Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt I ACa 892/19

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 stycznia 2020 roku

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSA Tomasz Sobieraj (spr.)

Sędziowie:

SA Dorota Gamrat-Kubeczak

SA Agnieszka Bednarek-Moraś     

po rozpoznaniu w dniu 22 stycznia 2020 roku na posiedzeniu niejawnym w Szczecinie

sprawy z powództwa H. J.

przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N.     

o ustalenie nieważności uchwały i ustalenie

na skutek apelacji powódki

od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie

z dnia 25 października 2019 r. sygn. akt I C 73/19

I.  oddala apelację;

II.  zasądza od powódki H. J. na rzecz pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N. kwotę 270 [dwustu siedemdziesięciu] złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postepowaniu apelacyjnym.

Dorota Gamrat-Kubeczak Tomasz Sobieraj Agnieszka Bednarek-Moraś

Sygn. akt I ACa 892/19

UZASADNIENIE

Powódka H. J. wniosła o stwierdzenie nieważności uchwały Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N. nr (...) z dnia 11 grudnia 2013 roku oraz ustalenie, że nieprzerwanie od dnia 31 marca 1992 roku przysługuje jej status członka pozwanej spółdzielni, a co za tym idzie posiada również nieprzerwanie spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego przy ul. (...) w N..

Pozwana Spółdzielnia Mieszkaniowa (...) w N. w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na jej rzecz kosztów postępowania.

Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z dnia 25 października 2019 roku:

- w punkcie pierwszym oddalił powództwo;

- w punkcie drugim odstąpił od obciążenia powódki kosztami procesu.

Sąd Okręgowy powyższe rozstrzygnięcie oparł na następujących ustaleniach faktycznych:

Powódka H. J. w dniu 31 marca 1992 roku otrzymała przydział lokalu mieszkalnego przy ul. (...) w pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N.. Uzyskała nr członkowski 312.

Powódka była zobowiązana do uiszczania opłat eksploatacyjnych oraz comiesięcznej raty kredytu mieszkaniowego wraz z odsetkami za zamieszkiwany lokal. Rata kredytu wraz z odsetkami wliczana była do czynszu. Powódka została poinformowana, iż w przypadku braku spłaty kredytu może być pozbawiona członkostwa w Spółdzielni i eksmitowana do lokalu zastępczego.

Powódka H. J. od 2008 roku notorycznie zalegała w opłatach za mieszkanie i występowała na liście dłużników pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N.. Pozwana wielokrotnie kierowała do powódki wezwania do zapłaty, powódka zaś wnosiła o możliwość ratalnej spłaty zadłużenia. Nadto pozwana występowała na drogę sądową w celu wyegzekwowania od powódki zaległych opłat uzyskując prawomocne nakazy zapłaty. Wobec powódki toczyło się również postępowanie egzekucyjne wszczęte na wniosek pozwanej.

Zdarzało się, że powódka wyjeżdżała za granicę do pracy, wówczas korespondencję ze Spółdzielnią w jej imieniu prowadziła córka M. M. (2), która deklarowała spłatę powstałego zadłużenia. Pozwana Spółdzielnia wyrażała zgodę na odroczenie terminu spłat poprzez naniesienie na piśmie przez upoważnioną osobę adnotacji „zgoda”. Powódki nie było w Polsce od października 2013 roku do stycznia 2014 roku. Wyjechała do pracy za granicą. Pismem z dnia 21 października 2013 roku, skierowanym do pozwanej, powódka wskazała, iż ureguluje swoje zadłużenie w dwóch ratach: do końca listopada, a całość do końca 2013 roku. Jednocześnie podała numer telefonu z prośbą o kontaktowanie się z nią w ten sposób do momentu jej powrotu do Polski, wskazując jako swój adres dotychczasowy adres w kraju. Czas powrotu do kraju powódka określiła jako „rychły”, nie podała adresu za granicą. Pismo nie zostało opatrzone żadną adnotacją przez pozwaną Spółdzielnię.

Pismem z dnia 20 listopada 2013 roku Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N. wezwał powódkę na spotkanie z Radą Nadzorczą w dniu 11 grudnia 2013 roku w celu złożenia wyjaśnień dotyczących naruszenia postanowień statutowych Spółdzielni. Zarząd poinformował, że Spółdzielnia może wycofać wniosek o wykluczenie pod warunkiem spłaty pełnego zadłużenia oraz systematycznego regulowania opłat za używanie lokalu.

Uchwałą nr (...) z dnia 11 grudnia 2013 roku Rada Nadzorcza Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N. podjęła uchwałę o wykluczeniu powódki z członkostwa z uwagi na niespełnianie obowiązków statutowych Spółdzielni. W uzasadnieniu wskazano, iż powódka nie wykazuje woli wywiązania się z zobowiązań wobec Spółdzielni, a nadto mimo wielokrotnych wezwań o uregulowanie zaległości za korzystanie z lokalu oraz zgody na ratalną spłatę wciąż utrzymuje się zadłużenie. Wskazano również na brak kontaktu z powódką oraz fakt, iż nie przybyła na spotkanie z Radą Nadzorczą. Ponadto Rada Nadzorcza poinformowała, że istnieje możliwość przywrócenia członkostwa powódki pod warunkiem uregulowania całości zadłużenia w nieprzekraczalnym terminie 3 miesięcy od daty otrzymania uchwały. O podjętej uchwale powódka została zawiadomiona listem poleconym, który był dwukrotnie awizowany. Nadto zgodnie ze zwyczajem stosowanym w Spółdzielni nieodebraną korespondencję, w formie kserokopii, wrzucono do skrzynki listowej powódki.

Zgodnie ze statutem pozwanej Spółdzielni zarząd zobowiązany jest zawiadomić pisemnie zainteresowanego członka o terminie posiedzenia Rady Nadzorczej, na którym ma być rozpatrywana sprawa jego wykluczenia lub wykreślenia. Wykluczenie lub wykreślenie staje się skuteczne z chwilą doręczenia członkowi zawiadomienia o wykluczeniu lub wykreśleniu wraz z uzasadnieniem i pouczeniem o trybie i terminie wniesienia odwołania. Rada Nadzorcza ma obowiązek zawiadomić członka na piśmie wraz z uzasadnieniem o wykreśleniu albo wykluczeniu ze spółdzielni, w terminie 14 dni od dnia podjęcia uchwały. Uzasadnienie powinno w szczególności przedstawić motywy, którymi kierował się organ spółdzielni uznając, że zachowanie członka wyczerpuje przesłanki wykluczenia albo wykreślenia określone w statucie. Zawiadomienie zwrócone z powodu nie zgłoszenia przez członka zmiany podanego przez niego adresu mam moc prawną. Wykluczony lub wykreślony członek ma prawo zaskarżyć uchwałę Rady Nadzorczej do sądu w terminie sześciu tygodni od dnia doręczenia członkowi uchwały z uzasadnieniem, albo odwołać się od uchwały do Walnego Zgromadzenia w ciągu 30 dni od daty otrzymania zawiadomienia o wykluczeniu lub wykreśleniu oraz prawo uczestniczenia w jego obradach. Przy rozpatrywaniu odwołania zainteresowanemu przysługuje prawo do zabierania głosu i składania wyjaśnień. Odwołanie powinno być rozpatrzone na najbliższym Walnym Zgromadzeniu jeżeli zostało złożone co najmniej na 30 dni przed jego zwołaniem. Wykluczenie albo wykreślenie staje się skuteczne z chwilą bezskutecznego upływu terminu do zaskarżenia do sądu uchwały Rady Nadzorczej, chyba że członek przed upływem tego terminu wniósł odwołanie od uchwały Rady Nadzorczej do Walnego Zgromadzenia, bezskutecznego upływu terminu do wniesienia do Walnego Zgromadzenia odwołania od uchwały Rady Nadzorczej, jeżeli termin ten jest dłuższy od terminu do zaskarżenia do sądu uchwały Rady, bezskutecznego upływu terminu do zaskarżenia do sądu uchwały Walnego Zgromadzenia, prawomocnego oddalenia przez sąd powództwa o uchylenie uchwały Rady Nadzorczej albo Walnego Zgromadzenia.

Stan zaległości powódki w opłatach za mieszkanie na dzień 31 grudnia 2013 roku wynosił 8765,79 złotych, z czego zaległość z tytułu czynszu wynosiła 5.896,71 złotych, zaległość z tytułu rat normatywnych wynosiła 2869,08 złotych. Kwota zaległości z tytułu normatywu dotyczyła 2013 roku, która pozwana Spółdzielnia zapłaciła do banku za powódkę. Powódka w dniach 3 stycznia 2014 roku oraz 14 stycznia 2014 roku dokonała łącznej wpłaty kwoty 8466,79 złotych. Kwoty 4416,39 złotych oraz 1480,31 złotych zostały zaksięgowane na konto czynszu, kwota 2369,63 złotych na konto normatywu, kwota 153,45 złotych na odsetki od wyroku, a kwota 27 złotych na zwrot kosztów sądowych. W dniu 9 stycznia 2014 roku pozwana Spółdzielnia wezwała powódkę do zapłaty kwoty 2869,08 złotych z tytułu spłaty kredytu mieszkaniowego. Po upływie trzech miesięcy od podjęcia uchwały stan zaległości powódki w opłatach za mieszkanie na dzień 31 marca 2014 roku wynosił 3538,30 złotych wobec czego uchwała o wykluczeniu stała się prawomocna. Powódka w kolejnych latach zwiększała zadłużenie lokalu, które na dzień 31 grudnia 2014 roku wynosiło 4.887,53 złotych, a na dzień 31 grudnia 2015 roku 7.710,45 złotych. W związku z powyższym Zarząd Spółdzielni w dniu 5 stycznia 2017 roku podjął uchwałę nr (...) w sprawie naliczania odszkodowania – czynszu wolnego w wysokości 200% za bezumowne korzystanie z lokalu mieszkalnego.

