Pełny tekst orzeczenia

Wyrok z dnia 10 maja 2007 r.
III SK 24/06
Wpis lub brak wpisu podmiotu do rejestru przedsiębiorców Krajowego
Rejestru Sądowego nie przesądza o jego kwalifikacji jako przedsiębiorcy w ro-
zumieniu art. 4 pkt 1 ustawy z dnia 24 lutego 1990 r. o przeciwdziałaniu prakty-
kom monopolistycznym i ochronie interesów konsumentów (jednolity tekst:
Dz.U. z 1999 r. Nr 52, poz. 547 ze zm.), gdyż decydujące znaczenie ma prowa-
dzenie działalności gospodarczej.
Przewodniczący SSN Kazimierz Jaśkowski, Sędziowie SN: Jolanta
Strusińska-Żukowska, Andrzej Wróbel (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 maja 2007 r. sprawy z
powództwa Telekomunikacji Polskiej SA w Warszawie przeciwko Prezesowi Urzędu
Ochrony Konkurencji i Konsumentów z udziałem zainteresowanych Antillephone N.
V. z siedzibą w Curacao i Antelecom N. V. z siedzibą w Curacao (Antyle Holender-
skie) o ochronę konkurencji i konsumentów, a skutek skargi kasacyjnej strony powo-
dowej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30 czerwca 2006 r. [...]
1. o d d a l i ł skargę kasacyjną,
2. zasądził od Telekomunikacji Polskiej SA w Warszawie na rzecz: 1) Prezesa
Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, 2) Antillephone N. V. z/s w Curacao
(Antyle Holendrskie), Antelecom N.V. z/s w Curacao (Antyle Holendrskie) po 270
(dwieście siedemdziesiąt) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
U z a s a d n i e n i e
Decyzją z dnia 15 września 2000 r. Prezes UOKiK po przeprowadzeniu postę-
powania z wniosku Antillephone N.V. oraz Antelecom N.V. z siedzibą w C., Antyle
Holenderskie nakazał TP SA zaniechanie stosowania praktyk monopolistycznych
polegających na: odmowie realizacji automatycznych połączeń międzynarodowych
usług audiotekstowych, ograniczaniu dostępu wnioskodawców do rynku usług au-
2
diotekstowych w Polsce, świadczeniu usług telekomunikacyjnych w sposób powodu-
jący uprzywilejowanie niektórych podmiotów gospodarczych poprzez stworzenie tym
podmiotom znacznie lepszych niż w przypadku wnioskodawcy warunków pozyskiwa-
nia klientów na rynku usług audiotekstowych, nieuczciwym oddziaływaniu na kształ-
towanie się cen sprzedaży usług audiotekstowych poprzez wyeliminowanie realizo-
wanych w ruchu międzynarodowym tańszych połączeń automatycznych a pozosta-
wienie droższych realizowanych w ruchu ręcznym półautomatycznym i nałożył na TP
SA karę pieniężną w wysokości 1.000.000 zł.
Wnioskodawca - Antillephone N.V. - sprzedawał na polskim rynku usługi au-
diotekstowe głównie o charakterze rozrywkowym. Antelecom N.V. jest państwowym
międzynarodowym operatorem telekomunikacyjnym świadczącym usługi powszech-
ne na Antylach Holenderskich i tworzy razem z Antillephone N.V. spółkę prowadzącą
odsprzedaż usług telekomunikacyjnych podmiotom świadczącym usługi audioteksto-
we. W 1995 r. TP SA wprowadziła blokadę połączeń z sieci publicznej z wybranymi
numerami audiotekstu międzynarodowego, realizowanych w ruchu automatycznym,
pozostawiając możliwość realizacji tych połączeń poprzez stanowiska telefonistek
central międzymiastowych i międzynarodowych. Usługi te były dostępne na polskim
rynku wyłącznie za pośrednictwem telefonistek (w ruchu ręcznym). Usługi te wyko-
nywane przez krajowych dostawców audiotekstu dostępne były bez ograniczeń w
ruchu automatycznym. Opłaty za usługi międzynarodowe w ruchu ręcznym były wyż-
sze o 1,15 zł za minutę od opłat za usługi w międzynarodowym ruchu automatycz-
nym. Niemal równocześnie z zablokowaniem automatycznych połączeń międzynaro-
dowych usług audiotekstowych rozpoczął na polskim rynku działalność dostawca
usług audiotekstowych, który zawarł z TP SA umowę o świadczenie usług audiotek-
stowych przewidującą znaczną partycypację TP SA we wpływach z usług audiotek-
stowych. Na skutek zablokowania automatycznych połączeń międzynarodowych po
31 maja 1995 r. znacząco spadł popyt na korzystanie z usług audiotekstu międzyna-
rodowego.
Prezes Urzędu uznał, że TP SA wykorzystała swoją dominującą pozycję na
rynku, dokonując bezprawnie blokady automatycznych połączeń międzynarodowych.
