Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt I C 558/16

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 marca 2018 roku

Sąd Okręgowy w Gdańsku I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSR del. Michał Jank

Protokolant: staż. Klaudia Fera

po rozpoznaniu w dniu 22 marca 2018 roku w Gdańsku na rozprawie

sprawy z powództwa Z. Ł.

przeciwko (...) Towarzystwo (...) z siedzibą w W.

o zapłatę

1.  zasądza od pozwanego (...) Towarzystwo (...) z siedzibą w W. na rzecz powódki Z. Ł. kwotę 60.201,64 zł (sześćdziesiąt tysięcy dwieście jeden złotych 64/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie:

- od kwoty 50.000 zł od dnia 21 listopada 2013 r. do dnia zapłaty

- od kwoty 10.201,64 zł od dnia 19 lipca 2016 r. do dnia zapłaty;

2.  oddala powództwo w pozostałym zakresie;

3.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 8.951,85 zł (osiem tysięcy dziewięćset pięćdziesiąt jeden złotych 85/100) tytułem zwrot kosztów procesu;

UZASADNIENIE

Powódka Z. Ł. wystąpiła z powództwem przeciwko (...) Towarzystwu (...) w W., domagając się kwoty 70.000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia 29.10.2013 r. do dnia zapłaty, a także kwoty 10.529,32 zł tytułem skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 29.10.2013 r. do dnia zapłaty (15.06.2016 r.) i odsetek ustawowych za opóźnienie od tej kwoty od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty. W uzasadnieniu wskazała, iż w dniu 26.08.2013 r. w miejscowości T. doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym poszkodowany został P. Ł. - syn powódki. Na skutek obrażeń doznanych w wypadku P. Ł. zginął na miejscu. Sprawcą wypadku był M. M., kierujący pojazdem R. (...). W chwili zdarzenia P. Ł. kierował motocyklem marki S.. Sprawca nie zachował należytej ostrożności podczas manewru wyprzedzania i doprowadził do zderzenia z jadącym z naprzeciwka motocyklem S.. Pojazd M. M. objęty był umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w pozwanym Towarzystwie. P. Ł. był jednym z trzech synów powódki. Jego śmierć spowodowała drastyczne przerwanie więzi rodzinnej powódki z jej dzieckiem. Ich relacje rodzinne układały się wzorcowo i oparte były na ugruntowanych więzach. Od dnia narodzin do 2012 r. pozwany zamieszkiwał ze Z. Ł.. Tworzyli, razem z D. Ł., kochającą i pełną ciepła rodzinę. Poszkodowany zawsze opiekował się powódką, tym bardziej że w 2006 r. zmarł jej mąż. Jako osoba niepełnosprawna wymaga stałej pomocy i opieki z uwagi na ograniczoną możliwość samodzielnej egzystencji. P. wspierał matkę również w czasie po opuszczeniu domu rodzinnego - między innymi finansowo na niezbędne leczenie i gospodarstwo domowe. Razem z bratem D. bardzo dbał o powódkę oraz o utrzymanie gospodarstwa domowego. Po opuszczeniu domu stale kontaktował się ze Z. Ł., nadto regularnie przyjeżdżał do kraju. Był oczkiem w głowie matki, która cieszyła się z jego osiągnięć. Na skutek śmierci syna stabilizacja powódki została zniweczona. Przeżyła załamanie nerwowe, do tej pory bardzo ubolewa nad stratą. Jest smutna, otępiała, nie cieszy się życiem, ma stany depresyjne. Ma lęki o życie drugiego syna. Pozwany przyznał powódce zadośćuczynienie w łącznej kwocie 50.000 zł, które w jej opinii jest nieadekwatne.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu na jego rzecz. W uzasadnieniu zakwestionował roszczenie zarówno co do wysokości jak i zasady, nadto jego zdaniem powódka nie udowodniła odpowiedzialności pozwanego. Dokumentacja medyczna nie zawiera adnotacji, że uraz doznany przez Ł. Ł. jest następstwem zdarzenia z dnia 26.08.2013 r. Przedstawiona przez powódkę wersja zdarzeń nie znajduje przy tym odzwierciedlenia w dokumentacji medycznej. Z ostrożności procesowej pozwany wskazał, iż żądana kwota zadośćuczynienia jest zawyżona, a rozmiar krzywdy nie został wystarczająco udowodniony. Pozwany podniósł nadto ustalenie stopy życiowej powódki jako istotne dla rozstrzygnięcia, a także kwestię ewentualnego uzyskania w związku z wypadkiem świadczeń z innych tytułów. Podkreślił też istotę ustalenia, jaki był stan zdrowia Z. Ł. sprzed wypadku. Strona pozwana wskazała również, iż zasadnym byłoby naliczenie ewentualnych odsetek od dnia wyrokowania.

S ąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 26.08.2013 r. na drodze krajowej nr (...) w miejscowości T., M. M. nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że kierując samochodem osobowym marki R. (...) nr rej. (...) nie zachował należytej ostrożności jazdy i podczas manewru wyprzedzania jadącego przed nim pojazdu nie upewnił się co do możliwości bezpiecznego wykonania tego manewru, zjechał na lewy pas jezdni i uderzył w prawidłowo jadącego w kierunku M. P. Ł., kierującego motocyklem marki S. (...). W wyniku powyższego P. Ł. odniósł obrażenia ciała w postaci wielonarządowego urazu i rozstrzeni serca w wyniku zatrzymania akcji serca i oddechu po ucisku ośrodków w rdzeniu przedłużonym - wgłębienie migdałków móżdżku w toku obrzęku mózgu. Obrażenia te zaskutkowały zgonem poszkodowanego na miejscu wypadku.

M. M. w dniu wypadku związany był umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w (...) Towarzystwie (...) w W..

M. M. został uznany przez Sąd Rejonowy w Malborku w sprawie II K 1230/13 winnym powyższego czynu, za co skazano go na 2 lata pozbawienia wolności, którą to karę zawieszono warunkowo na pięcioletni okres próbny. Ponadto orzeczono wobec sprawcy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 3 lat i nawiązkę w kwocie 8.000 zł. Wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 5 maja 2014 r., sygn. akt XIII Ka 145/14, na skutek apelacji sprawcy, zmieniono zaskarżony wyrok i uchylono orzeczenie o nawiązce, w pozostałej części utrzymując go w mocy.

Dow ód: odpis skrócony aktu zgonu (k. 8), karta statystyczna zgonu k. 9, pismo (...) z dnia 30.02.2014 r. (k. 10), protokół oględzin miejsca wypadku (k. 11-15), protokół przesłuchania świadka k. 16-19), protokoły oględzin pojazdów (k. 20-28), wyrok Sądu Rejonowego w Malborku z dnia 30.12.2013 r. (k. 30), wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 05.05.2013 r. (k. 31).

P. Ł. był synem Z. Ł.. Prowadził wspólne gospodarstwo domowe z nią oraz bratem - D. Ł.. Najstarszy syn powódki opuścił dom rodzinny w 2012 r. i został księdzem.

Powódka utrzymuje się z renty rodzinnej po zmarłym w 2006 r. mężu, a także z wypłacanego jej zasiłku pielęgnacyjnego.

Stan zdrowia powódki jest zły, chorowała na cukrzycę, a ponadto leczyła się psychiatrycznie. W dniach od 24.04.2002 r. do 11.06.2002 r. przebywała w szpitalu dla nerwowo i psychicznie chorych w S., z rozpoznaniem organicznych zaburzeń afektywnych - epizodu depresyjnego. W tym samym szpitalu przebywała także: od dnia 01.08.2003 r. do 04.09.2003 r., od 10.09.2003 r. do 30.09.2003 r., od 18.02.2005 r. do 23.03.2005 r., od 04.05.2005 r. do 01.08.2005 r., od 23.04.2007 r. do 30.04.2007 r. oraz od 03.07.2010 r. do 26.07.2010 r. z rozpoznaniem zaburzeń urojeniowych bądź schizoafektywnych. Powódka ma ponadto schorzenia reumatyczne. W 2010 r. przyznano jej znaczny stopień niepełnosprawności.

