Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt II K 186/08

UZASADNIENIE

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego ustalono następujący stan faktyczny:

1.  Zarzut I oskarżonego K. K. (1), zarzut XXVI oskarżonego A. W. (1), zarzut XXXVIII oskarżonego A. W. (2), zarzut LIV oskarżonego M. F., zarzut LXXVII oskarżonego G. O. ( pkt 1, 24, 42, 60, 96 sentencji wyroku )- zorganizowanie, kierowanie i udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

W Kancelarii Tajnej złożono niejawną część uzasadnienia w zakresie omawianego czynu.

W dniu 12 stycznia 2007r zostało wszczęte śledztwo sygn. akt V Ds 1/07 w sprawie działalności zorganizowanej grupy przestępczej mającej na celu nielegalny obrót znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych.

Wskazane śledztwo dotyczy zorganizowanej grupy o charakterze zbrojnym działającej w okresie od 1998r do 2007r na terenie C. i innych miejscowościach. Z akt sprawy V Ds 1/07 do odrębnego prowadzenia zostały wyłączone materiały przeciwko oskarżonym K. K. (1), A. W. (1), A. W. (2), M. F., P..S. (1), P. S. (4), S. N. i G.O. w zakresie zarzutów objętych postępowaniem w niniejszej sprawie. Wyłączone materiały zostały zarejestrowane w Prokuraturze Okręgowej w C. pod sygn. V Ds 89/08 i wniesiono w tym zakresie w niniejszej sprawie akt oskarżenia.

Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że w początkowym okresie zorganizowana grupa przestępcza koncentrowała się wokół działalności A. W. (1) ps. (...). A. W. (1) był w przeszłości żołnierzem Legii Cudzoziemskiej. Z tego okresu posiadał dużą wiedzę o różnych rodzajach broni palnej oraz materiałach wybuchowych. Nawiązał także wówczas szereg kontaktów w P. i za jej granicami. Przeszłość żołnierza Legii Cudzoziemskiej była podstawą do budowania swojej legendy. Jego wiedza o broni i materiałach wybuchowych, kontakty, które posiadał, w powiązaniu z przeszłością „żołnierską”, pozwoliły mu na uzyskanie silnej pozycji w świecie przestępczym. A. W. (1) posiadał także kontakty umożliwiające mu dostęp do broni palnej i środków odurzających. A. W. (1) cieszył się uznaniem wśród osób postawionych wysoko w środowisku przestępczym – spoza C.. Między innymi jego partnerem w interesach był nieżyjący P. N. ps. (...)- syn osoby posługującej się ps. (...). Takie kontakty wzmacniały pozycję A. W. (1) w lokalnym – (...) środowisku przestępczym, a także pozwalały mu na działanie poza lokalnym terenem.

Początek działania grupy przestępczej założonej i kierowanej przez A. W. (1) to 1998r. Początkowo grupa przestępcza A. W. (1) koncentrowała się na obrocie środkami odurzającymi, oraz wymuszaniu pieniędzy płaconych członkom grupy za tzw. ochronę agencji towarzyskich, dyskotek. W 1999r zorganizowana grupa przestępcza A. W. (1) zyskała nieformalną siedzibę, którą był lokal agencji towarzyskiej (...) w C. przy ul. (...), której właściciele płacili „haracz” A. W. (1), oraz byli zmuszeni zatrudniać w charakterze „ochrony” jego „żołnierzy”. Taka sytuacja miała np. miejsce w agencji towarzyskiej (...), gdzie „bramkarzy” wskazywał A. W. (1) ( szerzej jest o tym mowa w części uzasadnienia dotyczącej wymuszeń rozbójniczych na Z. G. (1) i R. C. (1) ) W początkowym okresie funkcjonowania grupy przestępczej A. W. (1), obok niego jej członkami byli nieżyjący A. M. (1) ps. (...), oraz Z. J. (1) ps. (...). Od października 2000r członkami grupy przestępczej A. W. (1) zostali K. K. (1) i A. W. (2). W listopadzie 2001r dołączył do grupy przestępczej R. K. (1)- szwagier A. W. (1). Pod koniec 2002r członkiem grupy przestępczej został także M. F.. Rok 2002, to szczyt rozkwitu siły i znaczenia grupy przestępczej A. W. (1). Członkowie zorganizowanej grupy przestępczej A. W. (1) posiadali broń palną i substancje wybuchowe. Początkowo broń i substancje wybuchowe posiadał tylko A. W. (1), w późniejszym czasie w posiadanie broni i substancji wybuchowej wszedł K. K. (1) ( w jego imieniu broń palną i substancję wybuchową posiadał A. W. (2) ). Inni członkowie grupy wiedzieli o jednostkach broni i substancjach wybuchowych posiadanych przez jej członków. W okresie kierowania grupą przez A. W. (1), zajmowała się ona obrotem środkami odurzającymi, popełnianiem przestępstw przeciwko życiu, zdrowiu, mieniu i obrotowi gospodarczemu. W grupie przestępczej A. W. (1) istniały stałe więzy organizacyjne w ramach wspólnego porozumienia, istniał podział ról wśród członków grupy, czyny były popełniane po ich wcześniejszym zaplanowaniu i przygotowaniu. Cele działania grupy były akceptowane przez oskarżonych. Oczywiście nie wszyscy członkowie grupy uczestniczyli w popełnieniu każdego przestępstwa. Elementem, który spajał istnienie grupy przestępczej, było niekwestionowane przywództwo A. W. (1). A. W. (1) wzbudzał w członkach swojej grupy szacunek, wynikający z jego siły fizycznej, uprawiania sztuk walki, umiejętności posługiwania się bronią i dostępu do niej i materiałów wybuchowych. Wzbudzał także strach z powodu swojej bezwzględności, determinacji w dążeniu do celu. Już od 2000r K. K. (1) i A. W. (2) ( ten ostatni w mniejszym stopniu ) zaczęli się trudnić lichwą. A. W. (1) nie uczestniczył w tej działalności. Nie czerpał z niej korzyści. Dla K. K. (1) i A. W. (2) dochody z lichwy stały się wkrótce znaczące. Od 2002r ich działalność lichwiarska miała już zorganizowany charakter. Wykorzystywali udział w grupie przestępczej A. W. (1) do działalności lichwiarskiej w tym sensie, że przynależność do tej grupy wzmacniała ich pozycję w środowisku przestępczym. Fakt bycia „żołnierzem” A. W. (1), przynajmniej na terenie C., sprawiał, że liczono się z nimi, nikt nie ośmielił się ingerować w ich działalność lichwiarską. Zarazem przynależność do grupy sprawiała, że mieli większy „dar” przekonywania dłużników by zwrócili pożyczone pieniądze. Czuto wobec nich respekt, bano się ich.

Jak mówiono, A. W. (1) był nie kwestionowanym szefem tej grupy, stworzył ją i nią kierował. Pośród dwójki K. K. (1) i A. W. (2), wyżej w hierarchii grupy stał K. K. (1). A. W. (2) został wprowadzony do grupy przestępczej przez K. K. (1). Uważał go za swojego „przełożonego”, choć nigdy nie kwestionował przywództwa A. W. (1). Podobnie było z M. F.. Członkiem grupy przestępczej A. W. (1) stał się od końca 2002r. Przynależność do grupy przestępczej A. W. (1), K. K. (1) i A. W. (2) przypieczętowali udziałem w wywozie do N. 1 kg amfetaminy w październiku 2000r. Udział w obrocie tym środkiem odurzającym był swoistą inicjacją, sprawdzianem , a także podstawą do zaufania, którym byli darzeni przez A. W. (1). W wypadku M. F. było podobnie. Został wprowadzony do grupy przestępczej przez K. K. (1) i A. W. (2), z którymi się znał, razem z nimi, choć na najmniejszą skalę, zajmował się lichwą. Inicjacją M. F. w przestępczości w ramach zorganizowanej grupy przestępczej A. W. (1) było posiadanie przez niego pod koniec 2002r substancji wybuchowej (...), oraz na początku 2003r udział w oszustwie na szkodę (...) przy wywozie za granicę i sprzedaży (...). M. F. przestał działać w grupie przestępczej A. W. (1), gdy od 15.04.2003r rozpoczął odbywanie kary pozbawienia wolności. Kierownictwo grupą przestępczą przez A. W. (1) zakończyło się w maju 2003r. Został wówczas tymczasowo aresztowany, jak również zostali aresztowani K. K. (1) i A. W. (2), do sprawy wymuszeń rozbójniczych na J. S. i C.G.. Na wolności pozostali wówczas, spośród członków grupy przestępczej, jedynie R. K. (1) i Z. J. (1). Wówczas w areszcie K. K. (1) zaproponował A. W. (2), wypowiedzenie posłuszeństwa A. W. (1) i skupienie się na działalności lichwiarskiej, która przynosiła im już wówczas poważne dochody. A. W. (2) od razu na to przystał. Uważali obaj, że to dobry moment. Uzyskali już w środowisku przestępczym silną pozycję dzięki A. W. (1), nie obawiali się więc, że ich działalność lichwiarska zostanie przez kogoś przejęta, ktoś będzie na nich wymuszał haracze. A. W. (1) ukrył przed nimi część dochodów, które uzyskał z wymuszeń, a więc był to dobry pretekst, aby się z nim rozstać. Był pozbawiony wolności, nie obawiali się więc jego reakcji. K. K. (1) i A. W. (2) zamierzali kontynuować działalność przestępczą realizowaną w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, jednak jej kierownictwo przejąć miał K. K. (1). Była to kontynuacja działalności w ramach grupy przestępczej A. W. (1), z położeniem nacisku na inny profil działalności. K. K. (1) organizował środki pieniężne w celu udzielania ich jako pożyczek. Stworzył też system osobistej odpowiedzialności osób, które pozyskały pożyczkobiorcę za spłatę zobowiązania. Nie rejestrował tej działalności jako działalności gospodarczej, nie zawierał w większości wypadków pisemnych umów pożyczek, rzadkością były zabezpieczenia pożyczek. Pożyczek udzielał przeważnie na 8-10% w stosunku miesięcznym. Takie oprocentowanie sprawiało, że pożyczki były zaciągane przez osoby, które nie były w stanie ( nie miały zdolności kredytowej ) uzyskać kredytu, albo poszukiwały środków na działalność, której bank by nie skredytował. Świadomość tego sprawiała, że K. K. (1) chciał dysponować organizacją, zdolną do zmuszenia dłużników do spłacania pożyczek. Nie wchodziły w grę instrumenty prawne. Pozostały więc siłowe. Zamierzał więc przejąć kierownictwo grupą przestępczą po A. W. (1), która miała być narzędziem do dyscyplinowania dłużników, a w razie potrzeby do wymuszenia na nich spłaty zobowiązań. Stworzył w ramach grupy swoisty system motywacyjny. Polegał na tym, że każdy kto polecił pożyczkobiorcę, odpowiadał za niego , „to był jego klient”. Oznaczało to w praktyce, że taka osoba odpowiadała za zapłatę odsetek przez pożyczkobiorcę oraz kapitału. W razie nie regulowania płatności musiała płacić raty K. K. (1) zamiast pożyczkobiorcy. Zarazem jeśli taki klient spłacał pożyczkę, osoba za niego odpowiedzialna otrzymywała część odsetek- to było jej wynagrodzenie. Ten system miał z jednej strony skłaniać do zachowań agresywnych wobec opornych, z drugiej motywować do pozyskiwania nowych klientów. Samo udzielania pożyczek, lichwa, nie były przestępstwem. Natomiast celem funkcjonowania grupy przestępczej pod kierownictwem K. K. (1), było wymuszanie w każdy sposób spłaty zobowiązań z tytułu lichwy. Niejako założeniem lichwy - w wydaniu K. K. (1) było, że każdy klient, który popadł w opóźnienie, musiał liczyć się ze standardowymi- w jego mniemaniu, działaniami windykacyjnymi, takimi jak groźby karalne, niszczenie i uszkadzanie mienia, pozbawianie wolności, pobicie. Już gdy K. K. (1) i A. W. (2) byli aresztowani do kwietnia 2004r, byli zdecydowani kontynuować działalność w takiej strukturze przestępczej. Założyli, że przyłączy się do nich M. F., który od kwietnia 2003r odbywał karę pozbawienia wolności. Tak też się stało. Gdy M. F. opuścił zakład karny w grudniu 2004r, od początku 2005r K. K. (1) zaczął podżegać go do dokonania zabójstwa A. W. (1). Wyrażenie zgody przez M. F. na dokonanie tego zabójstwa, było inicjacją jego działalności w grupie przestępczej, którą aktualnie kierował K. K. (1).

Jak powiedziano grupa przestępcza K. K. (1), wyodrębniła się z grupy przestępczej A. W. (1), poprzez przejęcie kierownictwa w grupie, oraz ograniczenie składu osobowego. Tworzyły ją 3 osoby, uczestniczące wcześniej w grupie przestępczej pod kierownictwem A. W. (1). K. K. (1) miał niekwestionowaną pozycję przywódcy tej grupy. A. W. (2) był wówczas najbliższym jego współpracownikiem, ale nie oznaczało to, że miał wyższą pozycję niż M. F.. K. K. (1) rozdzielał im zadania , wydawał polecenia, każdemu z osobna, choć czasem ich zadania były wspólne. Cele jakie K. K. (1) im powierzał, dotyczyły „obsługi” dłużników. Wskazywał im dni tygodnia i miesiąca, w jakich określone osoby miały płacić odsetki od zaciągniętych pożyczek oraz wysokości tych odsetek. Zadaniem A.W. i M. F. było ściąganie tych należności. Wobec opornych, na polecenie K. K. (1) stosowano przemoc lub groźby jej użycia. Uwieńczeniem takich form wymuszania spłaty pożyczek było zabójstwo W.S.. Dominacja, przywództwo K. K. (1) wynikało z trzech rzeczy. Pierwsza to fakt, że tylko on posiadał kontakty niezbędne do pozyskania środków pieniężnych w celu wykorzystania ich do udzielania pożyczek. A. W. (2) i M. F. nie mieli takich możliwości. Wiedzieli, że środki te pochodzą od różnych osób, które w ten sposób je „lokują” Jednak nie znali ich wszystkich, nie byli dla nich partnerami. Druga to fakt, że dochody z odsetek, które zarabiali dzięki K. K. (1) stały się ich podstawowym źródłem dochodu. Zatem K. K. (1) zapewniał im źródło utrzymania, bez niego nie mogliby utrzymać takiego poziomu życia. Trzecia to odczuwany przez nich strach, respekt przed K. K. (1). Szanowali go z jednej strony za talent organizacyjny, nazywali go „mózgiem”. Z drugiej bali się go, ponieważ dobrze go znali, wiedzieli, że jest bezwzględny, że nie zawaha się przed niczym, aby osiągnąć zamierzony cel, że nie ma żadnych skrupułów. Grupa przestępcza kierowana przez K. K. (1) posiadała broń palną i materiały wybuchowe. Należały one do K. K. (1), były tzw. bronią i materiałami „grupowymi”. Broń i materiały nie były używane do popełnienia konkretnych przestępstw. Natomiast nie wykluczano ich użycia, szczególnie, gdyby zachodziła potrzeba obrony interesów grupy w dziedzinie lichwy. Członkowie grupy K. K. (1) wiedzieli, że „na mieście”, wśród osób ze środowiska przestępczego, istniała wiedza, że są w posiadaniu broni i materiałów wybuchowych. To wpływało na pozycję grupy K. K. (1) w środowisku przestępczym, na poczucie niezależności, samodzielności, brak obawy, że inne osoby spróbują ich sobie podporządkować i przejąć interes „lichwiarski”. Grupa przestępcza K. K. (1) została rozbita w styczniu 2007r, wraz z aresztowaniem A. W. (2) i M. F..

Dowód: wyjaśnienia A. W. (1): t. 24 - k. 4777-4779, protokół z eksperymentu procesowego k. 4780-4781, k. 4782-4792, t. 26 - k. 5077-5082, oraz k. 5224-5233, t. 28 - k. 5553-5558, t. 31 - k. 6095-6097, protokół z eksperymentu procesowego k. 6100-6101, t. 32 - k. 6304-6308, t. 33 - k. 6690-6694, t. 34 - k. 6695-6698, t. 38 - k. 7664-7666, protokół okazania fotografii z k. 7684-7686, t. 42 - k. 8447-8449, k. 8460-8461, t. 48 - k. 9576-9577, t. 51 - k. 10181-10190, t. 55 - k. 11118-11121, 12338-12339, 12340-12342 , wyjaśnienia A. W. (2) : k. 12378-12382, 12427-12435, 12457-12460, 12566-12573, 12780-12789, 12805-12811, 12961-12963, 13007-13013, 13018-13027, 13044-13052, 13084-13091, 13204-13212, 13231-13236, 13250-13251, k. 2258-2268 (t. XII), k. 2589-2601 (t. XIII), k. 2672-2688 (t. XIV), k. 2782-2791 (t. XIV). k. 2842-2856 (t. XV ), k. 2952-2961 (t. XV), k. 2979-2985 (t. XV ), eksperyment procesowy z k. 3464-3470 (t. XVIII), wyjaśnienia z k. 3478-3484 (t. XVIII), k. 3485-3490, (t. XVIII), eksperyment procesowy z k. 3668-3669 (t. XIX), eksperyment procesowy z k.3670-3671 (t. XIX), eksperyment procesowy z k. 3692-3695 (t. XIX), wyjaśnienia z k. 3818-3824 (t. XIX), k. 4068-4069 (t. XXI), k. 5166-5170 (t. XXVI), z protokół konfrontacji z J. S. k. 6022-6023 (t. XXVIII ), k. 6686-6688 (t. XXX), k. 6821-6822 (t. XXXIV), k. 9111-9112 (t. XLVI) , k. 9547-9570 (t. XLVIII), k. 9611-9612 (t. XLVIII), k. 9113-9115 (t. XLVI), eksperyment procesowy z k. 9828-9829 (t. XLIX), k. 9830-9832 (t. XLIX), k. 10091-10093 (t. L), k. 11319-11320 (t. LVI), k. 11389 -11391(t. LVII), k. 11398-11400 (t. LVII), k. 11475-11477 (t. LVII),

W poniższych punktach uzasadnienia opisano przestępstwa popełnione przez członków grupy przestępczej, kierowanej początkowo przez A. W. (1), a potem K. K. (1). Będą z nich wynikać cele grupy przestępczej A. W. (1) i K. K. (1), metody działania, przywództwo, struktura, posiadanie broni i materiałów wybuchowych.

Jak powiedziano wyżej, od 2002r lichwa, którą zajmował się przede wszystkim K. K. (1), a w mniejszym stopniu A. W. (2), zaczęła mieć zorganizowany charakter. Rozpoczęcie tej już zorganizowanej działalności lichwiarskiej czasowo zbiegło się z podjęciem przez A. W. (2) pracy w (...) R. S. (1), gdzie pracował jako windykator do czerwca 2002r. Jednym z pierwszych dużych pożyczkobiorców był A. L. (1). Opisano w dalszej części uzasadnienia pozbawienie wolności A. L. (1), w celu zmuszenia go do zwrotu wierzytelności.

Kolejnym większym pożyczkobiorcą był ówczesny funkcjonariusz policji A. K. (1). A. W. (2) podczas pracy w (...) dowiedział się, że pożycza on pieniądze od R. S. (1). Zaproponował mu więc korzystniejsze warunki pożyczek. Również w tym wypadku pożyczane A. K. (1) pieniądze pochodziły od K. K. (1), ale za spłatę tych pożyczek był odpowiedzialny A. W. (2). A. K. (1) nie spłacał długu w wysokości 7.000 zł, A. W. (2) musiał więc płacić odsetki od tych pieniędzy K. K. (1). Pewnego dnia K. K. (1), A. W. (2) i M. F. pojechali pod dom A. K. (1). K. K. (1) powiedział, że A. W. (2) musi mu „(...)” i nakłonić w ten sposób do zwrotu pieniędzy z odsetkami. A. W. (2) wywołał A. K. (1) i na oczach K. K. (1) i M. F. pobił go. W wyniku tego zdarzenia znajomy A. K. (1) oddał 11.000 zł. Przywiózł te pieniądze A. W. (2). Był to dług 7.000 zł i naliczone odsetki.

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 2595-2597, 3820, 9831-9832, 12427-12435, wyjaśnienia złożone w czasie eksperymentu procesowego-k. 3467, 12963, 13012-13013, 13022, wyjaśnienia M. F.-k. 3495, zeznania świadka A. S. (1) –k. 9739-9740, 15603-15605, 15845-15847, 15919-15922, zeznania świadka R. S. (1)-k. 9743-9745, 15000-15003, wyjaśnienia A. K. (1)-k. 16377-16387, 16738-16740.

Również w 2002r K. K. (1) pożyczał pieniądze J. R. (1) na cele związane z działalnością gospodarczą, którą prowadził jej konkubent M. A. (1). Były to drobne pożyczki, oprocentowane na 10% miesięcznie. W sumie dług po pewnym czasie urósł do ok. 30.000 zł. Gdy zaczęły się problemy ze spłatą zadłużenia, K. K. (1) „wstawił” J. R. (1) do agencji towarzyskiej (...), gdzie miała odpracować dług. Przez cały okres jej pracy zabierał, na początku cały jej zarobek, później zostawiał jej drobną jego część. J. R. (1) buntowała się, nie chciała tam pracować. K. K. (1) niejednokrotnie uderzył ją w twarz, wyzywał by zmusić do posłuchu. Odbierał od niej pieniądze sam, albo kazał to robić A. W. (2). Taka sytuacja trwała jeszcze w roku 2004.

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 2676-2677, 12811, 12963-12964, 13021, częściowo zeznania świadka J. R. (1) –k. 9003-9005, 15037-15038, częściowo zeznania świadka M. A. (1) –k. 9006-9008, 15463-15464, zeznania świadka J. A. (1)- 15459-15460.

Innym klientem, który pożyczył pieniądze od K. K. (1) był G. O.. To także był klient, który pożyczył pieniądze za pośrednictwem A. W. (2), który odpowiadał za jego dług. Pożyczka wynosiła 4.000 zł, była oprocentowana na 10% miesięcznie, z czego 7% miało być dla K. K. (1), a 3% dla A. W. (2). Została udzielona przed aresztowaniem A. W. (2) i K. K. (1) do sprawy wymuszeń na J. S.. W czasie gdy A. W. (2) i K. K. (1) byli aresztowani, G.O. przestał płacić odsetki. Zatem gdy opuścili areszt, A. W. (2) pojechał do domu G.O. w M. i w rozmowie z jego żoną powiedział, że jej mąż jest mu winny pieniądze i chce się z nim skontaktować. Zostawił jej swój numer telefonu. Ta rozmowa nic nie dała, a A. W. (2) musiał K. K. (1) płacić za G.O. odsetki. Zadzwonił więc do żony G.O. i powiedział, że jeśli nadal nie będzie spłacany dług to zawiadomi prokuraturę i opowie o tym i „o czymś jeszcze”. A. W. (2) liczył, że żona G.O. przekaże mężowi tą rozmowę i ten domyśli się, że to „coś jeszcze”, to przestępstwa, w których uczestniczył G.O.. Ten telefon odniósł skutek. Tego samego dnia do A. W. (2) zadzwonił G.O., powiedział, że jest w USA i będzie spłacał dług. Jednak nadal nie wpływały żadne pieniądze. Wtedy sprawą zajął się K. K. (1). Kazał A. W. (2) podpalić bar G.O. w M.. Powiedział, że pojadą z nim J. B. (1) i jeden z nieżyjących braci M.. W połowie 2004r A. W. (2) z w/w osobami pojechali samochodem A. W. (2) do M.. Mieli ze sobą benzynę w butelce. J. B. (1) wziął tą butelkę, podpalił szmatę wetkniętą do niej i rzucił w narożnik budynku. Pojawił się płomień i wszyscy trzej odjechali stamtąd. W C. byli wcześnie rano, około 6.00-7.00. Z samego rana zadzwonił do A. W. (2) G.O.. Najpierw zadzwonił na komórkę i zapytał gdzie jest A. W. (2). Gdy A. W. (2) powiedział, że w domu, G.O. się rozłączył i zadzwonił na telefon stacjonarny. Był przejęty. A. W. (2) nie przyznał się do próby podpalenia, ale dawał odczuć, że wie o tym zdarzeniu. G.O. zapewnił, że będzie przekazywał pieniądze i przekazami (...) w ciągu miesiąca spłacił dług, który z odsetkami wynosił wówczas już prawie 9.000 zł.

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 2789-2790, wyjaśnienia złożone w czasie eksperymentu procesowego –k. 3670-3671, 12430-12431, 12964, 13012.

Próby podpalenia baru G.O. nie zgłoszono Straży Pożarnej.

Dowód: informacja z PSP z B. –k.5444.

Jednym z dłużników K. K. (1) był też T. G. (1), który pożyczył od niego ok. 10.000 zł. W 2005r po spłacie części długu T. G. (1) zaczął unikać K. K. (1) i przestał mu płacić. K. K. (1) nie mógł ustalić gdzie T. G. (1) przebywa, ale wiedział gdzie mieszkają jego rodzice. Mieszkali w bloku mieszkalnym w B., przy ul. (...). K. K. (1) kazał M. F. by jeździł pod blok w B., gdzie zamieszkiwali rodzice dłużnika i miał wybijać im szyby w oknach. Trzykrotnie z M. F. jeździł tam także A. W. (2). M. F. wybijał szyby rzucając w nie kamieniami, a raz na polecenie K. K. (1), oblał benzyną żaluzje okienne i podpalił je. W każdym wypadku wybicia szyb, następnego dnia M. G. zlecał szklarzowi wymianę szyby. Wybicia szyb miały miejsce 10.01.2005r, następne 8.02.2005r, ostatnie 3.04.2005r. Podpalenie żaluzji, które M. G. założył aby chronić szyby przed dalszym wybijaniem, miało miejsce na początku maja 2005r. W pewnym momencie K. K. (1) nie polecał już im, M. F. i A. W. (2), by jeździli wybijać szyby. Nie mówił dlaczego, ale powiedział, że to była dobra metoda.

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 3481, wyjaśnienia A. W. (2) w czasie eksperymentu procesowego –k. 3466, 13012, wyjaśnienia M. F. –k. 3849-3850, zeznania świadka M. G. (1)-k. 7161-7162, 15706-15707, rachunki z zakładu szklarskiego –k. 7163-7164, częściowo zeznania świadka T. G. (1) –k. 7179-7181, 18313.

Podobnych metod w celu zmuszenia do zapłaty długu K. K. (1) kazał użyć w stosunku do rodziców swojego dłużnika M. T. (1), opisano ustalenia w tym zakresie, oraz omówiono dowody przy omawianiu zarzutu XIX K. K. (1), przy czym w tym wypadku nie wybijano szyb, tylko wbito siekierę w drzwi i podpalono wycieraczkę pod drzwiami.

W podobny sposób K. K. (1) kazał „zmotywować” do spłacania długu I. D. (1). I. D. (1) pożyczyła od K. K. (1) w 2004r najpierw 10.000 zł, oprocentowane 10% w stosunku miesięcznym i spłaciła dług z zaciągniętego kredytu. Potem w połowie 2005r pożyczyła 2.500 zł i pod koniec 2005r miała problem z płaceniem odsetek. Poprosiła więc K. K. (1), aby „zawiesił” na 3 miesiące płacenie przez nią odsetek. K. K. (1) zgodził się na to, ale gdy po upływie tego terminu nadal nie płaciła odsetek i zaczęła go unikać, pojechał z M. F. i A. W. (2) i pokazał M. F. gdzie ona ma swój dom w R.. Kazał wybić szyby w jej domu. We wrześniu 2006r A. W. (2) i M. F. pojechali pod dom I. D. (1) i M. F. rzucił kamieniem w szybę w drzwiach balkonowych. Szyba pękła. A. W. (2) poprosił po tym zdarzeniu K. K. (1), aby mu pozwolił przejąć tą dłużniczkę, miał za nią odpowiadać. K. K. (1) zgodził się, a A. W. (2) nie naciskał I. D. (1) do zapłaty, mówił jej, że zapłaci mu jak będzie miała pieniądze. Kłopoty zaczęły się znowu, kiedy A. W. (2) aresztowano w styczniu 2007r. Zjawił się u niej K. K. (1) i powiedział o aresztowaniu A. W. (2), oraz, że zatrzymano go gdyż znaleziono u niego narkotyki i broń. Powiedział, że od tej pory jemu ma płacić dług. Zapłaciła odsetki, ale zaraz potem znowu nie miała pieniędzy. Wtedy z różnych numerów telefonów zaczęła dostawać sms-y z pogróżkami o treści „żarty się skończyły”, „przyjedziemy i zrobimy (...)”. K. K. (1) w czasie rozmów z nią nie przyznawał się do tych sms-ów. K. K. (1) wskazał jej R. D. (1), któremu miała oddawać pieniądze. I. D. (1) spłaciła dług, przy czym pożyczyła 2.500 zł, a spłaciła 7500 zł. W czasie eksperymentu procesowego z udziałem A. W. (2) w dniu 12.09.2007r, A. W. (2) wskazał dom I. D. (1), w którym nadal była uszkodzona szyba. W dniu 19.03.2008r, przed przesłuchaniem I. D. w dniu 21.03.2008r, przeprowadzono oględziny miejsca, w którym jest położony jej dom i opisano nadal uszkodzoną szybę, dokumentując jej stan zdjęciami.

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 3482, wyjaśnienia złożone w czasie eksperymentu procesowego –k. 3693-3694, 13012, zeznania świadka I. D. (1) –k. 7692-7695, 15701-15703, protokół oględzin z dokumentacją zdjęciową –k. 7689-7691,

Takie metody windykacji osiągnęły swoje apogeum przy dłużnikach W. S. (1) i S. W. (1). W. S. został na skutek podżegania K. K. (1) i A. W. (2) pozbawiony życia przez swego syna P. S. (2), by z polisy ubezpieczenia na życie można było uzyskać odszkodowanie z przeznaczeniem na uregulowanie zadłużenia z pożyczek. S. W. (1) przeżył tylko dlatego, że A. W. (2) nie zrealizował jego zabójstwa, do czego był podżegany przez K. K. (1). Oba przestępstwa omówiono w dalszej części uzasadnienia.

Oczywiście oprócz tych w/w pożyczkobiorców, K. K. (1) pożyczał pieniądze na procent wielu innym osobom, które spłacały swoje zobowiązania z tego tytułu i nie stosowano wobec nich w tym celu przemocy. Umowy pożyczek z reguły były zawierane ustnie. Nie stosowano żadnych zabezpieczeń spłaty zobowiązań. Jednak w 2005r zmarł jeden z klientów K. K. (1), a rodzina zmarłego nie chciała spłacić jego długu. Wówczas K. K. (1) wpadł na pomysł, aby jego klienci zawierali umowy ubezpieczenia na życie, gdzie jako uposażeni wskazywani byli z reguły K. K. (1), E. K. (1), D. K. (1), M. F., A. W. (2). Umowy takie były zawierane zawsze w (...), u agenta M. S. (1). Umowy zazwyczaj zawierano gdy wierzytelność wynosiła powyżej 10.000 zł.

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 2850, 13010-13011.

K. K. (1) zaczął zawierać takie umowy ubezpieczenia od 2005r. Zawsze kontaktował się w ich sprawie z agentem (...) M. S. (1). Mówił mu, że chodzi o zabezpieczenie wierzytelności, ale nie podawał żadnych szczegółów. Początkowo były to tylko umowy ubezpieczenia na życie, później, z inicjatywy K. K. (1) były zawierane także umowy z opcją ochrony ubezpieczeniowej w razie niezdolności do pracy. To K. K. (1) z reguły występował jako ubezpieczający, on wskazywał sumę ubezpieczenia, oraz uposażonych. M. S. (1) poznał także A. W. (2), który w kilku wypadkach umów występował jako ubezpieczający.

Dowód: zeznania świadka M. S. (1) – 16668-16669.

Jak już wspomniano jednym z pierwszych dużych pożyczkobiorców K. K. (1) był A. L. (1). Omówiono w dalszej części uzasadnienia stan faktyczny i dowody, na których się oparto co do przestępstwa, którego K. K. (1) i A. W. (2) dopuścili się na szkodę tej osoby.

Drugim z dużych pożyczkobiorców w tym początkowym okresie działalności lichwiarskiej lat 2001-2002 był funkcjonariusz policji A. K. (1). Ustalenia w zakresie dotyczącym udzielonych mu pożyczek, ich wysokości, oraz sposobu zmuszenia go do oddania pieniędzy poczyniono na podstawie dowodów w postaci zeznań A. S. (1)-k. 9739-9740, 15603-15605, 15845-15847, 15919-15922, R. S. (1) – k. 9743-9745, 15000-15003, A. K. (1)-k. 16377-16387, 16737-16740, oraz wyjaśnieniach A. W. (2) –k. 2595-2597, 3467, 3820, 9831-9832, 12427-12435. W ustaleniach tych nie chodzi o sam fakt udzielenia pożyczki, tylko o to jakich metod użyto by zmusić go do oddania pożyczonych pieniędzy z oprocentowaniem. W omawianym zakresie w całości dano wiarę wyjaśnieniom A. W. (2), który logicznie wyjaśnił z jakiego powodu pożyczono pieniądze A. K. (1) ( A. W. (2) pracował w (...) i wiedział, że A. K. (1) pożycza pieniądze od R. S. (1), więc zaoferował mu korzystniejsze warunki pożyczki ), skąd pochodziły pieniądze na ten cel ( przekazał mu je K. K. (1), bo A. W. (2) nie dysponował taką gotówką ), oraz , że pobił A. K. (1) by zmusić go do oddania długu. Wyjaśnienia A. W. (2) znajdują potwierdzenie w innych dowodach. Pierwszym są wyjaśnienia samego A. K. (1), który potwierdził, że jako ewentualnego pożyczkodawcę wskazał mu A. W. (2) R. S. (1), oraz, że gdy popadł w opóźnienie w płaceniu odsetek został pobity przez A. W. (2). A. K. (1) nie wiedział do kogo należały pieniądze pożyczone mu przez A. W. (2), fizycznie przekazał mu je A. W. (2). Jedyna różnica w jego wyjaśnieniach i zeznaniach przed sądem oraz wyjaśnieniach złożonych przez A. W. (2) dotyczy wysokości pożyczki. A. W. (2) podał, że była to kwota 6.000 zł, zaś A. K. (1), że to było 7.000 zł. Wydarzenia te miały miejsce w 2002r, zatem w sytuacji, gdy pożyczki nie dokumentowano pisemnie, jest możliwa ta rozbieżność w określeniu jej wysokości z uwagi na zwykły upływ czasu. W ocenie sądu, z pewnością sam zainteresowany- pożyczkobiorca powinien lepiej pamiętać jaką kwotę pożyczył, wobec czego w tym zakresie ustalenia oparto na wyjaśnieniach A. K. (1). Fakt tej pożyczki, oraz pobicia A. K. (1) przez A. W. (2) potwierdzili także R. S. (1), któremu A. K. (1) opowiedział o pobiciu, oraz A.S. (1), który widział A. K. (1) po pobiciu, widział, że miał spuchniętą twarz. A. S. (1) potwierdził także, że wiedział, że A. W. (2) i K. K. (1) pożyczali pieniądze na procent, oraz, że w pewnym momencie bardzo obaj interesowali się A. K. (1).

Te dowody łącznie tworzą spójny obraz ustalonego stanu faktycznego. Jedyne różnice dotyczyły wysokości pożyczki- o czym już mówiono, a warto dodać, że R. S. (1) podawał, że z tego co wiedział chodziło o 5.000 zł. W postępowaniu sądowym pojawił się nowy element, a mianowicie R. S. (1) zeznał wówczas, że pieniądze pożyczone A. K. (1) należały do A. W. (2) i nie wiąże tej pożyczki z osobą K. K. (1). Przy ocenie wyjaśnień i zeznań R. S. (1) , przy okazji omawiania przestępstwa popełnionego na szkodę A.L. (1), Sąd odniesie się do zeznań R. S. (1) składanych przed sądem. Przed sądem starał się, nieudolnie zresztą, odwołać wszystko to co mówił wcześniej, a miało niekorzystny wydźwięk wobec K. K. (1). R. S. (1) co prawda potwierdził prawdziwość odczytanych zeznań ze śledztwa, przy czym stwierdził, że w tych zeznaniach nie wymieniał K. K. (1), a wszystko co w nich mówił dotyczyło tylko A. W. (2). Dlatego z pożyczką dla A. K. (1) też nie wiąże K. K. (1). Stwierdził, że nazwisko K. K. (1) zostało dopisane do protokołu, ale nie potrafił powiedzieć czemu takich zapisów nie prostował, gdy podpisywał protokół. Zresztą dodał, że zapewne w niektórych sytuacjach wymieniał też K. K. (1), a tylko w niektórych je dopisano. W ocenie sądu R. S. (1) w tych zeznaniach podjął, nieudolną zresztą próbę, wycofania swoich zeznań w tym zakresie, który obciążał K. K. (1). To wycofanie polegało w pierwszej spontanicznej fazie zeznań na ciągłym wskazywaniu wyłącznie na A. W. (2), który wg R. S. (1) sam zajmował się udzielaniem pożyczek. Gdy R. S. (1) odczytano zeznania, które sam wcześniej złożył, zmienił sposób składania zeznań. Potwierdził prawdziwość zeznań odczytanych, zarazem insynuując, że fragmenty tych zeznań zostały dopisane, oczywiście te, które dotyczyły K. K. (1) i pokazywały go w niekorzystnym świetle. Świadek w żaden logiczny sposób nie potrafił wyjaśnić w jaki sposób te zapisy wypowiedzi, których nie udzielił, zachowały się w tym protokole, skoro sam podpisał go zaznaczając na k. 9747, że uczynił to po „osobistym odczytaniu jako zgodne podpisuję”. Świadek R. S. (1) przed sądem po prostu kłamał, starając się usilnie, by wszelkie niekorzystne aspekty jego zeznań były nakierowane wyłącznie na A. W. (2). Ten cel w zeznaniach świadka składanych przed sądem jest wyraźnie widoczny.

Oskarżeni w tej sprawie nie mają zarzutu popełnienia przestępstwa na szkodę A. K. (1), przedstawione ustalenia jedynie pokazują, jakich metod używał K. K. (1), by zmusić swoich dłużników do spłaty długu. Pokazują również, z jakiego powodu K. K. (1) czynił osobiście odpowiedzialnymi za spłatę długu tych, którzy pozyskali dla niego pożyczkobiorcę. A. W. (2) był odpowiedzialny za spłatę długu A. K. (1), musiał za niego płacić odsetki. Tym łatwiej było K. K. (1) nakłonić go do użycia przemocy wobec A. K. (1). W ten sposób mógł skutecznie kierować postępowaniem A. W. (2), skłaniać go do określonych- bezprawnych zachowań, wykorzystując aspekt finansowej odpowiedzialności A. W. (2), za poleconych przez niego pożyczkobiorców.

Kolejnym przykładem metod stosowanych przez K. K. (1), dla zmuszenia dłużników do zwrotu pożyczonych pieniędzy z oprocentowaniem, było zmuszenie J. R. (1) do świadczenia usług seksualnych w agencji towarzyskiej. Ustalenia w tym zakresie poczyniono na podstawie wyjaśnień A. W. (2) –k. 2676-2677, 12811 i 13021, którym sąd dał wiarę w całości w omawianym zakresie, zeznaniach świadka J. A. (1) –15459-15460, któremu także w tym zakresie dano wiarę w całości, oraz częściowo oparto się na zeznaniach świadków J. R. (1) –k. 9003-9005, 15037-15038 i M. A. (1) –k. 9006-9008, 15463-15464.

A. W. (2) w lipcu 2007r, opisując działalność lichwiarską K. K. (1), wskazał m.in. na M.A. (1) i jego konkubinę J. R. (1) jako jednych z pożyczkobiorców. Logicznie wskazał skąd ma wiedzę na ten temat ( czasami sam odbierał od J. R. (1) pieniądze zarobione w agencji towarzyskiej, a robił to na polecenie K. K. (1) ), racjonalnie wyjaśnił kolejną przyczynę swej wiedzy o tych wydarzeniach ( agencją towarzyską, w której J. R. (1) odpracowywała dług była Agencja (...), w której on i K. K. (1) stali na bramce ). Zatem A. W. (2) logicznie i racjonalnie wykazał, że mógł mieć wiedzę o tych okolicznościach. Sam fakt pożyczki i jej spłacania , w tym w okresie pracy w agencji towarzyskiej, potwierdziła w swoich zeznaniach J. R. (1), w tej części dano wiarę jej zeznaniom, ponieważ są zgodne z wyjaśnieniami A. W. (2). J. R. (1) w postępowaniu przygotowawczym zeznawała, że pożyczała pieniądze od A. W. (2) i K. K. (1), przed sądem sprecyzowała, że pożyczkodawcą był K. K. (1), oraz podobnie jak wyjaśnił A. W. (2), że pożyczone pieniądze dotyczyły działalności gospodarczej jej konkubenta M.A. (1). Świadek natomiast zaprzeczyła, aby jej praca w agencji towarzyskiej była wymuszona przez K. K. (1), by zabierał jej zarobione pieniądze, by używał wobec niej gróźb i siły fizycznej. W tej części sąd nie dał wiary zeznaniom świadka. Decyduje o tym nie tylko sprzeczność z wyjaśnieniami A. W. (2), które oceniono za wiarygodne, ale przede wszystkim nielogiczność i nieracjonalność zeznań świadka. Świadek bowiem wyraźnie unikała wszystkiego co dotyczyło okresu jej pracy w agencji towarzyskiej. Zaprzeczyła przede wszystkim, aby znała A. W. (1), R. K. (1) i Z. J. (1). A. W. (1) w omawianym okresie bywał niemal codziennie w agencji, jej właściciele opłacali mu haracz, stojący na bramkach A. W. (2) i K. K. (1) byli mu podporządkowani. J. R. (1) nie mogła nie znać A. W. (1) , jak i jego szwagra R. K. (1), fakt zaprzeczania tej znajomości wyraźnie wskazuje na to, że chciała wymazać z pamięci wszystko co dotyczyło tamtego okresu. Podobnie jest nie możliwe, aby w tamtym okresie nie poznała innego bywalca (...) Z. J. (1). Chęć wymazania z pamięci tamtych wydarzeń nie dziwi. A. W. (2) opisał jak ją traktowano, opisał, że trafiła do agencji zmuszona przez K. K. (1), który ją bił, wyzywał, ponieważ buntowała się przeciwko takiej pracy. Zeznaniom M.A. (1) dano wiarę w tej części, w której przyznał fakt pożyczek, przyznał fakt pracy swojej konkubiny w Agencji (...). W tej części zeznania jego są zbieżne z wyjaśnieniami A. W. (2) i zeznaniami J. R. (1). Natomiast odmówiono wiary tym zeznaniom w pozostałym zakresie, a więc co do tego, że J. R. (1) nie odpracowywała w agencji długu, oraz, że on sam nie znał w ogóle K. K. (1) i A. W. (2). Tutaj chęć zaprzeczenia okolicznościom dotyczącym przyczyny podjęcia pracy w agencji przez J. R. (1) przybrała zupełnie irracjonalny wymiar. M.A. (1) zaprzeczył bowiem nawet swej znajomości z K. K. (1) i A. W. (2). Zeznania świadka w tym zakresie są więc nawet sprzeczne z zeznaniami samej J. R. (1). J. R. (1) przecież wskazała w śledztwie, że pieniądze pożyczane dla konkubenta pochodziły od K. K. (1) i A. W. (2), a przed sądem sprecyzowała, że pożyczkodawcą był K. K. (1). Trudno zakładać, że M. A. (1) nie znał osoby, która pożyczyła im pieniądze i osób egzekwujących dług. Ale nie mniej ważna jest odpowiedź na pytanie , które postawiono przed sądem J. R. (1), o stosunki M.A. (1) i K. K. (1), które opisała jako koleżeńskie. Jej były konkubent natomiast zaprzeczył, aby w ogóle taką osobę jak K. K. (1) znał.

Jednak najlepszym potwierdzeniem prawdziwości wyjaśnień A. W. (2) są zeznania brata M. A. (1)- J. A. (1). J. A. (1) nie znał żadnych szczegółów, ale przyznał, że wiedział o tym, że J. R. (1) odpracowywała jakieś długi w agencji towarzyskiej. Z wyjaśnień A. W. (2) wynika, że J. R. (1) buntowała się przeciwko tej pracy, stąd stosowana wobec niej przemoc, która miała utrzymać ją w posłuszeństwie. Przeciwko „wstawieniu” konkubiny do agencji towarzyskiej protestował także M.A. (1), którego K. K. (1) kazał A. W. (2) pobić. Fakt, że dochodziło do tak drastycznych sytuacji, tłumaczy to skąd J.A. (1) mógł mieć wiedzę o tym, dlaczego konkubina jego brata podjęła pracę w agencji towarzyskiej.

Ustalenia w zakresie pożyczki udzielonej G.O., oraz metod użytych by go zmusić do zwrotu długu z odsetkami, oparto na wyjaśnieniach A. W. (2) –k.2789-2790, 3670-3671, 12427-12435. Wyjaśnieniom tym sąd dał wiarę w całości. Oskarżony szczegółowo, logicznie wyjaśnił o omawianych wydarzeniach, zawierając w swoich wyjaśnieniach także okoliczności świadczące o swojej działalności przestępczej. Świadczy to o szczerości i braku koniunkturalności tych wyjaśnień. A. W. (2) nie ukrył więc, że uczestniczył w próbie podpalenia baru G.O., zawiózł tam bezpośrednich sprawców, w tym jedynego żyjącego J. B. (1). Opisując te wydarzenia, ujawnił także przestępstwa popełnione wspólnie z G.O.. W czasie eksperymentu procesowego k. 3670-3671, wskazał miejsca opisane w swoich wyjaśnieniach, co dodatkowo wzmacnia ich wiarygodność. Do tych wyjaśnień odnosił się G.O.. Jego wyjaśnienia, choć zapewne miały w założeniach podważyć wiarygodność A. W. (2), wbrew jego intencjom jedynie je potwierdziły.

Wyjaśnienia G.O. w omawianym zakresie ewoluowały. W pierwszych k. 6817-6820, zaprzeczył w ogóle by znał A. W. (2) i K. K. (1). Gdy skonfrontowano go z A. W. (2) –k. 6821-6822, potwierdził, że zna A. W. (2), ale jedynie jako ochroniarza z agencji towarzyskiej (...), w której był 3 razy. Zaprzeczył, aby cokolwiek z nim go łączyło. W czasie kolejnych wyjaśnień k. 9050-9054, stwierdził, że jednak coś go łączyło z A. W. (2). Wyjaśnił, że kiedyś A. W. (2) pożyczył mu w czasie pobytu w agencji (...) 1000 zł, które G.O. przegrał grając na automatach. Ustalili, że G. O. kiedyś mu odda te pieniądze, a A. W. (2) poprosił go o udostępnienie mu lokalu w miejscu zamieszkania G.O., w którym mógłby prowadzić agencję towarzyską. G.O. nie wyraził na to zgody i wówczas nagle A. W. (2) zaczął domagać się od niego zwrotu rzekomych nakładów poniesionych na otwarcie agencji, których w istocie nie poniósł. G.O. przyznał, że przy wykorzystaniu (...) przekazał A. W. (2) z Niemiec 150 Euro, a z USA 1000 USD. Wyjaśniając przed sądem 30.11.2009r –k.13291-13292, G.O. powiedział, że poznał przypadkowo A. W. (2) w listopadzie 2002r. Podwoził bowiem wracając z Niemiec do P. kobietę, przygodnie spotkaną, która zaprosiła go do agencji towarzyskiej (...) na herbatę. Tam poznał A. W. (2). G.O. grał na automatach, nie miał złotówek, A. W. (2) pożyczył mu 200 zł. Mówili o samochodach, A. W. (2) zapytał go czy może mu z Niemiec sprowadzić B.. Gdy G.O. zapewnił go, że ma takie możliwości, A. W. (2) dał mu zaliczkowo 1000 zł, po wcześniejszym ustaleniu, że ten samochód będzie kosztował do 1000 Euro. Ustalili, że jeśli G.O. sprowadzi auto w tej cenie, to nie będzie musiał oddawać 1200 zł A. W. (2). G.O. sam też powiedział, że w M. ma duży lokal, wówczas A. W. (2) wyraził gotowość prowadzenia w nim agencji towarzyskiej, nad czym G.O. miał się zastanowić. Do drugiego spotkania doszło 3 dni później, gdy G.O. wracał do Niemiec. Wówczas powiedział A. W. (2) w agencji (...), że na razie nie zgadza się na prowadzenie agencji w jego lokalu bo w rodzinie ma księdza, potwierdził też , że z Niemiec sprowadzi dla niego B.. Wiosną 2003r A. W. (2) telefonicznie zaczął domagać się zwrotu pieniędzy, a przynajmniej ich części, więc G.O. polecił swojej żonie by przekazem zapłaciła A. W. (2) 450 zł. Z Niemiec przez (...) przekazał A. W. (2) jeszcze 190 Euro i uznał, że 1200 zł zostało w ten sposób zwrócone. Na rozprawie 11.01.2010r-k.13483-13486, G.O. dodatkowo wyjaśnił, że w maju 2003r z Niemiec zadzwonił do A. W. (2) i powiedział, że nie sprowadzi mu samochodu i uważa umowę za rozwiązaną. A. W. (2) nie zgłaszał do niego żadnych roszczeń. Dopiero w 2004r, gdy był w USA dowiedział się od żony, że był u niej jakiś „obrzydliwy” facet, który domaga się pieniędzy i zostawił numer telefonu. G.O. zadzwonił pod ten numer, okazało się, że tym „facetem”, był A. W. (2), który zażądał 2000 zł, mówiąc, że poniósł wydatki związane z planami założenia agencji, oraz sprowadzeniem samochodu. Groził, że jak nie dostanie pieniędzy ucierpi rodzina G.O., a jego pobyt w USA go także nie ochroni. G.O. przestraszył się tych gróźb i polecił żonie przekazać A. W. (2) 2000 zł, a sam także przez (...) przekazał mu kwotę 500 USD. Po odczytaniu wyjaśnień ze śledztwa G.O. powiedział, że w pierwszych zaprzeczał znajomości z A. W. (2), a w kolejnych nie podawał szczegółów dotyczących podjęcia się sprowadzenia z Niemiec B. i przyjęcia zaliczki na ten poczet, ponieważ nie chciał mieć z A. W. (2) nic wspólnego, nie chciał żeby sprawa tego auta wypłynęła. Z tej przyczyny nie mówił także o groźbach ze strony A. W. (2) i o jego dwóch wizytach w M.. To, że w śledztwie nie mówił, że przez żonę oddał A. W. (2) 450 zł, że podawał wcześniej, że z Niemiec oddał 150 Euro, a obecnie podał, że oddał 190 Euro, że 2000 zł przekazane A. W. (2) pochodziło z rachunku bankowego syna, wynikało z tego, że nie uważał, aby te kwestie miały znaczenie, nie chciał mieć z A. W. (2) nic wspólnego, więc nie podawał tych szczegółów, dopiero wraz z upływem czasu odtworzył sobie wszystkie kwoty pieniędzy przekazane A. W. (2), a poza tym w prokuraturze nie miał swobody wypowiedzi. Był tam szczuty, poganiano go, mówiono, że to co mówi, jest nie logiczne.

To krótkie przytoczenie , w omawianym zakresie, wyjaśnień G.O., uzasadnia tezę, że wbrew intencjom, zamiast podważyć i obalić wyjaśnienia A. W. (2), swoimi wyjaśnieniami pełnymi sprzeczności z doświadczeniem życiowym, zasadami logiki i zdrowego rozsądku, jedynie potwierdził wiarygodność tego, o czym mówił A. W. (2).

Zupełnie nie wiarygodne, nie logiczne, nie racjonalne jest to, że A. W. (2), zupełnie nieznanemu mężczyźnie, widzianemu po raz pierwszy, o którym nic nie wiedział, miałby pożyczyć 200 zł, oraz zaliczkowo przekazać 1000 zł na poczet sprowadzenia auta z N.. Tak postąpić mógłby tylko ktoś wyjątkowo naiwny, a taką osobą na pewno nie był A. W. (2). O G.O. A. W. (2) miał wiedzieć tylko tyle, że przebywa w N., że w P. ma adres zamieszkania w M.. Mimo to od razu był zainteresowany wykorzystaniem lokalu G.O. na potrzeby prowadzenia agencji towarzyskiej, lokalu, którego nigdy nie widział. Całkowicie niewiarygodnie brzmią słowa G.O. o tym, że podwoził przygodnie spotkaną kobietę, która zaprosiła go do agencji towarzyskiej na pyszną herbatę, zaś odmowa udostępnienia A. W. (2) lokalu na prowadzenie agencji wynikała z tego, że G. O. przypomniał sobie, że ma w rodzinie księdza. Zupełnie nie logiczne jest to, że G. O. podał, że rozwiązał umowę z A. W. (2) w maju 2003 r, natomiast już w kwietniu oddał mu 450 zł i 190 Euro, które wg niego wyczerpywały 1200 zł, które miał od A. W. (2). Tyle tylko, że w kwietniu 2003r jeszcze miała obowiązywać umowa, zgodnie z którą jeśliby G.O. sprowadził auto z N. dla A. W. (2), to jego zarobkiem miało być właśnie te 1200 zł, które zwrócił, zanim doszło do rozwiązania umowy w maju 2003r. Zupełnie nie racjonalne jest i to, że w 2004r G.O. kazał oddać A. W. (2) 2000 zł, oraz sam zapłacił mu 500 USD, choć nie był mu nic winien. Nie zdarzyło się przecież nic, oprócz dwóch wizyt A. W. (2) w M., co mogło go skłonić do takiej decyzji. Był przecież z A. W. (2) rozliczony, a A. W. (2) jak twierdził, nie usiłował podpalić mu baru, więc nie zdarzyło się nic co poważnie mogłoby go wprawić w stan zagrożenia, obawy ze strony A. W. (2). Wreszcie wyjaśnienia G.O. są pełne sprzeczności. Wpierw zaprzeczał znajomości z A. W. (2), potem ją przyznał, ale zataił fakt umowy co do sprowadzenia auta z N.. Umowy całkowicie legalnej, więc trudno zrozumieć dlaczego G.O. ją zataił. G.O. zmieniał wyjaśnienia co do charakteru przekazanej mu kwoty 1000 zł, zmieniał je co do wysokości kwot przekazanych A. W. (2). Wyjaśnienia te są więc nie tylko nie logiczne, nie racjonalne, sprzeczne z doświadczeniem życiowym, ale i sprzeczne ze sobą, w różnych okresach gdy były składane. Trudno oprzeć się wrażeniu, że G. O. bardzo starał się stworzyć, w jego mniemaniu, możliwy do wystąpienia stan faktyczny, który byłby przeciwwagą dla prawdziwych wyjaśnień A. W.. Jednak nie osiągnął zamierzonego celu. Jedyna część, w której wyjaśnieniom G.O. dano wiarę to ta, w której przyznał, że znał A. W. (2), że bywał w agencji (...), że oddawał A. W. (2) pieniądze, oraz, że A. W. (2) był w M. i rozmawiał z jego żoną. Tylko w tym zakresie wyjaśnienia G.O. są wiarygodne i zgodne z wyjaśnieniami A. W. (2).

Sąd odmówił także w omawianym zakresie wiary zeznaniom świadka J. B. (1) ( k. 16391-16393 oraz na rozprawie 13.05.2011r-k. 17209-17210 ), w których zaprzeczył, aby był z A. W. (2) w M. i użył „koktajlu mołotowa”, by podjąć próbę podpalenia baru G.O.. Zeznania J. B. (1) są sprzeczne z wiarygodnymi wyjaśnieniami A. W. (2). J. B. (1) ma interes w zaprzeczaniu swemu udziałowi w tym zdarzeniu, aby uniknąć ewentualnej odpowiedzialności karnej. Z drugiej strony A. W. (2) nie miałby interesu w pomawianiu go bezpodstawnie o udział w tym zdarzeniu. Gdyby J. B. (1) rzeczywiście w nim nie uczestniczył, A. W. (2) musiałby się spodziewać, że przesłuchany na tę okoliczność zaprzeczy swemu udziałowi w próbie podpalenia baru. Racjonalnie postępując w takiej sytuacji A. W. (2), gdyby J. B. (1) nie brał udziału w tym zdarzeniu, nie powinien go pomawiać. Mógłby podać, że brał w nim udział sam, w ten sposób jego wyjaśnienia byłyby nie do zweryfikowania. Wskazując pozostałych uczestników musiał spodziewać się, że będą przesłuchani, zatem ich zaprzeczenie może osłabiać jego wiarygodność. Zupełnie inaczej byłoby w sytuacji, gdyby A. W. (2) w ogóle nie kalkulował. Po prostu podjął decyzję, że wyjawi całą swoją przeszłość przestępczą, oraz przestępstwa innych osób, o których ma wiedzę. W takiej sytuacji, a w przekonaniu sądu tym się kierował A. W. (2), wszelkie rozważania czy opłaci się mu wskazać osoby uczestniczące w jakimś przestępstwie jeśli one temu zaprzeczą, w ogóle nie były przez niego brane pod uwagę. Po prostu szczerze i konsekwentnie realizował swoją decyzję o wyjawieniu całej znanej mu działalności przestępczej i nie było tu żadnej kalkulacji.

Próby podpalenia baru G.O. nie zgłoszono Straży Pożarnej, czego dowodzi wiarygodna informacja z PSP w B.-k. 5444. Celem działania A. W. (2) i K. K. (1) nie było bowiem spalenie tego obiektu, tylko pokazanie, że są zdeterminowani , że użyją wszelkich środków by zmusić G.O. do zwrotu pożyczonych pieniędzy. Wystarczyło samo zastraszenie i pokazanie tej determinacji, które w tym wypadku okazały się skuteczne.

Kolejnym przykładem metod stosowanych przez K. K. (1) w celu wymuszenia spłat zaciąganych pożyczek, są ustalenia faktyczne poczynione co do pożyczki udzielonej T. G. (1). W tym zakresie sąd swoje ustalenia oparł na w pełni wiarygodnych wyjaśnieniach A. W. (2) –k. 3481, 3466, oraz M. F. –k. 3849-3850. Obaj jednobrzmiąco opisali sytuacje wybijania szyb w mieszkaniu rodziców T. G. (1) w B., podpalenia żaluzji, wskazali, że działo się to na polecenie K. K. (1), a celem było zmuszenie T. G. (1), którego miejsca zamieszkania K. K. (1) nie mógł ustalić, poprzez te środki stosowane względem jego rodziców, do zwrotu zaciągniętej pożyczki. Wyjaśnienia obu oskarżonych w tym zakresie były wzajemnie się uzupełniające, choć złożone niezależnie od siebie. Dodatkowo A. W. (2) w czasie eksperymentu procesowego wskazał miejsce położenia mieszkania, zajmowanego przez rodziców T. G. (1). Kolejnym dowodem w pełni potwierdzającym te opisane przypadki, były zeznania świadka M. G. (1) –k. 7161-7162, 15706-15707, który opisał wybijanie szyb w mieszkaniu, oraz podpalenie żaluzji, które miały miejsce na przestrzeni stycznia – maja 2005r. Fakt wybijania szyb w mieszkaniu potwierdzają także rachunki z zakładu szklarskiego –k. 7163-7164. Z dat tych rachunków ustalono daty omawianych wydarzeń. Dowodom tym dano w całości wiarę. Natomiast odmówiono wiary zeznaniom świadka T. G. (1)-k. 7179-7181, 18313, za wyjątkiem tej części zeznań, w której przyznał, że zaciągnął pożyczkę od K. K. (1). T. G. (1) przyznał, że pożyczył pieniądze od K. K. (1), ale zarazem zapewnił, że oddał je w umówionym terminie. Wiedział o przypadkach wybijania szyb w mieszkaniu rodziców, ale nie wiązał ich z K. K. (1) i pożyczką od niego. T. G. (1) podał dwie wersje co do przyczyny wybijania szyb. Pierwszą w czasie zeznań w śledztwie, gdzie podał, że wybijanie szyb i podpalenie miały związek z tym, że podjął się kiedyś wyperswadowania pewnemu mężczyźnie z K. zainteresowania pewną dziewczyną z C.. Drugą, w czasie zeznań przed sądem, że zdarzenia te miały związek z zawiadomieniem o przestępstwie, które złożył co do pewnego policjanta z L.. Obu wersjom odmówiono wiary. Nie tłumaczą one bowiem najważniejszej rzeczy, a mianowicie skąd wiedzę o zdarzeniach, które rzeczywiście miały miejsce, mieli A. W. (2) i M. F., którzy wskazali jednoznacznie na K. K. (1), jako polecającego wybijanie szyb i podpalenie, oraz, że był to sposób zmuszenia do zwrotu pożyczki.

Podobny sposób postępowania K. K. (1) zastosował w celu zmuszenia innego dłużnika – M. T. (1) do zwrotu zaciągniętej pożyczki, co także zostanie omówione przy przestępstwie popełnionym na szkodę jego rodziców.

Zbliżony sposób windykowania należności K. K. (1) wykorzystał w stosunku do I. D. (1). W zakresie zdarzeń dotyczących pożyczki dla I. D. (1), ustalenia oparto na wyjaśnieniach A. W. (2)-k. 3482, 3693-3694, zeznaniach I. D. (1) –k. 7692-7695, 15701-15703, protokole oględzin z dokumentacją zdjęciową –k. 7689-7691. Dowodom tym dano wiarę w całości, bowiem wzajemnie się uzupełniają i potwierdzają. Przede wszystkim na ślad pożyczki dla I. D. (1) i zmuszania jej do jej zwrotu przez uszkodzenie szyby w oknie tarasowym jej domu, udało się wpaść wyłącznie dzięki wyjaśnieniom A. W. (2). A. W. (2) opisał dokładnie jej przypadek, a w czasie eksperymentu procesowego wskazał miejsce położenia jej domu, w którym z polecenia K. K. (1)M. F. uszkodził w nim szybę we wrześniu 2006r. Podczas tej czynności naocznie przekonano się, że szyba nadal jest pęknięta, co następnie utrwalono we wskazanym protokole z oględzin i dokumentacji zdjęciowej. W ten sposób dotarto do I. D. (1), która w całości potwierdziła to co wcześniej wyjaśnił A. W. (2). Oczywiście nie wiedziała kto fizycznie uszkodził jej szybę, ale wiązała ten fakt z zaleganiem ze spłatą pożyczki od K. K. (1). Zeznała też, że gdy jej obsługę przejął jesienią 2006r A. W. (2), mogła się z nim porozumieć, nawet gdy nie miała pieniędzy na spłatę długu. Kłopoty zaczęły się znowu na początku 2007r po jego aresztowaniu, o czym ją zawiadomił K. K. (1). K. K. (1) wskazał jej wówczas nową osobę , której miała spłacać pożyczkę ( R. D. (1) ). Wtedy zaczęły się sms-y z pogróżkami, których się obawiała, a które wiązała z osobą K. K. (1). Bardzo plastyczne są też jej zeznania co do tego jak dochodowy był interes prowadzony przez K. K. (1). Pożyczyła od niego ostatnim razem 2.500 zł, a oddała 7.500 zł.

Wskazane wyżej przykłady stosowania przemocy, gróźb w celu zmuszenia pożyczkobiorców do zwrotu zaciągniętych pożyczek pokazują metody działania K. K. (1) i osób wówczas mu podporządkowanych. Metody te były prostą konsekwencją specyfiki lichwy w wykonaniu K. K. (1). Tak wysoko oprocentowane pożyczki zaciągały osoby niemające możliwości zaciągnięcia kredytu w banku. Zaciągały takie pożyczki, ponieważ nie miały zdolności kredytowej, bądź potrzebowały pieniędzy na interesy, których bank by nie skredytował. K. K. (1) nie prowadził zarejestrowanej działalności gospodarczej w tym przedmiocie. Aby nie wykazywać dochodów osiąganych z tej działalności, unikał też materialnych dowodów potwierdzających zawieranie pożyczek. Stąd rzadkością były pisemne potwierdzenia zaciągnięcia pożyczki. Zawierane z nim pożyczki z reguły nie były w żaden sposób zabezpieczone. To powodowało, że spłata pożyczek udzielonych osobom z reguły nie mającym zdolności kredytowej, była obarczona dużym ryzykiem. K. K. (1) musiał stworzyć więc mechanizm wymuszający spłatę zobowiązań. Tym mechanizmem byli A. W. (2) i M. F.. Środkami perswazji wobec opornych były demonstracje siły, stwarzanie stanu zagrożenia, groźby, bądź bezpośrednia przemoc lub groźba jej użycia. Niejako więc z założenia K. K. (1) przyjmował, że ewentualny opór dłużnika co do spłaty długu nie będzie łamany przy pomocy metod prawnych ( pozew o zapłatę, wszczęcie egzekucji ), tylko będzie przełamywany przy użyciu siły fizycznej. Kulminacją tej metody postępowania była sprawa długu S. W. (1)- opisana niżej, oraz zadłużenie W.S., które doprowadziło do jego zabójstwa.

Od 2005r K. K. (1) zaczął również praktykować nakłanianie swoich klientów, pożyczkobiorców, do zawierania umów ubezpieczenia na życie. Był to wynik naturalnej śmierci jednego z jego dłużników. Wówczas K. K. (1) w stosunku do klientów zaciągających wyższe pożyczki- z reguły powyżej 10.000 zł, domagał się zawarcia umowy ubezpieczenia na życie, które zawsze zawierano w (...), u agenta M. S. (1). Niektóre z tych polis zawierały też opcję ochrony w razie utraty zdolności do podjęcia zatrudnienia ubezpieczonego. K. K. (1) w sytuacjach zawieranych umów z reguły brał na siebie uiszczanie składek ( było to oczywiste, ponieważ brak opłacania składek prowadził do rozwiązania umowy ). Ubezpieczeni zaś musieli się zgodzić, że uposażonymi z polis były osoby wskazane przez K. K. (1). Z reguły był to sam K. K. (1), jego siostra E., żona D., lub A. W. (2), albo M. F.. K. K. (1) wskazywał też sumę ubezpieczenia, która miała pokrywać kapitał pożyczki i oprocentowanie. Ustalenia poczynione w tym przedmiocie są w istocie bezsporne. Oparto je na wyjaśnieniach A. W. (2)-k. 2850, zeznaniach M. S. (1) –16668-16669, a także dokumentach w postaci polis ubezpieczeniowych ujawnionych na rozprawie.

W uzasadnieniu aktu oskarżenia wskazywano, że zawieranie w/w umów, było formą zastraszania pożyczkobiorców. Sąd nie podzielił tego poglądu. Z cytowanych wyjaśnień A. W. (2) wynika wyraźnie, że potrzeba zawierania w/w umów była konsekwencją naturalnej śmierci jednego z dłużników i nie uregulowania jego długu. Zawieranie umów ubezpieczenia na życie, z uposażeniem wierzyciela, nie jest niczym niezwykłym. Takie umowy są powszechnie zawierane np. przez banki, przy zawieraniu umów kredytu. Jest to więc powszechnie stosowana forma zabezpieczenia spłaty zobowiązań. Nie ma powodów, aby zakładać, że K. K. (1) domagając się zawarcia takich umów, zawsze zakładał, że w razie powstania zadłużenia doprowadzi do zgonu pożyczkobiorcy. Nie ma też podstaw by zakładać, że sugerował, lub wprost mówił pożyczkobiorcom, że zawieranie w/w umów ma inny cel, niż zabezpieczenie jego roszczeń w wypadku śmierci, lub utraty zdolności do pracy pożyczkobiorcy.

Faktem jest tylko to, że w dwóch wypadkach, co do S. W. (1) i W.S., K. K. (1) wprost oświadczył, że trzeba będzie skorzystać z polis, w wypadku W.S. swoje zapewnienia zrealizował.

Jak powiedziano, było szereg- większość sytuacji pożyczek, gdzie K. K. (1) nie musiał wydawać polecenia by pożyczkobiorców przymuszono do spłaty długu. W tym postępowaniu poczyniono także ustalenia w tym przedmiocie, przesłuchując część osób, które pożyczyły pieniądze pochodzące od K. K. (1).

T. M. (1) zaczął pożyczać pieniądze od K. K. (1) w IV kwartale 2003r. W wyniku kliku pożyczek, w sumie pożyczył ok. 30.000 zł z oprocentowaniem 10% w stosunku miesięcznym. Oddał całą tą pożyczkę w 2004r. W tym samym roku pożyczył od K. K. (1) 40.000 zł, a finalnie jego dług wobec K. K. (1) wzrósł do 150.000 zł. Na żądanie K. K. (1) T. M. (1) w 2006r zawierał dwukrotnie umowy ubezpieczenia na życie, w celu zabezpieczenia spłaty zadłużenia.

Dowód: zeznania świadka A. M. (2)-k. 2174-2180, 16176-16177, zeznania świadka T. M. (1)-k. 2181-2184, 2190-2200, 2380-2390,16177-16178.

B. M. (1) pożyczyła od M. F. w sumie 3000 zł, oprocentowane w stosunku 10% miesięcznie. Zaciągnęła pożyczkę ponieważ została wpisana do KRD i nie mogła nigdzie zaciągnąć kredytu. Nigdy nikt nie wywierał na nią żadnych nacisków by spłaciła pożyczkę.

Dowód: zeznania świadka B. M. (1) –k. 2358-2360, 15703-15704.

D. R. pożyczyła od M. F. 1500 zł, oprocentowane w stosunku 10% miesięcznie. Po zatrzymaniu M. F., zgłosił się do niej K. K. (1) i przejął obsługę jej długu. Od K. K. (1) dopożyczyła jeszcze kilka razy po 1500 zł. Nigdy nikt nie wywierał na nią żadnych nacisków by spłaciła pożyczkę.

Dowód: zeznania świadka D. R.–k. 2361-2363, 15338-15339.

D. B. pożyczył od M. F. 15000 zł, oprocentowane w stosunku 10% kwartalnie. Spłacił tę pożyczkę. Nigdy nikt nie wywierał na niego żadnych nacisków by spłacił pożyczkę.

Dowód: zeznania świadka D. B.–k. 2364-2365, 15338.

K. W. (1) pożyczyła od M. F. 1500 zł, oprocentowane w stosunku 10% miesięcznie, a potem dopożyczyła jeszcze 3700 zł. Nigdy nikt nie wywierał na nią żadnych nacisków by spłaciła pożyczkę. Świadek oddała pożyczone pieniądze K. K. (1).

Dowód: zeznania świadka K. W. (1)–k. 2366-2368, 15336-15337.

J. S. (3) pożyczył w 2006r od M. F. 1500 zł z oprocentowaniem 10% w stosunku miesięcznym. Po aresztowaniu M. F. skontaktował się z nim K. K. (1) i powiedział, że teraz on przejmuje obsługę długu. Wskazał J. (1) R. D. (1), jako osobę, której będzie płacił odsetki.

Dowód: zeznania świadka J. S. (3)-k. 4750-4752, 15500.

A. M. (3) ok. 2003r pożyczyła od K. K. (1) 3000 zł. Zaciągnęła pożyczkę, ponieważ nie miała zdolności kredytowej, odcięto jej w domu prąd. Pożyczka była oprocentowana na 10% w skali miesiąca. Dopożyczała kolejne kwoty i łącznie jej zadłużenie z tytułu kapitału osiągnęło 11.000 zł. Z polecenia K. K. (1) pożyczkę obsługiwał w jego imieniu M. F., któremu płaciła odsetki. Gdy jej dług osiągnął 11.000 zł K. K. (1) zażyczył sobie, aby zawarła umowę ubezpieczenia na wypadek śmierci, na co się zgodziła. Nigdy nie stosowano wobec niej żadnych form przemocy w związku z tymi pożyczkami. W polisie jako ubezpieczający występował M. F., jako uposażeni K. K. (1), D. K. (1) i E. K. (1). Sumę ubezpieczenia określono na 20.000 zł. Umowę zawarto 12.10.2005r.

Dowód: zeznania świadka A. M. (3) –k. 5589-5592, 16050-16051, polisa A. M. (3) –k. 5593-5611.

M. C. (1) ok. 2004r pożyczył od K. K. (1) 5000 zł. Pożyczka była oprocentowana na 10% w skali miesiąca. Dopożyczał kolejne kwoty i łącznie jego zadłużenie z tytułu kapitału osiągnęło 30-40.000 zł. Z polecenia K. K. (1) pożyczkę obsługiwał w jego imieniu M. F., któremu płacił odsetki. Nieraz odsetki osobiście odbierał K. K. (1). K. K. (1) zażyczył sobie, aby zawarł umowę ubezpieczenia na wypadek śmierci, na co się zgodził. Nigdy nie stosowano wobec niego żadnych form przemocy w związku z tymi pożyczkami. W polisie jako ubezpieczający występował P. J. (1), jako uposażeni K. K. (1), D. K. (1) i E. K. (1). Sumę ubezpieczenia określono na 50.000 zł. Umowę zawarto 17.07.2007r. M. C. (1) pożyczył też 25.000 zł od A. W. (2) przed jego aresztowaniem. Pieniądze z tytułu odsetek od tej pożyczki płacił po aresztowaniu A. W. (2) K. K. (1).

Dowód: zeznania świadka M. C. (1)–k. 5638-5640, 15849-15851, polisa M. C. (1) –k. 5641-5659.

Z. C. na początku 2006r pożyczył od K. K. (1) 18000 zł. Pożyczka była oprocentowana na 10% w skali miesiąca. Odsetki Z. C. płacił bezpośrednio K. K. (1), a gdy go aresztowano, D. K. (1) wskazała mu P. J. (1) jako osobę, której ma płacić odsetki. K. K. (1) zażyczył sobie, aby zawarł umowę ubezpieczenia na wypadek śmierci, na co się zgodził. Nigdy nie stosowano wobec niego żadnych form przemocy w związku z tymi pożyczkami. W polisie jako ubezpieczający i uposażony występował M. F.. Sumę ubezpieczenia określono na 50.000 zł. Umowę zawarto 14.02.2006r.

Dowód: zeznania świadka Z. C.–k. 5660-5662, 15506, polisa Z. C. –k. 5663-5681.

Z. W. (1) w 2005r pożyczył od A. W. (2) 1000 zł, a potem dopożyczył jeszcze 1100 zł. Pożyczka była oprocentowana na 10% w skali miesiąca. Odsetki Z. W. płacił bezpośrednio A. W. (2), któremu czasem towarzyszył M. F.. A. W. (2) zażyczył sobie, aby zawarł umowę ubezpieczenia na wypadek śmierci, na co się zgodził. Nigdy nie stosowano wobec niego żadnych form przemocy w związku z tymi pożyczkami. W polisie jako ubezpieczający występował M. F., a jako uposażeni K. K. (1), D. K. (1) i E. K. (1). Sumę ubezpieczenia określono na 20.000 zł. Umowę zawarto 13.12.2005r.

Dowód: zeznania świadka Z. W.–k. 5868-5870, 15704-15705, polisa Z. W. –k. 5871-5889.

A. B. (1) pożyczył od K. K. (1) 2000 zł, a potem dopożyczył jeszcze kolejne kwoty , tak, że jego zadłużenie sięgnęło 27.000 zł Pożyczka była oprocentowana na 10% w skali miesiąca, potem oprocentowanie zmalało do 5%. Pierwszą pożyczkę zaciągnął, gdy K. K. (1) pracował w agencji towarzyskiej (...) jako ochrona. Odsetki Z. W. płacił bezpośrednio K. K. (1), lub osobom przez niego wskazanym. K. K. (1) zażyczył sobie, aby zawarł umowę ubezpieczenia na wypadek śmierci, na co się zgodził. Nigdy nie stosowano wobec niego żadnych form przemocy w związku z tymi pożyczkami. W polisie jako ubezpieczający występował M. F., a jako uposażeni K. K. (1), D. K. (1) i E. K. (1). Sumę ubezpieczenia określono na 100.000 zł. Umowę zawarto 4.10.2005r. Drugą polisę z sumą ubezpieczenia 40.000 zł, oraz tym samym ubezpieczającym i uposażonymi zawarto 26.07.2006r.

Dowód: zeznania świadka A. B. (1)–k. 5890-5893, 15503-15504, polisa A. B. (1) –k. 5894-5931.

R. K. (3) w 2006r, pożyczył od K. K. (1) 15000 zł. Pożyczka nie była oprocentowana, w zamian za jej udzielenie R. K. (3) zobowiązał się na swój koszt urządzić dla K. K. (1) imprezę w swoim barze. K. K. (1) zażyczył sobie, aby zawarł umowę ubezpieczenia na wypadek śmierci, na co się zgodził. Nigdy nie stosowano wobec niego żadnych form przemocy w związku z tymi pożyczkami. W polisie jako ubezpieczający występował M. F., a jako uposażeni K. K. (1) i D. K. (1). Sumę ubezpieczenia określono na 42.000 zł. Umowę zawarto 21.11.2006r.

Dowód: zeznania świadka R. K. (3)–k. 5932-5934, 16448, polisa R. K. (3) –k. 5935-5952 ( zeznania świadka odczytano na rozprawie 11.02.2011r –k. 16448, na podstawie art. 391 § 1 kpk z uwagi na nie ustalenie miejsca zamieszkania i brak możliwości doręczenia wezwania ).

W drodze wywiadu z VI Komisariatu Policji w C. ustalono, że R. K. (3) nie przebywa w miejscu zamieszkania i nie ustalono dokąd się wyprowadził.

Dowód: informacja z VI Komisariatu Policji –k. 15992.

A. K. (3) w 2004r pożyczył od A. W. (2) 2000 zł, a potem dopożyczył jeszcze kolejne pieniądze. Pożyczka była oprocentowana na 10% w skali miesiąca. Odsetki Z. W. płacił bezpośrednio A. W. (2). A. W. (2) zażyczył sobie, aby zawarł umowę ubezpieczenia na wypadek śmierci, na co się zgodził. Nigdy nie stosowano wobec niego żadnych form przemocy w związku z tymi pożyczkami. W polisie jako ubezpieczający występował M. F., a jako uposażeni K. K. (1), D. K. (1) i E. K. (1). Sumę ubezpieczenia określono na 20.000 zł. Umowę zawarto 28.10.2005r.

Dowód: zeznania świadka A. K. (3)–k. 5953-5955, 15506-15507, polisa A. K. (3) –k. 5956-5975.

M. W. (1) pożyczył w 2005r od K. K. (1) 3500 zł, a potem dopożyczył jeszcze kolejne kwoty, tak, że jego zadłużenie sięgnęło 30.000 zł Pożyczka była oprocentowana na 10% w skali miesiąca, potem oprocentowanie zmalało do 6%. K. K. (1) zażyczył sobie, aby M. W. (1) zawarł umowę ubezpieczenia na wypadek śmierci, na co się zgodził. Nigdy nie stosowano wobec niego żadnych form przemocy w związku z tymi pożyczkami. W polisie jako ubezpieczający występował K. K. (1), a jako uposażeni K. K. (1) i A. W. (5). Sumę ubezpieczenia określono na 56.000 zł. Umowę zawarto 14.12.2006r.

Dowód: zeznania świadka M. W. (1)–k. 5976-5978, 15507-15508, polisa M. W. (1) –k. 5979-5994.

R. D. (1) pożyczył od K. K. (1) w 2007r 10000 zł, a potem dopożyczył jeszcze kolejne kwoty, tak, że jego zadłużenie sięgnęło 27.000 zł Pożyczka nie była oprocentowana. K. K. (1) zażyczył sobie, aby R. D. (1) zawarł umowę ubezpieczenia na wypadek śmierci, na co się zgodził. Nigdy nie stosowano wobec niego żadnych form przemocy w związku z tymi pożyczkami. W polisie jako ubezpieczający występował K. K. (1), a jako uposażeni K. K. (1), D. K. (1) i E. K. (1). Sumę ubezpieczenia określono na 100.000 zł. Umowę zawarto 31.01.2007r.

Dowód: zeznania świadka R. D. (1)–k. 5995-5998, 15600-15601, polisa R. D. (1) –k. 5999-6015.

E. K. (2) pożyczała od K. K. (1) pieniądze i jej dług urósł do 16.000zł. Pożyczka była oprocentowana w stosunku 7% miesięcznie. K. K. (1) odbierał początkowo od niej sam pieniądze, a potem wskazał jej M. F., który w jego imieniu to robił. Po aresztowaniu M. F. K. K. (1) wskazał jej R. D. (1) , który przejął obsługę pożyczki.

Dowód: zeznania świadka E. K. (2)–k. 6740-6743, 8680-8681, 16448 ( zeznania świadka odczytano na rozprawie w dniu 11.02.2011r-k. 16448, na podstawie art. 391 § 1 kpk, z uwagi na nie ustalenie adresu świadka i brak możliwości doręczenia wezwania).

Sąd dał wiarę: zeznaniom świadków i dokumentom polis: A. M. (2)-k. 2174-2180, 16176-16177, T. M. (1)-k. 2181-2184, 2190-2200, 2380-2390, 16177-16178, B. M. (1) –k. 2358-2360, 15703-15704, D. R.–k. 2361-2363, 15338-15339, D. B.–k. 2364-2365, 15338, K. W. (1)–k. 2366-2368, 15336-15337, J. S. (3)-k. 4750-4752, 15500, A. M. (3) –k. 5589-5592, 16050-16051, polisie A. M. (3) –k. 5593-5611, M. C. (1)–k. 5638-5640, 15849-15851, polisie M. C. (1) –k. 5641-5659. Z. C. (1)–k. 5660-5662, 15506, polisie Z. C. (1) –k. 5663-5681, Z. W.–k. 5868-5870, 15704-15705, polisie Z. W. –k. 5871-5889, A. B. (1)–k. 5890-5893, 15503-15504, polisie A. B. (1) –k. 5894-5931, R. K. (3)–k. 5932-5934, 16448, polisie R. K. (3) –k. 5935-5952 , A. K. (3)–k. 5953-5955, 15506-15507, polisie A. K. (3) –k. 5956-5975, M. W. (1)–k. 5976-5978, 15507-15508, polisie M. W. (1) –k. 5979-5994, R. D. (1)–k. 5995-5998, 15600-15601, polisie R. D. (1) –k. 5999-6015, E. K. (2)–k. 6740-6743, 8680-8681, 16448 . Świadkowie opisali z jakich powodów zaciągnęli pożyczki, w jakiej wysokości, jakie płacili oprocentowanie, z jakich powodów zgodzili się zawrzeć umowy ubezpieczenia na życie. Wobec świadków nie stosowano przemocy w celu zmuszenia ich do spłaty zobowiązań.

Dano także wiarę dokumentom w postaci powołanych polis, ponieważ dotyczą okoliczności bezspornych.

Z zeznań cytowanych świadków z reguły wynika, że pożyczkodawcą był M. F., lub A. W. (2). Rzadko występował jako pożyczkodawca K. K. (1). Gdy lichwa była w początkowej fazie działalności, K. K. (1) udzielał pożyczek we własnym imieniu, im bardziej ten interes rozkwitał, tym rzadziej to robił. Wobec pozyskanych klientów jako pożyczkodawcy występowali A. W. (2) i M. F.. Tylko wobec niektórych klientów K. K. (1) występował osobiście- takim był np. S. W. (1) czy T. M. (1). Były to więc z reguły osoby, które zaciągały pożyczki w bardzo dużych wysokościach. Fakty te potwierdzają, że to K. K. (1) pozyskiwał środki wykorzystywane dla udzielenia pożyczek, to on decydował kto będzie obsługiwał tą pożyczkę ( A. W. (2) czy M. F. ). Kierował ich poczynaniami, dzięki niemu zarabiali pieniądze z odsetek.

Kolejną grupą dowodów, świadczących o tym, że K. K. (1) kierował grupą przestępczą, której członkami byli A. W. (2) i M. F., są te, które znaleziono w czasie przeszukań pomieszczeń mieszkalnych w lokalach, które zajmował A. W. (2) i M. F., oraz przy przeszukaniu samochodu A. W. (2).

W dniu 10.01.2007r, o godz. 20.15, dokonano przeszukania mieszkania przy ul (...) w C., wynajmowanego przez A. i A. W. (6). W czasie przeszukania znaleziono kalendarz, który opisano jako „kalendarz na rok 2006, w twardej oprawie koloru szarego, ze znakami firmowy A., z odręcznymi zapiskami o treści rozliczeń finansowych”, zaznaczono także, że w kalendarzu ponumerowano karty – 177. W mieszkaniu znaleziono również 19 kartek z odręcznymi zapiskami, dwa weksle, pierwszy na nazwisko D. M. (1)- niewypełniony, drugi na nazwisko J. P. (1) na kwotę 5800 zł.

Dowód: protokół przeszukania mieszkania przy ul. (...)-k. 36-39.

W dniu 31.05.2007r sporządzono protokół z oględzin rzeczy zabezpieczonych podczas przeszukania mieszkania przy ul. (...). Z protokołu wynika, że oględzinom poddano 19 kartek luźnych, oraz weksle na nazwisko D. M. (1) i J. P. (1). Do protokołu załączono kserokopie w/w dokumentów. Wśród nich są oświadczenia o zaciągnięciu pożyczek od A. W. (2) przez M. R. (1) w kwocie 1000 zł z dnia 6.04.2006r, A. B. (2) w kwocie 1000 zł, A. G. (1) w wysokości 2000 zł z dnia 23.11.2006r, M. U. (1) w wysokości 2000 zł w dniu 12.04.2006r.

Dowód: protokół oględzin –k. 2003-2004, kserokopie luźnych kartek –k. 2006-2014.

W tym samym dniu sporządzono protokół z oględzin rzeczy zabezpieczonych podczas przeszukania mieszkania przy ul. (...) zajmowanego przez A. W. (2). Z protokołu wynika, że oględzinom poddano między innymi: oświadczenie o pożyczeniu od A. W. (2) kwoty 2000 zł w dniu 25.10.2006r przez J. C., kwoty 1000 zł w dniu 28.12.2006r przez A. C. (1), kwoty 2000 zł przez M. K. (1).

Dowód: protokół oględzin –k. 2037-2040, kserokopie luźnych kartek –k. 2049-2051.

W dniu 1.06.2007r sporządzono protokół oględzin rzeczy zabezpieczonych w mieszkaniu A. W. (2) w C. przy ul. (...). Wśród zabezpieczonych rzeczy, które poddano oględzinom, na uwagę zasługuje umowa sprzedaży wierzytelności z dnia 3.07.2002r przez sp. z o.o. (...) - (...) R. S. (1).

Dowód: protokół oględzin –k. 2100-2102, kserokopie dokumentów –k. 2104-2107.

W dniu 15.10.2007r sporządzono protokół z oględzin rzeczy znalezionych podczas przeszukania samochodu osobowego marki M. należącego do A. W. (2). Podczas tej czynności poddano oględzinom m.in. oświadczenie z dnia 6.03.2006r J. W. (1) o pożyczeniu od A. W. (2) 1000 zł, oświadczenie z dnia 13.02.2006r G. K. (1) o pożyczeniu od A. W. (2) 1000 zł, oświadczenie D. G. (1) o pożyczeniu od A. W. (2) 1000 zł, oświadczenie z dnia 24.04.2006r B. D. o pożyczeniu od A. W. (2) 2000 zł, oświadczenie z dnia 22.03.2006r L. C. o pożyczeniu od A. W. (2) 1000 zł, oświadczenie z dnia 22.03.2006r A. K. (4) o pożyczeniu od A. W. (2) 3000 zł, oświadczenie z dnia 13.02.2006r D. M. (2) o pożyczeniu od A. W. (2) 4140 zł, oświadczenie z 6.06.2006r J. U. o pożyczeniu od A. W. (2) 1000 zł, oświadczenie M. G. (3) o pożyczeniu od A. W. (2) 3000 zł, oświadczenie z 20.06.2006r E. R. o pożyczeniu od A. W. (2) 1000 zł, oświadczenie z 2.06.2006r I. S. o pożyczeniu od A. W. (2) 1000 zł.

Dowód: protokół oględzin –k. 5095-5146.

D. J. (1) w 2006r pożyczył od A. W. (2) w sumie 40.000 zł. Po aresztowaniu A. W. (2) oddał 10.000 zł A. W. (6). Natomiast pozostałe 30.000 zł oddał K. K. (1). K. K. (1) sam się u niego pojawił i powiedział, że A. W. (2) kazał mu przekazać, że pieniądze ma oddać K. K. (1). A. W. (6) i A. W. (2), gdy ten ostatni znalazł się na wolności mieli o to do niego pretensje.

Dowód: zeznania świadka D. J. (1) –k. 16394-16397, 17213-17214.

D. J. (1) w dniu 5.12.2008r złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez A. W. (2), który miał go zmuszać kierując groźby bezprawne, do zwrotu długu w wysokości 32.000 zł., w okresie od listopada do 4 grudnia 2008r.

Dowód: zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa –k. 11461-11462,

W dniu 14.12.2007r A. W. (6) pokwitowała odebranie od D. J. kwoty 10.000 zł.

Dowód: pokwitowanie –k. 11464.