Zdaniem Prezesa Urzędu TP SA stworzyła innym podmiotom korzystniejsze warunki
pozyskiwania klientów na rynku usług audiotekstowych, albowiem utrudniony i droż-
szy dostęp do zagranicznych dostawców usług audiotekstowych ukierunkował od-
biorców tego typu usług na dostawców krajowych, co doprowadziło do nieuczciwego
3
oddziaływania na kształtowanie się cen sprzedaży usług audiotekstowych. Prezes
Urzędu stwierdził, że wnioskodawcom ograniczono dostęp do krajowego rynku usług
audiotekstowych. Działania te, w ocenie Prezesa Urzędu, stanowiły naruszenie przez
TP SA art. 5 ust. 1 pkt 1, 2, 3 i 5 ustawy z dnia 24 lutego 1990 r. o przeciwdziałaniu
praktykom monopolistycznym i ochronie interesów konsumentów (dalej jako ustawa
z 1990 r.). Na podstawie art. 14 ust. 1 ustawy z 1990 r. nałożono na TP SA karę pie-
niężną w wysokości 1.000.000 zł.
Powódka wniosła odwołanie, zarzucając naruszenie art. 1, art. 5 ust. 1 pkt 1,
2, 3 i 5, art. 8 ust. 1, art. 21 ust. 1 i 2 ustawy z 1990 r. oraz naruszenie art. 7, art. 28 i
art. 77 § 1 k.p.a. Powódka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji, a następnie o
zmianę decyzji. W uzasadnieniu odwołania powódka podniosła - między innymi - że
Prezes Urzędu nie wykazał spełnienia przez wnioskodawców kryteriów pojęcia
przedsiębiorcy w rozumieniu art. 2 pkt 1 ustawy z 1990 r. oraz ustawy z dnia 23
grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej. Powódka podniosła, że wnioskodawcy
(zainteresowani) nie mogą korzystać z ochrony przewidzianej w prawie polskim, al-
bowiem mają siedzibę poza granicami kraju (na Antylach Holenderskich). Zakres
podmiotowy ustawy z 1990 r. jest ograniczony tylko do tych podmiotów, które prowa-
dzą działalność gospodarczą w ramach określonych ustawą - Prawo działalności go-
spodarczej. Wywodziła, że wnioskodawcy nie są przedsiębiorcami w rozumieniu
ustawy - Prawo działalności gospodarczej, mianowicie nie posiadają statusu prawne-
go przedsiębiorcy, ponieważ nabywa się go po uzyskaniu wpisu do rejestru przed-
siębiorców. Zarzuciła, że działalność gospodarcza strony zainteresowanej w Polsce
prowadzona jest z naruszeniem przepisów prawa, dlatego nie może być objęta dys-
pozycją art. 6 ust. 2 ustawy - Prawo działalności gospodarczej i ochroną z ustawy z
1990 r. Nadto, status „przedsiębiorcy zagranicznego” czy „osoby zagranicznej” nie
wystarcza do uzyskania statusu przedsiębiorcy, ponieważ konieczne jest prowadze-
nie działalności gospodarczej w Polsce na warunkach określonych w ustawie -
Prawo działalności gospodarczej.
W odpowiedzi na odwołanie pozwany Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i
Konsumentów oraz zainteresowani wnieśli o oddalenie odwołania. Sąd Ochrony
Konkurencji i Konsumentów w Warszawie wyrokiem z 18 grudnia 2002 r. oddalił od-
wołanie. Sąd podzielił ustalenia faktyczne i ocenę prawną dokonane przez Prezesa
Urzędu. Sąd wskazał, że zgodnie z art. 113 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o
ochronie konkurencji i konsumentów postępowanie wszczęte na podstawie przepi-
4
sów ustawy z 1990 r. prowadzi się na podstawie przepisów nowej ustawy. SOKiK
stwierdził, że celem ustawodawcy nie było wyeliminowanie z kręgu ochrony prawnej
przedsiębiorców zagranicznych, którzy nie podjęli działalności gospodarczej w Pol-
sce na warunkach określonych w ustawie - Prawo działalności gospodarczej (art. 7).
