Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt X C 4149/17

UZASADNIENIE

Powód R. K., pozwem wniesionym przeciwko (...) Towarzystwo (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. domagał się uznania za bezskuteczne postanowień Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (OWU) o oznaczeniu OWU/ULR1/1/2006, tj. art. 22 ust. 1-3 w zw. z art. 32 ust. 2 OWU jako niedozwolonych, gdyż zarówno warunki, jak i wysokość pobierania opłaty wstępnej nie były uzgodnione indywidualnie z powodem i nie wiążą go, ponieważ kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy, i w związku z tym wnosił o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 2.215,49 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 4 sierpnia 2017r. do dnia zapłaty oraz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych w podwójnej wysokości.

W uzasadnieniu pozwu wskazano, że powód w dniu 15 kwietnia 1999 r. zawarł z (...) umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem inwestycyjnym, na podstawie Ogólnych Warunków Ubezpieczenia na życie z funduszem kapitałowym o oznaczeniu OWU/ULR1/1/2006 (dalej: OWU), potwierdzoną polisą nr (...). Umowa uległa rozwiązaniu 15 lipca 2008 r. W sumie przez ponad 9 lat obowiązywania umowy, powód wpłacił 20.385,72 zł. W trakcie obowiązywania umowy pozwany pobrał z rachunku powoda opłaty za koszty wstępne w łącznej wysokości 2.215,49 zł, na co składa się kwota 921,10 zł tytułem opłaty za koszty wstępne za pozostałe lata polisowe oraz suma 1294,39 zł tytułem opłaty za koszty wstępne w trakcie trwania umowy ubezpieczenia .

Powód wskazał na abuzywność postanowień umownych dotyczących pobranej przez pozwanego opłaty wstępnej w myśl art.385 3 pkt.17 k.c. oraz art. 385 1 k.c (t.j. art. 22 ust. 1-3 w zw. z art. 32 ust. 2 OWU). W związku z tym, na roszczenie wskazane w pozwie składała się:

- kwota 2.215,49 zł stanowiąca sumę pobranej opłaty wstępnej,

- ustawowe odsetki za opóźnienie liczone od kwoty 2.215,49 zł od 04.08.2017 r. do dnia zapłaty.

W obszernym uzasadnieniu swojego stanowiska powód podniósł, że do zawartej z pozwanym umowy mają zastosowania przepisy ustawy z 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (dalej u.o.d.u.), która obowiązywała do 31 grudnia 2015r. Artykuł l2a ustawy o działalności ubezpieczeniowej określa, co powinny zawierać ogólne warunki ubezpieczenia. Ustawodawca wskazał, że w OWU powinny być zawarte informacje dotyczące w szczególności rodzaju ubezpieczenia i jego przedmiotu, praw i obowiązków każdej ze stron umowy ubezpieczenia, zakresu odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, sposobu ustalania i opłacania składki ubezpieczeniowej. Szczegółowe regulacje dotyczące ubezpieczenia na życie zawarte zostały z kolei w art.13ust.l u.o.d.u. Przepis ten nakłada na zakład ubezpieczeń obowiązek zawarcia w umowie ubezpieczenia m.in. definicji poszczególnych oświadczeń, wskazania wartości wykupu, określenia kosztów oraz innych obciążeń pobieranych przez zakład ubezpieczeń przy wypłacie świadczeń. Ustawa o działalności ubezpieczeniowej zawiera również wyodrębnione postanowienia dotyczące umowy ubezpieczenia na życie z ufk. Zgodnie z art.l3ust.4pkt.2 ustawy u.o.d.u., zakład ubezpieczeń ma obowiązek określenia lub zawarcia w umowie ubezpieczenia informacji dotyczących zasad ustalania wartości świadczeń oraz wartości wykupu ubezpieczenia, wykazu oferowanych ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych, regulaminu lokowania środków ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego, zasad i terminów wyceny jednostek funduszu, zasad ustalania wysokości kosztów i wszelkich innych obciążeń potrącanych ze składek ubezpieczeniowych lub z ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego oraz zasad alokacji składek w jednostki funduszu. W szczególności informacje powyższe powinny określać wysokość opłat pobieranych przez zakład ubezpieczeń, m.in. opłat za zarządzanie ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym czy opłat za wcześniejsze rozwiązanie umowy (opłata likwidacyjna). Zdaniem powoda potwierdzeniem stosowania przez pozwanego niedozwolonych postanowień umownych w przypadku zawieranych umów ubezpieczenia z ufk jest wydanie przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej - Prezes UOKIK) wobec pozwanego, decyzji w trybie art. 28 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów zobowiązującej do podjęcia lub zaniechania działań zmierzających do zakończenia naruszenia zbiorowych interesów konsumentów lub usunięcia ich skutków. Decyzją z dnia 23 września 2015r. nr RKR 10/2015 Prezes UOKIK, po zobowiązaniu się przez (...) m.in. do wycofania z obrotu wskazanych w tej decyzji wzorców umów, wykazał stosowanie we wzorcach umów ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, m.in. w produkcie „Sposób na Przyszłość".

Za praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów Prezes UOKIK uznał stosowanie w tych produktach: „we wzorcach umów indywidualnych ubezpieczeń na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi postanowień określających jeden z poniższych mechanizmów zmniejszania wartości środków pieniężnych zgromadzonych przez konsumentów na rachunku rejestrującym jednostki uczestnictwa poszczególnych funduszy, nabywane ze składek uiszczanych przez konsumentów, w związku z rozwiązaniem umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym ", a także pobieranie opłaty likwidacyjnej, dystrybucyjnej i za wypłatę. W toku postępowania ustalono, że (...) pozbawia konsumentów znacznej części środków zgromadzonych w ramach umowy ubezpieczenia, jeśli dochodzi do rozwiązania umowy. Zakład ubezpieczeń przy rozwiązaniu umowy ubezpieczenia z ufk stosował różnego rodzaju mechanizmy zmniejszania wartości środków pieniężnych zgromadzonych przez konsumentów na rachunku rejestrującym jednostki uczestnictwa poszczególnych funduszy, nabywane ze składek uiszczanych przez konsumentów (dalej również: „mechanizm zmniejszania wartości środków pieniężnych zgromadzonych przez konsumentów na rachunku") poprzez pobieranie opłaty likwidacyjnej, opłaty dystrybucyjnej, opłaty za wypłatę, czy też opłat o charakterze likwidacyjnym (w razie zastosowania mechanizmu Wartości wykupu) (dalej ww. mechanizmy będą nazywane również ogólnie „opłatą likwidacyjną"). Ich wysokość uzależniona była od okresu, w którym następowało rozwiązanie umowy, a także od innych czynników np. wysokości składki jednorazowej, częstotliwości opłacania składek (tj. regularnie, czy jednorazowo). Wspomniane mechanizmy miały jeden i ten sam cel: było nim przerzucenie na ubezpieczonych kosztów początkowych ubezpieczenia (kosztów wstępnych), czyli kosztów zawarcia umowy ubezpieczenia, na które składają się w głównej mierze koszty akwizycyjne, w tym wysokość prowizji i innego rodzaju wynagrodzenia agenta ubezpieczeniowego. Prezes UOKiK wskazał w decyzji, że „pomniejszanie wartości wykupu w okresie referencyjnym stanowi nieuprawnioną sankcję znacznie utrudniającą, a w pierwszych kilku latach trwania umowy wręcz uniemożliwiającą konsumentowi dokonanie wypowiedzenia umowy ubezpieczenia z ufk w trakcie jej trwania. Brak jest również podstaw do uzasadniania istnienia opłat likwidacyjnych poprzez twierdzenie, że umowa ubezpieczenia ufk jest kontraktem z natury rzeczy długoterminowym. Długoterminowość wynika wyłącznie z konieczności rozłożenia przez ubezpieczyciela w długiej perspektywie czasu wysokich kosztów początkowych. Prowadzi to do wniosku, że ubezpieczeni mogą spodziewać się odrobienia poniesionych przez nich strat generowanych głównie przez prowizję agentów ubezpieczeniowych w jeszcze dłuższej perspektywie ".