Więź, która wykształciła się pomiędzy matką a synami, a w szczególności P. Ł., była bardzo głęboka i bliska. Synowie wymieniali się obowiązkami domowymi chcąc odciążyć matkę. Wspólnie bądź na zmianę gotowali jej obiady i robili zakupy. P. zawoził matkę do lekarza, dowoził na rehabilitację. Dbał o przyjmowanie przez nią leków a nawet pomagał jej w utrzymywaniu higieny osobistej. Pomagał ponadto w generalnym utrzymaniu gospodarstwa domowego - między innymi kosił trawę i wykonywał inne czynności porządkowe.

P. Ł. posiadał szczerą, przyjazną relację ze Z. Ł.. Bardzo dużo żartowali, rozmawiali i spędzali ze sobą dużo czasu, mieli wspólne zainteresowania. Poszkodowany zwierzał się matce, radził się jej w życiowych kwestiach, w tym w sprawach miłosnych. Synowie powódki zawsze dobrze się o niej wyrażali. P. dokładał się do utrzymania gospodarstwa domowego, a ponadto łożył na leki matki oraz ponosił inne wydatki. Podejmował się zróżnicowanych prac, które stanowiły źródło dochodu. Wspólnie z bratem D. zakupili do domu rodzinnego piec, ponadto wspólnie kupowali do niego węgiel na opał. Celem zwiększenia swoich zarobków oraz możliwości wspomożenia rodziny, P. wyjechał do pracy za granicę. Pracował tam około 4 lat z 2-3 miesięcznymi przerwami. Przerwy te czasami trwały krócej. Pomimo jednak swojego wyjazdu, w dalszym ciągu utrzymywał z rodziną - w tym matką stały kontakt za pośrednictwem rozmów telefonicznych i komunikatorów. Pytał o jej zdrowie i samopoczucie. Ponadto w czasie każdej przerwy, a także na święta przyjeżdżał do domu rodzinnego. Niejednokrotnie z uwagi na matkę rezygnował z kontaktu ze swoją dziewczyną. Powódka była dumna ze swojego syna i jego poczynań. Uczęszczała na jego występy w szkole baletowej, cieszyła się również z ukończonej przez syna szkoły gastronomicznej.

Dow ód: wyciąg z rachunku bankowego powódki (k. 34-37), dyplom tytułu zawodowego (k. 38), dokumentacja fotograficzna (k. 39-53), potwierdzenie zgłoszenia emigracji stałej (k. 32), orzeczenie o stopniu niepełnosprawności z dnia 17.11.2010 r. (k. 33), zeznania świadka D. Ł. utrwalone na płycie CD (k. 118-119 w zw. z k. 125), zeznania świadka J. Ł. (1) utrwalone na płycie CD (k. 119-120 w zw. z k. 125) zeznania świadka J. P. utrwalone na płycie CD (k. 120-121), zeznania powódki utrwalone na płycie CD (k. 122-124 w zw. z k. 125), zeznania świadka J. S. utrwalone na płycie CD (k. 121-122), zaświadczenie z dnia 08.11.2016 r. (k. 130), roczne obliczenie podatku za rok 2011 (k. 131-132).

Przed tragedią powódka była osobą wylewną, żywą, wesołą i pracowitą. Śmierć syna była dla niej ogromnym ciosem. Początkowo nie dopuszczała do siebie myśli, że P. nie żyje. Często płakała i cierpiała po utracie dziecka, zdarzało jej się mówić nielogicznie i była zdekoncentrowana. Zamknęła się w sobie. Wszędzie widziała zmarłego syna, mówiła jego imieniem do D.. P. śnił jej się nocami, nie mogła pogodzić się z jego utratą. W domu powódki, w każdym pokoju porozstawiane są zdjęcia P.. Powódka w miarę możliwości codziennie, a czasami dwa razy na dzień jeździ na cmentarz, gdzie zajmuje się grobem syna. W rozmowach z ludźmi powódka nieustannie wspomina o P. i przywołuje epizody z nim związane. Wówczas wzrusza się i popłakuje. Temat P. jest stałym elementem rozmów. Powódka obsesyjnie martwi się o zdrowie drugiego syna - D. Ł., a podczas dłuższych nieobecności często do niego dzwoni.