Zdaniem Sądu, podstawowe i zasadnicze kwestie ochrony konkurencji (cel, kryteria,
zakres przedmiotowy i podmiotowy tej ochrony) określa ustawa o ochronie konku-
rencji. Sąd zwrócił uwagę, że ustawa o ochronie konkurencji jest ustawą podstawową
w zakresie ochrony konkurencji, kreującą prawa i zasady ochrony konkurencji i nie
może zostać zdeformowana formalną i niefortunnie zapożyczoną definicją przedsię-
biorcy zawartą w ustawie - Prawo działalności gospodarczej. W ocenie Sądu, „for-
mułkowa” interpretacja zapożyczonego z Prawa działalności gospodarczej pojęcia
przedsiębiorcy wypaczałaby cel i charakter ustawy chroniącej konkurencję. Prowa-
dziłoby to do swoistego paradoksu, że do rynku konkurencji dopuszcza się wszystkie
podmioty (polskich przedsiębiorców i osoby zagraniczne), ale chroni się ściśle wy-
braną grupę konkurentów - tę, która wyczerpuje przymiot przedsiębiorcy w rozumie-
niu Prawa działalności gospodarczej. W praktyce oznaczałoby to, że TP SA konku-
rując z osobami zagranicznymi zwolniona zostałaby z obowiązku przestrzegania za-
sad konkurencji, ponieważ jej zagranicznym konkurentom nie przysługiwałaby żadna
ochrona prawna. Z tego względu Sąd stanął na stanowisku, że w sytuacji, gdy skutek
występuje na terytorium RP (przepis art. 1 ust. 2 ustawy o ochronie konkurencji nie
odnosi się wprost do przedsiębiorcy), nie można zawęzić kręgu uprawnionych do
ochrony z tej ustawy poprzez zapożyczoną z Prawa działalności gospodarczej defini-
cję przedsiębiorcy. Nie można też przyjąć, że poprzez zreformowanie przepisów
Prawa działalności gospodarczej ustawodawca celowo zawęził krąg podmiotów
uprawnionych dotychczas do ochrony. Gdyby ustawodawca miał zamiar i cel ograni-
czenia kręgu podmiotów uprawnionych do ochrony z ustawy o ochronie konkurencji,
uczyniłby to dokonując stosownych zmian w tej ustawie a nie w ustawie posiłkowej -
Prawie działalności gospodarczej. Ostatecznie Sąd uznał, że zainteresowani w
sprawie (wnioskodawcy w administracyjnym postępowaniu antymonopolowym) mieli
prawo domagać się ochrony swoich praw na gruncie ustawy o ochronie konkurencji.
Wyrok SOKiK zaskarżyła w całości kasacją strona powodowa, zarzucając za-
skarżonemu wyrokowi rażące naruszenie prawa materialnego przez błędną wykład-
nię lub niewłaściwe zastosowanie między innymi: 1) art. 1 ust. 1 w związku z art. 1
ust. 2 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów w wyniku uznania, że samo po-
5
wstanie skutków praktyki ograniczającej konkurencję na terytorium Polski jest wy-
starczające dla przyjęcia, że ochrona zagwarantowana tą ustawą może być udzielo-
na podmiotowi, który nie jest przedsiębiorcą w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo
działalności gospodarczej; 2) art. 4 pkt 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumen-
tów w związku z art. 2 ust. 2 ustawy - Prawo działalności gospodarczej w wyniku
uznania, że pojęcie przedsiębiorcy zdefiniowane w art. 4 pkt 1 ustawy o ochronie
konkurencji i konsumentów, którym to pojęciem ustawa ta posługuje się w art. 1 ust.
1 oraz w art. 84 ust. 1 pkt 1, nie jest tożsame z pojęciem przedsiębiorcy zdefiniowa-
nym w art. 2 ust. 2 ustawy - Prawo działalności gospodarczej, do którego to pojęcia
ustawa ta nawiązuje w art. 6 ust. 2; 3) art. 5 w związku z art. 6 ust. 2 ustawy - Prawo
działalności gospodarczej w wyniku przyjęcia, że udzielenie ochrony prawnej uczest-
nikom na podstawie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów może być doko-
nane z pominięciem zasad równości i wzajemności wyrażonych w tych przepisach;
4) art. 1 pkt a (v) w związku z art. 2 Umowy z dnia 7 września 1992 r. między Rze-
cząpospolitą Polską i Królestwem Holandii o popieraniu i wzajemnej ochronie inwe-
stycji przez uznanie, że - mimo niespełnienia warunków wynikających z Prawa dzia-
łalności gospodarczej - działalność polegająca na świadczeniu usług audioteksto-
wych wykonywanych za granicą stanowi „inwestycję” w rozumieniu art. 1 pkt a (v) tej
umowy i w konsekwencji podlega w Polsce ochronie na podstawie art. 1 tej umowy.
Ponadto zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisów postępowania,
które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: 1) art. 328 § 2 k.p.c.,
poprzez niewyjaśnienie w całości podstawy prawnej wyroku; 2) art. 84 ust. 4 pkt 1
ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, poprzez przyjęcie, że uczestnicy po-
siadają legitymację do udziału w sprawie. Powódka wniosła o uchylenie zaskarżo-
nego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania SOKiK.
