Pełny tekst orzeczenia

WYROK Z DNIA 15 MAJA 2001 R.
V KKN 517/00
Jeśli oskarżony nie składa wniosku o doprowadzenie go na rozprawę
odwoławczą, nie wolno domniemywać, że rezygnuje on z przysługującego
mu prawa do osobistego reprezentowania na rozprawie swoich interesów
(art. 451 k.p.k.). Tego rodzaju faktyczne domniemanie jest usprawiedliwio-
ne wówczas, gdy oskarżony nie składa takiego wniosku po prawidłowym
zawiadomieniu go o przysługującym mu uprawnieniu (art. 16 § 2 k.p.k.).
W świetle art. 451 k.p.k. interpretowanego w powiązaniu z art. 450
§ 2 k.p.k. i art. 6 ust. 3 in principio Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i
Podstawowych Wolności, obowiązek wyznaczenia obrońcy z urzędu aktua-
lizuje się jedynie wówczas, gdy oskarżony, który przejawił wolę uczestni-
czenia w rozprawie odwoławczej, został takiego uprawnienia pozbawiony
przez odmowę sprowadzenia go na rozprawę odwoławczą.
Przewodniczący: sędzia SN P. Hofmański (sprawozdawca).
Sędziowie SN: J. Medyk, A. Siuchniński.
Prokurator Prokuratury Krajowej: K. Parchimowicz.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 15 maja 2001 r., sprawy Jana
G., oskarżonego z art. 210 § 1 w zw. z art. 60 § 1 k.k. z 1969 r., z powodu
kasacji, wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich na korzyść
oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w S. z dnia 22 lipca 1998 r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w S. z dnia 8 kwietnia
1998 r.
uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w S. do
ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.
2
U Z A S A D N I E N I E
Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł kasację od wyroku Sądu Woje-
wódzkiego w S. z dnia 22 lipca 1998 r., którym to wyrokiem utrzymano w
mocy wyrok Sądu Rejonowego w S. z dnia 8 kwietnia 1998 r. W kasacji
Rzecznik Praw Obywatelskich podniósł, iż w toku postępowania odwoław-
czego doszło do naruszenia art. 6 ust. 1 i 3 lit. c Konwencji o Ochronie
Praw Człowieka i Podstawowych Wolności w zw. art. 91 ust. 2 Konstytucji
RP, w związku z rozpoznaniem sprawy przez Sąd Wojewódzki w S. pod
nieobecność oskarżonego przebywającego w zakładzie karnym i nieobec-
ność jego obrońcy, co – zdaniem autora kasacji – pozbawiło oskarżonego
prawa do obrony.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Sąd Wojewódzki rozpoznał apelację w sprawie niniejszej pod rząda-
mi k.p.k. z 1969 r. Zgodnie z art. 401 tego kodeksu sprowadzenie oskar-
żonego na rozprawę nie było obligatoryjne, w związku z czym Sąd Woje-
wódzki, nie podejmując takiej decyzji, nie naruszył obowiązującej tempore
procedendi ustawy procesowej. Obowiązujące wówczas przepisy proceso-
we nie nakładały na sąd także obowiązku wyznaczenia obrońcy z urzędu
oskarżonemu pozbawionemu wolności i nie korzystającemu z pomocy
obrońcy z wyboru.
Pomimo to Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, iż Sąd odwoław-
czy naruszył rażąco prawo, rozpoznając apelację bez udziału pozbawione-
go wolności oskarżonego, nie posiadającego obrońcy. W ten bowiem spo-
sób doszło do naruszenia zasady równości broni, a w konsekwencji prawa
oskarżonego do obrony, albowiem oskarżony pozbawiony został możliwo-
ści prezentowania przed sądem odwoławczym argumentów przemawiają-
cych za słusznością jego apelacji, podczas gdy obecny na sali prokurator
mógł bez przeszkód zwalczać argumenty sformułowane przez oskarżone-
3
go na piśmie. Postępowanie takie, jak słusznie wywodzi Rzecznik Praw
Obywatelskich, rażąco narusza prawo oskarżonego do rzetelnego procesu
sformułowane w art. 6 ust. 1 i 3c Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i
Podstawowych Wolności, który z mocy w art. 91 ust. 2 Konstytucji RP ma
pierwszeństwo przed ustawą, której nie da się z nim pogodzić. Europejski
standard prawa do rzetelnego procesu (podobnie zresztą jak i inne stan-
dardy Konwencji) musi być zaś odczytywany nie tylko przy uwzględnieniu
tekstu samej Konwencji, ale także dynamicznie rozwijającego się orzecz-
nictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Na jego tle rysuje się
konsekwentny pogląd, zgodnie z którym uniemożliwienie oskarżonemu
uczestniczenia w rozprawie odwoławczej prowadzi do naruszenia jego
prawa zagwarantowanego w art. 6 ust. 1 i 3 c Konwencji, zaś wówczas,
gdy w rozprawie uczestniczy oskarżyciel, dochodzi ponadto do naruszenia
zasady równości broni (por. w szczególności wyrok Trybunału z dnia 25
marca 1998 r. w sprawie Belziuk p-ko Polsce i orzecznictwo organów
strasburskich cytowane w glosie do tego wyroku, Palestra 1998, z. 7-8,
s. 6.
Zdaniem Sądu Najwyższego, uczestniczenie w rozprawie apelacyjnej
jest prawem oskarżonego, a nie jego obowiązkiem. To stanowisko nie mo-
że budzić wątpliwości na tle jednoznacznie brzmiącej Preambuły do Euro-
pejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz jej art. 1 i 6 ust. 3 in principio
(„Każdy oskarżony (...) ma prawo co najmniej do: ...”). Na tle k.p.k. z 1969
r. analogicznie wynikało to a contrario, ale jednak w sposób nie budzący
wątpliwości, z jego art. 400 § 1, według którego niestawiennictwo stron,
poza prokuratorem, na rozprawie odwoławczej, nie tamowało rozpoznania
sprawy (a więc nie było obowiązkowe). W związku z tym przeprowadzenie
rozprawy odwoławczej pod nieobecność oskarżonego samo przez się nie
może być uznane za naruszające standard rzetelnego procesu sądowego,
jeśli oskarżony świadomie zrezygnował z przysługującego mu prawa do
4
uczestniczenia w rozprawie odwoławczej. Przyjęcie, że tak jest w istocie,
możliwe jest jednak jedynie wówczas, gdy oskarżony oświadczy, że nie
chce brać w tej rozprawie udziału, względnie gdy prawidłowo zawiadomio-
ny o prawie złożenia wniosku o doprowadzenia go na rozprawę odwoław-
czą, nie przejawi w tym kierunku żadnej inicjatywy.
W sprawie niniejszej oskarżony nie przejawił żadnej inicjatywy, sąd
jednak nie pouczył go o prawie do żądania doprowadzenia go na rozprawę
odwoławczą, co powinien był uczynić (najlepiej doręczając odpis zarządze-
nia o przyjęciu apelacji lub – najpóźniej – wraz z doręczeniem zawiadomie-
nia o terminie rozprawy odwoławczej) w celu zapewnienia mu prawa do
obrony w sensie art. 6 ust. 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Pod-
stawowych Wolności.
W powyższych realiach należało uznać, iż oskarżony pozbawiony zo-
stał w postępowaniu apelacyjnym możliwości obrony i że mogło to mieć
wpływ na treść zaskarżonego wyroku w rozumieniu art. 523 k.p.k.
Ponownie rozpoznając apelację oskarżonego Sąd Okręgowy proce-
dował będzie zgodnie z art. 451 k.p.k. w brzmieniu nadanym temu przepi-
sowi nowelą z 20 lipca 2000 r. (Dz.U. Nr 62, poz. 717). Nowelizacja tego
przepisu wywołana zresztą została koniecznością dostosowania polskiej
procedury karnej do europejskiego standardu rysującego się na tle Euro-
pejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
Wprawdzie przepis art. 451 k.p.k. sformułowany został bardzo kate-
gorycznie i prima vista zdaje się nakazywać sprowadzenie oskarżonego
pozbawionego wolności na rozprawę apelacyjną w każdej sytuacji, przewi-
dując jedynie alternatywę w postaci wyznaczenia oskarżonemu obrońcy z
urzędu, gdy nie korzysta on z pomocy obrońcy z wyboru, to jednak zda-
niem Sądu Najwyższego kontekst normatywny, w jaki przepis ten został
wpisany, przemawia za przyjęciem, że także obecnie, po znowelizowaniu
przepisu art. 451 k.p.k., udział oskarżonego w rozprawie apelacyjnej jest
5
jego prawem, a nie obowiązkiem. Według art. 450 § 2 obowiązującego
k.p.k., udział w rozprawie apelacyjnej innej niż prokurator strony jest obo-
wiązkowy tylko wówczas, gdy prezes sądu lub sąd uzna to za konieczne.
Swoboda decyzji prezesa sądu i sądu w tym przedmiocie została ograni-
czona treścią art. 451 k.p.k., który daje podstawę do wnioskowania, że nie
wolno odmówić oskarżonemu prawa do uczestniczenia w rozprawie odwo-
ławczej, chyba że sąd uzna za wystarczającą obecność obrońcy. Stąd też
na tle obowiązujących przepisów aktualne jest zapatrywanie, że jeśli
oskarżony nie składa wniosku o doprowadzenie go na rozprawę odwoław-
czą, nie wolno domniemywać, że rezygnuje on z przysługującego mu pra-
wa do osobistego reprezentowania na rozprawie swoich interesów (art. 451
k.p.k.). Tego rodzaju faktyczne domniemanie jest usprawiedliwione wów-
czas, gdy oskarżony nie składa takiego wniosku po prawidłowym zawia-
domieniu go o przysługującym mu uprawnieniu (art. 16 § 2 k.p.k.).
Zajmując takie stanowisko Sąd Najwyższy w niniejszym składzie wy-
raża swój brak akceptacji dla głównego wątku argumentacyjnego uzasad-
nienia postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2001 r. (sygn.
IV KKN 13/2001), w którym przyjęto, iż sytuację, w której oskarżony po-
zbawiony wolności wyrazi swój sprzeciw przeciwko doprowadzeniu go na
rozprawę odwoławczą, należy traktować analogicznie jak sytuację, w której
nie przejawi on jakiejkolwiek aktywności. W konsekwencji, we wspomnia-
nym postanowieniu, Sąd Najwyższy dopuścił domniemanie faktyczne, iż
oskarżony pozbawiony wolności wie o przysługującym mu prawie do udzia-
łu w rozprawie apelacyjnej, a obowiązek pouczenia go o tym prawie obcią-
ża sąd jedynie wówczas, gdy ma podstawy by przypuszczać, że jest ina-
czej. Rozwiązanie powyższe, choć nie można odmówić mu pewnej prag-
matyczności, prowadzi, zdaniem Sądu Najwyższego orzekającego w spra-
wie niniejszej, do rozmycia jednej z najważniejszych procesowych gwaran-
cji oskarżonego, jaką jest prawo do obrony, które w toku postępowania
6
apelacyjnego urzeczywistnia się przede wszystkim dzięki możliwości pre-
zentowania argumentów przed sądem odwoławczym.
Z drugiej strony, zdaniem orzekającego w niniejszej sprawie Sądu
Najwyższego zbyt daleko idzie zapatrywanie wyrażone przez Sąd Najwyż-
szy w wyroku z dnia 29 marca 2000 r., V KKN 116/98 (Palestra 2001, z. 1-
2, s. 293 z częściowo krytyczną glosą S.Zabłockiego). Sąd Najwyższy wy-
raził w tym judykacie zapatrywanie, iż sąd odwoławczy w każdej sprawie, w
której oskarżony pozbawiony jest wolności, zarządza sprowadzenie go na
rozprawę uznając, że obecność obrońcy nie jest wystarczająca, niezależnie
od tego, czy oskarżony złożył wniosek w tym przedmiocie, czy też nie.
Uznanie trafności tego poglądu prowadziłoby do konieczności wydawania
przez sąd odwoławczy w każdej sprawie postanowienia w tym przedmiocie,
bez względu na to, czy oskarżony przejawił jakąkolwiek inicjatywę. W kon-
sekwencji mogłoby to prowadzić z jednej strony do doprowadzania oskar-
żonego na rozprawę także wbrew jego woli (co następuje tylko w sytuacji,
przewidzianej w art. 450 § 2 k.p.k.), z drugiej zaś do wyznaczania oskarżo-
nemu obrońcy z urzędu, mimo iż nie pragnie on reprezentowania jego inte-
resów przed sądem odwoławczym. To z kolei zachwiałoby zasadą równo-
ści wobec prawa, albowiem oskarżony pozbawiony wolności znalazłby się
w lepszej sytuacji niż odpowiadający z wolnej stopy, gdyż ten ostatni nie
może ubiegać się o wyznaczenie mu obrońcy z urzędu, jeśli nie wykaże, iż
w sprawie zachodzą przesłanki wskazane w art. 78 § 1 k.p.k.. Tymczasem,
obowiązek wyznaczenia oskarżonemu obrońcy z urzędu w sytuacji, o której
mowa w art. 451 k.p.k. uzasadniony jest jedynie koniecznością zrekom-
pensowania oskarżonemu pozbawionemu wolności braku możliwości oso-
bistej obrony przed sądem odwoławczym, którą mu uniemożliwiono.
W sprawie niniejszej, po poinformowaniu oskarżonego o jego upraw-
nieniu, Sąd odwoławczy wyznaczy rozprawę apelacyjną, przy czym rezy-
gnacja z zarządzenia doprowadzenia oskarżonego na tę rozprawę możliwa
7
będzie tylko wówczas, gdy oświadczy on, że nie chce z tego uprawnienia
skorzystać, względnie gdy nie przejawi żadnej inicjatywy w tym kierunku.
Jeśli zaś stanie się inaczej, Sąd Okręgowy będzie musiał rozważyć –
w szczególności biorąc pod uwagę treść wniesionej apelacji i rodzaj materii
podlegającej w sprawie rozstrzygnięciu (por. wyrok SN z 4 października
2000 r., III KKN 164/00, OSNKW 2001, z. 1-2, poz. 10 i powołane tam
orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka) - czy celowe i ko-
nieczne z punktu widzenia prawa oskarżonego do obrony, jest zarządzenie
sprowadzenia oskarżonego na rozprawę, czy też wystarczające jest wy-
znaczenie oskarżonemu obrońcy z urzędu, którego udział w rozprawię bę-
dzie w tym wypadku obligatoryjny. W nawiązaniu do powyżej prezentowa-
nych argumentów należy przyjąć, że nie jest uzasadniony prezentowany na
rozprawie kasacyjnej pogląd przedstawiciela Rzecznika Praw Obywatel-
skich, według którego obowiązek wyznaczenia obrońcy z urzędu aktualny
jest zawsze, ilekroć oskarżony pozbawiony wolności nie korzysta z pomocy
obrońcy z wyboru. Należy bowiem stanąć na stanowisku, iż w świetle art.
451 k.p.k. interpretowanego w powiązaniu z art. 450 § 2 k.p.k. i art. 6 ust. 3
in principio Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolno-
ści, obowiązek wyznaczenia obrońcy z urzędu aktualizuje się jedynie wów-
czas, gdy oskarżony, który przejawił wolę uczestniczenia w rozprawie od-
woławczej, został takiego uprawnienia pozbawiony przez odmowę sprowa-
dzenia go na rozprawę odwoławczą.