Z uwagi na przejścia związane ze śmiercią syna, powódka leczyła się w gabinecie psychiatrycznym dr J. Ł. (2) w S.. Leczenie to trwało około 2 lat - od dnia 16.10.2013 r. do dnia 02.12.2015 r. Rozpoznano wówczas u powódki stres pourazowy związany z reakcją żałobną. Zastosowano wobec niej leczenie farmakologiczne. Od dnia 01.10.2014 r. opisywana jest regularna poprawa samopoczucia i funkcjonowania. W okresie po śmierci syna, ani też w związku z nią nie nastąpił jednak nawrót leczonych okresowo w latach 2002 - 2010 zaburzeń schizoafektywnych.

Wypadek z dnia 26.08.2014 r. i jego skutki wpłynęły negatywnie na stan psychiczny powódki. Do chwili obecnej nie zakończyła żałoby, nie zaadaptowała się w pełni do śmierci P. Ł.. Z. Ł. usiłowała odciąć się od emocji związanych z odejściem syna i koncentrować na działaniu i pracy. Powyższe doprowadziło u niej do utrwalonych zmian nerwicowych związanych z somatyzacją niepokoju i labilnością emocjonalną. Zmianom tym nie zapobiegło prawidłowo podjęte przez Z. Ł. leczenie farmakologiczne. Doprowadziło ono jednak do pewnej poprawy funkcjonowania, z okresowymi pogorszeniami nastroju. Pogorszenia te następowały w sytuacjach szczególnie emocjonalnych i rodzinnych jak obchodzenie świąt.

Wskutek wypadku powódka doznała długotrwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym w wysokości 7%. Proces żałoby został u niej dodatkowo powikłany zaburzeniami nastroju.

Dow ód: opinia psychiatryczno - psychologiczna z dnia 28.12.2017 r. (k. 323 - 338), dokumentacja medyczna powódki (k. 54-67, 165, 168-169, 186-198, 241-305, 307-309), zeznania świadka D. Ł. utrwalone na płycie CD (k. 118-119 w zw. z k. 125), zeznania świadka J. Ł. (1) utrwalone na płycie CD (k. 119-120 w zw. z k. 125) zeznania świadka J. P. utrwalone na płycie CD (k. 120-121), zeznania powódki utrwalone na płycie CD (k. 122-124 w zw. z k. 125), zeznania świadka J. S. utrwalone na płycie CD (k. 121-122).

Powódka zgłosiła pozwanemu szkodę w dniu 21 października 2013 r., precyzując swoje żądanie na 150.000 zł Na skutek zgłoszonego żądania decyzjami z dnia 28.10.2013 r. wypłacono jej 10.000 zł zaś w dniu 15.06.2016 r. przyznano jej kwotę 40.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć syna.

Dowód: akta szkody nr (...): pismo z 17.10.2013 r., decyzja (...) z dnia 28.10.2013 r., decyzja (...) z dnia 09.06.2016 r. z potwierdzeniem wpłaty (k. 69-70), potwierdzenie wpłaty.

S ąd zważył, co następuje:

Stan faktyczny w sprawie Sąd ustalił przede wszystkim w oparciu o dokumenty przedłożone przez stronę powodową, a w szczególności korespondencję pozwanego, dokumentację medyczną Z. Ł., akta szkody oraz wyroki zapadłe w sprawach karnych - na okoliczność przebiegu wypadku, jego skutków dla powódki oraz przebiegu postępowania likwidacyjnego. Istotna była również dokumentacja medyczna pozyskana dodatkowo, która pozwoliła na dopełnienie obrazu negatywnych reperkusji zdarzenia dla zdrowia powódki. Dokumenty te nie były kwestionowane przez żadną ze stron, dlatego też Sąd nie powziął wątpliwości odnośnie ich prawdziwości i pochodzenia.

Całkowicie wiarygodne okazały się również zeznania powódki, które, jako znajdujące odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym, spontaniczne, logiczne i konsekwentne, dały wiarygodny obraz przebiegu wydarzeń związanych z przedmiotową sprawą oraz przeżyć związanych z wypadkiem. Jako osoba bezpośrednio pokrzywdzona wskutek śmierci dziecka, Z. Ł. najdogłębniej potrafiła w stanie opisać wpływ tego zdarzenia na swoje życie, zdrowie psychiczne i funkcjonowanie.

Na wiarę zasługiwały także zeznania świadka D. Ł.. Jest on bowiem najbliższą rodziną powódki i poszkodowanego. Zamieszkiwał z nimi w jednym gospodarstwie domowym przez wiele lat, a do chwili obecnej mieszka z powódką. Posiadał więc pełne i szczegółowe informacje dotyczące ich wspólnego życia, relacji, stosunków a także stanu powódki po zdarzeniu z dnia 26.08.2013 r. Jego zeznania były zatem istotnym źródłem informacji. J. Ł. (1), J. P. i J. S. również mieli bliższy bądź dalszy kontakt z powódką. Również dysponowali wiedzą odnośnie jej przeżyć w związku ze śmiercią syna. Zeznania wszystkich świadków były szczere i korespondowały z pozostałym materiałem dowodowym, co dało spójny i logiczny obraz okoliczności faktycznych.

Dopełniła go także niekwestionowana przez żadną ze stron opinia psychiatryczno - psychologiczna. Zważając, iż biegła sądowa jest specjalistką w swojej dziedzinie i posiada wiedzę profesjonalną, nie sposób było odmówić sporządzonej opinii wiarygodności. Biegłe potwierdziły podnoszone przez powódkę okoliczności i w sposób fachowy odniosły się do przedstawionych im kwestii problemowych.

Pozwany co prawda zakwestionował w odpowiedzi na pozew swoją odpowiedzialność z tytułu szkody. Tymczasem nie ulega wątpliwości, że powódka za pomocą aktu zgonu P. Ł., protokołów oględzin a także wyroków karnych udowodniła zarówno okoliczności wypadku, jak i odpowiedzialność sprawcy. Oczywistym jest, iż pozwany uznał swoją odpowiedzialność co do zasady albowiem decyzjami wydanymi w trakcie postępowania likwidacyjnego wypłacił powódce łącznie 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Gołosłowne twierdzenia pod względem braku odpowiedzialności za zdarzenie pozostały więc bez znaczenia, bowiem w sprawie odpowiedzialność pozwanego została udowodniona i okazała się oczywista. W tej sytuacji za jedyną okoliczność sporną w niniejszej sprawie Sąd uznał wysokość należnego powódce świadczenia tytułem zadośćuczynienia.

W opinii Sądu, powództwo zasługiwało na uwzględnienie w przeważającej mierze.

Zgodnie z art. 23 kc, dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Wyliczenie to nie ma charakteru zamkniętego, co oznacza, że do katalogu dóbr osobistych można zaliczyć także w szczególności prawo do życia w rodzinie oraz do utrzymywania i pielęgnacji więzi rodzinnej łączącej rodzica z dzieckiem (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 lipca 2009 r., sygn. akt II PK 311/08, LEX nr 533041 oraz Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 2 września 2005 r., sygn. akt I ACa 554/09, Palestra 2006, Nr 9 – 10, s. 308 i nast.). Art. 24 § 1 kc przewiduje natomiast, że ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie można również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Oznacza to, że powódka, jako matka zmarłego P. Ł., jest osobą bezpośrednio poszkodowaną czynem niedozwolonym popełnionym przez sprawcę wypadku. Wskutek śmierci dziecka naruszone zostały jej dobra osobiste w postaci więzów krwi, prawa do życia w pełnej rodzinie oraz prawa do uzyskiwania pomocy i oparcia w rodzinie. Przysługuje jej zatem roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Legitymowanym biernie jest natomiast pozwany ubezpieczyciel, który legitymacji tej, ani odpowiedzialności co do zasady skutecznie nie zakwestionował.

Zgodnie art. 436 § 1 kc w zw. z art. 435 kc, posiadacz pojazdu mechanicznego odpowiada za szkody wyrządzone w związku z ruchem tego pojazdu na zasadzie ryzyka, to znaczy niezależnie od swojej winy. W niniejszej sprawie odpowiedzialność M. M. była bezsporna. Prawomocnym wyrokiem karnym uznany został za winnego popełnionego mu czynu i skazany za ten czyn na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem.

Sąd za podstawę rozważań w niniejszej sprawie uczynił art. 446 kc, który określa podmiotowy i przedmiotowy zakres naprawienia szkody w sytuacji, gdy wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego. Stanowi on między innymi, że w takiej sytuacji sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (§ 4). Odpowiedzialność na wskazanej podstawie ponosi każdorazowo podmiot zobowiązany do naprawienia szkody, który według reguł określonych dla danego zdarzenia szkodzącego ponosi odpowiedzialność deliktową za uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia, a w konsekwencji śmierć bezpośrednio poszkodowanego. W sprawie niniejszej jest nim bezspornie pozwane towarzystwo ubezpieczeniowe jako podmiot związany ze sprawcą wypadku umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Krąg osób uprawnionych do zadośćuczynienia z § 4 stanowią wyłącznie członkowie rodziny zmarłego i to jedynie najbliżsi, do których należy zaliczyć osoby związane ze zmarłym silną więzią uczuciową. W niniejszej sprawie w ocenie Sądu należy do niego matka zmarłego.

Sąd w pierwszej kolejności zważył, że w wyniku wypadku powódka straciła członka najbliższej rodziny – syna, z którym łączyły ją uczucia szczególnie i niepowtarzalne. P. Ł. był dla niej nie tylko potomkiem, ale również opiekunem, domownikiem i najlepszym przyjacielem. Mogła zawsze liczyć na jego pomoc i wsparcie, którego udzielał nawet kosztem swojego życia prywatnego. Syn wspierał matkę także finansowo, kupując jej leki i robiąc zakupy spożywcze. Nawet po wyjeździe za granicę, gdzie P. Ł. niewątpliwie prowadził inne życie i miał inne zajęcia, niemal codziennie kontaktował się z matką i pytał ją o zdrowie. Przy każdej możliwej przerwie w pracy wracał do domu rodzinnego. Powódka była jego doradcą jak i powiernikiem sekretów, co świadczy o wyjątkowym zaufaniu i więzi. Syn był dla niej powodem dla dumy, a ich bliska relacja była widoczna dla otoczenia gołym okiem. Istnienie silnej więzi rodzinnej jest więc niezaprzeczalne.

Kompensacie podlega krzywda, a więc cierpienie, ból i poczucie osamotnienia po śmierci najbliższego członka rodziny. Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 28 marca 2014 r. sygn. akt I ACa 1284/13 Lex nr 1451724 wyjaśniał, iż zadośćuczynienie unormowane art. 446 § 4 kc jest roszczeniem o charakterze ściśle niemajątkowym, mającym za zadanie kompensację doznanej krzywdy. Roszczenie to nie ma na celu wyrównania straty poniesionej przez członków najbliższej rodziny zmarłego, lecz ma pomóc dostosować się do nowej rzeczywistości. Ma także na celu złagodzenie cierpienia wywołanego utratą osoby bliskiej. Na rozmiar krzywdy podlegającej naprawieniu przez zadośćuczynienie, o którym mowa w art. 446 § 4 kc, mają wpływ przede wszystkim: wstrząs psychiczny i cierpienia moralne wywołane śmiercią osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki po jej śmierci, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci osoby bliskiej, stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości i zdolność do jej zaakceptowania, wiek zarówno zmarłego, jak i pokrzywdzonego (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 3 czerwca 2011 r., III CSK 279/10, niepubl.; z 20 grudnia 2012 r., IV CSK 192/12, niepubl.; z 10 maja 2012 r., IV CSK 416/11, niepubl.). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 marca 2014 r. (IV CSK 374/13 Lex nr 1438653) wskazywał z kolei na kompensacyjną funkcję zadośćuczynienia, podkreślając, iż suma pieniężna przyznana z tego tytułu ma stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej. Powinna wynagrodzić doznane cierpienia fizyczne i psychiczne oraz ułatwić przezwyciężenie ujemnych przeżyć, aby w ten sposób przynajmniej częściowo przywrócona została równowaga zachwiana na skutek popełnienia czynu niedozwolonego. Z uwagi na swój kompensacyjny charakter zadośćuczynienie musi więc przedstawiać odczuwalną ekonomicznie wartość. Wysokość ta jednak nie może być nadmierna w stosunku do naruszenia dobra i aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa, a więc powinna być utrzymana w rozsądnych granicach. W przywołanym wyżej wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2014 r. zwrócono jednak uwagę, iż zadośćuczynienie przyznawane na podstawie art. 446 § 4 kc jest odzwierciedleniem w formie pieniężnej rozmiaru krzywdy, która nie zależy od statusu materialnego pokrzywdzonego.

Na ogromne poczucie krzywdy i traumatyczność wydarzenia wskazuje cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, a przede wszystkim opisywane przez powódkę przeżycia, dokumentacja medyczna oraz zeznania świadków. Zeznania Z. Ł. wypełnione były szczerymi emocjami i wspomnieniami. Pomimo pewnego upływu czasu, nadal przeżywa śmierć syna i pielęgnuje po nim pamięć, gromadząc zdjęcia i przechowując w szafie jego odzież. Przy każdej niemal rozmowie odnosi się do P., wracając myślami do wspólnych chwil i swojej straty. Szkoda wywołana śmiercią dziecka jest jedną z najbardziej dotkliwych, z uwagi na rodzaj i siłę wzajemnych więzi. Matka miała bardzo dobry kontakt z synem, z którym spędzała dużo czasu. Chwile te wydają się być dla niej wyjątkowo cenne, co zresztą wynika także z opinii psychologicznej. Rozrzewnienie, z jakim powódka wypowiada się na temat syna, było rzeczywiste i niewymuszone, tak że Sąd nie miał wątpliwości szczerości wypowiedzi powódki. Powódka w dalszym ciągu odczuwa ból, kiedy zaczyna się rozmowa o P. Ł.. W dalszym ciągu regularnie uczęszcza na cmentarz, czasami dwa razy dziennie, które to wizyty uważa za istotną część życia. Okoliczności te wskazują, że upływ czasu nie zniwelował całkowicie odczuwania traumy, która wciąż tkwi w powódce. Nie może ona pogodzić się i zrozumieć tego, co się wydarzyło. Okres przeżywania żałoby po śmierci był trudny i bolesny. Powódka ma również lęki o byt swoich bliskich, w tym przede wszystkim syna D., występuje u niej silne poczucie pustki i niesprawiedliwości. Podniesione okoliczności ukazują skalę cierpienia powódki. Te przeżycia najprawdopodobniej do końca egzystencji będą piętnem w jej psychice. Zadośćuczynienie w niniejszej sprawie nie mogło być więc symboliczne.

Jedynie w niewielkim zakresie Sąd obniżył wysokość żądanego zadośćuczynienia. Faktem jest, iż po upływie 5 lat od zdarzenia, trauma przeżywana przez powódkę jest obecnie mniejsza. Z opinii psychologiczno - psychiatrycznej wynika, iż żałoba przebiegała mimo wszystko w sposób typowy. Ponadto prawidłowo podjęte leczenie psychiatryczne po wypadku przyniosło u powódki wymierną poprawę stanu zdrowia. Co istotne, posiada ona wsparcie w osobie dorosłego syna D., ale także znajomych i pozostałej rodziny. Syn bowiem przejął nad nią opiekę, a samopoczucie i zdrowie matki jest dla niego bardzo ważne. Niewątpliwie obecność syna złagodziła skutki zdarzenia, daje codziennie oparcie i towarzystwo. Powódka usiłuje też zaangażować się w inne sfery życia. Czynniki te ułatwiają względny powrót do normalności.

Biorąc pod uwagę wszystkie opisane wyżej okoliczności, zasądzono na rzecz powódki kwotę 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia. W ocenie Sądu, łączna kwota zadośćuczynienia rzędu 100.000 zł (licząc z kwotą 50.000 zł wypłaconą w wyniku postępowania likwidacyjnego) stanowić będzie uzasadnioną rekompensatę krzywdy powódki. Jednocześnie kwota ta stanowi realną korzyść ekonomiczną. W żadnym wypadku nie prowadzi do nadmiernego wzbogacenia.

Odnośnie żądania zapłaty skapitalizowanych odsetek od kwoty 40.000 zł, która to kwota została przez pozwanego wypłacona w dniu 15 czerwca 2013 r., Sąd miał na uwadze art. 455 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. nr 124, poz. 1152 z późn. zm.). Art. 455 k.c. stanowi, że jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Należy zauważyć, że w przypadku ubezpieczeń obowiązkowych (a wiec także ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych) termin likwidacji szkody, tj. spełnienia świadczenia został określony w art. 14 ust. 1 ww. ustawy z 22 maja 2003 r., zgodnie z którym zakład ubezpieczeń jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie.

Odnosząc się natomiast do zarzutu pozwanego, że w przypadku zadośćuczynienia dopuszczalne jest domaganie się odsetek jedynie od dnia wyrokowania należy wskazać, że w orzecznictwie dominuje pogląd, zgodnie z którym wymagalność roszczenia o zadośćuczynienie, a tym samym i początkowy termin naliczania odsetek za opóźnienie w zapłacie należnego zadośćuczynienia, może się różnie kształtować w zależności od okoliczności sprawy (np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 roku, sygn. akt I CK 131/03 oraz z dnia 4 listopada 2008 roku, sygn. akt II PK 100/08, OSNP 2010, nr 10, poz. 108). O początkowej dacie świadczenia odsetkowego przy zasądzeniu zadośćuczynienia decyduje bowiem to, na jaką datę ukształtował się stan faktyczny będący podstawą oceny wysokości przedmiotowego świadczenia. O ile stan taki został ukształtowany w dacie wezwania do zapłaty, a co za tym idzie - wysokość zadośćuczynienia jest oceniana z odwołaniem się do tych okoliczności faktycznych, to odsetki należą się od daty wezwania do zapłaty. O ile jednak podstawą oceny są także okoliczności faktyczne, które miały miejsce pomiędzy datą wezwania do zapłaty a datą wyrokowania, to odsetki należą się do daty ustalenia wysokości zadośćuczynienia przez Sąd (wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 9 maja 2013 roku, sygn. akt I ACa 89/13, LEX nr 1322048; wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 30 listopada 2012 roku, sygn. akt I ACa 1107/12, LEX nr 1280322).

Należy zatem zauważyć, że powódka zgłoszenia szkody dokonała pismem doręczonym pozwanemu w dniu 21 października 2013 r. W tej dacie było możliwe ustalenie skutków wypadku na sytuację zdrowotną i osobistą powódki. Pozwany miał zatem możliwości, aby prawidłowo określić rozmiar krzywdy powódki i tym samym wysokość należnego mu zadośćuczynienia, tym bardziej, że jest profesjonalistą w dziedzinie ubezpieczeń. Ponadto, po zakończeniu postępowania likwidacyjnego nie ujawniły się żadne nieznane wcześniej pozwanemu okoliczności, które miałyby wpływ na określenie wysokości zadośćuczynienia. W rezultacie, pozwany nie wypłacając powódce zadośćuczynienia w pełnej wysokości popadł w opóźnienie po upływie 30 dni od dnia otrzymania zgłoszenia szkody, tj. od dnia 21 listopada 2013 r. Od tego dnia był on więc zobowiązany zapłacić powódce odsetki ustawowe za opóźnienie. Z akt sprawy wynika, że kwota 40.000 zł wypłacona została w dniu 15 czerwca 2016 r. Kwota odsetek ustawowych od tej sumy za okres od 21 listopada 2013 r. do 15 czerwca 206 r. wynosi 10.201,64 zł.

Mając na uwadze powyższe rozważania dotyczące terminu spełnienia świadczenia Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od przyznanego w wyroku zadośćuczynienia od 21 listopada 2013 r., zaś od zasądzonych skapitalizowanych odsetek – od dnia wniesienia pozwu zgodnie z art. 482 § 1 kc.

W pozostałym zakresie powództwo zostało natomiast oddalone, o czym na podstawie wskazanych powyżej przepisów orzeczono w punkcie II wyroku.

O kosztach procesu orzeczono w punkcie III wyroku na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c., art. 99 k.p.c. i art. 100 k.p.c. uznając, iż powódka wygrała spór w 75%

Powódka w toku procesu poniosła koszty procesu w łącznej wysokości 12.269 zł, na co składały się opłata od pozwu, zaliczka na poczt opinii biegłych – 1000 zł oraz koszty zastępstwa procesowego i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w wysokości 7217 zł (zgodnie z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych). Pozwany powinien zatem zwrócić powódce kwotę 9.201,85 zł (75 % z 12.269 zł).

Pozwany poniósł natomiast koszty procesu w łącznej wysokości 1000 zł, na co składała się zaliczka na poczet opinii biegłych. Powódka powinna zatem zwrócić pozwanemu koszty procesu w wysokości 250 zł (25 % z 1000 zł).

Po wzajemnym potrąceniu kosztów procesu obu stron Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 8951,85 zł.