Wyrokiem z 24 maja 2004 r., III SK 41/04 (OSNP 2005 nr 13, poz. 199), Sąd
Najwyższy uznał za uzasadniony zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c., przez niewyja-
śnienie w całości i w należyty sposób podstawy prawnej wyroku. Sąd Najwyższy
uznał, że ponieważ przypisane stronie powodowej stosowanie praktyk monopoli-
stycznych miało miejsce pod rządami ustawy z 1990 r.; postępowanie antymonopo-
lowe zostało wszczęte na wniosek, który wpłynął do Prezesa Urzędu 30 stycznia
1997 r.; w dacie wszczęcia postępowania antymonopolowego obowiązywała ustawa
z 1990 r., zaskarżona do SOKiK decyzja Prezesa UOKiK została wydana w oparciu o
przepisy ustawy z 1990 r.; zawisłość sporu przed SOKiK nastąpiła przed wejściem w
6
życie ustawy z 2000 r.; podstawę prawną orzekania powinny stanowić przepisy
ustawy z 1990 r. Dotyczy to w szczególności oceny skuteczności wniosku o wszczę-
cie postępowania antymonopolowego. Ocena legitymacji do jego wniesienia, musi
być dokonana według przepisów obowiązujących w dacie wystąpienia z tym wnio-
skiem. Wniosek został zgłoszony 30 stycznia 1997 r. Obowiązujący wówczas art. 21
ustawy z 1990 r. przewidywał, że postępowanie administracyjne w wypadkach prze-
widzianych w ustawie wszczyna się z urzędu lub na wniosek uprawnionego (ust. 1),
przy czym uprawnionymi do żądania wszczęcia postępowania są między innymi
podmioty gospodarcze, których interes został lub może być naruszony przez prakty-
kę monopolistyczną, oraz związki takich podmiotów gospodarczych (ust. 2 pkt 1).
Definicję „podmiotu gospodarczego” (później określenie to zastąpiono pojęciem
„przedsiębiorca”) zawierał art. 2 pkt 1 ustawy o przeciwdziałaniu praktykom monopo-
listycznym stanowiąc, że przez pojęcie „podmiot gospodarczy” należy rozumieć
osoby fizyczne i prawne, a także jednostki organizacyjne nie mające osobowości
prawnej, prowadzące działalność gospodarczą, albo organizujące lub świadczące
usługi o charakterze użyteczności publicznej, które nie są działalnością gospodarczą
w rozumieniu ustawy z dnia 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej (Dz.U. Nr
41, poz. 324 ze zm.). Obowiązujące w styczniu 1997 r. przepisy nie wymagały, aby
wniosek o wszczęcie postępowania antymonopolowego mógł złożyć jedynie podmiot
gospodarczy w rozumieniu ustawy o działalności gospodarczej. Ustawą z dnia 20
sierpnia 1997 r. - Przepisy wprowadzające ustawę o Krajowym Rejestrze Sądowym
(Dz.U. Nr 121, poz. 770) wprowadzono pojęcie „przedsiębiorca” w miejsce „podmiotu
gospodarczego”. Nowe określenie nie było jednak identyczne z dotychczasowym.
Termin „przedsiębiorca” w rozumieniu art. 2 pkt 1 ustawy o przeciwdziałaniu prakty-
kom monopolistycznym był szerszy od pojęcia „podmiot gospodarczy”. Obejmował
osoby (fizyczne i prawne) oraz organizacje nieposiadające osobowości, uczestniczą-
ce w obrocie gospodarczym przez prowadzenie działalności zarobkowej lub zawo-
dowej. Dla przypisania podmiotowi przymiotu przedsiębiorcy nie miało znaczenia
wpisanie go do właściwego rejestru lub ewidencji. Przedsiębiorcą był podmiot prowa-
dzący przedsiębiorstwo we własnym imieniu i na własny rachunek. W stanie praw-
nym wynikającym z art. 2 pkt 1 ustawy o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycz-
nym przyjmowano raczej szerokie rozumienie przedsiębiorcy (wcześniej: podmiotu
gospodarczego). Sąd Najwyższy przyjął, iż ustawa z 1990 r. szeroko określała krąg
podmiotów uprawnionych do żądania wszczęcia administracyjnego postępowania
7
antymonopolowego, nie odwoływała się wprost do definicji przedsiębiorcy zawartej w
ustawie z dnia 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej. Oczywiste jest jednak,
że wykładnia użytego w jej art. 2 pkt 1 oraz art. 21 ust. 2 pojęcia „przedsiębiorcy”
musiała się odnosić do rozumienia tego pojęcia funkcjonującego w polskim systemie
prawnym, w tym do definicji zawartej w ustawie o działalności gospodarczej. Później-
sze zmiany stanu prawnego - wejście w życie ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o
ochronie konkurencji i konsumentów oraz ustawy z dnia 19 listopada 1999 r. - Prawo
działalności gospodarczej - nie mogły wpłynąć na tę ocenę. Nie sposób bowiem
przyjąć, że wnioskodawca, który miał legitymację do wystąpienia z wnioskiem o
wszczęcie administracyjnego postępowania antymonopolowego w styczniu 1997 r.