W dniu 4.12.2008r A. W. (2) przysłał D. J. sms-a podając w nim, że uważa dług D. J. w wysokości 32.000 zł zaciągnięty pod koniec 2006r, za uregulowany.

Dowód: zdjęcie telefonu z sms-em –k. 11465.

W dniu 10.01.2007r, dokonano przeszukania mieszkania zajmowanego przez M. F., przy ulicy (...) w C.. W czasie przeszukania znaleziono między innymi: umowę pożyczki z 5.09.2006r między pożyczkodawcą M. F. i pożyczkobiorcą S. M. (1) na kwotę 4000 zł, weksle na nazwiska dłużników S. M. (1), R. J. (1), R. P. (1), E. J., jeden weksel bez nazwiska dłużnika z zapisem na zlecenie K. K. (1). Znaleziono także kalendarz z odręcznymi zapiskami i szereg kartek z zapiskami.

Dowód: protokół przeszukania mieszkania przy ul. (...)-k. 70-75.

W dniu 10.04.2007r sporządzono protokół oględzin rzeczy zabezpieczonych podczas przeszukania osoby M. F. oraz pomieszczeń przy ul. (...) .W czasie oględzin sporządzono kserokopię umowy pożyczki 4000 zł z dnia 5.09.2006r zawartej przez M. F. – pożyczkodawcę ze S. M. (1), weksli in blanco podpisanych przez R. J. (2) i R. P. (2) , weksli wypełnionych przez E. J. i S. M. (1) , paszportu na nazwisko J. T. (1), oświadczeń o zawarciu umów pożyczek: z 23.11.2006r przez D. R. kwoty 1650 zł, przez K. W. (1) kwoty 3700 zł, przez J. S. (3) kwoty 2000 zł, z dnia 15.09.2006r przez B. M. (1) kwoty 1650 zł , z dnia 25.09.2006r przez A. M. (4) kwoty 1650 zł, z dnia 4.11.2006r przez D. B. kwoty 15.000 zł, z dnia 4.10.2006r przez R. J. (1) kwoty 3850 zł, z dnia 20.10.2006r przez J. W. (2) kwoty 1650 zł, przez M. B. (1) w dniu 20.07.2006r kwoty 1500 zł, w dniu 3.06.2006r przez R. P. (3) kwoty 5500 zł. Zabezpieczono także oświadczenia E. J. o pożyczeniu 5.000 zł od M. F. – z dnia 1.03.2006r, oraz 10.000 zł od K. K. (1) z dnia 31.10.2005r. Zabezpieczono także zestawienia dniowe rat pożyczek.

Dowód: protokół oględzin –k. 2285-2289, kserokopie dokumentów: umowy pożyczki –k. 2296-2297, weksle-k. 2298, 2300, paszport J. T. (1) –k. 2301-2304, oświadczenia o pożyczkach –k. 2323, 2324, 2325, 2326, 2327, 2328, 2329, 2330, 2331, 2332, 2339, zestawienia –k. 2335-2338. 2340-2344.

Kolejna grupa dowodów, świadczących o roli K. K. (1) w omawianej grupie przestępczej dotyczy także M. F., oraz częściowo A. W. (2).

M. F. na mocy wyroku Sądu Okręgowego w C. z dnia 13.06.2005r w sprawie II K 97/04, został skazany za szereg przestępstw, między innymi za udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu nielegalny obrót środkami odurzającymi i psychotropowymi w okresie od końca września do początku listopada 2001r w H. i w P., wprowadzanie do obrotu w H. znacznych ilości kokainy, które przemycał z C.. Oskarżonemu wymierzono karę łączną 4 lat pozbawienia wolności i grzywnę w wysokości 300 stawek dziennych po 15 zł. Na poczet kary pozbawienia wolności zaliczono mu okres rzeczywistego pozbawienia wolności od 15.04.2003r- do 22.12.2004r.

Dowód: odpis wyroku z uzasadnieniem w sprawie SO w C. II K 97/04- 648-652, 658-702, odpis wyroku SA w Katowicach z uzasadnieniem – k. 642-647.

W dniu 10.01.2007r, dokonano przeszukania mieszkania zajmowanego przez M. F., przy ulicy (...). W czasie przeszukania znaleziono między innymi wizytówkę P. S. – koordynator d/s transportu M. F..

Dowód: protokół przeszukania mieszkania przy ul. (...).-k. 70-75.

Podczas przeszukania osoby M. F. w dniu 11.01.2007r, znaleziono przy nim między innymi: kartę (...) banku (...) na nazwisko D. K. (1) nr (...), a także dowód wpłaty na kwotę 1262,56 zł na rachunek (...) Bank – zleceniodawca D. K. (1).

Dowód: protokół przeszukania osoby M. F. –k. 86-88.

Z historii rachunku bankowego A. W. (2) w (...) Bank (...), za okres od 23.06.2006r wynika, że w dniu 10.10.2006r dokonano z tego rachunku zapłaty kwoty 19.000 zł, którą zatytułowano „D. K. (1) wpłata własna na S. (...)”.

Dowód: historia rachunku bankowego –k. 610-623.

Z historii rachunku bankowego w (...) Banku SA, prowadzonego dla M. F. wynika, że w dniu 14.04.2006r z tego rachunku zapłacono 2508,31 zł tytułem opłacenia polisy w (...) prowadzonej dla K. K. (1), w dniu 26.10.2006r zapłacono z niego 3000 zł tytułem raty kredytu R. K. (5),

Dowód: historia rachunku bankowego –k. 1020-1024.

Z wyciągu karty kredytowej (...), wydanej M. F. wynika, że w dniu 22.05.2006r przy jej pomocy zapłacono mandat karny 100 zł D. K. (1), tego samego dnia zapłacono 355 zł tytułem faktury wystawionej dla dłużnika K. K. (1), w dniu 22.06.2006r przy pomocy tej karty dokonano zapłaty : 3113,82 zł tytułem polisy K. K. (1), 1771,20 zł tytułem polisy K. K. (1), 210 zł tytułem polisy E. K. (1), 210 zł tytułem polisy E. K. (1), 3256,48 zł tytułem polisy D. K. (1), w dniu 22.09.2006r zapłacono należność obciążającą D. K. (1) w kwocie 256,48 zł, tego samego dnia opłacono polisę T. M. (1) – gdzie jako ubezpieczająca występowała E. K. (1) – w kwocie 434,99 zł, w dniu 19.10.2006r dokonano zapłaty z tytułu obciążeń D. K. (1) – 451,65 zł i 788,78 zł, oraz K. K. (1) – 611,38 zł, w dniu 10.11.2006r zapłacono z tytułu obciążenia ciążącego na D. K. (1) – 1262,56 zł, a w dniu 8.12.2006r- 1265 zł, w dniu 28.12.2006r opłacono polisę D. K. (1) w kwocie – 3256,48 zł.

Dowód: historia rachunku bankowego –k. 1026-1035.

W sprawie sporządzono także analizę przepływów finansowych , której przedmiotem był rachunek bankowy A. W. (2) i rachunki bankowe M. F.. Analiza ta nie wskazała na bezpośredni związek w/w rachunków, za wyjątkiem wpłat na rzecz D. K. (1).

Dowód: analiza przepływów finansowych –k. 6907-6930.

Kolejną grupą dowodów świadczących o istnieniu grupy przestępczej kierowanej przez K. K. (1), są grypsy, które ujawniono na rozprawie.

Podczas składania wyjaśnień w dniu 28.06.2007r, A. W. (2) wydał gryps, sporządzony przez K. K. (1), który A. W. (2) otrzymał ( w kwietniu lub maju 2007r ), gdy był osadzony w Areszcie Śledczym w R.. W tym grypsie K. K. (1) napisał o kłopotach z „młodym od transportu” ( młody to P. S.), o opuszczeniu aresztu przez (...), który upomniał się o pieniądze, więc K. K. (1) odesłał go do A. ( S. to A. A. (2) – to A. W. (6) ). Najciekawszy fragment dotyczy jednak tego jak się ma zachowywać A. W. (2) w postępowaniu. K. K. (1) napisał:”A. ci powie co na sprawie, ale wal na maksa. Pętli, wszystko na nie. Ktoś chce mnie grubo (...), żebym na siłę siedział!!!To chyba ci , co ciebie zrobili. Robią wszystko, żeby mnie zamknąć. Już to słyszałem z paru stron. ......Więc w nic im nie wierz, rozmawiaj tylko przy mecenasie. Uważaj też, jakby chcieli zrobić jakąś prowokację na mnie. W nic nie wierz. Zawsze żądaj konfrontacji. ....(...), że napisałeś do mnie gryps. Co? Kto? Jak? Trzymam go na wierzchu, że jak wpadną, to go zaraz znajdą. To świadczy, że nie miałem z tą sprawą nic wspólnego. Obym go nie musiał wykorzystać. To mój czarny koń. ...Ten (...) konfident, handlarz prochami, czarnym (...), W. też dostał blachę, tak jak ja ma się zgłosić do puszki. Ja coś wymyślę ostatnio podupadłem na zdrowiu i dam radę. ...Podobno z F. nie zadobrze, zawiesza się, chce iść do pracy do fabryki, zwala winę na wszystkich, że to nie jego wina, tylko systemu. F. też (...), załamany. ...Ty musisz iść cały czas obraną drogą. To jest logiczne i bądź optymistą. Musisz być twardy i nie załamywać się. ....Najważniejsze , że żonie i dziecku nic nie brakuje. Na szczęście masz na kogo liczyć, bo liczą się czyny, nie słowa!!!...”.

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 2600, 13024, gryps –k. 2604-2604a.

Podczas przeszukania pomieszczeń P. S. w K., w dniu jego zatrzymania, zabezpieczono między innymi gryps, który otrzymał od A. W. (2), który poddano oględzinom w dniu 10.10.2007r. Gryps ten miał następującą treść:”...Czy mało dla ciebie zrobiłem?! Dalczego zachowujesz się nielojalnie wobec mnie?!Od ponad roku czasu płacę za ciebie i na ciebie żebyś miał i żył a ty co?! Mało pieniędzy dałem?! Na wszystko!! Chciałeś auto-masz!! Obchodziło cię skąd mam-nie!! Człowieku opamiętaj się trochę i przestań walić w (...)!! Masz płacić mojej żonie co wtorek po 1500 i nie obchodzi mnie skąd tak jak ciebie nie obchodziło!! Jesteś bezczelny!! Co to za zachowanie?! Tego cię uczyłem?! Ja taki byłem dla ciebie?! Ostatnie pieniądze wykładałem dla ciebie, bo mogłem zabrać (...) i zobaczylibyśmy jak byś istniał!! Trochę szacunku!! I nie zapominaj, że to nie jest jakiś zarobek, tylko to co potrąca K. za kasę firmową!!! A na dodatek (...) mnie z M., że dałem mu kasę!! Dziękuję!! Więc żeby było jasne!! Co wieczór we wtorek przyjeżdżasz do mojej żony i zostawiasz jej 1500 i nawet mnie nie (...)!! Ja wiecznie siedział nie będę!!! Nie mam zamiaru teraz biedować za ciebie!! Wierzyłem w ciebie a ty okazałeś się gówno wart!! Zawiodłeś mnie!! Masz ostatnią szansę żeby się poprawić!! Jeśli dalej będziesz walił w (...) , obiecuję ci że w dzień wyjścia przyjadę do ciebie i będziemy się rozliczać!! Dobrze sobie przemyśl wszystko, zapytaj sumienia jak się ma!!! Masz podać mojej żonie numer klienta i hasło w (...) żeby miała wgląd do konta!!! I tak samo zrobisz z portalem (...)!!! Podasz jej hasło i numer!! Ma mieć wgląd we wszystko!! Myślę, że zrozumiałeś!!! Narazie czekam na wyjaśnienia!!!”.

Dowód: protokół przeszukania –k. 3973-3977, protokół oględzin –k. 4606-4609, gryps –k. 4610-4611.

Skrót K. w grypsie oznaczał K. K. (1). Słowa o kasie firmowej, oznaczały pieniądze K. K. (1), pożyczone przez A. W. (2), zainwestowane w firmę (...), które należało spłacać i o które K. K. (1) pomniejszał wypłaty dla A. W. (6). Słowa o M. dotyczyły M. C. (1), który pożyczył od A. W. (2) 25.000 zł. A. W. (2) napisał ten gryps ok. maja 2007r, po tym jak dowiedział się od żony, że P. S. pożyczył od niej pieniądze, zaciągnęła w tym celu kredyt, ale wbrew zapewnieniom nie spłacał odsetek. Wściekły napisał gryps. Domagając się w grypsie, by P.S. (2) udostępnił A. S. (2) hasło w (...) i dostęp do portalu (...), chodziło mu o to, aby miała wgląd w to czy (...) świadczy usługi transportowe, jaki jest ich zakres, oraz na jakie kwoty są wystawiane faktury. Pisząc w grypsie , że P. S. chciał samochód, chodziło o A. (...), które P.S. (2) kupił na kredyt, ale wpłatę własną 6.000 zł pokrył A. W. (2).

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) 13022-13023, częściowo wyjaśnienia P. S.-k. 13522-13530.

A. T. (1), podczas przesłuchania w dniu 4.11.2008r, przekazał funkcjonariuszom CBŚ gryps, który otrzymał od A. W. (2) w styczniu 2008r, w Areszcie Śledczym w C.. Otrzymał ten gryps po tym, jak zagadnął A. W. (2) w areszcie, dlaczego pogrążył D. N. (1), od czego zaczęły się aresztowania osób z nim związanych. D. N. (1) był przyjacielem A. T. (1). Gdy A. W. (2) przekazał mu gryps, A. T. (1) jeszcze nie współpracował z prokuraturą.

Dowód: zeznania świadka A. T. (1)-k. 10779-10780, 15460-15462.

Gryps ten ma następującą treść: „Zaraz po moim zatrzymaniu K. K. (1) pobiegł na CBŚ i ugadał się z nimi, że mam zeznawać. Myślał, że w ten sposób przykryjemy nasze sprawy i nie będą węszyć. Do K. przyjechał mecenas i dał mi kartkę od K. (1), że mam zeznawać. Więc zeznałem. A żeby jak najmniejszym kosztem, to przypisałem wszystko O.! K. K. (1) powiedział, że na mieście wszystko odkręci i że nikt nie będzie miał do mnie pretensji. Stało się gorzej bo CBŚ wszystko ma nagrane i wiedzieli, że broń była nasza i że dostawców było dwóch. Wywieźli mnie na R. i zerwali układy. Potem K. K. (1) zaczął przejmować moich klientów z lichwy i wyć do mojej żony, że zawaliłem temat. CBŚ wziął się mocno za nasze sprawy i odkryli wpłaty na moje konto za odszkodowanie, 350 tys. za śmierć człowieka , który zginął w moim aucie i to nie był wypadek! Przywieźli mnie na przesłuchanie i w ten sam czas (...) dał moją żonę, że była u O. po kasę, żeby odpalić tego psa „CBŚ” co z nim handlowałem! Miała konfrontację z O. i chcieli ją zamknąć. Wtedy mnie odwrócili całkowicie!! To co zrobiłem jest podłe i nie ma żadnego wytłumaczenia dla mnie, ale chcę żebyś wiedział jak było naprawdę! Jeśli chodzi o to co mnie pytałeś , to na 90% poszli na całość! Mój mecenas nie chciał, bo nie mógł mówić wprost, ale dwa dni zeznawali i będą do odrębnego postępowania! Jak coś będę więcej wiedział to napiszę! Pozdrów (...)! No to trzymaj się! G.”.

Dowód: gryps –k. 10782.

A. W. (2) napisał ten gryps do A. T. (1), bo chciał, żeby wiedział, dlaczego poszedł na współpracę z prokuraturą. Pisząc o mecenasie, który przyjechał do K., miał na myśli swojego obrońcę adw. K. B. (1), który nie przekazał mu, tylko pokazał kartkę z wiadomością od K. K. (1). Pisząc o wypadku, który nie był wypadkiem, miał na myśli okoliczności śmierci W.S.. D. N. (1) zeznawał przeciwko jego żonie, ale nie to spowodowało „odwrócenie”. Termin układ, oznaczał w grypsie możliwość skorzystania z art. 60 kk. Przejęcie klientów z lichwy przez K. K. (1) nastąpiło dzięki informacjom, których mu udzielił P.S..

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) – 13024.

Sąd dał wiarę protokołowi przeszukania mieszkania przy ul. (...)-k. 36-39, protokołowi oględzin zabezpieczonych rzeczy –k. 2003-2004, 2006-2014, ponieważ zostały sporządzone przez uprawniony organ, zgodnie z wymogami kpk. Dowody te potwierdzają fakt trudnienia się lichwą przez A. W. (2). Znaleziony podczas tej czynności kalendarz za rok 2006- kalendarz z logo a., zawierał notatki A. W. (2), które obrazują skalę zadłużenia W.S., liczbę klientów, których obsługiwał A. W. (2) w imieniu K. K. (1), a także tych kilku klientów, którym pożyczył pieniądze „za plecami” K. K. (1). Głównymi dłużnikami A. W. (2), którym pieniądze pożyczył bez wiedzy K. K. (1), byli M. C. (1) i D. J. (1) ( pożyczył im własne pieniądze). Z dowodów tych wynika, że przy lichwie A. W. (2) nie był samodzielny. Udzielanie pożyczek w imieniu własnym ukrywał przed K. K. (1).

Sąd dał także wiarę protokołowi oględzin mieszkania przy ul. (...).W. –k. 2037-2040, 2049-2051. Protokół ten został sporządzony przez uprawniony organ, zgodnie w przepisami kpk. Dowody zebrane w czasie tych oględzin także potwierdzają fakt zajmowania się lichwą i zakres tej działalności, a także to, że K. K. (1) kierował poczynaniami A. W. (2) w tym zakresie.

Sąd dał także wiarę protokołowi oględzin mieszkania A. W. (2) przy ul. (...) –k. 2100-2102, 2104-2107. Protokół ten został sporządzony przez uprawniony organ, zgodnie z przepisami kpk. Dowód ten potwierdza fakt zatrudnienia A. W. (2) w firmie (...).

Najwięcej oświadczeń o udzieleniu pożyczek odnaleziono w samochodzie A. W. (2) marki M.. Z oględzin tych rzeczy sporządzono protokół. Dowody te także potwierdzają zajmowanie się lichwą. Pokazują rozmiar tej działalności. Większość pożyczek to kwoty rzędu od 1000 zł do kliku tysięcy złotych. Jednak zważywszy na oprocentowanie takiej pożyczki w wysokości ok. 10% w skali miesiąca, dawało to z jednej takiej umowy zysk 100 zł miesięcznie. Te dowody także wskazują, że pisemne oświadczenia o pożyczkach pojawiły się w zasadzie dopiero pod koniec 2005r i w 2006r. Wcześniej przeważnie nie było żadnego dowodu zaciągnięcia pożyczki. A. W. (2) podlegał rozkazom K. K. (1), od K. K. (1) pochodziły środki pieniężne na udzielanie pożyczek, zatem A. W. (2) był całkowicie zależny od K. K. (1).

Sąd dał wiarę zeznaniom D. J. ( k. 16394-16397, 17213-17214 ), co do tego, że pożyczył od A. W. (2) pieniądze, z czego 10.000 zł oddał A. W. (6) – w czasie aresztowania A. W. (2), zaś resztę długu oddał K. K. (1). To ważny dowód, ponieważ pokazuje, pomimo rzekomej samodzielności A. W. (2) ( tak to przedstawiała obrona K. K. (1) ), że K. K. (1), gdy tylko dowiedział się , że A. W. (2) pożyczył za jego plecami pieniądze ( w tym wypadku to nie były pieniądze K. K. (1), tylko A. W. (2) ), bez skrupułów przejął tego dłużnika, kazał mu oddać sobie pieniądze i nie zwrócił ich A. W. (2). To doskonale pokazuje kto kierował lichwą, kto komu był podporządkowany, kto podejmował decyzje.

Za udowodniony uznano też fakt, iż A. W. (2) po odzyskaniu wolności, domagał się od D. J. oddania pieniędzy. Przy czym gdy D. J. sprzeciwił się temu, tłumacząc, że pieniądze oddał K. K. (1), A. W. (2) złożył mu oświadczenie, że uważa dług za uregulowany ( k. 11461-11462, 11465 ). Decyzja A. W. (2) o zrezygnowaniu z domagania się zwrotu pieniędzy była wynikiem niechęci do wdawania się w spór z D. J., który nie miał prawa rozliczać się z K. K. (1). Jednak skoro do tego doszło, A. W. (2) wobec sprzeciwu D. J. zrezygnował ze swoich roszczeń. Zdarzenie to doskonale obrazuje, że u osób zaciągających pożyczki, tych znających K. K. (1) i A. W. (2), nie było wątpliwości kto jest szefem, kto podejmuje decyzje i rządzi.

Sąd dał wiarę dowodom w postaci protokołu przeszukania mieszkania przy ul. (...) zajmowanego przez M. F.-k. 70-75, protokołowi oględzin –k. 2285-2289, 2296-2344. Dowody te, znalezione w mieszkaniu M. F. , podobnie jak dowody znalezione w lokalach mieszkalnych, w których przebywał A. W. (2) i jego samochodzie, obrazują skalę lichwy. Potwierdzają także, że pisemne dowody pożyczek pojawiły się w zasadzie dopiero pod koniec 2005r i w 2006r. Wskazują również, że A. W. (2) i M. F. mieli osobnych klientów, których obsługiwali z polecenia K. K. (1). Nie byli w tej działalności samodzielni, byli całkowicie podporządkowani i uzależnieni od K. K. (1). Zdarzały im się sytuacje udzielania pożyczek bez wiedzy K. K. (1). Zawsze w takich sytuacjach utrzymywali to w tajemnicy, ponieważ K. K. (1) się na takie sytuacje nie zgadzał, chyba, żeby zaciągnęli od niego pożyczkę i płacili mu odsetki, a sami komuś pożyczyli te pieniądze z wyższym oprocentowaniem. Lichwa wg tych dowodów to działalność zorganizowana, ujęta w pewną strukturę, którą stworzył i ją kierował K. K. (1).

W toku postępowania K. K. (1) podkreślał, że twierdzenie, iż mógłby podżegać M. F. do dokonania zabójstwa A. W. (1) to absurd, ponieważ każdy kto zna M. F. wie, że nie skrzywdziłby nikogo, nie był zdolny nikogo zabić.

Ważnym dowodem jest odpis prawomocnego wyroku SO w C. II K 97/04-k.648-652, 658-702, 642-647, skazującego M. F. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu obrót środkami odurzającymi i psychotropowymi, oraz wprowadzanie do obrotu w Holandii znacznych ilości kokainy, które przemycał z C.. To w tej sprawie M. F. był pozbawiony wolności od (...). M. F. w świetle tego wyroku jawi się zupełnie inaczej, niż to przedstawiał K. K. (1). To kryminalista. Człowiek który spędził ponad półtora roku w zakładzie karnym. Człowiek z doświadczeniem w działaniu w zorganizowanej grupie przestępczej, człowiek, który zajmował się przemytem narkotyków w wymiarze międzynarodowym. Nie dziwi więc dlaczego K. K. (1) jego podżegał do zabójstwa A. W. (1). Z pewnością przestępcza karta M. F. wzbudzała zaufanie, szacunek, poważanie. Dlatego też K. K. (1) i A. W. (2) oczekiwali na jego wyjście z zakładu karnego, zakładając, że przyłączy się do nich, że razem z nimi stworzy zwartą strukturę, organizację, grupę przestępczą, której działanie zapewni ochronę lichwie, oraz pewność, że dłużnicy będą regulować zobowiązania.

Czynność przeszukania w mieszkaniu M. F. przyniosła jeszcze inny ważny dokument. Otóż znaleziono wizytówkę o treści : P. S. – koordynator d/s transportu M. F.. To szczególny dowód, ponieważ w toku procesu obrona K. K. (1) i P.S. , wskazywała, że A. W. (2) zamierzał- a w zasadzie faktycznie tego dokonał, przejąć firmę (...), Chciał też przejąć interes pożyczkowy K. K. (1). Złożenie wyjaśnień obciążających K. K. (1)- oczywiście niezgodnych z prawdą, miało być konsekwencją przyjętego planu, pozbycia się K. K. (1) i zajęcia jego miejsca. Jednym z dowodów dotyczących rzekomego przejęcia firmy (...) było to, że A. W. (2) był tam zatrudniony jako dyrektor handlowy. O wykonywaniu wizytówek zeznawał świadek M. C. (1), który powiedział, że przygotował projekty wizytówek dla P. S., A. W. (2) i A. W. (6), kalendarza firmy (...) i logo firmy do umieszczenia na samochodach. M. C. przesłał do sądu płytę z zapisem swoich projektów. Na projektach wizytówek A. W. (2) występował jako współwłaściciel, a P.S. i A. W. (6) jako dyrektorzy d/s finansowych. Projekt kalendarza dotyczy roku 2011-k. 16782.

Otóż znaleziona u M. F. wizytówka świadczy jednak o tym, że z firmą (...) związki miał nie tylko A. W. (2). Najwyraźniej pewne plany co do niej miał też M. F.- skoro potrzebował wizytówki sugerującej, że w niej pracuje. Obaj byli podporządkowani K. K. (1), trudno zakładać, że K. K. (1) o tym nie wiedział. Przy czym w wypadku dowodu z kalendarza, wykonanego przez M. C. –k. 16782, trudno oprzeć się wrażeniu, że został sprokurowany na użytek tego postępowania. Zlecenie wykonania tej pracy musiało nastąpić w 2006 lub 2007r. Wtedy M. C. zaciągał pożyczki od A. W. (2). Zlecenie musiało nastąpić albo przed aresztowaniem A. W. (2), albo niedługo po tym fakcie. Jest po prostu nie możliwe, aby wówczas polecono M. C. by przygotował projekt kalendarza na rok 2011. Natomiast M. C. te materiały sądowi złożył w 2011r. To wyraźnie wskazuje, że przygotowano je po to by złożyć je w sądzie. Po prostu ktoś kto je przygotował, zapewne M. C., przedobrzył. Chodziło o to by były bardzo wiarygodne, tylko nie uwzględnił, że kalendarz musiałby dotyczyć np. roku 2008, lub 2007, ale na pewno nie 2011. Taka ocena projektu kalendarza, każe też wątpić w wiarygodność treści wizytówek dotyczących A. W. (2) i A. W. (6), które złożył M. C..

Na szczególne relacje między M. F. i K. K. (1) wskazują dowody dotyczące operacji finansowych. Otóż przy przeszukaniu osoby M. F. 10.01.2007r znaleziono przy nim kartę (...) na nazwisko żony K. K. (1)D. K. (1), a także dowód wpłaty na rachunek w banku wystawcy karty kwoty 1262,56 zł na nazwisko D. K. (1)-k. 86-88. Historia rachunku bankowego M. F. w (...) Banku SA wskazuje, że z tego rachunku przeprowadzono operacje zapłaty w 2006r składki ubezpieczenia na życie K.K. (1), a także raty kredytu ojca K. K. (1)- R. K. (5)-k. 1020-1024. Z historii rachunku bankowego M. F., dotyczącego operacji wykonywanych przy pomocy jego karty kredytowej wynika, że w 2006r posłużyła ona do zapłacenia mandatu wystawionego dla D. K. (1), świadczeń z polis ubezpieczeniowych K. K. (1), jego siostry E. K. (1), D. K. (1), zobowiązań cywilno prawnych obciążających K. K. (1) i D. K. (1)-k. 1026-1035.

Z historii rachunku bankowego A. W. (2) wynika, że 10.10.2006 z jego rachunku dokonano zapłaty 19.000 zł z tytułu zakupu samochodu S. (...) przez D. K. (1)-k. 610-623.

Dowody te wyraźnie wskazują na bezpośrednie związki K.K. (1), A. W. (2), M. F., związki, które nie były równorzędne. K. K. (1) sam przyznał w swoich wyjaśnieniach, że w zakresie lichwy był swego rodzaju pracodawcą A. W. (2) i M. F.. Ustalenia, które poczyniono w sprawie wskazują na to, że w latach 2005-2006 w zasadzie A. W. (2) i M. F. utrzymywali się przede wszystkim z lichwy, tzn. z odsetek , które im przekazywał K. K. (1) jako wynagrodzenie z tytułu obsługi klientów. Fakt wykorzystywania rachunków bankowych M. F. i A. W. (2) do regulowania szeregu zobowiązań dotyczących K. K. (1) i jego żony, oraz członków ich rodziny, wskazuje na to, że K. K. (1) starał się nie pozostawiać śladów, które wskazywałyby na posiadane przez niego walory finansowe, z drugiej strony M. F. i A. W. (2) byli mu podporządkowani, skoro nawet mandat karny D. K. (1) płacił M. F.. Trudno o bardziej namacalny, a zarazem prozaiczny przykład relacji, które w owym czasie panowały między tymi 3 mężczyznami. Tylko jeden – K. K. (1) miał prawo decydować o wszystkim.

Wielce znamienne było zachowanie K. K. (1) po zatrzymaniu i aresztowaniu A. W. (2) w dniu 10.01.2007r. Gryps, który ujawnił A. W. (2), przekazany mu przez K. K. (1), pokazuje jaką rolę odgrywał K. K. (1) w jego życiu-k. 2604-2604a. W tym grypsie K. K. (1) powtórzył A. W. (2) instruktaż jak ma się zachowywać w śledztwie. Robił to już na samym początku aresztowania A. W. (2), gdy przysłał do niego K. B. (1), poprzez którego przekazał mu, co ma wyjaśniać w śledztwie. W tym grypsie K. K. (1) chwalił postawę A. W. (2), wskazywał, że jego żona A. będzie mu przekazywać co się dzieje w sprawie, podawał, że ma trzymać się swojej wersji wydarzeń. Wskazywał, że obawia się prowokacji ze strony organów ścigania. Dlatego A. W. (2) miał w nic nie wierzyć, zawsze żądać konfrontacji, rozmawiać tylko przy adwokacie ( który o wszystkim informował K. K. (1) ). W grypsie jest też ważna informacja o grypsie, który A. W. (2) wysłał K. K. (1). K. K. (1) napisał, że to jego czarny koń. Ten gryps trzymał „na wierzchu”, żeby został znaleziony gdyby go zatrzymano. W grypsie bowiem A. W. (2) zaprzeczył, aby K. K. (1) miał coś wspólnego ze sprawą narkotykową. Znamienny jest też koniec grypsu, w którym K. K. (1) jeszcze podkreślił, że najważniejsze jest to, że żona A. W. (2) i jego córka mają kogoś na kogo mogą liczyć – oczywiście tym kimś był K. K. (1).

K. K. (1) przyznał, że napisał ten gryps. Jego treść wyraźnie wskazuje na to, że A. W. (2) był instruowany przez K. K. (1) co ma mówić w śledztwie, jak ma się zachowywać podczas czynności procesowych, a także był zapewniany, że K. K. (1) zajmuje się i będzie się zajmował jego rodziną. Trudno o bardziej przekonujący dowód z jednej strony powiązań i zależności w grupie przestępczej, z drugiej podporządkowania A. W. (2)K. K. (1).

Sąd dał w tym zakresie wiarę wyjaśnieniom A. W. (2), który opisał co dla niego oznaczał ten gryps –k. 2600,13024, jak go rozumiał. Jego wyjaśnienia są logiczne, odpowiadają treści grypsu, przekonująco opisują jego relacje z K. K. (1).

W omawianym grypsie K. K. (1) informował A. W. (2) o problemach z „młodym od transportu” czyli P.S.. Ważne informacje w omawianym zakresie zawiera także gryps znaleziony w czasie przeszukania u P.S.-k.3973-3977, 4606-4609, 4610-4611. W tym grypsie A. W. (2) domagał się od P. S. by płacił co tydzień jego żonie po 1500 zł. Jednak ważne jest to, że w grypsie wyraźnie pisał o tym, że jego żona jest utrzymywana przez K. K. (1)- który jej wypłaca pieniądze, które wcześniej wypłacał A. W. (2). Pisał też, że K. K. (1) potrąca jej z wypłat za „kasę firmową”. A. W. (2) wyjaśnił, że kasa firmowa oznaczała pieniądze pożyczone od K. K. (1) i przeznaczone na działalność (...) P. S.. Gryps ten więc potwierdza to, że po aresztowaniu A. W. (2), „opiekę” nad jego rodziną przejął K. K. (1), dając jej środki utrzymania. Potwierdza także, że K. K. (1) wiedział o zainwestowaniu pieniędzy przez A. W. (2) w firmę P.S. i akceptował ten fakt.

Sąd dał także wiarę wyjaśnieniom A. W. (2)-k. 13022-13023, w których opisał okoliczności napisania tego grypsu, użyte w nim określenia. Wyjaśnienia te potwierdził P.S.-k.13522-13530. Jedyna kwestia sporna między oskarżonymi dotyczyła tego czy P.S. przekazywał pieniądze A. W. (6), czy nie. Sąd w tym zakresie nie dał wiary wyjaśnieniom P.S., który twierdził, że przekazywał A. W. (6) po 800 zł tygodniowo. Gdyby było tak w istocie zupełnie nie potrzebna byłaby ta nerwowa reakcja A. W. (2), wyrażona w grypsie, który napisał po tym jak się dowiedział właśnie od żony, że P. S. nie płaci jej, że pożyczył od niej pieniądze, że nie reguluje zobowiązań. Tylko nie wywiązywanie się przez P. S. z zobowiązań finansowych, uzasadniałoby napisanie tego grypsu.

Wreszcie bardzo interesujący jest trzeci gryps, przekazany w styczniu 2008r A. T. (1) przez A. W. (2)- k. 10782. Było to już po tym, jak A. W. (2) złożył wyjaśnienia obciążające K. K. (1). A. W. (2) napisał w nim, że zaraz po jego aresztowaniu K. K. (1) przekazał mu instrukcje na kartce co ma mówić w śledztwie. Adwokatem, który mu te instrukcje przekazał był K. B. (1). Dlatego właśnie A. W. (2) obciążył D. N. (1). A. W. (2) napisał w nim też o przejmowaniu jego klientów z lichwy przez K. K. (1), oraz o tym, że na początku po aresztowaniu liczył na skorzystanie z art. 60 kk ( użył terminu „układ” ). Jednak nie udało się to, ponieważ organy ścigania wiedziały, że kłamie pomawiając D. N. (1) o udział we wszystkich transakcjach narkotykowych. Podał także, że jedną z przyczyn jego „odwrócenia się” była obawa o żonę.

Sąd dał wiarę zeznaniom A. T. (1)-k. 10779-10780, 15460-15462. A. T. (1) przedstawił okoliczności przekazania mu tego grypsu. Fakt, że doszło do tego nie dziwi, ponieważ pomówienie przez A. W. (2) D. N. (1), dało początek aresztowaniom pośród członkom grupy przestępczej M. T. (2), do której należał A. T. (1). A. T. (1) i A. W. (2) znaleźli się w tym samym areszcie, zatem A. W. (2) wiedząc o silnej pozycji A. T. (1) w areszcie, chciał mu wytłumaczyć dlaczego doszło do tych pomówień i późniejszego nawiązania współpracy z organami ścigania. A. W. (2), o którym już wiedziano, że współpracuje z prokuraturą, na pewno nie było łatwo w czasie pobytu w areszcie. Dlatego szukał kontaktu z A. T. (1), dlatego usprawiedliwiał się przed nim.

Sąd dał wiarę także wyjaśnieniom A. W. (2) –k. 13024, w którym opisał dlaczego ten gryps napisał. Wyjaśnił, że ta część grypsu, która dotyczyła wyjaśnienia przyczyn „odwrócenia się”, nie była prawdziwa, ponieważ sytuacja jego żony, nie była przyczyną zdecydowania się przez niego na złożenie zgodnych z prawdą wyjaśnień. Te przyczyny wyjawił w śledztwie i powtórzył je przed sądem. Proces „odwracania” zapoczątkowała śmierć W.S., wyrzuty sumienia, które odczuwał. To był stopniowy proces, który doprowadził go do tej decyzji. Przed A. T. (1) szukał natomiast takich usprawiedliwień, które by w oczach A. T. (1) zostały uznane za możliwe do przyjęcia.

Omówione dowody łącznie wskazują wyraźnie, że związek K.K. (1), A. W. (2), M. F. w okresie od stycznia 2005r nie był tylko koleżeństwem, ale łączyło ich coś znacznie większego. K. K. (1) dał im możliwość uczestniczenia w strukturze, która miała zapewnić powodzenie lichwie, która stała się ich podstawowym źródłem utrzymania. Istnienie grupy przestępczej, było z punktu widzenia interesów lichwiarskich K. K. (1) niezbędne, aby zapewnić ściągalność wierzytelności, aby zarazem zapewnić swej działalności samodzielność, niezależność od innych grup przestępczych. W lichwę w wydaniu K. K. (1) przemoc była wpisana niejako z założenia. Stosowane w późniejszym czasie zabezpieczenia niektórych umów w postaci polis ubezpieczeniowych, owszem chroniły na wypadek śmierci dłużnika, ale nie chroniły wówczas, gdyby dłużnik nie chciał oddać pieniędzy. K. K. (1) nie wytaczał powództw o zapłatę. Jego pomysł na lichwę był prosty, miał windykatorów- A.W. i M. F., którzy przy pomocy wszelkich dostępnych metod- oprócz prawnych- mieli dłużnika skłonić do zapłaty długu. Stąd choć sama lichwa nie była przestępstwem, to działalność grupy przestępczej K. K. (1) , była stricte działalnością przestępczą.

W omawianym punkcie widać wyraźnie zasadniczą różnicę w funkcjonowaniu grupy przestępczej kierowanej przez A. W. (1) oraz w okresie, gdy nią kierował K. K. (1). Można powiedzieć, że grupa przestępcza kierowana przez A. W. (1) zajmowała się tradycyjną działalnością przestępczą. Stałe źródła dochodu to wymuszenia, „ochrona” lokali- agencji towarzyskich, dyskotek. Przestępstwa dotyczące obrotu środkami odurzającymi i psychotropowymi, przeciwko życiu i zdrowiu, mieniu, były popełnianie gdy nadarzyła się taka okazja. Gdy A. W. (1) znalazł możliwość sprowadzania do P. (...), zajął się tym, ale w pewnym momencie ta działalność zakończyła się. Gdy do A. W. (1) dotarły informacje o łapówce przekazanej przez K. K. (6) dr M. R. (3), wykorzystał to do dokonania wymuszenia. Jednak ta działalność przestępcza charakteryzowała się wyczekiwaniem na okazje do dokonania przestępstwa. Była więc to przestępczość w istocie dość prymitywna. K. K. (1), gdy zaczął zajmować się lichwą dostrzegł, że ta działalność przynosi duże i stałe dochody. Zrozumiał, że można dobrze żyć, nie stojąc na bramkach, nie handlując narkotykami, nie dokonując wymuszeń, a więc nie popełniając przestępstw, które niosły duże ryzyko objęcia go zainteresowaniem organów ścigania, aresztowania, skazania. Lichwa dawała taką szansę. Jednak znając realia panujące w środowisku przestępczym, liczył się z tym, że może pojawić się u kogoś pokusa, aby objąć „ochroną” jego interesy, zażądać udziału w zyskach, narzucić mu „haracz”. Nie miał szansy prowadzenia tej działalność samodzielnie. Musiał stworzyć grupę, która partycypując w zyskach z lichwy, zarazem zapewniłaby ochronę tej działalności przed środowiskiem przestępczym. Z drugiej strony K. K. (1) doskonale wiedział, że nikt rozsądny nie pożycza pieniędzy na 10 % miesięcznie. Robią tak tylko ludzie, którzy nie mają zdolności kredytowej, lub którzy chcą przeznaczyć pieniądze na cele, których bank by nie skredytował. Pożyczenie pieniędzy takim ludziom to ogromne ryzyko. K. K. (1) do końca 2005r w zasadzie nie zawierał umów pisemnych, nie wytaczał powództw o zapłatę, nie ustanawiano na jego rzecz hipotek, zastawów. Zatem w istocie w razie odmowy zapłaty długu nie miałby żadnych szans na odzyskanie pieniędzy. Dlatego właśnie własna grupa przestępcza, miała zastąpić wszelkie legalne instrumenty windykacyjne. Potrzebował ludzi, oddanych mu, do których miałby zaufanie, którzy zastąpiliby sąd i komornika. Takimi ludźmi byli A. W. (2) i M. F.. Metody windykowania należności w sytuacjach nie płacenia przez dłużników długu, zostały omówione już wyżej. K. K. (1) przejął więc kierownictwo grupę przestępczą, kierując się tymi dwoma celami, które wskazano.

W toku postępowania, obrońca oskarżonego K. K. (1), jak i sam oskarżony, zadawali wielu świadkom pytania dotyczące relacji między K. K. (1), A. W. (2), M. F., a więc czy widać w nich było czyjąś dominację, podporządkowanie. Różne osoby różnie to oceniały. W toku przemówienia końcowego obrońca oskarżonego wymieniła całą listę świadków, którzy nie dostrzegli, aby A. W. (2) był podporządkowany K. K. (1), by mu podlegał, tylko oceniali ich jako dobrych kolegów.

Grupa przestępcza nie reklamuje się na zewnątrz. Nie ujawnia swej struktury, hierarchii, podporządkowania, zależności. Z tego właśnie wynika zagrożenie grup przestępczych dla porządku prawnego. Podnoszone przez obronę K. K. (1) okoliczności dotyczące tego, jak odbierały osoby postronne relacje między oskarżonymi, nie mogą więc decydować o ocenie czy tworzyli oni grupę przestępczą, kto nią kierował, jakie były jej cele i metody działania.

Oskarżony A. W. (1) przyznał się do popełnienia omawianego czynu i wyjaśnił zgodnie z poczynionymi ustaleniami faktycznymi. Przyznał się do założenia i kierowania grupą przestępczą, określił cele jakie realizowała, jej strukturę. Sąd dał wiarę jego wyjaśnieniom w tym zakresie, ponieważ są przekonujące, logiczne, poparte innymi dowodami, które przedstawiono w tym punkcie, a także kolejnych, w których opisywano przestępstwa popełnione przez członków grupy przestępczej A. W. (1).

Oskarżony A. W. (2) także przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i wyjaśnił zgodnie z poczynionymi ustaleniami faktycznymi. A. W. (2) opisał swoją działalność w grupie przestępczej A. W. (1), strukturę tej grupy, opisał przyczyny dla których K. K. (1) nakłonił go do odejścia od A. W. (1) ( sam też był zwolennikiem takiego rozwiązania ), przejęcie kierownictwa grupy przestępczej przez K. K. (1), jej cele, sposoby działania, zasady kierowania grupą przez K. K. (1). Sąd dał wiarę wyjaśnieniom A. W. (2) w omawianym zakresie, ponieważ są szczere, logiczne, przekonujące, znalazły potwierdzenie w dowodach przytoczonych w tym punkcie uzasadnienia, a także kolejnych, w których opisano przestępstwa popełnione przez członków grupy przestępczej A. W. (1), oraz w okresie, gdy kierował ją K. K. (1).

Oskarżony K. K. (1) nie przyznał się do popełnienia omawianego czynu. Podczas rozprawy 6.02.2012r –k. 19213-19219, wyjaśnił, że: „ Byłem młody i głupi, imponował mi ten (...) światek, z nocnymi klubami, z blichtrem, z dziewczynami. Chciałem zaimponować swojej rodzinie, kolegom, imponowali mi inni, mający broń, samochody, dlatego rozwinąłem swoją firmę, żeby ich dogonić, chciałem zaimponować innym również z powodu tych moich kłopotów z jąkaniem. Chciałem żeby się przestali ze mnie śmiać i może dlatego chciałem być groźny, a przynajmniej próbowałem. Najbardziej zawiodłem żonę, która mnie poznała gdy się jąkałem, gdy byłem zahukany, takiego mnie poznała i zaakceptowała. Chciałem też zaimponować rodzicom, którzy pewnie wstydzili się mojego jąkania. Nawet kiedyś usłyszałem hasło, że lepiej żeby się ciebie bali, niż żeby się z ciebie śmiali i pewnie dlatego tak się zachowywałem, tylko że u mnie było tak, że nie miałem jak być groźny, bo w sytuacjach stresujących wracało jąkanie i to było wręcz śmieszne. Wszyscy świadkowie zeznawali, że lubili mnie, że byłem w porządku, tylko W. na mnie nagabuje. Nigdy nie planowałem żadnych przestępstw, czasami to była tylko taka gra, głównie przed W., który szczególnie jak się naćpał to był agresywny i tego się nie dało zaakceptować. Nie chciałem żeby ktoś uważał, że jestem mięczak, więc nawet jeśli krzyczeliśmy, to była właśnie taka gra, bo kto by mógł przypuszczać, ze taki (...) może komuś coś zrobić. To, jak działaliśmy, te nasze wspólne wyjazdy, uważam, że były idiotyczne, tak to oceniam, gdy już przez te kilka lat w areszcie poznałem, jak działają grupy przestępcze. Jak się spotykaliśmy to nie po to żeby planować przestępstwa, tylko jako kumple. Czasami ktoś wyskoczył z głupim pomysłem dla zarobienia paru złotych, czasami ktoś to podchwycił, ale w czasie takich spotkań nikt nie wyznaczał ról, nie mówił kto co ma robić. Najwięcej głupich pomysłów do zarabiania pieniędzy miał W., który ciągle ćpał. Nasze relacje były koleżeńskie, chociaż wzajemnie się nakręcaliśmy, bo każdy chciał pokazać, jaki to jest ważny. Rozwijałem swoją firmę i zarobek 100 czy 300 zł. za wyjazd kilkaset kilometrów w ogóle mnie nie interesował…. Chcę się odnieść do zarzutu grupy przestępczej, moje relacje z W. były typowo koleżeńskie, jak i z innymi chłopakami. Poznałem W. w latach 1995-1996 i najpierw razem staliśmy na bramce w (...), potem w K. na dyskotece, gdzie W. był moim szefem bo był tam przez rok szefem ochrony, potem pracowaliśmy w betoniarni (...), a potem na bramce w (...). W (...) w latach 1995-96 pracował także F. jako barman. Wszyscy tam byliśmy zarejestrowani, więc trudno uwierzyć w to co mówi W., że F. poznał gdzieś ok. roku 2002, w kręgielni. Nie tworzyliśmy żadnej grupy, mogło być tak, że niektórzy z nas mieli większy szacunek u innych, ale to było wynikiem przede wszystkim tego, który dysponował większymi funduszami. Dlatego mogłem mieć u innych osób większy autorytet, ale to wcale nie znaczyło, że ja innymi kierowałem, rządziłem. Chłopaki mnie lubili, pomagałem im, a szczególnie W., bo to ja mu załatwiłem pracę i w (...), i w K., w betoniarni i w (...). … Zarzut, że byłem w grupie w latach 1999-2002, jest w ogóle absurdalny, bo pracowałem wtedy w betoniarni w K. i nikt mną nie kierował…Chcę omówić wątek lichwy, chodzi o pożyczanie pieniędzy na procent. Prowadząc tą działalność nigdy nie zamierzałem popełniać przestępstw. Jak woziłem dziewczyny z (...), to zauważyłem, że one zastawiają różne rzeczy w lombardzie, a tam była stawka nawet 24% miesięcznie. Zainteresowałem się taką działalnością i tym jak działają takie instytucje jak (...) czy (...), które nie są bankami. Wtedy postanowiłem, ze sam spróbuję zająć się pożyczkami, ale przy niższym procencie niż u innych. Ta działalność szybko się rozkręciła, a wielu ludzi było mi wdzięcznych, że ja im pożyczyłem i nie musieli korzystać z lombardu. Wkrótce miałem już sporo klientów i sam nie mogłem nad wszystkim zapanować, tym bardziej, że niektórzy klienci mieli problemy z terminowym płaceniem. Podglądałem, jak pracują firmy para bankowe tak, żeby ponosić minimalne koszty tego, że klienci nie oddadzą pieniędzy. Pożyczałem więc tym osobom, które wcześniej oddały pożyczkę, lub ktoś za nich poręczył. W sytuacjach takiego poręczenia, dzieliłem się oprocentowaniem z tym poręczającym, który odpowiadał za spłatę pożyczki, gdyby pożyczkobiorca jej nie zwrócił. Pobierałem odsetki, jak zeznawali świadkowie między 8 a 10% miesięcznie. Jak się zdarzały problemy ze zwrotem pożyczki, to się nieraz zgadzałem, żeby mi oddano samą kwotę główną, bo uważałem, że i tak już przez jakiś czas żyłem z tego oprocentowania, a po drugie lepiej mieć coś niż nic. Jak były kłopoty ze spłatą, zgadzałem się też na obniżenie oprocentowania, nawet do dwóch, trzech procent. ….Jest prawdą, że byłem wzburzony jak ludzie nie płacili, ale zawsze próbowałem taką sprawę załatwić polubownie, znaleźć konsensus. Dowodzą choćby tego nagrania z mojego telefonu, bo trudno zakładać, że ja przez tyle miesięcy, gdy był problem z W., mógłbym się cały czas kamuflować. Polisy podpatrzyłem jako zabezpieczenie w bankach i parabankach, zacząłem je stosować gdy zmarł mój klient A. J. (1), który pożyczył 15.000zł. Zmarł nagle na zawał i wylew w wieku 40-stu kilku lat. Jedynym zabezpieczeniem był weksel i z tym wekslem tak zostałem i wtedy postanowiłem, ze wszyscy klienci muszą wykupywać polisy. Polisy były zawierane albo na mój koszt albo na koszt klienta, w zależności jak się dogadałem. To nie prawda, że wszystkie były zawierane na wypadek śmierci, bo wiele miało opcję dotyczącą utraty zatrudnienia, to mi zresztą doradził ten M. z zakładu ubezpieczeń. W tym czasie właśnie gdy zmarł J., doszło do zawarcia polis z wieloma klientami, w tym i z W. S.…”.

Na rozprawie w dniu 9.03.2012r-k. 19345-19350, oskarżony dodał:”Chcę pokazać, jak w zeznaniach W. fałsz mija się z prawdą. To prawda, że udzielałem pożyczek na procent, a dla znajomych nieraz i bez żadnego procentu. Do tej działalności zaangażowałem kolegów, a że musiałem się zajmować swoimi klientami z pożyczek, pilnować ich, dbać o nich, to w tym zakresie rzeczywiście musiałem wydawać polecenia i W. i F.. W tych relacjach dotyczących pożyczek, zachowywałem się jak szef wobec W., bo tylko wtedy jego szefem byłem. Polecenia te nie miały nic wspólnego co do naszych relacji poza pracą. Zajmowanie się klientami od pożyczek było dla mnie frustrujące, wtedy przecież walczyłem z chorobą jąkania i to wydłużało tą chorobę, to też mieszało moje relacje z W. w zakresie dotyczącym tych pożyczek i poza nimi. To wszystko powodowało napięcia, bo przecież myśmy nie pracowali od 8.00 do 15.00. Prawdą jest tylko to, że wydawałem W. polecenia, ale tylko w zakresie tych pożyczek. To co mówi W. o innych poleceniach w innym zakresie, to nieprawda. Przyznaję, że wprowadziłem zasadę odpowiedzialności za klienta tej osoby, która tego klienta poleciła, to przyznał też W.. Nie musiałem się dzięki temu martwić, czy dany klient odda pieniądze czy nie, bo jeśli był polecony przez W. to, to była sprawa W.. Chciałem uporządkować działalność i to z tego wynikało, dlatego tak oburzam się, że miałem chcieć śmierci S., a przecież to był klient W.. Ja przecież wiedziałem już od dawna, że S. ma kłopot z oddaniem pieniędzy, dlatego się nie zgadzałem na dalsze pożyczki i na dalsze jego zadłużanie się. Prawdą jest w zeznaniach W., w tej części tylko to, że nie chciałem już więcej pożyczać pieniędzy S. (1). To nieprawda, że to ja chciałem zawarcia drugiej polisy na życie S., moje pieniądze były już przecież zabezpieczone tą pierwszą polisą. W. sam pożyczał pieniądze od innych osób i musiał się z tych pieniędzy rozliczać…”.

W czasie rozprawy 27.04.2012r-k. 19496-19503 oskarżony dodał: „Jak już wyjaśniałem byliśmy grupą kolegów, spotykaliśmy się, ale w czasie tych spotkań nigdy nie było sytuacji, abyśmy planowali popełnienie jakichś przestępstw, ustalali role jakie będziemy wykonywać, tak samo nie słyszałem, żeby w mojej obecności ktoś planował przestępstwa, owszem pod wpływem alkoholu ktoś mógł wpaść na jakiś głupi pomysł, ale to był tylko głupi pomysł, a nie planowanie przestępstwa… To nieprawda, żeby W. był mi podporządkowany, żebym wydawał mu polecenia, jedyne polecenia jakie mu wydawałem dotyczyły tylko pożyczek, to były takie polecenia, prośby, żeby gdzieś pojechał odebrać moje pieniądze od kogoś, albo je zawiózł. Przykładem naszych relacji może być ten okres, gdy pracowaliśmy jako ochrona dyskoteki w K., W. był kierownikiem ochrony, więc był moim szefem i szefem innych, gdy trzeba było zwolnić kogoś z ochrony, to zwolnił mnie, to trudno mówić żebym to ja był jego szefem, bo zostałem wtedy bez pracy…”.

Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom K. K. (1) w omawianym zakresie, za wyjątkiem tej części, w której przyznał, że wydawał A. W. (2) polecenia w zakresie działalności lichwiarskiej, stosowanego oprocentowania przy lichwie, oraz odpowiedzialności osób polecających pożyczkobiorcę za spłatę pożyczki, a także przyczyny zawierania ubezpieczeń na życie. W tej części są one zgodne z wyjaśnieniami A. W. (2), oraz innymi dowodami ocenionymi jako wiarygodne. K. K. (1) starał się bagatelizować swoją rolę w relacjach z A. W. (2). Opisywał, że byli grupą kolegów, spotykali się towarzysko, czasami za dużo mówili, ale nigdy nie planowali razem żadnych przestępstw. W dalszej części uzasadnienia sąd w wypadku kolejnych czynów, będzie wskazywał jaką rolę przy ich popełnieniu odegrał K. K. (1). Wskazane poniżej ustalenia faktyczne zupełnie inaczej pokazują relacje K. K. (1) z A. W. (2) i M. F.. Wyjaśnienia K. K. (1), w zakresie w jakim odmówiono im wiary są sprzeczne z dowodami ocenionymi jako wiarygodne i omówionymi powyżej.

Sąd nie dał także wiary M. F., który również nie przyznał się do udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Podczas rozprawy 5.06.2012r-k. 19659-19662, M. F. powiedział : „Nigdy nie uczestniczyłem w żadnej grupie przestępczej, tylko przyjaźniłem się z K. (1) i W.. Zarabiałem u K. (1) pieniądze legalnie wtedy, gdy miał uszkodzone kolano i tak zacząłem obsługiwać jego klientów. Znajomość związana z nim nie była związana z popełnianiem przestępstw. Podobnie oceniam relacje K. (1) z W. (1), były zawsze dobre, razem trenowali, mówię o okresie roku do 2003, natomiast zawsze złe były relacje W. z W. (1), W. przez niego był kiedyś poturbowany. Dla W. W. (1) był wrogiem. To wszystko co chciałem powiedzieć. Podtrzymuję decyzję o nie odpowiadaniu na pytania”.

Wyjaśnienia M. F. są sprzeczne z dowodami ocenionymi jako wiarygodne, wskazanymi w tym punkcie , jak również przeczą im ustalenia faktyczne co do przestępstw popełnionych przez M. F., w ramach grupy przestępczej kierowanej przez A. W. (1), a później K. K. (1), które zostały omówione w dalszych punktach uzasadnienia.

Dokonując oceny, iż oskarżeni, popełniając zarzucane im czyny działali w warunkach zorganizowanej grupy przestępczej, sąd miał również na uwadze ugruntowane już, bogate orzecznictwo, zarówno Sądu Najwyższego, jak i sądów apelacyjnych, oraz poglądy doktryny dotyczące warunków, jakie musi spełniać przestępcze współdziałanie, aby mogło ono stanowić odrębne przestępstwo, opisane w art. 258 § 2 kk. i art. 258 § 3 kk.

Przedmiotem ochrony przy przestępstwie z art. 258 kk jest bezpieczeństwo państwa i obywateli, zagrożonych działalnością grup i związków przestępczych. Działalność grupy lub związku charakteryzuje się znacznie większą społeczną szkodliwością, ze względu na swój zawodowy charakter, niż działalność pojedynczych sprawców. W § 1 czynność sprawcza polega na "braniu udziału" w zorganizowanej grupie albo związku, a więc jest aktywnością człowieka przejawiającą się jako jego działanie. "Branie udziału" polegać będzie na przynależności do grupy lub związku, akceptowaniu zasad, które nimi rządzą, oraz wykonywaniu poleceń i zadań wskazanych przez osoby stojące w hierarchii grupy lub związku odpowiednio wyżej. Istotna jest tu też identyfikacja członka z grupą lub związkiem, przy czym nie pozostaje on tam wyłącznie pasywny. "Branie udziału" polegać może na wspólnych akcjach przestępczych, ich planowaniu, odbywaniu spotkań, uzgadnianiu struktury, wyszukiwaniu kryjówek, posługiwaniu się pseudonimami, zdobywaniu zaopatrzenia niezbędnego grupie lub związkowi do realizacji założonych celów, a także na podejmowaniu czynności mających uniemożliwić wykrycie sprawców. Tu zaliczyć należy też dzielenie łupów pochodzących z przestępstw. W § 3 czynność sprawcza polega na "zakładaniu" albo "kierowaniu" grupą lub związkiem mającym na celu popełnianie przestępstw. "Zakładanie" to tyle co organizowanie, a więc wyszukiwanie kandydatów, składanie propozycji uczestnictwa, obmyślanie struktury i sposobu działania, ustalenie siedziby, uzgodnienie sposobu komunikowania się, wyłonienie przywódców, gromadzenie narzędzi, wprowadzenie systemu zabezpieczeń. Zakładać grupę lub związek przestępczy może jedna osoba, zaś pozostałe już tylko do niego następnie przystępują, bądź też założycielami może być wiele osób, przy czym każda z nich odpowiada za inny element organizacji, względnie też wykonują całość zadań wspólnie. "Kierowanie" polegać będzie na faktycznym sprawowaniu kontroli nad działalnością związku lub grupy, możliwości wydawania poleceń i podejmowania zasadniczych decyzji. Kierowanie może mieć charakter stały lub przejściowy, kolektywny lub jednoosobowy. Jeżeli struktura grupy lub związku jest bardziej złożona, odpowiedzialność za "kierowanie" powstaje już wtedy, gdy kierujący odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie nawet tylko samodzielnego fragmentu tej struktury, który zdolny jest jednak do odrębnego funkcjonowania. Dla odpowiedzialności nie jest konieczne kierowanie całym związkiem lub grupą przestępczą. O ile "zakładanie" jest czynnością rozciągniętą w czasie, mającą jednak co do zasady swój początek i koniec, którym jest "założenie" grupy lub związku przestępnego, o tyle "kierowanie" jest czynnością o charakterze względnie trwałym, co nie znaczy, iż kierujący nie może zostać zastąpiony w dowolnym momencie przez kogoś innego. Zgodnie z orzeczeniem SA w Krakowie z 24 stycznia 1997 r. (II Aka 57/97, Prok. i Pr. 1997, nr 12, poz. 22), w myśl którego istotą kierowania związkiem przestępczym jest przewodzenie, czyli intelektualne i faktyczne panowanie nad istnieniem i działalnością związku przez rzeczywistą możliwość kształtowania jego sytuacji, zatem podejmowanie czynności dotyczących jego istnienia i działania. Możliwe jest kierowanie kolektywne (współkierowanie), a także samodzielne kierowanie fragmentem szerszej struktury pod przewodnictwem innego, wyższego dowódcy. Zachodzi to wtedy, gdy liczebność uczestników, trwałość i charakter organizacyjny pozwalają ten fragment traktować jako zdolny do bytu samoistnego. Nie jest kierowaniem fragmentem struktury przekazywanie dyrektyw innej osoby, rzeczywiście kierującej. Jest to pomocnictwo do popełnienia przestępstwa, które owa struktura popełnia. Dla popełniania przestępstw sprawcy zazwyczaj łączą się w grupy, których liczebność zależy od tego, jakie przestępstwa grupa popełnia. Przepis mówi o działaniu w "zorganizowanej" grupie, co zazwyczaj ułatwia dokonywanie przestępstw przynoszących stały dochód. Zorganizowaną grupą jest nie tylko taka grupa sprawców, która zorganizowała się, aby popełniać przestępstwa w sposób ciągły, zatem podobnego rodzaju, lecz także do dokonania kilku przestępstw, jeżeli ich owocem może być źródło dochodu trwające jakiś czas. Poziom organizacji grupy nie został określony w przepisie. Wystarcza zatem niski poziom zorganizowania, który zapewnia dokonywanie przestępstw i posiadanie stałego (w sensie relatywnym) źródła dochodu. Grupa zorganizowana musi też posiadać swego przywódcę, który nie musi być stałym przywódcą ani też tym, który daną grupę organizował. "Zorganizowana grupa" przestępcza powinna składać się z co najmniej trzech osób połączonych wspólnym celem, jakim jest okazjonalne lub stałe popełnianie przestępstw. Mimo że ustawa mówi o "zorganizowanej" grupie, nie oznacza to wcale, by wymagała ona specjalnej wewnętrznej struktury organizacyjnej. Cel, jakim jest popełnienie przestępstwa, może mieć charakter stały lub zależny od nadarzającej się okazji. Nie jest wymagany stały skład grupy. Jej członkowie mogą popełniać przestępstwa w różnych układach personalnych. Łączyć ich musi jedynie wspólna chęć popełnienia przestępstwa, jak i gotowość do takich działań na rzecz grupy, które mogą ułatwić popełnienie przestępstwa. Należy mieć na uwadze wybór potencjalnych ofiar i miejsc popełnienia przestępstwa, opracowywanie planów działania, przygotowywanie niezbędnych środków do popełnienia przestępstwa (por. Z. Ćwiąkalski, Wybrane problemy wymiaru kary za przestępczość zorganizowaną, Prok. i Pr. 2001, nr 12, s. 7 i n.). Zdaniem A. Gaberle - które należy zaakceptować ( Przestępczość grupowa w P. jako zjawisko kryminologiczne i prawnokarne, CzPKiNP 1998, z. 1-2, s. 75 i n.) - za przestępstwo popełnione w grupie mającej na celu popełnianie przestępstw przyjmować należy przestępstwo popełnione przez choćby niektóre z trzech osób, które wspólnie lub za pośrednictwem niektórych z nich podzieliły się zadaniami w związku z zamiarem prowadzenia przestępczej działalności, jeżeli popełnienie przestępstwa wynikało z tego podziału.. "Zorganizowanie" polega na w miarę stałym jej składzie, choć nie wszyscy członkowie muszą uczestniczyć w popełnieniu każdego z zaplanowanych przestępstw, jak również akceptacji celów i gotowości do zaspokajania potrzeb grupy, w tym w narzędzia potrzebne do popełniania przestępstw, wyszukiwanie miejsc niezbędnych dla przechowywania skradzionych przedmiotów, rozprowadzanie ich paserom, por. też wyrok SA w Krakowie z 19 grudnia 2003 r., II AKa 257/03, KZS 2004, z. 4, poz. 41. Dla skazania za udział w zorganizowanej grupie przestępczej konieczne jest wykazanie, że taka grupa w ogóle istniała. Należy ustalić, kto miał taką grupę tworzyć, wskazać jej cechy organizacyjne o formach nadających grupie cechę trwałości (por. wyrok SA w Krakowie z 30 listopada 2004 r., II AKa 243/04, KZS 2004, z. 12, poz. 25). Wszystkie przestępstwa mają charakter formalny (bezskutkowy). Dla ich popełnienia wystarczająca jest sama czynność sprawcza. Nie jest skutkiem przestępstwa z art. 258, lecz samodzielnym przestępstwem popełnienie przez grupę lub związek jakiegoś przestępstwa, dla którego popełnienia zostały powołane.

"Zbrojny charakter związku" jest jednocześnie elementem kwalifikującym w § 2, ale zarazem określa sposób działania grupy lub związku. Znamię to oznacza, że w swojej działalności przestępczej grupa albo związek już używa broni bądź też zakłada jej użycie w przyszłości i w tym celu gromadzi lub posiada broń. Znamię przestępstwa spełnione będzie również wtedy, gdy grupa lub związek popełniły już przestępstwo, ale bez użycia broni, mimo że nią w celu przestępczym dysponowały. Użycie jej nie było jednak w danym wypadku konieczne (np. napad na samotnie mieszkającego staruszka, będącego znanym kolekcjonerem sztuki). Dla bytu przestępstwa kwalifikowanego wystarczające jest, że nawet jeżeli grupa lub związek nie jest cały czas w posiadaniu broni, ma możliwość dysponowania nią w chwili popełniania przestępstw. Nie spełnia znamion typu kwalifikowanego z § 2 sytuacja, gdy jeden lub nawet kilku członków grupy lub związku posiada indywidualnie broń, ale bez wiedzy pozostałych uczestników grupy lub związku o tym, że broń ta będzie lub jest wykorzystywana na potrzeby wspólnej działalności przestępczej. Zgodnie ze stanowiskiem SN prezentowanym w wyroku z 6 maja 2003 r. (V KK 193/02, LEX nr 78390) określenie "zbrojny charakter" zorganizowanej grupy stanowi element określający też jej sposób działania. Oznacza to, że w działalności przestępczej owa grupa używa broni lub zakłada jej użycie w przyszłości i w tym celu broń posiada lub ją gromadzi. Jeśli natomiast któryś z członków grupy dopuści się ekscesu, gdy bez wiedzy pozostałych uczestników posiada broń, a nawet ją indywidualnie wykorzysta, nie powinny być kwalifikowane jako przestępstwa określone w art. 258 § 2. Trafne jest też stanowisko SA w Katowicach z 27 września 2001 r. (II AKa 150/01, Prok. i Pr. 2002, nr 7-8, poz. 30), zgodnie z którym dla przyjęcia, że sprawca bierze udział w grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, nie jest wymagane, by posiadał broń osobiście lub by stykał się z nią w jakikolwiek sposób. Wystarczy natomiast, że inni uczestnicy związku działają z bronią, a sprawca ma tego świadomość i to akceptuje.

Warto także przytoczyć kilka poglądów zawartych w orzeczeniach Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych.

W wyroku z dnia 08.02.2011r Sąd Najwyższy , IV KK 124/10 wskazał, że udział w zorganizowanej grupie przestępczej, mającej na celu popełnienie przestępstwa jest przestępstwem formalnym. Do wypełnienia znamion tego typu przestępstwa wystarcza sama bierna przynależność bez popełnienia innych czynów zabronionych. Jest to przestępstwo o charakterze trwałym, gdyż stan bezprawny utrzymuje się tak długo, jak długo trwa przynależność do grupy i nie wymaga dokonywania innych działań. Przyjmując zatem, że przestępstwo z art. 258 k.k. jest przestępstwem trwałym, wskazać trzeba, że jeżeli aktem oskarżenia prokurator obejmuje pewien okres przynależności do zorganizowanej grupy przestępczej, to okoliczność, iż sąd w prawomocnym wyroku skazującym za takie przestępstwo, w następstwie dokonanych ustaleń faktycznych, wyeliminował z opisu czynu przypisanego sprawcy pewien czasowo wyodrębniony fragment tego czynu, prowadzi do niemożności pociągnięcia tego sprawcy do odpowiedzialności karnej w innym postępowaniu o ten "pominięty" fragment czynu ze względu na przeszkodę w postaci "powagi rzeczy osądzonej".

Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 27.10.2010r, II AKa 123/10, stwierdził, że w każdej sytuacji, gdy przedmiotem zarzutu jest przestępstwo z art. 258 k.k., obowiązkiem Sądu jest rozważenie, w oparciu o konkretne dowody, a nie domniemania, czy popełnione przez oskarżonych przestępstwo nie zostało zrealizowane w ramach zwykłego współsprawstwa, czy zorganizowana grupa przestępcza rzeczywiście istniała, czy każdy z oskarżonych był jej członkiem, czy też jedynie jego zachowanie miało charakter współdziałania z grupą. Aby danej osobie przypisać czyn z art. 258 k.k. niezbędne jest wykazanie, że osoba taka miała świadomość istnienia grupy przestępczej i zamiar działania w jej ramach, że została zaakceptowana co najmniej przez osoby, które mogły decydować o jej składzie osobowym. Orzeczenie to powtarza w zasadzie stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 24.03.2010r, II KK 199/09, w którym wyjaśniono, że aby danej osobie przypisać czyn z art. 258 k.k., niezbędne jest wykazanie nie tylko tego, że miała ona świadomość istnienia grupy przestępczej i zamiar działania w jej ramach, lecz również, że jako jej członek została zaakceptowana przez pozostałe tworzące tę grupę osoby, a już co najmniej te, które decydować mogły o jej składzie osobowym.

Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 10.12.2009r, II AKa 360/09, stwierdził, że grupa przestępcza nie powstaje w ściśle określonym, konkretnym terminie, ale jest to proces długofalowy. Niemniej jednak sąd, aby przypisać danej osobie udział w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw, czy też przypisać popełnienie konkretnego przestępstwa we współdziałaniu z innymi osobami w ramach zorganizowanej grupy mającej na celu popełnienie przestępstwa, musi dokładnie ustalić od jakiego momentu może być mowa o istnieniu takiej grupy, czy w danym, ściśle określonym czasie takowa grupa faktycznie istniała, a więc czy mieliśmy wyraźnie wyodrębniony ośrodek decyzyjny (przywództwo) oraz w miarę stabilny podział zadań i funkcji wewnątrz grupy, powiązania między jej członkami oraz przesłanek nadających tej grupie elementy trwałości.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 27.09.2001r, II AKa 150/01, wyjaśnił pojęcie zbrojnego charakteru grupy, stwierdzając, że, zorganizowana grupa ma charakter zbrojny wówczas, gdy taka "organizacja" na stałe jest wyposażona w broń palną lub też zakłada ona używanie broni palnej w czasie dokonywania przestępstw. Ten sam kierunek interpretacji tego pojęcia wyraził Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 27.09.2001r, II AKa 150/01, wyjaśniając, że specyfika przestępstwa polegającego na braniu udziału w grupie przestępczej o charakterze zbrojnym nie wymaga, by sprawca osobiście przedsiębrał czynności zmierzające do popełnienia zamierzonego przestępstwa. Wystarczy, że pozostaje on w strukturze organizacyjnej grupy lub związku, że spełnia w nim jakieś pomocnicze chociażby czynności lub nawet ich nie spełnia, a zachowuje gotowość do ich spełnienia w razie potrzeby. Dla przyjęcia, że sprawca bierze udział w grupie przestępczej o charakterze zbrojnym nie jest wymagane, by posiadał broń osobiście lub by stykał się z nią w jakikolwiek sposób, wystarczy, że inni uczestnicy związku działają z bronią, a sprawca ma tego świadomość i to akceptuje.

Zacytowane wyżej poglądy doktryny i judykatury, sąd przyjął za własne.

Oskarżony K. K. (1) swoim zachowaniem wyczerpał znamiona występku z art. 258 § 3 kk – zarzuconego mu w punkcie I aktu oskarżenia. W stosunku do opisu czynu wskazanego w akcie oskarżenia, dokonano w nim zmian. Pierwsza dotyczy początkowego okresu przynależności do grupy przestępczej, w czasie gdy kierował nią A. W. (1). Prokurator wskazał, że jest to okres od 1999r. Jednak ta data początkowa nie wynika z żadnego dowodu. Pewne jest i to ustalono, że pierwszym przestępstwem popełnionym przez K. K. (1) i A. W. (2) w ramach grupy przestępczej założonej i kierowanej przez A. W. (1), był czyn polegający na wywozie do Niemiec z P. 1 kg amfetaminy w październiku 2000r. Ustalono także, że dokonanie tego przestępstwa zaproponował A. W. (2) K. K. (1), który już wówczas blisko współpracował z A. W. (1). Jednak nie ustalono jakiego rodzaju relacje łączyły K. K. (1) z A. W. (1) przed październikiem 2000r. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa zakładać, że już wtedy był członkiem jego grupy przestępczej, ale jednoznacznego dowodu nie ma. Zatem w opisie czynu przyjęto jako okres początkowy brania udziału w zorganizowanej grupie przestępczej – okres od października 2000r. Prokurator w opisie czynu wskazał, że czyn trwał do stycznia 2007r, nie wymienił także w opisie czynu osób biorących udział w grupie przestępczej. Było to przedmiotem zarzutów ze strony obrony oskarżonego K. K. (1), w ocenie sądu słusznych. Możliwość przypisania brania udziału w zorganizowanej grupie przestępczej zawsze wiąże się z koniecznością istnienia takiej grupy, a także utrzymywania składu co najmniej 3 osobowego. Zatem słusznie wskazywała obrona oskarżonego, że ustalenia faktyczne muszą być w tym zakresie precyzyjne.

Ustalono, że K. K. (1) i A. W. (2) po aresztowaniu w maju 2003r zakwestionowali przywództwo A. W. (1), postanowili pozbawić go kierownictwa grupą, dalej zamierzali działać w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, której kierownictwo miał przejąć K. K. (1). Wydarzenia te rozegrały się w maju 2003r. Zatem, aby w czasokresie czynu K. K. (1) uwzględnić cały okres od maja 2003r, trzeba by udowodnić, że już wtedy członkami grupy, w której przejmował kierownictwo były co najmniej 3 osoby. Jednak dla tej tezy nie ma żadnego dowodu. Gdy K. K. (1) i A. W. (2) podjęli decyzję, że po pozbawieniu kierownictwa grupą przestępczą A. W. (1), będą dalej kontynuować działalność w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, ale już pod kierownictwem K. K. (1), zakładali, że przyłączy się do grupy M. F., który odbywał karę pozbawienia wolności od kwietnia 2003r do grudnia 2004r. Nie ma żadnego dowodu, aby M. F. w czasie gdy był pozbawiony wolności zadeklarował gotowość brania udziału w grupie kierowanej przez K. K. (1). Ustalenia faktyczne natomiast wskazują, że w styczniu 2005r M. F. przystąpił do grupy przestępczej kierowanej przez K. K. (1). Nie można domniemywać, nie mając żadnych dowodów, że uczynił to wcześniej. Zatem trzyosobowy skład zorganizowanej grupy przestępczej pojawił się w styczniu 2005r i utrzymywał do stycznia 2007r, gdy A. W. (2) i M. F. zostali aresztowani. Skład osobowy zorganizowanej grupy przestępczej, kierowanej przez K. K. (1) był niezmienny, K. K. (1) kierował grupą, natomiast A. W. (2) i M. F. byli jej członkami.

W okresie od października 2000r oprócz kierującego grupą przestępczą- jej założyciela A. W. (1), jej członkami byli K. K. (1) i A. W. (2). Członkiem grupy był także Z. J. (1) ps. (...) ( zmarł 11.05.2006r ), od listopada 2001r członkiem grupy był R. K. (1), a od końca 2002r przystąpił do grupy M. F.. Ponieważ w tym postępowaniu nie uczestniczył R. K. (1) ( postępowanie przeciwko niemu o czyn z art. 258 § 2 kk toczyło się odrębnie), zatem w opisie czynu nie można było ująć jego nazwiska, jak i nazwiska zmarłego Z. J. (1), stąd użyto terminu „i inna osoba”.

Takie określenie czasokresu, może rodzić wątpliwość czy oskarżonemu K. K. (1) nie należało przypisać dwóch osobnych czynów- brania udziału w grupie przestępczej o charakterze zbrojnym w okresie od października 2000r do maja 2003r- art. 258 § 2 kk i kierowania zorganizowana grupą przestępczą w okresie od stycznia 2005r do stycznia 2007r – art. 258 § 3 kk. Jednak zdaniem sądu ustalenia faktyczne przeczą takiemu rozwiązaniu.

Otóż, grupa przestępcza, którą od stycznia 2005r kierował K. K. (1) nie była nową grupą założoną przez niego. Była to kontynuacja działalności grupy przestępczej , którą założył i kierował do maja 2003r A. W. (1). Pisano już wyżej, że w istocie po aresztowaniu A. W. (1), K. K. (1) i A. W. (2) w maju 2003r , doszło do utraty kierownictwa grupą przez A. W. (1). Okazało się, że podporządkowani mu dotychczas K. K. (1) i A. W. (2), zdecydowali się wypowiedzieć mu posłuszeństwo. Podobnie nie zamierzał mu się dalej podporządkowywać R. K. (1), który został na wolności, jak i Z. J. (1). Jednak z w/w K. K. (1) i A. W. (2) zamierzali dalej prowadzić działalność w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, lecz chcieli zmienić jej cele, zadania. K. K. (1) zaproponował A. W. (2), aby skupili swoją działalność na lichwie, grupa przestępcza miała zabezpieczać ten interes przed innymi grupami przestępczymi, oraz istnieć w celu wymuszania spłaty pożyczek. Zatem zamiarem K. K. (1), jak i A. W. (2), od maja 2003r było dalsze branie udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, tej w której utracił kierownictwo A. W. (1). Gdy opuścili areszt w kwietniu 2004r przystąpili do realizacji swoich zamierzeń, oczekiwali jedynie na wyjście na wolność M. F., spodziewając się, że będzie zainteresowany uznaniem kierownictwa K. K. (1) i przyłączeniem się do zorganizowanej grupy przestępczej, działającej w tej nowej formule, z nowym celem. Zatem ujmując to zdarzenie historycznie, K. K. (1) począwszy od maja 2003r ani przez chwilę nie zamierzał zaprzestać działalności w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Zamierzał ją kontynuować, jedynie z tą zmianą, że postanowił przejąć jej kierownictwo i wytyczyć nowe cele, bardziej dalekosiężne, niż pod kierownictwem A. W. (1). Przebywając w zakładzie karnym tych zamierzeń nie mógł od razu zrealizować, gdy opuścił zakład karny w kwietniu 2004r, oczekiwał na wyjście na wolność M. F.. Rozbijanie zachowania oskarżonego na dwa czyny byłoby więc sztuczne, patrząc bowiem na nie historycznie, zachowanie oskarżonego stanowiło jeden czyn.

Sąd chciał w opisie czynu dać wyraz właśnie temu, że nie doszło do założenia przez K. K. (1) nowej grupy przestępczej i dlatego, o ile przy A. W. (1) użyto terminu, że założył grupę przestępczą i nią kierował, tak przy opisie czynu K. K. (1) poprzestano tylko na kierowaniu przez niego grupą przestępczą.

Grupa przestępcza założona i kierowana przez A. W. (1), i następnie kierowana przez K. K. (1) miała charakter zbrojny. Nie posługiwała się przy popełnianiu przestępstw bronią palną i materiałami wybuchowymi, jednak posiadała je. Posiadanie broni palnej i materiałów wybuchowych ( przez A. W. (1) i K. K. (1)- inne osoby były posiadaczami zależnymi ), było znane innym członkom grupy. Broń palna i materiały wybuchowe były zakupywane i posiadane, ponieważ zakładano, że mogą być użyte w działalności grupy przestępczej. Broń palna i materiały wybuchowe miały przede wszystkim działać odstraszająco w stosunku do innych osób ze środowiska przestępczego. Miały zapewnić spokój działalności grupy przestępczej. Z drugiej strony zakładano ich użycie dla realizacji celów grupy. Najlepszymi przykładami są opisywane przez A. W. (2) wydarzenia w restauracji (...), gdzie A. W. (2) i K. K. (1) uzbrojeni poruszali się po C., w poszukiwaniu osób, które wg ich mniemania chciały ingerować w ich działalność w zakresie lichwy, oraz zamierzone ( przez K. K. (1) ) pozbawienie życia S. W. (1) przy pomocy ładunku wybuchowego. Zdarzenia te wyraźnie pokazują, że oskarżony K. K. (1) zakładał użycie broni i materiałów wybuchowych, gdyby zaszła wg jego oceny taka konieczność. Ten zbrojny charakter grupy był objęty świadomością jej członków.

Grupa przestępcza A. W. (1) miała niewątpliwie luźniejszą strukturę, niż w czasie, gdy kierował nią K. K. (1). Nikt nie kwestionował pozycji A. W. (1), on spajał grupę, jej członkowie jednoczyli się wokół jego osoby. Mieli różne motywacje. K. K. (1) niewątpliwie od chwili gdy zaczął z powodzeniem na szerszą skalę działalność lichwiarską, traktował dalsze znoszenie kierownictwa grupą przez A. W. (1), jako pewną inwestycję na przyszłość. Budował w ten sposób swoją pozycję w środowisku przestępczym. Przynależność do grupy kierowanej przez A. W. (1) dawała mu poczucie siły. A. W. (1) preferował przestępczość okazyjną, stałe źródła dochodu przynosiło wymuszanie haraczy np. od właścicieli agencji (...). Drugim filarem był obrót środkami odurzającymi i psychotropowymi. Siłą rzeczy takie podejście do działalności przestępczej, pewien prymitywizm w tej działalności, sprawiało, że członkowie grupy przestępczej A. W. (1) musieli rozglądać się za dodatkowymi źródłami dochodu. Tak zrodził się pomysł zajęcia się lichwą przez K. K. (1). Wkrótce okazało się, że lichwa to doskonały sposób zarabiania pieniędzy. Okazało się, że przestępczość preferowana przez A. W. (1) niesie duże ryzyko i mniejsze efekty finansowe. To dało asumpt do podjęcia decyzji, gdy nadarzyła się ku temu okazja w związku z aresztowaniem A. W. (1), by pozbawić go kierownictwa grupą, by nadać jej nowe kierunki działania. K. K. (1) potrzebny był zgrany zespół ludzi, podporządkowanych mu, oddanych, przy czym to oddanie postanowił utrwalić motywacją finansową. Wystarczały 3 osoby, aby panować nad interesem, oraz nie obawiać się zakusów ze strony innych osób ze środowiska przestępczego. W każdym razie K. K. (1) wyznaczył cele grupy, którą kierował, stworzył nowe zasady jej działania, oraz określił finansowe podstawy działalności grupy. Do stycznia 2007r wydawał polecenia A. W. (2) i M. F., zarówno w działalności bieżącej – obsługa i pozyskiwanie pożyczkobiorców, jak i w działalności mającej na celu wymuszanie zwrotu pożyczek. Kierownictwo grupą przez K. K. nie było kwestionowane , ani zagrożone.

Podsumowując, K. K. (1) swoim zachowaniem niewątpliwie wyczerpał znamiona ustawowe występku z art. 258 § 3 kk , przy czym sąd zgodnie z art. 4 § 1 kk stosował w tym wypadku ustawę w brzmieniu obowiązującym od dnia 17.10.1999r. Czyn z art. 258 § 3 kk zagrożony był wówczas karą od 6 miesięcy pozbawienia wolności do 8 lat. W wyniku nowelizacji, od 1.05.2004r zagrożenie karą uległo zmianie i wynosi od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności. Zatem niewątpliwie ustawą względniejszą jest ustawa obowiązująca od 17.10.1999r do 1.05.2004r.

Sąd na podstawie art. 258 § 3 kk skazał oskarżonego K. K. (1) na karę 4 lat pozbawienia wolności.

I.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu ( wysoki stopień zorganizowania, zaplanowanie, długotrwałość przestępczego procederu). Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony działał z chęci zysku, realizując zarazem cele jakie stawiała sobie grupa przestępcza, w której uczestniczył, a potem ją kierował. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

II.  Sąd uznał oskarżonego A. W. (1), za winnego popełnienia czynu opisanego w pkt XXVI aktu oskarżenia. Sąd dokonał zmian w opisie czynu , przez zastąpienie słów o posługiwaniu się bronią palną i materiałami wybuchowymi , terminem posiadania w/w ( to samo dotyczy pozostałych oskarżonych ). Fakt zakładania użycia broni palnej i materiałów wybuchowych przez A. W. (1) przy prowadzonej przez jego grupę działalności przestępczej, nie budzi wątpliwości. Najlepszym dowodem, że tak było, są zdarzenia poprzedzające nabycie przez K. K. (1) od J. K. rewolweru (...), który najpierw został wypożyczony, w związku z konfliktem w środowisku przestępczym. A. W. (1) potrzebował tej broni, ponieważ miała ona stanowić dla niego w razie potrzeby pewną oznakę siły, determinacji. Mogła stanowić decydujący element rozstrzygający w sporze z innymi osobami ze środowiska przestępczego.

III.  Nie ma potrzeby powtarzania argumentacji przedstawionej juz wyżej co do struktury grupy, jej składu osobowego do maja 2003r, oraz utraty kierownictwa przez A. W. (1). Z wyjaśnień A. W. (1) wynika, że stworzył i kierował grupą przestępczą od 1998r. Pierwotnie w tym okresie czasu jej członkami byli Z. J. (1) i A. M. (1).

IV.  Oskarżony A. W. (1) swoim zachowaniem wyczerpał znamiona ustawowe przestępstwa z art. 258 § 3 kk , przy czym podobnie jak w przypadku K. K. (1), sąd z uwagi na art. 4 § 1 kk stosował ustawę w brzmieniu od 17.10.1999r. Sąd za ten czyn na podstawie art. 258 § 3 kk , stosując art. 60 § 3 kk i art. 60 § 6 pkt 4 kk wymierzył oskarżonemu A. W. (1) karę grzywny w liczbie 300 stawek dziennych po 50 zł.

V.  W wypadku tego czynu miał zastosowanie art. 60 § 3 kk, który stanowi, że sąd stosuje nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet może warunkowo zawiesić jej wykonanie w stosunku do sprawcy współdziałającego z innymi osobami w popełnieniu przestępstwa, jeżeli ujawni on wobec organu powołanego do ścigania przestępstw informacje dotyczące osób uczestniczących w popełnieniu przestępstwa oraz istotne okoliczności jego popełnienia. W tym przypadku spełnienie określonych warunków oznacza konieczność zastosowania przez sąd nadzwyczajnego złagodzenia kary. Przesłankami obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia są: współdziałanie przez sprawcę z innymi osobami w popełnieniu przestępstwa oraz ujawnienie wobec organu powołanego do ścigania przestępstw informacji dotyczących osób uczestniczących w popełnieniu przestępstwa oraz istotnych okoliczności jego popełnienia. Przepis nie zawiera natomiast żadnych warunków dotyczących roli sprawcy w popełnieniu przestępstwa, ani też żadnych postanowień odnoszących się do bezprawnej szkody odniesionej przez niego z przestępstwa. Pojęcie "współdziałający z innymi osobami w popełnieniu przestępstwa" rozumieć należy zgodnie ze znaczeniem nadanym mu przez przepisy rozdziału II k.k. Współdziałający, zgodnie z postanowieniami tego rozdziału, to współsprawca, sprawca kierowniczy, sprawca polecający, podżegacz i pomocnik. Warunkiem nadzwyczajnego złagodzenia kary jest ujawnienie informacji dotyczących osób uczestniczących w popełnieniu przestępstwa, a więc co najmniej dwóch (por. np. wyrok SA w Katowicach z 17 lutego 2000 r., II AKa 1/2000). Brzmienie przepisu wskazuje na konieczność przedstawienia informacji dotyczących wszystkich osób uczestniczących w popełnieniu przestępstwa. Informacje te obejmują także samego sprawcę przedstawiającego te okoliczności.

VI.  W uchwale z 25 lutego 1999 r. (I KZP 38/98, OSNKW 1999, z. 3-4, poz. 12) SN przyjął, że warunkiem stosowania nadzwyczajnego złagodzenia na podstawie art. 60 § 3 k.k. jest przekazanie organowi powołanemu do ścigania przestępstw, przez sprawcę przestępstwa popełnionego we współdziałaniu (w rozumieniu przepisów zawartych w rozdziale II k.k.) z co najmniej dwiema osobami, wszystkich istotnych w sprawie, posiadanych przez niego informacji o osobach współdziałających z nim w popełnieniu tego przestępstwa oraz okolicznościach jego popełnienia, niezależnie od tego, czy informacje te były już organowi ścigania znane, a także od tego, na jakim etapie postępowania przygotowawczego - prowadzonego w tej sprawie - nastąpiło przekazanie takich informacji. Jeśli chodzi o zakres i znaczenie tych ujawnianych informacji, to zwrot "istotne" interpretować należy podobnie jak w art. 60 § 4 k.k. Nie chodzi więc tutaj o wszystkie informacje dotyczące stanu faktycznego, umożliwiające sporządzenie aktu oskarżenia, lecz o takie elementy, które pozwolą organowi powołanemu do ścigania przestępstw ustalić wszystkie pozostałe okoliczności konieczne do zakończenia postępowania w sprawie. Obojętne jest czym się kierował sprawca ujawniając informacje. Może to być zarówno spontaniczny żal, jak i chęć zemsty w stosunku do innych sprawców. Nie muszą to być informacje całkiem nowe dla organów ścigania, nieznane dotychczas. O nieznanych okolicznościach ustawodawca mówi w § 4 art. 60. Brak jest natomiast takiego warunku w § 3 art. 60 i nie jest dopuszczalne prowadzenie w tym zakresie wykładni na niekorzyść sprawcy. Sprawca zobowiązany jest ujawnić wszystkie posiadane przez siebie informacje w zakresie, o jakim mowa w § 3 art. 60. Ustawa jednoznacznie wymaga, by informacje były "istotne". Okoliczności istotne to takie, które pozwalają ustalić i udowodnić popełnienie przestępstw ich sprawcom, zapobiec zagrożeniom jakie stwarza istnienie tych jednostek oraz położyć kres ich działalności. Informacje "istotne" to informacje ważne, doniosłe, umożliwiające bezpośrednie uzyskanie dalszych informacji lub wskazujące na konkretne osoby jako sprawców, pozwalające na postawienie zarzutów, jak też umożliwiające stworzenie określonej, logicznej wersji śledczej. Chodzi o informacje przyczyniające się w znaczący sposób do postępów śledztwa lub dochodzenia, stanowiące nawet ewentualnie przełom w dotychczasowym zakresie postępowania przygotowawczego.

VII.  A. W. (1) w toku śledztwa, ujawnił przed organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze istotne okoliczności omawianego przestępstwa. Ujawnił jego czasokres, przedmiot, skład osobowy grup przestępczej, cele jakim miało służyć stworzenie tej grupy.

VIII.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonych dóbr oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa oraz fakt, iż wskazanego czynu dopuścił się w tak długim okresie czasu. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał istotne okoliczności swej działalności przestępczej. Od 2004r nie wchodził w konflikt z prawem. Przestrzega porządku prawnego, pracuje , nie tylko deklaruje zerwanie ze światem przestępczym, ale uczynił to w rzeczywistości. Ta postawa daje gwarancje, że nie jest intencyjna i koniunkturalna.

IX.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony nie deklaruje osiągania wysokich dochodów, ale jego poziom życia jest wyższy niż przeciętny. Oskarżony jest zdrowy, pracuje, może zarabiać. Przez wiele lat czerpał korzyści z procederu przestępczego. Z tych względów nie ma powodów, aby minimalizować wobec niego wysokość grzywny.

X.  Oskarżonego A. W. (2), sąd uznał za winnego popełnienia czynu z pkt XXXVIII aktu oskarżenia. Również w tym wypadku dokonano zmian w opisie czynu. Zostały one juz omówione co do czynu K. K. (1), co do czasokresu, znamienia charakteru zbrojnego, składu osobowego grupy, oraz względności ustawy, są one tożsame z niniejszym czynem, zatem nie ma potrzeby powtarzania tej argumentacji.

XI.  Oskarżony A. W. (2) wyczerpał znamiona przestępstwa z art. 258 § 2 kk i za ten czyn stosując art. 60 § 3 kk i art. 60 § 6 pkt 4 kk oraz na podstawie art. 33 § 1, § 2, § 3 kk wymierzono mu grzywnę w liczbie 200 stawek dziennych po 10 zł.

XII.  A. W. (2) w toku śledztwa, ujawnił przed organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze istotne okoliczności omawianego przestępstwa. Ujawnił jego czasokres, strukturę grupy przestępczej, jej skład osobowy, oraz cele działania grupy.

XIII.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, długi okres przynależności do grupy przestępczej, motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa, uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał przyznanie się do winy, dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał wszystkie okoliczności swej działalności przestępczej. Dzięki oskarżonemu udało się doprowadzić do prawomocnego skazania wiele osób, które popełniły poważne przestępstwa, godzące w najważniejsze dobra. Zasługi oskarżonego A. W. (2) w tym zakresie są nie do przeszacowania. Jego postawa, zachowanie, zmiana, która się w nim dokonała, dają rękojmię, że w sposób szczery i nieodwołalny zerwał ze swoją przestępczą przeszłością.

XIV.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony osiąga niewielkie dochody, żyje na bardzo przeciętnej stopie. Grzywna w wysokości 200 stawek dziennych po 10 zł jest dla niego z jednej strony dotkliwa, z drugiej zaś nie odbiega od jego możliwości zarobkowych.

XV.  Sąd uznał oskarżonego M. F. za winnego popełnienia czynu opisanego w pkt LIV aktu oskarżenia, czym wyczerpał znamiona ustawowe występku z art. 258 § 2 kk. Również w tym wypadku dokonano zmian w opisie czynu. Zostały one już omówione co do czynu K. K. (1), co do czasokresu, znamienia charakteru zbrojnego, składu osobowego grupy, oraz względności ustawy, są one tożsame z niniejszym czynem, zatem nie ma potrzeby powtarzania tej argumentacji. M. F. dopuścił się tego czynu w warunkach powrotu do przestępstwa – art. 64 § 1 kk ponieważ był już karany za czyn z art. 258 § 1 kk i odbył z tego tytułu karę pozbawienia wolności w okresie od (...).

XVI.  Sąd na podstawie art. 258 § 2 kk skazał oskarżonego na karę 3 lat pozbawienia wolności.

XVII.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu ( długotrwałość uczestniczenia w strukturach grupy przestępczej ). Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, realizując zarazem cele jakie stawiała sobie grupa przestępcza, w której uczestniczył. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

W pkt 96 sentencji wyroku sąd uniewinnił oskarżonego G. O. od popełnienia czynu opisanego w pkt LXXVII aktu oskarżenia. Oskarżony nie brał udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

Przestępstwa popełnione przez G. O. wspólnie i w porozumieniu z członkami grupy przestępczej kierowanej wówczas przez A. W. (1), miały charakter ( w odniesieniu do jego osoby ), działania w ramach zwykłego wspólnego porozumienia, ale z wykluczeniem członkostwa w grupie przestępczej. G.O. nie miał świadomości, wiedzy, o strukturze przestępczej grupy A. W. (1), osobie jej przełożonego, a także profilu działalności grupy. A. W. (2) i K. K. (1) zwrócili się do niego o pomoc w wywiezieniu za granicę P. (...), oraz o pomoc w zorganizowaniu zakupu broni palnej. Były więc to przestępstwa okazjonalne, podejmowane gdy nadarzyła się ku temu okazja. Fakt sprzedaży K. K. (1) przez G. O. strzelby, w sytuacji gdy G.O. nie miał wiedzy o istnieniu grupy przestępczej, wyklucza możliwość zakwalifikowania tego czynu z art. 258 § 2 kk. Przypadek G.O. pokazuje, że sąd odróżniał i rozważał działanie i popełnianie przestępstw w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, od sytuacji gdy wchodziło w grę zwykłe działanie wspólnie i w porozumieniu. Z tej przyczyn sąd, uniewinniając G.O. od popełnienia omawianego czynu, kosztami postępowania w tej części na podstawie art. 632 pkt 2 kpk obciążył Skarb Państwa.

2.  Zarzut XXXVI oskarżonego A. W. (1) ( pkt 34 sentencji wyroku )-wymuszenia rozbójnicze na właścicielach agencji towarzyskiej (...) Z. G. (1) i R. C. (1).

XVIII. 

XIX.  R. C. (1) i Z. G. (1) od 1997r prowadzili w C., przy ul. (...) agencję towarzyską (...). W 1998r w prowadzonej przez nich agencji zdarzyły się sytuacje, w których nieznani właścicielom mężczyźni, klienci, demolowali lokal agencji. Sytuacje te powtarzały się. Wówczas zgłosił się do nich nieżyjący obecnie K. S. (1), który zaoferował, że może objąć „ochronę” nad tym lokalem i wtedy na pewno takie sytuacje się nie powtórzą. R.C. i Z.G. podejrzewali, że w istocie sam K. S. (1) inicjował te zdarzenia, obawiając się jednak kolejnych takich sytuacji, zgodzili się przyjąć jego „ochronę”, którą od początku traktowali jako wymuszony na nich „haracz”. Płacili mu co miesiąc, początkowo po 1500 zł, a następnie po 3000 zł. Gdy K. S. został zastrzelony, w 1999r w agencji pojawił się A. W. (1) ps. (...). A. W. (1) już wcześniej pojawiał się w agencji w towarzystwie K.S. i wiedział, że jej właściciele płacili „haracz”. A. W. (1) zakomunikował więc im, że teraz po śmierci K. S., to on przejmuje „ochronę” agencji i jemu będą płacić po 3000 zł miesięcznie. Z.G. i R.C. podporządkowali się temu żądaniu. A. W. (1) od 1999r starał się utrzymać pokrzywdzonych w przekonaniu, że w wypadku odmowy zapłaty „haraczu” spotka ich coś złego. W tym celu regularnie, przynajmniej raz w miesiącu, w lokalu agencji organizował imprezy dla swoich znajomych. Zapraszał swoich kolegów, którzy w czasie imprez, w obecności pokrzywdzonych, przechwalali się swoją brutalnością, agresywnością, opisywali dokonane przez siebie pobicia, nierzadko brutalne. Takie sytuacje R.C. i Z.G. odbierali jako zastraszanie, byli przekonani, że odmowa zapłaty „haraczu” skieruje agresję na nich. Ponadto A. W. (1) używał przemocy wobec R. C. (1). Kilka razy go pobił, przy czym zawsze sytuacje te wg. A. W. (1) były „karami” za niewłaściwe zachowanie pokrzywdzonego, lub pracujących w agencji kobiet. Pobiciom tym, towarzyszyły także „kary” pieniężne, które A. W. (1) nakładał na R.C.. A. W. (1) pobił R.C. za to, że ten powiedział funkcjonariuszowi policji, do której agencji przeniosła się jedna z kobiet pracujących dotychczas w (...). Była to „kara” za kontakty z policją, której towarzyszyła „kara” pieniężna – 1500 zł. A. W. (1) pobił R.C. również za to, że jedna z dziewczyn obraziła klienta, członka pewnej grupy „ (...)”, która gościła w C.. Po pobiciu R.C. nałożył na właścicieli agencji karę 6000 zł, rzekomo dla załagodzenia konfliktu z tą grupą „ (...)”, a w rzeczywistości wykorzystał tą sytuację by wymusić dodatkowe pieniądze. Innym razem R.C. pobił szwagier A. W. (1)R. K. (1). Tym razem powodem było to, że R. C. (1) polecił kobietom pracującym w agencji, aby kończyły pracę, a R. K. (1) się z tym nie zgadzał. A. W. (1) wobec Z.G. używał gróźb. Mówił, że jeśli nie będzie otrzymywał „haraczu” to Z.G. wywiezie do lasu i ten łyżeczką się będzie odkopywał, że spali mu tę budę. Osobami, które A. W. (1) wykorzystywał do bezpośredniego zastraszania R.C. i Z.G. byli jego szwagier R. K. (1) i nieżyjący już Z. J. (1) ps. (...). Oni od pewnego momentu niemal stale przebywali na terenie agencji, szczególnie w okresie od 8 maja 2003r, gdy A. W. (1) został tymczasowo aresztowany. Przed aresztowaniem, A. W. (1) podniósł stawkę „haraczu” do 3500 zł. Gdy przebywał w areszcie pieniądze te pokrzywdzeni przekazywali bezpośrednio R. K. (1), który mówił, że 1500 zł zatrzymuje dla siebie, a resztę oddaje żonie A. W. (1). A. J. w czasie pobytu w areszcie A. W. (1) stał się jeszcze bardziej agresywny. Odstraszał klientów, bił pracujące w agencji kobiety, demonstrował, że posiada nóż. W ten sposób powodował, że część kobiet pracujących w agencji odchodziła do innych agencji towarzyskich. Agencja zaczęła podupadać. W lutym 2004r R.C. i Z.G., bojąc się, że R. K. (1) i Z. J. (1) doprowadzą do zamknięcia agencji, powiedzieli im, że nie będą im już płacić, a jeśli nadal będą pojawiać się w agencji to zawiadomią policję. R. K. (1) i Z. J. (1) wówczas przestali żądać „haraczy”. Pod koniec kwietnia 2004r wyszedł z aresztu A. W. (1), spotkał się z właścicielami agencji i zażądał by mu nadal płacili „haracz”. Zgodzili się na to, obawiając się, że powtórzą się wcześniejsze sytuacje. Jednak wyjaśnili mu, że rentowność agencji spadła na skutek zachowania R. K. (1) i Z. J. (1) i wówczas A. W. (1) zgodził się tymczasowo obniżyć „haracz” do 1000 zł. Ostatni raz kwotę w tej wysokości otrzymał w czerwcu 2004r.

XX.  Dowód: zeznania świadków: R. C. (1)-k. 7239-7242, 7296-7297, 7319-7320, 7419-7420, 7504-7505, 7506, częściowo 7624-7627, 17052, Z. G. (1)-k. 7243-7245, 7315-7316, 7317-7318, 7434-7435, 7499-7500, 7501-7502, częściowo k.7618-7621, 15040-15044, A. G. (2) –k. 7321-7322, 15038-15040, Ż. R. (1) –k. 7325-7326, 15707, wyjaśnienia oskarżonych: A. W. (1) –k. 5077-5080, 5553-5556, 12341, wyjaśnienia A. W. (2) –k. 2589-2591, 2593-2594, 5166-5169, 12963-12964, 13021.

XXI.  A. W. (1) wskazywał także mężczyzn, którzy mieli stać na bramce w agencji. Z.G. i R.C. niezależnie od płacenia „haraczu” A. W. (1), płacili za stanie na bramce. W agencji (...) taką osobą wskazaną przez A. W. (1) był oskarżony K. K. (1), a nieco później również A. W. (2) zaczął stać tam na bramce, przy czym jego wprowadził K. K. (1). Kolejną osobą wprowadzoną przez K. K. (1) do stania na bramce w (...) był M. F.. (...) wozili kobiety do klientów, bądź do hoteli, odpowiadali za ich bezpieczeństwo. Właściciele (...) płacili za stanie na bramce za noc ok. 60 zł.

XXII.  Dowód: wyjaśnienia oskarżonych: A. W. (1) –k. 5077-5080, 5553-5556, 12341, A. W. (2) –k. 2589-2591, 2593-2594, 5166-5169, 12963-12964, 13021. M. F. –k. 3844-3845.

XXIII.  W nocy z 6 na 7.06.2004r około 1.00 po północy, do agencji (...) przyjechało 6 mężczyzn. Wszyscy w agencji pili alkohol. Ok 2.30 czterech z nich odjechało. W sprawie tych mężczyzn dzwonił do R. C. (1) R. K. (1), który podał słuchawkę A. W. (1), a ten poinformował, że ci mężczyźni to jego znajomi i poprosił o zniżki dla nich. W agencji zostali dwaj mężczyźni i dwie pracujące tu kobiety: siostry J. i Ż. R. (1). Pierwszy z tych mężczyzn w pewnym momencie zażądał, aby Ż. R. (1) przyniosła mu w zębach jego skarpetki z pokoju na piętrze, gdzie wcześniej z nią był, a gdy odmówiła, chwycił ją za włosy i zaczął ciągnąć schodami na górę. W pewnej chwili uderzył ją w głowę na tyle mocno, że upadła i na chwilę straciła przytomność. Mężczyzna ocucił ją, zaciągnął na dół i posadził przy barze, karząc wyprać mu koszulkę, na której była jej krew z rany na głowie. Wyzywał ją wulgarnie, kazał podać swoje prawdziwe dane personalne, a gdy nie chciała tego zrobić wyjął nóż, przystawił jej do szyi i lekko ją skaleczył. Następnie drugi z mężczyzn zadzwonił po taksówkę. Pierwszy z mężczyzn oddał mocz na bar, a potem poszedł z drugim mężczyzną do biura, w którym był R. C. (1), tam przystawił mu nóż do szyi, krzyczał, że go „zarżnie” jak nie odda pieniędzy. Zabrał mu pieniądze ( ok. 400 zł), klucze do samochodu F. (...) należącego do Z. G. (1), którym następnie mężczyźni odjechali, porzucając go w pobliżu agencji w stanie uszkodzonym. Ż. R. (1), gdy mężczyźni opuścili agencję, zadzwoniła na policję.

XXIV.  Dowód: protokoły oględzin miejsca agencji towarzyskiej (...) i samochodu marki F. (...) nr. rej. (...) –k. 7203-7205, 7214-7216; zeznania świadków: J. R. (1)-k. 7225-7226, 15037-15038, R. C. (1) –k. 7239-7242, 17052, Z. G. (1)-k. 7243-7245, 15040-15044, Ż. R. (1)- k. 7249-7250, 15707, A. G. (2) –k. 7258-7259, 15038-15040, portret pamięciowy –k. 7254-7255.

XXV.  A. W. (1), po zawiadomieniu o przestępstwie przez R. C. (1) i Z.G. (1), został zatrzymany w dniu (...), pod zarzutem przestępstwa z art. 282 kk. Tego samego dnia zatrzymano także Z. J. (1). Sąd Rejonowy w C., na wniosek prokuratora, w dniu (...) zastosował wobec A. W. (1) i Z. J. (1) środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Środek ten na wniosek prokuratora następnie przedłużono na dalsze 3 miesiące postanowieniami z dnia (...) W dniu (...) prokurator uchylił tymczasowe aresztowanie wobec A. W. (1) i Z. J. (1), stosując wobec pierwszego poręczenie majątkowe i dozór policji, a wobec drugiego dozór policji. W dniu 29.11.2004r prokurator umorzył śledztwo wobec A. W. (1) i Z. J. (1) z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego. W dniu 5.11.2007r prokurator postanowił wznowić prawomocnie umorzone śledztwo w tej sprawie.

XXVI.  Dowód: protokół zatrzymania –k. 7266, 7293, postanowienia Sądu Rejonowego w C. o tymczasowym aresztowaniu –k. 7308-7309, 7343-7344, 7461-7462, 7469-7470, postanowienia prokuratora o uchyleniu tymczasowego aresztowania –k. 7541-7542, 7550-7551, zawiadomienia o zwolnieniu –k. 7556-7557, postanowienie prokuratora o umorzeniu śledztwa –k. 7570-7573, postanowienie prokuratora o wznowieniu śledztwa –k. 7595-7598.

XXVII.  Gdy w czerwcu 2004r oskarżony A. W. (1) został zatrzymany i tymczasowo aresztowany, jego żona M. W. (3) przekazała o tym informację jego przyjacielowi T. W. (1). T. W. (1) rozmawiał o aresztowaniu A. W. (1) z oskarżonym S. N., który zaoferował wówczas swoją pomoc w uzyskaniu zwolnienia A. W. (1) z aresztu. Nie precyzował co zamierza w tym celu zrobić, mówił ogólnie, że musi „gdzieś pójść, zagadać z kimś, załatwić coś”-k. 4804. Mówił, że to „załatwienie” będzie kosztować, początkowo podawał kwoty między 10.000 zł - 20.000 zł, ostatecznie przystał na 10.000 zł. T. W. (1) przekazał S. N. w swoim domu 10.000 zł- fakt ten został zarejestrowany przez domowy monitoring. Wkrótce po tym wobec A. W. (1) prokurator uchylił tymczasowe aresztowanie i umorzył postępowanie przygotowawcze. A. W. (1) jak i jego żona nie wierzyli, że pieniądze przekazane przez T. W. S N., miały jakikolwiek wpływ na kwestię uchylenia tymczasowego aresztowania. Wyrażali przekonanie, że S. N. wykorzystał sytuację, aby wyłudzić pieniądze od T. W., że jak to określił A. W. (1) – korzystając z okazji „zawinął kasę”.

XXVIII.  Dowód: zeznania świadka T. W. (1) k. 4802-4805, 15504-15506.

XXIX.  Z. J. (1), ps. (...), zmarł w dniu 11.05.2006r. Przed umorzeniem śledztwa 3 krotnie przesłuchiwano go w charakterze podejrzanego. Za każdym razem nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmawiał składania wyjaśnień. Protokoły te zostały odczytane na rozprawie w dniu 11.02.2011r-k.16448, na podstawie art. 391 § 1 kpk, w związku ze śmiercią Z. J. (1).

XXX.  Dowód: odpis aktu zgonu –k. 7633, protokoły wyjaśnień Z. J. (1)- k. 7331-7333, k. 7337-7338, k. 7341-7342

XXXI.  Zeznania świadków R. C. (1) i Ż. R. (1) odczytano na rozprawie na podstawie art. 391 § 1 kpk ( odpowiednio 13.04.2011r i 15.11.2010r –k. 15707, 17052 ) z powodu nie ustalenia aktualnego miejsca zamieszkania w/w świadków.

Świadek R. C. (1) nie przebywał w miejscu zamieszkania, nie ustalono także jego miejsca pobytu.

Dowód: informacja z II Komisariatu Policji-k. 12262,15207, 16733a, informacja z I Komisariatu Policji –k. 12265, 12286, 15022, informacja z Zarządu Służby Więziennej –k. 15208, 16733d.

Świadek Ż. R. (1) przebywa od 2008r w Wielkiej Brytanii, nie ustalono jej adresu.

Dowód: informacja z CBŚ-k. 15594.

XXXII.  Na rozprawie w dniu 16.12.2011r obrońca oskarżonego K. K. (1) kwestionowała zasadność odczytania zeznań świadka Ż. R. (1), twierdząc, że świadek była widziana 24.11.2011r w budynku sądów. Zweryfikowano więc w drodze wywiadu policji, oraz informacji meldunkowej, czy znane jest aktualne miejsce zamieszkania Ż. R. (1) i uzyskano informację, z której wynika, że miejsce zamieszkania w/w osoby nadal jest nieznane -k. 19073.

XXXIII.  W dniu 9.12.2004r prokurator umorzył śledztwo przeciwko podejrzanemu R. K. (1) o wymuszenia rozbójnicze na właścicielach agencji towarzyskiej (...). Śledztwo to wznowiono w dniu 15.10.2008r, przedstawiając R. K. (1) zarzut przestępstwa z art. 282 kk w zw. z art. 12 kk.

XXXIV.  Dowód: postanowienia prokuratora o wznowieniu śledztwa i przedstawieniu zarzutów –k. 10300-10303, 10298-10299.

XXXV.  W sprawie tej (co do R. K. (1)), toczyło się w chwili zamykania przewodu sądowego postępowanie przed SO w C. w sprawie II K 86/09.

XXXVI.  Dowód: odpis aktu oskarżenia –k. 18986-18986t.

XXXVII.  W zakresie omawianego zarzutu sąd dał przede wszystkim wiarę zeznaniom świadków R. C. (1) i Z. G. (1), które składali w roku 2004 tj. zeznaniom utrwalonym w protokołach zeznań: R. C. (1)-. 7239-7242, 7296-7297, 7319-7320, 7419-7420, 7504-7505, 7506, Z. G. (1)- 7243-7245, 7315-7316, 7317-7318, 7434-7435, 7499-7500, 7501-7502. Zeznania te zostały złożone w przeciągu kilku dni po wydarzeniach w nocy z 6 na 7.06.2004r. Świadkowie w sposób jednobrzmiący opisali przyczyny, dla których zaczęli płacić „haracz” K. S. (1), okoliczności przejęcia „ochrony” ich lokalu przez A. W. (1), metody zastraszania ich, grożenia im, stosowania przemocy wobec R.C. (1), by utwierdzić ich w przekonaniu o konieczności płacenia „haraczu”, czasokres tych wydarzeń, oraz kwoty, które płacili A. W. (1). Zdarzenie z 6 na 7.06.2004r niewątpliwie przelało „czarę goryczy”. Pokrzywdzeni zdecydowali się złożyć zawiadomienie o przestępstwie, gdy po kilku latach prowadzenia działalności ich firma znalazła się na skraju upadku, tzw. „ochrona” odstraszała klientów i kobiety pracujące w agencji. Zostali sprowadzeni z roli właścicieli agencji, do niemalże figurantów, gdzie rzeczywistymi „zarządcami” byli A. W. (1) i osoby przez niego rekomendowane. Okoliczności te przemawiają za wiarygodnością w/w zeznań, uzasadniają ocenę, że zeznania te są szczere i nie intencyjne.

XXXVIII.  Zeznania pokrzywdzonych znalazły zresztą potwierdzenie w wyjaśnieniach oskarżonych: A. W. (1) –k. 5077-5080, 5553-5556, 12341 i A. W. (2) –k. 2589-2591, 2593-2594, 5166-5169. Szczególnie powoływane wyjaśnienia A. W. (1) potwierdzają prawdziwość zeznań R.C. (1) i Z.G. (1). A. W. (1) zatrzymany i tymczasowo aresztowany po wydarzeniach z 6 na 7.06.2004r, zaprzeczał, aby dokonywał jakichkolwiek wymuszeń -k. 7279-7280, 7300-7303, 7306-7307, 7499-7500, 7505-7506. Na rozprawie w dniu 25.09.2009r oskarżony wyjaśnił, że wszystko to co mówił w tych wyjaśnieniach było nieprawdą co do nie wymuszania „haraczy” od Z. G. (1) i R.C. (1). To oświadczenie jest wiarygodne. Wówczas, w 2004r, oskarżony w śledztwie realizował przyjętą linię obrony. Zaprzeczał popełnieniu przestępstwa, zapewne w przekonaniu, że R. C. (1) i Z.G. (1) zdecydowali się złożyć zeznania, ponieważ posądzają go o to, że to on zlecił wywołanie zdarzenia z nocy 6 na 7 czerwca 2004r. Oskarżony nie zlecił jednak wówczas tego „napadu” na agencję. Mógł więc zakładać, że jeśli jego związek z tym zdarzeniem nie zostanie potwierdzony, wówczas pokrzywdzeni złagodzą swoje zeznania, czy wręcz je odwołają. Jednak składając wyjaśnienia w roku 2007- k. 5077-5080, 5553-5556, oskarżony szczerze opisał okoliczności przejęcia „ochrony” nad (...), metody wymuszania „haraczu” od właścicieli agencji, stosowania przemocy, gróźb bezprawnych. Wyjaśnienia te w pełni korespondują z zeznaniami pokrzywdzonych. W szczególności z wyjaśnień tych wynika, że „ ochrona”, którą „świadczył”, sprowadzała się w istocie do utrzymywania u pokrzywdzonych przekonania, że jeśli nie będą mu płacić, to spotka ich krzywda, zostaną pobici, lokal zostanie zniszczony. Była to swoista zapłata A. W. (1) za „ochronę” przed nim samym. Fakt płacenia A. W. (1) za tzw. „ochronę”, potwierdził także oskarżony A. W. (2). Z tym, że wiedzę o tym miał wyłącznie od samego Z.G. (1), który podawał mu kwoty, które płacił. Wyjaśnieniom A. W. (2) w tej części dano także wiarę, bowiem są zbieżne z cytowanymi wyżej dowodami w postaci zeznań Z.G. (1), R.C. (1) i wyjaśnieniami A. W. (1).

XXXIX.  Podobnie Sąd dał wiarę zeznaniom R.C. –k. 7624 -7627, Z.G.-k. 7618-7621, w zakresie w jakim opisywali wymuszenia jakich dokonywał na nich A. W. (1). Natomiast odmówiono wiary w/w zeznaniom w tej części, w której obaj świadkowie przekonywali po wznowieniu śledztwa, że K. K. (1) w (...) „zatrudnili” jako bramkarza z własnej inicjatywy. W tej części zeznania te są sprzeczne z wyjaśnieniami A. W. (1) i A. W. (2), którzy wyraźnie wyjaśnili, że o obsadzie tzw. bramek decydował A. W. (1). Wyjaśnienia A. W. (1) i A. W. (2) w tym zakresie są zgodne z doświadczeniem życiowym i zasadami logicznego rozumowania. Wymuszając zapłatę za „ochronę”, A. W. (1) nie mógł sobie pozwolić na to, aby bramki w lokalach, z których wymuszał „haracze” obsadzali właściciele tych lokali niezależnie od niego. Tylko przekonanie o nieuchronności płacenia A. W. (1) za „ochronę”, utrzymywało te osoby w posłuchu. Gdyby A. W. (1) im pozwolił na samodzielny dobór bramkarzy, czyli swoistej ochrony fizycznej, to wkrótce mogłoby się okazać, że te osoby zdołałyby przekonać właścicieli lokali, że opłacanie się A. W. (1) jest nie potrzebne. Dlatego to A. W. (1) wskazał K. K. (1) jako bramkarza w (...), a więc osobę sobie podporządkowaną. Dlatego też A. W. (2) znalazł się w (...) z polecenia K. K. (1), stojącego od niego wyżej w strukturze grupy. Gdyby dać wiarę zeznaniom Z.G. i R.C. w tej części, to logicznie nie dałoby się wytłumaczyć, dlaczego, skoro byli tak samodzielni, A. W. (1) mógł bezkarnie bić R.C., nakładać na obu właścicieli kary za wyimaginowane przewinienia, narzucać rabaty dla swoich znajomych. Istnienie tych faktów przeczy samodzielności R.C. i Z.G. przy prowadzeniu agencji.

XL.  Natomiast zeznania Z.G. (1) składane przed sądem na rozprawie w dniu 21.07.2010r-k. 15040-15044, należy ocenić jako chwiejne. Z jednej strony świadek potwierdził prawdziwość wszystkich zeznań składanych wcześniej. Z drugiej strony zeznał, że nikt od niego nie wymuszał „haraczy”. Potwierdził, że płacił K. S. (1), a później A. W. (1) za ochronę, ale wg niego nie były to wymuszenia. Płacił im za spokój. W początkowej fazie zeznań zaprzeczył, aby stosowano wobec R.C. (1) przemoc fizyczną, żeby następnie przyznać, że były takie sytuacje. Przyznał także, że kilka razy nakładano na nich kary pieniężne, oraz, że obawiali się, że jeśli nie będą płacić to spotka ich coś złego. Po początkowym zaprzeczeniu dokonywania wymuszeń przez A. W. (1), następnie świadek- gdy odczytywano mu kolejne protokoły wcześniejszych zeznań, przyznawał, że opisane w nich fakty miały miejsce, tonując jednak ich wymowę. Przekonywał, że tak naprawdę to jego zeznania nie były jego, tylko bardziej była to relacja R.C. (1), którą tylko powtórzył. Przekonywał dalej, że składał zeznania pod wpływem stresu, emocji, złości na A. W. (1) po zdarzeniu z 6 na 7 czerwca 2004r. Twierdził, że patrząc na to wszystko z perspektywy czasu widzi te zdarzenia inaczej. Zaprzeczył, aby w prowadzonej przez niego agencji towarzyskiej kiedykolwiek była broń, narkotyki. Zapewnił, że był wielkim wrogiem narkotyków i nigdy nie pozwoliłby, by były rozprowadzane w agencji. Wreszcie zapewnił, że A. W. (1), K. K. (1) i A. W. (2) byli tylko kolegami, nie stanowili żadnej grupy, nikt nikomu nie był podporządkowany.

XLI.  Analiza tych zeznań prowadzi do wniosku, że znamionuje je wycofywanie, łagodzenie. Świadek zeznał z jednej strony- tak bito R.C., tak- nakładano na nas kary, tak- baliśmy się, żeby następnie stwierdzić, że to nie były żadne wymuszenia, tylko zwykła ochrona – słusznie wynagradzana. Świadek tłumaczył, że wcześniejsze zeznania składał pod wpływem złości na A. W. (1), tylko nie wskazał logicznie z czego ta złość wynikała. Przecież skoro niczego na nim nie wymuszano, to z jakiego powodu tak bardzo chciał zaszkodzić A. W. (1)? W czasie zdarzenia z 6 na 7 czerwca 2004r A. W. (1) nie było w lokalu (...). Zatem ukierunkowanie tej złości właśnie na niego, byłoby tym bardziej nie zrozumiałe. Zeznania składane przed sądem w tym zakresie- dotyczącym wymuszeń „haraczy” przez A. W. (1), nie są więc prawdziwe. Tak samo Sąd odmówił im wiary co do tego, że w ocenie świadka- A. W. (1), K. K. (1) i A. W. (2) byli tylko kolegami, że nie istniała między nimi żadna relacja podporządkowania. Sam świadek sobie przeczył co do tej okoliczności, ponieważ zeznał, że A. W. (1) w agencji przebywał rzadko, pojawiał się, gdy była taka potrzeba, ochroną była sama świadomość, że to lokal W.. Skoro tak, a tak samo te okoliczności przedstawiał A. W. (1), to jak ocenić sytuacje wskazywania bramkarzy w agencji przez A. W. (1)? K. K. (1) i A. W. (2) w owym czasie jeszcze nie mieli swojej „legendy” w świecie przestępczym, równej „legendzie” A. W. (1). Ich nazwisk świadek nie wymieniał jako zapory przed napadami na agencje. Jak więc ocenić fakt, że K. K. (1) i A. W. (2) mogli być bramkarzami w tej agencji za zgodą A. W. (1)? To na pewno nie dowód równej pozycji w/w, a wręcz przeciwnie, to dowód faktycznego podporządkowania. Oczywiście świadek nie musiał znać dokładanych relacji między w/w. Szef grupy przestępczej, oraz podlegli mu jej członkowie, jeśli są inteligentni, nie rozgłaszają wszem i wobec, że są grupą przestępczą, czym się zajmują, kto jest jej szefem i kto do niej należy. Natomiast świadek nie mógł nie zauważyć, że wskazywanie bramkarzy w agencji przez A. W. (1) świadczy nie o koleżeństwie i równych relacjach między tymi osobami, ale wręcz przeciwnie, świadczy o dominacji A. W. (1) nad pozostałymi osobami.

XLII.  Sąd dał wiarę zeznaniom świadków A. G. (2), Ż. R. (1), J. R. (1), co do przebiegu zdarzenia z 6 na 7 czerwca 2004r. Zeznania te są w tym zakresie zbieżne z zeznaniami R.C. . Świadek A. G. przed sądem wypowiedziała się też co do relacji między A. W. (1), K. K. (1), A. W. (2), twierdząc, że nie było widać, aby któryś z nich był osoba dominującą, której inni są podporządkowani. Trzeba jednak pamiętać, że fakt istnienia grupy, jej struktury, podporządkowania, z założenia działalności przestępczej są utrzymywane w tajemnicy. Dominacja, przywództwo są manifestowane, ale do wewnątrz grupy, a nie po to, by osoby postronne poznawały w taki banalny sposób strukturę grupy i zasady w niej rządzące. Stąd wrażenia świadka w tym zakresie nie stanowią dowodu rzeczywistych więzi, struktur i zależności w kręgu A. W. (1), K. K. (1) i A. W. (2), tym bardziej, że świadek, w odróżnieniu do Z. G., nie zajmowała eksponowanej pozycji w agencji i miała niewątpliwie mniejsze możliwości czynienia spostrzeżeń w tym zakresie.

XLIII.  Sąd dał także wiarę wyjaśnieniom oskarżonego M. F.-k.3844-3845, w których wskazał, że pracował w agencji (...) jako bramkarz. Fakt ten w sprawie nie był kwestionowany. Oskarżonego wprowadził K. K. (1) W tym wypadku także właściciele agencji nie byli samodzielni w doborze bramkarza.

XLIV.  Dano również wiarę protokołowi oględzin miejsca agencji towarzyskiej (...) i samochodu marki F. (...) nr. rej. (...)) –k. 7203-7205, 7214-7216, portretowi pamięciowemu –k. 7254-7255, protokołowi zatrzymania –k. 7266, 7293, postanowieniu Sądu Rejonowego w C. o tymczasowym aresztowaniu –k. 7308-7309, 7343-7344, 7461-7462, 7469-7470, postanowieniu prokuratora o uchyleniu tymczasowego aresztowania –k. 7541-7542, 7550-7551, zawiadomieniu o zwolnieniu –k. 7556-7557, postanowieniu prokuratora o umorzeniu śledztwa –k. 7570-7573, postanowieniu prokuratora o wznowieniu śledztwa –k. 7595-7598, postanowieniu prokuratora o wznowieniu śledztwa i przedstawieniu zarzutów –k. 10300-10303, 10298-10299, które to dokumenty obrazują czynności podejmowane po zgłoszeniu zdarzenia z 6 na 7 czerwca 2004r, zostały sporządzone przez właściwe organy, w zakresie ich kompetencji, przy zachowaniu przy dokumentowanych czynnościach wymaganych procedur.

XLV.  Sąd dał także wiarę zeznaniom świadka T. W. (1) k. 4802-4805 i złożonym na rozprawie 15.10.2010r –k. 15504-15506, w zakresie w jakim dotyczyły przekazania pieniędzy S. N., w celu uzyskania zwolnienia A. W. (1) z aresztu. Zeznania w tej części pośrednio dotyczą kwestii wymuszeń „haraczy”, dlatego, że dowodzą, iż nawet przyjaciel A. W. (1), który spędził z nim noc z 6 na 7 czerwca 2004r i gotów był o tym złożyć zeznania, zakładał, że tylko pieniądze są w stanie wyciągnąć A. W. (1) z aresztu. Świadek opisał tę sytuację w sposób szczegółowy, precyzyjny, spójny.

XLVI.  Sąd nie dał wiary oświadczeniom zmarłego Z. J. (1)- k. 7331-7333, k. 7337-7338, k. 7341-7342, w których nie przyznawał się do udziału w wymuszeniach „haraczy” od właścicieli agencji towarzyskiej (...). Oświadczenia te są sprzeczne z dowodami, które oceniono jako wiarygodne, tj. zeznaniami R.C. (1) i Z.G. (1), a także wyjaśnieniami A. W. (1).

XLVII.  Jako niewiarygodne w omawianym zakresie oceniono także zeznania świadka R. K. (1), złożone na rozprawie w dniu 20.09.2010r-k. 15334-15336, jak i odczytane na niej jego wyjaśnienia: k. 10293-10296 (t. 51), k. 10545 (t. 52), a także protokoły ze sprawy toczącej się przed SO w C., sygn. II K 86/09 (k. 1507-1511) oraz (k.1533-1536). R. K. (1) zaprzeczył, aby miał cokolwiek wspólnego z wymuszeniami „haraczy” od właścicieli agencji (...). W tym zakresie jego zeznania są sprzeczne z zeznaniami R.C., Z.G., wyjaśnieniami A. W. (1), A. W. (2). Oczywiście R. K. (1) miał wyraźny powód składania takich wyjaśnień, a była nim własna sprawa karna, gdzie postawiono mu zarzut udziału w w/w wymuszeniach. Ta nieprawdziwość zeznań R. K. (1) w tym zakresie, karze z dużą ostrożnością podchodzić do jego zeznań i w pozostałej części. R. K. (1) w swoich zeznaniach poszedł jeszcze dalej, bo choć był jedną z najbliższych osób A. W. (1) w tym okresie czasu, to deklarował, że nie ma żadnej wiedzy, aby K. K. (1) i A. W. (2) pracowali na bramce w (...), jak i zapewnił, że nie zna M. F.. Złożył więc zeznania także sprzeczne z tym co wyjaśnił A. W. (2), a nawet K. K. (1). Nie mógł też nie dostrzec osoby M. F., także pracującego na bramce w (...), skoro był stałym bywalcem tego lokalu. R. K. (1) zeznał także, że nie ma żadnej wiedzy o handlu narkotykami przez A. W. (1). W tym zakresie jego zeznania są sprzeczne z wyjaśnieniami samego A. W. (1), wedle, których R. K. (1) nie tylko, że wiedział o interesach narkotykowych, ale w niektórych sam brał udział. W ocenie sądu R. K. (1) składając zeznania starał się zarazem zawrzeć w nich dużo elementów sugerujących, że ma wiedzę o pewnych faktach, ale tylko po to by wypaczać ich rzeczywisty obraz. Tak więc wzmiankował o tym, że słyszał od A. W. (1) o (...) w 2000r, który miał być sprowadzany od D., że A. W. (1) miał broń palną z uciętą lufą, którą dostał od jakiegoś kłusownika. Kłamliwość wcześniejszych fragmentów zeznań R. K. (1) ma znaczenie dla oceny wiarygodności i tej części jego zeznań. W każdym razie R. K. (1) z całą pewnością nie może być traktowany jako wiarygodne źródło dowodowe.

XLVIII.  Jak powiedziano oskarżony A. W. (1) przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i wyjaśnił zgodnie z poczynionymi ustaleniami.

XLIX.  Przepis art. 282 kk, chroni przed wymuszeniem rozbójniczym własność, posiadanie oraz inne prawa rzeczowe i obligacyjne przysługujące określonemu podmiotowi do mienia oraz nietykalność cielesną, wolność, zdrowie oraz życie człowieka. Zachowanie karalne opisane w znamionach przestępstwa z art. 282 k.k. skierowane na osobę, którą sprawca zamierza doprowadzić do rozporządzenia mieniem, może przybierać trojaką postać: przemocy, groźby zamachu na życie lub zdrowie, groźby gwałtownego zamachu na mienie. Wymuszenie rozbójnicze jest przestępstwem materialnym, jego skutkiem jest niekorzystne rozporządzenie mieniem. Między zachowaniem sprawcy, polegającym na wprowadzeniu w błąd, wyzyskaniu błędu lub wyzyskaniu niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, a niekorzystnym rozporządzeniem mieniem zachodzić musi związek przyczynowy. Groźba zamachu na życie lub zdrowie stanowi tzw. groźbę karalną, o której mowa w art. 190 § 1 k.k. W kontekście omawianego typu czynu zabronionego celem groźby musi być ukształtowanie psychiki zagrożonego podmiotu w pożądany przez sprawcę sposób, wyrażający się w podjęciu przez osobę zagrożoną określonej decyzji w stosunku do mienia. Jednocześnie konieczne jest, aby groźba wzbudzała u adresata uzasadnioną obawę, że w przypadku niepodjęcia czynności żądanych przez sprawcę, zostanie spełniona. Ustawa nie wymaga, aby groźba zamachu na życie lub zdrowie albo gwałtownego zamachu na mienie została wyraźnie wypowiedziana. Groźba może więc być przez sprawcę wyraźnie wysłowiona, może jednak także przybierać postać zachowań konkludentnych, które doprowadzają pokrzywdzonego do przekonania, że jest zagrożony. Przestępstwo określone w art. 282 k.k. jest przestępstwem umyślnym, zaliczanym do tzw. celowościowej odmiany przestępstw kierunkowych.

L.  Oskarżony A. W. (1) wyczerpał znamiona występku z art. 282 kk. Z ustalonego stanu faktycznego wynika bowiem, że oskarżony w stosunku do Z. G. i R.C. używał gróźb karalnych dokonania zamachu na ich życie, zdrowie, mienie, a także spowodowania zaprzestania przez nich prowadzenia działalności gospodarczej. Gróźb tych używał wprost, jak i konkludentnie, poprzez stwarzanie sytuacji, które w odbiorze pokrzywdzonych jednoznacznie wskazywały, że jeśli się nie podporządkują żądaniu płacenia za „ochronę”, spotka ich coś złego. Temu celowi miały służyć urządzane w lokalu agencji imprezy, podczas, których zaproszeni goście opisywali akty przemocy. Temu celowi miały też służyć nakładane „kary” finansowe, za wyimaginowane przewinienia właścicieli agencji. Wreszcie A. W. (1) używał także przemocy w postaci bicia R.C., po to, aby utrwalić przekonanie, że tylko płacenie „haraczu” może zapewnić spokój właścicielom agencji (...). Wszystkie te czynności miały charakter kierunkowy, ich celem było doprowadzenie pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Tym rozporządzeniem, było płacenie „haraczy” za ochronę właścicieli agencji- tak naprawdę, ochronę przed samym A. W. (1) i jego grupą przestępczą. W istocie „ochrona” sprowadzała się do tego, że właściciele agencji w ten sposób uzyskiwali „ekwiwalent” w postaci spokoju przed aktami agresji ze strony oskarżonego i członków jego grupy. Takie akty agresji zdarzały się za życia K. S., więc pokrzywdzeni byli przekonani, to przekonanie w nich utrwalał A. W. (1), iż jeśli nie będą płacić „haraczu”, nie będą mogli prowadzić dalej agencji towarzyskiej. Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, zaś zachowania, które podejmował miały charakter czynu ciągłego, bowiem podejmowano je w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru. Niewątpliwie stanowiły jedno zdarzenie historyczne. Nadto do maja 2003r czynu tego oskarżony dopuścił się w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Do maja 2003r A. W. (1) kierował grupą przestępczą, której członkami byli w różnych okresach czasu R. K. (1), Z. J. (1), A. M., natomiast od października 2000r K. K. (1) i A. W. (2), wreszcie w okresie od końca 2002r do kwietnia 2003r M. F.. Aresztowanie A. W. (1) w maju 2003r sprawiło, że utracił pozycję w świecie przestępczym. Wkrótce K. K. (1) i A. W. (2) zdecydowali się pozbawić go kierownictwa grupą przestępczą. Brak dostatecznych dowodów, aby powiązania R. K. (1) i Z. J. (1) z A. W. (1) od tego czasu ( od maja 2003r ), traktować jako członkostwo w grupie przestępczej. W każdym razie istniejące wątpliwości w tym zakresie rozstrzygnięto w ten sposób, iż od maja 2003r nie przypisano już A. W. (1) kierowania grupą przestępczą. Wymuszenia rozbójnicze na właścicielach agencji (...), były jedną ze sfer działalności grupy przestępczej A. W. (1), która między innymi zajmowała się właśnie wymuszaniem „haraczy”. Z przestępczego procederu oskarżony osiągnął korzyść w wysokości co najmniej 99.000 zł. Pokrzywdzeni płacili oskarżonemu co miesiąc po 3.000 zł, potem wysokość haraczu wzrosła do 3.500- przed aresztowaniem A. W. (1), by wreszcie spaść do 1000 zł. W tej wysokości po raz ostatni zapłacili haracz w czerwcu 2004r. Wówczas już A. W. (1) nie kierował grupą przestępczą, jego osobista pozycja w świecie przestępczym osłabła. Świadczy o tym fakt, że wreszcie pokrzywdzeni zdecydowali się zawiadomić o wymuszeniach, których byli ofiarą od lat. Kwota 99.000 zł to minimalna wysokość haraczu, który otrzymał A. W. (1). Nie wystawiano tu żadnych faktur, rachunków, zatem takie ostrożne wyliczenie ma na celu poczynienie ustaleń, które nie odbiegają od rzeczywistego stanu rzeczy na niekorzyść oskarżonego. Zatem czyn, którego oskarżony się dopuścił wyczerpał znamiona występku z art. 282 kk w zw. z art. 12 kk i art. 65 § 1 kk.

LI.  A. W. (1) w toku śledztwa, ujawnił przed organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze istotne okoliczności omawianego przestępstwa. Ujawnił jego czasokres, przedmiot, czynności wykonawcze, pokrzywdzonych. Wskazał jaką korzyść osiągnął z przestępstwa. Nie były to okoliczności wcześniej nieznane organom prowadzącym postępowanie, ale nie jest to warunek stosowania art. 60 § 3 kk. Oskarżony ujawnił także informacje dotyczące osób uczestniczących w jego popełnieniu, z którymi współdziałał. Te osoby to przede wszystkim R. K. (1) i Z. J. (1), osoby najbardziej zaangażowane w wymuszanie „haraczy” od właścicieli agencji (...).

LII.  Sposób wykładni art. 60 $ 3 kk został omówiony w pkt 1 uzasadnienia i argumentacja tam zawarta jest aktualna także w tym wypadku, więc nie ma potrzeby jej powtarzania.

LIII.  Stosując art. 60 § 3 pkt 3 kk Sąd wymierzył oskarżonemu karę 5 miesięcy pozbawienia wolności , a na podstawie art. 33 § 1, § 2, § 3 kk wymierzył mu karę grzywny w liczbie 100 stawek dziennych po 50 zł.

LIV.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonych dóbr oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Działanie A. W. (1) skierowane było przeciwko dobrom najwyższej wartości: życiu i zdrowiu, wolności, a także przeciwko mieniu. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa oraz fakt, iż wskazanego czynu dopuścił się w tak długim okresie czasu. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego, oraz współdziałanie przy popełnieniu przestępstwa z innymi osobami. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał istotne okoliczności swej działalności przestępczej. Od 2004r nie wchodził w konflikt z prawem. Przestrzega porządku prawnego, pracuje , nie tylko deklaruje zerwanie ze światem przestępczym, ale uczynił to w rzeczywistości. Ta postawa daje gwarancje, że nie jest intencyjna i koniunkturalna.

LV.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony nie deklaruje osiągania wysokich dochodów, ale jego poziom życia jest wyższy niż przeciętny. Oskarżony jest zdrowy, pracuje, może zarabiać. Przez wiele lat czerpał korzyści z procederu przestępczego. Z tych względów nie ma powodów, aby minimalizować wobec niego wysokość grzywny.

LVI.  Sąd rozważał także, czy zasadnie wznowiono postępowanie przygotowawcze – art. 327 § 4 kpk. Nowe istotne dowody nieznane we wcześniejszym postępowaniu to wyjaśnienia A. W. (2)- art. 327 § 2 kpk. Był to dowód nieznany w umorzonym postępowaniu, istotny – ponieważ potwierdzający fakt wymuszania haraczy przez A. W. (1), oraz narzucania ochrony właścicielom agencji (...). Takim nowym dowodem były też wyjaśnienia A. W. (1) złożone w 2007r, w których opisał mechanizm wymuszania haraczy od właścicieli agencji (...).

3.  Zarzut XI oskarżonego K. K. (1), zarzut XXIX oskarżonego A. W. (1), zarzut XLVI oskarżonego A. W. (2) (pkt 7, 27, 48 sentencji wyroku)- wywóz 1 kilograma amfetaminy do N. w dniu 20.10.2000r.

LVII. 

LVIII.  Latem 2000r oskarżony K. K. (1) zaproponował oskarżonemu A. W. (2), aby przemycił do H. 1 kg amfetaminy za co miał otrzymać 1000 DM. K. K. (1) przekonywał A. W. (2), że jeśli podejmie się tego zadania to zdobędzie zaufanie A. W. (1) i w ten sposób „wkupi się” do jego grupy przestępczej. A. W. (2) zgodził się na to, wyrobił sobie paszport i wówczas w październiku 2000r K. K. (1) powiedział mu, że towar jest przygotowany. Towar- 1 kg amfetaminy, miał być zapakowany wewnątrz chleba spryskanego środkiem, który miał w razie kontroli odstraszyć psa. K. K. (1) z A. W. (2) pojechali do biura firmy (...), gdzie zakupili bilet autobusowy do H., za który zapłacił K. K. (1). Bilet powrotny A. W. (2) miał sobie już kupić sam. K. K. (1) przekazał mu też 500 DM. Wieczorem tego samego dnia obaj różnymi samochodami pojechali do B. w okolice domu A. W. (1). K. K. (1) kazał A. W. (2) nie wjeżdżać na teren posesji, sam zaś wjechał na nią. Po kilku minutach wrócił i kazał A. W. (2) jechać za sobą. Zatrzymali się na parkingu w B., tam K. K. (1) przekazał A. W. (2) reklamówkę, w której był bochenek chleba, kilka kawałków kiełbasy i jabłka. Chleb był zapakowany w przezroczystą folię, z obu stron był ścięty. K. K. (1) polecił A. W. (2), aby reklamówkę włożył w inną reklamówkę i wyjął ją dopiero na dworcu w H.. Tam ktoś miał go rozpoznać po reklamówce w kolorze czerwonym z napisem M.. A. W. (2) w dniu 20.10.2000r wsiadł ok. 15.30 do autobusu jadącego do H.. Ze sobą miał reklamówkę z 1 kg amfetaminy, którą trzymał w innej reklamówce. Ok. 6.00 oskarżony wysiadł na dworcu w H.. Zapomniał jednak wyjąć ze swojej reklamówki - reklamówkę z amfetaminą, którą przekazał mu K. K. (1). Nikt do niego nie podchodził. Po ok. 3 godzinach podeszła do niego dziewczyna, Polka, którą znał z imienia- A., ponieważ widywał ją w towarzystwie chłopaka, który pracował w dyskotece (...) w C.. Ona spytała się go co tu robi i czy jest od (...). Gdy potwierdził, że jest od (...), okazało się, że to ona i mężczyzna, który jej towarzyszył, mieli go odebrać z dworca. O tym mężczyźnie A. W. (2) dowiedział się wówczas tylko tyle, że jest Polakiem i posługuje się ps. (...). (...) i A. zabrali A. W. (2) do swojego auta i zawieźli do domu pod H.. Tam (...) w obecności oskarżonego rozerwał chleb, który przywiózł A. W. (2) i wyjął walec zawierający białą substancję owiniętą w folię. A. W. (2) zapytał się (...) czy wszystko w porządku i ten odparł, że tak. Po południu (...) i A. odwieźli oskarżonego na dworzec w H., gdzie A. W. (2) kupił powrotny bilet do C.. Tego samego dnia, gdy A. W. (2) wrócił do C., oskarżony K. K. (1) przywiózł mu pieniądze- złotówki- równowartość 500 DM. Dzięki wywozowi narkotyków A. W. (2) uzyskał za zgodą A. W. (1) możliwość stania na bramkach w agencjach towarzyskich (...) i (...), oraz dyskotece (...).

LIX.  Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (2)-k. 2589-2593, 12380-12381, 12963, protokół zatrzymania rzeczy- dokumentu poświadczającego zakup biletu do H. w październiku 2000r-k. 3724-3726, protokół oględzin rzeczy zatrzymanych w firmie (...)-k. 3727-3728, wydruk biletu C.H. na nazwisko A. W. (2) z dnia 20.10.2000r-k.3729.

LX.  Osobą, która posługiwała się ps. (...) był A. H. (1). A. H. (1) uzgodnił bezpośrednio z A. W. (1) sposób wywozu narkotyków do N.. A. W. (1) posiadał 1 kg amfetaminy, która pochodziła z C., określano ją nazwą (...). Narkotyki te nabył od osób narodowości (...), które przebywały w O.. Zaopatrywał się u nich w narkotyki, broń, materiały wybuchowe. A. W. (1) uzgodnił z A.H., że narkotyki zostaną przewiezione w chlebie przez kuriera, który będzie miał charakterystyczną reklamówkę. A. H. (1) zapłacił A. W. (1) za 1 kg amfetaminy 4000 DM. Wiedział, że kurier przyjedzie do H. autobusem, znał datę przyjazdu. A. W. (1) zlecił realizację tego przemytu K. K. (1). K. K. (1) po wykonaniu tego zadania powiedział A. W. (1), że wszystko się udało, a narkotyki przewiózł przez granicę A. W. (2).

LXI.  Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 4782-4785, 12341.

LXII.  Wg informacji uzyskanych z CBŚ, A. H. (1) nie przebywa w P., przebywa za granicą w N., nie ustalono jego adresu.

LXIII.  Dowód: notatka urzędowa –k. 16366, 16748, 18910.

LXIV.  W zakresie omawianego czynu sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego A. W. (2). Oskarżony bardzo szczegółowo opisał przygotowania do wywozu narkotyków, przebieg samej operacji, przekazanie narkotyków, osoby uczestniczące w tym zdarzeniu i ich role. Wyjaśnienia A. W. (2) zostały zweryfikowane i potwierdzone innymi dowodami. W szczególności dowodem tym są wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1), który potwierdził je w całej rozciągłości. Potwierdził, że wywóz 1 kg amfetaminy został zorganizowany przez niego i A. H. (1), wskazał pochodzenie narkotyków, cenę, jaką za nie uzyskał. Wskazał, komu polecił dokonanie tego wywozu, oraz wskazał, że fizycznym wykonawcą zadania był A. W. (2). Wskazał także tożsamość (...), podając, że był to A. H. (1). Jedyna ewidentna pomyłka w wyjaśnieniach A. W. (1) dotyczy waluty, w której otrzymał zapłatę za amfetaminę. A. W. (1) podawał, że otrzymał 4000 EURO, tyle tylko, że ta waluta weszła do obiegu 1.01.2002r, zatem posłużył się w wyjaśnieniach walutą obowiązującą w chwili składania wyjaśnień, a nie w chwili zapłaty za amfetaminę. Niewątpliwie chodziło mu DM, taką walutą posługiwał się w swoich wyjaśnieniach A. W. (2), w takiej K. K. (1) podawał mu ile zarobi na tej transakcji.

LXV.  Obrona oskarżonego K. K. (1) sugerowała, że nie ma żadnego dowodu, iż fizycznie rzeczywiście przewożono narkotyki, a przecież mogło to być tylko sprawdzenie linii przerzutu. To dowolna hipoteza, w tym wypadku niepotwierdzona żadnym dowodem. W szczególności przeczą jej wyjaśnienia A. W. (1), który wskazał, że wówczas w październiku 2000r rzeczywiście dokonano wywozu 1 kg amfetaminy pochodzącej z C..

LXVI.  Wyjaśnienia A. W. (2) i A. W. (1) potwierdza także dokumentacja uzyskana z biura (...), z której wynika, że rzeczywiście 20.10.2000r A. W. (2) pojechał z C. do H. autobusem tej linii.

LXVII.  Nie udało się w tej sprawie przesłuchać A.H. (1). Osobę tę zidentyfikowano, ale nie przebywa on na terytorium P., nie ustalono jego adresu za granicą.

LXVIII.  Reasumując, wskazane wyżej dowody, przeczą wyjaśnieniom oskarżonego K. K. (1) ( rozprawa 9.03.2012r-k.19345-19350 ), który zaprzeczył, aby miał jakikolwiek udział w omawianym zdarzeniu. Wyjaśnienia K. K. (1) są w tym zakresie niewiarygodne. Oskarżony wyjaśnił, że w tym zdarzeniu nie uczestniczył, mógł coś o nim słyszeć, ale tego nie pamiętał. Podkreślił, że bardzo się wtedy jąkał, więc gdyby kupował dla A. W. (2) bilet do H., to na pewno zapamiętałaby go kasjerka. Wreszcie wskazał, że nie miał wówczas kredytu zaufania u A. W. (1), dla którego jedynie pracował stojąc na bramkach, więc z pewnością A. W. (1) nie dopuścił by go do takiego interesu.

LXIX.  Wyjaśnienia K. K. (1) są sprzeczne z wyjaśnieniami A. W. (2) i A. W. (1). A. W. (1) wyraźnie wskazał, że bezpośrednio nie instruował A. W. (2) jak ma przewieźć amfetaminę, oraz komu ją przekazać w N.. Wszystko to zlecił K. K. (1). To K. K. (1) wyszukał kuriera ( A. W. (2) ), podał mu wszystkie niezbędne informacje by wykonać zadanie. Przekazał mu też wynagrodzenie. Natomiast A. W. (2) wyjaśnił, że K. K. (1) przedstawił mu podjęcie się tego zadania, jako możliwość wkupienia się do grupy A. W. (1), a co za tym idzie, sposób na uzyskanie zezwolenia na stanie na bramkach. Nie budzi więc najmniejszych wątpliwości, że K. K. (1) uczestniczył w tym przestępstwie. Teza, iż kasjerka z pewnością pamiętałaby K. K. (1), gdyby kupował bilet, z uwagi na jego jąkanie się, jest sprzeczna z doświadczeniem życiowym i zawodowym. Zakup biletu miał miejsce przed 12 laty. Jąkanie się nie jest wadą rzadką. Zatem klient jąkający się nie jest niczym niezwykłym. Jąkanie K. K. (1) nie przeszkadzało w wykonywaniu pracy, popełnianiu szeregu przestępstw, staniu na bramkach, co oznacza, że wada wymowy nie uniemożliwiała mu funkcjonowania w środowisku. Firma (...) to potentat na rynku usług transportowych na trasach zagranicznych. Zatem irracjonalne jest podnoszenie argumentu, że z powodu tejże wady wymowy na pewno kasjerka zapamiętałaby jego osobę, pośród rzeszy setek, tysięcy innych kupujących bilety. Sąd odnosi się do tego, ponieważ K. K. (1) zawarł takie zdanie w swoich wyjaśnieniach, z pewnością nie przypadkowo. Oczywiście on i jego obrońca nie zgłaszali żadnego wniosku dowodowego w tym zakresie. Zdanie to padło, aby zapewne następnie podnieść, w razie niekorzystnego rozstrzygnięcia, że sąd z urzędu powinien ustalić kasjerkę, która sprzedała ten konkretny bilet i przesłuchać ją, czy pamięta kto go kupował. Jeszcze raz trzeba więc podkreślić, że nie czyniono takich ustaleń, ponieważ oczekiwanie , że w razie ustalenia kasjerki, dowód z jej zeznań może cokolwiek wnieść do sprawy, jest irracjonalne, sprzeczne z doświadczeniem życiowym i zawodowym.

LXX.  W chwili popełnienia czynu obowiązywała ustawa z dnia 24.04.1997r o przeciwdziałaniu narkomanii. Oskarżeni swoim zachowaniem wyczerpali znamiona ustawowe przestępstwa z art. 42 ust 1 i ust. 3 w/w ustawy. Jednak sąd zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 4 § 1 kk stosował ustawę nową, czyli ustawę z dnia 29.07.2005r o przeciwdziałaniu narkomanii , w której odpowiednikiem art. 42, jest art. 55.

LXXI.  Oskarżeni A. W. (1), K. K. (1) i A. W. (2) swoim zachowaniem wyczerpali znamiona ustawowe przestępstwa z art. 55 ust 1 i ust 3 ustawy z dnia 29.07.2005r o przeciwdziałaniu narkomanii. Sąd zmodyfikował opis czynu, eliminując z niego nazwisko A. H. (1) i wpisując w to miejsce „i ustaloną osobą”, ponieważ A. H. (1) nie uczestniczył w postępowaniu w charakterze oskarżonego, jak i nie został skazany za to przestępstwo. Zastąpiono także nie ustawowe określenie „w przemycie”, zastępując je wyrażeniem ustawowym „ w wywozie”. Wszyscy oskarżeni obejmowali swoim zamiarem wszystkie znamiona ustawowe przestępstwa. Wszyscy mieli świadomość, że uczestniczą w realizacji wywozu za granicę P., do N., środków odurzających, wiedzieli, że jest to amfetamina, znali jej ilość. Obejmowali więc swoim zamiarem realizację wszystkich znamion ustawowych przestępstwa, jedynie dokonali podziału ról co do realizacji poszczególnych czynności wykonawczych.

LXXII.  Nie budzi wątpliwości, że 1 kg amfetaminy to znaczna ilość substancji psychotropowej. Warto przytoczyć postanowienie SN z dnia 23.09.2009r, OSNKW 2009/10/84, w którym stwierdzono: „ Jeżeli przedmiotem czynności wykonawczej przestępstw określonych w ustawie z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz.U. Nr 179, poz. 1485 ze zm.) jest taka ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych, która mogłaby jednorazowo zaspokoić potrzeby co najmniej kilkudziesięciu osób uzależnionych, to jest to "znaczna ilość" w rozumieniu tej ustawy”, oraz wyrok SA w Lublinie z dnia 14.02.2006r, LEX nr 179040 : „Przy ocenie, czy ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych jest znaczna, należy mieć na uwadze nie tylko masę wagową (miligramy, gramy, kilogramy itp.) lecz również rodzaj narkotyków (twarde, miękkie) i ich szkodliwość dla organizmu człowieka oraz liczbę porcji, które można z niego sporządzić, a tym samym liczbę osób, która może być jednorazowo odurzona tym środkiem. Przy uwzględnieniu, iż minimalna dawka aktywna amfetaminy wynosi 10 mg, zakwestionowane u oskarżonego 89,84 gramów amfetaminy, z której można sporządzić 8.984 porcje i taka liczba osób jednorazowo mogłaby ulec odurzeniu, należy uznać za "znaczną ilość" substancji psychotropowej w rozumieniu przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z dnia 29 lipca 2005 r. (Dz. U. Nr 179, poz. 1485).

LXXIII.  Sąd cytowane poglądy przyjmuje za własne. Ustalona ilość amfetaminy była ilością znaczną, co uzasadnia kwalifikację z art. 55 ust 1 i ust 3 cytowanej ustawy.

LXXIV.  Ponadto wszyscy oskarżeni czynu tego dopuścili się działając w zorganizowanej grupie przestępczej. Grupa przestępcza kierowana przez A. W. (1) zajmowała się między innymi wprowadzaniem do obrotu środków odurzających i psychotropowych. Opisane przestępstwo było więc jednym z elementów działalności tej grupy. K. K. (1) podówczas już z pewnością współpracował z grupą przestępczą A. W. (1). Tak zapewne było ponieważ trudno zakładać, że A. W. (1) powierzyłby latem 2000r wykonanie tego zadania osobie, która z nim wcześniej nie współpracowała. Jednak nie ma żadnego dowodu, z którego wynikałoby, że K. K. (1) był już członkiem tej grupy. Na pewno wywóz amfetaminy był dla niego zdarzeniem, od którego co najmniej stał się członkiem grupy przestępczej A. W. (1). Dla A. W. (2) udział w przestępstwie był na pewno swoista inicjacją. W ten sposób, wg jego zamierzeń, przechodził sprawdzenie, wpisywał się do grupy. Miał świadomość, że uczestniczy w przestępstwie popełnianym przez grupę przestępczą i wziął w nim udział, aby w ten sposób uzyskać przyzwolenie na uczestniczenie w niej. Zatem czyn wszystkich oskarżonych musi być kwalifikowany z art. 55 ust 1 i ust 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z 29.07.2005r w zw. z art. 65 § 1 kk.

LXXV.  Oskarżonemu K. K. (1), na podstawie art. 55 ust 3 ustawy z 29.07.2005r i na podstawie art. 33 § 1 i § 3 kk wymierzono karę 3 lat pozbawienia wolności i karę grzywny w liczbie 100 stawek dziennych po 300 zł.

LXXVI.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu ( wysoki stopień zorganizowania, zaplanowanie). Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony działał z chęci zysku, realizując zarazem cele jakie stawiała sobie grupa przestępcza, w której uczestniczył. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Do okoliczności obciążających zaliczono także to, że czyn został popełniony we współdziałaniu z innymi osobami. Okolicznością obciążającą była także ilość narkotyków będących przedmiotem wywozu. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, a także fakt, że oskarżony przynajmniej w okresie kilku lat przed aresztowaniem w tej sprawie, zaprzestał dokonywania przestępstw „narkotykowych”.

LXXVII.  Przy sporządzaniu wyroku doszło do błędu, polegającego na tym, że K. K. (1) Sąd wymierzył karę minimalną 3 lat pozbawienia wolności, gdy w sytuacji stosowania art. 65 kk , wymierzona kara musi być wyższa niż 3 lata. Jest to wynik błędu, który powstał przy redagowaniu projektu wyroku i przenoszeniu treści projektu, na dokument oryginału wyroku. Zamierzeniem sądu było wymierzenie minimalnej kary pozbawienia wolności, ale wynikającej z zastosowania art. 65 kk.

LXXVIII.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony popełnił to przestępstwo działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. W toku postępowania przygotowawczego i sądowego nigdy nie ujawnił swojej sytuacji materialnej, dochodów, które osiągał z lichwy. W śledztwie podawał, że swoich dochodów nie ujawni. Przed sądem podawał tylko dochody z fikcyjnego zatrudnienia w firmie (...). Zarazem z ustaleń poczynionych w postępowaniu wynika, że oskarżony co najmniej od 2000r stale utrzymywał się z działalności przestępczej, a następnie z lichwy. Był w stanie w ten sposób utrzymywać 4 osobową rodzinę w dobrobycie. Kara grzywny musi więc uwzględniać te okoliczności, tak, aby nie była iluzją, lecz pełniła funkcje, które przewidziała dla niej ustawa.

LXXIX.  W stosunku do oskarżonego A. W. (2) sąd stosując art. 60 § 3 kk i art. 60 § 6 pkt 2 kk i art. 33 § 1 i § 3 kk skazał go na karę 1 roku pozbawienia wolności i karę grzywny w liczbie 100 stawek dziennych po 10 zł. Jeśli chodzi o sposób wykładni art. 60 § 3 kk to sąd już w punkcie 1 uzasadnienia wyjaśnił interpretację i zasady stosowania tego przepisu, nie ma więc potrzeby powtarzania po raz wtóry tej części uzasadnienia.

LXXX.  A. W. (2) w toku śledztwa, ujawnił przed organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze istotne okoliczności omawianego przestępstwa. Ujawnił jego datę, przedmiot, czynności wykonawcze. Wskazał jaką korzyść osiągnął z przestępstwa. Oskarżony ujawnił także informacje dotyczące osób uczestniczących w jego popełnieniu, z którymi współdziałał. Te osoby to A. W. (1), K. K. (1), A. H. (1)- znany mu pod ps. (...), oraz A..

LXXXI.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa, uprzednią karalność oskarżonego. Do okoliczności obciążających zaliczono także to, że czyn został popełniony we współdziałaniu z innymi osobami oraz ilość narkotyków będących przedmiotem wywozu. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał przyznanie się do winy, dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał wszystkie okoliczności swej działalności przestępczej. Dzięki oskarżonemu udało się doprowadzić do prawomocnego skazania wiele osób, które popełniły poważne przestępstwa, godzące w najważniejsze dobra. Zasługi oskarżonego A. W. (2) w tym zakresie są nie do przeszacowania. Jego postawa, zachowanie, zmiana, która się w nim dokonała, dają rękojmię, że w sposób szczery i nieodwołalny zerwał ze swoją przestępczą przeszłością.

LXXXII.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony osiąga nie wielkie dochody, żyje na bardzo przeciętnej stopie. Grzywna w wysokości 100 stawek dziennych po 10 zł jest dla niego z jednej strony dotkliwa, z drugiej zaś nie odbiega od jego możliwości zarobkowych.

LXXXIII.  W wypadku oskarżonego A. W. (1), na wniosek prokuratora, Sąd nadzwyczajnie złagodził karę na podstawie art. 60 § 4 kk i art. 60 § 6 pkt 2 kk, wymierzając ostatecznie karę 1 roku pozbawienia wolności i na podstawie art. 33 § 1 i § 3 kk grzywnę w liczbie 100 stawek dziennych po 50 zł. Nie stosowano w tym wypadku art. 60 § 3 kk ponieważ A. W. (1) wydał „rozkaz” K. K. (1) zorganizowania wywozu amfetaminy do N., natomiast nie wnikał w organizacyjne kwestie dotyczące tegoż wywozu, które jednak decydują o „istotności” w rozumieniu art. 60 § 3 kk.

LXXXIV.  Art. 60 § 4 kk stanowi, że na wniosek prokuratora sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet warunkowo zawiesić jej wykonanie w stosunku do sprawcy przestępstwa, który, niezależnie od wyjaśnień złożonych w swojej sprawie, ujawnił przed organem ścigania i przedstawił istotne okoliczności, nieznane dotychczas temu organowi, przestępstwa zagrożonego karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności. Zastosowanie tej instytucji uzależnione jest od złożenia przez prokuratora wniosku dotyczącego sprawcy przestępstwa, który, niezależnie od wyjaśnień złożonych w swojej sprawie, ujawnił przed organem ścigania i przedstawił istotne okoliczności, nieznane dotychczas temu organowi, przestępstwa zagrożonego karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności. Określone w tym przepisie przesłanki mają różnorodny charakter. Z jednej strony przepis wymienia elementy związane z prowadzonym przeciwko sprawcy postępowaniem, a mianowicie złożenie wyjaśnień w swojej sprawie. Z drugiej wskazuje na okoliczności dotyczące nowego postępowania związanego z ujawnieniem i przedstawieniem organowi ścigania nieznanych dotychczas temu organowi okoliczności dotyczących przestępstwa zagrożonego karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności. Z trzeciej wreszcie określa warunek formalny, bowiem dla zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary wymaga złożenia odpowiedniego wniosku przez prokuratora. Należy przyjąć, że sprawca, który zamierza skorzystać z tej podstawy nadzwyczajnego złagodzenia zobowiązany jest do złożenia pełnych i wyczerpujących wyjaśnień w swojej sprawie. Za takim rozumieniem tej przesłanki przemawia stylizacja omawianego przepisu, a zwłaszcza zwrot "niezależnie od wyjaśnień złożonych w swojej sprawie" oraz ratio legis tej instytucji. Nadzwyczajne złagodzenie kary jest w tym przypadku swego rodzaju premią dla sprawcy podejmującego współpracę z organami wymiaru sprawiedliwości. Postawa sprawcy prowadzić ma z jednej strony do maksymalnego przyspieszenia i uproszczenia postępowania prowadzonego przeciwko sprawcy, z drugiej zaś ma stanowić podstawę do podjęcia nowego postępowania o przestępstwo zagrożone karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności. Sprawca jest obowiązany ujawnić przed organem ścigania i przedstawić istotne okoliczności dotyczące przestępstwa zagrożonego karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności. Określenie "istotne" okoliczności wskazuje na to, że nie chodzi o wszystkie nieznane okoliczności, a tylko te najważniejsze, o podstawowym znaczeniu, umożliwiające bądź to wszczęcie postępowania karnego, bądź to pozwalające doprowadzić do ujawnienia i ujęcia sprawcy lub sprawców lub też pokazujące nowe dowody, dzięki czemu łatwiej będzie przestępstwo udowodnić. Ważne jest to, by te okoliczności zostały ujawnione i przedstawione jeszcze na etapie postępowania przed organem ścigania, a więc przed skierowaniem aktu oskarżenia do sądu.

LXXXV.  A. W. (1) składając wyjaśnienia w swojej sprawie ujawnił tożsamość (...). Podał, że (...) to A. H. (1). Sprawa DS 1/07/S jest cały czas w toku, między innymi dlatego, że nadal nie udało się ustalić miejsca pobytu A. H. (1). W każdym razie wyjaśnienia A. W. (1) dały podstawę do tego, aby postępowanie Ds 1/07/S objęło także tę osobę, co daje nadzieję, na pociągnięcie jej do odpowiedzialności karnej. Okoliczność ta jest istotna, dotyczy bowiem identyfikacji osoby, która miała wprowadzić do obrotu amfetaminę w N.. Czyn, którego miał się dopuścić A. H. (1) może być kwalifikowany z art. 55 ust 1 i ust 3 ustawy z 29.07.2005r, zatem jest zagrożony karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności. Istotne jest i to, że A. W. (1) ujawnił pochodzenie amfetaminy, ujawnił, że sprowadził ją z C., od osób narodowości (...), którym przewodził M.. Ponadto A. W. (1) ujawnił okoliczności posiadania broni palnej przez P. Z. (1)- co do tego czynu został już wydany prawomocny wyrok skazujący. Ujawnił tez wiele innych przestępstw ( np. zbrodnie popełnione przez P. S. (4) ).

LXXXVI.  Przy wymiarze kary A. W. (1) Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, a także ilość narkotyków będących przedmiotem wywozu.. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa, oraz uprzednią karalność oskarżonego. Do okoliczności obciążających zaliczono także to, że czyn został popełniony we współdziałaniu z innymi osobami. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał istotne okoliczności swej działalności przestępczej. Od 2004r nie wchodził w konflikt z prawem. Przestrzega porządku prawnego, pracuje, nie tylko deklaruje zerwanie ze światem przestępczym, ale uczynił to w rzeczywistości. Ta postawa daje gwarancje, że nie jest intencyjna i koniunkturalna.

LXXXVII.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony nie deklaruje osiągania wysokich dochodów, ale jego poziom życia jest wyższy niż przeciętny. Oskarżony jest zdrowy, pracuje, może zarabiać. Przez wiele lat czerpał korzyści z procederu przestępczego. Z tych względów nie ma powodów, aby minimalizować wobec niego wysokość grzywny.

LXXXIX. 

XC.  4. Zarzut XV – oskarżonego K. K. (1), zarzut XXX- oskarżonego A. W. (1), zarzut XLVII- oskarżonego A. W. (2), zarzut LXXVI – oskarżonego S. N. ( pkt. 10, 28, 49, 91 sentencji wyroku)- wymuszenie rozbójnicze na M. R. (3).

XCI. 

XCII.  Świadek J. J. (3) w 1999r lub 2000r poznał K. K. (6) ps. (...). J. J. (3) sprowadził dla niego samochód z N., potem wykonywał dla niego drobne usługi, a także pożyczył od niego pieniądze. Wiosną 2001r K. K. (6) zapytał J. J. (3), czy może mu pomóc w uzyskaniu dokumentacji medycznej, która pomogłaby mu uniknąć aresztowania. Powiedział, że spodziewa się, że zostanie zatrzymany i taka dokumentacja jest mu pilnie potrzebna. J. J. (3) pomyślał wtedy o doktorze M. R. (3), ordynatorze Oddziału (...) szpitala w B.. Słyszał bowiem, że M. R. (3) „załatwia” ludziom fikcyjne dokumentacje medyczne. J. J. (3) znał M. R. (3), pojechał sam do niego do szpitala i powiedział o co mu chodzi, zapewniając jednocześnie, że K. K. (6) jest w stanie dobrze się odwdzięczyć. M. R. (3) powiedział, że musi się zorientować w temacie, ale żeby następnym razem przyszedł już ze swoim kolegą. Po 3-4 dniach J. J. (3) przyjechał do szpitala z K. K. (6). Weszli razem do gabinetu M. R. (3). K. K. (6) powiedział wówczas doktorowi, że spodziewa się niebawem zatrzymania i potrzebuje dokumentacji medycznej, która pozwoli mu tego uniknąć. M. R. (3) zaczął się głośno zastanawiać jak to zrobić i doszedł do wniosku, że najlepiej będzie podać, że K. K. (6) doznał urazu głowy przy wysiadaniu z pociągu. Powiedział, że to będzie kosztować, na razie 10.000 zł jako zaliczka. K. K. (6) nie miał przy sobie pieniędzy, ale już tego dnia dr M. R. (3) zabrał go do gabinetu zabiegowego i położył w szpitalu. Po około tygodniu K. K. (6) przekazał J. J. (3) 10.000 zł prosząc, aby przekazał je M. R. (3). Pojechali razem pod szpital w B., K. K. (6) nie wchodził jednak do środka i pieniądze sam poszedł przekazać J. J. (3). Po tym zdarzeniu jeszcze kilka razy dochodziło do spotkań K. K. (6) z M. R. (3), w kilku z nich uczestniczył J. J. (3). W czasie jednego z tych spotkań, gdy był też tam J. J. (3), K. K. (6) przekazał pod szpitalem M.R. około 50.000 zł, jako dopłatę za dokumentację medyczną. M. R. (3) przekazał przez J. J. (3) dla K. K. (6) kopertę, w której miała być dokumentacja medyczna.

XCIII.  Dowód: wyjaśnienia J. J. (3) w charakterze podejrzanego i zeznania –k. 11063-11070, 14577-14578, częściowo wyjaśnienia podejrzanego M. R. (3) i zeznania-k. 11151-11158, 14578-14580, 14816, zeznania świadka K. K. (6)-k. 14289-14291, 14518, 14770.

XCIV.  J. J. (3) znał wówczas dobrze oskarżonego S. N.. Poznał go z K. K. (6). Opowiedział też S. N. o tym, że K. K. (6) załatwił sobie dokumentację medyczną u M. R. (3), oraz ile go to kosztowało.

XCV.  Dowód: wyjaśnienia J. J. (3) w charakterze podejrzanego –k. 11069, 14577.

XCVI.  Oskarżony S. N. przyjechał do agencji (...) i opowiedział to wszystko co dowiedział się od J. J. (3) A. W. (1). Powiedział, że można wykorzystać te informacje, żeby wymusić zwrot pieniędzy od M. R. (3), powołując się na to, że występują w imieniu K. K. (6), który jest niezadowolony, ponieważ dokumentacja lekarska, którą uzyskał nie uchroniła go przed aresztowaniem. A. W. (1) przystał na ten pomysł i przystąpił do jego realizacji, posługując się przy tym K. K. (1) i A. W. (2).

XCVII.  Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 4782-4792, 12341.

XCVIII.  K. K. (1) zadzwonił i zaprosił do agencji (...) K. K. (7)a ps. (...). K. K. (7) przyjechał do (...), gdzie w spotkaniu z nim uczestniczyli A. W. (1), K. K. (1) i A. W. (2). K. K. (1) opisał K. K. (7) o co chodzi, opowiedział o dr M. R. (3), o tym, że wziął pieniądze za wystawienie fałszywej dokumentacji lekarskiej i że można wymusić na nim zwrot tych pieniędzy, bo osoba, dla której ją sprokurowano trafiła do aresztu. K. K. (7) zgodził się wziąć w tym udział. Wskazał też, że do bezpośredniej rozmowy z M. R. (3) najlepiej by się nadawał S. L. (1), z którym na drugi dzień przyjechał do agencji (...). W spotkaniu uczestniczyły te same osoby co poprzednio, S. L. (1) został wtajemniczony we wszystko i zgodził się wziąć udział w tym wymuszeniu.

XCIX.  Dowód: wyjaśnienia w charakterze podejrzanego K. K. (7) i zeznania –k. 9527-9531, 9555-9558, 9756-9757, 10102-10105, 14520-14522, wyjaśnienia S. L. (1) i zeznania –k. 9604-9609, 9611-9612, 14518-14520.

C.  Oskarżony A. W. (2) w okresie od 19.02.2002r do 27.02.2002r był hospitalizowany na (...) Szpitala (...)w C..

CI.  Dowód: informacja ze szpitala –k. 9763.

CII.  Bezpośrednią rozmowę z M. R. (3) mieli przeprowadzić A. W. (2) i S. L. (1). Pewnego dnia w czasie pobytu w szpitalu A.W. ( był hospitalizowany z powodu zapalenia ścięgien i stawu kolanowego), przyszedł do niego oskarżony K. K. (1). K. K. (1) powiedział mu, że ma jechać ze S. L. (1) do B. do M. R. (3). Zadaniem oskarżonego A. W. (2) było przypilnowanie S. L. (1), żeby nie zabrał dla siebie części z pieniędzy, które spodziewali się otrzymać od M. R. (3). A. W. (2) wtedy bez zawiadamiania personelu medycznego wyszedł ze szpitala, taksówką pojechał do domu, przebrał się, zabrał ze sobą ubranie szpitalne i potem z S. L. (1) taksówką pojechali do szpitala w B.. Tam weszli do gabinetu M. R. (3). S. L. (1) przedstawił się jako (...), wysłannik „grupy” z K., do której należał K. K. (6). Zażądał zwrotu pieniędzy. M. R. (3) powiedział, że nie ma przy sobie tylu pieniędzy. S. L. (1) powiedział wtedy, że ma nie (...) i oddawać kasę. M. R. (3) bał się, był przekonany, że mężczyźni są uzbrojeni. M. R. (3) przekazał im tego dnia kopertę z 25.000 zł. Po wyjściu, S. L. (1) przekazał A. W. (2) te pieniądze, a ten z nimi wrócił do szpitala, gdzie przebrał się w ubranie szpitalne. Tego samego dnia do A. W. (2) do szpitala przyjechali A. W. (1), K. K. (1), S. N., a także K. K. (7) i S. L. (1). A. W. (2) oddał im pieniądze, które podzielono i A. W. (2) otrzymał 1700 zł.

CIII.  Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (2) –k. 2672-2676, 9611-9612, 12785-12786, 12963-12964, 13021-13022, wyjaśnienia M. R. (3) –k. 11151-11158, 14578-14580, 14816, wyjaśnienia podejrzanego K. K. (7) –k. 9527-9531, 9555-9558, 9756-9757, 10102-10105, 14520-14522, wyjaśnienia S. L. (1) –k. 9604-9609, 9611-9612, 14518-14520.

CIV.  S. L. (1) tego samego dnia zadzwonił do M. R. (3). Powiedział, że ma dopłacić do 80.000 zł, a gdy usłyszał, że M. R. (3) nie wziął tylu pieniędzy od K. K. (6), zaczął grozić, że jeśli nie odda pieniędzy to dobiorą się do jego żony, a jemu połamią palce i już nie będzie mógł być chirurgiem.

CV.  Dowód: wyjaśnienia M. R. (3) –k. 11151-11158, 14578-14580, 14816, wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 4791-4792, 12341.

CVI.  Jeszcze co najmniej dwukrotnie M. R. (3) przekazywał pieniądze S. L. (1), raz pod dworcem PKP (...) w C., drugi raz przy szpitalu przy ul. (...) w C.. Łącznie przekazał 80.000 zł

CVII.  Dowód: wyjaśnienia M. R. (3)-k. 11151-11158, 14578-14580, 14816, wyjaśnienia S.L. (1) –k. 9604-9609, 14518-14520, wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 4791-4792, 12341, wyjaśnienia podejrzanego K. K. (7) –k. 9527-9531, 9555-9558, 9756-9757, 10102-10105, 14520-14522.

CVIII.  W dniu 26.05.2009r wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów M. R. (3) w sprawie V Ds 1/07/S Prok. Okr. w C.. Między innymi postawiono mu zarzut przyjęcia korzyści majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 60.000 zł od K. K. (6). W sumie postawiono mu 21 zarzutów o charakterze korupcyjnym.

CIX.  Dowód: odpis postanowienia o zmianie i uzupełnieniu zarzutów –k. 14281-14288.

CX.  W dniu 24.06.2009r postawiono także zarzut K. K. (6) dotyczący wręczenia M. R. (3) korzyści majątkowej.

CXI.  Dowód: postanowienie o przedstawieniu zarzutów –k. 14292.

CXIII.  W zakresie omawianego czynu Sąd dał wiarę zeznaniom świadka K. K. (6) składanym przed sądem oraz w śledztwie –k. 14289-14291, 14518, 14770, co do tego, że w zamian za dokumentację medyczną przekazał pieniądze M. R. (3), za pośrednictwem J. J. (3). Zeznania K. K. (6) w tej części są w pełni potwierdzone dowodem z zeznań J. J. (3), a także w części wyjaśnieniami składanymi w charakterze podejrzanego przez M. R. (3). W istocie jedyny sporny punkt tej części stanu faktycznego to powoływana przez M. R. (3) okoliczność, że K. K. (6) doznał rzeczywiście urazu głowy i pieniądze, które mu przekazał to nie była „łapówka” za fałszywą dokumentację medyczną, tylko dowód wdzięczności za przyjęcie na oddział. Okoliczność ta nie należy do znamion czynu omawianego w tym punkcie uzasadnienia. Jednak warto zwrócić uwagę, że w tym zakresie wyjaśnienia M. R. (3) są zupełnie nie wiarygodne. Gdyby dać im wiarę to oznaczałoby to, że za przyjęcie na oddział osoby rzeczywiście chorej, K. K. (6) poczuł się w obowiązku w dowód wdzięczności przekazać M. R. (3) kilkadziesiąt tysięcy zł. To zupełnie nielogiczne, sprzeczne z doświadczeniem życiowym, jak i sprzeczne z zeznaniami J. J. (3) i K. K. (6), którym w tym zakresie dano wiarę. Sąd odmówił natomiast wiary zeznaniom K. K. (6) składanym w postępowaniu przygotowawczym – k. 10920-10921, w których twierdził, że doznał faktycznego urazu głowy przy wysiadaniu z pociągu i nie przekazywał żadnych pieniędzy M. R. (3). K. K. (6) przed sądem, a także w śledztwie –k. 14289-14291, odwołał te zeznania, przyznając, że opisywane zdarzenie miało miejsce i miało taki przebieg jak to przedstawił w sądzie. W tym zakresie zeznania K. K. (6) składane przed sądem są zgodne z zeznaniami J. J. (3). W postępowaniu sądowym J. J. (3) i M. R. (3) skorzystali z prawa do odmowy składania zeznań w zakresie wręczenia i przyjęcia korzyści majątkowej, z uwagi na toczące się przeciwko nim postępowanie karne w tym przedmiocie.

CXIV.  Sąd dał także wiarę zeznaniom J. J. (3) w tej części, w której wskazał, że zdarzenie to opisał oskarżonemu S. N.. Ten fakt jest ważny, ponieważ wskazuje z jakiego źródła S. N. miał wiedzę o łapówce przekazanej M. R. (3) przez K. K. (6), co dało asumpt do przeprowadzenia operacji wymuszenia zwrotu tych pieniędzy od M. R. (3). W tej części dowód z zeznań J. J. (3) potwierdzają wyjaśnienia A. W. (1), który tak właśnie opisał źródło swojej wiedzy o omawianym zdarzeniu. Wyraźnie wskazał, że to S. N. zwrócił się do niego z propozycją przeprowadzenia wymuszenia zwrotu pieniędzy od M. R. (3), opisując kto komu przekazał łapówkę, jaką kwotę i za co. Podobnie A. W. (2) w swoich wyjaśnieniach mówił, że wiedział, iż inicjatywa przeprowadzenia wymuszenia na M. R. (3) wyszła od S. N..