Odnosząc te postanowienia decyzji Prezesa UOKIK do niniejszej sprawy, powód zauważył, iż wprawdzie nie należał ona do grupy klientów objętych zakresem tej decyzji, gdyż zawarta z nim umowa określona jest Umową na Życie z Funduszem Kapitałowym o oznaczeniu OWU/FIR1/3/2006, a więc była umową o innej nazwie i numerze indeksu niż te zakwestionowane w decyzji OWU, ale charakter i mechanizm tych opłat jest identyczny. Wszystkie te okoliczności pozwalają na przyjęcie tezy, że również umowa zawarta przez powoda z pozwanym zawiera postanowienia stanowiące praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów, a więc i powoda. Dlatego, za w pełni adekwatne do sytuacji powoda należy uznać stwierdzenie zawarte w uzasadnieniu decyzji Prezesa UOKIK, że: „brak jest również podstaw do uzasadniania istnienia opłat likwidacyjnych poprzez twierdzenie, że umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym jest kontraktem z natury rzeczy długoterminowym. Długoterminowość może wynikać m. in. z konieczności rozłożenia przez ubezpieczyciela w długiej perspektywie czasu wysokich kosztów początkowych. Prowadzi to do wniosku, że ubezpieczeni mogą spodziewać się odrobienia poniesionych przez nich strat generowanych głównie przez prowizję agentów ubezpieczeniowych w jeszcze dłuższej perspektywie. W aktualnym stanie prawnym brak jest również podstaw do twierdzenia, że rozwiązanie umowy ubezpieczenia przed tzw. okresem referencyjnym powoduje konieczność poniesienia kary umownej, czy quasi - sankcji powodującej pomniejszenie kwoty podlegającej wypłacie o nierozliczone koszty początkowe. Powyższe prowadzi do konstatacji, że przy braku regulacji normatywnej ryzyko obrania takiego, a nie innego modelu rozliczenia deficytu początkowego, generowanego przez koszt prowizji agencyjnej, wpisuje się w ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej. Dzieje się tak dlatego też, że przyjęty model sprzedażowy ubezpieczeń musi uwzględniać cenę usługi pośredników ubezpieczeniowych. Na jej wysokość nie ma wpływu ubezpieczony, który skutecznie może zawrzeć umowę ubezpieczenia z pominięciem pośredników ubezpieczeniowych. Ryzyko dystrybucji ubezpieczeń kapitałowych w oparciu o wykreowany przez siebie model sprzedażowy jest również ryzykiem przedsiębiorcy ". Reasumując, w ocenie Prezesa UOKiK, opisywane w niniejszej decyzji praktyki Spółki mogą naruszać dobre obyczaje, gdyż powstaje możliwość ponoszenia przez konsumentów nieuzasadnionych kosztów. Pozwany przyjmując na siebie zobowiązania wynikające z tej decyzji przyznał, że stosował nieuczciwe praktyki rynkowe naruszające dobre obyczaje, w tym poprzez naruszanie obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji w zakresie zawieranych umów ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, także tej zawartej z powodem.

Ponadto powód wskazał na abuzywność art. 22 ust. 1 - 3 OWU w zw. z art. 32 ust. 2. Zapis art. 22 ust. 1-3 OWU nie wskazuje konkretnej liczby jednostek uczestnictwa zakupionych za pierwszoroczne składki regularne jakie są odliczane z indywidulanego konta jednostek uczestnictwa. Dodatkowo powołany przepis nie odsyłał do żadnego załącznika regulującego wysokość pobieranych opłat. Wynagrodzenie pozwanego w postaci opłaty pobieranej tytułem kosztów wstępnych zostało określone w umowie w taki sposób, że nieznany był sposób jego wyliczenia, a w dużej mierze jego wysokość zależała od arbitralnej decyzji pozwanego, na którą powód nie miał wpływu, ani nawet nie miał o niej wiedzy.

Towarzystwo nie było uprawnione do potrącania jakiejkolwiek kwoty tytułem kosztów wstępnych. Zapis art. 22 ust. 103 OWU przewidywał pobieranie co roku opłaty za koszty wstępne związane z zawarciem umowy przez okres aż 25 lat. Wskazana opłata wstępna nie stanowiła przy tym ekwiwalentu świadczenia wzajemnego. Pozwany nie podał choćby przybliżonych rzędów wielkości, z których miałyby wynikać poniesione koszty związane z wykupem polisy czy opłaty wstępnej. Pozwany w ten sposób przerzucił na konsumenta koszty poniesione przy zawarciu umowy, a nawet koszty ogólne własnej działalności gospodarczej. Analiza zapisów OWU i pism pozwanego prowadzi do wniosku, że zarówno mechanizm ustalania wysokości tych opłat zależy wyłącznie od pozwanego, a klient nie ma żadnego wpływu na powyższe kwestie, pomimo że mają one decydujący wpływ na jego interesy majątkowe w razie wypowiedzenia umowy.

Również zapisy rozporządzenia Ministra Finansów z 28 grudnia 2009r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i reasekuracji nie uprawniają pozwanego do pobrania kosztów. Stanowisko takie zawarł Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w wyroku z 16 czerwca 2016r., sygn. akt V Ca 3174/15 wskazując, że przepisy przywołanego rozporządzenia mają charakter wykonawczy w stosunku do ustawy o rachunkowości i dotyczą wyłącznie zasad księgowania kosztów działalności zakładu ubezpieczeń. Z przepisów tych wynika, iż w momencie rozwiązania umowy ubezpieczenia następuje rozliczenie kosztów akwizycji, ale dotyczy to sfery księgowo - rachunkowej, a nie obrotu cywilnoprawnego. Ponadto zdaniem Sądu, konsument jako strona słabsza umowy nie może ponosić całości kosztów prowadzonej działalności gospodarczej ubezpieczyciela, o których to w sposób rzetelny, prawdziwy i pełny nie został poinformowany przy podpisaniu danej umowy.