utracił ją w związku z wejściem w życie (już po zawiśnięciu sprawy w SOKiK) ustawy
z 2000 r. Ponadto, nawet gdyby wnioskodawca utracił przymiot podmiotu legitymo-
wanego do zgłoszenia wniosku o wszczęcie postępowania antymonopolowego już
na etapie postępowania sądowego, to nie miałoby to wpływu ani na prawidłowość
decyzji Prezesa UOKiK, ani na ewentualną bezprzedmiotowość prowadzenia postę-
powania sądowego wszczętego w wyniku wniesienia odwołania od tej decyzji. Zda-
niem Sądu Najwyższego ustawa z 1990 r. dopuszczała także wszczęcie tego postę-
powania z urzędu (art. 21 ust. 1), co oznacza, że kwestia legitymacji materialnej
wnioskodawców - Antillephone N.V. z siedzibą w C., Antyle Holenderskie oraz Ante-
lecom N.V. z siedzibą w C., Antyle Holenderskie - do wystąpienia z wnioskiem o
wszczęcie takiego postępowania nie miała kluczowego znaczenia dla ostatecznego
rezultatu postępowania antymonopolowego. Głównym celem tego postępowania nie
jest bowiem ochrona interesów określonego przedsiębiorcy (w tym przypadku wnio-
skodawców), lecz zapewnienie warunków rozwoju konkurencji oraz zapewnienie
ochrony praw konsumentów. Dlatego postępowanie antymonopolowe wszczynane
było w interesie publicznym, a nie w celu ochrony prywatnych interesów zindywidua-
lizowanych podmiotów (konkretnych przedsiębiorców). Ustawa z 2000 r. odwołała się
wprost do definicji przedsiębiorcy zawartej w ustawie Prawo działalności gospodar-
czej, eliminując tym samym wątpliwości interpretacyjne co do treści normatywnej
pojęcia „przedsiębiorcy”. Zakwestionowanie przez Sąd Okręgowy przyjętej techniki
legislacyjnej (odwołanie się do definicji „przedsiębiorcy” zawartej w innej ustawie za-
miast sformułowania autonomicznej definicji tego pojęcia) jest bez znaczenia. Dlate-
go za zasadny uznano zarzut naruszenia art. 84 ust. 1 pkt 1 ustawy z 2000 r. nie
tylko z tej przyczyny, że legitymacja wnioskodawców powinna być oceniana według
8
art. 21 ust. 2 pkt 1 w związku z art. 2 pkt 1 ustawy z 1990 r., ale także dlatego, że
SOKiK zbagatelizował zarzuty strony powodowej dotyczące statusu prawnego wnio-
skodawców.
Po ponownym rozpoznaniu odwołania, wyrokiem z dnia 3 sierpnia 2005 r.
SOKiK oddalił odwołanie i orzekł o kosztach postępowania stosownie do wyniku
sprawy. Uznał, iż obaj wnioskodawcy odpowiadali definicji przedsiębiorcy zawartej w
ustawie z 1990 r. z uwzględnieniem definicji działalności gospodarczej z ustawy o
działalności gospodarczej, co zostało potwierdzone wyciągami z rejestru handlowego
Antyli Holenderskich. Byli zatem legitymowani do wystąpienia z wnioskiem o wszczę-
cie postępowania. Następnie SOKiK dokonał merytorycznej oceny zachowania po-
wódki, podtrzymując swoje wcześniejsze stanowisko w przedmiocie antykonkuren-
cyjnego charakteru praktyki TPSA.
Powódka wniosła apelację od powyższego wyroku, zarzucając: 1) naruszenie
przepisów postępowania tj. art. 39820
k.p.c. w związku z art. 386 §. 6 k.p.c., poprzez
niezastosowanie się przez SOKiK do wytycznych udzielonych przez Sąd Najwyższy
w wyroku z 24 maja 2004 r., art. 227 k.p.c., poprzez oddalenie wniosków dowodo-
wych oraz art. 4799
§ 1 k.p.c., poprzez niedoręczenie powódce pisma zainteresowa-
nych z dnia 13 czerwca 2006 r. oraz art. 21 ustawy z 1990 r., przez przyjęcie, że za-
interesowani mają legitymację do złożenia wniosku o wszczęcie postępowania oraz
do udziału w sprawie; 2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 1 ustawy z 1990 r.,
przez przyjęcie, że między powodem a zainteresowanym istnieje stosunek konkuren-
cji; art. 2 pkt. 1, przez niewłaściwe zdefiniowanie pojęcia przedsiębiorcy; art. 5 ust. 1
pkt. 1, 2 i 3, 5, przez uznanie, że TPSA dopuściła się praktyk monopolistycznych
wymienionych w tych przepisach; art. 6, przez pominiecie tego przepisu oraz art. 1
pkt. A w związku z art. 2 umowy między RP a Królestwem Niderlandów o ochronie
inwestycji.
Wyrokiem z dnia 30 czerwca 2006 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie apelację
oddalił jako bezzasadną.
Powyższy wyrok powódka zaskarżyła skarga kasacyjną, wnosząc o uchylenie
wyroku w całości przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyj-
nemu i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, zarzucając 1)
naruszenie prawa materialnego, tj. błędną wykładnię art. 2 pkt. 1 ustawy z 1990 r.,
przez niewłaściwe zdefiniowanie pojęcia przedsiębiorcy; 2) naruszenie prawa proce-
sowego, tj. art. 21 ust. 2 pkt. 1 ustawy z 1990 r., przez błędne zastosowanie tego
9
przepisu i uznanie, że zainteresowani posiadają legitymację do złożenia wniosku o
wszczęcie postępowania antymonopolowego oraz do udziału w tym postępowaniu.
Według powódki zainteresowani nie mogli być wnioskodawcami, ponieważ nie po-
siadali statusu przedsiębiorców w rozumieniu prawa polskiego. Powódka podnosi, iż
z art. 2 ust. 1 ustawy z 1990 r. wynika, iż przedsiębiorcą jest taki podmiot, który jest
osobą prawną lub jednostką organizacyjną i prowadzi działalność gospodarczą. Po-
jęcie działalności gospodarczej definiuje zaś art. 2 ustawy z 1988 r., zgodnie z któ-
rym jest to działalność wytwórcza, budowlana, handlowa i usługowa, prowadzona w
celach zarobkowych i na własny rachunek podmiotu prowadzącego taką działalność.
Zdaniem powódki jest oczywiste, że przedsiębiorcą jest tylko taki podmiot, który po-
dejmuje i wykonuje działalność gospodarczą na obszarze RP, i tylko taka działalność
jest objęta zakresem zastosowania obu ustaw. W 1995 r., to jest w okresie „popeł-
nienia” zarzucanej praktyki, zasady prowadzenia działalności gospodarczej przez
podmioty prawa obcego na terytorium Polski normowały przepisy ustawy z dnia 14
czerwca 1991 r. o spółkach z udziałem zagranicznym, ustawy z 6 lipca 1982 r. o za-
sadach prowadzenia na terytorium PRL działalności gospodarczej w zakresie drob-
nej wytwórczości przez zagraniczne osoby prawne i fizyczne oraz rozporządzenie
RM z 6 lutego 1976 r. w sprawie warunków, trybu i organów właściwych do wydawa-
nia zagranicznym osobom prawnym i fizycznym uprawnień do tworzenia przedstawi-
cielstw na terytorium PRL do wykonywania działalności gospodarczej. Zdaniem po-
wódki, zainteresowani nie prowadzili na terytorium Polski działalności gospodarczej
w myśl żadnego z powołanych powyżej aktów prawnych. Podmioty zagraniczne mo-
gły bowiem tworzyć wyłącznie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz spółki
akcyjne z siedzibą na terytorium Polski lub obejmować bądź nabywać udziały lub
akcje w spółkach prowadzących takie przedsiębiorstwa. Zdaniem powódki zaintere-
sowani nie spełnili tego wymogu. Powódka podnosi również, iż wniosek o wszczęcie
postępowania na podstawie art. 21 ustawy z 1990 r. może złożyć jedynie przedsię-
biorca, który wykaże swój interes prawny. Wnioskodawcy nie wykazali zaś, by
wszczęcie postępowania przed Prezesem UOKIK było uzasadnione ich interesem
prawnym.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
10
Zgodnie z art. 2 pkt. 1 ustawy z 1990 r. - w brzmieniu obowiązującym w dacie
złożenia wniosku o wszczęcie postępowania, który wpłynął do Prezesa UOKIK w
dniu 30 stycznia 1997 r. - pod pojęciem podmiotu gospodarczych należało rozumieć
„osoby fizyczne i prawne, a także jednostki organizacyjne nie mające osobowości
prawnej, prowadzące działalność gospodarczą, albo organizujące lub świadczące
usługi o charakterze użyteczności publicznej, które nie są działalnością gospodarczą
w rozumieniu ustawy z dnia 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej”. Jak traf-
nie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku w sprawie III SK 41/04, art. 2 pkt. 1 ustawy z
1990 r. nie odsyłał w przedmiocie ustalenia treści pojęcia podmiotu gospodarczego
do przepisów ustawy o działalności gospodarczej. Ustawa z 1990 r. zawierała wła-
sną, autonomiczną definicję podmiotu gospodarczego (przedsiębiorcy), co jest typo-
we dla prawa konkurencji sensu largo. Autonomiczną definicję zawiera także ustawa
o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (por. art. 2 uznk). Przepis art. 2 pkt. 1 ustawy z
1990 r. odsyłał do przepisów ustawy o prowadzeniu działalności gospodarczej jedy-
nie w zakresie pojęcia prowadzenia działalności gospodarczej (S. Gronowski:
Ustawa antymonopolowa - komentarz, Warszawa 1999, s. 56-57). Dla uznania da-
nego podmiotu za podmiot gospodarczy nie było więc istotne, czy prowadził on
działalność gospodarczą w Polsce w sposób przewidziany przepisami ustawy o
działalności gospodarczej lub innych ustaw (w tym powołanych przez powódkę w
skardze kasacyjnej). Istotne było jedynie to, czy dany podmiot jest osobą fizyczną,
osobą prawną lub jednostką organizacyjną i wykonuje czynności, które w świetle
przepisów ustawy o działalności gospodarczej można było uznać za działalność
gospodarczą. W rozumieniu art. 2 ust. 1 ustawy o prowadzeniu działalności gospo-
darczej działalnością gospodarczą była zaś „działalność wytwórcza, budowlana,
handlowa i usługowa, prowadzona w celach zarobkowych i na własny rachunek
podmiotu prowadzącego taką działalność”. Tylko te kryteria są relewantne z punktu
widzenia statusu podmiotu gospodarczego w rozumieniu ustawy z 1990 r., nieistotny
jest również fakt rejestracji w określonym rejestrze (S. Gronowski, op.cit., s. 56). Na
szerzy zakres zastosowania pojęcia podmiotu gospodarczego i przedsiębiorcy w
prawie konkurencji - w porównaniu do prawa działalności gospodarczej wskazuje
również doktryna (J. Szwaja - „pojęcie przedsiębiorcy w ustawie o swobodzie działal-
ności gospodarczej jest węższe od pojęć, którymi posługują się inne ustawy, a w
szczególności uokik” [w:] J. Szwaja red.: Komentarz do uznk, Warszawa 2005, s.