CXV.  Sąd dał także wiarę wyjaśnieniom A. W. (1), w części dotyczącej omawianego zarzutu- k. 4782-4792, 12341. Dowód z wyjaśnień A. W. (1) znalazł potwierdzenie w wyjaśnieniach K. K. (7), S. L. (1), A. W. (2). Szczególnie K. K. (7) szczegółowo opisał swój udział w przedmiotowym zdarzeniu, wskazał, że w spotkaniach w (...) zawsze uczestniczyli A. W. (1), K. K. (1) i A. W. (2), przy czym osobą, która wprowadziła go w szczegóły planu wymuszenia był K. K. (1). Przed sądem świadek K. K. (7) skorzystał w zakresie omawianego czynu z prawa do odmowy składania zeznań, z uwagi na toczące się przeciwko niemu postępowanie karne. Jednak w postępowaniu przygotowawczym bardzo szczegółowo opisał wszystkie istotne okoliczności zdarzenia, a jego wyjaśnienia są zbieżne w istotnych kwestiach z wyjaśnieniami A. W. (1), S. L. (1) i A. W. (2). S. L. (1) nie skorzystał z prawa do odmowy składania zeznań z uwagi na toczące się przeciwko niemu postępowanie karne. W postępowaniu przygotowawczym i sądowym w taki sam sposób opisał przebieg przedmiotowych wydarzeń. Jedyna wątpliwość, która dotyczy jego wyjaśnień i zeznań, odnosi się do tego, czy w chwili gdy wprowadzano go w agencji (...) w szczegóły planowanego wymuszenia był obecny S. N.. S. L. (1) w postępowaniu przygotowawczym k. 9604-9609, wyjaśnił, że w czasie rozmowy w (...) była osoba o imieniu S., okazano mu wówczas materiał poglądowy i na jednym ze zdjęć wskazał, jako osobę najbardziej podobną do (...), wizerunek S. N.. Osoba ta wg S. L. (1) miała odgrywać wiodącą rolę w czasie spotkania w (...), znając najlepiej szczegóły operacji. Jednak przed sądem S. L. (1) podtrzymując, że w (...) oprócz A. W. (1), K. K. (1) i A. W. (2) była jeszcze jedna osoba, nie rozpoznawał S. N. jako (...) z omawianego spotkania. S. L. (1) nie był tego pewien, a więc nie rozpoznał w S. N. (...) ze swoich wyjaśnień. Ustalono więc, że w czasie rozmów w (...) nie było S. N.. Nie wymieniają go w szczególności A. W. (1) i A. W. (2). Zatem z pewnością S. N. „nadał” dokonanie wymuszenia na M. R. (3), ale nie uczestniczył w ustaleniach ról przy realizacji wymuszenia z K. K. (7) i S. L. (1).

CXVI.  Sąd dał także wiarę informacji ze szpitala o hospitalizacji A. W. (2)-k. 9763. Informacja ta ma znaczenie ponieważ stanowi element weryfikacji wyjaśnień A. W. (2), A. W. (1), K. K. (7). Każdy z nich mówił, że do przekazania pieniędzy po raz pierwszy doszło wówczas, gdy A. W. (2) był w szpitalu. Informacja ta potwierdza prawdziwość w/w dowodów, jak również pozwala na umieszczenie w czasie przedmiotowego zdarzenia.

CXVII.  Wyżej omówione dowody dały podstawę do odmowy wiarygodności wyjaśnieniom oskarżonego K. K. (1), który nie przyznał się do popełnienia omawianego czynu, jak również wyjaśnień S. N..

CXVIII.  Oskarżony K. K. (1) na rozprawie w dniu 13.04.2012r, wyjaśnił, że nie uczestniczył w popełnieniu tego przestępstwa, podnosząc przede wszystkim to, że był w tamtym czasie pacjentem M. R. (3), stąd znał go, leczył się też u niego w okresie późniejszym, zatem przypisywanie mu sprawstwa tego występku jest po prostu nielogiczne. W świetle omawianych wyżej wyjaśnień A. W. (1), A. W. (2), K. K. (7) i S. L. (1), sąd nie dał wiary wyjaśnieniom K. K. (1). Zupełnie nieprzekonujący jest jego zasadniczy argument, że jego udziałowi w tym przestępstwie przeczy to, że był pacjentem dr. M. R. (3). Otóż z ustaleń faktycznych wynika, że K. K. (1) nie domagał się bezpośrednio od M. R. (3) zapłaty 80.000 zł. Nie używał wobec niego gróźb. K. K. (1), jak i A. W. (1), S. N., K. K. (7) pozostawali w cieniu. Bezpośrednimi wykonawcami byli bowiem S. L. (1) i A. W. (2). Zatem K. K. (1), także po tym zdarzeniu, mógł dalej być pacjentem M. R. (3), nie obawiając się, że zostanie przez niego rozpoznany jako sprawca wymuszenia. Nie zmienia to faktu, że to właśnie K. K. (1) wprowadzał w szczegóły planu wymuszenia K. K. (7), że obejmował swoim zamiarem wszystkie przyszłe elementy realizacji planu wymuszenia, że uczestniczył w podziale pieniędzy wymuszonych od M. R. (3).

CXIX.  Oskarżony S. N. w postępowaniu przygotowawczym – k. 5027-5033 wyjaśnił, że ze sprawą M. R. (3) nie miał nic wspólnego. To znaczy wyjaśnił, że słyszał, że J. J. (3) skontaktował z M. R. (3) osobę o ps. (...), że doszło do przekazania pieniędzy, oraz, że potem doszło do jakiegoś ściągania pieniędzy od M. R. (3), ale on w tym nie brał udziału. Dodał, że potem były jakieś imprezy, ale czy dostał jakieś pieniądze to nie pamięta. Przed sądem, w wyjaśnieniach z 23.10.2009r oskarżony podał, że to oskarżony A. W. (1) chciał wykorzystać firmę windykacyjną S. N.- (...) w celu windykowania zwrotu łapówki, którą miał przyjąć M. R. (3). A. W. (1), gdyby S. N. się na to zgodził, mógłby oficjalnie występować przed M. R. (3) jako windykator. Jednak S. N. nie zgodził się na to i zlikwidował firmę (...). Powiedział jeszcze, że kiedyś pod szpitalem A.W. (1) oddał mu 3000 zł, ale nie wie skąd je miał. Przed szpitalem spotkał też wtedy K. K. (1). Wyjaśnienia oskarżonego S. N. są całkowicie niewiarygodne. Są sprzeczne z zeznaniami J. J. (3), który wyraźnie wskazał S. N., jako tego, komu przekazał informacje o łapówce, którą przekazał M. R. (3) K. K. (6). Są sprzeczne z wyjaśnieniami A. W. (1), który wskazał na S. N., jako tego, który stworzył plan wymuszenia pieniędzy od M. R. (3). Wreszcie są sprzeczne z wyjaśnieniami A. W. (2), który także – uczestnicząc bezpośrednio w wymuszeniu, wskazywał na S. N. jako organizatora całego przedsięwzięcia. Wreszcie wyjaśnienia S. N. są sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Nie sposób uwierzyć, że A. W. (1) proponował mu „legalną” windykację zwrotu łapówki. Przy windykacji konieczne jest jasne określenie wierzyciela, dłużnika i wierzytelności. Przy „łapówce” takie pojęcia, stricte cywilistyczne, nie występują. Trudno oprzeć się wrażeniu, że oskarżony S. N. po prostu bardzo starał się, z jednej strony nie zaprzeczać w ogóle, że coś mu było wiadomo o sprawie M. R. (3), z drugiej chciał przedstawić wg swego przekonania logiczne wytłumaczenie powiązania z jego osobą tego zdarzenia. Jednak należy stwierdzić, że przyjęta linia obrony jest naiwna i całkowicie nie logiczna. Oskarżony podnosił także, że od początku 2002r był w konflikcie z A. W. (1), zatem jest nie możliwe, aby współpracowali razem przy wymuszeniach na M. R. (3). Sąd do tej tezy odniósł się szeroko w punkcie uzasadnienia dotyczącym przestępstwa z art. 56 ust 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, zarzuconego S. N.. Stanowisko tam wyrażone jest aktualne także co do omawianego czynu.

CXX.  W zakresie metod zastosowanych by nakłonić M. R. (3) do zapłaty 80.000 zł, sąd dał wiarę wyjaśnieniom M. R. (3) w charakterze podejrzanego i jego zeznaniom w charakterze świadka. M. R. (3) wskazał, że przy pierwszej wizycie S. L. (1) i A. W. (2), strach i obawę u niego wywołało zachowanie obu w/w osób. Sprawiali wrażenie uzbrojonych, M. R. (3) bał się ich i dlatego dał im taką ilość pieniędzy, jaką wówczas posiadał. Następnie S. L. (1) już wprost wypowiadał groźby wyrządzenia krzywdy jego żonie, a jemu samemu groził pobiciem, połamaniem palców. M. R. (3) czuł się realnie zagrożony, zakładał, że może zostać pobity, lub może stać się krzywda jego żonie i dlatego zdecydował się oddać wszystkie pieniądze przekazane mu przez K. K. (6), a nawet zapłacił ok. 20.000 zł powyżej tej kwoty. Wyjaśnienia i zeznania M. R. (3) w tej części są wiarygodne, ponieważ są także zgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. M. R. (3) bez obawy zastosowania wobec niego lub najbliższych przemocy, z pewnością nie czułby zagrożenia i nie oddałby pieniędzy, tym bardziej, że ich zwrotu nie żądali, ani K. K. (6), ani J. J. (3), tylko osoby rzekomo działające z upoważnienia K. K. (6). M. R. (3) nie mógł mieć pewności, że oni na prawdę występują w imieniu K. K. (6). Musiał więc mieć bardzo poważne „ powody”, by bez szemrania oddać pieniądze. Takim ważnym powodem w tym wypadku był strach przed zastosowaniem przemocy, przed pobiciem, którym grożono jemu i jego najbliższym.

CXXI.  Świadek M. R. (3) przebył udar mózgu w 2009r. Obrońca oskarżonego K. K. (1) na rozprawie 17.05.2010r zgłosiła wniosek by świadka przesłuchano w obecności psychologa, ponieważ jej zdaniem jego stan zdrowia może wpływać na sposób składania zeznań. Sąd uwzględnił ten wniosek, na rozprawie 14.06.2010r był obecny biegły psycholog, przy czym świadek M. R. (3) wyraził zgodę na poddanie się badaniu psychologicznemu. Biegły S. K. po przeprowadzeniu badania psychologicznego M. R. (3), w opinii pisemnej stwierdził, że M. R. (3) jest osobą o dobrym poziomie intelektualnego rozwoju. Inteligencja przedchorobowa świadka znajdowała się na poziomie ponad przeciętnym Aktualny poziom intelektualny jest obniżony na podłożu organicznych zmian OUN, ale i tak mieści się w granicach normy. Zdolność postrzegania u świadka jest prawidłowa. Występuje natomiast osłabiona zdolność zapamiętywania i odtwarzania faktów, a także odtwarzania zdarzeń sprzed udaru. Dotyczy to jednak przede wszystkim lokalizacji miejsc zdarzeń, orientacji czasowej zdarzeń i ich czasowych zależności. Może nastąpić nakładanie się śladów pamięciowych dotyczących szczegółów podobnych zdarzeń występujących w innym czasie czy okolicznościach. Biegły nie stwierdził skłonności do konfabulacji.

CXXII.  Dowód: opinia biegłego psychologa –k. 14926-14927.

CXXIII.  Sąd dał wiarę opinii biegłego psychologa, ponieważ została sporządzona w sposób fachowy, rzetelny, zawiera precyzyjną odpowiedź na postawione pytania, biegły wskazał jakie czynności badawcze wykonał, wskazał testy, które przeprowadził i ich wyniki. Opinii biegłego strony nie kwestionowały. Warto podkreślić, że M. R. (3) złożył wyjaśnienia w postępowaniu przygotowawczym ( te, które ujawniono na rozprawie ), przed udarem mózgu. Zatem nie ma podstaw do przekładania ewentualnych następstw udaru na wyjaśnienia, które były składane przed tym faktem.

CXXIV.  Przepis art. 282 kk, chroni przed wymuszeniem rozbójniczym własność, posiadanie oraz inne prawa rzeczowe i obligacyjne przysługujące określonemu podmiotowi do mienia oraz nietykalność cielesną, wolność, zdrowie oraz życie człowieka. Zachowanie karalne opisane w znamionach przestępstwa z art. 282 k.k. skierowane na osobę, którą sprawca zamierza doprowadzić do rozporządzenia mieniem, może przybierać trojaką postać: przemocy, groźby zamachu na życie lub zdrowie, groźby gwałtownego zamachu na mienie. Wymuszenie rozbójnicze jest przestępstwem materialnym, jego skutkiem jest niekorzystne rozporządzenie mieniem. Między zachowaniem sprawcy, polegającym na wprowadzeniu w błąd, wyzyskaniu błędu lub wyzyskaniu niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, a niekorzystnym rozporządzeniem mieniem zachodzić musi związek przyczynowy. Groźba zamachu na życie lub zdrowie stanowi tzw. groźbę karalną, o której mowa w art. 190 § 1 k.k. W kontekście omawianego typu czynu zabronionego celem groźby musi być ukształtowanie psychiki zagrożonego podmiotu w pożądany przez sprawcę sposób, wyrażający się w podjęciu przez osobę zagrożoną określonej decyzji w stosunku do mienia. Jednocześnie konieczne jest, aby groźba wzbudzała u adresata uzasadnioną obawę, że w przypadku niepodjęcia czynności żądanych przez sprawcę, zostanie spełniona. Ustawa nie wymaga, aby groźba zamachu na życie lub zdrowie albo gwałtownego zamachu na mienie została wyraźnie wypowiedziana. Groźba może więc być przez sprawcę wyraźnie wysłowiona, może jednak także przybierać postać zachowań konkludentnych, które doprowadzają pokrzywdzonego do przekonania, że jest zagrożony. Przestępstwo oszustwa określone w art. 282 k.k. jest przestępstwem umyślnym, zaliczanym do tzw. celowościowej odmiany przestępstw kierunkowych.

CXXV.  Oskarżony K. K. (1) wyczerpał znamiona ustawowe występku z art. 282 kk. Oskarżony uczestniczył bezpośrednio w ustaleniu z K. K. (7), S. N., A. W. (1) metody, której należy użyć, aby zmusić M. R. (3) do rozporządzenia mieniem. To on wprowadził wcześniej w plan działania K. K. (7). Był doskonale zorientowany w realizacji przestępstwa, już tego samego dnia, gdy M. R. (3) przekazał A. W. (2) i S. L. (1) pierwszą część pieniędzy, zjawił się ze współoskarżonymi w szpitalu, żeby odebrać pieniądze od A. W. (2) i uczestniczyć w ich podziale. Obejmował swoim zamiarem wszystkie ustawowe znamiona tego przestępstwa, miał przede wszystkim świadomość, że M. R. (3) doprowadzono do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przy użyciu gróźb zamachu na życie i zdrowie. Dobór bezpośrednich wykonawców- A. W. (2) i S. L. (1), był dokonany w taki sposób, aby osoby te, swoim wyglądem, zachowaniem, wzbudzały strach, aby groźby przez nich wypowiadane były odbierane jako realne.

CXXVI.  Oskarżony dopuścił się tego czynu działając w ramach grupy przestępczej kierowanej przez A. W. (1), której był członkiem. Grupa A.W. (1) zajmowała się również takim profilem działalności przestępczej, zatem właściwa kwalifikacja prawna czynu oskarżonego to art. 282 kk w zw. z art. 65 § 1 kk. Oskarżony S. N. zwrócił się z propozycją dokonania tego wymuszenia do A. W. (1) , ponieważ miał świadomość, że dysponuje on odpowiednią strukturą przestępczą, która pozwoli na szybką realizację tego planu.

CXXVII.  Oskarżony A. W. (1) swoim zachowaniem także wyczerpał znamiona ustawowe występku z art. 282 kk w zw. z art. 65 § 1 kk. To do niego udał się S. N. proponując dokonanie wymuszenia na M. R. (3). A. W. (1) był w owym czasie jedną z ważniejszych postaci w (...) świecie przestępczym, zatem fakt, że to do niego skierowana została ta propozycja świadczy o bardzo dobrej orientacji S. N. w tym środowisku. Udział w popełnieniu przestępstwa przez K. K. (1) i A. W. (2) był prostą konsekwencją tego, że takie zadanie otrzymali od A. W. (1). To on podówczas kierował grupą przestępczą, to on wydawał rozkazy. Nie uczestniczył bezpośrednio w czynnościach wykonawczych, ale wziął udział w planowaniu i nadzorował realizacją czynu.

CXXVIII.  Oskarżony A. W. (2) swoim zachowaniem także wyczerpał znamiona ustawowe występku z art. 282 kk w zw. z art. 65 § 1 kk. A. W. (2) i S. L. (1) byli bezpośrednimi wykonawcami wymuszenia. A. W. (2) był już wówczas członkiem grupy przestępczej A. W. (1). Miał niższą pozycję niż K. K. (1). To też tłumaczy dlaczego to jego „wydelegowano” do tego, aby towarzyszył S. L. (1) w rozmowie z M. R. (3). Miał z ramienia grupy pilnować S. L. (1), gdyby M. R. (3) od razu oddał pieniądze, aby S. L. (1) nie zatrzymał ich dla siebie.

CXXIX.  W wypadku S. N., czyn, którego się dopuścił wyczerpał znamiona ustawowe występku z art. 282 kk. Czynu tego oskarżony nie dopuścił się w ramach grupy przestępczej, ponieważ nigdy nie należał do grupy przestępczej A. W. (1). S. N. był autorem pomysłu dokonania wymuszeń na M. R. (3), to on posiadał niezbędne informacje by dokonać przestępstwa, to on je zaplanował, potrzebował jedynie wykonawców planu. Znajomość z A. W. (1), wiedza czym się zajmuje, pozwoliły mu na realizację swoich zamierzeń. Czynnie uczestniczył w dograniu szczegółów, oraz podziale pieniędzy.

CXXX.  W stosunku do wszystkich oskarżonych dokonano korekt w opisie czynu. Polegały one na ustaleniu, że czynu dopuszczono się w lutym 2002r, a nie w styczniu 2002r. Taka data jest wynikiem ustalenia, że A. W. (2) był hospitalizowany właśnie w lutym 2002r, a czyn został popełniony w czasie, gdy przebywał w szpitalu. Ponadto wyeliminowano z opisu czynu nazwiska K. K. (7) i S. L. (1), ponieważ nie zostali prawomocne skazani za to przestępstwo, postępowania karne są w toku. W miejsce ich nazwisk w opisie czynu użyto terminu „ z innymi ustalonymi osobami”.

CXXXI.  Oskarżonemu K. K. (1) wymierzono karę 2 lat pozbawienia wolności, oraz na podstawie art. 33 § 1, § 2, § 3 kk karę grzywny w liczbie 100 stawek dziennych po 300 zł.

CXXXII.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu ( wysoki stopień zorganizowania, zaplanowanie). Do okoliczności obciążających zaliczono także to, że czyn został popełniony we współdziałaniu z innymi osobami. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, realizując zarazem cele jakie stawiała sobie grupa przestępcza, w której uczestniczył. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

CXXXIII.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony popełnił to przestępstwo działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. W toku postępowania przygotowawczego i sądowego nigdy nie ujawnił swojej sytuacji materialnej, dochodów, które osiągał z lichwy. W śledztwie podawał, że swoich dochodów nie ujawni. Przed sądem podawał tylko dochody z fikcyjnego zatrudnienia w firmie (...). Zarazem z ustaleń poczynionych w postępowaniu wynika, że oskarżony co najmniej od 2000r stale utrzymywał się między innym z działalności przestępczej, a następnie z lichwy. Był w stanie w ten sposób utrzymywać 4 osobową rodzinę w dobrobycie. Kara grzywny musi więc uwzględniać te okoliczności, tak, aby nie była iluzją, lecz pełniła funkcje, które przewidziała dla niej ustawa.

CXXXIV.  Oskarżonemu A. W. (1), sąd stosując art. 60 § 3 kk i art. 60 § 6 pkt 3 kk , na podstawie art. 282 kk i 33 § 1, § 2 i § 3 kk , wymierzył karę 5 miesięcy pozbawienia wolności oraz karę grzywny w liczbie 100 stawek dziennych po 50 zł.

CXXXV.  Jeśli chodzi o sposób wykładni i praktykę stosowania art. 60 § 3 kk, to sąd omówił te kwestie w punkcie 1 uzasadnienia, więc nie ma potrzeby powtarzania po raz wtóry tych samych okoliczności.

CXXXVI.  A. W. (1) w toku śledztwa, ujawnił przed organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze istotne okoliczności omawianego przestępstwa. Ujawnił kto był pomysłodawcą przestępstwa, kto uczestniczył w jego realizacji, jaki był podział ról, kto był pokrzywdzonym, jaką korzyść osiągnięto z przestępstwa, oraz kiedy ono miało miejsce.

CXXXVII.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Oskarżony wykorzystał do popełnienia przestępstwa strukturę przestępczą, przestępstwo było zaplanowane i zorganizowane. Do okoliczności obciążających zaliczono także to, że czyn został popełniony we współdziałaniu z innymi osobami. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa oraz fakt, iż oskarżony był już uprzednio karany. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał przyznanie się do winy, dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał istotne okoliczności swej działalności przestępczej. Od 2004r nie wchodził w konflikt z prawem. Przestrzega porządku prawnego, pracuje , nie tylko deklaruje zerwanie ze światem przestępczym, ale uczynił to w rzeczywistości. Ta postawa daje gwarancję, że nie jest intencyjna i koniunkturalna.

CXXXVIII.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony nie deklaruje osiągania wysokich dochodów, ale jego poziom życia jest wyższy niż przeciętny. Oskarżony jest zdrowy, pracuje, może zarabiać. Przez wiele lat czerpał korzyści z procederu przestępczego. Z tych względów nie ma powodów, aby minimalizować wobec niego wysokość grzywny.

CXXXIX.  Oskarżonemu A. W. (2), sąd również, stosując art. 60 § 3 kk i art. 60 § 6 pkt 3 kk , na podstawie art. 282 kk i 33 § 1, § 2 i § 3 kk , wymierzył karę 5 miesięcy pozbawienia wolności oraz karę grzywny w liczbie 100 stawek dziennych po 10 zł.

CXL.  A. W. (2), podobnie jak A. W. (1), w toku śledztwa, ujawnił przed organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze istotne okoliczności omawianego przestępstwa. Ujawnił kto wg jego wiedzy był pomysłodawcą przestępstwa, kto uczestniczył w jego realizacji, jaki był podział ról, kto był pokrzywdzonym, jaką korzyść osiągnięto z przestępstwa, oraz kiedy ono miało miejsce.

CXLI.  Przy wymiarze kary A. W. (2) Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu ( zaplanowanie, wysoki stopień organizacji ), motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa, uprzednią karalność oskarżonego. Do okoliczności obciążających zaliczono także to, że czyn został popełniony we współdziałaniu z innymi osobami. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał przyznanie się do winy, dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał wszystkie okoliczności swej działalności przestępczej. Dzięki oskarżonemu udało się doprowadzić do prawomocnego skazania wiele osób, które popełniły poważne przestępstwa, godzące w najważniejsze dobra. Zasługi oskarżonego A. W. (2) w tym zakresie są nie do przeszacowania. Jego postawa, zachowanie, zmiana, która się w nim dokonała, dają rękojmię, że w sposób szczery i nieodwołalny zerwał ze swoją przestępczą przeszłością.

CXLII.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony osiąga nie wielkie dochody, żyje na bardzo przeciętnej stopie. Grzywna w wysokości 100 stawek dziennych po 10 zł jest dla niego z jednej strony dotkliwa, z drugiej zaś nie odbiega od jego możliwości zarobkowych.

CXLIII.  Oskarżonemu S. N. na podstawie art. 282 kk i art. 33 § 1, § 2, § 3 kk wymierzono karę 2 lat pozbawienia wolności, oraz karę grzywny w liczbie 100 stawek dziennych po 200 zł.

CXLIV.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu ( wysoki stopień zorganizowania, zaplanowanie). Do okoliczności obciążających zaliczono także to, że czyn został popełniony we współdziałaniu z innymi osobami. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Brano pod uwagę także to, że do popełnienia tego przestępstwa nie doszłoby gdyby nie S. N.. To on gdy uzyskał informacje o łapówce przekazanej M. R. (3) przez K. K. (6), ocenił, że to doskonała okazja do dokonania wymuszenia. Zainicjował więc popełnienie przestępstwa, uczestniczył w jego zaplanowaniu, w nadzorowaniu realizacji i podziale uzyskanych korzyści. Świadczy to o daleko posuniętej deprawacji i nie respektowaniu podstawowych norm życia społecznego.

CXLV.  Jako okoliczności łagodzące przyjęto niekaralność oskarżonego ( doszło do zatarcia skazania), oraz dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

CXLVI.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony popełnił to przestępstwo działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Oskarżony dopuścił się przestępstwa w czasie prowadzenia przez siebie działalności gospodarczej. W owym czasie był dobrze prosperującym przedsiębiorcą, człowiekiem kreatywnym, zaradnym życiowo. Mimo to był gotów czerpać korzyści także z działalności przestępczej, o ile tylko taka okazja się pojawiła. Zatem chęć zysku była dla niego wartością najwyższą.

5.  Zarzut XIV oskarżonego K. K. (1) ( pkt 9 sentencji wyroku)- rozbój na osobie M. R. (3).

Oskarżonemu K. K. (1) zarzucono, że:

Wiosną 2001 roku w B. stosując przemoc wobec M. R. (3) polegającą na wyrwaniu mu z rąk koperty z zawartością 30.000 złotych zabrał ją w celu przywłaszczenia, przy czym zarzucanego mu czynu dopuścił się działając w zorganizowanej grupie przestępczej.

Zarzut ten w całości opierał się o wyjaśnienia M. R. (3). M. R. (3) wyjaśnił, że gdy M. M. (5) ps. (...), dowiedział się, że w szpitalu w B. leży K. K. (6), to powiedział M. R. (3), że K. K. (6) to przestępca, handlujący lub uprawiający narkotyki, i że za położenie go w szpitalu należą się duże pieniądze, i że sam porozmawia o tym z K. K. (6), żeby dobrze zapłacił, przy czym pieniądze miały być dla M. R. (3). M. R. (3) miał otrzymać wówczas od K. K. (6) raz 5.000 zł, za drugim razem 30.000 zł, które trzymał w gabinecie w osobnych kopertach. Pewnego dnia pojawił się u niego K. K. (1), którego znał z agencji towarzyskiej (...), w której M. R. (3) bywał. K. K. (1) powiedział, że wie, że M. R. (3) ma koperty z pieniędzmi, w jednej jest 30 tys. zł i tą ma mu oddać. M. R. (3) miał powiedzieć, że ta koperta nie jest dla K. K. (1). Wtedy K. K. (1) powołał się na to, że dysponuje nagraniami z (...), gdzie M. R. (3) występuje w intymnych sytuacjach, a gdy M. R. (3) wyjął kopertę z pieniędzmi z biurka, to K. K. (1) mu ją wyrwał i wyszedł. W kopercie miało być 30 tys. zł. Zeznając przed sądem M. R. (3) nie był już w 100% pewny, czy to K. K. (1) wyrwał mu kopertę, ale potwierdził, że takie zdarzenie miało miejsce. M. R. (3) zarazem tłumaczył ten swój brak pewności co do osoby sprawcy przebytym udarem mózgu.

Dowód: wyjaśnienia M. R. (3) –k. 11151-11158, 14578-14580, 14816.

Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom i zeznaniom M. R. (3) w tej części. M. R. (3) zapewniał, że od K. K. (6) przyjął najpierw 5 tys. zł, potem 30 tys. zł. W tej części wyjaśnienia i zeznania M. R. (3) są sprzeczne z zeznaniami J. J. (3), który sumę, którą zapłacił K. K. (6) określił na około 60 tys. zł, przy czym za pierwszym razem była to kwota 10 tys. zł, przy kolejnym przekazaniu pieniędzy było to około 50 tys. zł. Ponadto przy wymuszeniu na szkodę M. R. (3), zmuszono go do przekazania kwoty 80 tys. zł i była to kwota o ok. 20 tys. zł wyższa od tej, którą zapłacił mu K. K. (6) za fałszywą dokumentację medyczną. Zatem M. R. (3) wyjaśnił i zeznał nieprawdę co do tej okoliczności, nieprawdziwie przedstawił fakt podstawowy, czyli to jaką kwotę otrzymał od K. K. (6) za wystawioną dokumentację medyczną. W punkcie 4 uzasadnienia sąd dokonał oceny zeznań J. J. (3) i K. K. (6) i ocena ta jest tożsama co do punktu 5 uzasadnienia, zatem nie ma potrzeby jej powtarzania.

Po drugie, w swoich wyjaśnieniach M. R. (3) wskazał na M. M. (5) ps. (...), jako tego, który miał rzekomo nakłonić K. K. (6) do przekazania mu tych pieniędzy. Jednak okoliczność ta jest sprzeczna z zeznaniami K. K. (6) i J. J. (3), którzy wyraźnie wskazali, że K K.kontaktował się z M. R. (3) wyłącznie za pośrednictwem J. J. (3), natomiast wysokość łapówki dla M. R. (3) była ustalona bezpośrednio między nim, a K. K. (6). Zatem w tych relacjach nie występował w ogóle M. M. (5). W tym zakresie także sąd oparł się na zeznaniach J.J. i K. K. (6), których wiarygodność została oceniona w punkcie 4 uzasadnienia.

Po trzecie, skoro nie jest prawdą, że w tym zdarzeniu w jakiejkolwiek formie uczestniczył M. M. (5), to zupełnie nie logiczne jest to, w jakim celu M. R. (3) miałby trzymać w osobnej kopercie 30.000 zł. Sam M. R. (3) przecież wyjaśnił, że to były pieniądze dla niego, a nie do podziału z M. M. (5). W takim razie zupełnie nie logiczne jest to, że następnie w osobnych kopertach trzymał 5 tys. zł i 30 tys. zł.

Po czwarte, zupełnie nieprzekonujący jest ten fragment wyjaśnień i zeznań M. R. (3), w którym mówił o wyrwaniu mu koperty z rąk przez K. K. (1). Zupełnie niewiadomo z jakiego źródła K. K. (1) miałby wiedzieć, że M. R. (3) ma kopertę z 30 tys. zł- a właśnie wydania tej koperty rzekomo zażądał. Trudno zrozumieć, dlaczego M. R. (3) pokazał mu tą kopertę. M. R. (3) co prawda wyjaśnił, że K. K. (1) twierdził, że dysponuje nagraniami z agencji, które miały zawierać sceny intymne z jego udziałem, których ujawnienia się obawiał. Jednak to nie tłumaczy dlaczego rzekomo wyjął i pokazał kopertę K. K. (1) , który mu ją wyrwał.

Po piąte, w postępowaniu przygotowawczym, wobec informacji, że K. K. (1) przeszedł fikcyjny zabieg chirurgiczny, w szpitalu w B., wykonany przez dr. M. R. (3), w celu otrzymania przerwy w odbyciu kary w sprawie IV K 1002/03, uzyskano historię choroby K. K. (1). Wynika z niej, że miał przebywać w szpitalu w B., na oddziale M. R. (3) od (...). Trudno zakładać, że M. R. (3) zgodziłby się na sprokurowanie K. K. (1) potrzebnej mu dokumentacji i wykonanie zbędnego , w sensie medycznym, zabiegu chirurgicznego, gdyby wcześniej był ofiarą rozboju, dokonanego na nim przez K. K. (1). To nie logiczne. Gdyby rozbój miał miejsce, M. R. (3) na pewno odmówiłby takiej pomocy, a K. K. (1) z pewnością o nią u niego by się nie starał. K. K. (1) nie powierzyłby M. R. (3) przygotowania niezbędnej dla niego dokumentacji, gdyby nie miał do niego zaufania. Trudno o takie zaufanie, gdy jest się rzekomym sprawcą rozboju, a drugą stroną jest pokrzywdzony rozbojem.

Wszystkie te okoliczności, na których oparto oskarżenie, są całkowicie niewiarygodne. Słabym punktem tej całej historii jest to, skąd K. K. (1) wiedział o kopercie z 30 000 zł. Przyszedł właśnie po nią, więc musiał znać kwotę i miejsce jej przechowywania. Jednak nie ma żadnego dowodu, który wskazywałaby na źródło tej wiedzy u K. K. (1). Nie mógł nim być J. J. (3) lub S. N., ponieważ to zdarzenie miało mieć miejsce przed wymuszeniem kwoty 80.000 zł. J. J. (3) i S. N. nie mogli też mieć wiedzy gdzie M. R. (3) przechowuje pieniądze przyjęte jako łapówki. W wypadku wymuszenia na szkodę M. R. (3) – pkt 4 uzasadnienia, wyjaśnienia i zeznania M. R. (3) znalazły potwierdzenie w zeznaniach i wyjaśnieniach K. K. (6), J.J., K. K. (7), S. L. (1), A. W. (2) i A. W. (1). W wypadku tego czynu nie ma żadnego dowodu poza wyjaśnieniami i zeznaniami R. R., a te same są nie logiczne, są sprzeczne z doświadczeniem życiowym i dowodami ocenionymi jako wiarygodne. Drugim, równie słabym punktem , jest fakt, że w maju 2006r M. R. (3) miał wyświadczyć opisaną wyżej przysługę dla K. K. (1), czego na pewno by nie zrobił, gdyby miał z nim wcześniej takie doświadczenia.

M. R. (3) był poddany badaniu psychologicznemu. Biegły psycholog S. K. nie stwierdził u M. R. (3) skłonności do konfabulacji. Nie oznacza to jednak, że wszystko to co zeznaje lub wyjaśnia M. R. (3) jest zgodne z prawdą. Brak skłonności do konfabulacji to ocena psychologiczna, ocena stanu psychicznego, nastawienia do składania zeznań, a nie ocena konkretnych wypowiedzi co do konkretnych wydarzeń. Stąd opinia ta w żadnej mierze nie może zastępować oceny wiarygodności danego dowodu dokonywanej każdorazowo przez sąd.

Sąd dał z powyższych względów wiarę wyjaśnieniom oskarżonego K. K. (1), złożonym na rozprawie w dniu 13.04.2012r, w których nie przyznał się do popełnienia omawianego czynu. K. K. (1) słusznie wskazywał na nielogiczność twierdzenia, że wyrwał kopertę z pieniędzmi M. R. (3), skoro nie ustalono z jakiego źródła miałby wiedzieć, że taką kopertę z pieniędzmi M. R. (3) posiadał. Słusznie wskazał, że informacje o przyjęciu łapówki od K. K. (6) przez M. R. (3), pojawiły się w roku 2002, zatem twierdzenie, że zabrał część pieniędzy jeszcze w 2001 nie ma oparcia w wiarygodnych dowodach.

CXLVII.  Sąd uniewinnił więc oskarżonego K. K. (1) od popełnienia w/w czynu, a kosztami postępowania, na podstawie art. 632 pkt 2 kpk obciążył w tej części Skarb Państwa.

6.  Zarzut XXIV- oskarżonego K. K. (1), zarzut XXXIV – oskarżonego A. W. (1) ( pkt 19 i 32 sentencji wyroku)- oszustwo na szkodę J. P. (2).

W 2001r C. G. (1) zlecił wykonanie remontu budynku należącego do niego, przy ul. (...) w C.. Remont ten przeprowadziła firma należąca do J. P. (2). J. P. (2) wystawił fakturę za wykonane prace, jednak C. G. (1) jej nie przyjął. Stwierdził, że wynagrodzenie jest znacznie wyższe niż wcześniej uzgodniono, poza tym przekroczono termin, w którym remont miał być zakończony. Zapłacił jedynie część wynagrodzenia, którego żądał J. P. (2). J. P. (2) odgrażał mu się, że tak tej sprawy nie zostawi, był wulgarny. Jednak C. G. (1) nie odnotował niczego, co mogłoby świadczyć o tym, że ktoś jemu lub jego najbliższym z tego powodu próbował zrobić jakąś krzywdę.

Dowód: zeznania świadka C. G. (1) –k. 10866-10867, 14999.

J. P. (2) otrzymał od C. G. (1) zapłatę w wysokości ok. 17.000 zł, gdy rzeczywistą wartość wykonanych prac szacował na 80-100.000 zł. Postanowił, wobec odmowy zapłaty reszty wynagrodzenia i odmowy przyjęcia faktury, zlecić windykację. Nie skierował sprawy na drogę postępowania sądowego, ponieważ jego znajomy powiedział mu, że słyszał o firmie windykacyjnej, która będzie w stanie przymusić C. G. (1) do zapłaty. Tym „windykatorem”, do którego zgłosił się J. P. (2) był K. K. (1). Spotkali się w agencji (...) na przełomie 2001 i 2002r. J. P. (2) przedstawił K. K. (1) o co chodzi i od kogo ma być windykowany dług. K. K. (1) jednak wówczas stwierdził, że gdyby chodziło o kogoś innego to by „dał w mordę”, albo „potrząsnął”, jednak dłużnikiem jest były wojewoda (...) i ta sprawa go przerasta. Zapewnił jednak, że postara się skontaktować J. P. (2) z kimś, kto jest w stanie podjąć się takiego zlecenia. Niebawem doszło w agencji (...) do kolejnego spotkania. W czasie spotkania K. K. (1) przedstawił J. P. (2) osobę, którą przedstawił jako ps. (...), w rzeczywistości był to K. K. (7). W czasie spotkania zaglądał do nich też A. W. (1). K. K. (1) poznał K. K. (7) z J. P. (2) i zostawił ich samych. (...)- który nie ujawniał swojej tożsamości, powiedział, że jest gotów podjąć się tego zadania tj. przymuszenia C. G. (1) do przyjęcia faktury. Powiedział, że właśnie wyszedł z więzienia i musi się rozejrzeć za ludźmi, z którymi może to zrobić. J. P. (2) dał (...) 200 zł- na koszty pobytu w agencji towarzyskiej, wymienili się telefonami i rozstali. Po kilku dniach (...) zadzwonił do J. P. (2), umówili się na spotkanie pod (...) Tam J. P. (2) przekazał (...) umowę z C. G. (1) i fakturę. (...) był z kilkoma młodymi mężczyznami i mówił, że już zaczęli „namierzać” C. G. (1). Przy kolejnym spotkaniu (...) powiedział, że sprawa jest załatwiona, że C. G. (1) przyjedzie do J. P. (2) uregulować dług. Na pytanie jak się mu udało nakłonić C. G. (1), powiedział, że już porwali lub właśnie porywają córkę C. G. (1) i on nie ma wyjścia, musi zapłacić. Zażądał przy tym zapłaty za windykację i J.P.pobrał z banku i zapłacił mu 3000 Euro. J. P. (2) uwierzył w porwanie córki C. G. (1) i przeraził się tego. Następnego dnia zadzwonił do K. K. (1), opowiedział mu o pieniądzach zapłaconych (...) i o porwaniu córki C. G. (1). K. K. (1) powiedział, że musi mieć czas i rozezna się, porozmawia z (...). J. P. (2) pamiętał (...) z agencji (...) i z tego co wówczas widział i jak się do (...) odnosił K. K. (1) wnioskował, że to jego szef, że to ktoś znaczący. J. P. (2) ponownie przyjechał do agencji (...). Tam w spotkaniu uczestniczyli K. K. (1) i A. W. (1) ps.(...), a także kilku młodych mężczyzn, których J. P. (2) nie znał. A. W. (1) wtedy powiedział mu, że (...) nagabywał C. G. (1) do zwrotu długu, ale ten po prostu wynajął kryminalistów i oni mają go ochronić przed (...), mają zlecenie na J. P. (2). Sugerował, że (...) pewnie go wystawił tym ludziom wynajętym przez C. G. (1). Zapewnił, że oni tak tego nie zostawią i juz podjęli kroki by pobić (...), który tu niebawem się zjawi. Zażądał przy tym 5000 zł od J. P. (2). J. P. (2) przywiózł żądane 5000 zł i zapłacił A. W. (1). Przy czym do przekazania pieniędzy doszło już po pobiciu K. K. (7) – o czym będzie mowa w kolejnym punkcie uzasadnienia. W 2008r (...), którego spotkał J. P. (2), opowiedział mu, że żadnej windykacji, ani porwania nie było, że padł ofiarą oszustwa, które wymyślili K. K. (1) i A. W. (1).

CXLVIII.  Dowód: zeznania świadka J. P. (2) –k. 9636-9644, 17317, wyjaśnienia K. K. (7)-k. 10102-10107, 14520-14522, wyjaśnienia A. W. (1) -5224-5233, 12341.

K. K. (7) 3000 Euro, które otrzymał od J. P. (2) przekazał K. K. (1), który „odpalił” mu jego część, była to kwota co najmniej 500 zł.

Dowód: wyjaśnienia K. K. (7) –k. 10102-10107, częściowo-k. 9660-9664, 14520-14522.

Jeśli chodzi o wyjaśnienia K. K. (7) –k.10102-10107, oraz k.14522, to sąd dał im wiarę w zakresie omawianego czynu. Dowód z jego wyjaśnień koresponduje z zeznaniami J. P. (2), którym także dano wiarę. Obaj jednakowo przedstawili przebieg wydarzeń, a więc to, że poznał ich K. K. (1), że intencją działań K. K. (7) było oszustwo na szkodę J. P. (2), wyłudzenie pieniędzy pod pozorem podejmowania działań windykacyjnych. Jedyne różnice dotyczą w zakresie istotnych elementów tego, ile pieniędzy wyłudzono od J. P. (2). J. P. (2) dobrze pamiętał kwotę 3000 Euro, wysokości tej kwoty nie pamiętał K. K. (7), który pamiętał, że wcześniej otrzymał 7000 zł- a wysokości tej kwoty nie pamiętał J. P. (2). Druga różnica dotyczyła tego, czy K. K. (7) mówił J. P. (2) o porwaniu córki C. G. (1). K. K. (7) wyjaśnił, że tego nie pamięta, J. P. (2) był natomiast tego pewien. W tym zakresie Sąd dał wiarę J. P. (2). J. P. (2) zapłacił K. K. (7) 3000 Euro. Z pewnością, jako osoba , która zapłaciła te pieniądze, pamiętał lepiej jaka to była kwota, skoro odbyło się to kosztem jego majątku. Musiał także istnieć naprawdę ważny powód by J. P. (2) zapłacił jednorazowo 3000 Euro. Takim ważnym powodem musiało być zakończenie windykacji, czyli przekonanie J. P. (2), że C. G. (1) przyjmie fakturę i zapłaci dług. K. K. (7) musiał użyć jakiegoś argumentu by przekonać J. P. (2), że tak się stanie. Porwanie córki dłużnika zostało przedstawione na tyle realistycznie, że J. P. (2) uwierzył w to, w pierwszym odruchu zapłacił żądaną kwotę, ale i zaczął sam się bać. To tłumaczy dlaczego pojawił się w (...), dlaczego chciał „odkręcić” to wszystko. Dlatego zeznania J. P. (2) są logiczne i przekonujące.

Natomiast w wyjaśnieniach z k. 9660-9664 i k. 9756-9757, K. K. (7) nie mówił prawdy. K. K. (7) starał się wówczas zataić fakt „windykacji” na rzecz J. P. (2) i wyjaśnił jedynie, że poznał J. P. (2) przez K. K. (1). J. P. (2) miał mu przekazać 7000 zł, które następnie oddał K. K. (1), przy czym był obecny A. W. (1). K. K. (7) twierdził, że nie wiedział z jakiego tytułu są te pieniądze i czemu on je odbierał. Wyjaśnienia te są sprzeczne z jego późniejszymi wyjaśnieniami, jak i zeznaniami J. P. (2). K. K. (7) wówczas nie wiedział jeszcze jaką wiedzę mają organy ścigania o tym zdarzeniu i starał się umniejszać w nim swoją rolę.

Sąd dał także wiarę zeznaniom C. G. (1). Przyznał, że J. P. (2) wykonywał na jego zlecenie roboty remontowe, że następnie doszło do sporu między nimi co do zapłaty, której C. G. (1) w większej części nie zrealizował. Wszystkie te okoliczności wynikają także z zeznań J. P. (2). Natomiast C. G. (1) nie miał świadomości jakichkolwiek działań windykacycjnych, ponieważ żadnych przeciwko niemu nie podjęto. Dopiero z tego postępowania dowiedział się, że jego spór z J. P. (2) został wykorzystany by oszukać J. P. (2).

Oskarżony A. W. (1) przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Fakt sprawstwa oskarżonego A. W. (1), poza jego wyjaśnieniami, jest potwierdzony dowodami, którym dano wiarę, a więc wyjaśnieniami K. K. (7) i zeznaniami J. P. (2). Oskarżony A. W. (1) w tym zakresie pomylił jedynie fakty, czego dowodem są jego wyjaśnienia z k. 5224-5233, k.12341. W tych wyjaśnieniach oskarżony pobicie K. K. (7) łączył z wymuszeniami na M. R. (3), gdy ( o czym będzie mowa w kolejnym punkcie ), zdarzenie to miało związek, ale z oszustwem na szkodę J. P. (2). Jednak, przyznając fakt pobicia K. K. (7), oskarżony potwierdził także dokonanie oszustwa na szkodę J. P. (2)- o czym będzie mowa w kolejnym punkcie uzasadnienia.

Oskarżony K. K. (1) natomiast nie przyznał się do popełnienia tego czynu. Na rozprawie w dniu 9.03.2012r, wyjaśnił, że to możliwe, że chciał pomóc J. P. (2) odzyskać pieniądze. Powiedział: „Stawka, którą od niego wziąłem, może rzeczywiście jest wyższa niż w innych sytuacjach, ale mogło chodzić o to, aby go zachęcić do płacenia, zresztą P. mógł się też czuć bezpieczniejszy, zresztą skoro twierdzi, że coś od niego wyłudziłem, to dlaczego nigdy nie żądał ode mnie zwrotu pieniędzy?. Gdyby P. zażądał ode mnie zwrotu pieniędzy, to zwróciłbym mu je, gdyby wskazał jaka część jest za pracę, a jaka to tylko pic. Czasami u mnie było za dużo tego picu, W. mówi, że na niego ryczałem, ale świadomie nie mówi, w którym to było roku. To był rok 2002, wtedy bardzo się jąkałem, gdybym uczestniczył w tych negocjacjach o których mówi P., to na pewno by mnie zapamiętał, a on przecież o tym nie mówi. O całej sprawie z P. po 5 latach opowiedział W., a nie P., a ja jeszcze w latach 2005-2006 spotykałem P., nawet chciałem od niego kupić samochód (...)a 7-osobowego (...), nawet były jazdy testowe, spotkaliśmy się u mechanika w serwisie (...), żeby sprawdzić stan techniczny. Jazdy testowe były pod (...), byłem tam z żoną i dziećmi, on mi dał kluczyki i powiedział żebym się przejechał. Tak się nie zachowuje osoba pokrzywdzona. Stąd ten zarzut dla mnie jest niedorzeczny, jeśli ktoś jest tu pokrzywdzony, to ja te pieniądze odrobię. To wszystko co miałem do powiedzenia co do tego zarzutu”.

Zacytowano te wyjaśnienia, ponieważ są bardzo znaczące dla postawy K. K. (1) w tym postępowaniu. Otóż K. K. (1) z jednej strony wprost nie przyznał, że zajął się „windykacją” na rzecz J. P. (2), powiedział bowiem, że jest „możliwe” , że chciał mu pomóc. Z drugiej strony, powiedział, że stawka – czyli kwota, którą wziął od J. P. (2) „jest” wyższa niż w innych sytuacjach. To zdanie wskazuje, że jednak przyjął pieniądze od J. P. (2). Dalej wyjaśnił, że gdyby J. P. (2) zażądał od niego zwrotu pieniędzy to by mu je oddał, gdyby J. P. (2) wykazał, w jakiej części pieniądze, które mu zapłacił były wynagrodzeniem za wykonaną pracę. Ta część wyjaśnień wyraźnie wskazuje, że K. K. (1) przyjął pieniądze od J. P. (2), że podjął się jakiegoś zlecenia, że wykonał pewną pracę. Jednak zaraz potem temu wszystkiemu K. K. (1) zaprzeczył wyjaśniając, że te negocjacje z J. P. (2) miały się odbywać w roku 2002, kiedy bardzo się jąkał, więc J. P. (2) na pewno by to zauważył , ale o tym nie zeznał. Ze zdania tego wynika, że zaprzeczył swym rozmowom z J. P. (2). Gdyby założyć, że to nie było zaprzeczenie, to w jaki sposób tak tragicznie jąkający się K. K. (1) przyjął jakieś zlecenie od J. P. (2) i jak mu chciał pomóc w odzyskaniu długu? W ocenie sądu wyjaśnienia K. K. (1) w tym zakresie są po prostu nie wiarygodne. K. K. (1) przyjął w nich w istocie prostą metodę. Z jednej strony nie przyznał się do popełnienia czynu, z drugiej sugerował, że mógł mieć z całą sprawą związek, ale jeśli tak było to było to legalne. Zaraz potem zaprzeczył temu co mówił przed chwilą, aby rozwinąć wątek dobrych stosunków z J. P. (2) w okresie późniejszym, co miałoby dowodzić, że J. P. (2) mu ufał.

Z ustaleń faktycznych wynika, że J. P. (2) pokierowano właśnie do K. K. (1). Zatem pomimo istotnie występującej wady wymowy był postrzegany jako sprawny windykator. Z zeznań J. P. (2) wynika jakie metody windykacji przedstawił mu K. K. (1) : „ dać w mordę”, „potrząsnąć”. Do stosowania takich metod windykacji płynna wymowa nie była potrzebna. K. K. (1) szczerze powiedział, że nie może ich zastosować, bo dłużnikiem jest były wojewoda (...). Wreszcie z wyjaśnień K. K. (7) wynika, że od początku jego rolą, wyznaczoną przez K. K. (1), którego uwiarygodniał A. W. (1), było oszukanie J. P. (2). Co ważne K. K. (7) nie przekazywał wyłudzonych pieniędzy A. W. (1), tylko właśnie K. K. (1). Z ustaleń faktycznych wynika więc, że w wypadku tego czynu, osobą, która pozyskała „klienta”, którego można oszukać był K. K. (1). Był wówczas podporządkowany A. W. (1), zatem w oszustwie uczestniczył A. W. (1). Pojawił się wtedy, postrzegany przez J. P. (2) jako szef K. K. (1), gdy trzeba było wytłumaczyć J. P. (2) czemu C. G. (1) nie oddał mu pieniędzy. Wymyślono więc, że C. G. (1) wynajął przestępców, którzy zemszczą się na J. P. (2). Taka sytuacja wymagała już interwencji szefa, więc w spotkaniu wziął udział A. W. (1). W pokoju było zresztą więcej osób, co miało pokazać J. P. (2) jaką siłą dysponują. Oczywiście J. P. (2) znów zapłacił za to, że „zapewniono” mu bezpieczeństwo. Ważne jest jednak to, że przez cały ten czas, J. P. (2) był głęboko przekonany, że K. K. (1) pokierował go do bezwzględnego „windykatora” ps. (...), że rzeczywiście podjęto „windykację”, że doszło do sytuacji porwania lub planowania porwania córki C. G. (1), oraz, że C. G. (1) o tym się dowiedział. J. P. (2) był dalej przekonany, że to K. K. (1) i A. W. (1) uchronili go przed niebezpieczeństwem ze strony ludzi wynajętych przez C. G. (1). Zatem, gdy K. K. (1) wyjaśniał, że J. P. (2) chciał mu sprzedać samochód, że spotykali się potem, że odbywali jazdy próbne, to jest to wiarygodne. Tak mogło być, ponieważ do 2008r J. P. (2) nie postrzegał K. K. (1) jako oszusta. Takie przekonanie uzyskał dopiero w 2008r, gdy w czasie spotkania z K. K. (7) dowiedział się, że padł ofiarą oszustwa. Dopiero wtedy zorientował się, że nigdy nie podejmowano żadnych czynności windykacyjnych wobec C. G. (1). Zorientował się, że od samego początku ta sytuacja była wykreowana by wyłudzić od niego pieniądze. W świetle dowodów z wyjaśnień A. W. (1), K. K. (7), zeznań J. P. (2), sprawstwo oskarżonego nie budzi wątpliwości. Niewątpliwie dowody te przekonują, że to K. K. (1) był inicjatorem całego zdarzenia. Sprytnie wykorzystał zgłoszenie windykacji do dokonania oszustwa na osobie wierzyciela. Zeznania J. P. (2) i wyjaśnienia K. K. (7) nie pozostawiają w tym zakresie cienia wątpliwości. Oskarżony inicjował, w praktyce prowadził dokonanie oszustwa na szkodę J. P. (2), lecz nie był tutaj samodzielny, ponieważ czynny udział w tym zdarzeniu brał też A. W. (1).

Zeznania J. P. (2) zostały odczytane, ponieważ pomimo wielokrotnych wezwań na adresy w P. i w N., nie stawił się na rozprawę. Świadka karano karami porządkowymi, jednak bezskutecznie. Podczas rozmowy z funkcjonariuszem policji w dniu 15.02.2011r oświadczył, gdy go zastano w mieszkaniu matki w P., że nie stawi się w sądzie, ponieważ nie ma ochoty widzieć oskarżonych. Wezwania wysyłane na adres świadka w N. nie były podejmowane, a gdy zostało podjęte, świadek nie stawił się. Podstawą odczytania zeznań świadka było to, że przebywa na stałe za granicą- art. 391 kpk. W wypadku takiej sytuacji nie ma znaczenia czego dotyczą zeznania, na ile są istotne.

Dowód: notatka urzędowa z próby doręczenia wezwania –k. 16710, 16755-16758, 17310, 17324.

Dla uzasadnienia decyzji o odczytaniu zeznań świadka J. P. (2), warto przytoczyć wyrok SA we Wrocławiu , II AKa 123/12 z dnia 31 maja 2012r, w którym stwierdzono, że stosowanie przez sąd procedury przewidzianej w ustawie nie może być oceniane jako naruszenie prawa do obrony. W sytuacji gdy sąd jest uprawniony do skorzystania z art. 391 § 1 k.p.k. nie można mówić o naruszeniu zasady bezpośredniości wyrażonej w art. 365 k.p.k. Przepis art. 391 § 1 k.p.k. powinien stanowić podstawę oddalenia wniosków o bezpośrednie przesłuchanie świadków przebywających za granicą. Sąd powołuje się także na wyrok SA w Krakowie z dnia 7.07.2011r, w sprawie II AKa 119/11, w którym wskazano, że zgodnie z brzmieniem art. 391 § 1 k.p.k. oraz poglądem ugruntowanym w orzecznictwie i doktrynie pobyt świadka za granicą (jeżeli nie jest czasowy) jest samodzielną podstawą do odczytania protokołów jego zeznań bez względu na ich wagę dla prowadzonego postępowania (zob. wyroki Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 19 listopada 2002 roku - II AKa 307/02, KZS 1/03 poz. 24 i z dnia 22 listopada 2006 roku - II AKa 168/06, KZS 1/07 poz. 49).

Sąd zacytowane poglądy przyjmuje za własne.

Oskarżeni A. W. (1) i K. K. (1), swoim zachowaniem wyczerpali znamiona ustawowe występku z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk. Wprowadzenie w błąd, przy przestępstwie z art. 286 § 1 kk, polega na wywołaniu przez sprawcę w świadomości pokrzywdzonego lub innej osoby, której mienie stanowi przedmiot rozporządzenia dokonywanego przez wprowadzonego w błąd, fałszywego wyobrażenia (rozbieżności między rzeczywistością, a jej odzwierciedleniem w świadomości dokonującego rozporządzenia mieniem), zaś przy wyzyskaniu błędu polega na wykorzystaniu już istniejącej rozbieżności między stanem świadomości dokonującego rozporządzenia mieniem a rzeczywistością, której sprawca nie koryguje, lecz używa dla uzyskania przez siebie lub kogo innego osiągnięcia korzyści majątkowej, wynikającej z niekorzystnego dla pokrzywdzonego rozporządzenia mieniem (por. wyrok SN z 2 grudnia 2002 r., IV KKN 135/00, LEX nr 74478). Czynność wykonawcza w przypadku przestępstwa oszustwa jest złożonym działaniem lub zaniechaniem, którego celem jest doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem własnym lub cudzym. Trafnie podkreśla się w orzecznictwie, że konstrukcja oszustwa poprzez wykorzystanie znamienia "doprowadza" jako charakteryzującego właściwą czynność sprawczą, która realizowana być może przez wprowadzenie w błąd, wyzyskanie błędu lub wyzyskanie niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, zakłada istnienie związku przyczynowego między zachowaniem sprawcy a zachowaniem pokrzywdzonego i rezultatem w postaci niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez tego ostatniego. Podstawą odpowiedzialności karnej jest złożone zachowanie sprawcy i pokrzywdzonego, wzajemna aktywność sprawcy i pokrzywdzonego. Nie jest zatem możliwe popełnienie oszustwa przez zaniechanie po stronie sprawcy, jak i nie jest możliwe popełnienie tego przestępstwa przez niekorzystne rozporządzenie mieniem przez pokrzywdzonego, które dokonuje się bez wiedzy lub udziału sprawcy, a więc niejako "poza jego plecami", jeżeli pokrzywdzony dokonuje rozporządzenia mieniem bez wiedzy i woli sprawcy, lub gdy sprawca dokonuje określonych czynności bez wiedzy i woli pokrzywdzonego (por. wyrok SN z 15 listopada 2002 r., IV KKN 618/99, LEX nr 75460). Właściwe znamię czynnościowe "doprowadza" przesądza, że oszustwo jest przestępstwem materialnym, jego skutkiem zaś jest niekorzystne rozporządzenie mieniem. Znamię "doprowadza" z językowego punktu widzenia oznacza zachowanie będące przyczyną czegoś, powodowanie, wywoływanie. Przesądza to, że między zachowaniem sprawcy, polegającym na wprowadzeniu w błąd, wyzyskaniu błędu lub wyzyskaniu niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, a niekorzystnym rozporządzeniem mieniem zachodzić musi związek przyczynowy (por. cytowany wyrok SN z 15 listopada 2002 r.). Z punktu widzenia znamion przestępstwa oszustwa określonych w art. 286 § 1 k.k. błąd może dotyczyć osoby, rzeczy lub zjawiska albo zdarzenia, mającego znaczenie dla podjęcia decyzji o rozporządzeniu mieniem (por. cytowany wyrok SN z 2 grudnia 2002 r.). Wprowadzenie w błąd dotyczyć musi natomiast tzw. istotnych okoliczności danej sprawy, które mogą mieć wpływ na podjęcie decyzji o rozporządzeniu mieniem.

Oskarżeni A. W. (1) i K. K. (1), nie mieli zamiaru podejmować jakichkolwiek czynności „windykacyjnych” przeciwko C. G. (1). Zarazem obaj postanowili wprowadzić w błąd J. P. (2) co do zamiaru i możliwość przeprowadzania działań w celu odzyskania przez J. P. (2) wierzytelności od C. G. (1). K. K. (1) zrealizował czynności wykonawcze, uwiarygodniany przez A. W. (1). Posługując się K. K. (7), oskarżeni zdołali przekonać J. P. (2), że C. G. (1) zapłaci wierzytelność i dlatego przekazał, jako wynagrodzenie za skuteczną „windykację” 3000 Euro. Wtedy wprowadzili go w błąd po raz wtóry, zapewniając, że C. G. (1) wynajął przeciwko niemu przestępców, ale są w stanie roztoczyć nad nim parasol ochronny. Tym razem doprowadzili go do rozporządzenia mieniem w wysokości 5000 zł. Rozporządzenia mieniem były niekorzystne, nie istniała tutaj żadna ekwiwalentność między tym, co świadczył J. P. (2), a tym co zrobili dla niego K. K. (1) i A. W. (1). Zarazem decyzje J. P. (2) o rozporządzeniu mieniem, były wynikiem oszukańczych zabiegów, w celu wywołania w nim, a potem utrzymywania. błędnego przekonania o rzeczywistości.

Czyn ten został popełniony przez K. K. (1) i A. W. (1), w ramach grupy przestępczej. Grupa przestępcza A. W. (1) zajmowała się między innymi dokonywaniem przestępstw przeciwko mieniu. Gdy K. K. (1) „pozyskał” klienta, którego można oszukać, uzyskał akceptację tego planu i wsparcie w jego realizacji przez A. W. (1). Najwyraźniej K. K. (1) w tym wypadku ocenił, że dokonanie tego oszustwa organizacyjnie go przerasta. Potrzebował wsparcia grupy przestępczej, oraz osobiście A. W. (1). Był to więc czyn popełniony w ramach struktury grupy przestępczej, przy wykorzystaniu jej potencjału i swoistej siedziby, którą była agencja towarzyska (...).

W wypadku obu oskarżonych dokonano korekt opisu czynu, poprzez doprecyzowanie jego czasokresu, który pierwotnie wskazano na rok 2002, tymczasem z ustaleń faktycznych ( w szczególności chodzi tu o zeznania J. P. (2) ), wynika, że do zdarzenia i rozporządzenia mieniem doszło w okresie pod koniec 2001r i na początku 2002r. Zdarzenia te były rozciągnięte w czasie i trwały nie przez cały 2002r, tylko w pierwszych miesiącach 2002r. Opis czynu przypisanego K. K. (1) uzupełniono także w ten sposób, że wskazano, że dopuścił się go wspólnie i w porozumieniu z A. W. (1) i innymi ustalonymi osobami. Podobnie w opisie czynu przypisanego A. W. (1) wskazano, że dopuścił się go wspólnie i w porozumieniu z K. K. (1) i innymi ustalonymi osobami. Niewątpliwie jest, że w popełnieniu przestępstwa brał udział K. K. (7), przeciwko, któremu toczyło się odrębne postępowanie karne. Z zeznań J. P. (2) wynika, że gdy spotykał się z K. K. (7) , wraz z nim było więcej osób. Podobnie gdy w agencji (...).W. przekonywał go, że są w stanie odwrócić zagrożenia ze strony „grupy ze (...)”, także działo się to w obecności większej liczby osób. To wszystko miało sprawiać wrażenie potencjału, którym dysponuje A. W. (1) i K. K. (1). Jest wysoce prawdopodobne, że osoby, uczestniczące w tych spotkaniach, odgrywały wyznaczone im role, uczestniczyły w dokonaniu przestępstwa. Stąd właśnie wskazano, że krąg sprawców był szerszy.

Oskarżonemu K. K. (1), sąd wymierzył na podstawie art. 286 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk karę 2 lat pozbawienia wolności i na podstawie art. 33 §1, § 2, § 3 kk grzywnę w liczbie 100 stawek dziennych po 300 zł.

CXLIX.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu ( wysoki stopień zorganizowania, zaplanowanie). Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa, oraz współdziałanie z innymi osobami przy popełnieniu czynu. Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, realizując zarazem cele jakie stawiała sobie grupa przestępcza, w której uczestniczył. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

CL.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony popełnił to przestępstwo działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. W toku postępowania przygotowawczego i sądowego nigdy nie ujawnił swojej sytuacji materialnej, dochodów, które osiągał z lichwy. W śledztwie podawał, że swoich dochodów nie ujawni. Przed sądem podawał tylko dochody z fikcyjnego zatrudnienia w firmie (...). Zarazem z ustaleń poczynionych w postępowaniu wynika, że oskarżony co najmniej od 2000r stale utrzymywał się między innym z działalności przestępczej, a następnie z lichwy. Był w stanie w ten sposób utrzymywać 4 osobową rodzinę w dobrobycie. Kara grzywny musi więc uwzględniać te okoliczności, tak, aby nie była iluzją, lecz pełniła funkcje, które przewidziała dla niej ustawa.

CLI.  Oskarżonemu A. W. (1), sąd stosując art. 60 § 3 kk i art. 60 § 6 pkt 4 kk , oraz na podstawie art. 33 § 1, § 2 i § 3 kk, wymierzył karę grzywny w liczbie 100 stawek dziennych po 50 zł.

CLII.  Jeśli chodzi o sposób wykładni i praktykę stosowania art. 60 § 3 kk, to sąd omówił te kwestie w punkcie 1 uzasadnienia, więc nie ma potrzeby powtarzania po raz wtóry tych samych okoliczności.

CLIII.  A. W. (1) w toku śledztwa, ujawnił przed organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze istotne okoliczności omawianego przestępstwa. Ujawnił kto był pomysłodawcą przestępstwa, kto uczestniczył w jego realizacji, jaki był podział ról, kto był pokrzywdzonym, jaką korzyść osiągnięto z przestępstwa.

CLIV.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Oskarżony wykorzystał do popełnienia przestępstwa strukturę przestępczą, przestępstwo było zaplanowane i zorganizowane, w jego popełnieniu brało udział kilka osób. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa ( działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej ), oraz fakt, iż oskarżony był już uprzednio karany. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał istotne okoliczności swej działalności przestępczej. Od 2004r nie wchodził w konflikt z prawem. Przestrzega porządku prawnego, pracuje , nie tylko deklaruje zerwanie ze światem przestępczym, ale uczynił to w rzeczywistości. Ta postawa daje gwarancję, że nie jest intencyjna i koniunkturalna.

CLV.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony nie deklaruje osiągania wysokich dochodów, ale jego poziom życia jest wyższy niż przeciętny. Oskarżony jest zdrowy, pracuje, może zarabiać. Przez wiele lat czerpał korzyści z procederu przestępczego. Z tych względów nie ma powodów, aby minimalizować wobec niego wysokość grzywny.

7. Zarzut XXV- oskarżonego K. K. (1), zarzut XXXV- oskarżonego A. W. (1) (pkt 20 i 33 sentencji wyroku)- wymuszenie rozbójnicze na osobie K. K. (7).

Około miesiąc po dokonaniu wymuszenia na M. R. (3), a więc w miesiącu lutym- marcu 2002r, K. K. (7) postanowił wykorzystać „znajomość” z J. P. (2), aby tylko dla siebie wyłudzić od niego pieniądze i nie dzielić się nimi z K. K. (1) i A. W. (1). Pojechał ze S. L. (1) na ul. (...) w C., gdzie wówczas mieszkał J. P. (2). Powiedział J. P. (2), że potrzebuje pieniędzy na kaucję, i że jeśli ich nie zapłaci zamkną go. J. P. (2) dał mu 2000 zł. O tej „pożyczce” nie powiedział A. W. (1) i K. K. (1). K. K. (1) któregoś dnia zadzwonił do K. K. (7) i powiedział żeby przyjechał do agencji (...). K. K. (7) przyjechał tam ze S. L. (1). Gdy stali przed drzwiami agencji nagle z drzwi wyskoczyli do nich K. K. (1), A. W. (1) i R. K. (1), którzy zaatakowali K. K. (7) i S. L. (1). K. K. (7) upadł na ziemię, zasłonił głowę ręcami, kopano go po całym ciele. Bito także S. L. (1). Gdy przestano bić K. K. (7), wpierw oblano go wodą, potem pomógł mu wstać S. L. (1). Gdy obaj chcieli wsiąść do samochodu podeszli do nich K. K. (1) i A. W. (1). K. K. (1) lub A. W. (1) powiedzieli do K. K. (7), że za to, że wziął 2000 zł nakładają na niego karę- 6000 zł. Dali mu dobę czasu na zapłatę. K. K. (7) wrócił do domu, pomocy udzieliła mu jego żona – pielęgniarka. Nie chciał iść do szpitala, choć był bardzo pobity. Tego wieczoru w domu odebrał wiele telefonów. Ponaglano go do zapłaty 6000 zł. Nieznany mężczyzna powiedział, że jak jej nie zapłaci to pobicie, którego doznał, to „mały pryszcz” i żeby zaczął uważać na rodzinę. K. K. (7) bojąc się o siebie i rodzinę pożyczył od teściowej 6000 zł, przekazał je S. L. (1) prosząc, aby zawiózł je A.W. i K. K. (1). Od tego czasu nie utrzymywał już żadnych kontaktów z A. W. (1) i K. K. (1).

Dowód: wyjaśnienia K. K. (7) w charakterze podejrzanego –k. 9527-9531, 9660-9664, 9756-9757, 10102-10107, 14520-14522, protokół eksperymentu procesowego –k. 9627-9628, wyjaśnienia S. L. (1) w charakterze podejrzanego –k. 9604-9610, 14518-14520, wyjaśnienia A. W. (2) –k. 2676, 12810, 12963-12964, wyjaśnienia A. W. (1) –k. 5229-5230, 12341.

Pobicie K. K. (7) i S. L. (1) było konsekwencją tego, że J. P. (2) powiedział K. K. (1) o 2000 zł, które przekazał K. K. (7), a fakt ten K. K. (7) zataił przed K. K. (1) i A. W. (1). Gdy J. P. (2) przyjechał do agencji (...), K. K. (1) i A. W. (1) powiedzieli mu, że K. K. (7) z pewnością „wystawił” go ludziom wynajętym przez C. G. (1). Powiedzieli, że tej sprawy tak nie można zostawić, że trzeba ją doprowadzić do końca. Pobicie K. K. (7) miało uchronić J. P. (2) przed działaniami przestępców, rzekomo wynajętych przez C. G. (1). A. W. (1) i K. K. (1) w taki sposób przedstawiali J. P. (2) motywy swojego postępowania. W rzeczywistości pobicie K. K. (7) było karą za to, że zatrzymał dla siebie 2000 zł i nie podzielił się nimi. Gdy do agencji przyjechał K. K. (7), świadek J. P. (2) był wewnątrz agencji. Samo zdarzenie rozegrało się na zewnątrz. Po kilku minutach do J. P. (2) wrócił K. K. (1), wycierał buty z krwi. Do pomieszczenia wrócili wtedy pozostali mężczyźni, z rozmowy, którą prowadzili wynikało, że z K. K. (7) przyjechał jeszcze jeden mężczyzna, obaj zostali pobici i trzeba ich było polać wodą, bo nie mogli wstać.

Dowód: zeznania świadka J. P. (2)-k. 9636-9642, 17317.

Po pobiciu K. K. (7) wrócił do domu. Jego żona stwierdziła, że ma posiniaczoną twarz, jest opuchnięty, na głowie miał krwawe wybroczyny, bolały go żebra po obu stronach. Oddychał z trudem, miał krwiaki obu oczodołów. Miał sińce na nogach, ręcach, klatce piersiowej. Powiedział, że został pobity, był do tego cały mokry. W. K. (1) chciała zawiadomić pogotowie, ale mąż tego nie chciał bo obawiał się, że lekarz zawiadomi policję. W nocy wiele razy do niego dzwoniono, powiedział żonie, że grożono mu, że mówiono, że ”ma żonę i dzieci”. Opowiedział żonie, że pobili go (...), K. K. (1), G. i że były tam jeszcze inne osoby. Powiedział, że pobili go, bo pożyczył od kogoś 2000 zł, a teraz żądają od niego 6000 zł. W. K. (1) bała się, wyłączyła telefon. Pożyczyła od matki 6000 zł i dała je mężowi. On zadzwonił po swojego kolegę S., przekazał mu te pieniądze i prosił, żeby zawiózł tym, którzy go pobili. Ten S. miał też ślady pobicia, miał krwiaka oczodołu i był obolały, ale w znacznie mniejszym stopniu niż jej mąż. Mąż przez 2 tyg. spał na siedząco, był bardzo obolały, ale u lekarza nie był.

Dowód: zeznania świadka W. K. (1)- k. 8411-8412, 15601-15602.

Sąd dał wiarę wyjaśnieniom K. K. (7) w charakterze podejrzanego i jego zeznaniom w charakterze świadka, w zakresie dotyczącym omawianego czynu. K. K. (7) wskazał przyczynę pobicia i wymuszenia na nim zapłaty 6000 zł. Przyczyną tą było to, że nie podzielił się 2000 zł, które otrzymał od J. P. (2). Wskazał kto go zaprosił do (...), że był z nim S. L. (1), który także został pobity. Wskazał, że po pobiciu nałożono na niego karę – 6000 zł. Wieczorem i w nocy dzwoniono do niego grożąc mu i jego najbliższym wyrządzeniem krzywdy, pobiciem, jeśli nie zapłaci żądanych pieniędzy. Wskazał wreszcie sposób przekazania pieniędzy. W tym omawianym zakresie dowód z zeznań i wyjaśnień K. K. (7) potwierdzają zeznania i wyjaśnienia S. L. (1), wyjaśnienia A. W. (2), A. W. (1), zeznania J. P. (2) i W. K. (1).

Sąd odmówił wiary wyjaśnieniom i zeznaniom K. K. (7) co do tego, że zamierzał oddać 2000 zł J. P. (2). Zważywszy na fakt, że K. K. (7) bezpośrednio przed tymi wydarzeniami brał udział w wymuszeniu na M. R. (3) i oszustwie na szkodę J. P. (2), jego zeznania i wyjaśnienia w tym zakresie są całkowicie nie wiarygodne. Ponadto z zeznań i wyjaśnień S. L. (1) wynika, że K. K. (7) powiedział J. P. (2), że te pieniądze musi przeznaczyć na kaucję co do swojej osoby. Podawał więc nieprawdziwą przyczynę zaciągnięcia pożyczki, co stanowi dodatkową podstawę do oceny, że K. K. (7) nie zamierzał oddać pieniędzy. Wreszcie wątpliwości budzi i ten fragment wyjaśnień i zeznań K. K. (7), w którym wskazał, że jedną z osób uczestniczących w jego pobiciu był A. W. (2). A. W. (2) zaprzeczył temu twierdzeniu. Wyjaśnił, że jedynie otworzył drzwi wejściowe do agencji i wtedy do K. K. (7) i S. L. (1) wyskoczyli A. W. (1), K. K. (1), R. K. (1), oraz czwarty mężczyzna o ps. (...). A. W. (2) nie był w stanie opisać, która z tych osób zadawała ciosy i w które miejsca ciała, ale pewien był tego, że sam w pobiciu nie uczestniczył. Wyjaśnienia A. W. (2) w tym zakresie są wiarygodne. K. K. (7) z pewnością odnotował pierwszą osobę, którą zobaczył gdy mu otwarto drzwi i stąd jego przekonanie, że ta osoba – czyli A. W. (2) także uczestniczyła w pobiciu. Wg wyjaśnień A. W. (2), którym dano wiarę, panowała jedna wielka szamotanina, trudno było odróżnić kto zadaje ciosy. Zdarzenie miało charakter dynamiczny, ale K. K. (7) utkwił w głowie jego pierwszy fragment, a więc otwarcie drzwi, w których zobaczył A. W. (2), stąd jego przekonanie, że i on brał udział w pobiciu.

Sąd dał także wiarę wyjaśnieniom S. L. (1) i jego zeznaniom, w których generalnie przedstawił przebieg wydarzeń tak samo jak K. K. (7). Podobnie jak przy K. K. (7) nie dano jedynie wiary temu dowodowi w tej części, w której wskazał, że jedną z osób uczestniczących w pobiciu K. K. (7) był A. W. (2). Otóż podobnie jak przy K. K. (7) należy stwierdzić, że wskazywany udział A. W. (2) w zdarzeniu wynikał po prostu z powodu zapamiętania go jako osoby otwierającej drzwi, czyli pierwszej, którą dostrzegli z K. K. (7). Przy S. L. (1) trzeba także podkreślić, że w postępowaniu sądowym bagatelizował swoje pobicie, mówił, że było to „szarpanie”. Kwestia ta nie ma znaczenia dla znamion ustawowych omawianego czynu. Dla znamion tego czynu ma znaczenie stosowanie przemocy w stosunku do K. K. (7), co miało doprowadzić jego do rozporządzenia mieniem. Jednak warto podkreślić, że fakt użycia przemocy wobec S. L. (1) potwierdzili A. W. (1), K. K. (7) i W. K. (1).

Jak już wspomniano dano także wiarę wyjaśnieniom A. W. (2) w omawianym zakresie. Przy czym A. W. (2) wskazywał, że pobicie K. K. (7) i nałożona kara, wynikały z tego, że K. K. (7) wziął 4000 zł od M. R. (3) i zataił ten fakt przed pozostałymi osobami uczestniczącymi w wymuszeniu na M. R. (3). Co oczywiste, te podawane okoliczności nie są prawdziwe. Są bowiem sprzeczne z zeznaniami J. P. (2), wyjaśnieniami i zeznaniami K. K. (7) i S. L. (1). Jednak A. W. (2) w swoich wyjaśnieniach mówił zarazem, że okoliczności te zna z relacji K. K. (1). Nie ma podstaw by nie dać wiary wyjaśnieniom A. W. (2) w tej części. Wytłumaczenie tej sytuacji jest takie, że K. K. (1) miał interes, aby wskazać A. W. (2) taką przyczynę pobicia K. K. (7), ponieważ w ten sposób nie ujawniał mu oszustwa, którego dokonano na J. P. (2). Dzięki temu A. W. (2) nie uczestniczył w podziale pieniędzy, które wyłudzono od J. P. (2).

Podobnie sąd dał wiarę wyjaśnieniom A. W. (1) w zakresie omawianego czynu za wyjątkiem tego, że do pobicia K. K. (7) doszło dlatego, że domagał się od J. P. (2) pieniędzy na kaucję dla aresztowanego A. W. (1). Z zeznań S. L. (1) wynika, że była mowa o kaucji, ale potrzebnej dla K. K. (7). S. L. (1) słyszał rozmowę J. P. (2) z K. K. (7), stąd jego zeznania w tym zakresie są wiarygodne. Dlatego wyjaśnieniom A. W. (1) co do tego faktu odmówiono wiary. A. W. (1) wyjaśnił także, że J. P. (2) zapłacił za pobicie K. K. (7) 15.000 zł. W tym zakresie wyjaśnienia A. W. (1) są sprzeczne z zeznaniami J. P. (2), którym sąd dał wiarę. J. P. (2) przyznał, że dzień po pobiciu K. K. (7) zapłacił 5000 zł, ale nie była to zapłata za pobicie, tylko zapłata za to, aby ludzie rzekomo wynajęci przez C. G. (1) nie zrobili mu krzywdy. Fakt zapłaty jest więc bezsporny, różnica zachodzi tylko co do kwoty i podstawy zapłaty. Jeśli chodzi o kwotę, to jest przekonujące, że mieściła się w granicach wskazanych przez J. P. (2), ponieważ zapewne przekazując wpierw 3000 Euro, potem 2000 zł K. K. (7), żądanie od niego wygórowanej kwoty mogłoby wzbudzić w nim podejrzenia. Natomiast utrzymanie żądanej kwoty w granicach rozsądku mogło uspokoić J. P. (2), że zdarzenia w których uczestniczy, mają taki taki przebieg, jak mu je przedstawiali K. K. (1) i A. W. (1). J. P. (2) nie traktował tych pieniędzy jako ceny za pobicie K.K., o które nie wnosił, nie domagał się go. Jedynie sekwencja czasowa była taka, że fizycznie pieniądze te przekazał po pobiciu K. K. (7), co dla A. W. (1) było równoznaczne z tym, że zapłacił w ten sposób za pobicie. Podobnie jak przy zeznaniach K. K. (7) i S. L. (1), sąd nie dał wiary wyjaśnieniom A. W. (1) co do tego, że A. W. (2) także uczestniczył w pobiciu. Jak już wyżej wyjaśniono A. W. (2) otwierał jedynie drzwi do agencji, gdy pojawił się przed nią K. K. (7) i S. L. (1). Fakt tej obecności został odnotowany jako udział w pobiciu, czego dowodzą wyjaśnienia i zeznania K. K. (7) i S. L. (1), oraz wyjaśnienia A. W. (1).

Sąd dał także wiarę zeznaniom J. P. (2) i W. K. (1). Zeznania J. P. (2) potwierdzają S. L. (1), K.K., A. W. (2) i A. W. (1) w zakresie, w jakim dowodom tym dano wiarę. Nie ma więc wątpliwości, że zeznania J. P. (2) są zgodne z prawdą. Podobnie W. K. (1) opisała jedynie stan w jakim mąż znajdował się gdy wrócił z (...), a także telefoniczne groźby pod ich adresem i przekazanie pieniędzy S. L. (1). Jej zeznania są w całości spójne z zeznaniami K. K. (7).

Zeznania J. P. (2) zostały odczytane, ponieważ pomimo wielokrotnych wezwań na adresy w P. i w N., nie stawił się na rozprawę. Świadka karano karami porządkowymi, jednak bezskutecznie. Podczas rozmowy z funkcjonariuszem policji w dniu 15.02.2011r oświadczył, gdy go zastano w mieszkaniu matki w P., że nie stawi się w sądzie, ponieważ nie ma ochoty widzieć oskarżonych. Wezwania wysyłane na adres świadka w N. nie były podejmowane, a gdy zostało podjęte to i tak J. P. (2) nie stawił się. Podstawą odczytania zeznań świadka był fakt, że przebywa na stałe za granicą- art. 391 kpk.

Dowód: notatka urzędowa z próby doręczenia wezwania –k. 16710, 16755-16758, 17310, 17324.

S. L. (1) w czasie składania zeznań przed sądem powiedział, że o pobiciu mówił już przed dwoma tygodniami składając także zeznania. Obrońca oskarżonego K. K. (1) domagała się załączenia tego protokołu. Na rozprawie 25.05.2012r ujawniono treść tych zeznań, które S. L. (1) złożył 28.04.2010r przed Sądem Okręgowym w C. w sprawie II K 86/09, przy czym treść tych zeznań w zakresie elementów istotnych nie różni się od zeznań S. L. (1) złożonych w niniejszej sprawie, zatem nie było potrzeby ponownego go przesłuchiwania w charakterze świadka. Sprawa II K 86/09 w chwili zamykania przewodu sądowego toczyła się przeciwko R. K. (1)- między innymi z zarzutem udziału w wymuszeniu na K. K. (7).

Co do tego zarzutu trzeba także wskazać, że żadna z osób zeznających nie była w stanie precyzyjnie określić daty tego zdarzenia. K. K. (7) mówił, że było to albo przed wymuszeniem na M. R. (3), albo tuż po. Po pobiciu K. K. (7) nie utrzymywał już żadnych kontaktów z A. W. (1), K. K. (1) i A. W. (2), zatem opisywane zdarzenie musiało mieć miejsce po wymuszeniu na M. R. (3), czyli w lutym - marcu 2002r.

Na rozprawie 13.04.2012r, oskarżony K. K. (1) nie przyznał się do popełnienia omawianego czynu i złożył wyjaśnienia. Powiedział: „Jeśli chodzi o zarzut pobicia K. i L., to nie jest prawdą abym w takim pobiciu uczestniczył, natomiast prawdą jest to, że przy tym byłem. W zarzucie napisano, że miałem to zrobić wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, ale prokurator nie wskazał z jakimi. W innych zarzutach, choćby dotyczących dr R., prokurator wskazał te inne osoby, z którymi miałem działać. Chciałbym, żeby W. to wyjaśnił dlaczego wskazał mnie, a nie wskazał tych innych osób, z którymi miałem działać. Wiem, że pobił ich W., ja wtedy nie dałem rady go powstrzymać. Jeśli chodzi o K., to był wiele razy karany i on pewne sprawy może wyolbrzymiać. Jest prawdą, że K. przeprosiłem, bo było mi głupio, że do takiej sytuacji doszło. Na tym spotkaniu K. nie mówiłem, kto go pobił, ale i K. i L. zeznawali o tym, że przy pobiciu był W., ale w zarzucie go nie ma”.

Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom K. K. (1) w omawianym zakresie. Jak widać z ich treści, K. K. (1) skupił się w nich na podważaniu tego, że w pobiciu nie uczestniczył A. W. (2). Próbował odwrócić role. Wskazywał, że to A. W. (2) pobił K. K. (7) i S. L. (1), a K. K. (1) był tam, ale tylko jako ktoś kto chciał powstrzymać A. W. (2), ale nie udało mu się. To zupełnie nie wiarygodne. Przede wszystkim, nie jest tak, jak sugeruje K. K. (1), że zarzut, który mu postawiono to wyłącznie wynik wyjaśnień złożonych przez A. W. (2). Na sprawstwo K. K. (1) wskazali przede wszystkim sam K. K. (7) i A. W. (1). A. W. (1) opisywał K. K. (1) jako szczególnie agresywnego podczas tego zdarzenia. Wyjaśnienia K. K. (1) są sprzeczne z dowodami, które omówiono wyżej i oceniono za wiarygodne, dlatego nie zasługują na wiarę.

Natomiast oskarżony A. W. (1) w złożonych wyjaśnieniach przyznał się do popełnienia omawianego czynu. Jego wyjaśnienia omówiono wyżej.

Oskarżeni K. K. (1) i A. W. (1), swoim zachowaniem wyczerpali znamiona występku z art. 282 kk w zw. z art. 65 § 1 kk. Wykładnię tego przepisu, oraz sposób jego stosowania omówiono w punkcie 2 uzasadnienia, zatem nie ma potrzeby powtarzać tych rozważań, gdyż są aktualne i przy tym przestępstwie.

Oskarżeni działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Pobili K. K. (7) (i S. L. (1)), czyli użyli wobec niego przemocy , używali także wobec niego gróźb, że po raz wtóry go pobiją, lub wyrządzą krzywdę jego żonie. Używając przemocy i gróźb doprowadzili K. K. (7) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, poprzez zapłatę 6000 zł. Do przekazania pieniędzy nastąpiło w wyniku pobicia K. K. (7) i gróźb kolejnego pobicia, lub wyrządzenia krzywdy żonie K. K. (7). K. K. (7) zdecydował się pożyczyć pieniądze od teściowej i je przekazać, ze strachu, obawy, przed spełnieniem w/w gróźb. Obaj oskarżeni działali w celu doprowadzenia K. K. (7) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Obaj dopuścili się tego przestępstwa działając w zorganizowanej grupie przestępczej. Przestępstwo, którego się dopuścili, znajdowało się w profilu działalności grupy. Wynikało z wcześniejszych przestępstw, których dopuścili się jako grupa przestępcza z K. K. (7). Była to kara za nielojalność, za to, że zataił przed nimi wyłudzenie 2000 zł od J. P. (2). Znamienne jest nawet miejsce pobicia, którym był parking przy agencji towarzyskiej (...), w której wówczas rezydowała grupa przestępcza A. W. (1).

W opisie czynu dokonano korekty w ten sposób, że wskazano, że oprócz K. K. (1) i A. W. (1), w popełnieniu przestępstwa brała udział ustalona osoba, sąd miał na myśli tutaj R. K. (1), przeciwko któremu toczy się postępowanie karne o ten czyn.

Oskarżonemu K. K. (1) wymierzono za ten czyn karę 2 lat pozbawienia wolności, oraz na podstawie art. 33 § 1, § 2, § 3 kk grzywnę w liczbie 100 stawek dziennych po 300 zł.

CLVI.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu ( brutalność, bezwzględność), a także współdziałanie z kilkoma osobami. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, realizując zarazem cele jakie stawiała sobie grupa przestępcza, w której uczestniczył. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

CLVII.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony popełnił to przestępstwo działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. W toku postępowania przygotowawczego i sądowego nigdy nie ujawnił swojej sytuacji materialnej, dochodów, które osiągał z lichwy. W śledztwie podawał, że swoich dochodów nie ujawni. Przed sądem podawał tylko dochody z fikcyjnego zatrudnienia w firmie (...). Zarazem z ustaleń poczynionych w postępowaniu wynika, że oskarżony co najmniej od 2000r stale utrzymywał się między innym z działalności przestępczej, a następnie z lichwy. Był w stanie w ten sposób utrzymywać 4 osobową rodzinę w dobrobycie. Kara grzywny musi więc uwzględniać te okoliczności, tak, aby nie była iluzją, lecz pełniła funkcje, które przewidziała dla niej ustawa.

CLVIII.  Oskarżonemu A. W. (1), sąd stosując art. 60 § 3 kk i art. 60 § 6 pkt 3 kk , na podstawie art. 282 kk i 33 § 1, § 2 i § 3 kk , wymierzył karę 5 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę w liczbie 100 stawek dziennych po 50 zł.

CLIX.  Jeśli chodzi o sposób wykładni i praktykę stosowania art. 60 § 3 kk, to sąd omówił te kwestie w punkcie 1 uzasadnienia, więc nie ma potrzeby powtarzania po raz wtóry tych samych okoliczności.

CLX.  A. W. (1) w toku śledztwa, ujawnił przed organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze istotne okoliczności omawianego przestępstwa. Ujawnił kto uczestniczył w jego realizacji, jaki był podział ról, kto był pokrzywdzonym, jaką korzyść osiągnięto z przestępstwa.

CLXI.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu ( brutalność, bezwzględność w działaniu ). Wzięto także pod uwagę jako okoliczność obciążającą to, że czyn został popełniony we współdziałaniu z innymi osobami. Oskarżony wykorzystał do popełnienia przestępstwa strukturę przestępczą. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa oraz fakt, iż oskarżony był już uprzednio karany. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania, oraz przyznał się do winy. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał istotne okoliczności swej działalności przestępczej. Od 2004r nie wchodził w konflikt z prawem. Przestrzega porządku prawnego, pracuje , nie tylko deklaruje zerwanie ze światem przestępczym, ale uczynił to w rzeczywistości. Ta postawa daje gwarancję, że nie jest intencyjna i koniunkturalna.

CLXII.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony nie deklaruje osiągania wysokich dochodów, ale jego poziom życia jest wyższy niż przeciętny. Oskarżony jest zdrowy, pracuje, może zarabiać. Przez wiele lat czerpał korzyści z procederu przestępczego. Z tych względów nie ma powodów, aby minimalizować wobec niego wysokość grzywny.

8.  Zarzut XXI- oskarżonego K. K. (1), zarzut LI- oskarżonego A. W. (2) ( pkt 16 i 53 sentencji wyroku )- stosowanie przemocy i pozbawienie wolności A. L. (1) w celu zmuszenia go do zwrotu wierzytelności.

Oskarżony A. W. (2) na przełomie 2001 i 2002r podjął pracę w firmie (...). Był tam zatrudniony w charakterze windykatora. Poznał tam A. L. (1), o którym wiedział, że handluje paliwami. A. L. (1) poszukiwał źródeł finansowania, pożyczał pieniądze od R. S. (1). Od pewnego czasu K. K. (1) zaczął pożyczać na procent pieniądze pożyczkobiorcom. A. W. (2) zaoferował A. L. (1) pożyczkę, niżej oprocentowaną niż u R. S. (1), przy czym pieniądze pochodziły od K. K. (1). A. L. (1) zaczął pożyczać drobne kwoty, potem pożyczył 20.000 zł. To była krótkoterminowa pożyczka, którą A.L. (1) zwrócił. Następnie zwrócił się o pożyczenie kwoty 15.000 zł, którą także uzyskał. Po czym zwrócił się o pożyczenie kolejnej kwoty, ale tej już nie otrzymał, ponieważ do K. K. (1) dotarły informacje, że A. L. (1) to oszust. A. L. (1) nie oddał pożyczonej kwoty 15.000 zł. Ponieważ A. L. (1) był klientem A. W. (2), co oznaczało w relacjach między A. W. (2) i K. K. (1), że A. L. (1) pożyczył pieniądze za pośrednictwem A. W. (2), który odpowiadał przed K. K. (1) za spłatę długu, w takim razie A. W. (2) musiał za A.L. (1) zapłacić odsetki. Latem 2002r A. W. (2) i K. K. (1) postanowili zmusić A.L. (1) do zwrotu długu. Wieczorem podjechali razem samochodem marki B., którego używał K. K. (1), pod blok przy ul. (...) w C., gdzie mieszkał A.L. (1). A. W. (2) zadzwonił do niego domofonem i poprosił żeby zszedł na dół. Przed klatką schodową schwycili go z K. K. (1) pod ręce, K. K. (1) zadał A.L. (1) dwa silne ciosy pięścią w okolice nerki. Wsadzili go do samochodu, którym kierował K. K. (1) i zawieźli do agencji (...). W agencji (...) skuli go kajdankami i A. W. (2), na polecenie K. K. (1), przykuł go następnie do rury na suficie komórki na zapleczu agencji, w taki sposób, że A. L. (1) musiał stać z rękami wyciągniętymi do góry. Oskarżeni A. W. (2) i K. K. (1) wiedzieli, że A. L. (1) pożyczał też pieniądze od R. S. (1), zakładali więc, że R. S. (1) w trosce o swoje pieniądze będzie gotów go wykupić. K. K. (1) opuścił agencję, a A. W. (2) ok. godziny 2 po północy rozkuł A.L. (1) i pozwolił mu dalej siedzieć na zapleczu agencji. A.L. (1) nie mógł jednak opuścić tego pomieszczenia. Następnego dnia A. W. (2) z K. K. (1) pojechali rano do (...). Do biura wszedł tylko A. W. (2). Powiedział do R. S. (1): ”ty gruba świnio, ręczyłeś za L. (1) i nie ma kasy”. Jednak R. S. (1) powiedział, że A. L. (1) go nie interesuje, wskazał, że może za niego zapłacić ktoś z G., kto także zajmuje się handlem paliwami. Po powrocie do A. L. (1) ten poprosił o możliwość rozmowy telefonicznej, zadzwonił do kogoś w G. i ta osoba zapewniła, że dług zostanie uregulowany. Tak też się stało, poprzez pracownika R. S. (1) zostały przekazane K. K. (1) i A. W. (2) pieniądze w kwocie 16.800 zł. K. K. (1) uznał, że dług został uregulowany. A.L. (1) został wypuszczony następnego dnia po uwięzieniu, jeszcze zanim przekazano pieniądze.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (2) -k. 2595-2596, 3820, 12963-12964, 13012-13013, protokół eksperymentu procesowego, w toku którego A. W. (2) wskazał miejsce zamieszkania A.L. (1) 3464-3470, 12805, wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 5230, 12341, częściowo zeznania A. L. (1)-8332-8338, 16051-16053, oraz R. S. (1) –k. 9745-9746, 15000-15003.

Sąd w zakresie omawianego czynu dał wiarę wyjaśnieniom A. W. (2), zeznaniom A.L. (1) i R. S. (1)- z postępowania przygotowawczego, które w zakresie okoliczności istotnych, a więc dotyczących znamion czynu, tj. faktu pozbawienia wolności A.L. (1), osób, które tego dokonały, miejsca, w którym go więziono, a także tego w jakim celu pozbawiono go wolności, są jednobrzmiące. Jedyne różnice jakie zachodzą pomiędzy tymi dowodami dotyczą kwestii, które nie decydują o opisie czynu i jego kwalifikacji. Różnica dotyczy więc tego kto, w jaki sposób, zapłacił dług za A.L. (1). A. W. (2) w śledztwie wyjaśnił, że pieniądze zostały przekazane przez pracownika R. S. (1), po rozmowie telefonicznej, którą przeprowadził A.L. (1) z kimś z G., którego nazywał (...). A.L. (1) w postępowaniu przygotowawczym nie wymienił nazwiska (...), ale także podał, że pieniądze pochodziły z „wybrzeża” od jego kontrahentów, oraz, że przekazano je przez pracownika R. S. (1). Przed sądem potwierdził, że w sprawie uregulowania długu z (...) kontaktowała się jego konkubina i on ją zapewnił, że będzie wszystko dobrze. R. S. (1) w postępowaniu przygotowawczym potwierdził, że pieniądze pochodziły od (...) z G., potwierdził więc to, co w tym zakresie wyjaśniał A. W. (2). Sąd dał więc wiarę w tym zakresie wyjaśnieniom A. W. (2) i R. S. (1), ponieważ A.L. (1) ma powód by nie wymieniać nazwiska osoby, która za niego uregulowała dług, ponieważ jak twierdził R. S. (1), L. (1) był u tej osoby zadłużony na zdecydowanie wyższą kwotę. Jest więc przekonujące, że z tego powodu A. L. (1) używał eufemistycznego określenia, że pieniądze pochodziły z „wybrzeża”.

Druga różnica dotyczy samej wysokości wierzytelności-ale nie faktu, że taka wierzytelność istniała. A.L. (1) określał swój dług wobec K. K. (1) i A. W. (2) na 4500 zł. R. S. (1) nie znał wysokości długu, ale twierdził, że pieniądze, które przekazał (...) to ok. 30.000 zł. A. W. (2) w śledztwie wskazywał, że to było 15.000 zł. Przed Sądem wymieniał kwotę 20.000 zł, podając, że wcześniej A.L. (1) pożyczył 10.000 zł i je oddał ( w śledztwie ta pierwsza duża i oddana pożyczka wg A. W. (2) to 20.000 zł ), jednak po odczytaniu mu protokołu jego wyjaśnień ze śledztwa sprostował swoje wyjaśnienia składane przed sądem, wskazując, że wierzytelność musiała wynosić 15.000 zł, bo ta kwota zgadza się z tą , którą zapłacono po uwolnieniu L. (1) a więc 16.800 zł. W tym zakresie Sąd dał wiarę wyjaśnieniom A. W. (2), które logicznie uzasadniają wysokość wierzytelności, wiążąc ją z kwotą przekazaną na pokrycie długu A.L. (1). A.L. (1) był zadłużony u wielu osób, można więc zakładać, że mogło dojść po prostu do pomyłki w jego zeznaniach, gdy wymieniał kwotę długu.

Na uwagę zasługują także zeznania R. S. (1) złożone na rozprawie 19.07.2010r –k. 15000-15003. Otóż w swoich zeznaniach R. S. (1) samego A.L. (1) określał terminem ”oszust”, oraz podkreślał, że o uwięzieniu A.L. (1) przez A. W. (2) i K. K. (1) wiedział tylko od A. L. (1) i nie ma pewności czy to prawda. Potwierdził prawdziwość odczytanych zeznań ze śledztwa, przy czym stwierdził, że on w tych zeznaniach nie wymieniał K. K. (1), a wszystko co w nich mówił dotyczyło tylko A. W. (2). Stwierdził, że nazwisko K. K. (1) zostało dopisane do protokołu, ale nie potrafił powiedzieć czemu takich zapisów nie prostował, gdy podpisywał protokół. Zresztą dodał, że zapewne w niektórych sytuacjach wymieniał też K. K. (1), a tylko w niektórych je dopisano. W ocenie sądu R. S. (1) w tych zeznaniach podjął, nieudolną zresztą próbę, wycofania swoich zeznań, w tym zakresie, który obciążał K. K. (1). To wycofanie polegało w pierwszej spontanicznej fazie zeznań na ciągłym wskazywaniu wyłącznie na A. W. (2), który wg R. S. (1) sam zajmował się udzielaniem pożyczek. Gdy R. S. (1) odczytano zeznania, które sam wcześniej złożył, zmienił sposób składania zeznań. Potwierdził prawdziwość zeznań odczytanych, zarazem insynuując, że fragmenty tych zeznań zostały dopisane, oczywiście te, które dotyczyły K. K. (1) i pokazywały go w niekorzystnym świetle. Użyto celowo terminu „insynuując”, ponieważ świadek w żaden logiczny sposób nie potrafił wyjaśnić w jaki sposób te zapisy wypowiedzi, których nie udzielił, znalazły się w tym protokole, skoro sam podpisał go zaznaczając na k. 9747, że uczynił to po „osobistym odczytaniu jako zgodne podpisuję”. Świadek R. S. (1) przed sądem po prostu kłamał, starając się usilnie, by wszelkie niekorzystne aspekty jego zeznań były nakierowane wyłącznie na A. W. (2). Ten cel w zeznaniach świadka składanych przed sądem jest wyraźnie widoczny.

Fakt pozbawienia wolności A.L. (1) potwierdził także oskarżony A. W. (1)-k.5230, który wyjaśnił, że wiedział o tym, że taką osobę przetrzymywano na terenie (...), ale nie znał żadnych bliższych szczegółów tego zdarzenia i nie uczestniczył w nim. W tej części dano wiarę jego wyjaśnieniom, ponieważ są przede wszystkim zgodne z zeznaniami samego pokrzywdzonego A. L. (1), a także cytowanymi wyżej dowodami z wyjaśnień A. W. (2) i zeznań R. S. (1) z postępowania przygotowawczego.

K. K. (1), na rozprawie w dniu 13.04.2012r, wyjaśnił, że nie przyznaje się do omawianego czynu i powiedział: „Chcę się odnieść do zarzutu dotyczącego A. L. (1), otóż jest nieprawdziwy, to co mówił L. (1), że miałem go uderzyć w plecy, to nieprawda, zresztą L. (1) zeznał, że w (...) do tej rury przykuł go W., a nie ja i że bał się W.. Jest prawdą tylko to, że L. (1) to oszust, który wyłudzał pieniądze od ludzi”.

Sąd nie dał wiary w/w wyjaśnieniom K. K. (1), z uwagi na ich sprzeczność z materiałem dowodowym ocenionym jako wiarygodny, który omówiono wyżej. Jedyny prawdziwy fakt z wyjaśnień K. K. (1) to ten, że to A. W. (2) przykuł A.L. (1) do rury w agencji (...). Tyle tylko, że ten fakt akurat nie jest przez nikogo kwestionowany i w żaden sposób nie rzutuje na to, czy K. K. (1) także dopuścił się omawianego czynu.

Oskarżeni K. K. (1) i A. W. (2) swoim zachowaniem wyczerpali znamiona ustawowe występku z art. 191 § 2 kk i z art. 189 § 1 kk przy zast. art. 11 § 2 kk w zw. z art. 65 § 1 kk. W opisach czynów dokonano jedynie korekty polegającej na tym, że wysokość wierzytelności określono na nie mniej niż 15.000 zł, ponieważ jak wyżej wspomniano, wynika to z wyjaśnień A. W. (2), którym dano wiarę.

Przepis art. 189 kk do dnia 19.04.2010r miał brzmienie:

Art. 189. § 1. Kto pozbawia człowieka wolności,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Jeżeli pozbawienie wolności trwało dłużej niż 7 dni lub łączyło się ze szczególnym

udręczeniem, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Od dnia 19.04.2010r, art. 189 kk nadano brzmienie :

Art. 189. § 1. Kto pozbawia człowieka wolności,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Jeżeli pozbawienie wolności trwało dłużej niż 7 dni, sprawca

podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

§ 3. Jeżeli pozbawienie wolności, o którym mowa w § 1 lub 2, łączyło się ze szczególnym udręczeniem, sprawca

podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

Przepis art. 189 kk, w brzmieniu obowiązującym do 19.04.2010r, jest względniejszy , ponieważ pozbawienie wolności połączone ze szczególnym udręczeniem było występkiem, a aktualnie jest zbrodnią. Dlatego w sentencji wyroku, stosując art. 4 § 1 kk wskazano, że orzekano na podstawie art. 189 kk w brzmieniu obowiązującym do 19.04.2010r. Przy ocenie względności ustawy, bierze się pod uwagę cały przepis ( oraz ustawę) , a nie tylko jeden z jego paragrafów.

Przedmiotem ochrony w typach czynów zabronionych określonych w art. 189 § 1 i 2 jest wolność w znaczeniu swobody ruchów i możliwości zmiany miejsca przebywania. Chodzi więc o naruszenie możliwości realizacji decyzji woli co do opuszczenia miejsca przebywania. Ustawa nie określa sposobu zachowania przy popełnieniu przestępstwa z art. 189 kk.. Chodzi więc o każde zachowanie (działanie lub zaniechanie) pozostające w powiązaniu przyczynowym i normatywnym ze skutkiem. Przestępstwa, o których jest mowa w art. 189 § 1 i 2, mają charakter trwały, tzn. bezprawny zamach na wolność trwa tak długo, jak długo trwa pozbawienie wolności. Zachowanie będzie polegać najczęściej na wyłączeniu możliwości poruszania się drugiej osoby przez jej zamknięcie, skrępowanie lub inne oddziaływanie. Należy również kwalifikować jako pozbawienie wolności takie oddziaływanie na psychikę drugiej osoby, które doprowadza ją do przekonania o fizycznej niemożliwości zmiany pomieszczenia, w którym osoba ta się znajduje, na przykład oświadczenie, że próba otwarcia drzwi spowoduje eksplozję groźną dla pokrzywdzonego. Pozbawienie wolności może więc zachodzić również wtedy, gdy obiektywnie istniała możliwość wykonania ruchów (opuszczenia danego miejsca), jeśli pokrzywdzony o tej możliwości nie wiedział. Przestępstwo określone w art. 189 § 1 ma charakter materialny. Do jego dokonania konieczne jest wystąpienie skutku w postaci pozbawienia wolności, chociażby to pozbawienie wolności nastąpiło na krótki czas ( wyrok SA w Lublinie z 15 grudnia 1994 r., II AKr 202/94, Prok. i Pr. 1995, nr 5, poz. 21, dodatek). Pozbawienie wolności musi być spostrzeżone przez pokrzywdzonego i odebrane przez niego jako naruszenie jego dobra osobistego. Stosować się tu będzie miarę zobiektywizowaną, tzn. rozstrzygające będzie odczucie zrównoważonego, społecznie wyrobionego obywatela. W celu ustalenia, czy doszło do pozbawienia wolności, należy uwzględnić "konkretną sytuację i kryteria, takie jak rodzaj, czas trwania, skutki i sposób zastosowania kwestionowanego środka".

Brzmienie art. 191 kk, w okresie od popełnienia omawianego czynu, do chwili orzekania, nie uległo zmianie. Przepis ten stanowi:

Art. 191. § 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Jeżeli sprawca działa w sposób określony w § 1 w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Przestępstwa określone w art. 191 § 1 i 2 atakują wolność wyboru postępowania przez zmuszanie innej osoby do zachowania narzuconego przez sprawcę. Do istoty tych przestępstw nie należy brak zasadności roszczeń sprawcy wobec pokrzywdzonego. Znamiona czynu zabronionego określonego w jednym z tych przepisów (w szczególności w art. 191 § 2) realizuje działanie sprawcy, który, stosując przemoc lub groźbę bezprawną, zmusza do zaspokojenia swoich uzasadnionych roszczeń. Ta właściwość odróżnia przestępstwo określone w art. 191 § 2 od przestępstw przeciwko mieniu. Stosowanie przemocy polega na szeroko pojętej czynności fizycznej, skierowanej bądź to bezpośrednio przeciwko samemu pokrzywdzonemu, co ma go zniewolić do poddania się woli sprawcy i określonego zachowania się (działania, zaniechania lub znoszenia), bądź też przeciwko innej osobie, lecz zastosowana wtedy przemoc, najczęściej przez związek uczuciowy pokrzywdzonego z osobą, wobec której stosowana jest przemoc, prowadzić ma także do zniewolenia i poddania się woli stosującego przemoc (np. wykręcanie ręki żonie w celu zmuszenia męża do wydania określonych dokumentów). Regulacja przyjęta w art. 191 § 1 nie wyłącza karalności stosowania przymusu skierowanego bezpośrednio na przedmiot, jeśli użycie siły wobec przedmiotu przybiera postać groźby bezprawnej, na przykład sprawca niszczy kolekcję porcelany celem zmuszenia jej właściciela do zwrotu wierzytelności (art. 191 § 2). Przez przemoc należy rozumieć takie oddziaływanie środkami fizycznymi, które uniemożliwiając lub przełamując opór zmuszanego ma albo nie dopuścić do powstania lub wykonania jego decyzji woli, albo naciskając aktualnie wyrządzoną dolegliwością na jego procesy motywacyjne, nastawić te decyzje w pożądanym przez sprawcę kierunku. Do przyjęcia realizacji znamion przestępstwa z art. 191 § 1 lub 2 nie jest konieczne zastosowanie takiej siły, która w ogóle uniemożliwia drugiej osobie realizację jej woli. Nacisk musi być jednak tak silny, że będzie stanowił istotny czynnik mogący, zdaniem obiektywnego obserwatora, ograniczyć wolność wyboru postępowania przez inną osobę. W wypadku typu kwalifikowanego określonego w art. 191 § 2 sprawca działa celem wymuszenia zwrotu wierzytelności, a więc świadczenia należnego. Trafnie stwierdził SA w Katowicach w wyroku z 10 stycznia 2002 r. (AKa 340/2001, KZS 2002, z. 4, poz. 40), że "wierzytelności, o których mowa w art. 191 § 2 k.k., nie dotyczą bliżej nieokreślonych, tajemniczych rozliczeń związanych z działalnością przestępczą określonych osób, lecz udokumentowanych prawnych należności, których istnienie wiąże się z określonymi zobowiązaniami prawa cywilnego". Przestępstwa określone w art. 191 § 1 lub 2 należą do przestępstw kierunkowych. Warunkiem odpowiedzialności jest działanie sprawcy w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia. Stosowana przemoc wobec osoby lub groźba bezprawna są jedynie środkami do osiągnięcia tego celu. Oba typy przestępne mogą być zrealizowane tylko z zamiarem bezpośrednim. Warto także przytoczyć wyroki Sądu Najwyższego:

- z dnia 15.06.2010r, LEX nr 590222, „Podmiotem przestępstwa z art. 191§2 k.k. może być nie tylko sam wierzyciel, lecz także osoba trzecia stosująca przemoc lub groźbę w celu "wyegzekwowania" wierzytelności należnej osobie trzeciej "zlecającej" to zadanie”,

- z dnia 17.03.2008r, Biul. PK 2008/6/27: „Przestępstwo stypizowane w art. 191 § 2 k.k. ma miejsce, gdy dążenie sprawcy jest zgodne z prawem. Sprawca wymuszający zwrot świadczenia działa w takim celu ze świadomością, iż na podstawie obowiązującego prawa przysługuje mu wierzytelność, a więc ze dłużnik jest zobowiązany do świadczenia. Wierzytelności, o których mowa w komentowanym przepisie, nie dotyczą bliżej nieokreślonych, tajemniczych rozliczeń związanych z działalnością przestępczą określonych osób, lecz udokumentowanych prawnych należności, których istnienie wiąże się z określonymi zobowiązaniami prawa cywilnego. Skoro skazani domagali się od pokrzywdzonego wydania zabranych im wcześniej narkotyków, które co prawda były uprzednio w ich posiadaniu, ale przecież nielegalnym (stanowiło to wręcz czyn przestępny), to żadną miarą nie wolno było ich dążenia uznać za prawnie dopuszczalne”,

- a także Sądu Apelacyjnego w Katowicach :

-z dnia 7.02.2008r, II AKa 460/07 „Aby przyjąć działanie sprawców w warunkach, o jakich mowa w przepisie art. 191 § 2 k.k., musi istnieć wierzytelność i musi być ona w sposób bezprawny egzekwowana w odniesieniu do dłużnika lub chociażby osoby, która pośrednio ma zdolność i możliwość zaspokojenia świadczenia, będąc osobą reprezentującą interesy dłużnika, w ramach szeroko pojętego pełnomocnictwa.Ważnym jest też przyjęcie, że cel, dla którego sprawcy dokonują zaboru mienia, nie jest związany z chęcią przywłaszczenia, a ze świadomością wymuszenia na dłużniku faktycznie istniejącej wierzytelności, przy czym, co istotne, działania takie nie mogą być skierowane przeciwko osobie postronnej, nie mającej wpływu na zaspokojenie świadczenia, a wartość przedmiotu zaboru nie odbiega istotnie od wysokości egzekwowanej w taki sposób wierzytelności. Zważyć należy i na to, że sprawcy winni wykazać staranność, aby powyższe okoliczności sprawdzić, bo w przeciwnym razie można przyjąć, że godzą się na przywłaszczenie mienia, a nie rekompensatę wierzytelności”,

-z dnia 19.04.2007r, II AKa 69/07, „Istota czynu z art. 191 § 2 k.k. sprowadza się do takiego działania sprawcy, który stosując przemoc lub groźbę bezprawną, zmusza do zaspokojenia swych uzasadnionych roszczeń. Ta ostatnia właściwość odróżnia przestępstwo określone w art. 191 § 2 k.k. od przestępstwa przeciwko mieniu, w szczególności przestępstwa wymuszenia rozbójniczego. Świadczenie musi być należne i podlegające ochronie cywilnoprawnej. Pieniądze z handlu narkotykami nie mogą być uznane za wierzytelność w rozumieniu art. 191 § 2 k.k. Handel narkotykami nie podlega ochronie cywilnoprawnej, gdyż jest przestępstwem i osoba, która dopuszcza się tego procederu, winna ponieść karę zgodnie z ustawą z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. Nr 179, poz. 1485 ze zm.). Zachowanie sprawcy zmuszające do wyegzekwowania zapłaty za sprzedaż narkotyków winno być traktowane, jako przestępstwo przeciwko mieniu”,

-z dnia 12.01.2006r, II AKa 448/05, „ Realizuje znamiona czynu zabronionego określonego w art. 191 § 2 k.k. działanie sprawcy, który stosując przemoc lub groźbę bezprawną, zmusza do zaspokojenia swoich uzasadnionych roszczeń. Ta właściwość odróżnia przestępstwo określone w art. 191 § 2 k.k. od przestępstwa przeciwko mieniu. Dla rozpoznania strony podmiotowej przestępstwa określonego w art. 191 § 2 k.k. istotne jest to, czy sprawca wymuszający zwrot świadczenia działa w takim celu ze świadomością, że na podstawie obowiązującego prawa przysługuje mu lub osobie, na rzecz której działa wierzytelność, a więc, że dłużnik jest zobowiązany do świadczenia. Dla wypełnienia znamion przestępstwa wymuszenia zwrotu wierzytelności wystarczy przekonanie sprawcy, że wierzytelność faktycznie istnieje, a osoba, wobec której stosuje przemoc lub groźby, choćby pośrednio, jest tą, która ma zdolność, możliwość i obowiązek spełnienia świadczenia, tzn. zwrotu pieniędzy, wydania rzeczy itp. Oczywiście taką osobą może być tylko osoba fizyczna. Zmuszanie osób prawnych, instytucji lub innych podmiotów zbiorowych, może stanowić realizację znamion innego typu czynu zabronionego (np. art. 128 § 3 k.k., art. 224 § 1 k.k.)”.

Oskarżeni K. K. (1) i A. W. (2) niewątpliwie dążyli do zmuszenia A.L. (1) do zwrotu wierzytelności. K. K. (1) był wierzycielem A.L. (1), w konsekwencji zawarcia umowy pożyczki. Był to stosunek cywilno prawny, legalny, zatem K. K. (1) był w tym stosunku wierzycielem, a A.L. (1) dłużnikiem. A.L. (1) zwlekał z oddaniem pożyczonych pieniędzy, przemoc, którą zastosowali wobec niego oskarżeni, polegająca na uderzeniu pięścią w nerki, miała na celu wymuszenie na dłużniku zwrotu wierzytelności. Ten sam cel przyświecał pozbawieniu wolności A.L. (1). A.L. (1) został przykuty kajdankami do sufitu w agencji towarzyskiej (...). Nie mógł opuścić lokalu agencji. Został więc pozbawiony wolności. Zresztą gdy A. W. (2) go rozkuł, A.L. (1) był przekonany, na podstawie wydarzeń sprzed kilku godzin, że nie może nadal opuścić lokalu agencji. W każdym razie, przynajmniej w czasie tych kilku godzin, gdy był przykuty do sufitu, nie mógł dysponować swoją wolnością osobistą.

Występki z art. 191 § 2 kk i z art. 189 § 1 kk mają takie samo zagrożenie ustawowe. Jednak przestępstwo z art. 189 kk , jest przestępstwem poważniejszym, cięższym gatunkowo. Choć pozbawienie wolności było w tym wypadku tylko środkiem do zmuszenia dłużnika do zwrotu wierzytelności, to jednak waga pozbawienia wolności decyduje o tym, że przy wymiarze kary wskazano przepis art. 189 § 1 kk jako podstawę jej wymiaru.

Oskarżeni dopuścili się zarzucanego im czynu działając w zorganizowanej grupie przestępczej. Przy popełnieniu tego przestępstwa nie uczestniczył A. W. (1), ani inni członkowie jego grupy przestępczej. Wynikało to tylko z faktu, że przestępstwo na szkodę A.L. (1) zostało popełnione w konsekwencji raczkującej jeszcze działalności lichwiarskiej K. K. (1). Lichwa, była interesem K. K. (1), w mniejszym stopniu także A. W. (2) i M. F., który niejako funkcjonował obok sfer zainteresowania grupy przestępczej A. W. (1). Jednak nie oznacza to, że fakt uwięzienia A.L. (1), nie był przestępstwem popełnionym w ramach grupy przestępczej. A. W. (1) wiedział, że oskarżeni uwięzili A.L. (1) w lokalu agencji. Oznacza to, że fakt ten był przez niego akceptowany. K. K. (1) i A. W. (2) w owym czasie, w działalności lichwiarskiej czerpali swą siłę także z tego, że byli „żołnierzami” A. W. (1). To dawało im pozycję w świecie przestępczym, dawało im spokój. Pozbawiając wolności A.L. (1), używając wobec niego przemocy, czuli się bezkarni, tylko dlatego, że za ich plecami stał A. W. (1). Nie bali się więc otwarcie oczekiwać, że R. S. (1) wykupi A.L. (1). Za nimi stał bowiem A. W. (1). To nie ważne, że A. W. (1) nie uczestniczył w lichwie. Fakt, że byli jego żołnierzami, dawał im poczucie siły. Więziąc A.L. (1), stosując wobec niego przemoc, oskarżeni czynili to jako członkowie grupy przestępczej A. W. (1). To im dawało w ich przekonaniu siłę i bezkarność.

Oskarżonemu K. K. (1) sąd wymierzył na podstawie art. 189 § 1 kk przy zast. art. 11 § 3 kk w zw. z art. 65 § 1 kk karę 2 lat pozbawienia wolności.

Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu ( brutalność, bezwzględność). Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego, a także fakt, że swoim zachowaniem wyczerpał znamiona ustawowe dwóch przestępstw. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

CLXIII.  Oskarżonemu A. W. (2), sąd na podstawie art. 189 § 1 kk przy zast. art. 11 § 3 kk w zw. z art. 65 § 1 kk wymierzył karę 4 miesięcy pozbawienia wolności i na podstawie art. 33 § 1, § 2, § 3 kk wymierzył mu grzywnę w liczbie 50 stawek po 10 zł.

CLXIV.  Sąd nie stosował tutaj nadzwyczajnego złagodzenia kary, ponieważ nie zachodzą przesłanki z art. 60 § 3 kk ( oskarżony popełnił przestępstwo tylko z jednym współsprawcą ).

CLXV.  Przy wymiarze kary A. W. (2), Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa, uprzednią karalność oskarżonego, fakt, że wyczerpał znamiona ustawowe dwóch przestępstw. Brano pod uwagę brutalność i bezwzględność oskarżonego, przy popełnieniu tego czynu. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał przyznanie się do winy, dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał wszystkie okoliczności swej działalności przestępczej. Dzięki oskarżonemu udało się doprowadzić do prawomocnego skazania wiele osób, które popełniły poważne przestępstwa, godzące w najważniejsze dobra. Zasługi oskarżonego A. W. (2) w tym zakresie są nie do przeszacowania. Jego postawa, zachowanie, zmiana, która się w nim dokonała, dają rękojmię, że w sposób szczery i nieodwołalny zerwał ze swoją przestępczą przeszłością.

CLXVI.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony osiągał nie wielkie dochody, żyje na bardzo przeciętnej stopie. Grzywna w wysokości 50 stawek dziennych po 10 zł jest dla niego z jednej strony dotkliwa, z drugiej zaś nie odbiega od jego możliwości zarobkowych.

9. Zarzut XXII- oskarżonego K. K. (1) ( pkt 17 sentencji wyroku )- sprawstwo polecające ( kierownicze ) do przerwania ciąży u J. P. (4).

Prawomocnym wyrokiem SO w C. z dnia 24.09.2009r, M. S. (3) został skazany za to, że w okresie od lipca do sierpnia 2002r w C. i innych miejscowościach, chcąc aby M. M. (7) i inne osoby stosując przemoc polegającą na kilkukrotnym uderzeniu w brzuch J. P. (4), doprowadzili do przerwania ciąży, w okresie gdy dziecko poczęte uzyskało już zdolność do samodzielnego życia poza organizmem matki, nakłaniał ich do tego, czym wyczerpał znamiona ustawowe występku z art. 18 § 2 kk w zw. z art. 153 § 2 kk i za to na podstawie art. 19 § 1 kk w zw. z art. 153 § 2 kk skazano go na karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. W sprawie tej w charakterze oskarżonego występował również M. M. (7), któremu zarzucono, że w okresie od lipca do sierpnia 2002r w C., Z., G. i innych miejscowościach, działając na zlecenie M. S. (3), chcąc aby K. K. (1) i A. W. (2) stosując przemoc polegającą na kilkukrotnym uderzeniu w brzuch J. P. (4), doprowadzili do przerwania ciąży, nakłaniał ich do tego przekazując im uprzednio otrzymane od M. S. (3) pieniądze w kwocie nie mniejszej niż po 4500 zł – łącznie 9000 zł tj. występku z art. 18 § 2 kk w zw. z art. 153 § 1 kk. W stosunku do M. M. (7) wyrok skazujący został uchylony i umorzono wobec niego postępowanie karne na podstawie art. 17 § 1 pkt 4 kpk w zw. z art. 23 § 1 kk.

Dowód: odpisy wyroków SO w C. sygn. II K 18/09 i SA w Katowicach sygn. II AKa 402/09-k. 14340-14376.

J. P. (4) znała M. S. (3) od dziecka. W lutym 2002r dowiedziała się, że jest w ciąży. Była przekonana, że ojcem dziecka jest M. S. (3). Gdy M. S. (3) dowiedział się, że J. P. (4) jest w ciąży, praktycznie zerwał z nią kontakty. J. P. (4) odczuwała jego zachowanie jako oczekiwanie na podjęcie przez nią decyzji o przerwaniu ciąży, ona jednak była zdecydowana urodzić to dziecko. Jej córka M. urodziła się (...) w szpitalu w T.. Ojcostwo M. S. (3) zostało ustalone wyrokiem sądowym. Dziecko J. P. (4) osiągnęło zdolność do życia poza organizmem matki od (...)

Dowód: zeznania świadka J. P. (4)-k. 8825-8830, 14384, karta ciąży –k.9248-9252, badanie DNA i wyrok ustalający ojcostwo –k. 9402-9407, opinia sądowo lekarska –k. 9287.

M. M. (7) poznał M. S. (3) przez S. M. (2). M. S. (3) szukał kogoś, kto mu pomoże w nakłonieniu J. P. (4) do przerwania ciąży. S. M. (2) dał mu telefon do M. M. (7) i tak doszło do ich pierwszego spotkania. M. S. (3) powiedział M. M. (7), że chodzi mu o to, aby uderzyć J. P. (4) w brzuch tak, aby poroniła. M. M. (7) powiedział, że to będzie kosztować ok. 15.000 zł, i że skontaktuje się z M. S. (3) jak znajdzie ludzi do tej roboty. M. S. (3) wówczas podał mu adres zamieszkania i pracy J. P. (4), a także pokazał jej zdjęcie i opisał samochód, którym się poruszała, podał też jego numer rejestracyjny.

Dowód: częściowo wyjaśnienia M. M. (7) –k. 8767-8774, eksperyment procesowy z udziałem M. M. (7) w czasie którego wskazał w Z. miejsce pracy J. P. (4) i w G. miejsce jej zamieszkania-k. 8819-8823, 8871-8874, 8997-9002,10230-10231, 14384-14387, 14649, wyjaśnienia P. C. –k. 8797-8804, 14818, wyjaśnienia S. M. (2) –k. 8805-8810, 14817.

M. M. (7) powiedział o całej sprawie K. K. (1), który zgodził się wykonać to zadanie, przy czym miał się tym zająć A. W. (2). K. K. (1) powiedział A. W. (2), że wystarczy jak kilka razy uderzy pięścią w brzuch tą kobietę i ona poroni: „spoko, podejdziesz, dwa razy walniesz z piąchy w brzuch i sprawa załatwiona”. K. K. (1) jeździł z A. W. (2), miał być obecny przy wykonaniu zlecenia, jednak fizycznie pobić J. P. (4) miał A. W. (2). W okresie lipca – sierpnia 2002r, M. M. (7), K. K. (1) i A. W. (2) trzykrotnie jeździli na (...). Jedyną osobą, która znała wizerunek J. P. (4) był M. M. (7), to on miał ją wskazać. M. M. (7) wskazał im miejsce pracy J. P. (4) – pizzerię, którą prowadziła w Z. i jej miejsce zamieszkania w G.. Byli więc razem w tej pizzerii, jak i pod jej domem, obserwowali też jej samochód pod domem w G.. Nigdy jednak M. M. (7) nie wskazał K. K. (1) i A. W. (2) J. P. (4), nigdy nie doszło więc nawet do usiłowania jej pobicia. Podczas każdego z tych wyjazdów M. M. (7) dzwonił z okolic miejsc gdzie byli do M. S. (3) z budek telefonicznych, żeby z wyświetlanych numerów wiedział, że byli na Śląsku, pokazywał mu też rachunek z pizzerii J. P. (4), żeby ufał mu, że zadanie jest realizowane. Po dwóch pierwszych wyjazdach M. M. (7) zapłacił K. K. (1) i A. W. (2) po 1000 zł za każdy wyjazd. Po trzecim, zapłacił im po 2500 zł. Dalszych wyjazdów nie było. A. W. (2) odniósł wrażenie, że M. M. (7) zapewne powiedział M. S. (3), że J. P. (4) została pobita, a tak naprawdę jedynie wyłudził od niego pieniądze. M. S. (3) nigdy nie widział K. K. (1) i A. W. (2), pieniądze przekazywał tylko M. M. (7).

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 12809-12810.

Fakt podżegania M. M. (7) przez M. S. (3) do pobicia J. P. (4) i wywołania u niej w ten sposób poronienia, został stwierdzony prawomocnym wyrokiem karnym skazującym w sprawie SO w C. sygn. II K 18/09. Zeznania złożone przez M. S. (3) na rozprawie 21.05.2010r –k. 14648., a także jego wyjaśnienia z k. 9440-9442, 9447-9448, 10230-10231, oraz złożone w sprawie II K 18/09, w których zaprzeczył, aby dopuścił się tego czynu, są nieprawdziwe i nie dano im wiary. Jak już podkreślono, fakt popełnienia przestępstwa przez M. S. (3) został stwierdzony prawomocnym wyrokiem karnym skazującym.

Sąd dał wiarę wyjaśnieniom S. M. (2) –k.8805-8810, 9461-9464, 9465-9468, oraz zeznaniom, które złożył w charakterze świadka w sprawie II K 18/09 oraz w niniejszej sprawie w dniu 14.06.2010r – k. 14817, a także wyjaśnieniom P. C. –k. 8797-8804, 9454-9457, 9458-9460 oraz zeznaniom, które złożył w charakterze świadka w sprawie II K 18/09 oraz w niniejszej sprawie w dniu 14.06.2010r –k. 14818. Obaj potwierdzili fakt, że M. S. (3) poszukiwał kogoś kto pobije J. P. (4), aby doprowadzić do poronienia, że osobą, która przyjęła to „zlecenie” był M. M. (7). Natomiast nie mieli żadnej wiedzy czy w tej sprawie odegrali jakiekolwiek role K. K. (1) i A. W. (2), których zresztą nie znali.

Sąd dał także wiarę zeznaniom świadka J. P. (4), a także dokumentom w postaci karty ciąży –k.9248-9252, badania DNA, wyroku ustalającego ojcostwo –k. 9402-9407 i opinii sądowo lekarskiej –k. 9287. Dowody te potwierdzają fakt ciąży J. P. (4), jej przebiegu, daty rozwiązania, oraz ustalonego ojcostwa M. S. (3). Zlecenie wykonania pobicia J. P. (4) w celu wywołania u niej poronienia przez M. M. (7)K. K. (1) i polecenie wykonania tego czynu wydane przez K. K. (1) A. W. (2), opiera się dowodowo na wyjaśnieniach A. W. (2) i M. M. (7). Sąd w całości dał w tym zakresie wiarę wyjaśnieniom A. W. (2)-k. 2672-2688 i 12809-12810. Wyjaśnienia A. W. (2) są zbieżne w wielu miejscach z wyjaśnieniami M. M. (7) z postępowania przygotowawczego. Przy czym wyjaśnienia samego M. M. (7) ewoluowały. W pierwszych wyjaśnieniach k. 8767-8774, M. M. (7) przyznał, że M. S. (3) zlecił mu doprowadzenie do usunięcia ciąży przez J. P. (4), wyjaśnił też, że miał za to otrzymać ok. 15.000 zł, oraz, że M. S. (3) podał mu miejsce zamieszkania i pracy J. P. (4), a także pokazał fotografię, aby mógł ją rozpoznać, a także markę i nr. rejestracyjny samochodu. W wyjaśnieniach tych natomiast nie wskazał, że w zdarzeniu uczestniczyli A. W. (2) i K. K. (1), oraz zapewniał, że od samego początku nie miał zamiaru zrobić żadnej krzywdy J. P. (4), a jedynie miała to być okazja do wyłudzenia pieniędzy od M. S. (3). W czasie eksperymentu procesowego k. 8819-8823, M. M. (7) wskazał zarówno miejsce pracy J. P. (4)- pizzerię w Z., jak i jej miejsce zamieszkania w G.. W kolejnych protokołach- k. 8871-8874, 8997-9002,10230-10231, M. M. (7) zmienił wyjaśnienia. Po pierwsze w ten sposób, że przyznał, iż M. S. (3) domagał się pobicia J. P. (4), chciał, aby zadano jej ciosy w brzuch, tak aby poroniła i za to był gotów zapłacić. Po drugie, że podał, iż tego zadania podjęli się K. K. (1) i A. W. (2). M. M. (7) w postępowaniu przygotowawczym wyjaśnił, że po pierwszym, lub w czasie drugiego wyjazdu na (...), powiedział K. K. (1) i A. W. (2), że nie zamierza wykonać zlecenia M. S. (3) i że tak naprawdę chce jedynie wyłudzić od niego pieniądze. Oni wiedzieli więc, że tak naprawdę J. P. (4) nie będzie pobita, a chodzi jedynie o stworzenie pozorów, że to zadanie jest wykonywane. Zeznając przed sądem M. M. (7) nadal przyznawał, że M. S. (3) zlecił mu pobicie J. P. (4), przyznał też, że co najmniej dwukrotnie jeździli z nim na (...) K. K. (1) i A. W. (2). Zeznał jednak, że podczas pierwszego wyjazdu oni w ogóle nie wiedzieli po co z nim jadą, a podczas drugiego powiedział im jakie dostał zlecenie i że nie zamierza go wykonywać. Zatem A. W. (2) i K. K. (1) nie mieli nic wspólnego z tą sprawą. Zeznał dalej, że płacił za te wyjazdy tylko A. W. (2), który przyjął w sumie 3000 zł, choć M. M. (7) chciał mu zapłacić 5000 zł. Gdy odczytywano M. M. (7) wcześniej składane wyjaśnienia to oświadczył m.in. „...To co opisałem w tych wyjaśnieniach co do tego, w jakich okolicznościach K. i W. mówiłem, gdzie i po co miałem jechać, to raczej pomyłka...”. M. M. (7) cały czas zapewniał, że zarówno K. K. (1), jak i A. W. (2) nigdy nie przyjęli żadnego zlecenia pobicia J. P. (4). Podkreślał, że płacił tylko A. W. (2), oraz, że to A. W. (2) był „szefem” K. K. (1), który był mu podporządkowany. Zmianę zeznań M. M. (7) wyjaśnił w ten sposób, że teraz występuje w charakterze świadka, który musi mówić prawdę, natomiast jako podejrzany i oskarżony nie miał takiego obowiązku i realizował po prostu swoją linię obrony. Gdy na żądanie prokuratora odczytano M. M. (7) jego wyjaśnienia ze sprawy II K 18/09, w których mówił o wywieranej na niego w zakładzie karnym presji, by zmienił swoje wyjaśnienia zeznał: „...Potwierdzam prawdziwość odczytanych mi wyjaśnień i dodaje: Nikt mi nie groził, ja mówiąc o groźbach po prostu przyjąłem taką linię obrony, oskarżony może wybrać przecież pewną linię obrony, a świadek musi mówić prawdę i dlatego dzisiaj zeznaję jak na spowiedzi. Nigdy nie było żadnych gróźb, ani prób wpływania na mnie w tej sprawie. Trudno mi odpowiedzieć na pytanie dlaczego, gdy przesłuchiwano mnie w charakterze oskarżonego, nie prostowałem odczytywanych wyjaśnień w zakresie wiedzy K. i W. po co ze mną jeździli. Mogłem uważać, że to nie jest takie istotne. Zeznając w charakterze świadka, wiedziałem, że ta okoliczność jest bardzo ważna i dlaczego miałby odpowiadać ktoś za coś czego nie było. K. K. (1) absolutnie nie był zamieszany w doprowadzenie J. P. (4) do poronienia...”.

Sąd nie dał wiary zeznaniom i wyjaśnieniom M. M. (7) w tej części , w której twierdził, że K. K. (1) nie brał żadnego udziału w planowanym doprowadzeniu J. P. (4) do poronienia, oraz w tej części, w której zapewniał, że od samego początku A. W. (2) i K. K. (1) nie wiedzieli w czym uczestniczą, a gdy im powiedział jakie dostał zlecenie, to od razu im zakomunikował, że nie zamierza go wykonać. Odmowa wiary temu dowodowi w tym zakresie wynika nie tylko ze sprzeczności w tej części z dowodem z wyjaśnień A. W. (2), ale także z powodu ewidentnego braku logiki w zeznaniach M. M. (7) w tej części. M. M. (7) przede wszystkim nie potrafił logicznie wytłumaczyć w jakim celu K. K. (1) i A. W. (2) jeździli z nim na (...). M. M. (7) zdecydował się wyłudzić pieniądze od M. S. (3), liczył, że uzyska w ten sposób ok. 15.000 zł, trudno więc zrozumieć dlaczego postanowił, że podzieli się tymi pieniędzmi z A. W. (2) i K. K. (1). M. M. (7) mówił, że nie miał wtedy samochodu i stąd poprosił A. W. (2) i K. K. (1) żeby z nim jeździli. Tyle tylko, że wg samego M. M. (7) za wyjazdy chciał im zapłacić 5000 zł. Ale przecież skoro nie zamierzał od początku zrealizować zlecenia, a to co robił – robił dla pieniędzy, to mógł po prostu pojechać pociągiem, autobusem na (...), mógł wynająć samochód, czy wziąć taksówkę i koszt wyjazdów byłby zdecydowanie mniejszy. Nie zrobił tego, tylko uparcie chciał aby koniecznie z nim jeździli K. K. (1) i A. W. (2). Z wyjaśnień A. W. (2) wynika, że w sumie M. M. (7) zapłacił im 9000 zł, czyli większą część z kwoty 15.000 zł, którą miał otrzymać od M. S. (3). M. M. (7) jak twierdził, jeździł na (...) tylko po to, aby stamtąd dzwonić do M. S. (3), żeby go przekonać, że wykonuje zlecenie. Gdyby przyjąć tą wersję to wyjazdy wraz z nim K. K. (1) i A. W. (2) byłyby tym bardziej kompletnie zbędne, a niezwykle kosztowne. W ocenie sądu ta wersja wydarzeń przedstawiona przez M. M. (7) jest po prostu naiwna i kompletnie niewiarygodna. Kierując się zasadami logiki, obecność K. K. (1) i A. W. (2) wraz z M. M. (7), należy wytłumaczyć zupełnie w inny sposób. M. M. (7) przyjmując zlecenie musiał liczyć się z tym, że M. S. (3) może sprawdzić, czy rzeczywiście je realizuje. M. M. (7) powiedział mu, że posłuży się kimś w wykonaniu zadania. Nie mógł więc mieć pewności, czy M. S. (3), chcąc się przekonać czy nie jest oszukiwany, nie zechce np. spotkać się z tymi osobami. Gdyby tak było, osoby te musiałyby potwierdzić, że mają zamiar pobić J. P. (4) i opowiedzieć co robią by to zadanie wykonać. Zatem K. K. (1) i A. W. (2) musieli jeżdżąc na (...) z M. M. (7) wiedzieć, że celem tych wyjazdów jest znalezienie i pobicie J. P. (4). Zarazem M. M. (7) panował nad sytuacją, ponieważ tylko on widział jej wizerunek, więc od niego zależało, czy jeśli ją spotkają to wskaże ją A. W. (2) i K. K. (1), czy będzie twierdził, że jej nie spotkali. Podobnie zupełnie nie wiarygodne są twierdzenia M. M. (7), że K. K. (1) nie miał nic wspólnego z tymi wydarzeniami i jedynie towarzyszył A. W. (2). Takie twierdzenia pojawiły się dopiero w zeznaniach składanych przed sądem. Wytłumaczenie przyczyny zmiany pierwotnych wyjaśnień przez M. M. (7) jest zupełnie nieprzekonujące. Zeznał bowiem, że prawdę mówił dopiero jako świadek bo jako świadek musi mówić prawdę, a wcześniej tylko realizował przyjętą linię obrony. Zeznał, że wcześniej nie uważał tych okoliczności za istotne i nie przywiązywał do nich wagi. Zeznał wreszcie, że nikt na niego nie naciskałby zmienił zeznania. Z punktu widzenia linii obrony M. M. (7), dalece korzystniejsze byłoby składanie takich zeznań, jak te złożone przed sądem w tej sprawie. W odróżnieniu od składanych wcześniej wyjaśnień, M. M. (7) w jeszcze lepszym świetle przedstawiłby swoją osobę. Zatem żeby dać wiarę temu wytłumaczeniu M. M. (7), trzeba by uwierzyć, że jego linia obrony polegała na pogarszaniu swojej sytuacji. Twierdzenie, że nie uważał, aby te okoliczności były istotne jest naiwne. Przecież okoliczności te dotyczyły ewentualnego popełnienia przestępstwa przez wskazywane przez niego osoby, trudno o coś bardziej istotnego.

Dla Sądu nie ulega więc wątpliwości, że w pełni wiarygodne w tej sprawie są wyjaśnienia A. W. (2), zaś M. M. (7) są wiarygodne w zakresie nie sprzecznym z wyjaśnieniami A. W. (2), co omówiono wyżej.

Oskarżony K. K. (1) nie przyznał się do dokonania omawianego czynu i na rozprawie 6.02.2012r wyjaśnił: „Chcę się odnieść do wątku pani P., którym jestem oburzony, bo nigdy W. nie podżegałem, żeby ją gdzieś kopał po brzuchu. Skoro mieliśmy wiedzieć gdzie ona mieszka, to wystarczyło się na nią zaczaić i na pewno byśmy ją spotkali, czasami po prostu graliśmy groźniejszych niż byliśmy w rzeczywistości, po prostu wzięliśmy pieniądze i tyle. W tym wątku warto wskazać, że to W. był mega agresywny, jego żona wiele razy zgłaszała pobicia przez niego, znęcanie się i dlatego on się musiał ukrywać. Dzieci zawsze były dla mnie świętością, i moje i cudze, zawsze im pomagałem, przez wiele lat charytatywnie, więc cały ten zarzut jest wyssany z palca. Chcę dużo w swoim życiu zmienić, chcę studiować, wiem, że to jest możliwe i nawet Sąd będzie ze mnie dumny”.

Z wyjaśnień tych wynika, że K. K. (1) w istocie przyznał, że „wzięli” pieniądze od M. M. (7), ale nie mieli zamiaru wywołania poronienia u J. P. (4). Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego, co do tego, że nie zamierzał z A. W. (2) wykonać „zlecenia”. K. K. (1) niewątpliwie jeździł z A. W. (2) oraz M. M. (7) na (...), zamierzając doprowadzić do poronienia u J. P. (4). W tym zakresie wyjaśnienia K. K. (1) są sprzeczne z wyjaśnieniami A. W. (2), którym dano wiarę. O uniewinnieniu K. K. (1) zdecydowały zupełnie inne względy, aniżeli wiarygodność jego wyjaśnień.

Z ustalonego stanu faktycznego wynika niewątpliwie to, że K. K. (1) wyraził gotowość popełnienia omawianego czynu, oraz, że miał kierować wykonaniem przestępstwa przez A. W. (2). Jednak sama realizacja przestępstwa nie doszła nawet do fazy usiłowania. Niewątpliwie istniał zamiar popełnienia przestępstwa. Jednak nie doszło do bezpośredniego zmierzania do dokonania czynu zabronionego. K. K. (1) jeździł z A. W. (2) i M. M. (7) na (...). Jednak nigdy nie spotkali J. P. (4). Czynności, które były podejmowane, odwiedzanie miejsca pracy J. P. (4), przebywanie w pobliżu jej miejsca zamieszkania, obserwowanie tych miejsc, to przygotowanie do popełnienia przestępstwa., które przy przestępstwie z art. 153 kk nie jest karalne. K. K. (1) nie zdołał więc kierować wykonaniem przestępstwa przez A. W. (2). Nigdy nie doszło do sytuacji, w której A. W. (2), kierowany przez K. K. (1), mógłby podjąć działania w celu wywołania poronienia u J. P. (4). Na szczęście w wypadku tego czynu faza przygotowania nie została przekroczona. Jeszcze raz wymaga podkreślenia, w wypadku tego zdarzenia podjęto czynności mające stworzyć warunki do przedsięwzięcia czynu zmierzającego bezpośrednio do jego dokonania. Zawarto porozumienie co do dokonania przestępstwa, zbierano informacje o miejscach pobytu ofiary, rozkładzie jej dnia- temu celowi na pewno służyły wizyty w miejscu jej pracy i okolicy miejsca zamieszkania. Jednak były to klasyczne czynności ze sfery przygotowania do popełnienia przestępstwa – art. 16 kk. Przygotowanie jest karalne tylko wtedy, gdy ustawa tak stanowi- art. 16 § 2 kk. W wypadku przestępstwa z art. 153 kk ustawa nie penalizuje przygotowania, co w konsekwencji doprowadziło do wydania wyroku uniewinniającego, oraz obciążenia w tej części kosztami postępowania Skarb Państwa – art. 632 kt 2 kpk.

Z opisu czynu zawartego w akcie oskarżenia, oraz kwalifikacji prawnej wynika, że K. K. (1) zarzucono sprawstwo kierownicze lub polecające do występku z art. 153 kk. W dacie zdarzenia trudno jeszcze mówić o tym, że A. W. (2) był uzależniony od K. K. (1). Obaj byli członkami grupy przestępczej A. W. (1), obaj byli mu podporządkowani. K. K. (1) miał wyższą pozycję niż A. W. (2), jednak z pewnością jeszcze nie zdominował go, nie uzależnił od siebie. Zatem nie chodziło tutaj o sprawstwo polecające, tylko kierownicze. Dokonanie sprawstwa kierowniczego zachodzi w razie realizacji znamion ustawowych przestępstwa przez bezpośredniego sprawcę. Jeśli bezpośredni sprawca jedynie usiłował dokonać czynu zabronionego, dochodzi do sprawstwa kierowniczego do przestępstwa usiłowanego. Zatem jeśli sprawca bezpośredni nie usiłował nawet dokonać przestępstwa, nie dochodzi do popełnienia przestępstwa przez sprawcę kierowniczego-por. komentarz do Kodeksu Karnego, Wydawnictwa LexisNexis, pod redakcją Mariana Filara,Warszawa 2008, str. 65-66. Prokurator nie postawił co do tego zdarzenia zarzutu A. W. (2) właśnie dlatego, że przyjął, że nie doszło do przekroczenia fazy przygotowania do popełnienia przestępstwa.

Prokurator słusznie nie zakwalifikował czynu oskarżonego K. K. (1) jako podżegania. Podżegającym był niewątpliwie M. S. (3) względem M. M. (7), oraz M. M. (7) względem K. K. (1) i A. W. (2). K. K. (1) nie podżegał A. W. (2). Z pewnością, tak samo jak to zakwalifikował prokurator, w tym zdarzeniu K. K. (1) miał odegrać rolę sprawcy, kierującego realizacją przestępstwa przez A. W. (2). K. K. (1) nie nakłaniał A. W. (2) do popełnienia przestępstwa. Jedynie przekazał, że takie zlecenie dostał od M. M. (7). Dla obu – K. K. (1) i A. W. (2) było oczywiste, że to okazja do zarobienia pieniędzy, której nie można stracić. To K. K. (1) pozyskał „zlecenie”. A. W. (2) mógł się przyłączyć do niego i zrobił to, aby zarobić. Nie był nakłaniany, zachęcany . Po prostu korzystał z okazji do zarobienia pieniędzy. K. K. (1) chciał być przy „pracy” A. W. (2). Czuł się odpowiedzialny za dobre wykonanie zlecenia, dlatego zamierzał kierować wykonaniem przestępstwa, wskazał jak A. W. (2) ma to zrobić. Zatem obaj ustawiali się w roli sprawców, A. W. (2) jako bezpośredni wykonawca, K. K. (1) jako sprawca kierowniczy.

10. Zarzut XX- oskarżonego K. K. (1), XXXIII- oskarżonego A. W. (1), L- oskarżonego A. W. (2), LX- oskarżonego M. F., LXXIX- oskarżonego G. O. ( pkt 15, 31, 52, 66, 98 sentencji wyroku)- oszustwo na szkodę (...) SA.

Na początku 2003r A. W. (1) powiedział K. K. (1), że właściciel agencji towarzyskiej (...)- J. K. (2), chce zgłosić fikcyjną kradzież samochodu F. (...) w celu wyłudzenia odszkodowania. Grupa przestępcza A. W. (1) miała zająć się wywozem tego samochodu za wschodnią granicę. A. W. (2), który miał najlepszy kontakt z G. O. ps. (...), działając na polecenie K. K. (1), telefonicznie podał dane pojazdu G.O.. Po około dwóch dniach G.O. oddzwonił do A. W. (2) i powiedział, że mogą przyjechać do niego tym samochodem. W dniu 8.01.2003r do M. pojechali: K. K. (1), A. W. (2) i M. F. samochodem marki B., który użytkował K. K. (1), oraz P. J. (1) i J. K. (2) samochodem F. (...). W M., tam gdzie mieszkał G.O., spotkali się z nim. G.O. dosiadł się do P. J. (1). Wszyscy pojechali do C.. Tam rozdzieli się. P. J. (1) pojechał F. (...) na granicę, a po jej przekroczeniu miał się spotkać z G.O.. P. J. (1) dysponował wypisanym przez G. O. upoważnieniem do dysponowania samochodem. Natomiast K. K. (1), M. F., A. W. (2) i J.K. zatrzymali się w Internacie Garnizonowym w C., a wcześniej podwieźli na granicę G.O., który miał ją przekroczyć pieszo i potem spotkać się z P. J. (1). W internacie mieli czekać na powrót P. J. (1) i G.O.. Zajęli dwa pokoje, nr 8, zarezerwowany na nazwisko A. W. (2) + 1 osoba, nr 9 – na nazwisko M. F. + 1 osoba. W czasie zorganizowanej wieczorem imprezy w internacie, J.K. zaczął im dogadywać, więc K. K. (1) kazał go zamknąć w pokoju, zabrali mu bezrękawnik z dokumentami i zostawili go w internacie. Sami przenieśli się w trójkę- K. K. (1), A. W. (2) i M. F. do hotelu (...) w C., gdzie wynajęli pokój na nazwisko J.K., posługując się jego dokumentami. Tam czekali na powrót P. J. (1) i G.O..

J.K. (2) wrócił sam do C., następnie skontaktował się z A. W. (1) i poprosił o zwrot kluczyków i dokumentów auta, bo tylko wówczas można było zgłosić wniosek o wypłatę odszkodowania.

F. (...) został sprzedany na U.. G.O. przywiózł za niego 4400 USD. Następnie A. W. (2), K. K. (1), M. F.. P. J. (1) i G.O. wyjechali z C. samochodem B., G.O. zawieźli do M. i tam A. W. (2) dał mu 200 USD i potem wrócili do C.. P. J. (1) otrzymał 100 USD. W C. oddali 2000 USD A. W. (1), żeby przekazał te pieniądze właścicielowi samochodu, a resztę podzielili między siebie po równo tj. pomiędzy A. W. (1), A. W. (2) i K. K. (1). M. F. nie otrzymał nic.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (2) –k. 2686-2688, 2784, k. 3668-3669- protokół eksperymentu procesowego, k. 12963-12964, 13012, 12430-12431, protokół zatrzymania rzeczy –k. 3674-3676, protokół oględzin rzeczy –k. 3677-3678, kopia książki meldunkowej internatu –k. 3679-3680, wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 5226, 12341, opinia biegłego z zakresu odczytu dysku twardego komputera zabezpieczonego w Hotelu (...) w C., częściowo wyjaśnienia i zeznania świadka J. K.- k. 8670-8674, k. 9512-9516, 15465-15468, częściowo wyjaśnienia i zeznania P. J. (1)- k. 16622-16626, 16664-16667, częściowo wyjaśnienia M. F.- k. 3510.

Samochód F. (...) był własnością T. O. (1). Był ubezpieczony w zakresie AC w (...) polisa (...). T. O. (1) zgłosił kradzież samochodu w (...) w dniu 10.03.2003r. W zgłoszeniu szkody podał, że auto zostało skradzione 8.03.2003r w T., między 11.15 a 13.30, oraz, że samochód był użytkowany w tym dniu przez J. K. (2). W dniu 26.05.2003r (...) podjęło decyzję o przyznaniu odszkodowania z polisy AC w kwocie 59562 zł, którą wypłacono gotówką w dniu 29.05.2003r.

Dowód: dokumenty dotyczące rejestracji i zgłoszenia szkody w samochodzie F. (...)-k.8727-8740, 8910-8988, częściowo wyjaśnienia i zeznania świadka T. O. (1) –k. 16630-16634, 16663.

Sąd dał wiarę w całości w zakresie omawianego czynu wyjaśnieniom A. W. (2) i A. W. (1). Dowód z wyjaśnień obu oskarżonych potwierdził przede wszystkim bezpośredni uczestnik tego zdarzenia J. K. (2). Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom i zeznaniom J.K. jedynie w tej części, w której twierdził, że o zamiarze wywiezienia za granicę i sprzedaży samochodu F. (...), dowiedział się dopiero w drodze do C. i uległ temu żądaniu K. K. (1) i A. W. (2) ze strachu przed nimi. Wyjaśnienia i zeznania J.K. w tym zakresie są sprzeczne z wyjaśnieniami A. W. (1) i A. W. (2), którzy w taki sam sposób wskazali, że z inicjatywą sprzedaży samochodu by wyłudzić odszkodowanie wystąpił sam J.K.. Tą propozycję złożył A. W. (1), a ten polecił zrealizować ten temat K. K. (1) i A. W. (2). Ponadto dowód z wyjaśnień i zeznań J.K. w tej części jest nie logiczny i sprzeczny z doświadczeniem życiowym. J.K. zapewniał, że wyjeżdżając z C. był przekonany, że jedzie po towar na wschód. Jednak nie potrafił wskazać jaki to miał być towar, skąd i dokąd przewieziony. Zupełnie też nie racjonalne było to, że po towar, który miała przewozić furgonetka, jechały dwa samochody- w tym osobowe B., w których w sumie jechało 5 mężczyzn. J.K. od początku doskonale wiedział w jakim celu jadą do C. i co się ma stać z F. (...). Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. By umniejszyć swoją rolę w tym przestępstwie J.K. nieprawdziwie opisał rzekome zastraszenie go by zgodził się na wywiezienie samochodu. Natomiast J.K. zgodnie z prawdą wskazał osoby biorące udział w tym zdarzeniu, potwierdził spotkanie z nieznanym mu mężczyzną, który za granicą z Ukrainą miał fizycznie przeprowadzić sprzedaż samochodu ( chodzi o G.O.). Jak również potwierdził, że następnie została zgłoszona kradzież tego samochodu, gdzie wskazano, że doszło do niej w T. i w innej dacie, niż data wywiezienia auta za granicę. Fakt pobytu w C. w/w osób potwierdzają dowody w postaci: k. 3668-3669- protokołu eksperymentu procesowego, protokołu zatrzymania rzeczy –k. 3674-3676, protokołu oględzin rzeczy –k. 3677-3678, kopii książki meldunkowej internatu –k. 3679-3680, opinii biegłego z zakresu odczytu dysku twardego komputera zabezpieczonego w Hotelu (...) w C.. Dowody te nie były kwestionowane przez strony, pochodzą z internatu garnizonowego i hotelu, wykluczone jest aby zostały przygotowane na użytek tego postępowania, co potwierdza sposób ich pozyskania- formalne żądania ich wydania, protokoły oględzin, opinia biegłego informatyka.

Opisany przebieg zdarzenia co do osób w nim uczestniczących, przewiezienia samochodu F. (...) przez granicę z Ukrainą, załatwiania tam sprzedaży pojazdu przez Polaka mówiącego ze wschodnim akcentem, wreszcie powrotu do P. do C., gdzie już nie było J.K., potwierdza także dowód z wyjaśnień i zeznań w charakterze świadka P. J. (1). P. J. (1) prokurator postawił w toku tej sprawy zarzut współudziału w omawianym przestępstwie i złożył on wyjaśnienia w śledztwie prowadzonym nadal przez Prok. Okr. w C. V Ds 1/07. P. J. (1) złożył obszerne wyjaśnienia, kwestionując w nich jedynie swą wiedzę, aby miał uczestniczyć w przestępstwie, aby wywiezienie i sprzedaż (...) nastąpiło w celu wyłudzenia odszkodowania. P. J. (1) potwierdził także, że sprzedażą auta zajął się Polak mówiący ze wschodnim akcentem, jednak nie rozpoznałby go, potwierdził także, że otrzymał ok. 300-400 zł zapłaty za to w czym uczestniczył. Sąd w tej sprawie nie może natomiast dokonywać wiążących ocen, czy P. J. (1) popełnił przestępstwo- czyli czy miał świadomość, w czym uczestniczy, które zarzucił mu prokurator, a więc i wiarygodności jego wyjaśnień i zeznań w tym zakresie, ponieważ przeciwko niemu nie prowadzi postępowania w tej sprawie.

Kolejnym dowodem potwierdzającym opisany przebieg zdarzenia są wyjaśnienia M. F.-k. 3510. M. F. potwierdził w nich, że był obecny w czasie wyjazdu w okolice granicy z Ukrainą. Jechał w (...) użytkowanym przez K. K. (1), był z nimi też A. W. (2). Przyznał, że F. (...) jechał jego właściciel i ktoś jeszcze, ale nie pamiętał kto. Potwierdził, że z F. za granicę pojechał ten mężczyzna, który jechał nim z właścicielem pojazdu ( a więc chodzi o P. J. (1)), oraz drugi mężczyzna, którego spotkał już wcześniej- od niego A. W. (2) wcześniej kupił dla K. K. (1) broń palną – strzelbę ( chodzi o G.O.). Oskarżony potwierdził także, że gdy czekali w hotelu na powrót mężczyzn, którzy wywozili samochód za granicę, doszło do kłótni właściciela samochodu z K. K. (1) i A. W. (2) i ci zamknęli go w hotelu i przenieśli się już bez niego do innego hotelu, a stamtąd po powrocie „chłopaków”, wrócili do C.. Wyjaśnienia M. F. są więc zbieżne z wyjaśnieniami A. W. (2), J.K. i P. J. (1). M. F. nie pamiętał kto jechał z właścicielem (...) ( A. W. (2) podawał, że był to P. J. (1) i to potwierdził P. J. (1) ), nie pamiętał też kto pojechał na U., ale był pewien, że to ten sam mężczyzna, który sprzedał broń A. W. (2) dla K. K. (1) ( przy czym M. F. był obecny ), mężczyznę tego widywał w agencji (...)- on znał się z K. K. (1) i A. W. (2). Ten mężczyzna, niewskazany personalnie przez M. F., to na pewno G.O.. Zatem w zasadniczym zakresie przebiegu wydarzeń, osób w nich uczestniczących, wyjaśnienia M. F. są prawdziwe i zgodne z dowodami ocenionymi jako wiarygodne. M. F. natomiast w śledztwie nie przyznał się do popełnienia w/w czynu-k. 11071-11073. Przed sądem, wyjaśniając w dniu 5.06.2012r powiedział: „ Odnośnie (...) to przyznaję, że byłem w C. z A. W. (2) i K. K. (1), byłem z nimi ze 3 dni, ale tylko towarzysko, po prostu żeby nie zostać w C.. Nie rozstrzygam czy doszło wtedy do przestępstwa, ale jeśli tak, to nie z moim udziałem, samochodu nawet nie widziałem”.

W tej części Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom M. F.. Są one bowiem sprzeczne z wyjaśnieniami A. W. (2), a także zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Z wyjaśnień A. W. (2) wynika wprost, że M. F. jechał wraz z pozostałymi osobami nie po to, aby przejechać się, tylko po to, aby wziąć udział w wywiezieniu za granicę samochodu po to, aby można było wyłudzić odszkodowanie od ubezpieczyciela. Wyjaśnienia A. W. (2) w tym zakresie wspierają wspomniane zasady logiki i doświadczenia życiowego. M. F. wiedział od samego początku, że jedzie do C. dwoma samochodami, którymi jedzie w sumie 5 osób, a jedno z tych aut ma być wywiezione za granicę. Trudno założyć, że bezrefleksyjnie nie postawił sobie pytania w jakim celu jedzie aż pięć osób, co mają zrobić, co ma się stać z samochodem, który ma trafić za granicę i dlaczego ma tam trafić. Trudno też zakładać, że nie pojawiła się u niego żadna refleksja , gdy przez kilka dni oczekiwał kolejno w dwóch hotelach na powrót osób, które pojechały na U., co więcej, już bez obecności J.K.- który był wskazywany jako właściciel samochodu, a więc to on miał decydować o jego sprzedaży, ale właśnie on na U. nie pojechał. Co więcej K. K. (1) i A. W. (2) zamknęli go w pokoju hotelowym, zabrali mu dokumenty, wynajęli na jego nazwisko pokój w innym hotelu i nadal M. F. jak wyjaśnił, zupełnie nie wiedział o co chodzi. W tym zakresie wyjaśnienia M. F. są skrajnie niewiarygodne. Możliwe, że rozumie on swój rzekomy brak świadomości co do tego w jakim celu wywieziono ten samochód za granicę w ten sposób, że nie partycypował w korzyściach, które ten fakt przyniósł. Tyle tylko, że to nie należy do znamion ustawowych czynu, ani do podstaw oceny umyślności w zachowaniu sprawcy.

Fakt zgłoszenia szkody, wskazanych w zgłoszeniu okoliczności kradzieży samochodu i wysokości uzyskanego odszkodowania został udowodniony dokumentami dotyczącymi rejestracji i zgłoszenia szkody w samochodzie F. (...)-k.8727-8740, 8910-8988, a także wyjaśnieniami i zeznaniami świadka T. O. (1). T. O. (1), podobnie jak P. J. (1) został przesłuchany w charakterze podejrzanego w sprawie 1 Ds 1/07, po postawieniu mu zarzutu współudziału w popełnieniu omawianego czynu, w toku niniejszego postępowania. W niniejszej sprawie skorzystał z prawa do odmowy składania zeznań. W wyjaśnieniach potwierdził jednak, że przedmiotowy samochód został zakupiony ze wspólnych środków jego i J.K., oraz to, że J. K. zamierzał go wykorzystywać do usług kurierskich, a gdy to nie wyszło planował jego sprzedaż, ale bez rezultatu. Na przełomie 2002 i 2003r J.K. (2) zabrał ten samochód , a w marcu powiadomił go, że mu go skradziono w T.. Potem przyznał jednak, że okoliczności utraty auta były inne. Podobnie jak przy ocenie zeznań i wyjaśnień P. J. (1), Sąd w tym postępowaniu nie może wiążąco ustalać, czy T. O. (1) uczestniczył w popełnieniu omawianego czynu i jaką rolę w nim odegrał. Jednak tym elementem, który był najważniejszy w jego wyjaśnieniach, był ten, który dotyczył zamiaru sprzedaży samochodu przez J. K. i nie znalezienia nabywcy. Ta okoliczność tłumaczy, dlaczego J.K. (2) zwrócił się do A. W. (1) z propozycją zgłoszenia fikcyjnej kradzieży auta i rzeczywistego wywiezienia samochodu za granicę.

Oskarżony K. K. (1) na rozprawie 13.04.2012r wyjaśnił: „ Co do zarzutu XVIII, to powiem teraz krótko, że zaprzeczam abym w tym uczestniczył, co do (...), to teraz krótko przyznaję, że takie zdarzenie miało miejsce, był taki głupi pomysł, ale szczegółowo to chcę złożyć wyjaśnienia co do tego zarzutu na następnym terminie. Teraz będę odpowiadał na pytania”. Jednak później juz oskarżony tej kwestii nie poruszył. W śledztwie natomiast do tego czynu nie przyznawał się. Z wyjaśnień składanych przed sądem zdaje się więc wynikać, że doszło do zmiany stanowiska co do tego czynu u K. K. (1). Zarazem jego wyjaśnienia nie zawierają żadnych faktów, przyznał jedynie , że takie zdarzenie miało miejsce i to był głupi pomysł. Zatem nie oznacza to wcale, że potwierdził, że w tym zdarzeniu uczestniczył.

Oskarżony G. O. wyjaśniając na rozprawie 11.01.2010r, a także wcześniej w śledztwie nie przyznał się do popełnienia w/w czynu i oświadczył, że nie wie o co chodzi w tej sprawie.

W oparciu o wyżej wymienione dowody sąd odmówił wiary wyjaśnieniom K. K. (1) i G.O.- w zakresie, w jakim nie przyznali się do popełnienia omawianego czynu, a także M. F. co do tego, że nie brał udziału w wyłudzeniu odszkodowania. Wyjaśnienia K. K. (1) i G.O. w tym zakresie, są sprzeczne z omówiony wyżej dowodami ocenionymi jako wiarygodne.

Sąd nie dał także wiary zeznaniom świadka Ł. O.- syna G. O.. Ł. O. zeznał, że był u ojca w N. nieprzerwanie od końca stycznia 2003r do połowy marca 2003r, w tym czasie jego ojciec ani raz nie wyjeżdżał do P.. Natomiast przez cały styczeń 2003r ojca na pewno nie było w P., ponieważ wyjechał do N., 2-3 dni po Nowym Roku.

Dowód: zeznania świadka Ł. O.- (...).

Zeznania świadka Ł. O. są sprzeczne z omówionymi wyżej dowodami, którym dano wiarę, z których wynika , że G. O. właśnie w styczniu 2003r był w P., był w M. i to on zajął się sprzedażą (...) za granicą. Świadek jest osobą najbliższą dla oskarżonego, pragnął go chronić przed odpowiedzialnością karną. Warto zwrócić uwagę, że to „alibi” pojawiło się dopiero wówczas, gdy sąd z urzędu wezwał świadka. G. O., gdyby rzeczywiście było tak jak zeznał jego syn, z pewnością powoływałby się na ten fakt, aby doprowadzić do uchylenia tymczasowego aresztowania. To świadczy tym bardziej o tym, że okoliczności podane przez świadka były koniunkturalne, dopasowane do dowodów obciążających jego ojca.

G. O. przedstawił także dokumenty w języku niemieckim, z których miało wynikać, że nie mógł popełnić zarzuconych mu czynów, bo nie przebywał w Polsce. Dokumenty te przetłumaczono na język (...). Wynika z nich, że (...) Bank podał G.O. stan konta na 28.01.2003r, że posiadał międzynarodową kartę ubezpieczenia pojazdu w okresie od 20.09.2002 do 20.09.2007, że 13.02.2003r podał adres dla doręczeń w (...) Banku, że posiada paragon wystawiony 9.07.2003r, że przerejestrowano na niego samochód 20.09.2002r, że 27.01.2003r wystawił dla syna Ł. O. upoważnienie do korzystania z jego samochodu marki A., że 7.02.2003r wskazał na poczcie niemieckiej nowy adres dla doręczeń, że był zameldowany w B. od 27.08.2002r, że ma fakturę od lekarza po pogryzieniu przez psa(...) że był leczony w szpitalu od(...), że dokonywał wpłat i wypłat z konta w okresie od (...).

Dowód: tłumaczenia dokumentów –k. 17006-17029.

Jak widać, żaden z tych dokumentów nie potwierdza, że w dniu 8.01.2003r i kilku następnych G.O. przebywał w N.. Przyjazd z N. do P. to czas rzędu kilkunastu godzin, zatem przemieszczanie się, nawet wielokrotne w ciągu miesiąca, nie stanowiłoby najmniejszego problemu.

Oskarżeni A. W. (1), K. K. (1), A. W. (2), M. F. oraz G.O. zostali uznani za winnych popełnienia czynu polegającego na tym, że w okresie od 8 stycznia 2003r do maja 2003r w C. i innych miejscowościach, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez wywiezienie za granicę RP i zgłoszenie w dniu 8 marca 2003r przez ustaloną osobę fikcyjnej kradzieży pojazdu marki F. (...) nr rej. (...) wprowadzili w ten sposób w błąd Towarzystwo (...) S.A. odnośnie faktów mających znaczenie dla wypłaty odszkodowania z tytułu polisy AC seria (...) i doprowadzili w/wym. towarzystwo ubezpieczeniowe do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 59.562 zł.

Wszyscy oskarżeni działali w celu wyłudzenia odszkodowania od towarzystwa ubezpieczeń za rzekomą kradzież samochodu, którą zamierzano zgłosić. Osoby uczestniczące w zdarzeniu podzieliły się rolami. A. W. (1), K. K. (1), A. W. (2), M. F., G.O., wzięli na siebie wywiezienie z P. i sprzedaż za granicą samochodu F. (...). Wiedzieli, że jest to jedynie środek, który finalnie posłuży wyłudzeniu odszkodowania. Inna ustalona osoba miała zgłosić w pewien czas po wywiezieniu auta jego kradzież i uzyskać odszkodowanie. Samochód wówczas byłby już za granicą, nie było więc obawy, że zostanie odnaleziony w Polsce. Zatem zamiarem wszystkich oskarżonych było wprowadzenie w błąd towarzystwa ubezpieczeniowego co do tego, że doszło do kradzieży samochodu, oraz uzyskanie przez właściciela pojazdu nienależnego odszkodowania. Narzędziem do osiągnięcia tego celu było wywiezienie samochodu za granice i jego sprzedaż. Oskarżeni mieli nie uczestniczyć w podziale odszkodowania, ponieważ ich wynagrodzeniem było to co uzyskają ze sprzedaży samochodu za granicą. Natomiast działali w celu uzyskania takiego odszkodowania przez właściciela pojazdu. Oskarżeni zatem wyczerpali znamiona ustawowe występku z art. 286 § 1 kk. Zarazem, ponieważ sami nie mieli partycypować w korzyściach związanych z wyłudzeniem odszkodowania, a jedynie uzyskiwali sami bezpośrednią korzyść z tego co uzyskali ze sprzedaży auta za granicę, sąd podzielił zaproponowaną przez prokuratora kwalifikacje prawną z art. 286 kk, rozważając czy nie należałoby zastosować kwalifikacji z art. 298 kk. Przeciwko kwalifikacji z art. 298 kk przemawia jednak i to, że oskarżeni wywieźli samochód za granicę w celu jego sprzedaży, natomiast do wyłudzenia odszkodowania wykorzystano zgłoszenie fikcyjnej kradzieży. Zatem zdarzeniem, o którym mowa w art. 298 kk byłoby zgłoszenie fikcyjnej kradzieży, a nie wywiezienie samochodu za granicę i jego sprzedaż. Dlatego w tym wypadku właściwa kwalifikacja to art. 286 kk. Przyjmuje się bowiem, że znamię „ powoduje zdarzenie”- art. 298 kk, dotyczy zdarzeń, które miały rzeczywiście miejsce, a nie zdarzeń fikcyjnych. W opisie czynu wskazano precyzyjnie czasokres , który rozpoczynał się od 8.01.2003r ( przyjazd do M. po G.O. ), do maja 2003r, kiedy zostało wypłacone odszkodowanie przez (...). W wypadku oskarżonego M. F. czasokres przyjęto od 8.01.2003r do kwietnia 2003r, ponieważ w kwietniu 2003r rozpoczął odbywanie kary pozbawienia wolności.

W wypadku oskarżonych A. W. (1), K. K. (1), M. F. i A. W. (2), czyn ten został przez nich popełniony w zorganizowanej grupie przestępczej. Grupa przestępcza A. W. (1) zajmowała się między innymi dokonywaniem przestępstw przeciwko mieniu. W wypadku tego czynu „zlecenie” przyjął szef grupy i polecił wykonanie go swoim „żołnierzom”. Był to więc czyn popełniony w ramach struktury grupy przestępczej, przy wykorzystaniu jej potencjału i podporządkowania. W wypadku tych oskarżonych prawidłowa kwalifikacja prawna to art. 286 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk. Jedynie G.O. nie był członkiem zorganizowanej grupy przestępczej i w jego wypadku z kwalifikacji wyeliminowano art. 65 § 1 kk.

Oskarżonemu K. K. (1) na podstawie art. 286 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk wymierzono karę 2 lat pozbawienia wolności oraz na podstawie art. 33 § 1, § 2, § 3 kk wymierzono grzywnę w liczbie 100 stawek dziennych po 300 zł.

CLXVII.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, a w szczególności fakt, że przy popełnieniu czynu wzięło udział tak wiele osób, a także wysoki poziom organizacji przestępstwa. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, realizując zarazem cele jakie stawiała sobie grupa przestępcza, w której uczestniczył. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

CLXVIII.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony popełnił to przestępstwo działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. W toku postępowania przygotowawczego i sądowego nigdy nie ujawnił swojej sytuacji materialnej, dochodów, które osiągał z lichwy. W śledztwie podawał, że swoich dochodów nie ujawni. Przed sądem podawał tylko dochody z fikcyjnego zatrudnienia w firmie (...). Zarazem z ustaleń poczynionych w postępowaniu wynika, że oskarżony co najmniej od 2000r stale utrzymywał się między innym z działalności przestępczej, a następnie z lichwy. Był w stanie w ten sposób utrzymywać 4 osobową rodzinę w dobrobycie. Kara grzywny musi więc uwzględniać te okoliczności, tak, aby nie była iluzją, lecz pełniła funkcje, które przewidziała dla niej ustawa.

CLXIX.  Oskarżonemu A. W. (1) na podstawie art. 286 § 1 kk, stosując art. 60 § 3 kk i art. 60 § 6 pkt 4 kk oraz na podstawie art. 33 § 1, § 2, § 3 kk wymierzono karę grzywny w liczbie 100 stawek dziennych po 50 zł.

CLXX.  Jeśli chodzi o sposób wykładni i praktykę stosowania art. 60 § 3 kk, to sąd omówił te kwestie w punkcie 1 uzasadnienia, więc nie ma potrzeby powtarzania po raz wtóry tych samych okoliczności.

CLXXI.  A. W. (1) w toku śledztwa, ujawnił przed organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze istotne okoliczności omawianego przestępstwa. Ujawnił kto był pomysłodawcą przestępstwa, kto uczestniczył w jego realizacji, jaki był podział ról, jaki był cel popełnienia przestępstwa, jaką korzyść osiągnięto z przestępstwa.

CLXXII.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Oskarżony wykorzystał do popełnienia przestępstwa strukturę przestępczą, przestępstwo było zaplanowane i zorganizowane, w jego popełnieniu wzięło udział kilka osób. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa oraz fakt, iż oskarżony był już uprzednio karany. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał przyznanie się do winy, dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał istotne okoliczności swej działalności przestępczej. Od 2004r nie wchodził w konflikt z prawem. Przestrzega porządku prawnego, pracuje , nie tylko deklaruje zerwanie ze światem przestępczym, ale uczynił to w rzeczywistości. Ta postawa daje gwarancję, że nie jest intencyjna i koniunkturalna.

CLXXIII.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony nie deklaruje osiągania wysokich dochodów, ale jego poziom życia jest wyższy niż przeciętny. Oskarżony jest zdrowy, pracuje, może zarabiać. Przez wiele lat czerpał korzyści z procederu przestępczego. Z tych względów nie ma powodów, aby minimalizować wobec niego wysokość grzywny.

CLXXIV.  Oskarżonemu A. W. (2) na podstawie art. 286 § 1 kk, stosując art. 60 § 3 kk i art. 60 § 6 pkt 4 kk oraz na podstawie art. 33 § 1, § 2, § 3 kk wymierzono karę grzywny w liczbie 50 stawek dziennych po 10 zł.

CLXXV.  Jeśli chodzi o sposób wykładni i praktykę stosowania art. 60 § 3 kk, to sąd omówił te kwestie w punkcie 1 uzasadnienia, więc nie ma potrzeby powtarzania po raz wtóry tych samych okoliczności.

CLXXVI.  A. W. (2) w toku śledztwa, ujawnił przed organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze istotne okoliczności omawianego przestępstwa. Ujawnił jego datę, przedmiot, czynności wykonawcze. Wskazał jaką korzyść osiągnął z przestępstwa. Oskarżony ujawnił także informacje dotyczące osób uczestniczących w jego popełnieniu, z którymi współdziałał.

CLXXVII.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa, uprzednią karalność oskarżonego, fakt iż w popełnieniu przestępstwa brało udział kilka osób, a także wysoki poziom organizacji przestępstwa. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał przyznanie się do winy, dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał wszystkie okoliczności swej działalności przestępczej. Dzięki oskarżonemu udało się doprowadzić do prawomocnego skazania wiele osób, które popełniły poważne przestępstwa, godzące w najważniejsze dobra. Zasługi oskarżonego A. W. (2) w tym zakresie są nie do przeszacowania. Jego postawa, zachowanie, zmiana, która się w nim dokonała, dają rękojmię, że w sposób szczery i nieodwołalny zerwał ze swoją przestępczą przeszłością.

CLXXVIII.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony osiąga nie wielkie dochody, żyje na bardzo przeciętnej stopie. Grzywna w wysokości 100 stawek dziennych po 10 zł jest dla niego z jednej strony dotkliwa, z drugiej zaś nie odbiega od jego możliwości zarobkowych.

Oskarżonemu M. F. na podstawie art. 286 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk wymierzono karę 2 lat pozbawienia wolności oraz na podstawie art. 33 § 1, § 2, § 3 kk wymierzono grzywnę w liczbie 100 stawek dziennych po 80 zł.

CLXXIX.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, w tym fakt, że przy jego popełnieniu brało udział kilka osób, a także wysoki poziom organizacji przestępstwa. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, realizując zarazem cele jakie stawiała sobie grupa przestępcza, w której uczestniczył. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

CLXXX.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony popełnił to przestępstwo działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Oskarżony jest człowiekiem młodym, zdrowym, ma możliwości zarobkowe, których od lat nie wykorzystywał, wybierając osiąganie korzyści majątkowych z działalności przestępczej, a potem lichwiarskiej.

Oskarżonemu G. O. na podstawie art. 286 § 1 kk wymierzono karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz na podstawie art. 33 § 1, § 2, § 3 kk wymierzono grzywnę w liczbie 100 stawek dziennych po 50 zł.

CLXXXI.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, w tym fakt, że przy popełnieniu przestępstwa brało udział kilka osób, a także wysoki poziom organizacji przestępstwa. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, jego niekaralność.

CLXXXII.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony popełnił to przestępstwo działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Oskarżony jest człowiekiem zaradnym, aktywnym zawodowo, kreatywnym. Jego możliwości zarobkowe są duże, zatem wymierzona grzywna na pewno nie przekracza granic określonych przez ustawę.

11. Zarzut XVII- oskarżonego K. K. (1), zarzut XLVIII-oskarżonego A. W. (2), zarzut – LVII- oskarżonego M. F. ( pkt. 12, 50, 63 sentencji wyroku ) - kradzież z włamaniem na szkodę A. K. (5).

A. K. (5) zamieszkiwał samotnie w mieszkaniu przy ul. (...) w C.. W nocy 28.02.2003r była u niego kobieta z agencji towarzyskiej (...), korzystał z jej usług seksualnych. Po północy opuściła jego mieszkanie. A. K. (5) zapłacił jej 200 lub 400 zł, przy czym pieniądze wyjmował z całego pliku banknotów, co ona widziała. W dniu 1 marca 2003r po południu kilka razy ktoś dzwonił do niego domofonem, ktoś też dzwonił telefonicznie, tak jak gdyby sprawdzano czy jest w domu. A. K. (5) położył się spać wieczorem ok.20.00, drzwi do mieszkania były zamknięte na klucz. Gdy kładł się spać miał włączony telewizor. Zasnął około północy. Około 1.00 w nocy A.K. obudził jakiś szelest. Zobaczył wówczas, że przy szafkach w pokoju klęczy jakiś mężczyzna. A. K. poderwał się i krzyknął: „ co tu robisz!”. Wówczas ten mężczyzna, który miał latarkę, podniósł się i ruszył w stronę drzwi wejściowych. A.K. zerwał się z łóżka i usiłował go zatrzymać. Złapał go, ale mężczyzna go odepchnął, uderzył i wybiegł z mieszkania. A.K. zawiadomił zaraz policję. Stwierdził, że z mieszkania skradziono mu 6600 zł- pieniądze leżały w szafce, 150 Euro, 490 (...) hrywien i 40 litewskich litów, dwa skórzane portfele, paszport, kartę bankomatową (...) S.A., telefon komórkowy marki (...), aparat fotograficzny marki (...) o wartości ok 500-600 zł, saszetkę z przyborami. W sumie pokrzywdzony oszacował wartość strat na ok. 11.000 zł.

Dowód: zeznania świadka A. K. (5) –k. 6329, 6330-6331, 6342-6343, 4366-4368, 14516-14517.

W wyniku badania mechanoskopijnego stwierdzono, że drzwi do mieszkania A.K. otwarto ingerując w bębenek zamka przy pomocy wytrychu.

Dowód: opinia mechanoskopijna –k. 6351-6352, protokół oględzin –k. 6332-6333, dokumentacja zdjęciowa -k, 6339-6340.

A. K. (5) był stałym klientem agencji (...). W nocy 28.02.2003r, dziewczyna, która była u niego, po powrocie do agencji opowiedziała, że widziała u niego dużo pieniędzy. Mówiła to przy K. K. (1) i A. W. (2). K. K. (1) postanowił, że do A. K. (5) trzeba się włamać i go okraść. Zadzwonił w tej sprawie do M. W. (4), który zgodził się wziąć udział w tym włamaniu, ale, że sam mógłby nie dać sobie rady z zamkiem, więc nakłonił do wzięcia udziału w tym włamaniu J. T. (1) ps. (...). Z agencji (...) kilka razy dzwoniono do mieszkania A.K., żeby sprawdzić czy jest w domu, ale nikt nie podnosił słuchawki, więc byli przekonani, że A. K. (5) nie ma w mieszkaniu. M. W. (4), J. T. (1), M. F. i A. W. (2) razem w czwórkę pojechali samochodem A. W. (2) marki P. pod mieszkanie A.K.. A. W. (2) pokazał J. T. (1) drzwi do mieszkania A.K.. J. T. (1) otworzył je, ale nie wchodził do środka. A. W. (2) był przy nim gdy otwierał drzwi, potem razem wrócili do (...). Następnie A. W. (2) poszedł z M. W. (4), żeby mu pokazać gdzie jest mieszkanie A.K.. M. W. (4) wszedł do mieszkania, ale po chwili wyszedł z niego mówiąc, że w mieszkaniu ktoś jest i śpi. M. W. (4) powiedział, że ktoś musi z nim wejść do środka, bo sam sobie może nie poradzić. Wrócili więc do samochodu i A. W. (2) polecił, aby z M. W. (4) poszedł do mieszkania A.K. M. F.. M. F. miał stać na „obcince”, czyli miał ostrzec M. W. (4) gdyby coś się stało. A. W. (2) został w samochodzie z J. T. (1), P. stał pod blokiem z odpalonym silnikiem. Po pewnym czasie do auta wrócili M. W. (4) i M. F.. M. W. (4) w samochodzie opowiedział, że gdy był w mieszkaniu to A.K. się obudził i ruszył do niego. M. W. (4) musiał go uderzyć w twarz, żeby wyjść z mieszkania. Zdążył już jednak zabrać rzeczy, w tym pieniądze. W samochodzie, gdy zatrzymali się pod szpitalem przy ul. (...) podzielili się pieniędzmi, z których 3000 zł zabrali M. W. (4) i J. T. (1), resztę pieniędzy zabrali A. W. (2) i M. F., które potem podzielili na 3 równe części, przy czym ta trzecia część była dla K. K. (1). A. W. (2) zatrzymał dla siebie też pieniądze w obcej walucie.

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 2680-2681, k. 3469- protokół eksperymentu procesowego, 12786, 12963-12964, 13012, częściowo wyjaśnienia M. F. –k. 3843-3844.

Dochodzenie w przedmiocie zawiadomienia złożonego przez A. K. (5) zostało umorzone postanowieniem z dnia 2.04.2003r z powodu nie wykrycia sprawcy. Zostało ponownie podjęte na podstawie postanowienia prokuratora z dnia 27.12.2007r.

Dowód: postanowienie o umorzeniu dochodzenia –k. 6348, postanowienie o podjęciu umorzonego dochodzenia –k. 6326.

J. T. (1) i M. W. (4), którym także postawiono zarzut udziału w popełnieniu tego przestępstwa nie przyznali się do jego popełnienia.

Dowód: wyjaśnienia J. T. (1) –k. 6737-6739, 15845, wyjaśnienia M. W. (4) –k. 3857-3859, 14515-14516.

Sąd dał wiarę zeznaniom świadka A. K. (5), który opisał przebieg włamania do mieszkania w nocy 2.03.2003r. Dowód z jego zeznań jest potwierdzony opinią mechanoskopijną, z której wynika, że zamek do drzwi wejściowych jego mieszkania został otwarty przy pomocy wytrychu. Sąd dał wiarę w/w opinii, ponieważ nie była kwestionowana przez strony, nie zgłaszano do niej żadnych zarzutów. Dano także wiarę protokołowi oględzin powołanemu w stanie faktycznym, w którym opisano stan mieszkania bezpośrednio po włamaniu i jego zgłoszeniu przez A. K. (5). Także ten dowód nie był kwestionowany przez strony. Dowód z zeznań A.K. zawiera bardzo ważną informację, a mianowicie już w pierwszych zeznaniach złożonych tuż po włamaniu, A.K. wskazywał, że o tym, że w mieszkaniu miał większą ilość gotówki wiedziała jedna osoba- prostytutka z agencji (...), której płacił wyciągając z pliku banknotów pieniądze dla niej. To ważne, ponieważ niezależnie od tych zeznań złożonych w marcu 2003r, A. W. (2) i M. F. składając wyjaśnienia w roku 2007, powiedzieli dokładnie to samo. Obaj wskazali, że informacja o posiadaniu większej ilości pieniędzy przez A. K. (5), wyszła od jednej z dziewczyn z agencji, która była u niego w mieszkaniu, wówczas podchwycono ją. A. K. (5) nie rozpoznał sprawców włamania. To nie może dziwić. Trzeba bowiem pamiętać, że został wyrwany ze snu- około 1.00 w nocy, był zaskoczony tym, że zobaczył w mieszkaniu mężczyznę, w mieszkaniu było ciemno, ten mężczyzna świecił tylko latarką. Zdarzenie miało charakter dynamiczny, sprawca uciekał z mieszkania. W takich okolicznościach możliwość rozpoznania sprawcy jest mało prawdopodobna i w tym wypadku A.K. nie zdołał zapamiętać szczegółów anatomicznych, poza podstawowymi zbliżonymi cechami- jak wzrost i budowa ciała. A. K. (5) szacował wartość strat na ok. 11.000 zł. W pierwszych i drugich zeznaniach podawał dokładne ilości pieniędzy, jak i wartość aparatu fotograficznego. Podana przez niego wartość szkody jest zawyżona. W 2003r średni kurs euro to 4,44 zł, czyli 666 zł to równowartość 150 Euro, 1 ukraińska hrywna miała wartość 70 groszy, czyli 490 hrywien to 343 zł, 1 litewski lit to wówczas 1,23 zł, czyli 40 litów to 49 zł ( dane te są dostępne w internecie na portalu www.pieniadze.pl ). Łączna wartość waluty to ok. 1058 zł Skradzione pieniądze (...) to 6600 zł. Wartość aparatu fotograficznego to ok. 500-600 zł. Zatem minimalna wartość skradzionych rzeczy to co najmniej 8200 zł. Pokrzywdzony co prawda wskazywał, że jeszcze zabrano mu przybory toaletowe, dwa portfele i telefon, jednak brak jest jakichkolwiek danych co do ich stanu, stopnia zużycia, a więc rzeczywistej wartości. Dlatego przy czynieniu ustaleń w tym zakresie przyjęto jako wartość szkody wartość pewną, nie zawyżoną.

W zakresie osób uczestniczących we włamaniu do mieszkania A.K. sąd dał wiarę wyjaśnieniom A. W. (2) i M. F.. Obaj złożyli jednobrzmiące wyjaśnienia w tym zakresie. Wskazali więc, że we włamaniu uczestniczyli oprócz nich, także M. W. (4) i J. T. (1), a także K. K. (1). K. K. (1) słysząc to co mówiła prostytutka pracująca wówczas w (...) ( nie ustalono jej tożsamości, A. W. (2) nie pamiętał kto to był ), podchwycił ten temat i zadzwonił do M. W. (4), aby go zrealizował. Z wyjaśnień M. F. i A. W. (2) wynika przyjęty podział ról, a mianowicie, że M. F., A. W. (2) mieli przywieźć na miejsce włamania J. T. (1) i M. W. (4), ale fizycznie to ci dwaj ostatni mieli sforsować zamek i dokonać kradzieży. Konieczność wejścia do mieszkania przez M. F. wynikała z tego, że byli przekonani, że A. K. (5) nie ma w mieszkaniu. J. T. (1) natomiast miał tylko im je otworzyć. Zatem łącznie wyjaśnienia A. W. (2) i M. F. , niezależnie od siebie, pokazują pełny skład osobowy tego czynu, przyjęty podział ról. K. K. (1) nie było z nimi na miejscu, ale to on zainicjował bieg wydarzeń, to on podchwycił temat po tym co usłyszał od prostytutki, która wróciła od A. K. (5), to on powierzył wykonanie tego zadania A. W. (2), który w czasie samego zdarzenia podejmował decyzje. np. polecając M. F. iść z M. W. (4) do mieszkania . Obaj oskarżeni w swoich wyjaśnieniach wskazywali błędnie datę zdarzenia, umieszczając je pod koniec 2002r. Jednak składali wyjaśnienia o nim w roku 2007, zatem mogli dokładnej daty nie pamiętać. Data zdarzenia wynika z zawiadomienia o przestępstwie, które złożył A.K. niezwłocznie po włamaniu. A. W. (2) podawał także inną ilość pieniędzy, niż A.K.. Podawał kwotę ok. 5600 zł. Jednak i w tym wypadku trzeba pamiętać o tym, że wyjaśniał o zdarzeniu sprzed ponad 4 lat. Tutaj także należało się oprzeć na zeznaniach pokrzywdzonego, który w marcu 2003r pamiętał dobrze, że w domu miał 6600 zł w gotówce. Zresztą A. W. (2) wyjaśnił przed sądem, że prostytutka, która wróciła od A. K. (5) podawała, że w domu A.K. będzie ok. 8000 zł. Potem juz po włamaniu M. W. (4) do podziału dał ok. 5600 zł i nawet A. W. (2) podejrzewał, że (...) część pieniędzy zostawił sobie. W każdym razie fakt podania innej kwoty pieniędzy przez A. W., w stosunku do tego co zeznał A.K., w ocenie sądu wynika przede wszystkim z upływu czasu od chwili zdarzenia do chwili składania wyjaśnień.

Różnica w wyjaśnieniach A. W. (2) i M. F. dotyczy tego, czy pojechali pod blok, w którym mieszkał A.K. jednym samochodem, czy w dwa auta. Jednak ta różnica dotyczy kwestii całkowicie nie istotnej, zważywszy, że obaj tożsamo wymieniali przebieg samego zdarzenia i osoby, które w nim brały udział.

Wreszcie różnica między tymi wyjaśnieniami dotyczy jednej kwestii istotnej, a mianowicie tego, że A. W. (2) wyjaśnił, że w podziale pieniędzy skradzionych A.K. uczestniczyło 5 osób, natomiast M. F. twierdził, że on żadnych pieniędzy z włamania nie dostał. W tym zakresie sąd swoje ustalenia oparł na wyjaśnieniach A. W. (2), nie dając wiary wyjaśnieniom M. F.. Doświadczenie życiowe przemawia za wiarygodnością wyjaśnień A. W. (2). M. F. czynnie uczestniczył w tym włamaniu, wszedł do mieszkania pokrzywdzonego wraz z M. W. (4). W sytuacji gdy dzielono pieniądze uzyskane z tego przestępstwa trudno zakładać, że pominięto go. Partycypowanie w korzyściach, które przyniosło przestępstwo jest też formą zapewnienia sobie lojalności danej osoby. Zatem te wyjaśnienia M. F. w ocenie sądu są nieprawdziwe. M F. w ten sposób próbował umniejszyć swoją rolę w przestępstwie i tak oceniono przyczynę, dla której nie mówił prawdy w tym zakresie.

Udział M. W. (4) i J. T. (1) w przedmiotowym zdarzeniu, jest oceniany w innym toczącym się postępowaniu. Nie mogąc oczywiście wiążąco wypowiadać się w tym zakresie Sąd ocenił, że wyjaśnienia i zeznania obu w/w osób są nieprawdziwe. Zaprzeczyli oni swemu udziałowi w tym zdarzeniu. W tym zakresie dowody te są sprzeczne z wyjaśnieniami M. F. i A. W. (2), które w tej mierze oceniono jako wiarygodne.

K. K. (1), składając wyjaśnienia w dniu 13.04.2012r w zakresie omawianego zarzutu powiedział: „Jeśli chodzi o zarzut dotyczący A. K. (5), to też mu zaprzeczam. Nie zlecałem włamania do jego mieszkania, przyznaję, że go znałem, bo do marca 2002r., gdy urodziła się moja córka J., pracowałem w (...) i woziłem dziewczyny do klientów, w tym i do K.. Byłem u niego kilka, może kilkanaście razy i wówczas nigdy nic u niego się nie stało i co dziwne, gdy ja już przestałem wozić dziewczyny, a do (...) jeździłem tylko towarzysko, dziewczyny woził W. i wtedy to się stało u K., nie wiem dlaczego W. pomówił mnie o to zdarzenie. Zresztą można by tutaj przesłuchać jeszcze raz Z. G. (1), czy było tak jak mówię, że kiedy ja jeździłem do K., to było ok., a jak pierwszy raz pojechał W. to, to się stało”.

Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom K. K. (1) , są one bowiem sprzeczne z dowodami ocenionymi jako wiarygodne, przede wszystkim wyjaśnieniami A. W. (2) i M. F., które omówiono wyżej. Warto dodać, że wg zgodnych wyjaśnień A. W. (2) i M. F., źródłem informacji o większej gotówce w mieszkaniu A.K. nie był A. W. (2), tylko prostytutka, która opowiedziała o tym w agencji (...), w obecności K. K. (1).

M. F. w wyjaśnieniach z dnia 5.06.2012r- złożonych po przesłuchaniu wszystkich świadków, w zakresie omawianego czynu powiedział:” Jeżeli chodzi o włamanie do mieszkania A. K. (5), to nigdy nie byłem złodziejem, nie miałem takiego charakteru, nie będę mówił o swoim udziale w tym zdarzeniu, nie uczestniczyły w nim osoby wymienione w zarzucie oprócz W.. Ja się nie włamałem tam i nic mu nie ukradłem”.

Sąd nie dał wiary tym wyjaśnieniom złożonym przed sądem. Przede wszystkim są one całkowicie sprzeczne z tym co oskarżony wyjaśnił w śledztwie. Przed sądem tłumaczył, że w śledztwie składał wyjaśnienia by nie stosowano wobec niego ponownie tymczasowego aresztowania, liczył, że taka treść wyjaśnień będzie rzutować na rozstrzygnięcie w sprawie narkotykowej. Wyjaśnienia, które wówczas składał w części zawierają to co mówił, w części dopisywano do nich rzeczy tożsame z tym co mówił A. W. (2). M. F. podpisywał te protokoły z w/w powodów.

Przechodząc do analizy tego wytłumaczenia zmiany wyjaśnień, na początku trzeba podkreślić pewne kwestie. Wyjaśnienia M. F. były rejestrowane przed sądem przy pomocy urządzenia rejestrującego obraz i dźwięk. M. F. swoje wyjaśnienia odczytywał z kartek, co gdy zwrócono mu uwagę wytłumaczył w ten sposób, że są to tylko jego notatki. Co zdumiewające, odczytując własne notatki, z trudem odczytywał niektóre słowa. Z trudem był w stanie je powtórzyć. Wreszcie bardzo znamienny był pewien moment w czasie jego wyjaśnień, gdy poszukiwał pomocy obrońcy, w pierwszym odruchu zwrócił się do obrońcy oskarżonego K. K. (1), a nie do swojego obrońcy, niezwykła pomyłka. Te uwagi poczyniono, ponieważ dla sądu jest niewątpliwe, że te wyjaśnienia, które złożył przed sądem nie były jego wyjaśnieniami. Wyjaśnienia M. F. zostały wyreżyserowane. To na pewno nie M. F. przygotował te wyjaśnienia, na pewno nie są to prawdziwe wyjaśnienia osoby, która je składała. Znamienne jest też to, że M. F. zaakcentował , że nie potwierdził prawdziwości wyjaśnień, które mu odczytywano. Tak było w istocie, gdy odczytywano jego wyjaśnienia z postępowania przygotowawczego, oświadczał, że nie odpowie na pytanie czy są prawdziwe. Z przebiegu składania przez niego wyjaśnień przed sądem wyłania się odpowiedź dlaczego tak postąpił. Otóż największym problemem K. K. (1) w tym procesie było to, że wyjaśnienia A. W. (2), w wielu punktach, potwierdził niezależnie od niego członek tej samej grupy przestępczej, czyli M. F.. To szczególnie ważne w zakresie np. zarzutu dotyczącego podżegania do zabójstwa A. W. (1) i S. W. (1). Te dwa zarzuty, oraz zarzut dotyczący podżegania do zabójstwa W.S., to najistotniejsze zarzuty K. K. (1). Zatem musiał skupić się na ich zwalczaniu. Nie udało mu się to poprzez A. W., której oferowano w czasie trwania śledztwa pieniądze, nakłonić A. W. (2) do zmiany wyjaśnień. Musiał więc skoncentrować się na dwóch osobach w tym procesie, które dla niego miały znaczenie kluczowe- czyli M. F. i P.S.. M. F. początkowo wyjaśniał w śledztwie. Opisał swoją działalność przestępczą, wskazał rolę jaką odgrywał K. K. (1). Tyle tylko, że nie miał dość siły i woli odejścia od świata przestępczego jak A. W. (2). A. W. (2) nie kalkulował, gdy „odwrócił się”, postanowił mówić prawdę i nie iść na żadne układy. U M. F. górę wzięło przyzwyczajenie, że od kilku lat żył niejako na utrzymaniu K. K. (1). To K. K. (1) pozwolił mu zarabiać na pożyczkach, których udzielał. K. K. (1) roztoczył opiekę nad rodziną A. W. (2), gdy został aresztowany- do czasu gdy zaczął składać obciążającego go wyjaśnienia, na pewno tak samo było z M. F.. M. F. dokonał prostego wyboru- wytrwam w postanowieniu, że wyjawię prawdę i utracę możliwość korzystania z finansowego wsparcia K. K. (1), albo wszystko odwołam co złego i zarazem prawdziwego mówiłem o K. K. (1), a wówczas wrócę do jego łask. Wybrał łatwe życie, tak samo jak przez całe swoje dotychczasowe życie.

Jeśli zakładał, że w ten sposób zdoła podważyć swoje wyjaśnienia z postępowania przygotowawczego, to najwyraźniej nie zwrócił uwagi na to, że właśnie tamte jego wyjaśnienia są pełne szczegółów, faktów, które mogły być znane tylko bezpośredniemu uczestnikowi wydarzeń. Są w wielu miejscach zgodne z wyjaśnieniami A. W. (2), ale tylko ktoś naiwny uwierzy, że to wynik dopisania do jego wyjaśnień tych fragmentów. M. F. może tak mówić, ponieważ żyjemy w państwie prawa, korzystamy ze swobód obywatelskich, z wolności, gwarancji procesowych. Dlatego właśnie może sobie pozwolić na rzucanie takich kłamliwych zarzutów, ponieważ wie, że ze strony organów państwa nie może go z tego powodu spotkać żadna krzywda, natomiast ze strony K. K. (1) może oczekiwać nagrody.

W zakresie omawianego czynu warto zwrócić uwagę jeszcze na jeden zdumiewający fakt. Otóż, w dniu 10.01.2007r, przeprowadzono przeszukanie mieszkania zajmowanego przez M. F., przy ulicy (...). W czasie przeszukania znaleziono między innymi paszport na nazwisko J. T. (1) nr PESEL (...)-k. 70-75. To zdumiewający zbieg okoliczności, że właśnie u M. F. znaleziono paszport osoby, która fizycznie pokonała zabezpieczenie mieszkania A.K..

Sąd uznał K. K. (1), A. W. (2) i M. F. za winnych popełnienia zarzuconego im czynu, stanowiącego występek z art. 279 § 1 kk i 275 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Niewątpliwie oskarżeni dopuścili się kradzieży z włamaniem. Do wnętrza mieszkania A.K. dostano się po uprzednim pokonaniu przeszkody – zamka, który sforsowano za pomocą wytrychu. Wszyscy oskarżeni mieli świadomość, że przełamanie takiego zabezpieczenia będzie konieczne, aby dostać się do wnętrza mieszkania, ponieważ z tego właśnie powodu „na robotę” zabrano J. T. (1). W czasie kradzieży z włamaniem zabrano m.in. paszport A.K.. Gdyby było to działanie przypadkowe, lub eksces M. W. (4), to z pewnością paszport zostałby następnie porzucony lub podrzucony pokrzywdzonemu. W ten sposób sprawcy dawaliby wyraz temu, że nie zamierzali dokonać kradzieży tej rzeczy. Tymczasem w tym wypadku paszport został zabrany, nie zwrócony, nigdy nie odnaleziony. Świadczy to o tym, że wszyscy sprawcy obejmowali swoją świadomością i zamiarem, także kradzież dokumentów tożsamości, o ile znajdowałyby się w penetrowanym mieszkaniu. Z opisu czynu wyeliminowano nazwiska J. T. (1) i M. W. (4), ponieważ przeciwko tym osobom toczy się odrębne postępowanie karne o ten czyn, jeszcze nie zakończone.

Omawianego czynu oskarżeni dopuścili się w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Wówczas wszyscy należeli do grupy przestępczej K. K. (1). Działali w jej strukturach i tę strukturę właśnie wykorzystali dla popełnienia tego przestępstwa. To właśnie struktura grupy pozwoliła na szybką organizację popełnienia przestępstwa, wykorzystanie potencjału grupy, jej hierarchii i podporządkowania.

Oskarżonemu K. K. (1), przyjmując, że wyczerpał znamiona ustawowe występku z art. 279 § 1 kk i art. 275 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 65 § 1 kk , na podstawie art. 279 § 1 kk przy zastosowaniu art. 11 § 3 kk w zw. z art. 65 § 1 kk wymierzono karę 2 ( dwóch) lat pozbawienia wolności oraz na podstawie art. 33 § 1, § 2, § 3 kk wymierzono mu karę grzywny w liczbie 100 stawek dziennych po 300 zł;

CLXXXIII.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, fakt, że to oskarżony wystąpił z inicjatywą popełnienia przestępstwa, oraz, że w jego popełnieniu wzięło udział kilka osób. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, realizując zarazem cele jakie stawiała sobie grupa przestępcza, w której uczestniczył. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

CLXXXIV.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony popełnił to przestępstwo działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. W toku postępowania przygotowawczego i sądowego nigdy nie ujawnił swojej sytuacji materialnej, dochodów, które osiągał z lichwy. W śledztwie podawał, że swoich dochodów nie ujawni. Przed sądem podawał tylko dochody z fikcyjnego zatrudnienia w firmie (...). Zarazem z ustaleń poczynionych w postępowaniu wynika, że oskarżony co najmniej od 2000r stale utrzymywał się między innym z działalności przestępczej, a następnie z lichwy. Był w stanie w ten sposób utrzymywać 4 osobową rodzinę w dobrobycie. Kara grzywny musi więc uwzględniać te okoliczności, tak, aby nie była iluzją, lecz pełniła funkcje, które przewidziała dla niej ustawa.

CLXXXV.  Oskarżonego A. W. (2) uznano za winnego popełnienia występku z art. 279 § 1 kk i art. 275 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 65 § 1 kk i za to na podstawie art. 279 § 1 kk przy zastosowaniu art. 11 § 3 kk stosując art. 60 § 3 kk i art. 60 § 6 pkt 3 kk skazano go na karę 5 ( pięciu ) miesięcy pozbawienia wolności oraz na podstawie art. 33 § 1, §2, § 3 kk wymierzono mu karę grzywny w liczbie 100 stawek dziennych po 10 zł.

CLXXXVI.  Jeśli chodzi o sposób wykładni i praktykę stosowania art. 60 § 3 kk, to sąd omówił te kwestie w punkcie 1 uzasadnienia, więc nie ma potrzeby powtarzania po raz wtóry tych samych okoliczności.

CLXXXVII.  A. W. (2) w toku śledztwa, ujawnił przed organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze istotne okoliczności omawianego przestępstwa. Ujawnił jego przedmiot, czynności wykonawcze. Wskazał jaką korzyść osiągnął z przestępstwa. Oskarżony ujawnił także informacje dotyczące osób uczestniczących w jego popełnieniu, z którymi współdziałał.

CLXXXVIII.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, fakt, że w popełnieniu przestępstwa wzięło udział kilka osób, motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa, uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał przyznanie się do winy, dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał wszystkie okoliczności swej działalności przestępczej. Dzięki oskarżonemu udało się doprowadzić do prawomocnego skazania wiele osób, które popełniły poważne przestępstwa, godzące w najważniejsze dobra. Zasługi oskarżonego A. W. (2) w tym zakresie są nie do przeszacowania. Jego postawa, zachowanie, zmiana, która się w nim dokonała, dają rękojmię, że w sposób szczery i nieodwołalny zerwał ze swoją przestępczą przeszłością.

CLXXXIX.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony osiąga nie wielkie dochody, żyje na bardzo przeciętnej stopie. Grzywna w wysokości 100 stawek dziennych po 10 zł jest dla niego z jednej strony dotkliwa, z drugiej zaś nie odbiega od jego możliwości zarobkowych.

CXC.  Oskarżonego M. F. uznano za winnego popełnienia występku z art. 279 § 1 kk i art. 275 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 65 § 1 kk i za to na podstawie art. 279 § 1 kk przy zastosowaniu art. 11 § 3 kk w zw. z art. 65 § 1 kk skazano go na karę 2 ( dwóch) lat pozbawienia wolności oraz na podstawie art. 33 § 1, §2, § 3 kk wymierza mu karę grzywny w liczbie 100 stawek dziennych po 80 zł;

CXCI.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, fakt, że w jego popełnieniu wzięło udział kilka osób. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, realizując zarazem cele jakie stawiała sobie grupa przestępcza, w której uczestniczył. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, oraz to, że w śledztwie przyznał się do popełnienia tego czynu.

CXCII.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony popełnił to przestępstwo działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Oskarżony jest człowiekiem młodym, zdrowym, ma możliwości zarobkowe, których od lat nie wykorzystywał, wybierając osiąganie korzyści majątkowych z działalności przestępczej, a potem lichwiarskiej.

12. Zarzut XVIII – oskarżonego K. K. (1), zarzut LVIII- oskarżonego M. F. ( pkt. 13 i 64 sentencji wyroku ) – zniszczenie mienia na szkodę A. S. (3)

W dniu 18.03.2003r w C., A. S. (3) i A. P. (1) jechali samochodem marki D. (...) nr. rej. (...). Była godzina ok. 21.00, jechali ulicą (...) zbliżając się do skrzyżowania z Al. (...). Gdy zatrzymali się na światłach skrzyżowania, z lewej strony samochodu zatrzymało się czarne B. nr. rej. (...). Wysiadł z niego kierowca, który podszedł do A. S. (3), siedzącego w D. jako kierowca, zaczął szarpać za klamkę drzwi i krzyczał, żeby A. S. (3) wysiadł. A. S. (3) zablokował drzwi od wewnątrz. Ten mężczyzna był wysoki, krępy, miał w ręku siekierę. Tą siekierą wybił przednią szybę w D. od lewej strony, tj. w drzwiach kierowcy. W tym czasie z B. już wysiadł drugi mężczyzna, niższy. Ten podszedł do auta z tyłu z lewej strony i siekierą wybił najpierw boczną tylną lewą szybę, potem tylną szybę w D.. Wszystko to trwało kilkanaście sekund. Gdy światło na skrzyżowaniu zmieniło się z czerwonego na zielone, obaj mężczyźni wsiedli do B. i odjechali w kierunku Al. (...). Straty w uszkodzonym D. wyniosły co najmniej 500 zł. Na karoserii D. pod tylną szybą ujawniono ślady koloru brunatnego, przypominające krew.

Dowód: zeznania świadka A. S. (3) –k. 5339-5340, wniosek o ściganie –k. 5335v, 14689-14690, zeznania świadka A. P. (1)-k. 5342-5343, 14690, zeznania świadka J. R. (3) –k.5346-5347, świadek zmarł 15.02.2006r- odpis aktu zgonu –k. 15102, odczytano zeznania k. 15389, zeznania świadka Z. H. (1) -k. 5349-5350, 15389, protokół oględzin pojazdu –k.5344-5345, dokumentacja zdjęciowa -k. 5351.

Policja ustaliła, że samochód marki B. nr. rej. (...) był użytkowany przez K. K. (1). Miesiąc po zdarzeniu w dniu 17.04.2003r przeprowadzono czynność okazania K. K. (1) A. S. (3) i A. P. (1) . W czasie okazania nie rozpoznali sprawcy zdarzenia.

Dowód: protokoły okazania osoby –k. 5354-5357.

Sprawcami zniszczenia samochodu D. byli K. K. (1) i M. F.. W dwójkę jechali wówczas B., którym kierował K. K. (1). Samochód D. (...) zajechał K. K. (1) drogę ( w ten sposób, że z pasa przeznaczonego do skrętu w lewo na skrzyżowaniu ulicy (...) pojechał na wprost). K. K. (1) musiał uniknąć zderzenia z nim. To go rozwścieczyło. Dlatego po zatrzymaniu się na światłach z M. F. powybijali szyby w tym aucie. K. K. (1) w samochodzie woził siekierę. K. K. (1) użył tej siekiery. M. F. w czasie wybijania szyb zranił sobie rękę, krwawił. Bezpośrednio po zdarzeniu przyjechali do agencji (...), gdzie był A. W. (2). K. K. (1) opowiedział mu od razu o tym co się stało, a M. F. mył sobie rękę z krwi. Potem A. W. (2) zawoził K. K. (1) na policję na okazanie. K. K. (1) po czynności opowiedział mu, że nie został rozpoznany, ponieważ ci ludzie z D. (...) zapamiętali tylko jak był ubrany, a nie pamiętali twarzy. W czasie zdarzenia był w dresie reprezentacji P. w kolorze białym

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 2787-2788, 12809, 12964, wyjaśnienia M. F. –k. 3847-3848.

W dniu 07.05.2003r prokurator zatwierdził postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, które podjęto w dniu 29.10.2007r.

Dowód: postanowienie o umorzeniu dochodzenia i jego podjęciu –k. 5362, 5331.

Sąd dał wiarę zeznaniom świadków A. S. (3), A. P. (1), J. R. (3), Z. H. (1). A. S. (3) i A. P. (1) znajdowali się w samochodzie D. (...), natomiast J. R. (3) i Z. H. (1) przechodzili w pobliżu miejsca, gdzie K. K. (1) i M. F. wybijali szyby w tym samochodzie. Zeznania w/w osób w tym zakresie są jednobrzmiące, wszyscy w taki sam sposób opisali przebieg wydarzeń. Pewna różnica dotyczy tylko jednego elementu, a mianowicie tego, jakich narzędzi użyli napastnicy. Wg świadka J. R. (3) były to kije beasbolowe, wg pozostałych siekiery. J. R. (3) widział zdarzenie z najdalszej odległości ok. 20 m. Z. H. (1) z odległości ok. 6-7 m. Trzeba też pamiętać, że była godzina 21, była noc, zdarzenie miało charakter dynamiczny i trwało kilkanaście sekund, stąd te różnice co do użytych narzędzi nie mogą dziwić. Sam pokrzywdzony A. S. (3) nie miał żadnych wątpliwości co do tego, że sprawcy użyli siekier do wybicia szyb. Przed sądem pokrzywdzony wyjaśnił jeszcze jedną istotną okoliczność, a mianowicie to, że krew na samochodzie D. nie była jego krwią, ani świadka A. P. (1). Zeznał też, że w czasie zdarzenia nie przyglądał się twarzom mężczyzn, więc nie mógł ich rozpoznać. To tłumaczy dlaczego nikogo nie rozpoznał w czasie czynności okazania.

Zeznania w/w osób, złożone w 2003r, w pełni odpowiadają przebiegowi zdarzenia opisanemu w 2007r w wyjaśnieniach A. W. (2) i M. F.. A. W. (2) w wyjaśnieniach które złożył, opisał przebieg tego zdarzenia, co pozwoliło odnaleźć akta dochodzenia umorzonego w tej sprawie. Zatem w chwili składania przez niego wyjaśnień nie dysponowano dowodami z protokołów zeznań w/w świadków z dochodzenia. Protokoły tych zeznań potwierdziły dokładnie to co opisał A. W. (2). W 2003r w dokumentacji z oględzin uwidoczniono brunatne ślady, podobne do krwi na karoserii D. (...). A. W. (2) jej nie znał. Jednak w swoich wyjaśnieniach opisał, że M. F. zmywał krew z ręki w (...), ponieważ podczas zdarzenia skaleczył się. To samo wyjaśnił M. F., który nie pamiętał jakiego użył narzędzia, pamiętał jednak, że K. K. (1) miał siekierę. Pamiętał też gdzie doszło do zdarzenia, że wcześniej zajechano im drogę, wreszcie, że K. K. (1) ubrany był w dres.

Wyjaśnienia A. W. (2) i M. F. uzupełniają się więc, potwierdzają przebieg wydarzeń opisany przez cytowanych świadków. Są wiarygodne w tym zakresie, złożone niezależnie od siebie. Dano więc im wiarę. Przed sądem M. F. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu, nie złożył jednak wobec niego wyjaśnień. Fakt zmiany stanowiska przez M. F. w toku procesu został juz omówiony w uzasadnieniu, nie ma więc potrzeby do tej kwestii wracać, ponieważ uwagi zawarte wyżej są aktualne także w zakresie tego czynu. W każdym razie stanowisku zajętemu przed sądem przez M. F., nie dano wiary.

Wiarygodne są też dokumenty w postaci protokołu oględzin, a także dokumentacja zdjęciowa. Dowody te potwierdzają stan pojazdu po zdarzeniu, nie były w toku postępowania kwestionowane.

Oskarżony K. K. (1) przed sądem nie złożył wyjaśnień co do tego czynu. Oświadczył jedynie, że go nie popełnił. Sąd nie dał wiary jego stanowisku w tym zakresie, z uwagi na sprzeczność z materiałem dowodowym , który oceniono jako wiarygodny i omówiono wyżej.

Warto zastanowić się dlaczego K. K. (1) i M. F. o tym zdarzeniu przed sądem nie chcieli mówić. Na pierwszy rzut oka jest to zdarzenie o mniejszym ciężarze gatunkowym. Jednak tak jest tylko z pozoru. Otóż to zdarzenie jest wyjątkowe, ponieważ ono nie ma żadnej historii. Przy wymuszeniach, groźbach, podżeganiach do zabójstwa, przestępcze działanie K. K. (1) miało jakiś powód. Powody były różne, nie oddanie długu, możliwość łatwego zarobienia pieniędzy, strach przed byłym szefem grupy przestępczej. Tymczasem w wypadku tego czynu , jest on całkowicie pozbawiony motywu. Warto to sobie wyobrazić, że ktoś jedzie samochodem po ulicach miasta, wykonał jakiś gwałtowny, nie sygnalizowany manewr i spotkała go kara. Nie było to upomnienie przez funkcjonariusza policji, to nie był mandat. Karzącą ręką sprawiedliwości byli K. K. (1) i M. F.. Zamiast mandatu użyto siekiery. Wszystko to działo się w centrum 200.000 miasta, na skrzyżowaniu reprezentacyjnych ulic. W tym zdarzeniu wziął udział K. K. (1)- dotknięty wadą wymowy, człowiek wycofany, zamknięty w sobie, nieśmiały- wg logopedy E. G. (1), filantrop, wrażliwy na potrzeby dzieci, oraz M. F. (...), który nikogo by nie skrzywdził, który trochę z nudów, trochę z chęci zarobku kręcił się wokół K. K. (1). W centrum miasta porąbali siekierą samochód, taki wybryk. To zdarzenie doskonale obrazuje kim wówczas był K. K. (1). Wówczas jeszcze tylko „żołnierz” A. W. (1). Prawo, dobre obyczaje, zasady moralne, już wtedy dla niego nic nie znaczyły. Ktoś zajechał mu drogę, to wymagało adekwatnej reakcji. Ta adekwatność w wypadku K. K. (1) poraża.

Sąd uznał oskarżonych K. K. (1) i M. F. za winnych popełnienia zarzucanego im czynu, stanowiącego występek z art. 288 § 1 kk i za to wymierzył im kary po roku pozbawienia wolności.

Oskarżeni działając wspólnie i w porozumieniu uszkodzili cudze mienie, wybijając szyby w aucie. Wartość strat wyniosła co najmniej 500 zł, zatem znamiona przestępstwa z art. 288 § 1 kk zostały wyczerpane.

CXCIII.  W wypadku K. K. (1), przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i znaczny stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu ( czyn miał charakter chuligański ). Wzięto pod uwagę i to, że do popełnienia przestępstwa doszło zupełnie bez powodu. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

CXCIV.  W wypadku oskarżonego M. F., przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i znaczny stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu ( czyn miał charakter chuligański ). Wzięto pod uwagę i to, że do popełnienia przestępstwa doszło zupełnie bez powodu. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, oraz to, że przyznał się do niego w śledztwie.

CXCV.  W wypadku obu oskarżonych przestępstwo to nie zostało popełnione w ramach grupy przestępczej, ponieważ w tej sytuacji w żaden sposób nie wiązało się z profilem działalności grupy. Było typowym przestępstwem o charakterze chuligańskim. Popełnionym na skutek swoistego pojmowania wartości przez oskarżonych. Człowiek jadący B. w dresie reprezentacji P., to ktoś zdecydowanie ważniejszy niż kierowca D. (...). To nie ma nic wspólnego z grupą przestępczą A. W. (1). W wypadku tego czynu oskarżeni jedynie niejako dyskontowali swoją pozycję, którą w ich mniemaniu zajmowali w C..

13. Zarzut XXIII- oskarżonego K. K. (1), zarzut LII- oskarżonego A. W. (2), zarzut LXI- oskarżonego M. F. ( pkt 18, 54, 67 sentencji wyroku )- wyłudzenie odszkodowania z tytułu uszkodzenia samochodu O..

K. B. (3) pożyczył od K. K. (1) najpierw 2000 zł, a potem jeszcze 6000 zł. Wiosną 2003r K. K. (1) otrzymał jako zabezpieczenie spłaty tych pożyczek samochód marki O., należący do K. B. (3), choć formalnie był zarejestrowany na nazwisko jego konkubiny A. S. (5). K. B. (3) miał problemy ze spłatą pożyczek, więc sam zaproponował, aby przeprowadzić sfingowaną stłuczkę, co pozwoli z ubezpieczenia spłacić zadłużenie, liczył też, że zostanie coś więcej dla niego. K. K. (1) przystał na propozycję K. B. (3) i polecił A. W. (2) kupić auto, tanie i duże, które zostanie wykorzystane przy tej sfingowanej stłuczce. A. W. (2) znalazł taki samochód z ogłoszenia, był to P., który kupił za 1200 zł. Formalnie nabywcą był M. F., na niego zarejestrowano auto i zawarto umowę ubezpieczenia w towarzystwie (...) SA. K. B. (3) powiedział, że stłuczkę najlepiej przeprowadzić poza C., bo wówczas nie będzie podejrzeń. Dzień stłuczki i jej miejsce wskazał K. B. (3). Do „stłuczki” doszło w R.. Tam w umówionym miejscu zaparkowała samochód A. S. (5), a M. F., kierując (...) uderzył w tył O.. Sam wezwał policję, wziął na siebie odpowiedzialność za zdarzenie i ukarano go mandatem w wysokości 500 zł. M. F. zbyt mocno uderzył w tył O. i ubezpieczyciel chciał szkodę potraktować jako całkowitą, a to oznaczało, gdy samochód był kupiony na kredyt, że całe odszkodowanie przejąłby bank. Udało się jednak oszacować szkodę na mniejszą wartość. K. B. (3) oddał K. K. (1) 8000 zł, ale nie zwolnił się z długu w całości. K. K. (1) te pieniądze zaliczył na zwrot długu do kwoty 6000 zł, zwrot pieniędzy wydanych na zakup (...) i mandat karny M. F..

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (2) –k. 3480-3481, 12805-12806, 13012, wyjaśnienia oskarżonego M. F.- k. 3847.

Z informacji nadesłanej przez Komendanta Powiatowego Policji w R. wynika, że w dniu 24.03.2003r policja obsługiwała zdarzenie drogowe z udziałem samochodu marki P. nr. rej. (...) należącego do M. F. i O. nr. rej. (...) należącego do A. S. (5). M. F. uderzył w tył prawidłowo zaparkowanego O. i za to ukarano go mandatem karnym 500 zł.

Dowód: informacja z KPP w R. –k. 9648.

A. S. (5) w dniu 26.03.2003r zgłosiła szkodę w samochodzie O. w (...) S.A.. W zgłoszeniu podała, że w jej samochód uderzono, gdy stał zaparkowany, pod jej nieobecność. W (...) SA był ubezpieczony samochód P. M.F., umowę ubezpieczenia zawarto 4.02.2003r. Wartość szkody oszacowano na 17.284,90 zł i na taką kwotę A. S. (5) zawarła umowę ugody z (...) w dniu 15.04.2003r. W dniu 16.04.2003r A. S. (5) odebrała czek w celu realizacji wypłaty odszkodowania.

Dowód: akta szkody- k. 9781-9823.

Przeciwko A. S. (5) i K. B. (3) toczy się odrębne postępowanie o współudział w popełnieniu omawianego czynu.

A. S. (5) zaprzeczyła, aby zdarzenie z 24.03.2003r było wcześniej umówione. Zapewniła wyjaśniając w postępowaniu przygotowawczym, że pojechała do R. na zakupy, zostawiła samochód w zatoczce i gdy wróciła był uszkodzony. Przyznała, że do 2004r pozostawała w konkubinacie z K. B. (3). Przyznała też, że widziała kiedyś K. K. (1), o którym powiedziała:” kojarzę go jako niedobrego człowieka, którego się strasznie bałam. Stwarzał wrażenie pana i władcy”.

Dowód: wyjaśnienia A. S. (5) –k. 9971-9974, 17318.

K. B. (3) podobnie jak A. S. (5), zaprzeczył, aby kolizja, w której został uszkodzony O. była wcześniej ustawiona. Przyznał natomiast, że był zadłużony u K. K. (1), choć nie pamiętał kwoty długu. Przyznał także, że jest możliwe, że dług oddał po wypłacie odszkodowania. Przed sądem K. B. (3) zmienił zeznania. Powiedział, że pieniądze od K. K. (1) pożyczył nie on, tylko pewien kolega. K. B. (3) pośredniczył w tej pożyczce i był gwarantem zwrotu długu. Zeznał, że jego zdaniem nie ma różnicy w wyjaśnieniach, które składał, a które mu odczytano i w zeznaniach składanych przed sądem. Zapewniał, że nie pamięta na co przeznaczył odszkodowanie za O., twierdził też, że kiedyś pożyczył na kilka dni O.K.K. (1).

Dowód: wyjaśnienia K. B. (3) –k. 9977-9980, 15464-15465.

A. W. (2) wyjaśniał, że K. B. (3) dążył do sfingowania stłuczki, ponieważ wyłudzał juz odszkodowania, gdy był właścicielem D. (...). W toku postępowania przygotowawczego zweryfikowano te wyjaśnienia i ustalono, że K. B. (3) zgłosił szkodę w D. (...) w lipcu 2001r.

Dowód: akta szkody –k. 10816-10864.

Sąd dał wiarę wyjaśnieniom A. W. (2) oraz M. F. w omawianym zakresie. Obaj zgodnie i niezależnie od siebie opisali przebieg zdarzenia, w którym uległ uszkodzeniu O.. Opisali więc przygotowania do wyłudzenia odszkodowania, zakup samochodu P. w celu użycia go w sfingowanej kolizji, wskazanie miejsca kolizji przez K. B. (3), wreszcie celowe spowodowanie kolizji przez M. F.. Okoliczności te, przed złożeniem wyjaśnień przez A. W. (2) nie były organom prowadzącym postępowanie znane. Potwierdził je M. F., dodając jedynie, że pomysł wyłudzenia odszkodowania wyszedł ze strony K. K. (1) i A. W. (2). Z punktu widzenia wiedzy o zdarzeniu u M. F. tak było w istocie. M. F. stał wówczas najniżej w hierarchii grupy, jego wykorzystano jako wykonawcę kolizji. Osobami wydającymi mu w tym zakresie polecenia byli K. K. (1) i A. W. (2), zatem miał podstawy aby traktować ten plan, jako ich wspólne dzieło. W każdym razie dopiero wyjaśnienia obu oskarżonych dały podstawę do ustaleń, czy takie opisane zdarzenie miało miejsce i potwierdziły je dowody z informacji z KPP w R., a także uzyskane akta szkody z (...) ( w których znajduje się mandat nałożony na M. F. i notatka urzędowa z kolizji ). Zatem A. W. (2) i M. F. niczego nie zmyślili, wskazali faktyczne zdarzenie, opisując zarazem, że nie była to przypadkowa kolizja, tylko element wyłudzenia odszkodowania od zakładu ubezpieczeń.

A. W. (2) wskazał także, że K. B. (3) namawiając ich do wyłudzenia odszkodowania podawał, że miał w tym zakresie doświadczenie, ponieważ zrobił tak już przy samochodzie D. (...). Zweryfikowano i w tym zakresie wyjaśnienia A. W. (2) i pozyskano akta szkody, z których wynika, że D. (...) uczestniczył w kolizji w lipcu 2001r. W wyniku tego postępowania szkodowego wypłacono odszkodowanie K. B. (3). W aktach tej szkody znajduje się też zaświadczenie o wpisie do ewidencji, z którego wynika, że K. B. (3) prowadził pizzerię (...) przy ul. (...) w C.. Oczywiście nie oznacza to, że ustalono, iż także to odszkodowanie zostało wyłudzone. Potwierdzono jedynie, że A. W. (2) miał rzeczywiście wiedzę, że K. B. (3) zgłaszał szkodę także co do wcześniej użytkowanego auta.

A. W. (2) wyjaśnił, że K. B. (3) był zadłużony u K. K. (1) i ta ustawiona stłuczka miała być źródłem pozyskania pieniędzy by oddać dług. Wobec udowodnienia, że stłuczka rzeczywiście była ustawiona, jest też wiarygodny motyw jej przeprowadzenia, wskazany przez A. W. (2). Zresztą w tym zakresie niewiarygodne są zeznania K. B. (3) złożone w charakterze świadka. Zaprzeczył w nich, aby był dłużnikiem K. K. (1), wskazując, że jedynie pośredniczył w zaciągnięciu długu przez inną osobę. Otóż, w składanych wyjaśnieniach K. B. (3) mówił wprost , że był zadłużony u K. K. (1), nie pamiętał jedynie wysokości długu, a nawet wskazywał, że nie wyklucza, iż dług uregulował po uzyskaniu odszkodowania po uszkodzeniu O.. Zeznania składane przed sądem znamionuje wycofywanie się, przygotowywanie linii obrony na użytek swojego postępowania karnego. K. B. (3) ma interes w tym by w kwestionować fakt zaciągnięcia pożyczki u K. K. (1), bo wówczas w sposób pośredni zaprzecza przyczynie, dla której miano by uzgodnić, że dojdzie do ustawienia stłuczki. Zeznania składane przed sądem są więc nieprawdziwe w tym zakresie.

Sąd odmówił więc wiary zeznaniom K. B. (3), a także A. S. (5) w zakresie odnoszącym się do omawianego czynu, ponieważ dowody z ich zeznań są sprzeczne z materiałem dowodowym ocenionym jako wiarygodny, co omówiono wyżej. Przeciwko w/w toczy się odrębne postępowanie karne, zatem ustalenia w zakresie ich odpowiedzialności karnej zostaną poczynione w tamtym postępowaniu i sąd nie może wypowiadać się w tej kwestii ( ich odpowiedzialności ).

Sąd dał także wiarę dokumentom w postaci akt szkodowych i informacji z KPP w R., w sensie formalnym, czyli w tym, że potwierdzają one, że miały miejsce zdarzenia w nich opisane, choć nie są dowodem tego jak do nich doszło.

Oskarżony K. K. (1) nie przyznał się do popełnienia omawianego czynu. Na rozprawie w dniu 13.04.2012r wyjaśnił:”Jeżeli chodzi o zarzut dotyczący kolizji O. i samochodu P., to też jest nieprawdziwy. Nie uczestniczyłem w tej kolizji, nie spowodowałem jej, nie wypełniałem żadnych dokumentów dla TU (...), więc cały ten zarzut to nieprawda”.

Sąd nie dał wiary tym wyjaśnieniom, ponieważ są sprzeczne z materiałem dowodowym wskazanym wyżej, który oceniono jako wiarygodny, a w szczególności są sprzeczne z wyjaśnieniami A. W. (2) i M. F.- złożonymi w śledztwie. Fakt, że oskarżony bezpośrednio nie uczestniczył w kolizji i nie wypełniał dokumentów w postępowaniu szkodowym, nie oznacza, że nie jest sprawcą przestępstwa. Wskazano , że oskarżony podjął się przed K. B. (3) zorganizowania zdarzenia, które miało posłużyć wyłudzeniu odszkodowania. Zatem oskarżony swoim zamiarem obejmował wszystkie znamiona przestępstwa, oraz zorganizował jego popełnienie, ustalając role jakie mają wykonać poszczególne osoby.

Oskarżony M. F. przed sądem, składając wyjaśnienia w dniu 5.06.2012r, powiedział:” Co do O., to chcę oświadczyć, że nie będę rozstrzygał czy doszło do tego zderzenia celowo czy przypadkiem, ale ja nie brałem nigdy udziału w żadnym wyłudzeniu odszkodowania w zdarzeniu komunikacyjnym, ani z K. B. (3), ani z A. S. (5), bo co do K. K. (1), to mam prawomocny wyrok ale odnośnie F.. K. z O. nie miał nic wspólnego”.

Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom M. F. składanym przed sądem. W punkcie dotyczącym włamania do mieszkania A. K. (5) przedstawiono już analizę przyczyny zmiany stanowiska przez M. F. , w odniesieniu do tego co wyjaśnił w śledztwie. Nie ma potrzeby powtarzania tej argumentacji po raz wtóry, ponieważ i w zakresie tego czynu jest identyczna. Wyjaśnienia M. F. złożone przed sądem są całkowicie sprzeczne z tymi, które złożył w śledztwie. Argument, którego użył , że wyjaśnienia w śledztwie składał po to by uniknąć tymczasowego aresztowania, oraz, że w istocie to nie były jego wyjaśnienia, tylko dostosowanie ich treści do wyjaśnień A. W. (2)- dopisywano je do protokołów jego wyjaśnień, a on je tylko podpisywał, jest całkowicie niewiarygodny. W ocenie sądu ta zmiana wyjaśnień M. F. to tylko i wyłącznie wynik linii obrony realizowanej nie przez niego, tylko przez K. K. (1). M. F. w tym procesie realizował od początku to, czego od niego procesowo oczekiwał K. K. (1). Lojalność wobec szefa grupy przestępczej, w wypadku M. F. wzięła górę. Dlatego złożył przygotowane i wyreżyserowane wyjaśnienia przed sądem, aby podważyć to wszystko co pogrążało K. K. (1), a o czym zgodnie z prawdą wyjaśniał w śledztwie.

Oskarżeni K. K. (1), A. W. (2) i M. F. wyczerpali więc znamiona ustawowe występku z art. 298 § 1 kk i art. 286 § 1 kk przy zast. art. 11 § 2 kk w zw. z art. 65 § 1 kk.

Przepis art. 298 § 1 kk penalizuje sytuacja, gdy sprawca w celu uzyskania odszkodowania z tytułu umowy ubezpieczenia, powoduje zdarzenie będące podstawą do wypłaty takiego odszkodowania. Znamiona tego przestępstwa może zrealizować zarówno osoba, która będąc stroną umowy o ubezpieczenie powoduje zdarzenie stanowiące podstawę do wypłacenia jej odszkodowania, jak i osoba, która nie jest stroną umowy ubezpieczeniowej (nie jest ubezpieczonym), lecz powoduje zdarzenie, które stanowi podstawę wypłaty ubezpieczenia dla innego podmiotu ubezpieczonego. Ustawodawca nie wymaga, aby sprawca przestępstwa określonego w art. 298 § 1 k.k. był w jakikolwiek sposób, w tym w szczególności jako strona umowy ubezpieczenia, na podstawie której wypłacane ma być odszkodowanie, związany z zakładem ubezpieczeń. Dla statusu sprawcy przestępstwa z art. 298 § 1 k.k. nie jest także istotne, kto w konsekwencji odnieść ma korzyść majątkową związaną z realizacją znamion omawianego przestępstwa. Ponieważ ustawodawca nie zawarł w omawianym przepisie znamienia uzyskania podstawy do wypłaty odszkodowania "dla siebie", przeto sprawcą tego przestępstwa może być zarówno ten, kto dąży do uzyskania odszkodowania dla siebie, jak i ten, kto podejmuje działania prowadzące do powstania zdarzenia stanowiącego podstawę do wypłaty odszkodowania z tytułu umowy ubezpieczenia dla innego podmiotu. "Powodowanie zdarzenia" oznacza wszelkie działanie lub zaniechanie prowadzące do powstania takiej zmiany w świecie zewnętrznym (wypadku), od której powstania uzależniona jest wypłata odszkodowania. W szczególności może ono polegać na porzuceniu ubezpieczonego pojazdu, zniszczeniu pojazdu, zniszczeniu lub uszkodzeniu ubezpieczonego mienia, porzuceniu przedmiotów wchodzących w skład ubezpieczonego mienia, spowodowaniu pożaru, eksplozji, obsunięcia się ziemi lub uruchomienia innych żywiołów, w wyniku których dojdzie do powstania szkody w ubezpieczonym mieniu. Czynność sprawcza ujęta jako "powodowanie zdarzenia będącego podstawą do wypłaty odszkodowania" opisana została przy wykorzystaniu czasownika wyrażającego przyczynowość. Oznacza to, że karalne jest nie tyle podjęcie czynności "powodowania", co wywołanie określonej zmiany w świecie zewnętrznym, ujętej w znamionach przestępstwa z art. 298 § 1 k.k. jako "zdarzenie będące podstawą wypłaty odszkodowania". Dla dokonania przestępstwa określonego w art. 298 § 1 k.k. konieczne jest zatem wystąpienie określonego w omawianym przepisie rezultatu, tj. zdarzenia stanowiącego podstawę wypłaty odszkodowania. Trafnie wskazuje się w piśmiennictwie, że "znamię czynnościowo-skutkowe "powoduje" zyskuje sens dopiero w połączeniu ze skutkiem. Nie stanowi powodowania zdarzenia będącego podstawą do wypłaty odszkodowania zachowanie polegające na nieprawdziwym przedstawieniu okoliczności rzeczywistego wypadku, na przykład poprzez podanie we wniosku nieprawdziwej, bo zawyżonej wysokości poniesionej przez ubezpieczonego szkody. Taka sytuacja odnosi się bowiem do rzeczywistego wystąpienia zdarzenia w postaci wypadku, w sposób niezależny od woli i zachowania sprawcy, i stanowi podstawę do odpowiedzialności za wprowadzenie w błąd zakładu ubezpieczeń co do elementów istotnych z punktu widzenia wypłaty odszkodowania. Jeżeli konsekwencją takiego zachowania sprawcy będzie wypłata odszkodowania w wyższej niż należna na podstawie umowy wysokości, to zachowanie sprawcy kwalifikować należy jako dokonane oszustwo przewidziane w art. 286 § 1 k.k. W wypadku, w którym nie dojdzie do wypłaty zawyżonego odszkodowania, zachowanie sprawcy można kwalifikować jako usiłowanie przestępstwa określonego w art. 286 § 1 k.k.

W literaturze wyrażane są różne poglądy co do możliwości kumulatywnego zbiegu przepisów art. 298 kk i 286 kk. Za przyjęciem takiej konstrukcji opowiada się M.Marek – Kodek Karny, Komentarz str. 609. Takie jest też stanowisko sądu w tej sprawie. Za przyjęciem kumulatywnej kwalifikacji z art. 286 kk i 298 kk przemawia złożoność zachowania przestępczego , którego wieloaspektowość może być oddana w pełni tylko przy takiej konstrukcji kwalifikacji prawnej. Tylko taka kwalifikacja oddaje w pełni historyczną zawartość czynu.

Zderzenie pojazdów O. i P. miało miejsce w rzeczywistości. Tyle tylko, że zostało „spowodowane”, czyli miało charakter celowy, zamierzony a nie przypadkowy. Normalne zdarzenie komunikacyjne , objęte ochroną ubezpieczeniową, to zdarzenie mające charakter wypadku- czyli niezamierzone, niestworzone celowo, z rozmysłem. Zderzenie w/w pojazdów nie było w istocie zdarzeniem komunikacyjnym, objętym ochroną ubezpieczeniową. Jedynie zgłaszając je ubezpieczycielowi opisano w zgłoszeniu nierzeczywisty jego przebieg, zatajając, że stłuczka była wcześniej umówiona i ustalona. Zatem niewątpliwie znamiona występku z art. 298 § 1 kk zostały wyczerpane przez oskarżonych, którzy uczestniczyli w sfingowaniu kolizji samochodów w celu uzyskania odszkodowania z tytułu umowy ubezpieczenia. Jednocześnie oskarżeni działali w celu doprowadzenia (...) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, gdzie czynnością wykonawczą miało być wprowadzenie w błąd ubezpieczyciela co do okoliczności zdarzenia zgłoszonego jako zdarzenie komunikacyjne. Historycznie zatem, czyn oskarżonych obejmował także te elementy, które nie są ujęte w znamionach czynu z art. 298 kk. Zatem, żeby oddać jego historyczną złożoność należy przyjąć kwalifikację kumulatywną.

Oskarżeni zarzucanego im czynu dopuścili się działając w zorganizowanej grupie przestępczej, którą kierował A. W. (1). Przestępstwa przeciwko mieniu, obrotowi gospodarczemu, mieściły się w ramach sfery działalności tej grupy. Oskarżeni do popełnienia przestępstwa wykorzystali strukturę i potencjał grupy przestępczej. Zatem właściwa jest także kwalifikacja z art. 65 § 1 kk.

Z opisu czynu sąd wyeliminował nazwiska K. B. (3) i A. S. (5), ponieważ postępowanie karne przeciwko nim o ten czyn jest w toku, nie zakończyło się jeszcze. Dlatego w opisie czynu w miejsce ich nazwisk wpisano „z innymi ustalonymi osobami”.

Oskarżonego K. K. (1), uznano za winnego popełnienia omawianego czynu i na podstawie art. 286 § 1 kk przy zast. art. 11 § 3 kk w zw. z art. 65 § 1 kk skazano go na karę 2 ( dwóch ) lat pozbawienia wolności oraz na podstawie art. 33 § 1, § 2, § 3 kk wymierzono mu grzywnę w liczbie 100 stawek dziennych po 300 zł.

CXCVII.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, w tym fakt, że czyn został popełniony we współdziałaniu z kilkoma osobami. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, realizując zarazem cele jakie stawiała sobie grupa przestępcza, w której uczestniczył. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

CXCVIII.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony popełnił to przestępstwo działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. W toku postępowania przygotowawczego i sądowego nigdy nie ujawnił swojej sytuacji materialnej, dochodów, które osiągał z lichwy. W śledztwie podawał, że swoich dochodów nie ujawni. Przed sądem podawał tylko dochody z fikcyjnego zatrudnienia w firmie (...). Zarazem z ustaleń poczynionych w postępowaniu wynika, że oskarżony co najmniej od 2000r stale utrzymywał się między innym z działalności przestępczej, a następnie z lichwy. Był w stanie w ten sposób utrzymywać 4 osobową rodzinę w dobrobycie. Kara grzywny musi więc uwzględniać te okoliczności, tak, aby nie była iluzją, lecz pełniła funkcje, które przewidziała dla niej ustawa.

CXCIX.  Oskarżonemu A. W. (2) na podstawie art. 286 § 1 kk, stosując art. 60 § 3 kk i art. 60 § 6 pkt 4 kk oraz na podstawie art. 33 § 1, § 2, § 3 kk wymierzono karę grzywny w liczbie 50 stawek dziennych po 10 zł.

CC.  Jeśli chodzi o sposób wykładni i praktykę stosowania art. 60 § 3 kk, to sąd omówił te kwestie w punkcie 1 uzasadnienia, więc nie ma potrzeby powtarzania po raz wtóry tych samych okoliczności.

CCI.  A. W. (2) w toku śledztwa, ujawnił przed organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze istotne okoliczności omawianego przestępstwa. Ujawnił jego datę, przedmiot, czynności wykonawcze. Oskarżony ujawnił także informacje dotyczące osób uczestniczących w jego popełnieniu, z którymi współdziałał.

CCII.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, w tym fakt, że czyn został popełniony we współdziałaniu z kilkoma osobami, motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa, uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał przyznanie się do winy, dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał wszystkie okoliczności swej działalności przestępczej. Dzięki oskarżonemu udało się doprowadzić do prawomocnego skazania wiele osób, które popełniły poważne przestępstwa, godzące w najważniejsze dobra. Zasługi oskarżonego A. W. (2) w tym zakresie są nie do przeszacowania. Jego postawa, zachowanie, zmiana, która się w nim dokonała, dają rękojmię, że w sposób szczery i nieodwołalny zerwał ze swoją przestępczą przeszłością.

CCIII.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony osiąga nie wielkie dochody, żyje na bardzo przeciętnej stopie. Grzywna w wysokości 50 stawek dziennych po 10 zł jest dla niego z jednej strony dotkliwa, z drugiej zaś nie odbiega od jego możliwości zarobkowych.

Oskarżonemu M. F. na podstawie art. 286 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk wymierzono karę 2 lat pozbawienia wolności oraz na podstawie art. 33 § 1, § 2, § 3 kk wymierzono grzywnę w liczbie 100 stawek dziennych po 80 zł.

CCIV.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, w tym fakt, że czyn został popełniony we współdziałaniu z kilkoma osobami. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, realizując zarazem cele jakie stawiała sobie grupa przestępcza, w której uczestniczył. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

CCV.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony popełnił to przestępstwo działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Oskarżony jest człowiekiem młodym, zdrowym, ma możliwości zarobkowe, których od lat nie wykorzystywał, wybierając osiąganie korzyści majątkowych z działalności przestępczej, a potem lichwiarskiej.

14. Zarzuty II, III, IV, V, VI - oskarżonego K. K. (1), zarzuty XXXIX, XL, XLI – oskarżonego A. W. (2), zarzut LXII- oskarżonego M. F., zarzut LXVI- oskarżonego P. S., zarzut LXXVIII- oskarżonego G. O. ( pkt 2, 43, 68, 74, 97 sentencji wyroku )- posiadanie broni i amunicji.

Rewolwer (...) był własnością K. K. (1), który w 2000r zakupił go od J. K. (4). J. K. (4) zakupił rewolwer kilka miesięcy wcześniej, od nieustalonej osoby w W. ( określił tą osobę nazwiskiem I.). Chwalił się posiadaniem broni, często spożywał alkohol z A. W., którego spotykał na dyskotekach i jemu także opowiadał, że posiada broń palną. Któregoś wieczoru A. W. (1) zadzwonił do niego i powiedział, że K. K. (1) przyjedzie do niego i żeby pożyczył mu broń, bo mają z kimś problem. J.K. wydał broń K. K. (1), który mu jej nie zwrócił. Po około miesiącu czasu K. K. (1) powiedział mu, że broni mu nie odda i albo przyjmie od niego pieniądze za nią, albo nie dostanie nic. Wówczas ustalili cenę na ok. 700-800 USD, przy czym K. K. (1) zapłacił mu w złotówkach 3500 zł. K. K. (1) zakupił wówczas rewolwer wraz z amunicją w ilości 100 sztuk, 12 sztuk nabojów śrutowych i kilku sztuk nabojów gazowych. Rewolwer ten z amunicją K. K. (1) w październiku 2000r oddał A. W. (2) w celu przechowania go. A. W. (2) przechowywał tą jednostkę broni w kolejnych mieszkaniach swojego brata A. W. (8).

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 2266, 12429, 12962-12963, 13044-13052, wyjaśnienia M. F. –k. 3509, wyjaśnienia A. W. (1) –k. 4786, 12341, protokół eksperymentu procesowego z udziałem A. W. (1)-k. 6100-6101, 12341, okazanie materiału poglądowego A. W. (1) –k. 7684-7686, 12376; wyjaśnienia S. N. –k. 5032, wyjaśnienia J. K. (4) –k. 7851-7855, 7893-7896, 7955-7957, 14199-14200.

J. K. (4) wyrokiem SR w C. z dnia 11.03.2010r w sprawie III K 546/09, został skazany za to, że w 2000r w C. sprzedał K. K. (1) rewolwer (...) 680 Inox wraz ze 112 sztukami amunicji za kwotę 3500 zł.

Dowód: odpis wyroku SR w C. w sprawie III K 546/09-k. 14168.

Biegły z dziedziny badania broni i balistyki A. W., stwierdził, że rewolwer (...), kal. 38.S. nr (...) i amunicja, sprzedane przez A. W. (2) w czasie zakupu kontrolowanego w dniu 5.12.2006r, stanowi broń palną w rozumieniu ustawy o broni i amunicji z dnia 21.05.1999r, której posiadanie wymaga stosownego zezwolenia. Natomiast amunicja stanowi amunicję do broni palnej i broni palnej gazowej, której posiadanie wymaga stosownego zezwolenia. W przewodzie lufy dowodowego rewolweru stwierdzono obecność jonów azotynowych, które są jednym ze składników osmalin powystrzałowych, jednak nie można ustalić czasu oddania ostatniego strzału.

Dowód: opinia biegłego –k. 774-778.

Rewolwer (...) jesienią 2006r został oddany przez A. W. (2) na przechowanie P. S.. P. S. przechowywał go w swoim domu w K. przez okres nie krótszy niż 7 dni. Potem ponownie odebrał go od niego A. W. (2), przechowując go już nieprzerwanie do daty sprzedaży rewolweru w dniu 5.12.2006r.

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) w czasie eksperymentu procesowego –k. 3465, 12810-12811, 13012, wyjaśnienia P. S. –k. 3988, 13522-13530.

W toku postępowania ustalono, że przedmiotowy rewolwer (...) nr (...), został utracony w czasie napadu na hurtownię firmy (...) w F., który miał miejsce 7.01.2000r.

Dowód: kopia akt śledztwa w sprawie napadu na hurtownię (...)-k. 3195-3262, oraz k. 2267-3311.

Strzelbę gładkolufową M. K. K. (1) zakupił za pośrednictwem A. W. (2) i M. F. w lutym 2003r od G. O. ps. (...), za 2500 zł. Doszło do tego w ten sposób, że K. K. (1) polecił A. W. (2), żeby rozpytał G.O., czy może załatwić broń palną. Gdy G.O. był w C., A. W. (2) zapytał się go, czy może zorganizować jakąś broń. G.O. powiedział, że może sprzedać strzelbę gładkolufową za 2500 zł. Gdy A. W. (2) opowiedział tą rozmowę K. K. (1), ten dał mu 2500 zł i kazał jechać do M. po broń do G. O.. A. W. (2) pojechał do G. O. wraz z M. F. i A. M. (6)- samochodem A. M. (6) marki F. (...). Odebrał od G. O. broń- strzelbę, do której był dodany 1 nabój. Zapłacił 2500 zł ( od siebie dodał dodatkowo 100 zł), bo tyle zażądał G.O.. Po powrocie K. K. (1) polecił A. W. (2), aby przechowywał strzelbę i amunicję do niej. Początkowo A. W. (2) przechowywał strzelbę w swoim mieszkaniu przy ul. (...) w C.. Broń była rozkręcona i schowana w futerale po saksofonie. Gdy w maju 2003r A. W. (2) został tymczasowo aresztowany, futerał z bronią zabrał do swojego mieszkania jego brat A. W. (8) i przechowywał ją do stycznia 2007r. W styczniu 2007r A. W. (2) zabrał tą broń i zawiózł do A. W. (10), prosząc o przechowanie tych rzeczy. Tam znajdowały się do dnia 22.06.2007r.

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 2266-2267, 2785, 3671, 12430, 12962-12964, 13012, 13044-13052, wyjaśnienia M. F. –k. 3509-3510, wyjaśnienia A. W. (1) –k. 4786, 12341, wyjaśnienia S. N. –k. 5032.

W czasie czynności przeszukania z dnia 22.06.2007r u A. W. (10), kuzyna A. W. (2), znaleziono w futerale po saksofonie strzelbę (...) (...) 12 GA- nr MV43194C oraz 9 sztuk amunicji (...) (...) kal 12 .

Dowód: protokół przeszukania –k. 2401-2405, protokół oględzin rzeczy zabezpieczonych w czasie przeszukania –k. 3716-3718., zeznania świadka A. W. (10) –k. 2407-2408, 14195-14196.

A. M. (6) nie mógł być przesłuchany w charakterze świadka, ponieważ jest poszukiwany listem gończym od 2004r, jego miejsce pobytu nie jest znane.

Dowód: postanowienie o poszukiwaniu listem gończym i informacje CBŚ –k. 16371-16376, 16748, 18910.

Z. M. (1) znał z widzenia K. K. (1) i A. W. (2). K. K. (1) i A. W. (2) wiedzieli, że Z. M. ma kontakty w środowisku myśliwych. Oskarżeni nie dysponowali amunicją do zakupionej strzelby Maverick, poza 1 nabojem, więc poszukiwali odpowiedniej amunicji. A. W. (2) zagadnął w marcu 2003r Z. M., czy może zorganizować amunicję bo „chciałby coś odstrzelić”. Z. M. posiadał pudełko z amunicją myśliwską typu (...) kal 12 mm i powiedział, że może ją mu oddać. Amunicję tę przekazał następnie A. W. (2). Było to 19 nabojów kal. 12 mm.

Dowód: wyjaśnienia Z. M. (1) –k. 4253-4255, 13947, wyjaśnienia A. W. (2) 12431-12432, 13044.

Biegły z dziedziny badania broni i balistyki stwierdził , że strzelba powtarzalna systemu pump – action, (...) jest bronią w rozumieniu ustawy o broni i amunicji z 21.05.1999r, jest to broń palna i jej posiadanie wymaga zezwolenia, jej mechanizm umożliwia oddawanie strzałów, a w przewodzie lufowym nie stwierdzono obecności jonów azotynowych, które są jednym ze składników osmalin powystrzałowych.

Dowód: opinia biegłego z dziedziny broni i balistyki –k. 4006-4015.

W 2004r A. W. (2) spotkał w areszcie Z. K. (1). Z. K. (1) dowiedział się, że A. W. (2) ma niebawem opuścić areszt. Powiedział mu, że ma w domu dwie jednostki broni, rewolwer N. i pistolet (...) z amunicją. Zaproponował A. W. (2), że może mu sprzedać te jednostki broni, ale ten odmówił. Wówczas Z. K. powiedział, że zależy mu, żeby ta broń została zabrana z jego domu i żeby jego żona dostała jakieś pieniądze w zamian za to. Z. K. (1) został skazany za posiadanie pistoletu typu (...) z magazynkiem i amunicją wyrokiem SO w C. z dnia 5.04.2006r w sprawie II K 32/05. A. W. (2) opowiedział tą rozmowę K. K. (1). K. K. (1) zdecydował, że broń może im się przydać. Dlatego postanowił, że kupią ją i obaj w kwietniu 2004r pojechali pod dom, gdzie mieszkała żona Z.K.. K. K. (1) dał A. W. (2) 2000 zł, sam został w samochodzie. A. W. (2) poszedł do domu Z.K. i jego żonie powiedział, że przyszedł po pakunek jej męża. Ona wydała mu pakunek, w którym były w/w dwie jednostki broni z amunicją do niej. A. W. (2) zapłacił jej 1700 zł, resztę 300 zł oddał w samochodzie K. K. (1). Te dwie jednostki broni z amunicją A. W. (2) na polecenie K. K. (1) przechowywał.

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 2267, 2674, 12807, 12962-12964, 13044-13045, wyjaśnienia Z. K. (1) –k. 4190-4192, 13923-13924, 13949-13950, wyjaśnienia J. K. (5) –k. 4213-4216, 13948, odpis wyroku w sprawie SO w C. II K 32/05-k. 5159-5161.

Z. K. (1) został skazany wyrokiem SR w C.z dnia 30.06.2009r w sprawie III K 139/09 za to, że w kwietniu 2004r sprzedał A. W. (2) i K. K. (1) za kwotę nie mniejszą niż 1000 zł broń palną w postaci rewolweru N. kal. 7,62 mm i pistoletu (...) kal 9 mm.

Dowód: odpis wyroku SR w C. w sprawie III K 139/09-k. 13927.

W 2004r, na polecenie K. K. (1) A. W. (2) dwukrotnie przekazywał pistolet (...) P. R. (1). W obu wypadkach A. W. (2) na polecenie K. K. (1) zawiózł pistolet z amunicją do P. R. do klubu (...) przy ul. (...) w C.. Broń i amunicja były w saszetce. Tam też w obu przypadkach po kilku dniach odbierał broń i amunicję od P. R.. A. W. (2) miał o to pretensje do K. K. (1), bo obawiał się, że informacja o posiadaniu przez nich broni będzie znana zbyt wielu ludziom.

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 3488-3489, 12807, 13012, wyjaśnienia i zeznania P. R. (1) k. 16404-16408 , 17211-17212.

Pistolet (...) i rewolwer N. oraz część amunicji do tych jednostek broni, zostały zabezpieczone w czasie przeszukania u A. W. (2) w dniu 6.01.2006r w ramach innego postępowania. Wg ekspertyzy balistycznej w/w dwie jednostki broni oraz amunicja są bronią i amunicją, w rozumieniu ustawy z dnia 21.05.1999r o broni i amunicji i ich posiadanie wymaga zezwolenia.

Dowód: opinia balistyczna-k. 3860-3866.

W czasie czynności przeszukania przeprowadzonej w dniu 2.07.2007r u brata A. A. (4) W., zabezpieczono plecak , w którym znajdowały się: rewolwer (...) kal. 9 mm z pięcioma sztukami amunicji w bębenku, pudełko z 96 sztukami amunicji „ślepej” kal 6,8/18 mm, pudełko z 50 sztukami amunicji ostrej kal 9 mm (...), pudełko z 50 sztukami amunicji ostrej kal. 9 mm, dwa pudełka w sumie ze 100 sztukami amunicji i jednej luzem, pudełko z 13 sztukami amunicji myśliwskiej kal. 16 mm, 10 sztuk amunicji myśliwskiej typu B. kal. 12 mm, 1 sztuka amunicji myśliwskiej koloru niebieskiego kal. 12 mm, dwa pudełka z 64 sztukami amunicji ostrej kal. 7,62 mm, pudełko z 10 sztukami amunicji gazowej kal. 9 mm, lufę broni myśliwskiej marki C., kolbę drewnianą. W dniu 9.07.2007r A. W. (8) sam zgłosił się na policję i przyniósł 1 nabój długości ok. 15,5 cm, który nie został znaleziony w czasie przeszukania u niego.

Dowód: protokół przeszukania –k. 2648-2652, protokół zatrzymania rzeczy –k. 3120-3124, protokół oględzin rzeczy zabezpieczonych w czasie przeszukania –k. 3730-3732.

A. W. (8) przechowywał broń i amunicję na prośbę swojego brata A. W. (2), który przyniósł do niego plecak z bronią i amunicją, powiedział co w nim jest i poprosił o przechowanie tych rzeczy. Strzelba (...) była własnością A. W. (2), jak i 101 sztuk amunicji (...), 13 sztuk amunicji myśliwskiej kal 16 mm i nabój przeciwlotniczy, które zatrzymał sobie, gdy wychodził z wojska. Amunicja do pistoletu (...) i do rewolweru N. stanowiła własność K. K. (1), który ją zakupił z bronią od Z. K..

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 2674, 11320 , 12807,12810, 12963-12964.

Pistolet gazowy (...) był własnością K. K. (1). K. K. (1) przyjął go pod zastaw pożyczki, jeszcze w czasie gdy stali na bramce w agencji (...). Od tej pory był w jego posiadaniu, przy czym przekazał A. W. (2) tę broń po to by dla niego ją przechowywał. Pistolet był wówczas bez amunicji, ale K. K. (1) następnie dokupił do niego 14 sztuk amunicji gazowej i także oddał na przechowanie przez A. W. (2).

Dowód: wyjaśnienia A. W. (2) –k. 11320, 12807, 13022.

Biegły z dziedziny badania broni i balistyki stwierdził, powołując się na postanowienia ustawy o broni i amunicji z 21.05.1999r, że dubeltówka (...), jest bronią i jej posiadanie wymaga zezwolenia, rewolwer (...) jest bronią palną gazową i jej posiadanie wymaga zezwolenia, 101 naboi 5,6 mm (...), 100 naboi 9 mm (...), 10 naboi gazowych kal 9 mm, 64 naboje pistoletowe kal 7,62 mm, jeden wielkokalibrowy nabój kal 14,5 mm, 20 naboi myśliwskich do broni gładko-lufowej kal 12 , 4 naboje gazowe rewolwerowe kal 9 mm, 13 naboi myśliwskich do broni gładko-lufowej kal 16, są amunicją w rozumieniu ustawy i ich posiadanie wymaga zezwolenia.

Dowód: opinia biegłego z dziedziny broni i balistyki –k. 4006-4015.

W zakresie zarzutów dotyczących posiadania rewolweru (...), sąd dał wiarę wyjaśnieniom A. W. (2) ( k. 2266, 12429, 13044-13045 ).Oskarżony szczegółowo opisał pochodzenie tej jednostki broni, wskazał od kogo kupił ją K. K. (1), a także gdzie i u kogo broń i amunicja były przechowywane . A. W. (2) przed sądem wyjaśnił, że ponieważ to on najlepiej się znał na broni to wszystkie jednostki broni należące do K. K. (1) były oddawane jemu na przechowanie, taką miał między innymi rolę w grupie przestępczej. Zatem Sąd ustalił w wyroku, że i ta jednostka broni była przechowywana przez A. W. (2) od października 2000r, czyli od początku jego funkcjonowania w grupie przestępczej. Nie jest możliwe aby K. K. (1) wobec rewolweru (...) stosował zupełnie inną praktykę niż wobec pozostałych jednostek broni. A. W. (2) w wyjaśnieniach zawsze podkreślał, że była to broń „grupowa”. Wyjaśnił też co przez to rozumiał. Otóż K. K. (1) finansował zakup jednostek broni i amunicji, ale wg jego założeń broń miała podnieść prestiż grupy przestępczej ( w okresie, kiedy byli podporządkowani A. W. (1), jak i gdy tworzyli grupę przestępczą bez jego udziału ). Posiadanie broni miało odstraszyć ewentualnych konkurentów, przeciwników. Broni nie używano przy popełnianiu kolejnych przestępstw, ale posiadano ją, aby bez przeszkód, bez obawy ze strony innych przestępców, móc dalej uprawiać swój proceder przestępczy, zakładając, że w razie potrzeby może być użyta. A. W. (2) opisał w swoich wyjaśnieniach jedno z takich wydarzeń, które rozegrało się w restauracji (...) w C.. Bezpośrednią przyczyną tego zdarzenia było to, że ktoś zadzwonił do K. K. (1) i wstawił się za jednym z dłużników, mówił, aby go nie „cisnąć”. K. K. (1) zrozumiał to jako próbę ingerencji w ich interesy, stan potencjalnego zagrożenia. Uzbroił więc A. W. (2), M. F. i siebie. Założyli ( K. K. (1) i A. W. (2) ) kamizelki kuloodporne, w bagażniku samochodu mieli strzelbę Maverick i jeździli tak uzbrojeni wchodząc do różnych lokali w poszukiwaniu osób, które próbują ingerować w ich interesy, oraz manifestując w ten sposób swoją gotowość do ich obrony. To zdarzenie dobrze obrazuje to co A. W. (2) nazywał w kontekście broni „bronią grupową”. Broń była kupowana za pieniądze K. K. (1), ale służyć miała zabezpieczeniu działalności całej grupy przestępczej.

Wyjaśnienia A. W. (2) w zakresie rewolweru (...) nie są jedynym dowodem. Potwierdził je oskarżony M. F. ( k. 3509 ), który wyjaśnił, że ta jednostka broni należała do K. K. (1), że przechowywał ją A. W., a także przez pewien okres czasu ( w czasie podżegania go do zabójstwa A. W. (1) ), on sam w niklowni B. G.. M. F. nie miał jedynie wiedzy o pochodzeniu rewolweru. Sąd dał wiarę tym wyjaśnieniom M. F., bowiem zostały one złożone niezależnie od wyjaśnień A. W. (2), są w pełni z nimi zgodne. Kolejnym dowodem potwierdzającym te ustalenia są wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 4786, 6100-6101, 7684-7686, 12341, 12376. Oskarżony w powołanych wyjaśnieniach opisał kwestię zakupu i posiadania rewolweru tak samo jak A. W. (2). Wskazał, że to on skontaktował J.K. z K. K. (1). W czasie eksperymentu procesowego wskazał miejsce zamieszkania J.K., oraz rozpoznał go na okazanym mu materiale poglądowym. Jedyna różnica w tych wyjaśnieniach dotyczy ceny zakupu rewolweru ( A. W. (1) podał kwotę 4000 zł ). Ta okoliczność nie ma znaczenia dla znamion ustawowych czynu, jednak w tym zakresie sąd dał wiarę wyjaśnieniom A. W. (2), ponieważ podawana przez niego cena ( którą podał mu K. K. (1) ), jest zbieżna z ceną, którą wymienił J.K.- około 700-800 USD. Wreszcie najważniejszym dowodem potwierdzającym te omawiane wyjaśnienia jest dowód z wyjaśnień i zeznań J. K. (4) (k.7851-7855, 7893-7896, 7955-7957, 14199-14200 ). J.K. wskazał jednoznacznie na K. K. (1), jako tego, kto od niego kupił broń. Wskazał, że to jemu fizycznie przekazał broń – na prośbę A. W. (1), a także, że potem K. K. (1) sam narzucił mu sprzedaż broni, mówiąc, że jak jej nie sprzeda to i tak jej nie odzyska. Dowód ten potwierdza więc prawdziwość wyjaśnień A. W. (2), A. W. (1), M. F.. J.K. nie miał pewności, ale nie wykluczał, że przy przekazaniu broni K. K. (1) mógł być A. W. (2)- takie zeznania złożył przed sądem, wyraźnie wskazując, że pewien jest, że broń przekazał K. K. (1). W tym zakresie ( w którym nie wykluczał obecności A. W. (2) przy przekazaniu broni ), sąd nie dał wiary tym zeznaniom, ponieważ z wyjaśnień A. W. (2)- którym dano wiarę w całości wynika, że przy przekazaniu broni K. K. (1), A. W. (2) nie było. Zresztą J.K. nie twierdził kategorycznie, że A. W. (2) był przy przekazaniu broni, zeznawał, że tego nie pamięta. Natomiast w wyjaśnieniach z postępowania przygotowawczego nie wskazywał na A. W. (2), jako obecnego przy przekazaniu broni. Zatem te wyjaśnienia, złożone jako pierwsze, bliższe czasowo opisanym wydarzeniom są prawdziwe. Również na podstawie wyjaśnień i zeznań J.K. ustalono, że A. W. (1) nie był obecny przy przekazywaniu broni K. K. (1), tylko zadzwonił do J. K. prosząc, aby takiej broni mu ( K. K. (1) ) użyczył. A. W. (1) w swoich wyjaśnieniach podawał, że był przy transakcji sprzedaży. Jednak jak ustalono w oparciu o wyjaśnienia J.K., obecność A. W. (1) polegała na skontaktowaniu K. K. (1) z J.K. i telefonicznej prośbie o udostępnienie posiadanej broni. W tym sensie można powiedzieć, że z inicjatywy A. W. (1) doszło do transakcji, ale fizycznie przy przekazywaniu broni go nie było. Wreszcie również oskarżony S. N. w pierwszych swoich wyjaśnieniach k. 5032, także potwierdził, że widział u K. K. (1) rewolwer (...). W tej części dano wiarę tym wyjaśnieniom. A. W. (2) wyjaśniał, że K. K. (1) chwalił się posiadaniem tej broni. Zatem jest wiarygodne, że S. N. widział tą jednostkę broni. S. N. wyjaśnił także, że słyszał, że K. K. (1) kupił broń od A. W. (1). Jest możliwe, że taka wersja doszła do wiedzy S. N., skoro A. W. (1) namówił J.K. do przekazania tej broni K. K. (1). S. N. zatem w tym zakresie mówi prawdę, natomiast ustalono w oparciu o w/w dowody, że faktycznie broń z amunicją sprzedał K. K. (1) J.K., a nie A. W. (1). S. N. przed sądem w dniu 20.11.2009r-k. 13251-13258, odwołał te wyjaśnienia, stwierdził, że mówił w śledztwie nie prawdę. Wyjaśnił, że to co zapisano w protokole, to jego słowa, ale wypowiadał je jako odpowiedź na pytania prowadzącego przesłuchanie. Skoro zadawano mu pytanie czy widział tę broń u K. K. (1), to odpowiadał, że widział. Robił to, aby uniknąć tymczasowego aresztowania. Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom S. N. w tym zakresie. Przede wszystkim powoływana przez oskarżonego przyczyna złożenia nieprawdziwych wyjaśnień w śledztwie jest nieprzekonująca i niewiarygodna. Oskarżonemu nie postawiono zarzutu handlu czy posiadania rewolweru (...), zatem z punktu widzenia jego obrony, okoliczności dotyczące tej jednostki broni były ambiwalentne. Wyjaśnianie nieprawdy w żaden sposób nie poprawiało jego sytuacji procesowej, ani jej nie pogarszało. Twierdzeniom oskarżonego przeczy też sama treść protokołu przesłuchania. Treść ta wskazuje na to, że protokół zawiera jego swobodne wypowiedzi , a nie odpowiedzi na pytania. Zdania są rozbudowane. Gdyby to były odpowiedzi na pytania, to dlaczego oskarżony wyjaśnił, że rewolwer K. K. (1) sprzedał A. W. (1). Takie pytanie nie mogło paść, ponieważ organy prowadzące postępowanie posiadały wiedzę, że rewolwer ten został sprzedany, ale przez J. K.. W ocenie Sądu S. N. odwołał te wyjaśnienia realizując swoją linię obrony, która w toku procesu stała się zbieżna z linią obrony K. K. (1). Zbieżność ta dotyczyła wspólnego „wroga” A. W. (1) i A. W. (2). To był powód zmiany wyjaśnień, które przed sądem ukształtowały się tak, aby wskazywać na A. W. (2) jako osobę posiadająca broń, skonfliktowaną z A. W.. Taka zmiana wyjaśnień mogła pozwolić na budowanie własnej wersji wydarzeń, wytłumaczenia przyczyny pomówień.

Oskarżony S. N. potwierdził prawdziwość cytowanych wyjaśnień ze śledztwa w czasie posiedzenia aresztowego. Wtedy już wiedział, że prokurator zdecydował się złożyć wniosek o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania, zatem złożenie wyjaśnień w śledztwie nie odniosło spodziewanego rezultatu. Przed sądem S. N. powinien więc odwołać te nieprawdziwe wyjaśnienia, ale tego nie zrobił. To także dowodzi tego, że aktualne odwołanie tych wyjaśnień było koniunkturalne.

Wreszcie dowodem potwierdzającym te ustalenia jest prawomocny wyrok skazujący J.K. za sprzedaż wskazanej jednostki broni K. K. (1)-k. 14168- w sprawie SR w C.III K 546/09.

Sąd dał także wiarę opinii biegłego z dziedziny broni - 774-778, w której ustalono, że omawiana jednostka broni stanowi broń w rozumieniu ustawy o broni i amunicji i co za tym idzie posiadanie jej jest możliwe tylko na podstawie zezwolenia. Strony nie kwestionowały tego dowodu, biegły wskazał przeprowadzone czynności badawcze, oraz wynikające z nich wnioski. Opinia została sporządzona profesjonalnie, daje jednoznaczną odpowiedź na postawione pytania.

W zakresie czynu posiadania rewolweru (...) przez P. S. Sąd oparł się na wyjaśnieniach A. W. (2) –k. 3465, 12811, oraz P. S. –k. 3988 i 13522-13530. Obaj oskarżeni wyjaśnili, że A. W. (2) przekazał P.S. w/w jednostkę broni, zaś P.S. przechowywał ją w domu w K. ( opisał, że rewolwer ukrył pod łóżkiem ). Wyjaśnienia obu oskarżonych w tym zakresie są spójne i wzajemnie się uzupełniają. Nie ma wątpliwości co do ustaleń faktycznych w tym przedmiocie. P.S. w swoich wyjaśnieniach przed sądem wskazywał, że jego zgoda na przechowywanie rewolweru była przykładem dominacji A. W. (2). Kwestia wzajemnych stosunków, relacji między obu oskarżonymi zostanie jednak omówiona przy czynie zbrodni zabójstwa W. S.. W każdym razie Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom P.S., że to dominacja A. W. (2) spowodowała, że przyjął tę jednostkę broni na przechowanie. W ocenie Sądu P.S. po dokonaniu zabójstwa swojego ojca W.S., uległ fascynacji światem przestępczym. To spowodowało, że nie tylko, że nie zerwał stosunków z A. W. (2), ale jeszcze poprzez niego wszedł w środowisko przestępcze i był gotów brać udział w popełnianiu przestępstw.

W toku postępowania na podstawie kopii akt sprawy dotyczącej śledztwa w sprawie napadu na hurtownię (...) w dniu 7.01.2000r-k. 3195-3262, ustalono, że omawiana jednostka broni pochodzi właśnie z tego przestępstwa.

W zakresie czynu sprzedaży strzelby Maverick przez G. O. i posiadania jej w następstwie tej sprzedaży przez K. K. (1) i A. W. (2), sąd oparł swe ustalenia przede wszystkim na wyjaśnieniach A. W. (2) ( k. 2266-2267, 2785, 3671, 12430, 13045 ) oraz M. F. –k. 3509-3510. Obaj oskarżeni pojechali do G. O. aby zakupić dla K. K. (1) w/w jednostkę broni z jednym nabojem. Obaj jednobrzmiąco opisali przebieg tego zdarzenia, a więc, że jechali z trzecią osobą jej samochodem marki F. ( osoba ta to A. M. (6)), że pieniądze na zakup broni przekazał K. K. (1), że broń należała do niego. Wreszcie obaj wskazali, że sprzedającym był G.O.. M. F. nie znał go, ale wskazał, że osoba sprzedająca broń i osoba, która uczestniczyła w wywozie (...) na U., to ta sama osoba. A. W. (2) znał G.O. i wskazał jego personalia. Co więcej w czasie eksperymentu procesowego wskazał także miejsce zamieszkania G.O.-k. 3671. Wyjaśnienia obu oskarżonych zostały złożone niezależnie od siebie, obaj wskazali te same szczegóły, które mogły znać tylko osoby uczestniczące w zdarzeniu- tj. fakt, że jechali samochodem innej osoby i w jej towarzystwie. M. F. nie znał tej osoby, natomiast A. W. (2) wyjaśnił, że to był A. M. (6). Wyjaśnił też dlaczego jechali jego samochodem, chodziło o to, że samochód, który użytkował A. W. (2) marki B. był jeszcze na (...) numerach rejestracyjnych, co zwiększało ryzyko kontroli drogowej. Dlatego bezpieczniej było poruszać się cudzym pojazdem. Wyjaśnienia obu oskarżonych uzupełniają się, są logiczne, złożono je niezależnie od siebie, są wiarygodne. Dodatkowo, trzeba podkreślić, że i w tym wypadku strzelbę Maverick oskarżony A. W. (2) opisywał jako broń „grupową”. W tym zakresie są aktualne uwagi poczynione wyżej co do tego określenia, ponieważ odnosiły się one do jednostek broni i amunicji , omawianych w tej części uzasadnienia. A. W. (2) wyraźnie rozróżniał broń „grupową”, gromadzoną w związku z udziałem w grupie przestępczej, od broni i amunicji, które należały do niego samego.

Nie jest to jedyny dowód w tej sprawie. Fakt posiadania strzelby Maverick przez K. K. (1) potwierdził też w swoich wyjaśnieniach oskarżony A. W. (1)-k. 4786. Oskarżony wyjaśnił, że K. K. (1) chwalił się przed nim tą strzelbą, mówił, że sprowadził ją z Białorusi. Te wyjaśnienia są wiarygodne. Złożono je niezależnie od wyjaśnień A. W. (2) i M. F., A. W. (1) nie znał przecież ich wyjaśnień. W swoich wyjaśnieniach wskazywał jednoznacznie na K. K. (1) jako właściciela strzelby. Podawał też, że pochodziła ona zza wschodniej granicy. Nie ustalono w sprawie skąd pochodzi w/w jednostka broni, ale jest faktem, że nabyto ją w M. od G. O., którego odbierano, jako człowieka o dobrych kontaktach na wschodzie. Zatem wskazanie tego kierunku pochodzenia broni uwiarygodnia wyjaśnienia A. W. (1). A. W. (1) wyjaśnił także, że K. K. (1) mówił mu, że może załatwić z tego źródła zakup 50 sztuk strzelb.

Wreszcie oskarżony S. N. wyjaśniając na k. 5032, podał, że w/w strzelbę widział w czasie wydarzeń pod restauracją (...). Opisano wyżej przebieg tych wydarzeń, przy okazji omawiania wyjaśnień A. W. (2) co do rewolweru (...). Samo zdarzenie było zainicjowane obawą K. K. (1) co do jego interesów „lichwiarskich”. Fakt demonstracji strzelby w bagażniku samochodu, potwierdza, że miała ona znaczenie dla prestiżu, pozycji grupy przestępczej. Wyjaśnienia S. N. potwierdzają więc fakt posiadania strzelby przez osoby, które wówczas były blisko K. K. (1) ( oskarżony nie miał wiedzy czyją była własnością ). Interes lichwiarski w owym czasie był realizowany obok głównego nurtu działalności przestępczej, w czasie gdy grupą przestępczą kierował A. W. (1). Oskarżony S. N. przed sądem ( k. 13251-13258 ), odwołał wyjaśnienia z k. 5032. Sąd już w tym punkcie wskazywał z jakiego powodu doszło do odwołania wyjaśnień przez S. N. i dlaczego sąd nie dał wiary wyjaśnieniom S. N. składanym przed sądem. Te przyczyny są aktualne. Warto dodać, że S. N. nie zaprzeczył przed sądem spotkaniu w (...), ale zaprzeczył, aby widział strzelbę, natomiast podkreślił, że widział, że A. W. (2) miał broń krótką, oraz, że zawsze kojarzył go z bronią. To pokazuje jak w praktyce S. N. realizował, teraz wspólną z K. K. (1) linię obrony, polegającą na przekonywaniu, że to A. W. (2)- oceniany na tle K.K., był tym agresywnym, nieobliczalnym, uzbrojonym i niebezpiecznym.

Co do S. N. to warto także podkreślić jeden argument świadczący o niewiarygodności jego wyjaśnień przed sądem, co do tego, że nieprawdziwe wyjaśnienia w śledztwie składał dlatego, że liczył, że uniknie w ten sposób tymczasowego aresztowania. Otóż, gdyby tak było w istocie, to zupełnie nieracjonalne jest to, że S. N. na posiedzeniu w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania, potwierdził prawdziwość tych wyjaśnień. Będąc doprowadzony na posiedzenie wiedział już, że prokurator zdecydował się złożyć wniosek o jego aresztowanie. Powinien więc odwołać nieprawdziwe wyjaśnienia i wyjaśnić przed sądem dlaczego je złożył. S. N. jednak tego nie zrobił, tylko potwierdził, że te wyjaśnienia są zgodne z prawdą.

Strzelbę (...) znaleziono podczas przeszukania u A. W. (10), kuzyna A. W. (2), w dniu 22.06.2007r. Znaleziono wówczas jeszcze 9 nabojów kal. 12 mm przeznaczonych do tej strzelby. Przeszukania dokonano, ponieważ A. W. (2) ujawnił w toku przesłuchania miejsce przechowywania tej broni i amunicji do niej. Fakt ten został udowodniony protokołem przeszukania –k. 2401-2405, protokołem oględzin zabezpieczonych w czasie przeszukania rzeczy -k. 3716-3718. Sąd dał wiarę w/w dowodom, ponieważ pochodzą od uprawnionych organów śledczych, zostały sporządzone zgodnie z zakresem ich kompetencji, oraz zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami kpk. Ponadto okoliczności w nich wskazane zostały potwierdzone zeznaniami świadka A. W. (10) –k. 2407-2408, 14195-14196. Świadek A. W. (10) nie wiedział co znajduje się w futerale po saksofonie, ale potwierdził, że został on mu oddany na przechowanie przez oskarżonego A. W. (2). Sąd dał w całości wiarę zeznaniom tego świadka, ponieważ są potwierdzone cytowanymi protokołami przeszukania i oględzin, oraz wyjaśnieniami oskarżonego A. W. (2). Miejsce przechowywania broni wskazał sam A. W. (2), opisał co się tam znajduje. Bez jego woli ujawnienia tych okoliczności nie ustalono by miejsca przechowywania tej jednostki broni i amunicji. W wyroku, na podstawie daty czynności przeszukania, ustalono datę końcową posiadania części z amunicji zakupionej od Z. M.- tj. 9 sztuk nabojów kaliber 12 mm, które znaleziono w dniu 22.06.2007r.

Fakt, że omawiana strzelba jest bronią w rozumieniu ustawy o broni i amunicji, a co za tym idzie jej posiadanie wymaga zezwolenia, został udowodniony opinią biegłego z dziedziny balistyki i broni –k. 4006-4015. Dowód z tej opinii nie był kwestionowany przez strony, biegły przedstawił w opinii czynności badawcze oraz wyciągnięte z nich wnioski. Opinia jest przekonująca, pełna, nie budzi wątpliwości co do badań i ustaleń, które w niej opisano.

W zakresie amunicji zakupionej od Z. M. i posiadanej przez oskarżonych K. K. (1) i A. W. (2), sąd oparł się na wyjaśnieniach i zeznaniach Z. M.-k. 4253-4255, 13947, oraz wyjaśnieniach A. W. (2) (...)- (...), (...)- (...).

A. W. (2) wskazał Z. M. jako osobę, które przekazała im amunicję do strzelby Maverick. Strzelbę zakupiono w lutym 2003r, amunicję pozyskano nieco później- w marcu 2003r. Fakt przekazania amunicji został potwierdzony przez Z. M.. Jedyna różnica w wyjaśnieniach A. W. (2) i Z. M. polega na tym, że Z. M. w postępowaniu przygotowawczym wskazał na K. K. (1) wyjaśniając, że to on poprosił go o amunicję kal 12 mm i że jemu właśnie przekazał pudełko z amunicją. W tym zakresie dowód ten jest sprzeczny z wyjaśnieniami samego A. W. (2), który siebie wskazał jako tego, który zagadnął Z. M. o amunicję i to jemu ją przekazano. Zeznając przed sądem Z. M. nie był pewien, czy o amunicję prosił K. K. (1), czy A. W. (2), jak i nie był pewien komu ją fizycznie przekazał. Natomiast zeznał, że znał ich obu, spotykał ich razem, uważał, że są zaprzyjaźnieni. Sąd w tym zakresie dał wiarę wyjaśnieniom A. W. (2). Trzeba bowiem pamiętać, że A. W. (2) składając tej treści wyjaśnienia, niekorzystne dla siebie, nie kierował się wyrachowaniem, chęcią ukrycia swojej odpowiedzialności, lub umniejszenia jej zakresu. Jego wyjaśnienia są więc tym bardziej wiarygodne. Natomiast z punktu widzenia wyjaśnień Z. M., kwestia, która decydowała o jego odpowiedzialności karnej, to samo posiadanie w/w amunicji. Ten fakt nie był kwestionowany przez niego. Natomiast kwestia komu amunicję przekazał – czy K. K. (1) , czy A. W. (2), miała z jego punktu widzenia drugorzędne znaczenie. Mógł więc z uwagi na upływ czasu- zdarzenie miało miejsce w marcu 2003r, nie pamiętać komu z dwójki zaprzyjaźnionych – jak to odbierał, mężczyzn, przekazywał amunicję. To jest wiarygodne.

A. W. (2) zapewniał, że było 20 sztuk amunicji przekazanej przez Z. M.. Jednak w czasie czynności przeszukania u A. W. (10) ujawniono 9 sztuk amunicji, a w czasie przeszukania u A. W. (8) ujawniono 10 sztuk amunicji kal 12 mm, oraz 1 nabój zakupiony wraz z bronią od G. O.. Zatem te 20 sztuk amunicji to łączna ilość amunicji od Z. M. i tego 1 naboju kupionego ze strzelbą. Tutaj A. W. (2) mylił się co do tego, że Z. M. przekazał mu 20 sztuk amunicji. Ze strzelby nigdy nie strzelano, amunicja była cały czas przechowywana przez A. W. (2), zatem gdyby w istocie było 21 sztuk amunicji w sumie, to potwierdziłyby to czynności przeszukania. W ich wyniku ustalono jednak, że łączna ilość amunicji to 20 sztuk, w tym ten 1 nabój zakupiony od G. O.. Ta pomyłka w ilości amunicji w wyjaśnieniach A. W. (2), nie rzutuje jednak na ocenę jego wiarygodności, ponieważ ewidentnie jest wynikiem prostego przeniesienia ogólnej ilości amunicji do strzelby (...), na ilość amunicji otrzymanej od Z. M., z pominięciem 1 naboju zakupionego z bronią od G. O..

W zakresie zakupu broni od Z. K. i jej posiadania, Sąd oparł się na dowodach z wyjaśnień A. W. (2) –k. 2267, 2674, 12807, 13044-13052, wyjaśnieniach i zeznaniach Z.K. –k. 4190-4192, 13923-13924, 13949-13950, oraz wyjaśnieniach i zeznaniach J. K. –k. 4213-4216, 13948.

A. W. (2) w swoich wyjaśnieniach podał, że podczas wspólnego osadzenia w jednej celi Z. K. zwierzył mu się, że jest w posiadaniu dwóch jednostek broni, oraz, że prosił go, wiedząc, że ma być zwolniony z aresztu, aby zabrał je z jego domu. Fakt tej rozmowy potwierdził w swoich wyjaśnieniach i zeznaniach Z. K.. To kluczowy moment, ponieważ tłumaczy skąd A. W. (2) wiedział o broni znajdującej się w domu Z.K.. Wreszcie odebranie broni z domu Z.K. potwierdziła w swoich wyjaśnieniach i zeznaniach J. K. (5). W tym zakresie dowody te są więc jednobrzmiące, spójne i logicznie powiązane. Oczywiście Z. K. i J. K. nie wymieniali w swoich wyjaśnieniach i zeznaniach K. K. (1), ponieważ J. K. nie widziała go przy odebraniu od niej broni, zaś Z. K. siedział w celi z A. W. (2) i to jego prosił o zabranie broni. Nie wymieniając K. K. (1) w swoich wyjaśnieniach i zeznaniach w tym zakresie, świadkowie ci jedynie potwierdzają wiarygodność opisanych przez siebie wydarzeń. Jedyna rozbieżność dotyczy ilości pieniędzy przekazanych J. K. przez A. W. (2). Ona wyjaśniła i zeznała, że było to 1000 zł, A. W. (2), że było to 1700 zł. Kwestia ta, z punktu widzenia znamion ustawowych czynu nie ma znaczenia. Jednak Sąd dał wiarę w tym zakresie wyjaśnieniom A. W. (2), ponieważ nie ma on żadnego interesu w zaniżaniu ceny za zakupioną broń. Natomiast J. K. taki interes w zaniżeniu ceny miała. Z. K., jak zeznała J. K., chciał, aby wszystkie przekazane jej pieniądze przeznaczyła na zakupy dla niego, szantażując ją, że jeśli tego nie zrobi to ujawni, że wiedziała o broni i przechowywała jego broń. J. K. miała więc interes aby zaniżać uzyskaną cenę, mogąc w ten sposób wprowadzać w błąd Z.K. co do tego, jakie pieniądze mu się od niej należą. Sąd nie dał wiary zeznaniom Z.K. składanym przed sądem, w których stwierdził, że zwrócił się do A. W. (2) o zabranie broni bo słyszał o nim, że handluje bronią. Ta część zeznań Z.K. nie jest niczym potwierdzona. Nie wskazał jaką bronią handlował A. W. (2), z kim, kiedy to miało miejsce. W ocenie Sądu ta część zeznań Z.K. to wynik chęci zdyskredytowania A. W. (2). Z pewnością u Z.K. człowiek, który wyjawia prawdę o działalności przestępczej, który swoimi wyjaśnieniami obciąża innych, budzi odrazę. Wskazanie, że taka osoba to handlarz bronią, to forma odwetu za złamanie zasad przestępczych, którymi kieruje się Z. K.. Dlatego w tej części jego zeznaniom nie dano wiary, tym bardziej, że nie ma żadnego dowodu na potwierdzenie tezy o udziale A. W. (2) w handlu bronią przed lutym 2003r.

Sąd dał wiarę wyjaśnieniom A. W. (2) co do tego, że broń i amunicję kupione od Z. K. sfinansowano z pieniędzy K. K. (1) i on polecił dokonać tego zakupu. Fakt ten potwierdza kilka dowodów. Przede wszystkim jest nim wyrok SR w C.w sprawie III K 139/09-k. 13927, którym skazano Z.K. za sprzedaż K. K. (1) tych dwu jednostek broni ( (...) i N. ). Drugim dowodem są wyjaśnienia i zeznania P. R. (1) –k. 16404-16408, 17211-17212. P. R. (1) w sposób zbieżny z wyjaśnieniami A. W. (2) –k. 3488-3489, 12807, opisał dwukrotne wypożyczenie pistoletu (...) od K. K. (1). P. R. (1) wyjaśnił i zeznał, że słyszał, że A. W. (2) przechowuje broń i zwrócił się o jej wypożyczenie, ale nie do niego, tylko do K. K. (1). W obu wypadkach po takich prośbach A. W. (2) przynosił mu do klubu (...) z amunicją i jemu potem P. R. broń oddawał. Co prawda P. R. zapewniał, że nie wiedział do kogo broń należy, a zwracał się do K. K. (1), bo wiedział, że on jest bliżej z A. W. (2), jednak wyjaśnienia i zeznania P. R., interpretowane logicznie, prowadzą do wniosku, że dysponentem broni był K. K. (1), a nie A. W. (2). P. R. (1) nie chciał pożyczyć kuchenki mikrofalowej, czy sprzętu audio – video, tylko chciał wejść w posiadanie broni, w celu samoobrony, ponieważ czuł się wówczas zagrożony. Nie sposób logicznie zaakceptować takiego przebiegu wydarzeń, że P. R. chcąc pożyczyć broń od A. W. (2), zwracał się o to do jego kolegi, a nie bezpośrednio do A. W. (2). Posiadanie broni bez zezwolenia to przestępstwo. Z pewnością, gdyby K. K. (1) opowiedział A. W. (2) o prośbie P. R., to spłoszyłby go. Wiedza o nielegalnym posiadaniu broni zataczałaby coraz szersze kręgi. Zupełnie inaczej rzecz się ma w sytuacji, gdyby to K. K. (1) był właścicielem broni. W takiej sytuacji zwrócenie się do niego bezpośrednio przez P. R. jest logicznie uzasadnione. A. W. (2) przywożąc broń P. R. wykonywał w tym wypadku tylko polecenie K. K. (1). Gdyby było inaczej, to przy drugim pożyczeniu broni P. R. zwróciłby się bezpośrednio do A. W. (2), skoro raz mu już broń pożyczył. Tymczasem on i w drugim przypadku zwrócił się znów do K. K. (1). Dowodzi to tego, że cały czas uważał K. K. (1) za dysponenta broni i wiedział, że to on decyduje o niej, a nie A. W. (2). Z tych względów Sąd dał wiarę wyjaśnieniom A. W. (2) co do tego kto był właścicielem broni, w czyim była posiadaniu, kto o niej decydował.

Fakt, że pistolet (...) i rewolwer N. są bronią w rozumieniu ustawy o broni i amunicji został udowodniony opinią balistyczną –k. 3860-3866, sporządzoną po zatrzymaniu broni u A. W. (2) w dniu 6.01.2006r. Dowód ten nie był kwestionowany przez strony, biegły opisał przeprowadzone czynności badawcze, oraz precyzyjnie wskazał na wnioski wynikające z tych badań.

W zakresie miejsca przechowywania, ilości, rodzaju broni i amunicji przechowywanych u A. W. (8)- brata oskarżonego, oparto ustalenia przede wszystkim na protokołach przeszukania –k. 2648-2652, protokole zatrzymania rzeczy –k. 3120-3124, protokole oględzin rzeczy zabezpieczonych w czasie przeszukania –k. 3730-3732. Protokoły te zostały sporządzone przez uprawnione organy śledcze, w zakresie ich kompetencji, przy zachowaniu wymagań określonych przez przepisy kpk. Fakty stwierdzone w/w protokołami nie były kwestionowane przez strony.

W zakresie dotyczącym tego jak broń i amunicja znalazły się u A. W. (8), Sąd oparł się na wyjaśnieniach A. W. (2)-k. 2674, 11320. A. W. (8) brat oskarżonego odmówił składania zeznań w tej sprawie. A. W. (2) wskazał, że A. W. (8) wiedział, że przechowuje broń, nie był natomiast wprowadzony w to, co to za broń, skąd pochodzi i do kogo należy. A. W. (2) także precyzyjnie wskazał, która amunicja i broń należała do niego, a która do K. K. (1). Wyjaśnił, że strzelba (...), 101 sztuk amunicji (...), 13 sztuk amunicji myśliwskiej kal 16 mm i nabój przeciwlotniczy, należały do niego, natomiast amunicja do (...) i do N., rewolwer (...), amunicja gazowa, amunicja myśliwska kal 12 mm stanowiły własność K. K. (1).

Sąd w całości dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego A. W. (2) w tym zakresie. Są one szczere, oskarżony ujawnił miejsce przechowywania broni i amunicji, opisał jej pochodzenie, wyjaśnił też, która amunicja i broń należały do niego. Gdyby jego intencją było bezpodstawne pomówienie K. K. (1), to mógłby równie dobrze twierdzić, że każdy egzemplarz broni i amunicji wskazywany przez niego należał do K. K. (1). Tymczasem oskarżony wskazywał na swój udział w procederze zakupu broni, siebie wskazał jako odpowiedzialnego za jej przechowanie, zatem nie tylko nie umniejszał swej odpowiedzialności, ale wręcz przeciwnie złożył wyjaśnienia obciążające samego siebie.

Data znalezienia broni myśliwskiej kal 12 mm u A. W. (8), oraz amunicji w ilości 11 sztuk- w dniu 2.07.2007r, to data końcowa posiadania w/w amunicji przez K. K. (1) i A. W. (2) i tak to wskazano w sentencji wyroku.

W zakresie własności pistoletu gazowego (...) oraz amunicji gazowej sąd oparł się także na wyjaśnieniach oskarżonego A. W. (2) –k. 11320, 12807. Oskarżony wyjaśnił skąd miał w posiadaniu w/w jednostkę broni, wskazał, że otrzymał ją od K. K. (1), który dysponował nią jako zastawem pozostawionym przez dłużnika. Wyjaśnienia A. W. (2) są w tym zakresie w pełni wiarygodne, podobnie zresztą jak w pozostałym zakresie co do omawianych jednostek broni i amunicji. Oskarżony szczerze opisał przyczyny przechowywania broni przez siebie, kto był jej właścicielem, wyraźnie odróżniał jednostki broni należące do niego i do oskarżonego K. K. (1).

W zakresie ustaleń co do tego czy co do w/w jednostek broni i amunicji mamy do czynienia z bronią i amunicją w rozumieniu ustawy o broni i amunicji, Sąd oparł się na opinii biegłego z dziedziny badania broni i balistyki –k. 4006-4015. Dowód z jego opinii nie był kwestionowany przez strony, opinia jest rzetelna, jasna i pełna, przedstawia czynności badawcze biegłego, oraz ich wynik.

W toku postępowania z urzędu przesłuchano w charakterze świadka J. B. (1), któremu również, tak samo jak P. R., K. K. (1) użyczył pistoletu (...). J. B. (1) przesłuchany w charakterze świadka zaprzeczył, aby taki fakt miał miejsce.

Dowód: zeznania świadka J. B. (1) –k. 16391-16393, 17209-17210.

Sąd odmówił wiary zeznaniom J. B. (1) w tej części, ponieważ są one sprzeczne z wiarygodnymi wyjaśnieniami A. W. (2). Świadek miał interes w tym, aby zaprzeczać posiadaniu broni, ponieważ jest to przestępstwo. J. B. (1) ma przeszłość kryminalną. Był dobrym znajomym K. K. (1), który odwiedzał go w zakładzie karnym, przekazywał mu paczki. Zatem jest wiarygodne, że K. K. (1) miał na tyle dużo zaufania do J. B. (1), że mógł mu użyczyć swojej broni palnej. Zarazem A. W. (2) nie miał interesu w pomawianiu J. B. (1) o posiadanie broni, ponieważ w ten sposób, spodziewając się zaprzeczenia, osłabiałby swoją wiarygodność. A. W. (2) wskazał go, ponieważ nie kalkulował, mówił prawdę, bez zastanawiania się, czy osoby wymienianie przez niego w wyjaśnieniach potwierdzą jego słowa, czy im zaprzeczą. J. B. postawiono zarzut dotyczący posiadania broni, jego ewentualna odpowiedzialność karna zostanie więc rozstrzygnięta w innym postępowaniu.

Jeszcze raz trzeba podkreślić, że A. W. (2) przez cały okres postępowania wyraźnie rozróżniał broń i amunicję, które posiadał w imieniu i należące do K. K. (1), od broni i amunicji posiadanej przez siebie- której był właścicielem, a z którą K. K. (1) nie miał nic wspólnego. W fazie postępowania sądowego najlepszym przykładem tego rozróżnienia są wyjaśnienia A. W. (2), które złożył na rozprawie 16.10.2009r-k. 13044-13052. Wówczas odpowiadając na pytania obrońcy K. K. (1) po raz kolejny wyraźnie podał, że do niego należała strzelba myśliwska (...) kal 16 mm, a także amunicja o kalibrze 16 mm, jak również amunicja o kal 5,6 mm, oraz nabój artyleryjski.

Oskarżony K. K. (1) nie przyznał się do posiadania jakiejkolwiek broni i amunicji. Składając wyjaśnienia w dniu 6.02.2012r oskarżony powiedział: „Nie było takiej sytuacji, byśmy jak mówił W., mieli broń grupową, to W. lubił broń, lubił strzelać i cały czas kupował sobie amunicję. W. mógł się wzorować na ojcu, który bardzo dobrze strzelał. Nigdy nie było sytuacji bym korzystał z tej broni kiedykolwiek, to samo dotyczy z tego co wiem F. i innych chłopaków. Przyznaję, że to, że na mieście ludzie myśleli, że mam broń, podobało mi się, to mnie można powiedzieć wzmacniało psychicznie. To się zbiegło w czasie z tym, ze ludzie przestali mnie nazywać jąkałą, a kiedyś mnie tak nazywano i było to dla mnie mało komfortowe. Jąkanie powodowało, że przez wiele lat ze mnie śmiano się i mnie poniżano, było tak zawsze jak tylko otworzyłem buzię. Nie umiem strzelać z żadnej broni, nie byłem w wojsku, z tego co wiem, to strzelać nie umie też ani M. F., ani P. S.. Broń de facto nam do niczego nie była potrzebna. Broni fizycznie nigdy nie posiadałem i nigdy nią nikogo nie straszyłem. Broni też nie używali ani F., ani S.. Wiem, że broni też nie używał W. choć ją posiadał. To, że na mieście wiele osób mówiło, że mam broń, sprawiało, że czułem się bezpieczniejszy, spokojniejszy i ważniejszy, bo tak naprawdę, to cały czas czułem zagrożenie i obawiałem się prawdziwego przestępcy czyli W.. Bałem się, że W. zacznie ode mnie wymuszać haracze, tak jak to robił od innych osób, bałem się gdy zacząłem sam z działalności osiągać dobre wyniki. Bałem się tego, czy za chwilę ktoś się nie pojawi po haracz, albo zechce przejąć moich klientów. Dlatego starałem się czasami robić takie wrażenie, żeby się mnie bano, ale pomysł nabycia broni, nie był mój tylko W., to były jego pieniądze, a ja temu się sprzeciwiałem. Wtedy jeszcze ufałem W. i byłem pewien, że on z tej broni nie zrobi użytku. Z tego co wiem, W. miał rewolwer (...), były też inne jednostki broni, ale muzealne”. Kontynuując wyjaśnienia na rozprawie 9.03.2012r dodał: „Rewolwer (...) był wyłącznie w posiadaniu W., który dobrze umiał strzelać. W. przechwalał się swoimi umiejętnościami (...), gdybym hipotetycznie chciał taką broń nabyć, to byłoby bez sensu, gdybym pozwolił na to, żeby była cały czas w posiadaniu W.. To nielogiczne, że miałem z jednej strony terroryzować W., a z drugiej godzić się żeby to on posiadał broń palną. Mając tą broń mógłby mnie nią szantażować i jak mówił W. wyeliminować mnie i przejąć przywództwo. To byłoby absurdalne tym bardziej, że sam W. w pewnym momencie przyznał, że przecież chciał mnie zabić. Przed Sądem W. udaje baranka, ale przecież wielu ludzi mówiło, że się go bało, oceniali że jest nieobliczalny. Prokurator w zarzucie przypisał mi posiadanie nabojów, a przecież sam W. przyznał, że naboje należały do niego, ale jeśli już chodzi o broń, którą W. sprzedał W., to twierdzi, że ta broń była moja. Jest pewne, że nie miałem żadnego związku ze sprawą narkotykową W., nigdy nie zajmowałem się handlem narkotykami, wielomiesięczne postępowanie CBŚ to przecież potwierdziło. Mówię o tym, żeby pokazać nielogiczność tego, że rzekomo W. sprzedał W. mój rewolwer, kiedy w tym czasie on sam rozwija własny biznes narkotykowy. Broń ta była W. i robił z nią co chciał, dlatego ją sprzedał, powiedział, że była moja po to żeby mnie obciążyć. To nie była też żadna broń grupowa, choć tak twierdzi W., jak wiele razy mówiłem przecież, nie byliśmy żadną grupą przestępczą, a jak coś się nam przydarzyło, to z głupoty.... Nieprawdą jest to, że strzelbę W. kupił za moje pieniądze i na moje polecenie. Nigdy nie miałem zamiłowania do broni, ani jej nie zbierałem, takie zamiłowanie miał W.. Nie uważałem, żeby to jego hobby zbierania broni było czymś złym. Proszę zwrócić uwagę, że nikt, żadna osoba z zarzutów nie była bronią straszona. Z tego co wiem, nigdy nie doszło do żadnego przestępstwa z wykorzystaniem broni. ... W. rzuca na mnie oskarżenia instrumentalnie, mówi że kupiłem strzelbę (...), a jestem przekonany, że na niej nie ma żadnych moich odcisków palców. Twierdzenie, że chciałem kupić jeszcze 50 sztuk broni od O. to absurd, a co ja niby miałbym z tą bronią robić, handlować nią z Arabią czy może obwieszać się jak choinka? Tym bardziej że przecież jak mówiłem, nie umiem strzelać, a z moich kolegów tylko W. to potrafił. Nigdy nie rozmawialiśmy na ten temat w żadnej grupie kolegów czy wśród rodziny. Nie rozumiem w ogóle czasokresu tego zarzutu podanego przez prokuratora, bo w roku 2003 to siedziałem w areszcie. Nie uczestniczyłem, ani nie planowałem żadnych przestępstw z udziałem broni....Wymysłem jest także i to, że miałem posiadać pistolet (...), na to nie ma żadnych dowodów. Możliwe, że W. kupując tą broń, powołał się na swojego wujka, może na mnie, ale ja nic o tym nie wiem. Kwota za jaką miał kupić tą broń, jest na tyle mała, że mógł sam sfinansować ten zakup...Nie jest prawdziwy tez zarzut W. o grupowej amunicji, amunicja z tego co wiem, należała do W. lub do jego ojca i z tego co wiem, to w żaden sposób kryminalny jej nie wykorzystano”. Na rozprawie 27.04.2012r A. W. (2) dodał jeszcze: „W. nie konsultował ze mną sprzedaży (...), nie musiał się pytać mnie o taką zgodę, bo to była jego broń, to przecież wynika choćby z podsłuchów. Podobnie ze strzelbą (...), nie miałem nic wspólnego, ani z jej zakupem, nie byłaby mi też do niczego potrzebna. Gdybym rzeczywiście miał ją dotykać, oglądać, to przecież można by to łatwo sprawdzić, byłyby odciski palców. Przyznaję, ze wiedziałem, że on taką broń kupił, chwalił się nią, nie pamiętam tego, ale mogło tak być, że mi ją gdzieś pokazał. Gdyby to była broń dla mnie, to przecież chciałbym pojechać przed zakupem, zobaczyć ją, a W. przecież mówił, że nic wspólnego z tym nie miałem. Ta broń nie była żadną bronią grupową, a ja nie mogłem co do niej wydawać żadnych poleceń, zresztą gdyby to co W. mówi co do broni było prawdą, to gdy on dostał „szajby”, to przecież zrobiłbym wszystko, żeby mu ją odebrać, a tak nie było”.

Sąd w tym zakresie w całości odmówił wiary wyjaśnieniom K. K. (1). Są one sprzeczne z dowodami ocenionymi jako wiarygodne i omówionymi wyżej. W samych wyjaśnieniach K. K. (1) występują także sprzeczności. K. K. (1) zaprzeczył posiadaniu broni, amunicji oraz finansowaniu zakupów broni i amunicji. Wskazał zarazem, że wiedział, że broń i amunicję zakupił za swoje pieniądze A. W. (2) i ją posiadał. W wyjaśnieniach zarazem wyraźnie wskazywał, że dla A. W. (2) wydatek na pokrycie zakupu broni był istotnym wydatkiem. Przy zakupie broni od Z. K. , K. K. (1) powiedział, że cena była na tyle nieduża , że A. W. (2) na taki zakup mógł sobie pozwolić. Z tego zdania wyraźnie wynika, że A. W. (2)- finansowo, nie był dla K. K. (1) równorzędnym partnerem. K. K. (1) wyjaśnił też, że „na mieście” mówiono, że to on posiada broń. Jest to zupełnie niezrozumiałe. Dlaczego „na mieście” mianoby coś takiego mówić, skoro K. K. (1) nigdy broni nie posiadał, nie kupował, nie umiał strzelać. Dla powstania takich plotek musiałby istnieć jakiś impuls, jakaś przyczyna. Nie zrodziły się same z siebie. K. K. (1) złożył tej treści wyjaśnienia bo chciał wytłumaczyć logicznie, dlaczego w postępowaniu pojawiły się dowody ( nie tylko wyjaśnienia A. W. (2) ), z których wynikało, że to K. K. (1) był w posiadaniu broni. Wszystkie dowody, z których wynikałoby, że posiadał broń i amunicję, to po prostu wg niego wynik plotek. Zarazem K. K. (1) wyjaśnił, że taka opinia, że posiada broń była przez niego odbierana pozytywnie. Czuł się ważniejszy, bezpieczniejszy, w szczególności z uwagi na obawę i strach, który odczuwał przed A. W. (1). Tutaj widać kolejną niekonsekwencję. K. K. (1) wyjaśnił bowiem, że opinia, że posiadał broń mu nie przeszkadzała, a wręcz pomagała by czuć się pewniej. Miało to istotne znaczenie w relacjach z A. W. (1). Tyle tylko, że skoro to dla niego miało znaczenie, to przecież takie plotki mogły w każdej chwili zostać rozwiane, mogło się okazać , że to nie była prawda, że nie ma dostępu do broni, a wówczas nagle okazałby się bezbronny, w szczególności przed A. W. (1). Logika wskazuje więc, że K. K. (1) chcąc się zabezpieczyć przed taką sytuacją zapewnił sobie posiadanie broni i amunicji. K. K. (1) wyjaśnił także, że wiedział, że A. W. (2) kupuje broń i amunicję, sprzeciwiał się temu. To znów nie logiczne. Przecież K. K. (1) pozytywnie odbierał to, że o nim się mówiło, że posiada broń, taka opinia mu pomagała. Jest więc nie logiczne dlaczego sprzeciwiał się zakupowi broni przez A. W. (2). Gdyby to rzeczywiście była broń A. W. (2), to K. K. (1) byłby w doskonałej sytuacji. Sam broni nie posiadał, nie popełniał przestępstwa, natomiast korzystałby z opinii, która o nim krążyła, wreszcie poprzez A. W. (2)- w razie czego mógłby mieć dostęp do broni. Zakupy broni przez A. W. (2) byłyby więc dla K. K. (1) korzystne, a on się temu miałby sprzeciwiać, dyskontując zarazem ten fakt. Wreszcie K. K. (1) wyjaśnił, że gdyby broń należała do niego to zabrałby ją A. W. (2), któremu „odbijała szajba”, zabrałby w trosce o własne bezpieczeństwo, choćby dlatego, że w drugiej połowie 2006r wiedział, że A. W. (2) chciał go zabić. Jeśli zważy się na zachowanie K. K. (1) po aresztowaniu A. W. (2)- ten fragment jego wyjaśnień jawi się jako całkowicie nieprawdziwy. K. K. (1) przecież od samego aresztowania A. W. (2) roztoczył finansowy parasol nad jego rodziną, interesował się A. W. (2) w czasie pozbawienia wolności, na bieżąco monitorował wszelkie kontakty A. W. (2) z żoną. Tak nie zachowuje się człowiek, który był pewien, że A. W. (2) omal go nie zastrzelił.

Z wyjaśnień A. W. (2) natomiast wynika, że K. K. (1) generalnie nie chciał sam przechowywać broni. Wolał aby to robił A. W. (2). A. W. (2) tłumaczył to tym, że najlepiej znał się na broni, więc w naturalny sposób K. K. (1) powierzył mu posiadanie broni „grupowej”. To jest logiczne. K. K. (1) powierzając przechowywanie broni A. W. (2), odsuwał od siebie niebezpieczeństwo pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej. Do A. W. (2) miał pełne zaufanie, był jego najbliższym współpracownikiem. Był więc przekonany, że w każdym wypadku gdyby broń była potrzebna, A. W. (2) ją dostarczy. Była to broń „grupowa”. Kupując ją, nie robiono tego, aby użyć jej w konkretnym przestępstwie, jedynie zakładano możliwość jej użycia w razie takiej potrzeby. Broń i amunicja miały dać grupie przestępczej poczucie siły, niezależności, zwiększyć prestiż „na mieście”. Od chwili gdy K. K. (1) rozwinął działalność lichwiarską, broń grupowa miała zabezpieczyć tą działalność. Miała dać ochronę przed potencjalnymi osobami, które by chciały tą działalność przejąć lub sobie podporządkować. Zatem postępowanie K. K. (1), który karze A. W. (2) kupować broń i amunicję, oraz poleca mu ją przechowywać było logiczne, racjonalne, a przede wszystkim realizowało cele, które K. K. (1) zamierzył osiągnąć w ten sposób.

M. F. wyjaśniając na rozprawie 5.06.2012r, powiedział: „Chcę się odnieść do zarzutów, co do pierwszego tj. broni, strzelby, to nie nabywałem jej, nie posiadałem, byłem tylko z W. przy jej zakupie, on ją kupił, ale nie od O.. Odnośnie (...) to przyznaję, że byłem w C. z A. W. (2) i K. K. (1), byłem z nimi ze 3 dni, ale tylko towarzysko, po prostu żeby nie zostać w C....Chcę też dodać, że jak W. mówi o broni, to dodaje zawsze taką historię, że broń nie była jego, że ją tylko przechowywał, kupił dla kogoś, a było dokładnie inaczej. W. był jedyną osobą, która bronią się interesowała, lubił ją i dlatego posiadał...Nie miałem nigdy broni, nie posiadałem też wymienionej w zarzucie (...). Broń, którą posiadał W. przechowywał chyba u rodziców, a przynajmniej 38 - kę na niklowni. To był rok 2006. Poprosił mnie, żeby ona była w takiej szafce, bo gdyby jej chciał, to mógłby tam zawsze wejść dyskretnie, bo mój tata był na niklowni stróżem, więc mógłby przyjść i w dzień i w nocy. Do rodziców byłoby mu głupio tak wchodzić o różnych porach, to jest logiczne. Pracownicy niklowni znali W.”.

Sąd odmówił wiary wyjaśnieniom M. F., złożonym na rozprawie w omawianym zakresie. Już we wcześniejszych punktach uzasadnienia wskazywano jakie były przyczyny zmiany wyjaśnień przez M. F.. Nie ma potrzeby tej argumentacji powtarzać, ponieważ jest ona tożsama także co do omawianych czynów. Jednak warto podkreślić, że punktu widzenia K. K. (1) było niezbędne, aby M. F. odwołał wyjaśnienia dotyczące posiadania Astry Inox, ponieważ to ona miała posłużyć dokonaniu zabójstwa A. W. (1). Zarzut dotyczący podżegania do tego zabójstwa jest jednym z 3 głównych zarzutów. Dlatego M. F. musiał zaprzeczyć posiadaniu Astry Inox i zgodnie z oczekiwaniami K. K. (1) zrobił to. Jeszcze raz trzeba podkreślić, że wyjaśnienia M. F. złożone przed sądem miały tylko jeden cel, miały realizować linię obrony przyjętą przez K. K. (1).

Sąd nie dał wiary także wyjaśnieniom G.O., w których zaprzeczał aby sprzedał strzelbę (...). Wyjaśnienia G.O. są sprzeczne z materiałem dowodowym ocenionym jako wiarygodny, co omawiano już wyżej. Odnoszono się wyżej także do kwestii przebywania w owym czasie za granicą przez G. O., wykazując, że G. O. miał możliwość przyjeżdżania do P. z N. i nie przedstawił żadnych wiarygodnych dowodów, aby w omawianym okresie nie przebywał w ogóle w P..

Przepis art. 263 § 1 kk penalizuje bez wymaganego zezwolenia wyrabianie broni palnej albo amunicji oraz handel nimi. Natomiast przepis art. 263 § 2 kk penalizuje posiadanie broni palnej lub amunicji bez zezwolenia. Przez "handel" należy rozumieć obrót bronią w każdej postaci. Chodzi więc o kupno, sprzedaż, zamianę, wymianę, najem, dzierżawę i inne formy transakcji spotykane w obrocie gospodarczym w wymiarze zarówno hurtowym, jak i detalicznym, których celem jest osiągnięcie zysku, choć niekoniecznie w konkretnym przypadku zysk ten musi być osiągnięty. Handluje bronią, amunicją bądź materiałami wybuchowymi, kto w jakikolwiek sposób, także jednorazowo, dokonuje obrotu tymi towarami (wyrok SA w Krakowie z 21 marca 2001 r., II AKa 28/01, KZS 2001, z. 4, poz. 27). Sąd Najwyższy w wyroku z 15 listopada 2002 r. (II KKN 269/01, LEX nr 74451) stanął na stanowisku, że celem ustawodawcy przez użycie słowa "handluje" było określenie odpowiedzialności osób zajmujących się handlem bronią bez wymaganego zezwolenia, tzn. kupnem i sprzedażą, obrotem tym towarem. Taka wykładnia znamienia "handluje" nie przeczy poglądowi, że dla realizacji tego znamienia nie jest potrzebne, aby sprawca uprawiał działalność - proceder, którego przedmiotem jest broń lub amunicja, ale pojedyncza i jednorazowa transakcja (kupno, sprzedaż - obrót tymi towarami) bronią palną, amunicją czy materiałami wybuchowymi odpowiadać będzie znamieniu "handluje". Do takiego wniosku prowadzić może nawet ustalenie tylko, że broń, amunicję czy materiały wybuchowe sprawca nabył w celu ich dalszej odsprzedaży z zyskiem czy nawet bez. W § 2 czynność sprawcza polega na nielegalnym "posiadaniu" broni palnej lub amunicji. Jest to czynność, która może przejawiać się zarówno jako działanie, jak i zaniechanie. Sprawca może bowiem aktywnie nielegalnie wejść w posiadanie broni (np. przez jej zabranie komuś), jak też może nie oddać broni, na którą nie ma pozwolenia, a która należała na przykład do jego zmarłego ojca (pasywność zachowania) lub na którą utracił pozwolenie. Pojęcie posiadania występuje w prawie karnym w znaczeniu potocznym, jako "mieć, trzymać, utrzymać", bez zabarwienia konotacją jurydyczną, o ile z treści samego aktu prawnego lub kontekstu, w jakim daną regulację wiązać należy z innymi przepisami, nie wynika co innego. Zgodnie z wyrokiem SA w Krakowie z 27 czerwca 2002 r. (II AKa 149/02, KZS 2002, z. 7-8, poz. 47) przez posiadanie w rozumieniu prawa karnego należy rozumieć każde faktyczne władanie rzeczą lub mieniem, bez odwoływania się do cywilistycznych konstrukcji posiadania. Podobnie stwierdził SA w G. w wyroku z 5 kwietnia 2000 r. (II AKa 14/00, OSAG 2001, z. 1, poz. 2). Zgodzić należy się jednakże ze stanowiskiem SA w K., zawartym w wyroku z 18 marca 2004 r. (II AKa 21/04, KZS 2004, z. 9, poz. 64), iż odpowiedzialność karna dotyczy "posiadania" broni palnej, a takim posiadaniem nie zawsze jest przypadkowy lub krótkotrwały z nią kontakt. Sąd ma o tyle rację, że wydaje się bowiem, iż przy określaniu posiadania istotne jest to, czy u sprawcy wystąpił zamiar, a więc pewna aktywność woli dotycząca władania rzeczą. Posiadaniem nie będzie na pewno zwykłe wzięcie broni palnej do ręki w celu "potrzymania". Zasadnie podkreśla się w literaturze, iż dla zaistnienia przestępstwa nie ma znaczenia czas trwania nielegalnego posiadania broni palnej lub amunicji. Może być on bardzo krótki, o ile sprawca ma zamiar władania określonymi przedmiotami. Prawdą jest natomiast, że nielegalne posiadanie broni obejmuje nie tylko posiadanie samoistne, ale i posiadanie zależne, między innymi przechowywanie broni z upoważnienia innej osoby, a nawet jej krótkotrwałe noszenie (wyrok SA w K.z 2 listopada 2004 r., II AKa 119/04, KZS 2005, z. 3, poz. 26; por. też wyrok SA w G. z 5 kwietnia 2000 r., II AKa 14/00, OSAG 2001, z. 1, poz. 2).Przestępstwo to ma charakter trwały, a jego bieg rozpoczyna się z chwilą wejścia w posiadanie bez zezwolenia broni palnej lub amunicji (wyrok SN z 13 czerwca 1995 r., WR 95/95, Prok. i Pr. 1995, nr 11-12, poz. 4). Okres bezprawnego posiadania broni palnej lub amunicji jest okolicznością, która powinna mieć wpływ na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu. Przestępstwo jest bowiem skierowane przeciwko bezpieczeństwu publicznemu i indywidualnemu, którego zagrożenie jest tym większe, im dłużej utrzymuje się stan bezprawności, spowodowany brakiem zezwolenia właściwego organu na wyrób, handel lub posiadanie broni palnej lub amunicji. We wszystkich typach przestępstwa mają charakter formalny (bezskutkowy) i są popełnione z chwilą ukończenia samego czynu. Ilekroć w ustawie jest mowa o "amunicji", należy przez to rozumieć amunicję do broni palnej (art. 4 ust. 2). (...) są naboje scalone i naboje ślepe przeznaczone do strzelania z broni palnej (art. 4 ust. 3). Ustawa uznaje za "broń palną" wszystkie tego typu rodzaje broni, które spełniają warunki określone w przepisie art. 7 ust. 1. Tym samym do zakresu pojęcia zaliczyć należy zarówno broń bojową, jak i myśliwską czy sportową, również gazową, alarmową i sygnałową. Obojętne też jest, czy broń palna ma cechy broni długiej czy krótkiej, automatycznej czy półautomatycznej, jak też powtarzalnej czy jednostrzałowej. W pełni należy poprzeć wyrok składu 7 sędziów SN z 9 listopada 2004 r. (II KK 147/04, OSNKW 2005, nr 6, poz. 49), zgodnie z którym zachowanie polegające na przechowywaniu rewolweru i amunicji, w tym samym miejscu i czasie, stanowiące efekt tożsamego impulsu woli i naruszające tę samą normę sankcjonowaną stanowi jeden czyn.

Przestępstwo z art. 263 § 2 kk popełnia posiadacz samoistny, oraz posiadacz zależny. Posiadanie samoistne to posiadanie jak właściciel, posiadanie zależne to posiadanie rzeczy w zakresie prawa podmiotowego innego niż własność ( np. użyczenie, przechowywanie dla kogoś ). Oddanie przez posiadacza samoistnego posiadania rzeczy posiadaczowi zależnemu, nie pozbawia posiadacza samoistnego posiadania. Decyduje tu możliwość dysponowania rzeczą w każdej chwili. Podkreślenia wymaga, że pojęcie posiadania występuje w prawie karnym w znaczeniu potocznym, jako "mieć, trzymać, utrzymać", bez zabarwienia konotacją jurydyczną, o ile z treści samego aktu prawnego lub kontekstu, w jakim daną regulację wiązać należy z innymi przepisami, nie wynika co innego (por. D. Wysocki, Pojęcie "posiadania" w prawie karnym, Prok. i Pr. 2000, nr 2, s. 7 i n.). Zgodnie z wyrokiem SA w K.z 27 czerwca 2002 r. (II AKa 149/02, KZS 2002, z. 7-8, poz. 47) przez posiadanie w rozumieniu prawa karnego należy rozumieć każde faktyczne władanie rzeczą lub mieniem, bez odwoływania się do cywilistycznych konstrukcji posiadania. Posiadaniem jest zatem każde władanie bronią palną lub amunicją bez względu na to, czy sprawca ma zamiar zatrzymać wymienione przedmioty przez dłuższy czy też przez krótszy okres. Z tego też względu każde, nawet krótkotrwałe, władanie bronią palną lub amunicją bez wymaganego zezwolenia jest posiadaniem tych przedmiotów i wyczerpuje znamiona przestępstwa.

Takie ujmowanie posiadania, nie depenalizuje natomiast sytuacji, w której właściciel broni, amunicji, powierza przechowywanie tej broni innej osobie, zachowując dla siebie przymiot właściciela, możliwość dysponowania tymi rzeczami w każdej chwili. Władztwo, wykonywanie władztwa, nie polega bowiem tylko na tym, że broń, amunicja stale są „trzymane”, przez ich posiadacza, ale na faktycznej możliwości dysponowania danymi rzeczami w każdej chwili. Stąd, dla lepszego zobrazowania wskazano na to, że K. K. (1) jako właściciel broni i amunicji cały czas był jej samoistnym posiadaczem, a A. W. (2) przechowując te rzeczy, był ich posiadaczem zależnym.

Oskarżonemu K. K. (1) postawiono w punkcie II zarzut posiadania rewolweru (...) z amunicją w okresie od 2002r do 5.06.2006r. Sąd w tym zakresie zmienił opis czynu, ponieważ z prawomocnego wyroku skazującego J. K. (4) wynika, że w/w jednostkę broni z amunicją sprzedał K. K. (1) w 2000r, a nie w 2002r. Było to zdarzenie, które miało miejsce w czasie, gdy do grupy przestępczej A. W. (1) przystąpił A. W. (2)- po udanym wywozie amfetaminy do N., wówczas też co najmniej, członkiem grupy przestępczej A. W. (1) został K. K. (1). Zatem doprecyzowano czasokres czynu, ogólnie wskazany w wyroku dotyczącym J. K. (4), przez ustalenie, że czyn został popełniony w okresie od października 2000 r do 5.12.2006r. W dniu 5.12.2006r A. W. (2) sprzedał tą jednostkę broni podczas zakupu kontrolowanego. Wyjaśnił, że zamierzał na jej miejsce podłożyć inną jednostkę broni, których zakup planował K. K. (1). W ten sposób zamierzał ukryć fakt sprzedaży przed K. K. (1), zamierzał też mu wytłumaczyć, gdyby się zorientował, że ta jednostka broni zaginęła gdy była przechowywana w odlewni (...). Doprecyzowano także opis czynu co do posiadania broni i amunicji w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Okres takiego charakteru posiadania „grupowego”, to okres przynależności K. K. (1) do grupy przestępczej kierowanej przez A. W. (1) – czyli od października 2000r do maja 2003r, oraz okres, kiedy K. K. (1) kierował grupą przestępczą czyli okres od stycznia 2005r do 5 grudnia 2006r. Opisane zdarzenie historycznie to jeden czyn, zatem utrata w pewnym okresie czasu charakteru posiadania „grupowego”, nie powoduje wielości czynów.

W ramach czynu z punktu III i VI , oskarżonego K. K. (1) uznano za winnego posiadania bez zezwolenia strzelby Maverick zakupionej od G. O. i amunicji do niej w postaci 20 sztuk nabojów. Prokurator ujął posiadanie broni i amunicji jako osobne czyny. Sąd nie podziela tego poglądu. W lutym 2003r K. K. (1) dokonał zakupu strzelby z jednym nabojem. Miesiąc później wszedł w posiadanie 19 sztuk amunicji ( od Z. M. ), które były przeznaczone do wykorzystania jako amunicja do zakupionej strzelby. Zatem posiadanie strzelby i amunicji do niej, stanowiły jeden czyn, objęty jednym zamiarem. Historycznie zdarzenie to tak należy właśnie ocenić. Czasokres posiadania strzelby skończył się w chwili jej znalezienie w wyniku przeszukania. Amunicję do strzelby odnaleziono częściowo w dniu 22.06.2007r, a częściowo w dniu 2 lipca 2007r. Tak też doprecyzowano opis czynu w tym zakresie. Jak powiedziano właścicielem broni i amunicji był K. K. (1), był ich posiadaczem samoistnym. Nie utracił tego posiadania po aresztowaniu A. W. (2). Utracił je dopiero wówczas, gdy broń i amunicję przejęły organy ścigania. Również w wypadku tego czynu doprecyzowano w jakim okresie posiadanie broni i amunicji było wykonywane w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Wskazano więc, że miało taki charakter od lutego 2003r do maja 2003r, oraz od stycznia 2005r do stycznia 2007r. W styczniu 2007r doszło do aresztowania A. W. (2) i M. F.. Brak jest dowodów, które pozwalałyby stwierdzić ponad wszelką wątpliwość, że po ich aresztowaniu grupa przestępcza kierowana przez K. K. (1) nadal funkcjonowała. Zatem przyjęto z tej właśnie przyczyny takie ograniczenie czasu posiadania broni i amunicji w ramach grupy przestępczej. W akcie oskarżenia błędnie wskazano ilość amunicji kal 12 mm. Z protokołów przeszukań wynika, że odnaleziono łącznie 20 sztuk nabojów tego kalibru, tak też zmodyfikowano opis czynu.

Sąd nie podzielił poglądu prokuratora, że posiadanie pistoletu (...) i amunicji oraz rewolweru N. z amunicją to dwa ( a nawet trzy ) osobne czyny. Obie jednostki broni z amunicją zostały zakupione jednocześnie i od tej pory były posiadane niejako łącznie. Zdarzenie to historycznie to jeden czyn. Dlatego w ramach czynów zarzuconych w punkcie IV i V oraz częściowo w punkcie VI ( amunicja ) , skazano K. K. (1) za posiadanie tych dwóch jednostek broni oraz amunicji w ilości 100 sztuk kal. 9 mm i 64 sztuki kal. 7,62 mm. Doprecyzowano opis czynu w ten sposób, że zakup w/w jednostek broni i amunicji, a więc i posiadanie rozpoczęły się od kwietnia 2004r. Obie jednostki broni były w posiadaniu K. K. (1) do 6.01.2006r, kiedy to znaleziono je u A. W. (2)- posiadacza zależnego. Natomiast posiadanie amunicji zakończyło się 2 lipca 2007r, kiedy znaleziono w/w amunicję. Doprecyzowano także czasokres posiadania w/w jednostek broni i amunicji w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. W chwili nabycia broni i amunicji K. K. (1) i A. W. (2) nie byli już członkami grupy przestępczej kierowanej przez A. W. (1). Oczekiwali na odzyskanie wolności przez M. F., aby wznowić działalność jako grupa przestępcza, pod nowym kierownictwem K. K. (1). Posiadanie broni i amunicji od stycznia 2005r do stycznia 2007r miało już charakter posiadania „grupowego”.

W ramach czynu z punktu VI, oskarżonego K. K. (1) uznano za winnego posiadania bez zezwolenia broni palnej – gazowej rewolweru (...) z amunicją w ilości 14 sztuk. Ustalono, że rewolwer K. K. (1) uzyskał jako zastaw od dłużnika, który zaciągnął pożyczkę. Amunicję dokupił. Działo się to w okresie, gdy K. K. (1) zajmował się ochroną w agencji (...). Zatem najpóźniej musiało się to wydarzyć w maju 2003r, ponieważ to ostatni miesiąc, kiedy K. K. (1) zajmował się ochroną w tej agencji. Broń i amunicję znaleziono w dniu 2 lipca 2007r, tak też wskazano końcowy okres posiadania broni i amunicji. Doprecyzowano także posiadanie broni i amunicji w ramach grupy przestępczej, co miało miejsce od stycznia 2005r do stycznia 2007r.

Wyeliminowano z opisów czynów posiadanie przez K. K. (1) amunicji kal 16 mm, ponieważ z wyjaśnień A. W. (2) wynika, że to była jego amunicja do strzelby (...).

Czyny te zostały popełnione przez K. K. (1) w warunkach ciągu przestępstw- art. 91 kk. Zostały popełnione w podobny sposób, w krótkich odstępach czasu. Wszystkie te czyny wyczerpują znamiona występku z art. 263 § 2 kk w zw. z art. 65 § 1 kk. Za ten ciąg przestępstw wymierzono K. K. (1) jedną karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

CCVII.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanych mu czynów. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony pragnął poprzez posiadanie broni utrwalić swoją pozycję w świecie przestępczym. Posiadanie broni miało na celu stworzenie mocnych podwalin pod długotrwałe zajmowanie się procederem przestępczym. Jako okoliczność obciążającą wzięto także pod uwagę długi czas posiadania broni i amunicji, co znacznie zwiększa społeczną szkodliwość tych czynów, jak i to, że chodziło o kilka jednostek broni i znaczna ilość amunicji. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

Oskarżonemu A. W. (2) postawiono w punkcie XXXIX zarzut posiadania rewolweru (...) w okresie od 2002r do 5.06.2006r. Sąd w tym zakresie zmienił opis czynu, ponieważ z prawomocnego wyroku skazującego J. K. (4) wynika, że w/w jednostkę broni z amunicją sprzedał K. K. (1) w 2000r. Od tego czasu K. K. (1) powierzył przechowywanie tej jednostki broni z amunicją A. W. (2). Było to zdarzenie, które miało miejsce w czasie, gdy do grupy przestępczej A. W. (1) przystąpił A. W. (2)- po udanym wywozie amfetaminy do N., od tego czasu co najmniej członkiem grupy przestępczej A. W. (1) został także K. K. (1). Zatem doprecyzowano czasokres czynu, ogólnie wskazany w wyroku dotyczącym J. K. (4), przez ustalenie, że czyn został popełniony w okresie od października 2000r. Z ustaleń faktycznych wynika, że w związku z podżeganiem do zabójstwa A. W. (1), K. K. (1) polecił A. W. (2) rewolwer (...) przekazać najpierw M. F., potem R. R.. W/w mieli go użyć do dokonania zabójstwa A. W. (1), co jednak nie nastąpiło. W okresie od marca do lipca 2005r A. W. (2) nie był w posiadaniu w/w rewolweru. Okres posiadania przez niego w/w rewolweru zakończył się w dniu 5.12.2006r, kiedy to sprzedał go podczas zakupu kontrolowanego. Przez cały okres posiadania tej jednostki broni i amunicji oskarżony posiadał ją jako posiadacz zależny. Posiadanie to było wynikiem przechowywania tej jednostki broni i amunicji dla K. K. (1), który był ich właścicielem. Fakt sprzedaży broni przez A. W. (2) nie zmienia tych ustaleń, ponieważ A. W. (2) logicznie wyjaśnił, że zamierzał w to miejsce podłożyć jednostkę broni z nowych zakupów, które zamierzał zrealizować K. K. (1). Gdyby się zorientował, że Astry nie ma, A. W. (2) zamierzał go przekonać, że rewolwer zaginął w czasie, gdy był przechowywany w odlewni (...). Fakt, że oskarżony przygotował sobie takie wyjaśnienie utraty broni świadczy o tym, że cały czas uważał się za jej posiadacza zależnego, nigdy nie kwestionował faktu, że właścicielem broni i amunicji był K. K. (1) i on jest jej dysponentem. Zarazem zmodyfikowano w opisie czynu czasokres posiadania broni w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Taki charakter posiadania „grupowego”, miało posiadanie tej jednostki broni w okresie od października 2000r do maja 2003r, kiedy doszło do utraty kierownictwa grupy przestępczej przez A. W. (1), oraz w okresie od stycznia 2005r, kiedy to po opuszczeniu zakładu karnego przez M. F., wznowiono funkcjonowanie tej grupy przestępczej, ale już pod kierownictwem K. K. (1). Przy czym, ponieważ w okresie od marca do lipca 2005 A. W. (2) tej jednostki broni nie posiadał, więc ten okres także wyeliminowano z opisu czynu. Posiadanie tej jednostki broni było jednym zdarzeniem historycznym, choć przedzielonym okresem wydania jej M. F. i R. R.. A. W. (2) przekazując im broń, realizując polecenie K. K. (1), wiedział zarazem, że broń ta, po wykonaniu zadania, wróci do niego. Wiedział, że w on jest wyznaczony do przechowywania, posiadania jednostek broni, zatem traktował ten okres, jako jedynie przerwę w posiadaniu brani i amunicji, a nie zakończenie jej posiadania.

W ramach czynu z punktu XL i XLI , oskarżonego A. W. (2) uznano za winnego posiadania bez zezwolenia strzelby Maverick zakupionej od G. O. i amunicji do niej w postaci 20 sztuk nabojów, przy czym strzelba i amunicja stanowiły własność K. K. (1). Prokurator ujął posiadanie broni i amunicji jako osobne czyny. Sąd nie podziela tego poglądu. W lutym 2003r K. K. (1)- działający poprzez A. W. (2) i M. F., dokonał zakupu strzelby z jednym nabojem. Miesiąc później wszedł w posiadanie 19 sztuk amunicji ( od Z. M. ), które były przeznaczone do wykorzystania jako amunicja do zakupionej strzelby. Zatem posiadanie strzelby i amunicji do niej, stanowiły jeden czyn, objęty jednym zamiarem. Historycznie zdarzenie to tak należy właśnie ocenić. Czasokres posiadania strzelby kończył się w chwili jej znalezienia w wyniku przeszukania. Amunicje do strzelby odnaleziono częściowo w dniu 22.06.2007r, a częściowo w dniu 2 lipca 2007r. Tak też doprecyzowano opis czynu w tym zakresie. Jak powiedziano właścicielem broni i amunicji był K. K. (1), był ich posiadaczem samoistnym. A. W. (2) był natomiast posiadaczem zależnym broni i amunicji. Utracił posiadanie dopiero z chwilą odnalezienia w/w jednostek broni i amunicji, po ich ujawnieniu przez A. W. (2). Również w wypadku tego czynu doprecyzowano w jakim okresie posiadanie broni i amunicji było wykonywane w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Wskazano więc, że miało taki charakter od lutego 2003r do maja 2003r, oraz od stycznia 2005r do stycznia 2007r. W styczniu 2007r doszło do aresztowania A. W. (2) i M. F.. Brak jest dowodów, które pozwalałyby stwierdzić ponad wszelką wątpliwość, że po ich aresztowaniu grupa przestępcza kierowana przez K. K. (1) nadal funkcjonowała. Zatem przyjęto z tej właśnie przyczyny, takie ograniczenie czasu posiadania broni i amunicji w ramach grupy przestępczej.

Sąd dokonał także modyfikacji opisu czynu z punktu XLI. Modyfikacja ta polegała na ustaleniu, że amunicję w postaci 64 sztuk kal 7,62 mm i 100 sztuk kal 9 mm A. W. (2) posiadał w okresie od kwietnia 2004r do 2 lipca 2007r ( chodzi o amunicję zakupioną od Z. K. wraz z pistoletem (...) i rewolwerem N. ). Za posiadanie pistoletu (...) i rewolweru N., A. W. (2) został skazany w innym postępowaniu. Amunicja była własnością K. K. (1) i A. W. (2) posiadał ją jako posiadacz zależny. Ustalono także, że A. W. (2) posiadał broń palną gazową rewolwer (...) wraz z 14 sztukami amunicji w okresie od maja 2003r do 2 lipca 2007r. Ustalono, że rewolwer K. K. (1) uzyskał jako zastaw od dłużnika, który zaciągnął pożyczkę. Amunicję dokupił. Działo się to w okresie, gdy K. K. (1) zajmował się ochroną w agencji (...). Zatem najpóźniej musiało się to wydarzyć w maju 2003r, ponieważ to ostatni miesiąc, kiedy K. K. (1) zajmował się ochroną w tej agencji. Broń i amunicję znaleziono w dniu 2 lipca 2007r, tak też wskazano końcowy okres posiadania broni i amunicji. Jeśli chodzi o amunicję kal 12 mm przeznaczoną do strzelby (...), to została ona ujęta w opisie czynu dotyczącego posiadania tejże strzelby. W akcie oskarżenia przy ilości amunicji kal 12 mm doszło do pomyłki, ponieważ w sumie znaleziono 20 sztuk amunicji. Amunicja kal 16 mm nie była własnością K. K. (1). Dlatego w opisie wyraźnie rozróżniono posiadanie broni i amunicji przez A. W. (2), nie należącej do K. K. (1), wskazując, że chodzi o 13 sztuk amunicji kal 16 mm, strzelbę myśliwską (...), 101 sztuk amunicji kal(...) (...)- które posiadał w okresie od 2002r do 2 lipca 2007r, oraz 1 nabój kal (...) posiadany od 2002r do 9 lipca 2007r.

Doprecyzowano także w jakim okresie czasu posiadania w/w jednostek broni i amunicji, miało charakter posiadania „grupowego”, wskazując, że chodzi o okres od 2002r do maja 2003r i od stycznia 2005r do stycznia 2007r.

Czyny te zostały popełnione przez A. W. (2) w warunkach ciągu przestępstw- art. 91 kk. Zostały popełnione w podobny sposób, w krótkich odstępach czasu. Wszystkie te czyny wyczerpują znamiona występku z art. 263 § 2 kk w zw. z art. 65 § 1 kk. Za ten ciąg przestępstw wymierzono A. W. (2) na podstawie art. 263 § 2 kk stosując art. 60 § 3 kk i art. 60 § 6 pkt 4 kk oraz na podstawie art. 33 § 1, § 2 , § 3 kk jedną karę grzywny w liczbie 200 stawek dziennych po 10 zł.

CCVIII.  Jeśli chodzi o sposób wykładni i praktykę stosowania art. 60 § 3 kk, to sąd omówił te kwestie w punkcie 1 uzasadnienia, więc nie ma potrzeby powtarzania po raz wtóry tych samych okoliczności.

CCIX.  A. W. (2) w toku śledztwa, ujawnił przed organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze istotne okoliczności omawianych przestępstw. W wypadku strzelby Maverick z 1 nabojem, A. W. (2) wskazał kiedy została zakupiona, kto uczestniczył w zakupie ( M. F. ), dla kogo została zakupiona ( K. K. (1) ), od kogo ją zakupiono ( G.O. ), podał także za ile ją kupiono, oraz wskazał gdzie była przechowywana i przez kogo.

CCX.  W wypadku rewolweru N. i pistoletu (...), oraz amunicji do nich A. W. (2) wskazał także czas i miejsce ich zakupu, osobę od której je zakupiono ( Z. K. ), osobę która wydała w/w jednostki broni i amunicję ( J. K. ), osobę dla której je zakupiono ( K. K. (1) ). Podał za ile je zakupiono, kto i gdzie je przechowywał, oraz wskazał miejsce gdzie je znaleziono w czasie przeszukania ( co do amunicji ).

CCXI.  Podobnie w wypadku amunicji myśliwskiej kal 12 mm, A. W. (2) podał okoliczności dotyczące osoby od której pochodziły ( Z. M.), osoby dla której je posiadał (K. K. (1)), a także czasokres tego czynu.

CCXII.  W wypadku broni palnej gazowej i amunicji do niej, wskazał do kogo należała (K. K. (1) ), wskazał źródło jej pochodzenia ( klient agencji (...), który pożyczył od K. K. (1) pieniądze ).

CCXIII.  A. W. (2) wyjawił także wszystkie okoliczności posiadania przez siebie broni – strzelba (...) i amunicji, które nie były własnością K. K. (1).

CCXIV.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynów, w tym długi okres posiadania broni i amunicji, fakt, że przedmiotem posiadania było kilka jednostek broni, oraz że posiadanie dotyczyły znacznej ilości amunicji. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanych mu czynów, motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa, uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał przyznanie się do winy, dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał wszystkie okoliczności swej działalności przestępczej. Dzięki oskarżonemu udało się doprowadzić do prawomocnego skazania wiele osób, które popełniły poważne przestępstwa, godzące w najważniejsze dobra. Zasługi oskarżonego A. W. (2) w tym zakresie są nie do przeszacowania. Jego postawa, zachowanie, zmiana, która się w nim dokonała, dają rękojmię, że w sposób szczery i nieodwołalny zerwał ze swoją przestępczą przeszłością.

CCXV.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony osiąga nie wielkie dochody, żyje na bardzo przeciętnej stopie. Grzywna w wysokości 200 stawek dziennych po 10 zł jest dla niego z jednej strony dotkliwa, z drugiej zaś nie odbiega od jego możliwości zarobkowych.

CCXVI.  Sąd w wypadku oskarżonego M. F. zmienił opis czynu z pkt LXII. Wskazano więc, że M. F. działał wspólnie i w porozumieniu z A. W. (2), brał z nim udział w zakupie dla K. K. (1) od G. O. strzelby Maverick za kwotę nie mniej niż 2500 zł. Prokurator czyn ten zakwalifikował z art. 263 § 2 kk- czyli jako posiadanie broni palnej lub amunicji. Jednak ustalony stan faktyczny wskazuje, że czyn oskarżonego M. F. powinien być zakwalifikowany z art. 263 § 1 kk. M. F. wziął udział w handlu bronią palną, a nie w jej posiadaniu. M. F. pojechał z A. W. (2) do M. w celu zakupu broni palnej dla K. K. (1). Uczestniczył więc w handlu bronią. Nigdy później nie posiadał przedmiotowej strzelby. W wypadku A. W. (2) i K. K. (1) , choć też uczestniczyli w zakupie strzelby, A. W. (2) bezpośrednio, K. K. (1) jako wydający polecenie by pojechano ją zakupić, to jednak ich przestępcze zachowanie zdominowało następnie kilkuletnie posiadania tej jednostki broni, oraz amunicji. Dlatego właściwa kwalifikacja ich czynów to art. 263 § 2 kk. Natomiast w wypadku M. F. jego zamiar, dotyczył jedynie udziału w handlu bronią palną, a nie dotyczył w ogóle posiadania tej jednostki broni. Stąd odmienna kwalifikacja jego czynu. Czynu tego oskarżony M. F. dopuścił się działając w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. W lutym 2003r należał do grupy przestępczej A. W. (1), zatem czyn zakwalifikowano z art. 263 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk. i za to, na podstawie w/w przepisów, skazano go na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

CCXVII.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Udział w handlu bronią, do tego jeszcze zrealizowany w ramach grupy przestępczej, to czyn wysoce szkodliwy, zagrażający istotnym z punktu widzenia spokoju społecznego wartościom. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, a także to, że udział w handlu bronią miał w wypadku tego oskarżonego charakter jednorazowy. Uwzględniono także fakt, że do popełnienia tego przestępstwa M. F. przyznał się w śledztwie.

CCXVIII.  Sąd w wypadku oskarżonego G. O. także zmienił opis czynu z pkt LXXVIII. Wyeliminowano z opisu czynu ten fragment, który dotyczył oferty sprzedaży 50 sztuk strzelb Maverick po 1000 USD za pośrednictwem K. K. (1). A. W. (1) wyjaśnił, że K. K. (1) chwalił mu się, że może zorganizować zakup takiej ilości broni, wskazując jako swoje źródło właśnie tę osobę, od której sam zakupił strzelbę. Nie kwestionując, że A. W. (1) wyjaśnił w tym zakresie prawdę, trzeba jednak podkreślić, że nie oznacza to, że G. O. rzeczywiście taką możliwość oferował. A. W. (1) jedynie powtórzył słowa K. K. (1), na tej podstawie nie sposób z całą stanowczością twierdzić, że K. K. (1) złożył taką ofertę sam G.O.. K. K. (1) mógł po prostu przechwalać się przed szefem grupy przestępczej swoimi możliwościami, co w jego mniemaniu mogło spowodować dalszy wzrost jego znaczenia w strukturze grupy. Nie ma jednak dostatecznych podstaw, aby przypisywać G.O. , że składał taką ofertę. Gdyby nawet tak było, to i tak mielibyśmy do czynienia jedynie z oferowaniem możliwości handlu bronią palną, a nie samym handlem bronią palną. Zmieniono także opis czynu poprzez wyraźne wskazanie, że G. O. dokonał sprzedaży strzelby z 1 nabojem K. K. (1), a nie K. K. (1) i A. W. (2). Nabywcą broni i amunicji był K. K. (1). A. W. (2) i M. F. jedynie fizycznie udali się do M., A. W. (2) przekazał G.O. pieniądze, po czym z M. F. przywieźli strzelbę z nabojem K. K. (1). A. W. (2) i M. F. jedynie więc pośredniczyli w zakupie broni i amunicji przez K. K. (1). Zarazem sąd wyeliminował z opisu czynu, oraz jego kwalifikacji art. 65 § 1 kk, ponieważ jak ustalono w sprawie, G.O. nie był członkiem grupy przestępczej, nie dopuścił się tego czynu w ramach grupy przestępczej.

CCXIX.  Reasumując czyn oskarżonego G. O. wyczerpuje znamiona ustawowe występku z art. 263 § 1 kk i za to na podstawie tego przepisu skazano go na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

CCXX.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Udział w handlu bronią to czyn wysoce szkodliwy, zagrażający istotnym z punktu widzenia spokoju społecznego wartościom. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także to, że to G.O. zainicjował sprzedaż broni i amunicji, to on umożliwił jej zakup przez K. K. (1), nie zmuszony do takiego postępowania przez jakiekolwiek atypowe okoliczności. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał niekaralność oskarżonego a także to, że udział w handlu bronią miał w wypadku tego oskarżonego charakter jednorazowy.

CCXXI.  Sąd uznał oskarżonego P. S. za winnego czynu posiadania rewolweru (...) przez okres nie mniej niż 7 dni jesienią 2006r. W zakresie tego czynu jak wyżej napisano, ustalenia oparte są na zgodnych wyjaśnieniach A. W. (2) i P.S.. P.S. przyjął na przechowanie w/w broń palną, ukrył ją, przechowywał w K., po czym zwrócił A. W. (2). Był więc posiadaczem zależnym tej jednostki broni. Swoim zachowaniem wyczerpał znamiona występku z art. 263 § 2 kk i za to na podstawie tego przepisu skazano go na karę 1 roku pozbawienia wolności.

CCXXII.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Posiadanie broni palnej bez zezwolenia, zawsze, w każdym wypadku, niesie za sobą poważne zagrożenie dla porządku prawnego. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał przede wszystkim to, że oskarżony przyznał się do popełnienia w/w czynu, oraz dobrą opinię środowiskową o oskarżonym. Uwzględniono także jako okoliczność łagodzącą fakt , że okres posiadania broni był krótki.

15. Zarzut VII – oskarżonego K. K. (1), zarzut XXVII- oskarżonego A. W. (1), zarzut XLII- oskarżonego A. W. (2), zarzut LV- oskarżonego M. F., zarzut LXXI- oskarżonego P. S. (4) ( pkt. 3, 25, 44, 61, 82 sentencji wyroku )- posiadanie substancji wybuchowej, określanej potocznie przez oskarżonych jako (...).

Oskarżony A. W. (1) podczas składania wyjaśnień w charakterze podejrzanego w dniu 18.10.2007r, oświadczył, że jest w posiadaniu broni i amunicji, oraz ok. 0,5 kg materiału wybuchowego (...). Wyraził gotowość wydania tych rzeczy i wskazania miejsca gdzie je ukrył.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 4777-4779, 12341.

Tego samego dnia przeprowadzono eksperyment procesowy z udziałem oskarżonego A. W. (1), który wskazał w pobliżu swego miejsca zamieszkania w B., miejsce w lesie, gdzie zakopał pod pniem drzewa w słoiku materiał wybuchowy, który określił jako „(...), a także w szmatach i reklamówce strzelbę (...) oraz w drugim słoiku amunicję do tej broni.

Dowód: protokół eksperymentu procesowego –k. 4780-4781, 12341.

Oskarżony A. W. (1) materiał wybuchowy zakupił w 2001r w C. od osób narodowości (...). Poznał tam M.- szefa D. w O., który oferował mu sprzedaż narkotyków i broni. Do spotkań dochodziło w O., oskarżony pisał na kartce co chce kupić, M. pisał na kartce ceny w dolarach USA. W taki sposób oskarżony A. W. (1) zakupił 0,5 kg materiału wybuchowego- określanego potocznie jako (...) który zamierzał sprzedać w (...).

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 4784, 12341, wyjaśnienia oskarżonego S. N. –k. 5031.

Od roku 2001 do roku 2002 oskarżony A. W. (1) przechowywał (...)u siebie w domu, było to całe zakupione przez niego 0,5 kg. W 2002r do oskarżonego przyjechał P. S. (4) i A. W. (1) spytał się go, czy nie kupiłby od niego tego materiału wybuchowego. Po pewnym czasie P. S. (4) zadzwonił do niego z C. i powiedział, że ma kupca na (...) w C.. Oskarżony A. W. (1) pojechał więc do O. z (...)”. P. S. (4) zapewnił go, że znalazł R. zainteresowanych zakupem tego materiału wybuchowego. Oskarżony zostawił więc mu całe 0,5 kg (...). Po tygodniu czasu A. W. (1) pojechał znowu do O., ale P. S. (4) powiedział mu, że do sprzedaży „(...) nie doszło. Zadeklarował jednak, że sam jest gotów kupić 100g (...) A. W. (1) odkroił więc jedną piątą część materiału i przekazał ją P. S. (4), który zapłacił mu 400 USD.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 5079, 12341, protokół wyjaśnień A. W. (1) w czasie konfrontacji z P. S. (4) –k. 10189-10190, 12377,

A. W. (1) pokazywał M. P. (1) kostkę „(...)”, która miała konsystencję modeliny, była odcięta z większego kawałka, na wierzchu była czarna i połyskliwa, a wewnątrz ciemno brązowa.

Dowód: wyjaśnienia M. P. (1) –k. 8883, 14382-14383.

Pod koniec 2002r oskarżony A. W. (1) pożyczył od oskarżonego K. K. (1) 1000zł. Oskarżony K. K. (1) zgodził się zamiast zwrotu pieniędzy, przyjąć od A. W. (1) kostkę substancji wybuchowej, którą A. W. (1) określał jako (...). Do kostki (...) dodał zapalnik górniczy. A. W. (1) przekazał tą substancję wraz z zapalnikiem K. K. (1), któremu towarzyszył A. W. (2). Pod koniec 2002r (...) przechowywał z upoważnienia K. K. (1) M. F., potem nieprzerwanie od początku 2003r A. W. (2), aż do czasu ich ujawnienia przez funkcjonariuszy policji w dniu 25 maja 2006r. A. W. (2) przechowywał tę substancję w mieszkaniu rodziców, w wersalce. K. tej substancji była plastyczna w dotyku, o ciemnym kolorze wpadającym w brąz. W maju 2006r K. K. (1) powiedział A. W. (2), że (...) musi być wydany funkcjonariuszom policji, przed wizytą papieża B. XVI w P.. Przedstawił to w ten sposób, że uzgodnił wydanie tej substancji, oni odniosą w ten sposób „sukces” przed wizytą papieża, a on uzyska ich wdzięczność. Polecił więc A. W. (2), aby podrzucił kostkę „(...)” w wybranym przez siebie miejscu i telefonicznie zgłosił ten fakt na policji. A. W. (2) wieczorem ukrył kostkę „(...) przy kapliczce przydrożnej. K. była zawinięta w papier. A. W. (2) zgłosił telefonicznie miejsce podłożenia substancji dyżurnemu K. w C., jednak odniósł wrażenie, że ten próbuje go zbyć. Zadzwonił więc do K. K. (1) i opisał rozmowę, a ten kazał mu zadzwonić do KWP w K. i podał numer telefonu. A. W. (2) zadzwonił więc do KWP w K. i powtórzył wcześniejsze zgłoszenie. Około 23.00 K. K. (1) zadzwonił do A. W. (2) i powiedział, że policja jest przy kapliczce gdzie miał być (...), ale nie mogą go znaleźć. Kazał mu jechać tam i pokazać, gdzie schował materiał wybuchowy. A. W. (2) pojechał tam swoim samochodem P. 406. W pobliżu kapliczki był już jakiś samochód. A. W. (2) poszedł w kierunku kapliczki, za nim poszedł mężczyzna z tego nieznanego samochodu. Pokazał mu miejsce gdzie znajduje się pakunek, nikt go o nic nie pytał, nikt go nie legitymował. Wsiadł więc do swojego samochodu i odjechał.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (2)-k. 2600 , 2677-2679, k. 3821, 12432, 12963-12964, 13012-13013, gryps od K. K. (1) do A. W. (2) –k. 2604, protokół eksperymentu procesowego z udziałem oskarżonego A. W. (2) –k. 3467, 12432, 13012 , 13024, 13045, 13204-13212, 13231-13236, wyjaśnienia oskarżonego M. F.-k. 3510, wyjaśnienia oskarżonego S. N. –k. 5031, wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 4784, 7665.

W dniu 24 maja 2006r, ok. godziny 22.10 telefonistka KWP w K. odebrała telefon. Dzwoniący mężczyzna kazał jej wziąć kartkę i pisać, po czym podyktował: ”dzwoniłem na policję do C. i policja (...) mnie olała. W C. w drodze na O. jest osiedle i na tym osiedlu przy drodze jest kapliczka, w rogu tej kapliczki znajduje się duży ładunek nieuzbrojony”. Po wypowiedzeniu tych słów rozłączył się.

Dowód: zeznania świadka B. K. (1) –k. 3770-3771, 13950.

B. K. (1) przekazała to zgłoszenie oficerowi dyżurnemu D. S., który zadzwonił do oficera dyżurnego K. w C. i polecił mu wysłać w to wskazane miejsce patrol policji w celu penetracji terenu. Zawiadomił też o zgłoszeniu J. B. (3) – szefa zespołu antyterrorystycznego.

Dowód: zeznania świadka D. S. –k. 3764-3766, 13950-13951, książka przebiegu służby –k. 3783-3784.

J. B. (3) i A. P. (3), udali się z K. służbowym samochodem marki R. (...) do C., którym kierował R. Z., w celu sprawdzenia zgłoszenia. Sprawdzili dwie kapliczki i w pobliżu drugiej odnotowali znalezienie zawiniętej w papier substancji plastycznej, która mogła być substancją wybuchową.

Dowód: zeznania świadka A. P. (3)-k. 3767-3769, 14998, zeznania świadka J. B. (3) (...), zeznania świadka R. Z.-k. 18158.

Z czynności J. B. (3) i A. P. (3) sporządzili protokół, w którym opisali miejsce znalezienia substancji, jej wygląd i masę, a także godzinę czynności – 25.05.2006- godzina 1.00.

Dowód: protokół –k. 3747.

Laboratorium Kryminalistyczne KWP w K. stwierdziło w opinii, że zabezpieczony materiał to plastyczny materiał wybuchowy- pentrytowy o nieznanym pochodzeniu i wadze 103,40 g. Nie stwierdzono natomiast nadających się do badań śladów linii papilarnych, ani biologicznych.

Dowód: opinia biegłego –k. 3775-3777, 3809-3810, 3814-3816.

Ustalono, że połączenie do KWP w K. zostało wykonane z budki telefonicznej przy ul. (...) w C. .

Dowód: informacja z (...) S.A. –k. 3796, wyjaśnienia A. W. (2) –k. 3818-3824.

Śledztwo w sprawie posiadania w/w ładunku wybuchowego umorzono z powodu nie wykrycia sprawcy w dniu 31.08.2006r, oraz podjęto je w dniu 17.09.2007r.

Dowód: postanowienia prokuratora o umorzeniu śledztwa i jego podjęciu –k. 3802, 3744.

Przed wydaniem policji „(...), K. K. (1) pokazywał go oskarżonemu S. N.. Zawiózł go do oskarżonego S. N., pokazał mu go, pokazał zapalnik, powiedział, że kupił (...) od A. W. (1) i prosił, aby S. N. pokazał mu jak się ten materiał uzbraja.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego S. N. –k. 7665, wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 4784, 12341.

W roku 2002r M. F. przez kilka dni przechowywał kostkę „(...) należącego do K. K. (1). Opisał tę kostkę w ten sposób, że miała ciemny, zgniło zielony kolor, długość ok. 15 cm i szerokości ok. 5 cm, zapakowana była w papier. Wraz z kostką przechowywał zapalnik. Nie znał pochodzenia tej substancji, wiedział tylko tyle, że należy do K. K. (1) i po kilku dniach ją zwrócił.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego M. F.-k. 3510, wyjaśnienia oskarżonego A. W. (2)-k. 2677-2679,

Materiał wybuchowy, zabezpieczony u A. W. (1) w dniu 18.10.2007r, pozostały po sprzedaży dwóch kostek P. S. (4) i K. K. (1), został zbadany przez biegłych z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w K.. W opinii stwierdzili oni, że materiał ten to plastyczna substancja w trzech kawałkach, ważących odpowiednio: 100,30 g, 95,00 g, 109,50 g. Substancja ta to plastyczny materiał wybuchowy – pentrytowy, sprawny technicznie.

Dowód: opinia kryminalistyczna –k. 7087-7094.

W zakresie czynów dotyczących posiadania i handlu materiałem wybuchowym, który potocznie oskarżeni nazywali „(...)”, Sąd oparł się przede wszystkim na wyjaśnieniach oskarżonych A. W. (2) k.2600, 2677-2679, 3818-3824,3467, 12432 i 13018-13027, 13044-13052, 13204-13212, 13231-13236 i A. W. (1)-k. 4784, 7665, 12341, 12376. Oskarżony A. W. (2) jako pierwszy z nich, niezależnie od późniejszych wyjaśnień A. W. (1), opisał zakup tej substancji przez K. K. (1) od A. W. (1), jej posiadanie przez M. F., oraz podrzucenie jej w okolicach kapliczki przed wizytą papieża B. XVI w (...). Sąd dał wiarę tym wyjaśnieniom w całości w omawianym zakresie, ponieważ wyjaśnienia te nie tylko są spójne, logiczne, szczere, ale przede wszystkim w wielu punktach znajdują potwierdzenie w innych dowodach.

W chwili składania wyjaśnień przez A. W. (2), śledztwo, które prowadzono w sprawie posiadania materiału wybuchowego w dniu 25.05.2006r, było już umorzone. Możliwość podjęcia tego postępowania nastąpiła wyłącznie na skutek wyjaśnień A. W. (2). Z załączonych w związku z podjęciem umorzonego śledztwa materiałów tegoż postępowania wynika, że opisane przez A. W. (2) w jego wyjaśnieniach fakty, rzeczywiście miały miejsce. A. W. (2) opisał telefoniczne zgłoszenie podrzucenia (...). Jego wyjaśnienia potwierdziły zeznania świadków B. K. (1) (k.3770-3771, 13950) i D. S. (k. 3764-3766, 13950-13951). B. K. (1) odebrała telefon od A. W. (2), przytoczyła wiernie rozmowę z nim, w której mówił, że wcześniej zgłaszał zdarzenie w K. w C., ale go „olano”. Pamiętała to dokładnie, jej zeznania potwierdzają więc wyjaśnienia A. W. (2) w tym zakresie. D. S. potwierdził wysłanie zespołu antyterrostycznego na miejsce podłożenia materiału wybuchowego, na skutek telefonicznego zgłoszenia z C.. Sąd dał wiarę zeznaniom w/w świadków, ponieważ korelują ze sobą, świadkowie nie są zainteresowani wynikiem tego postępowania, nie mają powodu by kłamać. Ich zeznania zresztą potwierdzają zapisy w książce przebiegu służby ( k. 3783-3784).

A. W. (2) wyjaśnił, że do KWP w K. dzwonił z budki telefonicznej przy ul. (...) w C.. Zweryfikowano tą informację. Na podstawie informacji z (...) S.A. ustalono, że to połączenie zostało rzeczywiście wykonane z budki telefonicznej umieszczonej przy tej ulicy ( k. 3796). Strony nie kwestionowały tej informacji, pochodzi od firmy, która jest dysponentem sieci telekomunikacyjnej, Sąd dał wiarę tej informacji. Fakt ten potwierdza więc wiarygodność wyjaśnień A. W. (2). Wreszcie składając wyjaśnienia A. W. (2) podał miejsce podłożenia materiału wybuchowego, tożsame z miejscem jego odnalezienia, które wynika z protokołu sporządzonego przez J. B. (3) i A. P. (3)- k. 3747. Sąd dał wiarę temu protokołowi, ponieważ opisuje on miejsce znalezienia materiału oraz wygląd rzeczy znalezionej. Opisuje zresztą w sposób zbieżny jak te okoliczności opisał A. W. (2). Co do tego protokołu to trzeba dodać, że Sąd omyłkowo domagał się załączenia go w toku procesu, występując w tej sprawie do KWP w K., choć znajdował się on w aktach sprawy- już w chwili wnoszenia aktu oskarżenia- k. 3747.

Sprzeczność w zeznaniach J. B.- (...) i A. P.-k. 3767-3769,14998, z wyjaśnieniami A. W. (2), dotyczyła tylko jednej kwestii, a mianowicie tego, czy materiał wybuchowy znaleźli sami, czy też miejsce gdzie on był podrzucony, zostało im wskazane przez A. W. (2). Kwestia ta nie ma znaczenia dla oceny prawnokarnej omawianych czynów, jak i ich kwalifikacji. Jednak mimo to Sąd w tym zakresie dał w pełni wiarę wyjaśnieniom A. W. (2), odmawiając w tej części wiary zeznaniom w/w świadków. A. W. (2) musiał być na miejscu, przy kapliczce, w chwili, gdy byli już tam w/w funkcjonariusze policji. Podał bowiem, że przy kapliczce stał zaparkowany samochód – furgonetka. Co prawda A. W. (2) podał, że był to F. (...), a w rzeczywistości był to R. (...), jednak trzeba pamiętać, że chodzi o zdarzenia, które działy się w nocy, w pewnej odległości czasowej w stosunku do daty składania wyjaśnień przez A. W. (2). R. (...), co do gabarytów, przeznaczenia, jest bardzo zbliżony do (...). Oskarżony nie mógł wiedzieć, że funkcjonariusze policji przyjadą tego typu samochodem , że będzie jeden samochód, a właśnie te okoliczności wymienił w swoich wyjaśnieniach. Musiał więc tam wówczas być i widzieć ten samochód. Oskarżony nie ma żadnego interesu by kłamać w tym zakresie, co do sposobu wskazania miejsca gdzie podrzucił (...). Oskarżony podając, że funkcjonariusze policji nie mogli znaleźć „(...) i dlatego musiał tam podjechać i go wskazać, nie mógł nie spodziewać się, że ci funkcjonariusze z pewnością zaprzeczą tym okolicznościom. Zatem składanie tej treści wyjaśnień narażało go na przeciwstawienie jego wyjaśnień- zeznaniom policjantów. Tej treści wyjaśnienia w żaden sposób nie poprawiały jego sytuacji procesowej. A. W. (2) nie miał więc żadnego interesu by w taki sposób opisać odnalezienie materiału wybuchowego. Natomiast byli funkcjonariusze policji mieli ewidentnie interes w zaprzeczaniu tym okolicznościom. Opisany przebieg wydarzeń przez A. W. (2) kwestionuje ich profesjonalizm, oraz co ważniejsze, sugeruje, że wiedzieli o podrzuceniu materiału wybuchowego przez ustalone osoby i nie zrobili niczego by te osoby pociągnąć do odpowiedzialności karnej. Zresztą fakt zamierzonego, umówionego, wydania materiału wybuchowego potwierdzają jeszcze inne dowody, a mianowicie wyjaśnienia ze śledztwa S. N. –k.5031, oraz wyjaśnienia M. F.-k.3510. Obaj oskarżeni w śledztwie wyjaśnili, że (...) został wydany funkcjonariuszom policji, oraz, że należał do K. K. (1). Ich wyjaśnienia są więc w tym zakresie w pełni zbieżne z wyjaśnieniami A. W. (2), potwierdzają je, złożone zostały niezależnie od siebie. W tym zakresie Sąd dał więc wiarę w/w dowodom.

Sąd dał wiarę zeznaniom świadka R. Z., tyle tylko, że on w czasie wyjazdów zespołu (...) występował w charakterze kierowcy. Na miejscu interwencji pozostawał w samochodzie, nie uczestniczył w poszukiwaniach ładunków. Zatem jego zeznania choć wiarygodne, nie stanowią istotnego źródła ustaleń faktycznych.

Fakt, że w/w materiał był materiałem wybuchowym, został udowodniony dowodem z opinii kryminalistycznej –k. 3775-3777, udowodniono także, że materiał ten nie zawiera śladów biologicznych i daktyloskopijnych. (...)-3810, (...)- (...). Sąd dał wiarę w/w opiniom, ponieważ nie były kwestionowane przez strony, pochodzą od uprawnionych do ich sporządzenia instytucji, zawierają wskazanie czynności badawczych, oraz wniosków, które z nich wyciągnięto.

Fakt sprzedaży części materiału wybuchowego przez A. W. (1)K. K. (1) potwierdzają także dowody z wyjaśnień M. F.-k. 3510, S. N. –k. 5031, 7665, A. W. (1) –k. 4784, 7665. Oskarżeni M. F. i S. N. w śledztwie, niezależnie od siebie, wyjaśnili, że (...) wydany policji przez A. W. (2), był własnością K. K. (1). Co więcej S. N. potwierdził to co wyjaśnili A. W. (1) i A. W. (2), że materiał wybuchowy z zapalnikiem został mu pokazany, żeby dokonał instruktażu jak go użyć. Wyjaśnieniom tym dano wiarę w tej części, potwierdzają one w pełni to co wyjaśnił A. W. (2) i A. W. (1). Kolejnym dowodem potwierdzającym te fakty jest gryps –k. 2604- odczytany na rozprawie, w którym K. K. (1) nazwał A. W. (1) „handlarzem czarnym (...)”. Trudno zakładać, że użycie tego określenia było przypadkowe. Z pewnością termin (...) nie należy do słownika używanego na co dzień. Gdy ktoś używa tego terminu ma na myśli konkretny desygnat tego wyrażenia. Zatem z pewnością użycie terminu „handlarz czarnym (...)” oznacza kogoś, kto przynajmniej deklaruje, że ma możliwości wprowadzenia tego materiału do obrotu.

Różnica w wyjaśnieniach A. W. (1) i A. W. (2) w omawianym zakresie dotyczy tylko jednej kwestii, a mianowicie A. W. (2) wyjaśnił, że A. W. (1) dał materiał wybuchowy K. K. (1), w zamian za pożyczony od niego 1000 zł, natomiast A. W. (1) wyjaśnił, że sprzedał materiał wybuchowy K. K. (1). Jednak ta różnica w istocie jest pozorna. Skoro A. W. (1) miał dług w stosunku do K. K. (1), to przekazując mu materiał wybuchowy, z zaliczeniem jego ceny na poczet tego długu, dokonywał właśnie sprzedaży materiału wybuchowego. Ceną było to 1000 zł, którego nie musiał oddawać K. K. (1).

Fakt, że A. W. (1) takim materiałem dysponował, udowodniony został dowodem z jego wyjaśnień. (...)- (...), (...), protokołem eksperymentu procesowego –k. 4780-4781, opinią biegłych k. 7087-7094, a także wyjaśnieniami i zeznaniami świadka M. P. (1) k. 8883, 14382-14383. Sam oskarżony A. W. (1) wyjawił fakt posiadania materiału wybuchowego, wskazał miejsce jego ukrycia, a także opisał skąd ten materiał pochodził, oraz jak nim rozdysponowywał. Wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) znajdują potwierdzenie w innych dowodach. Oprócz wyjaśnień A. W. (2), potwierdzają te wyjaśnienia także wyjaśnienia S. N. ze śledztwa –k. 5031, w których podał, że A. W. (1) zakupił (...) od (...). Wskazanie takiego źródła pochodzenia (...) nie może być przypadkowe. Takie wskazywał A. W. (1), takie- niezależnie od niego podał S. N.. To nie może być przypadek. Znajomość takich szczegółów może odnosić się jedynie do osób, które miały możliwość rozmowy i zwierzeń z bezpośrednimi uczestnikami opisywanych wydarzeń. W istocie jedyna różnica w wyjaśnieniach A. W. (1) i S. N. dotyczy tego, że S. N. w śledztwie twierdził, że A. W. (1) też dał mu ok. 100g(...) Zdarzenie to, o ile rzeczywiście miało miejsce, pozostaje poza przedmiotem niniejszego postępowania, zatem nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia i nie wpływa w żaden sposób na ocenę wiarygodności omawianych dowodów. Świadek M. P. (1) widział u oskarżonego A. W. (1) materiał wybuchowy, który oskarżony nazywał (...). Oczywiście świadek nie wiedział, czy to jest materiał wybuchowy, ale jest faktem, że tak go nazywał sam A. W. (1). M. P. w swoich wyjaśnieniach opisał szczegóły wyglądu tego materiału, które wykluczają, aby opisywał coś czego nie widział. Opisał, że okazana mu kostka była odcięta z większej całości, opisał jej wygląd, kolor. Początkowo zeznając przed sądem M. P. powiedział, że nie widział tej kostki, tylko A. W. (1) mówił, że chce kupić (...), jednak po odczytaniu poprzednio składanych wyjaśnień potwierdził, że rzeczywiście widział opisywaną kostkę, tylko obecnie już tego nie pamiętał. Tłumaczył to doznanym urazem głowy, z tej przyczyny poddano go za jego zgodą badaniu psychologa.

Biegły S. K. stwierdził w opinii pisemnej, że nie ma podstaw by twierdzić, że u M. P. doszło do zmian (...). Jeśliby nawet one miały miejsce, to brak jest widocznego wpływu na zdolność postrzegania, zapamiętywania i do odtwarzania spostrzeżeń. Sprawność intelektualna powyżej przeciętnej. Zaburzenia, z powodu, których świadek przebywa na dziennym oddziale psychiatrycznym, nie mają wpływu na możliwość zapamiętywania wydarzeń, ich odtwarzania, oraz na sposób ich przedstawiania.

Dowód: opinia biegłego psychologa S. K. –k. 15987-15988.

Sąd dał wiarę opinii biegłego S. K., ponieważ zawiera wskazanie czynności badawczych, wniosków, które biegły wywiódł z tych badań, strony nie kwestionowały jej ustaleń.

Sąd dał więc w tej części wiarę wyjaśnieniom i zeznaniom M. P., ponieważ znajdują one potwierdzenie w opisywanym materiale dowodowym, w szczególności w wyjaśnieniach samego A. W. (1).

Sąd dał wiarę także wyjaśnieniom oskarżonego A. W. (1) –k. 5079, 10189-10190, 12341, 12377, co do tego, że sprzedał za 400 USD - 100 g (...) P. S. (4). W tym zakresie wyjaśnienia A. W. (1) są przekonujące, logiczne. Udowodniono fakt posiadania przez A. W. (1) tego materiału wybuchowego, udowodniono, że nabył go w celu wprowadzania do obrotu i robił to, czego dowodzi sprzedaż „(...) K. K. (1). Nie istnieje żadna racjonalna przyczyna, dla której A. W. (1) miałby bezzasadnie pomawiać P. S. (4). Nie pozostawali ze sobą w konflikcie, przyjaźnili się, spotykali w (...) i C.. Oskarżony A. W. (1) nie musiał w żaden sposób uwiarygodniać swoich wyjaśnień w zakresie posiadania materiału wybuchowego, ponieważ sam wskazał miejsce jego ukrycia. Nie musiał uwiarygodniać tego, że nabył ten materiał w celu wprowadzenia go do obrotu, ponieważ wiedział, że istnieje prawdziwe wydarzenie sprzedaży materiału K. K. (1). Zmyślenie podobnego zdarzenia z udziałem P. S. (4) jest po prostu całkowicie nieracjonalne, nielogiczne. Stąd w tym omawianym zakresie oceniono wyjaśnienia A. W. (1) za w pełni wiarygodne.

W zakresie posiadania materiału wybuchowego przez M. F. przez okres 7 dni w 2002r, Sąd oparł się na wyjaśnieniach M. F. –k. 3510, oraz wyjaśnieniach A. W. (2) –k. 2677-2679, którym to dowodom dano wiarę. M. F. niezależnie od A. W. (2) wskazał, że otrzymał na przechowanie materiał wybuchowy, opisał jak wyglądał ( kostka plastyczna zawinięta w papier, w ciemnym kolorze ), podał, że wraz z kostką był zapalnik, podał także, że rzeczy te należały do K. K. (1). Wszystkie te okoliczności są zgodne z wyjaśnieniami A. W. (2). M. F. opisał wygląd materiału wybuchowego, jego opakowanie, dokładnie w taki sposób jak wyglądał w rzeczywistości, gdy 25.05.2006r został ujawniony przez funkcjonariuszy policji. Mógł znać te okoliczności tylko mając bezpośredni kontakt z tymi rzeczami. Zatem nie ma wątpliwości co do wiarygodności tych dowodów. Poza tym M. F. wskazał, że ta kostka i zapalnik należały do K. K. (1). Nie miał żadnego powodu, aby go pomawiać bezpodstawnie. W tym zakresie jego wyjaśnienia są zgodne nie tylko z wyjaśnieniami A. W. (2), ale i S. N., oraz A. W. (1).

K. K. (1) nie przyznał się do zarzuconego mu czynu. Podczas rozprawy 6.02.2012r wyjaśnił: „Zarzut, ze nabyłem od (...) (...)x, to nieprawda, on na pewno by mi (...) nie sprzedał, i na pewno nie za tak małe pieniądze jak 1000zł. Miałem go kupić w 2002r., czyli wtedy kiedy miałem zacząć kierować grupą przestępczą, (...) to za stary wyga, żeby komuś takiemu jak ja go sprzedać, tym bardziej, że to właśnie (...) miał kierować grupą do 2002r., a po co byłby mi ten (...), w jego zakupie, nie było żadnego celu. Nigdy tego (...) nie użyłem, nic z nim nie zrobiłem, czyli to wszystko wymyślił W.. Skoro miałem kupić (...) od (...), to dlaczego go nie kupiłem od P.. Wiedziałem, że (...) zdobył W., ale z uwagi na jego nieobliczalność, wymyśliłem pretekst, żeby on go oddał i stąd ten mój pomysł z kapliczką, W. chwycił to, że jak oddamy go, to zdobędziemy przychylność policji. To wszystko co chciałem powiedzieć w tym wątku” Podczas rozprawy 9.03.2012r K. K. (1) dodatkowo wyjaśnił : „Kończąc wątek dotyczący (...) chcę podkreślić, że to oddanie go, to była moja inicjatywa. Chciałem jak najszybciej oddać (...), ale chciałem uniknąć zarzutu W., że jestem mięczakiem. Chcę teraz wykazać, że to nieprawda, że byliśmy zorganizowaną grupą przestępczą, czy grupa przestępcza z własnej woli oddaje materiały wybuchowe, bez umów, gwarancji, że Policja ten materiał odnajdzie?. To, jak funkcjonuje grupa przestępcza, wiem trochę z filmów, z książek, z tego co mogłem zaobserwować. W takiej grupie muszą być jakieś zebrania, narady, a czy moja rozmowa z W. co do oddania (...), to taka narada?. To było coś dobrego, skoro chciałem oddać (...). Zaprzeczam, żebym nabył albo kazał nabyć (...) i żebym działał przy tym w zorganizowanej grupie przestępczej. Zrobiłem wszystko żeby (...) oddać. Temat rozmowy na temat (...) dotyczył tylko mnie i W.”. Na rozprawie w dniu 13.04.2012r oskarżony dodał : „Obawiałem się posiadania przez W. (...)u, bo uważałem, że on stwarza większe zagrożenie dla mnie i mojej rodziny, niż broń palna posiadana przez niego, uważałem że (...) można tak podłożyć, np. pod samochód, bezosobowo, a żeby broni użyć, to trzeba się pokazać, odkryć, po prostu tego (...) u W. bardziej się obawiałem. Materiał wybuchowy może być groźny również dla innych osób, ma większe rażenie. To, że psychicznie wzmacniało mnie na mieście, że ludzie mówili, że mam broń, wynikało z tego, że uważałem, że ludzie będą mi łatwiej oddawać pieniądze i będzie mnie to chroniło przed takimi typami jak W.”. Podczas rozprawy 27.04.2012r oskarżony K. K. (1) wyjaśnił : „Jeżeli chodzi o (...) to nie ukrywam, że u S. N. (3) poznałem funkcjonariusza ABW, który się przedstawiał jako M. K. (2) i on mi doradził, jak się pozbyć najlepiej tego (...), można to sprawdzić”.

Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom K. K. (1). Są one sprzeczne z dowodami ocenionymi jako wiarygodne, które omówiono wyżej. Ponadto w ocenie sądu są nielogiczne. Oskarżony twierdził, że (...) był w posiadaniu A. W. (2). Tyle tylko, że nie wyjaśnił jak znalazł się w jego posiadaniu. Jedynym źródłem mógł być A. W. (1). Jednak A. W. (1) wskazał, że (...) sprzedał K. K. (1), a nie A. W. (2). K. K. (1) twierdził, że obawiał się posiadania „(...) przez A. W. (2). Dlatego sprowokował jego wydanie policji. Jednak skoro obawiał się, to dlaczego A. W. (2) dla niego pracował. K. K. (1) przecież przyznał, że A. W. (2) wykonywał jego polecenia w zakresie lichwy. Zatem trudno pogodzić uczucie obawy przed A. W. (2) i materiałem wybuchowym , którym dysponował, z korzystaniem z jego usług w zakresie lichwy, z przyjaźnią, która między nimi istniała. Zakup „(...) przez A. W. (2) byłby zupełnie nie racjonalny. A. W. (2) był tylko żołnierzem K. K. (1), z którym bardziej się identyfikował, nawet wówczas gdy grupą przestępczą kierował A. W. (1). (...) w żaden sposób nie wpływał na jego pozycję. Gdyby było inaczej to zupełnie nie logiczne byłoby jego wydanie policji. A. W. (2) nie zyskiwał nic w ten sposób. On nie wchodził w żadne „układy” z policją. Zatem cała otoczka opisana przez K. K. (1), działaby się poza A. W. (2). Nie przynosiła mu żadnej korzyści. To zupełnie nie wiarygodne, że A. W. (2) dał się tak „wkręcić”.

Te zupełnie nielogiczne, niewiarygodne wyjaśnienia K. K. (1), są natomiast zbieżne z wyjaśnieniami S. N. złożonymi przed sądem –k. 13251-13258. Już we wcześniejszych punktach uzasadnienia pisano z jakiego powodu odmówiono wiary wyjaśnieniom S. N. składanym przed sądem. W wypadku tego czynu S. N. potwierdził tylko to, że widział (...), jednak miał go zobaczyć u A. W. (1). Wyjaśnił, że A. W. (1) przywiózł (...) z Korsyki w 2001r, że kupił tam 4 kg tego materiału. Zaprzeczył, aby K. K. (1) i A. W. (2) przyjechali do niego z (...)” i zapalnikiem, prosząc by pokazał jak go uzbroić. Wyjaśnił, że w 2005r spotkał A. W. (2) pod sklepem, wówczas A. W. (2) odgrażał się, że wysadzi K. K. (1). S. N. opowiedział K. K. (1) tą rozmowę, wówczas od niego dowiedział się, że A. W. (2) posiada (...), że K. K. (1) obawia się go. S. N. wtedy doradził K. K. (1), żeby sprowokował A. W. (2) do oddania go , wprowadzając go w błąd, że (...) wie o posiadaniu przez A. W. (2)(...). K. K. (1) zrealizował ten pomysł i tak doszło do podrzucenia „(...). S. N. zaprzeczył prawdziwości swoich wyjaśnień ze śledztwa. Podobnie jak to opisywano wyżej, wskazał, że kłamał, licząc, że uniknie aresztowania, że jedynie przytakiwał zadawanym mu pytaniom, odczytując intencje pytającego, który oczekiwał takiego potwierdzenia.

Sąd odmówił wiary wyjaśnieniom S. N. składanym przed sądem w omawianym zakresie, za wyjątkiem tego fragmentu, że (...) rzeczywiście został podrzucony w okolice kapliczki, przy drodze na O..

S. N. z K. K. (1) w fazie postępowania sądowego połączył wspólny wróg- A. W. (1), a także A. W. (2). S. N. podawał w postępowaniu sądowym, że A. W. (1) zakupił (...) na K., ponieważ ważne dla jego linii obrony było podważenie wyjaśnień A. W. (1), że jego źródłem zaopatrzenia w broń i materiały wybuchowe byli D.. Podważając w tym zakresie wyjaśnienia A. W. (1), S. N. podważałby ich wiarygodność co do tego, z jakiego źródła pochodził trotyl i broń palna, którą A. W. (1) sprzedał S. N.. Zaprzeczając temu by K. K. (1) z A. W. (2) przywieźli do niego (...), wykonywał ukłon w stronę K. K. (1). Takie wyjaśnienia miały pokazywać, że z „(...)K. K. (1) nie miał nic wspólnego. Temu celowi służyło także wskazywanie rzekomych okoliczności podrzucenia „(...). Rzekomo miało chodzić o obawę K. K. (1) przed A. W. (2). Jednak jak pisano, istnienie tej obawy jest sprzeczne z poczynionymi ustaleniami co do wzajemnych relacji między K. K. (1) i A. W. (2), zależności i podporządkowania A. W. (2) K. K. (1).

Nie dziwi więc zbieżność wyjaśnień S. N. i K. K. (1). Połączył ich wspólny cel- uniknięcie odpowiedzialności karnej, wspólny wróg- A. W. (1) i A. W. (2), oraz tożsama metoda zaprzeczania tylko pewnym fragmentom wyjaśnień pomawiających, aby w ten sposób wykazać ich niewiarygodność w całości.

Oskarżony M. F. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, składając wyjaśnienia przed sądem. Oskarżony M. F., wyjaśniając w dniu 5.06.2012r- (...)- (...), powiedział : „Jeżeli chodzi o (...), to nigdy go nie posiadałem, nie miałem go, jedyne co wiem, to że widziałem go ze 2 razy u W. chyba w (...), wiem tylko, że pochodził od (...) i że to nawet nie był (...). (...) przywiózł go z Korsyki, więc to nie był (...), bo (...) jest c.”.

Jego wyjaśnienia są całkowicie sprzeczne z tymi, które złożył w postępowaniu przygotowawczym. Już wcześniej wskazywano przyczynę , dla której M. F. złożył tej treści wyjaśnienia. Także i w tym wypadku są one całkowicie zgodne z oczekiwaniami K. K. (1). M. F. nie był w stanie wytłumaczyć tylko jednego, dlaczego A. W. (1) uparcie wskazywał na K. K. (1), jako tego, który zakupił od niego materiał wybuchowy. Nie wytłumaczył też dlaczego sam M. F. wyjaśniał w śledztwie, że (...) należał do K. K. (1). Nie ma potrzeby powtarzania argumentacji już przytaczanej wcześniej co do przyczyn niewiarygodności wyjaśnień M. F.. Warto jedynie dodać, że nie przypadkowo w wyjaśnieniach M. F. pojawiła się Korsyka, jako miejsce skąd A. W. (1) przywiózł (...). Musiał tak powiedzieć, żeby pojawił się jakikolwiek dowód, który wesprze wyjaśnienia S. N.. Stąd pojawiła się Korsyka, ponieważ jeśli sąd w to uwierzyłby, to trzeba by ocenić dlaczego A. W. (1) podał nieprawdziwe źródło pochodzenia „(...). Skoro kłamał w tym zakresie, to wszystko co mówił to nieprawda. O to chodziło S. N., K. K. (1) i M. F., realizującemu linię obrony K. K. (1).

Nie dano także wiary wyjaśnieniom P. S. (4), który w śledztwie i przed sądem zaprzeczył aby zakupił (...) od A. W. (1). Wyjaśnienia P. S. (4) są sprzeczne z dowodami ocenionymi jako wiarygodne. Sąd wyżej omówił dlaczego dano wiarę wyjaśnieniom A. W. (1) w tym zakresie. To jest podstawowa przyczyna, dla której odmówiono wiary P. S. (4). Oceniono, że wyjaśnienia P. S. (4) to wynik przyjętej przez niego linii obrony, polegającej na zaprzeczaniu faktom, które mogły wskazywać na fakt popełnienia przez niego jakiegokolwiek przestępstwa. Wskazywano juz, że A. W. (1) nie miał żadnego powodu, aby bezzasadnie pomawiać P. S. (4). Co więcej, gdyby jego wyjaśnienia były intencyjne, powinien unikać sytuacji – jeden na jeden. Jednak A. W. (1) szczerze przedstawił zarówno źródło pochodzenia „(...), jak i losy tego materiału, od chwili gdy go zakupił.

Sąd uznał oskarżonego K. K. (1) za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, modyfikując jedynie jego opis, poprzez zastąpienie terminu materiał wybuchowy, wyrażeniem kodeksowym „substancja wybuchowa”. Ponadto wskazano w jakim okresie czasu posiadanie substancji wybuchowej miało charakter posiadania „grupowego”, czyli było realizowane w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Okres ten to od końca 2002r do maja 2003r i od stycznia 2005r do 25 maja 2006r. K. K. (1) realizował posiadanie właścicielskie, oddając substancję w posiadanie zależne A. W. (2) i przez krótki okres czasu M. F.. W czasie gdy oskarżeni wchodzili w skład grupy przestępczej, (...), choć był własnością K. K. (1), był traktowany jako substancja wybuchowa, posiadana dla realizacji celów grupy. W szczególności – tak samo jak broń palna i amunicja, miała zapewnić bezpieczeństwo działalności grupy, niezależność od innych grup przestępczych. Posiadanie broni i substancji wybuchowej, było niejako wpisane w działalność grupy, która w ten sposób zapewniała sobie pozycję w świecie przestępczym, z założeniem możliwości użycia tych rzeczy, gdyby pojawiła się taka konieczność. W tym miejscu warto dodać, przy oskarżonym K. K. (1), dlaczego w 2006r polecił A. W. (2) zakupić ładunek wybuchowy od R. P., skoro posiadał substancję wybuchową. Przyczyn było kilka. Najważniejsza to ta, że K. K. (1) potrzebował ładunku wybuchowego, który miał być zdetonowany pod samochodem S. W. (1). Potrzebował więc ładunku przygotowanego właśnie w tym celu. Nie chciał żadnej fuszerki. (...) który posiadał trzeba by uzbroić, skonstruować urządzenie, które go zdetonuje na odległość. A. W. (2) miał podstawową wiedzę o obsłudze broni palnej, ale nie był pirotechnikiem. Kolejna przyczyna polegała na tym, że K. K. (1) dążył do pozbawienia życia S. W. (1). Zbyt wiele osób wiedziało, że jest w posiadaniu „(...) W wypadku udanej detonacji badano by na pewno ślady pod kątem ustalenia substancji, której użyto do wybuchu. To mogło podejrzenia skierować na jego osobę. Dlatego wolał zakupić ładunek nowy, z którym by go nie wiązano. Zakupić go poza C..

Jeszcze trzeba poczynić jedną uwagę. W opisie czynu użyto terminu potocznego (...), po to, żeby oddać w jaki sposób oskarżeni nazywali tą substancję. Jaka to była substancja wynika z opinii biegłego, była to substancja wybuchowa pentrytowa.

Oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona występku z art. 171 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk i za to na tej podstawie prawnej skazano go na karę 2 lat pozbawienia wolności.

CCXXV.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanych mu czynów. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował także motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa. Oskarżony pragnął poprzez posiadanie substancji wybuchowej utrwalić swoją pozycję w świecie przestępczym. Posiadanie substancji wybuchowej miało na celu stworzenie mocnych podwalin pod długotrwałe zajmowanie się procederem przestępczym. Jako okoliczność obciążającą wzięto także pod uwagę długi czas posiadania substancji wybuchowej, co znacznie zwiększa społeczną szkodliwość czynu. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

CCXXVI.  Podobnie, jak w wypadku K. K. (1), sąd uznając A. W. (1) za winnego popełnienia czynu opisanego w punkcie XXVII części wstępnej wyroku, zmodyfikował jego opis poprzez doprecyzowanie, w jakim okresie posiadanie przez niego substancji wybuchowej miało miejsce w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. W ramach grupy przestępczej A. W. (1) posiadał (...) w okresie od 2001r do maja 2003r. Czyn oskarżonego wyczerpał znamiona występku z art. 171 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk.

CCXXVII.  A. W. (1) w toku śledztwa, ujawnił przed organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze istotne okoliczności omawianego przestępstwa. Ujawnił jego czasokres, przedmiot, ujawnił, że substancję wybuchową zakupił od M.- choć jego personaliów nie ustalono, ujawnił, że część tej substancji sprzedał P. S. (4), a część K. K. (1), wreszcie wskazał miejsce jej przechowywania, co pozwoliło na jej odnalezienie. Okoliczności te uzasadniły zastosowanie wobec niego art. 60 § 3 kk.

CCXXVIII.  Stosując art. 60 § 6 pkt 4 kk Sąd wymierzył więc oskarżonemu karę grzywny w liczbie 300 stawek dziennych po 50 zł.

CCXXIX.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Posiadanie i handel substancją wybuchową to czyn niosący potencjalne zagrożenie dla wielu osób. Godzi w poczucie bezpieczeństwa i spokoju społecznego. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował motywację jaką oskarżony kierował się przy popełnieniu przestępstwa oraz fakt, iż wskazanego czynu dopuścił się w tak długim okresie czasu. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał istotne okoliczności swej działalności przestępczej. Od 2004r nie wchodził w konflikt z prawem. Przestrzega porządku prawnego, pracuje , nie tylko deklaruje zerwanie ze światem przestępczym, ale uczynił to w rzeczywistości. Ta postawa daje gwarancje, że nie jest intencyjna i koniunkturalna.

CCXXX.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony nie deklaruje osiągania wysokich dochodów, ale jego poziom życia jest wyższy niż przeciętny. Oskarżony jest zdrowy, pracuje, może zarabiać. Przez wiele lat czerpał korzyści z procederu przestępczego. Z tych względów nie ma powodów, aby minimalizować wobec niego wysokość grzywny.

CCXXXI.  W wypadku oskarżonego A. W. (2) zmieniono opis czynu zarzuconego mu w punkcie XLII, w ten sposób, że wskazano, że popełnił go nie od końca 2002r, tylko od początku 2003r ( pod koniec 2002r (...) posiadał M. F., a nie A. W. (2) – stąd potrzeba zmiany opisu czynu ), zastąpiono nie kodeksowe wyrażenie – materiał wybuchowy, wyrażeniem – substancja wybuchowa. Wreszcie doprecyzowano okres posiadania substancji w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, wskazując, że chodzi o okres od początku 2003r do maja 2003r oraz od stycznia 2005r do 25.05.2006r. A. W. (2) posiadał substancje wybuchową jako posiadacz zależny, wykonywał posiadanie w imieniu K. K. (1).

CCXXXII.  Czyn oskarżonego wyczerpuje znamiona występku z art. 171 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk.

CCXXXIII.  W stosunku do oskarżonego A. W. (2) sąd stosując art. 60 § 3 kk i art. 60 § 6 pkt 4 kk i art. 33 § 1, § 2 i § 3 kk wymierzył mu karę grzywny w liczbie 100 stawek dziennych po 10 zł. Jeśli chodzi o sposób wykładni art. 60 § 3 kk to sąd już w punkcie 1 uzasadnienia wyjaśnił interpretację i zasady stosowania tego przepisu, nie ma więc potrzeby powtarzania po raz wtóry tej części uzasadnienia.

CCXXXIV.  A. W. (2) w toku śledztwa, ujawnił przed organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze istotne okoliczności omawianego przestępstwa. Ujawnił jego datę, przedmiot, czynności wykonawcze. Wskazał osoby uczestniczące w popełnieniu przestępstwa, a więc to, że substancja wybuchowa należała do K. K. (1) i została zakupiona przez niego od A. W. (1).

CCXXXV.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, w szczególności długi okres czasu posiadania tej substancji wybuchowej, motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa, uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał przyznanie się do winy, dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał wszystkie okoliczności swej działalności przestępczej. Dzięki oskarżonemu udało się doprowadzić do prawomocnego skazania wiele osób, które popełniły poważne przestępstwa, godzące w najważniejsze dobra. Zasługi oskarżonego A. W. (2) w tym zakresie są nie do przeszacowania. Jego postawa, zachowanie, zmiana, która się w nim dokonała, dają rękojmię, że w sposób szczery i nieodwołalny zerwał ze swoją przestępczą przeszłością.

CCXXXVI.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony osiąga nie wielkie dochody, żyje na bardzo przeciętnej stopie. Grzywna w wysokości 100 stawek dziennych po 10 zł jest dla niego z jednej strony dotkliwa, z drugiej zaś nie odbiega od jego możliwości zarobkowych.

CCXXXVII.  W wypadku oskarżonego M. F., sąd dokonał korekt opisu czynu z pkt. LV, w ten sposób, że sprecyzowano jego czasokres. W zarzucie wskazano, że oskarżony posiadał (...) w 2002r. Ustalono natomiast, że było to pod koniec 2002r. Z tej przyczyny doprecyzowano zresztą opis czynu A. W. (2). Skoro M. F. posiadał (...) pod koniec 2002r, to A. W. (2) nie mógł go posiadać zależnie w tym samym czasie. Zastąpiono także wyrażenie nie kodeksowe materiał wybuchowy, wyrażeniem kodeksowym substancja wybuchowa. Oskarżony posiadał (...) jako posiadacz zależny, wykonując posiadanie w imieniu K. K. (1). Posiadał go w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, zatem właściwa kwalifikacja jego czynu to art. 171 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk.

CCXXXVIII.  Sąd wymierzył oskarżonemu M. F. na podstawie art. 171 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk karę 1 roku pozbawienia wolności.

CCXXXIX.  Przy wymiarze kary M. F. Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Posiadanie substancji wybuchowej, do tego jeszcze zrealizowany w ramach grupy przestępczej, to czyn wysoce szkodliwy, zagrażający istotnym z punktu widzenia spokoju społecznego wartościom. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, a także to, że posiadanie substancji wybuchowej trwało krótko. Uwzględniono także fakt, że do popełnienia tego przestępstwa M. F. przyznał się w śledztwie.

CCXLI.  W wypadku oskarżonego P. S. (4), sąd dokonał korekty opisu czynu z pkt. LXXI, w ten sposób, że zastąpiono wyrażenie nie kodeksowe materiał wybuchowy, wyrażeniem kodeksowym substancja wybuchowa.

CCXLII.  Czyn oskarżonego P. S. (4) wyczerpuje znamiona występku z art. 171 § 1 kk.

CCXLIII.  Sąd wymierzył oskarżonemu P. S. (4) na podstawie art. 171 § 1 kk karę 1 roku pozbawienia wolności.

CCXLIV.  Przy wymiarze kary P. S. (4) Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Posiadanie substancji wybuchowej, to czyn wysoce szkodliwy, zagrażający istotnym z punktu widzenia spokoju społecznego wartościom. Z kolei jako okoliczności łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, a także to, że posiadanie substancji wybuchowej trwało krótko. Uwzględniono także dobrą opinię o oskarżonym w czasie gdy był tymczasowo aresztowany, a także jego nie karalność.

16. Zarzut XXVIII i XXXVII- oskarżonego A. W. (1), zarzut LXX- oskarżonego P. S. (4), zarzut LXXII i LXXIII - oskarżonego S. N. ( pkt. 26, 35, 81, 87, 88 sentencji wyroku )- posiadanie broni i amunicji.

W dniu 18.10.2007r w lesie za domem, w którym mieszka oskarżony A. W. (1), oskarżony wskazał miejsce ukrycia broni, amunicji i materiałów wybuchowych. Miejsce to znajdowało się w wydrążonej w ziemi jamie, pod korzeniami sosny. W tej jamie była umieszczona skrzynka metalowa, a w niej znajdowały się dwa słoiki szklane, oraz broń palna zawinięta w szmatę i folię plastykową. Broń palna to broń myśliwska z odciętą podwójną lufą ( (...)) i odciętą drewnianą kolbą. W jednym ze słoików szklanych znajdowała się amunicja: 8 sztuk amunicji z napisem (...) 16”, 4 sztuki amunicji (...), 3 sztuki amunicji z napisem (...).

Dowód: protokół oględzin miejsca –k. 4837-4840.

Biegły z zakresu badania broni i balistyki opisał w opinii amunicję i broń znalezione podczas oględzin w dniu 18.10.2007r. Stwierdził, że tzw. „(...)” powstał z przerobienia dubeltówki o poziomym układzie luf kal. 16/70, produkcji rosyjskiej z roku 1961. Przeróbka polegała na skróceniu luf do długości 22 cm i skróceniu kolby do długości ok. 15 cm. Stan techniczny strzelby pozwalał na oddawanie strzałów z użyciem amunicji do broni (...). Biegły opisał też znalezioną amunicję. Było to 8 nabojów produkcji czeskiej marki (...), 4 naboje produkcji włoskiej (...) i 3 naboje produkcji (...) (...). Naboje poddane próbie sprawności odpaliły prawidłowo. Biegły stwierdził, że dowodowy „(...)” i amunicja są bronią palną i amunicją do broni palnej w rozumieniu ustawy z dnia 21.05.1999r o broni i amunicji i ich posiadanie wymaga zezwolenia. Dowodowa amunicja jest przeznaczona do oddawania strzałów między innymi z broni o kalibrze 16/70, jak dowodowy „(...)”.

Dowód: opinia biegłego –k. 5682-5685.

Znalezienie w/w rzeczy- broni i amunicji było możliwe, ponieważ oskarżony A. W. (1) podczas przesłuchania 18.10.2007r sam zadeklarował gotowość wskazania miejsca, gdzie przechowuje posiadaną przez siebie broń palną i amunicję.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 4777-4779, 4780-4781, 12341.

Podczas wyjaśnień składanych w dniu 18.10.2007r, po odnalezieniu broni i amunicji, oskarżony wyjaśnił, że na przełomie roku 2000-2001 poznał S. N., który pomógł załagodzić spór między oskarżonym, a M. M. (5) ps. (...). To zbliżyło oskarżonego i S. N., zaczęli się spotykać. Oskarżony A. W. (1) zagadnął S. N., czy ma możliwość zorganizowania broni (...), która nie zostawia śladów na pocisku i może być używana wielokrotnie, bez obawy identyfikacji. S. N. odpowiedział, że ma taką broń, „(...)” kal 16 mm. Oskarżony A. W. (1) wówczas zaproponował, że gotów jest wymienić posiadany przez siebie trotyl – 1,2 kg w 6 tubach po 200 g, na tego „(...)”. Oskarżony S. N. przystał na to i tak w 2001r doszło do zakupu przez A. W. (1) przedmiotowego „(...)”, w zamian za co sprzedał S. N. 1,2 kg trotylu.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 4784-4785, 12341, częściowo wyjaśnienia oskarżonego S. N.- k. 5029, 13251-13258, 13288-13291.

Oskarżony A. W. (1) pokazywał „(...)M. P. (1), oferując mu jego sprzedaż za 2000 zł.

Dowód: wyjaśnienia M. P. (1) –k. 8882-8883, 14382-14383.

Trotyl oskarżony A. W. (1) zakupił w O. od M., przewodzącego osobom narodowości (...) w tym mieście. M. zajmował się handlem bronią, materiałami wybuchowymi i narkotykami. W 2002r oskarżony A. W. (1) zakupił od M. dwie jednostki broni, nowe, nieużywane. Był to pistolet maszynowy typu (...) kal 9 mm, oraz pistolet B. model 92 (...) kal 9 mm. W 2002r, już po zakupie od S. N.(...)” w zamian za trotyl, oskarżony A. W. (1) zaoferował mu sprzedaż jednostek broni zakupionych od M.. S. N. był nimi zainteresowany i zakupił obie jednostki broni tj. pistolet maszynowy (...) i pistolet B., płacąc za nie odpowiednio 2000 USD i 1500 USD. S. N. po tej transakcji chwalił się oskarżonemu posiadaniem innych jeszcze jednostek broni. Pokazywał mu pistolet (...) P08 kal 9 mm, a także rewolwer kal. 22 mm. S. N. chwalił się też, że u P. Z. (1) w Ż. przechowuje pistolet maszynowy (...) i pistolet maszynowy T..

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 4785-4786, 7664-7666, 8447-8449, 8460-8461, 12341, 12376, wyjaśnienia podejrzanego P. Z. (1)-k. 5039-5042, 9842-9844, 14574-14575, częściowo wyjaśnienia oskarżonego S. N. –k. 5029-5030, 5045, 7664-7666, 8450-8453 , 13251-13258, 13288-13291..

Wyrokiem Sądu Rejonowego w C. w sprawie IV K 636/08 z dnia 7 grudnia 2009r, P. Z. (1) został prawomocnie skazany za posiadanie przekazanych mu na przechowanie przez S. N. jednostek broni w postaci pistoletu maszynowego (...) kal. 11,43 wraz z amunicją oraz pistoletu maszynowego (...) z amunicją w okresie od 2001r do 2002r .

Dowód: odpis wyroku w sprawie SR w C. IV K 636/08-k. 14550-14552.

Po zakupie „(...)” od S. N., oskarżony A. W. (1) poszukiwał amunicji do niego. W 2002r 20 sztuk amunicji kal 16 mm sprzedał mu P. S. (4). Oskarżony nie znał źródła pochodzenia tej amunicji. P. S. (4) przywiózł mu amunicję do C. i otrzymał za nią 400 złotych. Była to amunicji śrutowa, łuski miały niebieski kolor. Również oskarżony A. W. (2) przekazał A. W. (1) 4 naboje kal. 16 mm pochodzące ze strzelby myśliwskiej „po dziadku”, wiedząc, że ma to być amunicja do „(...)” posiadanego przez A. W. (1).

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 5082, 10181-10190, 12341, 12378, wyjaśnienia oskarżonego A. W. (2) –k. 2681-2682, 12381, 12963-12964.

W zakresie posiadania przez oskarżonego A. W. (1) broni palnej - strzelby (...), amunicji do strzelby oraz zbycia tej strzelby w zamian za (...) przez S. N., Sąd oparł swoje ustalenia faktyczne na dowodach w postaci protokołu oględzin miejsca –k. 4837-4840, opinii biegłego. (...)- (...), wyjaśnieniach oskarżonego A. W. (1) –k. 4777-4779, 4780-4781, 4784-4785, 12341, wyjaśnieniach oskarżonego S. N. –k. 5029, wyjaśnieniach i zeznaniach M. P. –k. 8882-8883, 14382-14383.

Sąd dał wiarę zapisom zawartym w protokole oględzin miejsca k. 4837-4840, ponieważ protokół ten odzwierciedla wiernie czynności przeprowadzone z oskarżonym A. W. (1), wskazuje miejsce ujawnienia broni palnej, oraz amunicji. Dowód ten jest bardzo istotny, ponieważ przesądza, że A. W. (1) rzeczywiście posiadał broń palną „(...)”, oraz amunicję do tej broni, które ukrył w lesie opodal domu, w którym mieszkał.

Sąd dał także wiarę opinii biegłego –k. 5682-5685, w której po przeprowadzeniu czynności badawczych ustalono, że jednostka broni znaleziona u A. W. (1) w dniu 18.10.2007r, oraz amunicja, są bronią palną i amunicją do broni palnej. Biegły opisał w opinii badane przedmioty, wskazał czynności badawcze, oraz szczegółowo podał wnioski wynikające z badania. Strony nie kwestionowały opinii, która jest pełna, kompletna, nie wymaga uzupełniania.

Wymienione wyżej dowody potwierdzają prawdziwość wyjaśnień oskarżonego A. W. (1) –k. 4777-4779, 4780-4781, 12341, w których zadeklarował wskazanie miejsca przechowywania i wydanie posiadanej broni, amunicji i materiałów wybuchowych. Trzeba bowiem pamiętać, że ujawnienie w/w broni i amunicji, a także materiału wybuchowego, było możliwe tylko dlatego, że A. W. (1) zdecydował się ujawnić, że posiada te rzeczy, oraz wskazać miejsce ich przechowywania.

Sąd dał także wiarę wyjaśnieniom oskarżonego A. W. (1)-k. 4784-4785, 12341, w których opisał w jaki sposób wszedł w posiadanie „(...)” w zamian za 1,2 kg trotylu. Wyjaśnienia te są przekonujące, logiczne. Jednak w szczególności wyjaśnienia te, ich prawdziwość, potwierdził sam oskarżony S. N.. S. N. w śledztwie –k. 5029, wyjaśnił, że „(...)” zakupił od mężczyzny o ps. (...), a następnie w 2001r oddał go za darmo A. W. (1). Dopiero w postępowaniu sądowym oskarżony S. N. zmienił wyjaśnienia – k. 13251-13258, 13288-13291. Oskarżony przed sądem wyjaśnił, że w śledztwie kłamał, że wymyślił postać Świrka, a „(...)A. W. (1) posiadał już od lat 90- tych, zakupił strzelbę od jakiegoś kłusownika. Wyjaśnił, że nieprawdziwe wyjaśnienia składał w tym celu, aby nie zostać tymczasowo aresztowanym. Wyjaśnił też, że jego wyjaśnienia w śledztwie to spełnienie oczekiwań prokuratora. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom S. N. ze śledztwa, ale tylko w tej części, że to on wyzbył się strzelby (...) na rzecz oskarżonego A. W. (1). W pozostałej części wyjaśnienia oskarżonego są niewiarygodne. Przede wszystkim rzuca się w oczy chwiejność oskarżonego S. N. co do faktów, które podawał wyjaśniając. W śledztwie twierdził, że „(...)” należał do niego i dał go A. W. (1). W postępowaniu sądowym zaprzeczył temu, zapewniając, że „(...)A. W. (1) posiadał już od wielu lat, kupił go od jakiegoś kłusownika. Jednak wytłumaczenie takiej zmiany wyjaśnień jest zupełnie nieprzekonujące. Oskarżony bowiem wyjaśnił, że w śledztwie tak twierdził wyłącznie w celu uniknięcia aresztowania, idąc na przeciw oczekiwaniom prokuratora. To nie jest przekonujące. Przede wszystkim, gdyby tak było to skąd w tych wyjaśnieniach pojawiła się postać (...)? Prokurator nie oczekiwał zapewne, że pojawi się postać, od której, przed laty miał kupić strzelbę sam N.. Tezie, że S. N. tak wyjaśniał, spełniając oczekiwania prokuratora, przeczy to, że zapewniał, że nie otrzymał 1,2 kg trotylu w zamian za strzelbę. Gdyby spełniał oczekiwania prokuratora to z pewnością przyznałby się do tak opisanego zarzutu.

Sąd dał wiarę wyjaśnieniom ze śledztwa i zeznaniom M. P. –k. 8882-8883, 14382-14383, który wyjaśnił i zeznał, że A. W. (1) był w posiadaniu „(...)”, pokazywał mu go i oferował jego sprzedaż za 2000 zł. M. P. był dobrym kolegą A. W. (1), który miał do niego zaufanie. Nie dziwi więc to, że pokazywał mu broń i oferował jej zakup. M. P. w owym czasie był mocno osadzony w lokalnym świecie przestępczości narkotykowej, zatem A. W. (1) nie miał powodów, aby mu nie ufać.

W zakresie ustaleń faktycznych, co do czynów polegających na posiadaniu przez A. W. (1) i następnie zbyciu S. N. jednostek broni w postaci pistoletu (...) i pistoletu maszynowego (...) wraz z amunicją do tych jednostek broni, oraz w zakresie czynu posiadania przez S. N. jednostek broni w postaci pistoletu (...) z amunicją, pistoletów maszynowych (...), T. i (...) z amunicją, oraz pistoletu (...) sąd oparł się w głównej mierze na wyjaśnieniach oskarżonego A. W. (1) –k. 4785-4786, 7664-7666, 8447-8449, 8460-8461, 12341, 12376, choć nie jest to jedyny dowód w tym przedmiocie.

Oskarżony opisał transakcję sprzedaży pistoletu maszynowego (...) z amunicją oraz pistoletu B. z amunicją, cenę jaką uzyskał za te jednostki broni, a także pochodzenie broni. Dysponował tymi jednostkami broni i amunicją, gdyż wcześniej zakupił je, jak również trotyl i (...) w O. od M., przywódcy osób narodowości (...). Oskarżony A. W. (1) opisał ponadto jakimi jeszcze jednostkami broni dysponował S. N., oprócz tych dwóch zakupionych od niego. Wskazał, że były to pistolety maszynowe T. i (...) z amunicją, oraz pistolet (...). Pistolet (...) oskarżony widział osobiście, S. N. pokazywał mu go, natomiast posiadaniem pistoletów maszynowych (...) i T. chwalił się, mówiąc, że przechowywał je w Ż. u swojego kolegi P. Z. (1). Wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) są przekonujące, logiczne. Oskarżony S. N. pasjonował się bronią, na kilka jednostek broni posiadał zezwolenie. Fakt zakupu kolejnych jednostek, być może w celach handlowych, jest wiarygodny.

Zresztą, trzeba podkreślić, że wydarzenia opisane przez A. W. (1) znajdują potwierdzenie także w innych dowodach. Sam P. Z. (1) został prawomocnie skazany za to, że posiadał w latach 2001 – 2002, przekazane mu na przechowanie przez S. N. jednostki broni w postaci pistoletów maszynowych z amunicją (...) i (...) wyrok SR w C. w sprawie IV K 636/08-k. 14550-14552. Fakt ten potwierdza więc dokładnie to co wyjaśnił A. W. (1), a więc, że w Ż. pod C. te jednostki broni były przechowywane. Sam P. Z. (1) został przesłuchany w charakterze podejrzanego i świadka. (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...). W śledztwie przyznał się do przechowywania broni dla S. N., natomiast w tym postępowaniu, przesłuchany w charakterze świadka po uprawomocnieniu się wyroku, którym go skazano, wszystkiemu zaprzeczył. Stwierdził, że wszystko co wyjaśnił w śledztwie co do broni to nie prawda, mówił to tylko dlatego, aby uniknąć tymczasowego aresztowania. Sąd nie dał wiary zeznaniom P.Z. złożonym w charakterze świadka. Popełnienie przez niego przestępstwa zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem skazującym, który wiąże sąd w tym postępowaniu. Zresztą warto podkreślić, że także sam S. N. w swoich wyjaśnieniach składanych w śledztwie k. 5029-5030, 5045, 7664-7666, 8450-8453, przyznał, że pistolet maszynowy (...) posiadał i przechowywał go u P. Z. (1), posiadał też pistolet maszynowy (...). Sąd dał wiarę wyjaśnieniom S. N. w zakresie posiadania przez niego pistoletu maszynowego (...) i (...), ponieważ w tej części wyjaśnienia te są zbieżne z wyjaśnieniami A. W. (1), oraz potwierdzone powoływanym już wyrokiem SR w C. w sprawie IV K 636/08. Oskarżony S. N. zaprzeczał zakupowi od A. W. (1) pistoletu (...), posiadaniu pistoletu maszynowego T. i (...), wskazywał też, że pistolet maszynowy (...) nabył od C. G., a nie A. W. (1). Przed sądem wyjaśniając w dniach 20 i 30.11.2009r-k. 13251-13258, 13288-13291, zaprzeczył posiadaniu bez pozwolenia jakiejkolwiek jednostki broni. Wyjaśniając przyczynę zmiany wyjaśnień, powiedział, że wyjaśnienia składane w śledztwie były niejako odpowiedzią na oczekiwania prokuratora, składał je by uniknąć tymczasowego aresztowania i następnie by uzyskać zwolnienie z aresztu. Sąd nie dał wiary takiemu wytłumaczeniu odwołania wcześniejszych wyjaśnień. Nie ma żadnego dowodu na potwierdzenie tezy, że oskarżony składał wyjaśnienia bez zachowania swobody wypowiedzi, tym bardziej, że korzystał z pomocy obrońcy. Gdyby rzeczywiście chciał jedynie zaspokoić oczekiwania prokuratora to będąc konsekwentnym powinien potwierdzać każdy ze stawianych mu zarzutów, potwierdzać, że posiadał wszystkie wymieniane w nich jednostki broni. Już wyżej wskazywano, że w istocie S. N. podjął swoistą „grę” z prokuratorami, postanowił wybrać i przyznać się jedynie do części stawianych mu zarzutów, aby uwiarygodnić siebie, bowiem sam zakładał, choćby z treści zarzutów, że opierają się one na rzeczywistym, dobrze poinformowanym źródle wiedzy o nim i jego przestępczej działalności. Liczył wciąż na to, że zdoła przekonać prokuratorów do tego, że sam posiada poważną wiedzę o przestępczej działalności funkcjonariuszy publicznych i w ten sposób przeniesie ciężar postępowania na okoliczności z nim bezpośrednio niezwiązane. Pisano już wyżej w uzasadnieniu, że wyjaśnienia S. N. składane przed sądem są wynikiem fiaska pierwotnej koncepcji. Nikogo nie przekonał co do swojej rzekomej wiedzy w tym zakresie ( przestępczości korupcyjnej), nikogo nie uwiódł rzekomymi powiązaniami ze służbami specjalnymi. W konsekwencji przed sądem kwestionował już wszystko to co wcześniej powiedział o sobie w kontekście przestępstw popełnionych przez siebie. Jednak argumenty, których używał w wyjaśnieniach składanych przed sądem są zupełnie nieprzekonujące. Przykładem może być ten dotyczący niewiarygodności przechowywania przez niego jednostek broni na nieruchomości P.Z. w Ż.. Oskarżony wskazywał bowiem, że nie mógł tam broni przechowywać, skoro były tam przeprowadzane przeszukania w innej sprawie i tej broni nie znaleziono. Jednak nieruchomość P.Z., jak zeznał sam P.Z. ma powierzchnię 8000 metrów kwadratowych. Przeszukanie budynków, pomieszczeń mieszkalnych, gospodarczych, nie dowodzi tego, że P. Z. nie przechowywał w/w jednostek broni należących do S. N., gdyby nawet pominąć fakt istnienia prawomocnego wyroku skazującego, o czym była już mowa wyżej.

Tutaj trzeba jeszcze zwrócić uwagę, że w zarzucie dotyczącym posiadania broni przez S. N., prokurator co do pistoletu maszynowego (...) wskazał, że został on sprzedany przez S. N. C. G. (4). Taki opis czynu wynikał z wyjaśnień A. W. (1), który swoją wiedzę w tym zakresie opierał na tym, że gdy C. G. (4) był tymczasowo aresztowany, S. N. obawiał się, że może on ujawnić fakt posiadania tej jednostki broni i wskazać, że kupił ją od S. N.. S. N. prosił więc A. W. (1) by wpłynął na C.G., by o tych faktach nie mówił. A. W. (1) miał zwrócić się w tej sprawie do M. W., aby skontaktował się z mężczyzną o ps. (...)- czyli M. P., aby wpłynął na C.G.. Oskarżony S. N. w śledztwie przyznał się do posiadania pistoletu maszynowego (...), tyle tylko, że wskazał, że zakupił go od C. G.. C. G. (4) –k. 8440-8444, 8447-8449, 8450-8453, 8456-8459, 14819-14820, zaprzeczył aby był kiedykolwiek w posiadaniu tej jednostki broni. Podobnie M. W. (7) –k. 8454-8455, 8460-8461, 14575-14577, 16440-16441, 16442-16443, zaprzeczył, aby na prośbę A. W. (1) kontaktował się z M. P. w sprawie tego pistoletu maszynowego. Sąd wyeliminował z opisu czynu ten fragment, który mówi o tym, że S. N. sprzedał przedmiotowy pistolet C.G.. Niewątpliwe udowodniono S. N. posiadanie również tej jednostki broni, oraz fakt, że nabył ją od A. W. (1). Natomiast nie ma 100% pewności, że w istocie sprzedał ją C.G.. C. G. (4) mógł mieć wiedzę o posiadaniu tej jednostki broni przez S. N., co uzasadniało obawę tego ostatniego, aby C.G. nie ujawnił organom ścigania swojej wiedzy w tym zakresie. Wyjaśnienia A. W. (1) co do tego, że S. N. prosił go o wpłynięcie na C.G. są więc w pełni wiarygodne. Natomiast nie ma pewności, czy to co S. N. mówił mu, że Skorpiona już nie posiada, bo sprzedał go C. G. było zgodne z prawdą. S. N. mógł nie chcieć, aby A. W. (1) wiedział jakie jednostki broni posiada nadal nielegalnie, mógł też przy tej okazji starać się przekonać go, że Skorpiona już nie posiada. Zatem przebieg wydarzeń opisany przez A. W. (1) jest prawdziwy, natomiast nie ma pewności czy S. N. nie wprowadził go w błąd co do tej jednostki broni.

W sprawie z urzędu przesłuchano także M. P. (4)-k. 16989, który nieprzerwanie od 1998r przebywa w zakładach karnych. M. P. zaprzeczył, aby wpływał w tej kwestii na C.G., zeznał, że nie zna tej osoby, jak i A. W. (1), oraz A. W. (2). Zaprzeczył też, aby wiedział cokolwiek o posiadaniu pistoletu (...). Zeznania M. P. były jedną z przyczyn wyeliminowania z opisu czynu sprzedaży tej jednostki broni przez S. N.. Jak już bowiem wcześniej pisano, nie ma 100% pewności, że M. W. spełnił prośbę A. W. (1), że „dotarł” do M. P. i że ten skontaktował się z C.G.. Jednak te okoliczności nie przeczą rzeczy, która jest przedmiotem postępowania, a więc posiadaniu pistoletu (...) przez S. N..

W tym miejscu jeszcze warto dodać, że na wniosek prokuratora przesłuchano także w charakterze świadka P. Z. (3)- świadka koronnego, który przesłał do Prokuratury Okręgowej w C. list, w którym informował, że w Areszcie Śledczym w K. K. K. (1) kontaktował się z M. P. ps. (...), uprzedzając, że będzie świadkiem w sprawie i żeby zaprzeczał wszystkiemu o co będzie pytany.

Dowód: zeznania świadka P. Z. (3) –k. 17048-17050.

Sąd dał wiarę zeznaniom świadka P. Z. (3). Zeznania te mogą tłumaczyć dlaczego M. P. zaprzeczył , aby wpłynął na C.G. co do pistoletu maszynowego (...). Jednak nie ma 100% pewności, że K. K. (1) chodziło właśnie o ten fakt, dlatego dokonano takiej zmiany opisu czynu, jak to wskazano wyżej.

W zakresie czynu polegającego na posiadaniu przez P. S. (4) i następnie sprzedaży A. W. (1) 20 sztuk amunicji kal 16 mm, sąd oparł swoje ustalenia faktyczne na wyjaśnieniach oskarżonego A. W. (1) k. 5082, 10181-10190. Oskarżony wskazał okoliczności zakupu amunicji, wskazał, że poszukiwał amunicji do posiadanego „(...)”, podał cenę jaką zapłacił P. S. (4). Wyjaśnienia oskarżonego oceniono jako wiarygodne. Niewątpliwie za taką ich oceną przemawiają przynajmniej dwie podstawowe okoliczności. Po pierwsze ta, iż oskarżony nie miał żadnego powodu by pomawiać P. S. (4) bezpodstawnie. Nigdy z nim nie był w konflikcie, nie miał żadnego powodu by się na nim mścić. Jedynym logicznym wyjaśnieniem wskazania P. S. (4) jako osoby, od której kupił amunicję, jest to, że takie zdarzenie rzeczywiście miało miejsce. Po drugie, oskarżony poszukiwał możliwości zakupu amunicji tego kalibru. Potwierdził to oskarżony A. W. (2) –k. 22681-2682, 12381, którego wyjaśnieniom dano wiarę w tym zakresie. Oskarżony A. W. (2) wyjaśnił, że on także przekazał kiedyś 4 sztuki amunicji kal 16 mm A. W. (1), ponieważ poszukiwał amunicji o takim kalibrze. A. W. (2) wiedział także, że amunicja ma być przeznaczona do „(...)” posiadanego przez A. W. (1). Dowód ten potwierdza motyw zakupu amunicji przez A. W. (1) i poszukiwanie przez niego źródeł zaopatrzenia w amunicję tego typu.

Sąd odmówił więc wiary wyjaśnieniom P. S. (4)-k. 7729-7735, 13801-13807, w których zaprzeczył, aby takie zdarzenie miało miejsce. Odmówiono wiary także wyjaśnieniom S. N. – k. 13251-13258, który podał, że A. W. (1) kiedyś zakupił od nieustalonej osoby w C. amunicję, w nieustalonej ilości, gdy obaj byli na strzelnicy zaproszeni przez P. S. (4). Wyjaśnienia obu oskarżonych są sprzeczne z przekonującymi, logicznymi wyjaśnieniami A. W. (1). Ponadto trudno nie zwrócić uwagi, że twierdzenie o zakupie amunicji przez A. W. (1) od innej osoby w C., pojawiło się dopiero w postępowaniu sądowym. Trudno oprzeć się wrażeniu, że i w tym wypadku był to po prostu sposób na podważenie wiarygodności wyjaśnień A. W. (1), przez stosowanie już omawianej metody, a więc stworzenia alternatywnego stanu faktycznego. Czyli jak w tym wypadku, ta alternatywna wersja wydarzeń, stworzona na użytek tego postępowania polegać miała na tym , że owszem A. W. (1) kupił amunicję, rzeczywiście ma ona związek z Czechami- tak jak P. S. (4), tyle tylko, że zakupiona została od nieustalonej osoby na strzelnicy.

Wspieranie przez S. N.P. S. (4) wynika z tego, że połączył ich wspólny wróg- A. W. (1). Każdy z nich podważając jego wyjaśnienia, liczył na to, że w ten sposób spowoduje , że utracą one walor wiarygodnego dowodu, a to rzutowałoby na ich sytuację w tym procesie.

Oskarżony A. W. (1) posiadając strzelbę (...) w okresie od 2001r do 18.10.2007r, wraz z amunicją do niej, oraz handlując z S. N. 1,2 kg trotylu- czyli substancją wybuchową ( handlując- ponieważ przeniósł własność trotylu w zamian za strzelbę (...) ), wyczerpał znamiona ustawowe jednym czynem dwóch przestępstw- art. 263 § 2 kk – posiadanie bez zezwolnienia broni palnej i amunicji, art. art. 171 § 1 kk – handel substancją wybuchową. W stosunku do opisu czynu wskazanego w pkt XXVIII, dokonano korekty polegającej na tym, że w zarzucie błędnie wskazano ilość sztuk amunicji (...) 16”. W zarzucie podano, że chodzi o posiadanie 6 sztuk amunicji tego typu, gdy odnaleziono 8 sztuk amunicji i 8 sztuk opisał biegły w opinii. Ponadto korekta polegała na wskazaniu precyzyjnie w jakim okresie czasu posiadanie broni i amunicji, oraz handel substancją wybuchową były realizowane w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Okres ten to od 2001r do maja 2003r.

Oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona ustawowe występku z art. 263 § 2 kk i 171 § 1 kk przy zast. art. 11 § 2 kk w zw. z art. 65 § 1 kk. Za ten czyn skazano oskarżonego na podstawie art. 263 § 2 kk przy zast. art. 11 § 3 kk w zw. z art. 65 § 1 kk na karę 1 roku pozbawienia wolności.

W wypadku tego czynu brak było podstaw do stosowania art. 60 § 3 kk, ponieważ nie zachodzi przesłanka „ współdziałania z innymi osobami”, skoro czyn został popełniony we współdziałaniu tylko z S. N.. Prokurator nie składał wniosku o stosowanie art. 60 § 4 kk.

CCXLV.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Posiadanie broni palnej i amunicji oraz handel substancją wybuchową to czyn niosący potencjalne zagrożenie dla wielu osób. Godzi w poczucie bezpieczeństwa i spokoju społecznego. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa oraz fakt, iż wskazanego czynu dopuścił się w tak długim okresie czasu. Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał istotne okoliczności swej działalności przestępczej. Od 2004r nie wchodził w konflikt z prawem. Przestrzega porządku prawnego, pracuje , nie tylko deklaruje zerwanie ze światem przestępczym, ale uczynił to w rzeczywistości. Ta postawa daje gwarancje, że nie jest intencyjna i koniunkturalna.

CCXLVI.  Oskarżony A. W. (1) posiadając bez zezwolenia w 2002r broń palną w postaci pistoletu (...) i pistoletu maszynowego (...) z amunicją , które zbył S. N., wyczerpał znamiona ustawowe występku z art. 263 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk. Oskarżony A. W. (1) wszedł w posiadanie w/w jednostek broni i amunicji w celach handlowych. Zatem jego zamiarem był handel bronią, posiadanie towarzyszyło jedynie czynnościom, które miały go doprowadzić do sprzedaży broni. Zatem w wypadku tego czynu kwalifikacja zaproponowana przez prokuratora jest prawidłowa. Czynu tego oskarżony A. W. (1) dopuścił działając w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, którą wówczas kierował.

CCXLVII.  W wypadku tego czynu prokurator złożył wniosek o nadzwyczajne złagodzenie kary na podstawie art. 60 § 4 kk. Oskarżony A. W. (1) ujawnił bowiem przed organami ścigania i przedstawił istotne okoliczności dotyczące przestępstwa zagrożonego karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności. Okoliczności, te nieznane wcześniej organom ścigania, to okoliczności dotyczące posiadania broni przez P. Z., oraz S. N.- chodzi o jednostki brani (...) i T., a także co do samego S. N. – pistolet (...).

CCXLVIII.  Sąd na podstawie art. 263 § 1 kk, stosując art. 60 § 4 kk i 60 § 6 pkt 3 kk oraz na podstawie art. 33 § 1, § 2, § 3 kk wymierzył oskarżonemu karę grzywny w liczbie 300 stawek dziennych po 50 zł.

CCXLIX.  Przy wymiarze kary Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Handel bronią palną i amunicją to czyn niosący potencjalne zagrożenie dla wielu osób. Godzi w poczucie bezpieczeństwa i spokoju społecznego. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował motywację jaką kierował się przy popełnieniu przestępstwa ( działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej ). Jako okoliczność obciążającą przyjęto także uprzednią karalność oskarżonego. Z kolei jako okoliczności łagodzące Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym, okazaną skruchę, przede wszystkim jednak to, iż w toku prowadzonego postępowania oskarżony współpracował z organami ścigania. Oskarżony zerwał ze swoją przeszłością przestępczą. Szczerze przyznał się do winy i opisał istotne okoliczności swej działalności przestępczej. Od 2004r nie wchodził w konflikt z prawem. Przestrzega porządku prawnego, pracuje , nie tylko deklaruje zerwanie ze światem przestępczym, ale uczynił to w rzeczywistości. Ta postawa daje gwarancje, że nie jest intencyjna i koniunkturalna.

CCL.  Przy ustaleniu stawki grzywny i ich liczby, sąd brał dodatkowo także pod uwagę sytuację materialną oskarżonego, jego możliwości zarobkowe, oraz uzyskaną korzyść z przestępstwa. Oskarżony nie deklaruje osiągania wysokich dochodów, ale jego poziom życia jest wyższy niż przeciętny. Oskarżony jest zdrowy, pracuje, może zarabiać. Przez wiele lat czerpał korzyści z procederu przestępczego. Z tych względów nie ma powodów, aby minimalizować wobec niego wysokość grzywny.

CCLI.  Sąd uznał oskarżonego P. S. (4) za winnego popełnienia czynu z punktu LXX części wstępnej wyroku. Przy czym zmieniono opis czynu, stosowanie do ustaleń faktycznych. W sprawie nie ustalono przez jaki okres czasu P. S. (4) posiadał amunicję, którą sprzedał A. W. (1). Nie ustalono skąd pochodziła ta amunicja, nie jest więc wykluczone, że amunicję tę P. S. (4) uzyskał tylko w celu sprzedaży A. W. (1). Z przeprowadzonego postępowania dowodowego nie wynika nic, co pozwoliłoby oprzeć na faktach twierdzenie, że P. S. (4) posiadał dłuższy czas tą amunicję. Natomiast z ustaleń faktycznych wynika, że P. S. (4) na pewno sprzedał A. W. (1) 20 sztuk amunicji kal 16 mm. Udowodniono zatem, że jego zamiarem był handel amunicją do broni palnej. Stosownie do poczynionych ustaleń faktycznych zmieniono więc opis czynu oraz kwalifikację prawną. Czyn oskarżonego wyczerpuje znamiona występku z art. 263 § 1 kk, a nie 263 § 1 i § 2 kk.

CCLII.  Sąd na podstawie art. 263 § 1 kk skazał P. S. (4) na karę 1 roku pozbawienia wolności.

CCLIII.  Przy wymiarze kary P. S. (4) Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Handel amunicją do broni palnej, to czyn wysoce szkodliwy, zagrażający istotnym z punktu widzenia spokoju społecznego wartościom. Z kolei jako okoliczności łagodzącą Sąd uznał dobrą opinię środowiskową o oskarżonym. Uwzględniono także dobrą opinię o oskarżonym w czasie gdy był tymczasowo aresztowany, a także jego nie karalność.

CCLIV.  Sąd uznał oskarżonego S. N. za winnego popełnienia czynu z pkt LXXII części wstępnej wyroku. Z ustaleń faktycznych wynika, że oskarżony zbył strzelbę (...) A. W. (1) i nabył od niego w zamian 1,2 kg trotylu. Czyn oskarżonego wyczerpuje więc znamiona dwóch przestępstw z art. 171 § 1 kk – handel materiałem wybuchowym, oraz z art. 263 § 1 kk – handel bronią palną.

CCLV.  Sąd na podstawie art. 263 § 1 kk przy zast. art. 11 § 3 kk skazał oskarżonego S. N. na karę 2 lat pozbawienia wolności.

CCLVI.  Przy wymiarze kary oskarżonemu S. N. Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Handel bronią palną i materiałami wybuchowymi to czyn o potencjalnie dużym zagrożeniu dla ładu i porządku społecznego. Wprowadzanie do obrotu tych przedmiotów stwarza obawę, że mogą trafić w ręce osób, który mogą je wykorzystać w celu popełniania groźnych przestępstw. Oskarżony uczestnicząc w tego typu działaniach, wykazywał rażące naruszenie obowiązującego porządku prawnego. Przedmiotem handlu było 1,2 kg trotylu, co pokazuje skalę zagrożenia.

CCLVII.  Jako okoliczności łagodzące przyjęto niekaralność oskarżonego ( doszło do zatarcia skazania), oraz dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

CCLVIII.  Sąd uznał oskarżonego S. N. za winnego popełnienia czynu z pkt LXXIII części wstępnej wyroku, przy czym w tym wypadku zmieniono opis czynu, przez wyeliminowanie słów o sprzedaży posiadanego pistoletu maszynowego (...) C. G. (4). Wyżej wskazano skąd pojawiły się wątpliwości czy taka sprzedaż rzeczywiście miała miejsce. Dlatego wyeliminowano ten fragment z opisu czynu. Konsekwencją była także zmiana kwalifikacji, ponieważ skoro nie przyjęto, aby S. N. zbył C.G. w/w jednostkę broni, to w konsekwencji nie można mu stawiać zarzutu z art. 263 § 1 kk. Sąd uznał więc, że oskarżony swoim czynem wyczerpał znamiona występku z art. 263 § 2 kk i za to na w/w podstawie skazał go na karę 3 lat pozbawienia wolności.

CCLIX.  Przy wymiarze kary oskarżonemu S. N. Sąd, jako okoliczności obciążające, wziął pod uwagę wysoki stopień winy, jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Na tę ocenę składają się rodzaj i charakter naruszonego dobra oraz sposób i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu. Posiadanie broni palnej i amunicji to czyn o potencjalnie dużym zagrożeniu dla ładu i porządku społecznego. W tym wypadku chodziło o 5 jednostek broni i amunicji, w tym 2 jednostki to broń maszynowa. Posiadanie takiego „arsenału” bez zezwolenia to czyn wyjątkowo naganny, który pokazuje tylko z jaką pogardą S. N. traktuje obowiązujący porządek prawny, normy społeczne.

Jako okoliczności łagodzące przyjęto niekaralność oskarżonego ( doszło do zatarcia skazania), oraz dobrą opinię środowiskową o oskarżonym.

17. Zarzuty XII, XIII, XVI- oskarżonego K. K. (1), zarzuty XXXI, XXXII- oskarżonego A. W. (1), zarzuty LXVIII, LXIX- oskarżonego P. S. (4), zarzuty LXXIV, LXXV- oskarżonego S. N. ( pkt. 8, 11, 29, 30, 79, 80, 89, 90 sentencji wyroku )- udział w obrocie środkami odurzającymi.

Oskarżony A. W. (1) zajmował się między innymi wprowadzaniem do obrotu środków odurzających. Jednym ze źródeł zakupu tych środków był oskarżony S. N., który na pytanie A. W. (1) czy może załatwić dla niego narkotyki, zadeklarował, że jest to możliwe, że może załatwić kokainę, amfetaminę, tabletki extasy i marihuanę oraz podał mu ich ceny. U oskarżonego S. N. 1 gr kokainy kosztował 150 zł, 1 gr marihuany 15 zł, 1 tabletka extasy od 7 do 10 zł, 1 gr amfetaminy 10 zł. Od początku roku 2002 do maja 2003r oskarżony A. W. (1) kupował od S. N. narkotyki, biorąc je w komis, to jest płacił za nie po ich sprzedaży. A. W. (1) zamawiał narkotyki od S. N. co najmniej raz w tygodniu, wg oskarżonego, S. N. sprowadzał je od dostawcy z Ł.. A. W. (1) po otrzymaniu narkotyków porcjował je i przekazywał innym osobom w celu wprowadzenia ich do obrotu. Wprowadzaniem do obrotu narkotyków zajmowali się K. K. (1), Z. J. (1), T. G. (1), M. P. (1). W w/w okresie czasu oskarżony zakupił od S. N. nie mniej niż 0,5 kg kokainy, za którą zapłacił 75 000 zł, 2,5 kg amfetaminy, za którą zapłacił łącznie 20.000 zł, 3000 sztuk tabletek (...) za które zapłacił 21.000 zł, 3 kg marihuany, za którą zapłacił 45.000 zł.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 4787, 12341.

Jedną z osób, które wprowadzały narkotyki do obrotu, zakupione od S. N. przez A. W. (1), był oskarżony K. K. (1). A. W. (1) przekazał mu w celu wprowadzenia do obrotu co najmniej 0,5 kg amfetaminy, 1000 sztuk tabletek extasy i 50 gram kokainy. K. K. (1) rozprowadzał narkotyki głównie wśród dziewczyn zatrudnionych w agencji towarzyskiej (...) w C., oraz wśród klientów agencji.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1)-k. 4787, 12341, częściowo wyjaśnienia oskarżonego S. N.-k. 8397.

Oskarżony A. W. (1) wprowadzając narkotyki do obrotu żądał za 1 gr kokainy 200 zł, 1 gr amfetaminy 20 zł, 1 gr marihuany 25 zł, za 1 tabletkę (...) 20 zł.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 4788, 12341.

W 1998r oskarżony A. W. (1) poznał oskarżonego P. S. (4), wówczas studiującego medycynę w C.. P. S. (4) był znajomym J. P. (6), znał też A. M. (1) ps. (...). Pierwsze spotkanie P. S. (4) z A. W. (1) odbyło się w C. w 1998r. Na to spotkanie A. W. (1) przyjechał z A. M. (1). Obaj zostali wysłani na spotkanie przez J. P. (6) w celu przeprowadzenia rozmowy co do możliwości załatwienia przez P. S. (4) tabletek (...), tzw. tabletek gwałtu. Na ten środek było duże zapotrzebowanie w Europie Zachodniej, szczególnie w S.. Spotkanie w C. zaaranżował J. P. (6), to on wybrał miejsce spotkania, ale nie mówił dlaczego sam nie chce tam jechać. A. W. (1) z A. M. przyjechali na spotkanie samochodem. Do spotkania doszło po polskiej stronie granicy, ok. 2 km przed granicą. P. S. (4) przyjechał na spotkanie również samochodem, A. W. (1) nie pamiętał jakiej marki to był samochód, ale prawdopodobnie to był O. (...). P. S. (4) zgodził się załatwić (...), miał zadzwonić do A. M. (1), gdy zgromadzi odpowiednio dużą ilość (...). Za ok. 2 tygodnie P. S. (4) zadzwonił do A. M. (1) mówiąc, że ma tabletki (...) i będą kosztowały 25.000 zł. Umówili się na spotkanie, które odbyło się ok. miesiąc lub dwa od daty pierwszego spotkania. A. W. (1) pojechał z A. M. do C.. Pojechali samochodem F. (...).M.. P. S. (4) także przyjechał na spotkanie samochodem. P. S. (4) w bagażniku auta przywiózł (...) i przekazał im 34.000 sztuk tabletek, pakowanych w listkach włożonych do opakowań. A. W. (1) i A. M. przekazali P. S. (4) 25.000 zł, tabletki wyjęli z opakowań i włożyli je do reklamówki, a same opakowania spalili. Do przekazania (...) doszło w lesie, po czeskiej stronie granicy, w promieniu ok 50 km od granicy. Poprosili P. S. (4), żeby przewiózł tabletki przez granicę i odebrali je fizycznie od niego już na terytorium P. Następnie zawieźli je do C.. W C. A. W. (1) i A. M. spotkali się z A. H. (1) ps. (...). Ich zamiarem było wywiezienie (...) do S., tranzytem do D. przez N.. Pojechali w dwa samochody. A. H. (1) i A. W. (1) jechali O. (...), zaś A. M. F. (...). Tabletki były ukryte w kole zapasowym F. (...). Tak dojechali do H.. W H. przenieśli tabletki do O. (...), ukryli je pod tylnym siedzeniem. A. W. (1) przesiadł się do samochodu F. (...). Oba auta zmierzały do granicy N. i D. w L.. Na granicy oba samochody zatrzymano do kontroli. W O. (...) znaleziono ukryte tabletki. Przypadkowo 1000 tabletek zostało także w F. (...) i je też odnaleziono. A. M. (1) i A. W. (1) powiedzieli, że wszystkie tabletki należały do nich. Obu aresztowano, a A.H. zwolniono. A. W. (1) i A. M. zostali w N. ukarani karami aresztu po 100 dni i grzywnami po 2000 DM za naruszenie prawa farmaceutycznego. Zostali wydaleni z Niemiec 1.02.1999r.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 5080-5081, 11120, 10181-10190, 12341, 12377, informacja z Prokuratury Okręgowej w Lubeck-k. 10022-10023, kopia paszportu A. W. (1) –k. 11124.

Do śmierci A. M. (1) w dniu 9.05.1999r, A. W. (1) nie wracał do tematu (...). Jednak po śmierci A. M. poznał osobiście w (...) R. P. (5), Polaka mieszkającego w N.. R. P. (5) oficjalnie był muzykiem. R. P. (5) był tą osobą, do której miał trafić pierwszy transport (...) w 1998r. R. P. (5) powiedział A. W. (1), że jest zainteresowany każdą ilością (...). A. W. (1) więc ponownie nawiązał kontakt z P. S. (4), który zgodził się załatwić kolejne partie (...). W okresie od maja 2000r do sierpnia 2002r P. S. (4) regularnie dostarczał A. W. (1) kolejne partie „tabletek gwałtu”. Początkowo odbywało się to w ten sposób, że A. W. (1) jeździł do C. i odbierał bezpośrednio od P. S. (4) tabletki, nocował w akademiku, sam je przewoził przez granicę P.. Po upływie pół roku do roku czasu, P. S. (4) zaproponował, że sam będzie przywoził tabletki do C.. Przez pewien czas P. S. (4) sam przewoził tabletki (...) z C. do P., później chciał, żeby A. W. (1) wysyłał kogoś po niego na granicę. A. W. (1) polecił K. K. (1), aby jeździł na granicę z C., odbierał stamtąd P. S. (4) i przywoził go do C.. Płacił K. K. (1) za każdy taki wyjazd po 200-300 zł oraz zwracał mu za paliwo. Początkowo nie mówił K. K. (1) co P. S. (4) przywozi z C. dopiero później mu o tym powiedział. K. K. (1) przywoził P. S. (4) do P. ok. 5 razy. W sumie w omawianym okresie czasu P. S. (4) dostarczył A.W. 100.000 sztuk tabletek (...), za które otrzymywał po 1,40 zł za tabletkę. A. W. (1) następnie dwa razy w miesiącu wysyłał tabletki (...) do N. do R. P. (5) przesyłkami kurierskimi. R. P. (5) płacił mu za każdą tabletkę po 4,50 zł. Latem 2002r R. P. (5) podczas pobytu w (...) poznał osobiście P. S. (4), od tej pory przestał zamawiać (...) u A. W. (1).

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. W. (1) –k. 5081, 6095-6099, 9576-9578, 10181-10190, 12341, 12376, 12377, wyjaśnienia M. P. (1)- k. 8877-8886, 14382-14383, częściowo wyjaśnienia oskarżonego S. N. –k. 8396-8397, 13251-13258, wyjaśnienia A. W. (2) –12808-12809.

(...) to nazwa handlowa. Chemicznie jest to(...) jest to pochodna (...) o silnym działaniu uspakajającym i nasennym. Wykazuje właściwości zwiotczające mięśnie, przeciw lękowe i przeciwdrgawkowe. Jest stosowany w zaburzeniach snu, jako lek wprowadzający do znieczulenia ogólnego i w intensywnej terapii. Lek ten nasila depresyjny wpływ etanolu, przy jego stosowaniu może nastąpić nadmierna senność. Substancja ta jest umieszczona w grupie substancji psychotropowych wg. ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z 29.07.2005r, była także wymieniona w tej grupie w czasie obowiązywania ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z 24.04.1997r.

Dowód: opinie kryminalistyczne –k. 7680-7682, 7722-7724.

W czasie czynności przeszukania pomieszczeń mieszkalnych w domu oskarżonego S. N. przy ul. (...) w C. w dniu 18.10.2007r, znaleziono w kuchni pod stołem reklamówkę, w której znajdowały się spodnie dresowe marki (...). W kieszeni tych spodni ujawniono susz roślinny o wadze 2,4 g.

Dowód: protokół przeszukania –k. 4866-4870.

Ujawniony susz roślinny to ziele konopi- umieszczone w wykazie środków odurzających w załączniku nr 1 do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z 29.07.2005r.

Dowód: opinia kryminalistyczna –k. 7790-7792.

Spodnie dresowe (...), w których znajdowało się ziele konopi, nie należały do S. N.. Spodnie zostawił u niego jeden z pracowników sezonowych, których danych personalnych oskarżony nie znał. Oskarżony zakładał, że przedmiotowa marihuana zapewne należała do jednej z tych dwóch osób, które wówczas pracowały u niego przy budowie wiaty na drewno do kominka.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego S. N. –k. 5029, 13251-13258, 19190.

W czasie przeszukania osoby S. N. w dniu 18.10.2007r, zabezpieczono dwie słomki do picia napojów. Podczas badania stwierdzono, że w zabrudzeniach- opyleniach znajdujących się wewnątrz słomek znajdują się ślady kokainy. Słomki te S. N. wykorzystywał do wąchania kokainy.

Dowód: protokół przeszukania osoby –k. 4848-4852; opinia kryminalistyczna –k. 7036-7037, wyjaśnienia oskarżonego S. N. –k. 5031.

W dniu 6.12.2007r J. S. (2), po wcześniejszej konfrontacji z A. W. (2) i po konsultacji ze swoim obrońcą złożył wyjaśnienia dotyczące obrotu środkami odurzającymi przez K. K. (1).

J. S. (2) w 2002r bywał w agencji towarzyskiej (...). Spotykał tam K. K. (1) i A. W. (2), którzy zajmowali się ochroną w tym lokalu. J. S. (2) zajmował się wówczas wytwarzaniem i obrotem blendowanym paliwem. A. W. (1) wymuszał na nim płacenie haraczu, który nieraz odbierali od niego K. K. (1) i A. W. (2). Kolega J. S., S. G. (1) przemycił w owym czasie do Polski marihuanę, którą zabrały mu nieustalone osoby między B. a Z.. J. S. pomógł S. G. w odzyskaniu marihuany. Odzyskał marihuanę, która była zapakowana w dwie paczki owinięte taśmą samoprzylepną. W sumie obie paczki ważyły 45 dkg. J. S. co miesiąc musiał płacić haracz A. W. (1) po 8000 zł. Postanowił więc zaoferować zamiast pieniędzy marihuanę, której wartość szacował na ok. 7500 zł. Zawiózł więc obie paczki do agencji (...) i tam na parkingu przekazał je K. K. (1), powiedział mu jaka jest waga marihuany i jaką wg niego ma ona wartość, po czym zapytał czy musi coś dopłacić. K. K. (1) powiedział, że nie musi niczego dopłacać i że jeśli chce odzyskać marihuanę to ma 10 dni żeby przywieźć pieniądze. J. S. zebrał 8000 zł i w ciągu tych 10 dni przywiózł je do agencji (...).K., ale ten zabrał pieniądze i nie oddał narkotyków. Powiedział, że już ich nie ma, a pieniądze zalicza na poczet przyszłej „raty” haraczu. W czasie przekazania marihuany K. K. (1) spytał się J. S., czy ma może tabletki extasy. J. S. miał w domu 100 takich tabletek i zgodził się je oddać, myśląc, że zaskarbi sobie w ten sposób lepsze traktowanie. W domu odsypał z posiadanych tabletek 70 i oddał K. K. (1) na parkingu przy centrum handlowym (...). Przy przekazaniu tabletek extasy był obecny M. S..

Dowód: wyjaśnienia J. S. (2) –k. 6022-6023, 6024-6028, 15333, wyjaśnienia oskarżonego A. W. (2) –k. 2681, 3822, 12807, 12963-12964, 13012-13013, zeznania świadka M. S. (6) – k. 3501-3504, 14692-14694.

W zakresie czynu XIII zarzuconego oskarżonemu K. K. (1) i czynu LXXIV zarzuconego oskarżonemu S. N., sąd oparł się w swoich ustaleniach faktycznych, na dowodzie z wyjaśnień oskarżonego A. W. (1)- k. 4787-4788. A. W. (1) w śledztwie opisał swoją działalność przestępczą, w tym wyjawił okoliczności dotyczące swojego udziału w obrocie środkami odurzającymi. Wymienił swoje źródła zaopatrzenia w te środki, wskazując, że jednym z nich był S. N. w okresie od początku 2002r do maja 2003r. Wskazał ilości kupowanych od niego narkotyków, ceny za jakie je kupował, oraz sprzedawał, a także osoby, które wprowadzały fizycznie do obrotu środki odurzające zakupione przez niego. Wyjaśnienia oskarżonego w tym zakresie są szczegółowe, precyzyjne, logiczne. Nie ma żadnych podstaw, aby ocenić je jako dowód nieprawdziwy, lub niewystarczający dla poczynienia na ich podstawie przedstawionych wyżej ustaleń.

Przeciwko takiej ocenie wyjaśnień oskarżonego A. W. (1), obrońcy oskarżonych S. N. i K. K. (1) podnosili szereg argumentów.

Wskazywali, że dowód z wyjaśnień oskarżonego A. W. (1) jest odosobniony, niepotwierdzony innymi dowodami, a co za tym idzie, nie można na jego podstawie czynić w/w ustaleń, zważywszy także na fakt, że przed sądem oskarżony odmówił składania wyjaśnień.

Kwestia odmowy składania wyjaśnień przez oskarżonego A. W. (1) w postępowaniu sądowym, nie może rzutować na ocenę wiarygodności jego wyjaśnień składanych w śledztwie. W tym miejscu trzeba podkreślić, że prawo do złożenia wyjaśnień, jak i prawo do odmowy ich składania, jest jednym z fundamentalnych uprawnień oskarżonego i fakt korzystania z tych uprawnień nie może być oceniany w sensie negatywnym. Nie ma żadnej podstawy, aby jak to podkreślała obrońca oskarżonego K. K. (1), uważać wyjaśnienia A. W. (1) składane w śledztwie za „nieistniejące”, skoro odmówił ich składania przed sądem. Wyjaśnienia złożone w śledztwie są dowodem w sprawie i podlegają takiej samej ocenie jak każdy inny dowód, mogą też służyć za podstawę czynienia ustaleń- o ile są prawdziwe, jak każdy inny dowód. Warto zwrócić uwagę, że oskarżony K. K. (1) odmawiał w śledztwie wyjaśnień, jak i przed sądem po odczytaniu aktu oskarżenia zgodził się odpowiadać wyłącznie na pytania swojego obrońcy. Wyjaśnienia złożył dopiero na zakończenie postępowania w sprawie. Sąd w żadnym wypadku nie ośmieliłby się na stawianie tezy, że takie postępowanie to dowód koniunkturalności oskarżonego i niewiarygodności wyjaśnień składanych na koniec postępowania. Oskarżony po prostu skorzystał ze swojego prawa. Warto na to zwrócić uwagę, bowiem zdumiewa ta niezwykła dysproporcja w ocenie dowodów, prezentowana przez obronę, w zakresie możliwości korzystania z uprawnień oskarżonego w procesie, w zależności od tego, czy dowód ten jest korzystny dla oskarżonego K. K. (1), czy też nie. W każdym razie fakt odmowy składania wyjaśnień przed sądem przez A. W. (1) nie ma znaczenia dla oceny wiarygodności wyjaśnień, które złożył w śledztwie.

Jest faktem, podkreślanym przez obronę oskarżonego S. N., że A. W. (1) był z nim w konflikcie. Z pewnością można powiedzieć, że konflikt i zerwanie wzajemnych stosunków, datuje się od jesieni 2004r. W czerwcu 2004r A. W. (1) został tymczasowo aresztowany i zwolniony z aresztu w listopadzie 2004r. S. N. przyjął „na poczet” załatwienia zwolnienia z aresztu A. W. (1) 10.000 zł od jego przyjaciela T. W. (1), o czym była mowa już wyżej. A. W. (1) był przekonany, że S. N. wyłudził te pieniądze, że oszukał go i jego przyjaciela. Jednak fakt istnienia tego konfliktu, nie daje podstaw do dezawuacji wyjaśnień A. W. (1). Podobnie wydaje się pewne, że A. W. (1) był dłużnikiem S. N., w każdym razie S. N. uważał, że A. W. (1) nie rozliczył się z nim ( chodziło o kwotę niemal 30 tys. zł ). Jednak i to samo w sobie nie stanowi wystarczającej podstawy aby dezawuować wyjaśnienia A. W. (1) ze śledztwa. Trzeba bowiem pamiętać, że A. W. (1) w wypadku udziału w obrocie środkami odurzającymi złożył wyjaśnienia, w których nie tylko opisał swoją wiedzę o udziale w tym procederze innych osób, ale przede wszystkim opisał swoją w nim rolę. Gdyby oskarżony