Także Rzecznik Finansowy w raporcie z marca 2016r. wypowiedział się na temat pobierania przez Towarzystwa Ubezpieczeń opłat dystrybucyjnych wskazując, że "opłata dystrybucyjna ma na celu zrekompensowanie kosztów akwizycyjnych, w tym wynagrodzenia agenta ubezpieczeniowego. Takie „przerzucenie" może dokonywać się jednak w jedyny możliwy sposób, tj. poprzez uwzględnienie kosztów akwizycyjnych w kwocie składki ubezpieczeniowej. Brak jest jakichkolwiek podstaw prawych, aby koszty te mogły być rekompensowane poprzez opłatę dystrybucyjną obciążającą ubezpieczającego, któremu żadna usługa pod tytułem „dystrybucja ubezpieczenia" nie jest świadczona i który byłby zobowiązany do zapłacenia za nią ubezpieczycielowi wynagrodzenia. Należy raz jeszcze podkreślić, że ubezpieczyciel może przerzucać na ubezpieczającego koszt wynagrodzenia agenta ubezpieczeniowego, jednakże może czynić to wyłącznie poprzez włączenie tego kosztu do składki ubezpieczeniowej, co notabene dzieje się np. w ubezpieczeniach o niekapitałowym charakterze (np. w terminowym ubezpieczeniu na życie)". Zdaniem powoda brak jest tytułu prawnego dla pomniejszania środków zgromadzonych w ubezpieczeniowym funduszu kapitałowym o jakiekolwiek kwoty, w szczególności w postaci opłaty wstępnej. Przewidziana w umowie z powodem opłata wstępna nie stanowi ekwiwalentu wzajemnego świadczenia, którego spełnienie miałoby stanowić podstawę przysporzenia ubezpieczającego na rzecz ubezpieczyciela. Również brak podstaw do przyjęcia, że istnieje po stronie pozwanego świadczenie, które jako ubezpieczyciel spełniałby na rzecz ubezpieczającego, za które powód miałby zapłacić stosowne wynagrodzenie. Na gruncie stosunków zobowiązaniowych pojęcie „opłaty" należy traktować jako równoważnik wynagrodzenia za spełnienie wystarczająco wyodrębnionej usługi (wyrok SN z 13.07.2005 r. I CK 832/04).

Ponadto, zapisy OWU sformułowane są na tyle niejasno, że ubezpieczony nie był w stanie określić jaką otrzyma sumę w przypadku rozwiązania umowy z innego powodu niż śmierć czy dożycie. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt konstrukcji zapisów umowy, w tym liczne odwoływanie się do innych paragrafów - powoduje to tyle, że zapisy umowy nie są czytelne, a już na pewno nie dla konsumenta. Oznacza to, że zapis ten nie jest jednoznaczny i powinien zostać uznany za postanowienie abuzywne w rozumieniu art. 385 1 k.c. Postanowienie umowne zawarte w art. 22 ust. 1-3 OWU spełnia przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta oraz godzi w dobre obyczaje, a tym samym winno zostać uznane za niedozwoloną klauzulę umowną. Jednocześnie ani umowa, ani OWU nie wskazują jaki jest charakter tego świadczenia (za jakie czynności pozwanemu należała się opłata wstępna czy za wypłatę), za jakie czynności opłata ta jest pobierana, a nadto spowodowała utratę przez powoda środków zgromadzonych na rachunku. Ponadto w umowie oraz OWU brak jakiejkolwiek informacji na temat mechanizmu wyliczania wysokości świadczenia wykupu, co powoduje, że zawierający umowę konsument nie ma możliwości realnie ocenić czy zawarcie umowy jest dla niego rzeczywiście korzystne, z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, które mogą wystąpić w przyszłości, a które mogą go skłonić do ewentualnego wcześniejszego rozwiązania umowy.

W ocenie powoda ustalenie i pobranie opłaty wstępnej stanowi quasi karę umowną. Podobny pogląd został wyrażony w orzecznictwie (np. wyrok SA w Warszawie z 26.06.2012, VI ACa 87/12). Ustalenie takiej quasi kary umownej jest niezgodne z przepisami bezwzględnie obowiązującymi. Zgodnie z art. 830 § 1 k.c. umowa ubezpieczenia osobowego, do której należy umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, może zostać wypowiedziana w każdym czasie. Przepis ten ma charakter ius cogens, a co za tym idzie niedopuszczalne byłoby wyłączenie możliwości wypowiedzenia umowy przez ubezpieczającego w jej treści lub w OWU. Uprawnienie do wypowiedzenia umowy przysługuje wyłącznie ubezpieczającemu. W praktyce opłata wstępna stanowi zakamuflowaną groźbę utraty części bądź całości środków zgromadzonych na ufk, a co się z tym wiąże ograniczenie uprawnienia do wypowiedzenia umowy ubezpieczenia. W sytuacji powoda groźba ta została zrealizowana, gdyż utracił on większość zgromadzonych na ufk środków.

Zdaniem powoda nie istnieje także żaden przepis prawa, który dopuszczałby zwrot poniesionych kosztów w przypadku przedterminowego rozwiązania umowy ubezpieczenia na życie. Wypłata wartości wykupu ma charakter czynności technicznej i należy do standardowych czynności składających się na wykonywanie umowy. Za czynności tego typu powód płacił składkę, jako ekonomiczną cenę za świadczoną usługę ubezpieczeniową. Cena ta winna pokryć nie tylko poniesione przez pozwanego koszty, ale także spodziewany zysk. W istocie opłata wstępna i za ryzyko stanowi przerzucenie na ubezpieczającego kosztów początkowych (wstępnych) i przeniesienie na niego ryzyka prowadzonej przez pozwanego działalności gospodarczej. Żaden przepis prawa nie obliguje ubezpieczonego do pokrywania wszelkich kosztów działalności gospodarczej. Przede wszystkim jednak, tak sformułowany przez ubezpieczyciela w OWU zapis nie tylko uniemożliwia faktycznie wypowiedzenie przez klienta umowy w pierwszych kilku latach jej obowiązywania, ale stanowi klauzulę niedozwoloną w myśl art. 385 ( 3) pkt 17 k.c. oraz art. 385 ( 1) k.c., wpisaną do rejestru klauzul niedozwolonych prowadzonego przez Prezesa UOKiK pod numerem 3834, 4632 i 4633, 1749, 2161, 5608. Klauzule znajdujące się pod numerami:

- 3834 (wyrok SA w Warszawie z 26.02.2012r.VI ACa 87/12, sygn.akt I

instancji: XVII AmC 1704/09),

- 4631, 4632 oraz 4633 (wyrok SO w Warszawie z 04.06.2012r., sygn.akt XVII

AmC 974/11).

Przez powyższe zapisy, prawa i obowiązki konsumenta zostały ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy. Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 13 maja 2009 roku (VI ACa 1365/08) orzekł, że specyficzność pojęcia "wartość wykupu", znana wąskiemu gronu osób trudniących są profesjonalnie ubezpieczeniami, jest dla przeciętnego konsumenta całkowicie niezrozumiała i dlatego stanowi niedozwolone postanowienie umowne (art. 385[1] § 1 KC). Również Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 26 czerwca 2012r. (VI Aca 87/12) oraz Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z 18.11.2013r. (sygn.akt XVII AmC 12373/12) uznał postanowienia umowy w podobnym brzmieniu za klauzulę niedozwoloną. W rzeczywistości, ubezpieczyciel może pobrać tylko taką opłatę, która odpowiada jego wydatkom, a ukształtowanie ukrytej opłaty alokacyjnej i stałej, stanowi bezpodstawne wzbogacenie się Ubezpieczyciela kosztem powoda. Ponadto wysokość kwoty równej 11 % wpłaconych składek powinna pozostawać w związku z kosztami i ryzykiem przedsiębiorcy (wyrok SN z 19.03.2007r., III SK 21/2006). Składki wpłacane przez powoda obejmowały wszelkie dodatkowe koszty-opłaty i limity. W tym przypadku brak jest podstaw ku temu, aby uznać, iż pozwany poniósł w związku z zawartą umową ubezpieczenia jakiekolwiek dodatkowe koszty, skoro koszty te zostały w całości pokryte przez powoda. Wysokość pobranej opłaty jest rażąco wygórowana i powoduje, że w przypadku wygaśnięcia umowy ubezpieczony został pozbawiony możliwości uzyskania zwrotu wpłaconych przez niego uprzednio składek, które w rzeczywistości przepadają na rzecz pozwanego. Rzecznik Finansowy w raporcie z marca 2016r. wskazał, że konstrukcja umów ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym zakłada pobieranie przez zakłady ubezpieczeń w całym okresie ubezpieczenia szeregu opłat, przybierających różne nazwy. Zdaniem Rzecznika, takie opłaty w rzeczywistości nie stanowią ekwiwalentu wydatków ponoszonych przez zakład ubezpieczeń w związku z obsługą umowy. Pozwany w drodze jednostronnej decyzji w sposób swobodny i dyskrecjonalny, a także na podstawie niedających się zweryfikować kryteriów dokonał ustalenia wysokości opłat, przerzucając tym samym na powódkę koszty własnej działalności gospodarczej. Zawarty w umowie zapis, tj. art. 22 ust. 1-3, art./ 26 oraz art. 21 OWU stanowi klauzule niedozwolone w myśl art. 385 3 pkt. 17 k.c. oraz art. 385 1 k.c., w związku z czym, spełnienie na jego podstawie świadczenia przez powoda nastąpiło bez podstawy prawnej, a w związku z tym było ono świadczeniem nienależnym podlegającym zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c.

Żądanie zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od 4 sierpnia 2017 r. do dnia zapłaty, powód uzasadnił tym, że w dniu 3 sierpnia 2017r. upłynął wyznaczony wezwaniem do zapłaty z 25 lipca 2017r. 3 - dniowy termin na spełnienie świadczenia, zgodnie z art. 455 k.c.

Powód wezwał pozwanego pismem z 11 lipca 2017 r. do zapłaty kwoty stanowiącej żądanie pozwu. Pomimo w/w wezwania, pozwany do chwili obecnej nie uregulował należności.

W odpowiedzi pozwany wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.

Pozwany podniósł zarzut przedawnienia oraz bezzasadności roszczenia. Przyznał, iż zawarł z powodem wskazaną w pozwie umowę ubezpieczenia na życie z ufk na podstawie wniosku z dnia 24 lutego 1999r. Zawarta przez strony umowa była umową ubezpieczenia na życie z funduszem kapitałowym (inwestycyjnym), która w dacie jej zawierania była wyszczególniona jako jeden z rodzajów ubezpieczeń na życie w załączniku do ustawy o działalności ubezpieczeniowej z lipca 1990 r. określającym podział ryzyka według działów, grup i rodzajów ubezpieczeń. Pozwany przyznał także, że umowa ubezpieczenia została rozwiązania w dniu 15 lipca 2008 roku, a pozwany wypłacił powódce wartość wykupu w wysokości 14.526,98 zł. Pozew został złożony w dniu 6 grudnia 2017 r., czyli po upływie 3 lat od daty rozwiązania umowy ubezpieczenia.

Zdaniem pozwanego roszczenia z umowy ubezpieczenia, takie jak wypłata wartości wykupu i opłaty pobierane z tytułu jej zawarcia, są roszczeniami z umowy ubezpieczenia przedawniającymi się stosownie do treści art. 819 §1 k.c. w terminie trzech lat. Roszczenia dochodzone przez powoda w niniejszym postępowaniu są więc przedawnione. Podstawy prawnej dochodzonego przez powoda roszczenia nie mogą zaś stanowić przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, gdyż nie znajdują one zastosowania wewnątrz stosunków umownych, na co wskazuje się w orzecznictwie.

Pozwany wskazał, że stan faktyczny co do zasady nie jest sporny. Do umowy ubezpieczenia zastosowanie miały postanowienie kolejnych OWU. Jak wynika z OWU powód był zobowiązany opłacać składki, z których miały być pobierane określone w umowie opłaty, w tym również opłata za koszty wstępne (opłata wstępna). Umowa obejmowała także dodatkowe umowy ubezpieczenia (na wypadek śmierci wskutek nieszczęśliwego wypadku, na wypadek trwałego inwalidztwa na skutek nieszczęśliwego wypadku i umowa dodatkowa dotycząca przejęcia opłacania składek w razie inwalidztwa). OWU przewidywały indeksację, czyli zwiększenie wysokości składki i sumy ubezpieczenia w każdą rocznicę polisy, dlatego pozwana co roku przesyłała powodowi polisę rocznicową, potwierdzającą aktualną wysokość składki, świadczeń ubezpieczeniowych i wysokości wartości wykupu.

W umowie przyjęto gwarantowaną sumę ubezpieczenia na wypadek śmierci powoda, śmierci powoda w następstwie nieszczęśliwego wypadku lub na wypadek trwałego inwalidztwa na skutek nieszczęśliwego wypadku na poziomie 22.000 zł, przy składce ubezpieczeniowej 100 zł miesięcznie w pierwszym roku obowiązywania umowy. Przedmiotem umowy było ubezpieczenie życia powoda. Pozwany przez prawie 9 lat udzielał powodowi ochrony ubezpieczeniowej w zamian za opłacaną składkę. W ostatnim roku obowiązywania umowy składka wynosiła 216,20 zł, a wysokość świadczeń wzrosła do 31.698,95 zł. Wartość wykupu w dniu 16 kwietnia 2008 r. wynosiła 15.414,68 zł.

W ramach składki uwzględnione były koszty udzielenia ochrony ubezpieczeniowej oraz koszty wykonywanej działalności ubezpieczeniowej, w tym koszty wstępne i administracyjne, na zasadach określonych w OWU. Mechanizm pobierania opłaty wstępnej był niezmienny i polegał na umorzeniu odpowiedniej liczby jednostek uczestnictwa w każdą rocznicę polisy przez okres 25 lat, jednak maksymalnie do rocznicy polisy bezpośrednio po ukończeniu przez powoda 25 lat. Opłata za koszty wstępne była pobierana w każdą rocznicę polisy poprzez odpisanie z rachunku głównego 6% stanu jednostek uczestnictwa zakupionych za składki podstawowe w pierwszym roku polisowym i za kwotę o jaką wzrosła składka podstawowa, należna za okres roku, licząc od dnia podwyższenia składki podstawowej, przez okres 25 lat nie dłużej niż do rocznicy następującej po ukończeniu przez powoda 60 lat. Bezsporne jest, że umowa została rozwiązana na wniosek powoda, a ten otrzymał wartość wykupu w kwocie 14.526,98 zł. Opłata za koszty wstępne miała na celu zapewnienie pozwanemu zwrotu kosztów związanych z zawarciem umowy ubezpieczenia, była rozłożona w czasie oraz miała charakter świadczenia okresowego (była pobierana rocznie). Nawet gdyby przejąć, że art. 819 § 1 kc nie ma zastosowania, to roszczenia powoda o zwrot opłat za koszty wstępne w wysokości 2215,49 zł należałoby uznać za przedawnione stosownie do art. 118 in fine kc.

W ocenie pozwanego powództwo jest w całości pozbawione podstaw faktycznych i prawnych.

Pozwany zaprzeczył twierdzeniom powoda, że zapisy art. 22 ust. 1-3 w zw. z art. 32 ust. 2 OWU są sformułowane w sposób niejasny. Zdaniem powoda przepisy dotyczące opłaty za koszty wstępne zostały sformułowane w sposób jasny i na tyle prosty, na ile było to możliwe przy uwzględnieniu faktu, że ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym jest z istoty umową o złożonej konstrukcji. Powoływanie się przez powoda na postanowienia dotyczące tzw. opłat likwidacyjnych i wskazywanie na rzekome podobieństwa opłat likwidacyjnych z pobieranymi przez pozwanego opłatami za koszty wstępne są całkowicie chybione. Umowa ubezpieczenia zawarta przez strony miała diametralnie inny charakter niż w tzw. polisolokaty, gdyż była typową umową ubezpieczenia na życie, z silnie wyeksponowanym elementem ochronnym. Powód za relatywnie niewysoką składkę miesięczną (np. 100 zł miesięcznie) uzyskiwał zobowiązanie do zapłaty przez pozwanego, relatywnie wysokiej gwarantowanej sumy ubezpieczenia (począwszy od kwoty 22.000zł) na wypadek śmierci i innych zdarzeń w życiu powoda. Ochrona ubezpieczeniowa i gwarantowana suma ubezpieczenia stanowią zatem istotną część zawartej przez powoda umowy ubezpieczenia. Umowa ubezpieczenia jest umową odpłatną (art. 805 § 1 kc), a składki ubezpieczeniowe są zasadniczym źródłem wyposażenia zakładu ubezpieczeń w aktywa, dzięki czemu może wykonywać swoje obowiązki umowne.

Pobierana przez pozwanego opłata za koszty wstępne stanowi w istocie obligatoryjną, wymaganą przez przepisy prawa publicznego, składową część świadczenia powoda wobec zakładu ubezpieczeń, czyli składki. Trudno uznać, aby niedozwolone było czynienie tego, czego ustawodawca wprost wymaga i to pod rygorem poniesienia dolegliwych konsekwencji w postaci sankcji stosowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego. Zgodnie z art. 18 ust. 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej z 2003 r. składkę ubezpieczeniową ustala się w wysokości, która zapewnia co najmniej wykonanie wszystkich zobowiązań z umowy ubezpieczenia (czyli wypłacanie świadczeń tym ubezpieczonym, których dotkną zdarzenia losowe) i pokrycie kosztów wykonywania działalności ubezpieczeniowej zakładu ubezpieczeń, na które składają się koszty początkowe (ujmując to w sposób uproszczony - dotarcia do klienta i jego pozyskania) oraz koszty bieżące (odnoszące się do utrzymania umowy już zawartej, związane np. z wykonywaniem ustawowych obowiązków informacyjnych czy zarządzaniem zgromadzonymi aktywami). Ponieważ powyższe składniki stanowią elementy składki ubezpieczeniowej, a ta jest świadczeniem ubezpieczającego (klienta) stanowiącym essentialia negotii, oczywista jest konkluzja, że to ubezpieczający (klient) finansuje obciążenia związane ze świadczeniem usługi ubezpieczeniowej przez zakład ubezpieczeń. Pozwany był zobowiązany nie tylko do gromadzenia wpłaconych przez ubezpieczającego środków na fundusz kapitałowy celem ich pomnażania, ale także do posiadania środków, które pozwalałyby mu zachować zdolność do wypłaty świadczeń z tytułu zdarzeń losowych, nie wspominając już o konieczności przeznaczenia części zebranej składki na sfinansowanie kosztów działalności, w tym kosztów o charakterze początkowym w odniesieniu do danej umowy ubezpieczenia.

Zwrot części składek – którego faktycznie dochodzi powód od pozwanego w niniejszej sprawie – powodowałby, że umowa ubezpieczenia pozbawiona byłaby elementu odpłatności naruszając art. 805 k.c. i jako taka byłaby nieważna na mocy art. 58 k.c. Zwrot części składek w sytuacji, gdy ochrona ubezpieczeniowa była przez pozwanego świadczona przez czas trwania umowy skutkowałoby bezpodstawnym wzbogaceniem powoda.

W ocenie pozwanego w kontekście art. 385 1 k.c. brak jest podstaw do kwestionowana dopuszczalności pobierania opłaty wstępnej. Jej istota sprowadzała się do zrekompensowania pozwanemu określonych kosztów poniesionych w związku z doprowadzeniem do zawarcia umowy ubezpieczenia, w szczególności kosztów pośrednictwa ubezpieczeniowego, kosztów medycznej i technicznej akceptacji oceny ryzyka, wprowadzania danych do systemu informatycznego oraz kosztów związanych z przygotowaniem i dostarczaniem dokumentacji ubezpieczeniowej potwierdzającej zawarcie umowy ubezpieczenia. Opłata wstępna nie była wygórowana, nie posiadała typowych cech, które posiadają kwestionowane w orzecznictwie opłaty likwidacyjne, zwłaszcza, że samo rozwiązanie umowy nie spowodowało naliczenia żadnej dodatkowej opłaty o charakterze sankcyjnym. Znaczna część opłaty wstępnej (1294,39 zł) została pobrana w trakcie trwania umowy, a pozostała część w wysokości 921,10 zł pobrana została za pozostały okres, przy czym wynikało to wyłącznie ze skalkulowania jej w przedziale 25 lat (co przekłada się na ok. 12 zł miesięcznie, ok. 146 zł rocznie). Trudno zatem mówić o rażącym naruszaniu interesów powoda, skoro opłata byłaby potrącana, a powód od samego początku to akceptował.

Powołane przez powoda niedozwolone postanowienia umowne wpisane do rejestru dotyczą opłat likwidacyjnych i nie znajdą zastosowania do niniejszej sprawy. Klauzule wpisane do rejestru nie są ani identyczne z postanowieniami umowy ubezpieczenia, ani nie mają tożsamego charakteru i nie wywołują podobnych skutków. Były one kwestionowane jako ograniczenie prawa ubezpieczającego do rozwiązania umowy ubezpieczenia, co w niniejszej sprawie nie ma miejsca oraz z uwagi na nadmierną wysokość (do 100% składki wpłaconej przez klienta), co również w niniejszej sprawie nie zachodzi. Nie stanowiły one części składki ubezpieczeniowej, lecz stanowiły odrębną należność, związaną z rozwiązaniem umowy ubezpieczenia przed określonym terminem. Mechanizm naliczania opłaty za koszty wstępne opierał się na pobieraniu tych opłat na bieżąco, zamiast bezpośrednio ze składek – zmniejszając kwotę alokowaną w ramach funduszu kapitałowego. Powołane przez pozwanego w odpowiedzi na pozew przepisy prawa pozwalają na pobieranie ze składek lub z aktywów ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych kosztów oraz wszelkich innych obciążeń potrącanych ze składek ubezpieczeniowych lub z ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego, nie nakazywały zaś, aby zakład ubezpieczeń pokrywał wszystkie poniesione koszty jednorazowo i z góry. Rozłożenie w czasie opłaty za koszty wstępne należy uznać jako rozwiązanie korzystne dla powoda. W niniejszej sprawie nie zostały więc spełnione przesłanki wymienione w art. 385 1 k.c. Pobierane przez pozwanego opłaty potrącane ze składek były ekwiwalentem za zarządzenie funduszami, zwrot kosztów wstępnych, opiekę i ponoszone ryzyko. Przede wszystkim zaś pozwana podniosła, że kwestionowana przez powoda opłata stanowiła element składki ubezpieczeniowej, która stanowi essentilia negotii umowy ubezpieczenia, zatem była głównym świadczeniem z umowy ubezpieczenia i nie poddaje się kontroli z perspektywy przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych (art. 385(1) § 1 zd. drugie k.c.)

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W 1999 roku do biura powoda przyszedł agent ubezpieczeniowy i namówił go na zawarcie umowy jako inwestycję na przyszłą emeryturę. Przedstawił na czym polega inwestycja i pokazał wykresy, przedstawiająca bardzo korzystną wizję inwestycji. Agent poinformował, że jeśli powód rozwiąże umowę w ciągu pierwszych trzech lat jej trwania, to poniesie stratę, ale tylko w tym okresie. Agent przedstawił ofertę jako bezpieczną, gwarantującą zysk, jednocześnie nie informując o żadnych opłatach.

(Zeznania powoda, k. 145-146)

W dniu 15 kwietnia 1999 r. powód zawarł z (...) umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem inwestycyjnym, na podstawie Ogólnych Warunków Ubezpieczenia na życie z funduszem kapitałowym o oznaczeniu OWU/ULR1/1/2006 (dalej: OWU), potwierdzoną polisą nr (...). Umowa była zawarta na czas nieokreślony. W 2008 r. powód otrzymał rozliczenie polisy, z którego wynikało, że wartość rachunku jest znacznie niższa od przewidywanej, a różnica między wpłaconymi środkami a wartością polisy była bardzo duża, co skłoniło powoda do rozwiązania umowy. Umowa uległa rozwiązaniu 15 lipca 2008 r. Przez ponad 9 lata obowiązywania umowy, powód wpłacił 20.385,49 zł. Pozwany po rozwiązaniu umowy wypłacił powodowi 14.526,98 zł. W trakcie obowiązywania umowy pozwany pobrał z rachunku powoda opłaty za koszty wstępne w trakcie trwania umowy w łącznej wysokości 2.215,49 zł, co stanowiło 11% wpłaconych przez powoda składek.

(wniosek o zawarcie umowy, k. 10-11 polisa, k. 12, , pismo z dnia 15.07.2008 r., k. 14, zeznania powoda, k. 145-146, OWU, k. 50-61, rozliczenie umowy, k. 29-41)

Zgodnie z umową ubezpieczenia powód zobowiązany był wyłącznie do zapłaty składki, w ramach której uwzględnione były koszty udzielania ochrony ubezpieczeniowej oraz koszty wykonywanej działalności ubezpieczeniowej (koszty wstępne i koszty administracyjne). Ze składki opłacanej przez powoda pobierane były opłaty określone w umowie ubezpieczenia. Ich pobór następował poprzez odpisywanie jednostek z funduszu kapitałowego, do którego uprzednio alokowano składkę.

Zgodnie z zawartą umową ubezpieczenia powód opłacał składkę w wysokości 216,12 złotych miesięcznie w ostatnim roku obowiązywania umowy. .

(wniosek o zawarcie umowy, k. 11-12 polisa, k. 13, OWU, k. 50-61, rozliczenie umowy, k. 19-20)

Przedmiotem umowy było ubezpieczenie życia powoda. Przez ponad 9 lata pozwany świadczył powódce ochronę ubezpieczeniową w zakresie określonym w umowie ubezpieczenia w zamian za opłacaną przez niego składkę w wysokości 100 zł miesięcznie i gwarantowanej sumie ubezpieczenia 22.000 zł w pierwszym roku obowiązywania umowy.

(wniosek o zawarcie umowy, k. 11-12 polisa, k. 13, OWU, k. 50-61, rozliczenie umowy, k. 19-20)

Na wniosek powoda umowa ubezpieczenia została skutecznie rozwiązana z dniem
15 lipca 2008 r. (okoliczność niesporna). Powód otrzymał świadczenie, jakie umowa ubezpieczenia przewidywała w takim wypadku, tj. wartość wykupu w kwocie 14.526,98 złotych, co powód potwierdziła (okoliczność niesporna).

( wezwanie do zapłaty, k. 45-46, zeznania powoda, k. 145-146 )

W dniu 25 lipca 2017 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 2.215,49 zł, stanowiącej kwotę pobraną bez podstawy prawnej. Pozwana otrzymała wezwanie w dniu 31 lipca 2017 r. Wezwanie nie poskutkowała dobrowolnym spełnieniem świadczenia na rzecz powoda przez pozwanego.

(wezwanie do zapłaty, k. 45-46, odpowiedź na wezwanie, k. 47)

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie jedynie w części.

Strony łączyła umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, która jest umową mieszaną, z elementami charakterystycznymi dla umów ubezpieczenia oraz umów, których celem jest inwestowanie kapitału.

Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela zapatrywanie powoda, iż określone w art. 22 ust. 1-3 oraz art. 32 ust. 2 Ogólnych warunków ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym zasady naliczania opłaty za koszty wstępne oraz pomniejszania wartości wykupu o pozostałą do pobrania część opłaty za koszty wstępne mają charakter niedozwolonych postanowień umownych w rozumieniu art. 385 1 kc i nie wiążą konsumenta w sporze przedsiębiorcą, a spełnione na ich podstawie świadczenie ma charakter świadczenia nienależnego w rozumieniu art. 405 kc w zw. z art. 410 kc.

Zgodnie z treścią art. 385 1 kc postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. (§2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§3). „Istotą dobrego obyczaju jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. Z dobrymi obyczajami kłóci się zatem takie postępowanie, którego celem jest zdezorientowanie konsumenta, wykorzystanie jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowanie stosunku prawnego z naruszeniem zasady równości stron. Chodzi więc o postępowanie, które potocznie jest rozumiane jako nieuczciwe, nierzetelne, sprzeczne z akceptowanymi standardami działania” (vide: wyrok Sąd Najwyższego z dnia 8 czerwca 2004 roku, sygn. akt I CK 635/03, LEX nr 846537). „ Ocena, czy dane postanowienie wzorca umowy, kształtując prawa i obowiązki konsumenta, "rażąco" narusza interesy konsumenta (art. 385[1] § 1 k.c.), uzależniona jest od tego, czy wynikająca z tego postanowienia nierównowaga praw i obowiązków stron (nierównowaga kontraktowa) na niekorzyść konsumenta jest istotna, znacząca. Ustalenie, czy klauzula wzorca umowy powoduje taką nierównowagę, dokonane może być w szczególności przez porównanie sytuacji konsumenta w razie zastosowania tej klauzuli z sytuacją, w której byłby konsument, gdyby zastosowane zostały obowiązujące przepisy prawa.” (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 lipca 2017 roku, sygn. akt VI Aca 345/16, LEX nr 2486476).

Nie budzi wątpliwości, iż powód jest konsumentem, a pozwany prowadzi działalność gospodarczą. Ogólne warunki ubezpieczenia nie zostały przy tym indywidualnie uzgodnione z W. B., stanowią one wzorzec umowny narzucany przez ubezpieczyciela, na który ubezpieczony nie ma żadnego wpływu. Dla oceny abuzywności postanowienia OWU przewidującego pobranie opłaty za koszty wstępne zasadnicze znaczenie miało więc zbadanie, czy opłata ta stanowi główne świadczenie stron oraz czy postanowienie to zostało sformułowane w sposób jednoznaczny.

Zgodnie art. 2 OWU, przedmiotem ubezpieczenia jest życie Ubezpieczonego, a zakres ubezpieczenia obejmuje śmierć Ubezpieczonego w trakcie trwania umowy głównej. Do głównych świadczeń stron należało więc ze strony powoda – opłacanie składki całkowitej (art. 9 ust. 1 OWU), zaś ze strony pozwanego – wypłata świadczenia na wypadek zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego oraz alokacja każdej składki podstawowej, dodatkowej oraz alokacyjnej zgodnie z zasadami określonym w Warunkach (art. 8 ust. 1 i 2 OWU). Nie można uznać za świadczenie główne wypłaty wartości wykupu w sytuacji jej wyjątkowego, wcześniejszego zakończenia, które co do zasady nie miało w początkowym założeniu stron w ogóle nastąpić, gdyż obie strony zakładały, iż łączący je stosunek prawny będzie miał charakter długoterminowy, a umowa została zawarta na czas nieokreślony. Przede wszystkim zaś świadczenie, którego abuzywność jest badana w ramach niniejszego postępowania dotyczy pobrania opłaty za koszty wstępne, która jest świadczeniem powoda, nie zaś pozwanego. Jej charakter należy oceniać podobnie jak w przypadku innych opłat obciążających powoda – opłaty za zarządzenie, ryzyko i administracyjnej, które są jedynie ubocznymi świadczeniami w ramach umowy.

Postanowienie umowne dotyczące opłaty za koszty wstępne oraz pomniejszenia wartości wykupu o pozostałą do zapłaty część opłaty za koszty wstępne nie zostało także sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały dla przeciętnego odbiorcy. W ogólnych warunkach ubezpieczenia nie zawarto bowiem definicji wskazanego pojęcia, nie wiadomo więc z jakiego tytułu pobierana jest wskazana opłata oraz co na nią się składa. Zawarto tam jedynie lakoniczne stwierdzenie, iż opłata związana jest z zawarciem umowy ubezpieczenia. W ogólnych warunkach ubezpieczenia nie sprecyzowano jednak jakie konkretnie koszty poniósł ubezpieczyciel w związku z jej zawarciem, w szczególności by było to wynagrodzenie pośrednika ubezpieczeniowego czy koszty badań, przygotowania dokumentacji itp. Opłata za koszty wstępne została zaś określona ryczałtowo, jedynie poprzez określenie jest jako 6% stanu jednostek uczestnictwa zakupionych ze składki podstawowe należne w pierwszym roku polisowym oraz za kwotę, o jaką wzrosła składka podstawowa, należna za okres roku, licząc od dnia podwyższenia składki podstawowej. Konsument zawierając umowę nie wie więc dokładnie w jakiej wysokości opłata zostanie pobrana. Im wyższą opłaca składkę, tym więc środków zostanie mu potrącone tytułem opłaty, mimo że oczywistym jest, że sama wysokość zadeklarowanej składki nie wpływa automatycznie na zwiększenie kosztów zawarcia umowy takich jak np. koszty atestów i ekspertyz, przygotowania dokumentów itp., na które powołuje się pozwany. Jeżeli zaś chodzi o wynagrodzenie pośrednika ubezpieczeniowego to konsument nie ma żadnego wpływu na jego wysokość, zostaje mu ona narzucona, mimo że to w interesie przedsiębiorcy leży zatrudnianie pośredników, gdyż w ten sposób zwiększa swoje możliwości dotarcia do nowych klientów. Pozwany powinien wykazać dodatkowo, iż poniesione koszty miały charakter niezbędny i pozostawały w adekwatnym związku przyczynowym z zawarciem umowy z powodem. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela w tym zakresie pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 marca 2007 roku, sygn. akt III SK 21/06 (OSNP 2008/11-12/181), zgodnie z którym „przedsiębiorca może stosować postanowienia wzorca umownego określające zasady odpowiedzialności finansowej konsumenta w przypadku wcześniejszego wypowiedzenia umowy, ale zasady tej odpowiedzialności muszą pozostawać w związku z kosztami i ryzykiem przedsiębiorcy”. Podobnie Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 marca 2005 roku sygn. akt I CK 586/04 ( OSNC 2006/3/51, Biul.SN 2005/9/10, M.Prawn. 2006/12/658 ) wskazał, że „niedozwolone jest postanowienie zobowiązujące nabywcę - w razie skorzystania przez niego z ustawowego prawa odstąpienia od umowy - do zapłaty kwoty przewyższającej koszty niezbędne do zawarcia tej umowy, faktycznie poniesione przez przedsiębiorcę. Koszt niezbędny do zawarcia umowy może być określony kwotowo, ale nie zwalnia to przedsiębiorcy w razie żądania zwrotu zastrzeżonej kwoty od wykazania, że poniósł koszty w kwocie określonej w umowie, że pozostają one w normalnym związku przyczynowym z zawarciem umowy i były niezbędne do jej zawarcia”. Wyroki te nie dotyczyły co prawda umów ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, jednakże zapadły w efekcie dokonywania abstrakcyjnej kontroli abuzywności postanowień umownych nakładających na konsumenta opłaty w przypadku przedterminowego rozwiązania umowy, rozważania Sądu Najwyższego należy więc uznać za trafne również na gruncie niniejszego stanu faktycznego.

W ogólnych warunkach ubezpieczenia brak jest wskazania, nawet przybliżonego, kosztów, które ponosi ubezpieczyciel oraz sposobu ustalenia opłaty za koszty wstępne. Zawierający umowę nie jest więc wstanie stwierdzić, czy jest ona dla niego korzysta i opłacalna. Także w odpowiedzi na pozew pozwana ograniczyła się do lakonicznych twierdzeń o poniesionych kosztach, nie wskazując żadnych kwot ani nie przedstawiając na tę okoliczność żadnych dowodów.

Należy podkreślić że powód w toku umowy został obciążony także innymi, wysokimi opłatami. Sam fakt, iż pozwany świadczył powodowi ochronę ubezpieczeniową nie może uzasadniać potrącania również opłaty za koszty wstępne, skoro przez dziewięć lat pobierano od powoda opłaty za ryzyko ubezpieczeniowe i opłatę administracyjną. na poczet kosztów zarządzania kontem powoda. Nie zasługuje więc na uwzględnienie zarzut pozwanego, iż obowiązek zwrotu powodowi opłaty za koszty wstępne pozbawiłby umowę elementu odpłatności i prowadziłby do bezpodstawnego wzbogacenie powoda, skoro od powoda oprócz opłaty za koszty wstępne pobrano kwotę 3.643,28 zł blisko 18 % wpłaconych środków.

Sąd nie neguje przy tym możliwości obciążania drugiej strony umowy częścią kosztów jej zawarcia, powinny być one jednak wprost wskazane w OWU, aby konsument miał świadomość czego koszty i w jakiej wysokości będzie ponosić, podobnie jak to wskazano w przypadku innych opłat. Arbitralne pomniejszenie środków zgromadzonych przez powoda w przypadku przedterminowego rozwiązania umowy, bez szczegółowego wskazania kosztów, które ma ono równoważyć należy uznać za sprzeczne z dobrymi obyczajami, w sposób rażąco niekorzystny kształtujące obowiązki konsumenta, zaburzający równowagę kontraktową stron, mające na celu dezinformację i wykorzystanie niewiedzy drugiej, słabszej strony stosunku zobowiązaniowego i tym samym niewiążące powoda w rozumieniu art. 385 1 kc. Pozwana jest bowiem podmiotem świadczącym profesjonalne usługi na rynku ubezpieczeń, na niej ciąży więc obowiązek formułowania postanowień umownych w sposób jasny i zrozumiały i ryzyko ewentualnych wątpliwości co do ich treści. Wysokość opłaty za koszty wstępne, mając na uwadze także inne koszty obciążające powoda, należy uznać przy tym za rażąco wygórowaną.

Mając na uwadze powyższe Sąd doszedł do przekonania, iż świadczenie w postaci opłaty za koszty wstępne, zarówno w trakcie umowy jak i po jej rozwiązaniu zostało pobrane od powoda bez ważnej podstawy prawnej, jako że postanowienie umowne zawarte w art. 22 ust. 1-3 OWU wraz z art. 32 ust. 2 stanowi niedozwolone postanowienie umowne i tym samym nie wiąże konsumenta w sporze z przedsiębiorcą. Spełnione na jego podstawie świadczenie ma tym samym charakter świadczenia nienależnego w rozumieniu art. 405 kc w zw. z art. 410 kc i podlega zwrotowi.

Odnosząc się więc do podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia należy stwierdzić, iż w niniejszej sprawie nie znajdzie zastosowania 3-letni okres przedawnienia określony w art. 819 kc, gdyż dotyczy on roszczeń wynikających bezpośrednio z umowy ubezpieczenia – to jest o zapłatę składki przez ubezpieczonego oraz o wypłatę świadczenia z tytułu zajścia wypadku ubezpieczeniowego przez towarzystwo ubezpieczeń. Zgodnie zaś z treścią art. 118 kc (w brzmieniu na dzień zamknięcia rozprawy) termin przedawnienia wynosi 10 lat, jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej. Przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia nie zawierają zaś w tym zakresie regulacji szczególnych, należy więc do nich stosować ogólny, 10-letni termin przedawnienia. Świadczenie spełnione na podstawie postanowienia umownego uznanego przez Sąd za abuzywne, a tym samym niewiążącego konsumenta ma zaś charakter świadczenia nienależnego, które spełniono bez ważnej podstawy prawnej, w tym umownej z umowy ubezpieczenia. Roszczenie co do zapłaty kwoty 921,10 złotych, pobranej w dniu 15 lipca 2008 roku, tj. po rozwiązaniu umowy nie uległo więc przedawnieniu, gdyż jego bieg przerwano skutecznie poprzez wniesienie pozwu w dniu 6 grudnia 2017 roku. To samo dotyczy kwoty 157,77 zł pobranej w dniu 15 kwietnia 2008 r. Pozostała część opłata za koszty wstępne w kwocie 1137,12 złotych została zaś pobrana w okresie od 16 kwietnia 2000 r. do 15 kwietnia 2007 r., więc do czasu wpłynięcia pozwu w niniejszej sprawie minęło ponad 10 lat. Termin wymagalności roszczenia o zwrot kwoty 1137,12 złotych naliczyć bowiem liczyć od dnia jej pobrania stosownie do treści art. 455 kc w zw. z art. 120 § 1 kc. Roszczenie uległo więc przedawnieniu w tym zakresie zgodnie z zarzutem pozwanego.

Mając na uwadze powyższe Sąd zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 1.078,37 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 4 sierpnia 2017 roku do dnia zapłaty stosownie do treści art. 481 §1 i 2 kc. W wezwaniu do zapłaty z dnia 25 lipca 2017 roku, które pozwany otrzymał w dniu 31 lipca 2017 r., powód wyznaczył bowiem pozwanemu 3-dniowy termin na spełnienie świadczenia. W pozostałym zakresie powództwo podlegało zaś oddaleniu jako przedawnione.

O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 100 kpc rozdzielając je stosunkowo między stronami. Na koszty te złożyła się opłata od pozwu w kwocie 30 złotych, 17 złotych opłaty skarbowej od pełnomocnictwa po obu stronach postępowania oraz 900 złotych kosztów zastępstwa procesowego obu stron stosownie do treści §2 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz § 2 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia
22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Łącznie koszty wyniosły więc 1934 złote. Strona powodowa utrzymała się zaś ze swoim żądaniem w 51 %., a pozwana przegrała proces w 41 %. Pozwana powinna ponieść koszty postępowania w wysokości 947,66 zł , a poniosła w wysokości 917 zł. Sąd zasądził więc od strony pozwanej na rzecz powoda różnicę miedzy tymi kwotami w kwocie 30,66 złotych. W ocenie Sądu brak było podstaw do przyznania stronie powodowej podwójnych kosztów zastępstwa procesowego, sprawa nie wymagała bowiem skomplikowanego i złożonego postępowania dowodowego, odbyły się jedynie trzy terminy rozprawy, podczas których dopuszczono dowody z dokumentów oraz przesłuchano powoda. Argumentacja oraz orzecznictwo powołane w pozwie jest zaś wykorzystywane przez stronę powodową także w innych, podobnych sprawach dotyczących umów ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, o czym Sąd orzekający w niniejszej sprawie posiada wiedzę z urzędu. Brak jest więc podstaw do przyjęcia, iż sprawa wymagała ponadprzeciętnego nakładu pracy pełnomocnika.

Mając na uwadze powyższe orzeczono jak w sentencji wyroku.

Sędzia: