czy w okresie za jaki powód domaga się dochodzonej pozwem
należności, gruz nie był usunięty z jego nieruchomości. Wskazał przy tym, że pomiędzy stronami
nie było sporu, co do tego, że pozwany w okresie po prawomocnym rozstrzygnięciu poprzedniego
postępowania do dnia 28 listopada 2011 roku nie usunął gruzu z nieruchomości powoda.

Jeżeli zaś chodzi o wysokość przysługującej powodowi kary umownej, to Sąd I instancji
doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie istnieją przesłanki do jej miarkowania na
podstawie art. 484 § 2 k.c., ze względu na jej rażącą wysokość. Sąd wskazał, że wziął w tym
względzie pod uwagę wysokość tej kary - 1000 zł dziennie, relację jej wysokości do przeciętnych
cen sprzedaży nieruchomości, przeciętnych dochodów w rolnictwie uzyskiwanych z 1 ha ziemi,
przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, rocznych dochodów
pozwanego z działalności gospodarczej. Wobec tego, Sąd Okręgowy skonstatował, że kara umowna
w kwocie dochodzonej pozwem zagroziłaby bytowi materialnemu pozwanego i jego rodziny, a dla
powoda stanowiłaby nieusprawiedliwione wzbogacenie. Sąd miał też tu na względzie bierną
postawę pozwanego, który pomimo zobowiązania się po prawomocnym rozstrzygnięciu sporu do
usunięcia gruzu z nieruchomości stanowiącej własność powoda, nie uczynił tego. Sąd wskazał przy
tym, że ani powód, ani warunki atmosferyczne wówczas panujące, nie uniemożliwiały wykonania
pozwanemu, ciążącego na nim obowiązku.

Nadto, w dalszej części uzasadnienia Sąd Okręgowy stwierdził, że w jego ocenie kara
umowna w wysokości 100 000 zł stanowi kwotę o istotnej wartości ekonomicznej, pozwalającej
powodowi na zrekompensowanie poniesionej przez niego szkody. Nie prowadzi ona też do
nieuzasadnionego wzbogacenia powoda. Dalej, Sąd ten podał, że zasądzenie kary umownej w
wysokości symbolicznej, tak jak żądał tego pozwany, deprecjonowałyby karę umowną, jako
instytucję prawa obligacyjnego.

Z przytoczonych wyżej względów, Sąd na podstawie art. 484 § 2 k.c. zasądził od pozwanego
na rzecz powoda karę umowną w kwocie 100 000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 17 stycznia
2012 roku, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił.

W dalszej części uzasadnienia, Sąd Okręgowy podał przyczyny, z powodu, których oddalił
wniosek o dokonanie oględzin nieruchomości jak i wniosek o przeprowadzenie dowodu z
przesłuchania pozwanego oraz wyjaśnił dlaczego pominięto dowód z przesłuchania pozwanego.

3

Nadto, Sąd I instancji wskazał, że mimo, iż zasądzona kwota zależała od oceny sądu, to sąd
nie znalazł podstaw do zastosowania art. 102 zd. 2 k.p.c. i obciążenia pozwanego całością kosztów
postępowania. Sąd Okręgowy podkreślił przy tym, że powód znał rozstrzygnięcie Sądu dotyczące
wcześniejszego okresu, za jaki domagał się kary umownej, znał też przyczyny z jakich nastąpiło jej
miarkowanie i mimo istnienia takich samych okoliczności, nie uwzględniając poprzedniego
rozstrzygnięcia sądów domagał się zasądzenia kary umownej w pełnej wysokości Wobec tego, Sąd
Okręgowy o kosztach procesu orzekł na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c., wskazując, że zasądzona
kwota stanowi 8% wartości przedmiotu sporu. Dalej Sąd zważył, że zgodnie z zasadą
stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu strony powinny ponieść jego koszty w takim stopniu,
w jakim przegrały sprawę, a zatem powód w 92%, a pozwany w 8 %. Koszty procesu wyniosły
14 417 zł, w tym po stronie powoda 7 200 zł (wynagrodzenie pełnomocnika), a po stronie
pozwanego 7 217 zł (wynagrodzenie pełnomocnika plus opłata skarbowa od pełnomocnictwa).
Pozwanego zgodnie z powyższą zasadą powinny obciążać koszty w kwocie 1 153, 36 zł (14 417 x
8%). Ponieważ pozwany faktycznie poniósł koszty w kwocie 7 217 zł należy mu się zwrot kwoty
6 063, 64 zł (7 217 - 1 153, 36), którą Sąd zasądził na jego rzecz od powoda (punkt 3. sentencji).

Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w
sprawach cywilnych Sąd nakazał ściągnięcie kosztów sądowych, od uiszczenia, których powód był
zwolniony, stosownie do procentu w jakim strony przegrały sprawę. Na koszty te składała się opłata
od pozwu w kwocie 63 150,00 zł. Od powoda Sąd nakazał ściągnąć kwotę 58 098 zł (63 150,00 x
92%), a od pozwanego kwotę 5 052 zł (63 150, 00 x 8%) (punkt 4. sentencji).

Powyższy wyrok został zaskarżony apelacją wniesioną zarówno przez powoda, jak i przez
pozwanego.

Powód zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w (...) z dnia 24 maja 2012 roku w części, tj.
co do punktu 1, 3 i 4 rozstrzygnięcia, formułując następujące zarzuty:

1  naruszenie przepisu art. 484 § 2 kodeksu cywilnego przez jego niewłaściwe zastosowanie,
bez uwzględnienia wszystkich okoliczności sprawy, co doprowadziło do krzywdzącego dla
powoda miarkowania kary umownej;

2  naruszenie art. 233 § 1 kodeksu postępowania cywilnego poprzez wybiórczą ocenę
dowodów i nieuwzględnienie wszystkich towarzyszących im okoliczności prowadzącego do
błędnego uznania, że powód znając treść poprzedniego rozstrzygnięcia nie powinien się
domagać kary umownej w większej niż poprzednio wysokości;

3  naruszenie przepisu art. 100 k.p.c. oraz 102 k.p.c. przez niewłaściwe rozdzielenie kosztów
procesu, którego w żaden sposób nie usprawiedliwiały okoliczności oraz charakter sprawy, a

4

przede wszystkim względy słuszności;

1  naruszenie zasady równego traktowania stron.

Wskazując na powyższe, apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zmianę
punktu 1. orzeczenia i zasądzenie na rzecz powoda kwoty 150 000 zł wraz z ustawowymi
odsetkami od dnia 17 stycznia 2012 roku. Nadto wniósł o zmianę punktu 3. wyroku poprzez
uznanie, że koszty zastępstwa procesowego uległy wzajemnemu zniesieniu oraz o zmianę punktu 4.
wyroku i zwolnienie powoda z obowiązku uiszczania na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych.
Nadto apelaujący wniósł o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania
odwoławczego wg. norm przepisanych w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Ewentualnie apelujący sformułował wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku i
przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

W odpowiedzi na powyższą apelację, pozwany wniósł o jej oddalenie w całości jako
bezzasadnej oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania
apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg. norm przepisanych.

Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w (...) z dnia 24 maja 2012 roku, sygn. akt I C
40/12 wywiódł także pozwany, zaskarżając powyższy wyrok w części zasądzającej od pozwanego
na rzecz powoda kwotę 100 000 zł (punkt 1. sentencji wyroku) oraz w części dotyczącej orzeczenia
o kosztach sądowych (punkt 4. sentencji) na korzyść pozwanego.

Pozwany w przedmiotowej apelacji sformułował następujące zarzuty:

1  niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy
wskutek naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a
mianowicie:

a) art. 217 § 2 k.p.c. przez bezzasadne oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z przesłuchania
pozwanego P. O. na okoliczność wykonania przez niego zobowiązania z dnia 16 czerwca
2005 roku oraz przyczyn jego niewykonania do dnia 13 kwietnia 2012 roku, mimo, że okoliczności,
na które dowód ten został zgłoszony nie zostały wyjaśnione zgodnie z twierdzeniem pozwanego;

1  sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału wskutek naruszenia
przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:

a) art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie oceny dowodów:

w sposób niewszechstronny, bowiem z pominięciem dowodu z przesłuchania pozwanego (...). Uwzględnienie tego dowodu mogłoby doprowadzić do zupełnie innej, odmiennej do
przyjętej przez Sąd - oceny pozostałego materiału dowodowego;

5

w sposób sprzeczny poprzez dokonanie wadliwej oceny dowodów będącej skutkiem braku
obiektywizmu, w szczególności poprzez nieuwzględnienie faktycznych przyczyn niewykonania
przez pozwanego obowiązku wywiezienia gruzu z działki powoda do dnia 13 kwietnia 2012 roku;

w sposób nasuwający zastrzeżenia z punktu widzenia zasad logicznego rozumowania. W świetle
tych zasad nie można uznać, że postawa pozwanego była bierna, bo "pomimo zobowiązania się po
prawomocnym rozstrzygnięciu poprzedniego sporu do usunięcia gruzu z nieruchomości
stanowiącej własność powoda nie uczynił tego". Jest okolicznością bezsporną, że pozwany po
prawomocnym zakończeniu poprzedniego sporu chciał wykonać przedmiotowe zobowiązanie do
dnia 15 września 2011 roku, jednak z uwagi na niezależne od niego przeszkody (brak maszyn, złe
warunki atmosferyczne) nie mógł wykonać go w całości, a wykonanie było w granicach 90%. Sąduznając twierdzenia powoda za wiarygodne przekroczył granice swobodnej oceny, bowiem w
świetle zasad logicznego rozumowania pozwany wykonując zobowiązanie w 90% jednocześnie nie
mógł prezentować biernej postawy

1  naruszenie prawa materialnego, tj. art. 484 § 2 k.c. przez jego błędną wykładnię przejawiająca się
w dokonaniu miarkowania kary umownej do zaskarżonej kwoty 100 000 zł w oparciu o materiał
dowodowy jednoznacznie wskazujący na rażące pokrzywdzenie pozwanego z jednoczesnym
nieuzasadnionym wzbogaceniem powoda oraz niedającym podstaw do przyjęcia, że poniesiona
przez powoda szkoda odpowiada zasądzonej kwocie.

Mając powyższe na uwadze, apelujący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w
zakresie uwzględniającym powództwo (punkt 1. sentencji) i rozstrzygającym o kosztach (punkt 4.
sentencji) i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w (...) do ponownego rozpoznania, a
także rozstrzygnięcia o kosztach instancji odwoławczej.

W odpowiedzi na powyższą apelację, powód wniósł ojej oddalenie jako bezzasadnej oraz o
zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa
procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powoda zasługiwała na uwzględnienie jedynie w części, to jest w zakresie zmiany
punktu 3. i 4. wyroku Sądu Okręgowego w (...) z dnia 24 maja 2012 roku. W pozostałym
zakresie podlegała oddaleniu jako niezasadna.

Apelacja pozwanego jako niezasadna podlegała oddaleniu w całości.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że Sąd Apelacyjny w Gdańsku, podziela stanowisko
Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale 7 Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008
roku, sygn. akt III CZP 49/07 (OSNC 2008/6/55),
stosownie, do którego: „Sąd II instancji

6

rozpoznający sprawę na skutek wniesionego środka odwoławczego, nie jest związany
przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi prawa materialnego. Wiążą go natomiast zarzuty
dotyczące naruszenia prawa procesowego”. Nadto warto jeszcze przypomnieć w tym miejscu, że
Sąd II instancji ma nie tylko uprawnienie, ale wręcz obowiązek rozważenia na nowo całego
zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz dokonania jego własnej, samodzielnej i
swobodnej oceny, w tym oceny zgromadzonych dowodów (por. postanowienie Sądu Najwyższego z
dnia 17 kwietnia 1998 r. w sprawie II CKN 704/97, OSNC 1998 nr 12, poz. 214).
Z powyższego
wynika zatem, że Sąd Apelacyjny, rozpoznający sprawę w II instancji - nie ogranicza się jedynie do
kontroli Sądu I instancji, lecz bada ponownie całą sprawę. Rozważając zatem zwłaszcza wyniki
postępowania Sądu Okręgowego, rozpoznającego sprawę w I instancji - Sąd Apelacyjny władny
jest ocenić je samodzielnie.

Przechodząc do rozważań czynionych na tle rozpoznawanej tu sprawy, w pierwszej
kolejności wskazać należy, że w ocenie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, Sąd Okręgowy w (...)

rozpoznający niniejszą sprawę w pierwszej instancji - poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne z
rozważeniem całokształtu materiału dowodowego, bez przekroczenia granic swobodnej oceny
dowodów, o której mowa w treści art. 233 § 1 k.p.c. Wobec tego, Sąd Apelacyjny w Gdańsku - w
całości podzielił poczynione ustalenia Sądu I instancji i przyjął je za własne. Nie było wobec tego
potrzeby ponownego ich tu przytaczania.

Nadto Sąd Apelacyjny w Gdańsku podzielił również rozważania prawne poczynione przez
Sąd Okręgowy w S., w zakresie dotyczącym kary umownej, a zwłaszcza miarkowania jej
wysokości.

Zauważyć należy, że stan faktyczny w przedmiotowej sprawie nie był sporny między
stronami procesu. Odmienne były natomiast stanowiska stron co do konsekwencji prawnych
ustalonego stanu faktycznego. Wywodziły one bowiem odmienne wnioski natury prawnej, w tym
zwłaszcza w zakresie miarkowania kary umownej należnej powodowi.

Odnosząc się w sposób bardziej szczegółowy najpierw do zarzutów podniesionych w
apelacji wniesionej przez powoda, jak i do argumentacji zawartej w tym środku odwoławczym, w
pierwszej kolejności stwierdzić należy, że Sąd Okręgowy w (...) zasadnie uznał, iż w
przedmiotowej sprawie istniały podstawy do miarkowania dochodzonej przez powoda kary
umownej ze względu na to, że była ona rażąco wygórowana (art. 484 § 2 k.c.). Wypada tu
zauważyć, że Sąd Okręgowy był uprawniony do takiego działania, albowiem pozwany - dłużnik, w
piśmie procesowym złożył stosowny wniosek o miarkowanie kary umownej i zasądzenie jej w
symbolicznej wysokości.

W przedmiotowej sprawie w istocie wskazana przez powoda kara umowna była rażąco

7

wygórowana, dlatego też zasadne było jej miarkowanie. Dłużnik może żądać redukcji kary jedynie
wtedy, gdy dysproporcja kary jest nad wyraz istotna i dostrzegalna dla każdego obserwatora. Przyczym przepis art. 484 § 2 k.c. nie wskazuje już, jakim kryterium należy się posłużyć przy ustaleniu
owej dysproporcji. Widoczne jest tu zróżnicowanie poglądów. Wskazuje się, że odniesieniem jest tu
zwłaszcza wysokość poniesionej przez wierzyciela szkody (tak A. Rembieliński, [w:] J. Winiarz
(red.), Kodeks, s. 500),
albo rozmiar szeroko pojętej szkody, obejmującej najszerzej rozumiany
interes wierzyciela, w tym wynikające z niewykonania zobowiązania bardzo odległe i rozproszone
uszczerbki, które nie byłyby objęte kompensatą na zasadach ogólnych (tak K Bilewska, J.Jastrzębski, Kary umowne w spółkach kapitałowych i w umowach wspólników lub akcjonariuszy,
PPH 2006, Nr 10, s. 8-9).
Zgłaszany jest także postulat, aby jako kryterium oceny zastosować
wysokość odszkodowania na zasadach ogólnych (tak M. Bączyk, Przyczynienie się, s. 48).
Wyznacznikiem rażącego wygórowania kary umownej może też być odszkodowanie, to ono
bowiem z woli stron zastąpione zostaje przez karę (por. E. Gniewek, Kodek cywilny. Komentarz,

2010  r., wyd. C.,H. Beck, wyd.4, Legalis).

Warto tu jeszcze wskazać na fragment uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego - Izby
Cywilnej z dnia 30 listopada 2006 roku, I CSK 259/06, opubl: Legalis,
którego treść Sąd
Apelacyjny w Gdańsku aprobuje, a mianowicie, że: " (...) stosując tę instytucję (miarkowania kary
umownej) sąd powinien mieć na względzie podstawowe funkcje tej kary, jakimi są: funkcja
stymulująca wykonanie zobowiązania, funkcja represyjna w postaci sankcji za niewykonanie lub
nienależyte wykonanie umowy oraz funkcja kompensacyjna, polegająca na naprawieniu szkody,
jeśli wierzyciel ją poniósł, bez konieczności precyzyjnego wyliczania jej wysokości, co znakomicie
ułatwia realizację dochodzonego uprawnienia".

Należy zaznaczyć, że instytucja miarkowania kary umownej opiera się w dużym stopniu na
uznaniu sędziowskim, uwzględniającym konkretne okoliczności sprawy. W ocenie Sądu
Apelacyjnego zakres redukcji kary umownej przez Sąd Okręgowy w (...) nie był dowolny, lecz
dokonany został w sposób rozsądny i wyważony, rzeczowy oraz rzetelny, a także w sposób
wszechstronny uwzględniał okoliczności rozpoznawanej tu sprawy. Wymaga tu podkreślenia, że
Sąd I instancji w sposób prawidłowy zbadał okoliczności przedmiotowej sprawy, wskazał przy tym
w sposób jasny na przesłanki, którymi kierował się dokonując miarkowania tejże kary. Odniósł je
do panujących na rynku realiów, a także wziął pod uwagę postawę pozwanego, który pomimo
zobowiązania się po prawomocnym rozstrzygnięciu sporu do usunięcia gruzu z nieruchomości
stanowiącej własność powoda, nie uczynił tego. Trzeba było mieć tu także na uwadze, jak słusznie
wskazał na to Sąd Okręgowy, a mianowicie, że kara taka nie może być symboliczna. W ocenie Sądu
Apelacyjnego, kara umowna w wysokości 100 000 zł spełni swoje cele, tj. w szczególności

8

represyjny i kompensacyjny, a nie będzie przy tym jedynie symboliczna, co deprecjonowałoby jej
sens.

Nadto wypada tu także nadmienić, że gruz z nieruchomości powoda został już w znacznej
części usunięty, jednakże pozwany przystąpił do jego usuwania dopiero pod koniec listopada 2011
roku.

Wobec powyższego stwierdzić należało, że Sąd Okręgowy w (...) nie naruszył art. 484 §

kodeksu cywilnego. Zarzut powoda, o którym była mowa powyżej nie był zatem uzasadniony.