108; E. Modzelewska-Wąchal - „termin przedsiębiorca w ustawie antymonopolowej
11
jest szerszy niż w powszechnym rozumieniu tego słowa, wykształconym na tle in-
nych dziedzin prawa” [w:] Komentarz do uokik, Warszawa 2002, s. 28).
Szeroka interpretacja pojęcia podmiotu gospodarczego (przedsiębiorcy) znaj-
duje również uzasadnienie w treści art. 1 ustawy z 1990 r., zgodnie z którym ustawa
określa warunki rozwoju konkurencji, reguluje zasady i tryb przeciwdziałania prakty-
kom monopolistycznym oraz naruszeniom interesów konsumenta przez przedsię-
biorców oraz ich związki, jeżeli wywołują lub mogą wywołać skutki na terytorium
Rzeczypospolitej Polskiej. Jak trafnie wskazano w uzasadnieniach wyroków Sądów
pierwszej i drugiej instancji, ustawa znajdowała zastosowanie do praktyk monopoli-
stycznych w związku z umowami, które zostały zawarte poza terytorium Rzeczpo-
spolitej, ale których skutki były odczuwalne na rynku geograficznym, który zlokalizo-
wany był w obszarze jurysdykcji Rzeczpospolitej Polskiej. Status podmiotu dopusz-
czającego się takiej praktyki w świetle przepisów o prowadzeniu działalności gospo-
darczej przez polskie podmioty gospodarcze lub spółki z udziałem kapitału zagra-
nicznego jest - z punktu widzenia - zastosowania art. 1 ustawy bezprzedmiotowy.
Zdaniem Sądu Najwyższego dotyczy to również kwalifikacji podmiotu występującego
z wnioskiem o wszczęcie postępowania antymonopolowego. Nietrudno bowiem wy-
obrazić sobie sytuację, w której przedsiębiorca zagraniczny chciałby rozpocząć
działalność gospodarczą w Polsce, ale przed formalną rejestracją działalności go-
spodarczej w sposób przewidziany przepisami ustawy o działalności gospodarczej
lub ustaw powołanych przez powódkę w skardze kasacyjnej, uzyskuje informacje
wskazujące na stosowanie na polskim rynku praktyk monopolistycznych, które w
praktyce czynią wszelkie starania o wejście na polski rynek bezsensownymi z eko-
nomicznego punktu widzenia (np. wskutek niemożności budowy kanału dystrybucji z
uwagi na porozumienie w sprawie podziału rynku zawarte przez kartel polskich pod-
miotów gospodarczych). Akceptacja stanowiska powódki oznaczałaby, iż aby taki
zagraniczny przedsiębiorca mógł skutecznie wystąpić z wnioskiem o wszczęcie po-
stępowania na podstawie art. 21 ust. 2 pkt. 1 ustawy z 1990 r., musiałby najpierw
formalnie uruchomić działalność gospodarczą w Polsce. Akceptacja stanowiska po-
wódki oznaczałaby również, iż nie ma możliwości wszczęcia postępowania na wnio-
sek, w sytuacji gdy przedsiębiorstwa zagraniczne zawarły porozumienie monopoli-
styczne obejmujące rynek na terytorium Polski, utrudniając w ten sposób wejście na
rynek innemu zagranicznemu przedsiębiorcy.
12
W dotychczasowej praktyce zastosowanie przepisów ustawy z 1990 r. do
przedsiębiorców zagranicznych, którzy nie prowadzili działalności gospodarczej na
terytorium Rzeczpospolitej Polskiej w formie przewidzianej w przepisach prawa o
prowadzeniu działalności gospodarczej lub powołanych przez powódkę aktach praw-
nych regulujących status przedsiębiorców zagranicznych, nie budziło wątpliwości.
Wyrazem tego są między innymi następujące tezy orzeczeń wydanych w sprawach z
udziałem przedsiębiorców zagranicznych: 1) „Ustawie z 1990 r. podlegają także
umowy zawierane z udziałem podmiotu mającego siedzibę za granicą, jeżeli wynikłe
z nich skutki zastosowania praktyk monopolistycznych wystąpią na terenie Rzeczy-
pospolitej Polskiej” (wyrok z 24 stycznia 1991 r., XV Amr 19/90, Wokanda 1992 nr 5,
poz. 37); 2) „Dla oceny, czy określone zachowanie zagranicznego przedsiębiorcy ma
na polskim terytorium skutek praktyki monopolistycznej, podlegającej ocenie polskie-
go prawa, stosownie do art. 1 ustawy z 1990 r., miarodajna jest pozycja (siła) rynko-
wa tego przedsiębiorcy na obszarze rynku zagranicznego, na którym koncentruje on
swoją działalność w zakresie danego produktu” (wyrok z 21 stycznia 1998 r., XVII
Ama 55/97, Wokanda 1999 nr 2, poz. 48). Na tej podstawie Prezes Urzędu zakwe-
stionował zgodność z ustawą z 1990 r. porozumienia zawartego między niemieckim
przedsiębiorcą a przedsiębiorcą polskim, przyznającego temu ostatniemu tzw. pełną
wyłączność terytorialną na import do Polski samochodów osobowych marki Wartburg
od roku 1990. W odwołaniu podniesiono zaś argument, iż przepisy ustawy z 1990 r.
stosuje się wyłącznie do porozumień zawartych pomiędzy podmiotami gospodar-
czymi prowadzącymi działalność gospodarczą na terenie Polski, a zatem przepis
powyższy nie może mieć zastosowania do porozumień zawartych z zagranicznymi
podmiotami gospodarczymi. SOKiK nie podzielił tej argumentacji (wyrok z 24 stycz-
nia 1991 r., XV Amr 19/90, Wokanda 1992 nr 5, poz. 37). Zakwestionowano również
porozumienie w postaci umowy licencyjnej zawartej między przedsiębiorcą niemiec-
kim i przedsiębiorcą polskim (wyrok z 21 stycznia 1998 r., XVII Ama 55/97, Wokanda
1999 nr 2, poz. 48).
Bezpodstawny okazał się również zarzut naruszenia art. 21 ust. 2 pkt. 1
ustawy z 1990 r. Przepis ten przewidywał dwa sposoby wszczęcia postępowania: 1)
z urzędu, 2) na wniosek uprawnionego. Do podmiotów uprawnionych do wystąpienia
z wnioskiem o wszczęcie postępowania art. 21 ust. 2 ustawy zaliczał: 1) przedsię-
biorców, których interes został lub może być naruszony przez praktykę monopoli-
styczną, oraz związki takich przedsiębiorców; 2) organy kontroli państwowej i spo-
13
łecznej; 3) organizacje społeczne, do których zadań statutowych należy ochrona inte-
resów konsumentów; 4) organy jednostek samorządu terytorialnego; 5) powiatowego
(miejskiego) rzecznika konsumentów. Katalog ten miał charakter zamknięty, skut-
kiem czego prawa do skutecznego złożenia wniosku o wszczęcie postępowania po-
zbawienie zostali np. konsumenci dotknięci negatywnymi skutkami praktyki
monopolistycznych.
Powódka zarzuca Sądowi Apelacyjnemu naruszenie art. 21 ust. 2 pkt. 1
ustawy, które ma polegać na uznaniu legitymacji czynnej zainteresowanych do zło-
żenia wniosku o wszczęcie postępowania, mimo iż nie wykazali oni swojego interesu
prawnego w złożeniu takiego wniosku. Wymóg posiadania interesu prawnego ma
zdaniem powódki wynikać z art. 21 ust. 2 pkt. 1. Powyższy zarzut jest chybiony.
Przepis art. 21 ust. 2 pkt. 1 nie wymaga bowiem, by przedsiębiorca posiadał interes
prawny w złożeniu wniosku o wszczęcie postępowania. Przepis ten - co wynika
wprost z jego treści i co nie budziło żadnych wątpliwości w okresie obowiązywania
ustawy z 1990 r. - mówi bowiem o interesie faktycznym wnioskodawcy. Ma go każdy
przedsiębiorca, który uznaje, iż sfera jego interesów gospodarczych została naru-
szona lub może zostać naruszona przez praktykę monopolistyczną. Gdyby ustawo-
dawca miał na myśli wymóg wykazania interesu prawnego, a nie faktycznego, art. 21
ust. 2 pkt. 1 byłby sformułowany inaczej i wprost odwoływałby się do pojęcia interesu
prawnego (jak czynił to np. art. 84 ust. 1 uokik z 2000 r.). Z powyższego wynika, iż
Sąd Apelacyjny nie naruszył art. 21 ust 2 pkt. 1 ustawy z 1990 r.
Mając powyższe na względzie Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku.
========================================