Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt I Ca 130/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 maja 2017 r.

Sąd Okręgowy w Elblągu I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSO Teresa Osowicka

Sędziowie: SO Krzysztof Nowaczyński (spr.)

SO Ewa Pietraszewska

Protokolant: st. sekr. sąd. Katarzyna Kowalska

po rozpoznaniu w dniu 10 maja 2017 r. w Elblągu

na rozprawie

sprawy z powództwa K. D. i I. D.

przeciwko W. F.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Rejonowego w Działdowie

z dnia 28 listopada 2016 r. sygn. akt I C 46/15

1.  zmienia zaskarżony wyrok:

a)  w części uwzględniającej powództwo (pkt I) i obniża zasądzoną od pozwanego na rzecz powodów kwotę 3.193,80 zł do kwoty 1.193,80 zł (jeden tysiąc sto dziewięćdziesiąt trzy złote osiemdziesiąt groszy) z ustawowymi odsetkami od dnia 26 sierpnia 2013 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty oraz oddala powództwo w pozostałym zakresie;

b)  w części orzekającej o kosztach sądowych (pkt III) i nakazuje ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Działdowie od powodów, z zasądzonego w pkt 1a roszczenia, solidarnie kwotę 362,23 zł (trzysta sześćdziesiąt dwa złote dwadzieścia trzy grosze), zaś od pozwanego kwotę 212,74 zł (dwieście dwanaście złotych siedemdziesiąt cztery grosze);

c)  w części orzekającej o kosztach procesu (pkt IV) i obniża zasądzoną od pozwanego na rzecz powodów kwotę 1.625,37 zł do kwoty 212,70 zł (dwieście dwanaście złotych siedemdziesiąt groszy);

2.  oddala apelację w pozostałym zakresie;

3.  zasądza od powodów K. D. i I. D. solidarnie na rzecz pozwanego W. F. kwotę 217,80 zł (dwieście siedemnaście złotych osiemdziesiąt groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu za drugą instancję.

Sygn. akt I Ca 130/17

UZASADNIENIE

Powodowie K. D. i I. D. wnieśli pozew przeciwko W. F. o zapłatę kwoty 3.193,80 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 22 sierpnia 2013 r. do daty zapłaty. Nadto wnieśli o zasądzenie od pozwanego kosztów procesu według norm przewidzianych.

Pozwany W. F. wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powodów solidarnie kosztów postępowania na jego rzecz.

Wyrokiem z dnia 28 listopada 2016 r. Sąd Rejonowy w Działdowie zasądził od pozwanego na rzecz powodów solidarnie kwotę 3.193,80 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 22 sierpnia 2013 r. oraz kwotę 1.625,37 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Ponadto nakazał zwrócić powodom kwotę 151,63 zł oraz nakazał ściągnąć od pozwanego kwotę 574,97 zł. Orzeczenie to było wynikiem następujących ustaleń i wniosków:

Powodowie K. D. i I. D. są właścicielami samochodu osobowego marki O. (...) nr rej. (...). Pojazd ten został oddany do naprawy do warsztatu mechanicznego prowadzonego przez pozwanego W. F.. Umowa pomiędzy stronami w kwestii naprawy pojazdu została zawarta ustnie. Powodowie wcześniej naprawiali u pozwanego pojazd, były to drobne naprawy. W dniu 29 listopada 2012 r. pozwany dokonał oględzin samochodu i stwierdził, że do wymiany jest kolektor wydechowy lewy. Po wymianie kolektora okazało się, że samochód jest nadal niesprawny i wymaga wymiany uszczelki pod głowicą lewą. Naprawa tej usterki miała kosztować w granicach 100 zł. Po wymianie tej uszczelki samochód nadal nie działał. W ocenie pozwanego niezbędny był remont generalny obu głowic w cenie 400 zł od sztuki.

Sąd ustalił, że to powód postanowił zakupić używane części przez Internet. Pozwany obejrzał części w Internecie. Jedna głowica kosztowała 130 zł. Pozwany przyjął te części od powoda i zamontował w pojeździe. Pozwany konsultował naprawę z mechanikiem Z. J.. W pracach przy wymianie napinacza pozwanemu pomagał mechanik R. P.. Przy kontroli rozrządu pozwanemu pomagał mechanik W. W.. Po kilku dniach pozwany ocenił, że głowice nie pasują do tego modelu pojazdu. Ich stan można byłoby sprawdzić oddając je do centrum regeneracji głowic, jednakże pociągnęłoby to za sobą dodatkowe koszty. Powodowie oddali głowice sprzedawcy, jednakże jedna z nich nie nadawała się już do użytku.

Dalej ustalono, że w wyznaczonym oraz przedłużonym terminie samochód nie został naprawiony. Pozwany dnia 31 grudnia 2012 r. oddał samochód powodom. Samochód głośno pracował. Pomiędzy 31 grudnia 2012 r. a 14 stycznia 2013 r. powód jeździł samochodem aby spisać listę usterek do naprawy. Powód sporządził listę usterek, których samochód nie miał przed wizytą w warsztacie. Przed oddaniem pojazdu do naprawy stwierdzono następujące usterki: nierówna praca silnika (drgania, szarpanie, przerywanie pracy silnika, zbyt głośna praca silnika), uruchomienie silnika z lekkim oporem, słabe przyspieszenie samochodu, gaśnięcie silnika przy zbyt małym dodaniu gazu, głośna praca silnika przy dodawaniu gazu w czasie jazdy. Ostateczny termin usunięcia usterek został ustalony pomiędzy stronami na dzień 14 stycznia 2013 r.

Sąd a quo ustalił następnie, że samochód został odebrany od pozwanego i przekazany w dniu 25 stycznia 2013 r. do zakładu (...)-GAZ” T. R. z siedzibą w L.. Tam stwierdzono, że w samochodzie zamontowano używane rolki współbieżne i napinacza paska rozrządu, które zatarły się, co spowodowało przestawienie kół rozrządu względem siebie i w wyniku tego zostały uszkodzone zawory ssące i wydechowe oraz prowadnice. Powodowie zdecydowali się na wymianę silnika za kwotę 2.000 zł.

Ustalono nadto, że biegły z zakresu mechaniki i techniki pojazdów wskazał, iż naprawa dokonana przez pozwanego była zasadna. Jednakże naprawa częściowa winna zostać wykonana na częściach nowych. Mechanik wykonujący naprawę świadczy usługę i posiadaną wiedzą powinien uświadomić zleceniodawcę o skutkach montażu części używanych w samochodzie, zwłaszcza przy tak poważnej naprawie jaką jest planowanie głowicy. Usterki dostrzeżone przez mechanika T. R. miały częściowy związek z naprawą wykonaną przez pozwanego. Fakt montażu używanych elementów napinających pasek rozrządu świadczą o nieprofesjonalizmie, jednak trudno jest jednoznacznie określić, czy uszkodzenia zaworów są spowodowane bezpośrednio zatarciem rolek napinających, czy spowodowane montażem nieprawidłowej głowicy. Głowica montowana do samochodu O. (...) powinna mieć identyczny numer katalogowy co zdemontowana i uszkodzona głowica. Pozwany mógł porównać numery katalogowe części czy się zgadzają i mieć pewność czy montowana część jest prawidłowa.

Sąd Rejonowy zważył, że powództwo podlegało uwzględnieniu. Należało dać wiarę załączonym do akt sprawy dokumentom których wiarygodność nie była kwestionowana przez strony, zeznaniom powodów oraz zeznaniom świadków korespondujących ze sobą a także wydanej w sprawie opinii oraz zeznaniom biegłego z zakresu mechaniki i techniki pojazdów. Między stronami istniała umowa o dzieło na wykonanie przez pozwanego naprawy pojazdu będącego własnością powodów. Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. W tym wypadku, niezbędne jest, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu jako koniecznego do osiągnięcia. W tym kontekście przyjmując zamówienie wykonawca, za którym przemawia doświadczenie, praktyka i stan wiedzy zobowiązuje się osiągnąć zamierzony rezultat. Tymczasem, z ustaleń Sądu wynika, że do skutecznej naprawy należącego do powoda samochodu nie doszło, a zatem wspomniany rezultat nie został osiągnięty. Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie pozwalał przyjąć, że pozwany dokonał oceny przydatności dostarczonych przez powoda używanych głowic, jednakże nie poinformował w sposób dostateczny powodów, że ich użycie może być przyczyną nieskuteczności wykonanej naprawy. Pozwany w obecności powodów sprawdził zamawiany przez powodów w Internecie towar. Nadto odebrał ten towar i zamontował go do pojazdu powodów. Pozwany dążąc do uwolnienia się od odpowiedzialności powinien był zaoferować jednoznaczny dowód, że takiego pouczenia powodom udzielił, czemu jednak nie sprostał. Tym samym, nie może być mowy o tym, że skutecznie uwolnił się od odpowiedzialności za wady wynikłe z niewłaściwej naprawy pojazdu powoda oraz za szkodę związaną z użyciem tego materiału.

Dalej Sąd zważył, że zgodnie z art. 471 k.c. dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zakres tej odpowiedzialności reguluje przepis art. 361 k.c. stanowiąc, że zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Zgodnie zaś z art. 635 i 636 k.c. jeżeli przyjmujący zamówienie opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem dzieła tak dalece, że nie jest prawdopodobne, żeby zdołał je ukończyć w czasie umówionym, zamawiający może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić jeszcze przed upływem terminu do wykonania dzieła. Jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie. Jeżeli zamawiający sam dostarczył materiału, może on w razie odstąpienia od umowy lub powierzenia wykonania dzieła innej osobie żądać zwrotu materiału i wydania rozpoczętego dzieła. Odstąpienie od umowy jest oświadczeniem woli jednej ze stron mającym na celu likwidację umowy. Skuteczność tego oświadczenia jest niezależna od woli drugiej strony. Jeżeli zamawiający skutecznie odstąpi od umowy to powstanie sytuacja, w której strony zwolnione są z obowiązku spełnienia świadczeń wzajemnych, strona, która odstępuje od umowy wzajemnej, jest obowiązana zwrócić drugiej stronie to, co otrzymała od niej na mocy umowy, sama zaś może żądać tego, co świadczyła, oraz - niezależnie od powyższego - może żądać naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania – art. 471 k.c.

W ocenie Sądu powodowie skutecznie odstąpili od umowy zawartej z pozwanym. Mimo przedłużenia terminu do wykonania naprawy pozwany nie spełnił ich oczekiwań. Pewien brak precyzyjności w oświadczeniach strony powodowej nie może uzasadniać stanowiska, że nie mogli oni skutecznie odstąpić od umowy o dzieło. Ich dalsze zachowanie w tym odbiór pojazdu od pozwanego świadczy o zamiarze jednostronnego rozwiązania stosunku prawnego. Sąd uznał, że powodowie wykazali, poniesione w deklarowanej wysokości całościowe koszty związane z naprawą pojazdu. Dowodem w tym przedmiocie są zeznania powodów, załączone dowody zapłaty oraz dowód z opinii i zeznań biegłego ds. mechaniki i techniki pojazdów. W wydanej opinii biegły wskazał, iż koszty poniesione przez powodów w związku z wykonaną naprawą i wynoszące 3.193,90 zł nie są kosztami zawyżonymi. Koszty zakupu i wymiany silnika również nie zostały zawyżone. To mechanik powinien wykazać należytą staranność w swoich działaniach i ustalić właściwą przyczynę wadliwego działania pojazdu. Pozwany mógł zapobiec zbędnej wymianie i powstaniu dalszych uszkodzeń w pojeździe porównując numery katalogowe części czy się zgadzają i w związku z czym montowana część jest prawidłowa. Pozwany w sytuacji ustalenia, że głowica nie pasuje do pojazdu powinien odstąpić od montażu takiej głowicy bądź wymóc oświadczenia na piśmie na osobie która chce montażu takiej głowicy na jej odpowiedzialność. Nadto po montażu głowicy pozwany mógł sprawdzić w zakładzie mechanicznych, że praca silnika nie jest równa.

Mając na uwadze powyższe w ocenie Sądu niniejsze powództwo w całości zasługiwało na uwzględnienie.

W apelacji od powyższego wyroku pozwany W. F. domagał się jego zmiany przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów kosztów procesu za obie instancje, ewentualnie wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Zarzucił:

1. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, to jest art. 233 § 1 i 2 i art. 328 § 2 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów oraz dokonanie błędnej i wybiórczej oceny dowodów wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego, polegającej na:

a) oparciu zaskarżonego orzeczenia wyłączenia na twierdzeniach i wyjaśnieniach powodów z zupełnym pominięciem twierdzeń i wyjaśnień pozwanego złożonych na rozprawie w dniu 3 września 2014 r., treści podnoszonych w pismach procesowych i załączniku do protokołu rozprawy z dnia 14 listopada 2016 r., z których wynika m.in., że pozwany odradzał montaż używanych głowic zakupionych na allegro przez powoda, głowice te zostały zamontowane na wyraźne żądanie powoda, do awarii silnika doszło wskutek użytkowania lub testowania samochodu, pomimo iż pozwany przestrzegał powodów, że w tym stanie samochód nie może być użytkowany, ponieważ wymaga wymiany rozrządu, w konsekwencji czego twierdzenia i okoliczności podawane przez pozwanego w ogóle nie zostały rozważone przez Sąd I instancji;

b) uznaniu, że do niewykonania dzieła doszło z wyłącznej winy pozwanego, w sytuacji, gdy przyczyną nieusunięcia usterek w wyznaczonym przez strony terminie i powstania dalszych nieprzewidzianych kosztów była decyzją powoda, aby zamontować w pojeździe używane głowice, które powód zakupił osobiście przez Internet i elementy te okazały się nie pasować do samochodu powodów i co więcej ich montaż doprowadził do powstania kolejnych usterek samochodu;

c] uznaniu, że pozwany ponosi odpowiedzialność za uszkodzenie silnika w samochodzie powodów i winien jest zrekompensować koszty wymiany całego silnika w kwocie 2.000 zł, pomimo że do awarii silnika doszło po odebraniu niesprawnego samochodu przez powodów, w sytuacji gdy dla stron było jasnym, że naprawa nie została zakończona i należy w szczególności wymienić kompletny rozrząd w samochodzie, ponieważ samochód w tym stanie nie nadaje się do jazdy, a sama awaria silnika nastąpiła w trakcie jazdy lub testów polegających na wkręcania silnika na obroty lub innego obciążania silnika;

2. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, to jest art. 379 pkt 5 k.p.c. w zw. 302 § 1 k.p.c. i w zw. z art. 299 k.p.c., polegające na nieuzasadnionym całkowitym pominięciu przez Sąd I instancji dowodu z przesłuchania strony pozwanej, to jest pominięciu dowodu z wyjaśnień pozwanego składanych na rozprawie w dniu 3 września 2014 r., przy jednoczesnym uwzględnieniu dowodu z wyjaśnień powodów składanych na tej rozprawie i ograniczeniu przesłuchania stron na rozprawie w dniu 14 listopada 2016 r. do samych powodów oraz zamknięciu rozprawy, skutkującego pozbawieniem pozwanego możności obrony swych praw, albowiem de facto żadne z twierdzeń [dowodów] pochodzących od pozwanego nie stało się podstawą do ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd;

3. art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. polegające na niewskazaniu w uzasadnieniu wyroku, dlaczego Sąd I instancji pominął wyjaśnienia pozwanego składane na rozprawie w dniu 3 września 2014 r. oraz nie odniósł się w ogóle do treści załącznika do protokołu rozprawy z dnia 14 listopada 2016 r., a także dlaczego dał wiarę w całości zeznaniom powodów.

W uzasadnieniu apelacji wskazano, że ustalenia faktyczne oparto na niepełnym materiale dowodowym, bez uwzględnienia zeznań i pism procesowych pozwanego. Pominięto zeznania pozwanego w charakterze strony, w sytuacji gdy nie mógł on z przyczyn obiektywnych stawić się na rozprawę w dniu 14 listopada 2014 r. tym samym pozbawiono pozwanego prawa do obrony. Sąd nie uwzględnił też należycie okoliczności zawarcia ustnej umowy o dzieło, zgodnie z którą to powodowie dostarczali części do naprawy i pomimo informacji udzielanych przez pozwanego domagali się montażu właśnie tych części, co dotyczyło przede wszystkim wymogu zamontowania głowic zakupionych przez powoda w Internecie. Ponadto nie było żadnego powodu do obciążania pozwanego kwotą 2.000 zł za zakup i montaż silnika, gdyż do zatarcia silnika doszło już po odebraniu pojazdu przez powodów, przy informacji pozwanego, że naprawa nie została zakończona.

W odpowiedzi na apelację powodowie K. D. i I. D. domagali się jej oddalenia i zasądzenia od pozwanego na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.

Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje:

Apelacja pozwanego podlegała częściowemu uwzględnieniu.

Sąd pierwszej instancji dokonał w sprawie właściwych ustaleń faktycznych, choć nie wszystkie wyciągnięte na tej podstawie wnioski należało uznać za trafne. Po pierwsze, strony zawarły ustną umowę o dzieło, której przedmiotem była naprawa pojazdu powodów marki O. (...). Pozwany podjął się naprawy pojazdu, której rezultatem miał być sprawny pojazd i niewątpliwie takiego efektu nie osiągnięto. Po drugie, zgodnie z art. 634 k.c., to przyjmujący zamówienie posiada odpowiednią wiedzę i profesjonalne przygotowanie, a zatem to on dokonuje oceny, czy materiał dostarczony przez zamawiającego nadaje się do prawidłowego wykonania dzieła. Jeśli materiał nie posiada właściwości umożliwiających wykonanie dzieła zgodnie z umową, to przyjmujący zamówienie ma obowiązek niezwłocznie zawiadomić zamawiającego o tym fakcie. Takie zawiadomienie, w rozumieniu art. 634 k.c., może być dokonane w dowolnej formie i wówczas wykonawca nie odpowiada za wady materiału. Pozwany właśnie na taką okoliczność się powoływał, jednak powodowie temu zaprzeczyli. W takim razie, to pozwanego, zgodnie z ogólną regułą dowodową z art. 6 k.c. obciążał ciężar dowodu w tym zakresie. Pozwany temu obowiązkowi nie sprostał, wobec czego nie zwolnił się od odpowiedzialności. Co do zasady więc niewykonanie obowiązku z art. 634 k.c. oraz użycie niewłaściwego materiału do wykonania dzieła mogło prowadzić do powstania jego odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady fizyczne dzieła, jak też odpowiedzialności odszkodowawczej na zasadach ogólnych za niewłaściwe użycie powierzonego materiału ( tak trafnie: Grzegorz Kozieł, Komentarz do art. 634 k.c., system informacji prawnej LEX).

Niesporne było, że podejmując się naprawy pozwany pierwotnie dokonał wymiany kolektora wydechowego, wymienił uszczelki pod głowicami, co jednak nie doprowadziło do naprawy pojazdu. Wobec tego zasugerował potrzebę generalnego remontu obu głowic w samochodzie. Powód, z uwagi na wskazywane przez pozwanego koszty, nie zgodził się na to i strony uzgodniły zakup używanych głowic przez Internet. Pozwany był w tym celu w mieszkaniu powodów, widział głowice na zdjęciu, odebrał głowice od powoda i zamontował je w pojeździe. Jak zeznał sam pozwany słuchany informacyjnie na rozprawie w dniu 3 września 2014 r. „… były zardzewiałe i poniszczone, nosiły znamiona zużycia; nie mogłem założyć tych głowic w takim stanie…; po tygodniu założyłem te głowice do samochodu i okazało się, że silnik zaczął stukać i głośno pracować” (por. k. 61). Tak więc pomimo wątpliwości pozwany jednak zamontował dostarczone głowice, nie mówiąc o tym, że jak się później okazało były to głowice do innego silnika samochodu O. (...) ((...)). Istotne jest to, że pozwany jako profesjonalista uczestniczył w czynności zakupu tych głowic i nawet jeśli nie mógł od razu zauważyć, że nie pochodziły one od takiego samego silnika, to i tak okoliczność ta musiała go obciążać, gdyż już przy zakupie głowic należało podać właściwy symbol zakupowanej części (numer katalogowy), na co zwracał uwagę biegły sądowy. W szczególności zaś to pozwanego obciążał obowiązek sprawdzenia prawidłowości zakupionych głowic i odmowy ich montażu, i to niezależnie nawet od tego czy powód „kategorycznie” domagał się ich zamontowania. Następnie pozwany przezbrajał głowice, podejmował dalsze próby naprawy pojazdu, ale żaden efekt nie został osiągnięty. Właśnie w związku z tym powód sporządził listę usterek i wezwał do ich usunięcia. W odpowiedzi pozwany własnoręcznym podpisem potwierdził występujące usterki, które zobowiązał się usunąć do dnia 14 stycznia 2013 r. (por. pismo – k. 7). Niewątpliwie też usterki w wyznaczonym terminie nie zostały przez niego usunięte.

W związku z powyższym powodowie opierali swoje żądanie na twierdzeniu, że odstąpili od umowy wobec nieusunięcia usterek w wyznaczonym terminie. Tak więc materialnoprawną podstawę dla ich żądania stanowił przepis art. 636 § 1 k.c., zgodnie z którym jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło w sposób wadliwy lub sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin; po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie (wprawdzie powodowie powierzyli dalsze wykonanie dzieła innej osobie, ale reprezentowani przez fachowego pełnomocnika wyraźnie powoływali się na fakt odstąpienia od umowy). W pełni należało zaakceptować stanowisko Sądu I instancji, że takie skuteczne oświadczenie woli zostało pozwanemu złożone, gdyż powodowie odebrali samochód, nie zamierzali umowy kontynuować. Takie dorozumiane oświadczenie woli dotarło do pozwanego, który ostatecznie tego nie kwestionował. Odstąpienie od umowy przez zamawiającego kształtuje między stronami nowy stan prawny w ten sposób, że łącząca je umowa przestaje strony wiązać. Taka umowa wygasa za skutkiem ex tunc, a w konsekwencji żadna z nich po wygaśnięciu umowy na skutek odstąpienia nie może dochodzić roszczeń przewidzianych w umowie. Strony mogą zaś dochodzić roszczeń określonych w art. 494 k.c. ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2008r., V CSK 182/08, LEX nr 619662). Tak więc powodowie mogli zasadnie domagać się zwrotu tego co świadczyli oraz żądać naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 7 marca 2001r., I ACa 512/00, OSA 2002, nr 26, poz. 34).

Na takiej też podstawie oceniał zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd I instancji, w tym zakresie trafnie przyjmując, że skutkiem odstąpienia od umowy wobec bezskutecznego upływu terminu wyznaczonego pozwanemu na usunięcie usterek była możliwość zasadnego domagania się zwrotu poniesionych świadczeń na zakup części do naprawy pojazdu (wskazywanych przez pozwanego, i które nie doprowadziły do osiągnięcia rezultatu w postaci naprawy pojazdu), tj.: kwota 723,80 zł – części zakupione w sklepie (...), kwota 260 zł – za zakup częsci używanych – napinacze paska, pokrywa kolektorów, spawanie tłumika, kwota 130 zł – za zakup jednej głowicy, kwota 80 zł – za olej silnikowy. Łącznie dawało to kwotę 1.193,80 zł, której wysokość została wykazana, bądź nie była kwestionowana przez pozwanego. Inaczej natomiast należało ocenić zasadność domagania się od pozwanego zapłaty w kwocie 2.000 zł z tytułu kosztów związanych z wymianą silnika w innym zakładzie naprawczym. To żądanie, w aspekcie roszczenia sprecyzowanego w pozwie, mogło opierać się na art. 471 k.c. Nie ma potrzeby powtarzania w tym zakresie przesłanek odpowiedzialności dłużnika za szkodę, gdyż wystarczy odwołanie się do rozważań przedstawionych w uzasadnieniu wyroku Sądu I instancji. Natomiast Sąd Okręgowy odmiennie uznał, że powodowie, których obciążał w tym zakresie ciężąc dowodu, nie wykazali wystąpienia przesłanki normalnego związku przyczynowego pomiędzy „działaniami” pozwanego a koniecznością czynności wymiany silnika. Otóż, pozwany konsekwentnie, tak w toku zeznań informacyjnych, jak i w piśmie z dnia 14 listopada 2016 r., podtrzymywał, że powodowie odebrali samochód niesprawny i informował ich o tym, że „… pasek i napinacze są do wymiany, bo mu o tym mówiłem” (por. k. 62). Potwierdził to powód zeznając „… być może pozwany mówił, że do pełnej naprawy konieczny będzie nowy rozrząd” (por. zeznania powoda – k. 182v). Zeznawał również, że „… pomiędzy 31.12.2012r. a 14.01.2013r. musiałem przejechać się, żeby stwierdzić jak on jeździ i żeby móc napisać pozwanemu listę usterek do naprawienia; później stał w garażu i czekał na pozwanego, a 25.01.2013r. zajechałem nim na warsztat do pana R.…; najprawdopodobniej z żoną odprowadziliśmy ten samochód do warsztatu pana R., tj. ok. 2 km jazdy od naszego miejsca zamieszkania …; wydaje mi się, że dostałem informację, że jak wjechali na warsztat, to coś strzeliło w tłokach…” (por zeznania powoda – k. 183v). Przedstawione okoliczności potwierdzają wiedzę powodów o niezakończeniu naprawy i konieczności wymiany elementów rozrządu i użytkowanie pojazdu po jego odebraniu od pozwanego, choćby na etapie odprowadzaniu go do innego mechanika. Również biegły sądowy A. S. w wydanej opinii wskazywał, że „… usterki dostrzeżone przez Pana R. miały częściowy związek z naprawą wykonana przez pozwanego…., jednak trudno jednoznacznie określić, czy uszkodzenia zaworów są spowodowane bezpośrednio zatarciem rolek napinających , czy są spowodowane montażem nieprawidłowej głowicy” (por. opinia – k. 116). Biegły potwierdził również, że zatarcie silnika mogło być wynikiem użytkowania samochodu z niewymienionym kompletnym rozrządem oraz że nie mógł zbadać poprzedniego silnika, w tym stanu rolek napinacza rozrządu (por. zeznania biegłego – k. 180-181). Tak więc wobec niemożności przeprowadzenia badań starego silnika i niejednoznacznej opinii biegłego co do przyczyn zatarcia silnika, w szczególności, gdy sam powód zeznawał, iż coś miało strzelić w tłokach w momencie wjazdu pojazdu na warsztat, nie sposób postawić kategorycznego wniosku, że konieczność wymiany silnika była normalnym następstwem naprawy pojazdu dokonanej przez pozwanego. Tym samym powodowie nie wykazali wystąpienia adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy działaniem pozwanego a doznaną z tego tytułu szkodą, co musiało prowadzić do oddalenia żądania w części dotyczącej zapłaty kwoty 2.000 zł.

W związku z powyższym zasadny okazał się w tym zakresie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., gdyż wyciągnięte na podstawie zebranego materiału dowodowego wnioski nie dawały podstaw do obciążenia w tej mierze pozwanego odpowiedzialnością za szkodę, w zgodzie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Pozostałe zarzuty apelacji okazały się niezasadne. Trudno zgodzić się z zarzutami dotyczącymi naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 299 k.p.c. oraz art. 379 pkt 5 k.p.c., co prowadziłoby do nieważności postępowania przez pozbawienie pozwanego prawa do obrony, w związku z nieprzeprowadzeniem dowodu z jego zeznań w charakterze strony. Na rozprawie w dniu 7 września 2016 r. Sąd wezwał pozwanego na termin rozprawy w dniu 14 listopada 2016 r. do osobistego stawiennictwa, pod rygorem pominięcia dowodu z jego zeznań. Pozwany na wyznaczony termin nie stawił się i nie złożył stosownego wyjaśnienia. Dopiero podczas rozprawy jego pełnomocnik oświadczył, że pozwany miał zmienić pracę i jego niemiecki pracodawca nie udzielił mu urlopu. W żaden sposób ta informacja nie została potwierdzona. W takiej sytuacji Sąd a quo mógł zasadnie pominąć ten dowód.

Z przedstawionych względów orzeczono jak w punkcie 1a wyroku, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., zasądzając ustawowe odsetki od uwzględnionej części roszczenia od dnia 26 sierpnia 2013 r., zgodnie z żądaniem pozwu. Powodowie wygrali proces w 37%, zaś pozwany w 63%, co przełożyło się na rozstrzygnięcia o kosztach sądowych (pkt 1b wyroku) i kosztach procesu (pkt 1c wyroku). W pozostałym zakresie apelację pozwanego oddalono na mocy art. 385 k.p.c. (pkt 2 wyroku). O kosztach procesu za drugą instancję postanowiono na mocy art. 100 k.p.c. Pozwany poniósł koszty w kwocie 610 zł (opłata od apelacji – 160 zł i koszty zastępstwa prawnego – 450 zł) i skoro wygrał proces w 63%, to należała mu się kwota 384,30. Natomiast powodowie ponieśli koszty w kwocie 450 zł z tytułu kosztów zastępstwa prawnego i skoro wygrali proces w 37%, to należało im się kwota 166,50 zł. Różnica tych wartości dała zasądzoną od powodów na rzecz pozwanego kwotę 217,80 zł kosztów procesu za drugą instancję (pkt 3 wyroku).