Odnosząc się do kolejnego zarzutu sformułowanego w apelacji powoda, a mianowicie
naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 100 k.p.c. oraz 102 k.p.c. przez niewłaściwe
rozdzielenie kosztów procesu, którego, zdaniem powoda, w żaden sposób nie usprawiedliwiały
okoliczności oraz charakter sprawy, a przede wszystkim względy słuszności, stwierdzić należy, że
w ocenie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku zarzut ten był co do zasady trafny.

Wypada w tym miejscu podkreślić, że decyzja, czy w wypadku uwzględnienia powództwa
tylko w pewnej części koszty procesu powinny być wzajemnie zniesione, czy też stosunkowo
rozdzielone, powinna być zawsze oparta na słuszności (por. A. Zieliński, K. Flaga-Gieruszyńska,
Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, 2012 r., wyd. C.H. Beck, wyd, 6, Legalis).

Nadto warto tu wskazać jeszcze na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 listopada 1974 roku,

II  CR 418/74, którego tezę Sąd Apelacyjny w Gdańsku w całości aprobuje, a stosownie, do treści,
której: "W sytuacji, w której powód wygrał proces co do zasady, lecz biorąc ściśle arytmetycznie,
na skutek wyraźnie nadmiernego określenia wysokości pieniężnej wartości żądania, wygrał on spór
w znacznie mniejszej części od dochodzonej, to przemawia przeciwko mechanicznemu rozliczeniu
kosztów procesu w stosunku proporcjonalnym do uwzględnionej i nieuwzględnionej wartości
żądania pieniężnego i uzasadnia wzajemne zniesienie kosztów procesu w myśl art. 100 k.p.c.".

Biorąc powyższe pod uwagę stwierdzić należy, że w istocie powód wygrał proces jedynie w
nieznacznej części, aczkolwiek zaznaczyć przy tym trzeba, że co do zasady proces ten wygrał.
Nadto podkreślenia wymaga fakt, że w ocenie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, powód formułując
żądanie zawarte w pozwie i określając wartość przedmiotu sporu, nie miał obowiązku już wtedy
dokonać samodzielnego, według własnej oceny - miarkowania dochodzonej kary umownej.

Z powyższym korespondował zarzut powoda dotyczący naruszenia przez Sąd I instancji -
art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wybiórczą ocenę dowodów i nieuwzględnienie wszystkich
towarzyszących im okoliczności prowadzącego do błędnego uznania, że powód znając treść
poprzedniego rozstrzygnięcia nie powinien się domagać kary umownej w większej niż poprzednio
wysokości. Zarzut ten okazał się zasadny i łączył się z zarzutem dotyczącym naruszenia przez Sąd Iinstancji art. 100 k.p.c., o czym była już mowa powyżej.

9

Wobec tego stwierdzić tu należy, że w ocenie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, powód nie
powinien ponosić negatywnych konsekwencji finansowych tego, iż Sąd Okręgowy w Słupskudokonał miarkowania kary umownej, w sposób jaki wskazano już wyżej. Powód był bowiem
uprawniony do żądania kwoty wskazanej w pozwie. To decyzja Sądu I instancji, podzielona także
przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku, wpłynęła na to, że kara ta została znacznie obniżona. Jednakże w
subiektywnym poczuciu powoda kara umowna, o której zasądzenie wnosił w pozwie - nie była
rażąco wygórowana. Wypadało tu także przypomnieć, że koszty procesu w postępowaniu przed
Sądem I instancji wyniosły 14 417 zł, w tym po stronie powoda 7 200 zł (wynagrodzenie
pełnomocnika), a po stronie pozwanego 7 217 zł (wynagrodzenie pełnomocnika plus opłata
skarbowa od pełnomocnictwa). Były one zatem niemal identyczne, co dodatkowo wpłynęło na ich
wzajemnie zniesienie (art. 100 k.p.c.) przez Sąd Apelacyjny.

Wobec tego Sąd Apelacyjny w Gdańsku, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony
wyrok Sądu Okręgowego w (...) w punkcie 3. (trzecim) w ten sposób, że zniósł wzajemnie
między stronami koszty procesu.

Z powyższym łączyło się również zaskarżone przez powoda rozstrzygnięcie Sądu
Okręgowego w (...), zawarte w punkcie 4. wyroku z dnia 24 maja 2012 roku, a mianowicie
nakazujące ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w (...) tytułem kosztów
sądowych od uiszczenia, których zwolniony był powód: - od powoda M. B. z
zasądzonego mu roszczenia kwotę 58 098zł, a od pozwanego P. O. kwotę 5 052 zł.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, w okolicznościach przedmiotowej sprawy, obciążenie strony,
która pod względem arytmetycznym, a nie co do zasady - przegrała proces, byłoby niezgodne z
zasadami słuszności. Rozstrzygając o powyższym, Sąd I instancji powołał się jedynie na
matematyczny wynik procesu, a zdaniem Sądu Apelacyjnego nie można było tu tracić z pola
widzenia, że obciążenie powoda taką kwotą spowoduje, że choć wygrał on proces co do zasady, to
w efekcie koszty sądowe, które miałby ponieść, a od których był uprzednio zwolniony - niemal
skonsumowałyby jego wygraną w sprawie. Nadto wypada tu jeszcze zaznaczyć, że powód znajduje
się w trudnej sytuacji majątkowej, wobec czego, Sąd I instancji zwolnił go od obowiązku uiszczenia
opłaty od wniesionego pozwu ponad kwotę 1500 zł. Biorąc wszystko powyższe pod uwagę,
zdaniem Sądu Apelacyjnego nie było zatem uzasadnienia, dla którego powód miałby te koszty
ponieść i tym samym uznał, że zachodzi szczególnie uzasadniony wypadek, o którym mowa w
oparciu o treść art. 113 ust. 4 u.k.s.c., pozwalający na odstąpienie od obciążenia powoda tymi
kosztami sądowymi.

Wobec tego Sąd Apelacyjny w Gdańsku, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony
wyrok Sądu Okręgowego w (...) w punkcie 4. (czwartym) tylko w stosunku do powoda

10

M. B. w ten sposób, że odstąpił od obciążenia go kosztami sądowymi należnymi
Skarbowi Państwa.

Natomiast w pozostałym zakresie, z przyczyn wcześniej wskazanych, apelacja powoda
podlegała na podstawie art. 385 k.p.c. oddaleniu jako niezasadna.

Odnosząc się do zarzutów sformułowanych w apelacji wniesionej przez pozwanego
stwierdzić należy co następuje:

W ocenie Sądu Apelacyjnego, jak już wskazano we wcześniejszej części tego
uzasadnienia, Sąd Okręgowy w (...) poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne i rozważania w
niniejszej sprawie. Pozwany w swojej apelacji akcentował zwłaszcza fakt, że Sąd I instancji nie
wyjaśnił wszystkich okoliczności faktycznych potrzebnych dla rozstrzygnięcia sprawy, wskutek
naruszenia przepisów postępowania, które jego zdaniem mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj.
naruszenie art. 217 § 2 k.p.c. przez bezzasadne oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z
przesłuchania pozwanego P. O. na okoliczność wykonania przez pozwanego zobowiązania
z dnia 16 czerwca 2005 roku oraz przyczyn jego niewykonania do dnia 13 kwietnia 2012 roku.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, zarzut ten jest niezasadny. Sąd Okręgowy w
Słupsku wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przyczyny, którymi kierował się pomijając
dowód z przesłuchania pozwanego w charakterze strony. Wypada tu zatem przypomnieć, że
pozwany nie stawił się na rozprawę w dniu 10 maja 2012 roku, na którą był wezwany. Dalej Sąd Iinstancji wyjaśnił, że wprawdzie pozwany pismem z dnia 17 maja 2012 roku usprawiedliwił swoją
nieobecność, powołując się na chorobę i załączając zaświadczenie lekarza sądowego z dnia 9 maja
2012 roku, nie mniej jednak, Sąd Okręgowy ustalił, że lekarz R. L. nie jest
umieszczony w wykazie lekarzy sądowych prowadzonych przez Prezesa Sądu Okręgowego w
Słupsku, wobec czego Sąd I instancji zasadnie uznał, że pozwany nie usprawiedliwił swojej
nieobecności w sposób należyty.

Nadto, co ważniejsze, w ocenie Sądu Apelacyjnego przeprowadzenie dowodu z
przesłuchania pozwanego nie było istotne na tle tejże sprawy, albowiem okoliczności stanu
faktycznego były w zasadzie bezsporne. Zdaniem Sądu II instancji nie było wątpliwości, co do
biernej postawy pozwanego, była ona wręcz faktem bezspornym. Zwrócić tu należy uwagę na to, że
sam pozwany w apelacji wskazuje, że: "nie wywoził przedmiotowego gruzu w okresie od 13
czerwca 2008 roku do dnia 15 kwietnia 2011 roku, gdyż w tym okresie toczył się między stronami
przed Sądem Okręgowym w (...) pierwotny spór, którego znamienną istotą było również
ustalenie czy umowa między stronami zawierająca w treści przedmiotową karę jest ważna. Istniałzatem stan niepewności W ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób nazwać takiego

postępowania pozwanego inaczej niż bierne. Pozwany miał bowiem świadomość, że zgodnie z

11

uprzednio zawartą umową powinien usunąć gruz do dnia 20 lipca 2005 roku. Nadto "stan
niepewności", na który powołuje się pozwany w apelacji, mógł dotyczyć jedynie wysokości
określonej kary umownej, a nie tego, że pozwany był zobowiązany do usunięcia gruzu z posesji
powoda. Wreszcie wyjaśnić trzeba, że pozwany ponosił ryzyko związane z ewentualnym
przegraniem procesu, stąd też musi ponieść konsekwencje wynikające z treści wyroku 15 kwietnia

2010  r.

Zwrócić przy tym trzeba uwagę, że w związku z treścią wyroku Sądu Apelacyjnego w
Gdańsku z dnia 15 kwietnia 2011 roku P. O., pismem z dnia 3 sierpnia 2011 roku,
poinformował powoda, że w dniach od 16 sierpnia 2011 roku do dnia 15 września 2011 roku
dokona usunięcia gruzu z posesji powoda. Tak się jednak nie stało. Argumentacja pozwanego
zawarta w apelacji, jakoby przyczyną takiego stanu rzeczy była okoliczność, iż nie był on w stanie
wywieźć przedmiotowego gruzu bez jego skruszenia, w związku z czym musiał wynająć do tego
specjalne maszyny, co było możliwe dopiero w grudniu 2011 roku - w ocenie Sądu Apelacyjnegobyła niezasadna. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, to właśnie obowiązkiem pozwanego było
wcześniejsze zadbanie o to, by dysponować specjalistycznym sprzętem, aby uczynić zadość
roszczeniu powoda. Nadto fakt, że wówczas, tj. od grudnia 2011 roku pozwany wywiózł, według
tego twierdzeń, około 90% gruzu z działki powoda w żadnym razie nie wpływa na odmienną ocenę
jego biernej postawy, albowiem zaznaczyć należy, że gruz zaczął być usuwany już po okresie, który
został objęty żądaniem powoda zgłoszonym w pozwie, tj. po dniu 28 listopada 2011 roku. Cowięcej pozwany w apelacji wskazuje, że był zobligowany do przerwania tych prac z uwagi na
panującą zimową aurę oraz niebezpieczeństwo zniszczenia drogi gminnej prowadzącej do
przedmiotowej nieruchomości. Pozwany niewątpliwie powinien przewidywać, że z nadejściem
pory zimowej warunki mogą pogorszyć się na tyle, że nie będzie możliwe usunięcie gruzu, a tym
samym tak zorganizować sobie pracę, aby ten gruz usunąć przy sprzyjającej aurze pogodowej. Wrezultacie stwierdzić należy, iż wszelkie trudności jakie miał pozwany w związku z koniecznością
wywiezienia gruzu obciążają wyłącznie jego, a powód nie może ponosić tego negatywnych
konsekwencji. Pozwany miał wystarczająco dużo czasu, aby przygotować się do wywiezienia
gruzu, nie może więc zasłaniać się trudnościami związanymi ze zorganizowaniem
specjalistycznego sprzętu czy też zmianą warunków pogodowych. Powyższej oceny nie zmienia też
fakt, że gruz według twierdzeń pozwanego został usunięty w dniu 13 kwietnia 2012 roku, albowiem
jest to już po okresie objętym pozwem.

Wobec tego w ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób nazwać takiego postępowania
pozwanego inaczej niż bierne, a argumenty, które miały wpłynąć na odmienną ocenę jego
zachowania za chybione. Nadto wbrew twierdzeniom pozwanego, Sąd Okręgowy w (...) z

12

pewnością nie uchybił zasadom logicznego rozumowania, uznając właśnie na podstawie
zgromadzonego w aktach materiału dowodowego, że postawa pozwanego cechowała się ową
biernością. Biorąc pod uwagę stan faktyczny przedmiotowej sprawy i okoliczności związane z
postępowaniem pozwanego, odmiennych wniosków wyciągnąć nie sposób. Sąd Okręgowy,
zasadnie uznał przy tym twierdzenia powoda za wiarygodne. W żadnym razie nie przekroczył też
granic swobodnej oceny dowodów. Warto przy tym nadmienić, że zgodnie z tezą wyroku Sądu
Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 czerwca 2008 r., 1 ACa 180/08, OSA 2009 Nr 6, s. 55,
której
treść Sąd Apelacyjny w Gdańsku w całości podziela: „Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233
§ 1 k.p.c.
nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się
do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest
tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie Sądu w tym zakresie. W szczególności
skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył - jego zdaniem - Sąd przy ocenie
konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je
przyznając" (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 21 maja 2008 r., I (...),
niepubl.).

W ocenie Sądu Apelacyjnego pozwany nie wskazał na tego rodzaju zarzuty, które w świetle
powyższych rozważań mogłyby skutecznie podważyć rozumowanie czy też wnioski natury
prawnej, na które wskazał Sąd Okręgowy w (...). Dokonując analizy tejże sprawy, nie można
było bowiem tracić z pola widzenia faktu, że zgodnie z umową gruz powinien być usunięty do dnia
20 lipca 2005 roku.

Odnosząc się z kolei do zarzutu pozwanego dotyczącego tego, iż jego zdaniem doszło do
naruszenia przez Sąd I instancji prawa materialnego, tj. art. 484 § 2 k.c. przez jego błędną
wykładnię przejawiająca się w dokonaniu miarkowania kary umownej do zaskarżonej kwoty
100 000 zł w oparciu o materiał dowodowy jednoznacznie wskazujący na rażące pokrzywdzenie
pozwanego z jednoczesnym nieuzasadnionym wzbogaceniem powoda oraz niedającym podstaw do
przyjęcia, że poniesiona przez powoda szkoda odpowiada zasądzonej kwocie, stwierdzić należy, że
zarzut ten jest także chybiony. Zarzut naruszenia przepisu art. 484 § 2 k.c. podniósł także powód, w
związku z czym w tym miejscu nie ma już potrzeby ponownego przytaczania podobnej
argumentacji co do słuszności rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego w (...) w tym zakresie,
albowiem została ona już wskazana we wcześniejszej części uzasadnienia tego wyroku. W tym
miejscu wypada jedynie podkreślić, że z pewnością nie doszło w tym zakresie do pokrzywdzenia
pozwanego. Co więcej Sąd I instancji dokonując miarkowania kary umownej, wziął właśnie pod
uwagę fakt, że "kara umowna w kwocie dochodzonej pozwem zagroziłaby bytowi materialnemu
pozwanego i jego rodziny, a dla powoda stanowiłaby nieusprawiedliwione wzbogacenie". Sąd miał

13

14

zatem na uwadze sytuację materialną pozwanego. Nadto zasadne jest tu wskazanie, że zgodnie z
tezą wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 28 czerwca 2001 roku, 1(...), której
treść Sąd Apelacyjny w Gdańsku podziela: "Wysokość zastrzeżonej kary umownej nie musi
pokrywać się z wysokością szkody. Strona obciążona karą umowną nie może w ramach tzw.
miarkowania żądać takiej redukcji kary, by pokrywała ona jedynie wysokość szkody poniesionej
przez kontrahenta. Takie pojmowanie kary umownej i instytucji miarkowania doprowadziłoby
bowiem do zaprzeczenia roli kary umownej jako sankcji cywilnoprawnej wobec nierzetelnego
kontrahenta". Wobec powyższego, uznać należało, że dalsze obniżenie kary umownej byłoby
nieuzasadnione ekonomicznie.

Apelacja pozwanego podlegała zatem, na podstawie art. 385 k.p.c. oddaleniu w całości, jako
bezzasadna.

W punkcie III. wyroku Sąd Apelacyjny zniósł wzajemnie między stronami koszty
postępowania apelacyjnego. Sąd kierował się przy tym zasadą wyrażoną w treści art. 100 k.p.c,
zgodnie, z którą w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione
lub stosunkowo rozdzielone (...). Na koszty obu stron składał się w tym postępowaniu koszt
udzielonego im zastępstwa procesowego. W przypadku apelacji powoda koszty te wynosiły 1.800
zł, zaś w przypadku pozwanego 2.700 zł. Nadto powód uiścił opłatę sądową od apelacji w kwocie
1.250 zł, zaś pozwany w kwocie 5.000 zł. Apelacja powoda została w części uwzględniona, jednak
wyłącznie w zakresie rozstrzygnięcia dotyczącego kosztów postępowania. Natomiast apelacja
pozwanego została oddalona w całości. W ocenie Sądu Apelacyjnego przemawia to za przyjęciem,
że obie strony powinny ponieść koszty sądowe związane z wywiedzionymi przez siebie apelacjami,
jak również pomimo pewnej dysproporcji, także koszty zastępstwa procesowego. Na tle
całokształtu okoliczności niniejszej sprawy brak było podstaw do automatycznego zastosowania
reguły stosunkowego rozdzielenia kosztów tego postępowania. O wyborze przez sąd zasady
wzajemnego zniesienia kosztów albo ich stosunkowego rozdzielenia decydują również względy
słuszności. Obie strony co do wysokości kary umownej przegrały bowiem swoje apelacje, zaś
wysokość należnej powodowi z tego tytułu kwoty pieniężnej zależała od uznania Sądu. Zazastosowaniem zasady słuszności przemawiają zatem te same okoliczności, które legły u podstaw
uwzględnienia apelacji powoda w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu.