Pełny tekst orzeczenia

POSTANOWIENIE Z DNIA 17 PAŹDZIERNIKA 2002 R.
IV KKN 634/99
Sformułowany w art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego wymóg
szczególnej staranności należy rozumieć jako zalecenie kierunkowe
wskazujące na zasady oceniania zachowania dziennikarza m.in. przez
sądy. Wymóg ten zakłada każdorazową potrzebę konstruowania modelu
działania o szczególnie surowych, wymagających kryteriach, stanowią-
cych wzorzec, z którym porównywać należy kwestionowane zachowanie
dziennikarza podczas wykorzystywania zebranych informacji. Wymóg
szczególnej staranności to nakaz zachowania szczególnej, wyjątkowej
ostrożności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych.
Przewodniczący: sędzia SN E. Strużyna.
Sędziowie SN: M. Sokołowski, J. Sobczak (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy w sprawie Marka S. i Andrzeja G., skazanych z art.
212 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na
rozprawie w dniu 17 października 2002 r. kasacji wniesionej przez
obrońców skazanych od wyroku Sądu Okręgowego w R. z dnia 3 sierp-
nia 1999 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w R. z dnia 26 listo-
pada 1998 r.
o d d a l i ł kasację, jako oczywiście bezzasadną (...).
2
Z u z a s a d n i e n i a :
(...) Na wstępie wypada zauważyć, że dziennikarz ma obowiązek
działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego
w granicach określonych przepisami prawa (art. 10 ustawy – prawo pra-
sowe). Przepis ten wyraźnie określa granice zadań, praw i obowiązków
dziennikarzy. Odsyłając w zakresie obowiązków dziennikarskich do norm
etycznych, ustawodawca, jak wielokrotnie podkreślano w doktrynie, ma
na myśli nie tylko kodeksy etyczne rozmaitych stowarzyszeń dziennikar-
skich, bądź wewnętrzne kodeksy redakcji i stacji nadawczych, lecz także
normy etycznye, które nie zostały objęte zbiorami etyki normatywnej (ko-
deksów etycznych) oraz wskazania zawarte w międzynarodowych zasa-
dach etyki dziennikarskiej, m.in. w: Deklaracji Meksykańskiej z 1980 r.,
Deklaracji Paryskiej z 1985 r. oraz w uchwalonej 1 lipca 1993 r. Deklara-
cji 1003 Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. W tym ostatnim
akcie stwierdzono wyraźnie i jednoznacznie, że przekazywanie informa-
cji powinno być oparte na prawdzie, poparte stosowną weryfikacją i udo-
kumentowaniem zebranych materiałów, bezstronnością przekazu za-
równo w prezentacji, opisie, jak i narracji; podkreślono, że plotka nie mo-
że być przekazywana jako informacja. Tak wskazanym standardom ska-
zani nie sprostali, powtarzając w swoich artykułach zasłyszane plotki i
pogłoski, których prawdziwości nie próbowali nawet weryfikować u
oskarżycieli prywatnych.
W myśl art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy – prawo prasowe (cyt. dalej jako
„pr.pr.”) dziennikarz jest zobowiązany zachować szczególną staranność i
rzetelność przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych,
zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub
podać ich źródło. Ma on także chronić dobra osobiste innych osób (art.
12 ust. 1 pkt 2 pr.pr.).
3
Tak więc wbrew twierdzeniom kasacji, dziennikarz ma dochować
nie tylko „rzetelności i należytej staranności”, ale także – o czym w kasa-
cji zapomniano – sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości
lub podać ich źródło oraz zachować szczególną, a nie jedynie należytą
staranność.
Staranność to: dokładność, pilność, sumienność, dbałość o szcze-
góły, natomiast rzetelność to: uczciwość, solidność, obowiązkowość,
konkretność, odpowiedzialność za słowo. Staranność szczególna – o ja-
kiej mowa w art. 12 ust. 1 pkt 1 pr.pr. – to w znaczeniu potocznym sta-
ranność niezwykła, wyjątkowa, specjalna, nieprzeciętna. Ustawodawca
w prawie cywilnym zaniechał terminologicznego stopniowania staranno-
ści, co spotkało się z pozytywną oceną doktryny (por. W. Warkałło: Wy-
konanie zobowiązań i skutki ich wykonania według kodeksu cywilnego,
PiP 1965, z. 8-9, s. 219; J. Dąbrowa: Wina jako przesłanka odpowie-
dzialności cywilnej, Wrocław 1968; M. Sośniak: Cywilnoprawna ocena
staranności zawodowej, NP 1980, z. 2, s. 23; tenże: Należyta staran-
ność, Katowice 1980, s. 178 – 179, 187 – 197). W literaturze wyróżnia
się jednak pięciostopniowy podział rodzajów staranności. Najniższym jej
stopniem jest minimalna staranność (w granicach najniższego życiowego
lub zawodowego doświadczenia), po której następuje: niezbędna (pole-
gająca na wykonywaniu podstawowych czynności pracowniczych i za-
wodowych na podstawie wiedzy i umiejętności niezbędnych w konkret-
nym zawodzie), należyta (polegająca na dokonaniu wszystkich typowych
czynności zgodnie z wyższymi umiejętnościami i kwalifikacjami), szcze-
gólna (mająca charakter kwalifikowany, zasadzająca się na dokonywaniu
wszystkich możliwych czynności zgodnie z wysokimi kwalifikacjami) i
najwyższa (możliwa do realizacji przy bardzo wysokich kwalifikacjach).
Na gruncie prawa cywilnego w art. 355 § 1 k.c. sformułowano obowiązek
należytej staranności, stanowiąc, iż jest to staranność ogólnie wymagana
4
w stosunkach danego rodzaju. Należytą staranność dłużnika ustala się –
w myśl art. 355 § 2 k.c. – przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej
działalności. W świetle poglądów doktryny przez „należytą staranność”
trzeba rozumieć „staranność ogólnie wymaganą”. W doktrynie podkreśla
się, iż kryterium „ogólnych wymagań” nie zostanie spełnione w wypadku
ograniczenia się tylko do staranności wystarczającej, minimalnej.
Staranność ogólnie wymagana to staranność normalna, przeciętna.
W odniesieniu do wzorców typu zawodowego w judykaturze i doktrynie
mówi się o staranności dobrego adwokata, lekarza, kierowcy, nauczycie-
la. Wskazuje się jednak, iż nie chodzi tu o jakiś szczególny lub kwalifiko-
wany typ staranności, podnosząc, że „odniesienie zawodowe” następuje
w ramach jednego rodzaju stosunków i przy zachowaniu skali porów-
nawczej odpowiedniej do tychże stosunków. Podkreśla się przy tym, że
nawet w takich sytuacjach oczekiwana staranność to „staranność należy-
ta” (por. P. Wiśniewski: Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trze-
cia. Zobowiązania, t. 1, Warszawa 1996, s. 22 – 23).
Użycie przez ustawodawcę w art. 12 ust. 1 pkt 1 pr.pr. sformuło-
wania „szczególna staranność” nie może być uznane za pochopne i
przypadkowe. Opowiadając się za koncepcją „racjonalnego ustawodaw-
cy”, wypada uznać, że formułując wymóg „szczególnej staranności” do-
magał się on od dziennikarzy staranności wyjątkowej, specjalnej, nie-
przeciętnej, a więc większej od tej, która jest normalnie oczekiwana w
obrocie cywilnoprawnym. Szczególny charakter pracy dziennikarza i nie-
powetowane szkody, jakie może wyrządzić swoją nieprzemyślaną dzia-
łalnością, uzasadniają oczekiwanie od dziennikarzy niezwykłej, ponad-
przeciętnej staranności w pełnieniu swojej służby. Różnica między for-
mułowanym w stosunku do dziennikarzy wymogiem „szczególnej staran-
ności” a oczekiwaniami wobec innych zawodów zasadza się na oczeki-
waniu ze strony dziennikarzy nie tylko zwykłego profesjonalizmu, ruty-
5
nowego wyczerpania procedur zawodowych, ale na dołożeniu starań,
aby być nie tylko sprawnym zawodowo, poszukującym sensacji, tropią-
cym nieprawidłowości i niepraworządność lecz także człowiekiem widzą-
cym racje nie tylko jednej strony, a przede wszystkim piszącym prawdę i
rzetelnym.
Wymogu szczególnej staranności – przewidzianego w art. 12 ust. 1
pkt 1 pr.pr. – nie spełnili skazani Marek S. i Andrzej G., gdyż, jak prawi-
dłowo ustalił Sąd pierwszej instancji, co następnie zostało poddane
szczegółowej kontroli przez Sąd odwoławczy, teksty ich były nieobiek-
tywne i zostały oparte na niesprawdzonych przez dziennikarzy informa-
cjach.
Sformułowany w art. 12 ust. 1 pkt 1 pr.pr. wymóg szczególnej sta-
ranności należy rozumieć jako zalecenie kierunkowe, wskazujące na za-
sady oceniania zachowania dziennikarza m.in. przez sądy. Wymóg ten
zakłada każdorazową potrzebę konstruowania modelu działania o
szczególnie surowych, wymagających kryteriach, stanowiących wzorzec,
z którym porównywać należy kwestionowane zachowanie dziennikarza
podczas wykorzystywania zebranych informacji. Wymóg szczególnej sta-
ranności to nakaz zachowania szczególnej, wyjątkowej ostrożności przy
zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych.
Podkreślić należy, że w doktrynie prawa karnego dość mocno i od
dawna jest ugruntowany pogląd, że przestrzeganie zasad ostrożności
powinno być rozważane na płaszczyźnie bezprawności, a nie winy (por.
K. Buchała: Przestrzeganie zasad ostrożności a problem bezprawności
czy winy, PiP 1964, z. 7, s. 89 i in.). Na gruncie obowiązującego kodeksu
karnego pogląd ten dodatkowo znajduje silne oparcie w treści art. 9 § 2
k.k., w którym stwierdzono, że czyn zabroniony popełniony jest nieu-
myślnie, gdy sprawca nie zachowuje ostrożności wymaganej w danych
okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidy-
6
wał albo mógł przewidzieć. Zauważyć należy, że zachowanie zgodne z
regułami, nawet jeśli prowadzi do zagrożenia bądź naruszenia dobra
prawnego, nie może być uznane za bezprawne (L. Gardocki: Prawo kar-
ne, Warszawa 2002, s. 79 – 80).
Jakkolwiek treść art. 9 § 2 k.k. odnosi się do przestępstw nieu-
myślnych, to jednak bezprawność działania należy do istotnych cech
każdego przestępstwa, także zniesławienia; chociaż cecha ta w definicji
poszczególnych przestępstw nie jest zwykle przytaczana, wynika ona
jednak z samego pojęcia przestępnego czynu.
Zaliczenie szczególnej staranności do wymogów, których niespeł-
nienie implikować będzie bezprawność zachowania, nakazuje stwierdzić,
że każde odstępstwo od zachowania „modelowego” musi oznaczać brak
staranności, a więc bezprawność działania. O bezprawności działania
przesądzać musi stwierdzenie, że tak, jak w niniejszej sprawie, dzienni-
karz przy zachowaniu staranności mógł się dowiedzieć o nieprawdziwo-
ści zarzutu. Świadczy także o tym ustalenie, że dziennikarz, tak jak ska-
zani w niniejszej sprawie, zaniechał rozmów z wszystkimi osobami, które
mają wiedzę o podjętym temacie i postawionych zarzutach. Ponadto
braku szczególnej staranności dowodzi, odstąpienie od weryfikacji da-
nych, brak krytycyzmu w stosunku do materiałów, brak sumienności,
brak staranności przy wykorzystaniu materiału prasowego, a także brak
obiektywizmu, tendencyjność, niedokładność, stwarzanie określonego
klimatu psychicznego, stronniczość, brak przedstawienia stanowiska
strony przeciwnej, niepełne przedstawienie okoliczności sprawy.
Nie może ulegać wątpliwości, że skazani nie sprostali wymogom
nakreślonego modelu szczególnej staranności. Publikując materiał znie-
sławiający pokrzywdzonych zdawali sobie sprawę z tego, iż pomawiają
tym materiałem pokrzywdzonych o tego rodzaju zachowania, które mogą
ich poniżyć w opinii publicznej bądź narazić na utratę zaufania potrzeb-
7
nego do zajmowania danego stanowiska. Doskonale wiedzieli, że czyn
ich jest bezprawny, gdyż ogłaszali pogłoski i plotki, pochodzące istotnie
od większej liczby ludzi, których to pogłosek i plotek jednak nie sprawdzi-
li. Z faktu, że pewne pogłoski, plotki bądź nieprawdziwe wiadomości ar-
tykułuje większa grupa ludzi, nie wynika jeszcze – wbrew insynuacjom
autora kasacji – że są one prawdziwe.
W tym stanie rzeczy, skoro zarzuty i twierdzenia zawarte w kasacji
okazały się całkowicie bezzasadne, a w tych fragmentach, w których au-
tor kasacji kwestionował ocenę materiału dowodowego, była ona wręcz
niedopuszczalna – należało kasację oddalić jako oczywiście bezzasad-
ną.