Pismem z dnia 22 lutego 2017 roku powódka zwróciła się do pozwanej Spółdzielni o przywrócenie jej członkostwa oraz tytułu prawnego do lokalu. Pismem z dnia 30 maja 2017 roku powódka złożyła wniosek o przywrócenie jej w prawach członka Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N.. Rada Nadzorcza Spółdzielni w dniu 21 czerwca 2017 roku negatywnie rozpatrzyła wniosek powódki.

Powódka złożyła deklarację przyjęcia w poczet członków Spółdzielni Mieszkaniowej (...) deklarując jeden udział i przyjmując odpowiedzialność za zobowiązania Spółdzielni zadeklarowanymi udziałami. Deklaracja wpłynęła do Spółdzielni w dniu 24 sierpnia 2017 roku. Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w dniu 25 sierpnia 2017 roku uchwałą Nr (...) przyjął powódkę w poczet członków Spółdzielni i wpisał do rejestru pod numerem 982. Jednocześnie sporządził na jej rzecz tytuł prawny do lokalu tj. umowę ustanowienia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego położonego w N. przy ul. (...). Powódka powyższej umowy nie podpisała.

Pismem z dnia 16 września 2017 roku powódka wniosła o przywrócenie jej członkostwa nr 312. W piśmie z dnia 18 stycznia 2018 roku pełnomocnik powódki, radca prawny T. S. poinformował pozwaną że z informacji uzyskanej od powódki wynika, że powódka niezwłocznie po otrzymaniu uchwały o wykluczeniu, jeszcze w styczniu 2014r powódka spłaciła zaległość, i zwrócił się o potwierdzenie, że z dniem 1 stycznia 2018r powódka uzyskała możliwość skorzystania z dobrodziejstwa przepisu art. 10 a ust 1 ustawy z dnia 30 listopada 1995r o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych, a w przypadku przyjęcia, że tak, złożył wniosek o umorzenie pozostałego z tytułu kredytu zadłużenia. Pismem z dnia 22 lutego 2018 roku pozwana Spółdzielnia poinformowała pełnomocnika powódki, iż powódka została ponownie przyjęta w poczet członków Spółdzielni. Wskazała, iż z uwagi na niepodpisanie przez powódkę umowy o ustanowienie prawa do lokalu jest on zajmowany przez powódkę bezumownie. Po podpisaniu przez powódkę wyżej wymienionej umowy istnieje możliwość przekształcenia prawa do lokalu we własność bez dodatkowych opłat w pierwszym kwartale roku 2019 roku, gdyż wtedy upłynie okres 20-letniej spłaty rat kredytu. W związku z tym, kierując się dobrem lokatora, pozwana wezwała powódkę do zwrotu podpisanej przez powódkę umowy o ustanowienie prawa do lokalu. Powódka odmawia jednak podpisania umowy, pozostając na stanowisku że jej tytuł do zajmowania lokalu nigdy nie wygasł.

Powódka w dniu 6 czerwca 2018 roku zawezwała pozwaną Spółdzielnię Mieszkaniową do próby ugodowej w sprawie o zapłatę na jej rzecz kwoty 2.928,59 złotych oraz o ustalenie, że nieprzerwanie od dnia 31 marca 1992 roku przysługuje status członka Spółdzielni, w uzasadnieniu wskazując, że ponieważ po podjęciu uchwały o wykluczeniu dokonała do dnia 14 stycznia 2014r dwóch wpłat na łączną kwotę 8.446,39zł. To sprawiło, że powódka „pozostawała w przekonaniu, że została przywrócona w prawach członka przed uprawomocnieniem rzeczonej uchwały”, skoro uchwała o wykluczeniu przewidywała przywrócenie członkostwa po uregulowaniu należności wskazanych w uchwale.

Sąd Okręgowy na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego uznał powództwo za niezasadne.

Sąd Okręgowy zaznaczył, że funkcjonowanie spółdzielni reguluje ustawa z dnia 16 września 1982 roku Prawo spółdzielcze, jak również ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych z dnia 15 grudnia 2000 roku. Przywołał przepisy art. 24 oraz art. 42 § 2 Prawa spółdzielczego i wskazał, że w rozpoznawanej sprawie powódka zarzucała nieważność uchwały z powodu jej sprzeczności z ustawą tj. art. 24 § 4 Prawa spółdzielczego twierdząc, że nie została skutecznie zawiadomiona o terminie posiedzenia, na którym podjęto uchwałę o jej wykluczeniu, a nadto podnosiła, iż nie wystąpiły przesłanki pozwalające na wykluczenie jej z członkostwa w spółdzielni.

Sąd Okręgowy uznał, że interes prawny powódki w ustaleniu nieważności uchwały podjętej przez Radę Nadzorczą pozwanej w rozumieniu art. 189 k.p.c. nie budzi wątpliwości mimo ponownego przyjęcia powódki w poczet członków Spółdzielni, ponieważ de facto każda uchwała dotycząca członkostwa determinuje istnienie interesu prawnego .

Sąd Okręgowy wskazał, że w sprawie o stwierdzenie nieważności uchwały to na stronie powodowej spoczywa obowiązek udowodnienia istnienia przesłanek uzasadniających zaskarżenie uchwały. Jeżeli zatem zarzuca ona, że dana uchwała jest nieważna, bo jest sprzeczna z ustawą, to winna ową sprzeczność udowodnić. Sankcja nieważności uchwały jest uwarunkowana sprzecznością uchwały z ustawą. Podkreślił, że sformułowanemu przez powódkę żądaniu ustalenia nieważności spornej uchwały winno towarzyszyć wskazanie bezwzględnie obowiązującego przepisu ustawy, który zostałby naruszony w związku z powzięciem tych uchwał. W jego ocenie sam przepis art. 42 § 2 ustawy Prawo spółdzielcze nie stanowi samodzielnej podstawy uprawniającej do stwierdzenia nieważności uchwały. Przepis ten stanowi bowiem, że uchwała Walnego Zgromadzenia sprzeczna z prawem jest nieważna. Zatem obowiązkiem powódki było wskazanie, jakie przepisy prawa narusza kwestionowana uchwała. Oznacza to, że aby skutecznie skorzystać z tego uprawnienia należy wskazać konkretny przepis ustawy. Powódka wskazywała na naruszenie art. 24 § 4 ustawy prawo spółdzielcze poprzez niezawiadomienie jej o terminie posiedzenia Rady Nadzorczej. Jednak w ocenie Sądu Okręgowego powódka, stosownie do treści tego przepisu została zawiadomiona o posiedzeniu rady nadzorczej w sposób przewidziany w statucie, tj. w formie pisemnej. Ustawodawca nie określił wymogów dotyczących sposobu, formy i terminu wysłuchania członka spółdzielni przed podjęciem decyzji o wykluczeniu. Szczegółowe unormowanie nie jest konieczne, gdyż w tym zakresie ustawodawca pozostawia swobodę spółdzielniom, które w statutach bądź regulaminach wydawanych na podstawie statutu regulują powyższe kwestie. Ewentualne uchybienia w tej mierze (naruszenie statutu bądź regulaminu wydanego na podstawie statutu) nie mogą jednak w ocenie Sądu Okręgowego stanowić podstawy do stwierdzenia nieważności uchwały w przedmiocie wykreślenia. Ponadto nie jest sporne w doktrynie, że ratio legis tego przepisu to nie bezwzględny obowiązek wysłuchania członka Spółdzielni, lecz zrealizowanie obowiązku zawiadomienia go o terminie posiedzenia organu dokonującego wykluczenia i umożliwienie stawiennictwa i złożenia wyjaśnień. W przeciwnym razie niestawiennictwo niesolidnych członków spółdzielni zawsze prowadziłoby do nieważności dotyczących ich uchwał. Co do pozostałych argumentów podnoszonych przez powódkę Sąd Okręgowy stwierdził, że w pozwie powódka nie odwoływała się do sprzeczności uchwały z normami prawa materialnego (prócz art. 24 § 4 ustawy prawo spółdzielcze), lecz podnosiła zastrzeżenia co do prawidłowości procedowania oraz co do zachowania spółdzielni post factum, a także co do tego, czy w ogóle słusznie zainicjowano postępowanie zmierzające do jej wykluczenia, nie definiując jednocześnie naruszenia żadnych przepisów, podnosiła również, że nie istniały podstawy do jej wykluczenia. W ocenie sądu - ta ostania okoliczność, tj. ewentualne sprzeczności z postanowieniami statutu, który zgodnie z art. 24 § 3 ustawy określa przyczyny wyłączenia stanowić może bowiem jedynie podstawę do żądania uchylenia zaskarżonej uchwały, o czym stanowi art. 42 § 3 ustawy Prawo spółdzielcze, przy czym w tym wypadku uprawnienie do zaskarżenia uchwały wymaga dochowania określonego ustawą terminu. Jednak analizując to, czy zostały spełnione przesłanki do podjęcia przez Radę Nadzorczą uchwały o wykreśleniu powódki z rejestru członków Spółdzielni Mieszkaniowej, w kontekście naruszenia art. 24 ustawy prawo spółdzielcze Sąd Okręgowy uznał, że nie zostały naruszone żadne przepisy prawa.

Sąd Okręgowy podkreślił, że powódka od 2008 roku notorycznie zalegała w opłatach za mieszkanie i występowała na liście dłużników pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N.. Pozwana wielokrotnie kierowała do powódki wezwania do zapłaty, powódka zaś wnosiła o możliwość ratalnej spłaty zadłużenia. Nadto pozwana występowała na drogę sądową w celu wyegzekwowania od powódki zaległych opłat, uzyskując prawomocne nakazy zapłaty. Wobec powódki toczyło się również postępowanie egzekucyjne wszczęte na wniosek pozwanej. W związku z powyższym uchwałą nr (...) z dnia 11 grudnia 2013 roku Rada Nadzorcza Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N. zasadnie podjęła uchwałę o wykluczeniu powódki z członkostwa z uwagi na niespełnianie obowiązków statutowych Spółdzielni. Pozwana miała bowiem prawo wykluczyć powódkę z członkostwa w Spółdzielni z uwagi na istniejącej po jej stronie zadłużenie, które istniało na dzień podjęcia przedmiotowej uchwały, skoro powódka przez dłuższy czas pozostawała bowiem dłużniczką pozwanej i nie regulowała terminowo należnych opłat związanych z zajmowaniem lokalu. Sąd Okręgowy uznał za błędne stanowisko powódki, że pozwana powinna zaakceptować opóźnienia w zapłacie w sytuacji, w której powódka zadeklaruje wcześniej, że wpłata raty zadłużenia lub wpłata na poczet opłat eksploatacyjnych nastąpi w wybranym przez powódkę okresie. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że stan zaległości powódki w opłatach za mieszkanie na dzień 31 grudnia 2013 roku wynosił 8765,79 złotych, a więc była to wielomiesięczna zaległość; z tego zaległość z tytułu czynszu wynosiła 5.896,71 złotych, zaległość z tytułu rat normatywnych wynosiła 2869,08 złotych. Kwota zaległości z tytułu normatywu dotyczyła 2013 roku, którą pozwana Spółdzielnia zapłaciła do banku za powódkę. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że powódka w dniach 3 stycznia 2014 roku oraz 14 stycznia 2014 roku dokonała łącznej wpłaty kwoty 8466,79 złotych. Kwoty 4.416,39 złotych oraz 1.480,31 złotych zostały zaksięgowane na konto czynszu, kwota 2.369,63 złotych na konto normatywu, kwota 153,45 złotych na odsetki od wyroku, a kwota 27 złotych na zwrot kosztów sądowych. Sąd Okręgowy uznał, że istniały zatem realne przyczyny wykluczenia powódki ze Spółdzielni. Zdaniem sądu – wydaje się, że powództwo zostało skonstruowane w oparciu o przekonanie, że pozwana wobec deklaracji powódki, że zaległość spłaci, powinna powstrzymać się z kierowaniem wniosku o wykluczenie do Rady Nadzorczej do czasu bliżej nieokreślonej daty powrotu powódki lub zawiadomić powódkę o skierowaniu wniosku telefonicznie (chociaż statut przewiduje odmienną formę zawiadomienia, niż telefoniczna), a nadto po podjęciu uchwały zawiadomić powódkę o podjęciu uchwały nie tylko w przyjętej zwyczajowo formie pisemnej, ale również ustnie podczas kolejnych wizyt powódki w Spółdzielni, związanych z zaległościami powódki. Jest to jednak stanowisko nie znajdujące oparcia w obowiązujących przepisach i raczej zarys oczekiwań powódki w stosunku do spółdzielni niż uzasadnienie sprzeczności z prawem uchwały o wykluczeniu.

Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że powódka podnosiła, iż pozwana uniemożliwiła jej wzięciu udziału w posiedzeniu Rady Nadzorczej celem wysłuchania. Za ustalone uznano fakty, że powódki nie było w Polsce od października 2013 roku do stycznia 2014 roku oraz, że powódka w piśmie z dnia 21 października 2013 roku powódka wskazała, iż ureguluje swoje zadłużenie w dwóch ratach: do końca listopada, a całość do końca 2013 roku, a jednocześnie podała numer telefonu z prośbą o kontaktowanie się z nią w ten sposób do momentu powrotu do Polski. Tym samym pozwana Spółdzielnia wiedziała w październiku, że powódka jest za granicą, a jej powrót ma być „rychły”- nie wiedziała jednak, jak długo ma trwać nieobecność powódki w kraju. Zdaniem Sądu Okręgowego - nie zaistniały podstawy do wstrzymywania się z podejmowaniem zaskarżonej uchwały do czasu bliżej nieokreślonego powrotu powódki do Polski, a tego, jak się wydaje, oczekiwała powódka. Kwestionowana przez powódkę uchwała pochodzi z grudnia 2013 roku, więc pozwana z podejmowaniem zaskarżonej uchwały wstrzymywała się przez dwa miesiące od daty zapewnienia przez powódkę, że jej powrót będzie „rychły”. Sąd Okręgowy podkreślił, że nie należało do obowiązków pozwanej telefoniczne upewnianie się, czy powódka wróciła do kraju przed podjęciem uchwały, tym bardziej, że przy poprzednich wyjazdach powódki za granicę korespondencja była odbierana pod adresem powódki przez jej córkę, M. M. (2), która wręcz deklarowała spłatę zadłużenia za powódkę, i tym bardziej, że powódka nie wskazała żadnego innego, nowego adresu dla korespondencji, mając świadomość tego, że komunikacja z pozwaną zasadniczo przybiera formę pisemną, jak każda korespondencja o urzędowym charakterze. Ostatecznie zatem Sąd Okręgowy uznał, że prawidłowo pismem z dnia 20 listopada 2013 roku Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N. wezwał powódkę na spotkanie z Radą Nadzorczą w dniu 11 grudnia 2013 roku w celu złożenia wyjaśnień dotyczących naruszenia postanowień statutowych Spółdzielni. W sytuacja gdy powódka była nieobecna w kraju przez dłuższy czas, powinna była wskazać swój aktualny adres zamieszkania lub ustanowić pełnomocnika do doręczeń. Żaden przepis prawa nie nakładał na pozwaną obowiązku informowania powódki o posiedzeniu Rady Nadzorczej telefonicznie. Przeciwnie, poinformowanie powódki telefonicznie byłoby sprzeczne ze statutową formą zawiadomienia o posiedzeniu, i formą dalece niewystarczającą. Nie można przyjąć, że intencją ustawodawcy było bezwarunkowe złożenie wyjaśnień, przed podjęciem uchwały przez odpowiedni organ. W ocenie Sądu Okręgowego istotne jest to, aby taką możliwość członkom spółdzielni stworzyć i taki obowiązek wynika z ustawy, natomiast to, czy członek z tego uprawnienia skorzysta, czy nie, nie może negatywnie wpływać na funkcjonowanie organów spółdzielni i wypełnianie ich ustawowych i statutowych obowiązków. Ze Statutu wynika, że zawiadomienie musi mieć formę pisemną. To, że powódka napisała w piśmie do spółdzielni, że niebawem wraca, a do czasu powrotu podaje nr telefonu kontaktowego nie oznacza, że po stronie spółdzielni powstał obowiązek kontaktowania się z powódką w narzucony przez nią sposób. Z przesłuchania powódki wynikało również, ze mimo istnienia zaległości uważała, że samo zawiadomienie Spółdzielni przez powódkę, że zaległości te spłacać w terminach przez siebie zadeklarowanych stanowić miało parasol ochronny przed jakimikolwiek działaniami. Tak jednak nie jest. Sąd Okręgowy wskazał, że okoliczność, że powódka dokonała w styczniu 2014 roku częściowej spłaty zadłużenia nie może być brane pod uwagę, gdyż sąd ocenia, czy zaistniały przesłanki do podjęcia uchwały przez Radę Nadzorczą o wykluczeniu z członkostwa na dzień podjęcia uchwały, a nie bierze pod uwagę okoliczności, które nastąpiły później. Dalsze uiszczanie opłat i regulowanie zaległości mogło być podstawą do podjęcia przez pozwaną Spółdzielnię uchwały o ponownym przyjęciu w poczet członków Spółdzielni, co ostatecznie nastąpiło. Na marginesie Sąd Okręgowy wskazał, że z niezrozumiałych względów powódka odrzuciła możliwość zawarcia umowy dotyczącej lokalu, odrzuciła również propozycję ugodową pozwanej złożoną na rozprawie dnia 16 października 2019 roku, że pozwana przeniesie - po zawarciu umowy - własność lokalu na powódkę bez żadnych dodatkowych opłat. W tej sytuacji zarzucanie przez powódkę Spółdzielni, że narusza zasady współżycia społecznego wydaje się – zdaniem Sądu Okręgowego – niezasadne.

Ponadto Sąd Okręgowy wskazał, że argumentacja powódki co do jej rzekomej nieświadomości jej sytuacji prawnej, czyli braku świadomości co do podjęcia uchwały, i rzekomego wykorzystania przez Spółdzielnię faktu pobytu powódki za granicą, i naruszenia przepisów prawa w ten sposób, nie znajduje oparcia w materiale dowodowym. Z pism powódki k. 23-24, 24-25 i z zawezwania do próby ugodowej wynika, że powódka doskonale wiedziała o podjęciu uchwały już w roku 2014. Świadczą o tym takie zapisy w tych pismach, jak „po podjęciu uchwały o wykluczeniu dokonała do dnia 14 stycznia 2014 roku dwóch wpłat na łączną kwotę 8.446,39 zł (…) to sprawiło, że powódka „pozostawała w przekonaniu, że została przywrócona w prawach członka przed uprawomocnieniem rzeczonej uchwały”, skoro uchwała o wykluczeniu przewidywała przywrócenie członkostwa po uregulowaniu należności wskazanych w uchwale (wniosek o zawezwanie do próby ugodowej z dnia 6 czerwca 2018 roku, k. 25 – 26), czy zapis w piśmie z dnia 18 stycznia 2018 roku „z informacji uzyskanej od Pani J. wynika, ze niezwłocznie po otrzymaniu uchwały o wykluczeniu, jeszcze w styczniu 2014 roku powódka spłaciła zaległość”. Z pism redagowanych przez zawodowego pełnomocnika powódki wynika, że uzyskał od niej informację o tym, że otrzymała uchwałę o wykluczeniu, że to właśnie otrzymanie uchwały stało się przyczyną spłaty zadłużenia w roku 2014, oraz, że powódka nie zaskarżyła uchwały, sądząc, że spłata zadłużenia automatycznie przywróci jej prawa członka spółdzielni. Oznacza to, że powódka deklarowała wówczas zupełnie odmiennie niż obecnie, że uchwałę otrzymała i nie podejmowała w związku z tym żadnych czynności, ponieważ uważała, że spłata zadłużenia za rok 2013 roku spowoduje przywrócenie jej praw członka, podnosiła zatem całkowicie odmienne twierdzenia, niż w niniejszej sprawie. Powódka miała zatem możliwość zaskarżenia uchwały oraz spłaty zadłużenia do marca 2014 roku i z żadnej z tych możliwości nie skorzystała. Ponadto wprawdzie zostało spłacone zadłużenie występujące na dzień podjęcia uchwały, ale po upływie trzech miesięcy od podjęcia uchwały powstało zadłużenie za kolejne miesiące, i stan zaległości powódki w opłatach za mieszkanie na dzień 31 marca 2014 roku wynosił 3538,30 złotych, wobec czego uchwała stała się prawomocna.

Reasumując powyższe rozważania Sąd Okręgowy uznał, że zostały spełnione wszystkie przesłanki formalne wynikające z art. 24 Prawa Spółdzielczego. Wskazał, że zgodnie ze statutem pozwanej Spółdzielni wykluczenie lub wykreślenie staje się skuteczne z chwilą doręczenia członkowi zawiadomienia o wykluczeniu lub wykreśleniu wraz z uzasadnieniem i pouczeniem o trybie i terminie wniesienia odwołania Sąd wskazuje, iż pozwana dochowała procedur, wskazanych w statucie, związanych z podjęciem uchwały i jej doręczeniem powódce. Zaznaczył, że uchwała zawierała uzasadnienie, w którym przedstawiono motywy podjęcia decyzji przez Radę Nadzorczą. Nadto o podjętej uchwale powódka została zawiadomiona listem poleconym, który był awizowany we właściwy sposób. Oprócz tego zgodnie ze zwyczajem stosowanym w Spółdzielni nieodebraną korespondencję, w formie kserokopii, wrzucono do skrzynki listowej powódki. Podkreślono, iż powódka ani nie zaskarżyła uchwały Rady Nadzorczej do sądu w terminie sześciu tygodni od dnia doręczenia, ani nie odwołała się od uchwały do Walnego Zgromadzenia w ciągu 30 dni od daty otrzymania zawiadomienia. Reasumując, uznano, że nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności uchwały ani do orzeczenia w przedmiocie żądania ustalenia. W szczególności Sąd Okręgowy uznał, że powódka została prawidłowo zawiadomiona o terminie posiedzenia w przedmiocie jej wykluczenia z członkostwa w spółdzielni. O prawidłowości zawiadomienia świadczył – jego zdaniem - fakt wyraźnego wskazania w jego treści przedmiotu, co do którego posiedzenie miało się odbyć, daty posiedzenia oraz forma zawiadomienia. Jeśli chodzi o postępowanie pozwanej po podjęciu skarżonej uchwały, to Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że ewentualne niedoręczenie powódce zawiadomienia o podjętej uchwale nie rzutowały na ważność podjętej uchwały, a skutkowały wyłącznie przesunięciem momentu, od którego należało liczyć termin do jej zaskarżenia w trybie przepisów ustawy prawo spółdzielcze. Powódka nie uzyskała również żadnej akceptacji ratalnego sposobu zadłużenia wskazanego w piśmie z dnia 22 października 2013 roku- brak jest na tym piśmie jakiejkolwiek adnotacji o takiej akceptacji, chociaż inne pisma, pochodzące od córki powódki, taką adnotację posiadały, trudno zatem mówić o jakiejkolwiek sile sprawczej samej deklaracji powódki w relacjach między stronami. Sam fakt, że pismo dotarło do Spółdzielni nie oznacza bowiem milczącej zgody na warunki stawiane przez dłużnika, podobnie jak zapewnienie Prezesa Spółdzielni w rozmowie telefonicznej przez powódkę, że powódka do końca roku 2013 roku zadłużenie spłaci. W związku z powyższym nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności uchwały i ani do ustalenia, ze powódka nieprzerwanie od 1992 roku jest członkiem spółdzielni.

Sąd Okręgowy wskazał, że orzekając oparł się na niezakwestionowanych przez strony dowodach z dokumentów. Sąd Okręgowy nie dał wiary zeznaniom J. G., w takim zakresie, w jakim zaprzeczał że powódka wyjechała do pracy „wyjeżdżała, żeby podreperować swój budżet domowych, ale nie pracowała (…) poprawiać sytuację za granicą można w różny sposób, na przykład przez otrzymywanie prezentów”- nie jest potrzebna dalsza krytyka całkowitego braku logiki tego wywodu. Powódka przyznała zresztą w swoich zeznaniach, że wyjeżdżała za granicę do pracy. Świadek prezentował zresztą wyraźne zainteresowanie wynikiem procesu, chcąc przedstawić w pierwszych słowach zeznań krytykę funkcjonowania spółdzielni. To samo dotyczy zeznań powódki w charakterze strony. Sąd Okręgowy nie dał wiary zeznaniom powódki i świadka co do nieświadomości powódki o podjęciu zaskarżonej uchwały w związku z tym, że z jej pism wynika zupełnie odmienna wersja. Sąd Okręgowy pominął dowód z przesłuchania w charakterze świadków członków Rady Nadzorczej, wskazując, że nie wiadomo, co zeznania te miałyby wnieść do sprawy.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c. przyjmując, że obciążenie powódki kosztami procesu powstałymi przede wszystkim wskutek niemożności zrozumienia sytuacji prawnej powódki byłoby po prostu niesłuszne.

Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 14 listopada 2019 roku wniosła strona powodowa, zaskarżając go w całości.

Powódka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku lub o jego zmianę poprzez uwzględnienie żądania powódki w całości.

Powódka zarzuciła, że powyższy wyrok jest dla niej krzywdzący i niezgodny z przepisami powszechnie obowiązującego prawa. Jej zdaniem – sąd pierwszej instancji prowadził rozprawę tendencyjnie na korzyść pozwanej, pomijając istotę wytoczonego przez nią powództwa o stwierdzenie nieważności i uchylenie uchwały rady nadzorczej. Powódka podkreśliła, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i zaistniałe okoliczności faktyczne przesądzają o zasadności powództwa.

Powódka w szczególności zarzuciła, że:

- sąd pierwszej instancji niedokładnie zapoznał się z treścią wniesionego przez nią pozwu i wyjaśnieniem zawartym w piśmie procesowym z dnia 17 kwietnia 2019 roku;

- sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę dowodów i faktów, jakie przedstawiła oraz zeznania świadka J. G.;

- sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę dowodów z zeznań pozwanej przed Sądem Rejonowym w Goleniowie w sprawie o sygn. akt I C 1489/18 oraz „odrzucił” jej pytanie do pozwanej A. B. zadane przez jej pełnomocnika w czasie rozprawy sądowej przed Sądem Rejonowym w Goleniowie dnia 18 stycznia 2019 roku o klauzuli zawartej w rzeczonej uchwale;

- stwierdzenie sądu pierwszej instancji, że niepodpisanie nowej umowy spowoduje utratę mojego mieszkania jest niezgodne z obecnie istniejącym prawem spółdzielczym, albowiem posiada ona status członka spółdzielni, zaś z art. 3 ust. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 roku wynika, że członkiem spółdzielni jest osoba fizyczna, której przysługuje lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego.

W uzasadnieniu apelacji skarżąca podkreśliła, że nie została ona skutecznie wykluczona z członkostwa spółdzielni, a tym samym nie utraciła tytułu prawnego do zajmowanego lokalu. Pozwana ponownie przytoczyła okoliczności faktyczne, które jej zdaniem świadczyły o tym, że nie było podstaw do przyjęcia zaskarżonej uchwały, zaś ona nie została prawidłowo zawiadomiona o posiedzeniu Rady Nadzorczej pozwanej spółdzielni. Powódka wskazała, że pozwana wiedziała o jej nieobecności w lokalu i tym samym zachowanie pozwanej polegające na wykorzystaniu tego faktu do podjęcia uchwały należy ocenić negatywnie z punktu widzenia zasad współżycia społecznego. Powódka podkreśliła, że treść uchwały Rady Nadzorczej wskazuje, że otrzymała ona zgodę na ratalną spłatę zadłużenia, zaś powódka w wyznaczonym terminie z tego obowiązku się wywiązała. Jej zdaniem – po spłacie należności skutek w postaci wykluczenia z członkostwa uległ wygaśnięciu. Powołała się w tej mierze na zeznania świadków A. B. i K. G. złożone w sprawie prowadzonej przed Sądem Rejonowym w Goleniowie. Powódka podniosła również, że do stycznia 2017 roku nie została jej przekazana jakakolwiek informacja o wykluczeniu jej z członkostwa spółdzielni. Powódka zwróciła uwagę na nieprawidłowe działania pozwanej spółdzielni.

W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony powodowej nie zasługiwała na uwzględnienie.

Sąd Apelacyjny obowiązany jest w pierwszej kolejności wskazać, że aprobuje poczynione w rozpoznawanej sprawie przez sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne. Sąd Okręgowy przeprowadził bowiem pełne postępowanie dowodowe konieczne dla ustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zgromadzone dowody poddał ocenie mieszczącej się w granicach wyznaczonych dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. i z tak zgromadzonego i ocenionego materiału dowodowego wyprowadził trafne ustalenia faktyczne. Sąd pierwszej instancji dokonał także prawidłowej subsumpcji tak ustalonego stanu faktycznego do norm praw materialnego.

Przeciwko prawidłowości rozstrzygnięcia nie mogą przemawiać zarzuty zawarte w apelacji. Na wstępie zaznaczyć trzeba, że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W badanej sprawie sąd odwoławczy nie stwierdził, aby doszło do tego rodzaju naruszenia przepisów regulujących postępowanie cywilne, aby ich następstwem była nieważność postępowania przed sądem pierwszej instancji w rozumieniu art. 379 k.p.c. Odnosząc się z kolei do wyartykułowanych w apelacji zarzutów naruszenia prawa procesowego, wskazać należy, że co do zasady nie zasługiwały one na uwzględnienie, albowiem sąd pierwszej instancji nie dopuścił uchybień proceduralnych mających wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Odnosząc się do poszczególnych zarzutów zaznaczyć trzeba, że część z nich została zredagowana w sposób na tyle ogólnikowy i nieprecyzyjny, iż nie poddaje się ona kontroli instancyjnej. Nie ma w tym zakresie znaczenia fakt, że apelacja została sporządzona osobiście przez stronę – tym bardziej, że na etapie uzupełniania apelacji korzystała ona już z pomocy profesjonalnego pełnomocnika, który nie dokonał w tym zakresie żadnych zmian w treści apelacji. Z tego względu sąd odwoławczy nie może odnieść się do zarzutu, że wyrok jest dla powódki krzywdzący i niezgodny z przepisami powszechnie obowiązującego prawa, gdyż odznacza się on zbyt wysokim poziomem ogólności i nie został rozwinięty w dalszej części apelacji. Analogicznie ocenić należy zarzut, że sąd pierwszej instancji prowadził rozprawę w sposób tendencyjny na korzyść pozwanej. Można domniemywać, że skarżąca w ten sposób zarzuca Sądowi Okręgowemu naruszenie zasady bezstronności, jednak na poparcie tego zarzuca nie przedstawia żadnych jurydycznych argumentów. Dodać trzeba, że jednym z podstawowym instrumentów służących zapewnieniu realizacji zasady bezstronności jest instytucja wyłączenia sędziego. W badanej sprawie nie zostały jednak wskazane żadne okoliczności uzasadniające wyłączenie z mocy samego prawa [vide art. 48 k.p.c.], zaś żadna ze stron nie złożyła także wniosku o wyłączenie sędziego w trybie określonym w art. 49 k.p.c. Co więcej, brak jakichkolwiek podstaw do konstruowania tezy, że sędzia orzekający w składzie sądu pierwszej instancji powinien zostać wyłączony od rozpoznawania sprawy. Twierdzenia powódki o rzekomo tendencyjnym prowadzeniu rozprawy na korzyść jednej ze stron nie znajduje odzwierciedlenia w aktach sprawy. Jest oczywiste, że samo niezadowolenie strony z wyniku postępowania nie jest tożsame z zaistnieniem okoliczności, które mogą uzasadniać wątpliwość co do bezstronności sędziego w danej sprawie.

Nie można się także zgodzić z zarzutem nierozpoznania istoty sprawy, bo tak należy potraktować zarzut, że sąd pierwszej instancji pominął sedno powództwa, jakim było żądanie stwierdzenie nieważności i uchylenie uchwały. W tym zakresie wskazać należy, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem pojęcie „istoty sprawy” odnosi się do jej aspektu materialnego, a nierozpoznanie istoty zachodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, a więc gdy sąd zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2012 roku, V CSK 260/2011, LexPolonica nr 4934975; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2004 roku, I CK 505/2003, LexPolonica nr 2025461]. Do nierozpoznania istoty sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. dochodzi więc wówczas, gdy sąd rozstrzygnął nie o tym, co było przedmiotem sprawy, zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania, pominął całkowicie merytoryczne zarzuty zgłoszone przez stronę, rozstrzygnął o żądaniu powoda na innej podstawie faktycznej i prawnej niż zgłoszona w pozwie, nie rozważył wszystkich zarzutów pozwanego dotyczących kwestii faktycznych, czy prawnych rzutujących na zasadność roszczenia będącego przedmiotem sprawy [vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2012 roku, III SZ 3/12, Lex nr 1232797]. Innymi słowy, nierozpoznanie istoty sprawy polega na zaniechaniu zbadania materialnej podstawy żądania pozwu, tj. niewyjaśnienie i pozostawienie poza oceną okoliczności faktycznych, stanowiących przesłanki zastosowania normy prawa materialnego, będącej podstawą roszczenia [vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2015 roku, III PZ 1/15, LEX nr 1665593].

Z apelacji powódki wynika, że jej zdaniem sąd pierwszej instancji zaniechał zbadania istoty sprawy na skutek przede wszystkim niedokładnego zapoznania się z treścią jej pozwu oraz wyjaśnień zawartych w piśmie procesowym z dnia 17 kwietnia 2019 roku. Z tak sformułowanym zarzutem nie można się zgodzić. Sąd pierwszej instancji zasadnie przyjął, że powódka H. J. dochodziła w niniejszej sprawie dwóch roszczeń, to jest po pierwsze, stwierdzenia nieważności uchwały Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej (...)/ (...) z dnia 11 grudnia 2013 roku oraz po drugie, ustalenia, że nieprzerwanie od dnia 31 marca 1992 roku przysługuje jej status członka pozwanej spółdzielni, a co za tym idzie posiada również nieprzerwanie spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego przy ul. (...) w N.. Wprawdzie w pozwie powódka wskazała, że domaga się anulowania uchwały Rady Nadzorczej nr (...) z dnia 11 grudnia 2013 roku, jednak sąd pierwszej instancji słusznie uznał, że tak sformułowane żądanie nie jest jednoznaczne i z tego powódka została wezwana do uzupełnienia braków formalnych pozwu poprzez sprecyzowanie żądania, to jest wskazania, czy wnosi o uchylenie uchwały czy o stwierdzenie jej nieważności. Są to bowiem dwa odrębne roszczenia oparte na odmiennych podstawach prawnych. W odpowiedzi na to wezwanie powódka w piśmie procesowym z dnia 15 lutego 2019 roku jednoznacznie wskazała, że domaga się stwierdzenia nieważności uchwały Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej (...)/ (...) z dnia 11 grudnia 2013 roku. W konsekwencji niezrozumiałe się twierdzenie w apelacji, że powódka domagała się nie tylko ustalenia nieważności tej uchwały, ale także jej uchylenia, skoro takiego roszczenia nie sformułowała. Z tego względu sąd pierwszej instancji mógł jedynie rozstrzygnąć o żądaniach zawartych w pozwie, to jest żądaniu ustalenia nieważności oznaczonej wyżej uchwały oraz o powiązanym z nim roszczeniu ustalenia istnienia członkostwa w pozwanej spółdzielni i przysługiwaniu powódce spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego przy ul. (...) w N.. Wbrew stanowisku powódki w tym zakresie rozpoznał istotę sprawę, albowiem zbadał podstawę prawną i faktyczną powyższych roszczeń, poddając analizie twierdzenia, zarzuty i dowody podniesione w tym zakresie przez obie strony, czemu dał wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

Za chybione uznać trzeba także zarzuty skarżącej dotyczące wadliwego ustalenia przez sąd pierwszej instancji stanu faktycznego w rozpoznawanej sprawie.

W tym miejscu przypomnieć należy ponownie, że zakres kognicji sądu odwoławczego, stosownie do art. 378 § 1 k.p.c., wyznaczają granice apelacji. W tych granicach, sąd ten zobowiązany jest do merytorycznej, kompleksowej oceny zaskarżonego wyroku. Obowiązek ten nie ma wszakże charakteru absolutnego, wyabstrahowanego od treści wyartykułowanych przez skarżącego zarzutów. O ile bowiem, w zakresie naruszenia prawa materialnego treść tych zarzutów ma znaczenie marginalne, o tyle – co się tyczy zarzutów naruszenia prawa procesowego – sąd drugiej instancji jest nimi związany (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 roku, III CZP 49/07). Innymi słowy, jeśli apelujący zarzutów tego rodzaju nie zgłosi, zagadnienie naruszenia przepisów procesowych pozostawać musi poza sferą zainteresowania tego sądu (za wyjątkiem tych przepisów, które przełożyć się mogą na stwierdzenie nieważności postępowania, a co w niniejszej sprawie niewątpliwie nie miało miejsca). Podkreślenia wymaga nadto, że zarzut wadliwych ustaleń faktycznych, niewątpliwie stanowi konsekwencję naruszenia zasad oceny materiału procesowego przewidzianych w kodeksie postępowania cywilnego w tym zwłaszcza w jego art. 233 § 1. Chcąc zatem skutecznie stanowisko sądu pierwszej instancji w przedmiocie dokonanych przez niego ustaleń faktycznych w zakresie materialnoprawnych przesłanek roszczenia poddać ocenie sądu odwoławczego, skarżący winien wyraźnie sformułować stosowny zarzut apelacyjny, co polega nie tylko na powołaniu odpowiedniego przepisu prawa, który w jego ocenie został naruszony, ale przede wszystkim na takim jego sformułowaniu w sposób opisowy, który wskazuje na zgodność wskazanej normy z treścią samego zarzutu. Zarzut taki, zgodnie z art. 368 § 1 k.p.c., jest wyodrębnionym konstrukcyjnie elementem apelacji (pkt 2), wyraźnie przeciwstawionym jego uzasadnieniu (pkt 3). Stąd też jurydycznie poprawny jest wyłącznie taki pogląd, który dyskwalifikuje możliwość wyinterpretowywania zarzutów apelacyjnych z treści jej uzasadnienia. Uzasadnienie to służy bowiem jedynie przedstawieniu argumentacji popierającej już uprzednio zgłoszone zarzuty. Przedstawione wyżej rozważania posiadają istotne znaczenie dla kierunku rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy, bowiem zarzuty wadliwego ustalenia stanu faktycznego nie zostały w istocie wyodrębnione w treści apelacji, podobnie, jak zarzuty naruszenia prawa procesowego, w szczególności w zakresie zasad oceny materiału procesowego. Skarżąca ograniczyła się w uzasadnieniu apelacji w istocie do ponownego przedstawienia swojej wersji wydarzeń oraz dokonania oceny prawnej tak przedstawionego stanu faktycznego, jednak nie odniosła się do konkretnych okoliczności faktycznych, które stanowiły podstawę rozstrzygnięcia sądu pierwszej instancji, w szczególności nie wskazała, które z tych faktów zostały wadliwie ustalone lub nieustalone przez sąd pierwszej instancji, jak również nie powiązała ewentualnych błędów w zakresie ustalenia stanu faktycznego z uchybieniami proceduralnymi, zwłaszcza w sferze postępowania dowodowego. Powódka wprawdzie wskazała, że sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę faktów i dowodów, jakie przedstawiła w toku postępowania, jednak tego zarzutu nie skonkretyzowała – gdyż jedynie w sposób ogólnikowy powołała się na pominięcie zeznań świadka J. G. oraz dowodów przeprowadzonych w sprawie o sygn. akt I C 1489/18.

Odnosząc się do tego ostatniego argumentu wskazać należy, że w niniejszym postępowaniu nie zostały przeprowadzone dowody z dokumentów znajdujących się w aktach Sądu Rejonowego w Goleniowie o sygn. akt I C 1489/18, w szczególności z protokołów utrwalających treść zeznań K. G. i A. B.. Wprawdzie powódka w toku postępowania powoływała się na wypowiedzi tych osób złożone w ramach powyższej sprawy, jednak na tę okoliczność nie zawnioskowała żadnego dowodu. Tym samym sąd pierwszej instancji nie miał podstaw do przeprowadzenia dowodów z powyższych dokumentów i czynienia na tej podstawie jakichkolwiek ustaleń faktycznych. Dodać należy ponadto, że tego rodzaju dowód nie mógłby zastępować dowodu z zeznań świadków i przesłuchania stron, gdyż prowadziłoby do naruszenia zasady bezpośredniości. W konsekwencji ustalenie okoliczności faktycznych, na które powoływała się strona powodowa, powinno nastąpić za pomocą dowodów osobowych w ramach niniejszego postępowania. W badanej sprawie doszło zaś do przesłuchania K. G. i A. B. jako przedstawicieli strony pozwanej, przy czym – wbrew zarzutom skarżącej – ich wypowiedzi nie potwierdzają wersji wydarzeń podanej przez stronę powodową.

Sąd odwoławczy pomimo ogólnikowości zarzutów sformułowanych przez skarżącą dotyczących rzekomego pominięcia faktów i dowodów podanych przez powódkę dokonał ich oceny w kontekście ewentualnego naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w powyższym przepisie sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267]. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00, Lex nr 80273].

Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 19 czerwca 2008 roku [I ACa 180/08, LEX nr 468598], jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy [analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08].

W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, nie sposób uznać, aby doszło do naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenił bowiem dowody i na ich podstawie wyciągnął trafne wnioski. Jak wskazano wyżej – powódka formułując powyższy zarzut w żaden sposób nie uzasadniła, w szczególnie nie wskazała, które z przeprowadzonych dowodów zostały wadliwie ocenione i jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie tych dowodów. Z tego względu brak podstaw do konstruowania na tej podstawie twierdzenia, że ocena dowodów dokonana przez sąd pierwszej instancji była wadliwa, jak również negowania prawidłowości wyprowadzonych z tak ocenionego materiału dowodowego ustaleń faktycznych.

Sąd odwoławczy nie stwierdził także jakiegokolwiek naruszenia prawa materialnego. Sąd pierwszej instancji trafnie wskazał, że podstawą prawną powództwa w zakresie żądania ustalenia nieważności uchwały Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej (...)/ (...) z dnia 11 grudnia 2013 roku o wykluczenie powódki z członkostwa spółdzielni są przepisy art. 189 k.p.c. w związku z art. 42 § 2 w związku z art. 24 § 6 pkt. 2 ustawy z dnia 16 września 1982 roku – Prawo spółdzielcze. Z przepisów tych wynika, że w przypadku sprzeczności uchwały z ustawą Prawo spółdzielcze przewiduje ogólną sankcję nieważności uchwały (art. 42 § 2). W tym wypadku, właściwe jest więc tylko powództwo o stwierdzenie nieważności uchwały oparte na art. 189 k.p.c. Na odmiennych zasadach oparte jest powództwo o uchylenie uchwały organów spółdzielni. Analiza art. 42 § 3 w związku z art. 24 § 6 Prawa spółdzielczego prowadzi do wniosku, że powództwo o uchylenie uchwały rady nadzorczej przysługuje wtedy, gdy opiera się na sprzeczności uchwały z postanowieniami statutu, bądź dobrymi obyczajami lub gdy godzi w interesy spółdzielni albo miała na celu pokrzywdzenie członka

W badanej sprawie strona powodowa domagała się jedynie ustalenia nieważności zaskarżonej uchwały rady nadzorczej pozwanej spółdzielni. Sąd pierwszej instancji trafnie więc ograniczył swoje badanie do oceny, czy powyższa uchwała była sprzeczna z ustawą. Zaznaczyć trzeba, że przez ustawę należy rozumieć powszechnie obowiązujące przepisy prawa normujące zarówno podstawę wydania uchwały, jak i tryb jej podjęcia.

Materialnoprawną podstawę wydania uchwały o wykluczenia z członkostwa spółdzielni stanowi art. 24 § 2 Prawa spółdzielczego, zgodnie z którym „Wykluczenie członka ze spółdzielni może nastąpić w wypadku, gdy z jego winy umyślnej lub z powodu rażącego niedbalstwa dalsze pozostawanie w spółdzielni nie da się pogodzić z postanowieniami statutu spółdzielni lub dobrymi obyczajami. Statut określa przyczyny wykluczenia”. Zgodnie z utrwalonym poglądem judykatury - podstawa rozwiązania stosunku członkostwa przez wykluczenie istnieje tylko wówczas, gdy czyn członka jest pod względem przedmiotowym sprzeczny z postanowieniami ustawy, statutu spółdzielni lub dobrymi obyczajami, a pod względem podmiotowym - zawiniony. Przyjmuje się, że winę umyślną można przypisać członkowi wtedy, gdy jego stosunek psychiczny do czynu jest świadomy, a ponadto gdy członek, mając rozeznanie co do szkodliwości skutku swego postępowania, celowo do niego zmierza. W wypadku rażącego niedbalstwa chodzi o niezachowanie przez tego członka staranności, jakiej można wymagać nawet od osób o najniższym stopniu rozeznania. Sąd Najwyższy, uwzględniając postanowienia statutów tych spółdzielni, których sprawy rozpatrywał, opowiadał się za dopuszczalnością wykluczenia członka ze spółdzielni między innymi w razie zawinionego niewykonania przez członka bezspornego lub stwierdzonego prawomocnym wyrokiem sądowym zobowiązania wobec spółdzielni, jeżeli statut spółdzielni poczytuje to za przyczynę wykluczenia [vide wyrok Sądu Najwyższego z 10 lutego 1964 roku, II CR 228/63, OSNC 1965/1, poz. 10 oraz wyrok Sądu Najwyższego z 19 marca 2003 roku, I CKN 144/01, LEX nr 78851]. W badanej sprawie jest bezsporne, że statut pozwanej spółdzielni, obowiązujący w dacie podjęcia zaskarżonej uchwały, przewidywał, że wykluczenie może nastąpić między innymi, gdy członek uporczywie uchyla się od wykonywania zobowiązań finansowych wobec spółdzielni, w szczególności zalega z opłatami związanymi z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w części przypadającej na jego lokal; eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości stanowiących mienie spółdzielni oraz z pokrywaniem zobowiązań z innych tytułów co najmniej przez trzy okresy płatności. W świetle przywołanych wyżej poglądów judykatury, które sąd orzekający w pełni podziela, powyższe zachowanie członka spółdzielni mieściło się w dyspozycji art. 24 § 2 Prawa spółdzielczego, a tym samym nie pozostawało w sprzeczności z ustawą. W rozpoznawanej sprawie zostało natomiast wykazane, że powódka od 2008 roku notorycznie nie wykonywała zobowiązania do uiszczania opłat za zajmowany lokal mieszkalny na rzecz pozwanej spółdzielni. Istnienie długów z tego tytułu nie był sporne pomiędzy stronami, a ponadto było stwierdzone prawomocnymi orzeczenia sądowymi. Wprawdzie powódka częściowo spłacała zaległość i wyrażała gotowość spłaty należności w ratach, jednak stan jej zadłużenia miał charakter permanentny i co więcej istniało także na dzień podjęcie zaskarżonej uchwały w wysokości przekraczającej jej trzymiesięczne zobowiązania wobec spółdzielni. Sąd odwoławczy wziął pod uwagę, że powódka twierdziła, że pozwana wyraziła zgodę na spłatę zadłużenia w ratach, co stanowiło przeszkodę do jej wykluczenia, jednak zgodnie z prawidłowo poczynionymi przez sąd pierwszej instancji ustaleniami faktycznymi zarząd spółdzielni takiej zgody nie wyraził. Wprawdzie z przesłuchania strony pozwanej oraz uzasadnienie samej uchwały wynika, że uprzednio powódka deklarowała spłatę należności w ratach, na co spółdzielnia się godziła, jednak pozwana nie wywiązywała się z zawartego porozumienia i ponownie popadała w długi. W tej sytuacji wniosek powódki zawarty w piśmie z dnia 21 października 2013 roku dotyczący zapłaty długu w dwóch ratach, który nie został formalnie zaakceptowany przez pozwaną, nie mógł stanowić przeszkody do wydania uchwały o wykluczenia powódki z członkostwa spółdzielni, skoro w dacie podjęcia uchwały wymagalne zobowiązania powódki wynosiły ponad osiem tysięcy złotych. Na tej podstawie nie można więc formułować zarzutu sprzeczności zaskarżonej uchwały z ustawą, zwłaszcza z art. 24 § 2 Prawa spółdzielczego.

Sąd pierwszej instancji prawidłowo także ustalił, że nie doszło także do naruszenia przepisów regulujących tryb podjęcia zaskarżonej uchwały, zwłaszcza art. 24 § 4 ustawy z dnia 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze. Z przepisu tego wynika, że przed wykluczeniem albo wykreśleniem członka spółdzielni organ, do którego kompetencji należy podejmowanie uchwał w sprawie wykluczenia albo wykreślenia, ma obowiązek wysłuchać wyjaśnień zainteresowanego członka spółdzielni. Co do zasady nie budzi wątpliwości, że naruszenie tego przepisu prowadzi do nieważności uchwały z uwagi na jej sprzeczność z ustawą. Zaznaczyć trzeba jednak, że sąd pierwszej instancji prawidłowo doszedł do przekonania, że dla uczynienia zadość wynikającemu z tej normy obowiązkowi wysłuchania mającego zostać wykluczonym lub wykreślonym członka spółdzielni wystarczające jest stworzenie temu członkowi warunków do złożenia wyjaśnień. Stanowisko to w orzecznictwie i w piśmiennictwie jest powszechnie akceptowane i ugruntowane, a przyjęcie koncepcji odmiennej, że bez wysłuchania członka wykluczenie lub wykreślenie nie jest możliwe, pozwalałoby członkowi, który narusza zasady statutowe, na skuteczne blokowanie jakichkolwiek sankcji korporacyjnych i czyniłoby przepisy o ich stosowaniu martwymi.

W badanej sprawie powódka podnosiła, że nie mogła uczestniczyć w posiedzeniu rady nadzorczej, albowiem nie została skutecznie zawiadomiona o jego terminie, gdyż w tym okresie przebywała za granicą, o czym poinformowała zarząd pozwanej. W istocie z prawidłowych ustaleń sądu pierwszej instancji wynika, że powódka w okresie od października 2013 roku do stycznia 2014 roku przebywała za granicą, natomiast zawiadomienie o terminie posiedzenia rady nadzorczej zostało jej wysłane przesyłką pocztową na adres jej stałego miejsca zamieszkania. Sąd Okręgowy trafnie jednak zwrócił uwagę, że powyższe zawiadomienie było skuteczne zarówno w świetle postanowień statutu pozwanej spółdzielni [vide § 19 ust. 2 i 3 statutu], jak i treści art. 61 § 1 k.c. Sąd odwoławczy w pełni podziela wywody zawarte w tym zakresie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, co czyni zbędnym ich ponowne przytoczenie. Przypomnieć jedynie należy, że statut spółdzielni nakładał na zarząd spółdzielni obowiązek pisemnego zawiadomienia zainteresowanego członka o posiedzeniu rady nadzorczej, na którym miała być rozpatrywana sprawa jego wykluczenia. Jednocześnie za skuteczne uznawał zawiadomienie zwrócone na skutek niezgłoszenia przez członka zmiany podanego przez niego adresu. W badanej sprawie powódka wprawdzie poinformowała zarząd pozwanej spółdzielni, że wyjeżdża czasowo za granicę, jednak nie podała adresu miejsca pobytu ani nie określiła terminu powrotu do kraju. Ograniczyła się wyłącznie do wskazania numeru telefonu, przy czym - jak wyjaśniono wyżej - obowiązek pisemnego sposobu zawiadomienia powódki wykluczał możliwość takiej formy poinformowania powódki o terminie posiedzenia rady nadzorczej. Dodać jednocześnie trzeba, że w tym samym piśmie z dnia 21 października 2013 roku powódka podała dotychczasowy adres zamieszkania. Biorąc pod uwagę, że poprzednio wysyłana korespondencja na ten adres była odbierana przez powódkę lub członków jej rodziny, to pozwana spółdzielnia miała wszelkie podstaw do przyjęcia, że powódka będzie mogła zapoznać się z treścią przesłanego jej zawiadomienia. Sąd pierwszej instancji słusznie zauważył, że odmienna interpretacja art. 24 § 2 Prawa spółdzielczego oznaczałaby, że powódka mogłaby skutecznie uniemożliwiać przeprowadzenia procedury wykluczenia jej z członkostwa spółdzielni.

Konkludując, wskazać trzeba, że nie doszło do naruszenia przez pozwaną spółdzielnię art. 24 § 2 Prawa spółdzielczego przy podejmowaniu zaskarżonej uchwały, a tym samym nie doszło do sprzeczności powyższej uchwały z przywołanym wyżej przepisem ustawy.

Sąd pierwszej instancji zasadnie uznał także, że okoliczności mające miejsce po podjęciu uchwały z dnia 11 grudnia 2013 roku związane z doręczeniem powódce powyższej uchwały, spłatą przez nią zadłużenia i wzajemnymi relacjami stron nie mają znaczenia dla oceny ważności tej uchwały.

Po pierwsze, w orzecznictwie nie budzi wątpliwości, że uchybienie przepisom regulującym doręczenie uchwały o wykluczeniu lub wykreśleniu z członkostwa nie ma wpływu na ważność samej uchwały, a jedynie na bieg terminu do zaskarżenia tej uchwały. Niezależnie od tego zaznaczyć trzeba, że w badanej sprawie z prawidłowych ustaleń sądu pierwszej instancji doszło do skutecznego doręczenia powódce zawiadomienia o podjęciu uchwały.

Po drugie, fakt ewentualnej spłaty zadłużenia przez powódkę po podjęciu uchwały miałaby znaczenie dla oceny jej roszczenia o ponowne przyjęcie w poczet członków spółdzielni, natomiast nie wpływ na ustalenie, czy uchwała pozostaje w sprzeczności z ustawą.

Konkludując, z powyższych przyczyn sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, że zaskarżona uchwała nie jest sprzeczna z ustawą, a tym samym powództwo o ustalenie jej nieważności nie zasługuje na uwzględnienie.

Analogicznie ocenić należy rozstrzygnięcie w zakresie drugiego z roszczeń powódki, dotyczącego ustalenia, że nieprzerwanie od dnia 31 marca 1992 roku przysługuje jej status członka pozwanej spółdzielni i posiada również nieprzerwanie spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego przy ul. (...) w N..

Podkreślić trzeba, że skoro uchwała o wykluczenie powódki jest ważna i nie została uchylona w trybie przewidzianym w ustawie i statucie pozwanej spółdzielni, to doprowadziła do skutecznego rozwiązania łączącego strony stosunku członkostwa. Sąd Okręgowy jednocześnie trafnie nie uwzględnił argumentu powódki, iż na skutek spłaty zadłużenia w terminie określonym w zaskarżonej uchwale doszło do wygaśnięcia skutku w postaci wykluczenia z członkostwa spółdzielni. W istocie w uchwale z dnia 11 grudnia 2013 roku zawarto postanowienie, że istnieje możliwość przywrócenia członkostwa powódki pod warunkiem uregulowania całości zadłużenia w nieprzekraczalnym terminie 3 miesięcy od daty otrzymania uchwały, jednak tego rodzaju zastrzeżenie nie mogło mieć wpływu na skuteczność podjętej uchwały o wykluczeniu z członkostwa spółdzielni, a jedynie dawało podstawę do przywrócenia powódce członkostwa w spółdzielni, co wymagało jednak podjęcia odpowiedniej uchwały przez właściwy organ spółdzielni. Jest bezsporne, że taka uchwała nie została podjęta, a co więcej nie było podstaw do przywrócenia powódce członkostwa w spółdzielni, albowiem zgodnie z prawidłowymi ustaleniami sądu pierwszej instancji powódka nie spłaciła całości zadłużenia w stosunku do pozwanej w terminie przewidzianym w uchwale. Z tego względu uznać należy, że powódka w okresie od uprawomocnienia się uchwały z dnia 11 grudnia 2013 roku nie była członkiem Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N., zaś ten stan prawny zmienił się dopiero z dniem 25 sierpnia 2017 roku, kiedy na wniosek powódki Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N. przyjął powódkę ponownie w poczet członków spółdzielni i wpisał ją do rejestru członków.

Zaznaczyć trzeba, że utrata członkostwa spółdzielni oznaczała także wygaśnięcie przysługującego powódce spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego. Wynika to wprost z treści art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 roku o spółdzielniach mieszkaniowych. Za chybiony uznać argument powódki, iż skoro obecnie jest członkiem spółdzielni, to zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt. 1 powyższej ustawy, przysługuje jej lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego, albowiem członkostwo nie może istnieć w oderwaniu od tytułu prawnego. W istocie art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 roku o spółdzielniach mieszkaniowych w brzmieniu obowiązującym od dnia 9 września 2017 roku przewiduje, że „Członkiem spółdzielni jest osoba fizyczna, choćby nie miała zdolności do czynności prawnych albo miała ograniczoną zdolność do czynności prawnych:

1) której przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego;

2) której przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu;

3) której przysługuje roszczenie o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego;

4) której przysługuje roszczenie o ustanowienie odrębnej własności lokalu, zwane dalej "ekspektatywą własności"; lub

5) będąca założycielem spółdzielni, z zastrzeżeniem ust. 9”.

W rozpoznawanej sprawie istotne znaczenie ma okoliczność, że powódka została członkiem pozwanej spółdzielni mieszkaniowej przed dniem 9 września 2017 roku. Sytuację takich osób reguluje co do zasady art. 4 ustawy z dnia 20 lipca 2017 roku o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych […], który przewiduje, że „członek spółdzielni, któremu w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy nie przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu albo prawo odrębnej własności lokalu oraz któremu nie przysługuje roszczenie o ustanowienie prawa odrębnej własności lokalu lub roszczenie o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego, traci z tym dniem członkostwo w spółdzielni”. Tym samym przy założeniu, że powódce nie przysługiwałoby jedno z praw majątkowych wymienionych w art. 3 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 roku o spółdzielniach mieszkaniowych, to jej członkostwo w spółdzielni wygasłoby z dniem 9 września 2017 roku. Zaznaczyć jednak trzeba, że z okoliczności niniejszej sprawy wynika, że do powódki ma zastosowanie art. 7 ustawy z dnia 20 lipca 2017 roku o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, zgodnie z którym: „1. Osobie, która przed dniem wejścia w życie ustawy, utraciła spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego albo spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu z powodu nieuiszczania opłat związanych z eksploatacją i utrzymaniem lokalu oraz eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości stanowiących mienie spółdzielni, przysługuje do spółdzielni roszczenie o ustanowienie takiego tytułu prawnego do lokalu, jaki utraciła, jeżeli po dniu wejścia w życie ustawy spłaci spółdzielni całe zadłużenie wynikające z nieuiszczania tych opłat wraz z odsetkami albo spłaciła je wcześniej. 2. Roszczenie, o którym mowa w ust. 1, przysługuje tylko wtedy, jeżeli przed dokonaniem spłaty całego zadłużenia nie został ustanowiony tytuł prawny do lokalu na rzecz innej osoby. Warunkiem ustanowienia przez spółdzielnię tytułu prawnego do lokalu na rzecz innej osoby jest opróżnienie lokalu przez osobę, której spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego lub spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu wygasło”.

Oznacza to, że powódce przysługuje roszczenie o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego w pozwanej spółdzielni, a tym samym może przysługiwać jej członkostwo w tej spółdzielni pomimo tego, że do chwili obecnej takie prawo na jej rzecz nie zostało ustanowione. Na marginesie zaznaczyć jednak należy, że z art. 9 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego następuje w drodze umowy pomiędzy spółdzielnią a członkiem spółdzielni. W rozpoznawanej sprawie z niekwestionowanych ustaleń faktycznych wynika, że pozwana przygotowała projekt stosownej umowy i przedstawiła go powódce, jednak ta powyższej umowy nie podpisała. Co więcej, pozwana deklarowała, że po zawarciu umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego istnieje możliwość nieodpłatnego przekształcenia tego prawa w odrębną własność lokalu. Z tego punktu widzenia trudno zarzucić pozwanej zachowanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, skoro wyłącznie z woli powódki nie doszło do uregulowania sytuacji prawnej zajmowanego przez nią lokalu mieszkalnego.

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, to jest - iż zarzuty naruszenia prawa procesowego okazały się chybione, zaś sąd odwoławczy nie stwierdził naruszeń prawa materialnego ani uchybień proceduralnych skutkujących nieważnością postępowania, należało apelację powódki jako bezzasadną oddalić, o czym orzeczono na podstawie art. 385 k.p.c. w punkcie pierwszym sentencji.

O kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym rozstrzygnięto na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., przyjmując, że powódka jako przegrywająca sprawę w całości powinna zwrócić pozwanej całość poniesionych przez nią kosztów procesu obejmujących wyłącznie wynagrodzenie adwokackie w wysokości 270 złotych ustalonego na podstawie § 8 ust. 1 pkt 1 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie. Z tego względu orzeczono jak w punkcie drugim sentencji.

Dorota Gamrat-Kubeczak Tomasz Sobieraj Agnieszka Bednarek-Moraś